(navigation image)
Home American Libraries | Canadian Libraries | Universal Library | Community Texts | Project Gutenberg | Children's Library | Biodiversity Heritage Library | Additional Collections
Search: Advanced Search
Anonymous User (login or join us)
Upload
See other formats

Full text of "Polska wieków średnich"

This is a digital copy of a book that was preserved for generations on library shelves before it was carefully scanned by Google as part of a project 
to make the world's books discoverable online. 

It has survived long enough for the copyright to expire and the book to enter the public domain. A public domain book is one that was never subject 
to copyright or whose legał copyright term has expired. Whether a book is in the public domain may vary country to country. Public domain books 
are our gateways to the past, representing a wealth of history, culture and knowledge that's often difficult to discover. 

Marks, notations and other marginalia present in the original volume will appear in this file - a reminder of this book's long journey from the 
publisher to a library and finally to you. 

Usage guidelines 

Google is proud to partner with libraries to digitize public domain materials and make them widely accessible. Public domain books belong to the 
public and we are merely their custodians. Nevertheless, this work is expensive, so in order to keep providing this resource, we have taken steps to 
prevent abuse by commercial parties, including placing technical restrictions on automated ąuerying. 

We also ask that you: 

+ Make non-commercial use of the file s We designed Google Book Search for use by individuals, and we reąuest that you use these files for 
personal, non-commercial purposes. 

+ Refrainfrom automated ąuerying Do not send automated ąueries of any sort to Google's system: If you are conducting research on machinę 
translation, optical character recognition or other areas where access to a large amount of text is helpful, please contact us. We encourage the 
use of public domain materials for these purposes and may be able to help. 

+ Maintain attribution The Google "watermark" you see on each file is essential for informing people about this project and helping them find 
additional materials through Google Book Search. Please do not remove it. 

+ Keep it legał Whatever your use, remember that you are responsible for ensuring that what you are doing is legał. Do not assume that just 
because we believe a book is in the public domain for users in the United States, that the work is also in the public domain for users in other 
countries. Whether a book is still in copyright varies from country to country, and we can't offer guidance on whether any specific use of 
any specific book is allowed. Please do not assume that a book's appearance in Google Book Search means it can be used in any manner 
any where in the world. Copyright infringement liability can be ąuite severe. 

About Google Book Search 

Google's mission is to organize the world's Information and to make it universally accessible and useful. Google Book Search helps readers 
discover the world's books while helping authors and publishers reach new audiences. You can search through the fuli text of this book on the web 



at |http : //books . google . com/ 




Jest to cyfrowa wersja książki, która przez pokolenia przechowywana była na bibliotecznych pólkach, zanim została troskliwie zeska- 
nowana przez Google w ramach projektu światowej biblioteki sieciowej. 

Prawa autorskie do niej zdążyły już wygasnąć i książka stalą się częścią powszechnego dziedzictwa. Książka należąca do powszechnego 
dziedzictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasły. Zaliczenie książki do powszechnego 
dziedzictwa zależy od kraju. Książki należące do powszechnego dziedzictwa to nasze wrota do przeszłości. Stanowią nieoceniony 
dorobek historyczny i kulturowy oraz źródło cennej wiedzy. 

Uwagi, notatki i inne zapisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, znajdują się również w tym pliku - przypominając 
długą podróż tej książki od wydawcy do biblioteki, a wreszcie do Ciebie. 

Zasady użytkowania 

Google szczyci się współpracą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materiałów będących powszechnym dziedzictwem oraz ich 
upubliczniania. Książki będące takim dziedzictwem stanowią własność publiczną, a my po prostu staramy się je zachować dla przyszłych 
pokoleń. Niemniej jednak, prace takie są kosztowne. W związku z tym, aby nadal móc dostarczać te materiały, podjęliśmy środki, 
takie jak np. ograniczenia techniczne zapobiegające automatyzacji zapytań po to, aby zapobiegać nadużyciom ze strony podmiotów 
komercyjnych. 

Prosimy również o: 

• Wykorzystywanie tych plików jedynie w celach niekomercyjnych 

Google Book Search to usługa przeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w niekomercyjnych 
celach prywatnych. 

• Nieautomatyzowanie zapytań 

Prosimy o niewysyłanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwiek rodzaju do systemu Google. W przypadku prowadzenia 
badań nad tłumaczeniami maszynowymi, optycznym rozpoznawaniem znaków łub innymi dziedzinami, w których przydatny jest 
dostęp do dużych ilości tekstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystania z materiałów będących powszechnym 
dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni. 

• Zachowywanie przypisań 

Znak wodny "Google w każdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ułatwiania znajdowania dodatkowych 
materiałów za pośrednictwem Google Book Search. Prosimy go nie usuwać. 

• Przestrzeganie prawa 

W każdym przypadku użytkownik ponosi odpowiedzialność za zgodność swoich działań z prawem. Nie wolno przyjmować, że 
skoro dana książka została uznana za część powszechnego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych, to dzieło to jest w ten sam 
sposób traktowane w innych krajach. Ochrona praw autorskich do danej książki zależy od przepisów poszczególnych krajów, a 
my nie możemy ręczyć, czy dany sposób użytkowania którejkolwiek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować, że dostępność 
jakiejkolwiek książki w Google Book Search oznacza, że można jej używać w dowolny sposób, w każdym miejscu świata. Kary za 
naruszenie praw autorskich mogą być bardzo dotkliwe. 

Informacje o usłudze Google Book Search 

Misją Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby stały się powszechnie dostępne i użyteczne. Google Book 
Search ułatwia czytelnikom znajdowanie książek z całego świata, a autorom i wydawcom dotarcie do nowych czytelników. Cały tekst 



tej książki można przeszukiwać w Internecie pod adresem http : //books . google . com/ 



<J T 



-^r 







V ' #. 











c ^c ^ < ■ c <-■' '^^ V '^ > ' '" "^ ' 

, . .: < <. . - '. c ^' ' '^- < 

C e ^ C C' «^ c c '■ '* ■ 
C <<' C C'C c c. C <-< ' 

c <jf<.cc( d c; cc < c t 

- r cer CC C << C C^ 

CC' S-- ^ 

, . < cc V « <; C 

■ / . , . - cc: c c-cC Cj.i 

* ; V . < cc ccv cc c < 

< ^ *t . ccc co c-r c 
> , * cc c 

. c • • c < * ' < ', *: ' 

< < < <^ c 

^■. <: " ■■ ' <L • .: C C' C ' ' * \. • ' c ■ 


< 








c 

c 








i 
i 
( 

t 

( 

i 




.HTANFOftD ONtytftSiTY LIBRARIES 




C( 

c c Cc 

C C CC' 

< C * cc f 

C < ^ t 4 

< f ' ii 

'■ ( ( ^ 1 
^. ^< cc fiL« 

c c 

et cc i - 
_ cc rr . 








C Cct.< 

c c«^ < 


C ■<- C( «. <■ 

^, C <UC '(' ' 


C * 

C Ci 1 

C Cf 


|V^ 


c c « 

<^ Cv. < 


< 

?^< c c 

r 


i^^^^^^^^^^^^^^ 


< 


5 M 


^^^m 





POLSKA 



WIEKÓW ŚREDNICH. 



l-v e l^^J^a .^ 



^ 



'l. 



POLSKA 

WIEKÓW ŚREDNICH 

CZYLI 

JOACHIMA LELEWELA 

W DZIEJACH NARODOWYCH POLSKICH 
POSTRZEŻENIA. 



TOM IL 



VI. o ZWIĄSKACH Z NIEMCAMI KRÓLÓW rOLSKICH 

I TITULE JICH KRÓLEWSKIM. 
VII. ZDOBYCZE BOLESŁAWA WIELKIEGO. 
Vni. BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 
IX. GROBOWE NAPISY I GROBOWCE BOLESŁAWÓW 

W POZNANIU I OSSJAKU. 
X. OPISANIE POLSKI I JĆJ SĄSIEDZTWA ZA CZASU 
BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO. 



POZNAŃ. 

NAKŁADEM J. K. ŻUPAŃSKIEGO. 

1856. 



'X>^W^o 



UH 



rusna/i «.zu'cnkAini Ltidtrika McrzbHel?a. 



.?*'-■■. I 



PORZĄDEK RiZECZY 

TOMU DRUGIEGO. 



ZBZÓDŁA, na które pdwo}jwa6 się pr^yą^to. .:....•.'.. 

KOLĆJ ZDARZEŃ, które sł^* w nast^pYiy^; badkwczyi^i 
rozprawach objaśniają, albo na które powołać się przjrbzłi).' 

VI. o ZWIĄZKACH Z NIEMCAMI KRÓLÓW 
POLSKICH I TI.TULE JICH KĘOLEWSOT, 
DO CZASU SYNÓW KRZYWOUSTEGO. 

Wstępy 1, widzenia różne co do dani ititałn* 

Stosunki poliźiczne Stawian z Niśmccmd przez Ufpro- 
wadzenie chrześcjaństwa. -^ 2, apostolstwo Niemcó# oręine': 
3, ucisk; zwierzchnicy korzystają; 4, koiciół i cesarstwo Jedno. 

Przyjęcie chrześcjaństwa przez Mieczysławd 966, 96^. 
— 6, Jordan, Gero, Dombrówka; 6, nowochrzczjenj^c jest, w ko- 
ściele i cesarstwie. 

Mieczysław członek rzeszy niemieckiśj; Polska 
ochrzczona 965 do 988. — 7, Mieczysław urósł; Jordan; 8^ 
zwycięzca Udona; mi^źonek Ody krzewi chrześcjaństwo. , * 

Dalsze dowody ^ że Mieczysław naleiy do rzeszy nią*, 
mieckiójy 984 do 992. — 9, daje kontingensą; wspierany; 
marchjo. 

Bolesław królem polskim uznany; królestwo polskie 
od wszelkiij zależności uwolnione^ lOÓO. — 10, Oda wy- 
gnana, kontingens dostawiony, Sławiańszczyzna zdob3rtaj 11, Otto* 
w Gnieźnie, traktat; 12, warudki jego; 13, następstwa. 

W różnym szczęściu wojenny m^ ani z królestwa poU 
skiegOy ani z krajów zdobytych J^iemcy od Bolesława wiel^ 
kiego źadnij nie wymagają podległości 1008 do iOlS. — 
Polska. Tom II. 1 



tl PORZĄDEK 

Ii, Zajazd Lusików; 15, Czechów; pokój w Poznaniu; 16, po- 
kój w Meriebarga ; 17, pasowanie na lycerza; 18, pokój Budi- 
sziński, warunki; 19, służba kościołowi; kontingens od cesarza. 

Wtadzcy polacy od aamego początku panów dnia Pia* 
stóWf noszą titui króla, — 20, kronikarskie titułoirania ; 21, 
Mieczysława; królowie polscy; 22, sławiańskich mian król, książę, 
przekład łaciński. 

Znamiona królewskie. — 28, wkładanie korony na głowę; 
34, włócznili rom&jM 

Bolesławowi titui króla przez Ottona przyznany 1 000. 
— 25, Otto obdarza żmMiiioflaMii ; 25, kiedy? próżność jego, 
tron złoty. 

Bolesław stara się o namaszczenie 1004, 1005. — 27, 
to zależy od papieża; 28, kronikarskie i legend plątaniny; 29, 
świętopietrze ; 80, Ody w Rzymie darowizny ; 81, zamysł stara- 
i^'a ti^ o namaszczenie, pustelnicy pozabijani; B 2, bezkarnie ; in- 
Irigi wBzymie. 

Koronacja namaszczalna Bolesława wielkiego i jego 
nijL$tgypciw* — 95^, Bolesław koroittrjjs się; 84, toż Mieczysław IŁ; 
8^1 )^k^ 2 ceiarjtwem zą}^ia; 86, Bezbrajlm i korona; 87, Bixa 
królowa i Kazimirz. 

Koronacja Bole§tawa szczodrego 1077. — 88, uro- 
<'«yM»; 8^, co o tym krajowi pisarze; 4^ dla czego się tym ce- 
Mirstwo obraża. 

Królowie następni nie koronują się, titułustaje^ zmia- 
wet^ wyobraień, -^ 4ty mniemanie o koronowaniu przez Ottona; 
42 < cesarz namaszcMłną udziela Czecłiom; Władysław Herman 
i Krzywousty królami czczeni; 48, urojenie o odjęciu. 

Stosunki królów polskich z Niemcami i Czechami, od 
Bolesława wielkiego do Krzywoustego, I025doii02. — 
44, Mieczysława II.; 45, Kazimirza; 46, wierny cesarstwu; 47, 
Crecbom się opłaca; Bolesław śmiały; 48, ścisła przyjaźń Wła- 
tly^hiwa Hermana z dWorem cesarskim; 49, Czechom danina. 

Domaganie się dani przez Niemców urzędowe, obja- 
wia się^ za Bolesława IlL, 1109, 1185. — 50, rozerwanie 
jedności cesarstwa z kościołem ; najście Henrika V ; 51, upomi- 
nania się Loturjusza z powodu Łutików. 

Synowie Krzywoustego i zakończenie, — 52, Polski 
ji^ne od jinnycli kri^ów z cesarstwom stosunki; 5 3, najście Fride- 
riSa Łarbąru^sy; {^4, nie wy«aga dani. 



KraCZY. ID 

VII. ZDOBYCZE BOLESŁAWA WIELKIEGO. 

1, Panowanie Polski za Mieczysława; 2, o-zdobycząeh Bo* 
lesława Wielkiego powieści kronikarzdw krajowych najdawniej- 
szych od roku 1100 do 1250; 3, o zdobyczach BoWai^a wiel- 
kiego powieści przejistaczają się u krajowych kronikarzy prze^ 
Długoszem, od roku 1250 do 1450; 4, o zdobyczach Bolesława 
wielkiego powieści długoszowskie i kromerowskic wiernie powta; 
rżane od roku 1450 do 1800; 5, zdobyczia Bolesława wielkiego, 
oznaczone przez ostatnich historików; Ć, zdobycze FomorJ^ i to^ 
mniejszych ludów sławiańskich ; 7, zdót)yćz Sileżji, CKrobac^ 
if Krakowem «t db Ihinaju, roku' ^99-; fi', ^dobj^cie Łtftikdw, 
Miłzjendw, Sfrbji, Czech i Morawji, roku 1002, 1008 ; 9, utraty 
zdobyczy na zachodzie roku 1004, 1005; 10, 11, IS?, zdtebjrciife 
nkutratne Łuz&ów i Milzjenów 1007 , Łubusaw 10il»V'Pokdj 
wMerteburgu 1013; 12, 18, dalsza wojna, pok^ w^BudMiilitii^ 
1018; 14^ sdobycz Basi vbku 1018^ 1019; 15, zako^c8ÓiHti^«' 

Vn. BOLESŁAWA SZCZODSEtSOi C^ftl 
ŚMIAŁEGO tTPADEit. 

Wstęp. , 12: ; 

O śmierci Stanisława biskupa^ powiesi Golkh ^) pi^^y- 
pominana przez Sarnickiego, wyjaśniona; 3 ^ text Mateuszu po- 
sądzony. ...;*:. 

Powieść o wojnach Bolesławą szczoehegoy JkhUuiNt 
przerobił z Galla, — 4, 5, 6, porównanie testów. 

Wojna domowa z ludem^ własną jest Mateusza po- 
wieścią; uHyp do Wągier wziąty jest X Gralla\ — f ^ Vqji» 
domowa, srogość ; 8y ustęp do Węgier ; 9, porównanie teoctl^; 
10, 11, omówienia Bolesława i zgon. '■ ■ " 

lAst o śmierci Stanisława i o ustępie Bolesława do 
Węgi&r, chfli jest dla kromki Mateusza zbyteczń^.^ ^ ^h 
Samicki go nięisnał; 13, 14, 15, gdyby miał być podsunięty, 
trzebaby mieć W podejrzeniu liczne' jinne ustępy ; niepodóDień- 
stwo zmyślenia ; jest autenticzny. 

Zrzódła żywo dar za świętego Stardsława co ma 
z Galla^ , — 16, 17,. żywociarz i pismo o cudach świętego Wo^ 
ciecha *« powieści oBoleriawie wielkim, jedno brzmienni; w oajrsi 
grunt, Gallus. 

Zywodarza święteao Stanisława do •panowgma Ba»^ 
lesława szczodrego zrzódtem, Mateuegf. — I8, 19^ porówMP' 

1» 



nr. POitiSĄDKK 

i^v.te3i^W| p^wftanią ludu i 2aw«i^tośoi Bolesława; 20, 21, 
imiana stanowiska w powieści i powołanie się iywociarza na 
kronika Mateusza. 

Zpoociąrza pomeśó o śmierci świętego Śtanistawa, 
tbzięta z Małeueza. — 22 — 26, porównanie textdw; odmiany 
w ik>wtdrzeniu. 

Powstanie ludu po zgonie Mieczysława II,, 1086 do 
1042, — 26, usposobienie; 27, najście Czechów, ruina ekrze- 
ścjaństwa; 28, o co szło ludowi? jaki z tąd wypadek; 29, Ma- 
sław; Mateusza omawianie kmiecego rodu Piastów. 

! Powstanie ludu za Bolesława szczodrego ^ 1078 do 
1P81. — 80, usposobienie; 81, Bolesław wojenny; 82, o oo 
•sło Indowi. 

n Bolesława szczodrego upadek. — 88, 84, smrowy w do- 
pśłiiiaaiu sprawiedliwości; 86, spiski nań, nowy obyczaj; 86, 
ustęp do Węgier; 87, cześć przez zleckciców wyrzędsona pamięci 
biskupa Stanisława. ^ 

Zgon Mieszka 1089. — 88, sprowadzony, otruty; 89, 
K nim starego obyczaju nadzieje ; pokuta i nagrobek Bolesława 
śmiałego. 

Oburzenie się na ogólny bieg losu, jakiemu uległ lud. 
^—40, di^btazgowe kronikarskich wyrazów wyrozumie wae^e ; 41, 
z jakiego stanowiska uprzedni los ludu ukazuje się; 41, stopnie, 
jakiemi lud politicznie podupada; 41, toi w towarzysidoh sto- 
sunkach. 

Przewidzenie^ jakie się dadzą widzieć stoeunM mię- 
dzy zlechcicami a kmieciami. — 48, dwojaka posiadłość dwo« 
}ald itan obywateli; 44, kiedy kmiecie gór^, jak było, 46, jak 
sobie zleohcice poradzili. 

IX. GROBÓtCT NAPIS BOLESŁAWA WIEL- 
KIEGO W POZNANIIJ, TUDZIEŻ GROBOWIEC 
BOLESŁAWA ŚMIAŁGO W OSS JAKU. 

1, Poznański grobowy napis Bolesława wielkiego zacze- 
^t)y; 2, 8, wiadoiiiośei o nim podane; 4, ju^ zniszczony; 6, 
tezt z wonjantami; 6, o^sjacki Bolesława śmiałego późniejszego 
utworu; 7, ze sztychu o piśmie poznańskiego; 7, leoniny; 9, 
Chrobry; 10, mnich; 11, 12, tituły, koronacja; 13, późniejszego 
tedy utworu; 14^*ossjacki; 16, 16, dwie jego części; 17, po- 
kuta; 18, myśl obu odniesiona do losów Łokietka 



RZECZY. ▼ 

X. OPISANIE POLSKI I JŻJ SĄSIEDZTWA 
ZA BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO 1102—1139 
OPISUJĄCY EDRISI NUBEJSKI 

Wstęp, — 1, łacińscy pisarze; arabscy, Edrisi* 

Łacińskie Polski opisanie Galla i Helmolda. — S, 
krańce Polski; 4, podzia} Sławiańszczyzny ; 5, płody Poliki; 
6, Helmold. 

Polska przez podruiujących znana. — Benjamin s To* 
deli, Petaclija z Ratisbony; 8, jinni Polski odwiedzacie. 

Arabskie Polski opisanie przez Edrisego. — $, kra- 
jobrazy i opisanie Polski ; 1 0, uczeni w Polszczę. 

Prusacy. — 1 1, z Edrisego nic; 12, z Helmolda. 

Pomorze. — 12, w północy Noteci; 18, nad Odrą bi- 
skupstwo. 

Seleucja^ Luty. — 1 5, wisileni; 1 6, pod Polską; 1 7, djeeezjc. 

Saxonja. ~r- 18, co jest; 19, miasta u Edrisego. 

Czechy i Karinija^ Węgry wedle Edrisego 1154. — 
20, Karintja; 21, 22, Boemja; 28, Onkarja. 

Miasta polskie w Gallu i Edrisim. — 24, u Galla; 25, 
26, u Edrisego; 27, Ruś. 

Arabskie Rusi opisanie Edrisego. — 28, 29, 80, Ruś 
południowa; 81, Estonja; 82, Ruś północna; |S8, Ruś turecka; 
34, Nibaija. 

Komanie Połowcy wedle Edrisego i Petachji. — 35, 
jich napaści; 36, miasta nad Dnieprem; 37, na stepach; 88, 
morze Rusja; Tmutarakan; 30, Komanja, Chazarja, Alanja; 40, 
obyczaj Połowców; 41, Bartas. 

Handelj przemysły zmiany towarzyskie. — 42, 48, 44, 
45, przedmioty handlu i przepychu; 46, Kijów; 47, drogi han- 
dlowe ; położenie Polski ; 4 8, żydzi, zmiany ; 4 9, zmiany w Polszczę. 

Polska- Lechja, podziały jSj. — 50, rozsypaność Sła- 
wian; 51, Łechici; 52, Krakowskie; 58, Lechja; 54, Pomorza- 
m'e; 55, działy synów Władysława Hermana; 56, synów Krzy- 
woustego; 67, hjerarchji; 58, biskupstwa lubuskie, kruszwickie; 
59, proyinciae, region es. 

Grody f zamki i wsi w Polszczę czyli Lechji. — 60, 
o tym krótko; 61, Pomorze; 62, zmiany a trwałość w Lechji ; 
68, rozciągłość metropolji; 64, prowincja Żnin; 65, Gniezno i co 
na zachodzie Warty; 6 6, Kujawy, Ner, Czerwińsk; 6 7, Krakowskie. 

8KAZÓWKA ABECADŁOWA rozważanych lub wspomi- 
nanych rzeczy. 



// r\' { 



ZRZODŁA 

na które powoływać się przyszło. *' '*' 



W pismach pierwszego tomu, rozpntwiijąc nad rlr- 
ćoymi przedmiotami, wiele nieraz opuszczalijimy wątpli- 
wości nierozstrzygnionych. W pismach tomu difbgtegOy 
przedewszystkim czasy dwu pierwszych BoleshiwSw 
obejmujących, mamy pociechę, nieledwo wszystko sta^ 
nowczo objaśnić, do czego posłużyły nam dostatecziię 
zrzódła. Albowiem grzeszylibyśmy gdybyśmy na brak 
jich narzekali: utyskujmy raczćj, że się chwytano jało- 
wych, chudych powieści, jakie później z przyponmie* 
nia skreślono, które, przypominając dawne zdarzenia^ 
potwornie je koszlawiły, a zaniedbywano czerpać #ti 
współczesnych. 

W badaniach prawdy, pierwszym obowiąskiem jest 
pytać naocznych świadków, świadków współczesnych, 
zdarzeniom obecnych, z pierwszych ust powtarzająeydi: 
a takich czasom Bolesławów prawdziwie niebraknie. 

Porzućmy późniój piszącyd) dziejarzy naszydi, Ifb 
oni nic nam pewnego niedostarczą w obee tych co ^ 
współcześni. Po długich latach ogólnym przestiwiji 
wyrażeniem, dorywczo zapisują przypomnienia, obś ta* 
pisują, aby mnogie zdarzenia milczeniem pomijać, sC*^ 
Uamus, aby je w zapomnienie, obUtnoni podać. Fa-^ 
rzućmy jidi w każdym razie w którjrni cfcto piMn^ 



ym ZRZÓDŁA. 

obecnym piórem uiepospolity zasób wiadomości dostar- 
czają. Kiedy zamierzamy przeszłość z zapomnieDia wy- 
dobyć, o nićj w należytym poszczegulnieniu rozprawiać, 
prawdziwie, ci, co w zapomnienie puszczać zamierzyli, 
przemilczeniem się pokryli, przez żaden żywy sposób 
objaśnić nas niemogą. 

Panowanie pierwszych pochrzczonych Piastów miało 
rozgłos po Niemczech od Elby do Mozy. Chciwie, 
czasem ze stracheto nasłuchiwano najświeższych wia- 
domości z Fplski.. Gpńcy polscy przebiegali Niemcy, 
sami królowie polscy zjeżdżali do Niemiec, opowiada- 
cze chrześcjaństwa w Polszczę wsparcie i opiekę zusj- 
djWAJii; , jb^lpipy i pan7 niemieckie jeździli umawiać 
81^ ce9ax;^J^9ls^^ pdwiedzali; Niemki byli królowemi, 
Fuifto:^ liczne i pokrewieństwa między figurującemi 
pf^iąiS(| nj^mifpkiemi, liczyli. Współcześni mnogie te 
spotkfljfua, zapisywali.; , W Merseburgu, Bremen, Uil- 
4e9bęi(nj^of)t)ej> £^wedlimburg, Fulda, BrunwjUer, 
Ctrecb^ i,, p^; jii^yćh miejscach i klasztorach otwarte 
były kffggi.db ;cąpisywań.. Zakoimicy i biskupi, kan- 
clerze państwa, kpniici obecnych zdarzeń kreślili, gd:^ie 
jak. ^ ^ifidy Jcrólów , polskich widzieli* jak i kiedy co 
flis ?fy4arzyło'w Pojiszcze i w Niemczech z powodu 
zajścia sąsiedniego. Ginie jaki pan niemiecki w po^ 
trzebią j;«{^oląki, iwierją,. król polski, nekrologi zakonne 
dzień . ;[;ap}«iy4. ,!Rf>k po roku ciąg zdarzeń, często 
diiian^ nielędwie godzinami zapisywany. Ledwie Bo* 
lesław do Kijowa wj[echał, duchem wiadomośd o , tym 
zaniesioną w śród.Nicmdec w kroniki zapisana. Czyny, 
ffłowa .fFyrzeozon^ w otwarte ciągłe annały wciągane. 
JęjSięn fp drj^pm następował zapisy wacz, aby je jak 
dzienniki ówczesAą przeciągać. Jedź do Fuldy, do 
Hildesheim, lyrjsysz tam współczesne owego czasu, do- 
tąd ocalqne> różnego jak po sobie następowały pióra, 
ciągle zapisy wąmSy, a to dla tego aby zdarzenia obljivicni 



ZBZÓDŁA. IX 

niepopadły. Dotykają,c pisma, ujrzysz i dotkniesi^ sią 
niekiedy działae3y spraw owego, wieku, posłyszysz jiob 
głos, bo mówld cbeielj^ a óo jim pocieohę przynioiłoi 
00 jim strapieniie sprawiło, o tym nie milczeli. Są 
i dokumenta z owych czaaów, bulle i listy papie&kie» 
diploDSAtą, mianowicie nadań i fundaoy. Zrzódła pra* 
wdziwie mnogie, ogromny dostarczające zapas wiado- 
mości, badaczowi należy z nich sumiennie korzystid 
A każdy co tych zrzóddt dotknie, niechaj wprzód Mm 
siebie zapyta czy niejest w błędzie, czy sam się niemyli, 
nimby się poważył współczesnego świadka o zmyślenie 
posądzić, albo nieświadomość lub błąd mu zarzucić* 

Uczyniwszy t$ uwagę, do tego drugiego mia&ot 
wicie ściągającą się tomu, obliczamy lat porządkiBBl 
zrzódła, na które w tym tomie powołać się przyszła 

94t7, Masudi Kotbeddin dziejop. arab. zmarły 957. t : 

950, Ab'^ Ishah istachri, geogr. arab. 

959, Konstantin porfyrogenita. 

960? geograf bawarski \ 

966, t Flodoard. 

968, Xut^rand,. ticinenais, biskup kremoóski. u 

968, Witikind korbejski, , . :\\\ 

977, Ibn Haukal bagdadeński, geograf arab. ; i : 

993, annalista hildeshejmski I. ^ 

995, donacja Ody, Gnieziaa i Polski papieżowi. 

999, Jan kanaparz, żywot święt. Wojciecha. 

999, Richer remeński. 

999, Ademar. 
1002, annalista kwedlinbnrgaki, z powieści Adekidy 

siostry Ottona III. 
1005, Bruno, żywot św?ęt. Wojciecha. 
1008, t Aimon. . , ; 

1018, t Ditmar, biskup merseburgski. ! ' 

1021, Adalbold, biskup utrechtski f 1027. 

1022, annalista hildeshejmski II (Thangmar). t 



t ZRZÓDŁA: 

1025, annalista kwedlimburgiski. 

1030| Abu JRihan biraógki) geograf arabeki. 

lOdSy annalista hildeshejmski III (Wolflier). 

UUOf Phir Damianie żywot ^więt Bomnałda. 

10409 Othloy śywot Wolfganga biskupa ratisbońakiego. 

1046, Wippo, kapelan dworu, żywot Konrada sa^ 

liokiego. 
1004) t ^erfMan -oontractns. 
1063, annales ocrtrbejenses, od roku 841, następnie przes 

^ > 'Współczesnych {Hsane. 
1076, mmoha brunwillerskiego żywot Ezona, Mathildy 

i Ryxy. 
10T6^ list Grzegorza YII do Bolesława śmiałego. - 
9076, Adam bremenski, kanonik. 
1077;. Lambert z Aszafenburga, zakonnik. 
1086, ^preywil^ Henrika IV na biskupstwo pragskie. 
1090, Berthold konstancjeński , kontinuator Hermanna 

contractus. 
1101, annalista hildeshejmski IV; klerik biskupa Udona. 
1110, GalluSy kroniki polskićj księgi I i II. 
1110, Hartwik biskup ratisboński, żywot święt. Stefana. 
1112, Sigeberłua gemblaceński. 
1116, Nestor^ mnich kijowski. 
1120, Idziego legata, zatwierdzenie Tyńcowi nadań 

Boleetawa III i Judity. 

1124, chrottioon pegaviense, czyli mnicha pegavskiego, 
życie margrab. Wiperta. 

1125, t Kosmaa pragski. 

1186, bulla Innocentego II, obliczająca posiadłości ar* 

cybiskupstwa gnieźnieńskiego. 
1137, annalista hildeshejmski V, paderborneńczyk. 
1140, interpollator Ademara. 
1140, żywot Ottona bambergskiego. 
1150, annalista Saxo. 
1154, Edrisi nubejski, geograf arabeki. 



ZRZÓDŁA. XI 

1158, t Otto frisingeński. 

1160, Radewikj o sprawach Friderika rudobrodego* 

1161, presb. Diokleae. 

1166. t Mateusz^ biskup krakowski. 

1167, Wincenty j pragski. 

11739 Helmold bozowieński presbyter, dzieje Sławian 
1173, t Benjamin z Tudeli, ben Jonas, podróż. 

1185, Petachja z Ratisbony, podróż jego opisana przez 
Juda Chasid. 

1186, Saao grammatik, pisarz duński* 
1188, chronograf Saxo. 

12269 Henrik Łotwak, proboszcz Ymer. 

1^40, kronika węgiersko-polska, czyli legenda o świę- 
tym Stefanie. 

1247, Jan Piano Karpinie Włoch, franciszkan, podróż. 

1267, Benedikt Polak, franciszkan, towarzysz podróży 
Jana Piano Karpini. 

1247 — 1250, o cudach świętego Wojciecha. 

1253, Wilhelm Ruisbruk, (Eubriquis) franciszkan, po- 
dróżnik. 

1260, żywot świętego Stanisława, (Wincenty), 

1261, Naaeir Eddin, astronom i geograf arabski, zmarły 
1273. 

1281, Gnido Colonna, tak zwany anonym notariusz 

Beli. 
1295, Marek Paweł, veuecjanin, podróżnik. 
1323, Abulfeda, arabski geograf, zmarły 1331. 

Ta lista służy do kilku badawczych tego drugiego 
tomu rozpraw. 



/r- 



',.{- 



KOLEJ ZDARZEŃ 

które się w następnych badawczych rozprawa^ 
objaśniają j albo na które powoływać się ^' 
przyszło. 

862, Waijagi Rney, sadowią się koło Ladogi: Ritfft- 

Sineus i T!Vuvor. 
862, z Warjagów Dir i Askold, wyganiają a Eijdi^ 

Chazarow. . ■ ' r- 

871, Method chrzci czeskiego Borziwoja. 
880, Wiching biskupem Nejtra. 
880, król królów z lechita Popiel strą oonj, Ziemowit 

syn kmiecia Piasta przez Polan na tron wynie^' 

siony. 

884, Methodój wzywa Wyszewita wiślickiego aby 
chrzest przyjął, jeśli chce w doma pozostać. 

885, Madjary od Pieczyngów parci, koło Dniestru. 
894, zgon Świętopługa morawskiego, Mojmir. •— Ma- 
djary zajmują Eroagą. ^ 

907, Morawy upadły, Madjary panują; morawska 
obrządku słowiańskiego ludność rozbiega się, 
Popiele z Wiślicy wyparci; Michał 33^1 Wysze- 
wita do Zachlumu serbskiego ustępuje. 



XIV KOL*.J 

922, Henrik ptasznik, zburzył Lubiisuę nad Odrą, na 
Winulów nadodrzańskich dań nałożył. 

9?7, w Czecliach Ludmilla umęczona. 

928, 929, Henrik ptasznik urządza marchje. 

946, Otto zakłada biskupstwa u Winulów. 

955, poselstwo króla Slawów gebalim (Chrobackiego) 
do kalify Korduby. 

958, Jordan biskupem polskim w Poznaniu. 

963, Gero margrabia zdobywa Łuzików i Selpulów; 
przyciska Mieczysława, który się uznaje cesar- 
stwu uleg|ifJłN|i>i p(i iWait^i l«5lgeony margrabią. 

965, Mieczysław poślubia Dombrówkę. 

906) łiiBimpstw^i' pragiskid założo»e« ^ » 

967, Wigman .e poi¥ioc% Mieczyahiwa Ji^wojowaiiy. — 
Bolesław się naroda^ił. 

968, Otto zakłada arcybiskupstwo magdeburgskie i jinne 
biskupstwa. 

9R[9ii>^d{)| #4 iMiec^y«|AW« W( głowęj pobity;, a M 

czerwca, pod Cidini, Sigfrid.od iGi(teburft*.> 
^73r <bi8kui^tVV0 prftgakie Mtoiovk^i /. . , 

973, Mieczysław na zjeździe w Kwedlimburgu^ 'gdzie 
pacifikacj*. / v . fil n- 

974, Henrik duk bawarski i Abraham biskup /frizin* 
gittskf,, i»^ef> Miec0]^lławai <do nawy eh kabał. 

975, Frokiij ZfW^iM uohodzi dciTolskt. 
977, Dombrówka umiera. 

9r78> Odft; z Kalau prsez Mieczysława uwięziona. 

982, chrześojańsŁwo w Polszczę szerzone. — Ditmar 
bidkup pifagski umiera, Wojcitscli po nim wyni<)^ 

.■;/ siony^.' f/ . . -• - '.••>.•.•■ 

983, Jordan biskup polski uusuerai; iingcr i>o«inlm na- 
1 / . atępuje. . •' 

984, Otta II cesarz umiera ; Mieczysław, sprzyja Hen- 
rlkowi bawarskiemu. . > 

985, zjazd w J^w^Umburgu ipaeidkac^; Mieczysław 



obecny; posUkiąja w wyprawie cesarstwa aa ]pfi- 

tików. 
986y MiecsJfi^aWy, w powtórnćj im Lutików wyprawie, 

daje Ottooawf III, wielbłąda. -^ Siostra jego 

Adelaida poślubiona Gtąjsie węgierskieom. 
988, Włodzimirz ruski cbca^est przyjął. 

988, Judit A^łelaidy pasiecbica, zaśłubiona Bolesławem, 
8taj(9 się matką Ottona Bezbiajimak 

989, Judit porzucona; Kunilda córka Dobrsmira,. (kh 
ślabionak 

990, w zatardze Mieczysława z Bolesławem II czeskim, 
cesarzowa Theofania w lipcu z Magdeburga w^por 
moo wyprawia mu arcybiskupa Oisllera. — Bo- 
lesławowi narodził się Mieczysław. 

990, 991, Czesi zdobyli Wrocławskie i Ejrakpwskie 
ziemie. 

991, 15 czerwca Tbeofimia umiera. — Mieor^sław po- 
siłkuje cesarstwo, przy zdobyciu Brandenburga. 

992, 25 maja Mieczysiaiw umiera. — Bolesław wielki, 
od posiłkowania cesarstwa, wyprawą na Buś wy- 
mawia się; wygania macochę Odę zjćj dziećmi 
i Dagonem; Odyljena i Pribuwoja oślepia. — 
Poselstwo czeskiego Bolesława Ondricba do Wi(V 
dzimirza ruskiego. 

993, Włodzimirz ruski, zajmuje grody lackie Cseih 
wieńska. 

S94, Bolesław zdobywa Pomorze, Gdańsk. 

995, Sobiebor z Czech przybywa do Polski. — Oda 
z synami wygnana podarowała papieżowi w Rzy- 
mie Gniezno czyli Polskę. 

996, Wojciech biskup pragski i Puppas, apostołują 
w Węgrzecfi. — . Bolesław z Sobieborem, z wiel- 
kim wojskiem posiłkuje cesarstwo w wyprawie 
na Obotritńw; dzieli się Sławiańszczyzną z Otto- 
nem III. 



in KOL*J 

99*7, Bolesław II czeski, mordujls tód biskupft Woj- 
ciecha, zdobywa Libie. — Biskup Wojciech apo- 
stołuje koło Ghiiezna i w Prusiech gdzie śmierć 
znalazł, ciało wykupione. ~ Pustelnicy Jan i Be- 
nedykt od kameduły Romualda przysłani. — 
Giąjza węgierski umiera. 

996, wdowa Adelaida w Węgrzech odpiera intrigi; 
Kuppa do Polski uchodzi (pewniej 1001). 

999, Bolesław wielki zdobywa, Kraków i Wrocław- 
skie ziemie, oraz Morawy. Prokuj otfzjrmał 
zaułek na granicy Węgier. 

1000, Otto III, cesarz w Gnieźnie, zakłada arcybi- 
skupstwo i cztery biskupstwa; wyzwala Bolesława, 
uznaje go królem; zawiera traktat przymierza. 
Bolesław odprowadza go na kwietnl% niedzielę 
25 marca do Magdeburga. Otto III. świątkuje 
Wielkanoc 31 marca w Kwedlimburgu, poczyhi 
zmierza do Akwisgramu zkąd z Bolesławem wza- 

•" jemne dary. Sylwester II, papiet traktat gnie- 
źnieński zatwierdza, — Stefan węgierski koro- 

' ' nuje się i zakłada arcybiskupstwo Strigońskic 
oraz biskupstwa, Wesprih, Petz i Javarin. 

1001, Mieczysław syn Bolesława wielkiego żeni się 
z Rixą. 

1002, 24 stycznia, Otto III umiera. Bolesław ob- 
stając za Ekkihardem 30 kwietnia zamordowa- 
nym, po jego zgonie jako przyjaciel Henrika 
zajeżdża margrabstwo Gerona aż po rzekę El- 
sterę. — 6 czerwca Henrik II, obrany na ce- 
sarstwo w Moguncji. — W Merseburgu napróżno 
się z nim Bolesław umawia 6 Misnją; zajechane 
margrabstwo zatrzymuje. — Włodow^j brat jego 

' od Czechów wezwany, krótko tam rządzi. 

1003, Bolesław wprowadza do Czech Bolesława III; 
wezwany od Czechów, tegoż oślepia, fittblicę Pragę 



ząjmiye; dąj%o wlistopadsie komaBOwi Henrikowi^ 
p<Hiioo włość Ołomazy ui do Cirin i Mogelini 
złupił. Henrik komes c jiimyiiii Bohromł się do 
Bolesława do Czech w grudniń. ^^ Qjv1a umiera 
w czom^ Magjaiji od Stefaiia zwcgowsiii 

1004, w styczniu* Bolesław napadł na Bawaij%; a ukłu- 
tym Henrik II. pustoszył Milżeńską zieinię; we 
wrzeiniuy Boledaw z Pragi - wypłoszonym Sobie- 
bor zginał; w październiku stracony Budiszin 
i Milzawja. — Bolesław zamierza pozyskać ko- 
ronę u papieża w Bzymie, odwiedza pustelników^ 
kt&rzy wnet pomordowanL 

1005, 15 sierpnia, wyprawa* Henrika pod Poznań: po- 
kój w Poznaniu. • . i 

1007, Bolesław zdobywa Łuzików zBpdiszinem iMil- 
zjenów czyli (Nerona margrabstwo; zi^iędza się 
aż pod Magdeburg. 

1009, w końcu listopada, Bolesław usiłuje podehwydć 
Misnif. 

1010, założenie biskupstwa Ksonad w Węgrzech. — 
Wyprawa Henrika H wstrzjrmana, tylko w lipcu 
łupież pod Głogowe, wraca we wrześniu; z koń- 
oem grudnia pokój na lat 5 w Merseburgu. 

1011, w lutjrm, Henrik II odbudowywa Łubusz* 

1012, 9 czerwca, Unger umiera, bkkupstwo poziaiil^ 
akie pod arcybiskupstwo gnieśnieńskłe przecho- 
dzi «— W tymże czasie umawiania się w Sd- 
danif w lipcu, Niemcy osadzają Elbę; dS.aiee^ 
pnia Łubusz zdobyty od Bolesława, waim bi- 
skupstwo założone. — Powszechne Sławian po- 
wstanie i od ehrześqań8tw» odpadnienie, pod 
Misti wojem i Mizzudragiem; 

iOia, 6 etiosnia Henrik II w Altstidi przymige Mie- 
czydawa; 2 lutego w li^^eburgu, tam lifie- 
i^Bfabam na r7eeis» pasiyes^ iB^mtęm m Mer-. 
: Potoka. Tom. IL 2 



t 



■▼MI .mwŁi^^\ 

ti//( .'.sebdrgii^-pakńl sawafij-fi 84- fĘM§a::'Qol6tław na 
ipii;: •iih^.cersai|>k8airany; jpokojtei utrzi.AuadtlMiifficjuin 
u . •■■'. iiporiłkt ni«i]|ieoi:ie nsamfpTkwętńokĄi^r*^ Córka, 
».; .initfidląsłliwa iEiihiłdy aieda^iko wydaimMŚwięto- 
pdJfia«>f)ydfpro«radsl)rńai'Da(Ęiiś pkAecbisknipa Eejn- 
•i>i ./ 4beii|a^f/BidbaiiirifałU:ifięzj6iłwi tfraa -z nĄtem i ^h\* 
• ' : /idnipem :«inliiila iv Bolesław ! e posiłttdmi niemie- 
I i>- ckiraś witfpouiąlfaói aiecpoiuljak .mć^ .mścił się 
iii.; ii'iti| raa^' /^''H^aińklli^ pflidzimiikii udaje się 

•'ide- WłoiA^ittedocsekaW^i^ się EloledaUa^ 
iMA^o^latyitt^^iiiAiigturaąja* nenoika! .ecearzaiw Rzy- 
mie. Gotłce Bolaatawa-do' margrabi Yvrea pod- 
i.biUBsaJąi.f\^łaK)hńTvt:aa>.oeBnrza. . . '■*. .'.-'*>< 

10l5| w sticzniu, w Merseburgu oesaraNfl^owiada woj- 
-i.łv ' nfi.wkWiiAŁmu.poiBeł. JBto>ig»]eevr do (Meribbuł|;ll 
/• .ipr^grbył; « Mioozytław w^ PrAdze od Udalrika 
uwięziony przez cesarza swyzwoloŁy. ^- 8 lipca 
ń >v łim^fafawu.beMSLV9kk'rxiAiB, z^e Sklaneisworde) 3 tflff<» 
pnia, bitwa za Odrą; 1 września oeearsi ''pobity 
. ' w-Uot*ch .uchodm/Ua Streli; 13 września Mie-» 
I ' p: /czyiśląw , 'azturmuje db Misnjil. — Ęjd' biskup 
• no I .miBDeński wysłany, do.. Bołei^awa, wr^iwszy 
.iapoMitira umatł 20 gmdnia* *-^ Wfodzimirz 
iiwkiiJiimierą..^ M -• .•■.- 'hi ; M-u 

lAli»'3ołe8łaW'dd Jarosława ruskiego iądsL .aioBtry Ptś-^ 
-.)4i> ,-di8łai#)i!WiBiałibBństwor;odin Świętopełk 

-'../< .'"wygnangriti^JCazimirs Mieozysławowi sięniurodził. 
liM7|ii# stksuiu?,. '■• umawiania >i0ię; poc2iym i* Morawcy 
•I ) «-ijiirpadi^^« do! JBai7arjj[;iv44« - W.ozerwcuyiHenrik 
•»>) uihmwktMtfWjBlimifdo Bolesława; =6 Mpoa^ rusza 
i>>'. «o«uu»kfti,wyp£aw«: ed lósska; 9 sierpnia, pod 
Głogową ; pod. . lCeDioeą;L : ustępuje do i ''Czech. 
-'>;{/ liSi. sierpnia, Cblaoy Bilgór^ iopamcą; 19'\i<rM4 
-'>^ tois, pracchods^ ; Elbę.. .^ paździanufa^. jeńców 
"luU odprpsractoają/iIłKiJanosłasi^ cesarza. siwiMł. 



zDMEaaak. fit 

1049^ SOistioniia, payj Bodiazińtkir 3 lal«fo, Otto 

^ ^ Bwhrajim ^ Cieo, prrgnnije <MI|'£kkliattdównę ; 

• kiótą fioleahiw sa przyhjmem^ jiyHo ^Budiszina, 

wrar poślubił. -^^ 22 lipea, ^lit^Mi; ąvr«rł)<da«i^ 

' wikl6t^ poległ Henńk komeB;pi4&'^ńeiifpńia^<B^i 

lesław wjeżdiia do Kijowai:iMlpyaw}ai>|ff^z nie- 

/. . auedki'kloii£ngebi»^ wysyła > do ceMjrwa^ opatii^ il^ 
T^i. 'tt^: ł gmdiiia, Diinunr bisktip^iif«t«eburg- 
ski umiera. .. ! '.'-d -■ -^i v - 

i01% BolflsUiw, wielki po deiesięofti- niieBifeaoh w^ 
Iowie ozerwtfa opuazosl/ Kłfó^; w łipeUyZ Jaro- 
stawei9 bitwa u Buga. i' ir;ł^'> .^ .jl 

1023^ Oda inBiffiika^ wdowa; Bokieł^iwa wiirfkkgo ma- 

1024, 13 lipca Henrik II cesars umiłiniri 8 ">wvześma, 
^ Konrad obrany na cesarza rkoronowasy/ki^dłesi 

w Moguncjir; wnet potym ■ Botdsław wielki ko- 
■^'•. =romljfe) sifi..-- i >^■ '^\\v^^l 

1025, 3 kwietnia, Bolesław wielki, umiera^: 'Mieczy- 
sław U, koronuje się.: Otto Bezhmfim Em&Wói- 
lony ustąpić^ uchodzi na "Ruś. -^: W* Kruszwicy 
biskupstwo założone. » i:». ..łii-si ^>»f 

1028^ £anrad cesarz podtnyka się pńd BttdisffliB ; wza- 
jem Mieczysław wtargnął za* SSbę. ..{<..*' >> • 

1031, w$:pr^wa Konrada cesama, w sbutek> którćj .ifiKii 
w pa^dsiiernik^ pokój ż Mieczyriirirem' II; w li- 

. . •sto^dzie. Otto Bezbrajim, Mieczysława II z Ptf^ 
ski wypłoszyły cesarzowi się poddałd koronę mu 

.: wydaŁ Mieczysław II, uszedł v da £!zecW'>^ 
i^uMHrik Ste&mowi węgierskiemi iimiidcaf >Wazul 
«jtkipiqny,rAndrz$ i Bela 4o Polski uc|»^ 

1032, Bezbrajim Otto, zabity. Mieczysław ill)wraca; 
' !7 lipoa w Merseburgu uniża się cesArzawS jKcmi- 

radowi , koronę ^^yskiąje > . BomaniomL . isjmowi 
Bezbrajima JM^i w tMiadAniifc^^atollriii^ l%fM- 

2* 



. . f ( (kfikotfilstr^jeożBeiKnt wydziału odstępuje 1%^<h 

;' doriki liiedti^o potym zessedł ze śwista; kró- 

i;' Iowa Bi^aiuauwa sięodedwoni, wtoswodzie* 

1034». MitdzTBfanr 'O uBoiera: Bixa na dwór powraca. 

10B5» PoiDorzilliiec Jomalmrga wyrzuoifi Daiiif i Wi- 

ku^diTy wijitfeśli miasto WoEn. . 
lD36i w.sieif^imi, Biza z Pokki uohodii/ Konradowi 
V.,; ; oeMffzowi w Sazoigi korona wydaje. . Zabiiesza- 

nie w Łechji rośnie. 
1097» powstania ludu; wojna domowa; EMimirź' dd 
' Węgier achodżi$i Mastaw wMazowezuraśądzi. 

1038, Czesi wpadają do Polonji w dałćf zniizczenie 
!;: is^i^ — Stefan węgiaraki umiera. Piotr naa8fi> 

puje; Brzetisław bez skutku wsywa 'go do wy- 
r dania Easimirza. -'' 

1039, Kaaimiczinstępiye z Węgier do matki do Leo- 
\ 4jtun. f^ Braetisław we wrześniu z Polonji wraoa 

do Pragi ze skarbami. Henrik III upomina 

irfę aby inu je wydał. ' ^ i 

1040| wyprawfli Henrika III do Czecb. Każimirz wraca 

do Polski; paoifikacja; żeni się z Dobrogniewą. 

1041, Bolesław śmiały się nWodził. — * Piotr z Węgier 
wygnaft^, 1 Aba Samuel na tronie osadzonly.. '-> 

1042, Masława upadek. 

1044, 1 Henrik III i Brzedsław przemogli Abę 'nMd 

i: jEŁaab,< Piotra do Węgier wprowadzili. 

1047, Piotr strącony i zlepiony, biskup Gherard za- 
mordowany; Andrzej królem. 

1050,' w tych czasach wojna domowa między czterema 

: narodami Łutików. — Eomani Połowa roztrą- 

c^f>i źe step czarnomorskich spędzają Pie- 

• czingów. --'^'^'^ 

1054, Eazimirz odzyskuje umową Wrocław od Cze- 
chów, pod warunkiem daniny. 

MS$ 28 łisftopada Kazinorz mnierft. > i -n » 



1€61, BóifM^flf^ ^ndti;f ^^róWadiśi Belj^ dó W«^, po- 
czym udaje się na pobwańle ]^ 't^tnek Óalis. 

1063, B^^la* umierA, Ćoksław świitiy śśiiiii Bsibmimś^, 
przegon przez Earintją do Ejrakówk' Oęjz% 
WladMaw, Łftmbert ndiodz^ do* Polsld i ^Wiki 
wvaoą|% Aó W^er. — Wi^t^aw' czeski żeni 
eię zś Swataw%, mostr^ ISolddawa śmiałego. — 
Biza krófowa umiera. • « • ^ • ■-'■ 

1064y Bolesław na weselu Salomona w W^grzecli, z k%d 
udaje się ńa Bud< ■* '^ ■' 

1067, Bolesław śmiały żeni się ź Witfatrą. 

1068, 2 maja Bolesław Izasława ii^pftywadzado Kąjowa. 

1069, 1070^ Bolesław koło Pnamyśhi 

1072, Bolesław we Wrocławiu, z powtidu elekcji bi- 
skupa^ zajścia jego z Czechami. * ''* ' '^ 

1074, Salomon stracony; Bolesław itoMy 'sadza Oejzę. 

1065, legat Orzegorza YII w Polszożig. — Bol^aw 
śmiały \^chodzi w umowj z^Sasami przedw Hen- 
rikowi IV. ..i! 

1076, 9 października koronacja Deiiietra 2?wonimira 
kroackiego. - /''^ ' 

1077, Bolesław śmiały sadza WładyśławB W W^zisicbi 
jest obecny na jego koronacji j' 25^ ^ifhia sam 
siff koronuje > (węgierska korona 1)tdgam:a-»by- 
tańtińska iego jest czasu). ' ^ ' . 

1078, powstanie Udu, wojna domowa; Bolddaw za 
fodeńi obstaje. -^ "^ 

1079, Stanisław biskup krakoi^ski Blc>łeilii# 

zmowy na wyrzucenie króla;' 8 migai^ BbleiAlbf 

lOMH BoleeJa^ ustęplge do WęgierJ -^ Wfych cza- 
saob urodził eię Włddyri^awowi Hermanowi Zbi- 
gniew. 

1081, Zlechcice nad ludem gór^. Boleiif^' śmiały 
w Węgtmch schodzi z0 śvln»i9^ W 



^;i .; , wiąńfJd I?; J^oUJki wyx3UQon]r». staje «!§ ruakim. 
ipi^, Tir^djfli^w lleirman jseoi się zjpdit%. WratMi^- 

tp$^ ;W;FAtłfl^^vr pHifseJifit UagidDy do wtipapy Kle- 

j,^,», Kią^ca, ftt^M^ł? ^ie gniewał na Władyiitawa Her- 

..i^Hąih, -r*,.:||J^^ne. daary wyałane do świętego 

Idziego do Francji. . BÓl^^ław III narodził się 

1086, Bolesław krzywoustego loatka Judita umiera. — 
Wratisławp^: ."azeskiego i tony j«^ S^atawy^ 

,,,.. ;j podwty ',<wwrza Heorikar Y^ kitPBWjJaw.łJm* 

dze. — OitĄit bąmbisfgaki u tego^l. oesąrm p(MłHit 

..jfjpx sjwąt.... ^ • •. ;;■. 

1087, Judit wdowa fo Salomonie węgierdwH Wła- 
.X, > )47^c^^9V],,,(Iemanawi zaślubiona. i , 

lO^f^jkipści biskupa iStanisława przeniei^pne dolflościMa 
t )II św^ego, W^ąwa; wepanialazy kośoi^ Wła- 
dysław Herman budować zaczy;ifL -r-. Mieszko 
, .^^ ^...^yąsBolęiM^ąura śmiałego e Węgier 8pi:owad«8«qr» 
1089, Mieszko żeni się z Eudosją, woet (>bqje. otruci. 
Ip9|. |C}?;y;/Q^!^, inrypprąwa na Pomoi^n^ yo«pvawaDa 
, j ... ^.pcJa/ci^ Kroacja przechodzi pod Ma(]y ary* 

ip$f3>.,Zbigf(|ęw,;jfe...ą;^k^t krakowskich do zakonnych 
w Saxonji wyprawiony. — Dumny wic^ewoda 
SiiCfUfiph f^pf^jj^ ludpwi; I^aU:o^tenei,t^2;aj%plif 
po Czechach. — Brzetisław .czeski upooina się 
rr . Q t?^łł- fJł»<»f jego napaść. i 

tjnSl^,^ Żbigm^iW 9 klaaztoru ąprowi^zony. 
1096, wojna domowa ze Zbigmew.wit,:JĆr«Mi9Swioa zbu- 
j,. .popa^r Dział.^^I^ecł^i między Sibigniowa i Emy^ 
;.iv wpną^go.; .-r Brzetisław ponawia Qi^aść. — 
Krzywousty zdobywa na Pomorzamick Mię- 
.,..;, .dzycąęcją ,y -. . * ' j • •> 

Ij^ j^lfpław kl^ywouj9ty w Sączu od Bfzetisława 



ZDABSSBlft. 
B^- *tytfergail|iaeffwlfay»;i<2e^vgat|gii^ 

1100, danina Czechom wypłacona {^Oi /rlfe^imtatni; 
. 15 siei^Biua . JBołesfatni .kre^^uity- 'odv(>jc9(:^M 
:t: aryeenń pasowany; PoiMfidA^ .«ągoh tzji^ 
' .22 grudnia J3tr2^ti0ła«r emsltt^ ui^^ 

iU)2^ S-mifitfca Włmdyęta^Harn^/^tilnierBj^ II 

• •./ papi^) piaae^o biskupów poMBdi/)di5^'4^ 

- : i mą. śtah fiołęsł&wa ^zy^oualSiigo , \t»t • Zbasła w^, 
. vt)dprawi0n)rM6 łistopadaJ^^f.-* f/ .. • ,Mi;y/ 
1103—1107, wojny Pomorskie. /,.. - 

iWSi ZbSgi&ew iruszony . ze swega^ drfało^t r4i (Botisy'! 

wój czeski znajduje pomoc w PoIsseEe* -/ 
liOSi: wypmira Heorika ¥ cdsansft! pód :QlogMir il^ii 
- 1/ ipa/pnepóle.*! >Świętopbłk.linor^^ 

1110, Bolioaław t,kr£y wousty w Bamfaergity- <ittożył się 
' ■ ' IZ oęsahcem ; ^sym jego Władysław . fiubujer AgiliM 

• : > askę, < — SoUesłaW b^zeskl^ znąjdhjepamoo w Pol- 
\ £ ^ szcser wiiiyenaiie z Czechami napśści. 

1111, pośrednictwo .• &watawy godzii > iMraiesskie ( w Cze- 
•■.chiboh zwadyi.- ■.■^•- '•»' ■ -i:- ^•;'' ; ^'^''^ 

1114^ Zydai 'Z! Kijowa wy wołania precz > iiidiodzą.' .44 
:Bełe6łafw pielgrzymuj do Węgierj-j^jh :• 

H15,>;Bokataw w lutym odbył i^ypńwę na PrusaU) 
późnić) godził Czechy. • iił< ; ' « (? i'.! 

Ilł6l 'Zbigniew^ do. Polski %racai»<ac^ity::^/ i ! 1 H 1 1 

1149^ bunt 8«iióętópełka.^27akleipodcriQasiqi^ 

1120, Wyszogród nad Wisłą na PomorzanacfciZ^obyty. 

1121, w lutym Szczecin zdobyty; zaczym cała krajina 
Lutików i Bugja zajęte. 

1122 czy 1123, Bolesław odwiedził zamorską Rugją; 
potym targnął Węgry. 

1124, Otto bambergski na Pomorzu apostołuje. 

1125, biskupstwo Julińskie powstaje. 



mjr IdolAj- 



M29i*'nal«iieoie głb>nr7:sgo Wqjei6cha; Bdeałtw po- 
'łtiituje; podwoje katedrj gnieśmeński^ ulane. 

1128, Bolesław pielgrzymt^e do grobu śgo Idziego 
'»♦• we Franoji. 

1 1>29^ Otto bambergaki w krajinie Łutaków apoetołuje. 

1I8&» 9 lutego, Widioa zburzona. — Zjawiają się, 
domagattWiioif eeaarskie Lolarjuiza daniny, za 

•^ '> tpoiladanie kri^inj lutiokićj i rugji; Bolesław na 
.'jjeśdaie •eeeimtwa w Bambergu; potym w Mer- 

,..< ^febuigu,* gdzie na rycerza przez oeearza paso- 
wany; w Magdeburgu po królewsku przyjmo- 
wany. 

1139, Bol^łaW' krzywousty umiera. Dział Łeołyi na 
księstwa^ - 

lł45, Mateulz biskup krakowski, wzywa Bernarda 
klasztoru klarevaleńskiego opata aby przybył apo- 
stołować przeciw ruskiemu obrzękowi* 

1148| Włkidyri^aw z Łeohji wygnany, poddaje Polskę 
cesarzowi Konradowi III; skarży się na sobo- 
rze w fiejms; papieżowi £ugei\juszowi9 który 
grozi klątwami; miota je, nieprzyjęte. 

1154, podwoje dla kościoła w Płocku sporządzono. 

iib7f 22 sierpnia cesarz Friderik barbarussa wkracza 
do djecezji poznańskiój; ugoda Kargowska. 

1164, synowce Władysława przyzwani, otrzymiąją wy* 
działy nad Odrą. 

1164 — 1168, Bupdna Sławiańszczyzny wynulski^j 
i mgjański^ przez Niemców i Duńczyków za- 
głada. 



zdabzeA. xxy 

Nota. Nikt tego obliczania sdaneń n zupełne poczytać 
Biemoie : brakuje wiele i bardzo wiele. Niemieliśmj na celu wy- 
zbieraó wszystko, objęliśmy to, co w nasze poszukiwanie wchodzi, 
dla ołoićnia w koUj jak rzeczywiście było, albo jak widzimy. 
Ni^ogliśmy mieć zamiaru wyczerpać wszystko, bo do tego nie- 
dostaje sposobów, od nich oddaleni, do nich przystępu nićnugąc 
Plrzeświadczeni wszakże jesteśmy źe do poszukiwaniai prostowa- 
nia, objaśniania, wiele jeszcze pozostaje — jinnym. 

Braxella, 11 października 1846. 



.' / ' 



'^'ł\::f--(. ■. 



i'»; f/':/ 



.r'l.'w. . •■ r:, ^ • -; ,. -. .• • . ) ; ..- .... 

.7 .fi-.i-. « /■■• ' i" . . \r .:•'■•.- ' ' ■ 

. II ii .•■Im! ■ r ■• I ■ •■■• ■'• '■'' • '1'''' * ■ 

•i. •'-! ■■ ■ li .i. : '.'■• ■'. ■.• . /-.I-. »ll f '»■. ■" • . ■ 

.1 •/ ' .-r.f •.• ."• ł\ /■;■': -j *! •: ■ ..' i 

■.MI ..?'i»r i-.[i •■.; . . .' 



VI. 

o ZWIĄZKACH Z NIEMCAMI 

KRÓLÓW POLSKICH 

I TITULE JICH KRÓLEWSKIM 

DO CZASU PODZIAI.U SYNÓW KRZYWOUSTEGO. 



Fortuna saeoo laeta negotio^ et 
ludum insolentem ludere pertinax; 
tran$mutat incertos honores. 

Honit. earm. III, ode ZZDL <5. 



JV 



'■•' I ,i/ \i'/ ■ * ..i 






u// ■y-f.r^o: s \A\t\ff\ 



<'vA 



\ n 



-L 



■•■■■.■ . . . •.'... .,.:.i. r|,| 

••'•" ■■ . •' ■ -. li , /!?• ■ ; zlnif-i 

• ■ ■ ■ • l':'--Ai .....ł ,'.;,.:/,<'fh 

'•;■.■ ■■••'; -.•.■•■• ^ - - :i: ^.i'/;j..-,ij:(i 
•• ■•.• • ■ ■ -•' • .' •■ -. •' »// A\v.\i(ją 

o ZWIĄZKACH z NIEBICAMI' """' 

KRÓLÓW polskich: ' 

WSTĘP. ' ■'•' ^^ *'''^"'^ 

L Xvoedntźiiiły się nawti^ieiii pióra, ^dówddtiii 
hołdownSctwa lub ińdiołdowiiictwa krMów pcdiikidi 4M>' 
Mrzom niemieokim i' rozj%tr«yfy YHny iiMeb^ iMttbdia 
wyoh. Młmo i^rawd wjji^iiiioiiyeh, {prędkość tiiłspi^ 
wściągniona, naciera i gardzi fllMnmie irjfjawkiieilA 
ż rozproszonych eamętów, w dawiijrdh ^^aoh miśm^ 
rankami. Najmniejsze owego ózasu lósn^^iiiźetiSe/^b^ 
leśnie jest przjrjinowane, gdy ńie ksMj jestiT MiHił^ 
nie wszyscy fei% tmposobłeni, nawet w {irzedwtlóśdiuA. 
śdgająoego przeznaczenia znajdywać prawdziw% diłn^ 
i zasićczyt 2it%d dannietwo Niemeom, z odraz% wsp^ 
minane, wspominane ebyba tylko dla zaprsaniaiif 
jego 9 jakby niebołetoiejsze było dla ddegi^^c^h^pit^ 
ozyn , opłacanie! i^ w oźasie sw^tm Ttsrkicw pMeuiiM 
źnymi A kiedy jeezeże niepodobna byl^ zarzecze ^ti^ 
wdy historiczn^, trzeba było {nriry^ateni^j j$ calioiM 
wyłudzić i jislotę j^ osłaUć , sznkać ' wymóweit ^ w ^^ 
dobieństwie^ jak pr^emożni^ władca do rzeszy^ieiiiUi^ 
B^ iialeif; ' uricąpiać wytaa his«eriezn^ p^daniai tym^ 
M dniM^^jedyślet^O^ ^im^^^m^inuull^ 



2 ZWIĄZKI Z NIEMCAMI. 

krajów, albo przynajmniej, że do samych tylko wło- 
ści między Odrą i Wartą, jakoby bieg tych rzek był 
iścianą odsłaniającą rozległe płaszczyzny, a stawiającą 
niemożność uniżenia się z za nićj. Z jinnćj strony, sto- 
sunki różnych stanów w narodzie, poczęści w powieści 
chowane, rozmajite dania historiczne. zmieniające, oraz 
bałamutne długoszowskie twory, przejistoczywszy dzieje 
początkowe w osnowę dziwaczności i wielosłownych 
baśni, r(^gK^fń^'^fijpo^zff^ baje, 

stokrotnym echem powtarzane, że klątwa Grzegorza YII, 
odeJ4i|4 jpP#|a^Ąii(9,*|[ n.i<l^pti«c|k^i^^, J^ od- 
tąd tituł królewski ustaje, a zniżona godność monarsza 
do książęcej, dopiero śmiałością Przemysława i Ło- 
kietka dźwignioną zostafi^.j. , ^^. 

Hartknoch, Lengnićh, za nim Schmidt, Albertrandi, 
•fftMmJ^4«lM^WA«%.i|k./PQ 9i9iv^i8i«9F.Siii^lB^ndt- 

Aft*)lV«|ł«W44 PWi9&^9i:\ipVP^8ąd}r,«.o^'żyafva«ąr.|^6i4T 

(ŚlmjfP^/^obą^ <|)|di49!|ałjrvac|»dm, ;,.A^ 
|^(i«ł|i^X-.n^i i^t^; W 

9liiójtivi4(»i|fi<pr«w4y<>;iD4nąwii;^ mmtmm^zm%9tóm 
iteim^ w«M§iwMj^WQ^^i<%.tiiitu^ ^ól0wskm|;.iwi4> 

tjMlf 5itlt«l!ffmw]|]t<9fa liff^lt^ (pp09^^Q^Wjri)h4^Ó^ ^WTAif 
6(ąj||0eg|fi^i i iJUMldfuWgp «l» (ł^rólAiit^a,, (Aatkilftii^ W pr% 
W^Bsiiryii^ diflfa v4juob»l ii a^poiMiMcbnU. ; oci^Unle i Hępa^^ą 
i«U^o{)¥%^t^\9km8C9«ty^ pcąwd^Ui^ktzpjrA^^ >m >; 



i 'poistiad^ w '^^^gtębbkM^dlif ^ ^ m^toiol aź do« idnibi 
ucieszony jćj widokiem^ ^«klMttrBii#j4 i^:wtU«oiMI£oiiiM^ 
stanowiska rozważy, niezawsze wszechstronnie wystawić 
j% i\ róinasteoDn^mi dnircMłAińi >dosUtbeos^ieAipopvMć 
zdoła. W pmfi^i^a^^ ri>^^dAę^^^t)WW\ jego wi- 
dzenie i dostarcza mu do jćj wyłożenia śroaków. W lat 
pinim>^witi2liiś0k»pigi;i(dA pi«^M!fe«^cMógiiMiBkmiai^isma 
m^g^i t]k^uvivi{djidni«ro^Kiwi^ fĘfii^kfhi 

tL^tAko^ytii <iii%otiC9;MnMb((i& ! Tym6M9«ai «edk)wfa|il 

lU^isypogfiiti^ PdiskićJ ^fiai^taomi^o/^wtobfi, ^^j)!^ 
zMiiinu- l%43J/wijąb0 'zaletę |ive(Kl ijiiii9Qrtni^''jie ddn»^^ 
się -cldt wy>MM^ < > fM^didwyob, ^ polegająns >^' (tzeózjrjw 
Bt^ ŚwUd<dctl('«u^^nai^iiódfe9l^ 
i^ ptijęci^^ ikażdego .mdtji>okyeidU*'^e^>Wif|Mdfat^i#* i^ 
zttefej ^ w t(Uiioślx;^ny^ (pftblicMć^oi it ipl7waliMgOiipi£ 
iyda^^i^towaifaysk^śoii^diti^y^besiaBÓW otputrywefitBJu, JtaN^ 
tHa)«(kye^Aikd\H 'Wi86itiiUb|i pimMi^^iflarattim' i imIomi 
oitósmlbn^^K^diifobeGa^A^, i^ kttfy^<rd^i]0(yl\ .iWfbiiBfci. 
itoii^tptdittk^jn^fe^nieaiiiil^ijesti)^ śiffiati/ j^idiEi)af 

ob^f oz^0m ifiM^MaiiSpkiiail^^-^W^^^ pites^ 

«a;^>i9iln<ił& naiita«^aiiii^ ttbWdjgo) nlerfcyo dpstrzt^a 

gdpńf(NJałcii aau^atKMy^obytei^idawdl^msżuoió |av niedna^ 

że ^ełiwijKioy^-^ B]łą^ iiiatttifllw«|4fOiige>>>^żf8t^ : Mę^ido^tijp^g^ 

•broiff Nł /powodiwiM >M^^ 

tab^ jiż merafliiżi^miiia;/ i^k|ii^ 

ai4l f wyring^ ideku >za<^Q«i'pra«ma^Ji^će, :pMriedBMi 

wjFrzęcąeniem si^'rfelMe^f^2iteiiaiaibrMM'evfni^ m^dl^b 
iMkr^ki ibiiwstfiiflyiiiibiogMi^oo beeiD « njiitisif oidiftadi 
ale miło mi wyznać, że dzieło to dało mi aówy^peoiiop 



4 ZWIĄSKI ^iUmmOAUL 

ir:pobmiMtp do przyrzucenia w niniąjiićm .pUmie iMK 
jto, 'tii«f jddn^ jeszofO/UW^gi^ląti^tipastusjó mole dp 
fAffprawiMili o. zftpadł^j^Tsassłofoi, da róioostriMUBkego 
j^ bpttUy wańia. Bczydatki to i do ieg(^ . dawnego {Mamą 
mggot »gw ijgdkami f\ odsnaoiiBi^ >> 

j&Munhi poUi^eisne Slmoiań z Niemeami prMeąii 

itni iIŁ MąJAm iudofocunliewaiiepodamapijiiiieiiiii^oh 
hialtówjkii9v}oh^ bjrłji JeZiepo^tt 

hyi/jdtfieścy o n in ein, -a pnqrtią)niiii^j mooDo ehrsetfujańf 
•^0 bprajfjigtojriiw dła tego^sie aa iaieńadsie u Świ%r 
to|]błka . morawakiego, saaiadał . » ^btaseścgiay tt atołiii 
kiad7i?k«ąiętoni/pogaA0kiniy na ziemi (w^dle jich oby- 
eaą^?). .mkfaoOi .nąsnaezono:, sa osym |Ulsie wykład* 
trifośj .dowciptti aiiŁ jistoiy mąftcyf ie d wą| cnditoziemoy, 
oAiniąięoiaFopiala progów odpaioi, na poetrzyżynaob 
Zięmopila v/domui.PUMta:|Mrayj^. byli^ bądś muołih 
wim, b|dś. świ^ei pańi^^i aetłani aa oiświecenle, e«y 
pnMwoz6tfietBatchaieoie» oMjąo^^ byó królem, dobr^ 
jii Twieszczby Ziemowita. Mąjam i^t, niezawodne wy* 
padłd> jak po rozbiciu wielkiego królestwa Moraw^ 
ohronife 81^ pried (Wigrami, aróiairuwwielkiój oz^iei 
poekszozeni Sławiaqiei cozbiegali jif poChrobaąji^ a na* 
w0L\i po 'Łeohickich ludów pozadaob* Bo pierwsze 
w b^ecznyoh dziwaohf >Jiie stanowozego nieprzynoń; 
4pigiei lagodnoló i goteiBnośó,fiławian» daj%cy<di prze* 
Aideiranym przytułek^ poświadczi^ąo nic jeszoze na 
towten^aki jieli etan niewpływa i politioznego etanu 
niezlwienia: . ei i albowiem ; f biegowie ohrze^cganie^ tylko 
M. prsod^m zanoflzf. irjfanimie Chrietuea^ tam, gdzie 
doiild.. opowiadacie :'bezsktttocznóm była Więcej oto 
uwagi. JMiaitiMZwcaeai aaetewanie ni^eckioh, broni 



ZAŁBZNS. n,'2:'f\ 5 

Za czasu Karola wielkiego, ohli4>n7 wyroi pnjr^ 
bocznika jego Eginharda, oparł z pośpiechem awTcifzki 
Franków oręż o Wisłę. Jeżeli niewątpliwie aabory 
Franków podówczas. dotykały Sjnrbów, Obotritów.iilin^ 
tików, Wilł|g6w (Weletabów), chyba jaka pndotnawjrr 
prawa do Wisły dotarła. Odtąd niemieckie |>raiMKi etp^ 
sarska władza powiedziały sobie, że się nad StawkUb^ 
szczyzną rozciągają. . > ... r i4 

Eoło Łaby siedzący Sławianie, jistotnii dbświad- 
cziyą wszelkiego udsku, jaki niedawno dotknął SaaonówL 
Szło tu o wyrzeczenie się bóstw dcmiowyeh ; O ptaf* 
jęcie władzy duchownój, ze świeok% mocno ■ jgwnięwar 
n^: o dawanie jej, w obszemóm znaczenia i ściśle wy^ 
bieranój dziesięciny, a opłacanie się najwyzszój amen^ 
chności niemieckiój i Niemcom do wybierani*. erpłit 
zsyłanym; o dostawienie ludzi do wyphiw wójennyohf 
o przyjmowanie na swe ziemie, chcących w nich osiadać 
Niemców; o słuchanie rozkazów niemieokicb$ o cierptUk 
wAić w ucisku^ o wszelką podległość. . . .{» 

Czynność w tój mierze niemiecka na Sławiany^ 
straszliwie się zaostrzyła, kiedy z domil saskiego hmąf 
żęta, najwyższą godność cesarską sprawować poezęU^ 
kiedy plemię saskie pierwszeństwo w rzeszy tezymąjąo^ 
wciągnęło czynniój w swą sprawę na Słamanj, wsijr* 
stkich jinnych książąt niemieckich* Czeehy-podówesafl^ 
jeśli nie w podległość zup^^, przyniyniauśj pod jur 
koweś zwierzchnictwo jednego książęoia poddane, opł^ 
cając dań cesarzom stały się cząstką pańsliwa niemia^ 
ckiego^ r..- 

Jinne ludy sławiańskie, ku północy, ^międay Źor 
ławąi Łabą i Odrą siedzące, niemając dość powaśoyek 
książąt nad sobą, bez silnych dość szerokich ogniw 
politycznych, w niestatku swojim, niemogły^zydcać. tjraii 
względów co Czesi. W składzie ie&dałnym ikiemitelń^ 
potrzeba było, dla utrzymania nadrniait.pcNrządiDi,'p(ar 
Polaka. Tom U. 3 



6 ZWIĄZKI Z BTIRMCAMI 

nóff^ s.'.^tvirictr,"póaEął jim narzucać Hemrik ptasznik 
M^kbiceiaeky twprsąc dla niob marohje pograniesna^ 
fctórjm pońlqtał» do pUocwania, wykonania praepisa^ 
fl|iśbt<orcim0 atrzeionycb obowifcków, tamaoanjdi 
Iliów iłiiwiB^iikicb^ wkładanie Indów, które się w jkdi 
^daiafy doatśją^ do uległości i poddaństwa; strat bea^- 
piaćasdśtWa wnętraa państwa w skorjm powicifganta 
łotrostw niespokojnych nowochrzczeńoów, i tak dam^ 
A)i. /HU Udak ińiesnośny przea tych marcl^onów czyli 
JnineaóW dopdnianyv od samych Niemców źle widai«nyv 
e|Mvad pastmmgFsh Sławian. Bosniecał się straatay 
fioAar(^wqny« aab<p&w i wytępienia ludzie eaynnie dziaf- 
ł«tjącyt>a* na. ludy ku sam^ Wille przesiadające:: ho^ 
pnansno 'Hfdsiehiicrjszego i najzapalczywszego opora 
fllsprian, wasrika przewaga na stronie niemieoki(^ ataia. 
Clasnri na^ oacle księ^^ niemieckich będący, si»Owa- 
diat aiiitiivośoi4'*siły potężnych panów od Rodanu' de 
laifiy^ ludjr. apMimg'ącydi* Między narodami sławiatf- 
skiemi, ładnego jwifsku niebyło: pokolejiy pojedyUio 
odi da^a pochrzoaone, mimo powszechnego 
ni^Mdległólciy gdy do tego się miesza ojoiy» 
Jtfdi'|>oiysKcaów^ przekształcone wjrznanie, gdy wi^ 
«wdi trwa,>eboó kryjomo, ale statecznie we czci boga 
e|HMl(y|llakiag0>9 > gdy' niemało miedzy nimi, na jidi 
ai a MM w h piawdaiWych Niemców osiadło i rozgóioiło 
sif, ' Mgadisiy (pokolenie Sławian, związkiem czci i krwi, 
la (|rm piwsoifgnionym zbiegu okoliczności, przybłiiyłd 
sif.dofNieasoóif. • Interes ów niepodległości, był tedy 
częstokroć osłabiany, przetrącany i pomimo trwania 
je^,;iMród .zwydęztw i klęsk, te ludy Sławiańskie, 
śspaaabiały się do podległości Niemcom, do jarzma; 
v/i Do > tego osłabienia ostatecznie dołączyły się jeszcze 
śi9Mgoófitki0tjiko między samymi narodami, ale nadto 
nrięiday jieli awieradmikami czyli naczelnikami,. których 
nsjjwifliij potfnabówałi, kiedy do bojn jich niepodległość 



ZAŁBŹNB. VI, 8« * 7 

zabezpieczać mającego stawali. Zwykle nądtąoy rad 
sif wdziera do obszeiniejszćj władzj. Stan rze^j s%- 
dadni u Niemców gdzie keiążęta i komesy więc^ mogli 
niż królikowie i wodzowie Sławian, zachęcał tych krfr- 
Hków do różnego występowstnia z karbów swobód po- 
wszechnych) dla nieohęcenia 'sobie narodów^, które 
chciały widzić w nich swojich opiekunów* -i jedylcde 
strainików swćj niepodległości. Tym nareezde d ki^ 
fikowiei wodzowie w jistode byli, tym byó sofcie <y*- 
czyli,' byle jich własny interes, z interesem ludu mógł 
być połączony, niczym nierozerwany, w niczym się 
nie zmieniający. Lecz skoro ściągnęli na się ludu 
niechęć, jak interes jich osobisty się poróżniała owi 
pankowie sławiańscy szukali środków do utrzymania 
aę, bądź przy wdzierstwach swojich, bądź przy* ^^rra^ 
wn^ ale znienawidzonej władzy swojój, wtedy wirzy* 
stkte sprężyny sprawujące trudność utrzymania nie^ 
podległości sławiańskićj, oczywiście były dkt nich n^* 
ppwabniejsze dla interesu własnego poruszone. 

To chrześcjaństwo, wiążące jich z resztą zacthodnSśf 
Europy, wskazujące w chrześcjaniach miejscowych lob 
w Niemcach na ziemiach jim podlegających omadłyoh, 
przyjaciół, a pomoc od książąt niemieckich. Te zwtą» 
dd i przyjaźń z Niemcami, wieczujrmi jimienia sławiań* 
B^ego nieprzyjaciółmi; z jich książętami, komesankl. 
Wabienie Niemców pod swe panowanie i poddanie rię 
pod jaki tribut cesarzom w lekkiej opłacie, w dostam 
wieniu małój liczby zbrojnych do boju, a tym spo- 
sobeni, porównanie się z komesami i książętami- ni^ 
mieokiemi, co zwykle zacierali królikami sławiAńskiemt 
i należenie do interesów powszechnych ńiemitekioh: 
były różne środki, późnie od różnych królików ałttt 
wiańskich przedsiębrane do rozpreestrzenienia ' paiilH> 
wania swego. -^ Tak się dźwigali i utrzymywali ^kaią'^ 
żęta. czescy, tak królikowie Obotritów^ tak ijioni^' Jhn 

3* 



S ZWIĄZKI Z NISMCAMI 

sfttf więksse i liozniejsza stąd niezj^ody między Sła- 
wiamuni powstawały, tćm siinićj na nichy wpływ i na- 
pływ Niemoów działa: ród tępieje^ przemoo bierze górę, 
siemię Sławiańakie przetwarzają, się w niemieckie. 

IV. ^% Zwrócić tei należy l^aczność na powsze- 
chne pojęcia ohrzeicjaństwa jedności kościoła , myll% 
jieh kierujące. Po rozsypce patistwa rzymkiego lia 
aacbcdzie rozpadło się chrześąjaństwo widoczniej nii 
wprzódy na dwa obrządki — Różniła jich widocznie 
aapuszozona lub golona broda: apostołowały w Sła* 
wiańszozyznie oba. . — Brodaty grecki zaszczepił swą 
winnicę nad Dunajetn i Dnieprem, w bogobojnym na* 
tdinieniUf niepowodowany politiką światową, nienaraioł 
niepodległości krajów ochrzczonych, wynikał z patij* 
arohatu konstantinopolitańskiego, niewmawiając po* 
chrzczonym aby do cesarstwa należeli, pochrzczeni 
wiedzieli że należą do powszechnego kościoła christu- 
sówego ale nie do cesarstwa, tak jak do cesarstwa 
nie należeli ohrześcjanie Persji , Indji lub Abissyąjl. 
Obrządek ten czynnością i politiką łacińską z Moraw 
wyparty, niezasięgnął do nadodrzaóskich i nadwartań- 
skich okolic, nad Łabą i Wisłą niezasiedlił się w życiu, 
schodzi przeto z uwagi naszój. — Niestaje się jednak 
obcijętnym dla dziejów widokiem. Choć się niezasie* 
dlił z wielu względów powołuje śledzoze oko do roz- 
patrywania się w nim, jak o tym nadmienimy wjin- 
nych pismach naszych. 

* W rozpadłćj części rzymskiego cesarstwa łacin* 
skiego, długo królowie barbarzyńscy wiedzieli, że byli 
urzędnikami państwa rzymskiego, jako takim powolni 
i ulegli byli igarzinieni obywatele, ludy barbarzyńskie 
pamiętały,* że posiadły prowincje państwa. Myśljedno* 
ści państwa w rozerwaniu niegasta, hjerarchja biskupa 
rzymskiego i łaciński obrządek ją żywił. Frankowie, 
sozciągąjący nad wszystkiemi Niemcami, nad Sasami 



2AŁBŹHE. ▼!, '^ 9 

i Bawarami panowanie, rozprzestrzeniali tylko i ros^' 
szensałi tę my^l jedności. 

^ Karół wielki namaszczony na cesarza w Szymik 
wyobraził tę w pamięci niezatartą jedność, i znalasł 
do tego usposobione umysły. Władał sam od Ebni 
do Ziaby: asturijscy z Hiszpanji, i z za morza anglo- 
sasońsoy, jako łacińscy prowincij rzjrmskioh uznali jago 
dostojność cesarsko -rzymską. Odtąd cesarz w Bzymie 
koronowany był naczelnikiem łacińskiego chrześojiit'^' 
stwa. Zdrój obmywający grzech pierworodny, płynął 
z dostojności i władzy cesarskiej, dowiadywali się o lAni 
chrzczeni królowie Normandów ISlDtecy^ i ludy sła'*' 
wiańskie. . 

* Wydzierana Karolowingom, fakcjami włoskienń 
cesarska w Rzjonie korona, nieosłabiła tego pojęcia, 
w swych przeciwnych dolach, pomnażała pamięć j^ 
wskrzesiciela Karola wielkiego. Z upadkiem Karolia- 
wingów, Sasi od niego przy tarci, świetnym oddziały* 
waniem przewodząc w Niemczech, podnieśli jego pó- 
lilikę i cesarską dostojnośp przywiązali do Niemiec 
Nikt namaszczenia cesarskiego w Bzymie dostąpić nie 
mógł, tylko królowie Niemiec. Zapowiedziane to pra- 
widło, 'Ottonowie dó skutku przywiedli, i nikt się ni^ 
ważył ani raz, przeciw temu prawidłu krok jaki ticzyniól 
Jeśli niebyło namaszczonego cesarza, był w królu di#» 
mieckim nominat, władzę jego sprawujący. Królów 
pomazańców było wielu, cesarz jeden: królestwa za 
obrębem cesarstwa (Irobne, cesarstwo wielkie, opowia- 
daniem chrześcjaństwa rozszerzające się. 

* Cesarz rządził chrzcścjaństwem. Niebyło kraju 
któryby cesarskiój dostojności nad króle wyniesiono 
nieuznawał. Cesarz sadzał na biskupstwo w Birmie 
Igłowe kościoła christusjwego; niebył biskupem, kto 
od niego nieotrzymał różczki biskupi^. Cesarz za^ 
kładał biskupstwa, rozgranicza! djecei^e. Wszystkie 



10 ZWIĄZKI Z MIBIIOAMl 

Uilnipstwa i arcgrł»Bkup0twa w Skandynairii i Sławiilk- 
ssczyźnie z władzy cesarskiej powstały. Apostołowie 
jidicy opowiadać wiarę i obrządek łacińskie na Rui, 
do Polskiy do Prasy sali a ramieiiia cesarskiego, Na* 
wiaeany, dowiadywał się o jedynym bogu siwórof 
i ibawioiria, nawrócony o jednym eesarcu i ie ao« 
stąifc duraeścjanuieint wszedł na łono kościoła i eer 
saniira* Duchowieństwo nieumiało jinnego pcjfcia 
wazec^ać. W dmgi^' trzeciej rodni podmc£<»yQb 
rodaini gdy się zakorzeniła wrzącą wiarą, myli jedności 
kośdołat przywiązywała do cesarski^ dostojności: a tą 
daetojnością byłi^ i#dza niemiecka. 

* Powodzią tych pojęć zahina Sławifińszcaymi» 
afMfclarłs się porwaną i uwikłaną w poUtikę niemiecką 
i bieg przeistoczeń towarzyskich. W Niemczech iywioł 
feudalny krzewił służebność, wznosił pany i aristokiar 
(9%; w tym śywiole jak w mętnym kale, możni i ktió* 
liki aławiańskie łowili swą dolę. Podbojem traeUś 
Stawiańszczyzna niepodległość, lud jćj wycieńczał awą 
żywotność nowemi pojęciami, aristokracja go ujarzmiali^ 
wynarodowienie poczęła i zrządziła. Polska jedna 
temu skuteczny opór stawiła, sama jedna dalszemu 
wylewowi zapobiegła, słuszna jest przeto, nietylko aa|n 
wylew roaważać, ale dostrzegać wypadki, które oka** 
zi|}ą ponawiane powstrzymywanie jego i zatamowania 

Przyjęcie ckrzeicjaństwa przez Mieczysława 
roku 96d, 966. 

V. (iv.) Przemiany i okoliczności w jakich się 
Sławianie między Łabą i Odrą znajdowali, wspo- 
umieliśmy że wielki mają wpływ i na ludy między 
Odrą a Wisłą siedzące i z małymi odmianami z nie* 
jakim zesłąbieniem, podobnież na nie działały, podo- 
bnież jim w tych smutnych czasach groziły. Urzą« 



dcMłft Heorika '^iMsznika^ . /dcidna ^inmoai 'OUtimmi 
więłkieffo utrwftUłs: ft de ohrześdjatetwardośjró/tic^^^i 
mjptf nie między Sławiany a^ dó Odrj^ •iizai.-Oibrtlnm^ 
asimłO) fitanKiaao tamlicane kościoły i ;QttoniiEt9dwr 
biflknpatwa. . Fod ardiiid.^eoiBi^ą fnagdebwrgdcą .poddaoii 
roku 978 noslro śirięeem biskitpi Jf ereebinfpBki^' Jfiśnitó 
dći i Cicii^ nadto dawniej u8ta&QiMone>«{biflkiqiil(^ 
w Hawelbergu, Brandeburgu i w Poznania i:) tśćUBśmi 
M»hU xonJrairilms bra^deburffen^ ^Cśieńae pattot^anU 
hoc wictus et Jordan episcópui posmmieHśtU fmmm^ 
Dkmst, Ur 14, p. (335, vel 80» «łv< yski0)i 75e<«>|l 
Adawi brem. bist. eod. (61) IIM|ifBelmold» Iv lvl)^^\ 
iZginn^^rony ijmŁid spooóhmnsthyiy unąóam^ 
d^MNfaśe półnoonego pobrzeża Sła^iaAsąseayzny/ w UraJ 
jidiOboiiritóir i Ludków Wilciów^ > Wrjinb^ <if«ń 
sitoaolef gtMne. i czynne panoT^anie OttbiMS ixijricn|j!»i 
wato : Cłirobatom' koło gór karpackich aidilz^ytoiii Biaii 
j%0iym dWego wojewodę w KrakDWHC:$:'Ii w^Pwmómą 
roku 973 Ma^owiąc dla Czeeliiów ^łnikiipBliira, OHd^ 
z Itrliwoici sam dla niego przywita ikreśU!, iSijMaiw 
i Głufobaqią nim obejmował. .x, \;. , A A >, s n'>. 
Maifgrabiowie w^Sławiańszćzyaine pbićadaeni^' tttrąy^ 
aoiy^wati przygnieoone ludy^w ciehoiśioi, iiMiii/tsdMi^ 
pv»elo Odry, gdzie królikowie, polacy i^^(^£abte][^iiMi^ 
saenałł, groza, niemiecki^ • broni była i sii^aiitai Km^ 
kowie rozazerzali awę wład^sę^.nad narfrdJBtei ;P^bQ9ir 
postronnymi powiększaj ozęśdb Xiaeliiókidmi>M^.^w obav 
wit niezadziergnienia z margrabiami,, ńidioa^ po^ioay) 
poifżnie jicb siły ponJiaaiąjącycfa,,'Zi siebie! ijuś/rómnii 
silnenii jak- wepomni^ii wzmagający sięlorólikbifriói pod 
swe berło mni^ Jim przyjiazńe .^arpdki tgar^ą^tyiz^^ii. 

( •) * ' Kilkc^akie kart kronitó Dittótó ' pi^WqśkhidY'i4 
% w^^doń : najprzód^ Leibnit^a ; poiBtór&j tf^n^ft^tkii nt^i^ 
Ue^a Urfini> potrzśeief Bein«kai naó«^^afc(^taauiiiŁ ^mefM 



12 ZWrĄZKI z NIBMCAMl 

InMikowiey oczywiście^ necx to w mcgim pojędu prosta, 
bfiź* wrodeoDf narodom w większej części rólnioaym 
foiwolnoitią^ hądi polityką zniewalani, nieśmieli sta* 
loii^ *adnytoh*żawad rozszerzaniu chrześ^aństwa a z mm 
pnaińiooy niemiecki^. Wezakće czas pokazał, na wsoho* 
dM0}<iUry^ nie szły rzecsy Niemcom tak szykownie, 
dopśU 'niepomyślnoici Mieczysława polskiego króla 
aiidotknęłyt . < • 

.M ..'Z JBÓtay eh' zdobyczy przodków swojich, posiadał 
Oftisokii 960y władzę nad wielą narodków, a niespo^* 
kojte^' postn^nire pMZąt przycieraó: dućotum adeptw$f 
%ngśńiuin.anin%i^ŚĘil/ll^'tiTe6 eorporis eaereerej ae fUh' 
Htmu per cirmdtum bello sepiut attemperarSf OalluSi 
l^rB^ ' W ixvidnyaLi połoteniu dotykał on od zachodu 
nuBoom sławiaśskim, będącym pod rozkazami OeroBA 
noMTgrabi wechodniegOi który (roku 963) włości Lnsi-! 
kóv i 'Selpnłów ai do Odry zagarnął pod c^sarririe 
pńowanie. Miecaysław też ze wszystkimi sobie podle- 
gkjtni z koleji legoA' losu doznał (przed rokiem 965, 
frłdórym -Gero timarł)( Gero orientalium marchio Im* 
9izi et Selpulif Miaeconem guogue outń sibi^ aubjeetii 
impęriaU iubdidit ditioni: Ditm. II, 9, p. (333 vel 69, 
70^ 'Teł 18) 748. Mieczysław któremu Sławi Łicicaniki 
podlegali, od Gerona we dwu bitwach przetnoiony; 
wiitjrak bitwach brat jego poległ, a Gero wielkie łupy 
yfjmUk%l:i*Miiakam regem^ eujus poteetatis er ant Stavi 
ęui dieufUur Lieioanikif duabus vicibua ^uperavit, fra^ 
tr$mque ipnui inteffeoit, praedam magnam oh eo $»' 
tarek: Witikind, III, (57) 66, edit. Pertz, t. III, p. 463- 
Ta niepomyślność, przymuszająca go do przykrój 
mległe^ci, moie przez się była pobudką do skłonienia 
się do chrześcjaństwa. Z tym wszystkim, powieść kra- 
jowa głosi, że niepłodność siedmiu żon jego, skłoniła 
go..4o jednoiteńatwa. Szukana do łoża królewskiego 
kaięibiczka oseska (już niemłoda i wdowa czyli raczój 



rocwódka), jimieniem Dombrówka^ ¥^eohała foka 965 
do Polski z Czech w lioznjm orszaku duchowieństwa 
(czeskiego)^ a jćj staraniem i usil&ości%, skłomoaj aa^ 
reszcie został Mieczysław do przyjęda wiary dbn^ 
8<gań8kićj , inajq<^j go tym śeiśUj z Niemcami wiązaA: 
Ditmar lY, 35, p. (359, yel 218, 219, yel 46,) 782; 
SalL. I, 5 (A. D. DCCCCLXV, Ihmbnmka ttemi ud 
dmum Merieonem DCCCCLXVI Meiieo baptiiuiuir §t 
jide$ eatholiea.in Polonia recipitur: breye cbroo«. iuter 
ser. siles- Som. t. II, p. 79; et tandem DCCCCLXV 
anm Dambraueam sororem sUęmH Weneeelai duwi$ ta 
tuoarem; anno seguenłi cum telĘJifśnte Leobitarum s^ 
Uęet FolonicOf uaore suadente ae dwina gratia inepi'' 
rantSi sacrum baptiema auseepit: annal. pol. ap. Boguph^ 
ibid. p. 24; A. D. DCCCCLY (LXN\ Dombrowica 
de.Bohemia nupeit Mesikoni dud Polonie^ qui Meeiko 
eeeundo anno baptizatua eat, annal. c^jay. ibid. p. 81V 
Patrz o tym w jinnym artikule naszym Polski średmek 
wieków XIX, 23, 24. 

VI. * Królowie i ludy sławieńskie owego czasu 
rozmajitym sposobem cesarstwu podległem! byli. Naj- 
mniejsza podległość była nałożonym i opłacanym tri- 
butem, roczn% daniną przepisana, zostawująca wreszcie 
niepodległe działanie byle spokojnoiści cesarstwa nie- 
targał. N^ożony obowiązek dostarczania kontingensu 
i służenia na zawołanie w wyprawach wojennych cesar- 
stwa, był jinny dowód podległości. Oba te obowiązki 
równie nakładane były czy na bałwochwalców czy na 
pochrzczonych. Łutici Weletabi upornie przy bałwo- 
chwalstwie stojący, dawali kontingenś, byli sprzjmaie* 
rzeńcy ale podlegli, bo danie kontingensu dowodziło 
podległości równie jak tribnt: a każde jich poselstwo 
z darami przybywające poczytywane było za okazy- 
wanie hołdu, trwałój. uległości 

* Królom wszakże pochrzczonym zostawał do wy- 



t4 ZWIĄZKI Z NIEMCAMI 

boM j/inny jMioie rodzaj, daleko ^oidejes^ podległośei 
sAe sMEeijtn^ jako wynikającej ze ssczególnego dla 
nidi cesarskiego względu. Rodzaj ten podległoioi za* 
eadaal się w pozyskaniu prawa jakie mieli wielcy ursę->- 
dnioy cesarstwa, czyli panowie niemieccy, duki, komeeyt 
marehjony, landgrafy. Królik z wiary chrześciańsk^f 
i wierności wypróbowany, niebył już dannikiem, ale 
jak duki i komesy teawiadował swym krajem, Wspólnie' 
z<^ wszystkiemi panami do wypraw wojennych należał, 
na zjazdy i narady zjeżdżał, stawał się słowem cesar* 
stwa rzjmiskiego członkiem. Pod pieczą cesarską pa* 
nowanie jego było biiglieoznicgsze, od ohciwożci duków 
i nmrchjoniw zasłonięte, władza nad ludem, nowym 
węzłem umocowana. N^uka ohrzeżcjańska wiodła g0 
do tego, interes' osobisty od niepodległości ludu oder- 
wany do tego skłaniał. Mieczysławowi zostawał wybór 
pbsfostać dannikiem, czy woielió się w cesarstwo rzym- 
lAcie, zostając członkiem królestwa- czyli rzeszy nie-i 
mieckiój(»). 



(^) *) ^*yl* jinaczój, czy miał być dannikiem czy urzędni- 
kiem królestwa niemieckiego. Urzędy te poczynały się przemie- 
niać na fenda. — Lennik trzymający lennóść czyli feadnm byl* 
niewcloy) zależał b osoby i z ziemi od senjora czy stizerena, oioba 
i ziemia do feąjora należały. — Płacący daninę był tylko on sam 
i. ciernia jego tributem daniną obciążona: senjor był wła^cicielcip 
tri()utu, a niemiał żadnego prawa własnego do odpowiedzialnych 
za tribut ziemi i osoby. — Hołd, czyli homagium był akt, czasami 
powtarzany, a pospolicie jednorazowy równie od lenników Jak 
dsimików dopełniany : przezeń wchodzili w stosunki z senjorem : 
tak jiż przezeń i lennik i tributaijusz są bołdownikami. — Za, 
liiUefliytlawa wieku w Niemczech, dojrzałych lennożci jeszczv 
niebyło, jeszcze miały wyraz urzędów, na które cesarz sadzał lub 
z nich ruszał. Wszakże pretensja dziedziczenia uzyskiwała wzgląd 
i poczęła nadawać barwę feudalno^ci, która wnet Niemców prze- 
jistoczyła w stugłówne ciało. 



Mieczysław salonek rzeszy niemiechUj, Pokka 
ochrzczona^ od roku 963 do 9S3, 

VII, (V.) t^rzjgęcie to wiary, w ciasnym połoię- 
i^u Mieczysława i przykrym poniżeniu jego, koniec«ii# 
stąA jego psłódziło. Jakoz^ okaziye się, że zodtaw0;ą]( 
chrześcianinem, Mieczysłdlw, nie^ jako królik upoko- 
rzony 1 podbity cesarskiej władzy, imperiali ditior^i^ 
ale jako członek państwa cesarskiego wy8tępm*e. O^tąd 
jego sprawy jinaczźj się wydaj%* 

Podległe mu ludy ujrza]|y połączone jego siły 
z niemieckiemi i koniecznie w mfjppokojnoiści sw(^ i^oir 
obły* Mieczysław jako margrabia jako komes » był 
wiernym cesarzowi i dań płacącym aż po Wartę: iw- 
peratori Jidelis tributumque U8que in Vurta fiunium 
8olven8: Ditmar, II, 19,. p. (337, vel 90, ver'22,) T^ijł^ 
Mówi to współczesny cudzoziemiec. Fóź^igszy za^ 
znacznie kronikarz krajowy, starożytne pisma prze-r 
pisujący, (na swój styl przetwarzający,) zaręcza że, tQ 
uznanie się Mieczysława feudatarjuszem miało miejsf)^ 
w Poznaniu: gut ibi (in Poznań) se recognovit , ipse 
(Męsko) imperii feudalem (flohąn. chrpn, inter ser. siles. 
Som. t. I, p. 4). 

* Termin feudatarjusza od pisarza XIV wieku użyty 
jest pewnie do tego aktu niestosowny, dość że w Po.;^Qa- 
niu, zapewna przy chrzcie, stał się imperatori Jidelią^ 
Czyli zaś płacenie tributu usgue in Vurtą Jluviumy do- 
słownie brać należy, że mu jego posiadłości na wschodzie 
Warty położone ze znamieniem niepodległości zo^ta^ 
wiono, czyli że, aż do Warty ip9Źe znaczyć wszystkie 
koło Warty posiadłości, sądzę że zbytie^enie trapić, i^f 
może w obec zdarzeń, które następnie obliczamy ( 0« 

(') Uague znaczy tyle co circa: nowochrzczeniec tiibut 
płacił kośoic^owi i cesarstwu, nie z Cząstki ale z ctA6) posiadłoici 
swojćj. 



16 ZWIĄZKI Z NIEMCAMI 

24ftraz więc, (w skutek umów i zobowiąsań,) roku 
967 z poBiłkami .Bolesława czeskiego teścia swego, 
a równie cesarskiego dannika, wojował Wigmana ko- 
mesa na Łtlneburgu buntującego się przeciw cesarzowi. 
* Wigman po różnych przygodach, wywołał Wolinów 
Sławian przeciw Mieczysławgwi przyjacielowi cesarza: 
egitcue cum Sldvi8 qui dicuntur Wlaini (Wolini), quo 
modo Miaaeam amieum imperatoris , bello laeeaermt. 
Bolesław nadesłał Mieczysławowi dwa pułki, ale wraz 
i duk Saski Herman Billunk, stał z Mieczysławem do 
boju. Schwytany Wigman, kazał się prowadzić przed 
Mieczysława; w drodte oskoczony od tłumu, gdy się 
próżno ścina i śmierć przed sobą, widzi, docrorywając, 
oddał pierwszemu ze znamienitych (z pomiędzy Łeolu- 
iów Licicaników) miecz, mówiąc: oddaj go panu twemu 
(Mieczysławowi) na znak zwycięstwa, niech go przeszłe 
cesarzowi przyjacielowi swemu imperatorigue amico 
transmtttat, aby się ze śmierci nieprzyjaciela natrząsał, 
albo nad powinowatym zapłakał: Witikind, III, (63) 
69, t. ni, p. 464. Zaszło to zdarzenie roku 967, 
22 września: Mieczysław był amicus et fidelia impe^ 
ratoriSf et imperator amicua Mieczysława wiernie mu 
służącego. 

Uzupełniają.c Mieczysław nowe porządki, (zgodnie 
z wolą i postanowieniem cesarskim) wyniósł roku 968 
Jordana na biskupa poznańskiego czyli polskiego: 
anno vero DCCCCLXVII1^ Jordaiiem tn epiacopum 
Polonie ordinavity annal. pol. irlter. «cr. siles. Somm. 
t. II, p. 24; Hem anno domini JJCCCCLKY (in 
mscpto Zamosc. DCCCCLYIIl) rubique crror loco: 
DCCCC LXVIII) Jordan primus episcopus in Polonia 
ordinatua (annn). cujav. ibid. p. 81): Meaico epiacopatua 
Polonie inatituit et dotaoit, fjuorum prior fuit Poznani 
(Johan, chroń, ibid., t. I, p. 4). To jest, biskupa po- 
znańskiego od niemałćgo czasu biskupującego, nada- 



mami doohpdów uposażył: ft tego Otto, roku 970^ 
urządzając archidjeoezją magdeburską poddaje pod 
arcybiskupa magdeburgskiego jako szóstego suffiragana: 
et Jordan episcapui poznaniensit primua, |Ditm. Ilf p» 
(335, yel 81, yel 20) 750; (cf. Chron. Sazo, sub a. 
970, p. 182). Tym sposobem Polska politycznie i hje* 
rarcbicznie z cesarstwem spojoną zostaje. 

yill. Upokorzony dawniej od margrabiów Mi6^ 
ozyri^w, nie^miał w kiereji wchodzić do domu wktó^ 
rym się komes czy margrabia Udo znajdował, ani 
oa^ść przed stojącym Udoneni; bivenU Udane... dkh 
mum, gua eum eś$e aciebat, ermeinatue inirare, vel eo 
^wurgente numguam presumpMt ee4ere: Ditmar Y, %f 
p. (367, vel 255, 256, yel 54) 793(«): będąc joź sam 
nważany jako margrabia, śmiało szedł w zatargę z tjrmie 
margrabią Udonem, i sprawnie go pobił: powalona 
duma niemiecka ziemia gryzła; bitny marchjo Udo 
X podartemi chorągwiami z placu uszedł f actum eH 
helium cum Polania ^ duas eorum MeticOy arie vieit; Au* 
miliata Theutonum magna omma ierrem lambit; Ott^ 
pugnaa marchio laceris veanlli8 tef^ga oonverti^ Brano, 
vita scti Adalb. cap. i O, t. lY, p. 598. Posiłkował 
Udona młody komes Sigfrid, a Mieczysława brat Clide- 
bur, na miejscu Cidini (Steinau) roku 972, 24 cżerwoa 
ediy oddział Stgfrida zniszczył. Na tę niepodesntą 
wiadomość, cesarz, *mocno niespokojny, wysłał gońców 
z Włoch do Udona i Mieszka, ^zkazując obb, jeśli 
dc^ jego łaskę utrzymać, aby dotąd się między sobą 
spokojnie zachowali, dopókiby za przybyciem sam 
rzeczy nieroztrąsnął; si gratiam euimA habere voluie* 
aenty usque dum ipse veniene cauaam diseuleret, inpaei 
permanerent: Ditmar, Ii, 19, p. (357 vel 90, vel 22^) 

(>) -Nazwisko krusina zachowało się w czeskim, jak piiM 
Szafarzik: i^ krzezno odieny^ (staroiytii. slawiaa. 87, p. 7S6). 



18 ZWIĄZKI Z NDEMOAMI 

75ak Oba powolnymi rozkazowi byli N*%jiizd w Kw6«> 
Słimburgti roku 973^ &» wielkaaoo 23),maroa, pnybył 
zjinnjmi za rozkazem (za pozwem) eeaarza Mieczy^ 
sław^ hue eonfiutbant imperatoris edicht Miseco.., Ditm. 
U, 20, pag. (91) ead. (Chronogr. Saxo, h. a. p. 187)» 
i tam zgoda stania. 

* Cią.gD^ IkĆeozysława roku 975 duk bawareki 
Hoirik w jakieś zmowy, przeciw eesarzowi ; W* które 
wekodzili* i ksifie czeski Beleiław i Abraham frerin* 
goński biskup: ale prędkie duka upokorzenie się ktiry 
m^ stawił ud pladtum pir edictum inmtattM, rzecm^^mt^ 
•pokojiło: Lambert! anaal. h. a. t: III/p. 63 edit Perta): 
żf eun^zcserbiU prz]fj«śni i łaski cesarskiej Mieczysławowi. 
Mti y.Tą drogą, wzbijał się Mieczysław w znaczenie 
i ^fxmagę między sobie równymi marohjonami i ksiy- 
śętff którzy dawniej nim zaderać chcieli, a wierne ob«- 
elaWanie przy sprawie eesarskiój, dzielne w kaćdyzi 
v»zie stawieaie się, sprawiło, ie się go nieco obawiano 
i^^ięoój poważano. Po śmierci Dąbrówki, roku 977, 
porwał on z klasztoru Kalva (nad Sal%), mniszkę Odę, 
córkę Ditricha niegdyś margrabi północnego. Niepo* 
liobało się to wszystkim biskupom a mianowicie włiw 
siiemu jij pasterzowi (Hillibardowi biskupowi Halber^ 
atadskiemu), tie w zarozumiałości swój, niebieskiego 
Ślubnika, dla męża rycerskiego porzuciła: dla 'dobra 
atoli ojczyzny i utrwalenia tak potrz'ebnego pokoju, nie>- 
{Mrzysało z tego powodu do wojny, a nawet stało się 
zbawiennym lekarstwem do ustaltaia zgody: bo się ta 
sprawą tój Ody sług Christusa pomnożyło, wielka liczba 
jeńców wojennych, do ojczyzny wróciła, niewolnicze 
więzy rozpuszczone, nawet przestępcy wolnośó zyski^ 
Tissali. Bylś ona wieloe powdżatia i od Polaków kochana, 
kiedy jój rodacy (Niemcy), znajdowali w ni^j praw- 
dziwą dobrodziejkę: sed propter $aluteni patriae et cor^ 
fóboToĄiomm pada nHessariae^ non v€nit hoc ad duii" 



ZŁLMŹKE. VI, 8;«. tfB 

dimmy sed Jńukn cUHaHonu ecntinunu rmnedimn saluir^: 
namgue ab ik Christi $ervitiu amma augebatur, cofti-- 
ntmtm multiiudo ad patriam redueitur^ nineHa eateńm 
śohitur, etc. Ditmar, lY, 36, p. (359, 360, vel 220, 
▼eł 46X' 784. Przyczyniły eię do etarań Ody i pnee 
JotdMia bisknpa, który ciągłemi naukami i przykładenk, 
dopinał swych życzeń: mukum cum eis mdiiHtf' dmn 
^eM (Polonoe), ad supeme eidium tnneae iścbiluś, verbo 
H 0pere moitami: Ditmar, IV, 35, pag. ead. (221), 
ii^.widział powazechne chrześąjaństwa w Połezoze^ roku 
882. zaprowadzenie DCCCCLXXXII, 9anctH9 AdO- 
b^Hus. in eppum pragen^ o(m$eimahir 0t fidia katkóUśa 
in Fołaniam suscipitur: brey. chtęfu in mspto Zamoao. 
fu ill, ooq£ inter ecr. siles. Som. LII, p. 79. Poczym 
aiedłago życia dokonał (^). 

Dalsze dowody ze Mieczysław należał do rzeszy 
niemieckiej od roku 984 do $92. 

IX. (VI.) Ze zgonem Ottona II, roku 984, Hdti- 
rik książę bawarski na nowo począł piąć sfię do cesdi*- 



(^) Ditmar kładzie zgon Ungera następcy Jordana 1012, 
9 czerwca po SOstoletnim' sprawotrailia biskupstwa śćdSfn dte 
YuHfferuśf poznanimsi eenobii pastor^ eonsaeerdos euM śt 
suffnaganeus (archieppi. Magdeb.) S O i^inaiianU siMś a»Ho 
C^dit (Ditm. YI, 49, p. (892, vel 886, vel 75,) 825). Wypadłaby 
więc śmierć Jordana na środek roku 982 albo w pierw«zćj połowie 
988. Jak dalece datę tę krajowe annały zatwierdzą, dalsze prace 
kółó annalistdw okażą. Przytaczany annUista kujawski,' te naj- 
dawniejsze lata, t annaliflty daleko dawniejsi^go im^«tijący oti^ 
wiśd^a ma datę zepsutą et obiit I)€CCCLXXXPMII (muM. 
Gmav. inter sc^^ siles* Som. p* 8 1 ; mspti aam. p« 2 1 7). — * V:f^ 
mj, że w QwyGk cąaaach, dioecesia, parochia, coenobiuiiy^clesia, 
byljr często toż znaczące co episcopatus. — Oda mnisttat mał- 
'żonka, apostwa w t^olszcze, zmarła dopiero 1028, rettgiónh)^ 
ma domiitiii hofńine eart/^<T, wdowa? (anftitl. qi!^ed(ińb. t. ^% 
af 4, edit. £i«rbD/ 1. III, p^ 8d, edii Pertz.) 



to ZWIĄZKI Z KIBMCAHI 

8tir» i królestwa niemieckiego. Wciągaąf on do awĄ 
sprawy wielu ksii^żąt niemieokich ; a Jak Bolesław oae* 
ski| Mestwin obotriokiy tak i Mieczysław pobkii posiłki 
mu, jako królowi i panu z zaprzysiędeniami zaręczył, 
aumlium Mi deinceps (Henrico) ut regi et dominOf eum 
juHtmentU af/irmantes: Ditmar, lY, 2, p. (348, Tel. 15t, 
T6l 35,) 768. 

W Kwedlimburgu roku 985, zgoda między NieoN 
cami stanęła. Należeli do nićj Bolesław i Mieczysław c 
wszystko weszło w karby, obwarowano się waajenć 
Bolesław i Miecsysław byli tam osobiście, a taoAe 
tychźo dni Mieczysław dopełoiajfc Ottonowi III obo* 
więski uległości, mtęday darami, dał mu osobiście wisi* 
bł«da tudzież odbył z nim dwie wyprawy: huo eHam 
Bolulavu8 et Miseco cum suis oonveniuntf omnibu$qHe 
rite płiractiSf muneribus locupelati discesserunt : in dU' 
bu9 illisy Miaeco $emetip$um regi dedit, et cum muni' 
ribue aliie camelum ei pre9ent'avit et duae eapeditiones 
eum eoficit: Ditm., IV, 7, p. (349, vel 164, yel 36) 
770; (annal. Saxo sub a. 986, p. 345; chroń. Saxo 
eod. a. p. 199); obtulit ei unum camelum et alia ae^ 
nilia multa ee ipsum etiam eubdidit potestati illius (an- 
nal. hildesb. et quedlinb. sub. a. 986, t. III, p. 67. edit. 
Pertz). Podarunek ten wielbłąda, zdaje się był czasu 
drogiej wyprawy roku 986. . \ 

• Dwie te wyprawy były roku 985 i 986 na są- 
siednich Mieczysławowi Łutików, w zamieszaniu nie- 
mieckim, na Niemców pobur^onych. Baz przybył Mie- 
csysław cum magno eaercitu, drugi raz cum multitudine 
nimia (annal. Saxo; chroń. Saxo pag. 198, 199: annal. 
hildesh. et ąuedlinb. p. 66, 67, his annis). 

Tyło przysługami Mieczysław zjednał sobie Niem- 
oów i w zatargach z Bolesławem czeskimi roku 989, 
89Q, kiedy Bolesławowi ci Luticy pomoc' niosą, Mie- 
czysław u cesarzowej Theofanji z łatwością na swą 



ZAIAŹKE. TLt:' fi 

pśoibę ocjiłDilMttiteueokiek^.J^ poeUkL ^^fiMfiii 
wówozaS' Saofiuga w Magdeburgu i jak tjlko IfieesT^ 
alaw o poiioc nprassał, proidictae imperaHeii adjuUh' 
f«um poatmUdf nieiwłoosiue wyprawiła arcjbidcuya Gi* 
ailera a hrabiami Ekkibardem, Esikon^n, BinisoMom 
•Sigfridem, Bronoiiem, Udonem i jińBymi^ któney^M 
awjnn poosiem eapęd Bolesława powslrsymaHrlKtaiai^ 
IV, % p. (349, vel 166, vel 37) 771. ■•• , : ' 

>i Jeesoae^ieozTsław d^poia^g): Ottonowi -III^ w iL 
.4191, i: do zdobna Brandenburga (atinal. SaaM>,v>łi.-a;; 
MOkal. hildesh. k. a. t III, p; 6^ edit Peru>r jbjifł^te^ 
Jołp«oka na zjeździe w Ewedlimbnrgii,* gdzie a^^nnjribi 
tkładał swe d4rj i był z tyek cor<j#>^frza}em otrajmafi 
(cksoBogr. fiaxo/ h. a. p.'200; auik 'ąuedlimb. k/ «, t^ 

m, >: 68, edit. Pertz). 

Pa czym niedługo^ >oku 9d2, 25 maja, jako ^taoL 
iMorcfajo i komes eławiański rUmaiifł: oM'l lt%$aeho mk^. 
ehio et eomes Slavu8 (necrolog. ftildensie^ mub a; 9tt 
inter ser. brun6vic. t. III, p. 765; Ditm. lY, 37, p. 
360, vel 220, yel 46) 784; ąnąal. hild^h. sub. a 99^, 
t. HI, p. 69, edit Pertz; dup iSłdvQńUs Muećo^ićm^ 
n6g* 6axoj ł. c). Żałowany od -Niemoów tym wi^e^ 
że zostawił syna Bolósławte. 

Sprawy te i stosunki Mieczysława, tu pokrótce 
ponądkiem lat wyliczone. Są ti^ w ci^m ci^u od 
wspAezesnydi prawie i dobrze świadómydk' kronikarzy 
i mtnalistów niemieokicb opijane; Ditńiar przydi^at^ 
Msknp m^sebuTgski był ibynem' Sigfrida kómeim Stad^ 
o którymeśmy wspomnieli, źe ^ MidózysłalfMi 'WSjjoWkł 
i był pobity, a potym w jinnym^ ra^ #i6dii^śau^ pm* 
aiłki.* Jich opowiedzenie takie, jeś« i tym zzezeiMdi 44 
qirawia"Wai<Af zupełne zadowplnieiiier ie isii sAttA łifN^ 
wiadający tcidewism narzek|$s|<i na jeg<^ syniiy #fMA^ 
wuji ojcowi jako wzorowe>i ie^ pi^wSmi i nim* \tl^^fML 

Polska. Tom H. 4 



ft ZWJĄZKI 2HXBII6AMI 

Aę\jiQl/.ż]m«nifluq. we iitMjr8tkim'2sdo|grd aćieyiidŁ''''^// 
-.>v,,i 0'.cbełpli«rość tedy poflącLMć-tajiwuMhotMra wMj 
ińSiBiif^f Idbor .oaiłować jftU^ Jieh sopeiao^wpnoshMm 
lioinyo— go soroft.^trytażon^^ iitsezferbek'iipByiiićv Bf^ 
4ną:diÓJŚtroiijjr/ Polaka^ albo próanymiaatlędMBieBl^ii^ 
^aiCńikoniii i bea- do^ednąrcUdb^i albo aiedo^ęztwcni 
i nieprzezorno8ci%;^kii: Iw/ zaaElę<m ^wyoh.^ nnieitifcft 
ii upi^tMaiańy.esjBt^ pvaw4jft widisić piaoiriiiewoego. Bó- 
^Uie 419, «a4to bfcolioznoloi iM^daj^i i w Jcl*i^wy)ah(*t||l^ 
dawM^^a^ychi^iłuMorioBnyati ^ip^omikaolk^ jen iiloiA 
ttiflikalteBiaipiPygb^waiws i iuii rię godaiońym. zastania^ 
Baa . oiwaay adsomr^ikiitikii. mięssaniny lob przdatrofaka 
praekriEtatodttia .pd^myiaydi :kjrpiiikarayv STajdawni^ 
sal historycy krajowi, dobrze zroauttliaai, doM bliąkim 
•Maów j^Uejoaystewfi i łBoM iświade0twaim Mwojim 
jak waet u^ifiaiań I)^dhia«|ri jJttotę.dotąd wyiuszeiioiijdi 
XMca]r,(in()6faue iMstczą. :<>. .^a*. 

.•j .Ti; ./l . łi'i J ('.(iT . .Ił' .: \':.ł J . ■ łWii 

fięUęław brólem pclskim uznas^y^. kr^l^stwo poU 

i$h4i0d: jwajselki4i/isaleźnoici.m^ar$twu vu(Qinian€if 

roku lOOOi i: . ' - -: 

'*-. •-.,'; .i' .,./■::-■; .1 1. ,. ■ .: 

1. . X> (Ylii> .Wzgląd na (^ca Mieczyiława ulatwif 
piariNrodptlmą.BoljBAławowi •urz%damie.m^ w.obi«^yai 
iMMMjbwia. MiiU^ <i|y6-iiuaozy9łaWowe państwo ttdt^]^ 
^iiówpodaieloMirała #if Bolesław za^ioął^ Nieifeikt 
Qd9.;miooalit. AWIOM "i lynów j^. a braoiswojich {#y^ 
gnał^DitiMi^ IV« 37^ p<i(367 vel 220^ yel 46), 784 
PneniMał spoibojisie. loHAiai liieiiikMu i W^gierkaniH 
pMOWnt '■ md narodami . poobrzcoaamii ale i 4wie*6 1 :sapi 
nlwwIąjniMa teiśle te ludy trasymał 04^ €ik« t oatco Miwo 
w na ęw ^U^nii i.j4j Qbpwi«zk<^w; dopiłnowy.wał. Podbiał 
i4M»Iiqziiei j«Bzc«« iHą^ ilaniląc si$ om 

1 .11 UI..T mA*1'*\ 



iii^wałlowne jdk^ima 8khuiiać(B). tkffm$of^imm, 

IŃGad" ton apotCoł oo do czjuienia n>kii>^T^/i koto 
^Grniesna, gdzie przechodem umocowywał w wiaree^l na^ 
wimea^ i po 'drodze ut do Gdańska : Jobati; oanii^. Tita 
aed Adalb. cap. 27; Bninoms/ Tka ejiMid. oap. Mritła^ 
t8rpol,'Ad6tnart «d lib. III, 3ł; ttiMoala ioA^AśtA. 
^p#/#.' -ToB' ttfmrtoł, poległ narosaioio Mt CAiriaCttia 
^mtlmiś^ <rfiło jego pyzenieaioiio do Oakifeiiaj atti^ 

aS^HriHfak^ pbwodem do wielkiej ptie^tMy w^WsM*- 
i ^ w ia j ^U tycztiych "między kiblem '|>obitta]r|k M)^^ 
'- "^Był właśnie zajęty Ofto! ]JB|^at»4b| pna^ 
BraonaMb«rgowi wyprawą^ kkMkjf' wt^Blihr po^ ^jon 
ivyd7 óbjfŁ Oczekiwano po nhir illf^^is jinnymi 'fnńny^ 
b^f &Wi&^f fwm przez eię atewM: «ię nie "wida&ł^]^' 
trzebyi albowiem groziła mn* wiełkii cid Mrony^Aaei 
wojna, nadesłał wszakże dosyć wiernie tfbr«j)iM- pęczl^: 
BoUtldi periB^^ Misaehonis^liuif pśi^ ętipiumiti^ dond^ 
nutk rejsem pwUr$ n€qua;(^imni>iiten<$f^'i^mnlif^eb^^ 
iUi grandę eonira Ru9eian&$ bettir^ftuci0 iUbi aaiib-fiś^ 
lUe^ tniliteM in ndnUteiium r«^ diV^ii;i09ti^.«^ axinid;;'ili^ 
deafa. «nb. an. 992, t-III, p. 69i <i$di<>. Pert^; ana«ł. 
fiazó 8id> eod.v£inno). Chooiąd iii^ytióWka *była ałunokU, 
ni'einiofi;|a jednak dobtego ntf Nieimacb tioaynić wrśilt^ 
nia. ' Ałe wjdać rychło zapobiegł t€«ha HolMaw^^^igfdy 

—^-n — r--: — r-Trr;..-V\ .■.■::- ;• • ' m-^- .. r » s ;•/<! 
(5) Prócz l^omorzan, dłu^o ,. jeszcze rcte 1QJ17, górzysto 
włośiftdiieńska w okolicy miasta Nemeci ^(jBi^i^ Sżtąe^ od slarony 
C^eehlrt^ Nhtiptsch) była balwocliiHl!^^, 1)o pti»e^-)g<$JjV'W- 
leński^j pełnej uroku, na której €xe<yranda glM$t€Mt^9MAL^ 
rMm*^ i|i0,jatwo;Os)^biQiią.bj)r^ m^fła, DiiniaF VB% 44: p. (415, 

17 ftK^ 



r^') ^Jfadtwenif o tym XII ^ieku iaterpolator Ą4( 
td tt6.m t^Irl^.p. 129, edlt Pertz:; Mo^o ^^SyFi 




lieay*d^NiilAiił Wl^: Bruno Tito scti^Adalki-tk^l fsf/ 
(iriiA<Ti«»iiitlt llBf^^^eat). 4, keto fokii^0«l4:'N'f'-i^'-^<^ Mi;>li^i// 

4» 



24 ZWIĄZKI z KIRMCAMI 



imaMkód w tjm oo w donn poimfakł •.wjf 
fmrtM'%wfnuai Niemka tak biakapom s powoda qpor> 
atolaki^ iarliwoaci miła, widać nieapodsiewała ait:vi^ 
kśó oeaanki^ otuchy kiedy oie^zokajfc onej adala śf 
dir RsyaMi. 

Stoaonki tedy Boleaława z Ottonem III, ntrzyBy- 
trały aię atateesnie agodoie. Jako oależęcy do; ciiii 
oMmckiego i eetarstwa, s^toiownie do zobowiązać. ai| 
ijea, dawał ma poaiłki i sam nawet stawał oaól 
pnociw Sławianom oeaarakim nieprzyjaciołom <i 
aia Sasa aub a. 994, 995/. W roku 996 był aa * 
maaka^ wypmifie oiobiide, wraz z Sobieborem biak^i 
Ifflyeieclia :btat9ii» ktńry tym spoaobem ocalał, gdy 
.w Czaeiiaeh jintf bracia wymordowani zoatali: wna 
amUm tx auU fręiribuM dum haee mała ceruntur 'mm 
Bolidaoo Folaniarum dmce /ara$ in exp€dUknu impi' 
rmUri$ troi: Jotian. oanap. v]ta set. Adalb. cap. 25^ t 
ly^ p. 503, edit Pertz. 

Była to wyprawa na Obotritów w której Bokikw 
a wielkim wojakiem nadbiegł: occurrUgue in auxQkm 
BoUzlaut /Uius Mi$aeo cum magno easercitu: (anaaL 
hildeah. aub. a. 995, t. III, p. 91, edit. Pertz). I w Sta- 
wiaitezczyzDie między Odrą i Labą stała się ciaza i nlS" 
głoać (od 995 do 1003j: ptuc continua fuil^ Slari mi 
ifrihuio $erviśrunt: Sueno rez Daniae ap. Adanram Ust. 
eoeles. (69) 11, 17; albowiem Bolesław sprzymierzony 
był z Ottonem i nałożyli daniny: Bolezlaus Polonorum 
rex, canfotderatus cum Otione, omnem Slariam quae $it 
ukra Odorom łribuiis subjecU . . . pax continua /uii: 
(Helmoid, I^ 15. 

Jako należący do ciała niemieckiego, choeiaA król 
w ewym narodzie, był od Niemców i cesarza uwaiany 
}fkp komes, najwięcej być mogło jako dux, kaiąie do 
rzeizy naleiący. Wszakże sława jego, poogromniona 
wielkim rozszerzeniem państwa, nagłymi obszernych 




Mtd >zdo]^y<HMmii|f ^Mfeiiicttta? się^ iisoóiio;i<i€S^ffai*«inig^ 
OttiMft^iiA^imdii giwiMfaie 'od ^froba świętego ^4i)6ieehiv 
ihlQldiy^'go^<^>€^WiedzeDifi; Polski. . > . .' >« .. 

\^'i\ . *, Stowa Ottonaf dUfoniło był^ ostatecznie - WV)joia^> 
ohik >te^ się puścił na iiieWpiectii% apostołkę i ^Mittsil* 
Mi^nn^OBCfństwo. Wojciech i^szaf^o^if' pódr^ AęgAł 
Ottoiia^w Idoguncji z kt^iym dni i noejr na drnhoWnyldr 
lM«i|pqr6feiAawaołi>$6ral^ By dla* Ottona wspoamienA 

l>^^jca\diadsownego. ^ iP^z^epowiadaciy; ^łpdwiiernie*^ 
ky; kopMh> świata i; 'rokieną' tjrsifoznym^^koiy^ 

liunysły: wi&dł kt^kl poiUihe^'tt śposoiał' pTay^ 
ce: dla^: Bolesława, kUnjj ^^(miU^W^^A^ 
jego-orodeinj^ był prej^add«tt^»^ii!}ci«iobow^ 
4awtt& .wylaniem) poinoa i* 'ÓpiekęL-i^ JV .iivl . ' .h^^r. ( 
.; fis.i^Sai 1 z Bzyaołii iWięo wku tO06b "fOlto >IH- (rf^rz, 
p»gtb^wa ną^khuioei króklstwa-króla^/poMMege^Bóle*^ 
^tmęm ÓdlWy (Hałbctn); w« włiiścl I9j«a<śiad^lr'>teżtl0^ 
z.wiełkimi przyjaźni; ozqa&ami, pgrryj^łt^gośdft^Bblesi^ 
l/niór^ do^bpisabiioi, aiiiMio p^'ęda-W7dliło^ięcl9ii6niMtti^ 
z-^jakti wspaińałością cesarza prśezv'S#i6 iamV.MUf'dlW 
Gniesna prowadził!, (A^fu^no^AM^erim^i^^ ŚMP 
DitWAlV, 28, p. (557, vel 206^r.¥ei 4»);"78fl ;Mfl*aaa 
IptS;^ Titaacti AdąlBi^ Bp. ation.-eltt«oni iiit« Mifi^-lSlkaK^ 
Sepiirt;-!, p.'!?; annal; ąaMlinb, snb'Wvkd06^''«.lli; 
pbRiSąi* ledlt. Łeibtt; iti III, p;^ >77r edte. P«Mr NÓ(&xo» 
nogr. Saxo, sub a. 996, p. 205, miittcula scti Adailb. 

, .jpjfr^awsży zd|ilą ]U) pożąd^ioifl^iff^fWCK^. az^^. 
da^.nQ4lfQ $}ę bpso. Ui^g^r .bi«fcu{Xd^ 
pofltnaóski czyli: pohki^irprz^ął^T-go^ziirieillb^t^i^^ 
W«ftfem ii>nyv^adtół db kośdóK; 'Pó^iABlłś&fli/^i^ 
taj4e h Wiwci^^ wś^ómtfio^egd 'bi8inpa,'^]Dp<f l^tóil^ 
j)i|(rt^twejp^. c»/tfi,#r0jina^ P7fl^..yy?wi<^/WfflR 

czennika, Badima, arcybiskupem i poddał inaOb sAu j ión ^y 



ił». 



26 ZWIĄZKI z NIElfGAllI 

Bąinbtnui koibergakiego, Popona knkowskiego i Jana 
wraoławtfkią^ wyjąwsEj od tego Ungora poznańskiego: 
ffidens a longo urhem (Gneun) • . . . €t ab śpiseopo ĄfUBr 
dem Ungero venerabiliter ey^eeptut..,, me mora, feeit 
Ud erdkiepiseopatunif ut spero Ugitime^ sine coneeneu id^ 
ntk praefati praeeuUef eufue dioeeeei omnie haee regio 
eubfeda eet^ eommUtene eundem pratdicti martyrie frokn 
Redimo; eidemgue eubieiene Reinbemum • • . ekdhergtmne 
eedeeiae epieeopumf Foppanem eraeuetuemf Jokemmmn 
Viśratizlaenum: Ungero poenanienee tMeepto: Ditni.Iir* 
28y p. 357, yel 209, 207, yel 43), 781 : zo8tawuj«o t^o 
Ungera. pod axchidje06q% magdeborgskt: eaneaeefdee 
ewue' et eujfragmi^me (Ungerus Taginonis arduepiiotp. 
magdeb.) Dit VI, 43, p. (392, vel 386, rei 75), 825(»), 
Wspótcaeeny jnaarz, dostatki i bogactwa Bolesława 
widaicy, główny a osobisty, i Bolesławą i pod jego 
b«rio eosti^ąeyoh ludów nieprzyjaciel, Ditmar, wifo^j 
O t4 okoliosności niepisze. Zapewnia tylko, że aMSf- 
oliwie wiaystko to oesarz ukończył. Ksi%ze Boleiłiw, 
eMarsył go wielą. darów, miedzy którymi, najwi^ 
ma sif podobali, trzysta zbrojnych mężów, tereenliB 
wńlUilms: ionealtf. Nadto sam Bolesław, towarzyszył 
oesHTZOwi, z dobraną czeredą, do Magdeburga, na kwie* 
talą niedzielę : hunc abeuntemt Bolizlavus eoniiŁatu uegue 
ad Magdeburg dedueit egregio: Ditm. IV, 28 pp. ead. 

"""i 

(^ Jskie pdim^j względem założenia wspomnionych bi- 
•knpttw zsmicfssais jńaarze polscy i niemieccy (naprzykład, 
smisl. hilAstbeim et Łembertas Schafnab. rob a. 1000, t. III, p. 
f 9 ; irita Mein^srei eppi psderborn. cap. 9, t. 1, p. 580, eto.) po- 
peteilif to olgaśnienia i sprostowania wymaga, a powinno byó 
ncbyloiie, aie bnusdzió wiadomościom niezamięssanym, wsp^tfose- 
snjm i csystym. — Kronika trzemeszeńska, pisana między 1490 
a i 6$ 2, dobrze mówi: iste Boleslaus et kathedrales ecciesias 
fiBlidaTit'8ex, bo prdcz katedralnych dla wspomnionycb nowych 
pi^ii, stawiał dla szóstego lubuskiego (in codice niemcevieaisno 
et polaTiaao)* 



adfU:» a £tciIe0łilw.<^Q:J^^ /s^ . . . -i 

^:. lAle tenże Ditmair ^araek9^J^ecbJ?óg, cNJpuioi c^. 
saora^^ifi (Ottonowi m)». ie,;«k4aDml|;ą, z«;obU Pana j^^Uiii^ ^ 

Yiit^p^ .(367, v42§9, Md 5itO, .793,,, Odtąd ^ę wtfiy?) 
^Jd6by9^(9ksk)P()iMdMqi 1^^ pan ; , 

<» <l #> <^ W » ili l i»J aj> ł^fipyi ^piąar^ff,nnjdawiiig8j,. , ^ 
^ Widząc Otto wielkie dostatki i ziwo^no^ ^'^I 
titam liduJMł9li;[pqa Mi^ą:Cę»^xs^,W^^^^^^f^<Wn ^ 
00 widzi jest większe nad to, o czym słyszał; a nara- 
dziwszy się ze swymi panami, przed- wszystkimi wy- 

z książąt (niemeckicb), dukiem 1^9 l^^c^ęseiąiLjff)^^ 
ale''śS' ppeiomikfólewski eh wałebai^i^iiąyflkiii^w koroną 
Mrpkifiśd.'^ A bioi^ąc cesarską ze -SM^śf- gło^ryi iboomif^f 
taifioW^ nii głów^ Bolesława, na w^żj^ł^^^jf^zń-M^ 
(J^yf^. tOjjnf cząsi^^ Tbiesiad^ : Jonąn.''.c|irotf ^ ' 

^»f* .Somm..rtt Ł p. 4), i iatą.Vl?^śpl[ą^^^^ 
siąiiaba^ ie'Oesax^ ga bralcon i ;Wi»pńbi)hWhAefMW9t^f|..: 
uilianofiHł, a Indu ':i^zym6kIe^o przj^acMeii i tóitfatep^r 
rt^eii nąarwąy. Nadto^jeszcżfe*^ddchó^fl^'ćh godbófcitefcr 
cokolwiek do .cesarstwa należało, cźyto w 'kri&IediTWie' 
poJifciBDrPacjf . W; ppdfeitjch, picj n^mcyfio.^Jjft Ppdprt/?^^ 
krajach barborzyitiekicb, zdał uti itĘfOiii j^gOt m^W 
Władzę. ' 1^4j umowy wyrok^- impi^Ąt^MMM H^ imi^i 
tego tz^iAd|;iegO ko^cibła |ii>źy^i)(||^ 
tf«« dj^i^tim tantum, acvirmn tatimt ^^ %Mk^e.Mii'' 
ctptbue,:^ucem^ąuŁ. ,^^mU^..^(m|^^^^^i^ Jmoi% ^^ffrfil 
soUuoif .glorianier redifHUuTń^, -di^ikmii^ ^^¥^1^^ ,ft{ 
dćtipieha imperiale 4iadema' ^piUs-imii^ eapki BeUdaśi^ 
ii^''dfń%dlśct% fóediią 'ifnpóśaith . z^*? itmid''^8mr'Mdf^4i» 

ptratorem impent constttmt et popuh Tgl^flf^\^(i 



28 ZWIĄZKI z NIBMCAin 

soeiutn appeUavii. Insuper eHam in ^eeUntutioiM hono^ 
ribuSf guidguid ad imperium perHnebatf in rtgno Poło' 
notum^ vel in aliie euperatie ab eo, vel euperandie 
regionibue barbarorumf euae enorumgue eueceeearum 
poteetati eonceesiU Oujue paedonis decretum papa Sil^ 
veiiierf eanetae romane eeeleeiae privilegio eon/irmavit: 
6a1lD8, I| 6; (Mataeus, n, 11; anonjmi asamotulan. 
p...; yhu 8Cti Stanislaii p. 321; miracula soti Adalb« 
cap. 9, t. lY, p. 615, edit. Petra(»); oonfbr^ Dhigoas^ 
ir, 'p, 130, et 8eq.). 

XII. (xiil) Oezjmicit ifięo, dotąd, ni do ososa 



(*) * Wyrazy Xingo wieku iy wociarsa i pisarza de mim- 
colii, znajduji^ się pnytoczone w zupełności w piśmie: Bolesława 
śmiałego upadek^ rozdi. 17. 

AnnaUśei nesagulni^J zachowali wyrażenia o wyzwoletoin 
Bolertawa pny t^' uoztow^ cesarską koroną koronacji. Anno dni 
1001, Otto Toftu m, imp. limina scti Adalberti in Gnezdna vi- 
sitatit et ibi magnom Boleslaum coronavit: propterea de corooa 
absolrens et liberaas ipsum ab ómni praeyincione imperiali 0n 
codice gnein. samoto« p. 14, 6.) — 1002, sanctum Adalbertom 
imp. OMo roftis III|'TisitaTit et Boleslaum nimio desiderio Tidit; 
iste Bolaslaus Ab imperatora praedicto in regem sublimAtns , in- 
ditam.sibi libertatem exercuit (in codico gnez. zamosc. p. 827, 
6| dsirsYiano p. 99; lubieniano, p. 58.) — 1001. Otto iter ani- 
pnit et iyit Poloniam causa deyotionis et peregrinationis ; cui, Bo- 
leslaos rez Polonorom obviavit cum magno comitatu et muneri- 
bos qoAm plurimii, in Oneznam secum adduzit; et corpus de Tre- 
masBO scti Adalberti in Gneznam transferri mandauit, de quibos 
ossibos braohiom scti Adalberti dieto imperatori donaTit; qui eo- 
dem die coronavit mano propria in Gnezna et ab obedientia im- 
periali liberarit (annaL sandomir. in plurib. codicib. ; gęsta cro- 
nicalia, in codice TitoTiensi.) — Boleslaus pius .... huno Otto 
in, eesar Romanor ab imperiali serritute liberum reddidit ; .... 
hoio Boleslao Otto cezar diadema imperiale ad caput imposoit 
et pro mnnere lanceam beati Mauricii et clavum domini obtolit! 
Boleslaos rero rex, in signum mutuae dilectionis, brachium sanctt 
Adalbertii Ottoni, dotayit (cron. trzemesn. in codicibus niemoe- 
wicf « et polaviano). 



odwiedftin i. trakUiiBgmeuiieńskiegOt podług pisyśinad- 
ccisń klejowych pietarzy^ Bolesław wieikir deuttitumajtUł 
prinmpibfMf jahoby jaki piUi do rzeazj nieamdkiiyfdoi 
oeMintwą należący 9 jako hołdownik»' lennik oesarrii^r 
oeflUMMEwi: podległy,, był (tak jak ojoieo jego Mieoif^. 
8łftw)».pr8eBii cesarza i Niemo&w Icomesem lab ddnem^ 
brabią luk księetem mianowany. Tu cesarz oświadcśa^v 
łę. ywyniliW- ;go^' przyznaniem mu włtonego jegD^ka^/ 
lauwkiogo Mplu^^na królestwo wjmieść.' Ani koroQaqi»' 
am>- ittimaiia^«ńłśx tu nietaa: jedynie, jako znak jjkzjNf 
jaśnie ' kcrona oesaiska, (którą na króla koronowaćby^ 
ss^iaiegodziło), włożoną jest na głowę Bolesława. !< . i 
- >' Oerjrwiśoie jenoze, że w kóśdełnyob i duchawnynly 
uTKą/dsen&Eich, cesarz, dotąd, w Pols^soi^e i kri^ach kr^ 
lówpoMrieb mógł wiele, że s^ w niob 'ix>zrządeiU: jak 
w^mjaoh swojicb bołdowników, w krajach JŚobiepodto^' 
glyehi w których hjefarchja biskupia do' jego dispomgi' 
mideźy; że odtąd, jak poniżania godnoi^erikróU pol-' 
sksc^ zrzeka się, jak podległości jeg^ sicwyma^^ tak 
prftelewa ną niego wszelką swą w|l.d$ę i' w rzyciach 
dni&owkiyoh i kościelnych, tsdc że krdtłikrółestwo poł* 
skt0, zostają zupełnie i na zawsze odłącAsoM- od paźk- 
stwa niemieckiego i cesarskiego czy to zziismi z j^n^' 
strony, czy z drugiej strony Odry leźącydi. Królestwo^ 
Bolesława, uważane, jako równe cesarstwu, miało go 
wspierać, w stateczno) i szczer^ . przjfjaini. ^' • 

'Stało się to, pojąć trudno'! j^ch pobudek, . do- 
browolnie pirzez OttiHia III S:dżia|lM. Żadne okoli*' 
czBOżci na pobożnym cesarzu t^ niewjrtniorbiły, ki^y 
nm Boledaw aż • do Magdeburga towiOtJrszy; HeitH 
Otto III, interesuje się do koronacji ^H^^rskiego,^ 
a o węgierskich bi^upstwaeb, ani 6 hołdach^ 0'dani-<- 
nie tam niewzmiankuje. Dość jesżete z siebie* poii^ażua 
Kyła dostojność cesarska, aby się o tę próżność' ji^ 
^Hastępiiyćh wiekach ubiegać miikłtti*. : . m " ' 



30 ZWIĄZKI z smucjoii 

i Z tym' wMyBtkiniy nie wszy^ildm' Niemcom^ nia 
wAzyetlum klasEtorom dość dokładnie, wiadmna^. były. 
te w Polszczę umówione układy. A (^y ^ pojundy 
rseezy między Pokk^ a cesarstwem, i strony ■f to Jhr a » 
jBfl|ły, ' iznowu z zakątów zakonnych pisarze mMMeay 
poozyiiająr wywoływać hołdy i dannictwa* Do Af g^ m^. 
dotączylo w strząśojcnie i poniżenie władzy iiąjivyiiz4j< 
cesarski^. W swym niedołęstwie, . przyjęta aiaa iwtgor: 
^nę, mnisi odgłos na swój dwór, sądzfzttis «d|pmagaL«'. 
me się izeczy stanie za j^j jistotę. iOldiDe^fiiidolięźha; 
i niemoona dostojneść^. wytrzęsała wscystkiu . postfCMiri 
nym krajom iirqjone poddaństwo. • W uinrzedseńia^ 
wiieki tamte i wpokcsywionych podamaglk, a najUaWtiiąj- 
saycb zdarzemachjuift czystego zdania dać. niemogły.j. 
.(;: T. Wyzwolenie to jednego z panów eesaiśimi, arktó* 
lestwa niemieobiegOy jedyne, boędąc zdarzeniem na^twryy 
osąjnym, nieprzewidzianym, wyniUym zape^^e„^uCz^ 
Ottona op<»jonyQh aerdeoznoiścii i zacltwyceniem; pobd?: 
itiośoi%.pjrzej«l^ duazy jego, a z przejednanych datkiói 
i zakupionych -przyzwoień obecnych tam panówiinie^, 
raieckich, zdarzeniem nieprzewidzianym, sprawiło wid^> 
kie aa umysłach niemieckich wraienie bo nigdy .po^. 
dobnie cesarska osoba uczczoną niebyła. Kiewidać. 
w kronikach wieku, aby dostrzegano gruntu rzeczy, ale 
widać jUe zAJmige blask i odgłos jaki ta bytność miałK. 
Od Mozy do.2>aby wsponmienia przepychu,.. uprząjo^Pr. 
ści, poboAnotei, .rozpogadzMy czoło; rgzbrojiły .niechęć, 
u4piły lawiM, .prąy^miły wzrok uszczerbku ..impeiji. 
w tym niedostrzegająoy, przeciągnęły tylko podziwMr 
iMe, które wymydląiąo jak zobaczymy, .wspaniałość Wr. 
sarską Ottona, wymyślonych, prawdziwie mppa^szyęb 
j^ darów, nieumiały zwracać jinda^i^ tylko na Bolesława. 
Co zaś do krajowych w Polszczę pisarzy, ci, w sto 
łat lub więcej po spełnieniu uroczystości odwiedfitt' 
Gniezna piszący, jessoze prawie nieskażenie całą sprawą 



NlfiZALEZNK. Vf. 12, tS. 31 

prsedwieofatą powtarkiając, jai jistoty jij pojąŁ niemogli. 
Zbawiło 81$ jakieś mniemanie, (moie starahieih jakiego? 
dochowieństwa cudaoziemridego roznieBione), że Otto^ 
Bttleeławowi tituł króla nadał, ze go korono wał. (Oal.»i 
efifciph Boleslai); ze Bolesław w ówczae był <iiaiDa^ 
Mcsany i tak dał^j* z wieki dziwacznie rzecz eif wy*; 
radzała {IX^ Krom.> >i' 

XTIT> ^\ Obie stroDy serdecznie się umawii^ąoti 
pewnie jiJijMUiwidy wały skutków z traktatu gnieźnień- 
akt^Or. Afogli.je cokolwiek przeczuwać Pdaoy, bo: 
trzydzieśd pięć lat uległości cudzoziemcom (od roku 
966 do lQOO)i niezatarło w nich dawnego obyczaju bi^ 
podległości, pewnie jednak nielyle coby jim nideiała 
w chwili kiedy myśl narodowa nadspodziewanie igrzałs 
ies nij^ nałożone krzywdzące j% formy jedności chrae^' 
śigańskićj nagle zdmuchnięte zostały: Niemców zaś 
olśnął, . blask chwilowy, widzić niemogli. Na potynt 
aoetał Niemcom wstyd że odwiedziny Gmezna^ która 
mogły umocować od lat! trzydziestu pięciu nałożona 
lUk Pfdskę jarzmo, przeciwnym zwrotem, wyzwalały jąi 
Polakom zaś został obowiązek, umieći z t^o korzystać^ 
swe położenie zrozumieći byt i niepodległość utrzymać^ 

Z układów tych Bolesława, z, Ottonem wypadałat. 
naprzód że zarządzenie rzeczami dudiownemi, zupeł* 
nie wypadło z pod władzy cesarekićj: odtąd t&i eesa-> 
rze do tego się nie mieszają, nawet biskup poznański»^ 
spokojnie roku 1012, przeszedł pod archidjedezją .^ie-^ 
źaieóską; powtóre^ że cesarze niemieccy powinni byli 
królów polskichi królami. titułować: co jak się miało? 
niiój razem się wyjaśnia; po trzecie na ostatek że Otta^ 
i Bolesław podzielili się .niewierną Sławiańazczyzną.^ 
Było to dobrze. póki ii^goda trwała^ jak jednak <ta Air^ 
waną została> a, pod, następcami Bolesława potęga Pel^ 
aki słabła, domagania się danin, w różnym spolBohie 
jawić się poózyssją. . ^ , . .* i i . 



32 ZWIĄZKI z NIEUGAIII 

• * Otto ) niewiele wzg^du tAasopic >4ta -tlAgera 
kbkupa Polski ce ezdą go w Gnieśnie prsjjmujfcego^ 
pdrywał z jego rozlegli^ cCeoesji, 'obwerne prowiooje^ 
it-lw niob równie jak w zdol^tydi świeżo Bolesława 
krqadi trzy ustanowił djecege i nad nimi ardiidjeei^ 
gi^nieńsk% przełożył. Praw arcgrbiskiiipa magdeborg* 
skiego, tykać się nie ważył i Ungsra pod. jej|(o niM^zel^ 
nictwem pozostawił. . ' . 1 • ^ - 

'ii ^ Bolesław tedy w owym esasie dwóe)nDetropo«> 
litanów arcybiskupów z jioh soffcaganabi *% swojiib 
paikstwie miał: tuo Umpore I\>lania duo$ tiuiropoliiMno$ 
amm tuu n^aganms conttn^&ol :^ • Gallus, I» iVj p; v22. 
Gi metropolitarne sf arcybiskupi gnieśnieński i magde^ 
Uurgdd. Z sufifragfuów tego drugiego miełi swe dj6<> 
oeqe w! granicach państwa Bolesława, poanań^ całą, 
a jnisneńaki w Gzęśc»» Docierał podgidi -arcybiskupie 
nuasto zwycifsiu Bolesława • oręż w.śuffraganjach i af* 
eliii^ceaji ssiikał granic aacbodmęłs ale wnet ńiedeo^ 
pKwie znosił obcego nieknieckiegio arcybiskupa nad suf^ 
ficaiga^Uuni polskimi awiereohnożŁ Bolesław po#ziął 
myśl utworzenia bjerarchji narodowej, zatym, w ci^gti 
bigów, braterstwo jakie w Christusie z Dziewiczym mia- 
stem (to jest z Magdeburgiem) wprzód zawiązał, a nie- 
przyjazną ostrożd% rozerwał: fratmdiatetn^ quam im 
Chriito cum Parthenopcłiłanis priu9 eonjunserat; hostili 
oBpenlaŁe diarupit: Ditmar, YI, 24, p. (S44, vel 384^ 
▼el 67), 815. 

.' * Bolesław stawiał liczne kościoły^"! biskupów 
z przyzwoleniem papieża, czyli papież przez niego sta*^' 
■owił: epiioopoiper apcstolicunif mmo (ipottoUcus per 
e^m or(iina«i< :.'Gallus, I, 6, p. 37v Hjerarcbj% urzą- 
dził. Jeden był arcybiskup w Oniezi^ie któtego upo^ 
sażył. Uppsażył i suffiraganów jegQ, krakowskiego, 
wrocławskiego i kolbergskiego ; dodał do jioh liczby 
poznańskiego którego z pod zwierzołmeżoi obcój mag« 



NIUAŁBĆKB. Yhfi^U, 33 

dabtirgekB^^wjłAiiiał; pnjdńi órae biskupstwo labuMBie 
hMk^ aam .m Odrą zAloijly (Boguph. inter «orw tUcą. 
S<0^mer9)x ti[II,.p. 23i;;»ittial.jiaadoiiiin iii dodioeAlk 
4f?»lBAdoadc^ etrt]1arib. ialiis; gęsta cronioalia int 
:rit<rvi^9i), ikbgr poznańskiego odgradzało od 
oeaji: i witr&jooy^ało wdsierstwa odepchnięta • 
połji /miBgdebilSskićj. Gesars więc w te rozporządt^ 
ma nto mjmwłiygię, cesarstwu było do tego nie. W^i^ 
itterze/pijhl^f^eśmeński był jasny niewątpliwy i iwie* 
oie>\docbow^li^«r> 

W.róinym^ąif&zęśąu wojennyfriy ani zhrólestum 
foUkiegOy aiii ajz Jcrćjów zdobytych Nieńioy ód 
'Bótesłdijód'^ tiHełkiegó' żudriSj mćtm/rtia^ają ^dle- 
' =' '[^''''gUci: lOpf} do toi8. : ^' 

: . ; XIV. (nc.) tUpari OtlJo HI, przyjaciel Bolesława 
i: j^iniią zgasł szeregi Ottonów, z którynii: roetropinif 
f»zjgazne . ztwiązki Piastowie utrzymy waU. Margirófaia 
Ekkihard' dobijał . się db: godności ^oesarski^ do KSffcge 
wciągnął .'dwóch -Bolesławów: caeskiega cserwonyiś 
cwanego, oaliśycerza isobie^^ polskiego .zą^ przyjaciela 
poiłfał^o-yiobietnida&ii:! groźbą, sobie zniewoliła JBFbAs^ 
mhrumi ducem ^ BoUzŁanoum qui ćognofAinaiu$> ikrfu9i -^ 
ndŁiUm- sibi^' dliimqu$*adamicumfafmljiaTemiłm^^ 
'iic- minia atHpiseii^Wiiliyitm.yyb, p;*(366, yel 24Q^irf!el 
5a), 792; <annal. .Sśxo, p. 381> : : 
.M.;:;j^;bh'.EEkkiłiard^v otworzył Bdesławowi pole de 
wielkich rniepokojiów. .Opanował wszystkie kraje od 
Bobry . rzękt a«s r dQ.>£lstiery. z miastami tamecizncmi, 
ndfy^o :JSię><^ panj^aoiela HeUrika*. oeisąrza^ i' jesżoae 
jako przyjaciel /stawił 'Się- ?óka 10Q2> ■ w Merseburgli; 
Tam wa6siąlów!'.jcesarii^h 8pI»w«^' łacno się>^allit#iła^ 
|i#8ysięgaifciiifatwtBBd2onA; Boiestaw jatpliy nadaręipnie 
wyszokiiiraaybłi <thidóWoiDU^): i wiele! ^eni^dsywy|iqr^iftl^ 



34 ZWIĄZKI z isnBMCAiir 

idkbj tię prsy wszystkil^ grmhiety ntnjvtm6^ ai«by 
ptiJjDąjmnH^' Misoją posiadał: bo to dla państwa in^ 
śkMnyńi było i od króla (Henrika) niesłuchane. ZtC*> 
Mwie nawet wjjednał, że miasto Misnjąi bratu jego 
€Hiiaoeliiiowi zdano, samemu saś Bolesławowi oddano 
iiiriisów 1 Miizjenów: omne$ repi manua complieatit, 
fidil$ auaiUum per sacramenCd eonjimumi, BoUzlam 
aatmh MisnenHm urbeifi^ tantmmmodo i r ń mmśra bdU p4» 
cunia acguirire satagebatf 4t qu%u(>ppwrHmiiĘ;t8r$g^ 
non erat apud regem non valebat, vix impą!h*an$ iti'hau 
fratri iuo Gunzelino daretur, reddiłis sibi Luidizi et 
'Miltiifn reffionibua: Ditm. Y; 10, p. (369, vel 263, 264,) 
795; (^ronogr. 8azo suba. 1002, p. 214). 
.,p. dawałoby się« Łe tym sposobem, Bolesław pl«tał 
się w nowe z rzeszą związki » ze. się wiązał nie sam% 
przyjaźnią ale obowiąskami feudatarjusza. Z tymwszy- 
•tknki z 4iego' się okazuje jiś 'jest prawdą co krajowi 
pcdfoy kronikarze piszą, a jest prawdą w cał^ zupeł* 
Mści, • ib cokolwiek do cesarstwa należało, (tam jest 
tt&wionó do do rzeczy koitcielnycb, a to się równie 
ir do świeckteh ściąga,) ozy to wikrólestwie polskim, 
eky W/podbłtych, czy mających być podbitenii krajach 
barbarzyńskich zdane jest na Bolesława i jego nastę^ 
JHSÓw władzę. Widać z tego, (bo ani ta w tym razie, 
aa! nigdzie o przyjętych oboWiąskaoh służebnych lub 
idaniliczyich nie ujrzymy,) że Bolesław przekonywał 
Niemców jiż Milzjeni i Łuzicy, choć w jich margrab- 
eiwa zamieniane, były jeszcze barbarsyńskiemi krajami, 
W których inn. wolno było swą władaę rozpościerać. 
Prawda ta, nieutwierdza się samym jednego miejsoa, 
asni^ wydatnym wyrażeniem DitipAra w^ółczesnego: 
ale ioały ml 'ciągiem powieści, jego. A tym jaśniój się 
wydaje^' że był rzeczy świadomy i z familji i z osobjjr 
sw(9Ój; 'do wypraw wojennych nawet oaliażący; jakp 
liisfn^ meisebursiFii na zjazdach tiwiadkiem byi wszy*- 



8tkiiga>... A>v/to i^ ttśasaćh, wktóryA\ sro^ ^^9^ 
JBrtBiry».>cięłkie- klęski i wielkie straty poniMflbjr^ 
tiJt0tK)4titsoii%v czułością usiłowali pcnieikrieFać ńiepnył 
jfiditslk : W 0ą|w^d8z4i . nieobęei ku Poleftóm (IW^ 
kpoi^JiU' ^ Bolesławo wi; na którego Ditmer jaińe tjrlk6 
0DiB .BkirśekaDia i. oskarżenia^ (aż o samo z^nl^ioiitt 
aapAnie^) Jl^^ywikt^e, mccago « i^0Todz^vt tzekzj lAdi^ 
wię^ifai»k^\yx^iamony chełpliwością i -próJnośteif ^wjv 
««t^AdniCbjii»ści cesarskiej ^ kiedy, sądei^ 90^ Busini 
^o)b Kijowi -'dali: się pochredć z obawy brou oSe^ 
iniecki^^A kiedy i mi Bolesława niesiiozędiei słów^ jego 
phEbmożnojść. poniżających, nigdzie się przeoieA> meJe^ 
dopuszcza trwającć) ipodłegłośd łab .jakie{[i ^owif^ 

j.] ^LWniiufpii) .wegnie toczył się spór' ea^li mepńi 
ełandańflykie między* O^tĄr i Łabą 8%' bttribafizylkskie osy 
|B&ein}«oki«.^ Nieikic^ atrzymywaU.de toiaą jic^rkr&fr 
^stifa, Ad^aarsl^ta,. cesarstwa ; marełye L dukostwo^ ee*> 
sarzowi służbę obowiązdiney 9^ oapperńtąr impeńif Bble^ 
sfaiw twierdził dowodził, ie aą barbarzyńskie^* {pkbkienia 
stafei^laiiskiego, niemc<im .bł>ce, w łctćrjrehgdy có jsdo^ 
łMgdciq lub posiędzie; to wedle ugody .gnieźaieński^ 
bez obowiąsku 'trz3nBa6 i poskddó może. ' :2e tft 'była 
jqp ioujK^ł i w tym rozumieniu, chciał utrzymać / ćh wy- 
eoiie>!Milzjeiid%t. i Luzików powiaty, in^moonieJ8qmi 
st^ą jiąi fdo^eodem wnet^^zassłe iwypiadki.w Ciedhabłi^ 
gliiie preteną^ i prawii niemieckie najbar&i^ ugitra4- 
t»wa«e-były,-:>. ■ . .:...'■. .-'»■...• 

r X¥> (X) Niedługo soku 1003^ wezwiinyyiopaiiof- 
iwufc^był! Bolesław C^eehy i sato #ię:(«ztekim książ^^eDi 
wmaĆM pozwolił* Henrik cesarz^ ziii^sł^Mto tiergiliwym 
umysłem, przypisując grzechom .s1vo>im;.to, . iOO. w pmkf 
sthm; dii>łegUw<eeo .zaobodziłpłjfZrityin ważysiki«i>lrysłał 
dp Botled^awafw^iwi^deifti^ąO, M^^^fitóByzieimą (ezMkf^ 
iwM9 ifidi^yi^iz j4(o-^<^^i4 łzi^t^odługi aii^g^ 



86 ZWIĄZKI ZRIEMGAia 

fff»wa diee zstnymtć i wiernie mu we wssysikim 
mtofpwwtf to w takim imsie sUftiiia się do jego t k ę ś^ 
JBOMOBij nś, choe go sbrojoą ręk% wjrpned. Jak bfdś 
apAwiedliwe to wezwaaie było, jednakie Bolesław śle 
l«. pr ayjf waayy na semstf sasłuiył: kaee anmia nr 
CHiiirieiu)... hanuia ^amiaU ammi patUntU trnUi^ 
4tCi.i JUupiS.\f fmneioś ad BoUdamtm miuii, numdąmB 
4if M ierram nuper oeeupaiam^ de ima gratMOf mt jms 
oMiguumf pouit retinere, sibigue in wmmbm» fidiliśm r 
9śUe atmrey te 4Jum wbmiati in hU a»tmft r » ; sim o/ioa, 
•c armis ilU veUe amtraire. Hanc leffodonemj eUi 
jmiamf tamen BolizlatuB^ indipne itMopient, ete. Ditf> 
mar, V, 19, p. (372, vel 277,) 799. 

W tym więc razie wzywano Boledbiwa do ałnAo* 
łuąydk obowiązków cesarstwu s nowo zagamion^j po- 
nadłoiści, ale dla j^o wyniosłego iimysłu, jest mu to 
iMsnotfne, nie oddający iadnego hołdu, ze wigaidą 
la; odrzuca: jakżeby miał Milzjenów i Lusików Icn^e 
fttbbowiązkiem jakim, posiadać? 
■ : BekpooE3ma -sią wojna. Bolesław prawie wszystkie 
na Niemcach zdobycze trąd. Pokój stanął pod Po* 
imaniem roku 1005. Na tym sią skończyła sprawa, 
choiw^o zaborów, chytrego przyjaciela. 

Wnet rozpoczęła się jinna, otwartego nieubłaga* 
nego i nieprzytartego nieprzyjaciela. Znowu Bolesław 
zajechał ziemie Łuzików i Milzjenów. Niemcy, obo* 
lew^ąc nad wyzutym z margrabstwa wschodniego Oe* 
ronem, jego margrabstwo, przez Bolesława stale jui 
posiadane łupili. Jako nieprzyjaciel podbijając i utrzy- 
mując się w tych margmbstwacfa, Bolesław, oczywiście 
fte^^ hołdownictwie niemyślał, o boju zawsze cłioć 
wałka nierównie stała. 

Ant rozciągłość kraju, ani zamoineió, ani liczba 
wojska, ani skojarzenie lepsze państwa boleriawow* 
eUogo niemogły jiść w porównanie z Henrikiem święto 



^Ottonach panuj^ym. Państwo .Bolesława, bjtd 
iMNter wetosanku szczapłe, lasami więc^ zarosła mi 
iiplrawne i zamieszkałe; posady i grody, dopiaro w^fum 
Śt^Aguo/e^ ŚYs^eżo sklcrjone z ludów niezgodayA, ■ sw^pi 
^Ęnk^ojf jttśłiby w: nim szezególayeh przymiotów m^ 
żMlśsty i i)^ poważać nieumii^, tu6nawirtir|fBWili 
po wielki^;. fcęioi te ulegały racz^ wspMobie diUMHr 
<iayiDi. ' : Ale ^rfeędek w państwie, jędmbść .^«tadzy, 
oioinite ^Maoici Bolesława, wszystko zastąpiły. v i/ 

/• Znał' on 8W% (rfabotfć jistotną i wetraym y wał aw|^A 
wc»|ak6w ażeby się aiewydzierali do niepewnych : zar 
pasów, bo jistotnie niewątpił o dzidbiości Niemców, be 
wiedział, (ie nieszczędząo ludzi,) że choćby zwyciężył; 
eeaars, z łatwością jinne takie wojsko wystawi i na 
noPM^, b^bronnego w ówczas znajdzie. Więo ^rcor 
kładał wojsku swemu lepiój z cierpliwością znieść oni* 
SBcaenia, a jile możności, chwytać dogodne eh wiłe^ 
w którychby temu dumnemu wojownikowi (eesantdwi^ 
bez wielkiej straty własnych, szkodzić tnoiaa i tttesiy 
na nim dopełnić. Ditmar, VI, 38, p. (S90, .veł 376, 
377» vel 73,) 623. JakoiK wszystko to w doświadctiemU 
qnrawdził.:' Niszczone były jego zdobycze,, ale za tym 
scła niechybna > wielka wojska niemieekiegó* stratą, 
ozęsta zupełna klęska, a Bolesław przy zdobyczy >zo- 
s^wał. Tak trwając najprzykrzejszym jaki w ówczaa 
był nieprzyjadelem, wśród najzaciętszych niechęci,:! był 
przez cierpiącego nieprzyjaciela karesowany. ' 

^' W tego rodzaju wojny stanął pierwszy pokój 
w Poznaniu, w początku października 1005 umówiony. 
Na' prośbę swydi panów zatrzymał sif pod Poznaniom 
Henrik, a na żądianie Bolesława wysłał doń ^ magdi^ 
bnrgekiego. arcybiskupa Taginona. Pokój był z»przf- 
sięabony z przyzwojitymi poprawami: 4mm jwtmmęwti$j 
uc emendacionibus eondigniSi firma pacU faedera: JSitm. 
VI, 20,. p. (382, yel 333, vel 66), 813; zyskany pokój 

Polska. Tom. U. 5 



38 ZWIĄZKI z NncMOAm 

dU ceMntw* iiMobry : assumpta ncn bana paei : MnA 
qttedlnib* tvh ». 1005, edit Łeibn. p. 287, edk. P€MS| 
pi T9. Z>'tfeh. popraw emendadon^f niedobry pok^ 
pmyoo^śąafóh^ wktArym aaoozny pisarz niewaiy/ili 
d»'/idMMe^ saprsysięgaB^ mówić, konieczma piwe 
i^ĘMfOByć mę trzeb*, ie był paa €t JMtusj niadiago 
tnrttły i nieaamierz^^cy zaleśnośoi wymagać. 
'. XVI« (XI.) Pronł Bolesław roku 1018 o pokój» (i«k 
Niemiee Ditmar powiada). Zatym miaf J^fii królewiU 
Mieozyeław nadjechać. Przybył do Magdeburga z da- 
immi wiełkiemi) olał się Icrólewskim (oesartkim) rye#- 
Mem i wiarę prrftięgą zaręczył. Po czym, z widr 
kierai honorami pożegnano go i iyczono rychłego po^ 
wrotue l£i$eeo Boblzlavi fiUus, eum magnię tient^nt mm* 
n$nbu9 regis canicuB (mileif annal. Saxo, enb a. .1018$ 
cbponogr. Saxo sub eod. a. p. 224), efjloitur et fidśm 
Mm Baeraknmuto firmmtf dehine, cum honore mapua fv- 
sńiUitur $t ut iMrum veniiret deleetaiur: Ditmar, YI^^H 
Vi^ <8e7^ ^el 413, vel 81), 832. 
J^' Sam Bolesław przybył tćż do Merseburga roka 
101<3, nad wieczór przed zielonemi lwiątkami, widiić 
aię raz dtngi z Heorikiem osobiście i najlepiej był pray- 
jęty. W dzień ćwiąteozny dotknięciem ręki, rycerasm 
wzyniony, a po przysięgach, królowi (cesarzowi), do 
kościoła jidącemu, jidco odoręźnik (miecznik) totfany- 
ioBjrŁt eś optime su$oipiśur: in die sancto manibue ajh 
plieatia mHe$ ^Jicttur et po$t eaoramenta^ regi ad eedć- 
eiam omato incedenti, armiger habetur, Naziyutrz, 25 
mąjży króla, (mówi Niemiec Ditmar), wielkiemi dammi 
od:Bidbie i małżonki swojćj przebłagał, zaczym, z kró- 
bwskićj wspaniidfotfci daleko od tych większe i lepeżt, 
to jest; piękne ta, nadobne, z dobrodziejstwem długb 
pećfdanym otrzymał: in eecunda feria^ regem mmgnie 
muMeribu$f a ee et eonleetali aut oblaiie plaoamt^ dem- 
d$que regia largitate, his meliora, ao muUo majora^ duIn 



tm^do dim deśideraio emeepit. S&^Bego wielce Kył 
WttOmw utttdowuy: Ditmar, VI, 55| p. (997^10^ 414^ 
vtf 81)» 638; durottogr. Suo, loco cłt). Byt ta wtmwŃf 
yok^ s uaMserbldem niemieckiego petetwu mom >i*i|^ 
fięnit dttrimmtfi (annel. qiiedKo. iub a« 1018, t D, p. 
Mi^^dil. Łeibn. I. lU, p. 62, edit Pert0).(«^ -.: 
' '-'-''^^ Dwie rsecij eię tjrm poknjem MewebmgiiMin 

Mymank jr*]»8iad«nie ciaeowe cndt^ zieiid,* •eaidirpeli 
iriMci, praweiA niedziedziczDym; jakiego komitaim 
mardoiy jakkolwiek mam ozj obsMim^. T( wi|oiMU0| 
^HsjrttM^ ji^dane ziemie leane, krUeitwIi alemii^ego 
tedufli, spnścU ze swojich wyaouigań aby to ib ado»- 
bidria było bez obowiązku. Z t(^$o beiieidmn'wllsie& 
ąi/fy mmailimm. Jeśli jednak pod tym warunkiem iMt 
powierzone mu było, cóż za d^^rimmitum reffni n^ijm 
zMzłoP Wzięcie takiego benefidnm aieczynBo M- 
UM^u niemieckiemu uszczeriiku, nie uwiliczato. teó;- 
ketwu polikiemn^ gdjrż to była rzecK oebbiata Bole^ 
ilawa, auśnlium obowiązany nie z PtAAif' aie z^Wti^ 
4^0 hemfieium. Z tymwazy«tkim niedługo trzyttil go 
pod^^ warunkiem, a więo^ iadnego pńyklaiki dali^, 
jile wiem nieprzytactsaji aby kritowie i krięś^ mblhttt- 
lwowie PoUki, gonili o posiadanie Czyj^ leMoUdi 
czyli feadów, aby się nimi kiedykolwi^ obarczytt: '^ 
XVII. * Go do pasowania tia ryceretwo, ^iłkAte 



' (^) * Wyrazy annalisty kwedlimburskiego oi ditmarowTdti 
odbitenne tą: Henrietta . . . Mersśbiirg se od&igćhd, (6tvłfv^1iaDet 
Bd&iłavoii«ii cum Miigiio apparata ditermtiiii b^ttei^i^^uMb 
•frttfia Bi» ommz seąoe dedontom; qiiem beaigne f«MipUaa,ffei)- 
000 dies secum aKurantem, i}t par erat fe*egiae digaitati^/ ^ a y e t lia - 
norę adauetum, non tamen sine sui regni detrtmemto, .^imdfjt 
remeare, — Dziwne to detrimentum regni, gdy Boleaław i siepie 
i son ottiAia odAieiifra}? żap6wne| te sna omnia są muneiii Imfe 
z8ob4przy^M. 

5» 



40 e WIĄZKI z NIBMCAMl, 

talki w ^m iraniotwa nieapatnye. Nigdzie a nigdwlD 
jbigD^raaMmia. nieipiało^ ab^ /aoiui ,$nil€8f: pa«t>wtin^ 
fMri^oeriBa. jliiał a ziemia swąją i jmiadłoloiąpii by<6 
paaująoemu obowiąmnjr. Pasowanie. ito hjio cereitidoji 
rjrc#toiDo /religijną^ . w oirym cząaie jb wjaoka pocsyoar 
jąo^ eię mzppwMechbia^: Starszy, wiekiettii dostojnoMl 
iW)rffa|9|r. pasował młediiego w dowód a duazy wynika- 
jldegOi Jryioerakiego azacunku. Zawiązywało aif między 
Aiinii^lTcetako doohowe powinowactwo, knmosbwo.r Jak 
qm-ii90U, ojoiae synowie tak om« waM^em apbie obo- 
fiń^Wfiz Witym atoli iadn^' iałuiebikotel oM>bia^ji.ij:(.i 
'.7j wZaioiigi^i. wi^:tym aftcbsobem, aam Bolesławi.ayaa 
jego Mieozyaław .obowiąski: lyoerstwa, Jakie zwyeaąje 
<wMk6w. tamtych 9 dla obu stroń zaszczytnemi csJnAiły. 
Stosnnkt te.nowei posłużyły w swym czasie roku 1015 
isesaftowi do .przypodobania się Bolesławowi ^przef 
tfejtwcjlenie Mieczysbtwa z więzów w jakwh go! snie- 
godnym \.spofobem ksi)|żę czeski zatrzymał. : Jako 
o^ialtego iddbooanika: %a satellitem suumieśdderet: npOh 
lainał się u. niego: o Mieczysława cesarz.. Poczym, 
|ii|etu%4ae ułatwiłby wystrobodzenie Mieczysława i z rąk 
niemieckich; Oero arcybiskup merseburgski czynił, na 
iiądaiai uwagę, aby opóiinianie uwolnienia, niepozbawlłp 
na)|NrzysztoM wiernych usług obudwu: ut ih pif^Urum 
fideU% aerijUti in ambobus careatis: a tłum xadz%cy«' bez 
WHstobnienia, przekupionymi powodowany, <skłonił się 
do tego; naco żeby się Bolesławowi przypodobać: uŁ 
koc Bolizlavio cariua ^««e^ Henrik zezwalał. Wydał 
li^eczyjiłąwa ze wszystkim co przy nim było, otrzymał 
OQi ^ą..to przyrzeczone; obu za^ synowi i ojcu, przy- 
pomniała aby pomnieli na Chrystusa i przysięgi, wię^ 
eessrzbwi niesprawiali umartwień,' żeby nawet nie- 
'dobuśzczali szkodzenia jego przyjaciołoin. Na to 
uprzejmą otrzymał odpowiedź: ut memores Chriati et 
firmae dei, nullum cesari incommodum amplius infer^ 



rińĄ ńśe' Mo$ dćbipł^p€aermm' dfM^i. i:fii^ 
hortatuiy JUtulae bl^dłSAiś^^mółi^' A ^i^^otili^ 

l48^^i44fr>U^ 87l^68,)'«39, 840; krdttó io'1^«tti^i^,-- 

IłKbfc^^t. lir, pi'Ś3; edit.- Pfer^y:^ •' . .,x' i.nr^r... -.^M^ 

pMiih ^rbiM^r.- S8xd. mh a. t0t^;<*p.'^227)%nqir 

bj^fwyi^^y <At> ' tis^t^wiiedUwiebiti iię ^ '4lb^^d&^ iMis 
INPMr3r''kiti^d a^Askarflonyebt' JS^ZtijtóWyiJi^^ «^^4^^ 
|jli#l»ffHi^«^t^/^f< jiicfoft^^^ ei id ot tiia Mtssti^śmiąnmA 
Mf Anl&m^ »^ SifmcUiłiónem is ffoćaf*etury ' ^i f A^ ti l lk ed 
póiik:I>itiń$;f, tli, 5; fi. (401, vel 4&7/438i v^«6,)«8Tx 
: ' IIXVMI. ^ Tak iH^c, l^iró* H^ytób<A^ ' ^cettli^ 

pti^ttiBnyeh ^stosunkach ^ gdy ^ttmiiy ^ B^^lettklw ^bdujM 
wał «^8i^ zuch^mk, że raez^"'^V >n(m^^^iM^«*^^ 
zdobywać ^ctidśe; b Mie\i juE^pmiadane cdbbycse^^^n 
dttwać, {cbronojpr. Sasco; łitico^ dlt.) • nigdeie^ inti^ \4m^ 
dillwa;^ M^htAini',' nid przypominano. v ' ' ' '*' ^' '^ ' 
'/u < Ledwie aa^ ^n jego tmoimćny ^oMły^^zalM^^^łf 
fdltj(N»Ofięł$i/Wojtia i 'Mieozy<rift#i Krcbllit bAnilfc^>t^'tDV 
r^iśiańs przypómjinat^^^ijBfOiz tdowotlwyiw^odżiic^lijr* 
j^niał lioriiii pi%yi£ę^''r5^e^tikie<^*^^ 



4^ zmiĄiKi zswuoAm 

obomąakji.ojozyiiiia.i ąjeu, mmtMty nt^ zawadzie: Diu 
Wir, VU, U, pu (404, yd 89X 841. 
:,. N«i0Bzd8 ftaml pok^ wBuditzime roku 1018, 30 
8V«PBi4»y WB jakby ceeantwu wypadało, ale jak mę go 
^ilffvrzą6.|idało : non uf d^euit ą$d Heut tama Jim patmt: 
pax ęaeramentia firmata; I>itiiiar» YUI, 1, p. 4!$7 ^d 
5a9b;!V«} 10!^) f 8ftl, a wJród rycertkich przyreeeseń 
i>f9W74Mff, wśf^ przypominania ryoertki^ wienoMi 
nigdirii^ wamianki, hy iii z pozoru, jakiego daDniotm, 
endUfi^', niemaM* Narzekając owezem wepółezeMiy, 
tyła iwj^ wspomifumy hietorik niemiecki Ditmar mer* 
sfAnrgfkł ^e Bclętławy w niczym, ani do cgea, ani do 
matki podobnym aiebył, te przy damie, Ikich wybie* 
g^< Utywa* prayjaiń jego azkodliwą i mebeepieo8o«» 
cfmm i M prayaałość widząc; wyrzekając, U kłam- 
ttwiem' skaAonyt był U^ką nmtek, dopuszczał eię pra»- 
•lipiiw, i tak dal^: Ditrn* pa«aim. Wzdycha do nie- 
Wmi Saby Bóg wezechmocny czuwał- nad Niemcami 
hAmJmjąc co mu aię podoba, dobrotliwie po#ytek eb^ 
jąwiłi Ditiaap, Yin, 2, p. (427, vel 569, rei 105), 
881. A nieob Bóg przebaczy ceiarzowi (Ottooowi III), 
t0 .datmika (niegdyś Bolesława^ czyniąc panem, trihh 
tątmmfąeieHs dominum^ (królem niepodległym), do tęgo 
il(q[mia diwjgaął ie ten niepomny na swego ojca pra- 
widła t ut Miia fili genitorię reguła^ aemper sibi pra^ 
po$itc$ audęret in tubjśeHone paulatim detraheref fnlie* 
sim^gue^ peątmiae tv(m$eunii$ ineseatoB hamo , in sernr 
tutis łibertatisgue detrimetUum eapirt: usiłował zawsze, 
awolua, sobie przełożonych (marchjonów, komesów), 
Wf podległoś, (od cesarza) odrywać i Mjplogawszą 
zaMion^ch pieaifdzy wędą przyłudzonych, do słnihy 
a utratą, wolnodei łowić: Ditm. VI, 6, p. (367, vel 25^ 
iąal\ 54^, 793. Umiał uwolniony dannik, od samych 
NlMitfów podległość wyłudzać i nad jich komesami 
panować. Przełożonych, praepasitosf jakich w krajach 



ząntyoh od eess^za tistoitowibiiyeli'' 9»udazł; koB68Ó#; 
kasztelanów 9 urzędników królestwa nienisoldegOt so^ 
statna^ pnffj urzędach, umiał przekon3rwsć żie równie 
jin dbbrze pozostać urzędnikami królestwa pioUbgo, 
jak był] ufzędiiikaań niemieekiego. . ^k 

-Oa^Ą byó raeez% niezawodn^^ ie Bolesławy^^ctt 
OMiu ' tytnośei Ottona w Gnieźnie^ przeatał bjró daar 
nikłtttn oesarskim i czyli to jako przyjaciel, cayMni^- 
pMEyjaoiel, wytrzymując, przenoszącą kn^owa siły wojńę 
i w nabytkach z pod władzy niemiecki^ oderwanjrdi, 
nigdy ;fui ani on, ani któiy z następców jego daaafi* 
loem 'sdebył. Wszystkie więc wyobraieoia, ^o hołdem 
widetwie dannictwa Bolesława wielkiego, przez fMaętj/- 
szych fńearzy głoszone, sąskutkieaa, niedięoij uniesieś 
i ilpi^edzeń wicowych, niemogącyeh wiucz^m winU^ 
can^j i niezawodno) prawdy niszczyć, ani osłabiać*' *. 

XIX. « * 41 Nauka wprowadzonego durześojaństwa 
pctwiedżiała nowochrzczeńcom, ie jest jeden kośdółff ja- 
dno oesarst#o rzymskie. * Z cesarza teki duchowkiUtwo 
i nańka jego, wśród przygód i przeciwnej dołi, powia- 
działy Polszczę że służąc Christusowt jest cząstką^ 
peiji i Polska przez lat d5, stała ^ię częścią* 
ki^o królestwa i płaciła dań cesarzowi, obowiązana 
stdibę wojenną, tribut i podległość. < /m- 

' ♦ Żywioł narodowy u grobu Wojciis^ otwonrj^ł 
oczy, następnie rozpoznawał swe siły i stanowisko^ po- 
zikal jedność kościoła, pozostał w nićj, odcząoiS się«d 
jteoplemiennego Cesarstwa: ocalił narodowość i niepp- 
disgłość, bronił onych w następne wieki, nie ugi^^^jrfę 
więoófdo tego aby cesarstwu podlegid^, aby tribnt pia- 
dł^ kóntingensa mu dostawiał. Pamięć tylko poaoslaia 
w dalsze wieki że Polska cesarzom doslarczała pienię- 
dzy i zbrojnych na obronę rzymskiego kościoła: pśeu- 
niam vel miliies in aumilium romanae eoeUrioe: Gallus, 
ill, 2, p. 256^ bo pod tym tittiłem Polska przez łat 



44 ZWIĄZKI z NIRMCAMl 

36^ oetantwu fałuiiyłar bałwochwalcę. Sławiany .na jego 
necz wcgowaia. 

I. .. '^ Od osasa gńieanieńskioh układów, wojowała bał- 
w ^ Awia lców na swoje rękę, cesarstwu ani płaciła, ani 
zbrojnego ludu dostarczała. CooperaŁor imperiii po* 
dsielam dostojności cesarstwa, a ludu rzymskiego przy- 
jaeiel Bbletław' wojował i zdobywał na siebie; dani 
aiepłacił i zbrojnego ludu ani raz. nie dostawił; naw:et 
zriotffzymani&j lenności, btnefieium zobowii|zanego a«M;i- 
Ummf usługiwania, nieujszczał się* Miewał on u siebie 
lad zaciszny hospkei^ pospolicie z Pieczingów lub Wę* 
-gMw. złożony: Ditmar, VI, 55, YIII, 16; z tego ludo 
zapewne w roku 1000 w Gnieźnie, Ottonowi III, trzy- 
stu iebrojnych darował, co się najwięcej Ottonowi po* 
4dbało: Ditmar lY, 28: ale odtfd Bolesław w dostar- 
czanie cesarstwu, własnćj swćj zbrojnej pomocy woale 
mię niewdawał f do żadnej więcej wyprawy c^sarskićj 
oieóaleiał , ani on, ani jego następcy, ani do tego po- 
^wcłfwani byli. Od gnieźnieńskich układów j^stało to 
na zawsze^ a Bolesław strzegł się od podobnej zesw^ 
•tffony powolności. Dziąje iadoego zdarzenia niedo- 
starczają, źadnćj poszlaki niedają. aby jaki kontingens 
do jakiój cesarstwa wyprawy był dostawiony. Niech 
nikt nie utrzymuje że to wynika z niedbalstwa niemiec- 
»kieb najwięcej o tych rzeczach mówi^^oych pisarzy, albo 
8' (tego, źe Bolesław w ustawicznie ponawianej z ce- 
sarstwem znajdował się zatardze: ponieważ były chwile 
pokoju, po merseburgskich 1002 i 1013, i budiszińskich 
1018 układach, w których coś podobnego, gdyby nuąj- 
see mieć mogło, pojawiłoby się; a pisarze niemieccy 
.nie zaniedbaliby to powiedzić, jak nie zaniedbali zapi- 
saó gdy w skutek tych pokojów coś wcale przeciwnego 
zaszło. 

* Pokojem merseburgskim roku 1013, cesarz zo- 
bowiązał się dostawić królowi polskiemu zbrojnych lu- 



dzi do wyprawy na Ruś i Bolesław, po zawartym po- 
kiguriia.ĘiMi^, z naasymi, m<ł»wpifąrz ii]|eiiu^lf(i^Jd|^|p;^ 
na to przeznąj690Qeii4 .poetkami, ppśpif^i^yl: po9t haee 
vero^ JRuciam nostris, ad hoc^ auwiliantibus^peUU: Di- 
taiar^r^yi, iS, pi (397, vel 4Jl^:Veli8I,>,833. :«6)r%cy 
.W'4we9E9|»v€ooperator tmjMn od eiaar)S]tw%(^Ófy»f^'ti«|| 
^paajiiisvj4z ięl pomoc, nieckeiitf w o^^; uir^i^^kJMiinr 
I^Bu jakkgro '«» poniżttó ceśmtwa, pragnął, .ty|bo.>4ór 
dWiUdozy^ czy iia' rówm ietoji. ■■ ., ^\^'ią 

.ti;.v'%(PoiBD)cm bttdisziitokim ff^^ ICHiS, p6«iirHiito,tiM)t 
homiąz»\oijAi znow^' dos^wió; królowi/ póUkiama jaa 
iwgrłira^ę ni«k%v trzystu .zbrojnych; d9imi\^f filder 
«lmrf3iarRuj3 pośpieszył i do Kłfpwe .wjećdćair aunł 
-Yfpoeiłktt ze strony cesarstwa trzysta zbrojnych^ JEiadt^ 
» Węgrów pięciuset, ^a PiecziBgów tysiąc: /{itff^crtltn^Of^ar 
•«tt^ pr$dicUduóis ew parte nostira treoeMii eirem^illner 
ffortis qidngśnUi,ea^Fetinii8 auUmimiUefMi^lihwM^ 
mSii \, pj (427v vel 569^ y^ 105) %U,v:JiohMa^ 
^fiutiamitmsdli^ Saaonuin ńłn 9ubegiL: ann8Łi:qi]edUQh. 
iBub B. 1Q19^ edit. Łeibn. t. 11^ p. 291^. edit Pertz^iitMi 
Hi; p. 84 Niemcy byli, Aospi^as, goście. dudzeizMi|My 
yśŁ Węgrzyn jak: Pi^czitrgi^ ale nie ztciążnit-b^lH^i 
\^\paHe nosłra,* ze stt^ny cesarcjt^ i .królestwa^ aio^ 
Hoaiieckiego w iskutek zaWart^o w Budiszioie poksojo, 
•tak jak :wpt*zódy w skutek imersebur^kiegorpokojuifoc^ 
h0i4k auwiliantes >dostawienL;> ^ Cooper cftor in^óerią 3ota- 
.afaw doświadczał cży ceaśnftwoma.ffówni- as^hito f/tó^. 
Doświadczał czy jest rówttie gotowe dać mu ^Mtk), 
.i$i$ailiwny,)Bk. zwrfoięieni i dostawić oBe> 'obowifknUki 
Węgrzy; jak .i^>rzymiei^zeniv i strbniiiey jśgby faiUreSy 
rPieezingi. >. . iU-jit .\isii 

Tyle, 00 się tycze zupełnego wji%czeqia.?si^i£Dl- 
skł z pod niemieckiej władzy, cze^^swiethię Bolesław 
ifaelki dokonał. Teraz . zwróćmy: ' ok <y na ć <ókdłiqznaŚ8i 
tyczące się tituła króla. . r-i/ .:?M.,vi o...4s> 



46 ZWIĄZKI z KHaf GAICL 

Wtadźcy połeetf, od samego poezątku panowania 
PiastóWf noszą Htuf króla. 

XX. (zn.) Władzoj ludów ełftwiańskidi, nosili nrn^ 
dar fosmąjite tituły: panówi inpanów, wojewodów, 
kuksiów osyli ktM^t, królów i tak dal^. Po łMłnie 
piisąoj w owydi wiekach pitarse, wyraiaH te tiitBtj 
przez rea albo <iua?. Potężniejszy wjich wyobraśenin 
pan, był rexy mniój potęiny, albo którego za niższego 
od wysoki^ godnoitoi udzielnój uważać ehcieli, nazy* 
wany był rsgulus, dua, a niekiedy prinapt. I/dhigi 
ozai w Qrm, między nimi statku niebyło. Naczekiiey 
i dowódzey Obotritów a nawet i Lutików, są Taz r^ 
geS| dmgi raz duces. Czescy pospolide są dnoes, 
a przecie Boledaw I czeski rsgsm Bohemiarmn titulo^ 
wany: Witikind, Ul, (12) 8, t m, p. 452, edit. Pertz. 
Buscy książęta chociaż się sami kniaziami, kiiąię- 
tsmi zwali, od kn^owycb kronikarzy kniazianii są 
zwani, od niemieckich jednak po łacinie piszących są 
wspom i nani z titułem rex: regiague Buseorum: Dkm. 
yni, 52, p. (417, 418 vel 520, yel 103,) 829; rea JBn. 
ssorumi idem, YIII, 16, p. 426, vel 565, vel 113,) 
870; ad regsm Busoorum: Petr. Damiani v]ta soti Bo* 
mualdi, cap. VIII, 45; Anon. vita scti Ottonis bani- 
berg. p. 649, 6501 chronogr. Saxo, sub a 1089, pag. 
270; Albericue sub a. 1052, p. 87, Buthenorum rsm; 
Gallus, chroń. pol. 1, 7, 10, p. 44, 57, 11, 37, p. 210; 
Butheiu>nim regU jUia; annal. augustani sub a* 1069, 
t. m, p. 133, edit. Pertz. Nieżałowali .nawet kroni- 
karze titułu tego regis pomorskim książętom: Saxo 
grtHnmat* p. 235. 

•Ale polscy królowie szczęścia tego niemieli, wszę- 
dzie jich Niemcy tylko dukami raczą i czescy kroni- 
karze samego tylko dukostwa udzielają, zarówno to. 



TITUi» KBÓIiCWaKI. Tl. 20. 4| 

krtfom pned BolesłiKwmi wielkim jak i po> biiBl. ii% 
męąfipmi jeden tjrlko Mieczysław 11^ mMijitjtlilkĘtr 
oiir Ba 89oxodre udziełanie dkiłu r)0|j|rM» a vaoi$ iMt^ 
ionka jego Bixak Że nieprsTtoof c setnyeh przyUadAit 
na tituł cZiiCMy godzi się tu wyzwać tylekroć powcJy- 
waB^p> Ditmaza, ktiry wiedział ie Boleaław był krAr* 
lam, (królem od cesarzy niemieokioh uznanym^) wizakAe 
ładwieraz nic niemaczącym wjrrazem, z mianeia rex 
apóiMMwaooiiym uczciwszy [Bolesława, BołsglmuB JP$^ 
rMor, Ditmar, Y, 18^ p. (dUi, inel 275) 799^ 
ie go> książęciem miamąje. Być może śe t^ czjfni 
Sm, odióimenia. od Hemrtka cesarza, którego krół#wsk% 
godaoidf titułuje: a Bolesław u nieg^ zwykle baz ti» 
tokt. sost^e. 

Wszakże Bolesław aosił tituł króla jaka to oeay^ 
witfcia z Nestora widać. Powiada dn, ie za kpiazenia 
8wq^ Włodzimirz żył w mirze i lubości z okólnemi 
steonami. i z królami Bolesławem Ładom, Stefanem 
Ugorskim: i s korali * Bitta$lavHm Jjdatcktm i Siefi^ 
nmnz Nestor sub a. 6506, p. 109. Prócz Ditmara,, nie* 
którzy tóż niekrajowi pisarze współcześni kib bUflCif 
czasn, wiedzieli^ że Bolesław był królem i dawali mo 
titnl rex: reetor^ Ditaiari, Y, 18, p;. (371, yd 275) 
799; rea, Petrus Damiani viita scti Bómualdi, cap. IX, 
4B^ 49i, 51, (odit. Pertz, cap. 2B, t. lY, p. 852); HdU 
mold, I, 15 Nieżałowali nawet niektórzy titkłu tego 
i dla cgca holesławowego Mieczysława I: Miseam r«- 
gwkf cuju$ poUHdti ercmt Slam, eic. Witichind, III, 
(63) 69, edit Pertz, uUI, p< 464, inter s<^. rer. gev» 
maiD. Meiboou t I, p.^ 660; Buslaoua Selav&nud T€gi$ 
(Meciflai) /i2tu«, Petrus Damiani yita scti BomuaWi^ 
cap. YIU, 39, (edit. Pcrtz, cap, 16, t lY, pag. 830> 
S^ i krajowi pisarze ce tenże tituł w łaeinie zacho- 
wu|j% jemu: Jobaa. chroń, inter ser. ailea Sem. t I, 
p. 4. Ziemomysł jego ojciec jest u nichże królem: Bo* 



48 "VZ1Vq[Ą2Bf ' V KIBliGAlili' ! '^ 

gaphd; ibid. t. O, p: 24^ i Popid! jest' Icrólem r^w^9o^ 
huńchtón^lbw c!tl; Gał. I, 3; p. 25, 2«, ^o fmkm 
idttiodcrwd- wiedmly ie wtzyse^ ż {nerwbtnyeh csaaiw 
byft kMUmi r r^ Leszko^f ^we^acuś-: Mati4u» libro fino; 
7- 'XXL Bcrleriawi Mieoaysław s% titułowani ya^m^ 
iliMtf'- 9AztM»ni<^ kiróianił fiławiat^isłMtiii. PatirjDam;'faoo 
okei; -awnaŁ guedlimb. tobita^. 991'«t lOCKH iti H^ -pi 
281, «t'985^edit Łeibm t UL, p< 68, 77, edk.Perta«^ 
»Aadlv łi9d6rii\ sub 4 990, ibr.p; 68; epitaph.' Bołed^ 
W^PoManknsis' ^ers. 1 1. Nie dla tego iehj j^tobum 
tłtnł 'sławiańakiego przybierali, ale że w 8ławiańftBC^ 
siiiiepaiioiwali. Był to u NieikiGÓw termia ogólny, oi^ 
sto uiew&doBioM .śdślęjssego ocnaozenia pokrywij4m^ 
Tak był sławiańskim księciem Bolesław, a duoe mIośo^ 
niftoBoletla^ąnśrBnńul. ąuedUnb. sub. a.lOO(^ riwnie 
cjoieO' jego AfiecaBysłail^ cicijr slcmcndma JUseco: annak 
qaedli rab a. 991;- ammŁ hildesh. sab. a. 990; o)iro* 
nogr. Sazo sub a. 991, p* 200, jak ów książę ruski 
ejeieo Anny królowi^ fkancnski^j: Alia GeorffU r^ 
SMammm: Alberid óHtón. subl a; 1052, p. 87; jak ita 
jfipnlfth królików i panków, książętami sławiańskiemi^od 
Niemeów mianowanych. Był naresscie ewego ozara, 
i Bolesław, i ojciec jęgo: Ditmar, lY, 35, p. (359,'T«ł 
219, vel 46), 783; annal. hildesh.^ sub. a. 990, 992^ 
amal; Ouedlipb.- sub a! 991, 1000; neorologi fikMei*. 
eiąb. a. 992, inter -scrip. brunw. trIII. p. .765^ sihm^ 
nogn SaaiO, p. 2OO;'j[H*tn0ep«, dtMf, e(nneSf fnarohio Sia^ 
MifSldwnieuSy sławiańskim, jak wielu okolicznych, 
margrabiów niemieckich, 'co 4dawiański^i byli. Prś^<» 
daiwe aaś romansowe e% wjf^wiąąki tych, co z^owyoh 
tftałów, król, czy ksiąfie, o:^ marchjo sławiańskim rł^ 
Sobie powszechne,' ód Sali i Harabarga' ai zii Kijów 
Bolesława nad Słiwiańss^czyzną powszechne panowania 
i w tym celu/ Tozmyślnie przez niego samego miana 
flławiańshiego przybieranie. 



TITOŁf KSÓBBWSIBŁ ^ OT/ZM, 22. 40 

.'<>'>( tKtiUowiśrjhyii ipolsUMmi^ i .jeci^iiieMtyikoijpoIf 

pri^ibUralu' i JMen^łflko JWitikind o liftoioadibibh.poi' 

słynął: III, (63) 69^ t in;v.>p..4ti4^' wuyiay^ wiaśż* 

jedjBie5^!£qlAnąclii(ŁecM^ (^). (Mv dzfisii Ziemowita 

BiiMd»^rob89ecz^.t|ę,oeF\piią^ 

AitoLić pidflkiemi: ]|i[!swMe.r.'JeBŁ«ftbfv4 iadfct>BiNaitprt[^ 

-Wap^tODOBiiytKeśtacóm^Tf rPóksoza p^ *«» 

^flkv ffB^tntiM PoSimae!, 'dmaśmki\Pahwiuef *Ńjk* ve^ IW- 
iS(|0i(pdlmo«tf till^\ ląpiill. >ip. 239yjl^^^^^(qp. 24:iir««fgAit 

fri 30&;tlfian4i}JnnQgv^mi«9n' tylko iPoJf^^^^ 

^e8tJ4>«fobui 8tn>MuAt<jW4Mrty^ani^ (<}>! i 

XXU. «% Tituły ^ni^, kflMe,i^(»r:«9rpiądu^ 
kqhiek88iy ąh|imńskio >x^iadn^o!^'Ou2zbzian'8kiego ję- 
-s3ft»iśteK0ŹydzDD6. Nie ^dla //tego' są isiawiiśal^e) Jai^ 
<ttl4fr>Słaiviiad«aean^8p]oi niaiiiev '^łe vdla'>4ego lie^aojąi^ 
OBjriliif ariaeieoie j^ykaii^^ .fite^iaij^ afziAdło 

^wijęsyka sfaiwiaóskimi i i:.- I", in-.,.- .>jf'.^f)ł'..:n<'^ fh 

^bdE^(Zvy( A 'wszystkie jibiie' i ksyosenia '^wyrodzcm' fMŃ- 
iW8t«fyr* icteź iiiów%' wymika^snka-nieći 'lUMtd^isiiipeego 
•łiH>in^V nćsEci^ \£ niczego wątek' oiągnąć^rii-imd, ni/aM^ 
-jhhi t crór&ćiiin, kii cltuisrDiar^przesk&izoiiy^ (jak 'Oittod, 
^aMy,vtym {rtDddbnie>^'.'iw'iezym .*iiN^^K'j@N^^«je8t} kosmtly 
igłoskii^':iłiez6goi'i JERskościy ińeoenśa hmzfdoiŁemstidB^e 
-flnaczeifieji 'Son, k^W^Jpiedstaszaly <wyite>ii»rfpraiw 
-hrft-T — \ ' . ''>sv — r-."i'Vi;{ oir lur- ' i/. oiif/^-uj *)fMK.iy/7X'; 

slechciców niepochodzi: Mieczysław mienił się królem Polan, 
ale jeśli w czasach jego wypraw o których Witikind pisze półki 
M^J9!m pr«efi. jijąwemi; ^ąąyyaJj(filiwą |;adan- 



60 BWIĄZiU 2 NIBIDGAm. 

di]^ tt poiad; la żriódto prawa która Jeti za-k^on, 
fnuffin do osjau, do działania^ do koiuum, wy-k^mtfi^ 
W 9 do»k'oiDaiiia: k^onać, k'ońodć, k'<taiiec, k^miiao, 
kWaó^ Vnwńć, k^niet, wykonawca. 
i ^ JSm>^ iWf, Ar<$2» ma w aobio pnepadły korMś 
ORf B) wyraląjąoy ob^raonie, patrfećnio, dozorowanie. 
PoBMiąja Oli w poohodnićhy któreby znaoz^nia niemiały 
ęijkj ar &w% liłę tradlo s^or^ i^er) oe'oiro, M^ero^ jśśf^ 
aao» c^Oraa, po^zW, do-z-or; po^ś^eraó^ do^'€Nić$ ś^ofy- 
kśło^ z^arkałoy cw-ordadlo, »w'erdadłb. W tym waty*- 
idnoi ani ź^ ani pa lub da mea^ arzódłemi H k>np* 
JMtkfeUii; 0f*» at^ jedynie 8% zrzódłem i knaczónieta. 
Wyidio azybig^ orzeł, or^Oi orląe nad światem t ku 
oiWniu, ku dozorowaniu jest k'«rol, k'ról| k'ral. (Oról 
i Boi królowie Daków i Gotów plemiónia i rodu kt^ 
MŚ^o nazwę Sławiaa.) 0^). 

* K'śez i £'rol) ze zaaozenia ewegOi róśnój pi^ 
ekidce puUiozo^ właioiwe były i różnie wysokie do- 
ikynoifei oznaczmy (Maci^owsld prawodawet zławiań. 
<i Ii p^ 6it 82), nim powezeofani^ król wyi^j nad ktic- 
oia przełożony został. Michał Ducaz, cesarz byzantin- 
.aki^ daj%c w dacze koło roku 107Q» regi Ungarorum 
kicronę miamge go na niój htalea Tiwkiaa (Alex! Ho- 
Ąsy^ commentar. de corona Hungariae); woiet Nestor 
logekn UttgaronuDi mianiqe, haral Ugaraki; tenże i Bo- 
łesława, regem Polonorum, mieni, koral Lateki: gdy 
pMMto pa opuszczeniu i zarzuceniu titułu regis, tituł 
"dnois w Połszeze na książęoia przełożony został, musi 
.byó {lewiio że to miano kor ol, król, rex Bolesław rze- 
czywiście przybierał i sam się królem mienił; a Gal- 
tuil kfoftiki re»t tłómaoieyó należy przez król Znane 



<^>) Jidt iAżd^J głoski korzennej zascsenie rozgatęieifo 
Włidme iAei, tak głbski R, OR, j«8t korzenną i rocgalczioihi ir rdj, 
itfd, tktds, rsj, kt^. Piitri! uwagi nad Mateuszem ehol. rozdi. 29. 



TUBSt ssóiAwasŁ tl^ 22. 51 

pnoi rohkmUSS, EMhwioe niedaldbo EnOamątloi 
Stttioiiuenioiiń bfiako Whtj pdk>ć(ute (bnHik JmM^ 
TptęuiMę in wdioe d]|). poL edit, JSmetym pw 4)« dMFOt- 
di%^ te w owyidi wiekmoh tiaswa lottU imt^sią bjitą 
ar \PoinBeEe^ fak Gaiesdno^ Gmend wikasiy^ ite W^lim 
hBJoarilioy hriotożęecy fceiotdąa^ ^bylto aiedUska. ^h . i;.. 
' ^ 1* Km^ iiięo Oiiiósdiio liyło- j«dren i irod»||ig«i 
państwa poblmgo dedUsMapi tituł jego^władiEHiówrliipr 
dał być knezów, księdaów, książąt Jakoi najdawniąj- 
BMj pierwotnych czasów obrać kreśl%<^ Gallus, twier- 
dd śe Meseo ducatum adeptus^ 1, 5/ p. 31; u niego 
dtm Meuba^ I» %i p. 35; S^mknizl 4ua, J^ 4/p. 29; 
iŚBmJPspĄh 2. p. .2241 a |^0siadfeść ji^o j^t,4imif$B 
Jki0mUt$i ..AleA obok tego Miausko ipoiiadk iN^riiliifi 
i%)i{ofMiV I, 6| p^ 35: de rśgno jP^pd, a reg»9 mptj^, 
I, 8» f: 25^ 26: iaarówBó jioh państwo koęsiweiki tkr^ 
lestwem zowie. Wszabto to regnum^ jest i ca ji^p >lMr 
•&W gdy paniijący na titiile ducu prfelBslAirałi: tegnum 
pocostało k tegOyie Bolesław 2<>stał in r0jiem ti^^m' 
peffotośe śubUmatu9, I, 6, p. 41: a popr«ediuiqr . jjSgP 
niebylt r^M^ tylko dti^ss, knesaadl i Gnezdna» : ... ) 
/* Takiemu atofi w^rrozutaitaiu pot^n^ ,aapiffe- 
OBDenie dąjet eam Gallus* Upewnia on, .i(S< fwiiwtąj^ 
kmiecia Ziemowita zdolności i wziętośó Uk\ ęnad rśa 
ręgum et d%M duettm^ Poptel, 0um JPcionif^ dueem .^Ofą- 
eorditer t>rdin<wtt^ I, 3» p. 25, By^ l^y Popieli kń^- 
asm. nad kneziami, losiędzeiil^ nad księdzami^^kifMtiii 
.nad królami i Ziemotriia z Jich zgodą etanowi w/iye- 
md%' czyli knezeln polskiaii; Z tego j^o jito: 91 qk0- 
lieach tamtych było dużo wojewodów, kneisat i kr^H; 
byii wojewodowie od ludu albo rady etaiosz^/wybie- 
nań, IfyU kaezie w Gnezdnie, bHAowte iw Ł)9M|ffsgr, 
Łądzyoaiuków; a len pod którego ^wieiMbacić Wesilti» 
kji król królów^ knec ImezóWi był nad wykonąweiMi 
kneaami, dozonóąey koiDoL Zarówno wkdzoy iPiflito- 



52 ' ZWIĄaUI. X NIBMCAW: ' 

wie, titBłtkneM^ikróla UżjwaU: a konieoeme dnróU 
odiHM pikatiowaK^ jako oeoroy i zwierzdmicy lioaiTeh 
kdllaWoów jioh whdoLj, kneaów, kaiędsów: xaiii«dbjf 
#itfr, f^^-oiemogli i prsed Boleriawem ttateoznie aa znak 
^ettdbniótwa 'u siebie przybierali, i c^ubzcmó ^% 
zBmedbjvHii^'ńimiogUi'\dĘ0llń- s wieki ładna etanoim^ 
fOb^tę^ffimy oieprzi^toezyHr; dópiki' mą stanowisko ti- 
tllMwoieitmi«ii]ło' i jime pcy^ii nie naeiały, ni\n 

, ' ' '.", ' Znamiona IcrStemUe. 'V 

'*— -4XXIIŁ * żeby ^obrfte zrozumieć c6 ^aszłóizmi^ 
ttim''vkrdtot(rskim w Onieśnie i potym, oraz oo sif dziale 
^^koroiiacj^ kitlów •trzeba 'Zwróoić pilnii uwagę m^pf^ 
•)^tt' wiekuj . na obyewje onasu; baczyć nli zmiany pfy 
j^dh i naetfptte zdarzenia* Nad niektórymi przyiią^ 
ainićj'.iyżeba nam sif zatrzymać^' ^ 
vt ^ /v>Roka 626, Herakłjudz itzperator weohodoi, w swych 
*irf p^waeh przecStr Persom, pomknąwszy się ku TLm^ 
kMowi^' wezwał w pctanoc Tujdców wschodniob ozyłi 
Chazarów: Pod Zibelem wodzem, po chaganie pier* 
imsjftti, jtdnk t hord przez Kaukaz ruszyła. Ujrzaw- 
^y"Zlbel imperatora oddał czołobitność; synem nazwań, 
do przyjaźni wezwany. Uściskali się z sobą, a impe- 
rator na głowę Turka Chazara, prawicą swoją, koronę 
-włoijł.' Gdy go iia biesiadę zaprosił, wszystkie mu 
Mieiadne naczynia i ozdoby z królewską szatą i koez- 
tbwnemi zausznicami podarował. Niceph. patriar«..p, 
(^^'IS; Theopbam p.' 263, 264; Anastas. p. 95; 99; 
0e^eii. t.^ Ł, jf). 415. 

»'•' '/We dwieście lat potym, roku 826, Harald król 
dttndci (zJutland^), z doną,"8ynem i wielu Nornmn- 
AwAi okrętem przybył do Moguncji do cestrza Lud- 
Wlktf- 1 'dobrotliwego. Przyjęty w pałacu w Ingelhejm, 
ptttyj^ Mswjmi ofarzest. Według zwyczaju wszyscy 



.V» I* 



TI7U2* KBÓŁEWSKŁ VI; 23. 53 

otaymmii białe sokmiB^ m sam kril, jbg^ ionai s^/^ttk 
pytfiM »ft^f karony i jinne podarkic^^Sgiok amid. 
6idbiiBUr826, intertcr; DacheMm, t ILyp^^l^Or^^stro- 
Mini ifita Lii4ov. 26, ibid, p. 301 • .> . :^i 

'Dwór omBt^Tzymtko^imnkńdok. etyik- 
kkiki iMMśladawał dwór rsyiMiiro^gfecIri* 'Jak m^^i^ 
nasacby- ({ak i w jionyob, bylj^ podarbwśiie^ fe^iy^ tiia 
^w^wkładaM korony króltMn, pamijąctfuii ^ddaiw^ 
o» jidi. titnłów Bieaiiiieiiiało. Po pysyjęeMpri M>|ńH 
gMwf cósarokiój korony i wóds Zibeł MĆ^fsdniWI 
MTyoh ćbaijurskiob titułów; prtfed otrzytónko^terony^ 
• Hitjlrfd od ceśaTeH Ludwika; ca króla byt anaMb^; > Mi^ 
tridikhtty itigdaie aiKeby aa wiekti Ottonóifl' phr«cfaMeite 
komu przez myśl, źe eetatftkit MzdawnUo kproi^iltó^ 
lAWitafiowiło i nikt of to Zibela i Hł^ołda:> iii^poi|dził: 
bi^db-odniiaayrzeeiiy jak był% p(modtt rii|( fx)8Biwkal#. 
•' :^'- Pepk wsii^wszy koi^ę i ky^ealwo' Mapowiii<- 
gimi^tovłkAf^ biśktipa rzymakiegd ptifSffkm^ioiWtmiĘfi 
alj^^gt^ Dńmaścił. Od tego ozmu na zaeiiodaie 'WbokIo 
#i^'itwyi3iżaj ite króIośfV'ie, wedhig obyoiiajn Mriiluasosor 
iiy«h torółów Isracd^, namaaz^aali ^. Biskspi ię-ioem^ 
oNMiją^ 'i^el%iyb^ ^opełnifeK w e^tek mtili pśmjęś^ 
który jiiff dopdłuió t^ poflł«ig^ koteielii% rokkaiteł. J9S- 
akup rzymski papież namaiścił Karola wielkiego na 
WMiMynaBtępaio tedy papieże jako Mc«riiik^ikości(d:a 
"^^A^ali tsesarżów % Bzyi!uć. Był to sikt jldiahtfd 
'l^lipioła ,1 cęsąiistwa. Królowie niemieccy naiiifej^^^C 
^1 w Ąkwisgraniie. i^^owie iiowochrzczedcpWt ! dJbgf 
^ chrżii§djaiiflkie królowanie lepezy bladi aiiało^ifpnir 
*pi^ być także ńahiMiiicnm. : '?..i«i 

'^" "Włożona i^dy it4 głowę Bol^^aWh ^n^ OtCt^fiA 

i(.Qt^n6m zawarty, tituł mu kr<Sii, pi:zy2nawa|» ^4(^ 
.jBte woleniem papieża Ofibyta koronacga^ miała gp.mĄr 
4^ ponMuiaieÓw tośych ppmieició^;^^ t6giH'40'^ikie 

Polf ka. Tom IŁ 6 



S4 ' ZWIĄZKI Z JSlfilMC AiMi ■■ 

i«8wdienio.w«wqjim CEisie>8Urał::8lę: ó tftkie.lmue- 
Ainie bogobcgnj . Wajc«>StefaD, . v^f«tftrać aię muiułp. /<| 

lyii .W NddszjrcU ' czasach » w lat kiłkadcień|t , .;kkdy 
walka papieskićj władzy z cesfeurakii wybiiJcbntła;.'|Mr 
fiezka..zijąjduje się \y posiadaniu fpr^yznanćj ud^ iwsij- 
śtkiego -iCbrze^aństwa mocLy roadawnicBeniii; kdriś 
ttatjEuidwJieiuakrółów pomdsańców: a otak^^ jakd naeef 
iTOćbtt władzfe cesąrekia, jak o awoj^ doi śiobia/ Ar 
jkftącfi' upoouiiiv4 się, bo j$. w.przM rnepoeiadldii ho, 
fiśUSarolow ingi synom awojim korony dawali d s i)Mąr 
pn^ht^LikaMMibytj-io korony jich rodu; jintu/iie 
jkk rod«^.:satasi' sObia one brali, a ^tituły i, pol^^flMtlB 
•iHytok! ftrak^Umi przyznawane, były; tiamiiszo««iAlMi 
bitkufii m jiob: 4^tkaz powo)ni> . .;f , n, j 

' . iEsfliNręgierAki' wedle podania od cesaitia f^roftki^gO 
korobf ^otr^ytnał^,. gdy jefezi^ze krdlem fnawass^ozalbyni, 
okoiroAOl^anym niebyl, . ai się to st4ł<i» M wii>9 j^ 
Hpmnfia.ipodaiiie koroną,! m iaskąi i aaohęt% O^tMa, 
si;iMawolalii6toi papieża; ^imp^ratoris gratia. et hątiętih 
^mmlbmtiiri duds Bamriorumt Waiv (rez Fanaooiaą), 
imiregno - euimH epUoopalu cathedraą facim^^ oonffMm 
0iiśn0iirtioiUm acoepU. Ditmar, lY, 38, t: III^ .pi\g. 
381, tadil. Pertę, annal; Saso, sub a. 999(i>X . i^. 

Mi--^ — '^ri*-' -i- • ' I . • J ...! ■ 

r.loi ;(?^ KoirOBy tek awsn^j.iwiętego Stefana od cesarza^byMI^ 
jfc^^l^go królowi frcgierskiemu podlArowanćj jest ogipizoi^y p|ii^ 

f|s pnara Alexju8za Horanji (commentarius de sacra corona 
łganie , 'ac regtbus eadem redimitis, Festh. 1790, lh'ŚTi|). 
ona' ta Jest bogata w napisy i różne obraz)**. Na pra^diŚ^ 
ilfbtiicf^UjiikoroBy Jest Zbawielel ze swymi jimiony 10. XC.c''ń» 
prawój jego stronie archaniołowie Mic^ł ii Gabrjel; na Z}o^ 
/^^ifodzie^io^zennicy, Kos^as, Jerzy, Demetijus iDamjan^siyłu, 
f(ri^,..ce9ĄrzĄjiCqnstantinapor/^^ dwie glonnr 

z napisami olcoŹb nich : ^óło jednaj, KrAAHŹ TITPKIA2 (JMl 
kccgieriki)i'k6t6 drugi-' napis oznajmuje 2e jest Mtchata jDu" 
:toMr,'bsatla biilgai^kiego króla a rzymskiego cesarza. Wszystko 
^ 'jest greckie poiświadćzajfce ie korona dla Wjęgrów mpyi^liiie 



TITUŁ KHÓLBWSKL VI. 24. 55 

XXiy. «% Korona hjiu bezw%tpienia znamiemem 
królewskim ale niesama: równie i strój ćały^ mianowi- 
coe płaazcE i paludament, ustrojenie było odmienne. 



^orobioiia^byta^ Prócz tego jednak na wierchu tćj korony;^ znajt- 
di^: mą obraa Cbrisiusa i ośmiu . apoitołów m łacińsko *k)ng<^ 
btrdśkienii, czyli mnichowskienii głoakami, co już jak uwaia Qo« 
laayi, otkacuje jii przeszła przez ręce papieskie, wtedy, kiedy 
dęS&lm o pozwolenie namaszczenia starał. 

* Wedle tęga opisania , korona ta stawia niesłychane trd- 
dooŚBi, ktdre niewiem jak są przez badaczy węgierskich iozwii|- 
flNij^ rZa czasu Gejzy i Stefana, przed rokiem 999 i do. czasu 
Ęgplfkn Stefana 1088, jest Konstanti porfyrogenita niedołęga 
wfpdbue z bratem starszym Bazilim II., od 976 do 1025, a po- 
tyk t^m do zgonu 1028 cesarzujący. W tym przeciągu żadnego 
MtJBhała niema, a królestwo bulgan^ie byt vwĄ jeszcze miało do 
nAn 1018: jakśe Michał Dukas m<%ł byó bratem w rodzinie ma- 
flPHJijifrit k*^ . 

* Hichał Dukas syn Konstantina Dukasa, był cesarzem od 
lOai do 1081 i wypisywał wszędzie nazwisko £amilji ; miał przy- 
tfin^za koUegów cesarzowania dwu młodszych braci swojichAn- 
diWiika zmarłego 1070, i Konstantina, ktdry że się urodzU: wbza- 
sie cesarzowania ojca swego (l059 a 1067) zwał się porfyroge- 
Biljim , królestwo bułgarskie nie existow^o i titoł był w domu 
Dokasdw. Ten Konstanty porfyrogenita nie długo po bracie Mi-* 
chale zeszedł też ze świata 1082. Podobieństwo więc że on jako 
krdl bułgarski dar korony królowi węgierskiemu uczyni: sam 
porfyrogenita, brata starszego cesarza Michria z jednój strony 
Mie^ a z-drugiój bezjimiennego króla Tiurkji posadził. Mogto 
fet \j6 w przeciągu lat czternastu, od 1067 do 1081 kiedy prze^ 
nin^o trzech węgierskich królów Salomon do 1074, Gejza II. dp 
1077 i Władysław u którego schronienia szukał Bolesław śmiał^r. 

^•Były to lata w których przyjaciel Bolesława śmiałego, pa- 
pież Grzegorz TH papież (1078 — 1085) szafował koronat, 
kiedy onój 1076, Zwonimirowi kroackiemu udzielał. Wtedy «a-- 
pewna i ta byzancka węgierska, łacińskie Christusa i ośmiu apos- 
tołów przystrojenie uzyskała, a uroczysta 1077 roku Władysława 
koronacja, na którój obecnym był Bolesław śmiały cc sprawię 
Węgrów podżwignął: dodała oHrój koronie wieczysto} wnarodieie 
węgierskim wziętości^ a jeszcze większój świętości nabyła przy^ 
pweaemem że była koroną piórwszego Ste&tna. Wśibakże>by^ 

6* 



56 ZWIĄZKI z NIEMCAMI. 

I śtoieo czyli trolla w ręka glob, kula ziemaka czyli 
liwiat mian(>w]cie cesarstwu powsEechnemu prB3rewdjitay 
w drugiej f^^e berło którego zastępował mieeź albo 
dzida, włócznia, lanca. Przekazane wszystko to było 
pomnodbonyni cesarzom i króloin w puściźnie po inipo- 
ttttoiftch tźjmikithy tylko biegiem ćżaflra we wsżystldcłi 
ś^tDićh jiiejakim zmitobm i brźetwok^żenia uległo; lik 
barbarzyńskim łacińskim zacnodzie więcój o4 W^oirii 
o^pkoczyła Rycerski duch zachodu więcój się czepiał 
iDliecea i dzidyv aniitli berła. Dzida arazu pad micte 
pierwszeńMWo trzytnałft; W czasie militarfl^gó' rósew- 
iR^ailia państwa rzymskiego chętnie ch\Vytan^ hyhi ]prkez 
,przemijaji|cycli imperatorów jako znak pochwycono 
władzy; Justiz\jan jeszcze trzymał j% wszędzie, sotta- 
WUJ96 następcom greckim i barbarzyńcom ładński^ 
zachodu. Przepaska na czole lub szyszak, zasf^Jp^d^Wały 
\i niego mijąjsce kolrony. U iniperatorów tzyńiskicii ko- 
rconą, mało znaczyła, lanca^ włócznia, wszystko. .. Bar- 
parayi&atwo podnosiło znaczenie korony, a cześć oddało 
-ntMapomnianój a znalezionej lancy. 
j . ♦ '^^e Włoszech pewien znamienity kom^s Sam- 
śbn znalazł się w jf)osińdaniu osobliwszćj włóczni, ! przed 
oiikpieniem sw(]y'im przez króla Hugona (Luitprandi 
antapocko^is Itl, 41), przed rokiem 928, podarował ją 
ftudolfowi II, królowi burgundyi. Dzida ta była róitea 
t)d zwyUycfa. Żeleziec j^j koło opękłości sw^' miał na 
Wszystkie Stroby okienka, a spodem w pochyłości ku 
'drzewcowi dwa prześliczne nacięcia; na opękłości przy- 
mocowane były krzyżyki z ćwieków męki christiisowój 
.-ałoione. Upewniano ie to była dzida Konstantina wiel- 



atośe ie dw Ckństusa z ośmiu apostołami obrazek, hyl rsecsy- 
wiście pnsystrojemem świętego Stefana kordnj, w te czasy, 1077 
roku, na bysa^oką j^rcenieBiony koronę, tak jiź ta byzancka bogo- 
bcfnegó Wlsdysłalra korona, jeit rasem koroną fiwiętego Stefana. 



TITIIŁ'JWkXWSKX^Al!V..\24. St 

kMg0(7^</i6itt>vo 0)t}riqHetiri|ą;ixiatBiDkk9ÓłmmieUd 

o nią, Rudolf na aiopdstffiić jćj niectice^ : Henrik irajiny 
^oci. Powoli fikrus^pało Rudolfa serce, uznał lfpcaxar 
ńM^%dhi^inóś6, rokf 93i; wydóI ji zaWmm^ 
waiij Henrik ^^^pił tnil <^M Szwab. Zwano tę 
itiSBi^ 90mfke€^[:ficfifkm^ a HdniUc >z6 zgonebi ^ifzeka* 
iaąĘ/ti ląriia^i Ottonom ^. ^przebijał dła>l nieki świoifliy 
jB^f^gWdM: Jitut^raadi idQmeiiaią/:aiit^QdaBią;r£ir,iAi) 

fc£fPl^ifMlg^.;d29,»<^t. Parte ;..;.v)i': ■ v, i-)-'.'tr/ii o\ 

(i^^tfk.tiiiAsL JBjMutaiiitu^^^Wielkiego stalś oąę^ oeiaiBki^ 
dfalDJ|iQŚei.iQtton6kf oznaką, iii OE*mdso byłósłuićdf Slft 
UMfe^ pąnu^ąKtego dzidę^ r^^^f^od ćwieków kra^a 
iiiiięaui. i Otto III; ^ jiob uHojsce^ wUadat rc^ikim 
śkr^gtegci Mauiicegó i ta^i« dzidy rozsyłał' kiró|om któ« 
ijmfititnły • i^rzyznawah ^ GCaką dzidę świętego Mauri-i 
eę^ ólrzf^mał .od ^(lifigo Wajć^^ i^gitoski ( } «), Świętego 
]^(faNBrk)€iigo izoAsui^ielai była chorągiew,', to jQ9t^flmdą 
siprtiioiroeniK ^Taka więe! dzida. była razem dibrą^i^^ 

^TTT — :' ■ '■ •• iv -r/ ♦ •■'. '•'• .'• .' :t . '.>v[.iv' - .•■•::.' •'■■* .' '.-in 

ąubdammbdo , noyac[\;ie ^aborata^ iSgura, babens juxta jambui^ 
meditrifi * Hitrobfąue feriestra^; tlafe^ pro polHbibiis ' petpiitbiii<iie 
^Mk^jó^ft us^tie ^d .deelrrum medSltitii' iahcea^ ^x)^1ddmit«rw^Hanc 
ii§Sdm Om^stantini taflgni , sanctae Helenae ^ii ti^fieae i «i«eii 
ii|(l^ti?i<Hąf^łVJwe^ąflirmai^;y^uąe.|pe4łąiĄ (^uAmdwplmi 

Ijpecjtts 'npiĄiB^v^),.p cląy^^ ju^^buB pe{4ibiąfquę,4<'^i.CftT?" 
demptoris nostri (Jesu Cłiristi ąffixis cr^ces habet. — ,L^cea ią 
^fffvacż^ żelea^ec byf' ćhóWańy w starbcu do'^ońća cesarstwa, 
^Wi>^^^dotąd'gai^e«caly spocżywa.latSOOl ..'•"'" •' • 
['r<S (M);,^:0iMiii((Śt0p]iuiiuii>^ Otttoltopćlifi^ot^/^n^t^piióiiB^a^ 
^.ert^haj^i^iąjbąiijMfląjfrtąiCiłó^płl;, etrjt«g|iiaii ei liberrimę rfc«-r 
bcica^ pęrmicit^^dps.^fi^icĄCi^am j^re ląpcea^ck sącc^ią ^biqufll,ąi>• 
ent ipsi.imperatoris mos est,.et religuias .ex clavi8 dpmini etlan- 
^a sancti Mauricii ei concessit m propria l^ncea: saecult -^Ą 
mtt^fotatoi^ AŚimarittd Uh. HI; 8 1 , f. JF, Jp, ^«0 J^^edWę 



58 ZWIĄZKI z NIEMCAML 

była niiazft od eesarskićj, cUa tego iii w riźnych osna* 
kach dostcrjnośoii chorągiew mni^ znaczyła, od dsidy 
baa proporca. Otto III, dużo był zajęty blaakiem do- 
stojności monarszć;, jak to wnet powiemy. 

Bolesławowi wielkiemu titut króla przez Ottona 
przj/znathjfy roku 1000. 

XXV. (XIII.) Cokolwiek bądź zdaje się to Bole- 
•ław z przodków swojich zwyczajem krajowym nofił 
titiiił króla, regis. Przynajmniój niezyskał go od nikogo* 
Za bytności w Gnieźnie Ottona, Otto, uzyskaną juA 
chwalebnie godność królewskiego poziomu, królewskiego 
stolca, regale eolium^ swoją cesarską koroną uczcił, czy- 
niąc to na znak prz3rJ8Źni i porównania dostojności króla 
ze swą cesarską: Oallus, I, 6; Mat. II, 11. I ów Dit* 
mar współczesny, który, w prawdziwie chełpliwych 
i śmiesznych wyrazach twierdzi, że za łaską i zachęce- 
niem Ottona, książę Wajc (Stefan), na króla się wę- 
gierskiego koronował: Ditmar, lY, 38: znając jakeśmy 
mówili Bolesława za króla: Ditm. V, 18: nigdzie aię 
nicważy nienawidzonemu od siebie Bolesławowi wy- 
trząsać, żeby od Ottona, który go tak wielkim i tak 
dumnym panem zrobił, żeby jakie tituły otrzymał. 

«*4i Z powodu odwiedzin i uroczystości, nastąpiło 
wzajemne odbarzanie się. Dary musiały być prawdzi- 
wie monarsze, jeśli nie kosztowne to wysokiego zna- 
czenia i stosowne do uroczystości. Podanie niesie, że 
Otto Bolesławowi podarował koronę i pałasz szczerb- 
cem nazwany, na którym znajdujący się napis upewniał 
że. pochodził od Ottona, a szczerba dowodziła że był 
tym, którym Bolesław nacinał bramę złotą Kijowa. 
Jedno i drugie do końca chowane było w skarbcu rze- 
czypospolitćjy jako klejnoty do koronacji służące: korona 
zwała się originalis swe privilegiata, pałasz szczerbcem. 
Jinnych klejnotów z owego czasu w skarbcu niebyło. 



TirUŁ RRÓŁSWSKŁ ' VI. 25. M 

ecyó^i potAkiwaćy .z tym wsBjBtkint oćr do >kor(JDy ^mj^ 
R^BUii^, jest pewmi trudność cąj wątpfiwoIĆ. 0% .s.- 

^^.hfoOiJliUr w. sto lat po bytności OiUm^^fiMsą/&f^ 
a wypisajfoy « tjrm 2 poprzednio pisanego 'iyiNtB 
Iwifte^ Wojciecbay niepowiada osyli eesartka n^^głowf 
JB61«pfal«ra> .włoiona korona. i przy nim pozostała^ wie 
zaii iiiMą ickorągiew^ < za zńamie uioczyśte, ćwiek^kąsyte 
chrirtosowego z dzidą, świętego Mąiizicego w darae4ałt 
zai Jtof^mm- aię Bolesław : ramieniem iwięt^^ ' Wfgóktbm 
o dd ar ow ałit: pro. vMilo triumphoH ćlavum «(<««M>db« 
ndki'iin$in ian&ea 44ineti Maundi dono dBdit:- GtnlUuti 
^.•^isp:: 49; (vłta, scti Adalb. cap« Ij p* 328; mtzaBala 
0od Adalbi 9, t. IV, p. 6i6; annaliśoi w soeie 8^ wy* 
ź^ przytoczeni)^ v >' 

.r* Kiedył' te: dary były dane? Jeśłi Otto. przygo^ 
towany do ukrólewieoiia Bolesława przybywał; W8zy«l> 
kie 'te znamiona^ królestwa' nmsiał z sobą mieć, jeśli 
)ednak eała uroczystość niespodzianie wypadła iraiho 
aby one napsędoe gdzie znalazł; w takim* rasrieiirafliai 
eńd iiadesłać póznićj. ' :>'• \^'hrA* 

- ..* Współczesny, annalista kwedlimburgski z.opai4 
kami.. mestrami Ottona rozmawiąlącrp: a dó/Tokn 1002 
piszfoy^ powiada że Otto od Bolesława był z niijwyjU 
szym wysileniem -przyjęty, darami .wszelkiego ^n>d»gii 
dostatku.' po ćałjrm kraju- najstaranniej wy«ziikanego^ 
uprzejmie obdarzony, chociaż nic w owyip czasif^inąo*- 



: ('^) *: Wiadoino tylko snotat Czackiego^ ie korona er^4 
nalia ą d^esięcin części doipn^ była; śe nienaruszoi^: zjdftsłl^ 
ai do cza9u ostatniego króla Stanisława Augusta poi^ftoirfldego, 
który ją ńadpsuł, dodając jój nowy obłok' złoty abywiuj^ pi^Juii^i 
#yglądai. '— O Szczerbcu mówi kronika ti*zeme8zeń6ka: 18^(60- 
łeslao) ^er angeltiin gladiut dietus *8zci7rbi6<^ datiis eit (^ do^ 
didb. ^niemcewiez. et pnlaviano). > /<^i' 



62 • ZWIĄZKI z KlBlf CAMI;; : ' 

Tnm.śsś Kfurda^ 9olfum #^ interpoUtcnNiwi AdeiMM 
prsysYojitft. bjło /BolesłlBwewi prsesłąć, /jeśli w Gałlnaie 
wfftmyUJt ie Otto Mmiersył fiolesławA.tii regalei sólimm 
smblimarii a irjroejrtanie mi^soe wito mofjto (*)• 
/-{o'4^.0^7 tedy sicwtry Ottona pmfnik w KwedUiii« 
bńrgn wie^ jii Otto 2 Akwiegramn dopiero wywi^Mł 
•IS\daimiDi. Bolesłaifeiowi, i pogadimki- na tym z Akmtr 
głanorwywiąaaiiiu się opartej wymyślfdyK-^pomtksaoiie 
imaxfitoik króleirskidh dary: sądaf, ie Otto preyaMW- 
•agr.'^. Omeińie godność królewską z:idcwisgraara do% 
pieoo: słał j^ potrsebne znamiona^ to jmt^-rj^/ś/Huęi 
{ftijnośe X koronę i szoeerbłec. Wssakse szozerbiao 
Bdógł >nieó.a sobą za bytności eam^j w Gnie^e jako 
pfzyjaeittkin upominek. Pogadanki wiedżiidy zgodnie 
z<>poirieścią Galia, te ramie świętego było .dane za 
WiMezj^y nićftiś więo nic niepodobnego Łe dopierb po 
bytności, do Akwisgramu Ottonowi posłane zostało, 
a);powieść Gtdla w swojim- zsnmmowaniu adarżeń cza- 
sem tiieoo odsądzonych, tego niewdcaeała. «-- Zatrzy- 
małem się nad iylą drobnofltek nieco dłuiśj, poniewai 
(ni:,;:,«: :-: 

(*)ó tronie złotym jako dowodzie najwyisz^j zwierzchnolci 
i"ii]^aji^itiitu jest gadka z powieści wscbodnich wykuta. Cbakain 
Cbt)s«^dW mdwi Ibn Haukal \ na tron i namiot złote , a nikt po-* 
dobnych posiadaió niśmoie. W mieście 8erirv»pb)oionym u altfp. 
KiLf^casa blisko morza Kaapiskiego, wedle tegoś }bn Haukala był 
trop złotf : opowiadano bowiem ie pewien mocarz Pcrfiki chc^ 
to miasto jednemu z synów swojich wydzielić wysłał go tam z tro- 
nem złotym aby rządził. Serirzańie t^ź, niemając krdla t^lko ti^on 
złoty, nieprzestawali mocarza Pen^ za swego poczytywać. Jtana 
powkiśft twierdzi, te ten złoty tron w Serir czyli 8aheb el Serir 
był odwieczny, przez Grekdw BunpMSw gdy Serir łupili siai^owany; 
a przez jednego króla perskiego zabrany. Edrisi, clim. Y, 7,,p. 
ft'87^ — Ibn Said (1274) i Abulfeda (1822) zwracając uwagę, 
łe beldd al serir znaózy kraj tronu, która nazwę jakoby od owego 
tronti' otrtymała (Bfiscbings Magazin, Abulf. p. 8 1 6) : objaśniają, 
ic aazira miasta i krajiny do wymyślenia powieści powód dała. 



TITU1» KSÓIiEWSEL VI 26. 6$ 

jieh objawienie odejmuje wszelką moinośó pnyfvn* 
osania namaezcsaln^ pnez Ottona koronacji. ■< .i: • 
Przez się, z jimienia, znaczenia i potęgi króI»'4iędąo 
Bolesław chrześcjaninem , czuł że jeszcze mu czegoś 
w dostojności poważnej niedostawało, kiedy je8żteżb>tfi6^ 
spełnił koronacji y koronacji namaszczalnćj,' '(^^jinn^ 
widd tamte nieznały), jaki za- jego panowania^ aisiąd 
Sle&ni król węgierski odbył, a to za zeBWoleiiiem< uiJh 
wylac^ władzy duchownój. ' Nawet* nie«idaę' dot%9 
przykłada pretensji pod owe czasy cesarzów nieiBueio* 
kicłł rozdi^wania koron. Cesarze wschodnir greeey ..roi^ 
sjhSi je. Tak% otrzymać miał ksiąie węgierski i if 
koraną, gratia et hortatUf za łaską i zachęcemem Ot^ 
tooa UL Wąjc (Steian) w królestwie swojim, hiskun 
pie katedry stanowiąc, coronam ^ benedidUnem^^ kor 
ronacgą i namaszczenie odbył: Ditmar, lY, 38#. p* (360^ 
Yd«221, vel 46), 184; annal. Saxo, sub a. 999. Mógi 
stanowić biskupów, .bo zwyczaj był, że się tym .zi^icł«i 
nie władze świeckie zajmowały; ale namaszczać raię» 
bogobojny król niemógł bez pozwolenia papieżfl^ od 
którego to pozwolenie za zachętą Ottona^ za jego ła- 
ską, to jest wstawieniem się, przez Astrika aroyb}skiqMi 
strigońskiego, czy jaką jinną drogą, poddając swe krófi 
lestwo opłatom i daninie, u Silwestra Ilwyjednałi 

• Władza duchowna królów i cesarzów koronowałaś 
od niój arcybiskupi i biskupi otrzymywali pozwołenie 
odprawiania w swych krajach tćj ważnej . o^neiDonji. 
Bez takiego pozwolenia, ulegli w eał^ ścisłości, : stelioy 
apostolskiój biskupi, pewnie się niewazyli do|^ełniać 
uwieńczania panujących, a panujący^ życzący sobie )do« 
godzić mniemaniu powszedinemu ,' Mr itełigijnych ob>* 
rządkach, w owym namaszczaniu, prawdziwe, pierwsze 
znamię dostojności po chrześcjańsku . upatrującenmi 
musieli się ubiegać o łaski i pozwoleństu^d najwyA»^ 
władzy duchowh^, zanosić j^ wielkie ofiarfr i dary^ 



ttiaMFa&.p9J4 podległenty abjiriuysliaó dbi;iNfojloh 
biskupów,. psKclftBie władz j dq latfwicoeBkiisw^; 4«^ 

7P''.iI^S)VI£.M(9aT.> I: knólowie ratym polsojr, : 8iia«taif 
df i^ohrzeictiaBftmi^ la^ólami sbędąojri saaai «&' krfliit, 
pfied da^hii6Biein> tych' ' śidriątobłiwyoh bfazisiidkńir: 
B^nl Dnfaiani nrite ^11 Rimia. VIU, a»r'*ebrMlm 
włuidwj /titdb króla dochowalóf | powinni byli bdł^ró 
9\m%^A,:hiĘ>i%aMAjKf a .oMmaBzesemaiD, ciciiii &tfBaclNM 
4[^i'iwi ozgnBy jakie-' zAbMgi >Ee< strony Polski caji uiiia 
byfjrfnmrili -ntemało kronikarze krajowi i przetwonytt 
eail^«^ prairdciweniewida. Nad tym naprtfód pdkrótee 
zaihrzgnnajmy saszf uwagnf ,* pomniąe na to^^ deopróoa 
klitoikarzy'krt[jowych)aikich dotąd przed okiem, a naj^ 
ląiWiiiejsz^h czasów mieó motamy, HozImi tnaczniejśza 
byi^^io ^elo zoioh, i nieoiało pobotayeh legend ca 
zainidf foesftkowych dziejów historji krajowój slnlsąpeyob, 
iąi albo zatpraoone, albo nieWynaleiione. * 

<^ 'Uwaśmy, ie Mieczyshiw I, miat syna Bolesława 
wWkiefO któfiy był ojcem Miecsysława II; a w aa* 
mieszaniu di»wów, łacno Mieczysław z Mieozysławem 
się iMęszalif pOlomstwo pierwszego przypisywano dru^ 
gie«iu^ mianowicie z matek' Niemek spłodzone, (z Ody, 

Nadto, te klechdy i nieświadomi w swyoh zakąt** 
kacb klasztornych pisarze cudzoziemscy, caęstokroć pod 
jimie Mieczyitfawa, wciągnęli sprawy synowskie* -prawy 
królów polskioh w powstechnoici, bo u niohy Jimie 
Mieczysław- lub Bolesław słutyły za nazwę faraonów. 

W* powezechnie mącących się okolicznościach i po- 
jęciach fbyl^jednoź nazwisko nosiły osoby, jużd oia- 
śnemn ł niedołężnemu kronikarza umysłowi, jedną i iąt 
sąmi^ wydawali się osobą. Z tąd, królowie mnichami, 



TiTW iLBóftmimn^mLm, 28. « 

aUifił Mldcupśtioi^' i>iM^ ojciimi iwycli ly^^óir tMii- 
^aUv^wai:Ad ^tie-Jswymi dtiadaJaii #|6cho żkMrknu <o; 

>> 'C!ltM8 sdanceń powikłtay; mi kća wfegi^Y/diMiM- 
t0«jm6g4H Dipd^oy bti^/ 'obiegiem jiańxmfch(iiiiawm^9 
jpiMifft iprsefiosił' d4wolkixe echuseiKa^ K:|[^bft'!4oiiołni 
Jidrir obił«itiM(ibła jego dogofliUejdisg^^ttti wydił.' ': aI 
eił^^flfftk it^ ttfmedńifiwf :' ^krWMyi poirieić'^*oi^eEh 
tiiiiiqrm'^w mku |i001 starMdtt! 4ię koroii]^!"!! itJrfhrjrtiiKi*- 

fAolski^j przez króla polskiego^ 'Sł^^tiifę*'^ layji^^ 
^fpifgi^kttg icS^zan^^^ p<y)«k«^^ytt<^^w 
tjnuitjgbb^afiitt MT^^ektf Xlii) ipii9a«ł};> *^«8l Miri"^ 
MBiNWyśłair^^i^ polirki:^ W]n^«db^i]i4»bt|rttt(1>i8lnipa 
4bf}tkoWBłefega did: Leona p«pi<^/^tfi(Mi{|ii aif^iy-lMKiii^ 

^# enrart^ r(^ ^aiiówAirfli swe{^ pi zSUMyiti^T 
•fttku cjou) wyij)^ Aibtrtbft 0trig4ńiiUii^>qbiil^^ 
<ldlrón Uttgiirdti Ifikta $V>l(m; e«fp. 6, lOWfMlpfi KaflMO. 
p. 352; conf. Anonymi ^o4[ ińtetf 6oR'^iil«6. '&^, 
t:^ I, fkii^^i %fo3 ti^ilOM <«śkd. ^ fymthT^^M^ Leo 
^ylil, Bprawdfr^ papi^vfó firi^dięd^^eJt^ 'W iK>kti 
?M5; ji^negd bgo jkntenia ^'MskdiiMf^^tiMiiy MfoidliyL 
^^tr mmrł m2><^Krrifótdbbfbkiiplrt^ kałdibttr^ 

iplMro looe Mkdi ttjn^ f^i^w^ży^^bi^k^ ^rmma 

je Popo, Lambertowie 9 dopiero od lat 1059 i 1079 
-twndto bisfcttpdwtó. ''•• •'■■ *- .. ->-i"'i n/r *(-). 

rzy pOjl^kich, 4o,.popr^^.,|{flu obwa||Qyict 

.'d^siwy ńie b^air.MM^^.a zalym M i[Łftne 

bettów' z> dwyi^f Mii^w"^£ai6'-pK)trz0b«t^ ihN 

■ii«al-c*j^fi''tfó"^^'^piy#ife*!S'^Mo«^ •"■'•■ ''^'^^^ -'"^'^'i' 
*^' X3;VIff: t^.)"2e^^'^^ 

ł^jfi^wki ,Ęól«9ł«wa ( tpoUkie^a i i i Wt^«iw^! >qB5(Nlóige, 
z drugićj żony swojćj Ody Niemki mni8zkiy<^ivddiił 



66 ZWIĄZKI z HIEMGAML 

MMO£y«bwa, Świftopełka i Bol68ława(>«): Ditm. IV, 
36, p. (360^ veL 220, yel46,) 784; wiadomo nadto, «e 
Miaazyiław ten Dagon» (tak go wypu ao współcae- 
•nego diidomatu nazywa,) i Ote (Oda żona jego) i sy- 
nowie jich Misika. )Mi6cay6ław( i Lambert za papieila 
Jana XVf roku 985» 996 w darse świętemu Piotrowi 
paiAftwo awe a miaatem Onieanem prsynietfli: donatio 
oiTiiU' Sehinesghe, in Muratori antiq. Italiae medii 

aeiiM. V., i>..83t("). 

M/.^ Żaden a synów Mieozyeława i Ody na chrzcie 
jimienia Lamberta nieotraymał. Ten więc Lambert, 
AiosL byó praqimieniony Świętopełk albo Bolesław. 
Tymoaaiein osytamy jeeaose, w pisarzu nieodległym 
tj^i^asówy ie za cesarza Ottona III, między rokiem 
988 a 1002, Bnsklaws (Bolesław) syn króla sławiań- 
•kicC^» podarował świętemu Romualdowi konia i mni- 
ebsm od niego jest uczyniony: Petrus Damiani vita 
soti Bomualdi cap. YIII, 39. 

. ! Że, tw. pisarz jimienia Polski uśyć nieumiał, bo 
u* niego król Busklaws (Bolesław wielki) jest takie 
l^óton sławiai^kim, więc sądzić się godzi, jak to jest 
stPS9wne» zgodne i konieczne z czasem i okoliczno- 
śiOiainit te król sławiański, ojciec Bolesława mnicha 



('^) * Ten Bolesław jest właściwie annoliym beąjimisnay, 
j^sJc Aiśśji powiemy. Wszakie jimie jego urosło, jak jinne niewida 
i posłużyło do onjch rozwinięcia. 

' (<^) "* Donacja ta jest z lat 998 a 996, Ote jest Oda wspo- 
mniótik,' Dagon, jest Dagon i czym był na swojim miejscu nii^j 
w foids. S'i. powiem; Zbyteczne było domyiilanie się Naruszewi- 
eaa, aa^ttfryn^eśmy w roku 1819 poszli jakoby i miano duds 
i jimie Mieczysław miało być na Dagon jndez przemienione: ale 
calS: nieszczęśliwe jest jakkolwiek dowcipne, Alexandra Wacława 
Maoiejo^kiego wynalezienie Dyuaa , w wyrazach Dagon ju* 
diź. Dziwna, coby Węgrzyn Dejnx porabiał z wdową panią w da- 
rowiźnie Polski papieżowi. Dagon lub Dogoń jest jimie czysto 
•lawiai^skie. 



TIX1» SBÓXiEWSKŁ. . Y1..2S. ^3 

jest MieesyitaM" I^>krół pol«In« > 0x99 i wąśjrstiii zda- 
rzenia ną. to pr£.y2wala)% i- konieozajm. to lieflDj^^ 
a zbieg czasu,' JimieDia^ związków łni9'czt9aj.(iiy'ŁWU^ 
cbami i świętjdi Bonraaldeni^ kai% sądzió^ Se;: z (M- 
między gyniw Mieczysława^ I, wygMnydi przez fićrv- 
worodfiiego z^go BołesłaWa^ Bolesław z nieb nśjnlodK 
ficy^ jufmiiicltem bfdfcy; - Łainbcria . rjióoia/ iioi^ząc)^ 
z Mieczydtawem brateiiiy< (gdy. Włodowi^ w. CzeebfMh 
szczęśda -sziikaO udali Aą\ do Włocha unaka^ protdkiyi 
wielowładn^j stoficy i poddałi jćj mre uira0Olie/paAf> 
stwo z miisiflin Goiezaem/ <> w< ^ /.•./!.// 

Go będi widać z tego ze 'Midczydow Jy |)]3iaz 
BoIoBława wielkiego •miał jiaiiago ^syaa. tegokf jimiaiua 
Boledłflw^ŁoaihBita^ 'nuuchay^ bradni od- hmia^m^^ 
gnanego. To zdarzenie y ii D0Jpiepw8zjM)h kbanikiinj 
oiezapisahe^ meKnase, z nańieflioByck kegend i Włoch, 
czy w profit, ozy^p^zez Wf gry łał> Cbieoby^' pasyblt^e- 
hła^się do późnie^zyćh^ w dziwnyek zpośobaeh. )\ 

Olo w wiektk XIII, przyczepiono to doiMieozp- 
sława II, i powiedziano ze MiscayBław II, < miał B^iąf 
Bolesława i; Eazimirzal Bolesław! togo Kaaimirza.irty)- 
gnał i Kaaimirz pod jimieniem Łamberto t^uahepuM- 
itał: Bogiqpiba]L intern ser. silesi Somm., t.. II/.pag^^2S^ 
26: con£ Ammi chran.ibid. t. I, p. 21$> I>ojaibltOlFkc|, 
commeal.. ad Mat U, 1 5. Powieść >potwoiniia o . Bolo- 
dawie Mieczysława ' I^go/ syme, niezasługuje na-^adne 
rozprawianie , nie warta zastanowienia-, a 'zpzaira Mib- 
chowska króla J^azimirza dostatecznie przez Narusze- 
w^icza objaśniona w tym razie do nas nienaleśy,^ .^^ 

Ale uważmy, że z pewnycb źrzódeł. bistQ4qz|^yipjc|, 
iiiezawędnę jeiŁ, jiż. za pasowania Bułesła^ta wł^^iego 
(któi^ego Mini leg^diści i kronikarze^, 'MieciiyBl«iv(eifi 
mianują,) ^* Polski był w Rzymie Lambert, któr^ k#*. 
Wwo pod opiekę stolicy apostblskiój poddawał; pór 
^^ to Jimie, hjt za|connikiem, ł^yl d,ąc^Qwiiymf 



BB ZWIĄZKI S WBliCiflfŁ. . 

*' i'^ Mb miąa i Ijob; okdlklflności hatn wiadomyuh, 4o 
Jkiórpoh może z czMem jinna óę odłuTJąy JAk i juek 
ł^lfMidiBtfey- wykleoił poirieś^ o proazmiu.lMuroiij pteac 
Mleezjdawa;' jak papieia Jana Hi Leona , (ma ł>)rć 
Stfąeetffa) tWjin&MHł; jak Lamberta, • 'wiodząa a Lattir 
4MkiiiMk:bbkopaofa:(krtik«wakicfa IrybiikiipU; jak to«*- 
ika9Ę^<m wfgićjrskiu a^kdronę etariiiueHi «ię«: jeśli kiedjr 
ti»i|faMiiibiia iwjr*^ ddwabciiakłe^da .iraddło wkbiof- 
rigiśśAtą jmkaemń kbMnjr udaiekłną 'publiazaóśm sbo- 
-etalie^fi^f porueaam badinMci; każdego mitofaika ipHir 
wdy: a widzę, że od czasu niewidóti^ Liią kgeQd%po>- 
wadilyeiiy w. alp Jat /właśnie^ dopiero, pieiriwsza tv) kra- 
jofPJnni.piearisa.BBąjdiyei ai( 4* tjtm wzmianka w. aAole 
li^eimicha pośród XXy wieku {UMfóymi aniMlL.toli- 
vaolilf«łiii |[(edaB. p. 33^ db{^^, i: 
.il^ 1 Vbd fceniee! t^eś« Xiy wieku, anońym krónika^a, 
iijdkie)i( kroniki iwjf^ckytjrwal; że Lambert w roku 995, 
zo8ta«^'ti^r 'biaku|km krakowskim za Mieczysława U, 
eyswiboletfafirowego^ do Silwestra U, po koeetię byt 
fCMry^ilybąubdam' c^ironi' apnd adon. cbroa iater. sdr. 
iBile6i':8bminó!sb4 i. I^ (p* 2Ui A skoro w sto lat peCyM, 
•Stugeiiz pślni^ mę ^ tĄ rzieoży roeczytał, rozpisały 
|Mz)(kow4ł }%f dopetnif dziwotwoni; Dłngosii Aib.< II, 
.f/^tkil^jfmM odb^d i przesłowćy.jego i tych praesłoir^ 
^vł Ididst: przeriow^, o "tym w (caldiici .powtarzsli^ • prze^ 
vdsa|C'to^ już aa.MieoiTsławia; już na Bolesława pb- 
>iipodobania(^). 



y) * ÓgWońą żósti^a ta kronika czyli legenda w r. 1 82 8, 
w Warkśikt^fó, ptifez Hlppólyta Kowhaekiego: patrz pisarze dzid- 

<iT>':»i.'ł(4f)/*. Jesi jimU nłśoo daiuii^jjtBa, rychto lefsndy węgise- 
^lliP^II^hliMj 9^ Polf sose hn^sme dontodnoa) tbi^w^iywotśw^ 
t(i\ffl ^tsńij^awą, który, ją przytacza i j^ słowa wypisuje : vitae 
scti StaniŚL, cap. 82^ edit. bandtk. p. 879. Legenda wybiyńloną 
liyia kóSto roku ^240, a iywot pisany jest 1260. 

(•^ l>o porciwnafaia jest eb o tym ńtólnono ił rozbforze 



TI^O^-fifiÓŁlS^^ŚW^^- 29. M 

irttvaai« rię o ^ koronę ; pt^testąf^ó^ jitL^l>^ia.^Ł»4jsitiafm 
po i<cfktf d62 bjrł* w Se^M^f tójwźiśź^Z^ hikf^^^^i^ 
kW poEiddtaj%; ie jak jintie n^rdd^ riifw & bii^^ 
tik i Pioltkf^ obowiąjrony był opłkeiić^^^&jfii^ "kijdiiJBJb* 
8hjć^ dad&ic.śWi«top»etrse«|i swftiiłl^' '.U&i^T teg^ 
i80tlkir»^ « ssUkajte ' Wyln^ów lir.^klótiikch 'H it^lkiflf , 
gdy ^l&ttyfbyWftł' jmiązkł 2 ][)amŁitti Wl()^ ^h-iiebi^cJi^ 
MUńMiitri t śp^A^ę eeearską tame<śn!(śb ^ó'MBzaiłi^Bi^, 
akładał się, że niemoże daniny proi7tJi]M^^^m(»}^f t^^ 
}t9okmiim Bgiró p^^t^here^t^mM^^Y^apieioyA^ 

ilrtf^ff DItmiir, VI, 56^p. (397,ivaMf5; f*ł^)i^l985. 
H^ftoge j}ltotiiy pio^r' dai^ i^^^ 
db^tfc^aniii'- at^ Bołesław^ tiattiSfeścifffif^^U^^ 

'-:>i<^ Foceyiiamy od t^ "uwatf^^^aby^^^igftjfP^n^^ 
iO' świętopietrze było płacon^.^ Przff^ 'ślibbżetyi^ pi^śj^ 
Cfe <te«eścjiltt6!war, pojętcf że naleiiai(]^u{)ófiii«yć dtf^ 
lArSn&Btwo,^ czyniono tó óh^ie fiaw^t ^^Itodbitif^g^ 
irt^wałe na- nibzyDś; Wbjdećłt dóbrś-j^^ 1^^ 

lot: Bruno WćjTinitł od Bole8ła#a'i jinn^b-bb^t^^ 
łkiiłie dobra, które przekazyWA^ z^ %W^j^ii^ kiSściifi' 
łomy »wym tdwarzyszote i nhoiitń^t(itAth^^^y:'Vf 
iliwaza była dhi mieszkańców^-^diaefiiilbifaaY i ^fiUtlfi 
świętopietrze : świętopietrza równie jak dziesięcin wy- 
ióagalt opóWiadatize ćhrześcJ^atWk,|'wszy^tKi$ kr^je j^ 
piskały. .Pcjjm^^^ 
i]ąi:Qbi%> w było: zdrodinp pQi»^|0ć.abjf^)ji$igł<)wkaiflia 

,-ri-. — r : ' — r^- . '' ' ':..■.' Mi 'U ". }. m ' ,i.'y» \ScWi 'N 

g)fk6bo#«gt> nśfnsa B6łe^#a iri^^'4 tattóćl v nbd^ -12$ ''iy^- 
fbdiiilui%ile6.<i-i, p. B^eS; SOe, 8t)7.— ^ t?^oWiWSf!^«gJ6ił*P 
nia ^ma tega^iiajdtij^ «ię nil^; arflkTA'IX).'.'» ^ ** - '' "^ ' ^^^^^^^^^^ 

: (^>> *' Mtilta; ii mUńtcwó eetei^utl diTitii^s hjśńi sUSb^; 
iq[ltji« Iii03ć'«ć61e8iłfl ae fimiUftrlbar btpklllit^liftfi,''^^ r^^lińi^' 
do diyisit: Ditm. VI, 59, t. JII., p. 884. •"^"*' ■ 

Polaka. Tom IŁ 7 



72 ZWIĄZKI 2 NlRMCAMr. 

iri^pół^ftdwomiisyfikarari opiekunem jich, - P^kę roin 
994 liib'-995; stolicy ApOBtoJski^ podarowała. 'Di^pn 
8^sia;4 Ote iiepatrioa i si^iiowid jich Misiko (Mieetj* 
•ław) i Lampert (ńajiółiocUiy. Bolesław? który to' jfndś 
nkenne ^przybrał- ilostawtsy iiiiiicbem)i świ^teśia Pio- 
«bWł>p6daii9^walł'4Diasto Scliineeghe (Obiezno) ze^rUf" 
ttkUttI jego przynaleiytoMami w akcie opisafl^mi: "d^ 
iiada/<»tit'i6ołiui; lip. Muratori $Dliq. Italiae medii 
M¥i, ti* y > pi 831 (*«). Akt W Bzytme pozostał ^ daW- 

JMl — . ,*,i,i I i. i , i,. . , ■ '■ . ' ■ " .•:.!;:>.'. 

^y'n(2^).^l>d^awjwiłit^śt Otś Benatriof, eł Jlliveoruni Mi- 
tJM^JŁampśrtfU lelruntur, m^wi MwiAorj akt pczed Adbą piitd 
ro^iafB^ ^lifi^f^ ifl%jti9yv 9<mctQ Petro contuUsęe unam cipiiętęęii 
.Slfhińiffghff ętfm omnibus auis p^inentiis ejfcc. Akf iiuydo- 
wał śi^jBUii^a^kańie, że wai^echmiar mtere80wi|y, przez mko^jo 
M-ńUsftiL TM lijrł ani przepit^ńy, ani widzUny. Przed laty] ckf- 
iD^Httbectkiyteottie atarania aby aię przeświadczyć ezy jeWM 
jUlpiil^ Fonowliona zabiegł świeco apewaiąJ4> mię, Ae gd^ai 
jiiem^ na śari^i^ Mariop Mirini;xŁs(i8iCJaBy prefekt arobiv]itą.tą- 
^ttf^k^go iM^wi^'d|iaiia, źę z wielo jineymi przepadł wrokjn 1789 
fnj aagłyip. ża czaaii rzeczypospolit^j rzymskiej z rozkazu wo- 
Jtans^o ^anćtizdw, ruizenia i przenoszenia ogroniiiego ailchiTtłm 
(Mm^rfe istbricfaedegli archiTi delia santa scde, (e mlinotch>ttt 
diiGaiBlanoMarini)^Ito]na I8269 p. 84). Dziś więc^ tyle gofenad, 
t^}ą in.jfipi mdwió.tnoHąiy jiU aic jego w ulatakowym przytotae* 
ji^vi Mar^torego znajduje. Wedle tego przytoczenia, Jilii earuni 
kaiieiloby sądzić że Miseko i Lambert, są synami Ody i Dagonai, 
Afó {prżytbcżenie to rozłącza Dagóna z Odą, wymienionymi jich 
ddltojiiośbi titułami, (m]e»tjudea ona eenatria: j^j titul', jĄ 
dostojność jest wyższa od judicU. Judex znaczy w og<51noiśd 
imfefd9i^ti;, dostojnego, S\ tibi aut judioibus łuis pUtcet, wy- 
raża się w bulli swdj 880 paplcź Jan VIII, do Swiatopłnga mo- 
rawskiego. — Senatria mianowicie w Rzymie pięknie mogło 
kaitąpić->niepeWnego jeszcze przekładu miada księcia czy króla; 
wi^lj traw^t iłydhŁ ii^ toogło, aniitoli ducis, comitis lub marekjo* 
titt przefl cesarstwo jćj zmarłemu mężowi dawanych. W niedoli, 
taajdiijąc się ż dziććou małoletniemi potrzebowała opiekuna. 
Dostojnik 'yt^ef€^, jako mężczyzna, jako przyhmny ojciec sierot, 
X titu^m urzędtf przodkuje, a Miseko i Lambert są filii eot^um, — 
Niemając dziś aktu w całości, zapdźno o jego autenticznoftci wąt- 



TITUŁ-ttRÓŁBWSKL! <¥170i, 31. |St 

OEjBi ^Jmilgduiiaii^iffaie^iisttsęti^teif Ab/Vi^Mśi»<góm 

t«riił iH^ toóteiM^ 

J^m^^ f za [ ,podl9gł4 «obie» . poddaje i i ^utę |^«i%^ 

^lląlftia0ffr^)dmoittj^it bjfo świ^pietrae* / [ !7l:i.,or ^m 

Hrif3i&rVa«tQpii4gQ>lroku dopjer^a (Otto,>^HI^f bjttąoM* 

goi podobnego zaiądaŁ Q|;EzymaviMj|i,fS$i^ii^ii4|i|^iJu^ 
ialieki«H[dl 919^ jedmte z tym, pr^t^t0Xa przy- 

igArOttot ucbjsbi^jitu : DłQ! mogła > hi^\Ęfm%MmtifW9^. 
- un XXiXL JWspottnieiwot^ i^y^j .Hf^mkżę^ :|t0 }^j(km 
xiaśęąfBclą$lfkW»-kx6]s^ pcwiww M jqd«ąlf^e ^JMr 
dfir ^}f»tara4 :e^ P JioronHcj/i. iJAkOjwico^pw^^^^^fi 
pwiwmKJęypy ^ze^cjanfiii, oh^ąe fcoiraii^ ąwieg^f fl^<taj(w#f 
npfwbą powagą ot^i5yma4i:,,i^i«i#Vj fięrantmlii^irefnl 

ció . nakładów i ofijir. p- Wazysikią^o^ tcgipjłi J8^^ 
I Bł^ajkiwał* JSyło toMnrła^o^.iOą|i$|i iHełki^firtM^ 
Mra|y[{iQzeoh i, Śa^9JPJ&^ ^ 8 WK»|j^ali pi^yob T^ękfń 
cqf»o^Bótoe uozuma .D^ogfy .doj|]ąiowtt4):iodif«^ll7^]^{)0^^ 
i^.^olwindczajfcego kfóla< Uzyskał. 09 .przjsnąąiie 
t]tełttv od sOttpoa^ z Heftrikięm V po -z^arWi^^iii takid^ 
jma^WymiehfUismo^^^ być przyi)iP:|mBi4fv i^ąjim^ki^ jM 
Mkripottfazaiiieo* Zęby Wł¥zy4:^i^łepiPiqy«mW«ci,,,w po*^ 
miaf oiu y /oic:idziTOiego He «ic. i-z^piM^.^rc^rjEUyni^ 

/f # Tf i - M — j-4( s4 • •('.'. ł" .: ^'..'^ ftt- • :in:fi:i»';n -^t:-;*-*^ 

pić, należy go przyjąć jak jest i zrozumieć/-^ PlitTC ^oar^sa^e 



t4 ZWIĄZKI z MIKMCAMJ. 

'*' vi«Ogmdio było w Polsseze sMdmtu piutelnikóiw mni* 
obów ze-iekołj świętego Eomuftlda, do nioh tic rólni 
1004 Bclefłftw udaje i nadaremnie zażądał aby nmieili 
irfUlde dary ojon twiftemu przecnacaone^ bo a nicaym 
si^dddi^. Łakomstwo sawiedrionepofcabijałotiaiiJbi^ 
Bim) akakaB#fłu|^ boże, aHenrik eesara nnsrośjłei; 
#li^id4'<'lorgajfc wysłańoów, któnsyby x PoMd de 
Bbyńmir tym tbidaniem śpieszyli. Otrzymała stolica 
a|M)Hlelskil>:'Wiadomoió o męczennikach, ale j% oflai^ 
niedoszły: Petrus Damiani rita scti Rom. cap; IX^ 48^ 
4»f fśl cap. 38, t IV, p, 852, edit. Pcrtz.; Coemas 
pMg. 1/ p. 21'; (amnlal. monach, etc.). To zdarzenie tt« 
ńtS^jitiML' pliniusza rozwaf^. 

''X'^. Kiedy jeszcze in Perec przebywał RonrewM 
(gdifieprliesiadywał do roku 1001) na prośbę Bole* 
shiwa^^za wetttwieniem się Ottona cesarza Wysłał (roku 
99^ kilku, a mianowicie ,Jana i Benedikta. Ci z nie- 
nMf% pMcą' nauczywszy się sławiańskiego jęa^ka, 
#e^dtt^m roku pob3rtu w Polszczę, roku 1004, wy-- 
pmwil) pewnego mnieha z pomiędzy siebie do Riyiau« 
Aby wyjiednał u papieża pozwolenie opowiadania wiaiy 
(W^'ki^aju jeszcze niezupełnie ochrzczonym). W tjrmże 
cSMie zamierzył Bolesław koronę królestwa swego 
ntjrmbką otrzymać powagą: pocz%ł więc wspomnicaych 
nMiibhć^w wiele obiecującym błaganiem prosić, aby sami 
Httżne jego dary papieżowi ponieśli i koronę jemu od 
sMli6^ apostolskiej przynieśli. Bu8elavu8 autem voł€fi9 
^ar^^ni si^i rśgmf ea romana auetoritaU Busdpere^ pr€t$* 
Mek>8 v9MrabiU8 viro8 coepit obniaa supplication4 dś* 
pbśćefe^ ut ip&i plurima ejua dona papae dś/łrrenii 4t 
eoronam €%bi a sede apoatoliea reportarent Odmówili 
tijj' posługi j niechcąc się wdawać w światowe rzeczy: 
Petrus Damiani vita scti Kom. sap. IX, 48, vel cap. 
28, t. IV, p. 852. 

'*" Wszakże przez króla mnichów odwiedziny, roz- 



TITUIr KUÓLEWSAI. VŁ'W, 32. t5 



dp^ Ae diw« ebtopaków dla btezp^dczeAkwii ituii^óir 
B» :8lni dodanych, jim było. Stral^ta była nMMM^ 
taoana^ » mpnw j^ pilniości lotrsy aic #dartt'4o óirfak 
lanaioh&w ^otabijalL Bolesław fiazjl obłair^ i w k^ 
mkiuMjtifw BchWyCał, i akwiŁł jidh, niidiilft śm^Kt; ała 
aa; i^^tayiridle doi inn^nń pny miiMMh ^ibiUjait)^ 
•aaMrajiaiwif^ ttę(tteiiii}lcttm^W#ólti6ifittiBi^4i^ 
joHt^bj jitt się tb adslb. ' Jakć^ i[ed#i« sab^ MikAn 
flMl*>krAI«i do gtobtt ściętych iiięif&w iprrfwiidMri} hjfSi 
wifsfjichrp^yt 9111 Mm oi »dHd<^riiiH'ftimlil»M' /Mi^ 
aiM'M phirtftfipep i*^J(i cr^lridMttiy «^ir Ai^fttK dfomfta^ 
iti kmmipotśńHa fiiictis 9unt ńeaibM-dbś^Hiit PotrIiS 
Ikmkiii oap; IX, 49 vel cap. 26^;t !lY; jp.'d58. 
' ''*'^XKXa. :<Pa loidzkti tnówii|id^ tiMto jkii «6 btt« 
kantie» bądś że wina niebyła' tego rocifeiyii • <io łśkoai^ 
stąo łotrów łub Tozbójnikówprbstydi; b%difr wysoki6|(o 
•iiiitticieów byli rodu, któlpym EostawMd' p<> spehiiMAl 
csyBa^ pokor% u grobu przebłagać dmie pom<tfdewa^ 
nydbt a B^dsió się godzi, ie tym co sif morderstwa do^ 
piittliy iiiepodobało się, aby posyłać unilolie do JEUymii 
dary^ Ala wydebl^nia namaBżczenia z ottdeetzietnskj^ 
•ilBWolenia. - -• ■' -^ 

..r..f Zamysł Bolesława, niebył tajemnteii, be Hctttft 
; l^ył ^ym stroskany. Wiadomy o iM^mysłaidi pcM^ 
iwasystkie drogi, stndę obśadfił, -aby, jeśKby 
Bdlasław 4o Rzymu poeły stał, w j0go t^ w|MHi: 
imper€Uor autem M^nrieusJBiMelari^eonsiKum non igno- 
rm»f tmdiątie mas cuHodiri praecłpet^t, ^^ si Buitdtt' 
vmi ]iemiim\nunćio0 msitterit^ in eiu^ Uiść hkifniini& di>^ 
fH^rent. Zamiast posłów sckwytał ini^ha pi^też Hie^ 
baasczyków wypmwioiiego, któiyv mśJi^ '^ćffrcm^łi dwUO' 
iia4 menunpai^B^ anielsk% opidcą' dd Bz^mm si^ dostał': 
Petrus Damiani, vita scti Botnualdi, cap, JX^ 50 rfĄ 
eapw 2», t. m^ ^ 853, edrt Pert*, 



^M^i.pdm^wątor^i t^ pd niego wymśgałft /.^dobnego 
ufiMm^i^jąj^ wigierski Ste&n .uoz7iiił,;.do^«zigo Bo^ 
l^ĘiUwme^kfiM m aUooić. MjmekgŁnię podobne^jeat 
iiM24lwDdMkiji»0tilc^mfC9iiąr filnalDe.tdatseiiift eejmit go 
9Mv^97^n:i$tpW.:|t^«tAUIu^ 9^^ z dftrówisiiittm 

\ępk%vvnf/prą£J9i9t^^4lłM^^ (^aH.Awi9Uipietrzft;|i^;dMMBt 
P(Mąy*W<y*i: ki«dlv P^ftlorfikw .r^^ w.tjią jedyiw 

d(ńit)^^'mJHI.;l^^Q«i^ g^^ BoImUwa dębiogaljrt Rsjriaai 
wm^^kio. Qi9^,4ot\iMEmąąz.cz(diik niemogło przyjśó do koteft 
łrB^WPdft.W^WftkÓF.i.wyiwgaii. ^. kraju na pót je- 
szcze h||IWQcł\^o;ą7f», pieio^lko Gi qó mniebówiO pOr 
kenPie^^ahifigi ipntdąjr^aAifFcbL pozabyaUt stali Bóletfttwowi 
nftr 4i9t1i^i^zi|9ji;.:Ale ttiemni^j/ oAywJotia myśl <nacodova 
ii l^WAie . ^ime ■ ^olesława^ , atanowiiko xzecey rospo- 
WMie»^ ,WyzwoIpiiy od .ceflefstwa; niechcial się pl^ć 
«t7it^rwP»qie^lMft Jeśli .pdwofl^ Stymu dU iiamąaeefe- 
IW> lif «<ttkiM^t t^^,życ4ył , sobie Uzyskać je>beftwarudni, 
iiin 7^ : Poi >zą|iiw(^;]i. . w Mer^eburgu pokoju, rtiku '•. 1013 
Wf fiWr^ęiN^ ^ieqńk ud^e ai^ do Bayrouv. Da tpwap 
rzyszenia w podróży wzywał Bolesława i miał od niego 
eMemipę^ ^yh. porn Bolesławowi odwiedzić. Rzym, 
^4fflf . Wisyśtkim Jak >• w jinnych razach zawiódł iJSen* 
lika^ :kłan^cą .aię.okazałi .do Szymu nieśpiea^łiiod 
9iq^/dmentum .h%ęU%itineris, BoltzlavuB anUa intiiiatUi 
(pe^ ńenrioum in Merseburg), nil oipirwit, et in błnś 
prom9ąi9f morę .^olitOf mendaa apparuit: a jna dokene* 
niesw^^Nkłamstwai ąkarzył listami, jii z powoda roi^ 
stawimy^k pn)-4xQgaeh przez Henrika jiasadzek, zwyU^ 
apiQatołowi»% p^ł^ty dosta wi<i niemoie: m8uper\mika 
dimtmói piB^m-i^ęiMeliu^' esi periepi^ioUie, portitoremr^^^ 
t^cm Iłcerl^tisibii pr^ópter latłntee recie (Henrici) 'trku'dta«, 
promiseum principt apoetołorum Fetro^ pereohere cwi- 



TITU&^KBńliSWBRIf inr/'4ft, 43. ff 

mmfi slymeMaeitt wtpr»Wi> tajemnie ^śeówf^klóittf 
HUStąc ^oo Hm^ 'porftbk ; obkigałi Włocky ^ i Jtofo 

m Am jTiiHtiutf haberetur; quoteunque-phtŃUi'\ibii^ 

ęUd^ 4«n^ł^^pMa7wł:ję;^ Do <]k)i»;flk«f ia j^ż^upo^iMid 
śHlśiuR^^iia k^ronsf^ę^ i nmmitfoke^Wjilńtyy^ xiienKiglr. 
tmx%KMiii, te^f rcTesyiijr Bolesław^ u^alania^eif na H^^ 
abi'>C€Mraąt kte^onys Rzjrdiun^trayiimwBzyy lat^kilb^ 
MiBnciib ubijał . si^/ z t3nbża> Henńkieiny ^ mocnie jalt' ma 
h|nft:|ib#ażai{ff.i -i M! j ••:t»^ '•': .'rt-.-.-.; .i,-- -.'.i -J 'ińn^ 

l^pńę^)x, IŚflJlfĄiatpa wtelU^go i jN^ff.tP^ś^fiPWfP 
'roku 1024 do 104U \ ^[,',^ .i,. 
^an KXiXłII^^aTif.) Aa oak^easieie, nieótrsymawiiky^i po- 
dWUbol/siefltan^^ ai^męc^ oikonnię: W IBfiiyiDiOii tnato 
isBfrf-zęA.^tearoią., (mi^dipy 1084^ IScl^^caj^^ a' KKfó,^9 
Innietnia)^' osąm ■ . piizea się* o(łbyi • namąsacńlnf ' koronagii 
lia/iK) fi)* ^aiieai^ńrzed^pDfr 'jwiadeotwa^-^tmiiwotfłoie^^^ui 
iMdiieniców'>iw8p(Uaze9n^eb.'!i x-i'>.'- ^-j-^* iiii/x'"r 

iBsęiBoleBław: kfflfte- polBkfy iOi:aajściu,9enryia'>i««aną 
(anpąntęgo ndka) itf)!}4^/id<iipca>;'>p08ły«aawasy>y* dqi»% 
ioo^y /wtimtiafaę rpyohy> ^k, daleoer •Mię^:wyiat^' sia 
i9SZQatilii!ęmo\m 'zorane zuakwale przywła8zeiyły'>za 
kid«9' f wego' i mpsrstu . carozuoiiałoścK' -nM^hwtiośti Wy^ 
boska nastąpiła kara, w krotce bowiem, smutnemu toiierci 







18 3WIĄZU z HODiCAMŁ. • 

HM; ai«(ti(|4JafN^ (dirma ma^r ^Mcwiiei e^ mUćc im Inmn 
nęmcuef triitełm mariU śetmH^m coń^Mkus ett mtUri^ 
monL qiiedliAb. rab s. 1025, w n, p. 2B5, edit Łab. 
tm^^aO, edłt Perts; asuuJ. Smo/ p. 457;Cbii». 
B0gr. Sasa 239. 

..■Boilerfaw (m&m jiaay w lat dwadsie^ois polyni) 
Sffddo ałswiańildego kii«Ae pobki; sśsmiotia kr6SMr- 
Mb i ksólewikie Jimie na eniewiagt^ khUa Komrada (oa« 
MeMf bólem sueauedBm Iny^ Swriie^ 

śaia)«i sobie pnjbrat, a' tę ztadnrałość jego ryMm 
śmitnat (loka 1025, 3 kwietnia) sniweesyła: BcUMlamM 
a^Uttfiffmtm dua Bohmarum^ inngnia regaUa et 'Hgium 
nMi€n^ in mjutńam regia Ckumiraii sibi apiamti €$gm» 
temmtatim eita mors tainamviti Wippo yita ConnwH 
salici inter ser* germ. Pistorii, t. III, p. 470. = BolUUmm 
Sclavu9f in regem unetus est: ae non tnuUo post, motr 
tiius eśt: anoalea corbgen. sub a. ł025, t. III, p.' 5, 
edit Pertz("). 

* Koronował aię tedy, bo od Ottona koroaowanj 
niebyli podniósł asaamiona królewskie które przed dw^ 
dziesto kilko laty w darze od Ottona otrzymał; kazał 
się namaicić niemająe stolicy apostolskiój npowainieni% 
i pomazany został przez biskupów krajowych. Nie^ 
uczynił tego za życia Henrika, być może jiż miał 
przeszkody z jego strony podnoszone, że sif wiązał 
prayrzeczenianH że tego nieuczyni, a ceniąc więcój .pb-t 
siadanie zdobyczy, przyrzeczeń dochowywał. Zgon 
Henrika, usuwał zawady, nieezując jinnydi jakich och 

wycb spełnił obrządek uroczysty. Imperjum i pisarze 

f ■ " ■»■ ■ ■ I ■ 

(35J P^iejizym jeizcze Niemcom z4AWAło fię, że od Hęa* 
riką podbity Bolesław, począł się za Konrada wyłamywać i kidr 
lem nazywać: in primordio regni ejua (Conradi) BoleslauB 
Poloniorum dua^ qui ab antecessore suo Henrico noviłer 
subaetus fuetittf a regno diridi^ reacue per ee voc<m moli'* 
tur: Otto fresingen, rer. ab origine mundi, VI, 28. 



TITl}j^KBÓI<£«iaKŁ y].'39» 34. 3||^ 

j^o obaesjU-eię na lo^ ^imwa nie^^przeczyli iakjijm 
śtfpne koront^e i zdiuracoia okasaty. Caaa -l^j korcH 
oaęji J68i miedz; wraeteiem 1024, a kwietniem 1QB5) 
ate wflpćłoiesne i następne zapiski brooikarikie naanan 
ecq*% rok 1025 na ni^ ^ajpręds^ tedy lAogła pnjniiaM 
na boże narodzenie 25 grudnia /UXtŁ ^śladujfoy pia« 
dziada psawmik: śmiałej ten 4«ielł uroczysly. do na- 
niassozeoiA ewegoi obrała - !.' \ 

. JK^Xiy. Nasi kjrajowi polscy kiomkarze. (pisany 
od Sllgo wieku dopiero), niewspominąją o tynif Mm 
dad wiadomości w anHaliście a wieku XIIgo pozosta)« 
Zaświadcza ob, ie roku 1025, pierwszy Bolesław nosy* 
■2 flię królem wiiałkim: annę MXXV^ pr%mu$ JBoleehmą 
tffieitmr rex tnagnua: breve obron, inter sor* siles. Soiii« 
t. n, p. 79; jinni w tym roku zgon jego wymieniają, 
który za świadectwem współczesnych, jistotnie po ko* 
ronacji i namaszczeniu nastąpił. Dla csego zaś kro- 
nikarze krajowi o namaszczeniu niemowie powiemy niż^j^ 
Z tychże niemieckioh pisarzy widno Ae Miec^y-^ 
eław II, w ii) mierze zaraz niezwłocznie i)^ naślado? 
w'ał: bo gdy Bolesław nąmasKezalną koronę epbie fuvr 
ohwale przywłaszczył, potym Misuka syjEi jego stars^sy, 
niemaiq0z% dm%c pycdią jad zarozumienia dale]fio is^er 
loko jrozpostarł: lAfie^aTTi $ib% (Bolizlavus>. coronam ^^ 
marę HsurpavU: post hunc filius ejus Mi9uloa$ niaiumą-^ 
jor, haiMd di&mnili. euperbiu iumen^i viru8 Qrrogantia$ 
Umge laiegue 4iffuńdit: annal. quedlimb. sub a. 1025, 
h U, p. 285, edit. Leibn. t. UI^ p. 90 edit. Pertz. 
Mi9€co dunB Polonomm ęui mntra romonwn imperiy^nh 
rttgale sibi nomen .u$urpavii: thronogr. Saxo,. sub a. 
1030; anbaL Saxo, p. 457. Mieczysław był królem 
Polanów: Foltmos M regem €orwn Misignunii Adam^ 
bremen- (93), 11,39. 

Pieai^e krajowi mniój pilni w tój . mierze*, prze-- 
staj% na f^rostyaai nazywaniu Mieczysława II, królem. 



go ZWIĄZKI 2 mgtICAMI.' ^ 

Fffzfbjr Mi^ w Xiy wi^ktitor^onry m 8śl|§ku krom-' 
kttRi <twierds|C7 fo Mieenysław koroDACji nieodbył 
tySkó iitalkróld Bouł; chnm. Monymi tnter ftor.iilet; 
Sw. t. ly jk 3fi^T'(lJtat^svykhf punniącyiti ir Połscon), 
oktmifi^ ni piti6/tń osłftbiaid gmewnyck i bolej^oycłi 

XXXy V i% Miraśyskir If^^ królem pomazańcett 
został zaraz roku 1025, w niew{«)e inierifoy 'po npnw- 
ABłm namaiBilżwiiitt ojea: a-pónimb W8ziilki€j^'ptz6oi- 
iriiĄ doli jakiej aeatrfwy oesarstwa dozMł, titof iłtfw9|^ 
flloliy nii^byl^ ^ibo zaprzeoaany. ' 2owie go w«pół«E08ny 
attA^8l«'kwedliabin'gs1i$ jh^^tnie^imjatariiym, bonuS 
Hittjie rtalki młodsze TodzeHatwo. ' Ależ jifinćj maiki 
mid'' brata wiekiem od sieUe starszego^iKl następstwa ozy 
iWytt^ylfco zabielam ozy wol% 'ojoa odepchaionisl^^ 
af'4eii ^upottiina^ącsię o s^oje zaU<^ił idu spokojnośó. 

* Bolesław wiiBlki pierwszą żb&ę odpędził; z dru< 
gk^ tamł'^Ba'B6sp6ra czyli BazbrsFJima i tę odpędził? 
V^f^% itopiefo 'żył Mattczhiid' i z nl^ miał Mieczy- 
slklwir. Obfiez^iie w zupełitoitei' potomstwo Bolesława^ 
faMcup Ditmar d tym upewnia: lib. lY, 37: Powiada 
pnsjtym osobna lie Btrlesłąw miał syna 'Ottona, lib. 
¥111,4, kt<Srego jimieoia w poprzednim obliczeniu nie* 
Tt^mienił. ' Jako tert Otto był tymsamym co Besper 
przelM^iadożają różne powieści owego i następnych osa* 
sów pisarzy, gdy tego co Wippo współczesny Ottonem 
mieni, współczesny annalista kwedlinburgski Bezbra)i<* 
mem zowłe i tak jinni jednego lub drugiego jimienia 
używają mówiąc o tym samym który posiadanie tronu 
bratu Mreczyeławowi limu zakłócił. Z licznych zda« 
rżeń 'jaUie są znane widać ze Bolesław syna Bezbrajinkk 
OmbAa chętnie thiywał do sprowadzania źon, a do boju 
i diplomacji raczej Mieczysława: byó przeto może ze 
sam z dorywczego małćefkstwa zrodti^onego Bezbrajima 
Ottona od' następstwa usunął: wszelako Mieczysław 



TITU2^4CllÓIttWSKll -^ mi^ S&, 36. 01 



«f na Sol 09ekMg4tt^po]^ocbś| f>qry Jby ^^iMm^ jMMMitt 
nianieoić.^ ■ *- "'^ :!^-'. ■ ••'» ; i;:-iM'''. h""iłii 

* Międzjr óeBanem Konradom II , a Mieeay»hi» 
w«B Iły proyiBzło' wTokui028 d<^*>w^y« Mieoayalaiir 
od lat kilku X1025 do 1028) alawońskie króleit^wo po 
^ptańiku aobi^ hji ik breW ć^aarakiemii' ńi$jesAa»im 
frsywłaeżozał:' re^istitfiriSf&iii^rttm^ ^jrrdimiGe ;n'6| doUtrM 
imperifalmi'Mmiqi}iibkitimap8ttaem:^^^ htidę8b.«iiflb 
a^ 1026, p; (295 yA 725) t HJ, p. 97; JEtarod żatjm 
Wtargłx1|ł wiziamieiludTckiby doiatł do^Badissinattieo 
Igbfś krUestwa 3iiraiieckieg0'-'m]a8<a»v« ^widząc. Ijteroib^ 
adoła pokonać^ o^łódył 'wyprawf^ittnal. S«io*:p. 4601 
Tjruic^aaetf^MieeBfriaw JE0''aw^ 8lro«iyi!«rtairgbąłaa 
I^bf i krajłnę oał^ aii» do Sali, jak faJ^taJFU^.cblHE^cgał- 
nai, ludobójca^ < ty san, ;fii2n<# : óhriHictnuti • Jbmtaci^ fy^ 
#aiitt#, srodze fapił^ ^taNwai spaHłżlódpinnordąwaf, 
9065 obojćj płci cfarź^ja^eklcb brańcow upro^mdiif: 
(młgodzi iii^ pri^pnaśczać arbjii ańnałi^ci'liieBii«fCC^'exł- 
a^rówać choiełt): attnalirhiłdMh«'^ttb i^ 1088^-<p.t2B5 
yel 725), t. III, p«'&7^ eflit/ Pertę.; cbrottO|^«>6axo sdb 
•/ilOSO; auctor ^itaejMelmrirci eppl padirbi -dtif. 100, 
uiter- sorv bruM. Łeibod. t. Ii p. 55& •' '■ '<'>.iioi- 
' ■■^- EoBtadlidopieió -we divm luiA^^i&tynk >}08;1 oiokd, 
wYJ^fiiem poM^' wyprawcY' tk^ndobyn^ssy^ikilka Sa^mtt^ 
tafie^olił długo ópierajiibe^ eię/M&tf Miy^resiitśnttm, 
Mieoflyflława da zapra7iiężet& j^koju: aatial,' Uldoafa. 
aub a. M)3łi.(p*t'1J96>':V«l t i, p; 725),-t. HT, p.::9a; 
¥ita M^nweMi eppi' i^di^' <Hi|M lOBy t: i| f. 5S0.'/ J 

XXXVi;'> Kbnsyiitał^s t<>:'W)rprawsr BoabimfiM 
Otto który nędbEnib ki« Ulk» na Bu$i. praesiedKiwiriay 
z Konradem > iię ^ amimt i a ,; jińn^j- ^ 8t.nmy ^ dziafaińfC 
w miesiąc po ugodzie (roku 1031 w listopadzie,) brata 
ai (Polaki wypalił, r MtedcyBłsw oaiedł dki Ozeoh. Bez- 
brajifb', kórotię r}!lilifjrtńtV'ki41ew8ki<»Df żtmińioilltiitl^. 



kldrt był Bobi^ bnt jego ińeprawnie prtjwłatictji; 
pratital oommow^ » przes poriy pokomjm oświadcse- 
niem obiecał podlegać cesarzowi: Btzbraim impetaJtori 
■Cyranami ' ewn .aUi$ reffalibuSf cuae Mi fraier łjus in- 
juaU uiurpatenęit troMmniiti: ao aęmetf humili numda^ 
iHffnt jMT Uffoioś $mo$f impgtaiori subdlhĄrum pramUit: 
MuioL IpildeA, rab a. 1031, t I, p. 726, edit Ldbn. 
t. m, p. 98, edit Perta; ^ippo, p. 436, yel 477; aanaL 
Aaso,; plig. 460; ohronogr. 8axo;> Otto frieing. YI, 2& 

* Niedługo było ptanowania Beebrajima: gdjr tią 
imŁff a naprany brati od iiwojibh zabity; Mióoayp 
•ław II, nitewłooziiie pown^» a baioz%c na okoliosulb- 
id' wjrpoairił do Konrada ppały/ aby widzenio aię umó? 
mit: Zaoaym, aapominająoo koronie i cał^ «w^' łoró- 
lewakt^ji oadobio: cmronati-Ae Miua regalia arnamniM 
Mituś: stawił się w Merseburgu i roku 1032, dnia 
.7 Itpte, oesaraldćj się władcy pokornie oddał: annaL 
hiMMk sub a. 1032, t. I, p. 726, edit. Ldbn. t m^ 
pt 98, ediŁ Perti; Wippo, p. 438^ edit. Fist. p. 477, 
Adit. ,Stnre«;i monach. brunwiL vita Eaonis. cap. 3, la* 
lir 80r« brunsw. Łeibn. t. I, p. 320. i 

*.Uniśył się Mieczysław^ Mpominiy^c na swę.do* 
stojność królewska, na korDqę którą z taką zarozumiat 
JMcią przywdział,. na królewskie oznaki w które się 
MKgtt: ale niezapomniał przez brata Bezbrajima Ottona 
prcestanyeb cesarzowi znamion swój królewskiój do* 
sUgnotfci, i te odzyskał. Być moie że całe uniżenie się, 
oała pokora miała na celu odzyskanie tych znamion^ 
Co będź Konrad II, niewzdrygał się, zwrócił one komu 
■ależała Mimo wykraykó\t. kronikarskieb, dwór ce- 
sarski niepraeezył ie te ansllnioiii do królów polskisb 
aąkśą. Mieczysław je przywiózł nazad(30). . 



^2V) «> ^ Merseburgu Mieocyałsw napolkiU nowy dla slebis 
ktopot^ Cąssrz wstawił się za jego Atryjecznym bratem Theodo* 



Tnrm Ki6wwsKŁ> mi ze. gg 

I ^ KMłuyp <^ lubii Mfi^l/ pfM<3wMe(lii7J&/BW7m 
iflwemriz iegc^ ifitiata roku^ 1034 msadł: śupA lul* 
<UMlh. Au a« 4...III, pir 9ft; anOBymi ehron. iBttr^ 4orr i»» 
kWi fiooi* 4<X pw 21, Po jego sgoiie króbwh Bi» 

nkiem i iklońił MieoiyiUwą dp wjdinęjienią ląn cs^lei^ krdlę|r^a. 
Wket poibjl nc Ifiecsyaław goMia i znowu cale iobie.prSTwla- 
ńtsyti^^kim (MiśecUnem) iinpetatar cłmeiMuB guim iplie 
Mmantw ^usigepU^ eique et ej^ paimeH ^jusocm TmL 
Sfiooiręfmm^ ęiUd inse 9olu9 ant€po8§€deraitdivM:qu9Ś 
ip9e tatnen poatea solus iłerum nbi U8urpavit: aimaL bildeth. 
mh4^, iOS3» %. Ul, p. aa. rn- Dkmw, mMiąa ó cgum Wloda- 
MĘJli^ luadfjje poMUd a]bf p^tomitwo sostawi^ Tliaodoiim^jiatte 
jM.«ii4Miawiiifłiias.aMpua lif n graweą^odaiii j«a tadf jpodor 
Ul^kfmo i» tgrl •jrnem Miawka wygnańca, mnindd (>d3r,.^iMoaa- 
fikAwoj ayl¥^ Ody jcBzcaa iyj%e4[{. Nic ^psiwnago jell% pncy Udrga 
awi^aia koron dopadli Konrada i WEględy osjakałL ' — O lifcii 
mayt4k}ck gdarainhiok naai kitteriaf, mówi Jednaj- Horacsewaki, 
iwateli aaOciejaiaaaukasjć (Ikiaje nścsyp^ poL 16, p» 41): a pr*- 
me t^ Wi«ytlko jaft .ignii śedMatUa^ prBt& wuerąiąoag^ Bar 
I^Mtora. itńelkieg^ prMpowtadany: GaUnal, 16.,ip^ I6v WięUi 
a ołm, patr«t Bole^wa taialego npadek« 
. \ * Daifki wtpctf ogasnamn anaaliście kiideikajinakisa«t Wiemgr 
o^jfnkma Xkeod(Mjka atrjfjactnago a którpań^ Miecaydinw liaiap 
.lik: Wąi^iosMny ka^ekn dwora Konrada II, Wippo, i^awniaAa 
<Miaaar» divim prowneia Bolanontm in tres partitsMu&a^ 
n^mjMi MrordMm reUguas dua» dmabus tdiia eommśUf 
dwt.rWifę^ YikkConr. talio. odit. pittor. pi 43a, itnrtMLp. 
47.f • -^ Jhii XhtOdtoika, sa ^m tneeoim niaina eo okaUwa4. 
Pa jimtaun mawynienil ga Wippo, Kapelan piśi^ eknieanie, 
dowlltt raacfe w tre4ci ogdln^ ky^ mpae ie dla awdj jątłAk^ji 
akii w Jadna Jni Joae^ąeego Ottona Be«bvajiaift « Theodónkiaa^ 
4o» mlapiij apmygdd Mieosy^wa natnąsat. --^ ^ Tehi«ttaei 
Jaill^.Maia«:9gm:BeabBąpi]^ w Raal» w Bugji t patn w Foi śraii|. 
wiejki^wii aalaliaia aia pflyraenie JUX, a?, 

' .^ (^'il * Zablfmik branwilieiaki piaaąoy śyeie Ribha^yi^ ^ 
ińadał sodem timp^ttefiicbeMa r^^Aiai/tuiekinter 0ś\wii>¥^ 
If^n.ś^ąfugem d&orłiśf per oditim H instkfodanimiimjut^ 
4em mae peUioUf cum eijam peperieeet (fhatimeptkś^ (mh 
ju$ genero9^ pMUritae difritUe et' pot ńU t k nobUiUn tna(» 



84 ZWIĄZKI Z mamcjML 

'XXXVII. /StraBrIiiraromieby po jcgi^^kgitmie Pol- 
fllbt tepiłj. Er&bwn Bizik' czyli Itlchestf, '^iia«kftj§fi 
tkfikeai^mf uidoiła z 8ob%y (wMerseburgu zWrńeene 
^Mz £o]icada Mie^ysfamowill) óbi^ l^p^ny, td jeet 
mężowską i swojf tadtiM koronne ssaiAiDiia^ i ^^zf- 
stkie znowu Konradowi cesarzowi poruczyła: ,accepit 
hdmque ConraduMf ab ipsa: dudrurri^ ipsius regUqu 
ąP(i cfinjugia coronarum insigniaz monach.; brunwiL in- 
ier sciipt b^unsw. I^ibo. 1 1, p. 320. Powtócaietedy 
Icorpny i znamioiia w niebezpieczne poYiefMn^ ręoe. 

gśM permwnet «#$«# hodie.,} veste mutota pauM tifugcm 
«iafioiiio Qff€rUem adjuvanHbus, (u^te fakus e^9 intal^ 
robiłem '^imiul et barbarom Slav9rum pm^Uteta-fUin^) teiA, 
•itd uńperćttorem 'GonT€uhan in Samnimn:-ntM Sionts, BCft- 
itliiłdif -et Bicheiąe^ capi 8. Inter script. briutf. Łsiłm,'t.I, p. 
4IM.< i_ Ciekawy ufft^« Bixa iałiła -tlę ną faslus tt pHu9 Sbh 
Iliów, ktdre Ją snudeiły; żaliła ji^ na meaUitek męśa, tia jcifo nie- 
cłię^ wynikłą, z podżegać' jakiójś fiawority nałeducy. Z^h dwu 
powodów porsBcila in^,. roastała się mmm^ facto difi&rtio\ i na 
natrobi siedziała^ Po zgonie Mieadca, 9mBXttgó^l0^4i; Kozim- 
ruspuerpawulusrema/Miti miał la* (1^4^1034) 1-6, aBiia 
go dibęife tdaeairH^t pro nwdafeminino ^regnumłikinonfict 
^ąAemlupęti Ai ją iradiłore^ de regno prOpter inmdimn «/^ 
aeruntfpuerumeuum in regno tenuertmtf quradultu»aet(de, 
mial)^i^siy^ regnare^oepit: Gallua, I^ la, p. sair Bisay^zmie- 
aiwezjr. odzienie, pisy pomocy niewiela taimnie umknęła' i kofonj 
nnioeia, ktdm eeaąrzcnri Konradowi II, Vilwionji wydała. B)f^ 
ta «oku 1 Od6i. Miómi aakonnik brunwilleri^ ie Herman brat Ś^ 
.po) agonie Piłigrinaarcybiaknpem został; Piligrin umarł 1086, 
24-aterpniav Eodemtefnpore, ciągnie dMj tonie bninwiUerdd 
aakonnik Bixlt datSaaonji do Konrada przytka* Ko»Mid inr roku 
iiees flhm razy b^Fł-^wSaoKonji, wmajn o/bdibdził irfli<itM(#at^ieve 
paście WPaderk^fniny aioe^^O tempo/^- powtdnu«i'*«tfMxanji 
gościł z powodu wyprawy aa. Kiitik^tanaaŁ liiideaii.'^b ^{'141419, 
t. j[ll, pu 10O,włfiśnie.tady był w iaierpniu-, tegoA^z&sii co zgon 
Piligriaa t następstwo Hemana przypadłby,* to tedy w Saitooji 
wjąarpain xoku 1 OM , Rij3a>^ wedłe ^akdofiika^bMm^llerkkiego, 
a FoUki zbiegła, do KoaraK^a p^przybyła.,' Zakoinhtk bmlfwffle^ 
ald aupełaie jest 'agOday ą tym oq) Oalłua powiedzfair 



TITm KBÓJMWSKL JTŁ »» 37. M 

*Bidbeza offtfd do sgMńi w MemMk\p9Bebj0' 
wała, w rdśnych aktaeh titiił ksfibw^ brałh, ptinowii 
memieeoy takowego aiepniecżyli^. w tyi^ito alćładilkkrół 
lowij titoł i ce0B»e jćj dawali. Ruhem BiAeĘMMę fkw/ih 
dam regina: diploma Henrłol III, iO&i, 17 julii; ta 
Łaoombled, Urkundenb. flk^. 6«8eł4ehte^deB Niędefff' 
ńm, 184. — dofmWibcA€3B»fKimfW9*{wa<i«Mrir«^na 
Polonie: oonfiiąnat donationein Henr. III»Mld51v.23>8ugL 
ibid 186. — ega RUheea r^rjna.-.in-ddnaiione-lfiftdy/f 
sept. ibid. 189: — : domina Richeze^.Teginar,)^\i.Aśtf 
nooifl ardhieppi oolpn; 1057, i&ijaiai^ itud. )iSBL r^ ^iM 
BicUzairepina dn ChtMM> halmer^iźt dęcK^kma Hamk 
udueppi colon. 1090, ibid. 244. — giiod bonae memo- 
fide d(nina JŁichezaręgiua: eoa^eii^ip \6^Q|:^^.a|i^ti8 
branwiL 1176, ibid. 457. — 1063, obiit Eicheza regina: 
annal. hmnwillar. «ab hoo a. t. II, p. .100, ediCPertz. 

XXXVII. W niebezpioeBiie iręce powieiaaitft.lco^ 
fony i EwnmpMif dostawaay się do ndodociańśj Hoii^ 
rikain dłoni , powróciły bez trodnbśoi.iiia głivwy JPia^ 
stów; prsynosząc w ofaikzu oał^^^fitnropg^) dowody, Ji^l 
dalece płytkićj jistoty są kronikarskie wywoływania; 
KoniecEnie je bowiean oddał Kazimirżówi odnowicie- 
lowi królestwa polskiego oesąrz. Niemka Ilixat:łN»t 
wątpienia ułatwiała w tćj mierze układy.. Nienudła^jset 
Barska godność iadoój preteuąji da Połskit* bronikart 
B^e Niemców, .nietyezyły bynajmniej układów poUtit 
^yofa. Być atoli może, ie na łasce Hencika^ niejako 
l^ioy wy^Dfiniec,. odzydnąjąc ód.niegpinpiiuilowskią 
korony, te Wtedy je .przyjął jak od nadawcy r :to jest 
jakby od Otloną jidąe ż cesarski^ władzy pocbodziłyl 
^rska godnoić, coraz widoczni^ słabiąjąca, pitzy* 
'Mznm do najsmutniejszych poniżeń^ jut poczyniald 
aobie przyswi^ać błyskotki /które jój powiEigę lukreepśatt 

^J. . ., .- '.. ,. \,v-f,.., 

Co b^, Kazimivz, osiadłszy tionopnsodków ied 

Golika, Tom H. 8 



66 ^ ZWIĄZKI Z' NIBMOAMŁ 

wisyBtkieb kn^wych pisarzy xa króla jest póiśzytany, 
ale ■wajbalhtwo kronikarskie, jeszcze wpużoBtałyckido^ 
tąiikhntikarzaeh bliźazyoh' owego ozasa^ Biozoatawife 
Arndą jogt^ koronacji. Twarde i uparte w t^' nuerae 
aikcholnij^ imilóz^nia.' Ai w XIV irieku nąfpraód^ 
finiepiśywaeze oayli wj^pisyi^aese dawniejszych 'kronik, 
av'w po4woiy je prsetwarcaj^oj, zapewniają, ie CaśU 
mmu monaehua ab Hmrieo imperałore pic f eoronaiui: 
Kaaimłrz od- Henrika cesarza koronowany (Johaa. 
oluton. iater flor« iile8..So&i. t I, p. 5; annon*: cłnroa 
ibidi p. 22)i Z kąd wreizcie Dłagioaz te miloceBiem 
dauóne rzeczy uzupełnił/ wskazad dotąd trudno- x . 

' Kbronacfa Bolesldtoa azczodregOj roku 1Ó77. 

• ■ . ■ . .. i.'t' 

•XXXyiII. (xYm.) Bolesław wielki przez się iwjrm 
rozkazem i wo]% koronował sifi namaścił; syi< nie- 
zwldcżttw w jego ślady wstąpił; wnuk jile jest podsf 
bieństwo nieaamechd: przy powrocie do panowania. Ii» 
goi obrzącUcu, odbywanego przez krajowe duoliowic^ 
stwo. ■..'■■■ 

Bolesław II szczodry, z przodków królewskie jmb 
noszący, mający aż do pradziada przykłady samowola 
nego koronowania się i namaszczania, niewiadomo dk 
czego tę uroczystość, jui uiyi|raną, od nikogo nieza* 
priieezoną, zaraz na początku królowania swego zam#* 
chał. Z jimieniem pradziada, w młodym wieku ttoD 
jego obfsjmując, szedł w jego ślady i śladem jego sa* 
maszczenie opóźnił. Młodzieńczy umysły ufający so* 
bie a próżnością rozkołysany chciał wprzód na koiHAią 
zasłużyć i opóźnienia poniazania podał mu myśL Od« 
był wprzód wiele wypraw, odpadłe w zawiemobach 
domowych ziemie odzyskiwał, losałni Węgier i Busi 
rozrządzał, daleko groźne swe jimie rozniósł i docse* 
krt się< zbiegu rzeczy drażliwych w których odbjta 



Tlt tttr KAÓtiEWSm. Tt 38. fft 

tt)»mft8^C£&lii!e kor6ńa(^, dtow^a się jedti^ z okofi- 
etńtiAiA dotkliwiiSj strotiy powaśnione dojmująe^. St>{^ 
rii Mę 'W' ówcwisl (^rregórz VII, k Henrikietti 1V, i po*- 
W^trM} ie papieska włiidza jest ełońcmn^ a ceski^ka 
kri<$i3rćem' jfltśnr^ąeym, pożyczonym i udzidlonyiii od 
władzy ^Japiefikiźj dwiUtłem. TeW spfe może prtjrspife^ 
M^ft^od wielafant <»pAźiuaiiy obchódi BołestaiT. Wystę- 
P1940 z ńim dbu stronom ^okiaaEy wal z jakiego- punktu 
wikdń ti niego Trytryska i nic dziwnego jeieK. religijnie 
conmonj^rozdritźnione cesax»twa pietesisje obratetw 
' ;.• 'Wszelako odbył w tym . spóźnienia spokejnie ko- 
hsmug^i a do tego a wielką) i nadzwyczajną uroczy*^ 
stoteifLf Esifzę polaka, mówi współczeeiiy blisko Bkenn 
yiU^ćy kninikiu»; niemieoki, który przez łąt wiele 
Nkmoom był datmikiem, którego państwa dawnie jni 
nięmieckę dzielnością podbite i w* prowincją żarnie*- 
śióaae, = (owóż- znane ze! śwćj wagi kronikarskie tego 
mtką wyraśenial) kiagle wdńmę wsnueńony/ postafse*- 
gająo -nieiaieckiA książęta zwaśnione w donra,: :iiie* 
sdobne do zwrócenia 8w^V broni ną-jinne narody^ <kvó^ 
lewaka dostojność I' kró}ew(Skię'jiniie solne przybrał^ Itb- 
imtę- jwłofył i w ' sitń '■ dzień boiego narodzenia <^okń 
lQ(Tffr;(107C), 25 gradnia) od piiętpastu bisknpów* na 
króla poświęcony: in mperbiam elałuSf regiafn iiffnif 
tof^ regiumguenof^^i ^ib^ ułurpavit,\4i^d9ma fmpo- 
finiit^ atqtie ip9e,die natialU dt^ini^ u guindeem ^pi^cor 
pi$t. in ręgęm est ^onHifraŁus. !tfa odgło& tego^ spri^Wę 
publieaną więc,ój. na sercu mająay kaią^a. meomOey^ 
mocno to uczuli, nawzajem na się narzekali, ie gdy 
wewnątrz niechęcią si§ rozdzierają, potęgę barbarzyń- 
ców, d*ó tylli podś]^aJ^ą,.ie juz po tirzcicie czeski książę 
męcpięckie państwo zrazem ji ogniem pustosząc, nawie- 
diR^f. a t^eraz, ksiąię polski, na zniewaz^e państwa 
niataiieGkiego, przckńw prawom i zaręczenióiń przodu 
ków, Jimie i królewską koronę b^ćż^Ińife'^ ipdrżjfW^": 

8* 



88 ZWIĄZKI z NIEMCAMŁ 

et nunc (1077) dux Polonorum in ignanUniam rsgm 
TeiUonicit contra leges et jura majorunif nomen regiuM' 
que diąderaa^ impudens affectaaeet: Lambertus scłiafaa- 
bnrg^ 8ub ą. 1077, (p. 807, 8eq.) inter. 8cr. germ. Pi- 
storii, t. I9 p. 417; dua Poloniąe ee in regem corona^ 
.viti Berthold coostantien. sub a. 1077, p. 347. 

XXXIX. Jak o wszystkie koronacje niedbali pi- 
sarze krajowi, z licznyoh podań, ogólne tylko doiiy* 
wceó- spisując starych dziejów wiadomości, tak ióko^ 
ronooji tak uroozystój BolesławA II, przepomiiudi 
Wezakie o ni^', przebija się cokolwiek więcej wspo- 
mnień, jak o którejkolwiek. Annalista ńajdawniąjasy, 
bliskie bo w 70 lat po koronacji piszący, wymienia tĄt 
koronacją Bolesława, pod tąz Bamą datą: ML XX VIII 
(eror pro MLXXVII) Bolealaue eecundus, coronaim: 
breye chroń, inter ser. Siles. Som. t II, p. 76; taispti 
zamoso. p. 119> Późniój w wieku XIV, annalista nsaieh 
jeszcze jest świadomy koronacji Bolesława w tjaiie 
roku: •MLXXVIIy BoUalaua eeeundua coronatue . iĘt 
(cotoncAur in mscrp. lubień.) Annal. monach. aiib!& 
1077 mscpti. dzirsw-kuropatn. p. 101, mspti lubień, fi 
54, (deest in mspto zamosc p. 326, et in edit. gedaa. 
p. 35); apud paraphrast. annaL monach, mspti zamóM. 
p. 15) (W)- 

Tegoż wieku, krajowy pisarz, Niemców wypisu- 
jący, także o koronacji Bolesława szczodrego powiadt 
(jidąo za powieścią Lamberta szafiiaburgskiego): źe Bo- 
lesław, w taką rozjechał się wyniosłość, z powodu za- 



i}^) W przywiedzionym naostatku parafraście czyli pne- 
bIowcu, na początku kodexu czyli rękopiBmu Zamojskiego będą- 
cym, jest^ MLXXTVy oczywistą omyłką, bo i tu jak we wszy- 
stkich rękopismaoh wzoru , to jest annalisty mnicha , wraz nastę- 
puje rok 1078 : więc poprzedni powinien być: 107 7, BoUeloMĘ 
eecundue coronatue est 



TITUZi K1M5fiE WSKI. > 71 88. 89 ' 

moraotfci w dostatkach i w ziemiach, jii niechoiał ce- 
sanstWu' pódłegać, lecz przez eię i przez wszystkith 
być królem nazywany: Bokslaus v€rOy in tantam super- 
biatn est eveciuSf propłer rerum habundcantiam et terra* 
rum^"'quot nóUet imperia eubjaosf^ey sed a se ipeo ab 
omnibus f^ea' vocairi: (afionjrmi chroń, int^ sor.' sfles. 
Sofm* t. I,-pw'23). . W jakiżkolwiek Atoli spoBÓb wysta^' 
Woje -t$ r!EićKftk niezgrabna chełpliwość kronikarzów nie* 
mieekksh, je&Vp6vfną rzeczą ^ od czami samćj koibhat- 
cjHi-Iptt^ż wieków cztery niezaprzeczan^ , że Bolesław- 
82»todry,' niewiele pirs»ed końcem panowania ewego^ od*' 
był'^ocży8t% korona^g*^ z namaszczeniem. 

*' "Było na ni^j obecnych' piętnastu Inskupów: sic*- 
diithl 'krajowych 9 jinni z Węgier gds^ic pod arohidje-' 
66śjl| l^igoiAską dziesięć' biskupich katedr (o których 
je8tVH$ejaka. iliepewność ż^by je wszystkie Stefan nśta* 
iio#tt;>'jli& W.większćj części byt mających. Doliczmy 
t^'Taskicby obrządku greckiego, których mógł taki« 
zalHoteó bo tu wtffcędzie* było Bolesława panowanie. 
Zfiafed-ten biskupów daj^ się wyrozumieć zbiegiem ko- 
i«tUqi, Zwonimira kronckiego 1076 9 paćdaenńkar 
WiluJ;«łliwa l^ęgieriskiego 1077; naostatek samego Bo«- 
liHtfl;«^B 1077 25 grudnia (patrz wyżój rozdi; 23 i nota 
tS); -Wreszcie mniejsisa o liczbę: ciekawszaby była' 
ddgiadnąć 'o6 o tij droczy^ości myślała obecny tam 
Slknisław' ffe Szczepabowa.' '^ c 

■•=' DługOteowi w kt 400^ 'Ożyli że VFy czy tał, ' czyli- 
zdiiwkło 'rf'ę jinacćój^t ^ak 2e drugie lat 400 czekać po- 
trzobjana po^ró'6eiiie .^ielitościwie wygnanÓj prfewdy. 
A. jdfceliby Grzegórft VII, miał mieć przyczynę jakiemu 
Miowi polskiemu titnł odejmować, t6'nio Bolesławowi 
imtałemu,' ale raczej' Władisł^wowi Hermanowi któ- 
rego dwór skumany z dworem cesarskim ' był jakby 
iedhib' rodzino i jeden dom, a antipapę Klemensa prze- 
»ir' Grzegorzowi VIImu uznawał; i '=:i ■ 



90 ZWIĄZKI z NI^MCAMŁ 

XŁ. «% Z wprowadsenicm chrceścjańBiwa wdzie- 
rd:a Bię władza cesarska na wschód i północ do Wi- 
gier, do Cflsech, do Danji, do Polski, alcby w błędsio 
był, ktoby mniemał ie to wdzieranie było jednostajne, 
rozmajitośó tego, same zdarzenia okazują. Czecby 
i « biskupstwem i z całą ciemię weszły do ciała kró- 
lestwa niemieckiego, nie tak było z jinnymi. Węgry 
ciśnięte były nieraz daniną i hołdami, a hjerarcbja jiol^ 
rychło stanęła własną siłą; niewzdrygały się przy tym 
słyszyó ie są. stolicy apostolskiej feudum, lennością. 
Danją równie daniny i hołdy cesarstwu składała^ w tri- 
bunale cesarskim wyroków słuchała, z rąk' cesarskich 
korony przyjmowała; a u grobu świętego Piotra, pod- 
dawała się stolicy apostolskiej, za jćj pośrednictwem 
refinrmiyc u siebie zasiadła hjerarcl^ją niemieo)^ ąby 
swoje narodowe rozwijać. Polska, od razu przyawojiła 
sobie hietarobją i od niemieckiój odłączyła, niesiŃiła 
się do daniny cesarstwM, nie. słyszy aby była ^toltejr 
apostolskiej lennością, j6j koromuge gniewem cesMBStvo 
napełniają. Wszystko to cojinnego: w każdym z tyeli 
krajów jinacz^j szło, rzecz jinny obrót wzięła.. IMa 
tego że tak w Danji^ tak w Węgrzech było, niegodai 
się twierdzić ze równic i w Polszczę. Co się - doty^czy 
hjerarcbji, chociaż we wszystkim muszą być większe 
niż w czymkolwiek podobieństwa i tożsamości, wszakże 
różnice są jasne; co do danin, co do hołdów, co do 
korony królewskiej, rzecz musi zostawać w sporze i od- 
męcie gdy rożwaianie nie wychodzi na osobne od jin- 
nych Polski stanowisko, i różnicy nierozpoznaje. 

* Dziwna wszakże rzecz, panujący w Danji i Wę« 
grzechy po tyle kroć hołdy składający, bez wzdragania 
się.tributarjuszC} biorą tituły króla, koronują się, na- 
maszczają, to cesarstwa nie obraża, od cesarzy są Icró- 
lami, regies, statecznie titułowani. Jedna tylko Polaka 
klinem, każdą koronacją krzyki oburzenia wywołuje. 



TITia/KiBÓliJBWBKI, ¥1^40. 91 

niadkb kiedy potakiw^tBie tiiułu uzyskiye: ^dakge^iff 
tai MdMt^a l^ ei jut^ ir^juste: jeat ioi umrpaU^., m-* 
jufiM^ ignommiAJimpmii^i' ^% 'ió\ gloAt^ ktstylA ji^Wne 
sdttnenia kn<Wi%ce że z te^o iwsgl^u ętaAOwjskor S^ 
dAi byto ^nkne/od Jinnjreb^ j^ jedyne* Mubz% by4'togo 
pmgrcfjily i fl%».;tQ w języku,, Ui w zbiegu przy|«|dki|b' 
wyqi: okoliiDUaJei, to 'W''i3ereiiiot]ji kbrDUMgi i JiiUMr 
8«tiMiiia»^tO' w t]?aktik£akA i :umowa(di| to w prelep^aobf 
ośMM^stiWja i fiapię«kich, to w tym nąneazoie ie Fobką. 
|()Fta,wyl»woloaa i ; nSepodległa; a pretest diplonatiosiiy 
itjiuuiiaizozeDi^' Odbyi^Ała iaif aamoddielDie bez jpnijH 
źvol0lufi'etoliojr apobt&lski^: 

I "iiffDu^iektefenunjTt posiadali zj<ęzyka titut.re^; JfcJr 
9i^:Jbo jaJi^ieby go Niemiegiipirzd^^ laaaokr 

Q93[ M:|K)laek|ft^:n4k kilku .łoiro^skieh: łodaia|cbi.pA" 
i|anrf£t p(^ii8ali/go zai;ar6wno i -di^nia<ga. fsesalwką 
flfia^o.lm^imjm^iii^ niewstała, ; Jieszeze praed wpro- 
iQ|AM*fam.iAfakm<^ tilu]: królewski;^ ^r^, Jb^K^i^ 

był 4jU!!ittdv.ił«lałany»» MibateOBseule uświęciło. W^HTfr: 
giżech titoł królewski jest papieski dla tego zaprze- 
4|^)|^^ ^cęparstwie fi^Jką^. pieróigl 5 jcąz i^talcmy^, pąi^ 
Wkńiecał więc^ , żadnych spori^w Iiib niepewnośoi. 
W Polszczę był titnt wła^y i cesarstwo trapi. 
^Au:%* CShobiaii rek. 'Cngarbrum^ po- śłświańsku był'' kred, 
aiWbdsoa Polski.by^2r(i<^' liiemey> niepewni' byli jak 
tittali knUa pBzclkiadadi> fTynńasem Mieoz^eław i Bor 
lidhm# hylifoiarahionas, duoeftjak^oseaoy duces.' <Qbd- 
tricey i nadzeloicy. ołjyok konińłg&w duńak^h stafirali się 
BQgea:-.ale pola|Dy.'^obofc ązeikioli ajitimtgt/ rodu i }f- 
zykai, Tfcz^/ jak udbefloy duoBEi^ Z q|i|sfaiucpm Otto III, 
uaakl: titnł- kżóła Pobacze- (niier koronowały me nadał; 
tjdko uznał); ii /ni^;. dla .aartuibo znamiona kn^lawakiB 
piwtełał. - 'Trzoba h^h papićekiego poawdenja dla jicfa 
uiytcią. ->Statał się^fiolbdfa^^ fienrik Ilipirzetakadżał. 
BdleBlawiMjb awćrjlf iWiol^ namMoić ańęiikaaał; di^oko^ 



92 ZWIĄZKI z raSMOAMŁ 

wieństwo było mu powolne; cesarstwo w krzyk, bo sif 
niepodlegtoM od dwn chrzelojańskich naczelnych władz, 
zuchwale objawiła. Posiadania wszakże znamion kró- 
lewskich przeczyć niemogło i po dwa razy chwyciwszy 
za nie, nie bez targu, zwracało. Polska wszakie nie 
myślała szukać u cesarskiego dworu, ni u stolicy apo- 
stołskićj' pośredniótw lub pozwolenia. Niebyła w diplo- 
iiiaoJi,"ani cesarskiej, ani papieskiej za dojrzałe króle- 
stwie poczytywana, wszakże sama niepodległe jak kró- 
lestwo p>ostępuje, a za każdy raz krzyk i dezolacja 
impefji. Ostatnia ignominją wyrządził mu Bolesław 
śmiały: duchowieństwo polskie, jak wjinnych zdarzę^ 
niach, tak i w tym powolne było. Nai^eszcie, mimo 
braku upoważnień naczelnych chrześcjaństwa władz, 
mimo protestacji i krzyków, diplomaq|a cesarska i pa- 
pieska poczynały się oswajać z niepodległą kfaroną 
i tracić wstręt do jój przyzwojitego uczczenia, kiedy 
własne Polski zaniedbanie się stanowisko opuiciłdii 
Stało tiię to po zejściu Bolesława śmiałego króla. 

Królowie następni nie koronują się, tituł ustuji^ 
zmiana toyohraień. 

XLI. (XIX) Byli więc od początku królowie pol- 
scy królami bez koronowania się, czterech z nich ró- 
żnym sposobem przez własną wolę brali namaszczenie. 
Ostiitni po koro;iacji niemógł się utrzymać w kraju. 
Obsiadły go spiski i zdrady niechęć stanów ku niemu 
zawrzała. W momencie kiedy dostojność monarsza na 
zachodzie najzroż^j jest przez stan duchowny prześla- 
dowana, Bolesław drażnił ten stan (w Polszczę cudso- 
ziemstwem jeszcze powodowany) zapewniiy'ąc najwyż- 
sze w kraju duchowne godności dla krajowców, odsu- 
wając od nich szczególniej Włochów. Musiał pona- 
wianym zamachom zacny król ustąpić, okryty hańbą 



TITUŁ KBÓLBWSKŁ VŁ 4U 9} 

za zabójstwo prcykteidiiago w raadkUj) podówczaa ohj^ 
czajności bkkupa: za to hydzony^ A gdy raz dacho* 
wni eadzoziemoy w kraju w znaczenie wohodzą^ (Frań- 
oturi i Niemey), uniiona w następcy Boledawai w oaobiai 
Wtedyaława Hermana władza monarsza, w przykbdn^ 
pobożności i cfarseśojańsid^ pokorze, wywyiazęnieznif^ 
di9^ znękał* się samowolnie titułów z naddziadów jifj 
piiq^zwojityeh. 

. W triiam&cU nad cesarskim poniieniem, wyw(fly- 
wańo więcej niź kiedy" że bez władzy" pUpieskii^kti^' 
roii^" fcraó nieWolno. Grzegótó Vii; ^ nadawał fituf 
ihaina^cić się pozwolił DemetijuszoWi Z^ónimiroWi 
krtiówi Kreacji. Wzajem cesarska strona, sóbiW tylltó' 
moc różowania koron przypisuje, szuka okólicżiioli!' 
da' ^pazczeoia tego. Wratid^aw przeto HA^Źą <iz)^k!ą 
r^' i086, na któla z reki Henrika V cesarza' koró^' 
ODwany i namaszczony. 

V 4^HP^W7 ^^'^ : ^^yoh Bolesławów, szanpnrą^ 
grośne obu stron piomny, żaden z nich nierimiał w^iąśfi. 
^^tąfijfik:^ oamą^ yezen , z obąw^ stronili, od titułu 
fiffnpgp. .fl^iadomp bjXo w krajU| ze nie z ppjEwolęnia 
pppiykycgo Bolesławowie się koronowali: a bę^ }^9^9^. 
fligi za ptó tituł ipógł być. poczytywany? Kor^jnacja 
l^i^żnego zabójcy, stawsią się równię besi^bozną.]; ^hi? 
pziMdlfju^ą, objrol^ąnn anc^tąję jakoby miała być z łaski 
Ottona. $łowęif^ zii^enil^: się wyobrażenia o koronie 

. 'r . * Kie prz^' xiqNPZ6eiMaie lob wzbooineoie.ocaii^ 
skioi aai przez Mkazy : papieskie gasł titoł królewski, 
ale pTMZ włąnM .I^dski zaniedbania Skoro się dn- 
ohowieństwio ulękło lub 'interesem powodowane, wadra^ 
gało się popełnić wykroczenie jakiego się piętnasta bi-^ 
sknpdw 'dopnidło ttamaszozaj^c Bolesława dmiiftego, 
titoł nonisiał byći>'idflMBUcpa7. JeszoiDe on ńę objawia: 



94' ZWIĄZKI z KmicGAia. 

rdliiym sposobem w oiobio Władysława Hennaiiay aga- 
aij jeśŁ sa kreywouBtego. 

*' Co anatny, oo nam pozostało kronikaray dziq« 
knljowo dostarcaa}%oyo)i'są duchowni, 89 wsayasy 
Ętfdh oto, luh późnugizych ezaaów, w poozątku pod 
uspifemeDi niepewno^! a zauedbywania titułu oayli 
i^yśli aamodsieln^ Tpmią; potjm pod obuchem odmfia 
sprzeczności: z razu z interesu przepominati i mil- 
cząniem pomgali w^Ppo^oienia o uroczystym poma- 
zy.waniu, .pojtym ^ odmęcie znal^dó onycL nieumięli: 
1^ obu razach^ krzyżowały jioh myśl, pretenąje papie* 
ąkje a pretensjami cesarskiemi: wiedzieli ie dawniejsi 
l^łi.króUuni korono wąnemi, a co niebyło romanae aue- 
tj^ritatis pozjskan^, a więc stało się to auctóritate im- 
{itmąli: i rzecz dziwna , kiedy niemieocy pisarze wy- 
kjraykiy^ bez końca o uzurpa^gi, o przywłaszczęniaph 
królewskiej dostojności i korony przez Polskę, jpjOlMj^ 
piearze wmawiają w siebie ie od cesarzy dostała,'* pirzeż' 
će$ilrisy koronowaną' była. J^nym i dru{^in śaprae- 
ćisiją zdarzenia i iEtkta. 

' ' ' Wo tł^ydżieści lat po wypędzeniu Bolesława li, 
to jtot koło roku 1110 juz zapewniano w Polszczę/ He 
Bolesław na króla od cesarza tak świetnie wyirieiiiony, 
częstował go w czasie koronacji (ozy konsekracji): im 
re&ehi ab imperatore, tam ffloriose gublimaiuSf .... <m^ 
irtbua 8uae coronationia (oonaecrationia in mspto zamosa) 
diebua cohvivium. Chociaż, obok tego, prawie bez skaty, 
w brew temu przeciwne umówione układy powtarzano: 
Gallus, I, 6, p. 41 ; a w półtorasta lat potym, pewną 
juś stawało się, ie Otto zaraz Boledtawa nammAdć (ar- 
cybiskupowi) rozkazał., emueeran p&rcepit: vita soti 
Stanislai mspti Zamosc. p. 308; edit. bandt. p. 322; 
epitaphium BolesL in Poznań. 

XLII. (XX.) W tym prsejscin rzeczy, dzielą się 
myśli krajowe, jedni już znają Władiaława Hermana 



TITUŁ:fiBÓIJIW8KI;: ' V& 42. 9fr 

tylko ijako kęiąi^M^ GalkU^ U,' 1, U; pmd 'W.nt^i^fitii 
wvyiat^ntm$miamn królem go tiicihiją i j^ suinga 
i jogo Aoiię:' F2dPc2MfaiM- ci^' ^rro^ rea Póloniiie'^ i»h^ 
jwHM rtffina Judiiha (anno 1084): Mathoeus, il^ 29; 
Sami <tńfc oboje W różoyoh nadaniach rseesy wiśoio brgłi 
ton iituł królewski: a.TZodtWoo re^« ^ JudUha regina 
conoiwfoe: (Sitosygielsoi tinecia, II, '1, p. 138). B^j 
atoli moite ie w aktach diplomaticmych' niowlUfcył m^ 
hji tak śmiałym, 1 

-Z^m wszystkim cudzoeiemoy ssanowałi go krd- 
leiB i. do eesarski^o papieća (Kłotnensa) pi6X|iQy-Wrii^ 
tiałM^ 'księże^ cceski, powiada (w r. 1085): ńwiAdomił 
naa-ki^l' polaki (Władysław); sicn^amt anteiń nobis 
rśss. Ihloniarpm : - Waj*tislai eptla in eodico - dipl. ' hiat' 
Bem; Ferfi,' t. YI^ i^^. Jest to titułu uirfcie diploim^ 
Minie. >lŹo jeszcze ^ tych czasach' tituł króla był m^wtj^ 
.oitt^^powsseohnjnp, utwierdiea pró&na ohluha' wspótMi^ 
iliogo kronikarza czeekiego e powodu zastł^ łDÓionacji 
OrokH 1086) tkgąt Wratisława ha króla, nazywającą go 
hrtiotn^ezeskim i polskim; .Cosm/Uy p« ^It^.'.. 
.1 / ^' Byłiten titnł wymyślony, naprsekoii; Ckpego^- 
rzowi yil, roku' 1085^ na zjeidzie^wiWftitzbargoir.ną 
aqmi0 mogonckim 1086 wedle 'tego .uohw«lony i arcy- 
bbkup trewirskiniezwłoazniejediał .do. Pragi nowBgw 
IMla pomazać: chroń, pegayidn. sen vita Vigbfrti ćodij 
groicion. cap. 2^ 3. Zapłacił za^ióę koronę Wratisław- 

; C^®) * Ir**®* 1^^ Wratiaława był pisany stosownie do woli ce- 
saridćj.^o 'cesarskiego antipapy 'Klemensa którego był Włady- 
sław' fielinan jakiblil lirlbWem obraził :. W«kt!^Wb}^ 
dla lAojeaia giuektr Kiłsnieiisa<^' pisze ^th^alny ti^ oniawiii|ją<i 
króla . ppiski^go ie . nfeudiaeti ^la,n<nnmis ąimpJicit¥ii>\ .Wsą 
ru^zewic^ mpięma j^q to ofa^f^ąca sii^pUdtas ijipipjuąis^b^ł^ cny-' 
bncm niyciem titułów w pi^niie dó Elemensa. W takim rozumie- 
niu, miano >^^/il' tyiń wlaściwśzef/sii^^ staje i mociy habywfc.' ' '""' 

-\ *(90)>/vr^a4^We4egozdahJifa}a9patirzWirfik^^^ 
nar. ^oL -t. lU^ ka; I, ^fiMtfcT // m -.".')■.' .- -i'*. .:ri<'4> 



9fr ZWIĄZKI Z MEMOAMI. 

4000 gTEywien oesarzowi k SO^esarzow^^ wyprawił oraz 
syna JRT 300 orężników w pomoc cesarzowi do Włosh. 
Lud stolicy Pragi,. patrxi|C na dziwo nigdy dot%d nie* 
widziAne w osasie koronacji wykrzykiwał: WartUlao 
regi, qmam boh^mieo tam polonieo^ a deo ^oronaiOf twfds. 
8Qluą.€t tieŁarial a kronikarz^ aoieszeni twierdsili is 
Wtatisław: został dubeltowym dwu królestw krńLem: 
Gosm^ II, Pb 41. Lud Pragi mógł wykrzykiwać miana 
króla polskiego, bo o królestwie polskim z dawna sfy*: 
szał^ a ^wieio si^ o czeskim dowiadywał; że zaś^kro- 
nikatseprzymięszali to miano obce, nic dziwnego, gdyi 
zifó. Władysław Herman płacił Wratisławowi daninfb: 
* Wszakże jeszcze przeciągało się użycie diplómarr 
ticzae tilułu knUa w Polszczę. Arcybiskup gnieśaieńr. 
skł. w piśmie do stolicy apostolskiej mleftiłWfatdysłsrwa; 
Hermana królem i. papież Paschał II,. w odpisie rohili 
HOif królem go. nazywa: sipU^oiti fraUr carisnmśtp 
mówiPascbżł: regem et regni majorts...^ eon$vśvenmt' 
r0x ^ magnaUBi epist. Pasch* II, 6, in bullaHo roBv 
Tak jiż dowodnie jest, jiz w owym czasie^ ani cesarska 
ani apostolska strona niewzdragały się udzielić co było 
przyjętym. Jak pisano, tak odpisywano. 

' i* Po zgonie już Krzywoustego, założone przez 
niego biskupstwo julinskie w Pomera^ji zatwierdząjfoy^ 
1140 papież Innocenty U, jeszcze zna ten króle wsU' 
tituł, gdy kończy 3 decrevimu» igitury td nee regif nśo 
duet seu aUeri omnino hominum liceat praefaiam eecle* 
siąm temere perturbare : sni urzędnikowi królowi (apud 
Lunigś t. U,. Anhang, p. 4; ap, Oreger. cod. Pomer. 
I, p. 2). Własne tylko zaniedbanie w Polszczę, mogło 
popchnąć w nieużycie tak titułn jak namaszczenia. 

Niezawodnie są ślady, że Bolesława lU krzywo^ 
ustego, w pospolitym mówieniu królem zwano, regnum 
Foloniae odziedziczył: Gallus, U, 20, 21, p. 175, 178, 
(edit. gcdan. p. 86, 87). W pismach urzędowych fio- 



TITUA miÓLtmBKt Vr. 42^ 43. 99 

leriaw preestawał na pokomąjaiym tituk- kstąifloiat 
Galliift, IHr U, 13, 16, 20, III, 2, 4. Wtakimnude 
najwięcej kiedy mu przypisano użycie miana monarcfa]^: 
mbiiBiismmo Poloncrum ae Ma/rithnorum monar^shiu Bo" 
UildOf Colomannus l/hgarorum rex: Mattaene, III-, 5l 
Za synów Kraywońitego tknł króla, cdaje się supefaiie 
wstmt nliwet w pospolitym uiyeiu. 

'' XLIII. W Xni wieku, jeden kronikarz ńiezaprze^ 
czii ani 'Heiinatiowi ani Krzywoustemu miana i,t|lulu 
kilólarBo^ph. inter i^r. siles. S&m. t II, p/28^i!99 
30/ ^€fq.r Dzirswa,. edit. gedan. p. 17, 6eq. Jinny zaf 
p0Wiiia że Bolesław szczodry, nietylko koronę i ^yde 
sofaSe odjj}ł, ba i Poidzcze całćj, króleistwa cliwiiłę i ziir 
MKOcyt : ńdń solufti coronam sed et inłani a4n adimii, inio 
tćlU Polimid^ us^e ad praesens tempui, regni gtonąni 
dlumórem: a jak on głowę biskupowi odciął, inli^ę 
^tjTtiy tak królewska korona następcom jego odoięfa: 
i^^ntt' dyadima suta posterie ampułarei: yita «cti ^tanisl. 
ditp.' 92, p. mśpti. zamosc. 325; edit. baitndtk: 377, ^łl^! 

w XIV wieku annali^oi, książętami tylko Hermana 
i Krzywoustego raczą: AnnaL cujay. inter ser. siłes. 3om. 
t II, p. 81; annaL monach., edit gedan. p. 35r Kro- 
nilłśtze zaś, óznajmując że zabójstwo iJwiętegó Stani- 
sława stało się za papieża 'Grzegorza YII: łru(ńdavit 
tfmiporibus domini Gregarii papae.eeptimi, zapeinniają, 
ie kiedy Bolesław III, miał się na króla korono^Ffć, 
Jmic^ koronę z głowy jego ;Qerwał i kri^ow^ W6g!^T 
ikiemu włożył: huip Bol^ląo cum in regiwk cprpnari 
deberet, angelus coronęm.dę pęipite ilUua rapuii 9^,<f^ 
tfngariae Michaeli impoęuUtJchtff , chrop. int€|r. ser* 
siles. Sómmersb. t. I, p. 56; apnonymi chiroJE^ogr. ib^d. 

p;;22, 37.. ;•.... '■., 

., w piętnastym wieku przesłowoy Mateussa i Wk-i 
centego, nieszczędzą dla obu Bolariawa H mM%p96w 



100 ZWIĄZP Z HimCAMI.. 

tfoie wałku a jimiTm MieosTflfaiwemi w Sławiańttosy- 
śnie mifdsy Elbą i Odr% graanjącjmC^. 

XŁy. Ale tńi ską^jinąd i Polaka wyderpiała pnsez 
tea oaas aąlokjropiiiąjtte wgtrgąsnienia (od 1036 do 
1042) tak jii niebyło iiikogo» ooby hM składała da* 
ninc posyłał: kronikane o tym sniewoleni 8% aapo- 

('^ Niemcy iprawy tyoh dwdch HjeczTsławów nrodse pp- 
mięttall ; o czym Narnssewics, t. II, ks. II, 87. Nędsnj ten U|d, 
iv«dle jego nwag, moie pierwuego Wippona: Tita Conradi MttBi 
iator ter^ geim. Fiftor. p. 481, 488; Stnmi t m, p. 470, 477^ 
kapelana Konmda H ceaaraa, a prseto saiadj pewności mającego, 
rosiał lię po licznych kronikarzach niemieckich. Jest to rsecs 
Iwiina, siego bowiem obłtdn zdaje się rozloosyly się w dalsze 
lata wywoljrwaaia kronikarskie o daniny, przeniesione na 4wdr 
i do gabinetu cesarskiego. Że atoli począwszy od Wippona, 
itraiuny po kronikarzach panuje zamęt; ie ci zamieszali Mleczy^ 
Aawa polskiego z Obotrickim, czsli to, Bangert', Szulc, Jonstte, 
Nkrokzewiez : ostatni, jak zwykle, pracowioier swe pidro i nad tpt 
a^ordoiąc, nader zawiUaną rzees zostawcie. 
. • 7 Wfsakie ona nie jest tak zawiU^ jak ją oka^csaao. 
W pierwszym wydania pisma mego, roku 1819, pominąłem te 
adaisenia, sklidająo się niedostatkiem zgromadzonyek miejsc 
srpódłowyeh, a właiciwi^j było, iem w ow^' pone niemiał odwagi 
słnchaić cndzoziemsldch świadectw, gdzie własne milczały i własae, 
ktdre, gdy ŻatoZet piszą, oświadczają: de Meschone iiUamus: 
GaUnś, 1, 17, p. 86. W różnych annaUstach i pisarzach, miano- 
wioie cokolwiek pdiniejszyeh zaszło zamieszanie, Mieszkdw, Otto- 
ndw, Lntikdw z Łazikami jednych za drugich wzięto : dla Besbra* 
jima wszakśe coś pozoftąje. Zamieszanie z niezamięszania i rof* 
opobnionych dań powstało; uchylmyś więc zamieszanie i sprawców 
odmętu, a jidimy jak w Jinnych razach, tak i w tym razie czystym 
współczesnego świadectwa zrzódłem. Świadectwo to wykłada 
zdisrzenia jasno, obmierzyło mu miejsce, obliczyło czas, nąjmnilj- 
szój niezostawiło wątpliwości. Bezbrajim-Otto w tych sediojadi 
które Fol4ką tnip^ byt panem Polski miesię<7 kilka, całą zimi 
z roku 1081 na 1088. Współczesny kapelan dworu widzi to 
jasno, zamieszania niedopuszcza. Z podniesieniem tćj prawdy 
w polskim języku wyprzedził mię Jędrzej Moraczewsld: dzieje 
rzećzyp. pol. IL, 15, w Poznania 1848. — Patrz co się nieij 
powiedziało wrozdi. 86, i nocie 26. 



NIEZALEŻNE. YL 45. HM 

nmić. Prawy iiaistępca tronn z królową matką, w Miiltai- 
czedi przesiadywały korony były powtórnie- u cetarżii 
złożone. Kiedy roku 1040, na iądanłe; z'powi0zecfa- 
nydi''mordó\tr pozostałego jeszcze przy życiu 'dttofaó- 
wieństwa w Polszczę i o. całości ojczyzny i państwa 
myślącego stanu świeckiego, Kazimirz przedsięwziął 
do Polski 'powracać, znalazł wzglljdy -u' młodej 'óe^ 
sarM Etenrika III, odzyskał korony i cokolwiek ladti 
zbttjnych oti^zymał. Być może, jit odstąpienie dzi4^ 
dztotwa, alodjów, lenności, jakie w Niemczech' ipa itti- 
t(9^'im Eazimirza' spadało sprawę ułatwiło: lierediid^ 
IM materniim . . . imperator... ei ducatuni satia magiii'^ 
fimm' dare vdleti (Kazimirus) proverbialitef*, luf paU 
htHHó lUeraiua reśpondit : nttłla haereditaa avuńeulbrufh 
v$l matemaj juatiua vel honeatius possidebUur guatnpd' 
tarka: Gallus, I, 19, p. 91, 92. Najmniejszego^ atoli 
śkdu nie pozostało, aby godność cesarsksf, koroiiy wy- 
dając, koronowanie się tego króla za swą znie^lEtgc 
uwaiśta, aby jakich obowiązków domagała się od 
kirólii polskiego. , ,./ ;i . 

Wziął owszem Henrik III, strapionego kr61es(i4vk 
polskiego obronę i zemstę, mianowicie przeciw zu- 
chwałym Czechom: Cosmas prag. lib. I, sub a. 1040, 

1042, p. 28, 30; annal. Saxo, p ;. chronogr. Saso) 

sub a. 1042, p. 248, ^49. Upbkorżoiiy był wojtftf 
Birzetisław czeski i dań wypłacić musiał; pokutując 'a^ 
świętokradztwa, klasztory stawiał. Wyznaw^ cesar. 
rzowi: ziemia (Czeska) twoją jest komorą i my twoji 
jesteśmy i pozostać twymi pragniemy: nam tetra* tua 
eit camera, nosąue tui eumus et esse tui cupimuat fipśiń',' 
pag. 30. Ale drapieży Polszczę niezwrócił, bo jźj hój-^ 
nie i w Bzymie i na dworze cesarskim używał, ząbo-; 
rów w całój zupełności nieodpuszozał. 

Kazimirz zaś wrócił do ojczyzny, gdzie co tywo^ 
wszystko doń się garnęło. Z łatwością zdawało się x>d- 
Foltka. Tom. H. 9 



1^ ZWIĄZKI Z NIEMCAMI. 

zfdk^je ojcowskie ziemie, ale w nich wszystko z zasad 
przewrócone, osady poborzone, lud rozegnany, swego 
ąjftdliski^ znaleść niemoie; nie zaraz powściągniona zu- 
chirąłoići równając się z najwyższą dostojnolcią, której 
\ig^ąó się niechce, kraj między róine pany rozrywa. 
V!F(pną domową wytępiać je było potrzeba, a kraj wy- 
nądzniony, wyludniony, tron w najwyższym niedostatku, 
piflirwszych potrzeb wojennych niebył w stanie ognaćC). 
W tąk okropnóm położeniu niepodobna było Kazioii- 
r^f^wi oa cesarskimi lub papieskićj pieczy spokojnie po- 
\m^^ Czesi go wszelkiemi sposobami przed cesarzem 
cfęfnili. Niemógł rozpoczynać bezsilnemi rękami wo* 
jap postronnych: ratiyąc przeto naród i koronę, okoli- 
c^noloicm uniżyć się wypadło, byle co^ z pod grabiofy 
c^seski^i wyzwolić. 

XLVI. (xxiL) Był zawsze trwale Kazimirz din 
casgrzą Henrika III, względny i utrzymiyący z Niem- 
cami, jile to być mogło, przyjazne stosunki, co samo 
wyznanie współczesnych Niemców poświadcza, fte Ka- 
zimirz wiernie służył cesarzom: Caaimirtu f/uf (Mieoi- 
slai) JiUuSf huc uscue Adeliłer $erv%ebat imperataribui 



(32^ * Dają czuć ten niedostatek krajowy krajowi pissrze. 
I^asisurz, jni to aby przyswojona przez zlechcioów, i pragnienia 
jięb gasząca Piastów rodzina niewygasła, już to dla pokrzepienia 
skarbu pojął żonę ruską cum magnis dtviciis. Matka jego Bi- 
cbeza była pani w Niemczech wielce bogata : niektóre jćj posia- 
dłości leśi^ nawet niedaleko granic polskich , między Salayelt 
i Koburg i w powiecie Orlańskim ; i zamek Salaveldon i jinne. 
Zssriadywał tymi posiadłościami roku jeszcze 1067, jej comes 
nyilęfi Starkliare: (patrz Laoomblet, Urkundenbuch, nro 192; 
▼its Ezonis et Richezae, cap, 8, 1. 1, p. 822, edit Leibn. Pewnie 
synowi Kazimirzowi gdy się z powrotem wybierał , dostarczyła 
pieniężnych środków, ałe potym na nie liczyć niemógł. Zrzekł 
się macierzystego. Ani w kronikach, ani w diplomatach, dokumen- 
tsęh niesia śladu, aby kiedy który z Piastów alodjów po nićj po- 
zof^łych poszukiwał, albo w Niemczech co posiadał. 



NIEZALEŻNE. VI. 40. ^C^ 

noętris. Wippo, vita Conradi Salio inter sc^t gerp). 
PUtorii t. m. p. 477. 

* Czasby było zrozumieć co zoączy ^ wieme ału- 
ieme. W strapieniu jakiego doznawała cesarską doBtqjr 
90ŚÓ9 wiernie służył ten, kto jćj nieszkodził, kto się 
▼ jednym z nią politicznym stanowiska znajdywał; ^to 
ii|#ixiiał potrzeby wdawać się w zątardzę z ni% będą- 
cymi książętami lub stolicą ąpostplsli:^: ^o tego waąys^ 
l^ego Kazimirz niemiał xii pobudek, ni pochopu. Jego 
słfi^by nieznają polscy pisa^zew Jiożeli oni' powodon^fuii 
spaczonym pojęciem wieku, wymyślili nadanie titnłu 
brćlewskiego pomazańczą koronacją pr;|6z cesarza, i^e 
^ppu^oili mę wymyślić podległości lub danpictwa; 
pn^milczanie tego, które, czas jajciś (96d— 1000), l^^ 
(^wilowo (1031, 1032) mig'sce mieć mogło, powiniio 
hji wybaczope jim, nie z tego powodu ie ląudes pi- 
fsili, ale z tegp powodu, że ustą^ic;Epie zniewoleni byli 
pi»)testować przeciw pretensjom, wy^^ylcom, a póipi^ 
iy4^erstwu impeiji. Protestacje te są zaszczytne i. zna- 
czące, objawiające myśl narodu, którą mogłf być obra- 
ippą podlącym się iotęreseip dynaeticznym, alb oprjBę- 
ciwną dolą przy chwilowej niemocy, która jednak Btą*> 
wiała stateczny opór i ugiąć się niedała: oświadczając, 
że gotowa pecuniam et militet in auooiliwn rofnanae 
eeelesiae^ każdego czasu poświęcić: Gąlląs^ IIJ, 2| p. 
256 : ale pro timore vel conditionCf nec ullum vilcm o6ti- 
lum: Gallus III, 14, p. 279. Badacz, który na te 
oświadczenia względu niema, krzyczącój dopuszczą się 
niesprawiedliwości, rzeczywistej prawdy rozpoznać nie- 
chce. Jakby ciągłym wiekiem danniczemu narodowi 
mogło przyjść na myśl współcześnie protestować, że 
niejest danniczym, gdyby nie czuł się od tegp wolayf 
gdyby nie widział, że przjrmówki aą fałszywe, po- 
twarcze. 

* Jeśli więc w szeregu niemiec|[ich pisarzy docay- 

9* 



(04 ZWIĄ2KI Z NIEMCAMI 

tujemy nę podobnych przymówek i wywoływań, py- 
tajmy o dowody aby protestigących zawstydzić: niech 
Wflkaźą kontingensa służebne, jilość i wypłatę daniny, 
zdarzenia w których miejsce* miały. Dzieje ówczesne 
tiie 8^ tak ogołocone z mnogich, licznych wypadków 
zapisań, aby miały być onych pozbawione gdyby miej- 
sce miały. Kiedy przez trzydzieści pięć lat (965—1000), 
Mieczysław z synem służył zbrojnymi i daniną cesar- 
stwu, rok za rokiem jich służbę dzieje znały i zapi- 
sały. Odtfd z nią umilkły: zapisały dorywcze poni- 
żające ugody (1031, 1032, 1114), a żadńćj służby, ani 
jednego przykładu dostarczonego kontingensu, lub wy- 
{iłaćon^j daniny z jakiego ciągłego obowiązku. W obec 
tego przyznać trzeba że zaprzeczający i protestujący 
pisarze polscy mają za sobą zdarzenia; niemieccy Aie- 
tyłko niemąją żadnych, ale wszystko przeciw sobie': 
że zatym co o danmotwie cesarstwu niezmordowanie 
powtarzi^ą, jest wykrzykiwaniem cale dla nich niieza- 
szczytnym, mało godnym jakiego zakonnika annalisty, 
a tym mniój kapelana dworu jakim był Wippo: cho- 
ciaż ten twierdzi tylko że Kazimirz hnc uacuef wiernie 
służył, to jest niebył przeciw cesarzowi; o dalszym 
czasie wątpił. 

■ XLVII. Lecz w zbiegu różnych stoeunków rzeczy 
czeskich, węgierskich, niemieckich o PoIsk<^' si<^ opie- 
rających, oczerniany Kozimirz, już się stawał okrzy- 
czany za buntownika: jako na buntownika, cesarz go- 
tował wyprawę: imperator contra Gapnerum duceni 
Polonorum rebellionem tnolietitem, e.cpeditionein parat^ 
gravique infirmitate detentus, paceni, pactnmque eum pe- 
tentem euscipietie, decessit: Herman. Contract. sub a. 
1051, inter. ser. german. Pistorii, t. I, p. 292. 

Tymczasem Kazimirz urządzał wycieńczony kraj, 
na nowo duchowieństwo podupadłe sprowadzał i dźwi- 
gał, biskupstwa wskrzeszał. Alo biskup wrocławski. 



NIĘZi^S^NJB. -;VI.: #*< ^Oj^ 

tviąi eię pp Smogorzewie, Byczynie ^ z. katedrą f^Ę^^ 
a ^fp.cław djugo zostawał, z piękną czi^ią. kraju p^^ 
czeskun panowanięni. Okupując tę nied^ę kraju ikn&lf, 
pizezori^y ojczyzny odnpwiciąl, skłoni Bię.dOfUUaclÓY. 
Zą<c?ym, Wrocław i jinne miasta, roku 1054 Qd,|(ąif-i 
żCi^ia Brzetisława oddane. Połakomi z obowlązkiepi^ a^y 
jak Brzetisławowi|. tak jego n^tępcom. 500 grzywo 
sreł^a a 30 złota rocznie opłacali: Urbi WraUslfU. ęi 
ąUą^ cipitate^. a duce Brettsho ręddiłae $mU FolcnfiĘt 
ea conditione, ut guam sibi tam suit successoribu$ jjiMifir 
gei^as marcąs argenti et trigiwta aurei ąnnuąiim soft^ć' 
rent: Cosmas prag. eub a. 1054, p. 30. . . . = , 
. : Obowiązek przykry i ciężkie nietyle noiąi^wy co 
poniżający, dowod^cący że Czesi jedynie *.ną wiilc|ku 
mdl Polski poniżenie; obo)iriązek^ smutne położeaiQ; 
kraju wystawujący. Niepodobny zdrowa, rozwagą. dp. 
zaprzeczenia^ bo z kądby na, mysi .Czechom to dani^« 
ctwo, (na które mówią patrzali,) przyjść mogło, gdyby 
jistotnie miejsca za jich żywota niemiało? Głuche; jest. 
milczenie o to dannictwo przez czas panowania Bo}e* 
sława szczodrego. Bozrządzał on niekiedy losami 09^-. 
skich książąt rozdzielonych między sobą, miął jich, pod. 
swą pieczą: więc przez, się obowiązek ustawała med];ugq, 
przy sposobu^ porze odnowiony i przypominany. . ; • 
Od strony zaś Niemiec, zawieruchy, wdwnętrzpe 
tego kraju do najwyższego dosi^słe Btopnia, ub^jap^ci ąię. 
dość pomyślne Łutików z rozerwanemi niemieckiąini/ 
siłami, czyniło Polskę spokojną z tćj strony i młodego 
Bolesława wzrastająca wielkość, nieczuła oii,£Ilei9ieo. 
źądnćj przeszkody. Boleśnie atoli Nieipacy prz}gnp(0W4di 
odbytą tego Bolesława I]^o kfiroi^acją roku 1077; oa-r 
rzekali że on przez wiele lat będąc dannikiem, aj^go 
państwo od Niemców zdobyte i w prowincją zami^^ 
nione :qui per multos jam annos regibus teutifniciś tri*- 
bttfariue fueratf cujus regnum jam o^ifl ,7W^tVpmm 



(1^ ZWIĄZKI Z NIEMCAMI 

^SrtiiU 9ub(teiumf atque in promneta redaetum fueroL 
Pilbrzali om na ową koronacją, jakośmy wyź^' wgpom- 
nittieliy jako na nieprawe króla polskiego wdsierstwo; 
zś dowód że Bolesław niechce cesarzowi podlegać: 
Lambert. *8chafnab. sub a. 1077; (anon. chroń, inter 
str. siles. Som. i. I, p. 23). Tak żałośnie narzeka kro- 
ńikflirź niemiecki w którego zapiskach przed stem latj 
zaszłls (965) zdarzenia były na jego kaitkach bliskie 
obetiliie zachodzących. Próżne u rozsądnego badacza 
wieków nic hieznaczące ciasnoty klasztornej wywoły- 
wania. Niesważał Bolesław na pretensje, o wykrzykach 
pewnie niewiedzid'. 

XLVIII. (xxm.) Ustąpił z Polski zacny król Bo- 
MełliW: brat jego niedołężny Herman, poniżoną dostoj- 
nótfó monarszą objął. Duchowieństwo cudzoziemczei 
ihyślanii jego kierowido i uzyskało mu przyjaźń z ce« 
sarzem. Wysłany Otto roku 1088, później pomorski 
apostoł, sprawił to, że dom cesarski a książęcy, stały 
się jakoby jedn4 rzecząpospolitą : Otto iniemuncius et 
fidiiB mediator fuit: faetague est per eum qua$i una 
reepubliea domus imperatoris et domue duda. Cesarz 
mniemał, że przyjaźnią rzeczy Polskie uzacni, a przy- 
jaciół mocnych i chwałę uzyszczc: addit caesar hoe 
commereio duo$ populoe eonfederari, Połoniae re$ nobi' 
litari^ amieoa potentee et gloriam conguiri: a wywza- 
jemniał się większymi niż otrzymywał darami: Śefridi 
vita scti Ottonis bamberg. I, 2. 

♦ Już on wprzódy był ścisłym Henrika IV sprzy- 
mierzeńcem. Przeciw politice Grzegorza VII szedł za 
cesarskim Klemensem, jeszcze wymaganiom Paschała II 
opór stawiał: epist. Paschal II, ad archiep. gnezn. in 
bnllario rom. Był wiernym przyjacielem Henrika IV, 
jak król Francji, którego w ostatnich dniach swojich 
Henrik IV listami, wiernym przyjacielem mienił. 

A w szerokim opowiadaniu, jak się takie zaprzy- 



limZAŁEŹHK. VŁ 48, 4t. f(Jt 

i X iąA wjmkłe im^łeństwo zmwi%xiJo, wipA* 
jSmrzy najmoigaz^ me daje posdtki whf foi 
imeum eentft o jakowe nad Pobk^ zitienEdudehm, 
domagama ric wznawiał; niema śladu abj ceaaii ańbii 
tamjdał, sam wyzuty prawie ze wszjrstki^o; WsfMH 
an^ powadze swoj^, właśnie przez rozdawibM 
kołdownikom królewriddi titnłów^ zi^MiegO 
pofax6pienia szukający. 

Wratirfaw kńąże czeski roku 1065 od niego ndil 
fBfsnany titnł króla czeski^o i z jego woli na króla 
fammowany: monach, pega^ien. vita Wigberti coaiBś 
gffMLTp. 3; Gosm/ snb a. f086. p. 41. W tpśt czash 
ij j my kronikarz czeski, powodowany widać gidMn 
jikiiw^ś narodowej pretensji, (albo {rfochym Indt' ^y^ 
kirzjrkiem}, wywołnje że Wfatidaw król czeiAd fe^ł 
królem polskim: Cosmas. p. 41: chociaż przy**^ 
Hermana z Henrikiem lY stosanid cMraz śdd^ 
mf więzały; diodaź przyjazne stosnnki Wratisluiim. 
żWładyriawem Hermiinemy nsypiżjąc czeskie o dan* 
lictwo żiidania, nawet w nrzędowycfa pismach "do sIó* 
fiśjr apoetxdskió| y książędn polskienra, filiiln )aról% 
iMńeliśmy, nieszczędżiły: epist. Wratisin ad CHeA. 
fmpsnOf in codice dipl. hist. Bem. Pezii t. lY, p.;.. 

XTiTX. Po zgonie atoli Wnitiihiwa króla, tdkn 
t092, zaraz roku następnego 1093, następca je^Brze- 
firiiaw II, odezwał się o danniciwo, kt ór ^o aro^H 
f^nerając łotrowaniem, powrócono niegdy Pdsseze 
dńoie, w wielkiój części, od zamkn Becen (Kradec 
nad Elbą) aż do Głogowa (Głogów maiy) wokoHejf 
ffiemezy w jistną pustkę zamiemł i nieprzesłał rięsrtih 
żyć, aż za dwa lata jego rządów, zal^łość, (bo o czasy 
Wratisława dopominać się nie ważył), we wspomnior 
i^m drogim roku panowania, w liozbie 1000 grsywian 
wsbra, a 60 złota, wypłaconą nie została: d€nęe pnm^ 
tep9 Poloniae WladUlaus, cum mofftm ' smpj i titbti one 



|qf ZWIĄZKI Z NIEMCAMI. 

pt^4itfiriti ęt.prąesenŁi8,,anni iribtUHm usgue n^,,^uum 
ęf^erM oh^lmm* Ctyus cenatrni.haec summa Jadt; tnUU 
n^ff^CLę argefii^ et sewaginta auri. Przy&iągł nawet Wła- 
^i|4aw,^.ie..tea«tfijb^t od Brzetieława uatanowiony, rok 
rqf^i^^ w ca^ąeie .p^naczunymK^a uzyskany pok^j .wy- 
yfMśf$Ą.\\^dzijdi,.dat sacramentum^ cuod tribiipumf . olim 
ą,dflL^^eci$lfiLO consJLitutunp^ 1) viarca$ argentiit XXX 
aurif annuałim sibi pro conceaaa pace Łolteret, 4eUr$axr 
m^ tęmporez Co6ma8;prag. II, a pcinc. p^ 49. - 
^,r..^,.C2^1i;ta.damna wycUniona orężnie na niędoł^yw 
)tppd|u .^ennanie^ i od niego na nowo zaręczona,, aUle 
ky.^ wypłagona, gdy na to śladów niema (^'j: jest je- 
ąj^;^ ostateczna o nićj w roku UOO wzmianka^, jako 
o^fjryplMonćj i użytej na wiadome całeu>u narodowi 
c^kieinu wydatki^ a jest jeszcze w tym sposobie za* 
pisana pr^ez tegoż po wielekroć wspomnionego kroni* 
loir?^ czeskiego Kosmasa: U^ibutum autem, quod fuU eo 
^f^Qr4 4^ Polonia allaiium... per matma epiecopi fedt 
c2«r)s per^mo^aeUria: Cosmas, 11^ eub a. 1100, p. 53. 
Ąai i^aś.pojmcuę jakby mógł w obliczu ziomków swo« 
jiebt.bez narażenia się na oczywistą pogardę i szyder- 
9tfW9f z wnoszeniein do skarbu książęcych i klasztor- 
nych dostatków, fałszywie się odzywać. Wyplata dla 
tego maże wspomniona, ie na zawsze kwitująca. 

... Wzrastał albowiem syn Hermana, dziedzic jimic- 
1^ i rycerskich zaszczytów naddziadów. Książę czeski, 
wspólnie z pogromionemi, uwielbiał dzielność młodzień* 
czą, a czując być coraz mnićj dorzeczne domaganie się 
okplieznościami wyciskanego dannictwn, wezwał do sie- 
bie, niłodego bohatera roku 1099, na dzień bożego na- 

. * (^^) * Do tego pewnie w dalszych latach wypłacanego tri- 
btitii'je8t alluzja w Gallusie gdy mówi, że dane w roku 1095 
prt!($ciw Zbigniewowi Władysławowi Hermanowi od Brzetisława 
potiUu, picu dedocoris et damni quam honoris et proficui babue- 
ruat: QftD«lI, 4, p. 143. 



ro4JBeii}iv. do, miasta Sac^ ^ f^^y . biesiadzie^ , zaui^pwp^ 
ł«ii]0ixi .w$zj8tkicłi . czeskich panów^ uczjnii^ ,wxi!j|Qzlfa 
swego Bolesława rycerzem, a po bięsiatUic.odp^^pjU^ 
jąc go do domuy daje mu dary i stanowi : jiż za rycer- 
ską dostojność i cnej obowi^skiy będzie miał z danii^, 
ktir% ojciec, jego Władysław zawsze roczjaie opłacał, 
sto grzywien srebra i dziesięć złota: dua Breiiitdus, 
tn. ncdimto^e doininiy Bolesiaum pęr sorcrfim 9ibi\ pro- 
fdng^m m^iat, :tid i^otwmum^ qttod0rat.iKurbę.^SaUa 
4MipoMtutn, {Ubi, in ip&o festo^ comcietjiiibtis ąffinif^.cfi'^ 
ffl^łĄUB.Bohemąe, factufi eitMoUslaus emiter ęi^tĄuciĄiU 
Of^ę^ posti festum duaj remiUens ad proprickf doną. dat 
4^,[e< €0n8iitmt:_quatenus ensi/erae dignitatiSf pr() n\i9U^ 
M9riQ^ ęoi iribuło quod, pater mus Wladislęm sohębątf 
$4lnp(sr ąmnuatim ceutum marfioa argenti et dęcąm ąufd 
i^ęnta habeat: Cosmas, III,, p^ 52. . . [ 

: r Umarł niebawem (roku 1100, 22 grudnia)^. odebipąt 
WAzy ' .ostateczny wyi^j wspompixmy. tribut. z Col^jif^ 
Brzetisław II, i w^zy^tko o daninie ucichło^ , JPodaior 
sienie na rycerza Bolesława w SacZy było w Foląz^e 
zacnie poczytane, uwalano go za M^^eczaego młodzie- 
niaszka jeszcze mieczem ni^prziępasaoego, nond\im ęm^, 
^s gladio: aż; mu (15 sierpnia UOOjrokiji^ sam. ąjoieo 
WJtadisław takowy,, , w4ród wielkiej uroczyst<;>iĄci. i. pl%T 
f^,w z jinnymi przypasął: balŁeo militań ((dncfusr^ąlr 
Ips, H, 17, 18 (3*). Wnet i Władisław Herman ^ma^^:, 
w Polszczę Bolesław Iii, (roku 1102) panować zaczął, 
i, nie cząstkę, ale cały tribut Czechom należny sobie 
przyswojił. Było tedy tributu daniqy .Czechpm w^- 
płaconźj. od roku 1054 dp, 1058 lat 4, od roku .tPPi 



..(3*) ♦ Byl to dowód ^e pd czeskiego krdl ppl^ki ,^t.cQ4 
lepszego, 4<><Btojnipjszegof tak jak 1135 trzecie prz^ cesarza 
Oolejs^wa ua rycerza, pasowanie sUłp. się doi«;odeni,ż]e cę^iąrzjest 
coś dostojniej szego od króla polskiego, .^.. ,. > .,;.j. 



110 ZWIĄZKI z KIEMCAMI 

do 1100 lat 9, ze wszystkim lat 13, po potr^oeniu 
przekazu na młodzieniaszka Bolesława, w summie 6400 
grzywien srebra, a 380 złota (•*). 

Domaganie się dani przez Niemców urzędowie 
zjatoia się za Bolesława Illy r. 1109, 1133. 

h. (xxiv.) Opłata pewnej obowiązanej jilo^m pie- 
niędzy, dostawienie jaki^ obowiązanej liczby ludzi do 
boju , były pospolicie oznaki podległości lub dannictwt. 
Bolesław wielki, godząc się w Merseburgu i ostateozitie 
tr Bndiszinie, z cesarzem, jak sam dawniej dawał zbrcg- 
nyćh ludzi, tak otrzymał od cesarza nawzajem podobne 
posiłki ludu zbrojnego niemieckiego, które używał do 
wypraw ruskich. Niebyło to oznaką podległości » bo 
dostojność cesarska , będąc wyższą od królewskiej, dik 
leką była od zarzutu dannictwa, był to dowód wyoi- 
tfnion^ zgody, przyjaźni. Kazimirzowi, cesarz dobro- 
wolnie dał pomoc rycerską, może w wymian za zrze* 
czenie się prawa do alodji po matce. 

Wreszcie, pomimo dziwnych wywoływań kroni* 
karskich , przypominających sobie dannictwo Polski za 
Ottonów, najmniejszego śladu rzeczywistego zależenia 
jakiego Polski od cesarstwa i cesarów doczytać się nie- 
można. Dostojność cesarska zawsze była wyższa od 
królewskiej, sama tym wyższą znać się chciała, jim 



(3S) * Została Czechom nadal do korony polskiej pretensja: 
roku 1157 28 sticznia, cesarz Friderik rudobrody, zamierzając 
# tym roku wyprawić się przeciw Polszczę gdy ksiąźęciu cze- 
skiemu udziela prerogatiwę w pewne dni świąteczne noszenia 
złotćj korony, dodaje: ad haec, praedicto duci Bohemiae et suc- 
cessoribus ejus, addimus et concedimus, censum de terra Polo- 
niae, qucm antecessores ejus duces Bohemiae a Polonis retro- 
actis temporibus, accipere solebant (apud Lunig; deutschen Reichs 
Archiv, Continuat. I. , p. 8). 



KłEZALtŻHE. TI. 50. Hi 

ihociiićf stawała się poniewieraną: gdzie mogła to nie- 
podległe Bobie godności poniżała. Z tych powodów jest 
wielkie podobieństwo, ie lubo i za Kazimirza i za Heir- 
maiia, ścisłe związki przjjażni królestwa polskiego 
z ceslirzem zachodziły, że jako do niższego, (do wyła- 
ihAta^6, do uwolnionego od hołdu,) króla polskiego 
pJ8Źi|C cesarze, zwykle jim samego titułu książęcia dueig 
uiyczali, (co wielce do myśli kronikarzom przypadło). 
Alb przytym, najmniejszego domagatiia się podległości 
nMiylOj bo trwa^ zgoda i%przyjaźń, domy cesarski 
i kii^żęćy składały jakoby jeden związek publiczny, 
jedb4- tówarzysżkość. 

* Tytilczdscm ód czasu zatargi cesarza z Grzego- 
rikńi YII, zachwiało się pojęcie jedności w cesarstwie 
ehirteśgańskim. Kościół chciał nad nim i za niego 
panbwiió, a tym sposobem odczepiał się od niego. Ciała 
osobne i niepodległe, gotowe pecuniam \fel milites in 
oiaaAUum romanae ecclesiae dostarczyć, trSlciły myśl je- 
dHości W cesarstwie, pojęcie jedności politicznój nawet 
phćetiosiło się w papieża. Żywioły narodowe znalazły 
w tym orzeźwienie, uczuły lepiój jistność własną, prze- 
syły znać przewodzenie cesarstwa. Żywioł polski w tym 
nowych sił nabywał mimo dobrćj z cesarzami zaźyło- 
śd. A tymczasem dziwny wysuwa się wypadek. Kiedy 
tyle o dannictwie krzyczący pisairze niemieccy, ani raz, 
ani jilości dani , ani przypadku dostawionego kontin- 
gletisu wskazać nieumieją, protestujący pisarze polscy 
8śmi jilość jednego i drugiego wskazują i co to jest 
objaśniają. 

Długa ta zgoda, za Bolesława Ulgo krzywou- 
stego, zamieniła się w zatargi i wojny. Liczył ce- 
sAlrz wiele przewinień Bolesława a występując zbrojno 
oświadczał jiż niegodnieby było na cesarza i p^wa 
rzymskie, imperatori lepibusque romanisy z ńienacką na 
nieprzyjaciela, a tym bardziej na swego rycerza, ^^« 



U3 ZWIĄZKI z NIEMCAMI 

«tfi militis nachodzić, nieostrzeghzy go wprzódy. DU 
tego wzywa, aby Bolesław brata do połowicy państwa 
sw^o przyjął, a samemu .cesarzowi rocznie tr^sts 
grzywien dani i tyleż wojownika na wyprawy dostv 
czat: qua propter, ant oporłet te fratrem tuuią in. f#- 
gni medietałem reciperet mihigue CCC marcaa annuatim 
tribularias vel totidem milites in eapeditionem c(arĄ: 
Gallus, III, 2, p. 255, 256. 

Widząc cesarz w ciągu wojny ze Bolesława nie- 
przemoźe, odpuścił nieco ^d żądań swojicb, domag4^|C 
się, samych tylko na raz grzywien trzystu, które ;dfH 
stawszy odejść przyrzekał: meorurn principum conęUiii 
acąuiesco et CCCtas marcas redpiens, hinc padjiee re- 
meabo, Gallus, III, 13, p. 278, mspti zamoeo. 101. 
A to żądanie dowodzi że cesarze niemieli żadnej. P^^ 
tenąji do Polski, w żaden sposób za nalewną sobie nio- 
uważali, nic z nićj rocznie niewybierali. Z nąjoplakań- 
szego położenia swego z psiego pola, zeszła w sposób 
ucieczki cesarako-niemiecka dostojność, zapraszając ksią- 
żęcia: co ją jipędził, na zjazd do Bambcrga i znowu 
przyjaźń na dawnym stopniu stanęła. 

LI. (xxv.) Oparł się zatym Bolesław przemocy nie- 
mieckiej, ale niemógł z tego nabyć ochoty do odnowie- 
nia zawsze uierównćj łamaniny. Z tym wszystkim, je- 
szcze zbieg różnych okoliczności, a mianowicie wda- 
wanie się w sprawy Sluwian zachodnio -odrzańskich, 
jeszcze zamieszało sprawy Krzywoustego z niemieckieml 

Podbił on był, czyli pod jakoweś zwierzchnictwo 
zagarnf^ł (roku 1121) Lutików ziemię i Riigją, napeł- 
niając strachem północne Haweli kraje. Były to oko- 
lice od dawna Niemcom podlegle, a zdobywca jich 
jaki bądź, wdzierający się do państwa 'Niemieckiego, 
niemógł ujść opłat lenniczych, feudalnych. Zdaje się 
że ta okoliczność jest przyczyną nowych dla Bolesława 
przykrości. Minęło atoli lat wiele i Bolesław nieznał 



dę na tych obowiązkach. Wezwany późnićj dla no- 
wych xm6w do Blamberga, napotkał (roku 1135) jJó- 
njyślnie uniżonoiść wielu północnych panów zy&kują* 
ce^ eesarza Łotarjusza, w drodze do Saxoiiji; iEt 't^ 
spotkanie tjiepfzyjemność królowi (Lotarjusżowi) zrzą- 
Sli^d: aitmal. SażOy Śub a. 1135. Nieprżyjmowaf cesarz 
3lit%w książęcia polskiego i niedopuszcżal go do siebie, 
iopókibp^ nie wy płacił z hit dwónastu dani, io je&i ^o 
50D.'c4iyw1en corocznie, tddiież za Pomorzan i Bu^ 
^^^ółdti niezlóżył, a wierności ! podległości pińey^ 
śff^ Ipeuiwierdz^. Polonorum dućem^ mrhrriulfSś nivr 
mHMiś obkiiunt habuitf quem idmen non antę di^ńktuB 
eilPSlii) cońśpectad pi^aesentari gUdin 1fnT5i«<Mtn '-J^/ah^ 
nomm, hoc ąat J) libr aa ad ainguloB^annós periptiiret 
'A^m^^Smerdnih tt Rugis homagium sibi /ąei^ist) sub- 
jimii/iemque^ perpetuam adcrdniento confirmdreiy Otto 
IrAWg.' rćr. gest: VII, 19. ''"' " 

**^^'W Czternastym si§ tó rbku zdobyczy Poinbrza źa- 
cfiibamo-odł'zańskIegó działo^ a w jedenastym pańówa- 
iflK%Otatjuśza. . Z k^dby w1ęc na lat' dwdiidś6i£f'za- 
W^ jak to późniój plskrz niemiecki "pra^.i,^ iftidkló 
otj^iiŚliić: być inoźeźe' pierwsze dwa lata , . ńióbaCzńle 
ogacone były. To atoli oburzające żądanie, sprawiłti 
o^kd Bolesława. W czym * widzieć móźfha nowy do- 
wiStt te Bolesław nigdy dani nie płacił.' > ^ * - / 

y Dopiero u posłów póskićh cesarz zrióWu isię dó- 
]|fitóał osobistego przybycia Bolesława do Merseburgi: 
itjbkA, Saio... Przybył Bolesław na żądanie cesirskliś 
a 'If daninie] na tym zjeździe ani w kronikarzach 'ńid 
ifiema. Zaspbkójił się cesarz pasowaniem ' Bólbśława' ńk 
rycerza. Pasowany po raz trzeci książę polski,' żći 
młodu ozdobiony ryce^rskim miecza prze;; 4^^^^^^ 
Brsetisławą, i przez ojca Władysławą, został z przy- 
łbzeniem rąk Lotarfusza rycerzem i 'do kóifciołajidą- 
cittil, przodem niósł miecz: duźauiem FćtónidS Só'-^ 



1 1 4 ZWIĄZKI Z NIEICCAMI 

łętlauMp in die sancto, m^nibtu, applicatiSf ndles e^- 
tur et ad ecdenam processuro gladium yua antę ipsum 
porłamt: annal. Saxo, sub a. llSd, p. 292; chroD. Mod^ 
tb sereniy inter Bcr. rer. germ. Menckenii, t U, p. 175, 

Odwiedził po tym obrządku Bolesław relikwie 
świętego Godeharda, a gdy z tąd przez Magdeburg 
do domu powracał na żądanie cesarza, uroczyścią 
z processją był przyjęty, do Magdeburga wprowadzony! 
a przykładu podobnego niebyło, jak tylko niegdy w po^ 
czątkach magdeburgskiego arcybiskupstwa , tukimze 
sposobem Herman duk saski był przyjmowany, o co 
podówczas, Otto cesarz mocno się gniewał. Tu m 
cudzoziemiec Stawianiu taki zaszczyt uzyskał: cbrooop 
3axo, sub a. 1135, p. 292, 293. 

Obrządek zaś rycerzowania, niegdyś powainj, 
poQa(yoał nieco u wyższych osób powszednio i wycho- 
dzić z wyniosłości i karbów : a wyszukany w dawnjcii 
uprzedzeniach zaszczyt, pokumania się, stawał się przei 
cesarską godność nakręcanym do jakiejś podległości, 
chcących uważać w rycerskich obowiązkach hołd i uni 
żODOść. Ztąd , jak bądź załatwił swe interesa w Niem- 
czech Bolesław i w tym obrządku nieznalazł przjje* 
mności, tylko poniżenie. 

Te przykre z Niemcami stosunki, różne przeci- 
wności losu, jakich następnie doświadczał i przykrości 
ze wszystkich stron, od Czechów, Węgrów, Rusi, ij* 
ral^y jego słaby umysł, dręczony niespokojnością w oi* 
pokutowaniu za bratobójstwo: a w pogarszającym si^ 
osłabieniu króla wyrzeczony nieszczęsny podział kro 
lestwa między syny, otworzył nowy stan rzeczy w na 
rodzie. . j 

Synotoie Krzywoustego i zakończenie. 

LII. (xxvi.) z kądby, to od króla polskiego Boi 
lę^awa XI^> i od Fofa^ów tak źle widziane, a nigd] 



aąii pd Diago ani od przodków jego, by t^ i^t ni^ 

niedopełnionej jakowćjś dani dopominanie sif wynikło? 

sJlcądby -Z kronikarskich wywoływań do dipiomatyki 

tjpKPiUtiki się przeniosło? jinnydbi przyczyn oznaczyć 

l4ttppdobna9 jak w uniżeniu władzy oesarskićj, w pró- 

lapjeh zakrojach swą wielkość i potęgę ukazującej* 

3n«biła się jedność chrześąjaństwa w cesarstwie, diwi- 

gĘ^ętii rgczćj w papieżu (3^). Ale przestarzałe tradicję 

If ^ orbu jęat imperium romanum, więcćj niż kiedy 

f^fyfiMM^iem podniesione dręczyły w sennych marzenia4^ 

Ęifyaij cesarskie, a miały ze świata jedno cesarstwo 

Ulwoicsyć, wmawiając w mocarstwa i narody które mo* 

l^tbyło targnąć, że są jego cząstką że mu podlegają; 

Te mocarstwa te narody nieznały się jednak do t#go: 

jffPfOfMa chwilowy mógł na nich coś wycisnąć, miejscowe 

in!<p42one przeświadczenie karku nie ugięło (^O* 

:.. "-Jeszcze raz przyponwejmy że do krajin Niew* 
aoip)^ okolicznych, do Da^ji, do Polski, do Węgier zi^ 
s^oaąpiope chrześcjaństwo wprowadziło myśl jedoośoi 
dMrfęścjaństwa w cesarstwie, a kaźego z tegp. ^tMOwjr 
si|ą odmienne rozwińmy się z cesarstwem stosunki. Kie- 
yn^lAHawiając się nad tymi jakie miejsce miały między 
Cesarstwem a Węgrami, Czechami i Daąją przypo^ 
nmiąjmy że Polska zrazu na sposób czeski uplatana, 
l|fi;i^ wyzwoloną została. Odtąd przez półtora sta lat 
tH^ą się jakieś ciemne i niezrozumiałe stosunki: a zdą* 
OMipia wymagają przyznać źe były odmienne od jin^ 
Wiffih krąjin. Dostrzegać z nich można źe żywipł 

(S6^ Cesarstwo i korona oesarska było biMSjficium^ które 
papież cesarzowi udzielał, poruczał. 

(^^) * Po sławnym kompromissie koroay i królestwa dTv(i- 
ddego r. 1152 przed cesarzem Friderikiem: toż samo diploma 
podpisuje: Sveno rea Danarum, qui r^num suso&pit dś 
ftutnu r^gis (Frsderioi), a wras po nim Kanut alier I/anuś, 
^ ngnum manu domini regia rrftUawi. 



li6 ZWIĄZKI Z NlEMOAMf. 

narodbwy usiłował swę niepodległość utrzymać, 
i utrzymał. 

* * Potocznie w kronikach niemieckich pełno jest 
ó podległoi^d o daninie; w pokojach, umowach, tego 
nłćpośledżi.- Z Czech, z Lntików i Pomorzan, ziem 
rzeszy niemieckiej, w tych umowach wymagana była 
wiatach 1004, i 1135 powinna tych ziem opłata i słtt^ 
źba, z Polski samćj jedynie fidelitas , debita de terra 
fidślitaa. Dopełniajijcy tego król, jest cooperator ińi^ 
perH^ amicus fideliB, A chociaż Bezbrajim oświadczał 
się subditurus imperatori, Mieczysław perdomitus in 
impefatoriam poteatatem »e dedit, wszelako niema fH 
tribiitu^ ni służebnego kontingensu. Na czymte ieij 
tv fidelitas zależała? . ' 

'*' * Sądzę, ie wynikając z pojęcia jedności ko^oli 
w cesarstwie, niczym więcej niebyła tylko formą, która 
niekiedy obrażała myśl niepodległości a ubliżenie on^*, 
stawało się rehelją^ nie zachowaniem debiłae fidelitoHś: 
Niewzdragała się Polska, kościołowi rzymskiemu wierna,' 
ośif^rfadćzać papieżowi obedientiam, a cesarstwu nieprł^ 
cżyła Bupremaeji. Cooperator imperii pierwszy przy- 
rzekł cesarstwu, auscilium romanae ecclesiae. Polska 
niewzdragnła się ponawiać te przyrzeczenia i na tym 
kończyła się debita fidelitas, tym sposobem król Polski 
był tnileś imperałoris. Przy każdym wstępie na tron, 
przy każdej sposobności, ponawianie oświadczeń w for- 
mach umówionych, z wymianą darów stawało się d** 
wódem dochowywantSj fidelitatis było fideliter sertire. 
Zaniedbanie zbyteczne, a mianowicie umyślne uchybie- 
nie^ srjrwało harmonją, stawało się niewiernością. W wi- 
dzeniu mym jest najpewniejsza że jinnych zwiąsków 
między Polską a Niemcami i cesarstwem niebyło. Polską 
poczytywała się za niepodległą, a cesarstwo i Niemcy 
chcieli ją uważać za zależącą, podległą. Kychlój czy 
póżniój formy zaniedbane być musiały. Tych tylko od 



NIEZALEŻNE. YI. 52, 53. 1 J7 

Polski cesarstwo Ti^ymagało, tycb, prędzej czy póinił^ 
Polszcse odmówić należało. 

ŁIII« Nieszczęsny atoK rozdział Polski między 
syny naraził ją, zaraz na początku, na najdolegliwsze 
stego względu zdarzenie, jakie kiedykolwiek w owe 
wieki monarchów polskich dotknęły. Wygnany z Polski 
pierworodny Władysław, wyzuty z królestwa ojczy- 
itegOy udał się do łaski cesarskiej roku 1148, i w pod- 
daństwo cesarskie Konrada m, utracone swe królestwo 
óAiMjąCf przyjmował z rąk cesarskich księstwo polskie, 
osiligąc z niego swych braci wydziedziczyć. 

* W skutek tego, Konrad m, nabywając wcale 
M^ prawa, czynił demonstracje w interesie Włady- 
afiHra, zbrojne. Widział 1146 w swym obozie jego 
htm, od nich coś pieniędzy otrzymał: wszakże na 
weswania i pozwy niestawili się jemu. Zanosił tedy 
przedstawienia na synod w Eheims, roku 1148, pole- 
cając sprawę kościołowi i papieżowi. Eugenjusz TTT, 
piziBS legaty i przez siebie rzucił klątwy : te się z wia^ 
trem rozlatywały, równie jak ponawiane cesarskie po- 
zwy. Nad tjrm wszystkim dość ciekawie objawiającym 
mę narodowym żywiołem nie zatrzymtgemy się. 

Gotowało się przeto do wojny z Polską. A ciężka 
ta wojna odwlekała się aż do objęcia cesarskiej god- 
nbtó przez Friderika rudobrodego. Zadrżała pod nim 
Iioropa, a potężne niemieckie siły, niezmiernie polskie 
prsemagąjące, prowadził sam Friderik, już pierwszymi 
powodzeniami podniesiony, a zdolnościami osobistemi 
moono przewyższający swych poprzedników w Polszczę 
w^njących. IHezbywało Polakom (według wyznania 
Nl|Bmców samych), ochoty do boju: ale niepodobna było 
pQ4c^ąć. Postępował (w roku 1157) Friderik ku Odrze, 
o której już pamięć zaginęła że ją niegdyś Niemcy 
przechodzili. Była ona murem oddzieliyącym Niemcy 
od Polski. Przebył ją cesarz 22 sierpnia, i wkroczył 
Folfka. Tom n. 10 



118 ZWIĄZKI Z NIEMCAML 

do biskupstwa poznańskiego. Zniszczenie własnego 
kraju za jed3m9 Bolesław kędzierzawy obronę stawiali 
naśladując w tym jimieników przodków: ale pośpiech 
Friderika w wielkiej części bezskutecznymi i te środki 
czynił. W tym zamachu okrutnym, obrał Bolesław 
środek rostropny choć mało godny» narażenia własn^ 
osoby na poniienie, byle z kraju nieprzyjaciela wypro- 
wadzić. 

W poznańskiem biskupstwie na miejscu Krisgowe 
(Kargów), u nóg cesarskich, w obecności książąt, był 
do łaski cesarskiój przyjęty. Tak przysiągł za sieb^ 
i za wszystkich Polaków, że brat jego wygnany, nie na 
zniewagę państwa rzymskiego. Potym przyrzekł ó/f^ 
2000 grzywien cesarzowi, 1000 książętom, 20 grzywlp 
złota cesarzowój, 200 grzywien srebra dworowi, a to, 
za opuszczenie się jii się przed majestatem niestawił 
i c ziemi powinnój niedopełnił wierności. Przysiąc^ 
aądto wyprawę włoską, oraz przybycie na qazd do 
Magdeburga, gdzie miał brata zaspokojić. Na zarę- 
ozenie tego, dani zakładnicy, brat książąt Eazimin 
i jlani szlachta: Friderici imperatoris epistoła ad Wi- 
baldum abbatem, in monum. yeter. Martini et Durandi, 
t II, pag. 393(88). RadcYici, vita Freder. I, 1—5. 

(88) * Epistoła Friderici ad Wibaldnm corbejensem st stir 
balensem abbatem brzmi w tych słowach: quaiitave gloria! • . . 
Poloni sub jago dominationis nostrae reducti , protcstantur, dile- 

ctioni tuae diucimus significandum Dux itaąue Poloniae, cum 

rerram totam et popalam a facie manus nostrae periditari Tido- 
ret, principes nostros, tum per nancios suos, tom in persona pro- 
pria aggrediens, moltis praecibus, multis lacrimis, vix tandem 
impetrayit, ut sub jugo dominationis nostrae redire et gratiam 
nostram recuperare mereretur. In praedicto itaąue episcopatn 
posnaniensi in territorio Crisgoyc, praefatus dux Bolislaus, pedi- 
bas majestatis nostrae proYolutns, interrentu principum hoo or- 
dine in gratiam nostram est receptus. Primo , juravit pro se et 
pro omnibus Polonis, quod frater suus ezul , ad ignominiam ro- 




^ Wtf ^'3 peplUfis : fiia/tf«^« ps^otiołu^iM, rroosy^ . mąt dq 
i%a rt>i i *ci a eiiii aaąiestatowi ; prsyetfpująo bos^ag^F 
ijnJMl; Oficl gtow% trayin»j%o:. 4i$ćalc$atU peii^ms^ .n^ 
AnH wper se ferena gladium: Yincenti chron* łn^łtal 
lliilft^ (B|A rt^ ofayo^ąj OwegOi tridku btągaloągtf boma- 
(BtaMiii«^w«lięgo po pdfku )[>ok«ir%; (homacięw^ ¥9dfih 

l^rilh ftłnigy. de a. IdSCj, ^dU. bandlk. p, 422);vbti^ 
iUBOf pediiufis proffohdu$f uginał JkołaM i jNffjf* 
sprsi^! tMbhIttym hołdu oddawlKiitk; 

^ jZ^yrejmokóW (uśepisanyob JakiaiMol Fiir 
[)]iea», widaói że aiebyło najmnicjis^^go praypo? 
jakowej daniny lub ttvdhy, ani &p#se8ib|jrih 
rv/Mlfigłćj Inb niedop^nion^jy a>^ na luniysćłość 
EiDi^; jidzte j^ynie oesaratwu o to, liby sidmii 
j'jkjl MaewMkj oesarskun. Bolesław będaieEKawj 
pitek iStiMoię 1 grzywny że zaniedbał oświadccyó 4ś.tmTa 
dMtam JulelitcOemf obowiąean^wiemotfó^ to 'jeat sumier 
Aatiffowitać w^ęp na Łron^ w któi^m powitania l^wały 
ffmiit ja]ftie,£ormuływynikigąee z; jedności chrześ(ja&4> 
•tirai'ivieil8i»rstwie» a które pewnio stawały aię ^e|ir^* 
wojite) o ktćiych zapomnió' należało^ jakiiź aadaj; niiei- 
i^illiio i o witanie i JidełUatem więbćj lupominań ińę 
■lihiniObjecana I włoska wyprawa, nt^esi e obowiąslRi 
" ' /t II Jn ' •■^M:^ "i -^ . ■ ' ■ ^^ ,.r\.. .[.J' ■,-i/.-. 

fluuii imperii non fuerit expalffua. peinde poUieitus es^ dare^^diip 
nullia, marcarain nobis et principibus mille, et uxori Tiginti mar- 
MT^ffibri, yicibfiae nófltrae dnćemtiM ińardas ar^nfi;' pro ea ne- 
|j%*&ti^>qaód'Ad danttm itóśtr^liii A6ii ifi^łi^rat, likk; d^^ćlM^'- 
l^sm nobis fecerat fidelitatem. Jurayit quoqae expeditionem Ita- 
ilMiil.lD0inde, jiimxit, ąuod ad cnriam sostram iMśfgdeburg in 
mHĘf^ dosiai ceiebnuidaiił Ytlńte debeaA, 8«psv q«6dmonia feą- 
Ina pm ex|H£bi |d«naKie\ reaponsunuu Sto^ue jmrata mdbia< fidd»- 
^irfto jit^de supra dtctii omnibniifi^sliter^ ezpkiidi^imeeeptiyoM^- 
dikaiCąi^niro ^ratite^dneis et aliis, aobilibiia glonos^ deo. 4<ioe 
reYertimur. " ^ ^"i^'.r • I- ' «'> , 

10* 



/ 



1)30 ZWIĄZKI zmtuaAuu 

tiągtegOf niejett dowodem i^ JldeKtatiSf tylko óbiMiuei 1- 
liUilorafową, sobowiąsaniem się jakim się prsed' enif r 
«MMwi%tfywało cesarstwo jędy w skntek umów B6k^ r 
shiwowi wielkiemu do wypraw ruskich, zbrojny Mstm r 
dtMtarezoło. 

''•'■^' Nieś włócznie sam Friderik listem swym o ekoA* 
ei#t4 wyprawie zawiadamia opata korbąjsko • sta^elb* 
dUigo Włbalda. Widać z listu jego jak jeet rozrads* 
iriOkjt ^te wyszedł z chwałą patrzt^ na bosiny pokoijfl 
a'Uiiośz|0 a sobą dwatysiące grzywien , zakładniUf 
i obietnice. Mogło to rozradować Friderikay 4^Ąj^ 
mu cbwałf^ nieodpowiedziało jednak oczekiwaniu )nm 
dlyii^wa. Wjinnym razie dawnićj cesarstwo skłMifc 
flfiltosyrfawa II, do tetrarchowania ; tą rażą, ów pbtf- 
toy i ląieztomnój woli Friderik rudobrody, sprawy Wht- 
dyiłaiwa do t^j ostateczności niedoprowadził. Sedicio- 
nas w ów czas ułatwiały cesarstwu wyjednać poćwis^ 
towanie, tą rażą nieugięła się wola iywiołu narodo* 
wego, a Friderik chciał z chwałą wrócić. 

Ale a tych uc!ą:iliwych obowiązków nic prawie 
niebyło. Bolesław na zjazd się niestawił, ani zastęp- 
ecych . pełnomocników nieprzysłał, ani do Włoch 6i{ 
niewybrał: Radevici vita Frid. 1,5. Władysława iy- 
wił u siebie Friderik do zgonu, zakładnicy do kraju 
wrócili, o ponowieniu wyprawy myśli niebyło, w lat kilb 
stryj Bolesław IV, o losie synowców Władysława sy- 
nów sam z siebie obmyślił C^*). 

Na tym się Icończy diplomaticzne o daninę i hołdy 
odzywanie się. Niepr^yszło już więcćj do wojny z ca- 

('0) To było w roku 1164, a w lat kilka 1178 Helmold 
prssbyter bosowieńtki mówi: Polonia quondam habuit regeoi) 
nunc autem ducibus gubernatar ; 8ervit ipia , sicut Bobemia, sob 
tributo imperatoriae majestati (Heim. I. , ^i paragr. 0). Nic dsi- 
wnego, gdy niedawno oddał ją cesarzowi Władysław II, jak nie- 
gdyś Oda papieżowi. 



NIEZALEŻNE. VI. 54. 121 

m państwem niemieckiin, to jest z cesarstwem : Ra* 
wai rozerwaną Polskę nieład w Niemczech : szarpali 
tylko margrabiowie i otworzyły się jinnego rodzaju 
)8unki. — Te są dowody jile jich znać mogę, wska- 
ijące zdarzenia, ściągające się do titułu króla pol- 
Jego w Polszczę, podległość Polski cesarzom w czasie 
prowadzenia do nićj chrześcjaństwa, uwolnienia od 
go za Bolesława wielkiego, spokojności w t^j mierze 
i następców, czasowego uniżenia się Czechom i jako- 
egoś odnowienia domagania się dani za Krzywoustego. 
'rzewrótne wyobrażenia późniejszych kronikarzy prze- 
iw temu nic stanowić niemogą. 



I'. : 



ZDOBYCZE 
BOLESŁAWA WIELKIEGO. 



Ad nos Tiz tennis famae perlabitnr anra. 
YirgaU AentU F//, 646. 



i 



?ł*'f 



ZDOBYCZE 
lOLESŁAWA WIELKIEGO. 



Panowanie Polski za Mieezyslawd,* 

I. Mówiąc o początku Polski (^^, powtńrzylUcpj 
podanie, jakie przed aiedmio. wiekami łustoripy naro- 
dowi mieli, o królikach wrastającego narodu na 8$0 
i dwieście lat przed jich życiem paniyącjćh; . a. tam 
widać było że wszyscy Bolesława wielkiego pop^zj^ 
daicy, byli zaborcami. Ziemowit, Łęszeki Ziemomyd; 
Mieczysław, przymnai^ kraju; Mieczysław był. kró- 
lem Polaków i Łicicaników (Łęczyoanów)* Zajden 
z nich zdobyczy przodków swojich ^ietrącił, więc zdo- 
bycze Bolesława wielkiego do zdobycpiy jego ojca^ 
dziada i naddziada nienależą, a zdobycae tych jego 
poprzedników, oparły się tam, z kąd swoje Bolesław 
rozszerzał (^). 



( ') Uwagi nad Mateuszem Cholewa, rozdi. 45. 

(^) * Że ka^den coś zdobyw^, a iadea nietrfcili twierdzi 
podanie od Galla i Mateusza powtarzane; ^iegodzi sif jemu za- 
przeczać. Wszakże nie naleiy bra^tego dpitfóii^e. Toć sąm Bor 
lesław zdobywd^, a czasem tracił. Zwykle dorywcze i chwilowe 
zdobycze, uprawują nąjeżdiąne ziemie dla przyszłego z4$>by wey. 



126 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

Oczywiście więc, Mieczysław posiadał , (bo tego 
Bolesław syn jego niez<)oby wał , a przecie potomkowie 
jego do swych dziedzin liczyli ,) prócz Polanów od 
Odry (od Krosna), ku Wiśle się rozciągających; Ma- 
zowszanów po nadwiślu siedzących, od Ossy aź ku uj- 
ściu Pilicy; Łęczycanów, zapewne i Sieradzianów. 

Z północy i wschodu niezmierne za Notecią i Ossą 
puszcze, niepewnie oddzielały to państwo od Porno- 
rzan i Prusaków pjp^rs^.si^ morza trzymających, 
i od Jadźwingów czyli Podlasian, wytrzebione miąjsca 
w (bMRlbfl^^Ws^odowi tozoiąi^ych p^aii^^j^Df^ A 

Óa paludnia siedzieli Chrobatowie z miastem EjUJ 
kowem za trwającój jeszcze potęgi Franków pod Sl^^ 
zonami, cesarzów Sasów niejakie zwierzchnictwo uzdia-*' 
jacy. Ah w tydi esasach oba^ma^ jich posady ro-' 
zerwali między sobą Magjary od lat stu między Chro- 
Kktattii karibu ;Burfin i CMrf. 

RtiMtai pód swym YfhA^Ofhiimm BielOchtbMtóił 
bź^li W7^1ko<Ar6bató# itronę if^sehodnią, czyli Ghtó- 
Btfgą'cż^rtrWolil|'ć!i7li Cze^^ a« do Bugu i Sa^u 

żij^śli, to jeist,' ()Bk jinnym czasem Lachów-Radimi- 
dżiw nad rzeką Piszawą, a Wiaticzów także Lachó^)) 
fak tu Łachów grody: Przemyśl, Czerwień i jiniie 
(iroku 980 pożdobywali (»). 

Czesi pod Bolesławem II, stronę zachodnią, ctyH 
Chrobacgą białą właściwą, Biełodirobaeja, z Krakowem, 
dŁ do gór Tritri(*). 



Pewnie poprzednicy Bolesława nie jeden powiat dlań uprawili. 
Zdobycze morawskie, czeskie, a pewnie i jinne, przygotowywały 
zdała rdine strony dla wzrostu Polski. 

(^) Nestor, sub a. 6489 , edit. e mspto Ńicon. t. L, p. 66. 

(*) Regni terttiinos, quo8 ego dilatayi usąue ad montes qui 
sunt ultra Krabów, nomine Tritri (Cosm. I, p. 18). — W roku 
992 wysyłali Czesi posłów do Kijowa do Włodzimirza (Nestor, 
iBub a. 6500, 6506, p. 105, 109), zapewne jako sąsiedzi. — Stał 



'O to/ MieeKjrd:alf dadn^ e mmi rosprawjr nfemiał, 
dKKuaft '81^ z Ccediami udei^ i nawsajem 6o)>ie (rokd 
090) wide szkód poczynił!. Bolesław ozeE^ki, miał wpó^ 
i^kti Łntikó^^ry Mieczjrsławowi szli w pomoc Sań. We 
włości 'iSelpuli, (ze strony zachodni^ rzdd Slaby) do* 
Wódaców saskich zhidził Boleirtaw, i z sobą jioh wzią- 
wszy pociągn^ ku Odrze, gdzie, gdy Ifieozysław otió^ 
jętnym się na niebezpieczeństwo Sasów okazuje, Bole- 
sław niszczy okolice i wziąwszy jakieś miasto, powi;aca(^)« 
te łupieże Bolesława, okazują, ie na wschodzie Sel- 
pińów i Łuzików, zachodnie strony Odry, włość i)e- 
4oeenów do Mieczyd^awa należała. W tój włości zape- 
Nrna te boje i zniszczenia toczyły się, bo Czesi od 
itawna mieli sprzyjających sobie Lutików i nieraz trzy- 
ńiikR panowanie nad Sarawami* 

Jak dalece Mieczysław na zachód O.dry swe pa- 
ińrwanie pomykał? trudno jest z tych okolicznośisi 
oznaczyć. Kad Dedoseóską ziemią władnął. Lutiid 
czyli Luzicy byli mu niepodl^U i nieprzyjaciele. Wojna 
zaś jego którą (roku 972) toczył z hrabiami niemiee* 
kiemi, w któróf on sam ITdóna, a brat jego Cidebur 
Sigfrida, zupełnie na miejscu CSdini Niemców pobił (*), 
niewiadomo z którój strony Odry toczyła się. Może 
być że koło Stinawy(0. 



rię ten zabdr pnsed rokiem 992, lab 991. WnM^sw i ókolioe 
Osesi dawniśj joś posiadali (cf« comnilsiit. II. , 9). 

(^) Ditmar, IV, 9, p. (edit. Łeibn. 860; ■▼ersiotiis genń* 
Ursini 166; edit. Reineoii 87) Fertz 771. 

(^) Bruno,.Tita so^ Adalth eap. f O, t. HT, p. 598; IKtmar 
II, 19, p. (857, Teł 90, Tel 22) 768. 

(') Żebj Cidini miało byó Siczin, (Śezen, Setzensin) tnia* 
steczko w województwie sandomirskim, blisko Pilicy, jak tego 
chce przekładacz Ditmara niemiecki Ursinos, niepodobna p^- 
pnśció, bo ledwie niepewno, źe Mieozyisław w tćj ezęści Ohrobacji 
niepańował. — Trndno t^ż z Naruszewiczem saskie pd Magde- 
burga wojska z polsklemi od Poznania w taką nsCroA jaką jest 



128 BOLESŁAWA WIBŁKIEGO 

Naretzoiey wyrażenie współczesne (s roku 995), 
zgodnie z wytkniętymi tu okolicznościami granice jego 
państwa ze stołecznym miastem Gnieznem, ugraniczałyi 
od strony morza Prusy, da^j Ruś, dal^' Kraków al 
do Odry w jakimś micgscu Alemura , a od t^i Alemura 
daUSj granica tykała ziemi Miizawskiój i znowu przez 
Odrę przechodziła (^). 

O zdobyczach Bolesława wielkiego powieści kro- 

nikarzów krajowych najdawniejszych od roku 

1100 do 1250. 

II. We wszystkim większy od przodków i nastę- 
pców swojicfa Bolesław wielki, większe tćż od nich 



Szczecin, za nieprzebytemi wówczas pufsczami położony, dla 
spotkania się przenosić. Jest to przekład, gdzie myiili i życzenia 
chełJ>liwego chlnbnisiostwa zwyclęztwa swojaków z wiatrem roz- 
noszą: Niemiec w Sandomirikie , Polak w Saskie ziemie zaje- 
oh^. — Cidini mole się da pozornie szakać w Stinawie. 

(^) Dagon judez et Ote: (Oda druga iona Mieczysława) 
s.enatriz, et filii oorum Misica (Mieczysław) et Łampertus (Bo- 
lesław czy bezjimienny, który mnichem zostawszy to jimio nosił), 
leffuntur Sancto Petro contulissc nnam civitutem Schincsghc 
(Gniezno) , cum omnibus suis pertinentiis intra hos affines : fticnt 
incipit a primo latere Longum marę (Pomorze) ńne Pruzza (Pru- 
sy) usque in locum qui dicitur Kusse (ELuś) ; et fines Kusso exten- 
dcnte usąue in Cracoa (Kraków), ot usque ad flumen Oders 
(Odra), recte in locum Alemure (V); et ab ipsa Alemura, usąue 
in terram Milzac : et finac Milzae (Milzienów) recte in terra 
Odere usque in pracdictam clvitatem Schinesgho (donatio civita- 
tis Schinesg. Jobann. XV, anno circit. 096, apud Murator! untiq. 
Italiae medii aevi, t. Y, p. 831). Conf. Ditm. IV, 28, p. (S57, 
Teł 2 O U, vel 48,) 7 81. — Patrz o tój donacji, Związki z Niem- 
cami królów pol. rozdi. 80. 

* Longum mare^ w tym uadatiiu znaczy Pomorze, krąjinc 
przymorską, a nie samo rozciągłe morze. Gdyby miało znaczyć 
morze, wypadałoby z tego , jiż Mieczysław pomorze Uo śmierci 



2iJ6*rC2E.' VII. 1,'t. jg^ 

wszystkidi zdobycze poczynił, a te dla prńbki, jak rif 
smolna rte^zj przetwarzają, jak się w powieśdach kro* 
mikarskich przejistaczały, może ni^Ie będzie wyłożyć 
po kol^sji; na odczytanie ktdrych, uprasza aię czjftel* 
nikli o maleńką cierpliwość. 

Pierwszy historik krajowy w sto lat po Bolei^awić 
piszący Oallos , ogólnie wyraża: ^^on, Morawją i Bó^ 
bfttnją ujarzmił, a w Pradze książęcą stolicę otrzymał 
i\'awojimi ją stronnikami sprawował, on Węgtów <^i^- 
sto w walkach przemógł i wszystką ziemię, jich ai 'do 
Dtmaju pod swe panowanie zagam^; niepokonanych 
iii tak dzielnie Saxonów poniżył, że na rzecze Sab, 
fMród ziemi jioh, metą żelazną krańce Polski zamkn^K 
SikśA więc jest potrzeba zwycięstwa i triumfy z naro- 
dów niewiernych po koleji wyliczać, które bez wątpię^ 
nia on jakby nogami podeptał? On bowiem Sełeucją 
(Szląsk), Pomeranją i Prusją, tak dalece, albo w nie- 
wierze opierające Się przy tarł, albo nawrócone w wie^ 
ne umocnił, że kościołów tam wiele i biskupstw przez 
apostolskiego, ba, apostolski przez niego ustanowił (^.^ 

Niedługo po GkiUusie, Mateusz herbu ćholiśwa, 
Włażnie tym miejscem, właśnie tym opisem Bolesława 
zdobyczy^ okazujący, że miał pod ręką GhEiIlusii i w swó] 
go dziwotwór przelał, dowodzący tego prżeż powtii- 
rzanie kolejne wyrazów i wyrażeń nieco przeróbioi!iyó& 
Oalhisa, tak rzecz tę wyraża: „Bolesława wszystka 
ozdoba albo w dtlszy uposażeniach jędrniała, albo ^ orę- 
żnój dzielności zajaśniała. Czym, Seleiiofą (Szląsk), 
Pomenanją, Prusją, Busją, Morawją, Bohemją (Czćdry), 
do swych dołączając dzierżaw, swojim następdońi dan- 
niczemi zostawił, w mieście Pradze, niższą sobie stolicę 

pośiadaT, a z tąd gój BoksYaw Pomorze zdobyirał, prsypościćby 
należało, że sam wprzód eo stracił nim zdobył: coby' nieładnie 
było. 

•(«) Galliu,!, «. 



130 B0ŁE8Z.AWA WIBŁKBBGO 

królestwa stanowiąc, Hunnów osyli Ungarów ( WęgFÓw)» 
Eroaqjów (Krakowian) i Mardów (*o) lud mocny 
w twoje sagarnął państwo. Ba i Sazonów niepokona- 
nych, tak poniżyły ie na Sali rseoe słup satknął żela- 
zny, jakoby jakiem! Oades, końce swego państwa o4 
wschodu i zachodu oddzielał: albowiem, od wschodu, 
w złote Kyowe podwoje, jinną metę wycisnął, gdzie 
miecza uderzeniem potęinym, za wzięciem miasta, ja* 
koby jaką bgką (ąuodam.boiice), znamię w złotej miej- 
Al^i^ bramie nadął (^iV* 

Władnie w tym opisie prawie nic jeszcze GkUusą 
opis niestał się przewrócony, ale jui dołoiono bałamup 
tnie, zarówno Pomorzowi, Prusom, Busi i Czechom, 
źe te ziemie Bolesław danniczemi następcom zosta wU; 
ale przybyli z Justina MardowieC^; ale wyraz meta 
Stał się herkulesowym w Gades słupem ilelaznym w Sali 
tkwiącym, a t^ mecie zachodniój odpowiada meta 
wschodnia w karbach na złot^ bramie naciętych. 

Jedna meta obok drugiój wspomniana, tak jak jinne 
■dopiero uważane okoliczności, są zasadą do przetwa- 
rzania się rzeczy, do złego cnych ob^mowania i wy- 
kładania. Jakoż z Wincentego rzecz tę biorąc w sto 
lat po Mateuszu żyjący Boguchwał, to jest z Wincen- 
tego Kadłubkowego, który Mateusza przepisywał, tak 
ją opisi\je: „ie gdy pomieniony król Bolesław, mety 
polskie w Kijowie, który jest Bussji metropolją i Czis* 
sąwją a Danubjusem (Dunajem) rzekami Węgier a Ko- 
rincji, i Zalawą (Sala) rzeką od strony Diryngji (Tu- 
ringji), a morzem północnym ustanowił, mężnie odzy- 
skując przez swojich poprzedników potracone; że on 

(10) Cgy nie Alemura nad Odrą? 

* Nie, bo Mardy znaczą Pieczingdw: patrz uwagi nad Mar 
teuflzem, rozdział 22. 

(<i) Matthaeus ap. Vinc. Kadłubk. II, 13. 

(1^) Mardos gentem yalidam: Justin ex Trog. XLI, 6. 



ZDOBY0Z& YILZ^ą. .. 18) 

wystawia zamków wiole (^0" i takdal^*, prócz dziwa- 
oznego dokbdu, dotąd nieznanego (może iii do Bo- 
guchwała nienależącęgo): źe odzydciwał potracone^ i% 
doić ogólnie y bez wymienienia kształtu, mety zdoby- 
czy; Bolesława wytknięte. 

Tegoż ezasuy pisarz żywota święijego Stanisława, 
HÓWiiie krótko to wytykając, twierdzi: ,,że Polska od 
DftAnbjusza (Dunaju), wielki^ rzeki w królestwie, wę* 
pmrakiiKi, aż. do Solawy (Sali), rzeki w Saxonji i od 
tt^wflkięgo miasta, które jeat metropo\ją Bussji, ai do 
gAr Stiiji, swoje rozciągając granice, odlegle od siebie 
le^oe swym berłem rządziła, narody (i^).'^ W czym 
pin^jrrastąją zdobycze W Stiiji, pochodzące ze. złego wy- 
foaamienia legendy pod titułem chroniki węgierskiój 
zpoWką pomieszanej i przypisania Bolesławowi wiel- 
kiemu tego, co należy do szczodrego (co może się 
kiedy przy sposobniejszój porze dokładniej wyjaśąi). 

O zdobyczach Bolesława wielkiego powieści 

prz^staczają się u krajowych kronikarzy przed 

Długoszem od roku 1250 do 145Q. 

III. Z tego początkowego rzędu, powoli w niezgra- 
bnych ramotach kronikarskich, poszły rzeczy, dalćj: 
„ów Bolesław wiele stoczył bitew, podług Jana kro- 
iljikarza, z Pannonami (Węgrami), Butbenami. (Rusi- 
aami), Gerami to jest Lithuanami, (tak więc. Prusacy, 
Getami zwani, przejistaczają się w Gerów, którzy mają 
być Litwą i Litwa do pobitych ludów przybywa); Po- 

(>^ Boguph. inter acr. ules* Som. t. n, p^ 26. 

(^^) Mfiorpti zamoio. p, 307. 

* Co źywociars świę^go Stanuiława i Bpgufd! o idobyossAh 
etyli posiadłości Bol^ława mówią jest wspdlbrsmleniie airgrrsr 
sMiii pisma de miraoulis sanctt Adalberti pisanego 1S47. PiM 
o tgrm Bolesława szczodrego upadek 16. 



132 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

meranamiy Danami (może znown z jaki^ legendy wy- 
nikłemi z Krzywoustego na wielkiego Boledawa pne- 
nienonemi), Bohemami (Czechami) i Sazonamiy majie 
za granice od wschodu Bire (Kijów), od zachodu Sak 
rzeki, w której wetknął pal żelazny, od południa Da* 
nubjns, od północy morze ocean (^").'' 

Dokładniej to oparty na różnych dawniqszyeh 
kronikarzach; wyraża jaki^ anonym mało co póśni^ 
tyjący. „Z pomocą bożą/* mówi on, „Bolesław tak 
Morawją jak i Bohemją (Czechy) ujarzmił. W Pradze 
książęce siedlisko ustanowił i Węgrów w walkach czę- 
sto zwyciężając, ziemie jich tęgą do swego dołączył 
panowania aż do Danubjusa. Z Butenami, Pomarzą* 
nami, Łithuanami, (tu już się Litwini od od Prusaków 
oddzielili), Oethami (Prusakami), Danami, tłukąc ńę 
ciągle; nadto Saxonów i narody sąsiednie, (dodatek 
wiele mogący!) upokorzył i w rzece Sali, utkwionym 
palem, koniec naznaczył. Wierze opierających się 
przyderąjąc nawróconych zal w wierze, dzielną ręką 
utrzymiyąc. I granice jego były: od wschodu Kyów; 
od zachodu Sala, w którój wetnąl: pal żelazny; od po- 
łudnia Dunaj; od północy, morze ocean (>^).'' 



(19) Johan, chroń, inter ser. siles t. I, p. 5. 

('^) Anonym. chroń. ibid. t I, p. 17, 20. 

* Annalista in codice dirsYiano, p. 98 et lubieniano, p. 6 8, 
pitse a« 967, BoleiUus magnui filins Meskonis qai dicitur Ckro- 
bri, natai est. Iste, Behemos et Ungaros, Sazones odomuit et ii 
flumine Szolaye meta ferrea fines Foloniae terminayit Słowa wf 
jęte z Gallusa. Jinne annalistów zapiski niezdają się wdawió 
w slupy, ani za terminem meta nieuganiają się. — Annalista in 
codice gnezn. zamosc. p. 828, 6. przewrócił zdarzenia i Bolesła- 
wowi śmiałemu przypisał co do pierwszego należało,' mówiąc: 
anno 1081 rex Boleslaus obiit, qui in amplissimum profecisse 
traditur regnnm a Danubio flumine regni Ungariae , usque ad 
Solayam flnyium Saxontae: a Kijoyiensi civitate qua est metro- 
polis Russiae a8qae ad montes Karinthtae in cronica dedaratur 



ZDOBYCZE, yn. 3. 133 

Eommentator Mateusza i Kadłubka wiąico po* 
wie^ć swego wzoru z Boguchwałowską, y,Sileq% (Szl^k)^ 
Pomeranj%, Bussją, Morawją i Bohemją, tak Bolesła- 
wowi dołączone do dziedzin uczynił, źe je, jego na- 
stępcom zostawił pod daniną i jarzmem. Hangarów 
zaś i Kroatów, (nie sądzi on tu o Krakowianach, ale 
pewnićj o węgierskich Kroatach), jako tiź i Mardów, 
nawet Saxonów pod swoje panowanie podbił ('O-** 

Dzirswa, przesłowca (paraphrastes), czyli raczej 
po prostu powtarzający Mateusza i Kadłubka, (w tym 
razie plącząc powieść Mateusza z jego kommentato- 
rem) (W) opisuje: że „Bolesław Seleucją, Pomeranją, 
Pni8j§, Rusją, Morawją, Bohemją, swym dołączając 
tórzawom, następcom s wojim zostawił dannicze. W mie- 
ście Prazkim, niższą sobie stolicę królestwa stanowiąc, 
Hunów czyli TJngarów, Krauatów i Mardów, lud mo- 
cny w swoje zagarnął państwo, bo Saxonów niepoko- 
nanych, tak poniżył,, że w Sali rzece, którą my Zo- 
ławą nazywamy, słup zatknął żelazny, jakoby jakim 
pewnym Gades, swe oznaczając państwo. Ten Bolesław 
Pnitenów, (ma być Butenów), w takiój wyciął liczbie, 
te aż Bug rzeka, krwi zsiadłością gęstwiała(i^)/' 

Przez ten czas wszystek, kiedy powieść Galla 
o zdobyczach Bolesława wielkiego przez wiele piór 
V kraju powtarzana, różnie na różnych punktach wzra- 
stała, o zdobyczach tych pisali tóż cudzoziemcy. Pisali 
oni tćż z powieści i cząstkowie, ale więcój w szczegule 



saperias. Przebijają się w tym wyrażenia z pisma de miraculis 
ictl Adalbert!. Plątanin takich niemało, rozważać je i na nie 
vwagę zwracać wydawcom annaliatdw obowiązkiem będzie. 

CO Johan. Dombr. comment. II, 13* 

('*) * Trzeba rzecz odwrócić t^j plątaniny. Dzirswa jest 
dawniejszy. Pisał koło rokn 1290, a kommentator Do|nbrówka 
dopiero koło 1440. 

0^) Dzirswa, edit. gedan. p. 18; mscpti soc. yarsay* p. 89. 
Polska. Tom n. U 



134 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

nit Oallu6» lub £ niego dot^d wynikłe krajowe swięzłe 
powitśoi; pi«ftli je tyle jile się one jioh okolicznośBi 
dotyosyły^.a dsiwnym jakowyniś, w tamte wieki nie- 
raadkim obłędam, srodze mieszali z Bolesławem wiat 
kinif jian^^ królów polskich jimiona, mianowicie Mis- 
oajsława. Czesi zdobycz Pragi, przypisywali Mieczy- 
sławowi (^®); Węgrzy obszerne za swego króla Stefiun 
Polski pod Bolesławem po nad Dunajem granice, i ai 
mch zjazd monarchów, opisywali pod jimieniem Mie- 
czysława (2 O* Zbieg rozmąjity, do naszego widoki 
teras nienależąoy, dziwaetw i krętaniny, prędko pnsi 
pisarzy krajowych polskich poznawany, w niedoataib 
kritiki, plątał powieści kronikarzy, kaleczył daty auii' 
listów czynił niezrozumiałemi pierwotne podania, bo 
z takiego przejistaczania dań historicznych, przewrotni 
się wyobrażenia w powszechnym zawierzeniu utkwioM 
potworzyły. 

O zdobyczach Bolesława wielkiego powieści 

Długoszowskie i Kromerowskie wiernie powtarzane 

od roku 1450 do 1800. 

IV. Długosz dopiero, (mówi:^ zawsze co do pie^ 
wotnych dziąjów narodowych), rozpoczyna nowy szereg 
kronikarzy, staje na czele, jako wzór następnych prze- 
słowoów i powtarzaczy swojich. 

Miał Długosz przed sobą w rękoplsinach więksif 
pewno liczbę annalistów, kronikarzy, pobożnych legend, 
niź my jich dzisiaj mamy, miał i cudzoziemcze kroniki: 
czeskie, węgierskie, ruskie, a niezdolny z rozgarnieniem 
onych oiyć, splątany wszędzie w matni obłędów: sto- 
sunków i spraw polskich w te czasy najważniejszych 



(20/Co8m. prag. I, p. 19. 

(^0 Cbron. Ungaror, mixta Polonor. mpti Zamoac. p. 354. 



ZDOBYCZE. VU. 4. f 35 

e strony Niemiec niezna; od strony Rusi nieszcsę^li- 
rieje wykłada; od Czech i jinnych okolic, w niezno- 
Dym gadulstwie 9 kleci często nierozwikłane duby. 
F okwitości wyrazów i rozwlekłym krótkich rzeczy 
tpl^ie, rozdyma je i z własnego dowcipu dopełnia. Al« 
ńedość Rusi i Czech, niedo^ć Prus i Saxonji aż do 
zeki Alby (Elby) zdobywał nadto Bolesław Pomeranją 
iiiią Kflszubską i jinne zamorskie strony (?), któr^ 
leż w ów czas Sławi zamieszkiwali (?). Z powodu nie* 
cnego zabójstwa jich książąt, z działanego przez Po* 
pielą niegdy polskich krajin monarchy od myszy zje* 
dzonego, od dawnego już czasu, od ciała królestwa 
polskiego 1 uległości odstrychnione i oderwane były (22)^ 
A wszędzie, to jest, przy ujściu Suli do Dniepru, Sali 
do Alby, Ossy do Wisły, z twardego żelaza, słupy 
pozatykał, stawiać w nich wieczyste Oades, czyli krańce, 
j&k Herkules na ostatkach Hesperji, podobneż słupy 
stawiał (^s). 

Tak więc Długosz, niezmierne owe zdobycze, w pe** 
»ne karby wprowadził. Wyrzekł się ze swymi następ* 
cami wszystkiego tego, co można było na Węgrzech 
^Stirji, u Pieczingów lub w Danji, do rozszerzenia 
królestwa nabywać i słupami z twardego metalu, osta- 
teczne orężne zawody, u Suli, Sali i Ossy wskazał. 
Przyczyny zad czyli żrzódła tak rozmnożonych słupów, 
^owćj pierwotno) mety, łacno szukać w textach najda^^ 
vniq8zych historików krajowych, przez Długosza przed 
okiem mianych, jeśli tylko texta te, w sposobie odryw- 
Cżym, odciętym od całości, uważane będą: in flumine 
^k meta ferrea jine» Poloniae terminamt (Gallus); 
^lumnam Jixerit ferream^ quasi guibusdam gadihus md 
h^i imperii ab orientem occidentecue dist€rminavit Nam 



(") Długosz, II, p. 161. 

0«) Długosz. II, p. 164, 160, 168. 

11' 



136 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

ab oriente in aureis Kiiomae valvi8 alteram metarum 
(Matthaeus); nam cum melas Poloniae in Kyaw et Czis- 
$0wa et Zolavam fiuvium^ ae marę septentrianale (Ossa) 
Hatuiseet (Boguphal.) Jak WBzędsie mety, łatwo ko- 
lamnami stawać się mogą I 

Owoi Decjusz ó czterech wie slupach żelaznych, 
na cztery strony świata stawianych i^*): Miechowita 
przestaje na Długosze wćj powieści (^^); Kromer, kra< 
sząc dobrańszemi rzecz wyrazy i tym zyskując jimie 
między kronikarzami wzorowego historika nietylko 
przęsło wując Długosza, ale znnjąc nieco niemiedncii 
pisarzy, gdy usiłuje niejedną okoliczność prostoiaić 
i poprawiać; najnieszczęśliwszym sposobem \rdaje s^ 
w zdobycze i wojny Bolesława. Bije on wespół z Dłu- 
goszem trzystronowe słupy, a do tego ogromne colum' 
nae permagnas; wojnie z Węgrami niewieracy; a nie* 
pohamowanym zagonem, pędzi miecz łotrowski króla- 
do chersonesu Cymbrijskiego , za jego wieku Danji 
lub Dacją zwanego, zdobywa strasznym zaborczego 
potoku rozlewem i wywraca z koleji: Magdeburg, Misnji} 
Hildeshejm, Meklemburg (2<^). 

Już odtąd nic następcom do uzupełnienia, do osta- 
tecznej wzdętości doprowadzonej tćj sprawy, juz nie* 
pozostało. Ważyły się zdania kronikarzy, między, czę- 
stokroć jednosłówne wzory Długosza i Kromera. Ke- 
przydały się miedziane Gwagniniego słupy (2'); pr&ino 
Herburt, zapomniawszy ó jinnych, o jednych tjlko 
w Ossie słupach pamięta (2^); w tymże czasie Biel- 



(2i) Decias de Tet. pol. lib. I, inter ser. poL Pistor. t. 11^ 
p«g. 277. 

(a«) Miechów. II, 7. 

(*•) Cromer, de orig. et gestis Fol. III, inter ser. pol. Pis* 
torii, t. II, p. 442. 

(*') Gvagn. chroń. I, ibid. p. S47. 

(*») Herburti chroń. Pol II, 5. 



ZDOBYCZE. Vii. 4, 5. 137 

d(2^), niebawem Sarnicki (^^ i następnie zhyt długi 
ereg, pieszcasą eię dlugoszowsliiemi i kromerowtfkiemi 
amidłaini(3i)* 

Zdobycze Bolesława wielkiego oznaczone przez 
ostatnich historików. 

V. W ciągu tego rozlewu, przewrotnośdf i fis- 
iem nastroszonych powieści, powszechny zawrót w fmf 
pikowych dziejach polskich, nieunosi rozsądnego BŚK^ 
aocha. Rusza on sprężyn dźwigających gruzy Bkru-> 
cone] prawdy, zapomina o metach i słupach boleda- 
i^owakicb, ale wie, że ten pan jarzma niemieckiego nie 
liciai znosić, a otrząsnąwszy, się z niego, dzielnie nie- 
H)dleg\o8ci polskidj bronił (^^). Zapomina jeszcze o tych 
oetacii ] Łegnich, wiedząc ze ten wojownik dzielny 
przezorny, nie jedną zadał klęskę Niemcowi, Cze- 
bm, Rusinom, Prusakom (^^). Za tym wzorem poetę- 
ują Szmit (3*) i jego przekładacz Albertrandi (**). 

Nn ostatek Naruszewicz uczuł bałamutnie przejina- 
tODjch krajowych powieści, poszedł do zasad, wiele 
tęczy co do zdobyczy Bolesława niezmiernie mozol- 
ie a szczęśliwie wyjaśnia, ale w stronie zachodniej 
Jnesiony jest ułudzeniem przez nierozważne wyrozu* 
lieoie niemieckiej powieści że Bolesław wspólnie z Ot- 
mm Slawją zaodrzańską uczynił danniczą, że króli- 



(>') Bielski, I, edit. Bohomol. t. I, p. 88, seą. 

(3<>) Samic, annal. VI, 6. 

(^ ') Stryjkowski miał tylko sposobność o mskich slapach 
tdmienić Y, 1 ; Neugebauer Herburta przepisał ; Waga firo" 
5ra. 

(32) Hartkn. de rep. pol. I, 2, §. 12. 

('^) Legn. hist. Pol. I, 5, p. 8. 

(3«) Abróg^ cbronolog. de Thist. de Pol. 

(^^) Dzieje królestwa pol. lat porządkiem, p. 6. 8. 



138 B0ŁB6ŁAWA WIELKIEGO 

kowie, Misikla, Nakon i Siderik spokojnie dań pil' 
oili(3^). ^ tym wyrozumieniu swcjim^ niedopanon 
Ottona, do władania nad danniczymi Sławiany, Bole* 
sława stanowi panem prawnym i dziedzicznym wszyst- 
kich xiem od Odry do Elby, a w cheł()Iiwym i ozQito 
nierozM^aźnym powtarzaniu tych urojonych pewników, ^ 
zaciera czystość z kąd jinąd wiernie powtarzanycli 
okoliczności wojennych z Niemcami ; w stosunkach zai 
z nimi Bolesława, wykracza przeciw zdarzeniom, 
które mu przywodzić , okoliczności woale niewymagały. 
Słowem w całym ciągu niepowściągnioną chlubą tyftj, 
a okolicznościami w jakich pisał dotknięty i rozdn* 
śoiony, wpada w niekriticzność jakiej się do historji 
przypuszczać niegodzi. 

Z zimn% krwią rozpatrujący się w sprawach pne* 
starzałych sławiańskich , z chęcią może życzyć sobii 
będzie, ściślejszego i oznaozeńszego wskazahia zaborów 
Bolesława wielkiego. Bo i ogólne powieści pierwszyek 
krajowych pisarzy wymagają wyjaśnienia. Nadęte jich 
wytoczenie tylu zdobyczy, przy pierwszym zastano^ie\ 
niu i rozwadze historicznych okoliczności, ukazują, te 
nie wszystkie były stałemi, że nie wszystkie zdał sy< 
nowi, nie wszystkie do zgonu dochował, a wiele nawet 
było na samój uniżoności zasadzonych, wielo ie Uk 
powiem chwilowych i nader doczasowych, a raoi^ 
z okoliczności wojny, niż z prawdziwego podbicia wj- 
nikających. Żeby zaś w tych rzeczach pokrótce a na- 
leżycie rozpatrzyć się, przymuszeni jesteśmy nawet 
o wojnach i bitwach nadmienić, a tego dopełniamy, 
jile możności chronologicznie, mając na baczeniu ogólne 
zdarzenia wojenne, lub te okoliczności, które rozoif- 
głość posad i państw wskazywać mogą, oparci WMC- 
dzie na świadectwach najbliższych, jile ubogie w pisarzy 



C^) llelmold, I, 16. 



ZDOBYCZE. VII. 6, 6. 139 

d tamte doetareiyć nio<!^ : w pierwszym stuleora 
idectw ; w dSrugim (ale niedftlćj) jni t jllro pomocy 
»ich szukamy. Tak, (gdy BolcH»ław umarł roku 
b) swiązant czasem i powag% blisko żyjfeyełii wzy- 
ly głosu: 
ku. 1018, Ditmara biskupa merseburgskiego ; 

1020, Adalbolda biskupa utrechtskiego ; 

1020, pisarza żywota świętego Wojcieeha; 

1022, Thangmara annalisty hildesheimskiego; 

1025, pisarzów annałów kwedlimburgskiob; 

1038, annałów hildeshejmu wolfherowskich ; 

1076, Adama bremeńskiego kanonika; 

1110, Galla w Polszczę piszęoego; 

1116, Nestora mnicha kijowskiego; 

1125, Kosmasa pragskiego; 

1 150, annalisty Saxona, ditmarowego przesłowoy ; 

1 1 66, Mateusza, biskupa krakowskiego ; 

1173, Helmolda bozoyjeńskiego presbytera; 

1188, chronografa Saxona; 

1240, pisarza kroniki węgiersko*polskićj ; 

1253, Bogufała biskupa poznańskiego; 
imiemy w nich wybadać prawdy oczywistój, niemo- 
y być zachwianą przez iadne przewrotności i fałsze, 
grabnćj nie wiadomości twory; ani, przez niedość 
ych wyrazów starodawnych kronikarzy, chełpliwe 
:łady. 

dobycie Pomorza i pomniejszych ludów Sta- 
wiańskich. 

VI. Objąwszy Bolesław po ojcu dość szczupłe 
siwo, stykające się z moźniejsżymi daleko, jako 
gromnym Włodzimirza ruskiego z jedndj strony, 
mój ze wzrosłym czeskim lub z cesarstwem do któ- 
3 w pewnym sposobie należał: zaraz na wstępie 
owania (roku 992) był zagrożony ciężką wojną od 



140 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

Busiy dla ozego w ówozas niemógł się osobiście Otto- 
nowi stawić: Bolealaui vero MisiconU fiUu$f pir u 
ipium ad rśgem venire non valen8: imminebat quipp$ iB 
gnmde.hdktm eontra Euscianoa: annal. hildesb. sob i 
a. 992y t Ulf p. 69, edit. Pertz.; annal. Saxo sub eod i i 
Zeszły się niespodzianie ruskie wojska z polskieim I 
u graniczni rzeki (u Buga, a nie przy BubieszyC^ 
conf. Długosz). Busini byli pobici. Była to bitwa Bo- 
lesława najświeższa: ejtM praelium novitate fojcd mAm 
memarabile: Oallus, I, 10, in mspto zamosc. p. 252; 
edit bandtk. p. 57; (Mat. II, 13, sub fine); wydarzona 
zaraz po objęciu rządów. Późnićj zdaje się zgoda nt- 
stopiła i Włodzimirz przyjmował (roku 992), poselstwo 
tego Bolesława liatckiego : Nestor, sub a. 6500, po ni- 
konowu spisku t. I, p. 104: i trwała odtąd przyjaźń 
małżeństwem umocowana ('^;. 

(^^) Długosz wielkie androny z ruskich rzeciy twonuiejr, 
wmieszał w to przydarzonii w roku 995 bitwę Picczingów, o ktd- 
rdj Nestor pod r. 6603, po nikonowu spisku, t. I, p. 106, 107. 

* W słowtoh Dłogoisa: Yastatis eo auao dux Russiao C•^ | 
yatis: naleią pewnie do zatargi z Bolesławem : ale co daldj na- 
stępuje to niema z tym związku. Infertur illi a Pieczy ngis bellom | 
contra quot egressus ad fluvium Rubicssa cos ofTendit. Nie Dłu- 
gosz tu w błędzie, ale czytelnicy jego i wydawca źle przostankn- 
jacy. Bubiesza jest pewnie rzeka Trubicż (Szafarzik, sławiaóskie 
staroiitności II, a, §. 28, p. 527). 

(38^ * Wykład ten i oznaczenie czasu bitwy, s.*^ niedostfr 
tecznc. Novita8 facti nieściąga się do czasu, ale do sposobikdw 
jakich Bolesław przed bitwą uiył, do bebechów które kuchenni 
polscy na Rusinów rzucali. Bitwy tćj u Galla opisanie jest ode^ 
waną anegdotką , a ta nie należy do roku 9 9 2 , w którym immi- 
nebat grandę bellum, gdy pewnie do nićj nie przyszło, bo sła- 
iyła tylko za wymówki Bolesława domowemi przcdewazystkiln 
sprawami zajętego, a jeśli jaki^e poswarki z Rusią były te ukojiło 
togoi roku poselstwo. Bitwę vriąc , noviłate facti ciekawą, do 
jinnego czasu odnieść wypada. Małżeństwo córki Bolesława, na- 
rodzonej najprędzej 9 92, ze Świętopełkiem niemogło zajść rycbl^j 
jak koiło roku 1008; biskup kolbergski Rejnbern j.ą tam prowa* 



• 2D0BYC2E. VII. 6. 141 

' Zjinn^ Btrony związany Bolesław z cesarstweni, 
nieodrywał aię zaraz od niego, dopóki go okoliczności 
nieodwiązały i dopóki sam sił i zdolności właenydi 
niedoświadczył. Dla Ottona III, okazał lifj^przy wi%- 
aańazym i dawał mu posiłki, i sam nawst eteii-ał oso- 
biście z nimi przeciw Sławianom burzącym się (w latach 
992, 994, 995): Johan, canap. yita scti Adalb. cap. 25, 
(p. 82) t. IV, p. 593, edit. Pertz; annal. bildesh. sub 
a. 995, t. III, p. 91 ; annal. Saxo, sub a. 992, 994, 995. 
Tak ze tym sposobem król ten chrześcjański, w zwiąsku 
z Ottonem III, całą Slawją, będącą na wschodzie Odry, 
do dannictwa przywiódł, nawet i Bussją i Prusy ('^). 
Kdążęta Sławian Winulów byli podówczas Misizla, 
Kakon, Siderik, a pod nimi trwał pokój i Sławi w dan- 
mctwie służyli: sub guibtM inguit (Suein rax Daniae 
sub a. 1048) paa continua JuU: Slavi sub tributo ser^ 
merunt: Adami hist. eccles. (69) II, 17; BoUzlaus Fo^ 
lonorum christianusimus rexj confoederatus eum OUone 
terdOf omnem Slaviamy gwie est tUtra Odoram^ tributis 
stUfjecity sed et Russiam et Prueeoe:*,. principee Sl^ 
varum gul Winuli dicuwtur^ fueruni eo tempare Misizla^ 
Naccon et Sederich^ mb guibus paa continua fuit^ #1 
Slavi sub tributo servieruni: (Helmold» I, 15). 

Trudno jest przypuścić aby Otto, podzielając usi- 
łowania Bolesława, czyli raczćj przypuszczając go do 
Bwojich i mając go w wojnach przeciwko Sławianom 

deił , tam dla obrządku łacińskiego pracował , połoienie Święto- 
pełka przykrzejszym sprawił. O krzywdy zięcia upominał się Bo- 
lesław. Po pokoju merseburgskim roku 1018, rzeczywiście przy- 
szło do boju i bitw}', bo cesarstwo dało Bolesławowi na raski| 
wyprawę zbrojny zastęp. Ta więc novitate facti osobliwa' bitwa 
do owego czasu odniesioną być powinna, wtedy zaszła], niespo- 
dzianie i dorywczo. Włodzimirz uczynił jakątaką satisfakcją, po- 
przjrrzekal: a Bolesław kwapił się do dalszycli z cesarstwem za- 
targów. 

(39) Wiele z tego do późniejszych spraw naleiy. 



142 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

Winulom, a nieprseszkadząjąe do sdobyogy Sławian 
na wschodzie Odry, aby całą korzyść, miał Boleshh 
wowi zostawić. Królikowie ci Misisla, Nakon, Siderik, 
bezwi|tpiema Ifiemcom i Ottonowi podlali, ale Bole- 
sław, w tyeh początkowych i dalszych wojnach ca zycU 
Ottona pozdobywał, i zupełną podległość lub dań wy* 
bierał od ludów w południu i północy Polski riedn- 
cych (Krakowian, Pomorzan), od ludów tói pobliś* 
szych Odrze w stronie jój południowej : bo ))ółnooniejeze 
i dalsze ku Łabie były niemieckie, jako się to da osta- 
tecznie w dalszym czasie okazywać. 

«** Bolesław niewątpliwie korzystał ze swojidi 
obowiązków dla cesarstwa, szukał w nich ułatwienia 
aby zapewnił orężowi swemu wschodnie u dolnój Odry 
posiadłości i naprzód obrócił swę usilność aby swoje 
zwierzchność nad Pomorzanami i Prusakami umoco- 
wać. Gallus trzy nad morzem {X)lożone wymienia bał- 
wochwalcze narody: Seleucji, Pomorza i Prus: ad mon 
aepteninonaU f trea afjinu naeionesy Seleuciamy i\>ins- 
Toniam et Pruriamt Gall. proem. p. 15; twierdzi oraz, 
śe te trzy narody, do tego stopnia przytarł ic w na- 
wróconych a juz umocowanych w wierze wicie kościo- 
łów stawiał i biskupstwa zakładał: SeUuciam^ Pome^ 
raniam et Prueiamy uague adeo contr ivit vel eotwersas 
infide soUdatfit quod eecłeaias ibi multas et episcopoa 
ordin(Xvit: Gallut*, I, 6, p. 37. Pewnie się to nieściąga 
do Prus, których przy tarcie kończyło się nu daninie 
i nałożnych warunkach aby się spokojnie zachowali; 
w których wykupuje ciała Wojciecha, Brunona''i jin- 
nych ośmnastu pozabijanych apostołów: ściąga się to 
raczej i jedynie do Pomorza jak tego znane zdarzenia 
dowodzą. Co do Seleucji czyli Lutików Weletabów 
na zachodzie Odry po nad morzem rozciągłych, zdo- 
bycz jich, czyli nałożenie dani i służby wojennej oraz 
btawianic kościołów i zakładanie u nich biskup^^tw było 



ZDOBYCZE. vn. 6. 143 

i Eostało ndziałem Oltona III i cesarBkim. Bolesław 
jich podbił, bó przeciw Brandeburgom , przeciw Obo- 
tritom i przeciw nim, wielkie wojska wysyłał aby jicb 
nciflzyćy na nich i na całą winulską Sławiańszczyznę 
dań i uległość nałożyć: podlegała cesarzowi. W t^ 
strome Odra była murem oddzielającym Polskę od 
Niemiec. Seleucji czyli Luticy Weletabi nieliczyli się 
dp posad polskich. -Czuli to dobrze polscy kronika- 
rze; dla tego może Mateusz nazwę Seleucjanów prze- 
niósł na Szląsk. Ze Łutików nie na swą rękę Bole- 
sław iK)db]jał tylko na rzecz sprzymierzeńca Ottona; 
wszystkie następne wypadki dowodzą, jak to zoba- 
czymy. 

Te owszem dalsze wypadki okazują, że nic nie- 
miał za Odrą, od jźj ujścia, aź do ujścia Bobry. Od- 
tąd posiadał krajinę Djedesów : . Ditmar, IV, 28, p. 
(357, vel |206, vel 43,) 781, zostawioną mu od ojca. 
Zapewne i Boboranów posiadał. Jinne tu zdobycze 
nad Odrą , już się nie ukazują aż poi^icie Szląska od 
Czechów trzymanego, co jak ujrzymy, za życia je- 
szcze Ottona było. 

Albowiem obracał Bolesław swój oręż- zwycięzki 
na wszystkie strony i owa zdobyta Pomeranja: Gal- 
lus, I, 6; (Mat. II, 13) musiała być jedną z najpier- 
wszych zdobyczy, bo gdy (roku 997) święty Wojciech 
odwrócouy aby nieszedł apostoloi^ać do Lutików, do 
Prus się udaje, Bolesław mu daje łódź z trzynastu 
dla bezpieczieństwa zbrojnemi i Wojciech najprzód 
przybył do miasta Gidanie (Gdańska) którego książęce 
(Bolesława) państwo, największą szerokość kończącego, 
wybrzeża morskie dotykają: adiit urbem Gid<tnte,{^^) 



(*^) * Variae lect. vel glossa codicum Joh. canap. dant: 
Danyze, Gidanie, Gidanie, Gyddanyze, Gedanum, Gneadon : osta* 
tnie oczywiście błędem. . 



144 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

guam dueis laHs&imo regna dirimentem marii eonfinia 
tangunt: Joh. canap. vita scti Adalb. cap. 27, p. (SB) 
593; Bruno, 24, p. HOl; (de miracul. acti Adalb. 6, 
p. 614); bo niezadługo (roku 1000)» Otto III, jako 
w królestwie Bolesława, stanowi tam biskupa koło- 
brzegskiego: Dicmar, IV, 28, p. (357, vel 207, rei 
43,) 781. 

Od strony Rusi z Włodzimirzem stateczna trwała 
przyjaźń: bo Włodzimirz (i w roku 998) żył w mirze 
i lubieniu z okolicznemi stronami i królmi, z Bolesła- 
wem latckim (polskim) i Stefanem ugorskim (węgier- 
skim) i Ondricłiem czeskim (Bolesławem II czesldm): 
Nestor sub a. 6506, t. I, p. 109. Ale sąsiedztwo to 
jego z królem czeskim niedługo przerwało się. 

Zdobycz Silezjiy Chrobacji z Krakowem^ ai do 
Dunajuy roku 999. 

VII. Wielkość polska powstała na sposób czeski-. 
Małe książątko, sąsiadów albo podbijał albo schułdo- 
wał. Tak podbici byli (roku 890) Łuczanie (Sącz); 
tak zdobyty Gurzim. Rozszerzone zabory na zachód 
(przed r. 895) aż za Wrocław i Odrę. Z rozsypania 
się (r. 894) Moraw, wiele kraju przybyło. Kód świę- 
tego Wojciecha jeszcze za życia biikupa obszernie pa- 
nujący w stolicy twojój Libie (przy ujściu Cidliny, 
roku 997) upadek analazł za czasów przemożnego Bo* 
lesława II, który nadto zdobył Kraków z całą Chro« 
bacją białą a dotknąwszy (przed rokiem 992) do ru- 
skiego panowania, wysyłał posły do Włodziniirza. 

Śmierć jego (roku 999) staje się hasłem rozterków 
wewnętrznych, z których Bolesław polaki niezaniechał 
korzystać. Opanował on wtedy Kraków: dux polo- 
niensis, quo non fuit dolosior homOj mox urhem Kra- 
koto abatulit dolo, omnibus, guos ibi inrenit eastinctis 



ZDOBT0Z£. vir. 7. |45 

gladio: Cosmas prag. I, p. 19, csyli Ćhrobacj^ i Ssląsk 
(Seleooją): (Mattheus II, 13). Czechy do mniejss^j 
połowy uszczuplił i poczuł sąsiadować s W||{r8iiii. 

Panował tam jni Stefan, pasierb ciotld Bolesława 
i sfsiedztwo zaborcy tyla ludów sławiańsidch, przykre 
mu się stało. Przynamnićj Prokuj Węgrzyn, syn ja- 
kiegoś Dewjuxa i Białćj knechini (^ Oy ^ ^^j króla wę- 



(* ^) Jak DeTJux tak i Bialaknehini, od Ditmara są brzydko 
opisani. Btahdmehini, była pijaczka i tak dalece nnoaząca aię ie 
w gniewie człowieka zabiła. — Naruszewicz zapewne za Prajem 
jidąc napisał, ie ta Białaknehini jest owi| Adelajdą ciotką Bole- 
sława, a macochą Stefana, Derjuz więc Gejzą, Prokig bratem 
Stefana. Tak wiela porównywa, j inni chcą, ie Deyjux będąc Gejzą, 
Białaknehini jest pierwszą jego ioną Saroltą. Na wszystkie strony 
domysły. — U Ditmara Stefan zowie się Wajc. — Prokaj moie 
ma być Knpan naszych kronikarzy. 

* Wszystko są to domysły na wiatr rzucane bez podparcia. 
Chciejmy wyroznmieó Ditmara, VIII, 8. Baczmy na to ie niemówi 
aby Derjoz albo Białaknehini do Polski przybyli, sam tylko Prokaj, 
atUea eapuhus (975) nierychlo (w 1000) urbem jako cutt08 
od Bolesława otrzymał. Kiedy Prokaj przybył za Mieczysława, 
Bolesław ni^mdgł dawać czego niemiał ; dał po zdobycia Chro- 
baqji, w krajach zdobjrlych a nie w Polonji. Twierdzi zaś Ditmar, 
ie Prokaj był zmartwieniem Bolesława, był jego nieprzyjacielem 
a jednak otrzymał, graiuitia nepotia net Boleslai na granicy 
węgierskiej w posiadłość zamek gdy był wygnany od króla wę- 
gierskiego, który jego żonę więził. 

* Prokaj senior był synem DeTjoza^fi^UDewiKa i Białej- 
knchini a wujem króla węgierskiego: srogi DeTjux ochrzcił się: 
Proeui senior aimneulus regie Pimnaniorum. Siostra więc 
jego była matką króla. Jakie tedy Bolesław Prokajowi był ne- 
posf wnuk; bo nepos ściąga się u Ditmara do tego co zamek 
miasto, urbem pograniczne Prdrajowi powierza, ściąga się do 
Bolesława. 

* Bolesław dwojako był spowinowacony z Almusami czyli 
królami węgierskiemi raz biorąc na ionę 988 wnet odpędzoną 
Jnditę córkę Gęjsy i Sarolty; drugi raz przez to ie ciotka jego 
Adelajda była poślubiona 986 temui Gejzie. W tym drugim ra- 
zie gdy Gejza stał się jego pociotem, ojciec Gkjzy Tozis był 



146 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

gierskiego (Stefnna) prześladowany od Stefana, oaa- 
dzbny by} w gościnie w jakinriś mieśoie na granicy 
między Polską i Węgrami. 

Wojował Bolesław z Węgrami , i Bóg użyczył mu 
zawsze zwycięztwa bo się dziwnie ludzko ze swycię- 
żonemi obchodził: nunguam audivi aliguem^ qui ton- 
tum parceret vicłis : et ob hoc, tedulam deut eidem eon' 
ceasit vicłoriam: DItmar, VIII, 3, p. (420, vel 533, 
vel 106) 862. Nadto, zdobywszy Bolesław Kreacją, 
oparłszy się o ścianę północną Węgier, Węgrów w czę- 
stych walkach przemagał i wszystką ziemię jich ai do 
Dunaju pod swe panowanie zngarnął: Ungaros freguen- 
ter in eertamine 8uperavitf totamgue ierram eorum .ti«- 

mu dziadem. W pierwszym zaś razie to jest poślubienia Juditiiy, 
tenże Toxi8 po jćj ojcu Gejzie, a Gjula stary senior po jój matee 
Sarolcie , byli dziadami Bolesława. Prokuj senior będąc dziadem 
a wujem królów był tedy bratem, matki Gejzy a Toxisa małśonkif 
od siostrzeńca swego Gejzy między 903 a 997 wygnany u wnuka 
Bolesława znalazł schronienie. Devjux tedy byŁ pradziadsn, 
a Białaknehini prababką Bolesława. 

* Kuppa czyli Kupan, był synem Zirindy a wnukiem Arpads, 
synowcem Toxisa, stryjecznym bratem Gejzy. Fo zgonie Gejzy 
997 usiłował wciągnąć w swą sprawę wdowę Adelajdę Bolesława 
ciotkę, która odmówiła wdawać się w poburzenio ; Kuppa po nie- 
udaniu się zamachu usunął się do Polski. 

* To jest co z mych notat dawnych jakib mam przed sobą 
dopisuję. Mało skazówki zatargów i wojen jakie Bolesław z Wę- 
grami miał. Dzieje węgierskie liczniój dostarczą: bo Węgrzy 
w owe czasy prawie ciągle były rozdzierane fakcjaini , stojącemi 
przy naczelnikach, przy starym obyczaju, przy obrządku greckim 
lub łacińskim. 

* Wedle podań i późniejszych węgierkich pisarzy upewnień: 
Arpad syn Almusa wódz Magjarów zdobył kraje ad silyaa Zepof ; 
a Zoltan pradziad Stefana, fixit metas regni Hungariae ex parte 
PoloAorum, usque ad montem Tatur (anonymi notarii Belae cliron.). 
Być to mogło, a podobne uprzednie na Sławaków napaści, czynią 
wojny z Węgrami konieczne kiedy -Bolesław oparł swe krańce 
o Dunaj i Ostriboń. 



ZDOBYCZE. VIL 7. 147 

quś JDanubiwn suo dominio maneipamł: Gallus, I, 6, 
(Mfttth.^ II y 13; Boguph. inter ser. siles. Boni. II» 
p. 25). 

I w następnych czasach Węgrzy narzekali na tę 
Bolesława nieepokojnoić i mniemali , że zakaz i groźby 
i klątwy przez Leona (Silyestra) papieżu , powściągnęły 
napastnika Bolesława przybywającego z wojskiem pod 
Strigonją, to jest na granice Węgier do Stefana króla 
dla zatwierdzenia przyjaźni , przymierza , nakazanego 
przez najwyższą władzę duchowną (chroń. Ungąror. 
mizta Polon. 7| in mscpto zamosc. p. 354). 

Kraj zaś , między karpaekiemi górami a Dunajem, 
liczył się pod ów czas do ow^j Kreacji czyli Chroba- 
bacji biafćj. Posiadali go przynajmniój w części Czesi. 
Opanował go całkowicie Bolesław. W domaganiach się 
późniejszych, aby Ołomuniec do biskupstwa pragskicgo 
należał , i w składanych na to przez Czechów starych 
przywilejach (*2) oznaczono było: że od wschodu djecezja 



(^^) Recenzent halskićj gazety dziełka mego nad Mateuszem 
zwrzuca mi niekrlticznie tego przywileju ożycie. Jeśli ten przy- 
wilej mógł w czym z prostćj drogi omie sprowadzić, tu si^ poprą- 
wiyę. Wreszcie nigdy przez myśl mi nieprzechodziło, ażeby ten 
przywilćj choćby najautenticzniejszy i z wieku właśnie , choćby 
i lamego Ottona I, aby przez się miał obszemość panowania 
czeskiego dowodzić. Czuję to ai nadto, jak dideoe pretensje nie- 
mieckie w owych wiekach sięgały. Cieszyli ńę oni, ie jich ziom- 
kowie apostołowali na Rusi; chwalili się ia Ruś przez obawę jich 
oręża chrzest przyjmowała, stanowili biskupów ruskich, a w tym 
właśnie sposobie uważać należy i granicę djecezji pragskićj, w ro- 
mansowych myśkch tamtego wieku zakreślane. Dowodów Do- 
browskiego za nieautenticznością przywileju wspomnionego nie- 
zmun* Przez Naruszewicza podrzucane uwagi nieprzemawiają 
jeszcze do przekonania mogu. Uważam zaś , że ten prsywil^jt 
jako przywilćj Heurika lY, pod datą 1086, jest przywiedziony 
kolo roku 1125 przez Kosmasa. Mógł prawda ten niedołężny 
historik, co się czasów jego przed czterdziestą laty działo pod- 
komponowywać, z tymwszysUdm, prosta rzecz- ie jiitotnie miał 



148 . BOLESŁAWA WIELKIEGO 

progskay kończyła się na Buga i Ztirse (Stryju? StyrT), 
s miaatem Krakowem i prowincją którćj jimie Wag 



przed •ob4 ten pomnik lamego Henrika lY, pned latj ester- 
dłieato upowainiony i ten jakim był, wiernie powtan a. Prajwil^ 
ten 1086 prrytacsa jinny dawniejsi/, który miał bjć Ottona I, 
sa papieiowania Benedikta, a biikupowania świętego Wojciecha, 
który, (uważamy mimochodem, chrzcił Chrobatdw krakowiki<^ 
Biiknpowanie Wojciecha liczone być moie między latami 969 
(982) a 990; papieiowanie Benedikta YI, od roku 978, 90 grti- 
dnia, do 974; Otto I. cesarz, umarł dopiero r. 978, 7 niąja. Be- 
nedikt papieiował wraz prawie po Janie XIII, (bo poniiędsj niań 
Donat II, papiestwo tylko dwa miesiące sprawował), ktdryto Jan 
XIII, właśnie ustanowione (roku 967) biskupstwo pragskie po- 
twierdzał. Nic dziwnego przeto, jeieli Wojciech, starigąo ńę 

podobne z jakiej okoliczności zatwierdzenie u j ego następcy 
dla odległości miejsca a krótkiego panowania Donata II, trafił 

1 przywilejem Ottona I, nie do tego Donata II, ale jui do Bena^ 
dikta YI. Tak mógł Benedikt, razem z Ottonem I, na Mdanie 
Wojciecha fundacją biskupstwa pragskiego, między 972, 20 grn- 
dnia a 978, 7 maja zatwierdzać. Tym sposobem przywilój tea 
urojone granice biskupstwa opisujący, ma sobie czas oinacaoiiy 
na lat 114 przed odwołaniem się do niego Henrika lY. Jak'da- 
lecę w owym wieku kiedy był przez Czechów przez Henrika lY. 
powołany, rzeczywistość swoje mógł dowodzić ? o tym sądzić nie- 
umiem. Moie być jednak ie pretensje czeskie urosły na niewy^ 
rozumieniu wyrazów przywileju, na chciwości książąt i tak dal^ 
Nam tu przywil<y ten, tyle potrzebny , jilc okazuje krajiny, któr^ 
miastem był Kraków, rozciągłość, podług wyobrażenia bliskocze- 
snego Bolesławowi wielkiemu. 

* Obstawać za autenticznością diplomatu byłoby zbytecmo, 
ale że jest bardzo dawnym wymysłem opartym na jakichsiś po- 
daniach albo raezćj przypomnieniach to staje się nie do zapne- 
czenia. Biskupstwo pragskie było założono roku 966 a pierwaiyn 
jego biskupem był Dethmar, po którym nastąpił Wojciech. Ale 
Wojciech wrócił do rodziców po zgonie Alberta arcybiskupa ma* 
gdeburskiego zaszł\-m 981 (Ditm. III, 8), i wkrótce doczekał 
zgonu Dothmara po którym roku 982 na biskupstwo wyniesiony 
(Joh. canap. et Bruno, vita scti Adalb. cap. 7). Wnet w powie- 
ściach, rozszerzył się czas jego biskupowania : a mianowicie od 
czasu przeniesienia jego ciała z Gniezna do Pragi, roku 1089, 



2D0BTGZB. YA 7. 149 

(koło neU Wag), ze wasystkiemi krajami (po obu 
itronaoh Eaurpatów) do wspomnionego miasta naleilf- 
oemi, które jest Kraków. Z tąd (od granic wschodnich 
Węgrów) Ungarów granicami dodając ai do gór, któ- 
Tjeh Jimie Tritri, rozdągniona postępuje. Na koniec 
le strony na południe wystawionój, z przydaną krainą 
Moni^% ai do rzeki którój jimie Wag (od wschodu 
-tak oanaoiona Morawja) i do środka lasu Murę, (tak 



sejmowali lię nim Czesi więcej i jego sa iToia esynnoM w po- 
wieMach waoraatsła. 

* Boemja, utrzymywano, by}a paradą kościoła Batisboń- 
ddsgo. Przez wzgli^l na Wojciecha Otto cetarz przed zgonem 
971 ot w orzył pragskie bislnipstwo, zamieni paraCą na biBknp- 
•two: a gdy nadszedł ozaa t4j zamiany, z taką to popierał iarli* 
wośeią, ie tam swą ręką przywilej pisał: parochia eatitit epi- 
tcopatum efficit: eumgue tempus peragendi eonecmbii t^e- 
nii$€tf ianta fawt alamtate ut ipse pritnUffium eompon&ret. 
Fisie o tym między rokiem 1087 a 1062, OUilo (Titii seti Wolf- 
kangi eppi ratispon. cap. 29, t. lY, p. 588, edit. Fertz.)* Frzy- 
wUj tedy w dw czas miał swdj byt, a był roku 1086 Henrikowi 
IV złożony. Nie wymyślił go Kosmas, ale znany k(^o roku 1040, 
w Toka 1125 powtarz^. 

• * Przywilej ten z dwn oddziałów się sUada: w jedn^ poło- 
wie liczy, powiaty ożyli parane znajdujące się w Czediaok i w po- 
bKto ka Odrze ; w drogiej wskazuje rozciągłość prowincji Kra* 
kowa, przypomina prawa jakie w nićj kościół czeski nabył. Mó- 
wię przypomina, bo kiedy koło roku 1040, powołuje się na to co 
przed kilkudziesięciu laty było koło roku 970 lub 999, to jest 
z pamięci przypomnieniem, a nie zadawnionym podaniem. Przy- 
pomina prawa jakich nabył do prowincji Krakowa po obu stror 
naoh Karpatów : a te prawa są oręinym wdzierstwem i opowiada- 
niem chrseścjaństwa: te ostatnie są trwabze. Mogła w północy 
Karpatów zatrzeć je taż sama co Krakowian narodowość polska; 
ile na południu Karpatów narodowość magjarska tego niedopięła. 
Za Kosmasa czasów i pózniój część ta Węgier ku Karpatom zwała 
•ię Bohemią (Edrisi klimat YI., 8) : a pomimo ustalonych w tój 
stronie biskupstw kościół czeski, pragski dochował tam aż do dziś 
daia tmćj wpływ na nabożeństwo i dostarcza ksiąg modlitewnych 
i litargicsnycL 
Polska. Tomn. 12 



130 BOLESŁAWA WIBŁKUEGO. 

ouacBOtta od Eachodu) i gór bawarskich , (i cseskioh 
prsy których leźał czeski powiat Lemnre): inde ad 
oHentemf hoafluvio8 habet terminoa: Bug aeiUeet et ZUf, 
eitm Cracovia civitatef provineiaque cui Wag nomen M, 
(mm omnibus ad praedietam urbem pertinsntibus ęua$ 
KNi^va eai; inde Ungarorum limiłibua additis tugui 
ud moniea qu%bus nomen eat Tritri, dilatata procłdUf 
deindś ńi ea potte quae meridiem respicit, addiia f#- 
gione Moravxa uague ad fluvium cui nomen eet Wa§i 
et ad mediom eihum oui nomen eat Murę et ejuedem 
montia eadem parochia tendit qua Bavaria Kmttohff: 
priyilegium imper. (Ottonis 973 in priyil.) Henrici IY» 
sub a. IO869 apud Cosm. U/p. 42; in Lunigii Tent- 
schaB Saichs Archiy Continuat. t. I, p. 230. 

JSlrańce zaś od Węgier, była powieść, że wakasal 
(opowiadający wiarę w Chrobacji, na południa Karpa- 
tów^ późniłśj powiedaiano w Węgraech , i na półnoo]^ 
ki^ Krakowa) święty Wojciech za króla św. StefiM 
(chociaż Stefan niepanował jeszcze, kiedy Wojciech nad 
zbawieniem dusz w Węii^rzech w Eroaqji krakowski^ 
praeował). I Węgrzy wspominali o tym odgraniczaniu 
od strony Polski aż do gór Tatur (anon. inter ser. ror. 
hungar. i. I, p. 37), i Węgrzy i Polacy ugadzali ń( 
według ustanowień od świętych, to jest króla błogo- 
sławionego Stefana i najświętszego Polaków patroni 
(foedus Bub. a. 1191, apud Vinc. kadłub, cap. 18f pi 
797). Zyskali w czasie na tćj legendzie, klechdzie W^ 
grzy, a pisarze widząc że Węgrzy za jich czasów po- 
łudnie Karpatów trzymali, więc pisali że Bolesław, nie 
południowe strony Kreacji krakowskiej, ale część Wę- 
gier zdobył: Gallus, I, 6. Matt. II, 13. 

Zdobył tę część, nie na samych Węgrach, ale 
w większćj części na Czechach. I za Bolesława i Ste- 
fana, granice Polski szły: brzegiem Dunaju u miasta 



krigotekięgp kończyły aLg; pocsym na Majgrieńskie 
Agra) miasto szły; poczym naraekę która Tiq% (TfliMi 
[)iB8a) się zowie przypadające ciągnęły się przy rzeoe 
(t^zą :49 peplą nazywa, (od Tejssy, od Tokaj w górę, 
rs^%. Bpdr^, koło Zempłin i Urana, dal^ w gorg 
rópolfi czyli Toplji, to jest Gepli), mi do zanał:ii Galia 
[eAyM EalM, gdade?); a tu niiędzy Ungarand, Bnteh 
aaMS i Polanami koniec miały: nam tetmińi l^Umóru^ 
ad tUttU Dąnubii ad civitatem Striganiensem termnor' 
hmźąr; diui Magrimaem cwiiat€vi ibant; ddn ta fiu^. 
vntm gui Cepla nmncupatary U9que ad emb t mm Oaliśi 
ihkM inUr Ungaros^ Ruthenoś ti flakmoa finfim iabantx 
(dmn. IJngaror. mixta Polon. 7, p. 354). 

, Stefan pierwszy król węgierskie miał koło r. iOOO^ 
wtanawii dziesięć biskupstw pod arey bisknptfnk strigeA^ 
skitti^ -« którydi aiektóre rozciągają się na okdiee ttdę- 
d^ Ear{)atami, Dunajem i Tejs: (Chaitvit3 Tfta soti 
Śt^fiani, edit. Schwandt. p. 417). Z tyołi atoli któ^ 
ajf^imrodnie Stefan zakładał, były: aroybiskopstwo 
Qia%:aiyli strigońskie i biskupstwa Weszprim^ Qiiift» 
^McIeiMae, być moie i Raab czyli Jaarinmm, wisaj^ 
fSS^ na pć^dmn Dunaju; nadto, po zdobycia r. 1069 
o^grti^ Magjarji, na wschodzie Dunaju koło Tejs roz- 
ei^4i, na pokrewnym sobie Gjuly, załoiy roku 1010, 
kirioipatwo Cbonad ożyli Esaaad. Jiana biskupstwa 
|iMbM[^ powstały (międsy Dunafem i EarpalaaH od 
QKlli6w Ottona biskttp pi^gski z Cżećh cawiad7#ał)'. 
Nf^więc 'otte ni^prżesżkadzająj, dopiero wspomnion^ 
llądowoL. tustoricznym zdobyczy Boledawa Eroocji na 
pohąidnitt Karpąt^w i tameecnemu koteiota ozeslriagft.. 
didałaniii. Wyśledzenia^ kiady bisknpatwo Nitr|i ożyli 
Ndolte, niiędzy Ettft>fttami a Dnnajem i Tą|s laftąw 
pódtałi^tone zostało, wskaże fttedy Węgry tę okóHcę 
Ffllsscze zabrali, ^ czyli po ustępie Bisy, eay dopiero 

12* 



IS2 BOlMItJiWA WIBŁKEEGO 

po DM)pie BolesławA U, ba te dwa tyJkb eiuj do 
t6go 0% »po6obne(*^. 

< I H « -I > 

^4t) « Wielce zamglone 14 osasy dorywctych bislrapstw 
HttAjl i Alr«sji, Te pewaa ie Methodej tpot^kał mę se skargami 
iąiiadtfv hUkapów Faiaan i Sakbiirga cz/H JmraYtan, kUSny si 
w«elM54 niesnali granic vifjck djecegij^ Metkodej poiwięcat był 
Wichina na bisknpa Nentri. Bjło tedy kolo roku 880 bisknpitwo 
między Dunajem i Karpatami, biskupstwo obnądku sławiańskiego: 
ale wnet sgaslo. Nawał Magiardw zupełnie młodą i^awiańikf 
hjerarcbją zmnetył. — O birirapstwie Neitra, patrs Pol. Ma. 
mk&w, 9tmmm me pojneaie XIX, 19, 20, 21. 

* Kutrtgury osyli Magjaiy przed Fieczyngami ufttpując, st- 
trzymali się roku 888 w Atelknzu, gdzie wziąwszy za naczeldków 
Almusa i syna jego Arpada, w roku 894 zajęli Chorwatów, Kro* 
atdw, czyli Pannonją i wojowali Morawją i Niemcy. Bdini Dsciet 
■icy chrźd^ rię na obrządek grecki, Bnlogad, Gylai czyli Gjnli 
048; iaiiiflilitkelM,merotk«08 opowiadają nanką. Ochrzeiiiif 
i DaTJuz ^ Białą knąłiinią. Król Gejza trfra jprąy bahfttchalatińfi, 
ekoó sony, Sarolta potym. Adelaida wszystko piogącaPo]ka, chn^ 
śćjanki (Bruno Tita scti Adalb. 28). Prokiy w^j Sarolty 975 
I Węgier uchodzi do Polski, jako wuj Sarolty niedogodny Ade- 
lajdzie, jako ehrsetfcjanin niewiele względu mający u ziestizeict 
Gi^^r* PHMOwano tyaaaaaiam aad roakrsewtealam tioińskiego 
obnądku* Bj6 laoie ie 996 Wojciech a inim zMUch Pi^ptf 
poeayczynili aię. Naat^pHJąc 997 po ojcu Wajc Stefan^ 999 chne- 
tfciaństwo łacińskie z koronacją podnosi. Nastije oburzenie, Ko- 
pań w sprawie bałwochwalstwa powstaje, do Polski uchodzi. 1000, 
1008^ Gjttlowie pooiarli na nich czamaMagjaija zdobyta* Łsei&i 
fówya, iiietłkottlBaiówaio tk||e. Bnerik jedynak Sleiihiia lOSi 
taieaa;. a niepokój sofoie» JDo naaląpi? 4fje.baai«t^jecn]f 
Wąmąl, Ayją stryjecąsni synowoowie Andrzej i Bela: ale aą 4dwie 
siostry Stefana, z tych Gizela z cudzoziemcami intrigują na rzec^ 
j^j syna Piotra. Zagrożony Stefan, oślepia brata Wasula; Andrze, 
i Bela do Polski uchodzą. Ze zgonem St^na 1088 Piotr krdlen 
2iiidzoai4taiakie panowaiuo. Obarao^y iyiriol maigfandti wygfr 
aia ga 1041, tadaa mąia OmM^ SMuia aioftry Sampela Ab« 
Zainyafy oraf podn^ńeniącpogańątwa i aałotenia ^ij^wpH aa jina] 
ródg na jinne wyznania. Ztymws^systkim Aba chce się namaścić 
Gerard biskup Ksanad złorzeczy mu i odmawia. Boku 1044, ce- 
iais prowadzi i przywraca Piotra^ cndzodomaka łacina górą. Za* 



Owóś «f idobyiMBokifllairAwUlUeisocbmicI^ 
ałdflgo krńb n Odr% (na jćj wsohodsia i koto Odiy) 
ifBpOam % OttoMm m, (wehód Odiy dla Nittio&w 
ja^tawttugąoyia) dokonana (Helmold, I, 15). Waajiiika 
Sbwiańiicsyma (próos Bqji)» była cosdaUtoia arigdajr 
BeleBtawa i OtKma. 

'Zdobycze Lueików^ MtlzjenóWf Stftbji^ Czech 
i Mbrdwfi, roku 1002^ Ź003. 

ym. Panował jii« Bolesław od mona baltiekiagD, 
igteia Odiy i Wiały do Dmugn i Ciisy, a od Bogn 
i CShrobaigi oaerwon^ do gór, yflośA aleńsk^ (fisl^ak) 

' M II ■ '■ 

inaUo wwajMOf pogaństwo w powitaBia 1 04$, AiidxM|} ncdUega 
afijrai JBU pnyiBeosenia; Piotrowi onugmiono wt^ bogtfw^ Mit 
yoinfedsiano teiieró jemu i biiknpom. Yatka csjli Yejtii dowodiL 
i0'4y Piotr oAlepiony, bitkap Gerard, przobitj dsidą se akajjr 
itir ąa w ij r. Ztj^wiijatkim chrsei<jańitwo iic ntnymuje, posoeta* 
■9jA dwu biakiipdw namaascsa Andrzeja. T^Iko 1058 romioia 
ioąmblica sobjectionem regni hungariae perdidit (Wibert. Tita 
fpti Leonia II, 4). Kienfa aobie Andniyj, wijrwa brata fielęt.wjr- 
deiela mn tetrarchją. Leci gdy mu ti^ ijm Salomon narodail.bnil 
Bela sawadM. Bela 1059 natępuje. Po agonie brata 1061 s Fol* 
ilS pnyprowadjBony: a na sejmie wnoss^ hj w snpełnolci poga^ 
ii#o prsywrdció. Boledawa śmiałego potodnietwo sapewaia 
todtkie ale świetne Beli panowanie. Po jego agonie loes ayno- 
^Wie, Gejaa, Władysbtw i Lambert nstepiyepiennieństwa dotrona 
ali^ęcBnemn Salomonowi. Żywioł pnesałośoł, anown obodiODy, 
pod pnewodatwem Yejtj i Irneja, kniy'e pneciw braciom co de 
nkekli: Gejsa, Władisław i Lambert ucbodz4 do Polski. W»5cili 
wl064, al074 Salomon stracony, pośrednictwo Boledawa śmia- 
łego aadsa Gejaę, awnet 1077 Władysława. Z bronią w ręku 
3olesłAw był pośrednilciem pmeaiłośei i ponądkiem chn^iBśi^aA- 
d^ w Węgncech. W tych Węgraech Bolesław śmi^ praytałke 
1079, 1080, szokał, i śmierci si^ doczeka* — Oblieiył^m po- 
tardtee te zdarzenia w Węgrzech bo mają wielką z polddemi sti- 
emoió: są one jaśniejsze od polddeh, koniecznym podobie(kstwein 
aronimienie polskich ułatwiać powinny. 



^154 BOŁBSUkWA WIBUOBOO 

^Cmdk oddiidajfcjdi. Na snehodsie Odry, pomadtł, 
pnAca SileńskMj młoioi, Djedesów roieiągmj^oyeh ■( 
(n Bohr) nt do Dwy (Ehdbau), gdzie prcytyktffte do 
rlifligaiiiw, (którydh miał podbijać), był od McMa 
-poenitek pimowaiila jego: dścurgii tum MiMni UmMt 
huie ad Diedesiai pagum primo vemmii BolMmmi f^ 
rato in loeo qui Ilva dicitur: Ditmar, lY, 28» p. (357, 
veł 206, 206, Tel 430 781. Wtedy (r. 1000) pno}Q>o- 
wał Ottona III do. Gniezna przybywającego, wtedy 
iii poustanawiane są biskupstwa między którynii 
WDOWO sdobyt]roh kngach były: kolbergski na Porno- 
nu: wrootawaki w Sileneji (na Szląskn), krakowiU 
w Kreacji:. Ditm. IV, 28, p. (357, yel 207, Tel 43), 781. 

Te atoli zdobycze były niejednostajne, wiele c.iiioh 
racićj dań płaciło, nit podlegało i Bolesław nietaiitt 
niewolić do więkezyeh obowiązków, a nawet, utrsymn- 
j%c pilnie niedawno w Polszczę zaszczepiona Christuss 
winnicę, nienapierał nazbyt silnie na prędkie j4| po 
jinnych stronach rozszerzenie. Dla tegoż biskup kot 
bergski, niemiał po oo w awym biskupstwie przeńady* 
wać, udał się na Bui, tam Cfaristusa głosić: Ditmtr 
VII, 52, p. (418, vel 520, vel 104,) 859. Pomorzanie 
zostali przy swojim wyznaniu, a Bolesław cieszył mc 
ie nad nimi zwierzchnictwo utrzymywał. Z tym wfsy- 
slJum, porz^ne wybieranie powinności i podatków 
a daniny maieńkioh królików i ludów sławiańskich, 
czyniły Bolesława potężnym i bogatym, między dwoma 
potętnemi panami czynnie 8iedząc3rm, między Włodzi- 
mirzem ruskim a Ottonem cesarzem. 

Ale Otto III, przyjaciel Bolesława, z którym wspól- 
nie Bolesław Sławiany wojował, wyniósł się z doczes- 
ności a odmęt zamieszania w Niemczech zachęcił Bo- 
lesława do wdania się do jinnych ziem, od niemałego 
czasu, a ostatecznie z jego pomoce Niemcom podle- 
gających. 



ZJDOBTCZB. TDL 8. 155 

Oero n^ podówosfts był margmbi^ wflofaodDim 
Oi^li Loziokim, nad Luzikami panujący: Diim. T, 6, 
p. (866, Tel 251» vel 53,) 792. Margrabia Misnji Ek- 
laaA podbił był do zupełnego poddaństwa Milzienów: 
EkkiharduB Milzientos a libeHate inoliia^ śeAńfuiis jugo 
wn9tnnxii: Dttmar, V, 5, p. (366, Tel 248, Tel 53,) 792. 

Jako przyjaciel Henrika królem uiemieckiin (roku 
t002,). obranego, wpadł Bolesław do margrabstwa 
wschodniego i misnijskiego, zabrał Budiszin, Strelę, 
Misnją i jakoby to czynił z woli Henrika, wszystek 
kraj ni do Elstery zbrojnemi ludźmi swymi osadził: 
cminem Geronia marchiam eomitis citra Albim jaeenUm^ 
dpndeque praemisais ohaidibus Budiain civitatem cum 
omnibus adperłinentia comprehendena ^ atatim Strelam 
urbem invaaitf Mianenaea .... portiague eundem acei- 
piunt aperłia. Hac elatua proaperiiate Bolidavua omnea 
ngionia illiua terminoa uague ad Ęlatram fiuvium prae- 
oeeupavity prdeaidiiague auimet mtmiit: Ditm. V, 6, p. 
(366, 367, vel 251—255 vel 53, 54,) 793. 

Tjrm sposobem zdobył Dalmincją i Syrbj%, posia- 
dał obA margrabstwa. Ale to jest bardzo czasowe, al- 
bowiem z tych pierwszych na Niemcach zdobyczy, za- 
](ąz na zjeździe Merseburgskim zostały przy nim tylko 
Jbrąje Luidizów (Łuzików) i Milzjenów. Opuazcziyąc 
resztę Bolesław, wyjednał ze Misnja oddana jest jego 
bratu (po matce) Guncelinowi: BoKzlaua autem Mia- 
mensem urbem, aeguirere satagebaty vuc impetrana ut 
haec fratri auo Guncelino daretur, redditia aibi Luidizi 
et Milzieni regionibua: Ditmar, V, 10, p. (369, vel 263, 
264), 795("). 



(^^) * Zdaje nę ie Dombrówka była Goncelina matką, 
a gdy ojciec Ganoełiiia Gtinter poległ we Włoszech w rdkń 988, 
musiała więc bjó porcnconą od Guntera przed rokiem 960 nim 
poszła za Mieczysława. 



156 B0ŁB8ŁAWA WIEUUSGO 

Wnet samittsania w Cseohaoh, poprawadiily Bo- 
lesława (roku 1003) do Pragi, Czesi króla polskiago 
sgodnie sa pana swego usnali: eammuniterguś m do- 
minum laudatur: Ditmar, Y, 18, p. (371, vel 2770 
399; Adełbold (46, p. 440), cap. 45, t. IV, p. 694»(«^; 
i Morawy tymAe zapędem były zdobyte: quia r§ 9§ra 
sieut urbem Ptagam ita totam Aforaviam tn obtinui' 
runt Poloni: Cosmas, I, p. 22; annal. Saxo., sub anno 
1003, p. 454. Tym sposobem, Morawją i Boheiąji 
tgarzmił i w Pradze książęca stolicę otrzymał: ipa 
Moraviam et Bohemiam 8ub%ugavit, et in Praga duoor 
tum^ eedem obtinuił: Gallus, I, 6; (Matthaeus, II, 13). 
Ztąd wojna koło Alby; zt%d łatwo polskie wojsb 
w Bawaiji wojowały (roku 1003, 1004): Ditmar, Y, 20, 
22, p. (372, vel 280, vel 55, 56) 799, 800; YI, 2, p. 
(376, vel 300, vel 60), 805. 

Te atoli wszystkie zdobycze, gdy w t^j wojnia 
przyszło się z przemagająoą sił% rozpierać, ledwie nie 
wszystkie stracone były. 

Utrafy zdobi/czy na zachodzie roku 1004^ 1003. 

IX. Niepowiodło się z niemieckim wojskiem przes 
lasy Mirikwida w górę Elby do Czech ciągnącym 
i Bolesław (we wrześniu roku 1004) jest z Pragi z Czech 
wyparty: Jaromir władzę książęcą posiadł: Bolizlaw 

(*^) Bolesław III, czeski potraciwszy wschodnie posiadłości 
ktdre mu polski pozajeżdzał, sroiył się, braci z jich maU^ą wygnał. 
Zniecierpliwieni Czesi, wezwali 1002, Włodoweja z Polski: zbie- 
gły Bolesław III, znalazł gościnę w Polszczę: Ditmar, Y, 16. Po 
rychłym zgonie Włodoweja, 1008, Bolesław wielki prowadził 
Bolesława III do Czech zastrzegając aby nieszukał zemsty, a pe- 
wnie przewidując ie go niewstrzyma. Jakoi Bolesław III, poon^ 
podstępem mordować, przestraszeni Czesi wezwali Bolesława 
wielkiego, ktdry jim nieodmdwił, wszedł do Czech, Bolesława III 
podstępnie schwytał, oślepił i stolicę Pragę zajął. Ditm., Y, 18. 
Oślepiony Bolesław III, żyl do roku 1037. 



dam 9$ pTĄHUFomi ui miiiś^[UiaU$ noet$9 mm prima U- 
fiamś 4mtit ^ pafrim^ fitgimdó rmfuii («^: Bitm. Ylt 
9,11. (373, ńil 309, vel 63) 806; Adalbałd, 46, 1 17^ 
jk 995; ei ilie tjftMui BoUglatmi eoniwnelioH mfOrik 
aimaL ^iiedlimb. rab m. 1004, t Ul, p* 79, (t^ U, p. 
287r «dit ŁeihiL); ohranogr. Sazo., p. 218; CfMni.pn4|> 
1, p^ 20, Kiedługa po Janmiina naatfpił (roka 1011^ 
Udalrik i Boleriaw wisc^j jni w doerśenie Cseeh ai^ 
«nufd>. ZotUiły knoAe pny PoUkftoh niektóre tamki, 
Hlittowicie blii^j gór, ale jaż król polaki panem Giedi 
juabył, jedna Morawa była ttałjrm aaborem. Dla tego 
t^ MfflMwoy (roku 1017) ełuiyli w osatie wojen wwcg- 
skii Bolesława: Ditm. YII, 42, p. (415, rei 506, t«1 
KN),) 854: a odsygkanie Morawji przez Cseobów ko* 
sieosnie nastąpiło dopiero -za Mieczysława II. Wiedy 
Udalrik: Mam Ułam łerram tradiderat in paUtiaUm 
(■nam) fagabU cuncUs de dtfUaiibua PohniSf em quibu$ 
mMUo$ campreheMOSy einienos ei cmUnas ardinatim oh 
thmuUoM vendi jua$irat tn Ungariam et ^ra: Cosmaa 
prag. sub a. MXXI (erronee pro MXXXT) p. 22. 

Za straconemi Czechami poszła utrata Budiszina 
i Mikawij (w październiku 1004): belli oeperitatei jam 
ftme devietay juhente per nuneium suimet Bolizlano, rs- 
fiae potestati urbs, $alvis defeneorilue traditur: Ditmar, 
VI, 11, p. (379, veł 315, vel 63, 64), 809(*»). 



(^^) Qnem Zsbifllovo fratre Adthalberti praasolif et marty- 
rii sabseąnutiui in ponte Tnlneratoi oppetiit: Ditm. VI, 9, Brono, 
Tita Adalb. eap. 2 1 • Ojtatni to z braei biakupa Wcgcieolia ginął; 
jinzos^j naiwAny Sobiebor. 

(«0 Wrdciwny Henrik U do pomadłoM Łozikdw udgt te* 
goi roku 1004 cłynió nadania: monatterio Naonbnrg jozta Sala 
następnjąoe: doat noatri jnris oiTitatef, id o«t Triebof «t Łnibo- 
oholi, Mro0cioa, Erothitti, Łinbsi, 2^upiiti, Gostewiiti, eom tern* 
tofiis fuif , ao omne qnieqmd Dietbert in benefidom haboit, in 
pago Łnsici et in Greronii comitatn sitom: (apod Sceard. hift 



158 B0IA6Z.AWA WIBŁKIEGO 

Dalćj wcrjnf popierąjąo Henrik, «ebraiie <im daień 
15 sierpnia 1005) wojsk* w Łierica (Lotzke, oosywiieb 
wifo tyeh okolio Bolaeław nie posiadał), prowadd 
w kraj Łuiików: Ditm. YI, 14. Sscsęśiiwie praewedł 
przei Dobrałukę, przez Sprewę , koło której Jo* ide- 
pnjrjaoiel z bliia na Niemców aasUwał: Ditm. VI, 16t 
(wi«c Łusici byli w poriacUoiot Bolesława) («•). DaUj 
p»es kraj Nice» nad Bober, gdzie catrzymawsij^si; 
dni siedem,' Odrf koło Krosna przebył: Ditm. YI, 19. 
DaMf w głąb królestwa bolesławowego w opaetwie Mif- 
tdzyrzeokim obchodził święto (22 września) i atan^ł 
o dwie mile od Poznania, gdzie się na prośbę twych 
panów zatrzymał, a na prośbę Bolesława, arcybiskup 
inagdeburgski Tagino do Poznania wysłany nmcwę po- 
koju zawarł: Ditmar, YI, 14» 26, 19, 20, p. (381, 3S2, 
vel 325—332, vel 64, 65, 66), 81(^-813. 

Przyszło tedy do pokoju. Niemcy z wielką radi^ 
śoi% powracali, bo w tćj dalekiój drodze, wiele marszów 
i jinnybb niewygód wojeonycii, mocnego głodu i wide 
znojów wytrzymali: Ditm. YI, 20, p. 813(«o). Czyli jinsr 
ozój : WGJsko w zbieraniu żywności rozdzielone, wielka 
klęskę od nastających na niego nieprzyjaciół wytrzy- 
mało: annal. Saxo. p. 404; a król Henrik, chociaż b<h 

geneal. princ Saxoniae super. p. 151, 162). Triebus przy Do- 
brałuh, a Liubocholi przy Kalau, 

(*^) * Tu na początku wrześniaa w powiecie Nice, nadcho- 
dsą i z cetarikim wojskiem łączą się, ze swym bogiem Ricdegoit, 
lAuńci: Ditm. YI, 16, 17: są to Lutid Weletabi. 

^«0) « Tagino archiepiscopns cum aliis familiaribui regis ad 
ciyitatem praedictam (Poznań) a Bolizlavo rogatus venit et cum 
jnramentis, ac emendacionibus oondignis firma pacis foedera apad 
enndem peperit Laeti tunc reyertontur nostri , quia itineris lon- 
gitadine et nimia famo cum intermizta belli asperitate, magnnin 
sofferebant laborem: Ditm. VI, 20. Dziwna rzecz że i pokdj Po- 
znański nie w obozie cesarskim ale w Poznaniu samym gdzie Bo- 
lesław przebywał, zawarty. 



'flMM«8£; Ttr^«,10L 159 

hj^^ńlffOMTuy niedobry pofcój, « bphkattjrm powYMsl 
^j^iMir aioef o s iob% Kwłoki nietyilyehr' fM «<0rO| 
=^fiąffciHb*'dMAM| anm/ipta nok %(ma paee, ernm famfM* 
WW f B tf ^ Wii f -^dMfjrffiK, pofiaft9 tfjMHlit ćofpora moriiHh 
rum] 'nEiiflAl;- ąnedlinb. 0ab a. 1005^ p. «dit. Labii. 287, 
^ffi{;^PMe.. 79. Opłakra* była radoM. Heorikiml 
w dalinr^^wcljttach nieadiMyło się rttt dragi sa Odrę 
tift-difdko zapuacasać. 

' ''Polń!} teo, jtte śię wd^gu pbitoiegać daje, 4ła 
'ote'«troil\B!ebjł przjrjemny. Boi^Aawi przykro byk*, 
ie^byt przynraflsoiiy odstąpić resaty a w^* naNiemeaoh 
'nA^bfbzff to jest Ludsików, (odstąpił saś i tego nieaa- 
#ddii«^ bo- gfdy na poezątkn t^j wojny, t^j wyprawy, 
Niemcy przez Łuzików Bzli jak prieez kraj nieprayja- 
eM^Eiy w pairę łat potym, Bolesłiaw ten kraj na Niem- 
eHeh zdobywa)^ Niemey saś spodziewali się, źe żuchwa* 
togo sąriada znprinie przytrą i poniżą, czego nie do- 
f^wsay, w powrocie patrzali racżćj na wielkie swego 
t swego rycerstwa upokorzenie. Gotowała się jinna 
*W(ijna. 

'Zdobycie nieutratrie Luzików i Milzjenóio 1007 j 
Lubusza 1012, pokój w Merseburgu 1013. 

''X. -Od Łutików (Imzik&w), od wielkiego miasta 
liKibńi (liubeii) i ed Jaromira czeskiego, dochodkiły 
Henrika różne wieści o strasznych Bolesława zatną- 
okkeb,- niebawem spełnionych. Niezdołał on wciągnąć 
-# awę sprawę Hermana margrabi wschodniego kre- 
wriahia swego, ale zebrawszy swe wojskib (roku 1007) 
a^titftoszył kraj Morezinów przy Magdeburga, uchyli* 
^Miy bńtenBJkie względy, jakimi się wprz&d z Magdor 
barglem^ po chrześcjańsku związał, najostrzejszą nie- 
pvzyjaśń wywarłi' Z tąd pociągnął do Zirwisti (Zerbst), 
a kąd młesdcańcótr (Łeeka w tymie czasie musi być 



160 B0ŁR8ftAWA WIBŁKUGO 

abunooft i wylndnioiM) npromidstt; m gdy ntrwokni 
IUmnosy, wyf tą piwaty tś do lutribokn, do domu odwx^ 
dlif (powracąjfcy t^ s wyprawy) Bolesław aa nowo 
opanował kraje Łosikówi Zarc i Selpuli, i sarai ohUif 
Badiasb, wojakiem maigrabi Hermana obsadsonyi piify- 
pnasosał szturmi miaato poddane^ a sałoga aaimiiooBa 
do ogesysny odeesła, (a sa^ym i knyin^ Miląjeaów na 
nowo opanował): eolleeto taereku^ pagum qui Moruim 
diciiw, jwBta Magadeburehjaeentem populatur: indś od 
urb$m que ZertiiU dieiiur v0niśM, urboiŁOi dśndo$ 
s&ewn «iAa6at— rwśtii 9umu$.,^ BoUzlanmM auUm Imf 
Meif Zora et SelpuU, denuo oeeypai, et non Umgś pod 
JBuduiin eivitatem..^. urbom reddiderunt: DitmaTf lY, 
24, p. (384, vel 343-345, yel 67), 815. 

W tym oi%gnieniu Boleaław, aniy«c aif prsy Diie> 
wiosym mieście (Magdeburgu), eał^ Sklawoiyi tego 
miąjaca krąjinę puatoazy, dooierajfc do aamyeh bn»- 
gów Alby (Laby) raeki, gdsie wyrsekłasy jakieś aw^ 
dumy ałowa, praec wxgl%d na świętego Maarioego sap 
trzymał aię i powrócił do aiebie wiod^ Ludol&i Tap 
Udana i Tadi: audaei bello elatui, prope ParthenopoUm 
pergens ommm Slatoniae eo loei protńneiam MJtot, d^ 
nee ripam Albis fluvii attigii^ ubi, superba guaedam 
jaetans verlaf obatante eummi regia milite aaneto Maih 
ficiOf auae non compoa volufUaiiSf reoertitur ad propriai 
annal. quedlinb. edit Łeibn. p. 287; edit Pertc, p. 79; 
chronogr. Saxo. aub a. 1007, p. 219. 

Nieopodal od Magdeburga i Zirwiati do Łaby ucho- 
dzi Żoława. Tu więc jeat jedyny czaa, jedyna chwila, 
do której można laatoaować powieść narodową śe Bo- 
lesław tak dzielnie Saxonów poniżył, jiż na rzece Sala, 
pośród ziemi jioh, metą śelazną krańce Polaki zamknęł: 
influmina Sahf in media terrae eorum^ metaferreaj/inea 
Poloniae ierminavit: Oallua, I, 6; (Mattaeus, II, 13). 
Żelazne mety, czyli krańce, zakreślił pośrodku ziem 



Eoonoa. YiL 10, u. lei 

i pnf igioin Sdi Bokaław, bo ftebunym or^faiit 
a* w Qrm miejsca Sasów niditośohria dodfł, a lodam, 
pbottia josjkowi podległymi 9 t%d wyprawadsonym, 
sUmie polskie ialadiuał(»<0- 

To atoH obsserne faigów l^wiańskioh, miedzy 
Odr%i Elfaf pRebieatoue, jistotaym podbiciem niebyło. 
Ą»rtosao p % SMtała nowa saska cemia, s Zirwisti, 
ł Łieska ladm)ió uprowadzona: a sdobyos prawdziwa, 
koteiyła si^ na odzyskaniu Łazików i Milzawji, ożyli 
margmbstwa wschodniego i ozfści misneńskiego^ iśkf 
Al aakrailił, granice polskie- z t^ strony ui (przynąj- 
mni^ u ozam^ Elstery (oonfer. Ditmar VII, 36» p. 
413. Tel 495, 496, vel 98)» 852(bO> i te zdobycze w na- 
stfpigieyoh latach spokojnie i niezaprzeozenie utrzymał 
i pomimo nastę piy%cych wcgeut szczęśliwie je dla na^ 
st^pcy. zachował i ubezpieczał. Ezecz się tak miała. 

XŁ Do kłótni między niemieckiemi margrabiami 
wtr«cąjtc rię Bolesław, usiłowi^ w końcu listopada 1009 
podchwycić Iffisig^, 00 się nie udało; sam przesiadywał 
w nowo zdobjrtych krajach w Budiszinie: Ditai. YI, 37. 
' * Henrik cał% zimę rozmyślaj co poczęó i niery- 
ehło (w toku 1010) na uchwalona wyprawę idęgały się 
Irojska niemieckie. Wstrzymywaną jednak została dla 
choroby cesarskiój: Ditm. VI, 38; annal. quedlimb. sub 
a. 1010, t Ul, p. 8a Wyprawiono tylko pod dowódz- 
łwem kilku biskupów i hrabiów sam wybór wojska dla 
i łupienia nieprzjjacielzkiego kraju. Wy- 



(>^ Zoltsn csyli Toadi, pradziad Stefana, fizit metas rsgni 
ffimgariae ez parte Polonoram asąiie ad montom Tatar (anony- 
ai notsrii Bclae ebroiu): a nikomii nieprsjisło na m^rśl, t^eh na 
gdrach Tatrach salkńit^fch mst, w pale lab ałopy samieiiiaó. 

(Si^ * £t nnntii: qaid ii, inqaiant, lemores noitri ad nigram 
Teniant Sbtoram, qaid Iftcia? et ille: neo pontem hnnc, inąoit, 
pretarire toIo: IHta. TUI, se« 



lea BOLESŁAWA WIRLHBOO 

prawa ta, w akotkaoh Aadu wskastge pogiad l a<(|i Boh! 
leflbwa aź do csam^i EUUtj. 

Niemcy (w lipoa iOtO, rtuzyli ze swego laAuik 
nad Elbą) z Bilgori, a ledwie czarną Elsterę prseb^^K 
i do Jarina (Gaehren) Aoiignęli, otworzył jim aię ia- 
łoany widok, bo % przjjaoiół stali rię komesa Gknma 
nieprzyjaciółmi, palili i rabowali kraj który on kiadjui 
posiadał a teraz w rękn był nieprzyjaoielskim: mc pr0H 
Urire po9»um guod mUśrabile mmU praedicto eomud 
ibidem aemdit: nos ofimea vicś ionieorum hoHś^fmić 
fidfMu. Przez kraj Luzików ciągnąc, chodal; ten w jidi 
przekonania powinien był naletyó do margrabi Gerona, 
że go jednak Bolesław trzymał, wiąc pustosząc zapn^ 
tfeili swe łupieśo po ziemiach Cilensów i Diedesów ai 
pod Ołogów, gdzie sią Bolesław sam znajdywał patrzał 
z morów na jioh zastępy i odwrótn nie wzbronił: z kąd 
tedy przez Milzjenów wrócili do brzegów Alby (we 
wrześniu): Ditmar, 71,38, p. (389, vel 872—377, y4 
73), 822, 823. Bolesław trwał przy sw^j zdobyosy, 
senkano z nim pokoju i ten jest zawarty (z końcem 
grudnia 1010) w Merseburgu na lat pięć: Ditmar, VI, 
39. Nie ieby tak długo trwać miał, ale że potrze- 
bowały obie strony, był zawieszeniem broni łatwo 
przyjętym. 

Cesarz po jego zawarciu, wyzdrowiawszy, spokoj- 
nie, (w lutym 1011) odwiedzał, budował i umacniał 
miasto Łjubu8ua(Łebus): aśdiĄcare eś confirmain pra^ 
cepit, nad Odrą na granicach Polski leżące. Niemcy 
bezpiecznie resztki dawnego miasta oglądali: hano eum 
diligenter lustrarem, i natchnieni duchem Lukana, por 
znawali w nich pomniki rzymskie i Ju^jusza Cesara: 
Ditm. VI, 38, p. (390, tcI 377, vel 74) 823. 

Ale się większa w Sławiańszczyznie w te lata jak 
kiedykolwiek burza gotowała. Byli Sławianie Niem- 



'iJBDOBfOZB; VIŁ !!• ' ttA 

com podlfigE* alo esęsto aiespokojiii; oburzali aę oa^ 
Btko^iFo na wilk ponossony^ de bona byli prejtaroŁ 
Podkgali zaiś niewątpliwie Niemcom a mb Boletławowi; 
jieii Jiiepokcge w te oiasjr obcbodiiły tylko Niemoów. 

' Boleiław se Sławiańakich po¥FiatóW| które lAwie* 
ddł, a:którjeh utrsymać niemógł, nprowadjcał tjilfco 
łndaośó* Tego losu domała roku 1002, okolica miaata 
Strelir mcignam muUUMdinem eompromnciaUum sścum 
(Mkutat Ditmar, Y, 10, p. (369, yel 265), 796; teg« 
losa doznała r. 1003 okolica zaelbiańska Dalemińoówr 
csyli Głomaców: totua hic fagu9 Zlomuzi AaMfatom 
edmeOane duolatur: Ditm. Y, 22, p. (373, rei 285, yd 
56), '801 ; tego losa roku 1007 kraj Morezinów i miaato 
Zirwieti: pagum Mstogini papuldtur: Zirtn&ti urbanoś 
fMim 9Jiebat: Ditm. YI, 24, p. (234, yel 342, yel 67)^ 
8l5v i miasto Łieska, między rolu^n 1005, a 1017, Ditm. 
YI^ 14y YII, 42, pewnie 1007 bo w lat dziesięć oko- 
lice jego w głuche zamieniły się pustynie: et tunć ferie 
mhwmerMlibue inhabitaia: Ditm. YII, 42, p. (414, yel 
.504^ yel 100), 855. Łieska były to dobra Yigona bi^ 
skupa brandenburgskięgo, sufragana magdeburgskiego, 
ale Bolesław bratersko ohrzcścjańskie zwięski z Magde- 
burgiem zerwał. (Biskup poznańskie przestał do Aiag^ 
deburgski^ lurohidjeoezji nidieftyć.) 

Z jinn^ strony Łutid (Weletabi czyli Wiloy) i Be-^ 
duji, wiernie tftali przy Henriku. Przyjmował on roku 
1003 ^eh wysłańcdw łaskawie i dobrotKwies Ditmar, 
Y« 1», p. (372, yel 277, yel 55), 799: w wojnach praeoiw 
Bolesławowi, oi Łiizici Wendowie czyli Łutioi (Weleh 
tubft Wilcy), dostawiali aikie (roku 1005) posiłld, mio* 
dfó z sobą bóstwo Badegoiiba w mieście leŁt^cymu Be* 
darów czczone: Ditmar YI, 16, 17, p. (381, yel 326, 
327, vei 65), 812; równie w roku 1015; Ditm. YH, U, 
p, (404, yel 453, yęl 89X 841; i w roku 1018: Ditm, 
Yn, 44, 46, p. (415, 416, yel 506, 508, 511, yel m% 



164 BOLBSUkWA WIEIiKnOO 

856 (<>*). a więc niepodlegali Bolesławowi, niepn^a- 
oiołmi jago byli. Podbił niegdyi tych Łutików, Łeup 
tików, tych Seleacjów Boledaw: Galina, I, 6» nie dla 
aiabia tylko dla Ottona III, na neos Niemoów, ktAr^ 
Henrik II przewodniesył. Po pokoju posnańakim (roku 
1005), oeiars opnątał lanewia jakie Sławian do roi- 
mdiów podniecały i po wielu xe SM^riabaau, naradach 
w Wirbeni serwał naradę: Ditm. YI, 21, p. (382, ▼«! 
833, yel 66). 813. Ci Sławianie Boleałftwa roskasdw 
niecłochali. 

Ale tif warsył niepokój i więlkR biuria w oał^ 
ffłfiTriflrtiTff jffniiT Wim) Ajijiji hty ty dolnf 02br% iZiab«. 
Bdeiław taąi podnA)dC^/cxynił, csego dowody były 
aa pra^ctych przes Niemców (roku 1010) wysłańcach 
Hewellów i Brandeburców, którsy usiłowali Bolesława 
pnedw cesarzowi obródó: causa eum (Boleslaum) eon^ 
tra regem vłrtendi venerHnt: Ditmar VI, 38, p. (389, 
▼el 375, yel 73), 822. 

Opróos małych poburzeń, w ogóle, od oiasów 
Ottonów (lat 70) spokcjjnoM trwała, z ośmnastu powia- 
tów sławiańskich jakie się do tego liczyły, w piętnasto, 
chrześcjaństwo się zakorzeniało, wsz^zie (Niemcy) 
kościoły i klasztory stawiali, książęta sławiańscy (od 
Ottona III, z pomocą Bolesława: cf. annal. Saxo: upiiH 
korzeni), Misizla, Nakon i Siderik, w pokoju, dań pła- 
cili: Sveno rez danor. a. 1048, apud Adamum brem. 
hist ecdes. (69) II, 17; (Heim. I, 15): wszystko to 
zagrożone zostaje powszechnym zerwaniem. Naostatek 
do reszty jioh jątrzyły uciski margrabiów, (bo nie 
Bolesław ale margrabiowe niemieccy ciągle panowaU 
i uciskali). Margrabia Thiederik i książę saski Ber- 

('^) Szkoda źe Moraczewski Lutikdw Weletabdw zbjrt czę- 
tto Łuzicami zowie. Luzice w całym ciągu tych wojen ani raz Bią 
nieporoszyli, od r. 1007 , służyli jak Morawianie i jinni z posia- 
dłożd BoleiUiwa. 



ZDOBYCZE. VII. U. IBS 

ard, spokojną dotąd Sławiańszczjznę, swą chciwością 
o pogaństwa* zniewolili: Adami hist. eccles. (83, 86) 
I, 30, 33; (Helmold, I, 16). Przyszło roku 1013 do 
powszechnego ludów sławiańskich powstania* 

Między cesarzem a królem polskim wSdcjani(<*^ 
Ciesaniec?) siedzącym, rozpoczęły się (roku 1012) nie- 
)omyślne ^^^^^v^j^°^^7 zatrwożeni mocno brzegi 
Elby osadzili^^OTp&l: Ditmar, VI, 45, p. 392, vd[ 
189, vel 76), 826. 

Bolesław tymczasem przed rokiem wystawione wiel* 
de miasto Łibusu czyli Łubusz, (r. 1012, 23 sierpnia 
zdobył i s^alijr Dkmar> VL4a p. (394, 395, vel 400, 
\rel 78, 79)i^*ŚZ^l i f)Tzy I)afe'Q|^|f'|asiadł: annal. que- 
dlinb. sub a. 1012, edit. Pertż.; tHI, p. 8t("); chfó^ 
nogr. Saxo., p. 434; annal. Saxo. 

('^ Gdzieby Sciciani leżało ? może na zawsze zostanie nie- 
rozwiązaną gatką. Kiedy w nim Bolesław przebywał, a domagał 
9ię aby- panowie niemieccy do niego przybyli, oni, dla przybliże- 
nia się, skłaniali się przybyć nad Elbę, nawet nad czarną Elsterę^ 
Więc miasto to było jeszcze więcej ku wschodowi. Niechciał 
z niego Bolesław i przez most wyruszać. Więcby życzyć sobie 
aby mogło być znalezione na wschodzie rzeki jakowej, mianowi- 
cie Odry. Tymczasem jednak , nim co pewnego, nim się co po« 
zorniejszego w t^j mierze odkryje, pozwalamy sobie Scicjani szu- 
kać we wsi wielkopolskiej Ciesaniec. 

(^^) U Naruszewicza, t. II, lib. II., 1 8, zamiast Lubusy czyli 
Liabusy, jest Kołodez. Wylęgi się on z takiego przypadku. Pd- 
iniejsi kronikarze niemieccy pisząc o tym miejscu, nie wymieniają 
jego jimienia, jako nagrzykład chronograf Saxo, kronika czyli 
annales kwedlimburgskie. — Z tych anńnałdw kwedlimburgskich, 
wydanych inter ser. rer. brunsv. Leibnitii, t. II, p. 288, (edit. 
Pertz, t. III, p. 81) sub a. 1012, jest: Post ejus (Waldhardl 
archiepi magdeb.) mortem Bolizlavus multis millibus suorum con- 
tractis Dalemincie terminos occupavit, urbem Coloci, noviter re- 
^auratam, dolose expugnat et utrinque magna strage peracta,. 
cum captiris nostris, domi reversus est. — Naruszewicz Koloci 
pTf^epolszczył na Kolodec , powiddł broA Bolesława znowu nad 
Muldę, spokojnie przeprowadził przez Elbę wojskiem niemieckim 
PoUka, Tom. IL 13 



Wnąt, ei^ Ui, fią/i Wi/^tj;wojąMn i Mj^sicutoci^m) po 

najemną, a ktdre same dla wylewa Elby przebyć nie mogły, i tak 
dM} ! ! Z tymwssyBlidin t^ aaaie wyrazy kroniki kwedlimbai^ 
^^ tą caflB(9wJAie u chioBografa Saiwnat tyiko jest wienii4i) ^• 
isi^ O^lffii ^^{ki <»sy r^opianu czy sainego ę4itQva, jeat: a^ 
1|tem eo loci instauratam, termin w owe wieki używany na miejsca 
ktdry(;Iv k>^Q^^7' po ji^nieniu narwać nieumiaL Annalista sa3., 
ma j ak należy Łi:bii:raa. 

* Wyznać trzeba, że to miejsce dziwną tnidnatfó rodzi, nie^ 
t4k*, jtdnak nby z^tegotpQW)da dQ Koi^ift ui^idimb. AsnalistA 
t;wądli9|kbi|r(;ski p^al swój uatęj^ za. iyc^a Ditmaifa cierf ebnrs* 
s}^i^q biskiłg^; obą pisali przed inkiem 1Q18, oo się wydarzyło 
wroko 1012. pQwi.eiló jich lubo zdąje się o czym jinnym mówić, 
roztacza ten sam wątek, iąż same rozwija osnowę. 

Ditmar annoUsta kwędlinib. 

Interim Bolizlayus de nece ar- Post ejus (archieppi) m ortem, 
chipresuUs certus , congreg;atQ BolizlaTUs^ multis milUł)];^ sno* 
ęsercitą: mm contraptis: 

Daleminciae (ermtnos occu- 

pavit 
(jibt^uam urbem Coloci (eo loct^ 

de qua praediii (YI, 39) petiit noviter instauratam dolose ei- 

pugnat et 
multbrum sanguis effunditur. magna strage peracta, 

Capiunt ex hia optimi. cum captiyis nostris, 

tTictriK turba cum seniore suo domi reyersus est. 
l^eta rediit., 

* T^ąj^Oi^, granic Dąleminc^i między cz»r;pkv Sl«tqrą a Elbą 
a^ąwajb si^ rzec;p,ą konieczną w obec obsad^pnój od Kiem«ów wy- 
lewem nabirzipiał^j Biby. O tym Ditmar powiedzlę^ć zaniedbał. 
Ąupajlista wie i^e urbs zdobyta była noviter refitaurata. Do t^j 
restąiiracji odwołuje się Ditmair wyrazami de qua praedixi ; o tój 
nęjstfimracji de edificationą rozprawia wprzód, miny odbudowanego 
am iiligęfUer perlu8tirąvit»,sk q rychłym jego zburzeniu wt^ 
ppwie^ci zapowiada: et mamfieUli mueria haec cito corrue- 
Tit,f ea^plicabo : Ditm, Vf, 59. ijmie on wymieniać szczegóły zdo- 

*l3>yczy, jimienią broniących co aię stali jeńcami, wie jak Bolesław 
ijc?ti\jąc patrzał na walące aię bramy ! Ditm. VI, 40 j Lubus* więc 
ą nie jakie Kploci zdobył Bolesław : o ŁubusAU notiiet" re9tąuraio 



ZDOBTCZS. YIL 11, 12. 167 

Sławmue, do swojich bóstw wraoali, bijąc wBZ^dzifi. 
Niemców y napadali na Hamburg i posady Niemców 
sro^se łupili: Adam. hist. eccl. (69, 83, 86) II, 17, 30, 
33; (Helmold. I, 15, 16). 

XIŁ Nastające sprawy włoskie, naglące sprawy 
stewiaiftekie wymagały* koniecznie zaspokojenia się oe^ 
awrza ze strony Bolesława: w czym cesarz w tydi cza-^ 
aach nader starannie, chociaż ni« z wielką pocieebt 
8VOJą postępował. I Bolesław t&k potrzebował jakiego 
ke^ea z Niemcami, bo zgodą z Buaią chwiała nę, bo 
tmeba by]|o Pomorzan, Prusaków uskramiaó. Ujmo- 
YWy był na różne sposoby Mieczysław i sam Bole- 
sb,w^ któremu od dawna, nie raz, starano się dogadzać: 
mianowicie książęta czescy bywali więzieni lub wypu- 
szczani i na księstwo sadzani stosownie do woli i żą- 
dania króla połski^o. Sprawy Sławian były jak mo- 

prawi annalista o mieście pewnego miejsca eo loci (jak czyti^ 
w mm chronograf saaki), to jest niewymienionego miejsca, pewn^ 
aiewymienicmćj krajiny de urbś^ którego naawy wymienić ma ńą 
niechcii^o. Żeby podobny złożył się wyrażeń szereg dwu. pisany 
jakiśmy w porównaniu wskazali, niema potrzeby ażeby annalista 
Ditmara obszerniejszą i szczegdłującą przed sobą miał mieć po- 
wieść: jest to konieczny zbieg osnowy opowiadania zdarzenia 
dwu pisarzom wiadomego, tylko annalista niewiedział nazwy mia- 
•ta, niewiedział dobrze położenia w jakiój stało krajinie, gdsieś 
tam, eo loci. 

* Koldic leży pod Merseburgiem Niemcy obsadzili Elbę 
w końcu lipca, wylew j^j był w sierpniu i 28 sierpnia Bolesław 
sdobywi^ Lubnsz nad Odrą. Wtedy Henrika II małżonka bawiła 
w Merseburgu, w sierpniu odwiedził ją Ditmar, we wrześniu 
pHsejeżdżal się do Magdeburga, a stracha w Kolodiieży me 
l^o. — O bytności Bolesława w Kolodici trzeba ras na. zawipe 
aapomnieć, i w ji^ne lata onój nieprzenoaió. 

* Jest zaś jedno Kolidici tuż za Muldą położone, na drodze 
I Miiniji do Merseburga, mógł przezeń w jakim roku przejeżdżsEĆ 
Bolesław, jeżdżąc do Mlsrsebnrga. Jinne Koledici Iśży niż^ w pół- 
noc między Muldą, Salą i Elbą, nie na drodze. Oba równ]^ od 
Keriebnrga oddalone. 

13* 



168 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

zna zaspakajane: Ditin., YI, 51, p. (395, vel 405, yd 
79), 830. Odpuszczono jim Q(1 ciężkich obowi{|zk6w. 
Nareszcie z Bolesławem (roku 1013, 25 maja) do 
zgody przyszła Otrzymał tam Bolesław, daleko lepsie 
dary od swojich, a razem i długo żądane dobrodziq- 
stwo: cum benefieio diu desiderato: Ditmar, YI, 55, (397, 
yel 412—414, vel 81), 833; co sprawiło, ie cesarz Bo- 
lesława iwietnym honorem ozdobionego, nie bez azkodj 
państwa swego odpuścił: non tamen aine 9ui regniiih 
trimento, permisit remeare: annal. quedlimb. snb a. 1013 
edit. Łeibn. t. II, p. 289, edit. Pertz., t. III, p. 82; 
a w najlepszy dowód przymierza i przyjaźni dał am 
posiłki do wyprawy na Ruś: poat haec vero Rueiam 
no9tri8 ad hoe auailianiibua petiit: Ditmar, YI, 55. 

Dalsza wojna^ pokój w Budiazinie WIS. 

Ale niezadługo Niemcy narzekali ie jim Bolesław 
słowa niedotrzymałi że zamiast osobistego do Włoch 
towarzyszenia, przez wysłańców swojich psuł spraw; 
cesarską we Włoszech. Jeszcze cesarz i w następnych 
latach usiłował głaskać Bolesława, wyzwoliwszy z nie- 
woli czeskiej, a wypuszczając syna jego Mieczysława. 
Mimo to wszystko trwały zawsze jakoweś okoliczności, 
dla których stała zgoda nastać niemogła: aż jeszctt 
po dwu walnych, dość pomyślnego skutku nieotrzymo* 
jących wyprawach niemieckich. 

* Cesarz roku 1015 wyprawił naprzód posły, ią* 
dając od Bolesława, aby zwrócił kraje które zachwycU. 
Bolesław wedle zwyczaju odpowiedział: tylko własne 
ohoę utrzymać, ale niechcę aby mi zdobyte wydarto: 

legatio ad Bolizlaum pro restiłuendia regioniJm 

quai abatulerat: Ule, ut aolebat superbe respondit: set 
non aolum propria retinere yelle^ quin potius non sua 
dtripere maile: annal. ąuedlinb. eub a. 1015, edit. Leibn. 
t. II, p. 290, edit. Petz., t. III, p. 83. Posiadał zatf jsk 



£DQBTCZE. VIL 12. 169 

dawnie próoz jinnyohi marcbją Gerona aż do csarn^ 
Elstery, jak to znowu już przygotowana i niezwłocanie 
przedsięwzięta wyprawa okazuje. Wojska cesarskie 
żebrały się w lipcu nad Elbą, w Sklancisworde między 
Elbą i Elster% czarną z k%d ruszyć miały. 

Zapuścili (roku 1015) Niemcy zagon. spustoszenia, 
od Sklancisworde, ruszając z tąd 8 lipca w kraj Ła- 
zików. Koło Ziani (Zinniz), z kąd polska załoga wy- 
cieczkę czyniła : nosiri autem ut ad pagum LuzuA di^ 
tum v€neruntf a praesidio ex Ciani urbe egreaso temUmkir: 
Ditmar. VII, 11, p. (404, vel 45 A, vel 89), 841; przez 
margrabiego Gerona margrabstwo, to jest przez Łazi- 
ków (od Bolesława trzymanycŁ, bo łupili, bo i w Cjani 
była polska załoga) : az do Krosna doszli, o które mia- 
sto daremnie się goniąc, wytrzymywał w tamtych stro- 
nach cesarz, dopóki mógł i udał się w górę Odry: 
Okm. VII, 12. 

* Przeprawił się przez Odrę, a gdy zaczyna apu- 
stoasenta czynić, przyszło 3 sierpnia do krwawój roz- 
prawy* niiało zginąć 600 Polaków, a zniemieckiój strony 
wielu poległo: JBodo^ Ekkricue cum mukis inUrfetfU 
Mtit: calendar. merseb. sub hoc die; Ditmar, VII, 12; 
aanal. quedlinb. sub a. 1015. Tymczasem gdzieś na 
oatroni Henrik marchjo wschodni dopadł 800 Polaków 
a cesarstwa łup unoszących, takowy odbił i cały oddział 
wyciął: Ditmar, VII, 12. 

Ale gdy oczekiwane jinne oddziały wojska: ksią- 
ięcia saskiego Bernarda z jednój strony, na łupieiy 
pewnój okolicy kończąc; a książępa czeskiego Udał- 
rika z drugiój, do miasta tylko Businc (Buntzlau) które 
zdobyły, spaliły i tysiąc z niego ludzi uprowadziły, 
doszedłszy, dalój postępować niemogąc (i niemogąc się 
przedrzyć do wojsk cesarskich) powróciły : Ditm. VII, 
U, p. (404, vel 453, 454, p. 89), 842: cesarz, bolqąc 
na4 stratą ludzie ściągnął w kupę wojska i wziął się do 



no BOLESŁAWA WIEŁKIfeGO 

odwrotu: eoUeetU eoptia eaereitum jubet redirei oimiL 
^uedlinb. snb a. 1015. 

Cesarz się ewraca ku Djedesom. W odwoddo ob- 
sacsony, przemknął się przez błota ale klęski nienszedł, 
w której 1 września dwieście ludzi stracił: annal. qafr' 
dlinb. sub a. 1015; Ditmar, YII, 13, p. (400, Vel 457, 
458, vel 90), 842: kalend, septetnb. Gero et WoUam 
eomitee cum eoeiis ettimet 200 perempti eunii calend 
merseb. Cesarz uchodził aż do Streli, ścigany pnv 
Mieczyriawa, a zaledwie wojska cesarskie dsieKć «{ 
poczęły, Mieczysław 13 września usiłował zdobyó Mi- 
śnię, bezkutecznie, a tymczasem jego oddział wyluAnsł 
i palił krnjinę zaelbiańską aż do Ganu (rzeki Jahm 
dó Elby uchodzącej): Ditm., Vii, 14: bo to były ce- 
sarskie posiadłości. 

* Na tym się kończyła ta 1015 roku wyprawa 
Kwapili się Niemcy wstrzymać Bolesława od jakisHb 
przedsięwzięcia po jich odwrocie i rychło WyptawiK 
doń biskupa misneńskiego Ejd w poselstwie, które si- 
łatwiwszy Ejd, powrócił szczęśliwie z darami wzeje- 
mności i wkrótce 20 grudnia 1015 wyniósł aię z^ 
ezesności: Ditm. VII, 18. 

* W prawdzie podówczas Bolesław nie przedsif- 
brał szkody jakićj wyrządzać, ale się uzbrajał pr^^ 
widując że go cesarz niczaniecha. Mówiono że tak 
dalece był strwożony, jiż gdyby go cesarz napadł, toby 
go dó zwrotu wszystkiego zniewolił i do wierności 
a poddaństwa przywiódł: cesiirz i cesarzowa radzili oo 
począć I Ditm. VII, 21 : nareszcie uchwalono jeszcze 
jedną wojnę; a jak zwykle, poczęło się od poselstw. 

Życzyli sobie poniekąd Niemcy zawsze pokoju, ale 
o samo miejsce do jego ułożenia, strony niemogły ńę 
zbliżyć. Niemcy chcieli żeby Bolesław do nich przy- 
był, Bolesław żeby panowie niemieccy do niego do 
Sciciani (Cieeaniec) zjechali. Niemcy już obiecywali 



^ptisyhlSiiyń oą 4ó ^by, to tktmH dd t^MMMij ElMrj^i 
<^iiitff po«I»dlo^i polekidi), ftle Bołaslaw lOd^oi*^ 
dział: 'ani tego tu ttioetu niepfreejdf ; ii«« pmtSi AtiMb 
fńHMśtire wio: DHm. YII, 36^ p. (411, tel •ISb, yel 
98), 658. 6yło to toku 1017 ^^iycztón. Ka cNroHeib 
c^Mtakitti mA się mhutek, f^d«om>, u^walłMio ¥rypiM$^ 
J«l uę wojska ifciągały, w cieei^^ou ^zć^e ĆEeli)!: 
niegdj książę bawarski wysłany byl do BcJksłaira dla 
ajted ati iii a fmkaja ; w poWl^ócie towarkjMoyii IM ^lioy 
^ff&a^hńet Dittn. YII, 42. Wszakże, niezwiMnte w^ 
•M^^Hte pny^gotowana wojna. 

Ocftatnia ta wyprawa Henrika, bj^ roku 1017, 
i trwalu nieBięfiy dwa. Cesarz przybył do poitP^ «ba» 
li<7 Łieska 8 lipca, we dwa dni fuużji: Ditm. YH, 4flL 
Stanęł pod Gło|^w% 9 sierpnia, z kfd wkrótiee wypra- 
wił osęść Wojska pod twierdzę Niemotę, Dkaa. YH, 44^; 
l^aie i sacn przybywszy a nie nie wskurawszy, fKidobne 
jńc «W jiiniy<di ramch jile się dało sppsiet ea h pociąg 
'&Ńśśff z jistotn% w ludziach klęskę, odszedł i udał si; 
%i% wneitoia do Czedi: Ditm. YII, 4& Beleslmr iwe 
ffyoełiawiu tego wypadki oczekiwał: IMtiik. YH, 47. 
IMń' był koniec oesaidciego pochodu: Ditm. YII^ 42, 
44, 46, 47, p. (414, 416, vel 606-512, tel lOO- IW), 
'995^— '857. Choroby i pomorek wielki zrządziły, ie 
-ptmwSeił nieotrzymawszy żadnego z wojenw^ wyptawjr 
idmtku; hi>c ^nno iterum etutra mavU cohApo iBo2M»> 
inilii, Md nimia pestiUntUt et mortalitaU popmUobtkaiśBf 
JriM ielli łfedu recUit in patriam: annaL goedłsab. aob 
m. lOlT, edit Łeibn. t II, p. 291, edit. Pertz^ i. IH, jkB4. 

Ale w i4j wyprawie, wojna toczyła się iw baidno 
•rńtlnych miejcadi, które dają poznać rozległość paso- 
wyinia' Bolesława. Morawcy (jeszcze w caerwcii wom- 
{Moaęii wojenne działanie (tłuikli JSawarów, :da Cssech 
w^dli: Moraven8ei Bolezkm ndlitesy mngnarm Batfo- 
fioin$m eaUnMn^ dolo etrctmwmmn^s^ linooMtem oed- 



172 BOŁESliAWA WIELKIEGO 

dtmt: Marao€n$eB Boemiam ingrearif miasto jakietf aptr 
liU: Ditm. Vn, 42, p. (414, vel 506 vel 100), 854, 
855. Polacy iii wpadali do Czech. 

Miasto Bilgora (nad Łahą) było prsez Polaków 
(15 aierpnia) opasane: guod aUi militea BoUtlavi urhim 
BtUgcfi dictam XVIII kalend. Btptemb. ajfressi: Ditm. 
VII, 44, p. 856. Więc i teraz niebyło w jioh posi*- 
dłoioi, i niezdobyli jego. 

Łutici Welatabi w domu pozostali, wzięli sięjs- 
koweś miasto Bolesława, (czy w Pomeranji, czy u Cilen- 
sów, czy u Łubusów?) oblegać, ze stratą stu odeszli, 
potym krajinę jego łupili: Luitioiorum autem magna 
mukitudOf que darni fuerant, rjuandamr dmtatem prae- 
faU dueis petierunt: Ditmar, VJI, 44, p. 856. 

Ledwie zaś wojska niemieckie i Lutików, jedne do 
.Czech, jinne za Elbę uszły zmierzając do Wuroin, po- 
stępujące za nim wojsko polskie 19 września Elbę prse- 
siło, łupiło ziemie i szeroko paliło między Łabą i Mildi, 
lud stamtąd uprowadzało, tysiąc brańca wziąwsiy, 
odeszło: defieam quoque guod Bolizlavi aatMites inUr 
Albim et Mildam fadnus perpetrabanł : namqu4 hijum 
9$nions aut vśłociter egread XIII kal. octobr. : Ditmir 
VII, 47, p. (416, vel 512, vel 102), 857. 

* W każdym razie widać, że Łaba po obu stro- 
nach płynie przez posiadłości cesarstwa. Liska, Jutri- 
bok, Sklancisworde, Bielgora, Strela, Miśni, są stano- 
wiska niemieckie, o które goni Bolesław, ani raz onycb 
nieposiadał, okoliczne jich ziemie wyludnia, niszczy. 
Wzajem Niemcy, niech wy tają ognia zniszczenia, ai 
w kraju Luziców za czarną Elsterą; bo chuć powinien 
był ten kraj naleiyć do margrabi Gerona był jednak 
w posiadaniu Bolesława. Wszędzie, w każdym razie jeet 
oczywiście że czarna Elstera była krańcem, była metą 
zdobyczy polskich przedzielającą od posad niemieckich. 

♦ Zaraz po wyprawie, zjawiły się poselstwa. Pol- 



ZDOBYCZE. YU. 12. 173 

akie* 101 7, 6 paźdxiernika» uprzejmie dostojnych jeń- 
ców odprowadzały: na pokój się zanosiło. Do czego 
cesarz był skłoniony wiadomością, że Jarosław kniaź 
ruski wzywany przezeń obiecawszy wspólnie działać, 
jak naleiry nie wystąpił: Ditmar, VII, 48^ p. (416, yel 
^12, Yel 102), 857. Źle mu się sprawił j^o powiernik 
famenf za co mu wnet odpłacił cesarz dając Bolesła- 
wowi oddział zbrojny przeciw iuo f aminę : Ditm. YIII, 
16. Był do tego zniewolony warunkiem od Bolesława 
przepisanym. 

Skłonili się nakoniec Niemcy, że jeszcze za ozamą 
Elstc»rę przebywszy w krajach Bolesława w Budiszinie 
pokój zawarli (roku 1018, 30 sticznia), wprawdzie nie 
tak jakby należało, ale jako się dało na ów czas uło- 
żyć: non ut deeuity sed ut tunc Jieri potuił: Ditmar 
Vin, 1, p. (419 vel 529, vel 105,) 861. 

* Błądzi kto twierdzi że warunki pokoju zawar- 
-^ego jak w ówczas umówić się dało, zupdtnie są nie- 
jBsane. Znane są dobrze kto zechce baczyć na skutki 
i sdarzenia następne. Bolesław nie dał sobie wydrzyć 
co raz posiadł i od roku 1007 trzymał, pokojem zo- 
•tflło mu to zapewnione. W skutek pokoju na wy- 
prawę ruską otrzymał ex parte nostra^ trzystu zbroj- 
nych Niemców. Nie było co więcój mówić. Titiiłu 
królewskiego dać mu nie chciano bo niebył namaszczony, 
(aam król niemiecki dopóki na cesarza niebył nama- 
Bzczony, brać cesarskiego titułu zwykle się nieważył): 
po Bolesławie zaś niczego niewymagano: traktat gnie- 
źnieński był punktem oparcia, aby śmiano jakie pre- 
tensje wymyślać: wreszcie oręż, usta zamknął. Dje- 
oezji misneńskiej którój część większą Bolesław trzymał, 
sprawa, należała do Bolesława i biskupa (^^). Krajina 
zaś Lubusów już miała swe osobne biskupstwo. 

(55^ * Biskupstwo .mieneńskie skladiUo się a pięciu powia- 
tów: confirm. Johan. XIII papae, 967, apud Łnnig, eontinuatio 



174 BOLESŁAWA WIEKIBGO 

XIII. Jeftt niewątpKwie to ódt%d do śioAgrci fió^ 
ieeław wielki spokojnie posiadał: Momwją, bo j% Mio» 
ezysław II traci; csąstkę Csedi, bo nie raceno chiy 
się polskie tsttlogi e zamków czeskich wyparować, bo 
pomimo ucisków Polski ze strony Czech i wynoioii^ 
daniny na Kazitairzu I, zamek ReceA (Hradee nad 
£Ibą)y był znany jako polski jeszcze za HennaM: 
Gobmasy a princ. libri II, p. 49 ('*). 

Posiadał spokojnie Bolesław wielki, Łazików i MU- 
zjenów aż po czarną Elsterę, może aź do jój iQŚei% 
gdzie nad Elbi| mógł stawiać zamki, które ze #wynii 
kasitelataami odpadały: castra forUisima . . . jmśmfm 
iH Albta eontłrHctaj praefecH wrumdmn umirpav m » m i : 
Boguph. inter ser. siles. Som. t. 11^ p. 25 *-^ Eiidy 
rokn 1028 powstała wojna między cesarzem a Mitosy- 
sławem II, zebrały Mę wojiska niemieckie za Alb4.i{K> 
ciężkich przeprawach przez losy i bagna, gdy tesarz 
ntetrafił d A%d zmierzał, 'oUegł ftudiszin niogdy fwcge 
miasto> ale widfcąc że zmóAz go niemoAey rzecz odło- 
tyt i powródł; BudisHn^m utbem, ^quondam Mui ręgni 



«pieilegii eccles. p. S84. Z tych trzy sąjęte były pnez &>Ie0tawa, 
to jest, Milzave, Luzice, Djedesa; pozostało przy Niemcach, Ta- 
leinence i Nisa. — Do tego liczyli się Selpzli, Selpuli: fandatfo 
Ottonifl, anno 948, et 9 68 apud Lunig, t. II, Anhang, p. 96, 97 ; 
którzy także w posiadłości polski^ będący pospolicie obiejnrowani 
są w powiat Djedesów. 

.(^^) Naruszewicz uznaje w tyan zamku liecen , Hradee ned 
Elbą, W rzeczy samćj przesłdwca z XIV wieku (r. 1330) Kob- 
masa , gdy przytoczone tu miejsce Kosmąsa powtarza, okolicznoló 
tę objaśnia : Brzecislaus , tam duris inyasionibus continue deva- 
stayit, ut a castro Graetz, (tak pisze kosmasdw Recen) supsi* AI- 
beo usąue ad orbem Glogau, pfaeter Bolum oppidum Neymps 
nullus hominum habitaret: anonymi chroń. Boemiae, cap. 48, in- 
ter ser. germ. Menken. t. III, p. 1681. Było to roku 1093; 
wszakże Hradee, chwycony napaścią 1039, był roku 1055 dany 
od Brzetisława I, w posiadłość in UBumft*uctum Jaromirowi bisku- 
powi pragskiemu. 



zDObircżE. vit. la. 175 

iHdeń9 hdbtt9ario8 iUperari non poiSiB, ^ pfi>śimum 
HMnum "dUtułU^ Btgue Saaoniae partibus ¥etBpU: aniial. 
Sićto, p. 460. Budiszin tedy z Milzuwją i nadal pfty 
Polszczę pozostał. 

lAiticy Wacy Weletabi, z całą okoliczną Bławiań* 
tóczyziią )»dłnocn9y jak w ciągu tych ostatnich wcieli 
(roku 1015, 1017), z Niemcami przeciAY Polbkom sta- 
jali: Ditm. VII, 11, 44, 46, p. (404, 415, 416, vel 
453, S06, 508, 511, vel 89, 101,) 841, 856: tak i po 
Bndiszińekim pokoju, wolnie sobie działali. Napadli na 
ttarego MistizlaWa. Za jich przykładem, Obotrioi i Wami, 
darli się do wolności: Ditm. YIII, 3, p! (420, vel 534, 
yel 106,) 862: a to bynajmniej króla polskiego Bole*- 
sława wielkiego nietyczyło. Ani tituły króla sławiań- 
skiego, ani wyrozumienie powieści panowania za cza- 
sów Ottona nad Sławiańszczyzną: ani dziwy potwo- 
rzone przez różne urojenia, próżną chełpliwość; ni 
długoszowskie, ni kromerowskie twory, nie mogą ii} 
peWn^j a niezawodno) rzeczy przejistoczyó. Niemieccy 
pisarze pomieszali sprawy i wojny Mieczysława pol- 
skiego z Mieczysławem jemu współczesnym, z Łutikami 
isię nabiegającym, a gdy tego ostatniego wojny nic się 
nięmiały do Polski, oti sam i jego wojny dowodzą, ie 
tu polskiego panowatia gdzie oti się ubijał, nie było(<*^). 

Za Elbą t^ż Bolesław niepanował. Spokojni już 
tam byli Niemcy, i biskup tameczny po zawartym po- 
koju budiszińskim, z okoliczności powiatu Nidct (przy 
ujściu Muldy) i miasta Wirbini, narzeka na władze 
swojich margrabiów, jich gwałty i wojskowe nieswot*- 
ności, godności duchownej niószanujące: Ditknar, VIII, 
10, p. (424, vel 555, 556, vel 111), 868. 



(^^) NamszewicK trafiiie to zamieszanie Mieczysławów i pra- 
cowicie dostrzega: ale nieszczęśliwie trwa uwiedziony zbyt ob- 
szernym jakowymś Polaków między Odrą i Elbą panowaniem! 



176 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

Atoli 9 próoz Milzjenów i huzików, sbursone iii 
mioBto Łubusua czyli Lubu8z, zapewne z okolicą swcgi 
i oałą posadą Leubosów pozostało przy Polszoze. Ina- 
czej tamby Bolesław wielki biskupstwa zakładać nie- 
mógł (Boguph. inter ser. siles. Som. t. II, p. 25); jina- 
ozójby to miasto w dalszych latach , i biskupi lubusoy 
na długie lata do Polski należyć niemogli. 

Takie są zdobycze Bolesława od strony zachodu 
i . w Saxonji. O Pomorzanach i Prusakach » niema oo 
ogólnych powtarzać wyrazów (Dlugoez): ale sprawy 
ruskie i wielkie tam triumfy, wymagają pilniejszej uwagi 
i mogą być ^ciślój oznaczonCi przynajmniej co do czasu 
i jistoty rzeczy. 

Zdobycz Rusi roku 1018 i 1019. 

XIV. Po pierwszym przemijającym boju z Polaki 
i Bolesławem C^^), Włodzimirz wielki w Kijowie pa- 
niyący, wspomnieliśmy, starał się pokój z sąsiadami za- 
chować. Zmartwiony starzec uwięziwszy jednego wła- 
śnie Bolesławowego zięcia, z drugim się ubgając Ayde 
kończył: roku 1015. 

Za jego życia jeszcze sprawa zięciowa zdaje si; 
wmieszała Bolesława nieobojętnie do ruskich interesów. 
Wysłany tam z córką Bolesława wielkiego, biskup kol- 
berski Bejnbcrn, opowiadał tam gorliwie Christusa. 
Nie to apostolstwo, ule pewnićj hjerarchiczne porządki 
i zatargi za tym jidące, były Businom nieprzyjemne. 
Spotkał się obrządek cerkiewny z łaciną. Narzucali 
jim niegdyś Niemcy (959—962) Adfilbcrta mnicha na 
biskupa ruskiego: tego Eusini wygnali. A gdy Wło- 
dzimirz przyjmował gęste poselstwa z Rzymu od pa- 
pieża (Nestor), Niemca Rejnberna (mogącego chcieć 

(*®) * Patrz wyżdj rozdi. 7, boju tego podobno niebyło. — 
Włodzimirz miał drugie jimie Basili i nazwę Trojan zapewna dla 
tego ie był z braci trzeci, z urodzenia osobny. 



ZDOBYCZE. vn. 14. I77 

ruskiego na miejsce opuszczonego w PomeraDJi biskup- 
stwa), wespół ze sprzyjającym mu synem swojim Świę- 
topełkiem bolesławowskim zięciem, jako syna za podu- 
szczaniem teścia na siebie nastającego, wraz z żoną 
jego uwięził: Sejnbern wkrótce umarł (^^. Jak mógł 
podówczas, mścił się Bolesław : guantum potuit mndicart 
non dmHit. Ditmar VII, 52, p. (418, vel 521, 522. 
104,) 859. 

Z posiłkami Pieczingów, których za jakieś prze- 
0tęp8two i zwadę wyciął; z posiłkami nawet niemiec- 
kiemi (roku 1013), wpadł na Buś i pustoszył j^j część 
wielką: post haec vero Rusiam nostria (Teutonicis), ad 
hoe aumliantibuB petiit et magna regionia illius parte 
va8tata: Ditm. VI, 55, p. 397, vel 414, vel 31,) 833; 
annal. Saxo sub a. 1015, p. 426. Stoczywszy wprzód 
bitwę: Gallus, I, 10, mspti zamosc. p. 252, edit. bandt. 
p. 57. Tą napaścią załatmona była rzecz jako tako, 
zabeśpieczone życie córki i zięcia , ale z Busią zerwanie. 

* Bolesław wszakże szczerze czy nieszczerze szu- 
kał zaprzyjaźnienia się, pewnie przed rokiem 1017. 
Był on wdowcem, chciał tedy poślubić siostrę Jaro- 
i^awa Predisławę, ab eo denderata. Odmówiono nm: 
Ditmar, VIII, 16. 

Po zgonie Włodzimirza, z okoliczności tegoż Świa- 
tosława, nowe się niepokoje otworzyły. Wygnał go 

^50^ * Wszystko to się dsiaTo w krdtkim czasie. Bolesław 
poślnbit był Kunildę 989 z ktdrćj miał syna Mieczysława ligo 
narodzonego roku 990, więc córka przyjść mogła na świat naj- 
rychlej 991. Miała tedy w roku uwięzienia swego najwięcej kiedy 
dwudziesty drugi rok życia. Wydana była za mąż pewnie mato 
oo'pned pokojem Merseburgskim w 1 1 8 zawartym, i w niewiele 
ozaso po ślubie więzienie znalasła. Annalista Saxo rok wyprawy 
1015 naznacza ale naoczny Ditmar, ściśle tę Tindicacją do merse- 
bargskłego pokoju, post haec, przywięzuje. Wreszcie niepodobna 
aby w stosunkach jakie 1015 z Henrikiem były, posiłki niemie- 
ekie Bolesław mógł otrzymać. Patrz wyż^' notę 88. 



t78 BOLESŁAWA WIBI<KI£GO 

Jarosław i podniecany od cesarza^ naial rozrywać siły 
Bolesława, na co cesarz czasu swćj ostatniej wyprawy 
liczył. Jakoż później cesarz się dowiedział, że Jaso- 
sław (roku 1017) na pozdr przyrzeczenia dopd^nitłi 
ale bez skutecznie jakoweś a>iasto oblegał: DitmaiT, YIIi 
48, p. (416, vel 512, vel 102,) 857. 

Nakoniec pokój Budisziński, uwolnił Boleałftwowi 
ręce do zemsty. Mając w posiłku 300 Niemoów, atr 
parte no$t9ia, 500 Węgrów, a 1000 Pieczingów, wkro- 
czył na Buś, wielkie czyniąc szkody. Nad jakątf rzeką 
(doM trudnej przeprawy) przyszło roku 1018, 22 lipioa, 
do bitwy. Rozgromieni Busini, na około rozpędzeoi 
i bici» miasta zdobywane, lud uprowadzony: cuaedam 
cMia0 et habiłaiorea ejnedem abduciłur, Kijów któiy 
przed rokiem wiele od Pieczingów z podniety, ortaiu 
Bolesława satturmującycb i przez ogień wiele ncierpiałi 
zdobyty. I wjechał ze Światosławem Bolesław w Ki- 
jew, i objął księstwo i stolicę Włodzimirza, i podzielał 
łoie Predisławy córki Włodzimirza, a Jarosława sio- 
atry^ i odzierał E\jów z bogactw jego przez miesięcy 
dziesięć, A znalazłszy w Kijowie, macochę, żonę i dzie- 
więć sióstr Jarosława, wysłał za nim arcybiskupa ki- 
jowskiego dając je na wymian za córkę swoje, a Świzr 
tosława żonę który wymian przjrjęty: Ditmar, YIII, 
16, p. (426, vel 565, 567, vel 113,) 870, 871, YU, 48, 
p. (416, vel 512, vel 102,) 857; annal. ąuedlinb. sub. 
a. 1019, odit. Leibn. t. II, p. 291, edit. Pertz, t III, 
p. 84. Nestor sub a. 6526, t. I, p. 125; Gallus, I, 7, 
p. 43—47, edit. bandt. — Jarosław zać, zebrawszy 
w Nowogrodzie siły, zastąpił wracającemu zwycięscy 
(roku 1019 w końcu czerwca lub na początku lipca) 
tt Bugu i jeszcze był pobity: Nestor ibid ; Gallus, Ł 
7, p. 47 — 50; M» XVIII primus Boleslaus superamł 
Ruthenoa: breviu8 chroń. Pol. inter ser. siles. Som. t. II, 
p. 79; (Math., I, 13; annal. monach, edit. gedan, p. 35). 



PęK^bywając j«99Cffe. w Kijowioi,. Bolesłuw uniósł 
3)9 wielkf pychą, Foałał opata tymeckiego, abbatemi 
Tunif do cesarza Heorika IX, z wielo znamienitych po- 
daronków i przyjaznych oy^wiadczeń. Także do sąjsier 
doi^' Grecji słał po«ły i o;świadczał cesarzowi tame- 
cznemu, MJIepaap^ przyrzeczenia, dopóUbi w nim wi* 
d»ał s^czeregct przyjaciela^ oo j^eiśUbj miejsca niemiało 
dołączył pogróżki, jak dalece stanie się zaci^lym i nitr 
przemożonym nieprzggacielwi; Ditmar,, YIII, 16, p. 
{427ivel 5Ca, vel 113)871. 

Qdtą4 Kuś długo była. iPolezcze dannicza: ea efi 
tmparę Jiuma Folonim vecHgQli9 (Jmfuit: Gallus,. I, 
7, p, 51.. Wracając, Bolerfa^w grody Czearwieiiskie za- 
jął dlft siebie; Ne3Aor» sub anno 6526^ p. 126. Wresz^e 
chociaż mebąwen^. iSwiatppełk przez Jarosława był w^ 
goanj^, Bolesław przesiał na darninie Bu^i którój mu 
jak w takJim zHiegu okoliezności bywa, Jarosław pewnę 
nieodmówił (*°). Są to ostatnie zabory i zdobycze Bo- 
lesława wielkiego. 

Zakończenie. 
XV. Z tych obszernych Bolesława wielkiego zi^ 
boFÓw, wiele, nie dłag^ składało królestwo nowo po<» 
W8tałe; wiele, powoli odpadało; jiane jakby aa iiojfo 
zdobywaó było potrzeba. 

(^60) ♦ Po zdobyciu Kijowa widać, że była myśl zostawić 
w tyji\ odlegle ^anowisku namiestnika z rodziny Piastów. Nie- 
przypadłb to do myśli Bolesława , Mieszko do tego wskazywany, 
zdawał się być ebłbpak niezdolny:' puermn ad regaandam Me- 
Bchoaera, adbao id«neonu non ińdabat: Gallus, I, 7, p. 4 7. Z tysu' 
wszystkim Mieszko miał lat 28 , i mimo starssego brata Beabra- 
jima t^ do i^a^t^pf^twa preę^ naczaąy. Miat Bol^ław m^śl jedno- 
ści paA^wi^ w pcgedyńcaiym. oagatelniku jadi^ć królestwa i woUf 
mM w Kijowie sięcia lob jinfiega rodu dąnnika, aniieli z ro^u 
krdUwskiogo iiap)i«9atnika, cioby tworzyło udna^y rodzimie jednor 
ści p«68twa szkodliwf . Niezapabi^ł jednak temu. W przyszlu^ 
ści rozpadła się Polska na czas długi w ^zi^lły Łecbji. 



180 BOLESŁAWA WIEŁKIBOO 

Syn Bolesława zdaje się utrzymał się przy mar- 
ohji budisziński^j i przy Luzikacliy ale niedłagOi miej- 
Boami tymi cesarze rozrządzali, oddawali je Czeoh<yin. 
Jest więc podobieństwo że odpadły w czasie strasniego 
wstrząśnienia Polski po Mieczysławie II. Ale cięśd 
Luzacji dzisiejszej wschodnie z miastami OOrlic, St- 
tau i miasto Lubasz jeszcze Xin wieku naleiaty do 
Polski (•«)• 

Morawy odpadły za Mieczjrsława IŁ 

Na Szląsku/po śmierci Mieczysława II , Czesi 
wiele ziem zagrabili, które bliskcF pod koniec panowa- 
nia swego z miastem Wrocławiem wykupywał Kasimm . 

Być może jiż w tymże czasie w powszechnym za- 
mieszaniu, Węgrzy zagarnęli byli Chrobacją aż do git 
Tatrów, Tritrów, jeśli to prawda że Bolesław U azezo- 
dry, chętnie się zajął węgierskiemi sprawami , w cdo 
odzyskania utraty ziem do Dunaju i Cissawy rozcią- 
głych. Chociaż podobniejsza do prawdy, jiż dopiero 
po wygnaniu Bolesława II, jakoby stronę wygnańca 
popierający Węgrzy, zdobycz tę aż do gór Tritri pom- 
knęli, opanowywając i samo miasto Kraków, które 
prędko opuścili. Niedołężny Herman, za wydanie llifie- 
czysława syna wygnańca, zniósł to pokornie, a Bole- 
sław III, niepomyślnie się z Węgrami zmierzył. (Część 
jako Ruhja, wcześnićj się odszczepiła i oderwaną zo- 
stała, jak to widzić można z tego co mówimy, w Pol- 
ski średn, wieków, ostatnim pojrzeniu XIX 26, 27) 

Pomorze i Prusy długo były bardzo niedoskonałą 
zdobyczą. Prusy drażnione tylko, coraz do pokonania 

(01) * Dobrze jest uwaźa<^ ie 1178 Helmold presbyter bo- 
flowieński: ośm biskupstw w Polszczę liczy: Polonia diTiditor 
in octo episcopatus (libro L, cap. I., paragr. 9). Nie doliczysf 
się dsmego biskupstwa jeśli Misneńskiego pominiesZf byl on pol- 
skim bo wielka częśó jego djecczji na Luzacją rozciągniona, 
w krańce Polski jętą była. 



ZDOBYCZE. Vn. 15. 181 

dfzsze i straszniejsze się stawały, Pomorze, zamiesza- 
wszy swe sprawy z Łutikami Wilcami , kiedy go juź 
dotykała niemiecka politika, ulegając czynnemu Bole- 
sława III działaniu, wciągnęło go do ziemi Lutików 
i Bugów, tak nieprzyjemne z Niemcami stosunki spra- 
wujących, które mu niemało goryczy pod koniec pa- 
nowania dodały. 

Ruś, różnemi czasami, mnićj więcćj czuła przewagę 
i zwierzchnictwo Polski. Zdobycie Kijowa, głównego 
księstw ruskich miasta, dawało niekiedy sposobność 
królom polskim, ważenia losami księstw jinnych, choć 
bardzo odległych* Ale Bolesław szczodry, wiele czasu 
na zdobycie Kusi łożący, z Rusinkami nie w Kijowie 
roszkoszował, ale na Rusi czerwonej, którą razem z Wo- 
łyniem usiłował w cząstki Polski obrócić. 

Tenże Bolesław, wzywany od Węgrów, wprowa- 
dzał jim na stolicę jich książąt, czuwając nad spokoj- 
nością tego królestwa, i za należące do siebie mogąc 
uważać, wracając z niego z rycerstwem swojim, żeby 
Czechom podówczas Polskę napastującym, tył zająć, 
powracał przez Austrją i Morawją, napełniając groźnym 
jimieniem swym obszerną okolicę. Wiele z tych oko- 
liczności ważnych, a niedość dotąd wyjaśnionych, na 
Bwojich miejscach, dokładniej się ukażą. 



Polska. Tom H. U 




i- 1 



vm. 
BOLESŁAWA 

SZCZODREGO CZYLI ŚMIAŁEGO 
UPADEK. 



Motnm ciyicam 

Belliąae cansM, et yitia, et modns, 

et anna, 

Nondam expiati8 nncta craoribns, 
Pericnlosae plenom opus aleae 

Tractas: Horat, odar, Uy 1, 



14* 




A w A J 8 a ii 






UPADEK 

BOLESŁAWA SZCZODREGO. 



Wstęp. 

I. Pragnąłem kiedykolwiek, panowanie Bolesława 
izczodrego czyli śmiałego, ze wszystkich względów 
ozwaźyć. Rozpoznać rozmajite wojny, częste awan- 
urnicze wyprawy, rozporządzanie losem Węgier, czę- 
ite na Rusi przebywanie; jego wewnętrzne zawiady- 
wanie krajem, prawodawstwo i sądy; powstanie ludu 
rozruchy, zatargę z możnymi i biskupem, biskupa 
imierć, Bolesława śmiałego upadek; jego własne sta- 
łowisko nie zwykłego interesu, jego własne usposobie- 
lie i zdolności niepospolite i całe brzemię wielkich 
wypadków które się za niego przetoczyły i Polskę dzi- 
wnym tajemniczym sposobem przycisnęły. 

Ułamkowe tylko i dorywcze o tym wszystkim wia- 
lomości, po wielkićj części, więcej niż w jakimkolwiek 
Iziejów polskich wypadku, zażartą namiętnością napo- 
one; trwożliwe lub rozmyślne przemilczania, tajemnicą 
powlekane opowiadania; texta zrzódeł podejrzane łub 
naruszane, sprawiły: ze po zmianie myśli, życiem Pol- 
ski powodującej, nic nędzniej i opacznićj w nowszych 
pisarzach dziejów nie było wystawiane, jak panowanie 



186 BOLESŁAWA ŚMUŁEGO UPADEK. 

Bolesława śmiałego; w zamierzanycli zaś poszukiwa- 
niach, wymagały więcćj niż w czymkolwiek mozolnego 
trudu, wielce wielostronnej na każdym punkcie rozwagi. 

Niemożność rychłego wzięcia się do tego, upły- 
nione lata pozbawiły mnie nadzieji, abym nciógł upra- 
gnieniu memu zadosyć uczynić i kiedykolwiek juz, tym 
panowaniem we wszystkich jego zająć się względach. 
Zatrzymuję jedynie mą baczność nad upadkiem Bole- 
sława i różnemi z tym upadkiem powiązanemi zdarze- 
niami. Nie sądzę abym mógł rzecz zamierzoną wy- 
c^erpnąć, bo nie sądzę abym miał ped ręką wszystko 
coby mieć potrzeba, niepewny jestem czy mam obecne 
w strudzonćj myśli to wszystko coby na oku mieć na- 
leżało : pochlebiam wszakże sobie, że się powodem stanę 
do rozednienia ciemnicy. 

Żmudne to przedsięwzięcie, dla mnie i dla czytel- 
nika cierniową otwierające drogę, albowiem, ciągle 
braąć trzeba po krętych i kolcami nastroszonych tes- 
tach. Wprzód zarzuty jim czynione rozważyć, wprzód 
rzucone na nich wątpliwości rozpędzić, plamy skażenia 
z oich zetrzeć, wprzód jich barwę i powinowactwa 
rozpoznać a mianowicie: Galla, kroniki Wineentego 
Kadłubkowego czyli Mateusza, i Zywociltrza czyli pi- 
sarza żywota świetno Stanisława. 

Po tój dopiero przeprawie ustawicznie gom6 i chwy- 
tać musimy jich ułomne słówka, aby z tego coś aklejić, 
niejaką zupełność tworzyć, z nich rzeczywistość wol- 
ntejfzą od plątanin i przemienienia wydać. Upadek 
BoleslaiTA wymaga wyrozumienia zatargi która go zrzą- 
dziła: a zatarga jego wywołuje wejrzenia w wielką 
sprawę ludu polskiego. Powtarzam, że daleko mi, 
abym rzecz wyczerpnął, dość, jeśli pierwsze zapory, 
wywricę, a wywaliwszy wrota, jaki taki przygotuję 
eftwóp do' światita dziennego. 

W roku 1842 wyaisło dńeto Wacława AIexandra 



BOtfPOMANIB TEiTÓW. YiH^ 1, t. 187 

Itfaci^jowskiego: Polska aż do pierimz^j połowy XVII 
vvi^u pod względem obyczajów i zwyczajów. To wpada 
oed w Irękę w chwili, gdy erratę gotowego druku układam. 
E>OBtrzQgam w tym dziele t. IV, p. 282, dodatek 11, 5, 
sirtikuł zatitułowany, Stanisław święty i Bolesław śmiały, 
W turtikule tym Maciejowski uprzedził nas w ogłoszeniu 
|lqjęcia owego czasu zdarzeń , jakie w piśmie naszym 
Bseroce usiłujemy wyszukiwać i udowodniać. — Od- 
easytując to dzieło jego, powtarzałem sobie, pięknie 
i pożytecznie używa sw^j lektury dla rozpowszechnie- 
nia wiadomości, dla kierowania potocznej myśli: ale 
gdy natrafiłem, że pan jest to von, van : pytam, uczony 
i oczytany autor, czy żartuje z czytelników swojich? 
czy drwi z ludzi i z siebie? 

O Śmierci Stanisława biskupa powieść Galla. 

II. Mówiąc Sarnicki o śmierci świętego Stanisława, 
dziwi się, że współczesny Lambert z Aschaflfenburga, 
nic o tym niewspomina, a nasz Gallus such^ nogą. to 
pomija: Dalój dodaje: miror tamen quod Vincentiu8 
Cadlubcus, qui non ita multo post yixit, temporibus 
yidelicet Kriyousti, ejusgue historiam conscripsit, hoc 
adeo insigne factum, adhuc recens, non scripserit, neo 
ułlam mentionem ejus rei fecerit; a potym gubi się 
w domysłach, jakieby powody miał Kadłubek do ta- 
kowego przemilczenia (Sarnicki annal. VI, 9, p. 1056 
edit. lips.). Tymczasem znajdujemy w texo}e znanym 
Kadłubka (II, 9), nietylko biskupa męczennika nazywa 
świętym Sancłus, co przecie niemogło nastąpić aż po 
kanonizacji, w lat pięćdziesiąt roku dopiero 1254 za- 
fizł^ : ale nadto wpisany dosłownie długi wyjimek z ży- 
wota świętego Stanisława, pisanego wraz po kanoni- 
za<gł, w tychże latach, w których i Wincenty braciszek 
dominikański, .przed 1266 takowymże zatrudnał się pi- 
smem: z żywota, znajdującego się w kodexie zamojskim, 



188 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UFADBK. 

p. 317 (drukiem ogłoBzonego ad calcem GaUa, truden 
Jana Wincentego Bandkie)(>)* Ani MateuBS ani Eir 
dłubek przed pięćdziesięcio lub stem laty wpn^ 4W7) 
nie mogli tego utworzyć. Od czasu kanonisaigi, pobo- 
żna gorliwość powodowała przepisującemi, ie do po< 
przednich kronik dopisywali, czego oni pomyśUć nie- 
mogli. Taki los spotkał Marcina Galla w kodexie 
hctjlsbergskim przez Lengnicha w Gdańsku drukiem 
ogłoszonym y taki i Kadłubka czyli Mateusza; pierw- 
sz^o znalazł się text oryginalny, czysty w kodeiie 
zamojskim, ale drugiego dotąd ani jeden kodex z nie- 
naruszonym textem odkryć się niedał, ni w poricki^, 
ni w puławskiej, ani w warszawskiej, krakowskiej lab 
wrocławskiej bibljotece jakićj. Takiż los spotkał i Bo- 
guchwała jile on z druku jest znany, nadzieja wszakte 
jest, że hodjejowski rękopism w Czechach, dochowuje 
text ocalony. 

Czaoki mniemał że w jednym rękopiśmie Galii 
(to jest zamojskim), jest wzmianka, jakoby biskup Sta- 
nisław miał się z Czechami zmawiać, (w nocie do IVgo 
tomu hist. narodu polsk. Naruszewicza wydania . Most. 
p. 472). Jerzy Samuel Bandtkie w swych dziejach kró- 
lestwa polskiego (t. I, |>. 256) ostrzegł, że co Czacki 
nadmienił o świętym Stanisławie, to niekoniecznie tak 
stoji w rękopiśmie, który posiadał, a na który się po- 
wołał. Jakoż miejsce to Galla brzmi jak następiye: 

Qualiter autem rex Bole^Iaus de Polonia sit ejec- 
tus, longum existit enarrare, sed hoc dicere liceat, ąuod 
non debuit christianus in christianum peccatum quod- 

(') Przez prędkość w tój nocie udzielonej Lindemu (hand- 
schriftliche Mitthcilungen p. 683), zamięszalem Wincentego bra- 
ciszka, z żywotem o którym mowa. Jan Wincenty Bandtke wy- 
tknął mi to uchybienie (w wydaniu Galla , lecturis p. XXVIII, 
nota 8): w powtórzeniu niniejszym m^j noty, zagradzam to nic- 
rozróżnienie. 



ROZFOZNANIB TBXTÓW. YIIL 2, 8. 189 

lioet (ąuod libei) corporaliter yindioare. Illud enim, 
multum dbi nocuity cum peccatum peocato adhibuit: 
cum pro traditione (^) pontificem truncationi membro- 
rum adhibuit: neque enim traditorem episcopum excu* 
samus, neque regem yindicantem sic se turpiter com- 
mendamuf. Sed hoc in medio deferamus et ut in Un- 
gacria receptuB fuerit, disseramus (Grallus I^ 27, mscr. 
zamoBC. p. 263, col. a.; editionis Bandt. p. 109). 

III. Dopiero co powtórzoną uwagę udzieliłem 
w roku 1822 Lindemu, skreśloną do noty Ossolińskiego 
dsieła o Kadłubku (handschriftliohe Mittheil p. 623). 
Jeszcze w roku 1819, z powodu wyrażenia się Jerzego 
Samuela fiandtkiego o mniemanych Stanisława z Cze* 
ehami zmowach, ogłosiłem ten Galla rozdział z kodexu 
zamojski^o wyjęty (pamiętnik warszaw, tego 1819 r.) 
Potwierdził on jasno i niezaprzeczenie co Samicki 
o Gallu powiedział, że o zabójstwie Stanisława sioco 
pśde przeskoczył, gdyż sam Gallus mówi: ied hoe in 
medio deferanms. W kopji Galla kodexu hejlsberg- 
skiego, wetknięte z żywociarza świętego Stanisława 
ustępy, tak o mnichostwie Kazimirza, jak o śmierci 
biskupa, do tego stopnia są uderzające, że się dały 
Naruszewiczowi i jinnym kritikom nie trudno dostrzegać, 
chociaż poprawnego textu GttUa nieznali, przed sobą 
niemieli. W tym wszystkim niepozostało żadnej wątpli- 
wości, iSamicki zwycięzko wyszedł, miał on przed sobą 
czysty text Galla, i sprawa szczęśliwie się ukończyła. 

Sądzić należało że podobny przypadek był i z kro- 



(*) Wyczytjrwirfem: pro łraditionem i na usprawiedliwie- 
nie, prz3rtaczałem przykład : pro cum ąuarto casu in charta anni 
2, Childeberti regis apud Mabillon. t. III; analect. p. 89 et alibi. 
Dn Cange, glossarium mediae et infimae latinitatis sub voce 
pro. — Ale Jana Wincentego Bandtkiego uwaga, że w wyrazie 
tradidoe, linea superposita in cod. gnesn. supplet h omissum, 
jest do przyjęcia. 





» 



190 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADBK. 

Bik^ Kadłubka. B^ec^ w tym razie objawiała Bię ostrzej 
a ciemniej p Saroicki jeet zgorszony, że biskup krafeo- 
wfiki zupełnym milczeniem pokrył tak znamienite zda- 
rzenie, (i równie jak Lambert z Aicłiafenburga) ani 
wspomniał o nim, nec ullam meniionem f^eerit. Tym- 
czasem we wszystkich kroniki kadłubkow^j kopjaob 
o zamordowaniu Stanisława rozwlekła znajduje Bię po- 
wieść, o tym zabójetwie nawet Mateuaz z Janem iifiio^ 
wnie rozprawiają. Z k^d^e ta sprzeczność? Sarnicki; 
miał przed mbą czysty text Galla, który przeekoczyt 
to znamienite zdarzenie, musiał tedy raieó czysty text 
kadłubkowy który o nim ani wzmiankował | znalazł 
się Galla text czysty^ aboż się znajdzie kadłubkowy, 
a te wszystkie co niezgodne z Sarnickiego upewnię- 
Diem^ Bf ekażone; skażony text Galla kodexa hejlaberg- 
skiego, ma wtrącone ustępy z żywota świętego Stani- 
sława, wszystkie zaś kopje kroniki kad łubkowej, w opisie 
zgonu biskupa s^ jednosłówne ze wspomnionym tyw^lKt 
tem, a zatym i do kroniki kadłubkowej wtrą^cone tego 
żywota ustępy* Z pewnej rzeczy równie pewny w niosek, 
Czylim to wyrzekł, ozylim powtórzył za kira, niebyło 
zaprzeczeniu. Z tym wszystkim od czasu mianowicie 
ogłoszenia żywota świętego Stanisława, wracałem du 
t^j współ brzemienności kroniki kadłubkitwój z źywocia- 
rzem Stanisława, rozważałem j^, on6} początku bada- 
łem, a z wypadku rozwagi w następnym rozbiorze textu 
kroniki kadłubkow(Sj czyli Mateusza, zdać sprawę za- 
mierzyłem. Rozbiór ten żmudny zcla mi się rzuci nie- 
jakie swialło 1 na wypadki które zabójstwo zrządziły, 
a przynajmniej naprowadzi na stanowisko z którego 
przyczyn tego zabójstwa dochodzić wypada. Lecz aby 
współbrzmienność dopiero wspomnioną należycie oce- 
nić, trzeba mi w teście Mateusza wyżej zasięgnąć i cale 
opowiadanie o Bolesławie szczodrym rozpoznać. • 



BOSPOZNAKIB TBTTÓW. TUL 4. 191 

Pomeść o wojnach Boleslaioa szczodrego^ 
Mateusz przerobił z Galla. 

iy» Nee Tero minus inaudita post obitum Gasi- 
mirt Bervorum pestis ebulliit, quam ne narraciónis ordo 
a yero discrepet ordine, non indebito loco attingemus. 
(Mat U, 17, p. 656). 

Tak saczjna Mateusz powieśó swą o Bolesławie 
ssozodrym. Musiał być mocno tym zdarzeniem prze- 
jęty, kiedy mająo o nim mówić z porządku na końcu 
o tym na wstępie zapowiada^ odnosi i wiąże do nie- 
ładu czterdziestu lat wprzódy (1080 — 1040) po zgonie 
Mieczysława U, przy wstępie na tron Kazimirza za- 
szłym.- Zapowiada tedy, że ma mówić de peste terwh' 
rum, o burzeniu, się służebnych, o czym Gallus ani 
nadmienił. Cała powieść mateuszow^j kroniki o Bole- 
sławie szczodrym, zamyka się w trzech listach Mateu- 
sza (U, 17, 19, 21) i w trzech jinnych Jana (II, 18, 
20, 22); powieść, jak wszystkie jinne snowana na sło- 
wach (}alla (I, 22 — 28) przejinaczanych. W pierwszym 
liście larffitas czyli largitio Boleslai: w drugim jego 
wojny i domowe zamieszanie; w trzecim łruculenda. 
Zaczyna więc od tego, na czym Gallus prawie kończy 
to jest jak chciwy clericellus, którego na guidam ubo- 
żuchnego zamienia, zrywa się przeciążywszy swe siły 
złotem, choć elerieeUua Galla, spokojnie ditatus obimt 
(Gallus I, 26; Mat. XI, 17). Niezatrzymując się nad 
przejistoczeniem konceptowym tój powiastki (^) jidziemy 
do opisu wojen. 

Mateusz, II, 19, Gallus, I, 23. 

BuBsiae partibus impe- Non est igitur dignum 
rioee peragratis opibus ii- probitatem multimodam et 
larum capi dedignatur solo liberalitatem Boleslayl se- 



(^) Fatrs, pisarze ^iejów w Folascze rozdi. 64. 




BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 



tUH 



,e Łriumpho conten- 

^ avitoriim limitee ń- 
i in valnfi k jo vi en- 
reformEiret. 



Ad orno nim sopita reheU 
lione quendam sui euffra- 
ganeum Im per ii regem <;oii- 
stituit. 

Qiii* (euffraganeus Ku- 
theDus), ut coram biub ap- 
pareret glorio sio r, regi ^up- 
plicat Boleelao, ut cum bui 
dignatione occursus am- 
plectatiir, auri talenta s0- 
cundum numerurn passuum 
ampleeturu8. 



Indignatur a se peti Bo- 

leslaus, quod regiae colsi* 
tutlinis non competaf, ab- 
surdumąiie videri majestat 
tom ad qiiae9tU8 incljnari, 
adfiurdiua esse gratlam ve* 
Dalttate cetaaeri. Precibiis 
tamec yicŁus^ nec praetjo 
tactum i ta eponder^ grntiae 
argumentum yenienti e.r- 
hibet 
Quare, regis barbam ve- 



cnndi regis siletitio prae^* 
terlre. 

Sicut primu8 BoleslavU8 
magnusj urbem Kijovr ho- 
atiliter ia t ra vit , icttimque 
sui eosia tn porta aurea, si- 
gnum memoriae reliąuit* 

Cimctoa Bihirebelles a po- 
tcBtate destituit: ąuendam 
sui generis KiithenumM.. in 
sede regali conEtituit. ^ 

Moffutnś itaąue BolealilMi 
vu& largu e a rege quem fe- 
cerat ul obviam ad 8eveni- 
rct gibicjue pacie osculum 
ob reverentiam Buae gentits 
e3tbiberet* Euthenus dedit 
quod Yoluit : ćomputaiii 
naraque largi BoIeslavip«a- 
sibus equl de stacione ad 
locum coiivencioDia , toti- 
dein auri marca Kuthenus 
po&ujt, 



(Patrz uwagi nad Mateu* 
fizem w rozdziale 51. — 
Codex, de episc. et oleri- 
cis, I, 3j 31.) 

Polonus quidcm hoc an- 
nuit. Sed Rutfaenus dedit 

quod Yoluit.... 

Nec tameo eqtio descen- 



BOWOZNANIB TBXTÓW. YIIL i, 5. 193 

nittitis apprehendit, quam ieuB, sed barbam ejus su- 
diveU%ean$fGrehemme eon- bridendo dwellena, oscu- 
CDttt. lum ejus satis praeciosum* 

eahibuit 
Hoc inąuit eat tremen- 
duin caput quod yos con- 
tremiscere eonyenlt. Item, 

itemąoe yehementius concutiens, ait: hic yir, hic est 
nostro, qa6m nos dignamur honore. Aspicis ąaantum 
gratiae in Boleslai conspectu, auri gratia meruit. 

Snując tedy na opowiadaniu Gralla, powody , że 
Buthenus dedit quod voluit, Mateusz wyjaśnia przepi- 
sami Justłnjana kodexu; pomnaża potrząsanie brodą, 
tak łe szczęśliwy Busin, jeśli z tych całusów wyszedł 
z całą; wie oraz co Bolesław przy tym mówi; a gdy 
Oattus czyni uwagę że pocałowanie satta praedoBum^ 
Mateusz po swojemu wykrzykuje: patrz jaki wzgląd 
na złoto I jakby to wytargowane było, choć Bolesław 
wspaniale frimarczyó niechciałl 

V. Przystępuje potym do wojny węgierskiej, o któ- 
rćj Gallus bardzo krótko nadmienia. Mówi Gallus: 
ipae (Boleslayus) auis viribu8, a to Mateusz tak wyr 
kładą: krwawym mieczem otwiera i zamyka bramnik 
Bolesław bramę, bo roztrąca w nićj ciżbę ciał wojo- 
wników, zawala ją trupami szlachty; królowi Salomo- 
nowi chcącemu się okupić, ciceroóskiemi opowiada 
riowy : Polonoa aurum habere non delectat sed habentibua 
imperare (Cicero^ de aenectute, SS): poczym nieząnie- 
dbuje krótkiego wyrażenia się Galla: 

Mateuazy II, 19. Gallus, J, 27. 

Yictus itaąue Salomon Ipse quoque Salomon^n 
tam bello quam regno ex- regemdeUngariasuisyiri- 
cesait, cujusin locum alu- buseffugayitetinsedeYla- 
mnua Poloniae Vladislaus, dislayum coUooayit. Qui 
mwine Bolędai sufiBcitur. YladiBlayuB ab ii|£uitia i^i^t 



194 



B0LB9X.AWA ŚUALBOO TJPA1>BK. 



• tritofl in Polonia famut 
(Hunc alumpntun in JMo^ 
nia educayi, Gall. I, 28). 

Wojna czeska przypada u Galla tegoż czasu co 
ruska^ Mateusz zachowując jego wyrażenie współcze- 
sności gdy o nićj prawi po węgierskiej wyprawiOt ob- 
jaśnia że zaszła wraz po wyrugowaniu Salomona. 

. Miamiz, II, 19. Gallwy I, 24. 

Acdditinterea instmctiB- Contigit śodem tłmpan 
•imag Austrensium et Bo- Bohemorum ducem omn to- 



hemorum aoiee in oampe- 
slribus Poloniae castra me* 
tari. 

Quos rex impiger^ a tergo 
praecipitansi omnem rede- 
undi adimit facultatem. 

Oumque incautos ocou- 
parę potuisset: absit, ait, 
ne nostrae titulus yictoriae 
quondam insidiamur latro- 
cinio fumescat. Sese prae- 
%io nunciatf non improyi- 
dos esse jubet: 
orastino secum cominus 
conflicturus. 

At verOf ille Bohemus 
leo, mox a leonis feritate 
desistens, vulpina induitur 
astucia. 

Indignum eH, inquit, ut 
tanti regia ad tam eanguoa 
inelinetur indignatio: 
quin potius in suorum tran- 



ta suorum yirtute miKtmn, 
Poloniam introisse in ąua- 
dam planiciae consedisse. 
Boleslaus impigeff ylain 
quam yenerant inclusk* 

Et qui^ plurima parsdiei 
praeterierati suosque pro- 
perando fatigayerat. 



sequenti die se yenturum 
ad prelium per Ugatos^ Bo* 
hemis intimayit . . . . 

At contra, Bohemonitt 
dux yersuta calliditate, re- 
mandayit. 

Indignum ease, tantwn 
regem, ad inferiorem deeli- 
nare. 
sed die craetina, sit para- 



B02P0ZHANIS TBXTÓW. Tm. 6, 6. 



195 



ąułUitate CMtrorum crc^sti- 
nutn a Bohanis praestolari 
non dedignetur obseąuium. 
Noctis ergo dypeo prote- 
ońjuffom ineunt, pro prae^ 
Ho. 



tu8 ibidem Bohemorum ser- 
yicium expectare. 

.».ab exploratoribu8 nuncia- 
tum quod a Bohemis no- 
cie praecedenti fuga non 
pratUum ineaiur. 
In eadem hora BolesIayuB 
delnsum se dolens, aoriter 
QOs per Morayiam fiigieinteB 
perseguitur. 

oaptisąue pluribns ac pe- 
remptis, quia sic eyaaerant 
sibimet ipsi dedignando re- 
vertitur. 



quoB trans Morayiae fines 

insectatusy aper dente eon- 

seguUur fulmineo. 

non aetati pariens^ non 

generi, non conditioni, om- 

nes aut morti mancipat, aut 

Yinculis. 

YL Mabz tedj ten sam szereg perjodów w prze- 
obrażeniu. Czech ze lwa w lisa przejistoczony^ Bole- 
sław w odyńca. Bolesław odkłada, bo ma strudzony 
lud, odyniec niezmordowanemi zastępami wszelka uj- 
ścia odąjmuje sposobność, potłuczenie Czechów wesoło 
do jutra odkłada: wszakże lis z łapki, tarczą nooy po- 
kryty zmyka. Bolesław dościga przez Morawją ucho- 
dzących, sobie złorzeczy że mu się wymknął, dzik 
odyniec w pędzie wielkim aż za Morawami dogania 
kł^m wszystkich w pień wycina: ani noga uszła* Jak 
zaś sam Bolesław, w początkach bojowania swego przez 
nieroztropność wpadł w zasadzki Czechów, via €va8it, 
ae Pomoranorum dominitmi sic amisiL (Gallus I, 22), 
tego Mateusz z Galla wydobyć niechciał. Następige 
Pomorska wojna. 

Mateusz II, 19. Gallus /, 25. 

i2tir«tia Pomeranis « eon- Contigit namąue PomOr 
finio Poloniae praedam ac ranos ea subito Połoniam 
maaubias agentibus: inyasisse, regemque Bole* 



196 



BOLESŁAWA ŚIOAŁBOO UPADSlil 



praeeeps advolat Boleslaus: 



praedones, łpacton flumi" 
nid inteijeotu jam securoB 
oonspicatur et 
rapidissifno inhaesitanter 
insilieiiB tarrenti: amor in- 
qait, oatulorum feras ve- 
nabolis impingit, Exola- 
mant singuli: occupet ez- 
tremum soabies, mihi tnrpe 
relmqut 

Multi ergo armorum 
pressi mole fluctibuB inyol- 
vuntur ; 

perpauci yix enatant, et 
lioet inermes^ 



slayiim ab illis remotom: 
qtii oupiens patriam libe- 
rare, collecto nondmn eser- 
citu debuit anUeedem in- 
consulte nimiom properare. 
Cumąue yentum esset ad 
flumum ultra quem turmae 
gentilium reudebant: 
loricati etarmati, profundo 
gurffiti Be credebant. 



PluribuB itaque IcrieaUh 
rum ibi praesumptiose sab- 
mersis; 

larieoi reliqui superstitii 
abjeeerunt Tran8meatoqiM 
flumine quamTi8 dampnoM^ 
yictoriam habuerunt 



de armata hostium multi- 
tudine triumphant. 

W csijm tedy tym rozdziale, w całjnn opowiada- 
niu wojen Bolesława szczodrego, Mateusz szedł w krok 
za Gallem. Poprzedkładał kolćj wojen czyli rozdzia- 
łów kroniki Galla, ale szeregu i następstwa perjodów 
w każdym strzegł pilnie, przetykając one erudicją, eza- 
geracją, przechwałkami i konceptami. Wyczerpnął 
Galla. Jedną tylko klęskę w zasadzce Czechów po- 
niesioną przemilczał, wreszcie z tego co mu Gallus do- 
starczył nic nieopuścił, ni clericelluaa chciwego, ni brody 
Rusina, ni toni lorikatów, ni jakićj ze czterech wojen. 
Do tego, prócz przeobrażenia perjodów, prócz erudicji 
i konceptów nic niedołożył swego, żadnego nowego 



llOZPOZNAinB TESTÓW. Via 7. 107 

wypadku. Dopiero na końcu praystępige do zapowie- 
daian^j wojny niewolniczej, pełtU sertarwUf o ktir^ 
Gallus ani nadmienił. 

Wojna domowa z lvdem wiosną jest Mateusza 
powieścią, ustęp do Węgier wzięty z Oalla. 

YIŁ Jak zwyczajnie, gdy Mateusz z własnego 
co pomysłu opowiada lub gdy argumenttge, wtedy mifsca 
erudicją, wyraienia od starożytnych pisarzy rzymskioh 
pożycza: tak się to przeb^a jawno w skreśleniu wojny 
domowej z ludem do którćj za tło bierze sobie wojnę 
domową Scythów zjich ludem służebnym 9erviU bd^ 
lum przez Justina (T^^^pisaną. 

Fuit autem hic (B^eslaus) belligerandi tam stu- 
diosus, ut rarus in aula, continuus in castra: rarus ia 
patria, semper apud hostes degeret. Quae rez rdlpu- 
blicae ąuantum commodi attulit, tai^tum ingessit dis- 
criminis; ąuantum in se honesti habuit ezercitaminis, 
tantum in fide peperit insolentiae. Bege siąiudem per- 
diutisame, mmc Buthenicis, nunc yero pene trans Par- 
tbanis immorante regionibus: uxóres ac filias domino- 
rum, seryi, ad sua yota inflectant, ąuasdam (longa) 
eapectatione mantorum fesaałf (Just. II., 5, Mat, II| 
20) altera desperatione deoeptas, yi ponnulas, ad ser- 
yilles amplezus prostratas. Seryi dominieoł oeeupamd 
lares (Just. XVIU, 3; Mat I, 13), firmant municipia; 
dominoa non solum ar ceni reuereuroa (Just II, 5; Mat 
II, 20), sed et reyersis bellum infligunt Quos, pro 
singulari temeritate, singularibus domini perdidere sup- 
pliciis, yix expugnat08. Sed et foeminae, que uUro 
aerffis eonaenaerant (małe sibi consciae, Just 11^ 5; 
Mat II, 20), poenas jussae sunt pendere non immeritas, 
atrocissimum et unicum ausae facinus, nuUi prorsus 
flagitio conferendum (Jiat iJ, 19). 
Polska. Tom II. 15 



198 BOŁBSŁAWA ŚMIAŁEGO UPADBŁ 

Tą yfojną Mateoes tak daleoe jest zajęty te odpis 
Jana (II, 20)i niozym jinnym z jego liatn nie tnidoi 
się, żadn% Bolesława wojną, jedynie tylko tym polm- 
rzeniem służebnych oraz żonami, długą nieobecnotfoią 
mężów pozbawionemi. Z tego stanowiska, uderza w n- 
milifudinee: jak Scythowie lat piętnaście w.Aigi go- 
szczący, powrócili skoro jim żony pogroziły że pójdą 
za przykładem Amazonek; jak w jinnym razie, w czasie 
olmioletniój mężów nieobecności, w pastusze rsnciły 
się objęcia, a za przeniewierstwo skarcone zostały 
(o czym Jnsdn. II, 3, 5); jak Spartanie dzieeięó lat 
wyprawą zajęci, pozwolili w swćj nieobecności na mie- 
szane z młodzieżą łoża, w skutek czego wyszło na świat 
potomstwo, które Parthanami zwano: to obywatelska 
Spartan łoża wyrzeczónie się arcybiskup Jan za bardzo 
zdrożne uznaje (Mat. II, epist. Johan. 20). Owóż tu 
u Jana przytoczona z Justina eimtlitudOf z ośmiolet- 
ni^ Scythów nieobecności wynikająca, posłużyła Matę* 
uizowi do skreślenia powyższego obrazu wojny domo- 
wo) z ludem w Polszczę. 

Główna różnica w tym użyciu obrazu Justina, 
w tym skreśleniu wojny z ludem a powieścią Justina 
o scythijskiój, tkwi w tym, że ci Justina Scythowie, kań- 
czugiem i chwostą lud uśmierzają a w Polszczę, ^^m 
via eapugnaii. Bóżnica ta tak dalece przejęła Mateusza, 
że gdy powieść Justina de bello seryili u Scythów, we 
własnych jego słowach, w następnym liście Jana (I, 20) 
powtarza, w tym powtórzeniu, ve7'bera^ i cały o nich 
ustęp pomija (^). Tym opowiedzeniem i przytoczeniem 
ńmilitudinis z Justina ujścił się Mateusz z tego co za- 
powiedział, jiż za Bolesława szczodrego peatia seworwn 
ebulUitf i że o niój narrationia ordine napisze. Zostało 
wszakże powiedzieć co się z samym Bolesławem stało. 



{}) Patrz uwagi nad Mateuszem, rozdź. r>8. 



iMMZHAHm nsrńw. matu M9 

VI£Ł Owditer autem rex BokslifFm 4e P^lonui 
rit cjeelm^ loogimi efibtit enoanM#, toiwi Ghmu0 <(|» 
27^ t>. 109, edit. bandt.). Sroaika Matewsows w lUfit 
21 > knęgi drogićj to długie opowiadanie pnEedsięwsifla 
pod tituleM d4 truimlenHa Boleilai (p. «$2--«6fti adil* 
lipa.)* Komintatator Jan Dombróitlca, dooteaega riflfbn 
ea^ei w tyat opitiąfącym fiitij^i]»tf«m tmculmśulmt.Ui0m» 

W pierwss^y jaką twywaftfia tgbolHier fioUiii^ 
ktAfsjr odtHegłaajr' jego wyprawy^ a pewodn ^eMpoi^ 
ion awajielli do domu wracali. : Sktuno utolaastiNmi 
aiea- et iaraa yersua est iaabsiadiuttm. laieniMaio Mjn? 
que studio yirtutum Boiealaua, in suoa balkim^ ab hea^ 
tikm tciostnlit. Fingit iUoa^ non injurias ili plube ul- 
amdf aed regiam in rege proeeąui m^estateoi. llaii 
płebt remote^ rex» quid erit? Ait, non placeila aibi 
vir08 uxorios, gaibus, plus causa plaoeatfoemineay^uaai 
principia obaequela. Queritur> non se taat «pud hoalei 
dissertumi qnam ultro hostiłms.ezposituaa. Ftomi^^ 
pmedpuoa capitii aecersit et quo6 aparte Bon petoM^ 
insidiia aggreditur. 

W drugi- części, opowiada trumłśmiiam jaką W]r«^ 
warł na niewiastaeh, które pobłaśanitai mąUW przy 
i^ctn pozostały. Mulieres qu€»qQe quifana nuwitipaper- 
cenwt^ tanta seotatus est immanitatey ut ad eaniiłi ubam 
oatnloa appłicare non hmruit, in&atulia afageotia^. giahfcs 
atiam hostis pepercit Astruebat emm extirpari:iapQi>» 
terę scortorum scandala non foueri. 

Potrzecie, opisige truculmtianh j»ką dapelBiłv<QA 
świętym Stanisławie biskupie krakiowakim..i Qiieiii,4ia^ 
cerrimus Cracoyiensium pontifax StiiiiiakuMi»* Hb hae m^ 
culentia reTOcaro aon posset.... i tak dal^j, o n»nmh 
prsea biskupa klątwie i o zabiS^stwie jegeuu OjfieHio- 
sum, o transfunebre fiin^s spectaonhinat aanoMii plW> 
fanas, {ńam sceleratua, praesu^em aacrilegiM^ i tek dal^ 
biakop narcekaaia coswo^zi. PMayas sast^pnlą ^aiwj^i 



900 BOUMŁAWA lilflAZSaO UPADBK. 

W ocwwt^ Hitu csfśoi, niewypowiedziane, bodde 
ondft^' jałde saesły około dała zabitego Staniałuwa iwif- 
tego. Snoonmbit enim dicentis intellectusi intelleotiii 
•ermo et rem ot eat, yerba son explicant. Bo s cste- 
reeh etron świata citery zledałjr się orły dnimn i nooą 
fltnee posiekane oiało; Iwiatło niebieskie nad nim js- 
teiałoi ' diyae folsere lampades^ a kiedy bogobcgni ka- 
plani pooifte zgromadzili członki, zrosły się i dało 
bez blizny, apnd minorem Sancti Miohaelis basilifiBiii, 
divis oonditom aromatibns recondunt. Unde nsąiie ad 
timaslationis diem, ci^ oansam ipse non ignoras, jngii 
dietaram splendor lampadnm non deeiit 

IX. Po piąte, opisuje wygnanie i udeozkę Bek- 
sfaiwa, pyehę jego, jaką Władysławowi węgierskiema 
okazał w tym, Łe się wzdragd: z uszanowaniem go przy- 
jęć, in eo, quod reverenter eum exdpere renuit* Nie- 
wiem za oo doktór Dombrówka tak sprzecznie w tym 
rwie kronikę mateuszową wyrozumiał. Ustęp ten do 
Węgier znąjdiąje się w kronice Oalla, i mateoazows 
do ni^ wraca, aby do ostatka wyczerpnąó i nio nie- 
pominąć co Oallus o Bolesławie szczodrym powiedzisł. 

MaUusz, II, 19. Gallus, /, 27. 

Quo facto, truculentissi* Quomodo de Polonia ńt 
mus iile, exterritus, non ejectus,longumexistitenar- 
minus patriae quam patri- rare... et ut in Ungariam 
bus inyisus, in Ungariam receptus fiierit, disseramw. 
secedit 

Quem non malidae eon- 
sdencia facit humilem, sed 
seeleris audada reddit con- 
tnmacem. OaUus, /, 28. 

Bege namque Ungariae Obviam ire Boleslato 
WladislaOyCUJusnuperrime Yladislayus, ut vir humills 
praememineram , devotam properabat eumque pro- 
illi eahibente reverentiam, pinquantem, eminus equo 



ROZBDZNANIE TK2LTÓW./ yiIŁ:9, ^lO. 



201 



imo , pede^tń venśrati9$%$ 
oeeurrmdet 

BoImIous, tanio aupcr se 
fastu rapitnr, ut digno illum 
09€ulo dignari oontmnpserit 

IsUy ingtdtf nostrarum 
opus est manuum: non au- 
tern oompelłt opifici^ ut 
saam colat aut vener€tur 
cr€aturam; 

mc deeet ut yir fortis veł 
exulatu miserior vel casu 
Tideatur dejectior. 

Qui, licet effre diaaimtUeUf 
tamen YladisIauBy ae fortu«- 
nae dicatur fnisse socius, 
non amicus, yereri se ait... 

Itague arrogantiaesaper- 
ciHom, non aolum patien- 
ter tolerat, sed perbenigne 
amplectitur , offioioaissim^ 
escipit, omni studet illi pla- 
cere obaeąuela. 



duemdem ob recśnfśiam 
eapeeiabut. 

BQłe8lcn)U8 in peatiferejiSatt 
9tum anperUae cor orasiL*;* 
(non deeet eum 0$etdari)i 

Hnnć^ inęuit, regem ia 
Ungaria colloeayi: non d$^ 
o$t >eum me ut ae^oakaa 
reiwron.... ut qaałemidt 
prineibns oscuUiru , 



Qui incedcnaYladiala^ns 
aliquttntulum «^ tiUii^ et 
ab itinere deeKimyit. 

d • tamm sorridum per . to- 
tam tenram fieri, satia ma^ 
gnifice, commendayit Po^ 
stea vero concordster et 
amioabiliter int^ «e eioitt 
fratree eonyenenint 
X. Po szóste, czytamy ea^etuaitones B<dedai* . Gal- 
lus niechciał negue traditarem epUeopum exeu9aTty n$qu$ 
regem sie se turpiter mndieaniem cammendare. Kronika 
Mateusza rozwinąwszy tyle szezegułów, zjioh staiMh* 
wi^a szeroce się rozwodzi nad sposobami jakiemi P<^ 
ledaw czas niejaki zdołał zarzutami zamordowanego 
biskupa obarczyć i swą gwałtowność za poiytecziią 
wystawić. Omnem siąuidem sacrilegis suspicionem, ille 
astuoiosissimus, a se adeo removarat, ut non modo aa* 
crilegus sed sacerrimus saorilegorum ultor, apud non- 
nullos c^iseretur. Nam guod mnUerei ingenwu serMi 
proitUutae suntineesiui (Godex^ de nnptiis, Y, 4» 23, ^ 7)^ 



202 BOLESŁAWA ŚlilAŁBGO UFADBK. 

qiioA coq{iigdiB tam sporoe iiiqiimata est religio^ qiiod 
fiu/do 4€rvGrwn in dominos cotupirata (conspinitioiie 
fiMitay Justiii. XVIII| 3), quod regb deniąue ooojtmir 
tum mi «ccidiiim: ia tanctum refudit antUtitem. Aaie- 
ruit illnm prodiHams originem (neqne traditorem eppuD 
ĘKKOnmmuB, Oall. I, 27), totins mali radicem. Haec, 
aity omnia ex ilła ecutiali yena manasse. £t» flagitio- 
•iHUWis in utroąue, qtii» ciąjuB vitam toitulit^ oum 
aofem non possit funam contendit incnistąref et queiii 
rebus non potest, yerbis pro8equitur. Pontifioem illnio, 
non pontifioem; pastorem yoeat non pastorem; praesor 
lem a pressura non presulem; episcopum ab opiboB, 
non episcopum; ex speculatore, non speculatoran fiiisee 
et qttod pudor diei erubescit, ex rerum sorutatore, re- 
rum Bcortatorem. Ideoque illum aliorum libidini liraena 
laxassey quia soeiis cgusdem oriminis deest aocusator. 
Quid plura, omnem qus disciplinam, omnium fuisee dis- 
eiplinam. Quid ergo» inquit9 admissum, si regni de- 
d«0us, si patriae prodigium, si religionis submotum <it 
soandalum; si publicum reipublicae cxtinctum est io- 
Cendium. His lioet figmentis; apud ignaros aliquanti8- 
per derogatum sit martyri. 

W siódmej naostatek części mnteuszowego listu 
Dombrówka dostrzega opisanie, dla czego Bolesław, 
z tak niesłychanej zbrodni długo usprawiedliwionym 
być niemógł. To zamyka się w kilku słowach tylko 
wspomnionego listu. His licet iigmentis apud ignaroe 
aliquantisper derogatum sit martyri, non tameu sano- 
titatis abrogari potuit auctoritas. Sub nube naroque 
sol plerumque delitescit, nube nunquam extinguitur. 

Co na końcu kronika mówi o zgonie Bolesława 
i o synie jego, tego Dombrówka za cząstkę ósmą nic- 
poczytał. Gallus o Bolesławie powiedział: magnam 
sibi Ungarorum invidiam cumulayit, indeąue cicius ex- 
trema dies eum, ut ajunt occupayit (Gallus, I, 28). 



BOOSfOZNANlS TESTÓW. ./TlO. $Q^ti. MB 

Kccmika mateuMsowa o samobójstwie prawi Non limlto 
post verO| iaaudito correptus languprs Boleslausi moTT 
tern sibi oonsoiyit Sed et unieus filiiis ąus MiesdiOi 
ia primo pubertatis florę, veneno emarouit Sio tota 
Boleslai domus sa&cto poenas Stanislao ex8olvit Qiua9 
sicut multum bonum irremuneratum, sio nollum maUiim 
impunitum^ Tyle kromka mateuszowa (II, 10). O Stru- 
ciu i zgonie Mieszka mówił Gallus więcćj (I, 29). 

XI. Jak zwykle po liście mateuszowym w ksonice 
następować powinien list Jana, z mateuszowego wyni- 
kający jeiśli nie na całćj osnowie listu opierający się 
to koniecznie na jakiej jego cząstce. list taki janowy 
w tym*^ razie ostatnie najprzód słowa zaczepia a to 
z dziwnego stanowiska (II, eptl. Job. 22, p. 666). 

Prudentis est, rerum exitus metiri, quia cujus finis 
bonus est, ipsum quoque bonum. Niłul enim prodest 
in pampinos germinare surculum, prosit botros palmitis 
matuńtate decerpi. Niezważa tu moralista, na funda- 
ment moralny, tylko na powodzenie, na skuteczność, 
dla togo zapewne że nuUum bonum irremimeratum. 
Potym przechodzi do ogólnika. 

Hic quidem homo (Boleslaus), ab initio, pretiosum 
jeoisse yisus est yirtutisfundamentum: sed terra sabidosa 
ddbiscente, opus omne, quod in abyssum corruit, lUiiid 
in auras evanuit. Nam, quod strenuitatis in illo fuit, 
profundo flagitiorum involvitur; quod liberalitatis erat, 
yento ambitionis exflatur. Ambitiosos enim liberales 
esse oportet. 

Naostatek zaczepia eacuaationes. Boleslai Cum sa- 
piens in principio sermonis accusator sit sui ipsius, cum 
bonarum sit mentium, ibi culpam agnoscere, ubi cnlpa 
non est: in isto abyssus abyssum inyocat in roce ca- 
taractarum suarum, qui cor suum declinavit in rerba 
malitiae, ad excu8andas, excusationes in peccatis. Ju- 
stum enim est, ut qui in sordibus est, sordescat adhuc! 



204 BOŁBSŁAWA ŚMIAŁEGO UPADBK, 

A po takim wyknyku, woła: ozemu winy niewy- 
znały ozemu niepokutował. Sed utinam a Saole saltem 
didioiaeet ad cithare sonum ourare vulnera cordie soi. 
Utinam corde dulcedinem cordis, quam auriouiis atten- 
tioB attigieeet dizi: confiteor et tu remisisti. Dic enim 
homo iniąuitates, ut justificeris. 

*yid abolere nefan, aperi soelus, indica cuipam. 

Ezuit et cuipam lacrymosa professio culpae. 

Culpa sepulta reum prodit, rea prodita Bolvit; 

Clausa cutisj viru8 nutrit, aperta, fugat(0). 

ZAst o śmierci Stanisława i o ustępie Bolesława do 

WęgieTy czyli jest dla kroniki Mateusza 

zbyteczny? 

XII. Sarnioki twierdzi źe Gallus Heco peds po- 
minął śmierć Stanisława, i tak jest; że Lambert szaf- 
naburgski wcale o nićj nie wspomniał, tak iii jest, bo 
Lamberta to nieobobodziło jak wszystkie zdarzenii 
w Polszczę które związku jakiego z rzeszą niemiecką 
lub cesarstwem niemiały; mówi on o koronacji Bole- 
sława szczodrego dla tego jiż w tjrm zniewagę upa- 
trywał cesarstwa, zgon Stanisława nietyczył się cesar- 
stwa. Naostatek Sarnicki jest zgorszony że Wincenty 

(^) Dziwna ta nadarza się się tych wierszydoł wspólbrzmien- 
nośó z niektdryini wierszami pseudo Owidego amorum. 
Culpa nec ex facili, quamvi8 manifesta probatur 

Judicis illa sui tuta favore venit. amorum Iły eleg 2, t?. 25, 26. 
Qaod si stulta negas, index anteacta fatebor 

£t veniam culpae proditor ipsae meae, amor, 11^ 8, v. 25, 26. 
A przeciwnie: 
Non peccat, quaecunque potest peccasse negarc : 

8olaque famosam culpa profcBsa facit. 
Qui8 furror est, quae nocte latcnt in luce fatcri ? 

£t quae clam facias, iacta referre pałam V 

amorum, 111.^ 14, i?. & — 8. 



BOZPOZNAIHE TEXTÓW. YIB. 12. 205 

Kadłidbkowy biskup krakowski nee nuUam feeU men» 
eumem: % tak niejesti bo dopiero cośmy widzieli ie 
eronioa Yincentiana, obszerny ma list de trueulmHa 
Bdukdf tudzież /itosowny odpis Jana, i zabójstwo ojń-. 
sige, i szeroee się z powodu tego rozwodzi. 

Samidd dużo chybia gdy utrzymuje ie E[adłubek 
pisał za Krzywoustego. Kronikarz Wincenty syn Ka-* 
dłubka jeszcze wówczas niebył na świecie, umarł bo- 
mem (roku 1223) w lat 84 późnićj od zgonu Krzy- 
woustego, pisał za Kazimirza i za Leszka biał^^, 
pisał (1206) jako proboszcz sandomirski nim jeszcze 
na biskupstwo krakowskie postąpił, niezasługiwały tedy 
na podejrzenia i wyrzut że przez mimowolne usposo- 
bienie zawiści, nee uUam mentionem fecitf zabójstwa 
swego [poprzednika, .chociażby rzeczywiście kronika 
jego o tym nic niemiała. Tymczasem jak widzimy ma 
tego dosyć. 

Ale Sarnicki w swojim exemplarzu tego niezna- 
lasł. Padło więc podejrzenie, że text kroniki, jaki Jan 
Dombrówka kommentował, jaki dziś powszechnie znamy 
jest nieczysty i w tym razie dodatkami, przerabiacza 
jakiegoś dopiskami zepsuty. 

S% jakpśmy widzieli w kronice Wincentego o Bo- 
lesławie szczodrym, trzy listy Mateusza i trzy odpo« 
wiedzie Jana. Nikt nierzucił, i sądzę że nikt niezdoła 
rzucić podejrzenia skażenia dwu pićrwszychi to jest 
mówiących o szczodrocie i wojnach Bolesława i dwu 
pierwszych jim odpowiednich Jana (II, 17 — 20). Całe 
podejrzenie pada i dąży na listy trzeci de trueuleniia 
BoUńai. 

Jeśli rzeczywiście niebyło ani wzmianki o zgonie 
Stanisława, listy te trzecie Mateusza i Jana (II, 21, 22), 
albo są przez przerabiacza kroniki całkowicie zmyślone 
i dodane, albo mają w sobie ustęp o tym zgonie wtrą- 
cony. Nad tym zastanowić się zamierzamy, najprzód 



206 B0ŁI8ŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

Z bespośredniego obu tych listów jsgłębienia, bes WBględa 
u* póini^sze lub jakieb^di ustronne pomniki historicioe. 

XIII. Do mniemania i przypuszczenia śe •% obi 
całkowicie wymyślone i dodane posłuiyó może uwagi: 
że kronikarz na wstępie pierwszego listu, o szcModtomit 
oświadcza jako chce mówić o poburzeniu aif ludu do 
czego tu niewłaściwe miejsce (U> 17): a list naetfpoy 
o wojnach f zamyka właśnie opisem owego poburze&iaf 
tak jiż kończy na tym co zamierzył: a list trzeci d$ 
ifwmUntia oraz odpisny Jana, zostaje od popraedaidi 
odczepione i zbyteczne. 

Do przypuszczenia że są tylko wtrąconemi usl^ 
parni jaldemi obarczone stają daleko większe do ujmit- 
nienia trudności. Ustępy któreby za wtrącone pocsy* 
tać wypadało, byłyby te jedynie które o zab<!ystwi« 
Stanisława mówią, to jest, trueulentia quam feeit is 
sanctum Stanislaum i dalsze z koleji listu części, po- 
czytane byłyby za wtrącone, dopisane. Tymczaaem od- 
powiedź Jana, do tych się tylko odwołuje części, si^ 
czym jinnym, tylko zabójstwem jest zajęta; takjiżoał* 
kowicie za wtrącenie i dopisek cały list Jana musiałby 
być poczytany i nicby z niego niezostało: a przeto 
stało by się konieczne, że przerabiacz, dopisy wacz, li«t 
właściwy Jana wcale o zabójstwie niemówiący zatracił 
i zniszczył aby na miejscu jego wpisał ten, co dziś je- 
dynie nad zabójstwem się rozwodzi. 

Ale więcój powiem, że przypuszczenie jiżby jobi 
listy, trzecie, de trueulentia i odpis były w całości do- 
łożonym w kronice dopisem : wymaga oraz przypuszcze- 
nia, że w listach poprzednich o azczodrocie i wcjnach, 
dopisywacz pododawał wstęp i zakończenie mówiące 
o poburzeniu się ludu: bo te dają powód do listu de 
trueulentia^ czynią go prawie koniecznym, bo jeśli nie 
powieści o zgonie Stanisława, to powieści o ustępie 
Bolesława do Węgier wymagają, a ta powieść jest 



BOSfOZH^NlS TBKTÓW. Ym. 13, 14. 207 

W Uśrie de trmmdmUa. Tjm ecaaem, odpowiedź Jana 
na list o wojnach, czepia się jedynie końca to jest po- 
bnnoua sif Indu, do tego tylko wyłącznie iiinUitudi- 
nm doitarota: tak jiź gdy przyszło wykreślić ustęp 
o pcnrstania ludn jako od przerabiacza dopisany, w liide 
Jana nicby stosownego do listu o wojnach niezostało, 
a przeto bałoby się konieczne, że przerabiacz, dopisy- 
wań i w tym razie jeszcze list właściwy Jana zatarł, 
zoisaczyły a jinny do poburzenia ludu stosowny wymy- 
Ślaifr wartąjąc Justina i tez same co Mateusz zrzódła. 
Prawdziwie niewierna czy był kiedy przerabiacz jaki 
z podobną zdolnością, przezornością a tyle pracy sobie 
zadający. Trudno mi przyzwolić aby który z przera- 
łmczy, podobnym miał się trudnić naruszaniem listów 
Jana: w pocie czoła nad jich nowym wymyślaniem 
pracować. 

Xiy. Cronica Yincentiana czyli Mateusz w księ- 
dze Ilgićj i Illci^, w tćj części dziejów jakie Gallus 
skreślił, za tym Gallusem jidzie, jego powieść przeo- 
bmia, prawie nic nowego niedodaje. Wszakże to nie- 
jeat prawidłem aby Mateusz niemiał się na co nowego 
sdobyć. W powieści o Mieczysławie II i Kazimirzu 
(II, i5), widzimy przezeń niezgrabnie wytoczone jin- 
n^o rodzaju powiastki Gallowi nieznane; nic przeto 
niepodobnego że w powieści o Bolesławie szczodrym, 
zaniedbane i milczeniem przez Galla pokryte zdarzenia 
podnieść zamierzył. Do tego był powodowany już tym 
ze w owych zdarzeniach padł ofiarą bbkup jego po- 
przednik, już tym że z upływem czasu zabójcy pamięć 
łatwi^ ohydzaną być mogła. Właśnie dla tego że Gal- 
lus oświadcza jiż haec in medio deferamusy dla tego 
swym zamiarem biskup Mateusz więcój zajęty, z góry 
oświadcza jako będzie o poburzeniu ludu na swojim 
miąjscu mówił, o nim mówi, i o wypadkach zatym 



206 B0ŁB8ŁAWA ŚMIAŁEGO UPADKK. 

jidąoychf niesaniedbująo pnytym niczego oo wGilk 
wyoa^^tał. 

Patrząc na jego staranne Oalla spraw JBoIeskwi 
szczodrego wyczerpywanie, powiedzieć moina im ehcU 
panowanie Bolesława szczodrego zapdni^j i niś ktdn- 
kolwiek dokładniej skreślić. Zamknięte jest to panowi^ 
nie w trzech listach: o szczodrode, o wojnach i d« tm- 
culentia, z trzema stosownemi Jana listami. Wszystlw 
te listy tworz% jedność, osnowę koląjno i ponńidiiie 
roztoczoną, a powieścią i nadmienianiem o pobunsBii 
Indu, jako silnemi klamrami ujętą i spiętą. Na wst^ 
pic list o szczodrode to poburzenie zapowiada; as 
końca list o wojnach, pobarzenie to opowiada; lisi o^ 
powiedni Jana, dostarcza mu podobieństw i wslumge 
tło na sposób którego kronikarz zdarzenie narodowi 
barwi; list naostatek de tnumlentia jest wypadkiem tego 
poburzenia nieodzownym. 

Łis^ o szczodrode i wojnie z odpisami swymi, 
niepodane w wątpliwość mają rzeczywiśde wszystkie 
znamiona Mateuszowi wszędzie właśdwe, stylu, prze- 
obrażenia Galla, konceptów, crudicji, wierszowanis, 
przytaczania podobieństw argumentagi. Tych wszyil^ 
kich znamion listowi de truculentia i odpisowi jego 
niebraknie wcale, a w tych znamionach wszystko sit 
zaczepia o poprzednie listy i wyrażenia i z nimi wi|śa 

Niebędę się zastanawiał nad tożsamością stjłu, 
trocha jaśniejszego, trocha ciemniejszego, w jednydi 
peijodach nieco łatwiejszego, wjinnych zwikłańszego; 
niezamierzam zbliżać podobnych jindziój użytych zwro* 
tów grammaticznych, sądzę byłby to trud zbyteczny 
gdy w jinnych znamionach więcój wydatne wydobjó 
można między listami węzły. 

XV. W liście 19 o wojnach, rycerstwo wraca do 
domów dla skarcenia swych żon i poburzonego ludu, 
król jest opuszczony, a wyrażenie się, jakby Justin 



HOZPOZKANOB TBXTÓW. - YJB. 16. 209 

O Scytach. List odpowiedni 20, czerpa mmilitudines 
z Justina o Scytach , reprobiye uporajch Spartan, co, 
aby zaprzysiężeniu zadosyó uczynić^ łoża żon młodzieży 
powierzyli. 

W .lifcie 21 de truculentia widać oczywiście że 
Bolesław tę reprobacj% czytał, czyn Spartan był mu 
do myśli, tak jii a yiris nxoriis qo go opuścili dla skar- 
cenia żon, tćj spartańskiej wymaga cnoty. 

qjUa Joh, 20. eptla Mat. 21 de trueul^ 

Spartani cum foecundi- Ait (Boleslans) non pla- 
tatem nzorum yiris abden- cerę sibi yiros uxorios qui- 
tibus nullam esse, permit- bus plus causa placeat foe- 
tunt promiscuos concubi- minea quam'principis ob- 
tusy ne respublica praesidii sequela. 
successione orbaretur. 

Tanti apud istos odium Queritur,nonsetamapud 
hostium, tanti amor patriae hostem desertum, quam ul- 
tanti fuit juris jurandi re- tro hostibus expo8itum. 
ligio. 

Kronikarz więc oparł list 21 na poprzednim 20; 
na wstępie zaraz przywiązał go do 20go. Opowiadając 
Z9LŚ jak król biskupa winił, wymienia jakby Justin/ac- 
iam seroarum conspiratianem: wyrażenie, które był 
w poprzednich listach 19 i 20 zaniedbał, tu w 21szym 
sobie przypomniał i przyswojiłj wnet zaraz wyraża się 
jakby Justinjan : mulieres ingenue sewili prostiiute tn- 
e$9iui. Oczywistą więc, że pióro jego jak w liście 19 
tak i w 21szym oiestraciło z myśli zwykłych sobie lo- 
kuoij, bądi prawnych, bądź justinowych, które w każ- 
dym radde całego o poburzeniu ludu zdarzenia, nie- 
prsestąją być dlań pożywnym do wysłowienia się 
srzódłem. 

Bolesław odwracający wszystkie winy złego na 
biskupa, występuje w swych wykrzykach z karambolami 
jak w łacinie kronikarskiój wyćwiczony; pnneiul ąpres- 



2t0 B0ŁB6Z.AWA ŚMTAŁBGO UPABBK. 

mrdf epiBcopns ah opibusj serutator a s4sorlaUm^ któ- 
rym pudoT diei erubescit, biskupa wystawiał. 

Poprzednie kronikarza listy 17, 19, niewyczerpn^ij 
jeszcze do ostatka powieści Galla, wyci^gn^y zeń 
o szczodrocie i wojnach, zostawał ustęp do 'Węgier 
i ten w tym 2l8zym jest w całćj rozciągłości ze zwy- 
kłym przeobrażeniem wytoczony. Ten czyni nieodzo- 
wnym i koniecznym dla kroniki mateuszowćj list 21 
i odpis czyli list 22gi. A kiedy niezostał zaniedbaoj, 
śmierć biskupa jeśli nieopisaną to nadmienioną bjć 
musiała. Jakoż na nićj jedynie odpis Jana się toczy. 
Trudno mi przyzwolić aby jaki list Jana miał stawiić 
się przedmiotem łatanin prze^biacza jakiegoś i ulec 
zupdnemu przejinaczeniu; trudno przyzwolić aby ą 
znalazł przerabiacz jaki kronik, coby zdołał tak biegle 
wtrącenie swych dopisów w kronikę jaką wcielić, tak 
szczelnie wszystko spojić w tę jedność, jaką z każdego 
względu w kronice wincencjańskićj w trzech listacli 
Mateusza i trzech Jana, panowania Bolesława szczo- 
drego dostarczamy. Przykładu podobnego, badania 
dziejów i dziejopisów niedostarczają. 

SamickI wszakże miał przed sobą co jinnega Sar- 
nicki nieznał tij Wincentego kroniki którą Jan Doia- 
brówka kommentował, nieznał jego uczonego kommeo- 
tarza, ponieważ mu Walenty Euezborski jak nowin; 
dostarcza wiadomości o grobowcu pokutnika Bolesława 
w Ossjaku, w podróży swój widzianym: tymczasem 
o nim półtorasta lat wprzódy Jan Dombrówka wie- 
dział i o nim pisał. Niemiał więc przed 8ob% Sarni- 
6ki wincencjańskiój kroniki zupełnój, miał ją defektowi^ 
albo z kartą przypadkiem wydartą, albo z opuazczonyini 
w przepisywaniu Iktami 21 i 22, oo zrządziło w nim 
zadziwienie, zgorszenie i pobudziło go do czynieois 
wyrzutu kronikarzowi. 



ROZPOZNANIE TRXTÓW. Vm. 10. 21 1 

Zrzódła iywociarza świętego Stanisława 
co ma z Galla. 

XVI. Teraz przystępujemy do współbrzemienności 
izyli jednosłówności źywociarza świętego Stanisława 
: kroniką wincencjańską Mateusza, która jednozgodność 
iłów jest nieco zawikłańsza aniżeli gdyby wynikała 
edjnie z przeniesienia i wtrącenia dorywczo jakiego 
iBtępu lub z prostego przepisania. Uprzedźmy się na 
vvBtępie y że interpolator Galla kodexu hejlsbergskiego, 
sdicji gdańskiej cztery rozdziały żywota świętego Sta- 
nisława (14, 15, 16, 32) wpisał w kronikę, Galla cał- 
(owicie^ bez odmiany, dosłownie. Tych zaś rozdziałów 
(vspółbrzemienność z listami kroniki Mateusza^ nie jest 
hsłótcną: są, dów i wyrażeń niejednostajności, prze- 
kładnie, zmiany myśli i znaczenia, ustępy wyłącznie 
jednym lub drugim właściwe, słowem jedno z drugiego 
przerobione: zadanie tedy jest do rozwiązania, czy listy 
czy rozdziały za wzór do przerobienia posłużyły? 

Zywociarz (ad calcem cronicae Galii ^ edit landt. 
p. 321 — 380)y piszący koło r. 1260, zaczyna od wstępu 
bistoricznego : incipiunt gęsta de cronicis polonorum^ 
Z tego nagłówku spodziewać się należy, że nie z jednćj 
kroniki ale z kilku wyciągał. A rozważając jego wyrazy 
nietrudno się przeświadczyć źe miał przed sobą te, 
które są nam znane i jinne które przed nim pisane 
dla nas zaginione. Sam zaś zywociarz musiał mieć 
niejakie w swćj znajomości kronik zaufanie, kiedy mię- 
dzy głównymi naleźytćj świętego Stanid:awa nauki do- 
wodami, wymienia źe był in cronicis vir liUercUus (cap. 
^, p. 328). 

Zaczynają się u ni^o te geita de cronieiSy od wy* 
razów tradunt annałes Polanarum kutoriae. Powołnje 
się na annały, ponieważ zapisoje ie ochrzczenie Mie- 
czysława zaszło roku 965. ,Ze to ochrzczanie spełnił 



212 



BOŁBBLAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 



Święty Wojciechy trudno powiedzieć z kąd wziął. 
Ejedy mówi o Bolesławie wielkim: 



• iywociarz p, 321. 
cigas probitas et audacia 
procesflu temporis non so- 
lum in cultu christianae 
religioniB anota felicibus 
incrementis, vermn edam 
inclitis illustrata triumphis 
amplissimnm in regnum 
processit Polonia: 
a Danubio siguidem^ ma" 
gno fiuvio regni Ungaride, 
usque ad Solavamffluvium 
Saaoniae, et a Kyovien8i 
ciyitate, quae e»t metropO' 
lis JfłuaBiae, usgue admou" 
tea Stiriae, suos eztendens 
limites, longe a se positas 
8U0 sceptro regebat natio- 
nes. 



fnirae, s, Adalb. cap. 9» 
Iste rex Polonorum, di- 
ctus victorio8U8 et pina Bo- 
leslansy dilatavit terminoB 
regni et famam celeberri- 
me gentis suae: 



ą Danubio aiguidem, ma- 
gno fiumine regni Unga- 
riaey uague ad Salam fiu- 
vium Saaoniaey apud Hal- 
lis, et a Kiwey guae eat Rui- 
aiae metropolia tisgue ad 
montea Earintbiac, prind- 
patus ejue dominum ten- 
debatur. (miracula S.Adoi- 
berti, 9 edit. Pertz. U 7F, 
p. G15). 
zbiega się w wyrazach z opisem cudów świętego Woj- 
ciecha w tymże czasie po roku 1247 pisanych. Widać 
że z jednego zrzódła czerpali: albo jeden z drugiego 
wypisał. Któryż z którego? 

Źywociarz upewnia że Bolesława regni eaordium 
in cronica Folonorum taliter inveni deacriptum, to jtftf 
że roku 967 Otto rufus odwiedził w Gnieźnie grób 
świętego Wojciecha. Z jakiej swe wyrazy żywoeian 
kroniki wyciągnął, trudno nam dziś wskazać. W dal- 
szym atoli postępie opowiadania, zbiega się znowu z tym 
co współczesny mu pisarz cudów świętego Wojciecha 
kreślił. 



BOZFOZNANIS TEXTÓW. Yin. 16. 



213 



Zywodarz Staniatawa 
(p. 322.) 

V%den» autam imperator 
Boleslayi eaeellenłiam et 
regii apparałua Jreguen- 
tiam^ ditnciarumgue opu- 
lenciamf ipsius admiratus, 
ait suis principtbua (ma- 
gnates u Galla): 



Deeet atique yirum, tam 
magnificum, non ducem 
yd principem, sed regem 
eeneeri, no8trumque ac ro- 
manorum imperii socium 
et amicum appellari, et re- 
gio diademate insigniri (^). 

Qiild plura? de capite 
BUG coronam deponens^ ca- 
piti Boleelayi imposuit ip- 
9umque in regem Poloniae 
et omnium nacionum cir- 
cumadjacentium^ guas antę 
anbjngayerat imperio cum 
magna ambicione conse- 
erari praecepit. 



cuda Ś. Wojciecha 
(cap. 9. p. 615, edit. Perłz). 

Viden8 autem christianie- 
simus augustue, circa eun- 
dem ducem tantam divi- 
darum opulenciamjreguen" 
tiamgue et eacellentiam re- 
gii apparałua in ministeriisy 
cibiB et potibus, yasis au- 
reis ac argenteis, aliisque 
munificenciis, se quoque ab 
eo tam regali supra mo- 
dum decencia susceptum 
et pertractum, dizit ad 
principes qui secum erant: 

Magis decet talem prin- 
dpem 6886 consortem im- 
perii qaam subjectum (coo- 
perator et frater u Galla), 



Sumptoąue dyademate 
de capite suo^ impoeuit 8U- 
per caput ipsius , de con- 
sensu principum praesen- 
tium, ipsum regem Polo^ 
niae coronavit Sic itaque 
occaslone yenerationis beati 
Adalberti gloriam regni 
primum Polonia adepta est, 



(^) Non est dignom virain talem, sicat nnam de principi- 
buSy ducem aut comitem nominari , sed in regale solium . . . dy- 
ademate sublimari .... et populi Komani amicum et socium ap- 
pelari, Gallus /., 6,p. 40, 41. 

Polska. Tom II. 16 



214 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

« 

ceperuDtque prinoipeiigiM 
extunc non esse sobjeod 
regibus Romanorum. 

XVII. Oczywiście tedy, oba współcześni sobie: 
iywociarz i cudów opisy wacz, czerpali z jednój i t^ 
sam^ kroniki która jich kierowała w: a Danubio gicuir 
dem .... viden8 .... deoet, która sama z Gallusa powieści, 
swoje kreśliła. Każdy z obu wyciągnął i powtórzył to 
co mu więcó] do myśli przypadło jak każdemu deeet. 
Doetatniój więc dochował słowa rozradowanego Ottom 
żywooian świętego Stanisława Polak, więcej one pod- 
ciął cudzoziemski pisarz, cudów świętego Wojciecha, 
o Halli saskiój niezapominający, jako i o tym, że ex 
tune prineipea Poloniae ceperunł non ease iubjeeti regi- 
bu$ romanorum^ cudzoziemski pisarz, który upewnia le 
Otto rozchorowawszy się w Rzymie, i opuszczony od 
lekarzy, i patronów Stolicy świata Rzymu, estremis, 
uczynił yotum pidgrśymki pieszej do Gniezna i roz- 
niemogle ciało, łaska Wojciecha nagle uzdrowiła. 

Zatrzymałem się nad źrzódłem na wstępie przez 
żywociarza użytym, zbytecznie nieco dłużej, dla tego, 
aby przeświadczyć że Galla kroniki przed sobą niemiał, 
że w tych razach w których się z Gallem na jedno 
zbiega, z przecedzonego już przez jinnych kronikarzy 
czerpa żrzódła jak z naczynia wodę, która, z czystego 
żrzódła wysączona, brud naczynia czerpającemu podaje. 
Dla tego kiedy w powieści o Kazimirzu mnichu, dru- 
gie Jimie jego Karola oraz w zakończeniu wymienienie 
jego rodziny i następcy, w żywociarzu znajdujemy (cap. 
10, p. 336) zbiegające się z wyrazami Galla (I, 17, 19, 
p. 84, 92), wynika to nie z bezpośredniego jich wyczy- 
tania, ale przecedzonego przez kronikę późniejszą. 

Sądzę że to objaśnienie, jiź w przeciągu czasu stu 
trzydziesto- letniego od Galla do żywociarza świętego 



BOZFOZHANIB TBXTÓW, YHL 17. 215 

StMiiałftwa (1130—1260) były pośrednie kroniki, annely 
i pisma z których są dla nas nieznane » staje się pe- 
wnej wagi dla różnych okoliczności przez żywociarza 
dotykanych; a dia jego powieści, nieczystością naczyń 
z których czerpa zabrudzonój . dostarcza pewnój rę- 
kojmi, że to co mówi, niekoniecznie jest jego dopiero 
cziiBU, ale bywa nieco dawniejsze, w przestworze po-- 
przedniego stulecia albo wymyśione, albo byt ftwÓj ma-< 
jęco. Należy mieć na baczenia ten poprzedni byt 
i to poprzednie zapisanie rzeczy w razach gdy dotyka: 
colloąuia, jus terrae commune, principnm oommnnem 
aequitatem^ idoneos tcstesj restituendam hnereditatem, 
nniyersalem justiciam, jurisdictionem eoclesiasticam, pro* 
cednry i tym podobnie, bo to wszystko mniój więoój 
jest s czasów nieco dawniejszych, było już przedmie-^ 
tern czasu cokolwiek dawniejszego. 

Kiedy pisarzowi żywota świętego Stanisława, przy- 
szło mówić o samym świętym, O j^O zaletach, cnotach, 
cudach, pewnie już miał do tego niejakie źrzódła pi- 
śmienne, ponieważ takowe wygotować przyszło tym co 
starania czynili, o jego kanonizacją. Jakoż powiada 
że wyczytał, in cronicis comprobaiur^ że Stanisław, in 
lulania nabył litterarum apicem (cap. introd. 3, p. 324.) 
Ale nie mniój żywociarz dokładał z ustnych powieści 
z własnych przepytywań się. W tych wszystkich ra-' 
zuch styi jest że powiem zakonny, wszakże cale pro- 
sty, dość jasny, choć czasem z wykrzykami i w poró- 
wnaniach, jednak bez przysad, wyrazów mu niebrakiii^, 
niewdaje się w żadne pożyczane, wyszukane, erudićijne 
wysłowienia, rzadka nawet co biblijnego zachwyci. Je- 
śliby więc w jakim jego ustępie przyszło dostrzec od 
tój własności odstępujący przekład, wypadałoby mnie- 
mać że jest pożyczony i przytoczony zjakiój uczonej 
kroniki. 

16* 



216 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

Źkfwociarza śmętego Stanisława źrzódło do pa- 
notoania Bolesława szczodrego ^ z Mateusza. 

XyiIL Żywopiarz piszfc o biskupie Staniriftwie 
ze Szozepanowa, miał pole i potrzebę mówió o Bole- 
sławie śmiałym czyli szczodrym. Kilka rozdziałów 
nato obrócił, de malieia Boleslati, de superbia, de oech 
siane beati Stanialai^ de morłe Bolealwi oecisoris (cap. 
14| 15| 16| 32) mówią dostatnie, wieloslównie i ledwie 
nieabyteosnie o Bolesławie, a dziw.Die się zbiegąj% ze 
słowami kroniki Wincentego czyli Mateusza, na któri 
podejrzenie rzucone, że ma w tym razie słowami iy- 
wociarza, tezt swój zepsuty, że do niój z niego dopi- 
sano powieść o śmierci biskupa, którćj Samicki w swym 
kroniki exemplarzu nieznalazł. Lubośmy okasali ie 
tezt kroniki w tym razie w niczym nieodstępiye od 
textu calćj kroniki, z oinową calij kroniki ściśle jest 
spowinowacony i spojony: z tym wszystkim, aby nchy- 
lić wszelkie podgrzania ze współbrzemienności Aywo- 
ciarza z kroniką wyniknjące, gdy w niój niema doslfh 
tonościf rozważyć zamierzamy różnice, aby się przeko- 
nać który tezt dla którego hyl wzorem. 

Mateusz, tywociarz 

(U, eptla 19, p. 660.) (demaliciaBol.el4yp:34S). 
Fuit autem hic bellige- Jam septimus annus yoI- 
randi tam studiosus, ut ra- yebatur, quo rarus in pa- 
rus in aula, continuus in tria, continuus in castris, 
castra; rarus in patria, seniper vero apud hostes 
semper apud hostes de- morabatur. 
geret. 

Commiztus autem gen- 
tibus, didicit opera eorom 
et 8ervivit immundiciis eo- 
rum etc. 

Dum igitur, ayidus vic- 



•^^^ 



^as» 



AMIB TEXT<JW. Ttm, la 



217 



% 



% 






O^ 



toriaey proflpefmgueceesibui 
mulceretur et perdintiadine 
extra regnum moraretur: 
mora ejus, 

''^et reipnblicae multum 

^h commodi et utili- 

-"d mul to magis in- 

''rimiDis ac (in) 

ud enim Poloniae 
^ellorum ezercitatio- 
..ous occupatis: 



iilias 
., ad 6ua 

^1 ezpectacionefce- 

j, alteras desperatione 

.ec^taSy yi nonnuUua ad 

eeryilles amplezus prostra- 

tas. 

(SeiTi) dominicos occu- 
pant lareaC®) firmant mu* 
nieipia; dominos non 80- 
lum arcent reyersuros sed 



interim uzores et filias eo* 
rum, seryi ad eua yota in- 
flectunt 

guasdam longa maritorum 
expectatione fessaa, alias 
desperacione deceptas, yi 
nonnuUas ad seryiles am* 
plexu8 pertractae. 

Seryi itaąue parturien- 
tes, in dominos suos^ lares 
ipsorum et ćubilaoocupant^ 
municipia firmant, castella 



(') Qa]ppe conjuges eornm longa expectatione vironiin fes- 
sae (Justin, II. , 5). Wyraz longa zachowany jest w texcie iy- 
wociarza niema go .w tezcie drukowanym Mateusza. Sądzę ie to 
niezasługuje na uwagę, ie łatwo przyzwolić na to, jii brak wy« 
nika albo z przeoczenia wydawców , albo z opuszczenia w tych 
kodexach które przed sobą mieli. W jinnych musi być, albo1l|^ły 
takie w których było. 

(8) Atqne ita potiti urbe (Tyr), lares dominorum occupant 
l>empnblicam inyadunt (Just. ^YIII, 3). 



218 



BOLWc^AWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 



et revenn» "bellum infli- 



cxtruunt, rcyersuris bellnm 
indicuut. 

At illi, com perta fima 
tantae prodicionis ac sce- 
lerifl perpetrati, selo iigu* 
riac Yindicandae aińimi 
concitati, contra regis im* 
perium, ad propria reveni 
sunt illicentiati. 

Tandem , seryorum mu* 
niciuncuIiH expugnatii, 
Quo8 pro singulari te- pro singulari temeritate, 
meritate, eingularibus do- singulariter eo8 perdide- 
m!ni perdidere supliciie, runt suppliciis. 
vix expugnatos. 

Bed et foeminae, quac Sed et foctninas, ąuw 
ultro seryis consenBeraot iiltro seryis conaenserut 
poonafl jussae sunt pendero et logittimi thori praera- 
non immeritas: atrociiwi- ricatrices extiterant, poeois 



mum et unicum autae fa* 
cinus, nulli prorsus flagitio 
conferendum. 

Ex tanc in oleastruin 
olea et favue yersus est 
in absinthum. Tymi wy- 
razy rozpoczyna eię list 21 
Mateusza de truculentia 
Boleslai (II, 21, p. 664). 



atrociSHimis percmerunt. 



Kx tunc olea inolestia- 
ruin. Na tym urwany i tymi 
ułamkowymi wyrazy zam- 
knięty rozdział 14 de ma- 
lici a Doleslai w żywocie 
świętego Stanisława (pag. 



347). 

XIX. Czy kronika Wincentowa, roateuszowa, z ży- 
wota świętego Stanisława, czy żywocinrz z Matensza 
terowa powtórzył? Czy w tym razie źywociarz zdo- 



(^) Ciui (8crvi) rcyernos doniinos, arinati fitiibus prohibont 
(Juslin, II, 5). 



mnOfEBAWE TSXTÓW. VI]Er IH 219 

był się nu tłyŚEukanie kilku justhiowyoblb^iesd^i mf 
Mateusz, do swego zwyczaju stosownie? Nasuwy Bmi- 
DÓw i prawie tu Partanów, czy źywociarz opuMł, cśy 
M«t608a lubiący przesadę, trans dołożył? i równie piw 
eapugnotos. Czy dywociarz dodatkami powieść rozcią- 
glejazą i jaśniejszą sprawił, czy Mateusz wyrzucaniem 
wyrazów skrócił i nieco przyćmił? Czy jeden czy drugi 
parę frazesów poprzekładał? 

Odpowiedzmy: justinowe wyrażenia raczej Matea- 
saowi przystały; przydatki i wyrazów zmiany, majf 
coś świeższego w żywociarzu, co odstępuje od Mateu«> 
sza i Jnstina: nobiles Poloniae^ cubilcy caatella, contra 
regig imperium illieentiati, municiuneulay kgittimi thori 
praevaricatrice8. Nie znajdował jich w Mateuszu Jan 
Dombrówkn, brał je do swego kommentarza (p. 662) 
z śy wota świętego Stanisława. Przyzwólmy że żywo* 
ciarz frazesa przekładał; że żywociarz, Rusinów i za 
Partanów wyrzucił , wyrażenie vix espugnatos opuśeił: 
bo IM końcu, w pędzie wypisywania 9 chwycił za na- 
stępcrjący wraz list Mateusza de truoulentią i z niego 
dorywczo eas iune ołea molestiarum^ napisawszy, urwał 
bez sensu, wziął się do pisania następnego rozdziału, 
tych wyrazów i^iewyraazawszy. Latacz Galla w ko- 
dexie hejlsbergskim przepisując tego żywociarza roz* 
działy, musiał wspomnione wyrazy opuścić, bo w nich 
sensu niez^alazł (patrz wydanie żywota przez Bandt. 
p. 347, nota 31). Gdyby tych wyrazów wprzód nie- 
było na wstępie 2 Igo listu Mateusza, jakżeby się ta 
pojawić mogły? A wstęp w rozdziale 15 de auperbis, 
w żywociarzu zmieniony tak: 

Mateusz : żywociarz 

de true. Boh II, 21, p, 664. de superbia Boi. <?. 15yp,347. 

£x tunc in oleastrum fioleslayus rero, po8<f^te- 

olea et favu8 yersus est dem adversariorum, eleya- 

in absinthium, Jntęrmisso tus in superbiam, belluae 



220 



B0LB8ŁAWA ŚMIAŁEGO UPA0EK. 



iuuDqu6 studio yirtutum 
Boleelans, in suos bellum 
ab hoetibus tranetulit. 



rugientis induens saeyi- 
cieoiy efiferatis animis rediit 
in Poloniam et in aaos no- 
biles, quain dudom mente 
coDceperat» .retorńt mali- 
ciam. 
Odmienny wstęp. Pytam/ który z porządku po- 
wieści całćj, z jćj myśli logioznćj wynika, do biega 
wypadków stosowniej przypada? czy truculentia z po- 
wodu odbieżenia i przeniewierstwa? czy superbia i du- 
dum mente concepta malicia? Mnićj stosowny, dk 
utworzenia rozdziału wymyślony, możeźće być* poczy- 
tany za pierwotny? I znowu nobiUe FoUmias. Zni 
Mateusz wyraz i dostojność nobilium i nobilitatii^ 
w całój atoli sw^ kronice nie wysuwa się tyle z tym, 
jakby z ciałem, jak z niego w XIII wieku wypisiąjfoy 
Aywooiarz. 



Fingit illos (suos) non 
iojurias in plebe uloisci, 
sed regiam in rege prose* 
qui majestatem. 

Nam plebe remota, rex, 
quid erit? 



Ait non placere sibi vi- 
ros uxorio8, quibu8 plus 
causa placeat foeminca, 
quam principia obecąucla. 



Queritur , • non bo tam 
apud hostes desertum quam 
ultro hostibus expositum. 



Fingit illos (suos nobi« 
les) injurias suas non im- 
plero ulcisoi, sed regiam 
majestatem in plebe pene- 
qui. 

Gloria, inquit, est prio- 
cipis in multitudino po- 
puli, et plebe deleta, quid 
nisi ignominia regis. 

Ait cciam, viros uxorio8 
sibi non placere, nec ti- 
mul sibi et earum voluo- 
tate dcseryire, quibus plus 
placet causa foeminea quam 
principia ob8equela. 

Conqueritur nihilominus, 
non aolum apud liostea sc 
eaae desertum, aed prodi- 



BOHDPOZNAHIE TEXTÓW. VIIŁ 19. 



221 



Proinde praecipuos ca- 
pitis Acceraity et quoB aper- 
te non potest, insidiis ag- 
greditur. 

Mulieręfi qaoque ąoibns 
mariti peperoerant. 

tania sectatus est immani- 
tate, ut ad earum ubera, 
catulos applicare non bor- 
roit, in&ntnlis abjectis, 

qtiibii8 etiam hostia pepercit. 



tiose nltroi hostibus €a[po- 

situm. 

Proinde, conyooato to- 
tins regni rai concilio^ prae- 
cipuos et majores capitis 
abscissione dampnayit, et 
qi\08 aperte perimere vel 
capere yeretur, insidiis ag<> 
greditur. 

Mulieres quoque, qiiibus 
mariti pepercerant* duoti 
hamana mansuetudine, tan- 
ta insectatus est inhuma* 
nitate, ut ad earum ubera, 
catulos applicare non hor- 
ruerit, infantulis abjectisy 
et multis famę et gladio 
peremptis, quibu8 hostis 
pepercisset, (si Sdta vel 
gentilis fuisset) (>**)♦ 

Astruebat eciam, oppor- 
terę pocius eztirpari scan« 
dala, quam fbveri. 



Astruebat enim extirpa- 
ri oportere scortorum scan- 
dala, non foyeri. 

W nieprzerwanej tedy jednosłównościy ustawiczne 
róinice: zawsze żywociarz rozciąglejszy, text kroniki 
zwięzlejszy. Któryż z tych textów dla którego jest 
wzorem. Sądzę źe i w tym razie, jak nobiles Poloniae 
tak eonvoeatum totius regni eoneilium^ przystały lepićj 
czasom źy wociarza niżeli dawniejszej kronice, która jich 
tćż niema, że zatym jest tó źywociarza dopisanie; ró^ 
wnież jak wyrażenia sens i myśl zrywające, et muUie 



(10) Wszystko co to z textem kroniki Mateusza porówny- 
wamy, z źywociarza, kodez hejlsbergski wpisując do kroniki Galla, 
te kilka w nawiasie wziętych wyrazów pominął. 



222 



BOUDBŁAWA ŚIUAŁEOO UFAUBS. 



/oifM et gladić per$mpti$. A Wszyatko to auperbia, nie 
truculentia. 

XX. Dal^ m luperbji text poatępuje w plątaniu, 
a przystęp do tego niejednostajny zmienia stanowidn 
tyehie samych wyrażeń: 



u Mateusta p, 66Ł 
Omnem si qaidem Ba<^ 
legis snspicionem, ilłe as-* 
tutissimus (Boleslaus), a se 
adeo remoTeratt ut non 
modo non sacrilegus, sed sa- 
earrimus sacrilegonim ul* 
tor apnd nonnullos cense* 
retor. 

Nam qnod mnlieres in- 
gennae seryili prostitntae 
sunt incestui ( < O ; quod con« 
jngalis tam spuroe inqui- 
nata est religio: 

qaod &ctio seryorum in do- 

minos conspirataC^) quod 

regis deoique conjuratum 

est excidiuin; 

in sanctum refudit antisti- 

tem; 

asseruit illum proditionis 
originem, totius mali radi- 
cem. 



u żywoeimrza^ p. 348. 

01 quis calamo deacri- 
beroy quis verbo potMt 
edicere, quanta tunc fherit 
sangoinis effusio, ąuaaiiiB 
dolor et planctus in Pokn 
niae exterminio. 



Quot tunc mulieres ia- 
genuae, quot nobiles aa- 
tronae, quod denique mt- 
ritatae pudice aerrili pro* 
stitutae sunt incestui et ab- 
jectae ostentuil 

Quia autem serrorum in 
dominos conspirata est mt- 
licia, quot capita suppliciii 
ezposital 

hoc de vena exiciali cru- 
dellisimi Boleslayi proces- 
sit; 

hoo de fonte amarltudinis 
ipsius emanavit 



( * ') SI modo sint ingcnuae mulieres, nulla incestarum eon- 
juDCtionam suberit suspicio, Codex, de nuptiis, Y, 4, 2S, §. 7. 

('^) Qui (seryi Tyriorum) conspiratione facta, omnem libe- 
rum populum cum dominie interiiciunt, Justin^ KYIII, 8. 



aozpozKAmE tsztów. yuł so. 223 

Słoweoiy odwrócił źywociarz, excaMUioii!0e Boleslai, 
a obwiniania biskupa, na winy króla* Jak sal text 
jest wsorem jeden dla drugiego , dostatecanie zdm mi 
Aą mówiy tak to odwrócenie ob winien o których żywo* 
ciars ani nadmienił; jak zaczepienie o prawne i jueli* 
nowe wyraicaiie. Dalój żywociarz zawsze w rozdziała 
de guperbia (p. 349, 350): 

Eooe yir iste guantis debuit laudibus eztoli qai 
propter exce]lenciam suae largitatis authonomaeioe dio* 
tns est largufly (cui largitatis cognomen, mówi w lifcie 
o szczodrocie Mateusz IŁ, 17, p. 656, autonomaaica 
priuiłegiatum est excelientia,) ob insignem audacńam 
yirtutis appellatus est bellicosus (audax, śmiały). Quanr 
tae enim liberalitatis, quantaeque probitatis eztiterity 
per eingula non est necesse declarare(>^). Si quis au- 
tem eius facta curiosus yoluerit perscrutari, de multis 
ejus yanitatibus in cronicis Polonorum poterit edoceri. 

Jakiei to są kroniki? Nie jinne tylko te z których 
swe opowiadanie wysnuł; mianowicie z kronik Mateu* 
sza. Do nich odsyła po to co pominął: w nich wojny, 
pauper dericellus^ są facła, których powtarzać niemiał 
potrzeby ani pociągu; podnosić pamięć i godniejsze 
sprawy zabójcy, niebyło jego rzeczą, raczćj ohydzać; 
wytaczać jego excu8atione8 i zabitego obwinienia wcale 
mu się niezdawało^ raczój całe nieszczęście z superbii 
a dawno do szlachty powzięto) zawziętości wywieść. 
Naostatek do zakończenia swego ze srogości i okrucień* 
stwa wziętego obrazu superbji, przydało się jemu to, 
co de ambitioso Jan w trzecim liście na truculeneją 
odpisującym wyraził (Mat II» 22, p. 666, 667). 



C) Ta para perjoddw kroji na kronikę, która z Galla czer- 
pała. W Gallu I, 23, p. 100, jest: non est igitur dignum probi- 
tatem multimodam et liberalitatem BoIesIavi secundi regis, silen- 
cio praeterire, sed pauca de multis in exemplum aperire . . . au- 
dax fuit miles et strenuus. 



224 B0LB8ŁAWA ŚMIAŁEGO UPATOUL 

MaUuM£ tjpooeimn 

(2/, epOa. Joh. 22.) (cap. 15, p. 3S0.) 

Hic u qaideai homo , ab Licet autem boniuii m- 
initio praetioeum jedsae Ti- tutii fundamentum g B ti iw 
Mia est yirtutis fundamen- videatur, aed tamen, tent 
tam; aed terra sabuloaade- sabulosa ddiiacente, nmt 
hiacente, opus omne, anod quod yidebatnr eaae de go- 
in abyasum corniit, iilud nerę bononim, oomut u 
in anraa eranoit. abyssum. 

Nam qiiod atrenaitatia in Et qaia ambitioeoa opor- 
illo fuit profundo flagitio- teret esse libendea cam ez- 
ram inyolTitar; quod libe- pectant humanoa farofai^ 
ralitatis erat, vento ambt- quod in eo fuit liberalittp 
tionia ezflatur: ambitiosos tis, yento ambitionia 
enim liberales esfe oportet. flatur; quod yero 

tatia extitit, profondo 
ram involvitar* 
XXI. Owoż nareszcie żywociars iwiętego Sta- 
niaława, powołał się na kromkę o Bolesławie asczodfym 
mówiącą: Ciągłym wypisem, prawie palcem wskant 
na mateuszową; powołaniem i wypisami, z listów 17, 
19, 21, 22, to jest, o szczodrocie, o wojnach, de tniea- 
lentia i z trzeciego odpisu Jana, uwikłał w jednoM, 
w jedną sprawę wszystkie listy, zupełnie całą o Bole- 
sławie szczodrym powieść; zapewnił o bycie tych listów 
za swego czasu w takim stanie, w jakim je znamy dzisiaj. 
Azatym gdyby te niebyły tworem Mateusza samego 
czy Wincentego, musiałyby być albo płodem pracowi- 
tego fałszowania kroniki przez samego żywociarza na 
nią się powołującego; albo owocem jakiego na kilka- 
naście lub kilkadziesiąt lat wprzódy troskliwego kronik 
przetwarzacza. 

Sądzę że niepodobna przypuścić aby ży wociarz miiJ 
summienic i zdolności na podwójne dużo od siebie od- 
stępujące twory: aby miał wymyślać wzór zwięźlejszy, 



ROZPOZNANIE TEXTÓW. V1IL 21, 22. ' 2» 

logiczniejszy o poburzeniu się ludu i de trucalentia 
(Mat. IL, .19 9 21 9 22), aby z niego potym rozwlekał 
mni^ logiczne rozdziały de malicia, de superbia (rita 
s. Stan. cap. 14, 15); albo, ażeby napisawszy swe mni^j 
logiczne rozdziały, potym logiczniejszego skrócenia listy 
do cudzej wymyślał kroniki, dla tego aby ją do przy- 
toczenia swego usposobił: ażeby nie waźi^c się nadmie- 
niać w iywocie biskupa obwinień, takowe w cudzą kro- 
nikę w ostrych wyrazach wsuwał, obelgi na biskupa 
miotane w ni% wtykał, et^ quod pudor erubeseit diet, bi- 
skupa, verum seortatorem zwał. Jest wszakże jasno 
i oczywiście że cokolwiek w wyrazach jej^o z kroniką 
jeat zgodne, współbrzemienne, on to w kronice znalazł, 
z kromki wziął i przejistoczył. 

Zostawałoby tedy dochodzić, czy listy o Bolesła- 
wie azczodrym i śmierci biskupa w kronice pisał Ma- 
teusz roku 1166, czy Wincenty 1197, czy ktoś trzeci 
między latami 1223 a 1266. Jeśli niema powodów do 
odmawiania onych dwóm pierwszym, dochodzić trzeciego 
byłoby śmiesznym domysłem. Mniemam że powyższe 
naase uwagi uprzątały takie powody, zostaje tylko roz- 
patrzyć czy niema jakich ze współbrzemienności kro- 
niki z żywociarzem, w opisie śmierci biskupa. 

Ź^woctorza powieść o śmierci świętego Stanisława 
wzięta z Mateusza. 

XXII. W opisie zabójstwa biskupa, jakożkolwiek 
znajdują się między kroniką a żywociarzem różnice, 
z tymwazystkim panuje większa niż w jakimkolwiek po- 
wtórzeniu jednostajność, a różnice są małego znaczenia, 
wielkiój obojętności, Tyle o nich tylko powiedzieć mogę, 
ie mi żadnego nie sprawują utrudzenia w razie w któ- 
rym ży wociarz patrząc na kronikę i z niój słowa biorąc, 
odrzuca, dokłada, przekłada i swój opis tym sposobem 



2Z6 



BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 



twony: a stawiałyby mi niejakie trudności w raiie 
gdyby z iy wooiarza do kroniki miały być wciakane^ bo 
aaoóżby interpolator na jich przerabianie eię silił, aie- 
ebdał być dosłownym, czy na to aby opisowi daó barw; 
dawniejszą? 



Mateusz, 

{II, 21, de trueuL Boi) 

Quem sacerrimuB Cra- 

ooTiensium pontifex Sta- 

nislaus, ab hao truculentia, 

cam reyocare non posset: 



prius illi regni cominatur 
excidium, tandem anathe- 
matis gladium intentat. 



At ille , ut erat in arcum 
yersus parvum, immaniore 
induitur yeeunia: quia li- 
gnorum tortuosa facilius 
frangi possunt^ quam dirigi. 



( W następującym ustępie 
jeden frazes w tywociarzu 
przełożony i sens I) 



iywoaarz, 
de occisione $. Sian. e. 16. 

Yidens autem beatusSu- 
nislauB episoopus, quod Ti- 
rum sevum Bolealayum 
a suo nephario operę st 
a sua truculentia modo pa- 
terno minime posset rew- 
caroy sed quasi lupum . . . 

Praemissa igitur fre- 

quenti admonicione, seciui- 
dum formąm ecclesiastioie 
disciplinac prius ąaidem ilG 
regni cominatur excidiiin 
deinde anathematisinteotat 
gladium, ecclesiae deae- 
gans introituni. 

At ille, paternae corre^ 
tionis impaciens, qua6i li- 
gnumaridum et tortuosum, 
quod facilius frangi potest 
quam dirigi, majori yesania 
inducitur et ut alter PŁarao 
justo dei judicio, mąjoń 
duricia cordis excecatnr. 
Saneto igitur praesulae Sta- 
nislao in eeclesia sancti Mi- 
chaelis de Rupelln, diyiim 
misteria celebrante 

Stans ergo prac foribu8 



BOZPOZNANIK TEXTÓW. YIIL 92. 



227 



ecolesiae, stomacłuuiti yoc6 
ad SU06 satellitea clamat^ 
ut episcopum extra limen 
ecciesiae protrahant. Sa- 
tellitea autem iniąui, quo- 
ciene irruere tentant, to- 
ciens cadunt, totiens com- 
puncti munt, tertio pro- 
strati et aurisia percussi 
maDsuescunt. 

Quos ille, repletue fu- 
rorę, objurgat indignatis- 
sime. O ! inquit, ignayi et 
degeneres , non potestis 
unum sacerdotem traherel 

Deinde irruens ipse ad 
aram ut Doech Ydumeus ( * *) 
inter infulas, non ordinis, 
non lociy non sanctorum, 
non diyinam reveritus ma- 
jestatem, in Christum do- 
minum manus inicit vio- 
lentas, primus in caput 
pontificis yibrat suum en- 
sem. 

(Daldj oba zgodnie :) Ipse sponsuni e gremio spon- 
sae, pastorem ab ovili (abstraLit); ipse patrem inter 
filiae amplexus et filium in maternis pene yisceribus 
obtruncat O luctuosum (o transfunebre) funeris spec- 
taculuml Sanctum profanus, pium sceleratus, praesu- 



Itaqiie prope aram in- 
ter infulas, non ordinis, 
non loci, non temporis, in- 
specta reverentia: 
corripi jubet antistitem. Ad 
quem satellitea atrocisaimi 
ąuotiena irruere intentant, 
totiens proatratim mansyea- 
cunt. 

Quoa tyrannua indigna- 
tissime objurgans: 



(jak wi/źSj: prope aram, 
inter infalaa, non ordinis, 
non locif non temporia in* 
specta reverentia). 



ipse manua iniicit aacrile- 

gas. 



(**) Tak wydał czyli prostuje text Lengnich: kodex hejs- 
bergski ma rzeczywiście dorchydumeus, a zamojski, ad hec ydu- 
meus; oba zamiast infulas, mają insolas. 



228 



B0ŁB6Z.AWA ŚHIAŁEOO UPADBK. 



cruentiSBimus innozium 
membratim discerpit, sia- 
gulos artus permioutisaime 
disBecans, guasi, a singulis 
membroram partibua poena 
ezigi debuisset 



lem (pontificem in vita StanO sacrileguB (tj^wodan 
$am z siebie dalij:) 

crudeli gladio proatenit, 
et ense .•«. 

siocruendseimus innoodiun, 
scelestiB maoibtu intarimit 
martirem glorioaum, ettiii- 
gulosartuB minutiasiniedii- 
secans membratim diseer- 
pit, bestiis et yoluoris coefi, 
in omnem yentum diaper- 
git, ac si a singulis mem- 
broram partibus poena exi- 
gi debuisset, et memoriim 
Dominia ipsiuB auferri de 
Bubcelo debuisset. O jooan- 
dum et Buaye dei judioimnl 
quod ille, i tak daUjj do 
końca rozdziału, 
XXIII. Po opisaniu zabójstwa biskupa, następuje 
w kronice Wincentego jak uważa kommentator Dom- 
browka część czwarta listu Mateusza o zjawiskach po- 
zgonnych, a ta z żywociarzem jest jednobrzmienni 
w następującym sposobie. 



(dalszy ciąg listu 21 de 
iruculentia). 
Totus autem stupore, to- 
tus quadam horripilatione 
dirigui, ut yix mente con- 
cipere, nedum lingua, ne- 
dum calamo possim expri- 
mere, hoc in sancto salya- 
toris magnalia. Succumbit 
enimdicentisintellectus, in- 
tellectui sermo, et rem ut 
est, yerba non cx[)licant. 



de sepultura beati Stanislait 
cap, 17 f p, 366. 
Omnipotens yero denfl* 
qui in suisoperibus semper 
est laudabilisy et in aanctiB 
suis praedicatur mirabilisi 
ad declarandas et custo- 
diendas sancti yiri exequiM, 
coelestes et tcrrenns subito 
deputayit cxubia8. 



iftdtPOzNAKiE TEXTów. vnr; is. * ^ 

(Palijoha zgodnie i) E quatuor namgue mnndi par- 
tibiii, guatuór advoIare yieae sunt aąuilae, qiiae sublimius 
locum paBsionis circińando (drcumyiantes), ynltures 
afiaaąue' sangtupetes alitcs a contactu martiris abegerant 
Otecri ćótporis abigernnt). Cujnsin custodelae reyeren- 
tia penripIeSy diem nocti et noctem diei contiiiiiaińt. 
Ndctein appellam (appellayerim) an diem? dieni pbtiiui 
diżerijm qiiam noctem. Haec enim altera nox est de 
ąna acriptnm est: et nox ut dies illuminabitnr. Mirae 
Biąnidein (quoqae) mtilantiae, tot in Bingulis locis diyae 
(ccelitua diyinae) fiilsere lampades, quot sacri corporis 
diBperiBa inint minuta (dispersae partee). (Ut ipaum 
codtim óthatum snam terrae gloriam yideatur inyiidisśe, 
qaóniam, qaonindam decore siderum et quibnsdam pu- 
taiibs Bolis radiis distinctam. Tych wyrażóto, 'tego 
perjoduj wtywode niema.) Hac yero (Ąc autem) miraóiili 
alacritate animati, ac zeio deyotionis, quidam patrdin 
accensi, sparsas membrornm mlnutias coUigeregestiunt. 
(Dalij UMa nieco się różnią^ a wnet rozsłają\ 
pedetentim aecedunt cor- adlocnmpaflsionisaccedunt, 
puB integerrimum etiam sine mirabile dictu I corpus intie- 
oidatricum notamine repe- gerrimum reperiuńt, siUe 
riunt, tollunt, asportant, omni cicatricnm ńotamińe 
apud minorem saneti Mi- colligunt et apud eandem 
ohaelis baeilicam diyis eon- basilicam beati MlchaisliSy 
ditum atomatibus recon- jdxtaintroitum ecciesiae di- 
dunt. yinis conditum aromatibtis, 

recondunt 
Ufide U8que ad transla- Per decenninm aut^, 
tiohis diem, cujos causam quo gleba corporis beati 
ipse non ignoras, jugis dic- Stanislai ad eeclesiam beati 
taruDi splendor lampadum, Michaelis ńepulta 4uieyit, 
nóiDtdesiit. ingens dictarum splendcfir 

lampadum ab eodćm' loco 
nondiscessit. Etezeot^- 
Folska. Tom. IL ' 17 



porę d w«« . . mmU^mA mi^ 
tiria, cepit deolunirę inoltii 
minoulis. 
.... Talibw autom fiP- 
dilgiii AC nT^lAdoiubua wn aolum ad eecleiiam b«Mi 
Midhafliiii apparuit^ sed eci^m ad majorem eocJętiw 
tmoalątmi ąun ad aalutem yel ooneolatimein partine^t, 
jplures ([idocuit».. • tak dal^. A o tym pr^enieiiema 
cjwłat loóin ifywoeiars w oaóbnym rosdiiale (cap. 1% 
p« 9^9)f W lat d^iedgć, 9}o6t7M tnolrona (^dmia dfo 
^^rtOp ^ groba Iwi^tego taką jego wo1q miała eohia 
oltiawiomi^ a tpwopuą (Lambertus) << ^onontcf n/om nr 
friduU divina4 r£velatiWt anno domini 1088, $Qfinm 
corpuM ęu$ transtulerunt ad ecfiUiiam majorem^ O tjiP 
\^ pr^eniafi^iu wepominą^^^o MateuaiBy nadmiopia otm 
/anpwi raufom (to jest revelationem) cy§M ipę$ mm 
ifnora$ (Mat. JI, 21). 

;XXiy. Dppiej tjwocmz^ bo dopiiami >«• aiMp 
oanie tedy opowiedaenip ssabójitwa i pozgoo^ydi » 
dów roisei%gn^7. Zwracam na Qie uwagę dekawyfih 
ooby ja cbcieli w wydaniu iy wota w zupełności odosy- 
ta^ jila mają barwi^ świeższą, wysłowienie jinne od kli- 
niki; jile nic92ykownie nieraz wtrącane i wlecsonci a $%- 
d«9 if> nieznajdę nikogo coby temu zaprzecaył. Tyni 
dodatkami nieodróinił sią ży wociarz w jistocie od krót- 
ąa^j i tredciwsz^j powieści kronikarski^* która nieod- 
niófłazy i pięuwią^^awszy swćj myśli do jakiego obram 
•imilitudinis unikn^a frazesów erudicijnycfa, zatrzymała 
sią jedynie w zwikłaności i zwykłój sobie brzękliwości: 
O transjunebre fuueris: diem nocti, noctem diei; dicen' 
ti$ inUUectU9ę aermo intelUctuis conditum, recondunt. 

W jednym tylko razie, na początku 17go rozdziału 
do sepultura beati, na wstępie opisania zjawisk i cudów 
odstępuje ży wociarz od kroniki. Ży wociarz wielbi wszech- 
mpcnoś^i bosą ŚC uad świętym mężem cudownie się ob- 



BOaSMZNAinB TEZfÓW. ttttitii 25. '^1 

JMfit^ ht^gdbątAe korzy się prced lAą. EronikanB wpad« 
w oritt^ienle^ tr pnsenułeme, które go odrętwia, szoiM 
nil' na glowid powstaje, słów, głora mu bndnge do 
akretfleiiSa magnalfiw sahatora kSedy ma sjawkkai di^- 
i^ ghwcom opowiadać. A na taki wstęp, prawdziwie, 
nie fcto "zdobyć się mo£e tylko biskup Mateusz, kfAry 
pSfiM organ Jana nie bardaso się dziwi gdy aniełekiego 
#)^<na ludziom cuda się przydarzą: $0d peroehemenSśHn^ 
ńiipet^ gdy się r6wnie niecnym bi^ochwaloom pńy- 

gadzaj%ail., 17). • ' 

21}awiska te bez wątpienia rosły w bU^ch zabój- 
stwa ozaaaoh* Dziesięć lat błyezozały iwiatła i ^o- 
mi^e nad ciałem które roku 1088 przeniesione Mfiało 
do koioioła większego. Mateuszowi niezoatało jak opa- 
wiedzieć je z wyszukaną przesadą. A akaro łaska ina- 
ibioe tak cudownie się okazała: męczennik b]^.tfwiętgr: 
49bo4 mekanonizowany ale iświęty. Chciałem zaprseOMÓ 
4aby terminu ąandua przed kanonizacją użyto : ale, nie- 
Bzukając obcych przykładów, któreby użycie wcześniój- 
aze udowodniły, przyznać muszę ie kronikarz który 
zjawiska i cuda jako świętości objawienie opowiada, je^t 
równie mocen ściśle z nim związanych martyrU it paneli 
titułów uiyć czy to 1 197, czy 1166 czy nawet 1088 roku. 
I^rzesada Mateusza powieści sprawia nawet tego konie- 
czność i nieodzowność ( *'). 

XXy. Być moie że text listów kroniki Mateusza, 
obejmujących panowanie Bolesława szczodrego, taia ja- 
kie wyrazy mylne, źle przez kompiistów oddane, Ąe 
wyczytane i przepisane: ale w ogólności ieyU jeśt'^e- 
wątpfiwy; a zapewnienie się o jego zupełności i au^- 



( '^ Pr^kttd podobnie rychłego i 
mumem, nuBCsennik^Y i świętych niedaleka w poprzednich naaee 
eiasnch, nietradno dostaec: nie mdwię na świętym Wqiciechi^ 
złe ha kinęcia czeskim Wacławie : patń iywota pifane ]^»ez Jana 
kanapsna, Brunona, Gnmpolda. 

ir 



232 



BOŁBUAWA ÓMIA2.E00 UPAIMŁK.. 



tiotnośoit atąje się wielki^ wagi, bo on jett jedyny oo 
opowiada puburzenie sif ludu prsed mtęprai Bokiłft- 
wat s nim tedy źrzódlo jedyne, na ten wypadek iwiatło 
dottaroayó mogące, jeet do wypadku samego mocno 
sbliione* Jeezcce wtedy atu lat niewyezło, nietylkoiwicii 
pamifó była, ale w stanie towarzyskim narodu, akutld 
s ifypadkn dolegały. Nim atoli nad tjrm ai^. netano* 
wiemy, zakończmy wprzód rozpatrzenie oo śywociiis 
wyciągnął z kroniki, bo z niij jeszcze o ustf pie i mio- 
nie Bolesława wypisał. 



MaUu9z 
J7, 21, d$ trueuL Boi. 
' Qno fscto, tmculeutis- 
•simua Ule ezterritus, non- 
minua patriae quam patri« 
bas invisus in Ungariam 



ZytoorioTB c. S8f 
d§ morte Boi. oeoUofkn 
. . . timore peronssuSyHt 
pat ridda oruen tissimns, tam 
patriae qaam patribus fie- 
tus odiosns, in Ungariam 
secessit, inyisos nobilibtu 
Poloniae, profugatione <BK- 
pulsus. 

Nowy dowód niezgrabności iywociarza: kiedy bo- 
wiem patribui odioiuit po co tegoi duplikata w wyra- 
tenin dodanym, invi8U3 nobilibus Połoniae: zawsze d 
nobilee Połoniae. Dalćj żywociarż pomija co mógł da 
snperbia Boleslai na Węgry zeszłego pisać, spieszy do 
jego zgonu. 



Non multo post yero in- 
audito correptus languore 
Boleslaus, mortem sibi con- 
soiyit. 

Sed unieus filius ąjus Mie- 
szko, in primo pubertatis 
florę, yeneno emarcuit: sic 
tota Boleslai domus sancto 



Tempore yero modioo, 
secundo yidelicet ezilii sui 
anno, inaudito languore cor- 
reptus, in amenciam cecidit, 
et mortem sibi consciyit 

Mescho yero, filius ^ua, 
post eum in exilium actus, 
in primo pubertatis florę 
yeneno interiit: et sic tota 



BOzMźiTAimfi TESTÓW, ym. tt, m. 239 

poenin SCańislao eżolvit. donins Bolezlayi periit, et 
Odiiisicatnallainbonuin.... martirig Stanislai juitas 

poenas ersolyit. O! jus- 
tum et tremendam .... 
Zakońcsjwazy swe wyciągi z Mateusza, żywoeiarz 
rosprfiwia o straoie korony i titnhi królewskiego. Ut 
jednak nadzieję, źe Bóg za przyczyną świętego Pohkf 
do dawnego stano przywród: a że to jest do spodziewa- 
nia, przytacza co wyczytał in descriptionibus anndUum 
IVlonarum oraz in vita btati Stephani regis Ungarcrwn^ 
gdeie są zapisane przepowiednie przy pierwszym o ko- 
ronę dla Polski staraniu się objawione. ('^ 

Powstanie ludu po zgonie Mieczysława ligo 
roku 1036-1042. 

XXVI. Skończywszy Mateusz opowiedzenie zwo- 
jowania w Mazowszu Masława, i uśmierzenie w oWyiti 
czaaii zaszłych (między latami 1030—1042) zamięszań 
(II, 15): na wstępie następującego listu uprzedza, Śe 
w Bwojim miejscu mówić będzie o niemniej niesłycha- 
nym 8ervorutn (czyli plebis) poburzoiiu, które za Bo- 
leaława szczodrego (wiatach 1011— iOSt) ebuttiU (tE, 
17). Takim uprzedzeniem dwa niesłycliane wypadki 
jeden od drugiego czterdzieści lat odległe podobnemi - 
sobie czyni i daje czuć će jednostajny one śy wioł ETśą- 
dził. Z tego powodu, nim do rozwagi drugiego przy- 
stąpimy, nieodrzeczy zastanowić się nad pierwszym, 
który przewidywał przy zgonie Bolesław wielki: ignem 
teditionis (Gkll. I, 16, p. 78). 

W owym czasie, Polska była krajem od lat ozter- 

( >*) Mając pod ręką kronikę Matemza, ciyby podobnie ^• 
wociarz mii^ i Wincentego Kadłabkowego, godzi się wą^ć: gdyś 
opisując tapinne^ w przejazdach , jinnych od Wincentego aiywa 
wyrazów: Tita scti SŃm. 12, p. 888; Yinc* Kadł. 9, p. 779, 



234. BOŁBSI.AWA ŚMUŁEGO UPABĘK. 

dsiestu' blisko (999—1036) w jedno państwo ipojo^TBii 
od lat fliedmdaiesitciu nawracanym i nieatrudsoui 
ohrsosonymi a nową myślą zachodu łacińskiego nawie- 
dzonym i uciśnionym; w owym czasici nie jednemu 
s naczelników i przewodników ludów i powiatów, do- 
legała podrządność, niegodna okolica i gmina nieoiai- 
pliwie znosiła straconą udzielność; w owym esam bit 
niebył tak ludny jak w wiekach następnych, lubo ndr 
niozy» wszelako eiwilizacja mateijalna nie wiązała tyli 
do micjjsca, rolnictwo było raczej odłogowOy ludnośi 
rzutna w posadach niestateczna, W kaśdym miąjsoo, 
w obwodach i posadach^ były klassy wyiaze i aiisBib 
noszące nazwiska, panów, lechitów, kmieci, władików; 
między nimi róine stosunki, tak rodzinne i powinowt- 
oenia się, jak obywatelskich praw uiycia. Spojenie po- 
dobnych, a zrozmajiconych cząstek, nim się zlewek w pe- 
wną toisamość dopełnił, niektórym przynosiło Wywyi- 
sienie, niejednemu, niejedni mifgscowój klasiie nrfl|dzilo 
igmę. Łeohici byli górą, pany i możni chętnia, szli ss 
jioh pędem, sami dodając jim wywyższenia się otiich(. 
Władiki, to los w lechitów podnosił, ówdzie w kmieeie 
spyefaał; w obwodach przemocą pochłoniętych, lechid 
miąjscowi od leohitów górujących, bywali może ss 
sw^go obywatelskiego stanowiska strącani, w kmiedi 
wpychani. Po wielu stronach mnogo poosadzani jeńce 
i brance, w długim pozyskania obywatelstwa oczdciwa- 
niu» nieskoro siedliska swe zamiłowywali. Przepływ 
ludu rolniczego nadarzał gości niepewnego w obywa* 
telstwie znaczenia, napływ gónyących lechitów nie 
w jednym obwodzie uniżał miejscowe obywatelstwo. 
Zarzewia mnogie do przewidywano) sedicji. Trzeba 
było kilku rodni aby rozkołysane te żywioły pod kie- 
runkiem chrześcjaństwa, ogólnych rozporządzeń i prze- 
mocy, w pewną jednostajność ustatkować się mogły. 
Tak pojmować należy poruszenia owego czasu, na te 



śytrioły ttMbft ttńei baczńoić» aby £>oraimeć udiikótre 
o ŁAufieńUu^ bEBkicłi ki^nikarzy Wynieńia. 

XXVIŁ I^ćWnie możni etarodawtf^gó óbyciija 
nalA^ ttiająey otworzyli wstnidnieńiu wroU. MaUmori 
tradii&t€9. (Gall. t, 18» p. 8S), pozbyli ńf krńlow^ 
NieiDJti A wiiót i w kkażtorze przez zakonników pód- 
iio<on<^ SoLzlmirza. Usunęli tedy główliy kieroniBk 
oItffeei6jflń«ko łacińskiego (niemieckiego) porsfdkut 
z dbraionyoh żywiołów starodawnych pęta zdjęli, żanu 
w Uubacb one tltrzymać niezdolni, nieprzewidywali 
jakiemtt zamieszaniu początek dali. 

Króle i ksi^ęta p(]toti'onni na których fiazezerfeln 
Polska w^a, postrtegąfąc w r£eczy odmęt, rzucili aię 
odzyskiwać 8#e straty guiigue dś parte śua eoneiikahai 
a gdy nieznajdywali dostatecznego odponi, ząjeidśafi, 
garnęli jttk swoje zamki i grody lub one f^jnowali. 
iiuogue dondnio eimtates, ecuiełłaguć eóntigudi tfel opfiKr 
eabm vśl tińoendo eoequabat: (GJall. Ii, 19, p. 8d)(>*): 

Tymczasem od własnych mieszkańców ód rodki-» 
myoh Polika utrapioną została, ab indiginii, dprópriii 
habiiatóribua v€aabatur. Njim in d&min09 semi aMta 



. C) Breeulani ąniirio sano soi dncatiu (lOSS)^ 
Inre rżtns, ne differe oblatam oecaaienem calomiuandrniis J 
ds, uno ulciscendi de illatis injnrils, qtiM olim duL Meiko (Bo* 
leslsns) infolerat tlo&emis, ąttantoeiili ptituit, inito ódniilio óam 
sois eos (PoleMs) imtLdtta rtatok.... latrstf tSńtia PdOntMr 
•uo mknitam pkrindpe, et e«m hostiliter inrradit^ «k y»lat ibg4M 
lempeftas farlt, tseyli, sternit omdi*: sic ▼illat oswdibns^ nt^aa^ 
ińoeadiis deyastayit, Cosmas^ lib. II, p. 2017^ et Anonjm. inttr 
soripft Menkenii t. III, cap, 85; chronogry Saso, rab a. 1094, 
edft. Leibn. Mseśńoń. hiatoricar. i I, p. 944; anńalista Sażct, 
•ob^ a. ieS9, iiftferp. hiśtoricot. Bc&ardi, «. I, p. 4fi. ^^Brtlfyt 
ai^ Brzeoitlaw nad taia^ Poloiij^f sajęirasy Wrodawy ossW^iinlł 
go. Sroiył tic jedynie aad Foloi\)4, bo ta była k^bką roda 
kmiecego Piaata^ w nićj te|po rodu dcarby ałoioae: na Fóhnfi 
więc wywarł całą sawaiętą semttę jaką miał jedynie do kmiecego 
rodd Fiista. 



236,. BOLESŁAWA ŚMIAZ^GO UFApfiK. 

."• . 

nobilei liberati $e ipaoa in dominium eałulerufUt aUiU 
in 9ervieio ver9a vice detentis, alij$ peremtis; i4«ow.. 
eorum ineeituoeef honoreague BceleratiaHme- raifmęnmi 
(Giill. I,,19| p. 89): Jeńcy wojenni i braboy s liąda 
w dawnych Jtiapadacfa przywiedzionego, jeszcze nieivy- 
zwoleni, «ert;t^ rzucili się na swych panów, którjrm^ 
przjr odmęcie, środków do powściągnienia niedostawało:. 
albowiem krajowcy indigmi, wieśniacy, wolni, kmiecie^,, 
do stanu kmiecego strąceni, liberati, powstali na lecl^: 
tów contra nobilee. Sami się in dominium, do sprawy 
oby watelskiój , do powodowania sprawą publiczną,, j^j^. 
radzenia i urzędowania wdarli, goniących lochitów 
wz^em w poddane i służebność, in servieio, uymigąo. 
Pozabijanych było wielu. W szczepieniu się klas miesz- 
kańców, a wpływem zachodu łacińskiego więoój odpMr 
bniąjących, gasło powinowacenie jich małżeństwami^., 
góriyący odpychali od swych córek niższych, niesz^- 
kali.ton u niższych, rozłączenie drażliwszym się stige. 
i pewnie daje powód, że lud poniżający chwilowo le- 
chitów, łoża jich i cześć znieważa, jak niegdy Bolesław, 
wielki w K^*owie łoże i cześć Peredisławy zniewa^fł* 
A znalazło się wielu, co pomni na starodawną 
cześć narodową, od wiary katolickiój odpadając, a fide 
kathołica demantee, rzucili się na bi8kupów i ducho- 
wieństwo. Nie sama uciążliwość dziesięcin do tego sta- 
wała się powodem, fahi chrieiicoli, mniemali że sna- 
dniój dawny obyczaj odżyje, gdy się nowych kapłanów 
pozbędzie. Dla tego, wedle zawziętości jaką ku któ- 
remu mieli, mnićj zniechęconych mieczem, więcój znie- 
nawidzonych, ukamienowaniem mordowali (Gall. I, 19, 
p. 90). Chrześcjaństwo dobrze tam zaprowadzone i przez 
Mieczysława ligo umocowane, niestety I (mówi współ- 
czesny annalista, opłakanym sposobem przepadło: chri- 
słianiłae ibidem a euie (Misachonis) prioribus bene in- 
choata et a se melius, roboraia, Jlebiliter proh dolorl 



-PRAWA j^ucu.Yra.;^. aft. I i$7 

dUperit^i. (^nnal. hiMesh. sub a. 1034« i. lU^ p» 9di: 
edit. Fertz.). Tak roztlał przewidywany ignu seditionu 
(Gall. I, 16, p. 78). 

XXyiII. Mazawaze zdaje się było spokojiu^aee, > 
pewnie jaką umową z* nowym paśetw^n epojone* ui^- ,' 
knęło napływu górujących i zwycięxkich lecbków;. 
w ustroniu swym mui^j rażone nową cywilizacją miało . 
własnych lechitów więcdj ludowych, gdy dłużej i wiar : 
dyków dochowało i swobodę kmieci; dochowiąjąe do , 
dawnych żywiołów przywiązanie z dwu atrou poguik- 
Btwem okolone^ jeszcze przywykłe byjo do braterskiego 
dlań wyrozumienia. Masław człowiek-ludu, uchwy.cił 
w nim władzę, dał otuchę narodoweoiu, a gościnę róż* . 
oorodnym żywiołom. Lud liczny z Polski przed naj- . 
3ciem nieprzyjaciół, Czechów mianowicie, ustępujący, 
uchodził za Wisłę do Mazowsza. Z miejscowych po^ • 
burzeń, które różny obrót brały, lechitpm lub ludowi,, 
^hrześcjanom lub od chrześcjai^stwa odpadającym ró* 
śne powodzenie przynosiły, różny lud również prty"- 
ulku za. Wisłą w Mazowszu szukał. Gdy pio k)|j(u 
eciech sprawa lechitów i chrzęścjaństwa poczynała 
)rzeważać tąk, jiż Kazimirz powrócić ^^apui^zył i . ata*- 
lowidko in^ castro guoddama suis stbi r^dditum ja^qy^^ . 
mt^ ponot^ ożyła się liczba ludu wieśniaczego i clirzeir .. 
icjaństwo odrzucającego co Mazowsze napełnił. Gn^z^ 
un et Poznań civitąies in soUiudine permomerunti Pe^^. ■ 
onia^ ex toto pene, diviciis eihominibus est, ę^aati^^i 
Gall. I, 19, p. 90); eo tcmpore MazoviUi Polonis i^M^^ 
'ugientibus populosa (id. I, 20, p. 94). 

Co miał do czynienia w opustoszałej Polszoae Ka- . 
imirz zaniedbuje mówić Gallus, prawi o tym lepiój 
Mateusz, który plącząc to żywotnych sił wstrząśnienie 
fantasticznymi o dzieciątku Kazimirzu . powieścianai^ 
) samym wstrząśnieniu nadmienia tylko ogółiue: pairia 
ksolatur, seditionantur civea (ignis seditionis, Gall I» 



2SI^ B0LM8ŁAWA ŚMIASBdO TTPADKS. 

1^, ffrm$mnŁut hMłś, t&b€Bf mtmłeipin, dafniitieu eźitla 
j)n^e$(dU$ cA i^Tonds occupaniur; diasipatione disńpo' 
tur terra, direptione praedatur (Mat II» 15, p^g. 652). 
Podattie tedj które on powtarzał wiedsiałó, ie depre- 
dationeof trządżii nigasd tiieprzyjacidl a dissipatkrnem 
s^dUionaii eiveś. Owi przeto (u Ghdla) liberati^ są etvei; 
nawet ««m co na panńw powstają, noszą znflmie ćtvrum, 
bo eą na wyzwoleniu. Lubo to wzburzenie Mateusz 
porównywa i na jedn^ szali kładzie z późniejszym 
(ptebU), które wzbuneniem servorwn nazywa: wszakłe 
temu dawniejszemu nieodmawia czci obywatelskićj, bo 
tuf niestło o pańszezyżnę, o ciężary jakie na lud pod- 
dany nakładane: ale o prawo obywatelskie, aby w ra- 
dzie , aby w urzędach równie świecił ten co posiada) 
włóki^ 9ortć$f pod warunkiem i obowiaskami dla gminy 
lub wlońci sub ćimdUicne^ lub trzymał wolę, to jeat 
kmieó liib wolny, liberatus: jak ten co wło^i, doiMa 
posiadał, wolą swą disponował, łany, włóki, sortu 
rozdawał, słowem lecfaita. W f ój równości, w pod(h 
bnym porównatriu ihraw, prerogaih, zhośneby były lu- 
dowi ciężary publiczne, przegony urzędowe, angam^ 
podwody, znośne dla obrony kraju służby. Czujic 
ujmę swych praw obywatelskich albo je traeąe, bunyi 
się i9iee ver&a: ad śermeinmy do równości, do uniżeDia, 
strącał górujące lecfaity. Żf postępem drilizacji, i oby- 
czqti zachodniego, lechitom nowe siły przybywały, lud 
tmcił sprężystość, od rodni do rodni Coraz mnrćj wie^ 
dział o co się upominać, kla^ cora^ więc^ odszćze^ 
pione, dojrzalój rozosobnione dla przyslzłego dalszego 
biegu jinńe- gotują stostmki i działanie. 

Nareszcie Kazimirz Połonino finea intr(>ivłt, uJU' 
rim^^ proffrćdłens^ eastrum guoddam a suta aibi nd- 
diMn^ a€quiaivU (Gall. 1, 19, p. 92), bo robuatorum 
ciptlaeta numnaf uniua tantum oppidi tuta praeaidio, c(m' 
tra hoatUtm, jam n&n r^gnumy aed eaites r^gnł relicuioi 



SPRAWA LUDU. Tm. 26, St. 280 

d^fmiBmhat. Z tęfo etanowiftka Kazimin pMrióm ab h0$^ 
tUtua eripiL Nąjecdny obcy nieprzyjaciel po ctęśoi 
z krąJB ustąpiły dłngo nad Odrą pograbione ziemid 
trąjrmał, z nim boju prawie niebyło, targi i umowy .dłu- 
gie o odzyskanie grabieży i łupieiy, na co liczne pd* 
zostały dowody. Z powrotem nowego porządku do 
Polski cesarz i papiei, więcej się tym zajmują aniieli 
Biradzeni Jechici. Główny trud Eazimirza był wewnątrz, 
ośinieirzeiue rozrucbów, urządzenie wewnętrzne. Fsn*- 
diporioB oh undiq%§e poiestałes eradieatg a śtnguUs eir^ 
0icf» guague prwnneiia prineipes abigit ab&rtivo»: Wszę- 
dzie odąjmige władzę ludowi, którą sobie przyswcgit, 
lud pic0 rersof wyzuwa z tego co odzyskał, uchwycone 
przezeń władze wytępia, rendiearias poUBiate^ erudicat; 
pp. wszystkich prowincjach, obwodach, postawionyclii 
ludowych naczelników, rządców przez te niewłaściwe 
pochwycone władze poroni(»iyoh, wygania, principia 
abigit abortivos, i wszystko do powolności do powin- 
nąg4^ posłuszeństwa przywodzi, et debitas revocat obsi* 
quelas, w cał^j Polszczę porządek przywraca. Nie sanie 
b«wiem Mazowsze ustanowiło sobie i miało ksiąśęda 
w Masławie, miały jich podobnież jinne prowincje ^ 
i urladze w skutek zaburzenia jakie podnieśli liberati 
et Mm, famtUitiis origtnarii^ zaburzenia^ które Mateusz 
jakby pestii servorum, widzi, a wierzy podaniu opo- 
wiacbmemu, jak diisipationem seditiosorum^ sediti^fialo^ 
rum dniutn wystawia (Mat. II, 15, p. 652). 

XXIX, Zostawało Mazowsze, przywracanym w Pol^ 
szcże porządkiem wzmocnione. Przywodził mu em af90 
originario famuUtiue MaaUms, pinama gt miniater, a te- 
raz prineeps et signifer gentie Mazoviae, Wzmocnili 
go fugienUe e Fohnia/aUi christicoli^ nieeicrpkiwie zno- 
szący nowy obyczaj z chrześcjaństwem wprowadzony, 
przez powrót Eazimirza przywrócony; wspierali posil'* 
kami bałwochwalcy Pomorzanie; przyłączyli się do tego 



240 BOŁMZ.AWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

Pnitaoy i Jadźwin^i (Getae et Daci) i BusinL Wibli 
zwycięstwo złamało Mazurów i Masławo/ który wpadł 
w ręce Prusaków. Strata ewojich w powszechni Uęies 
tknięci, obwiesili go wykrzykty^c: aliapetitU^ aUaUm 
(Mat II, 15; Gall. I, 20, 21). 

W odpisie Jana, Mateusz wygrzebał zkądcitf rini* 
Utmdin$B jedynie do Masława ściągające się; reg$m «r. 
semo u Soythów przeciw królowej Tonijrridzie wynie- 
sionego; tudzież u Macedonów inqu%linum Tpfmdfnm^ 
syna sordicUsHmi cerdonia, I wywołtye: nio odratt^ 
WBzego jak gdy podlec wzniesie się wysoko, gdy eiśnit 
wolne, niegodną stopą karki. 

Asperiua nihil eat, humilis cum $urgii tn aftiifii» - 
Cum premii indigno libera eolla pede. 
Niecna mętom, niebyć mężami, szacić sługi; nitaia 
kwietne, błazellskim jarzmem wycierać karki. 

Turpe viris^ non e$$e i;tro9, $ervoe trabeari^ 
Turpe teri bideo eandida eolla jugo. 
(Mat II, 16, p. 654, 655). Wszakże tenże Maftenki 
w poprzednich dziejach ciągle jest zakłopooony wjmo- 
szonymi e humili et ineerto genere^ których los, zaahigi 
lub wola ludu stanowiła^ którym nieraz proceree po- 
wolnymi i posłusznymi byli ; ciągle zajęty jest rozdzie- 
rającemi się w swarach wewnętrznych stronnictwami, 
któreby przewodzić mogło; ciągle się troszczy o usta^ 
lenie dostojności samych nawet Piastów e humillimó 
agricolae początek biorących. Głosząc jich sławę po- 
wtarza: często bowiem z niezgrabnój łodyżki, cedrowa 
powstaje wybujałość; często bowiem ulepsza się wić, 
wici gronem i uzacnia zrzódło, zrzódłem uśmierzone 
pragnienie. 

Nobilitatur enim eaepe palmee^ palmite vitis 
Nobilitat fontem^ fonie redempta sitie. 
(Mat. II, 4, p. 635, 636). Jakżeby ta łodyżka, w ce- 
drową poszła wybujałość, gdyby przystępu obywatel- 



iSPBAWA LUDU. YIU. 29, 80. 241 

fikiego ntemiała, gdyby^choć do pewnego etopnia praw 
obyjWfitehkick niepoeiadala. Wyzuwała ją z nich nowa 
ctwiłizacya, wymagaj^o od ulepszonej wici, aby na 
k^ńyAć lechitów wyrzekła dę kmieci i wieśniaotwa; 
wmawHy^Oi te srzódło ozacnione będzie uimierzeoJMm 
iwagnieuia alechciców. 

Powstanie ludu za Bolesława szczodrego 

107S-108L 
XXX. Przystąpmy teraz do drugiego podobnego 
sd^rseniai przestworem czterdziesta lat oddalonego do 
jifiMgo powstania luda o którym zbyt bliski GhdluB 
(1080-ttIIIO) wzdragał się mówić, którym biskup Ma- 
teofis w dziewięćdziesiąt (1080 — 1166) mocno był prze- 
j^y. Pisząc me ComidiraUons sur Vitat poUtigue de 
t.aneienne Pologne et sur Vhistovre de son peuple w roku 
-1S36, (publ k Lille 1844), zastanowiwszy się krótko 
oiad zwycięstwem Eazimirza, (ohap. 12) zapomniałem 
^mtrsymać się jakby wypadało nad więoój stanowczjrm 
iW^ Bolesława szczodrego wypadkiem. Jest on stano- 
«Wcży w skutkach a przecie ciemniejszy, sądzę dla tcgo» 
'ta naszej wiadomości doszedł powieścią Mateusza, po- 
kryty larwą similitudiniSf idenłitatis scythijskiego i ty- 
^fgskiego zdarzenia, przyobleka się w rysy obce, od- 
/rtręezające od zawierzenia opowiadaniu. Ale opowi*- 
dafia. w takim zamaskowaniu narodowego zdarzenia 
odrzucił ze wzoru to coby sprzeczne było, co w Poł- 
saoze nuąjsca niemiało, niewprowadził aby lud Polski 
ehciał mieć regem e suo eorpore^ jak to miało micgsee 
wpowst«niu niewolników tyrijskich (Just XVIII, 3); 
a w zupełnym nawet przytoczeniu jako podobieństwa 
i totsamośei poburzenia się niewolnictwa u Soythów, 
•wypuścił, stanowczo w nim działać mające verbera^ tut' 
fae et jójfellaiJmt U, 5, Mat II, 20, p. 662), które 
«r.JEN>lMaBe mi^soa mieć niemogły. Czuł więo kroni- 



iit4Bi naasjBŁAPłŁ śmiałecK) upadek. 

han jróAniee laiędsy xdmin^ nąroifomjm a ptdo- 
iMtOBU a SoTśhów i Tyrsan na które Bif eradidjopi 
.sapiUffywał okiem, tyoh róioio w «wćj erudiop mwet 
s oka BMtpuścił: a odoossąc zdarzenia przez Mebie 
.opooriadane do poprsedakh przed czterdziestą kty za- 
szłych podaje środki do wyrozumienia si^ie t rzecKy. 

Wszakże poburzenie ludu za Bolesława, Mateusz 
zwie 9 pestia seworum^ i lud poburzony plehem^ zwie 
Bervi, jak Justin tyrijskicb lub scythijskich niewolni- 
kóir« Błądzttbym, i każdy będzie błądził, kloby<ihciat 
nmiesMii i» to wycaa stosowny do webiunEonego w Pol- 
4Mtkt liid«r Wyraz ten wyobrażać wzboraon^j pWk 
JM9inoAfi. Kronikarzy nigdzie śeisfeoieią statutową: po- 
jsirWuje nim nannętnośó, jest on organem górują^ 
słecb<3ioAw, w jieh myśl, similitadines wydobył. Użycie 
wyracu s^m* jest wypadkiem tego, jak sledioice pk- 
fkimt kl^aby mogła w cedrową f>odnieść eię wybuja- 
M09 teaklować pragnęli, za <o ją przemógtoy i po- 
Aiżyw/ewy* uwaibić ważyli się. Stanowisko jednak, na 
lUiiitym wakayli., tak dalece posunąć eię jeszcze jim 
.aiedozwołito. Po przemozeniu nawet lud niepopadł do 
tego m Hrviiuiftm stopnia, aby mdgł €iervorum nazwę 
nosić. 

Czterdzieści lat bywa niemałym w dziejadb rodu 
liikdzkiego przeoiągieaB do wzmocnienia lub osłabiesia 
lieruaząjącyob go zywiołńw. Te które mamy przed 
si»b| wponiazeniu In^ za Bolesława śmiałego, bez 
V9lpii3ma słabły^ bo dawny pdrz%d€i:, starodawny oky- 
ĄĘ»^ nowysmu odednia do dnia umacniającemu się netę- 
p^w.4Ł Spojenie pnowincij w jedno państ wm liczyło lat 
«<ni4zMaiąt C99a-*ia79), od stu lat przeszło (965—1080) 
kfio ebrześcjuAskim, ^śeińsUro, od łat czterileiesm po- 
vx4t, tęgo now^^ porządku wycierał ae awycząjti 
i lurzypewmienls^ uokylone lub odręlwiene dywioły. Nic 
1p4f d«iwiiec» gdy powstene ludu za ^lesinwa nieco 



SmAWAUJDU. VIII. M, SI. 243 

jimiinaii ęią obtfBJe od ponedniegOi od kromkana iiiooo 
3imm9M4i opiMa^ i wystawionym. 

liod asedł jut sa obrządkiem chnetfcjatetwat do 
(BdfNidaiiia tiiwuał skłonności. Bolała go ujma prero- 
gativ obywatetokich; a moie jui o nie npomnić ai« nie- 
luriał, Dplegak mu w obecnym etanie wigo^ liaiba 
p^MIoana, jaka po ubytku tamtych, cięśała pneoie na 
nms iałpene ^nras przeesłddci wspomnienie s dsiadów 
pmaobowMue, a obecne poniżenie. Ze wstrętem poglą- 
dał oa gónąjąoych lechitów, zajnał jim sławy, aniewa- 
$fi był gotów a może i pragnął. Boleriaw s powo- 
dM6 w powodzenia w wyprawach woj^mych żpieesącj, 
^w% opqjony, niemógł jBią posbyć młodsieńez^j nie^ 
raawagi, dwny i zaciętości. Co wynioełe, przed nim 
imrsyó «« było powinno, co niskie i w niedoli, jego 
iaOMdroty i wspaniałożoi doznać. Starodawny obyeaąj 
Mbtseśqankmy tak w nim znalazł otuchę i wsparcie, 
jak wyganiani z Węgier lub Busi książęta. Lud w aim 
swego opiekuna widział, a może za wide na niego limył. 

XXXI. Niepotrzeba, ani 15, ani 8 lat scythijskidi 
ani 7, od ży wociarza świętego Stanisława i późniejszych 
ioNniikany obliczonych lat nieobecności łecbcioów ez^ 
rycerstwa Polskiego w kraju dla spowodowania powsta* 
nia ludu. Skoro do tego powody były, częsta nieo- 
beonośić wielu z króleoa o podał zwycięstw goniąąrchy 
witiai po garnizonach zdobytych twierdz przydłuż^ la* 
trzyioaiiyah, dostatecznym była ułatwieniem dla szeni- 
rsącfjrch do burzenia się. Gościł Bolesław więcćj jak 
riedm lat na Susi. Wszakże sam zbiegał po wiele 
kroA do Polski w róinych zdarzeniach. Obliczyćby aię 
dały te lat siedm od powrotu do Przwiyśia roku 1070 
po powiómćj na Węgry wyprawie. Ale właśnie od 
fsgo ecaen, śdsłe j^ z Grzegorzem VII stosunki 
wskutek tego urządzame djeceztj wymagało jego obe- 
ęmśdf W roku 1072> był powtórnie we Wroctairiu 



244 B0ŁB8ŁAWA ŚUIAŁEGO UFADEK. 

pny wyborse biskupa czuwąjąe aby wjblmnyni byt Po- 
lak a nie cudzoziemieo. Zawieranie pnjmieraj f Sfe- 
sami, Oriegorza VIIgo przeciw cesareowi ^ptaynue- 
neńcami, wymagało nie mni^j jego w kraju' obUttuM. 
Wysłani roka 1075, z listem od Grzegorza VII lUgĄ 
(eptlar Greg. II., 73, in buUario rom.) pewnie tA^jlIJo 
obecno^ wymagali. W latach 1074--1077 oAnńnM 
snowu Węgry aby z nich Salomona rugowałam Gh^ 
i Władysława na tronie osadził. Z kąd jetfU n jyhh gt 
-na Ruś i do Kijowa, zbiegł na boAe narodsMie^-dD 
Krakowa dla odbyoia uroczysta 1077 rokn kóMH^fl 
Bycerstwo bojujące w tyoh i jinnyoh racach iriMSĘ 
csęśoi domy swe odwiedzało, a byłoby śmiessną tlriri^ 
dsić ie kiedykolwiek z powodu jaki^jkolwidc m ffi WU ) 
wojennej Polska z niego zupełnie wypróżnioilf 'byt 
miała. Strzegło ciągle granic na miqscu, w ii lij lm ij 
ozęteł zawsze w domu zostało. Niebrakło go 'MMf 
kiedy pestia 8łrvorufn ebulliit: pUba injurioM slaolMioia 
■wyrz^zaó poczęła (>*) 



(>®) WOJNY BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO. Wcjny 
pierwuyoh BoleBławdw i Basią i Węgrami są prawdziwie \ 

przedartą pokryte powłoką, a tylko dorywczo i ułamkowo w mr 
mym zrzddlo wskazane, wnet w powtarzaniach w odmąt i gM* 
twaninę wprawione. Wojny na Rusi dają się nieco łatwiej i jp*- 
wnićj wyrozumieć; węgierskie mocniej przyćmione, mni^j dom- 
jaśnienia środków znajdują mianowicie dla wojen dwn pierwd^fiA 
Bolesławów. Bolesława śmiałego wojny ogólnym ułamkowym tf* 
lem skreślił blisko owego czasu Gallus. Wnet skrzywił to ji^ 
kośmy w rozdziale 4 i 5 niniejszego pisma uwaśali, powtarzi\j|qr 
Mateusz. Go się z tą pierwszą wnet pokrzywioną wiadomościf 
dalćj stało : niemoiemy rozważać, bo niemamy do tego 'środków. 
Poiwolemy sobie tylko zwrócić baczność na legendę o Awiętya 
Stefanie^ czyli na kronikę węgiersko-polską, bo ta jest bute 
dawnym wymysłem przed 1260 byt twój mającym, asatym wse- 
cinę lat po śmierci Bolesława śmiałego pisanym, a zamierzającym 
widocznie skreślenie stosunków między Polską a Węgrami u 
d?ru pierwszych Bolesławów. Są w tym dziwactwa legendom włal- 



SPRAWA LUDU. Vin. 8t. 245 

.. XXXII. Co b^dii r€ge perdiutUnmś, nune £«- 
ikenis^ nune viro pene trans Parihanis immoranU regun 



oiwe, w najwyitiTm stopnia konfiuja w naiwiBkach i otobaob 
ledwie roiwikłeć się dająca: z pomiędoj tego jednak, sterosą 
eele juna wypadki , choó czasem powikłane , oraz skazdwki 4o 
jieh TOSwiUania, a znajomość miejsca i krąjin jest czysta i wyro- 
mmiała. Legendy zasługują na baczenie a w mowie będące na 
■uaegdliią zgłębioną rozwagę, bo przechowała rzeczy jindzićj 
■iewspomniane nie dość wykryte. 

Wedle tćj kroniki -legendy, Piotr (Henrik Niemiec) tyran- 
nisewał w Węgrzech tak ie nawet episeopos cum elero deS' 
pśChii habśbat Młodzi królewicze szesnaście lat (1081— 1047) 
ae awymi opiekunami Albą i Kaniem w Polszczę przebywali, 
gdńe pod czułą Dobrogniewy (Dąmbrowki) pieczą Boleidaw do- 
nttał (urodzony 1041). 

Ckty Węgrzy zawrzeli przeciw Piotrowi (Henrikowi), Alba 
i Kani w radę. Czołem bili przed Dobrogniewą, przed synkiem 
j^..Boledawem i pany radą (Sieciechem i bracią jego): intrO' 
eunt et genufleao anłe dueissam et morem ęjue (Kazimimm) 
Cśperunt deprecari^ aby Węgry wsparł. Quorum petitioni 
consenciena dua (Kazimirus) ingemuit Commota eunt guippe 
omnta vi8eera eiue super cognitis suie; moiuscue jne- 
iaU diait: Aecingimini^ et eetote vir%forteef constantes et 
robustif guam meliue eet nobis mari in Bello justo, quam 
fridere eahereditaios cognatos nosiros. Et eonseneerunt 
amnee huic sermonu Consiliarii regis ver.o (Alba et Kani), 
eum alumpnia inelinato capite, ad stationes suae parre^ 
aerunt. Dua autem (Kazimirus), eum palatino suo (Se- 
ik&tAo nomtne) advoeai%s ministerialibus suis bellum tń- 
gens induait. 

Wprowadza legenda z pomocą Polski do Węgier Andrzeja 
(Lewentą go zowiąc) co zaszło 1047, i oczywiście podtymfEda- 
rseniem i nazwą Łewenty zlewa jedno w dwa zdarzenia, to jest 
powrdt Andrzeja, i wprowadzenie Beli przez Boleriawa, co na- 
stąpiło 1061. Wedle nićj sam^j Boleriaw XVIII annorum 
etat adoleeeens (w rokn 1061 miał lat 20) robustiseimus ot- 
gue ad pugnandum fotiiesimue et promptiesimuę qtU or^ 
phanos nobiles et teneros earo diligens affeetu^ jednego z tych 
na sześć miesięcy na tronie węgierskim osadził. W roku tedy 
loai«|N>«t eonfiuAus eongre^/aśU duą Boleelaus episeopie 
Polska. Tom IL 18 



t46 BOŁnt.AWA ńMIAŁROO UPADEK. 

nHua kiiowalft rif smowa rioiebnego ludu pnm&w pir 



$t mmpnatffma UnMiie^ deieendit in eiviśaUm ri0ffi€m% AIf 
brnn k eóronavit (/ilium rtmB SUphani^ Lwemktm) to jm 
B«l9 TBffi^. djatkmaU.. . • itts tkŁCueperaatią 4€U9riiim^ 
minos łuos in eaiirum OaUs €t tbi aeUeiabatur in v«iKrtb- 
mibuB (koło EUdiesa na Bori). 

Fott sea mm$$s nunciavit nbi BeUa (ŁeTentan) jon 
mortuum. His auditis cepit laonmari rnnHoiMsims fiędad 
tmrsu dmlaiem Albom p9rvenit et eongregaiiM epU^Ofkś 
nuiffnatibui imToe, noluii earonare (Bekm) minorem fi^ 
tpem (to jeft Gejsę) eed ipee contra omnem voluntatom{lO%t) 
eleupt (Petrum) juniorem fratrem in regem (Salomoiui^ 9*wi 
imro eium diligehai affeetu. Wtedy tnej tTnowie Beli: 0^ 
Władysław i Lambert ustąpili pierwszeństwa do tronm tlryJewM 
■u BalomoBOwi, sami wnet w Polsacie schronienia nnikati. JdaH 
p r a ca cffekt osobisty dla 0alomona Bolesław na to wpi)rwał« »• 
witfdł się irodae. Oo b%di dcii^o się to WMyctko wtptflw| talą 
K Mskapami i magnalMni. Bolesław Salomona koronowa}. 

Qao ooronato duse (Boleełaua) receseit in Karinikkm 
et ibi meiae poeuit, Erat enim timor eju$ tufer owmk 
montana Karinthie et Atmanie et Auetrie: (pnaper d»» 
Mtriam oym tnetorią PoUmiam reuersue eet in eimtaUm 
Craeoviam, Z tefoi csasn co legenda, npewnia Bognfisł śa Be* 
lasławowi podlegali Ciemohanie w Karintji położeni. To Bisds« 
■umie w lat sto dwadcieieia po agonie Bolesława nstaloao o ti- 
meoanym jego panowania niejest bez anaoaenia. Temn aal co 
byt roBJemoą spraw węgierskich nietradno było podobny pnagci 
pMca Karintją i okolice Ossjakn usknteoinió, nim a wiaki w tnH 
tych stronach jego pokuta wymyśloną została. 

Po wymienieniu tego przegonu, legenda dopusacaa się po- 
wtdnenia: poet duoe dute^n annoe nundaiur ei mcre Pkri 
regie Ungariei qui veloei cureu vemt in Strigoniinm §Ł at* 
eepto Bela in Albam eivitatem pervenerunt et eiregemdgth 
dema impoeuit erantee dominum cum laerimie n^ eumfit' 
eiat regnare in annoe plurimoe et ornetur adeofiUie ei fi^ 
liabue. Jni ta legenda jakeśmy uwaśali wyCdj, ukoronowała Mą 
pod jimieniem LcTenty ; ten tu Piotr jest Andrzej , po ktdregl 
śmierci Bela wyniesiony : a lat dwa są lata panowania Beli same^ 
odpowiadające pewyiszym Lerenty sześciu miesięoom. Bela amil 



entAWA i;imn. yhł ii. m7 

Mwnałli t obrac% now^;o obycz^n, wronrachy i niefawL 
Ni^pOBite PbUkA in didpatianem sediiiommim mmum j«k 



fiestudjsra potomitwo, i ^y i odrid do ktdrycli legenda ddicit 
wipommonego stryjecznego j ich Salomona pod naiw^ Alberta: 
nla « Niemki, dś ramano imperio irodsone ale a PoUd BfKf 
eMU Boleiiawa« Niemka cdrka cesaria Henrika Illgo była aa 
■alittumett którego Boleriaw ustanowił knSlem, a potym na śhib 
jego liJeeliaŁ 

W ikatdk ustąpienia tronn na raeos BaloiMma, synowie Beli, 
brada Gejiy, Władysław i Lambert, stukali wnet febionienia 
w FaliBCTC, Wdał się w to Bolesław i sapewnił jim 1064 powi4t 
otaa dalaay pobyt; sprawił to, Ejetdiając na wesele Salomona. 

PoH nypma$ v9ro dum (Bde^laua) per Ruieiam P^ 
tenJcmi %ngru$U8 esi, O potomstwie a tego małżeśst^a, niema 
nie^-^tiOgenda takowe obUda, to Jest lioiy pot<mistwo Beli pned 
efejteiem tronn porodione : uafor reffie Belae peperii fitiwn^ 
pii imposmi nomen Albertue (Jest to strjjeeany Balomon) ; 
Mik n^ig uofue genuU quem vo€amt nomine Yeeee (Oaysa); 
tereium vero peperit ^ voeafrit eum Colummtin (Lamhert); 
gumimm veropeperit et imposuit ei nomenSalomon (Botomir); 
mdrUmm vero peperit et poetmt eum LadUlaumi kie autem 
me^ dedieatue erat. O tym Władysławie sapisuje legenda powie4ó 
kttfra się neczywistością wyjaśnia. Mówi otta: hune autem dum 
Raadae Mteeielaue de eirńtate Kaliez in adoptivumJUiwm 
a^tepU et ei eum filia eua eo quod unieOm haberet et fiUo 
cararet Oalieie reffnum perpetuo poeśidenti tradidtt et m* 
rmmmto eorroboravit. Mieisławy w Haliean nastali ^opi«Ni 
IIM, ISIS, 1119; a Węgier«oy Aikfaraej i Koloman na króHke 
patfedK 1109, 1218. Raeoi Władysława odnosi się ttie do BaU' 
eaa ale do Kioacjl, Siostra jego była sa Sc^mirem (esyli Dotto- 
tHns Ztdnhmrem) ostatnim Kroatji kr<$Iem, na moey caego, po 
agonie Sołomira 1087 Władysław Kroaeją obj^. A^HrfiMMion 
syn oswarty Bali jest to ten Sołomir, dla tego Salomen firater 
(Yladislal) SeiaMiiam regnabat. 

Sfcoaownie tedy do tak oblłesonego Bell potonuftwa, legenda 
twiordifi Ae Albert (Salomon) panował lat pięć, w ek|ga ktdtyek, 
Tesse i Kokuuan (Gejza { Lambert) pomarli Został tylko Wta- 
dytiiaw, który a Hidicza saptosaony, przybył i z p g i y a w ^ni om 
Imta Salomona (szwagra Sołomira) za lo^a przyjt^* f^^f^ "^ 
te lOf f. Taką ufadottoM ddeeflk legonda ot^ kronika Wi^ 

18» 



248- BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

pn^ laty csterdiieaiu, bo miała kierownikłem awTn 
Boledława, którego lud powoia}. Brał lad w mtiśitih 
8twa córki lechitów i łatwo je dla siebie skłonił: JiUai 
daminorum $erv%, ad ma voła inflectant. Zony nawet 

gieriko -polska, w ottatniob dwóoh rozdsiałaoh, 1 2 i 18. Oljal- 
niająe Je odwoliąjemy się do naasego 48 pnypitka w pilni 
o adobycMoh Boleirfawa wielkiego, t csego oosjiriala jeitjiś 
wiele zostaje do sprostowania w tym co się zwykle powtam. 

Co do ostatnich od czasa Salomona zaułych idaneAi nwt- 
iamy jiś panowanie jego nie lat 6 ale do dziesięciu aię pned|- 
gnęlo, nim zerwanie z Bolesławem nastało. Wiódł Bolezlaw a b m ■ 
num Polonia$ 1074. Salomon chciał łaskę odsyskaó, okipi6 
się: odrsuoU to Bolesław, Salomona zwycięśył i wyrauoił. ^Mdwią 
o tym jakeśmy powiedzieli, Gallus I, 27 , a za ni,m Mąteuis II, 
19. Oba twierdzą ie wraz po wyragowaniu Salomona posadzce 
byt Władysław, ale rzeczywiście wprzód Gejzę Bolesław do tran 
dopuścił, a po jego rychłym zgonie 107 7 Władysława posadał. 
Pewnie obecny jego koronacji, sam powróciwszy , tegoś rob 
w Krakowie 26 grudnia własną odbył koronację. 

Dodajmy do tycji zdarzeń uwagę ie postępowanie BolesłS' 
wa śmiałego w Węgrzech, niezawodnie w Rzymie u Grzeg^* 
ma VII, zupełną znigdowało aprobatę i poparcie* Grsegon .YD^ 
gromi listownie Salomona wymawiając mu : tu in ceteriB f IMH 
fiitf a Ttgia virtute et moribua longe diacedenejua et hmuh 
r§m eancti Petri guantum ad te itnminutati et alienaatif dwa 
ąjua regnum a rege Teutonico in be^iejieium aictU audm- 
ffMf auaeepiati (epistolar. II, 13); pisząc zaś 1076 do poaadzo- 
nego na tronie Gejzy ostrzega aby się trzymał niepodległy, bo 
zwyoięśonego Salomona bóg skarał ie królestwo od Niemca brtl 
(epistolar. II, 68, 70). Tegoś roku pisze do Bolesława samego 
wzywając aby ład w kościele polskim zaprowadził, a wstawia m^ 
za ztupionym Rusinem (II, 7 8). 

Pisarz legendy o świętym Stefanio, niechętnym się okazuje 
ku Polakom. To jego złe do nich usposobienie wynika i tego, 
Ae cziye krzywdę wygnania Bolesława śmiałego którego widzi 
Węgier opiekunem. Mimo tego, uderzony potęinym Bolesławs 
ua Węgry działaniem, oświadcza: et licet eaaet taoendunif ta' 
menf ne veritaa geatorum ohnubilaretur Magaronea^ Iioe ett 
Ungari toiam auam potentiam (niepodległość) a Polonu 
hobebant et eatrahebant et robore eorum aemper pugnarunl 



SPRAWA LHDU. Vllf. 32. 248 

dłagą mętów nieobecnośoią znużone, dobrowolnie prse- 
niewierzająo się ślubnym obowi^Ekom, nieodmówUy 
lądowi wąjMa z nim w nowe śluby: bo snalaify aic 
niewiasty, ktAre hiewolnym sprzyjały, quae uUro tertris 
eonMenserantf atrociaHmum ausae facinus, Byłto zap^ 
wńe dowód, jile lud pragnął, aby odiył dawny oby* 
eśuj^ aby stracone odzyskał prawo; jile jeszcze w stanie 
leefaiokim niezatarta się pamięć bratania i powinowa^ 
cenią, gdy niewiasty nieminły wstrętu od małfteństw 
z lodent. Były iii niewiasty co z rozpaczy same szu- 
kały objęć kmiecych. Niebrakło i gwałtu i zniewaie- 
itia łoża, vi nonnullas ad $erviles ampUams proBtraUu. 
Ale ta niektóre tylko, jakie zdarzenia były w dawnig- 
ssyn przed czterdziesta laty gdy podburzeni, panów 
uisdrcs ineestuosś rapuerunt i zbezcześcili one, honares 
rapuerunt Z przerażeniem ujrzeli lechiccy wojownicy, 
że jich przybytki pugwalcone, że się żony poprzenic- 
wierzały,' że córki jich inijenue stnły się fnuliere$ mo- 
tłoeba, że jim plebs injuria$ wyrządziła: co kronikarz 
Mateusz w siedmdaieriąt lat potym ohydnie rzymskiego 
prawa językiem wyraża: że wolne niewiasty wydane 
kazirodztwu z niewolnikami, mulierea ingenue 8erviU 
pro9titułae incestuti^^y 

Koniecznie w kraju pozostali lechici, stawić mu- 
sieli opór, choć niedosć skuteczny. Lud kmiecy do boju 
wystąpił, opanował pańskie ogniska, dominicoa oeeupani 
ląreSj zamki straży swej powierzone i obronne 'miejsca 



(.10) Podanie zacbowywi^o pamięć, ie Mi^gorzata pod nie- 
bytność męża Mikołaja z Zembocina, przez lat kilka ocbraniając 
dobrej sławy awojej na wieży u kościoła w Zembodnie , i z sio- 
strami Bwymi mieszkała, póki mąż jdj z Bolesławem z pod Kijo- 
wa niepowrdcił. Ten Mikołaj miał być ze Strzemieńczykdw, któ- 
rzy wiernie stali przy królu, i przyczynić się mieli do zabicia bi- 
skupa. To podanie u Dłngoiza. 



2JM) BOŁBB&AWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

obwftrowftf» finwmi muMM/HO, castawiąi^ df pown- 
oąi«ejrm ibrojno i wojnę jim gotigąo. 

To sdarzeme zachwiało po6łusień»iwa wcjowiuUw: 
m yiiltf p#pm< tn^oZdn/tom. Poniuoali Bolesława i wn- 
Qałi» aby się sniewagi na ludaie pomścić: U^wriiu w 
jlUbt MJdMtfj. Jile jim dola wojenna epmyjała, na tjdi 
któfych doeifgnfó cdołalii wywierali lematf^ wyiiijili^ 
j«o katownie stosownie do szcsególnego auchwalitin, 
jw stn^ruJan tąm/ffiMs^ 9i$tgularibui perdiderś iwp/th 
dii: mtóli się i na żonach prceniewierzonych Baebv- 
oenie laaługi^ących. Zemsta ta i kar wymienenie iiis* 
hyłó . wypadUem sprawiedliwości lub wjnoków s«dv, 
ale skutkiem ubijatyk i wojny: bo lud ledwie nieledwb 
mógł być pokonany, t^ ispugnatus, a powroten di 
kraju Bolesława samego wojna domowa nie nśmienoaii 
ale rozogniona i przedągnioną była. 

Bolesława szczodrego upadek, 1079, 1080. 
XXXIII, Gniewny Bolesław opuściwssy K)j4wi 
praybył i sam na miejsce nieładu^ zmieniając wi|JB| 
z nieprzyjaciołami postronnemi, w wojnę domową ■ fdik 
snymiy in buos bellum ab liostibua tranHuliL Sprawi 
ludu jest jego 9 on jćj niewidzi z tak zł^j i odraśłiw^ 
strony jak obrażeni. On daje jij otuchę, bo to jego 
obowiązkiem, bo wie, ie bez ludu dostojność jego i wła- 
dza w nicby poszły, bez ludu, król, czymżeby był, aasi 
plebe remota, rex guid eritf Jeśli w polu otwartym sam 
wojny nie toczy, jeśli sam na czele walczącego ludu 
niestaje, nieopuszcza go, chce sprawiedliwości domie- 
rzyć: nie na ludzie, tylko ludowi; jego urząd, sądy w to 
się wdawać mają, narodowemu żywiołowi, dawnsms 
prawu, dawnemu obyczajowi zadosyć uczynić. Śbidn 
niema u Mateusza i nikomu na myśl nieprzyszło wy- 
myślić» aby Bolesław lud uskromić przedsiębrał: nmn 
remota, rex guid erit Uciera się, walczy zry- 



WRAWA LUDU. Viii U. 2^1 

ctratwma ^mim co go odbiegło, z takeJĘam panów, oo 
go snieBAwidsili, z ari8tokracj% nowemu potaiądkowi 
«ife$ nU etaremu, ohoć uchrseśojankHiemu, prsychylnąi 
w powMeSchnoici wresscie z leohoioami gór^r sftd ludem 
iilfiymać pragnecjmi. 

Śeigft «biegOfttwo i za to głównyeh tego sprawców, 
ale tylka głównych, praeoipuos eapUia aęcemt^ śnuerci% 
kane, aedownie, za wyrokiem, tych wazakia, których 
oMatcie niemógł pod miecz odda^ podstępnie chwytał: 
fiMi t^erU non pateH, inndiis aggreditMif; ale tg^rlka 
jMueąpma (Mat. II, 19), a do tego jak podanie atwier^ 
dza nie dowołnie, ale eonvoeato toiius rggni eonciUo 
praeetjpttoa ei mo^es capitU (d>sei$si<mś danm^vitt (yita 
aati Stan. 1^ p. 348) a tylko praecipuos ei majorei* 
ZUigostwo skarżąc i wystawiyąc nietylko z powodu 
aieawomosci, ale za ujmę swej dostojności, rozmyślne 
|ego osoby narażenie, wśród nieprzyjaciół, bo hurmem, 
bo zmowie uskutecznionóm było: guaeriiur non S4 tam 
mfmi hottes desśrtumf guam ultro hoaiibu^ eapo9itumi^% 
Pawód wstrzymania bezcześci w d(»uu, zemsty na lu« 
fksie sa urq|ony poeaytuje, gardząc tym obywatelstwem, 
hftóra vri^) waiy sprawę niewieścią, aniżeli swe obo- 
wiązki uległości. Zjich tedy powodu tknął i same 
niewiasty, bo jcźeK do zbiegostwa onych przeniewier- 
stwa za pozór służyło, wymagał po małżonkach zbie« 
głyefa aby sią. okazali surowymi, a szydząc i zniewa- 
żając tych, co się wyroizumiałjrmi i przebacztgącymi oka- 
aaii, kazał porywać z łona matek narodzoną dziatwę, 



(^^) Kisdy wjjrtKfia. pomyślnie poizia, było zwycsąiem nu)- 
rę hominumf uńamquanique domum propinqitare: bo każde- 
mu tfsknc było» tam diu eatra patriamy sine jiliia et uaori^ 
buA immorare: tak sa Bolesława wielkiego w roku 1 019 z Ki- 
fowa wracającego, magna pars jam Polonorum eaercitus 
rśffś netwtitnte defCnmerttt^ kiedy w ustępie Jaroshiw dopadł 
(CWtasI, 7,p. ii). 



SM BOŁBSliAWA ŚMIAŁEGO UFADBK. 

fMie albo otobiitego pnysnania tego oo •prstdał, «Um 
ttisędowego aktu pUmiennego, aut idontoe U9iU$. Pm> 
dawca mokjh aktu sprsedaśy niebyło, świadkdw hiikiy 
niemiał, powołani na świadectwo, świadectwa odaiówfli. 
Biskupowi sabrakło tedy ludskioh spoaobów do ntny- 
mania 0w^' sprawy. Wyrok królewski niemógl hji 
wątpliwy. Nieubłagany sędsia Bolesław dopuidł jedask 
prsewłdd. Nowy obyccaj wymagałby w takim rasie 
pnysiąg albo s^dów botyeh, próby pojedynku, ogna 
i wody. Podanie upewnia, te biskup uciekł się do ligo 
środka wsknesaąjąc % grobu Piótrowina, ie ten środek 
był skuteoany i prineipum PóUmia$ oomwmwU aśqi$flm 
takowy prsyjęła, choć wieś pod sporem będąca* l^k 
ajurisdictioHś. aecUiiae alun^tat a jakim ^HMobem? aes 
e9i łemporii in^antia pmrabola (vita seti Staii« iię f. 
339—842). Jest pewno, te wówcaas jesaos9 wie* Fis- 
trowin nie była założona (Csacki w prsyp. do fibmsii 
bist, nar. polsk, tom IIgi> SfMrawa mogła byń o jaki 
^9^ J4 gruncie poprsednią posiadłość DosA na taa nsi 
śe wyjaśnia jakie mogły być zatargi, malkontenotwa 
Biskup jednak nieprzestająe na uchyleniu sif od 
•praw publicznych, szedł do króla strofować go; a gdj 
król z surowości i srogośoi s>v^ tontra praaeipuoB U 
majorea niefolgował : uiył miecza kościelnego i wykl|ł 
go. Tym krokiem mniemał bi»kup uhamowaó tnna- 
len<g9, co nieawornych praeeipuos na gardło skazywab^ 
a cudzołożnicom do pierei szczenięta przysądzała (Mst. 
II, 21). Tymozasem, czyli przed klątwą ozy wraz po 
jej rzuceniu i objawiły się sprzysiQŻeni« aa osobą kró- 
lewską: eonjuraium repis eaeidium. Padły podąjnenis 
na biskupa. Wprawdzie niebyło z obwinionych, cob; 
go oskarżał lub p.^ woły wał: criminia deeat accuaaior: 
wszakże królowi sprzyjająca opinja, zapatrując sią ni 
zbyt daleko pomkniętą zatargę, obciążała biskupsi 
w sam^j klątwie wspólnictwo jego upatrywać mog%oe> 



Biskup byt zdrąjoi: traditor^ prodUcr (Gałl. AIaI.). 
Poii«dliw7 Bolesław, upatrująe w nim takiago, wsayst- 
ki4b nieobfai ku sobie ognisko « wsaystkich aamaobiw 
na siebie podnietę ^ w momencie uniesienia wpadł do 
kateioła i shitbę boś^ u ołtaraa dopełniającego biskupa 
własną rfk% sabił i w nieukojon^ rosjadłolei nad cia- 
łam się pestwił, osłonki mu odcinał (Gall. I, 27; Mat 
IŁ 21), 

XXXV« Pierwszy kronikara we 90 lat po ada- 
raenia pisaący, kapłan z powołania niechcąc biskupa 
gnacłui, pHcaiunh aapierać, wyrzekł: neque tradiiorem 
Ąfięócgmm &teeut€mu9 (Gall. I, 27>, Biskup PtaAmowski 
smkał powodów, jakieby miał cbwaloa Bolesławów 
Galina, do uezynienia tuk twardego biskupowi Stani* 
•iMrowi zarzutu (nota ad Oallum, in edit bandt. p. 
111, U2). Esifdz Bielski pgar, szanowny zróinyob 
poblikat autor, mniemał w wyrazie iradiiar, dostrzegać 
tndigąosgo dobra: ale cała indukcga sprawy Fiotro- 
wiaa, ani aąjśoia między biskupem, nieinrzypuszoziyą 
takiego wykładu; tak jak przytoczone Galla wyrazy, 
aiad^ą poszlaki jakich zmów z Czeohami, o które Cza- 
eki biskupa pomówił. Żeby zrozumieć wjroE tradUoTf 
w jakim go sensie i znaczeniu GWlus uiyl, najpewni^ 
odwołać mi do samego (jbllusa, i jinnych jego ustępów 
zafyytać. Owoi Bolesław krzywousty dowiedziawszy 
się ie zamek Koźle sprawkę Zbigniewa był spabny, 
twierdził, mówi Gallus: €diquem per ir€idUiauem hoc 
ftd$9€ a nie przez Czechów (II, 36, pw 207). W jin- 
mym razie, powiada, że Gbiiewomir bapHzatiu BoUtUd 
JUntB spiritualia traditiones feeit (II, 44, p. 227); Uście, 
Priani Fomoranii per Onievamir traditianem euggeren- 
tmn trudiderunt (II, 47, p. 229); a pod Yeluniem Po- 
laay» M trńdieym$e eŁ ineidUu memaraniee (II, 48, p. 
232); a w domowych zajściach stronnicy małego Bole- 
sława niemogU słuźdbnikom Zbigniewa ulic, eignwn 



256 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

łradieionis mspieanteB (II, 16, p. 161). Wucdtie tn 
jest przeniewierstwo, zdrada. Powierza Krsywómty 
Nakło swemu powinowatemu Świętopełkowi z wi- 
mukiem wierno^oi i podległości, ale Świętopełk 
targa posłuszeńetwo: eicut perfidne hostie et traih 
tor mówi OalluB (III, 26, p. 313): Bolesław gofatfał 
i do posłuszeństwa niewolił. W jinnym rasie mówi 
Gallus, że królowę traditoree de regno propter innidiśm 
ejeeerunt (I, 18, p. 86): 8%dzę, ie przytoesenie tych 
kilku przykładów jest dostateczne do zrozumienia^ 
jidzie, zwłaszcza gdy Gallus lubi powracać do Bwogidi 
wysłowienia się sposobów. Wątpliwości niepódpadl, 
biskup przeniewierzał się Bolesławowi,* był mu tk- 
chętny, knował przeciw niemu, wypędzić' jedli faitiit^ 
bić go zamierzał. W tymże sensie Mateuss powMą 
że Bolesław biskupa, aeeeruit proditionie oriffinem. -. ( - 

We tr7.ydzieści lat po zgonie biskupa, GallttSi fs- 
probując gwałtowny królewski postępek i nieohe^ po- 
chwalać żo swój krzywdy tak bezecnie dochodiił gdft 
chrzescjaninowi żadnego grzechu chrze^ojanina ii»iij- 
ciu poszukiwać niewypada, przyznaje grzech biaknps 
i zdrajcy nicoczyszcza (I, 27). Za jego tedy ozasu dk 
wielu niebyło wątpliwości że biskup przeciw Bolesła- 
wowi zawinił. W tym sensie mówi i Mateusz. Zło- 
rzeczy bezbożności królcwbkiój że się pastwił nad cia- 
łem, i siekał go, jakby knżda odcięta cz^tka na karf 
zasłużyło, a on był obowiązany, każdq. ukiirać: cuofi, 
a eingulis membrorum pariibus poena eicigi debuieeel! 
Upewnia zaś że biskupowi jakiś czas u nieświadomych 
ujma byłii uczyniona: apud ignaroa aliguantieper dero* 
gatum eit: tak, jiż za prawdziwego winowajcę był po- 
czytany: a Bolesław wydawał się jim uświęconym, 
swiętokradzców mścicielem, aacerrimue eaailegorum ni- 
lor apud nonnułlos censeretur, 

Bolesław bowiem dopełniwszy zemsty, słowami 



8PBAWA LUDU. ¥111.35,86. 257 

i rseoi^ .niepnseatał biakupa obwiniać. Bsuoał nań 
pbelgi Błowami, ie w zbytkach opływał ab opibus,. nn 
oudjęe csychał ąpśculator^ rozpustował aeorlaiar. (Mat. 
11^ 21.) Co do rseccy i czynu uderzał w małżeńakie 
sprawy, w poburzenie ludu, i spiski na siebie. Biskup 
ze 8W4 jurisdikcj% był niestrudzony w rozpoznawaniu 
spsaw małżeńskich a sprawy których nieznał pilnie* 
rospątrywał: in eausia małrimonialibus diacutiendu m- 
dusiiriu8t ti^causam^ quam ngaeiebat diligenter intsesUga" 
hot (yita scti Stan. 7, p. 33 1). Z tego względu nowy 
obyczaj a dawnym często się niezgadzał, z tego względu 
Bojlesław dając otuchę zawiązanym małźeństwomi kar- 
cit cudzołóstwo niewierność małżeńską (Mat. II, 21). 
Niepodobna jest do owego wieku odnosić w zupełności 
wyraienia Mateusza i iywociarza, bo wynikają z dal- 
szej póćniąjszćj na tym punkcie toczącej się kollizji, 
ale z pewnością z nich widzić można, će na tym sta- 
nowisku zwarcie się nicyednostajnego obyczaju i różno- 
rodnych przepisów, niepokojiło towarzyskosć. Bolesław 
winił w tym razie biskupa w nim przyczynę niedogo- 
dności i nieładu wskazywał, Jemu tóz przypisywał, 
ie Bervi przeciw panom zmówili się, jemu spisek i sar; 
mach na siebie. W nim wytykał przeniewierstwa po- 
czątek, wszystkiego złego posadę, bo wszystko z t^^ 
zgubnój żyły wypłynęło a jego nauka stała się wszy*. 
8tk}ch nauką: omnem ejus disciplinam omnium /iiut« 
diaeipUnam. A nic się złego niestało, gdy zakała kró- 
lestwa, ojczyzny szkarada, religji zgorszenie, gdy zgi-t 
nął jawny rzeczy pospolitej podpalacz (Mat. U, 21> 
Takie wymówki, obwinienia, obelgi, zarzuty, wedle 
twierdzenia Mateusza miał biskupowi czynić Bolesław 
i prawdziwie samemu Bolesławowi trudnoby było rze- 
czywiście na co więcój się zdobyć. . , 
XXXyL Wiele sobie zaszkodził Bolesław, z ubo-. 
lewaniew mówi Gallus, że grzóohem grzóch dotkaąt^ 



258 BOŁM&AWA ŚIOAŁBGO tJPAIlEK. 

% winowajeę biskupa podędem edonkńw dM^gnii, 
(OalL I, 27» p. 109). Jego figmenta iMwiadoajA 
długo n^rodsió niemogly, dokłada BAateaM, bo iMN 
osftto ohmur% pokiyte sgasnąć niemoie (Mat Hf 11^ 
p. 666). Kapłani pocięte ctłonki bisknpa swego ^ 
tibierali, w cichości one w małym koidołku świętago 
Miehałft pogrsebli (Mat. U, 21, p. 665). Bólerfaw^ 
niepneekadaał; powietfdom eobie niechętnyeh, faiikli|» 
nniewinmiyiOTch, a sabdjoę jego świętokradscf Hnani* 
jąoychi aapobiec nićmógt.- Wreszcie ten co w ^fiaA 
dowodów wymagał, eŁrsegł eurowie, by de sprawMH- 
woM diiała, bes a^dowego przewiedzenia, bea okaiarii 
winy na obwinionym, eam sobie sprawiedliwoM dondl^ 
nył. Na piaszcaystćj ziemi, osnnęła mu się noga int^ 
ni A kiedy. Tracił sobie przychylnych, lud pod piM- 
WBg% panów uklękał, nienawistni górowali, Bdeefaiwewi 
stanowisko utrzymać było niepodobna. Uet^pił wifc 
do Węgier, ów okrutny, strwośony; niemni^ ojoiysiiia 
Jak starszynie' obywatelski^ nienawidzony; noiiifilMif 
p^śriaśf guam patribu9 intd$u9, in Ungaria seadit (Mit 
II» 19). Bo przedewszystkim, znienawidzili go jMrffp, 
proecijnUf majorea^ i jich patria. Przez nich ż Polski 
wyrzucony, e Polonia ejeełus (Gall. I, 27, p. 109). Znie* 
ohędł sobie wszystkich, od siebie odstręczył, a od wsij- 
stldch opuszczony uchodził, eum nullus ruHićorMi fih 
jfitho obedini (OM. I, 28, p. 114). Bo jui tak był 
opuszczony że z najprzywiązańszych do siebie wietab- 
ków i z ludu nikogo ni^miał, coby go słuchał, eoby 
abiegłemu towarzyszył. 

Bogobojny Władysław węgierski, bolejęo nad losem 
nieprsyjaznym, pocieszał się £e mote dać gorfdnę brtto 
i przyjadelowi, spieszył naprzeciw; na widok Ebliią{|- 
cego się zeskoczył z konia i stojąc czekał. Lecz dumny 
zbieg z konia swego pojrzał nań tylko i pocałunku po- 
witania, nie dał, niechcąc się unityć przed wychowań^ 



SPRAWA Łumr. ym. M. tM 

Idcoi, ktÓMgo na tronie osadsil. Chodoś to itało się 
gottko Władysławowi, wszakie, wsiadajte aa konia 
i w tenia a drogi nstępująo, roskacał gośoia w oalyoh 
Wfgiwk wspaniale pnjjmować. Widsieli się potjm, 
p cp rayj adelsku i serdeeznie jak bracia: ale Węgrsy 
p»MalkB|J niemogli ^j domy. Mówiono, śe nienawiló 
jak% w niok obadaił Boledaw, przyśpieszyła zgon jega 
AuMi powieść upewniła śe zwi|tpieniem wyoieńozony 
aastt aolwe śyde odj«ł: zostawnj^ na Węgrzeob syna 
HieeiyBława ezyU Mieszka, (Oail. 1, 26; Mat. U, 19) (*>). 
Co bąidi Pokka więe^' go juś nieajraała; została po 
asim pandfć zarazem ozoła i przeraftająoa, ezci i wstręto, 
pamięó wMka, długo niewygasła. Długo, dłago trzeba 
było nowemu obyczajowi z nii| walczyć nimby j% po- 
tatfl lab zagubił. 



('^ BolesUos vero in tantam snperbiam est evectu8, pio- 
pter rerom babundantiam et terraram, qaod nollet imperio sabja- 
oere, sed a se ipso, ab omnibus rez Tocari, et propier peccitta 
saa qaae commidt, tandem pnlsns de Polonia, yenit esol in £buH 
garia ad regeai lanetam Wladislaom ut praedkitur, miserabili- 
ter zugraTit de boc mnndo (Anonjrm^ inter script. — SiletL Som- 
mersb. 1 1| p. 28). Tak eię na Szląsku 1865 wyraaił Besjimien- 
nik, jid^c za Lambertem i Oallem. — Przed nim, 1260 Boga£U 
o«stęine i zgonie mdwi tak: post hoe autem, Tidens Boleslaos, 
^aadsl teitigenae, tam pioceres, quam popoiares, ss a raa ikmi* 
y a wta to abstrshebant, ad Wladislanm, qnem in regoo Unyssiae 
ia regeia praefecerat decessit Qni Wladisiaus humilem reyeren- 
tiam ezhibere posceni, pedettri yeneratione occorrit. Boleslaoi, 
Tero rex, tanqnam superbus et elatus , mannm sibi porrigere, ac 
oseokun dare eontemprit, ingniens ; opHIei non eompetere nt suam 
reneretor ^reatnram; nec decere rimm fortem et petentem ezt- 
Ho pressom miterabiliorem esse Tel gasn fortuito dąjectionem 
debere Tideri. WladlAlaus toto rez, hoo patienter sostinensi 
ipsam benigniBSune ampleetitur, omnem ei humilitatis ezbibens 
affectnm. Apud quem non multo tempore, tactus pessimo ulcere 
in amenciam ceci^, 8icqae miserabiliter yitam finirit (Bogapb. 
inSer soript. Sil. Semm. t II, p. f •). 



209 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 



. XXXVIŁ w Polszese tym eiMeni, w Ajfroti^d 
•wych śywiołach targan^, niezam ucitBTÓ flię m f O Ę ^ 
Cifgnęło ńf to j^ wstrzętoićnie, luymiii^ lat dvi, 
tnjf lub więc^ lat Nie napadł j^ sewn^Cnny m- 
pnjjadel bo go Bolesław poodpydiał, bo jimia jqgD 
trsymało go na wodzy o podał: po natępie jęgoaaiNŁ 
i po ryohljrm zgonie, nieśmiał nazbyt jego pańtfm 
trapić. Rusin niedaleko zaszedł, a Węgrzyn wtaipi^ 
wszy, zdaje się wstrzymał się skoro Bolesław ftyćpfcMfsŁ 
Ale zatarga aan pUbe^ zatarga ze starodawnym eh]^ 
ezajem enm ontiąuo mwre^ niemogła być tak lyekls nj- 
czerpnięta. Z matieństw lechitów z kmieriami 
szanych rodziło ńę potomstwo. Interes widn 
długo uę mieszał. Fltb9 mx espmgMta^ nnah ssb 
od zwycięzców przepisane prawa, lecz interes lĄh 
rodzin nowemu porządkowi długo niesprzyjał. K^i*^ 
czas nawet upłynął, nim Władysława Hermana na tronie 
posadzono, bodaj dopiero po zgonie Boledawa: a a 
czasów Hermana jeszcze można było niealeehoiców do 
urzędów powoływać jak to czynił Siedeoh: igmioMm 
nobilihuM praepanebai (Gallus H, 4, p. 139). 

Tymczasem za disciplina nowego obycząjn jid|oy 
pracowali nad oczyszczeniem pamięci zamordowanego 
biskupa. Widziano niebieskie światła nieustannie ła- 
szczące nad jego grobem; nieraz nocami słyszano w h>- 
śeiele łoskot i dzwony niewidomą siłą poroszone; pfisi 
szczeliny kościółka, dopatrywano jak nieboszczyk prsed 
ołtarzem służbę bożą dopełniał. Krzewiły się wieści 
ie się ciało pocięte cudownym sposobem zrosło; jakie 
dziwy, jakie cudowne zjawiska pierwszój zaraz nocy 
nad ciałem męczennika niebo objawiło. Tyle jawfljdi 
łask nieba zapewniało, ze święty męczennik do chwały 
bożźj przyjęty (Mat. II, 19; vita scii Stan. 17, 20). 
i^więty męczennik bogobojnjm slechcicom się objawiał, 
osobiście puntifikalnie ukazywał, łaski swćj nieodmawisł< 



dFRAWA LUDU. Yin. 37, 88. 261 

Widsiał go Falko wojewoda krakowski, zmarły 1082^ 
i^ a choroby przezeń był uzdrowiony a przeto najpóźni^ 
1061. Tegoś roku, tenże Fulko wyjednał u świętego 
óidrowienie syna swego w Poznaniu ohortyąoego (Tita 
sod Stan. 26). Łat dziewięć leii^ zwłoki w mni^szynł 
koM<dka dwiętego Michała: męczennik chciał być prze- 
uenony do większego. Gdy więc guaedam nołńIi9 fna^ 
tnma B&puliArum ejua msitareły otwiera j^j wolę swoje 
iroskazuje j^9 aby je przeniesiono do kościoła większego, 
bo tu leiy beż czci i kości jego pruchnieć poczynaji|: 
hie jaeeo rine honore et oBsa mea tanguntur pulver0. 
Biskup Lambert i kanonicy niezwłocznie, roku 1088, 
wolę świetno dopełnili: translationem kości, do wię- 
knego kościoła świętego Wacława. Ze czcii| uroczyście 
prseniesione, nowemi dały się poznać łaskami (yita scti 
Stan. 18, 19, p. 358). Tran$latiOf eujus cati^om non 
ignaraa (Mat. II, 19, p. 665. 

Zgon Mieszkaj 1089. 

XXX Vin. Tegoż czasu wypadało rnorem €mHquium 
pocieszyć, a razem nadzieje jego umorzyć. Żył na Wę- 
grach Mieszko jedyny syn Bolesława szczodrego, wiele 
obiecujący; iywił sierotę król węgierski Władysław, 
nułował go jak syna ojcowskim względem. Zwracał 
na się młodzieniec baczność powszechną: pięknem! oby-^ 
eaąjami i zaletami oczywiście cucił wszystkich myśK 
nadzieją, przyszłego w sobie panowania: omniumqM 
fAmUs in $e futariague dominii eign%$ evidentibu8 pro* 
voeabaL Z tego powodu , podobało się strjrjowi jego 
Władisławowi (któremu synek Krzywousty podrastał), 
ndodcieóca do Polski, podnietą ił^j wróiby, sprowa^ 
dsić, z Businką, pod zawistnym losem poślubić: tm^is 
plaeuit patruo auo Wladislavo duciy puerum^ in PolO' 
niam^ rinistiro alite, revoeare; eumcue BtUhma puella^ 
sati8 inmdmUbus uaorare. 
Foltka. Tom II. 19 



282 BOŁBSliAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

Prsybył do Polski młodsienieo i Bwnkf polhMŁ 
A tak surowie i rosumnie ń« prowad»ł» Uk ttMry obj- 
oiąj poprsedników sachowywał, źe dsiwii% pnyd^lt 
noieią i prgywiąaaniem od oał^ ojosymy upodobali 
aostał: iic mo9*o««» iie sapienter m habebat; mc miiięmm 
mor&m antecsiśorum gerśbat, ąuot affictu mirabUi Mi 
pairiaś complacśbat (GaU, I, 29, p. 117). Widsió byb 
w ówcsas róinicf dworu medołęinego Władiatawa* oto- 
osonego g6ng%oemi zlechoioami, priamotayoii pa^ji 
Aywi%oy oesanką panią, oudsoziemskie kapłaay, mw| 
na«Darodow% disołplin^i a pobyt Miasaka i Buainld s cgoi 
i naddiiadów pełen niewygaałyoh wspomnień i ohwalyi 
pobyt w którym stary narodowy obycaąj prsytułek augr 
dowal, a łatwo pojąó gdsie aif akłonnodci rosoinloiiydi 
i roaradowanycłi sero obracały, gdiie mogły narodowe 
nadciąje w prsysalośoi otaohy szukać i do jakiego itopnii 
wzruszenie umysłów posuwać się mogło, w lat diiiBi|A 
dopiero od wstrząśnienia jakiego Polska doznała. Ftae- 
raiony był dwór, nowa diseiplina, i d oo nowotais 
Pobkę urządzili. Zgon Mieszka trwogę uprzątnął. Wt 
dwadzieścia lat potym powtarzał G«llus powieść, ie 
jaoyś, obawiający się aby krzywdy nieposzukiwał, tm- 
cizną pięknych nadzicgi młodzieńca zgładzili: 
guosdamf timenUs ne patris injuriam vindiearet, 
puśrum hmoś indoUs peremwef a niektórzy co s nim 
napoju uśyli zaledwie aię od śmierci wybiegali (GalL Ję 

20, p» 117). Podobnie i Businka śycie zakończyli. 
Tak roku 1089^ jedyny syn Bolesława Mieszko, w kwie* 
de młodzieńczym trucizną zmarniał, veneno ematmA. 
I powiedziano, ie tym sposobem cały ród Boleabwi 
za świętego Stanisława zasłuioną poniósł karę: sic Mt 
BoUtkd domua eanoto poenaa StanUlao easohit (Mat Hf 

21, p. 666). 

XXXIX. Jakie to w narodzie wzruszenie sprawić 
musiało i sprawiło rzeczywiście, okaznł pogrzeb zmar- 



WA LUDU. Vra. 89. MS 

'i, tak jak płacze matka pd 
^olonia de lugehat^ sicut 
'^lebrował, ale Gallw 
ochód, mewidsi tam 
.liciców. Nie^wrtr^któ- 
ouawidzonj, nie praeeifui 
^.go eacidium sprzysięgalH ni^ 
, tych wymienić nieumie: $oluin^ 
że był Miess^ko znajomy osobiście^ 
c, płakali: a wieśniacy od płagów, pa* 
d odbiegli; rzemieślnicy warsztatów, wy^* 
robku z żalu po Mieszku zaniedbali: małe 
i dziewczęta, słudzy i służebnice, łzami i jf- 
pogrzeb Mieszka uczcili: rusłici guippe aratta^ 
ores peeora deserebant; artij/iees studia , operator^ 
■tera, prae dohre Mesconis postponebant ; pawi quoque 
pueri et puettae^ dervi insuper et aneillae, Mesconie e^b^ 
guiae lacrimie et smpiriis eelebrabant (Gall. I, 29, p. 
118). Płakała Polska po zgonie Boleriawa wielkiego 
i długo żałobę nosiła, bo każda klassa mieszkańców, 
' wysokie dostojniki i wyrobniki, nobiles et rustici, pro* 
ceres et agrioolae nad jego stratą boleli (Gall. I., 16, 
p. 81—83): po zgonie Mieszka, boleli nad stratą jedy- 
' nych i ostatnich nadzieji swojich, cześć pamięci Bole-* 
' sława śmisd^ego oddaWaK, jedynie rustici, operarji, plebs 
et seryi: jedjmie lud płakał tak, jak matka płacze śmiei^i 
jedynego syna. Zatrzóć w nim tę wielką pamięć, nie- 
łatwą było rzeczą. 

Nie prędko można było stanowisko rzeczy zmienić, 
nieprędko Polska dość się świątobliwą stała ażeby mę- 
czennika świętość ustalić. W stosiedmdziesiąt lat^ nowe 
wizje, nowe męczennika upominania się spowodawafy 
Prandotę do podniesienia z grobu kości i zaraz poczęto 
czynić kroki o kanonizacją jego (yita scti Stan» 22, 27)« 
Papa tamen Innocentiua haeaitabat; Begnaldus o^iienM 

19» 



264 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UJPADEK. 

praedpue itUer altosy antictdtatem iemporis aUegandOi i 
fareius ab^iieboŁ (vita scti Stan. 27, 28, 29). Zdtje 
ni{ że jakaś pamięć w Bzymie trwała mająca na wzglę- 
dzie zatargę* męczennika ze sprzymierzrócem Grzego- 
rza YUgo Bolesławem; która niepewnoió rodziła, prze- 
dzkody i opór stawiała (3^). Wjjednana 1254 kanoni- 
zacga, dała powód licznjm uroczystośdom, uświędla 
Bprawę nobiltumPolofuai, Bolesława ostateczme potępiła. 
Być może źe pamięć Bolesława wysoko ceniący, 
gorzko to znosili i bogobojnych środków ocalenia oiM^j 
szukali* Wyczytując w liście Jana kromki mateuszowi 
ie grzesznikowi wypada grzech uznać, uziuuiiem zań 
odpokutować (Mateusz II., 22): wyśledzUi pokutę mi- 
łego sobie Bolesława. Niewiadoma r^ui wzniosła 
w Ossjaku pomnik mniemanój pokuty kanonizacji od- 
powiadający. Ten akt bogobojnój politłki» był sekre- 
tem przed ludem polskim. Nałóg tego sekretu prze- 
oiągiiął się w stanie szlacheckim aż do środka piętna- 
stego wieku. Apud nos tamen ttjUia non famantur^ mc 
divulgantur populOf ne facilitoB veniae faeeret tncentimm 
delinguenti mówi doktór Jan Dombrówka koło roku 
1440 (comment. II, 22, p« 667). O pokutowaniu mó- 
wiono już w owych czasach dosyć jak to z annalistskicli 
zapisków dostrzegać nietrudno. Z tych gęsta cronicalia 
koło roku 1464 spisywane, mówi^, ze mu epitapUutn 
quod peregrini ea. nostris plures legebdnt, per manoehoi 
in sepulcro fuił scułptum: hic jacet Boleslaus rea Po- 
lonorum, occisor sancti Słanislai (in codice vitovien8i). 
Długosz wszakże przed rokiem 1480, wiedział o po- 



(^') Keginaldo episcopo eardinali hostiensi . . . indlgnom 
atque incredibile jadicante, tit claritas tam illustri martyris et tam 
insignie sanctitatis, si rera et non simulata existerit, tanto tem- 
perę sedem apostolican et ecclesiam tmiTersalein latuisset Dła- 
gOBz. YII, p. 724. 



T5PBAWA LUDU. Vin. 39. 265 

kuoie w różnych klasztorach dopełnionej, o Ossjaku 
i pomniku zdaje się niedosłyszał (^^). Lubo tedy piw- 
re» peregrini widywali pomnik, mało o nim powtarzano, 
bo tak o nim, jak o pokucie apudpopiUum non/amanłur. 
Widsić pomnik pokutnika, dla Walentego Kuczborski^o, 

C) Ipse yero (Boleslaus) mortis pericolum timens iagam 
in Ungariam dedit et ibi circa quoddam claustrom mantit tan- 
ąnam conTertns, peniientiam strictam peragens, yitam post decem 
annos finiTit et ibidem sepultus cst, mówi annalista sandomirski 
Icolo roka 1480 (in quam plurimis codicib.). — Boleslaiif ob 
■celufl sniim Yidit se a suis regnicolis contemni et cemens illa 
omnia, ad Wladialaum regem Ungarlae, quem ipte officeret te 
diTertit ez parte Danubii interna, zadunayensi; et Boleslaus 
ocenrenti romano (Ungaro?) pedester, manum dare spreyit, di- 
cens-ipsnm opifici non comparari. Wladislans hoc patienter sa- 
fltinens, ipsam benignissime amplecti Yoluit: sed ipsam ipreTit 
Boleslaus. Demum yidens ipsius masimam hnmilitatem, ipsam 
aobm amplexatu8 est. Qua humilitate sua ezhibnit effectom, allo- 
qaens ipsam, ut causa sai terminis, adiret papam et confessos, hu- 
milians se, pienitentiam salutarem susciperet. Cuius consiliis Boles- 
laus allusit, curiam accessit et deyotius rediens in proprium quod- 
datn elaustrum, in finibus Ungarie intrayit; in qno penitens in 
domino obdormiyit; in agone autem mortis, confessori se regem 
lechitorum lucidens. Quo epitaphium, quod peregrini ex nostris 
phires legebant, per ęosdem monachos, in sepulcro fuit sculptom : 
bić jacet Boi. r. Polonor. oceisor scti Stan. To mówią gęsta oro- 
idcidia koło 1464 (in codice yitoyiensi). — Kronika trzemesseń- 
ika 1490 — 1522 krótko zapisuje: Boleslaus, largus, andaz, bel- 
HoosDS .. . qni Ungariam deyeniens ibi occubuit: penitentia strio- 
tissima prius ut fertur peracta (in codicib. niemcewicz, et pula- 
yiano). — Boleslaus in Carinthiam, uno tantum seryo comitatus, 
chlamyde abjecta, ne prehendi posset, discessit et in quibusdam 
monasteriis a suis protayis fabrefactis et fundatis, et signanter 
in monasterio Yiltbina prope Isbrug, in proyincia suae regionis 
Aihesis tractu jacentis, in arcta poenitentia coquinae squaloribns, 
snam conditionem et stirpem ignorantibus, delituit, et scelas qaod 
in sanctom dei Stanislaum admiserat, sacramento poeaitentiae ez- 
piayit (Długosz, III, p. 298). Yilthina, jest Wiltau nie koło Adigi 
ale nad małą rzeczką do Inny uchodzącą pod samym Insprugiem 
p<^oioDe. 



266 BOLKbŁAWA ŚMIAŁEGO Ul^AUEK. 

było osobliwością; dowiedzenie ńę o nim od m^ltr 
w roku 1587, rodziło w Sarnickim podsiwieme (inoiL ||i 
VI, 9, p. 1056). 

Obejrzenie się na ogólny bieg losUy jakiemu 
uległ lud. 

XL. Zarzuci mi kto, će w całym mym rozprawił- 
niu zbytecznie sok z wyrazów kronikarskich wydibą 
że zbytnie się trudzę przedzierzgniętymi z Jnidni 
w rzeoz polską wyrazami » a zatym, łudzę pozonai 
i niewłaściwym rzeczy narodowych oddaniem. Akft 
w kronikarzach najniezgrabniejszych, nigdy nadto, m- ' 
gdy dosyć niemoina jich wyrażeń rozważać, ażeby zjkk 
powieści cóżkolwiek wyrozumieć, bo wyrazy jicfaf jeb 
myśl, jich pojęcia wyrażają, które przenikać nals^. 
Język justinowy w Mateuszu, należy uważać w po- 
wszechności, za Jego specyalny język łaciński. Po wUe 
już razy okazywałem źe Mateusz, tyle się do Ibbug 
justinowy eh ucieka, jile te mogą mu sprawom narodo- 
wym odpowiedzieć; zdaje mi się że mam na baoieBni 
w tój mierze jego dobór i niezaniedbiyę więoćj niż ob, 
uchylać, coby się niewłaściwego nawinęło. Każdy do- 
strzeże, że nie uwodzi mię w Mateuszu, justinowy te^ 
min seworum. Nieraz powiedziałem, gdzie niewłaśdwe 
do wystawienia z różnych czasów spraw narodowydf 
jest uciekanie się Mateusza do wyrażeń justiiyanoiiToh, 
i zdaje mi się, że na onych wartość dostateczną zwia- 
cam pilnoóć i niedopuszczam aby mi pojęcie przeezłoid 
narodowej krzywiły. 

Jim trudniejsze jest takim rozbiorem wyrasów kro- 
nikarskich ocenienie; jim zmudniejsze z nich jaki^ ne- 
czy wydobycie: tym skorzćj zarzucono mi być moie^ 
że objaśnianie jakiego wyosobnionego wydarzenia, jakim 
jest Bolesława szczodrego, z samych tylko kronikar- 
skich wyrazów, niedostateczną jest rękojmią uderzenia 



[ . SPRAWA LUDU. Vni. 40. 267 

w neosywutoflói jeśli wydobyte szozeguły i barwm wy- 
Aursenia niestaną w zgodzie z poprzedmemi i nsstęp- 
nemi zdarzeniamiy jeśli niebęd§ wsparte przez prze- 
azłość i następstwo. Zdaje mi się ie i w tym razie 
w poszukiwaniach mojich jalukolwiek wzgl^ okazałem; 
tym końcem zatrzymałem się w niniejszym rozprawia- 
niu nad jinnym zdarzeniem zaszłym po zgonie Mieczy- 
aiawa ligo i nieraz odróżnienia od przeszłości trałem, 
nieraz na bieg następstwa oko zwracałem. Jeszcze to 
moie jest niedostateczne aby umocować na stanowisku 
Tseosywntości to co się powiedziało : niedostateczne dla 
tego, te mi jeszcze pozostaje środki do zapewniona się 
w m&n widzeniu przez obejrzenie się szerszym okiem 
na objawianie się zmian niektórych w biegu i prze- 
etrseni pierwszych dla Polski wieków. W te jeszcze 
ogólnym onych obejrzeniem, uderzyć zamierzam. 

Powiedziałem nieraz i powtarzali jinni, że od czasu 
wprowadzenia chrześojaństwa do Polski, przez postęp 
eiTilizacji zachodniój, lud stracił swą pierwotną wolność, 
ciągle czuł uszczerbek swobód. Postęp tego pod ko- 
niec i ostateczne ujarzmienie, stawały się dość jasne 
i łatwe do widzenia, gdy były liczne, a często żyjące 
jeezcze dowody. Początek, niknął w nocy niedostatku. 
Niqednemu statut wiślicki zdawał się tworzyć swobody 
hidn przez Jkróla chłopów obmyślane, kiedy on resztki 
' tylko, łomy dawnych potarganych ożywili cokolwiek. 
Jeśli tedy to było resztką, lud poprzednio potracił 
i dobrze wprzódy musiał coś więe^ posiadać aniżeli 
statutowe swobody. Jeżeli na drodze traconych swo- 
bód, posiadając cudze ziemie zobowiązywał się z nich 
do danin i kilkodniowój w ciągu roku robocizny a wolny 
był ruszać się wedle upodobania, a jednak doznając 
jiiki^siś qjmy, burzył się: dawniój przeto, jeszcze jakieś 
jinne prerogatiwy mieć musiał, które mu wydzierano. 
Tak zapuszczając myśl w noc przedchrześcjańską, nie- 



268 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

przypuAzozam aby chrześcjaństwo w gościnę do PoUd 
przybyłe, znalazło lud cały na równi z gorigącfi kLuą 
oby watekkąy ale mniemam, że lud podrzędny, był OMmś 
więcej aniżeli cudzą ziemię posiadający, 

XLI. Jest niewątpliwą i jasną źe ohrześcgaAstwio 
znalazło klassy, niższą i wyższą, tudzież pośrednia 
a z obu stron i wyż^ wyniesione, i niż^ połoione;' zoft* 
lazło różną dla nich ziem kondicją, że powiem SIM^ 
wsz^ ręki i z drugi- ręki posiadaną; znalazło podfoil 
i przypomnienia utarczek między klassami mieszkaA- 
oów, przypomnienia, że niższe klassy .bywały g^ 
naczelników narodowi dawały. Z tąd wnoszę, że wów^ 
czas klassy niższe miały na myśli, ie coś stradły, a js^ 
niezamierzały niekiedy straty odzyskać, coś pozyskać, to 
przynajmniej utrzymać co posiadały, od targania ooalii. 

Przypuścić należy, gdy dowodów dość licsnydi 
niedostarczają dzieje, że klassy niższe kmieci, wieśniih 
ków, rusticorum, originariorum, ascriptitiorum, mia^ 
udział obywatelstwa, posiadały obywatelskie prerogik 
tivy, choć nie takie jak klassy gonyąc^j lechitów, wasakłe 
takie, że jich na szczyt klassy lechicki^' powieść mo* 
gły: bo jakżeby Ziemowit syn Piasta na wojewodę wy^ 
skoczył, jakżeby Masław na podczaszego wyszedł. 

Widzę że wszystkie klassy ledwie nie na równi oi 
polu wojennym stały, jus uiilitare nie samym militibaB 
było właściwe. Sprawiedliwość i sądy dla wazystkieh 
zarówno. Bolesław wielki nieodróżnia ludu w sprawie 
wojennćj i sprawiedliwości. W wiecach sądowych lad 
na równi musiał mieć jakiś udział. W takich stoauii' 
kach między klassami, małżeństwa tóż koniecznie jioh 
do siebie zbliżały: klassy te niebyły kastami. 

Z wprowadzeniem chrześcjaóstwa, nauka łacińska, dh 
sciplina zachodnia, poczyna w tych stosunkach uszczerbki 
czynić. Łaciniejący slechcice, niższe klassy, kmieci 
mianowicie do urzędów niedopuszczają , od urzędów 



SPRAWA LUDU. VUI. 4l. 269 

>dp7chają. Od czasu uśmierzenia powstania ludu po 
Egoiiie Mieczysława II, w którym dwipationem r&ipu^ 
iUeae zrządzili cive«, w którym Uberati slechcicami vice 
lęrwi rządzili, dzieje, lubo z postępem czasu coraz 
liozni^szych dostarczają wypadków i zdarzeń, w żadnym 
niędoBtarcząją przykładu, jizby ruaticus albo originariue^ 
W;Cjjewodziństwa lub podczaszostwa dopiął. Śpiewano: 
Adąnue ty boży kmiecu, co siedzisz u boga w wiecu: 
ale w wiecu polskim już kmieci niebyło. Od wyższych 
i wysokich przynajmni^ urzędów i dostojności zostali 
uaimięci na zawsze. 

W sprawie wojenn^ podobnaż zaszła przemiana, 
choć sposobem stanowczym nieco późniój. Za Bole- 
aławft wielkiego, tak liczne z powiatów liczono wojska 
jak potym nigdy. Trudno było zostawić lud zwojo- 
wany w massie przy broni, chociaż niejaka umowa par 
oifiluusyna zatargi kończyła. Jednak zmiana zupd:na 
Toą inu0iała jeszcze zajść na usunięcie ludu z pola boju 
psaes padfikaćją za Kazimirza restauratora, bo gdy 
z Bolesławem śmiałym bojiyą zdaje się wyłącznie już 
aaini zlechcice, wtedy w powstaniu plebis, powstańcy 
wdzierają się do pańskich domów, a niemąją potrzeby 
idobywać warowni; oceupant lare9, a jedynie tylko /r- 
mant municipia (Mat II, 21), które jich straży powi^ 
nEone były. Ale od uśmierzenia tągo powstania plebU, 
CB0CZ zmieniona, straż jim niewątpliwie oćyęta, dzi^e 
więcej nieznają t^, jaka niegdyś była za Bolesława 
wielkiego. Ghftllus wie i wszędzie czuć daje, że jinny 
był atan wojenny za Bolesława wielkiego, a jinny jest 
aa Krzywoustego. Slechcice sami na siebie wzięli biSjj, 
militee jim towarzyszą, lud kmiecy, ruHid, są służebną, 
powodową pomocą i usługą. Została jim nie straż zam* 
ków, ale służba przy zamkach, 

W tych ostatnich łamamnach slechcioów z kmie- 
ciami, pomimo zapowiedziani', praepisanój przez zwy- 



270 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

dęsców lymy, nie od razu ona w cał^ capełnoAci skutek 
■wój brała, Btosunki rodzin obu Btanów, naUadałf j^ 
niekiedy milczenie, i wzgli^ rodzinny zniewalał iwj- 
cifzoów do pobłaiania. Dopiero s czasem gdy d<gm- 
wał rozbrat między klassamii obywateLikie kmieoi jNh 
nilenie do zupełności dojść mogło. Dla tego, óhoć nie 
do wysokich godnościi ale do urzędów i poeług priiB- 
eznydi, nawet po złamaniu jicb za Bolesława Anial^o 
kmiedom droga jeszcze niezupełnie zamkniętą hfii 
Ale to slechoioów mocno obrażało gdy za Włftdyriin 
Hermana czasów, niekiedy nie slecboiców nad nck 
przekładano: Sieciech ignobilea nobilibuB praępandti 
(Gallus, II, 4, p. 139): aut sui geniris (zlechdoów)^ si( 
inferiorU (kmieci), tomites vel priitaldos pra/epomAd 
(GkUus, II, 16, p. 160). Jeszcze wtedy zatym, bywd 
w urzędach, bywali przynajmniój przystawcami. Bjlb 
to pewnie w skutek świeżego w czasie powstaina i^ 
krewnienia się kmieci ze ślechcicami. Sun Whidysifew 
Herman, miał w ludzie powinowatych, prawnym i d» 
chownym sposobem pokrewnych przez pierwsze wwe 
małżeństwo, z którego był pierworodny syn Zbignlsw. 
W sądach i wymierzaniu sprawiedliwości, hi 
kmiecy, koniecznie doznał niesłychanej zmiany. Ud^ 
rza w to Ghilius, widzi i dobrze zna zaszła różttSI, 
kiedy sprawiedliwość Bolesława wielkiego podnosi; jtk 
coś jinnego, jak coś przepadłego opisuje. 2ki Kny- 
woustego widział bieg j^j zmieniony. W tocząc^ fl{ 
zmianie, lud, nietylko tracił udział w siidownictwie, sk 
i przystęp jednostiyny do sprawiedliwości. Upewaii^ 
dzieje, że Sławian prawo było jinne od niemieokiago 
i Saskiego. U Sasów pod jinaym drzewem wydawsao 
wyroki edelingoni, pod jinnym lasom. CokolwiA o ^r 
downictwie Sławian przechowało ńę, to, najmniój me- 
przypuszcza różnicy podobnój. Pod jednym drzewem 
boga Trawo, sąd jednostajny był dla wszystkich. WM 



SPRAWA LUDU. VIII. 41, 42. 271 

wose sawBze ten aam sąd wyrokował elechGicom i kmi*- 
oiom, to zostało nadal: ci ostatni, byli tylko, i b koła 
sędsiów, i z posługi woźnych rugowani, a z ezaaem, 
w FÓtaych razach potrzebowali patronów, poręki. Były 
to wypadki lilechcickich zwycięstw, agreagi, wdnentw. 
Było to następstwo ujmy praw obywatelskich, straty 
prerogatiY, doktriny ładńskićj zachodniej, która, nie- 
roadwojiła s%dów, ale ładniejąc one, stanowisko w nich 
ludu zmieniała. Pewny jestem, ie późniejsze czyje po- 
szukiwania, zdołają podchwycić jakie wydarzenia, które 
.aa te konieczne zmiany dostarczają przykładów. 

XLII. Z ustaleniem się chrzeiścjaństwa i łaciny 
prswo pospolite, jus commune, poczęło zawadzać prawu 
kościelnemu, juri uniyersali. To ostatnie wprowadziło 
do kraju i rozdągnęło do familij disciplinę jinną. Prawo 
civilne^ czyli narodowe pospolite było jeszcze w vigo» 
][^ co do małżeństw. Tymczasem impedimenta kano- 
niczne mianowicie co do pokrewieństwa; tudzież impe- 
dimentum conditionis, z prawa rzymskiego w kanoniczne 
przeniesione, prawem kanonicznym zastrzeżone, w jioue 
kościoła i nowego obyczaju mocy nabierały. Slechdce 
tedy uczyli się od ładnników stronienia od małieństw 
z poniżonym pospólstwem. Zadatki rozosobnienia klas- 
w kasty, z goryczą od ludu znoszone były i od czul- 
szo płci niewieści^', a na politikę mniój względno}. Lud 
zaś, trzymał się dawnego obyczaju i prawa pospolitego, 
.a temu w drogę wstępowało prawo kośddnę, z impe- 
dimentami narodowemu nieznanemi. Gotowe było kaź* 
demu benedikcją udzielić, a przez to konieczność sa- 
ehowania swydi impedimentów ozyniąo, poczynające 
wymagać benedikcjL Perturbacja z tego względu była 
wszędzie, w Polszczę większa niż gdzie. Prawność 
małżeństw i potomstwa stawała się niepewną. Za Bo- 
lesława śmiałego, lud trzymający się gorliwi^' starego 
obyczaju, niedbał o benedikcją, niepytał o impedimenta. 



272 B0ŁE6I.AWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

upominał ńę o slechcianld w malieńsŁwo. Nie tjk 
jui asło o prawo wojskowe, o prawo obywatdstwai eo 
o małżeńskie. 

Jedi biskup Stanisław pilnie się w to wdawał, 
niemógł daiałać w myśl ludu. Sfdaić należy ie biakop 
Stanisław i z Gtxegorsem YII, niebył t^j aani^i oo do 
małżeństw myśE Zt%d biskup, ani wątpić, s Bolesbir 
wem Grzegorza VII sprzymierzeńcem, a prawa pospch 
litego obrońcą w ostrćj zostawał kollizji. Jakoi po wy- 
rugowaniu Bolesława, duchowieństwo oo świętość bi- 
skupa podnosiło, przeciw nauce papieskićj mm malśsi- 
atwem w stanie duchownym obstawało ; a z inipedimea- 
tami i benedikcją do ślubów prawa pospolitego wglądab 
(Gall. II, 23). Niebawem (koło roku 1160) alooheioe 
dowiedzieli się lepiej o prawie rzymskim juatiifjaai, 
a- w nim zbudowała jich maxima: n modo stnl ingmmm 
mulieres nulkt tnćestarufn eonjutieiiontim suberii 9U$pim 
(codex de nuptiis, V, 4, 23, %. 7, apud Mat. II, tl, 
p. 664), ta zdecydowała rozerwanie klas na kastf. 
Prawo kościelne od czasów arcybiskupa Nankera odej- 
mując pospolitemu służby, zarówno kastom benedihgi 
i sakrument udzielało, umiało przecie kanonicznie ten 
wstręt slechciców szanować i na rozdział kastowy mie6 
baczenie {'^*y Wszęclzie triumfowali slechcice, górą b^ 
lecbici i Polska na księstwa rozerwana była Lecbjąp 

Do |K)8ług obywatelskich i wojennych były pny- 
wiązane uciąiliwości jakich całość kraju wymagałk 
Między tymi przejazdy i pod wody. Musiało to być OM 
jinaczćj za Bolesława wielkiego, kiedy Gallus nieu- 
niedbał wystawić jak Boleslarus 9ine leHone paupenm 
transibai^ jak lud z uśmiechem tę uciąiliwoM snoffił* 



(^*) Rzecz o małżcństWHeh w owym wieku w Polszczę, od- 
Bjtamy do osobnego rozpatrzenia prawod. Polski średn. wiekdw, 
artiknla XIIIgo. 



SPRAWA LUDU. VIII. 42. 273 

(OalL ly 12). Wstrzymuje się mówić jak widział ca 
ErsywouBtego. Było jinaczćj, pogorszało się, bo alech- 
eioe byli gór%. Duchowieństwo coraz większy udsiał 
do spraw krajowych biorące, dziesięciny od ludd udą* 
iliwi^i nii od slechciców otrzymujące, związki mał- 
ieńakie ludu błogosławiącoi zwróciło na to swą ba- 
czność , na to co ex antiguo fuit persolenne. Ea ofili- 
9110 cięiary te znosił każdy wesoło, praetereunti pau- 
per vel dires arridebat (Gall. I, 12); przypomnienia, 
niezgasłe wspomnienia napojiły tę drapieżną uciążliwość 
goryczą. Nowa diseiplina upatrzyła pole, w stary oby- 
eiąj ugodzić, osłodę mu przynieść. W jubileusz, w sto 
lat ed męczeństwa biskupa Stanisława, r. 1180, zebrał 
się synod w Łęczycy, pogroził klątwą tym, coby luda 
własność naruszał, coby w przejazdach drapieżył (Yinc 
Kadl. 9, p. 779). Powiadano przytym ludowi, ie przed 
jinnemi drapieżył Bolesław śmiały i jego odzwiemiki: 
tJfhominabatur genus rapinae: cum ad 9ua eoUoguia 
eonreniebónif prata et annonaa hominum depaeeebitntt 
eępia domorum eomburebami^ guod ipse (Boleslavus) et 
eui pritnoreSf et nunc ipeorum eecuacee dieunt eeee jue 
ierrae eommune, in praefudicium univerBalie juetUiae 
(yita scti Stan. 12, p. 338). W sto lat od zgonu Bo- 
lesława szczodrego dowiadywał się lud że stary oby- 
eziy pospolity, nowój disciplinie ustępuje; dowiadywał 
się lud że Bolesław szczodry był jego łupieżcą, dra- 
pieioą i pewnie z gorzkim uśmiechem niedowierzania 
dsiwił się temu, bo mu naddziady coś jinnego do par 
mięci podali: a szlachta sądziła, ie pogłoskę o bogo- 
bojno) Bolesława pokucie przed ludem tąjić wypada. 
Mniemam ie to obąjrzenie się na ogólny bi^ 
zmian ludu dotyczących, daje zarysy onych konieoznój 
rzeczywistości, nieodzownego jich bytu: że zatym wy- 
kład jakiśmy kronikarskim słowom i powieściom dali, 
-jiiuiy być niemoie. 



274 BOLESŁAWA ŚMIAŁBfilO UPADEK. 

Upodobnienie powstania hidtt polskiego ż powieśdi 
Jnsti&a, uwikłanie w styl jego wymaga bacznego za- 
stanowienia: co 2aś z csasem wymydono o Mpeadu 
obyczajów w kraju, o rozpuście królewski^, o zniewie- 
śdeniu wojdca w E^gowiey o powabach Rusinek i leiach 
kąpuańskich w stolicy Busi, to na iadn% niezadtigoje 
uwagę. 

Przewidzenie jak się dadzą wyrozumieć stosunki 
międzt/ zlechcicami a kmieciamu 

XŁin. Co się dotychczas mówiło o zatardze lodu 
a łechcicami, daje poszlakę przez powieści kronikarskie 
powodowaną, jak lud ze swego stanowiska był strącany, 
poniżany, i wiedziony do poddaństwa, jakiemu w na- 
stępnych wiekadi uległ. Ale te poszlaki, niedaję zu- 
pełnego i czystego stanowiska, w jakim się lud znaj- 
dował. Tego stanowiska wyobrażenie, oiaz stosunków 
jitkie między zlechcicami a kmieciami czyli ludem za- 
Miodaiły, tworzy mi się przewidzenie, które przywidze- 
niem ktoś nazwać może, a które pewnie w dalszych 
posaukiwaniadi znajdzie poparrie: z niógo jeszcze sprawę 
zdać zamierzam. 

Kmiecie tworzyli lud, populns, yulgus, plebs: 
żłeehcice, klassę. wyższą czyli stan wyższy. Znamie- 
niem zlediitów, było posiadanie ziemi z pierwszej ręki, 
prosto na siebie, dziedziczeniem w prostój z ojca i dziada 
Kttji, zdobyczą, chwyceniem puścizny, nabytkiem lub 
kupnem. Znamieniem kmierii było posiadanie ziemi 
z dn^ój ręki, a z tąd w posiadaniu zależność i służe- 
bność, nie z osoby wynikająca ale z pońadania,- choć 
posiadattie było dziedziczeniem prostóf Ihgi z ojca 
r dziada, nabytkiem, kupnem, lub wzięciem dali^ do 
posiadania ziemi, pozyskiwane. 

Jak dwa stany, tak i ziemia dwojego todzfgu byłs, 



SPRAWA hVJ>V. Vm. 48. %n 

poiiaydaniA bea^pośFedsicgo i po^radnieKo. Pojadana 
bezpo^ednio oiogła być lamieniaiia na ziemif pom* 
csutoą, to jest na sortes; raz zamimiana jćj oz^slkii j^ 
włóki, łany na sortee, już takimi pozostać maaiaty; 
sortes natury awćj zmienić niemogły } jako ziemia kmieoa* 
przeznaczone do wolnego wzięcia dla ludu: a byłaby 
strata ludu gdyby miały w co jinncgo eifi obrócići na- 
tura jich i byt niezmienne, wi^zyste. Złechcice nie- 
mieli prawa posiadania i uprawiania t^ ziemi kmiecej j 
kmieć isś jeśli nabył ziemię bezpośrednią przechodził 
w złechcice, e cmetone nnles. 

To ustalenie dwojego rodzaju ziemi, jakkolwiek 
i kiedykolwiek początek swój miało j ustalało znamię 
dwu stanów. Posiadłości zlecbcickie były wielkie łub 
drobne, podzielne, mogące ulec zmianom: kmiece 
wymifflme i małe, niedzielne, niezmienne. We wzru- 
szeniach wewnętrznych, różnica ta niebyła wzruszonas 
lud kmiecy^ nie targał się na posiadłość zlechdcką, 
u'e zapragnął onój, strzegł swoj^ czuwał nad j^ nie- 
zmienaośoią, niewzruszonością, bo rozdrobnienia posili 
dań i onych trwałość zapewniało nuissie jego byt, 
w massie jego równość, jaki^ w stanie zleohciokim nie- 
było; gnńn tego cierpieć niechciał, wołał mieć stan od 
swojego wyższy aniżeli w swym kole różnice i nieró- 
wność. 

Zleehcico między sobą rozróżniali się zamożnością. 
Moźniejaiy bogatsi, mogąc się lepiój użŁorojić, w po- 
trzebę wojenną opatrzyć, nad jinnymi przewodzili. Cała 
tnassa zlechoiców, byli miUtes, dipbni posiadacze^ tylko 
Dulites^ militoa gregarii, włodiki; pońadacze włości roz- 
Isgłyeb mieli się za prfledniąjszych i prawdziwych 
decbcieów) nobileei, prooeres, majores, principes» Nad- 
ttedł caas, w k^rym łacina nazwy i titułów jim do- 
itarczala. Ą było ubożuchnych, idboższych od. kmieci 
>ez koóea. 



276 BOLESŁAWA ŚMIA2B60 tJPADSK^ 

Łeoz stan kmieey, wieśmaosj, wieAiiamw, emeto- 
ntim, rnBticornm, sasilal się het astanku Indan wod- 
nym lub wyzwolonym. Brali^ thunnie z napadnif^ 
obcych ziem przenoszeni dostOTrali od razu sortes; jAcy 
na polu boja chwyceni, których nikt niewyknpił, ksN 
czunkiem, upraw% Inb dzierżawą, z lechićki^blirolyf ze 
stanu wojennej niewoli wyswobodzeni, skoro Mireeszli 
na sortes i jako wolni sortes p ogedli, wchodziff w stan 
kmiecy, liczyli się ^o łudi^o^IttBlM^f^d łacińskie 
termina; afcripticn. originarii? Ti]S&ai!f,7mtt^zał/rię 
do kmiecego, -mr^odznaczenia ludu świeżs^ea Nie 
obrażało to ludu kmiecego, nieu włączało jrm w jego 
pojęciu, bo czuł że jest przytułkiem wyzwolenia i wol- 
nofci, ale zlechcicdp^rj^jjp^j^oftf o po^iUdów do czynie- 
nia ujmy ludowi, do zacinania nim, rzncibia nań po- 
gardy, a z postępem ciwilizacji do pSc a i^lywania locl 
kmiecy za słui^ny, niewolny^ poddamy/ servi. 

Te stosunki ziemskTe przetrwały ^gie wieki na- 
wet po wprowadzeniu chrześcjaństwa i ustalenia ciwi- 
lizacji łaciński^, innych ą^rego ' obyczaju stosonkiw 
eiwilizacja ^cierpić nićmogła. 

Lud kmiecy podzielał życie obywatdskie: o tjm 
ani wątpić. Nieraz był w krwawej zatardze ze stan^ 
wyższym, przewodzić chcącym. Wstrząsały nadwar- 
tańskie krajiny, mnogie seditiones, diu agitati, non sine 
proelio. Niezawsze miewały króla, nieraz diu sine rege 
claudicayit imperium. W tych wstrząteieniaóh, nient 
jawiły się dominatiyae portiunculae, primorum tyrannii^ 
jinny i^z, administratio reipubHcae, dostawała się, 
wierzaną była, humilibus et incertis persoflis, bez sze: 
ranią yulgi Tel procerum. Rac lud cały stanowił 
czelną władzę, jinny raz sami procereef i senat wynie 
ńiem kierują. 8łowem, raz kmiecie^ drugi raź złe 
są górą. Tak a niejinaczćj rozumieć mogę zaniedba 
wane, zapominane podania, z powieści ludu powtanft 



SPRAWA LUDU. YIIl. 44. 277 

V 

XLIV.* Q6rą kmiede bez obywatelstwa być ni^- 
m^li; gi^wali stojąo niezmiennie w stanowisku swo- 
jiiQ)zachowiijąc znamię STWigo stanu, mierność^ równość, 
zaleAiość; przewodzili, rozKzywali, jich wola się dzii^a 
dziwna obywatelskiego działania kombinacją. 

I^rz^fcrć niemożna że w każdym czasie i w każdym 
razie, z^lmice posiadający dostatki, włości, majętności, 
atrzymaS w swym posiadaniu wyższe urzędy i dosto- 
jeństwa. ^^tf^MMM^^ wiejinica, rusticus, został wo- 
jewoią, ^dzęHf^ml^ffligiffer telitiae; rzadko który 
z nich pr^ął zostać starostą c^ ^li)|jpia;«4A'em, (sta- 
rostę skoTOł piekielnego,) piekielny to był^urząd, nie 
dla nich. Były może urzędy wyłącznie zlechitom wła- 
śdwB, do jii^ych^ mi^wąjŁ ś||JJd medopuszczania wie- 
śniaków. AU ^naradacn Mpolnych w^eśnice mogli 
miewać prze\^gf i do urzędów mając prawo, zupełnie 
do nich niem^ zamkniętej drogi. f 

Gdy przyszło V^pólnych H)bradabli naczelną sta- 
nowić władzę, nieraz przy wieśnicach okazywała się 
przewaga. Podania, ^niepodają pojęcia, ani poszlaki aby 
długie dynasticzne panovrania miały w tym udział lu- 
dowi zamykać: a wieśnice, raczćj w obradach niż w urzę- 
dowaniu swój obywatski żywioł znajdujący pewnie nie- 
byli pochopni do dynasticznych przewlekłości. Cztóry 
J^nie Leszków i Popielów stawały się już uciążliwe. 
wnne władanie i obradowanie żywotne jich siły po- 
dało i przewagę jim dawało, bez króla przy nich 
kywała władza, przy kmiecilich. 

Nikt niezaprzeczy że toczące się w krajinie nadwar- 
^ńskiśj zdarzónia, z tychże wynikały żywiołów co zda- 
ftónia w Czechach lub po jinnych stronach Sławiań- 
szczyzny, i podobne być mogły. Odnieść się do tam- 
tych aby swoje zrozumieć, niejest rzeczą zdrożną. W Cze- 
kach, wieśniacy wszyscy, równie jak w Polszczę kmie- 
ciami byli zwani, W Czechach nazwa kmiecia była 
PoUkt, Tom n. 20 



278 B0ŁB3ŁAWA ŚlftĄŁEGO UPADEK. 

auwem wysoki^o dostojnika, senatora; pozostria długie 
wieki zaszczytem luektórych rodzia, tę wysoka nftzwę 
dziedzicznie posiadających. W Czechach kmiecie, przod- 
kowali lechitom i władikom. Wysoki dostojnik kmieć, 
miał tę nazwę gdyż był powołany ku umietiu: przed- 
umiotem jego było swego umu udzielać, ou był k'amie- 
tiu, k'mieć, kmiecie, dla objawienia myśli, pcjfcia^ da- 
nia rady. Te dostojniki kmiecie w swym kole, w syiryiB 
wiecu, byli wysoką naczelną radą. Żaden lechita, ni 
władika wchodzić w to koło nićmógł, sami jedynie 
i wyłącznie wiesnice. Z tąd wiesnice wszyscy wpo- 
wszechnoiści kmieciami nazwani, bo ze stanu swego, 
z klassy swojćj kmieci dostojników do wieców doKtaff- 
czalL Wszyscy byli kmiecie ku umieciu. 

Podobnie miększym wymawianiem gmin, znacz; 
ciało umne, ku umu, ku umićniu, k'min9 g'inin: ten sam 
jest wyrazu początek i irzódło co kmiecia. Kmieć jest 
gminuik a gmina jest ciało kmiece. Z tąd gminowła- 
dztwo, z tąd skupiona rada tłumu składa gmin czyli 
kmiet; w wiec zasiadły gmin czyli kmiet. Przodkowa^ 
nie podobne stanu niższego nad wyższym musiało bjć 
dość powszechne po Sławiańszczyznie, gdy Magjary 
naciągnąwszy żywiołu sławiańskiego lud wieśniczyzo* 
wiąc jobagami, jobagów jimie najwyższym naczelnys 
dostojnikom jjako zaszczytne udzielali. 

Kiedy Polska czyli nadwartańskie krąjiuy miil| 
gminy i kmiecy lud, musiała tćż mićwać taką kmieoi 
radę, nad zlechciców wyniesioną, rządzącą, gminnie p** 
nującą. Wtedy kmiecie wiesnicy, yulgus, populoi^ 
plebs, rustici, byli górą. Uciążliwie to było ledutoi 
jak czeskim tak nadwartaóskim: w krwawych zatargadi 
usiłowali przedewszysztkim, wiec kmiecy zatracić. W Ct^ 
chach gdzie się dynasticzność rychlej wpływem g«* 
mańskim zalęgła, została takiego wiecu, w długie wieki 
pamięć w niektórych rodzinach, wzruszeniami ponawia- 



S^BAWA LUDU. vni. 44^ 45. 27^' 

nemi od memy ludu odosobnicmjYsh; w V6leiż6ze' ndd' 
Wftrtą, ze 2iii8S6zćxiiem gminowł^dastwa sostflłft zattti^tii, 
jedna tylko kmieca rodzina z owych czasów przecho- 
wani^ zostahi na tronie. Zlechoice dla zgubienia l^i^' 
tógo wieca, chętnićj stawiali pojedynczych' naczelników,' 
wynofiili królów, dziedziczóaia dopuszczali. W ustroni 
nadwartańskłch krajin w Gnieźnie z jłch r^kł władali'^ 
króle Leszki i Popiele. Upomniał się gmin kmiecy 
o stradone, ale do swógo gminnógo wieca nieCrailfc 
Pauper rusticus na króla wyniesiony pl^ocered zlediciće,' 
humilem et incertam personam za króla' prfeyjęK, stan?. 
kmiecy, vulgus, był z tego zadowolniony : ZiembWif 
Wiem został. Wieca kmiece poszły z zatraośtiie na 
zawsze, rozumiano jednak i w sto kilkadziesiąft lat pd*-' 
tym, na pół czeski śpiew o ojcu radu ludzkiego, o kmłe-* 
ora Adamie , siedzącym u Boga w wiecu. Toć ojcieci 
; Adam jest najwyższy w niebie dostojnik, aby nim był, 
cffiuei być nie zlechcicem ale kmieciem. *• 

1 XLV. Odl%d pod przewodnictwem kmiecego rddii' 
limiiwy złechity wszędzie bez odwrotu, górować p6-' 
i ttj^i. C^uwaH aby mski ród wieśniczy uzacniał się* 
JiJgaszźniem jich pragni<5nia. Sądy, wojskowośćr, pra'^' 
[i^awstwo, administracja, koncentrowały się we wła^' 
.;% krótewsbiój: stany sprawowały tych wszystkich w^-* 
fciałów urzędy, miówały swewifeca, zjazdy, rady. We' 
!j*«y6tkim zlećbeice mieli pierwszeństwo i j^iJzeWagę;'* 
sAWewską władzą kierowali. Znajdowali śro'dki rugo*** 
i]j#»nia z Wieców i urzędów kmieci, niedopuszczania jićh. ' 
fłmiecógo szczepu Piastowie, tyle byli dogodni jife się 
Ittawali napojem do ugaszania zleehitów pragnienia: to 
aM uaacniało; a tyle u ludu kmiec^o na milbść i'ćzulb 
fiełużyłi wspomnienie jile zatrzymali niekiedy postęp 
etffmy jemu czynionej. Bez wątpiónia powstrzymy wa- 
i;feem takim był Bolesław wielki, który się przecie ha 
3«:?6rze ztechcickiej oparł. Wszakże postęp ujmy kmie- ' 

20* 



280 BOŁBSIiAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

o^jf W papńadmch przed Bolesławem wielkun zdan^ 
niach zaszedł już daleko. Urządzanie iK>wćgo płatwa 
było choć z wielkim dla swobód kmiecych względenii 
ale na stopie gdrujących zlechciców i budziło żałosne 
w kmieciach przypcminienia przeszłości. 

Nie co jinnćgOi tylko ujma i krzywda wyrządzona 
jich obywatelstwu i starćmu obyczajowi była jich uci- 
skiem. Ze zgonem Mieczysława drugićgo przy pier- 
wszym zlechdców między sob% nieporozumieniu^ obu- 
rzyli się, o swoje upomnieli. Zwyciężćni etradli wi^' 
jakeśmy tćgo ślady upatrywali. Była to ostatnia z jicli 
stanowiska sedido ciyium. 

Zwycięzcy zlechcice górę trzymający, poduczyli ń^ 
po łacinie i nowćgo obyczaju. Kmiecy lud tego nie- 
znał. Nastawała kolój rozosobnićnia. Zlechcicom jui 
prawie niebyło z czćgo ludu strącać, odpychali go od 
siebie, widzieli w nim gmin służebny, znieważali go. 
Bolesław śmiały, choć na górze zlechciców oparty, nie- 
wywierąjący swćj srogości na gminie, pewnie był po- 
wstrzymy waczem jego krzywd, ujmy jego godności czy* 
nion^, bo igma podobna była wówczas uciskiem jego. 
Gmin kmiecy zniecierpliwiony licząc na króla powstrzy- 
my wacza, oburzył się, upomniał się o zlachciankii o świei e 
i\jmy^ Była to ostatnia sedicio plebis, seryorum. Zwy- 
cięi^i stracili udział w straży grodów, przez zleóó- 
ców od powinowactwa odepchnićni zostali. Wnet stia- 
dli w Mieszku ostatnie nadzieje dla starćgo obyczaju 
i zdali się z rezignagą na los jaki jich spotkał. 

Dwojaki rodzaj ziemi i jich posiadaczy przetrwał 
długie wieki, ale stosunki między posiadaczami znue- 
niły się. Gmin kmiecy więcej o sobie nieradzil, radzili 
o nim zlechcice, ziemskie zlechciców prawodawstwo nad 
nim czuwało. Zlechcice i gmin kmiecy stały się oso- 
bnemi kastami; kmiecie kljentami patronów potrzebu- 
jącemi; lubo wolni, ale poddani i służebni. Stan ten 



SPRAWA LUDU. VIII. 45, 46, 47. 281 

woj^j ziemi, stoeunki między posiadającdmi je kMtami 
dal8z% dolę ludu wieśniczćgo wyłożyłem w pi^ml^: 
miidiratiane eur Mat poUtigue de Vancienne Pologne 
\ sur rkUtorie de san peuple, publUee a LiUe 1844. 

XLVI. ^% To 00 tu przewidzeniem nazywam, jest 
ijmocniigazym przeświadczeniem mojim, £e tak a nie- 
naczćj było, ani pojmuję, aby co jinnego przeciw temu 
iawić było podobna. Takie widzenie rzeczy, wykłada 
iBno wszystkie kóncepta Mateusza (iedynego podań 
lawcy), zrozumiałemi je czyni. Na tym widzeniu oparty 
7 tłómaczeniu z francuskiego na niemiecki mych do- 
)iero co wspomnionych Betrachtungen, Uber den politi' 
tthn Zuetand des ehemaligen Polens, und Uber die Ge* 
ichickte eeines Yolkesy BrUeeel nnd Leipzig^ 1846^ skre- 
wiłem na kilku kartkach, p. 358—375, walkę stanu 
bieoego z lechitami. Tłómaczem na niemiecki jest Jan 
Sporgchil. Z tego co się do niemieckiego przekładu 
doetarczyło, utworzony osobny po polsku artikuł pod 
kitołem: etraeone obywatelstwo kmieci j po dwakroć dru* 
kowany w Bruxelli 1846, 1847, wszedł w pismo roz- 
patrzenia prawodawstwa Polski wieków średnich, Xni. 

* Artikuł ten jest z niniejszego pisma niejako wy- 
ciągiein i zwięzlejszjrm wykładem a wprowadzony do 
piflma rozpatruj%cego prawodawstwo i jego pomniki, 
Bhiy za wstęp do tego co się w tym rozpatrywaniu 
o małżeństwach mówi. W kaźdyin razie sfdzę że się 
powiedziało wiele, a przecie daleko więcój jeszcze po- 
wiedzieć można, a w wielostronnym rzeczy rozważaniu, 
^ź wykład, nie w jednym razie dowodniój poprzeć. 

XŁyiI. * Postrzegamy że wczasie sprawy ludu 
^ Bolesława ilmii^ego, Władysław Herman bieżę mał- 
^ttkę z pomiędzy ludu. Córki jego nie szukały wy- 
^kioh ślubów: jedna za Polaka jinna wyszła za Bu- 
^&) których jimion kronikarze wspomnieć zaniedbali. 
I^obrze jest tóż uważać, że Eazimirz koj%c i jednając 



282 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UHADEK. 

WEburtópie ludu, poślubia sobie Buainkę; BuUn ^ 
siniały podobnież małżonkę ma rusinkę; a kiedy &lqą 
uiiewoUwszy go do ustępu, Władysława HmM 
w 2wiąski niemieckie popycha, wtedy sprowadiq|ft ii 
kraju jedyn% nadziąję ludu, młodego Mieozyabwi) 1^ 
puszcza jego z rusinką ślubowin, aby obcje 
zmarnieli. Businki te obrządku narodowego 
skiićgo, dawny wyobrażały obyczaj. 

* W pierwszym powstaniu ludu, zerwało ■tU> 
woohwalstwo świeżo powalone. Ale łaciński obcsfii 
krzewiąc się i ustalając w Polszczę, prócz bałwooM 
siwa nalazł mnogo narodowego chrzeteiańakiego ill' 
wiańskiego obrządku co się za Świętopełka morawiW^i 
i Wyszewita wiślickiego, po obu stronach kai]^ 
rozszerzył. Przyjęła go Buś, a z postępem lat, lĄ 
między obrządkami zawziętości. Jinne postów obdn^ 
dzónie, broda golona, błogosławieństwo dwiema pahdi 
jinny sposób euchar^itji, łacina, jinny aparat kapbtf 
raził lud do narodowego nawykły. W drugim za Bill- 
sława powstaniu nie o bałwochwalstwo, ale o ten dsw^ 
obyczaj ludowi szło. Albowiem jak za Swiętopdb 
przed dwiestą laty łacinnicy Niemcy zawzięcie nań koło 
Karpatów i Dunaju nastawali: nieodzowną koniecsno- 
ścią łacińskie w Polszczę duchowieństwo zawzięcie ■! 
przeciw nićmu oświadczyło Niechoiało w nim widś 
greckiego obrządku; neque enim vel latinae vel gno- 
cae vult esse conformis ecclesiae: ale jidzie właioja 
obyczajem, cerkiewnym, sławiańskim, który ruskim swai 
poczynano. A tego obyczaju ludu w Polszczę, multa- 
tudo innumerabilis. Ten nieobliczonego mnóstwa lud: 
ortbodozae fidei regulam, ac verae religionis insdtuta 
non servat; nec solum in sacrificio dominioi corporią 
sed in conjugiis repudiandis et rebaptizandis, aliiBąiM 
ecclesiae sacramentis, turpiter claudicat. Usiłowano, te 
impios ritus extirpare: mnogi lud nawracano, do łaoiu; 



^JftAWA ŁUDir. VIII. '48; 2&i 

lewolano. Mówi to o tym ten snm krońikatj^s bmknp 
[iteosz (iii eptia ad s. Bernard.) co powstanie ludu 
i Bolesława easzłe opowiada i niewolntczym go £<wie. 

kiedy się poprzednik Mateusza, Stanisław z6 Bzcue-^ 
mowa, w maiżtódlńe sprawy wdawał z oerkiewnym 
«raz spotykał się obyczajem. Niepowiem ałeby kwe* 
ja ta religijna a raczój kośeiełna, miała Ibyć^jistotnym 
)W8taiiia ludu powodem: ale, gdy jest powtarzano ie 
n1 miłował atitiąuum mOrem anteeessoram , a nowa 
Isciplina trapiła i niepokojiła: różowanie tedy kofoielfle 
odawało zarzewia, wielką, część ludności starego oby- 
zaju rozogniało : a być imoże jiż zarazem rzucało w po* 
V8tamtt rozdwojenie i osłabianie, j^li lud obrządku ła- 
3if)8kiego, dla panów zlechickidi zjednany był (P^sk^ 
ffidn. meków, Xm, 23—30; XIX, 19—30). . 

XLVIIL * Gmin nietylko od wspólnego obywat- 
elstwa uchlaniem stawał się obrażany i sniewaźany: 
ile własnego nawet gminnego obywatelstwa czuł ujmę; 
[minnych jego zaead, urzą.dzeń, działań. Gminy mie- 
^y 8we wieca, wspólne odpowiedzialności i obowi%» 
ki, hasła, cbor^wie godłami lub h^kmi ustrcgone; 
ozdawnictwo skib czyli gminnych złem, służby wojen- 
^^i i własnćj obrony rozporządzenia, własnych miejso 
warownych straż i obronę. ' W to wszystko wdzierali 
iclechici skoro górą stali; czynność gmin onych ży- 
wotność ścieśniali, zatrzymywali, sami nią powodować 
Miłowali. Przemagając w krwawych zatargach, chorą- 
pew sobie przywłaszczali, swym lachickim bractwom; 

sami kmiecą podnosząc i powodując chorągwią ha- 
»ein jźj gminnym, gmin pod swe rozkazy powoływali. 
^ chorągwie gminne z godłem Topor, Strzemię, Pod- 
^<^wa, Kroje, z hasłem gminnym Starzą, Lawszewa, 
ołukozia, okolicznych gmin własności lechickie bra- 
twa przenosiły i roznosiły jak swoje. Siadając między 
[finami jinnych chorągwi, takie pomiędzy nimi jak 



284 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO UPADEK. 

swoje zatykali, takie jim narsuoać poosęll PowAifi 
aif więkMĆj ludu krsywdy wymyślając własne m 
chorągwie, godła i hasła, i takimi podorali gmin, wy- 
magając, aby swe własne porzucił, aa nimi asedł; kir 
godła zacierali, odwieczne hasła do milczenia pnj«i*| 
dzili, lud oburzali, wymusem i przemocą dopiiug|i| 
swego lud poniiali. Wszak to tak było a niqimuzf| 
(patrz rozpatrywanej Polski tom IVty, pismo o lierbidi);| 
a to był iy wiol bespieczeóstwa i obrony gmin i kn)a;| 
śywioł powszechnego służby wojennej obowiąsku* 

* Bozważąjąc tyle rozmajitych stanowisk na hk> 
rych gmin poniżenia doznał: nie będziemy moieil 
prawdy dalekimi, przypuszczając że w tedy już gnunj 
poczynały tracić prawo rozdawnictwa swych am 
Karczując lasy panowie i nowe zakładając aioła, |^ 
wnie sobie samym rozdawnictwo skib Matrsegii; 
a odwieczne gminy, jak długo zdołały pny swji 
prawie obstawać? kiedy z niego wyzute zostały? mato 
sią odkryć da. Tymczasem co dal^j, mówimy w pne 
kfaidzie na polski mych considćrations, Betrachtungn: 
Uwagi nad dziqami Polski i ludu ]ij w tomie lUcia 
rozpatrywanej Polski. 



GROBOWY NAPIS. 

BOLESŁAWA WIELKIEGO 

w POZNANIU, 

TUDZIEŻ 

GROBOWIEC BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO 

w OSSJAKU. 



Kci TÓ/ifio^f xai ndSdtc: iv i)Spiinot<: dpUnjfwt^ 
Kci Tcatdwu naidt^y tai Yivo<: i^onlaca. 
Tyrtań de bettiea virtutey 29^ 30. 



.y 1 



<?;■? ' ' .^ 



:\ in;! 



* i ! ' • .• i 



^^ -r^ 



GROBOWE NAPISY I GROBOWCE 

BOLESŁAWÓW. 



. I. , J kto wie naprzykład, mówi Bentkowski w swćj 
whistoiji literatury polskiej (t. II, p. 722) jak się rzecz 
,,ma z napisem Bolesława jchrobrego u Sarnicki^o 
«przy toczonym w wyrazach: hac jaeet in tumba^ rex 
fipius, ghrioaa eolumbai Boledaua chrobri. On jest 
„pierwszy który o tym (na k. 1050 edit lips.) wspomina: 
^Łubieński zaś in operibus postfaumis p. 315, jinaczćj 
«to przytacza. Szkoda ze Samicki powodowany At 
„zrozumianą ambicją parodową, wznieca nieufność do 
„oi^ego swego dzieła.^ 

Z porównania tych dwóch pisarzy, z tym napisem 
Bolesława chrobrego u Sarniokiego przytoczon3nDi, rzecz 
się ma tak. Sarnicki ten napis widział i początek jego 
przytacza w wyrazach wyżój wspomnionych. Póćniój 
Łubieński, takie widząc ten napis, całkowicie go wy- 
pisał. Jinaczój to przytacza, bo wyraz, rew piusj wy- 
czytał princepSf a Sarnicki niemający zamiaru całko- 
witego wyczytania, nieostrożnością, (może przepisywa- 
nia,) dołożył wyraz Boletlausy albo tćż przestawszy na 
wypisaniu pierwszego wiersza nie czyta drugiego, tylko 
objaśnia że ta eolumba jest Bolealaus ohrobri, Jistotna 
bytność tego napisu, przytoczenie jego początku takie 



li 



iJSS BOLESŁAWA WIELKIEGO ' ' 

jak jest u ^arnickicgo^ nie e$ w stanie wzniecania nie- 
ufności w dziele, które nie z hl&zywe^Of ale z nietraf- 
nego użycia zasad, nie nieufnoa<!^ jedna ^ ale Btaje aif 
w dzisiejszym rzeczy stanie, (wyjąwszy części bliżize 
i wfipółczeene Sarnickiegoj wcale dziiraczne i mało 
przydatne. 

IL Bogutał (inter scrip. silee. Sommerab* t. 
p. 25), Długosz (lib, 11, p, 178j, Miechowita (11, 7), 
opisuje jak Bolesław chrobry, złożony i pogrzebiony 
jest pośrodku koicioła kathedralnego w Poznaniu, ale 
ani onif ani żaden z łii^torików przed DługOBzem nie- 
wspotnnieli o jego nagrobku. Dopiero Sarnicki (rokti 
J587) po wind u: ,spogrzebioi>y jtmi Bolesław w bazyUce 
^poznat*igkt(^J, posrotiku kościoła, u ad którego grobów* 
«icem epitaphium jest napi^jane, nmłe zajtBte; ale z p^| 
„wodu pnwiigi *ttttrożytBoj|ci wielce przyjemne: fta 
„przywodzi pocziftek napiwoj liteJ'y są eitare, pra 
^znis2C3Eone, tak jak i eam grobowiec, wgzelakoi 
^ kol wiek czytać me dnjs| (Sarn. VI, 6).** 

W kilkudzicsłifłt Im pósfeni^ij, iStimieławowi Łub! 
ikiemu, biskupowi płockiemu (roku I640j, „zdawało 
^się być rzm%ą> przyzwojiti|, wypisać if> epitałjum króU 
^Bolesława chrobrego, nad ^^robowceni jego, który do* 
i^t|d w Poznjuiiu w kojiciole knthcdr«Inym widzieć się 
ijdaje, wielce przestarzałen»i literunii, a nawet długosd^ 
0G2asu wytartemi pisane, wyrażone wierszami siBToiy* 
^tDOść dosyć addaj^cemi, niezgrabnetni wprawdzie, 
„w liczbie niedość Btatecznemij takj ie* nieokrzesanj 
^ów wiek, kto bi^dź poznaje** i tu w całości to epita* 
gum wypisuje (Lubien, opera posth, p. 315), 

Niebawem po Łubiefiskim, toż aamo przedrukować 
8einion Starownldki, jako ,,epitapbium Bolesława chro- 
„brego króla polskiego w kościele kathedralnym po- 
^inańekim pogrzebanego (monura. Sarni, p, 447, 448)." 
Ziiraz znowu (r. 1687) Hartknoch, mówiąc: nie wPo- 



i 




GBOaOWT HAPI8. IX. S, 8. 289 

^zDaniu w kośdele kathedralnym daje rię widńeć epi- 
ntaCnm Bolesława I, nieznueniie Btaroćjtnemi i prawie 
yjuż 8taroiytnośoi% satartemi literami , roku catf 1664, 
niia tablicy, na pobliskiej kolumnie zawieszonej wyra- 
nione. A tost samo epitapigum jest u Łubieńskiego 
^(Hartk. de republ. Fol. L 2, paragr. 8).*" To w^e 
epitaCum, widziane przez Samickiego, czytane i wy- 
pisane przez Łubieńskiego może i Starowokkiego, po- 
tym na tablicę przepisane, w sto lat po Samickimi je* 
Bzcse przez Hartknoohd oglądane. 

m. Bóżni ostatnich czasów pisarze, z nimi i Na- 
ruszewicz, zdaje się na wiarę tych widzów, podzielając 
jibh wiarę w autenticzność tego pomnika, w różnych 
Ottach napis ten przytacza (Narusz, hist. nar. pol. t. U, 
ka. I, 36, nota h, i; wydania Mostów, nota 223, 224; 
z jinnych pisarzów przytaczających ten napis, jile mi 
aię postrzec zdarzyło, są: Szmit i Albertrandi w hist. 
p. dironoL pod r. 1024). W ponowionym wydaniu hi- 
Btorji narodu polskiego Naruszewicza przez Mostow- 
skiego, Czacki daje przypisek: ^kiedy za Czartorpjekiego 
^ybiskupa poznańskiego, spalił się kościół, z zi^padłego 
ngrobu, wyjęto kości Bolesława i drugiego mężczyzny. 
„Zdaje się ie te drugie szczątki były Mieczysława. 
„Ozdób już żadnych nie było, prócz kawałków złotej' 
„dródan^ w jedwabiach materji. Dotychczas w kapi- 
„tularzu te kości są chowane, i jich część w darze od 
„kapituły otrzymałem ( O* Orobowiec Bolesława I, i wy- 
kryty na nim napis stawiają obraz nauk i sposobu wi- 
edzenia wieku, w którym żył. Był to kamień śród ka- 
„tedry poznański^, na którym, leżała niezgrabnie wy«^ 
„robiona osoba w koronie z jabłkiem i pałaszem. Napis 



( O Wierzchnia kość czaszki, obwinięta w papier i obwiązana 
z pieczęcią kapiti^y. Relikwie te najwiękzzego z krdldw polskich, 
będąc w Poricku widziałem i w ręku je trzymałem. 



Wi BOŁBBŁAWA WIKŁKIMM) 

^był naBtępująoy: ta przytacea napis (hist narodu pd. 
„Narnsz. wyd. Most r. 1803, t II, p. 341, d43).« Gmć 
się daje, te Czacki czytał swych poprzedników i s nimi 
o dawnośd nie wątpił; widać, ie nieanany dłagogrtb 
opbywany jako będący pośrodku kathedralnego kościoła, 
pny J®S^ pogorzeliflku, {między latami 1738, a 176B) 
zoatał odkryty. Zdaje się źe w dalszych latach na gro- 
bowcu wcale juś kamienia z epita^um niebyło: Csadri 
przynajmniej powiada i powtarza: był kamień, na nim 
był napis. Powtarza gO na cudze słowa. (Wizakle 
sądzić należy ie go widział.) Jestśe jesscEe ten pom- 
nik? jaki jego los? jaki początek? 

^*^ ly. ZwnuMyąc w roku 1816 mą bacsność m 
ten grobowy napis od tylu osób w dągu lat 200 od 
Samickiego aż do Czackiego widywany i wspominany, 
zaraz czjmiłem przepytywania czyli dotąd się w niiqj- 
sou swojim w Poznaniu nieprzechował. Niemógten 
w ów czas najmniejszej o tym powziąść wiadomości 
Ponawiając w roku 1844 wydanie mego pisma o napi- 
sie ponowiłem tćz i starania w pozyskaniu objaśniflś. 
Kilka uproszonych osób, na miejscu gorliwe w tój mie- 
rze czyniło poszukiwania, z jich przewiady wań się jot 
pewno Łe dziś ani kamień grobowy, ani tablica z ko- 
pją napisu nie jistnięją. 

* Zdaje się ie tablica drewniana napisu kopijowi- 
nego na słupie kościoła zawieszona, zgorzała; kamień 
sam , z pogorzeliska wyszedł cały, bo zdaje się ie go 
Czacki widział. Potym był stłuczony a o łomy jego 
niedbano. Z tych jeden ułamek z napisem za czasu bi- 
skupa Ignacego Baczyńskiego, w most nad Cybiną pod 
katedrą w Wartę wpadającą wmurowany został. S% 
ludzie co to twierdzą. Jinny ułamek, mały, mający 
na sobie figurki podobne do tych co są na grobowcu 
Łokietka w Krakowie^ staraniem Edwarda Raczyńskiego 
restaurowane, umieszczony przezeń został w sarkofagu, 



jakim kupljeę w Poznanro pnjBtrojiŁ Zostaje więc 
t3dko ukmokoury dad, i panńfó niedawnago byt«. 

= * Ale kanonik Frzyhińd w Gbieśme posiada sstydi 
z Xyi widKtt wyabawnj^oy i nagrobek i napia na nita. 
litery napimi mają kactałt. jaki na pieeaęciaeh z Xni 
i Xiy wieku miewają. Sztych dobrze jest zachowany. 
'Kielisiński zamierza go na Uasze' ponowić, znajomość 
przeto zagubionego pomnika stanie się ppwszechniąjpzą. 
Nieipąją^^ przed. sobą tegę wizerunku zatraoonega pom- 
nika, aie zostaje mnie nic więcej jak powrócić do tego 
córo w roku 1816 skreślił (♦). 

(*) Tom nAdmieni} z pmepytywań, a gtdwnie s listdw Kie- 
liijAlkiego, ktdry sauuft, a w roku 1866. mkno luihi^- ■ m^j 
ftrony dopytywań i proib ni o ponowieniu sztychu, ni o originale 
wiadomości nieotraymMlenik Było to roku 1842, aa dnia 8 wrze- 
śnia pisat mi Kietiflióaki w liście swym, oo natlępojś : 9,eo nc zaś 
owćj tablicy t^cgj^ ktdra miała przechoifać napiff nagrobkowy 
z pomnika Bole^wa wielkiego w Fozaania, ta musiała sgorzeó 
w którym z pośardw po roku 1600, bo o nidj ani kta ta wie. 
Z kamiennego zań grobowca^ tylko kawałek a^ily aoalał, i ten 
mocno uszkodzony, %urki podobne do tych co są na grobowcu 
Łokietka w Krakowie. Te %arki p. Baczyński kaaał ipeataiiro- 
waó (Mi) i woielił do aarkoifiiga swego konceptu w. kafdicy n Po- 
znaniu. Liter na nim dawnych ślady były niew3rz!aśne liealOi Ale 
u X. kan. Przy^aakiego w Ónicćnie, jest. satydi a XV]!go iHteku 
Wjatawujący i. nagrobek ten i napitf na ninu Tea aslyoh dobrze 
jest zachowany. Jeitti b^ mdgł otrzymaó go, to ibcayiuę z niego 
£ac8]|iule Jia blasze I wam posslę exemplara. Famiyt|m jii Hiery 
mają kształt ten, jaki na pieczęciach, Xni i Xiygo wieku.** Te 
były słowa Kielisińskiego, pdinićj mówił o nim jakoby go miał. — 
Titgoś oaaiił 1842 wycliodził)r wapomnienia. wielkopekkia £cU 
ifarda.Baoayńtldego^ wktdryoh (t» n, p. aoi,/wnocio) oj^tamy^' 
,,I>awniej4ąy jeMi nie :pierwotDy grobowiec Mieoa^awa^ I . Bo- : 
leałąwa ehroiurego wyobcato rycina pod liczbą > 84 , zdjęta s sta- 
rodawnego odciska znąjdi^ącego tię w zbiotse jx. FrzyłUakięgo 
ptfobofzcaa katedralnego' gaieśniefk^ego. Beeczony prałat jkitOi^ 
tną oddf^ prayaługę kunsztom polakim przes: wyaznlanie ^ raad> 
kićj a bardzo dawnćj ryciny*^ — - Jcft więc fca łnowa a ti^aam^) 



1 



atĘt BOLESŁAWA WIELEIBOO 

V, Jile wieni, mnmj catery edicje napisu całko 
wite: Łubieńskiego^ StarowoUkiego^ Hartknoeha i Czg 
ckiego ; nadto ułamkowe jego prisy taczania w Sarnickia 
i NaruB^ewicEu. Z tjch, biorąc za text, tex( Łubi« 
ikiego, z warjantami ten etarj napia powtariKamy. 



EFITAPHIUM, 



Uic jacet In tumb a ^ 
F rln 06 pa gl oń oifi col umb a ; 
Chrobri tu es dictuj, 
Sta ID aeviim beaedictus, 
5, Fonte Bftcro lottu 

SeruUfi domini putft totum 
PraecidjiDs comam 
Septennii tempore Romam: 

Tu poflsedisti, 
10, Velat ttthleU Cbriflti, 

Eegnum Sclttvonimf 
Gottborum leu Poloaorum. 
Ca«8ar praecelletis, 
A te ducalja petlens; 

1 5 . Plunmfl dona iibi« 

Que plaGU<}n3 tibi, 

Huic detuiiitif 

Quia dif itks habuiatL 

Inolyte ńtiXj tibi \nus^ 
20. Serenissim^ Boleatae. 

Perfido palre natuB 



Tu lely w grobie 
KsiąiCi cbwaJcbnfl gołębica. 
Chrobiym ty jestei xwany 
Bąd^ na wiek błogosławi on 
Zrżódlem świętym zmyty 
Sługa pana wiadomo zupeln|i 
Obcinając włoto^y 
Siedmioletniego c^a^u w E«| 

Ty poftiftdałedf 

Jakby zapalnik Christa, 

Państwo Sklflwouów 

Gotdw i Polonów 

Cosarz prxeiwi«tny 

Od ciebie kmj|icoolń odguifl 

jacy, 
BdAne dary sobie (jeiau)^ 
Jakie podobało tiię tobie 
Temu złoży łe^f 
Bo bogactwa miałeś. 
Prze sławny kai ąie , tob i e cb wa 
Naijainiejazy BotcHławie^ 
Z iŁiewiernego ojca zrodzoń, 



rycinie wedle ktdrdj pan Raczj^ski rettaurował nagrobek w«dle 
awego konceptu. Na rycinie tego re^aurowanego nagrobku pod 
liesb^ 34, widaó i napis literami dzil w druku używanymi. — Nie 
o to nam j idzie tylko o sztych lub facsimile jego wyobraiająee 
9 tary zniszczony zabytek. Piękna tz«cx atare graty wedle awego 
prj&y widzenia restaurować, piękna przechowywać i w skrytkach 
awych dusić: ałe piękniejsza nieskażone powsiechniejszemu wy- 
dat^ uiytkowi: to lept*?j od zatraty ochroni. 



«i Waa GBOBOWT NAFKL IX. 5, «. 8W 

T ttar (iiro^hila maire. Ale ^mffmymendj mititt. 

rii^fa.Jti terras, Zwyciężyłeś siemię^ 

™ pns bellum quoque Zwodząc boje jako i wojny. 

•'KatBfcmam bonam, Dla sławy dobrej, 

^ Mfij^ contulit Otto coronam. Tobie nadał Otto koronę* 

pter luctamen, Namiost łkania. 

BIDL ^^^ s^^* Amen. Bądź ei sbawieaie. Amafi.. 

''zkiffc: Variae lectionea. 

^^^^w. I, Hic ab Sarn, Star. Hart. Hae — 2, Priacepi 
^^ JJjP^' ^3c pius (forte melior lectio?) — 8, Chrobri ap^ 
..** »rabri ap. Czac, Chrabrie ap. Sam, Boleslaus chro- 
^^' — 4^ aeuum ap. H, Cż. aevum — 6, lotus ap, St. la- 
ipmiae g^ Serutw gp. H, Cz, Servus — 11, Sclay. ap, Naru8Z, 
^^«m — iT, Gotth. ap. /Se. Gottorum ap. H. Cz. Gothe-* 
^^^|>ttd Narusz. Gotorum — 17. detulisti ap. St. d^di'. 
^ ; 20, Serenis. ap, Cz, Inyictissime — 81, Ferfido ap. St, 
"™^ srfide — patre natus ap. Cz, natus patre (ea emenoatio- 
'S^"f.?) — ' 22y matre ap, Cz, natus matre — 23,- Yicisti ter- 
S^^p, Cz, Yicisti quoque terras — 24. beli. quoq. guerr. ap. 
Folm j^u„nj gueiras (iterum emend. Czac?) — 26, ap. Cz. 
^^deest (omisaio) — 27. luctamen api Cz. lutamen (err0fi 
^^gr,)*) 

. Te 8^ wyrazy napiau grobowego BolęałaWą ^idz 
iloa^ifi' Prawnuk jego a jimiennik, obdarzony wiel^ 
i E^ pradziada przymiotów, godzien czuUzęgo wapo- 
fluiMienia, kończąc swe życie na obećj ziemi, choć nie 
tf^^ ziomków, otrzymał , także w niewłaściwym mięjscH 
'J^ grobowy, w stronach gdzie za życia grozę or^ 
'^ mosił. 

YI. Na początku XVgo wieku, (koło roku 1440), 
iro^^^wazy kommentator Kadłubka (Jan Pombrówka) 



^^ (*) Nagrobek chrobrego nalaał się,, pisae mi Biełowaki^ 
'^ /jednym z dawnych tinieckich rękopinudw, pisanym roku 1490' 
'l^wr Stanisiaum Streczaka. Z jego Taijantdw, awraca nwagę^ 
'^wierszu 20 itrenue Bolealae, samiatt aerenisBime^ a jii 
'^nie są tći do pogardzenia. 

PoUka. Tom. H. 21 



SM BOŁBSZ.AWA WIRŁKIBGO 

przytmouk, Aa w Karintji .zDajduje się epita^um Bole- 
sława asoaodrego (Imiałego): hicjaeet BoMaus rue Po- 
Umiaet oecUor saneH Stanislai episcopi eraconienm: ^tu 
„laiy Bolesław król polski, zabójca Iwiętego Stanisława 
„biskupa krakowskiego'' (comment ad Mat. choL U, 22). 

O pokucie i pogrzebaniu Bolesława tego w Osqako 
w Attstiji, od różnych kronikarzy naszych , wzorowyoh, 
czyli od tych co są przęsło wcami, powtarzaczami, ró- 
inie jest wzmiankowano (Długosz, III, p. 298; Dedm, 
Hb. I, inter ser. pol, Pistorii, t. II, p. 278; MieolKmta, 
n, 20; Cromer, de orig. et reb. gestis Pol. lib. IT, 
sub fine, inter ser. pol. Pist. t. II, p. 461). 

Niemógł napisu znaleść Miechowita zmarły 19i3i 
(lib. II, 20, edit. 1521, et 1582). Ale póini^, jahs 
o widzianym, prawił Walenty Euczborski (apud Sar 
nicki YI, 9, edit. 1587). W tymże czasie odwiedzi- 
ten nagrobek Białobrzeski biskup kamieniecki (1577 
do 1586) (Papr. herby ryc). Od.tąd niektórzy dofari 
manii napis ten grobowy, jako dowód prawdy powiik 
naft (Sam. VI, 9; Neugeb. lU, p. 70) i byłby do- 
tychczas po naszych historicznych pismach król nis» 
szczęśliwy na cmentarzu klasztornym Karintji spoczy- 
wał, gdyby był Naruszewicz niepostrzegał że wyrif 
zabójcy Iwiętego Stanisława, nicmógł się prędzćj w na- 
pisie takim zjawić, aż w 175 lat po zgonie Bolesława U, 
że zatym tak dalece później od mnichów jest jego pi- 
ndęei postawiony (Narusz, hist. nar. pol. t. II, ks. lY, 
31, nota I, wydania Mostów, nota 217) (^). 



(^ Kronikarz jak Mateusz lub Kadłubek, mógł w potoosnjeh 
wjkrsjrkach i rozwodzeniach się zabitego biskupa wczesno prsed 
kannnif»iwanism świętym mienić (Boleił. szczod. upadek, S4): 
ale aby titał świętego w napisie grobowym wraz po agonie, w po- 
maika na pdł kościeJnym przed kanonizacją przed rokiem 1 264 
ZBsMć się nKlgł, io jest niepodobna i słusznie to biskup Naru- 
szewicz postrzega. 



GJBOBOWT NAPIS. K 6, 7. 2M 

Csaoki zaś ostnega, źe jile mógł s odrysowania §%- 
dadćy charakter jest wieku XIII a moie i XrV (pottL 
do Narusz, wyd. Most ks. IV, 31 » 227). Bzecz jeet 
przeto w wielki^ części załatwiona. Nagrobek bka- 
zi\je tię niebyó tym czym się zdaje na pozór i nic 
przeciw historicznym świadectwom, współczesnym wia- 
domościom, źe Bolesław II, w Węgrzech Ayde zak<Mk- 
czyły mówić nie moie (^). 

yn. Grobowy napis Bolesława wielkiego, zn^d^ 
wat się w swojim właściw3rm , ale czyż dla tego jeet 
prosto na grobie Bolesława wraz po jego zgonie i po- 
grzebie połośony? Był on widziany i wspominany jako 
widfie stary (od roku 1587 do 1687) od wielu, kiedy 
aiinano grobu Bolesława. Później (między latami 
1738 a 1768) grób Bolesława znaleziono, i kamień 
grobowy i napis jeszcze był widywany, Nieostróizie 
]inytoczenie tego napisu przez jakiego pilarza (Sar- 
ftiekiego, Czackiego), niewiem jak dalece rżeez tę 
w wyobrażeniu Bentkowskiego, sprawiedliwie się o au* 
te&4% tego napisu turbującego wystawują (^): to atoli 
n* bok usunąwszy, rozbierając sam napis, znajdiniy 
w nim wątpliwości o autenticzności, szukajmy dowodóWy 



(*) O tym jego grobowcu powiemy niźćj. 

(^) I kto wie np» jak się rsecz ma z napisem Bdestitwa chlTO- 
brego u Samickięgo • przytoczonym. Łubieński zaś jinaosśj to 
pnytacza (Bentkow. hist. liter. t. II. , p. 72^). Z tych Mw zdaje 
się, jakoby o bycie samego napisu wątpił, bo cdżby być miało 
s owym napisem w autorze nieufność do całego dzieła swego 
Wzmecającym? a jeśli tak Samicki wzniecający nieufiiość do ca- 
tego dzi^ twego, o jak4ś kompoziqją jest posądzany, sajiste 
gorzej wychodzi na tym biedny Łubieńaki, nietylko wiadomość 
o napisie, ale c^y napis komponujący! szkoda że się tak mamy 
powód wynurza w wątpliwościach Bentkowskiego: źe ten jinacz^ 
a ten jinaczśj. Gdyby bowiem, przez szanownego pisarza tego; 
roswainićj rzecz ta natrąoaną była, byłby zyskał zaszczyt pier- 
Wisego wąi^Riąoego o autentłozności napisu. 

21* 



?96 BOLEf^ŁAWA WlRT.KIRna > 

te len napii^ prr^ez inclen ^poB^b wra^ po 2fffjme IW 
leslawa i w ilal^asyrh im w er latnch iUas^i czam kjbwić 
iię mem6gł^ aź tnt\c.znie puźni^j dopiero. 

^•^t Kielisitł^ki pnłrsEłC nu (retitnurowane) figurki 
ułomku katiiipnid ^robowe^o AiAąA mihić bic lUjitef^o, 
dostrzega jich podabień^iwo i; figurkami grobowca Ło- 
kietka w Krakowie będęecg^o* Toby f^rabowy kitnii^r^ 
BoleBłaWH fidnuBiłó ilo wieku XIV. W^znk^e patlfK 
bifiifttwu laga roc]£fiju , me jest dnMntecistie do cizni* 
csetiia c^bbu. 

* Ale t^nie Kidit^iAskit mnogim rozpozna wanien 
pieczęci, wprawny i bie^^fy w roiró^Anhitiiit poi^hici ^ 
§ek rósfne^o vvił*kij piftinsN ł)r»j<frzega io na rycitiia z XVI 
wieku ten grobł>wy kamień wyobi^a^ająe^j, pi^mo i glfr 
ski napiiUf «f titklo jukis tnnjr^ pieczeet wieku XIII 
To bifgłi^jco rnawcj jniMriH^tm byłoby do^^t atecznrm 
ilo trasctiaczenim c^Kn^u, w którym o w kniiuoń grobtm; 
wymyślony, jjrobiooy i nad pogrzebanym przed trzyitł 
laty ciałem fiołoźony zoneah Kycina w tym rmw nk 
moio być pon^dzonii o nicwi*Tiioiić, ptmicw^rtź pkma 
wieku Boteaławs, wieka X i XI jqhŁ podobiiiejtz« tło 
p!dma proatego rzymskiego, pi^ma vvii?ku XVI i dtl 
deJEizegc^ aniżeli pf^mo zakt^tnno, tnk zwane gotickit 
wieku XIII: rysownikowi zai łiitwi^j w pijsino proiN 
ioh]« Światlome, n niżeli w pi^mo łsimaim wiekowi je|V 
jui niezwykle, 

* VIIL Co łln napiflu jest on Icrótkimid leonininUt 
w 28 wierszach, c^yli 14 pnrowiersznch rymowanych- 
Zrazu wiersz pierwszy trzyma po Azeió tiyllub, ale potl 
koniec miewa po fiiedni, albo po pi^ć tylko; drugi sni 
wiersz zaweze jest dluźgzy a liczba syllał* jest tnoenti 
nieatateczna^ tak jiż nieraz brzękliwość nmów ostabii 
i gubi. Słowem wierszowanie niesłychanie niezgrabne 

'*' Łacina nieznośnie płaska, ani liczby syllab 
w wierszu utrzymać nieumie, ani się zdoby^^ na jiki 



n 



GROBOWY NAPIS. IX. ą 9. 297 

obrót cokolwiek zajmujący wyrażeń ozy myśli. Osnowa 
potworDa żadnego nieokazcyąca jednostajnego ciągu po» 
jęcia. Chce widzić Bolesława błogosławionego w nie- 
bie» i chwali go, sławi go dwoma nawrotami, byle 
z czego. Chrobry, gołębica błogosławiona jest wstępem* 
Ochrzczony, w Bzymie mnich, Christa zapaśnik , mo- 
carz od cesarza, którego obdarzył koronowany» jest 
pierwszą częścią. Bolesław urodził się zwycięzca, od 
Ottona dla sławy koronowany, jest to druga część. 
A na zakończenie, zamiast płaczu, bądź zbawiony. 
Na>więcćj go tedy zajmowała korona: żeby dotrzeć raz 
do spędzonej książęcości, drugi raz do wyrażenia wprost 
korony: raz tworzy Chrobrego uduchownionego, drugi 
TMz Bolesława wojownika. 

Ze wiersze leoniny, jakimi nie foremnie napis jest 
ulany, znane były za w^eku już Bolesława wielkiego, 
więc wiersze napisu z kształtu swego mogły być wier- 
szami czasu owego. Atoli wiele jest wjistocie rzeczy 
samćj , wyrażeń, mni^j zgodnych z czasem i nie do znie- 
sienia. 

IX. Bolesław I, syn Mieczysława a wnuk Ziemo- 
mysła, jeden z największych królów polskich, od naj- 
bliższych historików był nazywany wielkim. Tak go 
(roku 1110) krajowy pisarz Gallus z Francji przybyły 
nazywa (^); tak kronikarz ruski kijowski (roku 1116) 
Nestor (^) i wielu następnie krajowych annalistów i kro- 
nikarzy ('). 

(^) Solebat quoquc Magnus Boleslans: Gall. lib. I., cap. 
15 — postąuam igitur Magnus Boloslaus: I, 17. 

(A) Bie bo Bolesław Welik: Nest. ad. a. 6526 , po Niko- 
nowa spisku, t. 1, p. 125. — Tegoże lieta umrę Bolesław Weli* 
Iji wLasiech: Nest. ad. a. 6588, ibid. p. 182. 

(^) Primus Boleslaus efficitur rex Magnus: breyis chroń, 
snb. a. 1025, inter ser. siles. Somm. t. II., p. 79. — Boleslans 
Magnns obiit: annal. polon. ad. ą. 1025, ap. annaL onjav. ibid. 



298 BOLESŁAWA WIELKIBGCK 

Dopiero po środku XII wieku^ pierwszy juk znaj- 
duje ai^ w Bogufale (jak jest druków ntij), na^wbb 
chrobry (®) ktńre hyt może, ze jeszcze do Bogufała m 
należy ale do przernbiacza jego, text drukowany Bo- 
gufała, będąc z rękopiemu przetworzonego popsutego 
w wieku XIV. W tym wieku XIVj nabywa wzięt4)łd 
na^wa chrobry i jako pewny byt mająca pojawia si^C) 
Pod koniec wieku XV, Długosz chrobrym go state- 
esnie nazywa ('^), W XVI, Kromer zaręczy I, źe m- 
Eski wyraz i nazwisko chrobrego, eam Bolesław przyjął, 
nawet zamek Chroberżec dla tego stawiał f"^>. Irwm 



p* SI. — fioleslaua primus Magnus citctui; Bogupb. ibid. p* ^1. 
— Vita i^ti Stanislaii proem* mscpti aumofrc. p. 307. — I)!l^^ 
DWU edik gedan. p. 1$. — * Aiioaym. afinal. tnonar^h. pib, & 
9€7^1OO0flDl25t edit, gedan. \\ Zb; miopti dislrsw, kiirqiit 
btbln 80C. varA. p. 98, DO ; niepti lubii^n. p» 5d ; iiiscr. z^mofc. pr 
3:^7, 32B, uf- ooon. annaL p. 14. — Kommcntalor Mattus(4 
Cbolewy, Jan Dombrdwka, jcaroiL* term lnu Magnus używa. J«st 
oelatnt, <iiitr|d nikt więcej epithetn Magnus nie podnidał, popiedt 
w rapomouniit;. 

(^) Bołcalaue primua Magnus dictus et anicocisui, ątii tn H" 
boia cbrobri nuneupatur ; BogtipL. lodo cit. Sądzę ic tu jeit 
o chrobrego, ani m o sus, nazwie w text Bogufała w i ad orno a tka wa- 
lnięta przez jakowegoś cudzozłcmcii nawet bo t€Xt Bogntik 
jak dztd w edicji posiadamy, ma nit^krajowc dopiski, I tu wluB 
toż samo CKui daje dopisek ten, in Polonia, — ^ Podobny wpi«#Ł 
o ohrobrońei Bolesława, znajduje eię w wyMj przytocfonym Ito 
tat od Bogufała później &zym annaliśei^ m niebu (z roku 134Ó), 
w jego kopji ezy wypisach i przęsło wy ws o lu w rpi^mie lamoj* 
p, 32 7: Bokslaua Magnus, qui Chrobri di ci tur* To^ in codire 
dsirsY. p. 9S, lubień, p. 53. 

(<*) Quj dictus est Traba (Chrahri), it eat rairabilis vel hi- 
bulu^, qui dicitur sic Tragbir: Johan, chroń. pol. inter ser. iibi^. 
Som. t. If p, 5. — Igitur Bolealaui Chabri dictus, . , Mc Boles- 
lauB Chrabri mirabiUter nominatus est: anonymi chroń, ibid p. Ifl* 

(*^} Bolealaus primus Foloniac dux, Cbrabri, id eat potew 
te animosus appellatar: Dług. lib. IT, p. 15 8. 

(") Chrobri, hoc est acri§, appellationera propter cxccllen' 



■> 



GBOBOWT NAPIS. IK* f, 10. 

bjła skończoiMy nikt więcej nik u4rfttę fv)MoiivwB^ nu- 
ewiska wielkiego wcale aię nie uialił: Wd^yaogr go jen 
den ztL drugim bes braku ać do ostutkay cbrobllflll 
mianujf. 

Z tym wszystkim poniewać, ani w Bt0, ani we dw]#* 
ście, a podobno ani we 300 lat po zgefiie Bolerfaw^ 
w powatoym sposobie, wyrac ehroiry nśywany mi* 
był (12); ponieważ ^usini Bolesława, nie cfarobryn ate 
welikim znali: sądzę przeto , se za życia Bolęsławt^ 
ani za życia .syna jego ani prawnuka, na grobowjm 
napisie wielkiego króla jakiby wraz po jago sgomie był 
wEnoBzony, najdować się niemoie; ie wyraz eiroftiy 
w napisie grobowym jest pierwszym dowodem znaean^l 
póiniejszości napisu , odnoszący napis do wieku XIY* 

Nieprzyzwojity do czasu śmierci Bolesława Wyraz 
chrobry, ma blisko wyraz glari&saj od Galia sto lat 
później piszącego, do Bolesława nader często stoso- 
wany: Bołeslaus gloriosua. Zdaje się, że wymyślaoz 
napisu grobowego, napojił się tym wyrazem z histo^ 
rika w sto lat po Bolesławie żyjącego, a raczej z (»sa* 
rtj którzy go niezgrabnie powtarzali. 

X. Powieść o jakowychsiś postrzyżynach na nmi' 
cha króla wielkiego Bolesława, na usługi boże zakonne, 
la siedmioletniej bytności w Rzymie, jest ząjiste jedo^ 
z najśmieszniejszych , pomiędzy tymi które ten napis 
grobowy przepełniają. Powieści t^' bistoi^a w prostym 
wzięciu nierozumie. Ale pomiędzy legendami pobo^ 
znemi jakie się gęsto w Polszczę uwijały, znany był 
żywot świętego Bomualda, pisany przez Piotra Damiftni 



tern virtatem et animi magnitudiuemi a Bussis tribatam, accepH: 
Crom. de reb. gestia Fol. III, inter ser. pol. f istorii, t. ń, p. 441. 
(^^) Jeśli kiedy przyjdzie do należytego ocaywccńua loro- 
nik krajowycb i kritiozaego onych wyg^sćnia, byó może jiś sią 
pokaie śe wyra^ chiobiy powstał pntea karambobwams, prsea 
aoio&e etspnołogiGane nakrętnie, Tragiwna, TriakWera. 



•7 



300 BOLESŁAWA WIELKIEGO 

(po roku !040). Tam omai kronikarze nie tylko czjtali 
o etar^mu elę Bole^iława o koronę w Rjcymie, ale oidto 
mieli do powtarzania dziwy o mnichach i pufitelnikdeh 
z tśj okoliczności w Polszczę pozabijany cIk Czytali le 
za staraniem fiuaklawa (Boloeława), j^prowadzeni byli 
€1 pobożni ludzie do Polski, ze dwóch mnichów od 
świętego Bomudda do PoUki wypuszczonych, uczyli 
mą przez lat aiedm sławiflń§kie|^o J^^^zyku^ a wybierają* 
Bię w podróż od papieża (w Kzymie) kłogoiiławie^Łiit 
wzięli (1^). ^ 

Obok tego czytali w tymże żywocie te JiuAklfiii^| 
eławiańfikiego króla eyn, 'duł i^wif^^temu liomiialdawi 
houm i był od niego nmni«izony ( '*). Ten Bu;«kla^ 






()^) Ptitrt DHmiMiL viu icti RotuuHldi ci^p. 1X| 4 8 
('*) JJabebai autem (a, Romuftlilus) uąuurn sutts €<^ 
ffiuTth guem hH łśadiiuus Stauonlci regin JlUuu dcd&raU 
factus ab eó monackmi Petrl Daoi, vitłi ncII Kom. VU1, 
Sfl, — Bolundyd nami ni^ih.^^ że tu mii hyŁ Uin mim Buślaii* rrii 
(to jest BoK-sław wielki J, o którym pa jinnych mM^js^^adj D«miiiBi 
wepomina i ehijłi czytań Busćlaous st^łap, rem^ fiiiaB^ upatrujfc 
i azukAJąc w tym Jakiego z ayndw OoleslAwa wii^lklcj^o. l-g ^^)^ 
jich doubodzeak w śdistym uwaiauiit <:broaobgji jent oie do \iltt}* 
la ao ia . Tom niy h o s t wo i d ar^j wia oy koni :v, były z a ży c i a O tt o na ! U , 
(n^p^Kniej było koło rokił 1000)| kitily mijstarszy st syiitiw Bo* 
lealawa wielkti^go, ledwie jeden dziostątt^k lat mdgt Bobie nAlłc^yf. 
Był to więc raci(?j ^ (rzeuz proslcii^j bior^ti') mnicb Hu«o1avu* Jj- 
mieanik knS lii Bolesława wielkiego , a Tijiwot po ojcu br&t jcgi)^ 
lyn rdwiutsi Mieczy alawa Igo, tylko z jinn^j matki. Kiedy więc 
ac^onym wydawcom iywot<Sw śwl^tycb, adato się pewny rodisj 
aaBcłtroniitnu popetnió^ c<Sź wl^c dziwodgOf jelli w daw5tejs£ycli 
wiekach, podobieństwa jimion, do jakich potwornyoh tniętKaam 
kronikarakich eta wały się powodem ? a takie wftEcdzie aic aawi- 
jąją. Dla przykłada dotkliwego , z podobnych plątamn wynikają- 
cego, nsućmy oko na daiefo Ujeronyma Prufl^cza, forteca uionar* 
chdw polaklcb, w Krakowie ]7S7 4to* Tam w rozdziału 4, iij* 
ttrome 5^ , Pruszcz , odwołuj fłc się do przywodzonego tu żywota 
fomualdowego Piotra Datnjantego, i do kaicgl Ytłij kroniki Bene- 
dicta, (ktdr^j dot%d wyszukać DiemdgłeiUf a która może niektóre 



GROBOWY NAFIS. IX. 10. 301 

żyli Bolesław (z jinnego ewego jimienia Lamberta, 
•kwitę do8tarcziy%C7 do jinnych baśni zrzódło), był 
nnicheiD, odwiedzał Bzym, 1(^0 jako Lambert, różne 
lary papieżowi zanoBił(i^) \g^QiQ j.q]^u 992), może być, 
że o tym jinne klechdy niepfzemilczały), że. był siedm 
at wprzódy uczniem świętego Romualda, albo że za- 
ńósłazy OBe, Biedm łat w Kzymie gościł. Był on By- 
lem Mieczysłasya I króla . polskiego i Niemki Ody 
mniszki ( i^), a więc bratem Bolesława wielkiego. Jed* 
ność jimienia, braterstwo, o czym nawet dokładniejsze 
jinne legendy, nieprzeżornych kritików w tamtych wie- 
kach rozróżniając, objaśnić niezdołały, zamieszały sprawy 
Bolesława mnicha, z jego fitarszym bratem Bolesławem 
króiem, i utworzyły na grobowym napisie króla, naw«t 
po najdziwaczniejszych kronikarskich ramotach, niesły* 
chany dziwoląg, bytności Bolesława wielkiego w Bzy- 
mie, siedmioletniego nowicjatu , postrzyżyn w mnichy, 
nareszcie w tym sposobie całkowitego usłudze bożdj 
poświęcenia się. Jinaczćj tych osobliwych rzeczy obja- 
śnić nieumiem. Coś podobnego zjawić się niemogło, 
chyba w wieku XIV. 

w tych okolicznościach dziwactwa wyjaśnij — Pruszcz pisze : że 
Basławin albo Boleslawin królewicz polski, wnuk Bolesława chro- 
brego, konia świętemu Komualdowi darował roku 966, którego 
święty Romuald za osiołka inmarczy}. Zakoantkiem został w rzę- 
dzie świętego Benedikta, -a jimie zakonne dane mu było ..... 
Bardzo dobrze że roku 9 66 mnichem zostawał i konia darował, 
ale Bolesław ów dziad jego, urodził się dopiero w rok potym, 
roku 967 ??!! To niech służy za mały wzorek, nędznych wypi- 
sywać. Tą oto drogą, Pruszcz dopadł jinn^go sztraszliw^go w na- 
szćj histoiji potwora, że ten Busiawin mnich, jest królem Ka- 
mirzem Bolesława wielkiego wnukiem, że Kazimirz król był 
mnichem. 

C) Donatio civitatis Schinesghe (Gneznae) Johan. XV. 
(a. circiter 991) apud Muratori antiq. Italiae medii aevi, tom 
V,p. 881. 

(") Ditmar, IV, p. (860) 220. 



302 BOŁB62.AWA WKLKIBGO 

XI. Prsepuescząj^e wyraieniom w titułaeh Bole- 
fll:awa, ie był królem Sławian i Gotów (Pnuaków 
i Polaków), w ucsonćj wysznkawości dziwaezDjrm a tak 
bardzo etroniącym od prostoty jakaby panowała na 
grobowcu zaraz po zgonie wielkiego króla stawionym: 
na równój wadze zawieszając i ksiąźęoość z Bolesława 
przez Ottona spędzoną, uważmy, że dowcipne zastrze- 
żenie pisarza tego napisu; bo bogactwa miateś: prze- 
mawia o nędzy dowdpu i pisarza. 

Nie powtarzając co gdzie jindziój dokładniej o kwo- 
nacji i królestwie Bolesława wielkiego powiemy, wTiif 
nadania korony Bolesławowi przez Ottona, jako iii 
spędzanie z nićgo jakow^jś książęcości jest bardzo nie- 
wczesny . Bolesław ućywał titułów króla na wzór ojca 
i naddziadów swojich, był zaś od Niemców, a to w po- 
niżającym niejako sposobie, alboli raczój wyrażającp 
jego zwiąski z rzeszą, ksiąźęciem mianowany. Otto 
za bytności sw^j w Gnieźnie, oświadczył, że nie jest 
przyzwojitą, tak nislco uważać, tak wielkiego króla; 
uznał go za króla; w zawartym przymierzu, porówna! 
go ze swoją cesarską godnością a niemieckim królestwem; 
na znak przyjaźni, w przyjemnych uniesieniach, cesar- 
ską swą koronę, włożył na głowę Sławianina. 

Z tym wszystkim, królowi chrześcjańskiemu, jeszcio 
tym przyznaniem królestwa od sąsiedni^ potęgi, nie 
uzupełniły się życzenia, kiedy powszechnie u chrześcjan 
królowie brali namaszczania. Może być że o takie na- 
maszczanie, starał się już Mieczysław , lubo go wyjednać 
niemógł ? W wojnach z Henrikiem cesarzem, Bołesław, 
czując że zawsze może z tój strony od Niemców przy- 
krości ponosić, szukał, przemijającómi jakiemiś wzru- 
szeniami powodowany, pozyskania od władzy najwyż- 
szój duchownój upoważnienia do tego obrządku, jakim 
sąsiad jego Węgrzyn już się zaszczycał. To gdy z oko- 
licznościami niedoszło do skntkn, sam przez się na- 



OROBOWT NAPIS. IX. 11, 12. 303 

resscie Bolesław dogodził swym życzeniom i uroczyście 
odbył namaszczalną koronacją, prawdziwie jako pan 
i mooarz wielki i rzeczy wiśde potęiny, chciał być wt^ 
mierse wzorem dla następców. 

XIL Lubo syn i wnuk jego brali korony, zdaje 
się iymfte obrządkiem, koronacja jednak jego prawnuka, 
tąi drogą własnej woli i rozkazu dopięta była bez* 
wątpienia jedną z okoliczności obchodzących rozdra- 
żnioną na nićgo władzę duchowną, a mianowicie eu- 
' dsosiemską w kraju osiadłą z cesarzem sprzymierzoną. 
Uległ nieszczęśliwy król swemu losowi. Jego następcy, 
ttittiłami swymi króla, więcój u sąsiadów niż krajow- 
* e&w, względów znajdujący, od sąsiadów królami są 
iMtti, przez pobożną uległość powoli opuszczali przy- 
Uttrać tituł króla. 

Rozszórzane było po kraju mniemanie, że się swoją 
władzą koronować niómożna; że jeśli do koronagi dwu 
{RÓrwszych Bolesławów, władza papieska, swego przy- 
zwolenia niedała, że się to stało za zezwoleniem cesar- 
dkim Ottona. Snujące się legendy, opisywały uroczy- 
stości przyjęcia Ottona w Gnieźnie, a nastrojony stan 
rzeczy wiekowych, wyrozumiał, że Otto Bolesławowi 
koronę nadał. Zlały się po kronikarzach czynione 
Wzmianki koronacji Bolesława z tym mniemaniem, w po- 
daniu mało rozróżniane i zapewniały wieki z kritiki 
wyzute a skrzywionym pojęciem wiedzione, że Otto 
uroczyście Bolesława w Gnieźnie namaścić pozwolił. 
W ato lat blisko po koronacji Bolesława, cudzoziemiec 
pisarz w Polszczę, już jest przejęty tym mniemaniem, 
że Bolesław od Ottona koronę otrzymał: dalszego czasu, 
poczęto i o namaszczeniu przebąkiwać. Te wzrasta- 
jące z czasem przewrotne wyobrażenia, na grobowcu 
wraz po zgonie wielkiego króla zjawić się niómogły 
Być może że właśnie ten napis był w swojim czasie 
jedną ze sprężyn do upowszechnienia rozumień podo- 



BOLEfttAWA WlELKiEGtl, 

bujcb. Byłby w lym ruKie niider ł*turiłdawnym, opa- li 
ozne pojęcia nieco wyprzedza jacy lu; aJe sątUić iisleij, 
io jest raczćj ekutkieni dojrzajei^o obłędu i nie wiado- 
mości jaki wiek Xni i XIV, w kronikrirstwie piśurzy 
ugruntował, 

^•^ Podaió^hzy ejaltiphiuriJ [ukową Unonow&ką k*^- 
roac, ojsci UoleB^awti uczczeniem: incli/ic dud*^ serem* 
i^iim MoksiiU^ ii tych pi^rwe^e uCKC/euii^ jtMt dojk'. <la* 
wnc, (łił^ć b]j«tkk ezaeu Huli^hiua wiol kiego gdy litty 
wouety jeHt viclUu*i^^), hem serenismnun lvyytc[łajc 
bardzo fłgini<;j: dopicie* w wieku Xl\\ ft u puUkidi 
kti(|żj}t dopiero pod koniec tc^o wioku zfmj arii»a&y ta lif 

XIII. Jak więo eam i>umnik napisu grobow^o 
dla Boleelnwn «zczodr{!go, ji#tat^ «vrri przestrzegł czaij 
iifti^zc jiż jvM lihiAziinni^ jtgrutt/Ai^ , tuk v.niy ch^^ ni^ 
piau jfmbowe^o Jiolesława wielkie^^o Licdijc xćtkiiny 
sŁ wyrażeń nieczeunych, mnuty w [il^tiioinie prze^yró- 
tlł^cli wyolłnatiri, ik dssiwnyrb odriccf/.nogri, juko tej?" 
dowodzie: I ) naiiwittko chrobry^ uczciófne siicrenisfltitim, 
tituly poliuzoDc królóft' sluwiańskiego i pru^kiogu z pol- 
skim, oświadcstenio iu Bolo^riw tnh\\ bijguctwa, że Otto 
z n]€s<io kdi^ż^cy ncuł npęchil; 2) uuduuii,^' titułu kró* 
lewdkiegop koronucyi \nzk% Ottami; 3) poalrr^y^yny Bo- 
letlawfi w irinicliii shigt^ bui^epro: — Ił^dąo iuijwjc imp 
tan, utw^ortiiu, uiogj|cyiji i*ic, utijrycłil4j w póhrzecioiu 
kt pa zgonie Bolesława \^' tyju HjHjgabie jawić; a ttiki 
że jest M'ywj(|zkieui luoKcdu niyfn7.ezorności, ie jt;»ićzc 
ściśle cza!?u tt^v%o uf woni oKniui;jouegił nićma, iadsyrn 

(^'J * Gttllufł roku H 10, p. ti. 

( ^*) * ScrciiiKsirnuB dux Opoltcnsfjs i;t Rusaiiie IBli^yi pr«^* 
wilejti OlkuhjtłL, u CiacVtego o prawacli, lit. i poL t* 1» p. 288; 
itfteniBiimus princeps MazoviiLef st&tula 1 S 8 6 apiid Bandlkte jn^ 
poip p. 430, D4wiiiejiŁ_ycb uńycm tego uc^czdnia prsykłftddff 



■^ 



GBOBOWT NAPIS. UT. iS, 14. $05 

sposobem sa jakie świadectwo historiozne stuwaó mi- 
moie. 

Jednakże w jakimkolwiek stanie niedołęstwa, napie 
ten rozsądkowi i kritice się wydaje, godzien jest prse- 
de lepsz^ baezności , powinien byó dźwignion j z za- 
pomnienia, w które go ' wieki, na zabytki ojczyste nie- 
pomne porzuciły. Należy go dokładniej jeszcze roz- 
posnąć, nie przestać na tych rozbiorach rzeczy o któ- 
lyoh on prawi, o jego formie i kształcie, początku tćgo 
^aewidca wybadać. Konieczą jest rzeczą aby miłośnicy 
lMjO#ych przedmiotów, starali się, jeśli dotąd pomnik 
itn- w Poznaniu jistnieje, aby jego wizerunek, jak naj* 
4ok|adnićj opisali, na sztych przenieśli i całój publi* 
eiiMci europejskićj udzielili; a razem życzeniem jest 
badaczy, ażeby miejscowi nad naukami pracujący, zmićj- 
MMrych okoliczności i historicznych pomników jakie 
tmgą pod ręką, niezaniedbali szukać i wyjaśniać, co 
ló sn twór ów napis? kiedy i przez kogo na ułudę 
wwków dźwigniony? 

'i * Pomnik już bytu nióma, okruchy jego zagrze* 
bsne, pozostaje sztych dawny, który staranie i ti*ud 
Soi^isińskiego upowszechni, do poszukiwań dalszych b^ 
tady środki. (Wołałem bez odgłosu 1816, a 1855, do- 
strzeżony niedawno napisu wizerunek, dla mnie przepadł)* 
l'f' ♦% XIV. Powołaliśmy się wyżój na pomnik gro- 
źbowy Bolesława śmiałego w Ossjaku, o którego znacznie 
p6śmeJ8zym wzniesieniu powątpiewania nióma, powo*- 
Iftliśmy^się nań tym końcem, ażeby ośmielić czytelni- 
ków naszych do powątpiewania o zbytniój starożytności 
pomnika i napisu grobowego w Poznaniu byłego ^ oo 
kiedyś grób Bolesława wielkiego pokrywał. Poznański 
satracony, Ossjac&i jeszcze ma swój byt, opiera się 
zjadliwómu czasowi, corocznym wiatrom i burzom. Mote 
go oglądać ciekawy podróżnik, może go widzić każdy 
po księgach łacińsko niemieckich Ossjacki klasztor opi^^ 



306 



BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO.' 



Bijyącycb, gdy Łąkowe w keiąźoicjr jakiej zpajdtie, ais 
w działach polskich dostatecznej o nim wiadomości mgd£i« 
niebyło. Jan Dombrówka (roku 1440) anai jego byi 
i napi« Jego £ dodatkiem hiu jactt^ powtórzył. Dokła- 
dniej o njoa Walenty Kuczborski Sarnicktetnu opowia- 
dała co widział, pełniejsze o tym dawał wyobraićnie 
(przed rokiem 1587). Jinnt późnii^s] pj tiarze ai do 
Czackiego i nmzi} w 1816 o nagrobku poznan^im roz- 
prawki, tylko ie nadmieniali. Skończywszy rzecz ii- 
szę Q poznańskim, zamierzamy tedy dad ossiackie^ 
jakiekalwiek opiaanie. Nietrudno nam to do »kułku 
przywieść f ponieważ posiadamy opisania jakie prfftd 
kjlk% laty laty Władysław Ostrowski przebywajicjr 
w Gratz, zmarłemu Józefowi Straszewiczowi udzteltł: 
to opisanie kierować naszym będzie, 

* XV. (JsBJacki czyli Ossjacbski beiiediktitiów kl»* 
6Ztor Uty niedaleko Feldkircbeo, między Yillacb i Sefli 
Veil^ imd jeziorem tegoż jimienia Osajacłi. Jak zwykk 
w klasztoracd, jest tam kościół i przy nim cnientiin, 
Zwłoki Bolesława śmiałego maj^ być [jogrzebane prxj 
ścianie północnej korioioła, głową do kościoła obrócone. 
Nagrobek w tymże miejscu wzniesiony, oparty na mnrz« 
lĘ północnej ściany, przy krawędzi blisko ostatni^ 
t^j ściany okna* 

* Pomnik składa mę z dwóch części, z kantieos^ 
i drewnian^ij. U dołu jest kamiali czworoboczny pny* 
mocowany do muru. Na nim wyciosany koń osiodł^a; 
w koło % trzech atron, z boków i od dołu napie: re^^ Bih 
le$laus Fclofiiaet occuor mncii Stanislm^ §pi^copi ma- 

* Nad tym kamieniem u góry przybity jest do 
muru obraz malowany, stykając się z kamieniem. Po 
środku wymalowany rycerz w zbrój 1^ stojący we framu- 
dze czyli w niszy, ręka lewa na pałaszu leży, prawi 
wapiera bułat na biodrze; spodem: BoUslaus r$m Bh 



U 



^OWY NAPIS. IŁ 15, 16. 807 

^X/X(1089). Nad nim owaloy 
: o tego z podpiseia: sanetu$ 
po trzy owalnych obrazków 
Lipa przed królem; 2, króla za- 
^f pielgrzymiąjącego do Bzymu; 
posługującego i drewka noszącego; 
^ewnie wystawiał zgon pokutującego; 
go. U dołu całego malowanógo obrazu 
ijach cztóro wierszowy napis. 
cidity Romam ptrgity placet Oaaiach Uli: 
fsaiaeh hinc plaoeat tibi^ SkinUlae tirannum 
Ignotus 8erviŁy nottta piua lumina elaudit. 
Mitem guod faetumy eoelestibua intulit aatirit. 
Obraz tracił swe farby , roku 1680 odświeżył je 
irym nakładem opat Krisztof: ale drzewo próchnieje 
4 robactwa stoczone, rychłym zniknieniem obrazu ra- 
JudtA. W kościele jest alfresko jego kopja. 

* XYI* Bolesławem i nagrobkiem^ zajmowano się 
?ięcój w Ossjach aniżeli w Polszczę. Opat Yirgiljuaz 
ofleisenberg ogłosił , dość po ksiąiinicach w Polszczę 
majome poema: de Boleslao II, rege Poloniae Ossiaci 
posnitente, w księgach sześciu* Są opisy klasztoru 
pomnika i rozmajitych o Bolesławie śmiałym powieści ( '^). 
Sk^by powieść o nim przeniosła się w odległe i od* 
ludne Alp doliny? Władysław Ostrowski trafioie uwa4a» 
że przez benediktinów. Bolesław śmiały, dla bene- 
diktinów skarbów swych iueszczędził» w Mogilnie kla- 
sztor jfm założył i uposażył, swćgo fundatora bene- 
diktini rehabilitować, z niet)em pojednać zamierzyli (}^). 

* Walenty Euczborski, wróciwszy do Poldd opo- 

C^ Megiser kartnische Chronik, I Theil, p. 761. — Val- 
YMor, Topographie Ton Kftnien, Nfiremberg 1698, folio p. 162. 
■ — Amiss miUesimiłs osfliaosaus ąnihore Josepbo Walaer, CU- 
gttsfiirti 1766. 

(^^) Pfttrs BolegtswA saozedrego upadek, rozdś* 39. 



7 



308 BOLESŁAWA ŚMfAŁieGO. 

wiatkł jaki nagrobek w Oąjaku widział. Zje|;opo«i^ 
ści widno, ŹB wUhAnl kamieA do muru pr^yiiaoeowiiii;, 
konia osiodłanego wyobraźajiicyC^*). Kamień jak »ia- 
domo 2: XIII; a raczej XIV wieku bo litery napleus^ 
tego, II niedawnieJ92ycli wieków. Kauiień tedy dano* 
dzący że il/M jisłtnicjar^.y ]>ot»nik' grobowy Bole&ława 
śmitiłego był wznieBiony w lat dwieście pięóOzi@fii|l od 
argonu jego dopiero, 

* Obraz tnalowatiy je»t dakdeo późnićjezy. Kie 
o nim KiiossborBki koło roku 1580 nienad mienia, jaklj 
go niewidział i twierds^ió można ^ Łc wówczas go m 
było; jeat późniejszy* W roku 1680^ czasem i ełottM 
już nadwer^^iony i pojjrn winny, cii^glo do upadłego pTu- 
oh niej o* 

* W czterecłi wierszach u dnłu zapiRanycłi idtw 
drugich które ^ą k0xaniotranij, wirliu!! ża i dwa pittwm 
hoxameiraTni być raajij : żeby te atoli w nich ^nak^ 
aietrzeba Kwa^ać. na pr^cpi.^^y proxodji i etknndDwa^ m 
wf^dle rej/iił. Te wiL^razo mówią. 

*,Zabił, szedł do Rzymu, Onnjak nm się podahiłi 
^OsBJak z tą.d upodobał, tobie Stanisław id ty ranna. Nifr 
„znany sluzył, znany, pobożne oczy zawarł; jaki ciyt 
„uciaz^nia, w niebieskie przeniósł światło." - Słowem 
zabójca odpokutował, z zabitym w niebio. Hogołidj» 
dueze słupznio ra upodobały, chętnie tomu wiarę dc* 
i pragnęłyby widzieć udowodnienie. Na nicBzez^e 
dzieje żadnych do t%o poszlak uiedostarczają, wsz^m 
zaprzeczania i w£|tpliwosci etawii^. 

* Na&tępnie obraz ten wichrem od muru oderwftnj, 
przeniesiony do skarbca kościelnego tara jeBt jak pa- 
miątka chowany; a aa miejscu jego świeie w roltu 1839, 

C** ^) Ejusqiio (Bolealai poenitoati) corpus, BUmma revereniu 
stpelioratit, supen^ue caput^ statuam manaortiam tnstar e^ 
ephippia geatantii coHocarunt: ad di to koc epigrapho, ieu iflłeri' 
ptioae; BoleslauB feixf PoL etc, (Sam. annal YL, 9), 



GROBOWY NAPIS. IZ. 16, 17. 309 

aa fitaraniem kilku Polaków na nowo odmalowany na 
mi^jaoo dawnego na murze osadzony zoatat (Przezdziecki, 
4l^dy Bolesławów; wzory sztuk, zeszyt pi^ty). 

*, XVIL We trzydzieści lat od ustępu Boledawa 
śmiałego z Polski powiadano że dum% swoj% przyspie- 
flsył zgon na Węgrzech. Tak mówi Gallus nad losem 
ki^la bolejący, piszący w Polszczę do którćj wracając 
w lat dziewięć po ustępie ojca Mieszko powinien był 
prawdziwą o zgonie ojca wiadomość przynieść. 

. * W lat osiemdziesiąt, Mateusz biskup krakowski, 
w gniewie i oburzeniu upewnia że Bolesław na Wę- 
grach wpadłszy w zwątpienie, sam sobie życie odjął. 
4ą& zaś arcybiskup wymawia zabójcy, że nie uznał 
gneohu i niepokutował co uczynić był powinien. Czyli 
to owego czasu były jinne o zgonie Bolesława po- 
^rieści niema śladu. Wiedziano tylko że zgon znalazł 
w Węgrzech i niepokutował. Biskupi to mówią żadnćj 
nie budząc wątpliwości. Powiedzić można że w kole 
duchownym było pewno, że zgasł jak grzesznik żaka- 
mieniały. 

* Wszakże tajemnicą jakąś pokryty zgon wywo* 
ływał różne domniemania i objaśnienia. Sądzili jedni 
|e go zawiśni Węgrzy zabili, a to było na polowaniu; 
jinni przypadkową śmierć przypuszczali ; niechętni jego 
pamięci twierdzili że na polowaniu spadł z konia i psy 
go pożarły; a ci co o samobójstwie niewątpili, wiedzieli 
ie takowe zaszło w obłąkaniu umysłu w które gresznik 
wpadł wyrzutami sumienia dręczony. Wszystko to 
było na Węgrzech tam do odpokutowania miejsca nie- 
można było naleść. 

♦ Władysławowi węgierskiemu on się naprzykrzył, 
twierdzi powieść, co króla do pokuty prowadzić za- 
mierzyła. Niemogąc dlań papieża Grzegorza YII prze- 
jednać, wymagał aby Bolesław z Węgier ustąpił. Po 
królewsku Bolesław Węgry opuszczał: zaledwie jednak 

Polska. Tom U. 22 



BOl^ESLAWA ŚMIAŁEGO 

roku 108!, kraniec przestąpi]', poźegcał I odprawił sm 
dwór, puścif się pojedyncsey jak pielgrzym do Rzya 
Niewiadomo w jakim BtJinte wówczas Bzym nak 
czy w nim Grzegorza Yllgo, czy Gwiberta KleDpei 
papieiem spotkał; ozy Normandów czy Niemców wi 
dn^cych znalazł: powieść twierdzi że dopełniwszy 
do Btołicy chrześcjaristwa pielgrzymki^ zwrócił eic 
Alpom pokutować zamierzył. Po różnych klasztori 
w KariDfji od swych przodków powzooszonych* a m 
Dowicie w Yilthińikim (Yiltering, Yictoria) kuchem 
podejmował się posługi : ostatnie zaś lata spędził w ( 
sjaku. Przybył tam roku 1082 a udając niemowę { 
dejmował w klasztorne służbę atróźa i drewka r^ 
i nosił. 8iedm lat ze skruchą t^j dopełniał pokuty i 
go roku 1089 śmierć zaskoczyła. Kuczborski słys; 
ie po zgonie^ zakonnicy zualeili dowody kim on b 
ale rzeczywiście powieść twierdzi, ie pokutnik czii 
zbliżającą się chwilę zgonu, wezwał do śmiertelne 
łoża opata Teucho, wyznał, że tylko udawał niemoi 
a w duwód kim był, dał mu pierścień królewski, oi 
róine piśmienne dokumenta złożył. Zdumieu] pokc 
i bogobojttością zakonnicy, zwłoki ze czcią poehowJ 
Pierścień chowany był w skarbcu kościoła aż do ra 
1748, w którym to roku, (jak upewnia Józef Walm 
annua milles.)) oglądając go pewien dostojny Poh 
zręcznie podchwyciwszy do Polski przewiózł (^*). 

^aj * Przegi^d poznański t* XIX, p* 457, objttśnia: ufa 
dla jakaś nieuczciwa to ibid czyli chciwość. I^ie approbując h 
dzieiy, cłiciałbj^m wierzyć ie w t^j chciwości przegląd wjdstt i 
dsc poi Jad anią pomnika naród f>wc> go. A gdy Kakonnicy Oasji 
wiedzą że to Polak jakiś, ktłinif^o niLZwać nleuiiiieją , pocbwy 
1748 ów pierścień: cay umieją powiedaić co się staio z c:iaftx| 
kilką koiici i pozłacaną szpilki^? Ze wspojunionego przi^glądu t 
wifldujemy 3(<* /c p«ti Priie^daie^^ki i jinni podróżujący Polai 
kajali 18 39 pomnik odnowić iwyry^: SarmaticiB peregrinon 



•y 



GROBOWIEC. IX. 17. 811 

^% Żarliwy o zapadłą przeszłość nasze AIexander 
Przezdziecki, zwiedzał Ossjach; z odwiedzin swojich 
zdał sprawę (ślady Bolesławów) i wyobrażenie kamie- 
nia grobowego ogłosił (wzory sztuk, zeszyt Y). Sądzę 
^e rysunek jego przez Drewaczyńskiego najrzetelniej- 
sze daje wyobrażenie tak postaci konia jak trzybocznego 
napisu. Z tego się pokazuje że Czacki za śmiało z od- 
rysowania jakie widział, pismo ściśle wiekowi Xin albo 
XIV przyznał, jakby dawniejszym być niemogło; że 
mając mni^śj dokładny rysunek napisu tego, błędniem 
sobie pozwolił pokrzywić go na pismo czternastego 
wieku (na m^j rycinie w poprzednim wydaniu i tu za- 
łączonej). Litery jego niesą scholasticzne ale czysto 
rzjmskie, gładkie i okrągłe; wszystkie maju^uły oso- 
bno wycięte, w wyrazie tylko Stanislai drugie A po- 
przednią L głoską okraczone zostało. Napis uszyko- 
wany jest tak : 

REX- BOLESLAYS- PO 
ŁONIE- OCCISOR- SANCTI' 
STANISBI- EPI- GRACO VI 
ENSIS 
a pismo dawne właściwie niema nic coby wyraźnie 
jaki wiek ozy wiek XIII cechowało, chyba mało zna- 
cząca okrągłość. 



hu8 salus w dopełnienia ^^apewna pokuty za grzediy jakich się 
Sarmaci dopuścili. Czyli Przezdziecki zdołał co nowego W3rśle- 
dzió, o tym z powieści przeglądu niemożemy wyrozumić, a sza- 
cownego dzieła: ślady Bolesławów polskich Warszawa 1853: nie- 
widzieliśmy. — Byłaby rzecz piękna gdyby się nalazły sławiań- 
skie listy Ossjusza i Popona jakie Valvas8or dwa wieki temu wi- 
dział; niemniej piękna i waina poznając monaateija Wilkińskie 
ijinne w Kańnlji a protavis (BolesLai audacis) fabrefactae et 
fandatae (Dług. p. 298), poznać owe naddziady, de nomine et 
cognomine, aby zrozumieć co Polskę w owe czasy tak dó Karintji 
wabiło? 

22* 



312 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO 

* Pr^ez Jiiecki nieco otlwrutnie powieść o Ookila- 
wie pojfimje: twierdzi bowiem wetecz powieści yfi^^U- 
czeant^jk ie nieznośna Węgrzynów dunm oburza króla, 
do ustępu z Węgier, a putym do pokuty gkla&ia. Po* 
wkda tik ie „roku 4839 popraw iojąc ko^ciół^ przy«t|- 
piono do otworssenia grolu |><k! fnimugą pod któr^ trt^ 
dicja miejscowa od wieków tłutywKla ^robeiu Bolesława 
amidlego. Było to w obecnoi^fi proboszcza i urzędai* 
ków miejscowych. Znaleziono cułi^ czaszkę i kilka koAci; 
a pud czaszki} tkwiła kpinka momęźna (fibula), niegtlji 
pozłacana » służąca do spinania płaszcza pud uzyji 
GrAb zamurowano na powrót nad izczi|łkami króla Bo- 
lesława; a wpiiikę przytwierdzono sznurkiem opieczę- 
towanym do nktu urzędowego opisuj s^cego tu odkrydc 
dia zachowaniu w archiwum kościelnym,*^ 

* To opowiedziawszy niewy^tpi źe król pukutowiJ, 
źe relikwje jego w grobie [lorase pierwszy 1839 ot^^o- 
rzonyni nalazły się, Urz^d auatrjaekl mi^jdcowy, nie- 
powiedział jak te kości rozłożono nalazf, nie zastano* 
wił się jakie kolo nich ślady dostrzegać się dały tyk 
wieków nietykanego próchna: spinkę nalazł nie po<l 
brod% ni w miejscu szyj i, ale pod czaf^zk^. Nadmienia 
t^ż Przezdziecki mimochodem że kamień grobowy po* 
dobno kilka razy iriiej&ce przemieniał: pytać się leil)' 
wypada^ czy ostatecznie do własnej przystawiono ^ 
czaBzki? 

* Wysoko cenimy ziomków co spieszą w ustronift 
Oaąjackie budzeni wspomnieniem przed ośmioset laty 
zaszłych wydarzeń, bo w tym oddają cześć zaeujui 
a bogobojnym benediktinów zabiegom, co niezanietlbuli 
czułego wspomnienia o jednym z najznamieuiUzyoh bo* 
haterów pierwotnej Polski- 

Niewezną jednak za złe cni rodacy, gdy przy nft' 
ezym zontąjemy widzeniu. ^^^ 



I 



GROBOWIEC. IX. 18. 313 

* XVin, Owóź tylu królów mnichów. Bolesław 
wielki, Eazimirz^ Bolesław śmiały: a jich mtiichostwo 
jedno drugie zbija. Eazimirz mnich: to baśń niedo- 
rzeczna i dowodna. Bolesław wielki mnich: to ba^ 
zuedorzeczna i dowodna. Bolesław śmiały mnich: wy- 
biegaż się od tego, aby niezostał z habitu pokutnegp 
przez świadectwa dziejów odarty? 

* Bolesławowie oba chrobry i śmiały, pielgrzy- 
muje do Rzymu, oba mnichami, po siedm lat w zakonie, 
obu nagrobki o zakonnym jich życiu wszystkie kro- 
niki Wyprzedzają, obu nagrobki z końca XIII, a raczej 
Z"X!IV wieku. Zakonność Bolesława chrobrego jest 
pd^orym dziwactwem, wylęgłym zBusklawa romual- 
d<fwego, z jego odwiedzin Rzymu, z mnichów romual- 
dowych co siedm lat po sławiańsku się uczyli. Czymże 
być może powieść o Bolesławie śmiałym? a ów koń 
osiodłany na nagrobku, jestli koniem Busklawa Ro- 
noraaldowi darowanym, czy koniem z którego Bolesław 
spadł na polowaniu w Węgrach? 

* Zamierzałem kiedy przebadać początek i cały 
odmęt jaki w postępie czasu wzrastał przez takowe 
królów w zakonniki postrzyźyny. Zostanie ten trud 
jmnym. Dawali temu początek benediktini chcąc mieć 
fbndatorów swojich w habitach swego zakonu. Przy- 
puszczali że dla swego i nieboszczyków zaszczytu mogli 
jich pozgonie do bractwa i habitu swego przyjmować. 
Tym sposobem i królowie polscy do benediktinów po- 
liczeni zostali. Być to mogło sennych wizij wypad- 
kiem, wczesno w zaciszach klasztornych do poszukiwa- 
nia w żywotach świętych i kronikach pobudkę dających: 
ale prędzój było to owocem fikcji tworzącój legendy, 
do czego trzjmasty i czternasty wiek miał tyle pociągu. 
Z tych wynikały pomniki. 

* Mała jilość wszelkiego rodzaju zbyt dawnych po- 
mników w Polszczę, niepozwala dziwić się gdy w jakim 



314 BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO 

rodzaju zupdlny onych okaże się niedostatdc. Z tym- 
WBzystkim zastanawia poszukiwacza brak zupdby ^ 
długiego szeregu królów. Mogły, pogi^ąć: lecz by iii 
jaka wzmianka, by jaka poszlaka o jich jistnieniu? Od 
początku utworzenia się Polski przez kilka wieków 
niebyło jich. Pierwszy z takich z pewnoitoią znany jeet 
grobowy postument czyli grobowe łożei aarcopliagiu, 
Władysława Łokietka zmarłego roku 1333, . bez wąt- 
pienia wraz po zgonie bez żadnego napisu wzniedonj. 
Odtąd w następne czasy Kraków niejaki szereg piel(- 
gnuje, ciągiem dość długim bez napisów : ^ epitaidiit, 
napisy długo zostawione są podrzędnym ksiąi^om, 
osobom partikularnym. Z tego braku niewątpliwych 
ponmików grobowych poprzednich, a objawienia nt 
następnych, wnosić należy że epitaphia nieprzystalf 
grobowcom królewskim z czasów owych. 

* Te nagrobki które uchodzą za nagrobki pppne- 
dników Łokietka, są epithaphia. Czy jakiegoiś Bole- 
sława i Leszka w Sandomirzu, czy Śmiałego w Os- 
ąjaku, czy Chrobrego w Poznaniu : a te dwa ostatnie 
z XIII lub XIV wieku, a pierwszy chrobrego, nie- 
mógł czternastego wyprzedzić. (*Depczą podobno po- 
bożni ludzie, takie epitaphium Dombrówki w Kru- 
szwicy.) Niemiały one zamiaru uchodzić za wraz po- 
śmiertne jak późnićj nieświadomość, a gruba najświa- 
tlejszych ludzi niebaczność przypuszczała: zamierzały 
być przypominalnemi zapadającej przeszłości pomni- 
kami, wyryły na kamieniach zwichnięte o przeszłoś 
wspomnienia : każdy z nich, bez wyjątku każdy nie- 
widów dostarcza. Ten zbieg przypominalnych nagrob- 
kowych epitaphjów, z nagrobkowym łożem Łokietka 
sądzić każe, że w czternastym wieku ogarnęła nagrob- 
kowania ochota: że nagrobkowe łoże Łokietka, wynikło 
z takowćj roznieconej ochoty, alboli tiż może wywo- 
łało tworzenie przypominalnych pomników. Łokietek, 



GfBOBOWIEC. IX. 18. 315 

wizerunek niedoli a pocieszających nadzieji, z tronu 
wyzuty, mówiono i powtarzano, za błędy swe siedm 
lat (1298 do 1306) pokutował, z kijem w ręku jak 
pielgrzym na jubileusz do Rzymu szedł. Jubileusz, 
rozognił pobożność bogobojnych umysłów, w żywotach 
świętych, w kromkach, w legendach, wyszukiwały kró- 
lów pielgrzymujących, lat siedm w habicie zakonnym, 
lat siedm pokutujących, i grobowe pomniki jim stawiał. 



X. 

OPISANIE POLSKI 

I TŻJ SĄSIEDZTWA 

ZA CZASU 

BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO. 
1102—1139. 

OPISUJĄCY EDRISI NUBEJSKI. 



Tanę es ąuaesita per omnes 
Nota mihi Łcrras? tu, non in^enta, reperta ec, 
Łuctus erat levior. 

Ouid. mttamorpk. /, 663. 




TWKiffi mr,fyvu* 



.... i 




OPISANIE POLSKI 

U02— U39. 



Zr z 6 dla. 

i Piśmiennictwo łacińskie wieków średnicłii nie- 
pociągu do ^opisywania ziemi i krajóWf ani do 
mia krajobrazów: prawie wyłącznie zajmuje się 
iadaniem zdarzeń i spraw, Nieokazuje nieświado- 
i: owszem w każdym razie, każdy prawie pisarz 
)w» daje dowody że zna i dobrze pojmuje skład 
kjemne krajów położenie, ale nie wdaje się w roż- 
nie tój znajomości. Z tąd w pismach wieków śre- 
/ zaledwie jaki, w zbyt ogólnych zarysach skre- 
znajduje się krajobraz, w pisarzach, zaledwie 
irym, dostrzeże się powszechny, wiadomość o ca- 
emi dający opis, albo jakich krajów szczeguło- 

Pisarze państwa rzymskiego, aż do końca bytu, 
p się opisywaniem krajin zajmowali. Barbarzyń- 
¥ pierwszym swym rozpisaniu się, w jich ślady 
i. Są dość liczne nazwiska, zmyślonych czy rze- 
istych tego rodzaju pisarzy; są po niektórych po- 
[e nierozciągłe dzieła. Honorjus, Ethikus, Dikuil, 
ze rawennaccy, tego są rodzaju. Jomandes usi- 
: opisać od Bzymian nieznaną północ. W opi- 
bych, występują przed wieki nieznane nazwy miejsc 



320 OPISANIE POLSKI. 

i ludów. Jy^ano Sławian i północnych ludzi, Nord- 
mannów, nachodzi się nieraz: ale Polski i Polan, nie- 
dostrzeże. Rawennaccy mianowicie pisarze, do geo- 
grai(ji do opisu świata obrócili się, zowiąc swe opis; 
kosmografa. Guido z Rawenny, w wieku IX, dając 
opis szczegółowy Włoch, załączył (zdaje się) pismo 
jinne de dimnone orbis ^ krótkie opisanie krajin trzech 
części świata, naprzód wedle rzymskich, a potym we- 
dle nowszych wiadomości skreślone. To drugie jeA 
bardzo krótkim wycię.giem, z bardzo obszernego, a p«l- 
nego mnogich nazwisk opisu ogłoszonego za koamo- 
grafją czyli geograjgą. Bezjimiennika rawennackiego(0} 
a przeto nowsze wiadomości obejmujące, z jeszcze no- 
wszymi czasem wzmiankami. W nim, prócz Słaiwiii, 
znajdziesz wspomnionych Waregów, ale Polan i PekK 
niema (*). Wnet potym, owe usposobienie niewdawaaii 

( *) Dwa są wydania anonyma geografa rawennackUgOi 
jedno, ex manuscr. cod. rog. cum notis per Placidum I^orcheion, 
Parisiis 1688; drugie nieco lepsze z kodexu lejdejskiego, wŁcj* 
dzie 1696 i 1721, przez Jakóba Gronowa bez not, ogłoszone u 
dzieło pisarza Yllgo wieku. Prócz tych wydań jest, Frisch, ei* 
plicatio yerbor. obscur. geogr. ravenn. in miscellaneis berolifl* 
t. XIX., p. 191. 

(2) Opisanie Włoch Guidona było poczytane za stracone, 
a Bezjimienny pisarz za Guidona uznawany : chociaż Guidom 
zjinnych pism jego znana łacina, na dawnych rzymskich wyro* 
biona pismach , daleko wyższą się okazywała , aniżeli potworne 
w barbarzyńską przetworzona Bezjimiennika. Opisanie Włoch 
Guidona znajduje się przechowane w bibliotece dawnych ksiąiąt 
burgundji w Bruxelli w kodcxic roku 1119 pisanym. Kodex ten 
twierdzi z góry że o królach i krajach Guidona powieści i opisy 
obejmuje; przy wspomnieniach Rawenny wizerunek miasta na 
boku maluje. Kodex ten jednak jest zbiorem licznych i bardso 
rozmajitego czasu pism. Dał o nim wiadomość Schayes w bulle- 
tinie akadcniji bruxelski(^j t. XII, no. 7. Rozpatrując co do Guidona 
a co do jinnych należy, z wyrażeń okazać usiłuje że Guido wygo- 
tował opisanie Włoch roku 680; a zaprzecza bytu pism, z których 
o stylu Guidona sądzono i czas jemu koło roku 880 naznaczono. 



WSTĘP. X. 1, 2. 321 

się w opisy ciem, rozwijało eię w piśmiennictwie ładń- 
skim szybko, z kronik i annałów, wiadomości o krajach 
wycierało. 

Wulfstan i Other w bormeście, u Anglosasonów ; 
Konstanty porfyrogeneta, w Konstantynopolu, ztymo*- 
wali się to podróży na morzu Bałtyckim, to sławiań- 
tldch i greckich krąjin opisem i jeszcze od ładnników 
Aiewspominanych jiiewymienili Polan. Witikind 968, 
. Mieczysława nieumiał nazwać królem Polan. Donacja 
przez wdowę Mieczysława papieżowi 995 czyniona, 
mówi o mieście Gnieźnie a nie o Polanach. Wszakże 
w tych latach jimie Polan znane już się staje po kro- 
i|ilRiur«ach. 

■•f.. Akta różne, donacje^ fundacje s% z owych czasów 
griograficznemi pomnikami, o krajinach wiadomości da* 
jfOj^oni. Choćby były zmyślone, s% pomnikami geog^*- 
ńćzńean czasu , w którym zmyślone zostały. Wspom- 
niona donacja Ody 995; znana już w 1040 mniemana 
fnndacja Ottona biskupstwa pragskiego, powtórzona 
przez cesarza Henrika lY, w r. 1086; Idziego legata 
1120 zatwierdzenie nadań Tyńcowi; papieża Innocen- 
tego U, w 1136 obliczenie nadań archidjecezji gnieź- 
aieńskiój poczynionych, i tym podobne, są geograficzne 
.«»ódła. Zrzódła j istotne, bo między licznemi łaciń- 
jskiemi pisarzami ledwie Adama bremeńskiego 1076, za 
nim Helmolda bozowieńskiego 1273, nareszcie Gal- 
ihaa 1110 przytoczyć można z małój liczby tych,. co 
aię w opisy krajin puścili. 

II. Arabskie czyli mahommedańskie piśmiennictwo 
jinny obrót w tój mierze mii^o. Polubiło podróże i ojńsy 

Lecz gdy Guido mówi (codicis pag. 5) źe z Kastorjusza opisanie 
Włoch wyciąga, wyrażenia te na rok 680 przypadające, są raczćj 
Kastorjuszowe. Nadmieniamy to , gdyż niźćj na ten^ roku 1119 
pisany kodex a w rozmajite pisma bogaty wypadnie nam poWo- 
fywać się. (Patrz lepiej w tomie wstęp, naród.,. YUI, 7, notalS). 



322 OPISAHIE POLSKI. 

kr^ów, niemiu^ polubili pisane mojżeafowego wyzoa* 
nia, po hebrajeku piszący. Ibn-Foszlan, Seid 6aą 
Muslim, spotykali w podróżach swych Sławian i Su- 
sinów. Benjamin z Tudeli 1160, Petachja zBatisbony 
1173 zaczepili o Ruś i Polskę. Masudy 947, Ibn-Hau* 
kal, Edrisi 1154, Yaknti, pimli rzeczywiste geograCe, 
w których, nietylko okoliczne Polski i Rosi krajiny 
i łady opisują, ale również mówią o Busi i Polszczę, 
i równie starannie, równie dokładnie jak o jinnych I 
krajach. 

Edrisi geografem nubijskim zwany, dla tego ie 
z rodu Nubów; a ponieważ był wyznania mahommedań- 
skiego i po arabsku pisał, azatym liczony, i słoninę 
do arabskich pisarzy. Ale on przebywał na dwom 
króla Sicilijskiego Bogera, który, wszelkich starań do- 
kładał i wydatków nieżałował, aby jak najdokładoi^ 
sze o wszystkich ziemi krajach i ludach pozbierać wia* 
domości, aby z nich wygotować opisanie i krajobm 
Opisanie obejmowało wszystkich krajin płody; miesz- 
kańców przemysł, usposobienie, obyczaj; miejsc poło- 
żenie w oznaczonych odległościach drożnych, oraz dłu- 
gości i szerokości na siedm pasów (klimatów) pod2i^ 
lonój. Z tego wyrysowano wielki krajobraz , który na 
ogromnój okrągłój srebmój tablicy wyryto. Piętnatóe 
lat nad tym wszystkim pracowano (od 1139 do liM> 
Edrisi tym trudem jeśli nieki^rował, podzielał go naj- 
czynniój, z niego korzystał, bez wątpienia wezwany 
jako biegły i znający naukę. Wprawdzie sam za młodu 
1117 po Asji podróżował i jakiekolwiek własne posia- 
dał wiadomości; znał co jego poprzednicy pisali, ale 
nie za nimi jidąc, tylko za wiadomościami w Sicilji 
zebranymi, i za krajobrazem tamże skreślonym, swe 
opisanie ziemi wygotował, i takowe w połowie sticziu^ 
1154 roku, jeszcze przed zgonem króla Bogera ukoń- 
czył. Przez te nowe wiadomości\ i krajinę w któr^ 



WSUSP. X. 2, 3. 323 

Idrisi pracuje y jego dzieło róini się od jiiiByoh arab- 
uch i rzeczą i powieścią czyli sposobem opisania^ 
rostym, bez przysad i kwiecistości. Przez to, jest to 
iczćj pisarz włoski sicilijski, znający wiadomości arab- 
de, wiele z nich przytaczający, a głównie opisujący 
łoskie. We Włoszech mianowicie , gdy się pod ów 
zas Weneci orężnie w krań(% kroackie i węgierskie 
odzierali, a za handlem na wszystkie strony gonili, 
ik Węgier i dalszych zakarpackich ziem, a nawet 
kolie baltickich dokładnigsza być mogła, jak wjinnych 
hrześgańskich na zachodzie państwach. Edrisi przeto, 
wyobraża postęp geograCi i znajomości ziemi, równie 
ffaWch jak łacińskich, a opisanie jakie daje, obu 
stron Earpatów, zasługuje na pilne, rozważania, bo 
iostarcza opisu ówczesn^ Polski, a na poprzednie 
izasy, może jakiekolwiek rzucić światło. 

Łacińskie opisy GaUa i Helmalda 1110, 1173. 

ni. Roku 1110, niejaki Oallus w Polszczę prze- 
jywający, qu%a regio Polonorum ah itinmbuB peregri- 
'iorum e$t remotaf et nisi traneeuntibue in Mueńam pro 
nercimoniOf paucie nota^ ponieważ krajina Polonów, 
^ dróg pielgrzymskich jest odległa, a miJo komu, 
tylko za handlem na Buś przez nią ciągnącym znana, 
^i§c « breviter inde diaseraturf nulU tideatur absurdunif 
mim niewyda się niedorzeczą, krótkie rozprawianie, 
'nikt niepoczyta za uciążliwe, gdy dla szczegulnego, 
^pifiu, wywiedzie się cała^ 

W tym zamiarze, zaczjma Oallus od oznaczenia 
k krańców i sąsiedztwa. Igiiur ab aquilone Polonia 
^tentrionalis pars est Slavoniae. Ówóż, Polska w stro- 
jąc północnćj , jest północną Sławiańszczyzny częścią, 
^ ^^ tego to, według tegoż pisarza Gallusa, Bolesław 
^ywouBty jest dua septentrionalie (IH, 2, 14, 26, 
P 256, 279, 314). 



324 OPISAmS POLSKI. 

Que (ta csę^ć północna czyli Polonia) » habet ab 
oriente Russiamt ab ausłro Ungariam^ a ^uholano 
Moramam et Bohemiam^ ab occidente Daniam et Sa- 
aoniam coUateralea; od wschodn ma Kuś, od południa 
Węgry, od południowego zacłiodu Morawy z Czechami, 
od zacłiodu Danją. i Saxonj% w sąsiedztwie. 

Ad marę aułem aepłetUrionale vel amphUrionaU^ 
łrea quoque affines barbarorum gentilium ferocissimas 
nadones: Seleuciam^ Pomeraniam, et JPrusiam, Od morza 
północnego czyli amfitryonow^o (^), trzy także przy- 
ległe barbarzyńskie, bałwocłiwalcze, najdziksze narodj, 
Seleucją, Pomorski i Prusy, przeciw którym ksi^ę 
polski usilnie .walczy, aby je nawrócił. Te więc lny 
narody Gallus niepoczytuje za jistotn% część Polski, 
która wszakże Danji dosięga: a dodaje: sunt etiaa 
ultra eoB et infra brachia amphitrionia alie barbare p- 
tilium naeiones et inetUe inhabitalee ubi perpetua m 
eat et glacies, że są za nimi, niżój ramion amfitrjona 
(to jest za zatokami morza Baltickiego) jinne barba- 
rzyńskie bałwochwalców narody i wyspy niemieszkalne, 
gdzie ciągły śnieg i lody. Jest to mowa o Szwecji, 
Finlandji i Inflantach. Tyle Gallus o położeniu Polski 
jako cząstki Sławiańszczyzny. 

IV. Owóź: igitur łerra Slavonica ad aguilonm 
his regionibuB auis partialiter d%vieiviB Bive consiiifi^ 
eaiBtenB, ziemia Sławiańska (cała) od północy z tych 
krajin w szczegulności wydzielonych czyli utworzoBych 
(to jest Polski, Pomorza jistniejąca. 

a Sarmaticis qui et Gete vocanturf in Dodam ti 
Saaoniam terminatur (od północy) od Sarmaticzan którzy 

(3) W ogólności wody, morza po łacinie zwano amplixtriU\\ 
w średnich wiekach odnoszono tę nazwę do północnych w(^^) 
a wątpić się godzi ahy Gallnii z greckiego dfAftrpba^y ^ undlque 
vexans, nazwę tę do haltickiego przenosił jako aluzją' do niespo- 
kojnych trzech narodów. 



FCKLSKulL -X 4^5^ 8S6 



Oetami się »amią <to jeet. pocsfn^fc OifiiMi ^^i^F 
1 Łettów i Pitasaków^ z dragićj.atronj) Daąj% i ,Sw» 
»iij% się aamyka (jest to pierws^ p«s StamaiŚB^uifK&f 
I półnooy, Pokka); 

a Trada autem per Ungarianif JBkum g^i et Un^ 
m dicuiniu/t, <iondam occupatam deneendendó, jp^ Ca* 
mAiam in Baporiam d^JmUur^ od Thraoji 28ś ^fmb 
^Wli <^ HiUMłów którzy Węgrami zwimi kiedyśeiai* 
ita, postępując przez Karintją w Bawaiji się końMf 
jest to dru^pas Sławiańszczyzny środkowy, Węgry); 

ad austrum vero juxta marę mediterraneum^ ah 
^ffyro derivąndo per Dalmadapi^ CropęLciam et By- 
itm/iy finibus maris adriałici terminala , ubi, Yenecia 
^Aquileia conaistił ab Hitalia seąuestratur^ od poła- 
Inia zaś przy morzu śródziemnym, od Epiru póczynar 
9C, przez Dalmacją, Kroacją i Jistrią, brzegami mórzp 
^dijackićgo zamknięta, gdzie Wenecja i Akwileja stoją, 
[talji zawarta, (co jest trzeci pas czyli udział Sławiań- 
izczyzny południowej). Tymi wyrazami Gallus oztia- 
i^ył rozciąg Sławiańszczyzfiy o Włochy, Bawarją, Sa- 
^QJ| i Danją opartćj, czyli w tych zieifiiacfa swe za«- 
chodnie kończyny gubiącą O). . . ^ , 

V. W obu tych opisach, wskazuje ktańce ro^cią* 
gło^ó i pcdóźenie, tak Polski jak SławiańszczyiSEBy, źa>- 
^%o opisu tych ziem nie kreśli. Dopićro, wpkasBawszy 
l^ydi połoićnie, poczyna que regio opisywać jaka, to 
H krajina: a. to co o nićj mówi, ściąga się poniekąd 
^ całćj Sławian&ssczyzny, w szczegułnośoi jednak dó 
»»ni4j Polski. . 

7a krajma, mówi, chociaż lesista^ wsźi^e w jfato 
i«rebro, tchieb i mięso, ryby i miód dosyć aasobiuis 



( ) Oba. te opisy krańców Polski i Sławiańszczyzny połoźe- 
|5[» dosłownie wypisał DfUgosz , lib. I, p. 9 : wszakże w tyni razie 

Polaka. Tom n. 23 



826 OPIfiANIS B(XMKL 

ą .tfm immiwiift imd jmne na pkrwąsetetwo aaaługąją 
to' gdy prcez tyle wyń wymienionych ludów tek chrze- 
icfeAf kioh jak bałwochwałosych osaczona, a od wssyst- 
kich razem i pojedynczo wielekroć napadana, nigdj 
wszakże od iadnego niebyła zupełnie ujarzmiona. Zie- 
mia » fotfia^ gdzie powietrze zdrowe, rola ijrzaa, bir 
miodopłynny, woda rybna, wojacy bitni, r&lniey prt* 
cowioł, konie trwałe, woły omite; Isrowy mleoane, owoe 
wetniete. 

VI. Tak% w ogólności wiadomość o Polszczę, tak| 
pochwałę jój ziemi kreślił w roku 1110 dla awycli cu- 
dzoziemców 6allu9, taką powtarzał w 1130, gdy jen- 
cze pisać nieprzestał. W lat czterdzieści potym 1173, 
jinny łaciński w sąsiedztwie pisarz Helmold, presbyter 
bozowieński, w^ czasie gdy się Polska już między synk 
Krzywoustego rozpadła, w swym geograficznym wst^ 
pie (chronicon. Slavor. I., 1, §• 9, 10) następującą dla 
swych Niemców o niój wiadomość podaje. 

PoUmia magna Slanortm provifusia^ cujus Urtninm 
in BiMcae rągnum ditwit connecti, el dividitur in odxi 
episcopatuB. Quondam łmbuit regem mme auiem dud- 
iuB gttbęriMfyur. Servit et ipea, siaui Bohemia, sub tri- 
łmto imperatoriae fnajestaU. Polonia, wielka Słowiań- 
szczyzny prowiiKja, któr^ jak mówią, krańce Suattf- 
gają: dzidi uą na ośm biskupstw. Wprzódy nisk 
króla a teraz od książąt rządzona. Służy i ona jak 
Czechy dannictwem imperatorskiemu migestatowi. Tak 
tedy ta krajina, o którój Gallus wiedział, źe nigdy od 
aikago zupełnie i^arzmioną niebyła, wedle HeLmolda 
dantueza słoży obcemu majestatowi. Opióra się to ot 
tym, źe Władysław II, z panowania niedawnymi laty, 
1148 wyzuty, poddał straconą Polskę cesarstwu. Ean- 
cellarja cesarska pamiętała o tym, chociaż 1157 sam 
cesarz Friderik rudobrody, nio o tym nieiriedsiał (spi' 



POLSKA. X. 6, 7. 327 

Friderioi ad Wibald. corbej et ttabulen. abbatem, 
IB* ttonumentis yeter. Martini et Durand., t. U, p. 393). 
Utt autem Polonie atque Bohemie eadem armorum 
fęfiiee et bellandi consuettulo^ Jest zaś Poicmów i Cce- 
^łiówi toż Bamo uzbrojenie i wojowania obyczaj, mówi 
Ątilfi Helmold. Albowiem, wielokroć do zewnętrznych 
pawołani są wojen, dzielni są wprawdzie do spotkania, 
e^. w łotrowaniu i w zabójstwach srodzy, ani klaszto- 
jjom, ni kościołom, albo cmentarzom nieprzebacząją. 
I. nie jinak w postronne wojny bywają pociągani, tylko 
pod prsyjf tym warunkiem, te przedmioty jakie świętych 
ik^jao bezpieczeństwo zastrzegło, z rozerwania wyła- 
AMpie będą. Z tego wynika, ie z powodu chciwoid 
/lnyioiy, najprzyjaźniejszych nadużjrwają jak nieprzyja- 
4j(^: dla togo jak najrzadziój do jakich bądź wojennych 
iNiStneb pozyskiwani. — Tyle Helmold. 

Polska przez podróżujących znana. 

VII. Ustronne Polski od pielgrzymstwa do Jeru- 
f dem 1 jinnych miejsc świętych położónie, sprawiło, ie 
polaka cudzoziemcom niebyła znana, tylko niewielu 
pńechodniom przez nią przejazdem kupców udającym 
nę na Buś. To mówi 1110, na miejscu w Polszczę 
nnebywający jakiś Gallus (chroń, proem. p. 14), a po- 
ifieślć jego, zdają się zatwierdzać bliskich czasów po- 
difóźnicy mojżeszowego wyznania, Benjamin z Tudeli 
L Petachja z Ratisbony I173(»). . 



(^) PodrdA Benjanima wychodziła w hebrajskim od 1548 
.do 1688 powielekroó; i wiele razy potym; była drukowana 
.ir Żółkwi, świeżo w tych latach w Warszawie z ciekawemi odmia- 
nami Tpgendholda : to po hebrajska, a przekład łaciński Aijas 
Hontanusa w Antwerpji 1575, i wHelmstadt 1686 jimiy Kon- 
staatina Imperatora w.Łejdzie 1683, hoUenderski Bara w Am- 
sterdamie 1666, 1698, niemiecki w Amsterdamie tóż 1691; na- 

23* 



3;^^ opiSAi^ ^diitttl. 

'Benjamin z Tndd! w podrófy po dwidde od 1166 
do 1173 mepoatp^ega bytn Polski: wie tylko o Cze- 
chach, orna Bohemji zwanej 7WnS) Praga gdzie się 
zaczyna łC31S^peW Sławiańezczyzna ]j;n'Kanaan zwana 
z powoda źe j^j mieszkance sprzedają swych synAw i swe 
borki wszystkim narodom równie jak mieszkańcy łWH 
Hud. A Raś jest wielkie królestwo, które rię rozciąga 
od bram Pragi (Czech) aż do bram pD Fin. To wielkie 
miasto (kraj Fin), jest na drugim końcu królestwa. 
Od granic tedy Czech aź do Finlandji i posad Finów, 
nic nieznał więcej tylko Siuś; wiedział o handlu me- 
wolnikami w Sławiańszczyznie. — Kiedy Czesi jeac6w 
i brańców polskich sprzedawali; kiedy koło 1160, Po- 
morzanie zbiegłych i schronienia u nich sziikającycli 
Óbotritów, Polakom, Sorabom i Czechom sprzedawili 
(Helmold, II, 5), była to prawdziwa dynów i e<ki 
w Sławiańszczyznie sprzedaż. Żydzi jednoiść słowiań- 
skiego rodu widzący, niemogli tego jinaozćj uważać. 
Matka Bolesława krzywoustego królowa Juditb zmarła 
1085, mulłos chrisłianos de sewitute Judeorum suis fa- 
cuUatibus redimebat^ wielką liczbę chrześcjan z niewoli 
żydowskiej wedle możności wykupywała (Gallus, II., 
1, p. 131), bo żydzi z tego korzystali i korzyBtać jim 
było można. 

Tegoż roku 1173, w którym Benjamin z podróży 
po świecie miał powrócić: ruszył w rzeczywistą podróż 
Petachja z Ratisbony miejsca swego urodzenia, naprzód 
do K^łDTTD !ft<'TD Pragi stolicy Bohemji. Z Pragi do 

ostatek francuski Barati era w Amsterdamie 1784. — Powieść 
o pódróiy Petaclija podobhleż po razy kilka wychoikibi w Prt- 
d^e 1595 potym w Amsterdamie, potym przeUad niemiecki ży- 
dowski ; z tłdmaczeniem łacińskim Wagenseila w jego exercita- 
tiones wAItorfie 1687 i 1696; powtarzanym W instifucjacfa rab- 
binickich Zanolinii thesaur. antiqtiit U^olina; ostatnie wydanie 
z przekładem framcuskim^óannoly, w Paryźn gotnje. 



POLSKA. X. 7^ 8. 320 

ii z Poiski do Kijowa na Buś się udał mówi b mm 
podróż jego opiBuj^cy Juda Chasid. Zkfd po sześińo* 
#Diowój podróży dotarł do rzeki HlDYl Dniepru któr% 
przebyweasy, poozął przebiegać l/imfin^ TYp Kedar to 
jest Fołowców. Na tym się kończy spomnienie oPolszoze 
przejazdem zaozepionój (Petachia^ sibbub h^olam, publ. 
par Carmoly, p. 9). 

VIII. W roku 1109, za podnietą Zbigniewa, po- 
dobało się cesarzowi Henrikowi Y, jiśó z całym woj* 
skiem z Niemiec do Polski, na Szląsk drogą Czechom 
świadomą: do tego Czesi go zachędli i ^wiadomemi 
eobie wiedH (^. Podsunął się pod<j^łogów, pod Wrocław 
ioiedal^ z kąd w Czechy zawrócił, (Gallus, III, 2 — 15). 

W pięćdjsiesiąt lat potjmi roku 1157, nie bez tru- 
dności z silnym wojskiem postępował cesarz Friderik 
rudobrody ku Odrze, o którój już pamięć zaginęła, że 
J9 kiedyś Niemcy przcfbywali, a którą rzeczywiście prze- 
bywszy, wkroczył do djecezji poznańskiój, z kąd z wielką 
wojska radośdą, spieszno nazad wracał (Friderici eptla 
ad Wibald. abb. in monum. vet. Mart. et Dui*. t. II, 
p. 393; Radevici vita Freder. L, 1—5). 

Podobne wyprawy wojenne niemogły Nienic<»n 
dać poznać Polski, jaką jest w sobie, gdyż rozpozna- 
wali tylko jile była nieprzystępną, a dla jioh podróżo- 
wania podobnego trudną i niegościnną. Dla tego Helmold 
rozwodzi się o skłonności jój do łupieży (chroń. Slay. 
I., I, 8. 10). 

Wszakże stosunki rozmajite, nie przez je- 
dnego Niemca w Polszczę przebywającego, pisarzom 
owego wieku Polskę mogły dać poznać. Jak Otto 



(^) Bohemi, cesarem Poloniam intrare animabant, ąuia se 
scire 'via9 'et tranńtes per isilTas Poloniae jactitabant (Gallns III, 
«,p. 257. 



380 OPIBANIE POLSKI. 

Udnip btmbergskif paucgyoiel, kapelan dworski, apoitot, Iji 
tak i jinni dokładnych mogli dostarczać wiadMnośd: u 
tak jii Niemcy przynajmniej Polskę, nie przes samych p 
prząjesdnych, ałe równymi jinnymi środkami naleiycw 
snali, tylko niebyło pisarzy, coby się krajin opisy wi- 
niem zajmowali. Była przejezdna dla tych, co ii; 
w nićj niezatrzymywali. A kiedy Gallus wie, ze od 
przejezdnych tylko znana, musi być sam w roku 1110 
śmeŁjm z dalekich krajów przybylccm, gdzie przojezdii 
tylko o Polszczę wspominali. 

Roku 1 105 Gwaldo biskup bellowaceński c półnon^ 
Francji był legatem papieskim w Polszczę (Gallu II, 
27, p. 188). Jile więc }ą pozuał, wiadomość o zi^ 
do Bzymu i do Francji zawiózł. Jak Idzi tuskuls^ 
1120, tak wjinnych latach z lizymu przysyłani legią 
pospolicie Włosi, ze znajomością Polski wracali i s«o* 
jim ziomkom o nićj powiadali. 

Nie mówimy t^ o jeżdżących po świecie Polaksob, 
przynajmniej po Niemczech; nie mówimy jile wiadomoM 
o Polszczę przez Czechy, przez Węgry cedzić się mogłOi 
Wskazujemy tylko ślady, że Polsku niebyła zupełnie 
nieznaną krajiną; znaną była, nie przez sam tylko prze- 
jazd, jak się z dalekich etron Gallusowi wydawało, ale 
wielo jinnymi sposobami. A choć ))rzejezdni jedynie 
dali ją jinnym narodom poznać', znajomość jAj równie 
dobra była jak jinnych krajin Europy, tylko pissny 
łacińskich niedostawało coby o niej pisali. 

Arabskie Falski opisanie Ednsego 1154. 

IX. Pisał o nićj Kdrisi inahommedanin , ])utomek 
dynastów Nubji, urodzony w Ceuta w Africe w dziele: 
rozrywki człowieka^ pragnącego znać naleiycie różne oko- 
lice świata; pisał w Sicilji ( '). Nadmieniliśmy wyżej 

(') Skrócenie tego dzicłn po arabsku ogłoszone było 15911 
w Rzymie. Prezydent de Tboii zacbccił dwu niaronitów Gabriela 



Fouasuki X t. stt 

•kie trudy lal 15 od 1139 do 1154 sifiląjskr taólth^ 
fa podqaiowat dla sgromadzema wiadomotó, kt&FTA 
B rozrywki Edna^go były owocem. O.kn^ach odłe>* 
ftych ptzes tłómaozów dopytywano róinego narodu 
podróiników, a tylko zgodne i wzajem poparte jidi 
powieści za prawdziwe przyjmowano, aprzeozne zosta^ 
wały zaniedbane i odrzncone Edrisi zawiadamia, ie 
był skreślony wedle pasów (klimatów), ogromny kraj<» 
obraz dcrągły. Ten znajduje 'oę |>rigr jego opisaeh 
w szczupłym wymierzę rysowany, choć w opisie woale 
się na niego niepowołuje. Ale przy j^o rfkopismacshi 
jeBt razem jinny na daleko większą miarę załączony 
czworoboczny dróżników krajobraz, którego boki sze- 
n^ny oayli wysokości mają się do dłużyny jak dwa 
do pięciu, w dłui aa siedm paęów (klimatów) równie 
pocięty, a kaidy pas na dziesięć odcinków. Dłuiyna 
pasów północniejszych będąc równa dłużynie południo'- 
WBzycb, oczywiście nieodpowiada jedn^ mierze. Jest 
to krajobraz droźniczy, dla wskazania*na oko wzglę* 
dnego położenia miejsc, których odległości są w opisie 

Sionitę i Jana Hesroniię do przełożenia go na łaciński co oni 
nskuteczniwszy, wydali pod titnłem geograCi ntibejskićj w Paiyin 
1619. Nomenklatora z tego skrócenia stała się wielkiego użytku 
dh d'ABTtlla, Reiske, Gaairi, Wak^naera. — W biUłoteee bo- 
dlejański^j w Oxfort są dwa ci^kowite j^ękopisma, j^den a EgypUi 
przywieziony przez GraeYes ; drugi kopjowany 1500, nabyty w Syiji 
przez Fokoka. Pokok wydi^ z niego rosdzii^ o Mekce (Hudson, 
geogr. miaor, t II, p. 80, oomm^ntor. de fatis lingnar. orient 
p. 99) ; oo Cisiri przedmkowal (biblioth. ^corial. arab. hispana, 
n, 1 0). Hartnan nezenie o tym geografie pisał (Afnea Edtła 
Gdthing* 1791; hiąpan. Edris. Marburg ia08)« W bibliot^ee 
królewskiej w Paryżu, znalazł st^ całkowity Edritego r^kopiml 
kopjowany lSd4, do którego przybył jinoy nabyty pv9tz AlKS^- 
lina. Z tych dwu l^kopismów Amadeusz Jaubert wjrgotował fran** 
cnskie tłóaiaozenie, a to w Paryżu 1837, i 1 940 w^ało w Ytynl 
i Yltym tomie reoneil de yoyages et memoire* publlós par la^^r 
cićte geo|prapbii^|iie, • 



312 0EI8A»IB FOIiSKI. 

wyinienitme^ a półiiocniqAze, to jM pk86w.pilD0cńq- 
flfejroh 8% roswleUe. To oa Poloig% Edan zowie, na- 
kiło się na skraja szóstego i siódmego pasa, z t%d 
dostrzeżona być moie na krawędzi trzeob lob esterach 
odeinków. Mamy przed sobą całkowity ziemski j^o 
okrągły krajobraz i część znaczną czwcMroboeznego dro- 
iniczego, z szóstko i siódmego pasa, gdzie się jimie 
Polski rozwleka (®). 

Polonia xx3 Jb mówi Edrisi^ jest kraj znamienity 
liczbą uczonych , co się w niój znajdnją. Widn Bzy- 
niian (ładnników) miłośników nauk przybyli do ni^j 
ze stron różnych. Jest to kraj kwitnący i ludny, oto- 
czony ze wszystkich stron górami, które go oddzidają 
od Czech, Saxonji i Busi. Jedno z najznacznięjszyci 
miast jest Krakał Jjf J» (Eraków> odznacza się liok 
gmachów, targowisk, winnicami i ogrodami (VI, 5, p. 
380, 381). Co do Polonji, mówi w drogim razie Edrisi, 
kraj ten uczonych Bzymian, jest żyzny, przekrojony 
biegiem wód, okryty miastami i wsifuni. Bośnie w nim 
wino, oliwki i wszelkiego rodzaju drzewa owocowe. 
Główne jego miasta (sześć jich w tym razie liczy), 
wszystkie są piękne kwitnące i sławne, z. tego miano- 



(^) Okrągłego kmjobram siemi, mam kofyjąwsiętą zkodeio 
Asselina niesłydumie uszkodzonego wsora i s kopji lepidj zieko- 
wanego w Ozfort, które otnymiUem w darse od Jomarda konser- 
watora krajobrazów i sztychów w Paryżu; z drugiego tćź kodezTi 
ozforckićgo kopją obdarzył mię Amari biegły orientałista co wy- 
daje dzieło, historia dei musulmani di Sicilia* — Za pnjjsaajm 
tśź przyzwoleniem Jomarda, pozyskałem kopją wszystkich siedm- 
dziesięcin odcinków krajobrazu droźniczego, przy wspomnionTin 
kodezie asselinowskim będącego. Krajobraz owych wieków M 
dnie barwione, i te astelinowskie mają miasta złocone, rz^ zie- 
lone, mona i jeińora niebieskie; góry rozmajitidtj barwy, iófte, 
Inrttnatne, fioletowe, zielone, czerwone, białymi naiysami przystro- 
jone i oSywione; lasy na nich zielone; nazwy morza i krajin są 
pisane czerwono, co wszystko ożywia te malowtiioze obrazy. 



ML8KA. X.^/ia 

wioi6» ie 8% sumaBikałe pnes ludri w nanoe i wyi 
nią Rymskite biegłych, pnes nemieilmków rńwnie 
tt^nyeh jak pojf tnyoh. Krakał, Dąjenaaga Łi\iXs^ J^M 
(S^kóW i Gniezno) i jinne miasta jakieśmy wymienili, •% 
pełne' oi%głych mieeskań, posiadigą zasoby i dziwniie 
i| międ^ 8ób% podobne, tak co do rozciągłości jako 
ł^ Wejrzenia i wyroby jich mni^ więcej tegoż rodzajn. 
$W ktejina jest oddzielona od Sazonji, Czech i Rosi 
fgBMtńf które ją ze wszystkich stron otacz^ą (YI, 4, 
p.-389)(«). 

'-■ '■ 'X. Nank w Polszczę niebrakowało. Przed stem 
łify Kaitimirz koło 1030 od rodziców, od Mieczysława II, 
Atyzy, maluczki jeszcze, do klasztornego oddany był 
#)reltdwaibia, gdzie kościelną otrzymał naukę (GaUns, 
t, 21, p. 98) (><^), nim jeszcze z Łeodjnm z daŁuydi 
Iri6gł korzystać nauk; jak dzielnym (Grallus, I, 18, p. 
9B), tak był człowiekiem uczonym, homo Uteratus 
(Ckdlus I, 19, p. 92). Szkół Polszczę po zakonach nie- 
•Bttkówało. Zbigniew dorastający na nauki w Erako- 

.^.., (^j| Edrisi uczonych w Polszczę przebywających zowie |^^^ 
nifTOj, rzymianami. Amadeusz Jobert przekłada to na Greków. 
ifFjprawdzie Arabowie , a pewnie i Edrisi Greków Rumanami zo- 
wtą, ale tćż tacinników i Rzymian jinaczćj zwać mćmogą: nic 
tB^j nie zniewala tu de posądzania, aby pod nazwą Rum- mieli 
§ią neseni grecy a nie lacinni(sy znajdywaó: tym więcćj ie Edrisi 
^^dsy tymiostatniemi pisał. Wszakiei, odwróciwszy kartę, nieco 
wyżój sam Edrisi mówi , że w mieńcie węgierskim Banssin mieszkają 
«flzem Grecy a nie Rzymianie i takowych ^|ivjfjyf t agrajkjun 
sowie (YI, S, p. 877); w Polszczę zaś są Rum a nie Grrajhjun^ 
84' Yadnnicy. Sam Edrisi oczywiście odróżnia jednych od drugich 
-iŁ'wykiad Joberta jest nie do przyjęcia, dowolnym i chybnym 
inrzypnszezćni^m. 

(1^ Monasterio paryulus a parentibus est oblatns, ibi sacris 
literis liberaliter eruditus (GalL). — Jak dawnie (koło 895) 
Wacław cioski in ciyitate Bunsza librum psalmodialem, ceteraque 
dirinonlA complnria perdidicit (Gumperti Tita scti Yenoesl. 
cap. 4). 



3$i OPISANIE POLSKI. 

wie by} oddany C) » nim go maoooha do Sa^onji ni 
dala^e ćwiczenia wyprawiła i w pewnym mnichów kU* 
t2tor2G osadzUa (Gallua II» 4, p. ]39> Nieesmęsnj, 
nie Giiot|. ale biegłoś ci% w naukach odznaczał się. 
A kiedy mały Bolesław we Wrocławiu płaczem wy- 
mowę naddtarczałf Zbigniew, jako uczony i star«fj 
wiekiem, mowę brata retoricznie ubarwił (Gall. II^ 16> 
p» 163) (*^). Kiedy listy jego przejęte były i w mcb 
zdrady i podstępy wyczytywano^ umni ludzie zdumiaoi 
byli (Gall II, 37, p. 211 )(<^). Nauka tedy oie WB«r 
mym duebowien»lwie iniała bw% wzictość, ale i na dwo- 
rce gdzie pisane pu łacinie uprawy książąt pokkidi) 
przez tłómaezów były w głos powtarzane (Gallufl 111* 
aptla» pag. 243) (^^). Bez w^^tpienia w tym wszyetkiB 
najpierwezy udział mieli cudzoziemcy, 

niedawnymi jeszoze czaey, Bolesław śmiały^ nit 
#zczf^dził dróg i trudów aby cudzozifimców do prelt^ 
lui' ni ed opuszczać. Po jego ust^pie^ do opactw, do bi- 
skupstw znowu cudzoziemcom gnadni^j było przyat^pi^ 
Dowodem tego sąt Aaron, Lamberta Baldwin Franko- 
Galluwic biskupi lub opaci. Otto bambergeki dla na- 
uki 1 chleba do Polski spieszyła wiedział bowiem k 
w Polszczę wielki był nicdofetatek ludzi z nauk^: wiiąi 
azkołę chłopaczków, jinnych ucz^, i^am ^\ą w n^m 
ćwiczył, w krótkim czade uposażony i czci^ saezcif* 
ó^UjCfr Języka krajowego się nauczył, a do wyźs2c|0 

(*')In CrfLcovięDśi cmŁate^ adulttiijam etate, literi« dif 
Ł|i| iuit 

- i«^ C^J Oraoionem fratris ut liiteratua et tuąjor etate riithoiite 
«oloraviŁ (Giili*) — Tę jego retoriyznońć i bJegło4<^ w prftwie, 
i:iekawym sposobem wysiraJA w flwdj kroniiic biskup MateuUi 

('^) Zbiguci litero captc cuin inimicie sunt prolate, ąmhfa 
Jeciifi ąuitibet Supicns admiratur. 

( ^^J Podobny hyl zwymuj i w Ciitcefaftchi ^piiig^now kaut 
pried £obi| odczytywać tiprawy i rozporządzenia swych popriedoi- 
ków, Hajek pod rokiem 1057. 



^ 



POLSKA* X 10. asa 



stanowiftka postępując , OMCsędnościąi wstrar^mięźlii 
adą i esy0tości% iycia naukowość przyossdabiał. Wy*? 
darzona naostatek roku 1086 pora poaektwa, książęee 
i dworu Oałego oko nań zwróciła » tak ze się księciu 
Władysławowi Hermanowi podobało tego duchownego 
usługą dom swój uczcić. Otto w poselstwie do cesarza 
wysłany został (Sefridi Yita seti Ottonie cap. 2)(^^); 
Następnie został biskupem bambergakim, apostołem 
Pomorza. Następnie za Krzywoustego między kape^ 
łanami dworu był niejaki Gallus nieszedł on tak wy* 
soko, ale 1130 aby darmo polskiego chleba nicgadł 
pisze kronikę ną dworze przez tłómaozów powtarzaną 
(Gallus III, eptla, p. 238) (i<»). W Amalfi w państwach 
króla sicilijskiegp Rogejm* odkryto w tych czasach di* 
gęsta Jostinjana, które wiele uczonego zgiełku sprawiły: 
kopja jich, niezwłocznie do Polski dostawiiptdą została 
(Matetts, libro II et III). Bo Polska była pełną uczo* 
nych ludzi biegłych w nauce i religji. Nie twierdzi 
£drifii aby ci byli krajowcy, mówi owszemk ze to byK 
Rumy, za chlebem z różnych krajów, z Francji, z Nie* 

( ^^) Itaque in J^oloniam peregre yadens ubi sciebat littera- 
tonim esse penuriam ; scholam puerorum acccpit et alios docendo, 
Beque ipsum instruendo, breyi tempore ditatas atque honori ha- 
bitas est^ Linguam quoqu6 terrae illius appreheodit Btqae ad 
alttora paulatim progrediens , parsimoniae , frugafitatis et casti- 
moniae disciplinis, litterataram adornabat . . . Denique occasione 
legationum duci Poloniae innotuit, iiiagnumque in oculi ej as et 
totins curiae gratiam inyenit ita ut duci placeret talis clericl ob- 
8eqaio domum suam honestare. 

( '^) Ke fi*astra panem Połoniae mandacM^eni. Praivdziwie 
śmieszne byłoby podobne w uściech Polaka wyraifcenie. Non ideo 
cepi tantnm opus ^ ut patriam yel parentes, exul apud vos et pe- 
regrinos exaltarem (p. 237), to jest u was i u przybylców czyli 
gości, ja sam exul, osobny pojedynczy, bo patrii i krewnych nić- 
mam/-<— Jinny Gailos podobnie t4ż darmo chleba polskiego nie- 
jadl, bo tt Zbigniewa był budowniczym i stawiał zamki , caalirum 
quod GaUiis iącerM (Gałlf. chroń. II., 18, 19, p. 213i 214)* 



886 OPISANIE POLSKI. 

mieOi z Włooh aoiąffaj^oy 8ię(>0* Za jioh M pośre- 
dnictwem Pol6ka we Włoiiech i Sioilji doetstecsme 
mogła być znaną. 

Erajina (chooiai lesista), osiadła, pełna miast i wsi, 
miast dobrze zabudowanych, zamożnych, a w przemyri 
i rzemieślników opatrzonych, mających targowisin, 
handel. Co do płodów roślinnych, nic j6j niebrakige^ 
pnBjmajmniój w ogrodach , aA do gron winnych i d- 
wek. Co do wina moźnaby potakiwać powieści Edii- 
sego i Włochów w Sicilji, gdyi duchowieństwo owyd 
wieków usiłowało wszędzie mieć wino miejsoowe do 
ołtarza obrządków. Nawracając Pomorzan, na Pobm- 
rzu sadzono zaraz wino mniemając, te się wimiei 
udadzą (Sefr. yita scti Otton.). Z gron winnych Wf 
ciskano co było można, choć kwas, byle wino b^ 
czyste. Ale oliwkom tak wielkiego powodzenia pn^ 
pisać trudnić]. Naoczne Oallusa o Polszczę wiadonMrfa 
i z powieści wynikłe Edrisego, zapewniają o zamoloo- 
śoi kraju, z niejaką wszakże różnicą: GnUa indzą li- 
moine wszystko, Edrisego zamożność wynika z misst, 
ogrodów, upiększonym arabskim słowem wyrażona. 
Oba, Gallus i Edrisi zgadzają się że Saxonja, Czechy 
i Kuś otaczają. Gallus wyszczególnia Węgry, Daiyf 
i pomorskie ludy, Edrisi prawi o wieńczących Pokk( 
górach. Jak się te małe różnice mają rozważmy m- 
patrując sąsiedztwo Polski. 

Prusaci/. 

XI. Biorąc na uwagę znajomości i pojęcia Edri- 
sego co do krajin morze baltickie otaczających, nazwiska 
tych krajin, oraz liczne nazwiska miast, niepospolitą jego 

C) Wszakże niebrakowało umnych i uczonych krajowców. 
Książęta sami niebyli nieuki. Mateusz biskup i kronikarz, jesi 
prawdziwy między owego wieku pisarzami erudit, niepospolitego 
dowcipu. Uczniem jego uznać trzeba Wincentego Kadiubkow^go. 



wiadomolA objawiq^, a nsEykowuiiem onyoh, okrutny 
w pojędn odmęt Szwecja niejest otM>k Norwegi, ale 
napcsedw położona, wraz z i^landj^ i Tnflantami Jia 
jednjnnie^.oiągłym, bez przerwy, bez zatoki, na połu- 
dmow^ stronie morza roztoczonym lądńe, poozjmąjąc 
I zaehodu od krańców Polski: Szwecja koło rzeki Katln 
esyli Katerln z Polski wychodzącej a dwiema korytami 
do morza wpadającej. 

,i. '-'Z Polsld wychodząca rzeka, a dwiema korytmni 
dtt aiorza wpadająca, wydałaby .się być Wisłą. Kaawa 
j4 -Katln JLks łatwo powstać mogła przez niewyoi^- 
laide i zmylenie yjuai Fisslo fCIim. YII, sect 3)(»). 
Jeśli jistotnie ta rzeka z Wisły wynikłą, o czym trudno 
powątpiewać, tym bardziój widać jaki odmęt zaszedł 
W 'Wyrozumieniu tych wiadomości jakie Edrisego do- 
mtyf odmęt trudny, a w części niepodobny do rozwi- 
-khuiia^ Tyle widać naocznie, że namknął Szweqją na 
ląfd Pokki i wtoczył ją międy ujścia Wisły. W każdym 
rasie^ jakieś odl^ości morskie, ze zgodnych powieści, 
•tlómacae za lądowe Edrisemu podali. 

Opisem i krajobrazem Edrisi nieprzeczy że Folonja 
do morza Bałtyckiego dochodzi, a to w tym miejscu, 
Wiktórym ogromna, 750 mil w obwodzie mająca, pia- 
zysta Danemarchja czyli Danja, na morze wysti^. 



0^) CS^Ttanie to saleiy od punktu pojedynczego lub podwój- 
nego oznaczających pf^ albo k. Krajobraz drożny ma wprawdzie 
punkt pojedynczy, coby mówiło za czytaniem F, ale to nie zbyt 
mocnym jest poparciem takiego czytania, ponieważ rysownik kraj- 
obrazu di^óżnego, bardzo rzadko dwa punkta nad k kładzie, po- 
ipolicie fewyozajem afrikańskim jeden tylko a />,/, odróżnia pia- 
ktająt go^u d<^u::a zatym i krajobraz drożny, Clim. YII., H^.ma 
Kątlu; zgodnie wszędzie, zdfje się tę przemianę i przekręcenie 
przyjął. — Podobnych jest wiele z punktowania lub wymawiania 
wynikających : w punktowaniu mianowicie wymieniają się między 
ióbą o, b; w wymawianiu jigrają lambdism, rhotakism, syk, gar- 
dłowośó, przychuchy, spółgłosek przekładnie. 



OFBAKm FDLSEŁ* 



n 



Ale ta brzegi morskie przeaiiwa tlwmki ^milową odI@- 
fcłoM^ od między morza duódklego do nadmor^^ki^j 
Dźjerta czyli Dżjezta EjJL^UwJt i^y^ czyli «|y^ fit 
krąjobruzie drożnym tO^s^ Dźjumi, (moie s^iX^ iuó>> 
Dćjidna^ Dżjidhiia, G i danie, ale Dte przy ujściu rzeki), 
od którego ^to mil tylko drog% li|dow% do Bwedi 
miasta Swedji, si 390 brzozami morskie mi <lo tJJ4di 
Katlu i SiktUDy. Z czego wB^ystkiego, nieina co wjf- 
cifgu^ dla Polaki lub dotykającego j§ sąsiedztwAi 
w odmęcie i pomyłkach zagubionego. Jak zm ztiw' 
klanie okolic mor^a baltickiego, wyrozumieó t ruswi^- 
ttó §tę daje widzieć można naocznie w toniia w^ięjinjfB 
Narodów lY, 12, gdzieśmy i objaśnienie dali* 

Już Bolesław wielki (992—1025), podobni© Kraj 
wouBty jeszcze (U02— n39)» uBtawicznia walczyli, abf 
nawrócić, bałwochwnlskie ludy tiadmorikie, ti«$leiicjaB« 
Pomorzan i Prusaków. Bolesław wielki, aź do jif) 
osasu opierających się prssytarł, nawróconych w wiene 
iiinocował, kościoły u nich atrhwiał (Gall, I, 6, p* 37) (^*) 
Z tym wszystkim od Prusaków wykupywał tylko ciała 
pozab^anycb apoatołów. 

XI L W stokilkadziesi^Ł lat potym Fruat^ jessise 
niepoznalt światła wiary. Ludzie, mówi presbyter Hel- 
OEkold, wielo dobrymi z przyrodzenia obdarzeni usp 
Bobieniami. Pełni ludzkości dla tych co Bię znajduj) 
w cięźkiol; potrzebach^ d pieszą, nawet z pomoce będs* 
cym w niebezpieczeiistwie na morzu , równie jak na- 
padniętym od łotrów- Złoto i srebro za nic poczytują 
Pełno u nich futer soboli zjinnych etrou znoszonych, 
których woń (piżma), w chrzescjańakim świecie ulu- 
biona, u niob w brzydzeniu; wymieniają je za lniane 
odzienia. Wieleby dobrego do powiedzenia było o tym 



j> . 0^) Uiąue adeo Vel m perfidia, refittentefl eontri^fit; ni 
conyersas in fide laUdawit ^ .. ; ^ 



SĄSiBDSTWO. X.i2. 

ludzie, gdyby tylko wiarę christusową przyjęli. Cale 
tą towarzyscy i przystępni dla obcych, tylko do świę- 
tyóh gajów i zdrojów chrze^cjan niedopuBZCząjf aby 
onyeh nie kalaK (Heim. !,!,§. 5). Apostołów, czyli 
opowiadaczy chrzescjańskiój nauki, srodze przesiadł^: 
to jest, opowiadania jich cierpić nieobcą: takowym did 
kilka ozasu do wyjścia precz pod groźbę śmierd zo- 
etawigą, a gdy nieustąpią, zabijając onych, giośbę do 
akutku przywodzą (vita scti Adalb. per Job. kanapar. 
mp. 28^ 30, per Brunon, cap. 25, 26, 30; Helia. ibid.). 
Żywią się mięsiwem szkap, którycb ndeko ezy krew, 
ta Bapój opajający używają. Ludzie cery śniadnój, twa- 
yty mmianój z włosami długiemi; niedostępni z powodu 
jesior, nieznoszą cudzego panowania (Heim* I^l* f ^)^ 
Pofttsytige jich Qmllus» jakby za leśne zwierza (II, 43, 
p« 221) (^), bo bez króla, bez prawa zostają, niechoąe 
mą wyrzec niewierności i dzikości (II, 42, p. 22Q^ 
Zienda jich uprawna, cząstkami dziedzicznemi, rolnikom 
i adeazkańcom wydzielana (HI, 24, p. 302) (*% a kny 
iMly bez miast i zamków, niemógł być przez nikogo 
zdobyty, bo nikt niedokazał z wcjskiem tyle jezior 
i bagien przebyć. Wpadał tam Bolesław krzywousty, 
nieprzyjaciela do boju niespotykał, wioski palił, brań- 
ców uprowadzał. Roku 1115 korzystając z ostrój zimy, 
po lodach umarzłych jezior, dotarł miejsc uprawńydi', 
Zl^udowania i wioski popalił, łupy zabrał i moc brań- 
ców i branek do Polski uprowadził (Gall. II, 24, p. 
219, 220; IH, 24, p. 302). Były dla Polski Prui^ tym, 
ozym Polska dla Pieczyngów, Pc^owoów, m póćnićj dła 
Tatarów, śe wpadali i brańców chwytali (^^. 



(^^) Ftnisos Cttia bratis animalibiui relinąnanitts* 
(^Ó P«r sortM hsreditarias mrieoKfi et habitatoribus 4iS' 
pa?tąis. 

(^^) Gallus II., 42, nadmienia o osadzie Sas^w-w PcwAfibi; 



340 OnBAMIB POLBIO. 



Pamorge. 



XTTT. Od Wisły do Odry, rozoiągiło aię Fomone. 
W głębi l^u opierało się o Noteć i tu stawiało Ofob 
swe Polszczę i zagrażać się on^ zdawało (^*). 

Wczesno, stosunki jakieś powinowadły tę knyot 
c sąsiednia Polo^ją. Bolesław wielki od poceątku swego 
władania, posiadał jakąś zwierzchność nad nią, gj{j 
mógł przy lyściu Wisły na brzegach gidańakich mr 
porządzenia czynić. Podbił on tę krąjinę^ a dzid|e 
z cesarzem Ottonem podbitą Sławiańszczysnę, jena 
w wydziale przypadła, z biskupstwem kamińakim do 
archidiecezji gnieźnieńskićj przyłączona. 

Za jego następców odpadała i wracała ta knyia 
do posłuszeństwa, zawsze na pewnych warunkack; 
ustalić biskupstwa lub chrześgańskiój nauki niedoirfr 
śdła. Z tymwszystkim w dostatki, zamożność i ritę wi» 
stała. Koło Santoka tylko Polanie trzymali nad Notsdi 
stanowisko, Zantok regni cuatodia 9t clatńa (GhdL Ilf 
17, p. 169). Ale Welun, Czarnków, Uśde, Nakło hjlj 
powznoszone nad Notecią warownie, caitilla, zapewnii- 



póśnićj osiadali Duńczycy. Osady te ponikły, albo się wnarofb- 
wily. 

(^3) Edrisi Pomeraiiji wcale niewymierna: wedle wszelld^^ 
podobieństwa, jak mi6j nwaźaó będziemy upewniono go, ie bjU 
wcieloną. Amadej Jaubert wszakże, w mylnym pisanin, a nfl^ 
wyczytaniu juilo Serania^ mniema w Edrisim upatrywać Fo* 
morze (traduct. d*£drisi, VI., 2, p. d68J. Niejest to Pomeriaji 
sle iuuoIaJ Boemia, jak zatym mówi w tymże szeregu zaraz ni- 

stępnie ile wypisana Kalantarja , zamiast Karantarja. Mógł tći 
tłómacz dostrzegać, że w następnym wyliczanych piętnastu pro- 
wincji allemańskich , Edrisi nad ową Beranją niezastanawia sift 
opisuje Bohemją którą w obliczaniu piętnastu, mylnie nazwa Be- 
ranji zastępuje. 



SĄ8IBDZTW0. X. 13. 341 

jącePomonaiłom panowanie po obu stronach Noted(*^), 
Nakło było ceemsiś więcćj jak warownią, ł^yło grodem, 
bo prócz caaiellanów^ obąjmowało oppidanów (Oall. I, 
3, p. 136, 137; m, 1, 249—254); umocowane okołie» 
wodnistą i bagnialą: humidum per locum, aguostim ^ 
paludo9um, (III, 26, p. 314). Jeszcze nad brzegami 
Wisły, postawiliiPomorzanie podobnież warownią i gród 
Wyszogród, gdzie byli oppidanie, otulony rzeką do 
Wisły uchodzącą: castellum iUud in anguLo aiiiim flur 
moTum; Mazovienses per Wyalam fiurium namffio vmU' 
bant (III, 26, p, 315, 316). Z czasem Wyszogród ten 
znikł z nazwbkiem. Te twierdze, zdobyć albo obfUić 
było- potrzeba aby się w głąb kraju wedrz^ i w nim 
panowanie zapewnić. Krzywousty *wazy8tkie do tego 
ńły obrócit, zwierzchników tych grodów, mianowicłe 
Oniewómira w Czarnkowie, Światopola w Nakle chrMił, 
z nimi się powinowacił. Przełamując te zapory, zdo- 
bywał jinne w głębszćj krajinie zamki: septem etut^lis 
acguUitis (Gal. III, 4, p. 265), tria eastella eepit (III, 
18, pag. 285), aliud castrum (III, 26, p. 317), ea8tr%m 
Bitom (II, 31, p. 195), gród Miendzirzec mający op- 
ptiano5 Pomorzan (Gall. II, 14, p, 158). 

«A chociaż tyle zamków i grodów koło Noteci i ża 
nią Krzywousty napotykał: aby się wedrzeć w ^ąb' 
zunoćn^ krajiny, dotrzóć do jćj miaet głównych, trzeba 
mu było przedzierać się przez puszcze i ogromne bory. 
Przebywali je kupcy: ale zbrojna siła, zniewolona była 
w nich torować sobie drogi siekierą i toporem, kierunki 
naciosami zjiaczyć: per desertum, Cholberg venUmt 
(Gall. II, 28t, p. 189); nśmue quod 1124 irannbmm 
'^lU umie moftaUum pervtum etaty nwi guod eupma- 



(^^)GaUiis; Yelon. II, 48, p. 281; Czanikdw, II, 44, 
P 326; Uśde, U, 47, p. 229; Nakło, I, 8, p. 186, Ul., 1, 
P'249, 26, p. 814. 
Polika. Tom n. 24 



$41 óf»A»m ^owu. 

pkm śaereitHs ^eiderat (Sefr. vita OttoniB bamb.) (^). 
. OWwfiym pośrodku Pomorza imaetem, był Białj- 
gród nad Persamt%: poczytywany za knUewskie, śród* 
ko we eałój ziemi zespolenie: ad urbem regiam el egrt- 
ffiicim: Albam nominef p0tvenisset . . . a«ita4 (Gall. II, 
22, p. 179); in medio^ terre cif}iki$ Alba . . . urbs (jw 
qua»i eentrunif terre medium reputatur (II, 39,. p. 215). 
NienaAało sace^ólnego* pana, było stolica i nedliskieiD 
pomorrińego związku. 

Prjy ujściu tśjAe Peraanty wznoeiło ńą mittto 
nadmorskie, urbe^ oufitoBt Chołberg, EolobiMga, nie* 
tylko śaełrum mari projoimum^ migfce, ale odlądn 
i morsa obwarowane. Miasto portowe, dla handh 
otwarte^ dla cudzoziemców gościnne: otoczone niemnii) 
zamotoemi przedmieściami, euburbia. Zamożne, bog&tt 
w morskie i zamorskie dostatki: urbe opiUenta dwitik 
munitague praeeidiis; divitia sulmrbiif maritimae (Kri- 
Itoe, opes eąuoreas (Oall. II, 28, p. 189—192: 39, p 
216, 217). 

XIV. Wszakże było i jinnycfa miast nadmonkicb 
dosyć. Przy ujściu Odry Eamin i Jałin ożyli Wolin 
W nick dla morskich statków przystanie; dla. kupców, 
htndlu i korsarzy wypoczynek. Z n <A Pomorzasie 
etałi się groźni na. morzu, napaści duńskie odpierali, 
pobrzeźa dońskie trapili, niepokojili i szkód nabawiabl 

Odra z knieji Morawców MeraJnorum eattUy pły- 
nąca, do morza potrójnym uchodziła korytem: jedno, 
w«die powieśei, w zieleniejąoym się wepcenin, jinnei 
taiałiiw^, trzecie wieozyst% eroźy się burz%. Gdzie m 
Odtia w te różne dziełi rsnniona, stało na wyspie mi*^ 



<>^ DMga ta przecięta była 1107, kiedy Bolesław sebrf 
wąsy pod OłogoWeia wojsko, sasedł przez Santok zdobywać Ko)o- 
brzegę (Gall, n, 28). 



X. 



'^BZTWO. X. 14. t«8 






>>c 



^ nobilisnma owita*, prł&* 

' ' "^Ai. ^ wierzenia przarfftwim; 

^"^^^^y ^<5h lodzi gra* 

^- J%i^ C^ ł. . ^'nch (eła. 

prawo 

egło* 

2*0*1^ .^ - w oby* 

L ognisko Swifta 

em wazysddch pńł* 

''^ '^ .lema w nim nio, <M>by 

■^. jkirn (Adam. bremen. hiat 

Od Juminu 4o Hamburga 

^^^Pf gclyż morzem musiałbyś 

do Aldenburga (Starogrodu) albo 

^euticos qui alio nomine Wilzi dicuntur, Oddora 

.c Scythicas allait pallades, nobilissima ciyitas Ju- 

errimam barbaria et graecis, qtii in circnitu praestaft 

A. De cujas praeeonio urbis, qiiia magna ąoaedam et 

^dibilia recitantur, yolope arbitror panca iiuerere digna re- 

4. £st aane maxima omnium quas Europa claadit ciTitatom, 

incolunt Slayi cum aliis gentibus graecis et barbaria. Nam 

^enae Saxone8 parem cohabitandi legem acceperunt, si tamen 

Hstianitatia titnlum , ibl morantes, non pablicaverint. OmneH 

i ad huo paganicłs rittbna aberrant, caetemm moribas et liea- 

atei anlła gem honestior aet benignior poterit inTeniri. 

I illa, morcibos omnłum septentrionalium nationnm loeupiea, 

: non habet jucundi aut rari* Ibi eat olla Yulcani , quod in- 

graecum vocant ignem, (de quo etiam meminit Solinus). 

Pcemuntur Neptunua, triplicia naturae, tribus enim fretibus 

lliitur illa inanja : quorum, unum yiridiaaime ajunt esae apeciei, 

femm sobalbidae, teytius Tero motu foribundo perpetuia aaeyit 

mpestatlbus (cap. 1 2). — Oddora fluaien oritar in prtffimdiaaimo 

^Yahorom ealtu . . . Tergens in boream, per medios Winolornm 

arasit populos, donec perveniat ad Juminem, ubi Pomeranoe ^ 

d^t a Włlsis (cap. 1 S). — Wapomaione olla Valoam , jest 4ei 

i; patrs notę następną. 

24* 



844 OP»ANIE POŁau. 

Skswiktt; w juuH strtaę .morzem do Ostrtgiodu (NtH 
wć^rodu) ruflkiego jest dni 43 (Adam ibid. cap. t3). 
Wspaniałość i aamoinoiść Jolinu trwała jeszose, choć 
przygłuszoną nieco została, przez wzniesienie jinsych 
pobliskich (^O- 

Po zadętych bojach polskiej broni, brzeg moru 
otwierających, korzystał 1121, z twardćj zimy Krzywo- 
usty, przeszedł Begę i zewsząd bagnami lub wodami 
oblany, po za Odrą położony, a za stolicę całego Po- 
morza uważany Szczecin, po lodach niespodzianie zdo- 
był: nam et eimtaietn StetineuBem, quae stagno et apM 
widigue einda^ omni hosH inacceanbUU putabatur, qut 
eUam tatius Pomeraniae metropolis fuit^ hiemali iempm 
stridam per fflaeiem, non eine perieulo eaerdtum duceiUt 
inopinata clade percueeit (Sefridi yita scti Ottonis bamh) 
To powodzenie, kończyło niejako wojenną z Pomorsip 
nami sprawę. Krzywoustemu zaś otwierało nowe widoki 
i wkładało nań obowiązek zajęcia się urządzeniem t^ 
nadmorskiej prowincji polskiej. 

Między jćj obywatelami a Polską, stanęły wanmla 
braterstwa. Pomorzanie pozostali na swym prawie; 
swojich wielkorządzców mieli mieć; Wratisławonł 
w Szczecinie rządy zostawione. Cała prowincja obowi)* 
zaną była rocznie płacić 300 grzywien srebra, w przy* 
padku zaś wojny z dziesiątćj gospodarczej chaty zbrqM 
nego do boju dostawić; za to przjrmierze i jednoij 
z Polakami i w razie od nich posiłki, auailia Polonorm 
(Sefridi, vita Ottonis, II, 29, p. 678). 

Część krajinska, blisko Noteci: Kaszubska bliżsii 

(37) Późniejsze annalistkie zapiski podnoszą zdobycie Ji| 
lina do roku 1099, co zdaje się utrzymać się nieda^ A« d. 1091 
Ulinum ciTitas dei summi a christianis captą est, mówią zapi^ 
(in eodice gnezn. zamosc, p. 16, a») dochodzące do 1860. A* 
aslista mnich z nimi jednobrzmienny, opuszcza tę wzmiankę. 
Patrz o Julinie w tomie wstępnym Narodów, Siam YIII, 44. ^ 



SĄSIEDZTWO. Xr 14. 346 

jdańekft i Bitómia ; Kołobrzegska i Biatogrodzka, po 
)bu stronach Persanty a£ do Regi były dosyć stara* 
liem samego Krzywoustego pochrzczone. Troszczył 
ię tylko o umocowanie w wierze, a dla onćj ustalenia, 
» zaprowadzenie j^j w części Odrzańskiej czyli Szcze- 
ióski^j. Do tego wezwał Ottona biskupa bamberg* 
kiego, a dodawszy z Polski posługę duchowną i świec- 
ką, wyprawił go 1124, na apostołkę w powiaty War- 
ieława. Odwiedził Otto Piritz, Eamin, Julin, Szoz^n 
wszędzie winnicę Christusa zaszczepił (Sefirfdi vita 
eti Ottonis II, 2, 3, 4, vel 13, 23, 25; Helmold, I, 
O, § 10). 

Ustępując 1125 z opowiadania nauki Otto, za przy- 
ffoleniem Bolesława Krzywoustego, na swe miejsce 
DStawił Adalberta, dla którego Bolesław biskupstwo 
rządził, a w 1140 papież Innocenty II, nadania za- 
ffierdzil (Sefridi vita scti Ott. II, 40, p, 691 j Dregeri 
odex dipl. Pomer. t. I, nro. 1 et 2, p. 1 — 3, Lunig 
im II, Anhang, p. 4), (^s). Biskup w Wolinie czyli 
nlinie miał swe siedlisko, djeoezja rozciągała się aż 
o rzeki Łeba; powiaty pod zarządzaniem Warcisława 



(**) In civitate Wolinensi in ecclesia beati Alberti, episco' 
ilis sedes. . . habetar .... Ze ertrony wflchodni^j Odry: PiriYs, 
targard, cum Tiliis et eornm appenditiis omnibiia, Stetin, Camin, 
im taberna et foro in illis , et omnibns eorum appenditiis , Col- 
!rg cum tngurio salis et theloneo, foro, taberna et omnibus suis 
artinentiis ; de tota Pomerania nsąue ad Łebam flayium, de uno 
loqne arante, duas mensuras annonae et qninque denarios, de- 
inam fori, quod dicitur sithem. — Wolin po łacinie Julin : Venzlav 
itellanas de Julin 1172, 1175, i tenże castellanus de Wołyń 
184 (Dreger, cod. Pomer. VI, VII, XXI). — Do Kamina li- 
yła się prowincja Sliwin (Alberti eppi pomer. confirm. monast. 
fobe, ap. Dreger. cod. Pom. III, p. 6). — Cholberg, jest nazwą 
wnie prowincji (Bogusi. dux confirmat 1172, monast. Stolpe 
«pe Penam, ap. Dreger. cod. Pomeran. YIL , p. 1 6). 



346 OPIBANIB FOUn 

bfdące roscifgafy się między Beg% a Odrą. Olgumiją 
to Bzczegitowo, nadania tych czasów. 

Seleucja^ LtUy. 

Xy. Trzecim ludem nadmorskim, Polskę od mo- | 
rsa. oddzielającym, czyli od strony morza do Pokki do 
j^j djecezji Lubuskiej dotykającym, są Seleucji, ^łaści- 1 
wie Weletabi,* Wiloy, Wielcy, z czterech ludów zło-; 
śeni» które w swojim czasie wzmocniły swój związek, 
(złatały, zlutowały, złączyły), pod nazwą Łutów, Lu- 
cków; z lutów z lutików, z.tąd w ładnieniu Sleuci, 
Seleucji (Gallus I, proem. p. 15; 6, p. 37). Ludy te 
Łutów, posiadały świętości Sławian Winulów zaodrzań- 
skicb; a w szczególności z nich Redary. 

Bolesław wielki, wspólnie z Ottonem cesarzem pod- 
bił jich kraj: a dzieląc podbitą Sławiańszczyznę , Lu* 
ticy przypadli Ottonowi. Odtąd służyli cesarzom, pła- 
cili dań, do wypraw wojennych kontingensa dostawiali: 
tym sposobem ciągłe dawali Bolesławowi wielkiemu 
nieprzyjaznego usposobienia swego dowody, gdy ten, 
z Henrikiem II ubijał się. Pobudził jednak Bolesław 
wiele Winulów do powstania. Poobalane zosUij ko- 
ścioły, bałwochwalstwo w całój sile podżwignione, Łu^ 
tikom i sąsiednim Bugom nowego blasku dodawatoj 
bo w obu jich ziemiach, były siedliska świętości. I 

Przybytek Retra czyli Badegast, stał się ogniskiei 
rozniecającym ducha jednoty w utrzymaniu niepodlej 
głości i podźogą powstań. Lutowie zdawali się przy 
wodzić: aż kilkadziesiąt lat przykładnego przywodzeni 
Winulom, zasępiły się domową Łutów zatarga. & 
dary z Doleńcami, najbliżsi świętości strażnicy, w dom 
wzbici, poczęli uciążać Circipanów i Kicinów, którf 
wzięli się do orężnego odporu. Koło 1050 roku, przy 
szło do krwawych rozpraw i okrutnego boju. W wal 
nój po trzykroć odnawianej bitwie, wiele tysięcy B^ 



sĄsraaDZTWo. s. ts, le. 

darów i Dołeńców legło i na głowę pekominr zoatuł]^ 
Okryci wstjdem i zawziętością, udali się o pomoc io 
chrześcjan. Nadbiegli jim z silnemi posiłkami » król 
duński (Sweno), duk easki (Bernard) i Godezalk krśl 
Obotritów. Sześć tygodni tłumna ubijatyka trwała, 
wypleniała ludy. Cirdpanom i Kicinom sił przeciw 
nawałowi zabrakło. Stracili ludu moc, wodzom chrse* 
ścjańskim 15000 grzywien wypłacili (Helmoldi I, 21). 
Zdaje się , że ta obustronna klęska złamała Łu- 
tów. Utrzymała się jeszcze świętość świętego przy- 
bytku, ale Jimie jioh blednie i z pola historicznego 
schodzi. W latach właśnie, w których cieszyło się bał- 
wochwalstwo winulskie, że krajinę swę (1106 — 1124) 
z kościołów chrzęść jańskich oczyściło, Bolesław krzy- 
wousty, zaledwie Łutów ziemi dosiągł, 1121, bez trudu 
onę w panowanie z^ął. Rugowie, równie jego zwierz- 
chnictwo uznali (^»). 

XVI. Dziwne to jest zjawisko, w czasie wysilenia 
bałwochwalczego oporu, dwa naczelne jego narody, je- 
śli nieszukają, przynajmnićj znoszą opiekę i zwieft- 
chność apostolskidj Polski. W warunkach umówionych, 
pewnie wolność i bespieczeństwo wyznania bałwochwal- 
czego była zastrzeżona, ale powaga zwierz(jinika, za- 
pewniała bezpieczeństwo opowiadaczy. Jakoż w krsginie 
zaciętćj, a dla jinnych opowiadaczy niedostępn^jy w roku 
1129, pod orędownictwem Krzywoust^o, Otto bam- 
bergski, mógł przebijać Łulickie miasta Dem min, 
Gutzków, Wolgast, Uzedoin i Christusa naukę opo- 
wiadać (Sefridi vita scti Ottonis). 

Niebraknie późniejszych upewnień, że się Krzy- 
wousty z Duńczykami sprzymierzał, wspólne* wyprawy 

(^®) Późniejsze zapiski annalistdw mówią: a. d. 1 123 Bo- 
leslaus, marę transit et castris obtentis reyersns (in cod. gnesn. 
zamosc. p. 15, 6, 829, a; dzirsyiano, p. 102; lubieniano, p. 55; 
^ tym ottatttiia jest pcik U 22 ). 



348 OBISANIE P0Ł8SŁ 

ozyrat. Te jednak rzeczy, iiieobj«śmąj§» a ni^awBze wcho- 
dzą w daty wjularzeń pewnych. Duńczycy gdziejindaej 
byli zatmdnieni kiedy Krzywoustego zwierzchnictwo 
bez trudu aź do kończyn Arkony 1121 uznane została 
lilteprzeszkadzało Lutom i Bugom do wolnego z nie- 
przyjadoły rozprawiania się, kiedy 1127 Kissinów mia- 
eto u Lutów Świętopełk Obotricki zdobywał (Hehnold, 
I^ 48) S. 5). Wtedy Rugo wie starą Lubekę gdzie się 
jeszcze szczątki chrześcjaństwa kłuły, srodze uszkodzili 
(Heim. I, 48, 8. 7), a w kilka lat potym 1139 wywró- 
ctłi i hyt j6} na ziemi zatarli (Hel. I, 55, S. 3). 

W tych czasach przypomniała sobie cesarstwo 
sprawy sławiańskie cokolwiek, i kiedy o nich zDoń- 
-czykami traktowało, Kanutowi slezwickiemn tituł króla 
Obotritów 1133 udzielało; kiedy Warcisław szczeciński 
1135 z Duńczykami w niebezpiecznych dla siebie zo- 
stawał zatargach : wtedy Bolesławowi wypadało raczej 
•dać otuchę pod opieką jego zostającym. Jakoż 113J 
Łotarjusz obliczył Krzywoustemu lat dwanaście cią- 
głego posiadania, tak Łutików jak Bugów, a zażądał 
z tych lat hołdu, oraz zaległćj 500 grzywien danio;, 
do czego się nieznał Krzywousty: trAtUum XIIanno' 
rum et de Pomeranis et Eugts homagium (Otto frising. 
VII, 19). 

Co hądi po zgonie Krzywoustego, Polska zwierz- 
ofanictwa tego utrzymać nieumiała, a w potrzebie wspar- 
cia dać niemogła* Lutów jimie gaśnie, o nich prawie 
niema wzmianki, posiadanie jidi, zgon Krzywoustego 
przekazał książętom pomorskim. W czasach srogiego 
wytępienia Obotritów, zmoźenia Bugów (1164, 1168), 
na ziemi Lutów niebyło oporu. Niebyło tych, coby 
bronili przybytku Badegasta, tak jak Rugo wie Arkony 
bronili («o). 



(^^) Patrz rozdzii^ 21 i 82 w piśmie oczci Sławian. 



SĄSmDZTWO. X. 17. 340 

XVII. Na ziemi Łutów rozgraniczały się biskup- 
siwa, na Pomorzu i w Meklemburgskim ustanowione, 
wolińskie ze szwerióskim. Niepośledzi w tym miana 
Lutów, chociaż ludowe jich nazwy jeszcze się ukazują. 
Zatwierdzenie 1140 biskupstwa wolińskiego, liczy do 
jago obrębu, coHra haec: scilicet , Dymmin^ Treboses^ 
Chozckf Wolgact, Buznonim(JJzedom)^ Groawin (oonBim. 
Inikioc. U, apud Lunig, t II, Anhang, p. 4; ap. Dreger. 
cod. Pom. I, p. 2). Jinne różne fundacje i nadania 
EOEoiąg ten biskupstwa poszczególniajf. Prowincjja 
(powiat) Ukra z grodem Pozdewolk; prowincja Wanzlo 
•i do rzeki Peny dochodząca, koło nićj rozciągła: Pen% 
w górę postępując, prowincje Gozwin i Grozchowe, 
iSoitene, Chożkowe czyli Chozegowe, Grozkowe, Gutze- 
Jrowe (Gutzkow); grody Dymmin, Tribes, Holegast 
osyli Wolgast; prowincja Mezerech, czyli Mesirecb, 
Międzyrzecz i Lessau, przy którój prowincja i wyspa 
dana czyli Uzedom (dipl. 1153, 1159, 11Q,8, 1172, 
.śpud Dreger, cod. Pomer. II, III, IV, VIII). 
'i Szwerińskiego biskupstwa, ustanowionego 1170, 
satwierdzonego 1177, wydział, zajął po części Hedarów 
ł Doleńców świętości, Kisinów całych i część Circipa- 
•w&Wf okrążiyąc wspomniane wolińskiego powiaty. Szwe- 
rińfikie, tendit per Mur z et Tolenze^ perveniensquc uague 
Groswin et Penam fiuvium; item ea altera parte Zneritif 
jMT martUmay Rujani insulatn, ipsam Bujam insulam 
Śimidiam includensy pervenit ttague ad ostium Pene pre- 
iieti fluminis. W tym obrębie jest gród Bart, są wsi 
pf%j Demin i w Circipanji (Henrici ducis fund. 1170, 
apud Lunig, t. U, Anhang, p. 152, 153; Alexander III 
papae confirm. ibid. p. 153, 154). Tym sposobem bi- 
skupstwo szwerińskie, koło ujścia Peny i Groswin, koło 
Demmin, słowem wCircipanji, Międzyrzeczem już zwanój, 
wdzierało się w obręby biskupstwa wolińskiego. Wy- 
nikało to z nadań Casimiri prindpis christianiaeinU; 



360 0P18AHIB P0Ł8KŁ 

a stało rię po upadku Lutów i supąłnjm t^j krajiny 
od Polski odigśoiM. 

Saaonia. 

XVIII. Sasonia jest krajiną nie taką w któryby 
Sasi przebywali, ale w swych mieszkańcach róftoorodni, 
nad któr^i w jimieniu cesarstwa przełotonj bjł duk 
saskL Kiedy Saaoniam eoUateralem (Gall. proem p. 15) 
Bolesław wielki dotąd nieprzemoioną przemógł, wtedy 
zakreślił żelazne krańce Polski wśród jój ziemi u rzaki 
Sali: indomitos vero tania vvrtuU Saaones edornuU, ^s^ 
in Jlumins SaU^ in media terrae eorum meta ferrea Jimśi 
PoUmiae terminavit (Gall. I, 6, p. 3ti). 

Sala poczytywaną była za rzekę w głębi SazoBJi 
do Elby uchodzącą: posiadłości Sorabów i Winnlów, 
Saxonji miano przybrały (^ O* Koło czarnój Elstery u* 
wsze jeszcze od 1018, od Budiszyńskiego pokajn, ra- 
pierały gię krańce tij Saxonji z Polską. Przelli6wifl^ 
stwem niemczejących dozorców po zamkach i grodaok, 
mogła już Polska na skrajach tych posiadłoścn ponoii^ 
niejakie uszczerbki, w powszechności jednak Łuzików 
i Milzjenów ziemie biskupstwa misneńskiego część skła- 
dające, do ósmćj w Polszczę diecezji należały, zapewne 
lubuskim biskupom powierzone były. 



(^0 Ta Saxonja była właściwie Srbów, Serbów, Syrbów, 
Serbldw krajiną. Konstanty porfyrogenita (de adni. imp. SS) 
zowie ją Serbją białą ktdra równie jak Chrobacja biała leial}' 
wkrajinie Francji przyległej, od Scrblów (i Chrobatów) Boiii 
zwanej. Serbii pochrzczeni, mówi on, pochodzą drrh Twv dfid- 
nutniou 2'ip^ito))^, rmy xa\ &a7:pwv ino)fofJLaZofUymy . * > 
xaroixoóvzwv elę nyv noLfi wrcoic: BółkI ronoy htoyoiidfi- 
fi3)fO)f^ i]/ alt: nATjaidZu xat łj (PpayYta, ó/jioUoc xai ii 
fiSYairj ^pto^aria rj d^annaro'-:, ^ xai danpyj npoaayo- 
pevoiJLe\Jlfj, Nazwa tiy krajiny Bojki pochodzi od nazwy Czech, 
Bohemji. — Bojki jinny wykład, patrz tom wstępny Narodów 
VII, 82, VIII, 2 6. 



8Ą8IKDZTWO. Z. 18. 351 

Sftdi sami dobrze byli we Włoszeeb asnani, bo awe 
panowanie jeszcze tam silnie popierali: ale SaxoDJa nie- 
dostatecznie. Choć słyszeli Włosi o j^ miastach , bi- 
skupstwach , niekażdy był zdolny jioh nazwy dobrze 
wymówić. Edrisi ledwie okołp pięciu miast Saxoi^i 
przytaczać*): widać ie mu one nienajlepiej wymawiali 
opowiadacze i tłómacze, bo wszystkie prawie niedopo- 
znania, potwornie poprzekręcane, w rękopismach i na 
krajobrazie niedostatecznie lub podcięto pisane. Roz- 
mąjite onych pisanie, jest takie: 
i^y^^Sb ^^ Harbur, Hardburg 
tSjjuJó SSIaJa^ 5%jJ«(> Dulbura, Dhulburga, Dhliburga 
<2)o«ju ^SyijyA^ vJ«^yAj Nizburg, Nirezburga, Niuburg. 
aHL kiU Haia 

*i)5 *ir* ^''^^» Wurza, Warze. 
x»o^%S s^^y* Kazlaza, Kazlasa 

idL£ut« &JL&L0 ^^wA'^ Masła, Maszla^ Maszesala (clim. 
VI, 3, p. 375, 377, 381; VII., 3, p. 427). — To 



* Do niniejszego pisma załączony krajobraz. Polski i jij 
sąsiedztwa^ ma oraz titoł: eaplanatio desoriptionis edrisa- 
niaSf continens: AUemaniam, Poloniam, JRussiam, Dn^ 
gariam Komaniam vicinasqu€ regiones^ anno 1154t i za- 
stosowany jest do Edrisego opisu, który wcale niema na oku gra- 
nice państw określać. Na krajobrazie tedy właściwie takowych 
niema, są tylko oznaczone krajiny (regiones) i posady różnoję- 
zycznych ludności, lub rozciągłości krajin wedle mniemania, wia- 
domości i użycia pospolitego, jakie do Sicilji z pospolitej powieści 
i widzenia swego handlarze i podróżnicy przynieśli. Ma to szcze- 
gnlną dla owego czasu i dla dziejów wagę, nie tak z powodu po- 
Ulicznego, jako raczćj, że tak powiem, towarzyskiego. Nietrzeba 
tćj uwagi zapominać, bo z tego względu krajobraz nasz i rozpo- 
znanie Edrisego opisów większy pożytek i owoc przynoszą, aniie- 
liby z politicznego względu przynieść mogły. — Złączamy tćż 
Edrisego własny krajobraz, Polskę na skrajach VIgo i Yllgo kli- 
matu mieszczący, rozwinięcie której wedle drożnych odległość i 
wyobrażone jest w tomie wstępnym Narodów lY, X 2. 



352 OPISANIE P0L8KL 

oitatnie poczytywane, raz za miasto Sflxonji, jinnyraz 
wymienione jako miasto Bohemji (clim. VI, 2, p. 371 {**), 

XIX. Jedno Hala dostatecznie z brzmieniem m 
Halę naprowadza, nie jinne do żadnego nienawodzf. 
Bliższe Hali, Niuzburg, Niezbnrg, mogłoby eię wydać 
Merseburgiem; Harbur czy Harburd, Harbur^^on na 
przeciw Hamburga; jinne Delburgiem między Emi 
i Łippą w Westfalji albo Dusburgiem nad Boer tamte. 
Ale tak niejest i z tego nic. Miasta od Edrisego wy- 
mienione były koniecznie znamienite, bandlowne: od- 
ległości między nimi wskazane nawodzą jich naswish 
na jinne miejsca a nie takie co są nazbyt współbnmieniM, 
a w owym wieku ciemne. 

Hardburd jest Erfiirt od Kassel 70 mjl, a od Bam- 
berga 60 mil oddalony. 

Njuburg od Halli leżąc w północ o mil 40, jest 
Magdeburg, a pismo arabskie trzeba czytać vS)^Juwi 
Mąjdeburg, albo v2)oJuu NajdeburgC^, od IRór^ 
ku zachodowi mil 60, stoji. 

Dulburg czyli Dliburg, to jest Ewedlimburg; w pdł- 
nocy z£LŚ od Najdeburg, mil tylko 25 Wurza nad rzeką, 
a od Wurza do morza j ujścia rzeki jinne mil 25. Te 
odległości, jakkolwiek potrzebie w żaden sposób nie- 
odpowiadają zdają się w Wurzie Hamburg wskazywać, 
bo jego rzeka między Bremą i Danją do morza ucho- 



(^'^) Amadeus Jobcrt podrzuca na los szczęścia wykład tych 
miejsc : /falla jest Hala , Maala Wrocław , Warze Odensa nt 
wyspie Fionji , Nizburg pisane td* Nirezburg^ Norimberga we 
Frankonji, toż samo pisane Niuburg^ Nieborg w Danji na wyspie 
Fionji (p, 376, 881, 427, etc). — Z Masela przy Wrocławiu 
mógłby obstawać Jobcrt gdyby był postrzegł o parę mil od Wro- 
cławia Masłoio g([ziQ się starzyzny wykopują (Maslographia Her- 
raanni). 

(33^ Na późniejszych nawet krajobrazach włoskich Erfurt 
jest pisany Erdfurd ; a Magdeburg, Majdemborg. 



SĄSIBDZTWO Z. 19, 20. 853 

dsi: ohooiai Warzy nazwisko oozywiiśoie z Wizurg^ 
Weeery wynika, a Wurza w Werden nad Wezera oczy- 
wiście jaśniąje. Odmęt podobny geografom Sici^i może 
być wybaczony. 

Njuburg (Najdeburg) i Hala są zarówno od Ejra- 
kowa odległe* każde 100 mil. Byłyby to mile więcej 
nii dwkt razy dłuższe od wyż wymienionych. Edrisi 
oświadcza że różnych miar, różnych mil miał sobie 
dostarczone odległości, nic dziwnego jeśli między niemi 
stosunku dośledzić niezdołał, aby do jednostajni miary 
wszystkie sprowadził. 

Położenie Masli, Jdaszli, Maszesali, wielorakie od- 
ległości wskazują. Od Halli jest mil 80, od Krakowa 
130, od Bassau i Biths, czyli z okolic Ostrihomu 
i Nitiji, dni pięć czyli 150 mil. To wszystko prowa- 
dzi w śro^k Czech, na jich stolicę Pragę położoną 
nad rzeką Włtawą czyli Multawą, która stolica, pod 
jimieniem Pragi u Edrisego nieznąjduje się (YL, 3, 
p. 577, 381).. 

Między Harburd, Njuzburg i Masła leży Kazlaza, 
o 100 mil na południe od Njuzburga; a .od E^azlaza 
do* Hardburd 60 mil na zachód, a do Masła 100 na 
wschód. Te skazówki wprowadzają w okolice Saalfeld, 
Gera, klasztoru Kahla (^^). Nieumiem wskazać, co się 
W tym Kazlaza (wedle pisma krajobrazu, może Fazalza, 
Fralzą) kryje. To pewna że odległości wymienione, 
jakąś stań handlową we wskazanym w Saxonji mi^sou 
naznaczają, i Saalfeldowi odpowiadają dostatecznie. 

Czechy (Boemja)j Morawy j Karintjay Węgry^ 
wedle Edrisego 1154. 
XX. Bacząc na łacińskie tego wieku opisy, gdzie 
się krańce Polski i Czech rozpierają, szłoby o wyja- 

(3^) Jest tam w bliskości ZiegenrHeky mó^hj to wydowci- 
pować sławiańską Sorabów nazwę Kozlizad, Koilasa arabska. 



854 OPIfiAHIE P0Ł8KŁ 

śnienie, kiedy Csesi sajfli w 0^e ntstfpne 
zamek i gród Recen ożyli Hmdecz pny sbiega (Miej 
z Łabą połoiony. W lyoh okolicach Erzywonaty pną 
góry nad brzegi Łaby, nowe do Czech torował sobie 
drogi : novam viam aperuii in Bohemiam Hannibal (Gal- 
ina III, 21, p. 287) ad Labę fimnm deseendendo pucU 
Labeflumwn (III, 22, p. 291). Przestrzeń tych Ini^ 
ców nicgest zbyt rozciągła, ledwie nie tyla co krańoAw 
przyległo) Morawji. 

Ale opisanie arabskie geografii tego wieka Edii- 
sego, rozkrańczenie Czech od Polski rozciąga llielmis^ 
nie więcój, a nad tjrm pilnie zastanowić się wypada. 

Z powieści jakie miał król Roger i Edriait Ab- 
maoja składała się z piętnastu prowincij, w których lisif 
Sasonją, Polonją, Boengą, Earintją, kraj Akwilejski, 
i jinne dalsze ku zachodowi (YI, 2, p. 368). Jak oso- 
bne kraje opisuje Boemją, Węgry, Polonją i Karin^ 
(YI, 3, p. 375), a rozkrańczenie tych krajin, s powis- 
ści jakie z miejsca przyniesiono, oznaczone jest: wj- 
mienieniem sąsiedztwa do jakiego dotykają; rzók, o jt- 
kie się opierają; tudzież głównymi miejscami, jskia 
obejmują. 

Belgraba (Biały gród, Alba regia, pierwotna kró- 
lów węgierskich stolica) położona jest w Karintji oto- 
czono) od zachodu przez kraj akwilejski, z pc^dma 
przez państwo weneckie (posiadające w ów czas cz^M 
Kreacji); od Wschodu przez Węgry, z północy prssi 
Czechy. Położenie to Karintji, jest między Dunajen 
i Drawą. Jest to prowincja znacznej wielkości, (w stro- 
nie zachodniej) dosięga Szwab i Bawarji (YI, 2, psg. 
369, 372). 

Miasta iitóre do tćj Karintji się liczą, są następu- 
jące: od strony Bawarji Garmasja do Bawarji liczone; 
Eskindja raczćj miasto szwabskie; dalćj Frizizah (Frie- 
zak); Akrizaw (Gratz); — ze strony południa: Kalam 



8ĄSIID8TWO, S:. tO, 21. 

ocy Bahun nad Drawą; Bilwar (Bellowar); Abranbata 
osy Abiandes (Narenta), — Afrankbila (Frankayilla, 
Mitrowioa), Sinolaus te trzy ostatnie liosą się raczdj 
do Slawonji i Daetaiji (Serbji) o których osóbnjnn 
bycie opisy geografa upewniają); Titlus (Titul) nad 
Dunajem, już Węgierskie; we środku kraju; Buza 
(Peta) i wspomniona Belgraba (Alba regia); nad Du- 
najem: Bedhwara czy Bedhrawra (Wukowar), Buzana 
(Budziń), Ostrikona (Ostribom), ale ten ostatni ró- 
wnie się liczy do Boemji: tymczasem Nejtrem (Nitrja) 
do Karintji liczona (*). 

XXŁ Edrisego Boemja lua^yj którą mniema ró- 
wnie dobrze pisać i nazywać iguot^ Noemia, jest pro- 
wincpą bardzo rozległą, mocno ludną, wielce iyzną. 
W* niój główne miasta więcćj znaczące, są następujące: 
dLjJJCAJ^ aSl^JJui^ kCJJJj^ Dżjikelburg, Dzikelbuka. 
aij«^ Szbrun, 

K31aJ(> auut a3^^ Bjana, Abja, Dbjana. 
l««La v^b Bassau, Massau, 
ljf\^2 j"^** ij**^ Biths, Neiths, Bis, 
adjailyit vy(( Agra, Agrakta, 
iJUbLo Masela (którą liczy do Sasonji), 
«3y5^XM( Ostrikuna, Estergona, 

yf^^ykL^ SinolawB, (VI, 2, p. 371 ; 3, p, 375). Szbrun, 
Oatrikun, Sinolaw, liczy równie do Karintji. To osta- 
tnie, słusznie bo się przypadkowie do tego wyliczenia 
przyplątało , a położenie jego róinyroi wspomnieniami 
J6Bt oznaczone w Karintji południowo), nawet za Ka- 
linką w-Slawoi^i. Szbrun pewnie odwrotnym uchy- 
bieniem czepiając do Karintji, co jest na północy Dn- 



* O SlaTonji i Dźetulji coś więcej powiedziałem w tomie 
iwrtępajrm Narodów YIII, 62, 68. 



366 OFJSŁSm VOMXIx 

naju (powód do tego mógł dać IM^ikelburg, ńpećj do 
Earinlji należący). Ostrikon zaś, że na skraja atoji, 
do obu równym prawem należy. Masela jak przy- 
padkiem między sasońsfciemi wspomniona miaatami, 
juz się powiedziało. 

Ta niepewność która dotknęła kilka miejsc, uprze- 
dza wczesno, że jak w jinnych razach, tak tu w prze- 
braniu o tćj rozległo) a odległćj krajinie, zgadzających 
się z sob% wiadomości, zaszły niewyrozumienia ; przez 
opowiadaczy i tłómaczów pokrzywione zostcJy nazwy. 

Bjana i Ostrikona, są nad Dunajem i oba na wsckód 
t^j rzeki pc^oźone. Są one na południu Dunaju: Wie- 
deń i Gran, Strigonjum, od Węgrów E^tergom, od 
Sławaków Ostrihom zwany. Z miast Boemji jest to 
sławniejsze, najobszerniejsze i najładniejsze miasto; sto- 
lica i siedlisko rządu (VI, 2, p. 371). Niepozostaje 
tedy najmniejszej wątpliwości co do tój stolicy do £o- 
hemji liczonćj. Od nićj do Belgradu, Alba regia, mil 
30 na południe, a w północ do Bjany, bo Ostrikona 
od Bjany na pt)łudnie o 50 mil odległa. Te 90 milsf 
bardzo wielkie stosunkowo do jinnych mil w odległo- 
ściach t^j okolicy przytaczanych. Takich jakiołi mię- 
dzy Belgradem a Ostrihomem jest trzydzieści, byłoby 
między Ostrihomem a Wiedniem ośmdziesiąt Od Bel- 
gradu do Buzany czyli Budzynia, Budy 35. 

Od Ostrihomu do Szebruna w północ 80 mil, a od 
Seebrun do Bjany na południe 40. Szebrun jest miastku 
znaczącym; okolice jego uprawne i żyzne, targi częste, 
budowy wysokie, a przyjemności miejsca głośne, stoji 
na pięknój równinie o 20 mil od rzeki (VI,' 2, p. 371). 
Jakieby tym warunkom miasto dziś w północy Dunaju 
.odpowiadało? od jaki^jby rzeki na mil 20 odległe było, 
gdy od Dunaju (Bjany) na 40 oddalone? niełatwo 



SĄSIEDZTWO. X.^, , 867 

miąt$L^^^. W północ mil 40 od Włednia tt^dwii 
izy tyle od Oetrihoma, kieruje na dzisiejszś 'BrOoi 
rzy zbiegu dwu rzek leiące C^^). Jezefi tak jest, Di^i^ 
elburg na mil 60 na zachód od Scbrun odległe^ a Qa 
D w północ (zadiodnią) od Ostrihomu, żadnym BJpo- 
)bem w północy Dunaju utrzymać się niemoie.' Cd 
ł jedno? ro2:wi%zać nieumiem. Salzburg' w tym kie-^ 
inku się nastręcza, nieco nazbyt odległym. Być wazat^M 
loźe źe Salzburg jest Dijikelburg. 

Szebrun (Brun między dwiema rzókami połoione)) 
d jakiójby rzeki mil 20 był odlały, niśwymieiiia 
^8i: ale kiedy od Bjany nad Dunajem jest 40 nie 
m\ to być od Dunaju, tylko od jinnój która na opis 
Sdrisego Ifeashiżyła i w Boemji mę znajdi^e. Owói$ 
DÓwi on, źe dwie rzeki w Boemji swe zrzó^a miy^^ 
\ płynąc w kierunku południowo zachodnim wpadają 
Jo Dunaju. Wytryskują z gór <&»IJb Balawat, oddziel 
AJ^cych Boemją od Polonji; płynąc osobno, łączą siei 
ichodzą do Dunaju. Miasta Agra i Bitbs (czy' NejAfl) 
4 nad jich brzegami. Biths mało ^enaczące ale ludne, 
itoczone wioskami. Od Biths do Neitherm i w północ 
schodnią mil 40. A da Nejtherm jest od Buzany 
Budy) w północ wschodnią 70 mil; od Nejtherm^zaś 
io Agra w północ, jest mil 40 (VI, 3, p..376). 

To opisanie rzek i wyrysowanie onych na kcajo** 
irazie drożnym, odnosi je oczywiście do biegu rzdd 
'^ag. Z góry Jałówek czyli Balayat wychodzi Arra^ 
)raya, Oravica i łączy się z rzeką Wag, która poje^ 

(^^) Jaubert powodowany WBpdłbrzemiennością w Szełunm 
lostrzegł Oedenburg, Soprony u Węgrów. Ale takie dowolne 
bebnma na południe przerzucenie, najmniej warunkom opisu 
logadza, owszem wszystkie odrzuca, wszystkim zaprzecza. 

(^^) Szebrun, a na krajobrazie drożnym Dbjana. Powiada- 
^ mdwili o drodze z Bruna do Wiednia, a tldmacze podali Edri- 
emu nazwy Sz*Brun, D^fijana. 
Polika. Tomn. 25 



188 OFKijra poun 

ijAc90 l^ikykiitayttL do Dikm^ Megi«» «blito ó; 
nmttywitfińe do 20 doWj^eh jduI morawskiego BnuM* 
BMKa nifuiiieaite culemu Innowi W^g na^^wjr nd^ 
ląjąea* Z 4% główna r&ri:% ptyęde fidtfistgo spaja wszy- 
sdcfie jisne w ^jimte fakfilnku pi^faące loianoirioie N^- 
tt$, GfimAi IpcAą: « tąd ma sif sdcje, 6e Bkluiy Agn 
i lSt]]a pszy J0go itteee nacdflsy jego 4wie«ia znejdigi 
MB rsdialnii* Wrbsstńe pnrp wymmiomjAf 9t^ Nitija 
odpowiadająca Nejti^enc tjifco Bitbs i Agra prsy nich 
QiaBiHgdiąJ9 aif^ am ijfeh dwu miejsc od Kit^i odle- 
glMm# jddtogo M południe, drugiego Ha półu^: «zemQ 
l<ś httt^biras ĄrUidotf piseoźjr, Biiłla i Agrę, s«^ 
w«o w północ li^trem kładiący. Odś to jest mewj- 
rolButKdanogo pnsez SdHaego. Do tatodwogo niewjmsD* 
mioniai |MrzyhywAJ% odfaigtoicic ^ OsiffSiomu do Bwm 
oigitli Massaii» miiuite oaaosMgo na wediód 40 miU ftoi 
BasMu dam <^ i^iflAi^ pókiocaiy do Agi^ mil 80, 
ftiedttegdź Bolsaa do fldbnm w potodBie ws^hodBisSO 
taft ^VI, 2, 3, ^ 372, 377). Udera^^foa spnzocanośa 

XXn. w tym wszysdiim oczywiśoiejieat, ie w opi- 
sie Edrisego^ naazfy niewjrroziimienia opowiadań, ćc 
opiaaifie Jego wpadło w oprzecznościy ktArym krajobw 
droźaioay odnńenBjr, nl^aradsa^ a ktrieM)lwiekb]|r solii 
zadał trud, te mil^ddy Dunajem a Kappatami IsżfOe 
fldęmie na knyobiBBadi XV i XVI wieku ttoapatifywać, 
fl^daałby ten odinęt po^ia ziemię opi8BÓąoy(&, długo 
jiei^Aajony. Aby as, iĄ matni w op«»e Edrise^o yryjU, 
moBOstąjo, t^lko za podobieństwami naewisk i odle* 
głościami gonić, nie zważając na wskazany onym kie- 
nweki 

Baswiu tcfdy Basów, będzie Poson czyli Pre^por^; 
40 tofl 61(1 Ośtritottiu, 80 mil od Brun (Sźebifttii) 80 
t^ od Agra poległy. Ągra, Ągrakta, jest l^rlw, P^ 
him^ Agń^f ^ ŚhtW^^ Sąg^m, u Węgrów Eger, 
40 mil od Nitrji, 80 od PosoAU. Qo d«Bkbs> gdy je- 



I 



ą tjJko ma od Nktji odlegleśóy. trudno ' się- o jdj U&t 
inku upewnić; gdy się^anEJduje koto tyoh eiunyeh raeb 
) Agra i w równćj od Kitiji odległo^oi, w tyciiśq 
ińeś obwodach znajdować się nusi: asatym esy im 
ima-SzoiQ«Both, po sławacka Sobota nad BimąC^9* 
Wszystko to jest Boemja. 

Od Baeaan (Poson) i niedalekiego Mitiji BiihB, 4^ . 
[asala, Maszela, Masfsesala w północ 5 dni drogi ^^zyB 
ii 150. Miasto przyjemne, okotone rozległemi i iy- 
aemi przynaledytościami, otoczone wałem moonym (VI^ 
) p. 377). Jinne odległości wekazały nam połoienie 
taseli w średzinie Czech; te podobnież jak naleśy kti 
?Tadze się- nawracają, Pragi dosięgają. (^^). 

Tyle mówiąc Ediisi o t^ rozłe^^ prowincji Boe^ 
nji, twierdzi razem, że ten kraj należy do Niemca. 
^n pobiera podatki, czuwa nad niebezpieczeństweoi 
powszechnym, rządzi Wedle sw^ woli, od niego zwiera* 
cłioe rozkazy wychodzą, stanowi lub usuwa swćj wła^ 
i^y urzędniki, ozemu nikt się nieważy oprzeć albo jego 

(^0 Kaslachnjąo tylko brzmienia, Biibs, nie trudno znaleść 

(>o całych Węgracli, bo w nazwach miast bes liku się nachodzi 
Baks, Beks, Paks , Beszt , Paszt , Pest. — Nad rzeką Wag jest 
Wag-Bestercze, Wag-Bester, Bystrzyca, gdyby kto chciał ją za 
Biths edrisowy uznać, rzecz się niezmienia. 

(^®) W ciekawym opisie Edrisego, potężna już Wenecja 
i liczne posiadłości mająca jest bee Wenecji^ Podobnie Ceediy 
mogłyby być bez wymienionej Pragi tym więcej że same zanikły 
» Boemji węgierskiej, której stolicą Ostrihom. Cbętniebym tedy 
odstąpił od poczytywania Maseli za Pragę gdyby można było do- 
iledzić jinne jakie dla ni^j objaśnienie. Gdy atoli nic a nic nawet 
pozornego nie nadarza się dla jinnego jakiego choćby pozornego 
Wyrozumienia: sądzę że najprzyzwojici^j trzymać się głównego 
*Miowi«ka, które dostatecznie warunkom odpowiada: a rozmyślać 
flad tym jakim przypadkiejn Praga Maseli nazwisko otrzymała. — ; 
^ nie jinnym tylko że przesławne były jćj jarmarki Messę, Mess- 
^eldy MesseL — Podobnie Kijów zwany byl Siambatas od swych 
^g<$w;piitrz«iA^ni»ta»Oro^dtoMau^». • '^ 

25* 



Mt OPlBAiaB F0Ł8KI. 

pmwu ablUlyć (YI, 2, p. 321). Gdy U Boeuja jegg^ 
jnuBem właśdwe Csecł^ i prowkug% Wftg obejmuje, nie- 
pewną wydać się może do. kogo się to ściąga, do Czeck 
osy do Węgier? tym więoćj że Edriai jakby uchylał 
wątpliwolćy dokłada niezwłoosnie ie głównym i stołe- 
cznym rządu tćj Boemij miastem jest Ostrihom. Wsza- 
kże na takie rozumienie żadnym sposobem przystać nie- 
można. Węgiy były od lat sta z pod ciężkiego wpływu 
cesarskiego wyzwolone; niepodległość swę mając czu- 
waniem Bolesława śmiałego zapewnioną. Czechy zaś 
zostawały ściśle z 9axonją czyli Niemcami związane, 
do nich tedy się odnosi powieść przez Edrisego powtó- 
rzona, do t^ Boemji do tych Czecha w których b;to 
wałem otoczone miasto saskie Masła, to jest stolica Pragi 

Po takim wyjaśnieniu rozeiągłości Boenji, piif- 
pominamy: uległość Cbrobatów krakowskich Ottonem 
wielkiemu zmarłemu 973; Bolesława czeskiego zdoby- 
cze w 991» aż do Styru; Bolesława wielkiego zdobycze, 
wojny i sąsiedztwo z Węgrami u Dunaju od 992 do 
1025; podania o tym; zmyśloną koło 1035 ottonowską 
fundacją biskupstwa pragskiego, znaną 1040 Othlonowi, 
powtórzoną 1086 od Henrika IY» przypominaną 1125 
przez Kosmasa pragskiego; naostatek tę Boemją pro* 
wincją Węgier, o którćj 1154 wiadomości Boger król 
\ Edrisi w Sicilji od kupców i podróżników pozbierali; 
bo wszystko to wspiera co koło 1260 kronika legendzka 
węgiersko-polska prawi i objaśnia. 

XXIII. Boemja mając na południu za DuDajem 
Karintją, nieprzechodziła rzeki Cissy, bo za nią i koto 
nićj była Onkarja S^J^t wschodnią Karin tji stronę 
obłamującą (VI, 2, p. 372), Węgrzy w widki^ częśo 
posiadali Boemją i Karintją; tu panowali i w Ostriho- 
miu stolicę mieli, a co było na wschód, były Onkarji 
zależności (VI, 3, p. 365). Wielka część Onkarji, ob^ 
laną jest przez Butent ua*# i Tissę LmaS. Bzeki te 



SĄSIEDZTWO. X.<23. 361 

iorf obie początek w górach Kard ^jS które odzie- 
ij§ Onkarją od Polonji i kraju bałwóehwmloów jwy^L* 
nadijus), płyną ku zachodowi, a na dni ośm odległo-^ 
i od swych zrzódeł, jednym tylko korytem pędzą ku 
ołudniowi i w Dunaju giną (VI, 3, p. 379, 380). O tydi 
Eekach Edrisi w jinnym miejsca powtarza tym sposo* 
em: główne rzeki Polonji są Batent i Tesąja. gjitf 
lają zrzódła w górach, które dzielą Polonją od Aiua 
północy na południe: płyną ku zachodowi, poczym 
|czą się i jednym tylko wód biegiem wpadają do Du* 
laju na zachodzie Kaworza (YI, 4, p. 390). Opis zgodny 
^ pierwszym, kierunek gór wskazujący, w tym róiny 
od pierwszego, że, co tam Polonją zwał, tu zowie Busią, 
a co wprzód Onkarją mienił tu mylnie Polonją pisze. 
Chybienie to i przeniesienie obu rzek z Onkarji do Po* 
lonji, wynika z mylnego góry kard na krajobrazie dro- 
ŻDiczjm nakreślenia, którym góra kard z rzekami wy- 
rzucona została za góry Balawat (Karpaty) na stronę 
Polonji. 

Na zachodniej stronie tój rzeki jest miasto Szent, 
CAJui a o cztery dni od Eaworz (dawniej sławny Ku- 
^zaj, Kaczajna leżąca nad Dunajem między Gradi^ka 
iSibnicą). Toby wiodło na bardzo nieznaczącą stań 
Zenty. Wszakże na drugiej stronie rzeki znajdiąje się 
loało odległe między ramionami Marosz, znamienite 
K8onad(3»). 



(^^) Jaubert p. 375, 880, miotając swym okiem po nowych 
Węgier krajobrazach, cale osobliwym sposobem porozrocal Edri- 
lego nazwy. Szent uderzył w Szentes wyi^ na przeciw Kson- 
li^dn, na. wschodzie Cissi stojącego. Herengraba czyli Dijert- 
fo^a jest raz Owar, drugi raz Wiszegrad; Tensibu, Kanizja; 
^worz czyli Kaworzowa, raz Kowar, jinny raz Karłowicz; 
mntir na granicy Polonji położony jest Modor pod Presburgiem : 
AaJ^acitin Gralgotzjum, choć lepićjby było, gdyby zamiast Kal- 
^P^^, wyczytał jak czytał wsisęd^ie Bel^radtum* 



S8e oFisAJOB pouna 

OdSzent -wod^, trzy dni drogi Dżjertgraba czy 
Il€^ęfi9gi*ftba «^t%Aj%£^ &jfJk5y^ miasto znaczące i han- 
dlowne, które przypada na Ksongrad, gdzie główne 
rzćki KoroB z Cissą się schodzą. Nazwę tedy Dźert- 
graba czytać trzeba aut J^y^ Chzongrab. Od Dżjert- 
graba 4 dni czyli 120 mil do Tensinowy bzy Tensibu 



MAAmA^ miasta przyjemnego i zamożnego na po- 
łudniowym brzegu Tissi położonego. To wiedzie do 
Waradinu na południowej stronie Koros lezą<^ego. 

Z Dżjertgraba można się dostać wodą do Zania 
Ubf\ w dni pięć, to jest od Dźjertgraby do ujścia Tissi 
dzień wielki jeden. Potym, postępując w górę Buten- 
tem dni cztery do Zanla. Zanla jest kwitnące nad po- 
łudniowym Butentu brzegiem. Od Zanla do Tensinc 
w południe przez krajinę żyzną i uprawną duże dmt 
Od Ksongrad znajduję o wielki drogi dzień, uchodzące 
do Cissy jinne Koros (Butentu) ramie, z kąd w gore 
rzeką (Cissą) wielkie dni 4, Zatmar na brzegu półno- 
cnym Cissy, do którego . od Waradinu lądem małe dni 
cztery. Z tego widać że Butent jest Koros, że w opisie 
swym i na krajobrazie Edrisi, Koros Tissą, a Tłflse 
'Butentem, a w skutek tego ujście Koros, ujściem Tissy 
iiazwał. Godzi się iii uważać że nażWa Butent nic 
jinnego nie jest tylko łacińskie miano Tissi, Tibiscus. 

Od Zanla (Zatla, Zatmar) pięć dni na zachód, bio']1 
na granicach Polonji, węgierskie miasto ^aZJuo *aax 
Montir czy Manbu, miasto wielkie (VI, 3, p. 380, conf. 
p. 375)» Jinnego na to nieznajdzie jak Ungwar. Nie- 
statecznośó pisania nazwy tego miasta po rękopismach, 
nic pewnego niam nieprzynośi. Pismo krajobrazu dro- 
żnego j^f^* zdaje się coś bliższego do Ungwar dostar- 
cza.^^ iV Fuhbu Fuchbar. Tu jest Onkarja do 
Polonji przytykająca, górą Kard ku południowi tocząci 
się oddzielona; 7z«kan)i Cissą, Bodrog i Ceplą od Boe- 



SĄSDB3GCTWt>. X« n^ 34. 868 

|K (od djctteżyi pnigsidij) odkrogana^ tjni t Bekanp ttii^ 
ly od pMiadłości Bolesława wielkiego oddfl&ekuiB* 
I tjm oddziale wiedziano w lat izioAęt po fegei ^onie 
133, 1040; to dobr% wiar^ 1086, 1125 powtarma*;; k> 
154 sebranymi z miejsea objaśnieniami iN>iir|6QBnawano^ 
Itym w Polsacze 1240, 1260 jesaeze niewątpibno (ekraii. 
folonor. mixta Ungar. sen legendia de seto StieplMbiQ> 

[ Miasta polskie- w Gallu i JSdrism. ^ • 
I XXiy. Przeglądając sąsiedztwo PdsU^ wjpadar 
y>y z kolegi od razn wstąpić na Buś, która Polskę od 
wiohodu otaezria do którćj prsez Polskę knpcy z zaf 
diodu przejeżdżali i przejazdem ją poznawaH. Nam 
wttakże dogodnićj, przykładem k«ipo&w owychy wprzód 
miast pokkioh poszukać i z nich dopiero na Biifi ttęe^ 
cbać. Powodem do tego są właśnie ki^eekie wiadd> 
iności jakie JBdriai zgromadził i swojim sposobem podał. 

Miasta Polski owego czasu są poniekąd zaanb. 
Znane z wydarzeń ofaeenych i popraednidi, opowia4»- 
nyoh przez naocznego Qallusa i Dast^myeh pisarzy. 

W Mazowszu Blóckj nlułiiony od Władysławft 
Hermana gdzie i pechowan in ui^be (Oidku, II, 2i» 

Na Szląsku, Wrocław, Wratislaviensis wim (IZ/S, 
P 151; III, 10, 15, p. 271, 280); tamie Otogó^, cttn- 
^ ^ castellum (IH, 5, 8, p. 263y 266, 267). Oba 
nad Odrą. 

W Polszcae: Gniezno, Poznań, Władysława Qdec», 
liczne półki Bolesławowi wielkiemu destawiały, iłqli> 
czniejsze Gniezno (I, 8^ p. 51, 52); Gniezniy etarodąr 
>vne mitag (I, 1, p. 19), Polonji sedes, w krółee(n»«e^ 
podrzędna .(H^ 38, p. 212). Po zgonie Mieczysława II, 
Gniezno, Poznań (i Gdecz) Czesi d^stn^ermti (I, 19, 
p. 90). Było jeszcze miasto i gród Kruszwica ^kfi/m 
Pńus et militibus opulens, a gdy oeakdio w hęięiy Cz^ 



364 OFISAKIB FOŁSKL 

chów, w wojnie domow^ se Zbigniewem 1096, od tmCt 
pęne deśolationia est redactum (II, 4, p* 144, 5, p, US^ 

Ale duas 80de$ regni principaleSf wóweiafl, bjlj 
Kraków i Sandomirz (II, 8, 16, 21, p. 151, 167, ^ 
Obie nad Wisłą. Do miast pewnie się liczyły, Siend^ 
Łfctyca: tę ostatnią wymienia Ghtllus jako seda pod- 
raędn% pod nazwą Lucie (II, 38, p. 212). 

XXV. Niewspominając o jinnych, spodanewtAjl 
się' należało, ie te miasta na krajobrazie króla Bogoi { 
iw opisach Edrisego wspomnienie znalazły: lecz to tik 
niezupełnie jest. Kupieckie i podróżnicze powieśdi » 
koniecznie prz3mosiły te co potężniejsze ale co hudliH 
wnięjsze lub jakie na drodze widzió się dały. NieUeij 
satym, mniejsze zapisane zostało dla tego ie na drodM 
się pojawia; a niekiedy większe poszło w zapomnieli 
dla tego że stoji na drodze wymieniono) ogromiiiqB) 
odległością, miast odleglejszych (^<>)« Niewszystkioh 4 
dróg wiadomości do Sicilji doszły, a z tych co donly, 
wjrmienionych miast nazwy pokoszlawiły, do tego alo- 
pnia, że niejedno stało się prawie niepodobne do t» 
poznania. Tym sposobem, wiadomości te do Sd$ 
doszłę, wymieniając do dziesiątka miast, z nimi wjmf* 
kają się ze zwykłych owego czasu Polszczę oziuusiO' 
nych obrębów. 

Po czterykroó Edrisi uderza w miasta polskie: w 
wymienia onych pięć (VI, 3, p. 375), poczym powt4^ 
nie położenie trzech odległościami oznacza (pag. 381); 
trzeci raz wylicza ich sześć (VI, 4, p. 389), zaczym po 
raz czwarty odległości między nimi wymienia, doliczi- 
jąc niektóre jinne (p. 389, 390). Te cztery powtórzenia 
porównane, do dziesiątka miast dostarczają. 



(*^) Dla tego "Wrocławia niema u Edrisego bo był na dro- 
dze od Halli i Magdeburga do Krakowa, których odległość od 
Krakowa ogdlnie wymieniona. 



MIAdTA. X.26. 365 

Jjfyr Krakał. S«!)Li^ Dienaąja 

a^^lfif k^^AJUj BenUaja, ozy Anklaja. 
»^l(>^ Serdawa. tió\jió Negrada. 

yX^ Szithow. yah Zamju. 

Ju0bdM SermelL , ^)Uy^ Subara. 

Sit) all) &lt) Zala, Żaka, Zana. 

t^y^ji ^y^rł ^y^r^ Kfy^f^ SjM^yOjj Barmonsa, 
Barmofl, Bermowa, Barmunja, Barmuni ^a^^^^A^ Ga- 
liBJa. Te trzy ostatnie, są jeszcze wymieniane: YI, 6, 
IW- 397). 

Że one były piękne i wszystkie dobrze zabudowane 
ttmożne a do siebie podobne, wspomniało się wyżćj. 
Zątwo w tym odróżnić dwa główne od Edrisego dwie- 
ma głównemi miastami nazwane Krakał i Dźenazją źe 
•i Krakowem i Gnieznem, jedno od drugiego na 80 
osy 100 mil odległe; a mylnie powiedziano źe Gniezno 
na wschód Krakowa (VI, 3, 4, p. 381, 389)(*0- 

Serdawa czyli Seradawa, odpowiada, niemożna 
iepićj Sieradziowi na drodze z Gniezna do Krakowa, 
i wątpliwości niezostawia. 

Negrada, wydaje Nowogród, któregoby próżno 
lojlo podówczas szukać po właściwój Polszczę, gdyby 
świeżo wcielona, tego jimienia niedostarczyła Pomeranja. 

Szithow jest także pomorski, który w arabskim za- 
^pewńe czytać należy ^jXx^ Szitin albo ^^^jUJLm^ Sitsitin, 
Szczecin. 

Zamju, bez przypuszczenia zamietaionćj albo nie- 



(}^) Jaubert bez trudu na to trafił: resztę dsiwnym a pra- 
wdziwie . pociesznym sposobem załatwia: wedle niego Zcunju. 
Zamośó; Szithow^ Kijów (choó wie ie Kijów jindziój nazwany 
Kew); JBenklaja Dukla; GaUaia^ Galioie; Subara^ Siewierz. — 
Żeby poprzeć to co o polskich miastach mówimy słuiy krajobraz 
. w tomie wstępnym Narodów lY, 1 2* 



866 OFIBANIE POLSKI. 

dobrze wyosytan^j głodki jakićj, mepodobnm saitoao- 
wać do jakiej nazwy znanych miaat Polaki: miud być 
wszakże znaczące^ gdy w wyliczaniu miast polskicli (YI, 
3, p. 375), naprzód Edrisemu na myśli stismęło. Jelli 
w wyczytaniu, ostatnia głoska niedała się rozpofin^ 
(co często bywa), być moie że nie.Zamjii, ale (njtić 
należy uyo\ Zamir, coby nie cał^ nazwę Sa(iide)num 
dostarczyło. Położenia tego miasta żadnej niema, ski- 
zówki. 

Benkląja, pisane często Anklaja (a'bklaja, a'pkl^ 
bo b na n, bez końca w arabskim pisaniu przechodzi), 
ma swe położenie 60 mil od Dżenasji, a 100 nul od 
Sermeli (YI, 3, p. 381; VI, 4, p. 389). Niewaham a( 
w tym Nklaja, Bkląja, Pklaja, widzić Płock, bo główne 
głoski w arabsko - włoskim rozwleczonym wymówieida 
znajdują się, tylko przełożone, a odległości wymienioDe 
cale odpowiadają oddaleniu Płocka od Gniezna i PrM- 
myśla(*a). 

XXyi. Sermeli, nietylko z Bklą|% (Płockiem), wy- 
mienieniem odległości związane zostaje, ale i odległo- 
ścią dalszych miast, a położenie jego jest przy rzece 
Dnieście MjyMj^^> w stronic północnćj biegu t^ rzeki, 
która płynie ku wschodowi (VI, 4, p. 390). Jest ui 
Sermeli w krajinie Subara 5^1^ Owóź w Sąborski^' 
Samborskiej krajinie, tuż koło Sambora, Dniestr kieru- 
nek ku wschodowi bierze i swój początek ma, a blisko 



(^^) Na drzwiach tak nazwanych korsuńskich , w ceiiwi 
świętdj SoCi w Nowogrodzie wielkim zawieszonych, a koło 1164 
z bronzu lanych , Alexander biskup płocki , zwany jest episcopiu 
de Slucich (Frid. Adelang, korsunisohe Thtlren, Berlin, 1838, 
4o). — W Adrjana IV akcie, zabezpieczaj .^cym 1156 posia^o^i 
klasztoru czerwieńskiego, Płock zwany jest Plozica. — Później, 
Włosi na swych krajobrazach pisali Plotcho (czytaj Plotko), 
JPlocenza, z łacińskiego plocensis. 



1B48TA. X10. 867 

OB fltMm jego pńłnocn^y iiad Sanem wsnori się Pree- 
myśl, od Włochów i Edrisego SermeH nazwany (*•>' 
: ' ZSermeli (JPfzemyśla) dalćj prowadzi nas droga 
:dm<<l!ł do Żaka, czj Zana czy Zala, połoionego miaista 
■nd brzegiem Dnieetra, bliako jego ujścia, bo, ód oko- 
lic Sermeli, rzeka ta płynie dni 12, aż do Zana (YI, 
4i p*. 389^- 390)w Zana tedy z Dniestrem wyguwa się 
W' te 0trony, w ktńrycfa, kieranek gór Kard, (Earpatów), 
«p«dań<^'kii południowi, daje pocz%tek rzece Gissie na 
Izaołłód płynącej, a oddziela Węgry od Polski (VI^ 3, 
Ik'880; VI, 4, p. 390). Droćniozy krajobraz Zakę da^ 
teko zaprawdę, od ujścia nad Dniestrem kładzie: ale 
ib^fw takim nieładzie nasypał środkowe lądu tego mia* 
Ś^ (jak się ciągle widzić da), ie jego niestosowność do 
ąfjrraźenia textu samego, w tym razie, na żaden wzgląd 
ffiBtasługnje. Dni 12 biegu rzeki aż do Żaka, aż nadto 
«l dostateczne na cały bieg Dniestru (^^). 

Z tym wszystkim krajobraz ten sadzi nieopodal od 
-Zdka na południu Dniestru, miasto Seklasi ^^kSi^ 
«(Vi, 5). Jest to Seklahi ^ilUC*« textu (VI, 5, p. 397) 
który położenia tego miasta nieoznacza; a niezmierhe 
Podobieństwo, tożsamość nazwy moldawiikiego iniasta 
W^alak nad Eujalnikiem, nieopodal od ujścia Dnie- 
Wen leżącego, zasługuje na baczenie. Erajina ta opu- 
-tflMzoną została z dawnych swych mieszkańców zTf- 
'wei^ców czyli Tjrriweców przez nawał Pieczingów. 
Trzymali ją Pieczingi (**) lat półtorasta. Po jich zair 
ezczeniu przez Połowców, Połowcy mniój ją dociskali. 



(^) Na pdćmejflEyoh włoskich krajobrazach Presmilla. 

(^*) Najpewniejsse tego tak różnie -odgadywanogo miejica 
czytanie jest Żaka , poniewai w tych stronach za Pieczingów 
aMrczaly łomy dawnego miaeta zwane od nioh I!axay 2axaxapra 
(Constant. porphyr. de adm. imp, 87). Patrz niićj nota 66. 

i^) Ooaitantt porphyr. de admin. imp. a, 37, 



368 onBAsns poiool 

a jako ozftfó księstwa Haliokiego na nowo posyririwih 
sławiańskie posady. 

Galisją w tezoie wymienioną (YI, 4, p. 389, 390; 
VIy 5, p. 397), tenże droiniozy krajobras, aadsi blii^ 
qjida Dniestru na stronie północnej. WssakAe w tym 
widocznie jest dobrze wymieniony Halicz. 

XXVII. Owói Edrisi i włoskie wiadomotfd, wy- 
mieniając odległości miejsc i kiemnku góry Kardy loi- 
oiągnąwszy jimie Polski, aż kn morzu czarnemu, m^ 
wią jeszcze Łe od Żaka do Bermowa jest mil 180, a od 
Bermowa do Galisji 200 i wraz ostrzegają że te dwi 
kraje (to jest Żaka i Bermowa), należą do Busi, a wm( 
dokładają ze w liczbę miast Rusi, objąć trzeba, SermsK, 
Żaka, Barmunją i Galisją (VI, 4, p. 389, 390). Z tTsh 
rzeos^wiście przy wyliczeniu miast ruskich wymienili 
Barmonsę i Galisją (VI, 5, p. 397) zostawiwszy Ss^ 
meli w rzędzie wyliczonych miast polskich (VI, 3, f. 
375,381). Dopiero dobrze późnij, mówiąc ie to Ser- 
meli, w grecki^ mowie zowie oię Tuja a^ Jb przypo- 
minają sobie ostrzec że i to miasto należy do Bna 
(Vn, 4, p. 433). 

Zatrzymuję uwagę nad tą Edrisego niepewnoidi 
co do rozkrańczenia Polski od Kusi, ho ma zwiąisk 
z wielo jinnymi tegoż czasu miejscowymi wspomnie- 
niami, jest wypadkiem niepewności rzeczywistej, mi^- 
scowćj, a wyjaśnia i«tan ówczesny i usposobienie kn- 
jiny halickićj, gotujący następstwa dla niij(*^). 

(*^) W roku lOlK, zaledwie Koleslaw Jarosława z pob 
spędził, wraz, ab incołis omnibus suscipttur tnultisgue fiw- 
neribus honoratur; zdobywszy Kijów, wraz odprawiał zaciąi- 
nych, domum retnitłebał^ cum indigenas adventar€ Jideleti 
ac gibi apparere.y senior prapfatua laetabatur (Ditm. VIII, 
1 6). Miał tam swych stronników, jak jich miał w Czechach. Ro- 
zerwane były myśli lodów, chwiały się, ważyły: w halickich zie- 
miach dhii^j. Bolesław .^miały tam jak w domu z Galia, z Halicza 



ifUSTA. X.t7. 

Od OBMU jak się wóds Bnan^w Włodsimin wielki 
981, 993 wdarł do Chrobatów haliokioh, a Bolesław 
wielki 1018 odwiedaił Kijów, rozpierał się lachioki oręż 
a ruskim w dnidj przestrceni aiemi, a krajina j^, długo, 
właśdwie bez nazwy zostawała. Zdała nazywano ją 
ruską, a. na miejscu od Busi odróżniano (^ O* Jimie Busi 
przyniesione przez kniaziowski ród, nic dziwnego że 
na miąJBCu nieprędko narodowym się stało, tjrm tylko 
stronom dawane, w którym było jich siedlisko^ jich sto- 
lica. Dla t^o jak Halicz, tak długo, ani Nowogród 
wielki, ani zaleskie osady, wcale niebyły BusiąO^). Ale 
idmla, wszystko co było pod władzą ruskiój rodziny, 
wczesno Busią się wydało. Z tąd dziwną sprzecznością 
Macy Przemyśl, Halicz, Wołyń, Busią zwali (Mat II), 
a 'w tymże czasie koło 1116, kijowski na Busi piszący 
Nestor, Przemyśl, Czerwień i jinne Chrobatów grody, 



do Węgier wybiega, i wraca aby się polowaniem rozerwał (cron, 
angaror. mixta polonor.) W tnsynastym wieku, wpfyw narodowo* 
lei polski^ bardzo mocno nę objawia. 

(^^) Powtórzmy przykłady tego odróżnienia. — Pojdoaza 
w Balicziju Swiatosław z synmi i Biurik zbratiejn, i riadiwszimsia 
p 'irótosV balićkuju: Swiatoslawźe dajasza Halicz Bmrikowi, a so- 
tee cboljasze wsieją raskoja zemla (lietopis kijowska uKaramzina, 
t, nS., p. 77). — W tomie letje (1045) cbodisza wsią roskaja 
semla na Halicz (lietop. nowogr. p. 25, 26). — Biorik pziwed 
k*sobie Olgowiczi w Kijew, chotia pojly k'Haliczju na Bomana, 
Boman sowokapi półki halickije i wołodimirskije i jecba w rus- 
kojn zemlu (Earamź. IH., 104). — Kiedy Wszewłod Olgowicz, 
wojował z Włodzimirzem księciem balićkim, wyraża się kronikarz 
tak : sowokupiszesia (z Wszewołodem) kniazia mskji wsi i raslji 
połci wzidosza na góry, Haliczanieże widiesza opeczałyssaiia 
(carstwennąja latopis pag. 48, 49). — Tegoźe lata jizgoni kniai 
Wazewołod wnuki Bostisławli jiz Busi, tako rieka: brata moja 
jeate pawiesyły w Haliczie, niest wam czasti w mskoj zemli (lo- 
fijdd wremien. p. 219). 

(^^ A. Feodotow w piśmie ruskij istoriczeski soboroik, 
Moskwa, 1888, t. I. 



87Q OPI8A2mfi.POLSXL 

cowie laokiaiiii grodańii (NeBtdr, sub a..981)« Ale grody, 
wtedy kiedy fli« król Bogier w Siligi dopytywał co o; 
w ow^j krąjinie dsieje? Trembowla, Halioz i Przemyd, 
sambcMrakidj siemi miasto , miały oaobiyyoh kaiaiiów 
z rodu rudnego, a narodowość lechicka sakoneBiilft 
119 w nich i czyniła tę krąjinę polaka. 

Arabskie Rusi opisanie Edrisego 1154. 

XXVIII. Buś wielkiej podówczas była aławy, 
znana od stu lat blisko Byzantinom w Bulgarji, mahom* 
medanom nad morzem Kaspijskim i koło^ Kankais. 
Dla tego £drisi mówi, ie za czasa w którym pism 
Bnsini sąsiadowali z Węgrami i Dietnlją (Serwją)^ bo 
podbili Bartasów (Partów), Bułgarów (naddnn^sUdi 
970), Chozarów (1016) tak jii z tych ludów na zini 
prócz jimienia nie niepozostało (VI, 6, p. 404). Boi 
tedy, jest rozległą okolicą, wielce się rozciągającą wdłni 
i wszerz (Vn, 4, p. 433), a miasta w niój są rzadkie 
i nieliczne, stanie zamieszkań rozrzucone, tak, fte abj 
z jednego jćj obrębu do drugiego się dostać, trzefat 
przebiegać, niezmierne niezamieszkałe przestrzenie. Zo- 
staje w zwadach i wojnie ustawnych, albo między sob^, 
albo z eąsiady (VI, 4, p. 390> Bozciągała się Buś od 
bram Boemji do bram Finów (Benjamin z Tudeli .psg. 
245, 246). W opisie Edrisego, ma rozrucone licsna 
wspomnienia, choć na krajobrazie droźniczym, szczupła 
dla jćj rozciągłości znalazła się przestrzeń, a dla wy- 
mienianych odległości miejsce niesłychanie ciasne. Miał 
Edrisi przed sobą, bezwątpienia, więcćj o j^' przestrzo- 
niach powieści, a gdy te, mnożyły mu nazwisk i od- 
ległości, na krajobrazie nie wszystkie wypisał, w opińe 
niewszędzie nimi się zajął; na krajobraz rzucił nieroz- 
wikłany odmęt, w opisaniu przerywanym i nie wszy- 
stko wymieniającym, do wyjścia z tego odmętu, nie- 
wszędzie skazówek dostarczył. 



W judiigrteitylko ati^^cu, wymienił całą knpę waaet 
nukich ośmna^M^i jakohy obj^ych jednym tylko piątym 
klHMta Ylga odcinkiem (YI, 5; p. 397): co tak nie 
j«0t. Tyoh mła«t nazwy, odnosząc do wspominek yoc- 
rooMiyek, widno, jii w ponawianych przytocaeniaoh 
floetały nieco amiemue pisana Są laś następigąoe: 
Mśtitiyi Łonsa. 

sJf) mMI) Kjt) Zala, Żaka, Zana. 
^3ILX«. ^^^ILC Seklahi, Seklasi (gfle(<alak). 
wumAiA CUisia (HaUcz). 
^juUUt Binobi^ (przez Eumanów posiadane). 

«W*3^^ LT^);^ {^y^/^ ^y^j^ ^y^J^ Barmonsa, 
]S|rmos, Barmuni, Barmunja, Bermowa (Smojęńsk). 
g^^t Armen C^U polski). 

f»«^L*itM| AMuCwLi Nara8ansa|Ba]:asan8a(Peresopnica). 
JM^ J Ludżągft (Łuck); 
KCJLm Saska 'HH^^t Awsia. 

iJ^jl^Kaw, Kijew (Bojów). 
^i%\ji Berianlą 9^)7^ Berida/w^PmasłAw). 

^il Kano, (Eaniow> ^^Tiwer (Tmmr). 
^jCmJI Aleska (Olesze, Aleski). 
3^ (<0w Seknitml (Kalamila w Krimię). 
.8imJL0 ij^yj» Molsa, Mulee (Chersoń). 

Między tymi miasty były pewnie urządzone stałe 
Ańoszeiiiia się, ponieważ knpcy i podróżni nmiefi dać 
dostateczne objaśnienia co do odległości onych. 

fkurmon t^ Bannos, czy Barmoos, piękne miasto, 
|K)Bt«wione nad bncegiem Dnabras ^ob(> Dnieprn 
najogromniejszymi jest oznaczone odłegłośetaikń (VI, 
5, p. 398, p. 389, 390). Od Barmu 

spuszczając się Dnieprem do Kijowa dni • . . 6, 

a do Sinoboli nad Dnieprem lecącego 6, 

a do Oałiap nad Dnieetsem « nnl 200, 

a do Żaka (przy ujściu I^iieetm) dnS 9, ozyM ttfl 18A 



372 OPISANIE POLSKI. 

Jett tedj to Smoleńsk 9 u (}reków Mdiyuneiji ewioj 
(CooBtand. porpbyr* de adm. imp. 9)(*^. 

XXIX. WiedzieU Grecy te z Milkiiakft, Lrotu 
Tsernigoga i Wuszegradu Dnieprem mieackańoe spii- 
SKOiają się (na promach) ku Kijowowi i w nim cgro- 
madcąją (^o). Z tych Liutza AiourCa jest Łonsa, oi^ 
raczej Lobsa^ Łubsa iumj J Łubecz nad Dnieproi^ 
gdzie pod ówczas kniazie macy stacje i narady miewiE 

Kijów Kiodfia, także nad Dnieprem* Jesscze itit 
wspaniale ten gród, zbieg ludu i handlu* Od jednyd 
tylko Lachów zbrojnie odwiedzany, ruskich knianów 
pożądliwość. 

Z Kijowa do Beriznla, położonego na stronie pit 
nocnej Dniepru mil 50 (jakieś mile niesłychanie mał6)(*). 
Orecy wiedzieli że kupcy Dnieprem przybyli do Ki- 
jowa, porzucali swe statki I przenosili towar doBtretCifiii 
gdzie ładowali na jinne (na wici), dla dalszego spławu 

(*^) Bannu tego, nikt niepocr)rta za Ferm czyli Kimg* 
nad rzekami Sylwa i Iren, nieweimie za Permjakdw: ale inąjdi- 
jąc u Edrisego Barm, może kto zapytać czyto nie Bj armia Mgdf 
skandinawskich? zwykle do Permu odnoszona, kiedy ma bliś^ 
Barm czyli Smoleńsk. — Z kąd jednakże przyszło Smoleńskowi 
do nazwy Barmu ? Nim czas coś lepszego odkryje uderzmy wzntf- 
dlosłowia, Barm, miasto bram. Barmon miejsce przeprawy pnei 
Dniepr, pram, prom; Barmon, siedlisko borowe borma; Barmos 
miejsce w wyciętych porębcm lasach , porąb, porom, etc. -^ Od- 
wołuję się do krajobrazu tomu wstępnego Karody, IV, 1 2, p(^ 
żenią miast, stanowisk i drdg, wyobrażającego. 

(*o) Tatjra oSu &ravra ffta roTj TroTa/iot) xaTdpyovraŁ 
Aaudnpeai xai htiao)faYO)frai hń xaaxpov zd Kiodpa, ri 
iTTOPO/iaCó/iepop Zafi^azat: (Constant. porphyr. de adm. imp. 9). 
— Sambatas (sowietos), nie jest nazwą Kijowa, ale jego zamko, 
a raczej miejsca gdzie się na targowiska zbierano : czy to le 
szweskiego sombos, czy ze słowiańskiego zow'wiec, zgromadze- 
nie, znaczy zawiązanie w wiec. 

C**) Ta liczba 50 mogła wyniknąć z niedokładnego pisania 
lub czytania liczby 10, albo 6, albo 7. 



lOĄSTA. X M S78 

jo morza i pnebjota porohów. Ten Witeczew, W!ioi» 
ris^w był tedy nad brzegiem Dniepru a podobaymie 
mieJ8oem jeat^Berizula (na przeciw Rziszewa) gdziei 
leżąca. Z tąd się rozchodziła droga, ku morza mk^ 
ka sachód lądem. 

Od Beriznli do Awqi małego a ludnego miaste- 
«cfka, na zachód dwa dni lądem. — Drugie dni dwa 
€o Baraeansa. 

Nieumiem wskazać do Awsji (wsi) w okolicach 

"fiSytomirza pozornie odpowiedniego nazwiskiem s ale 

B^urasanfia (Barasabsa), niewątpliwie jest, dziś wioska 

wówczas znamienita Peresopnica, od którćj nieco ku 

fMnóo^ o 2 dni drogi (dość jednego) Ludiaga(*). 

- Łuck, Łudżaga, Łuczanów pobyt AeyZf^u^i^ot AiuC^i^t- 
Ml (Gonst porph. de ad. imp. 9. 37) (^O- Z kąd, z Łu- 
tka, słabe dni trzy na zachód Armen. 

Choć słabe dni trzy, zbyteczne by były do do* 
ienia do Włodzimirza, nie nazbyt jich do doje* 
ttiania do Sandomirza. Armen zda się wynikło z prze- 
jiltoiria głosek Zamju czyli Zamir. Zachwycenie zaś 
JMaata Polonji do Busji, między którymi pi^zadfiał nie- 
był dość rozpoznany, jest łatwe, czego nie^dia' jednym 
uL 

(*) Nazwie Aysja, Auiiją, Uszją, TJszja, łatwo odpowiada 
"Dszo-mir nad Uszacz; a Barasansie, Berezno nad Shiczem: ale 
;hadno przTpnició aby handlowa droga nawracała się na poliskie 
ffięrtepy i po nich kołowała. 

/. (&i) Żeby ci Łenzanini mieli być Łuczanami Wielkich łuk 

i(]Śzafarzik, VI, 2, §. 28, p. 533) niesądzę: albowiem przyzwoji- 

'^^ jest uciekać się do znajomszych i znamienitszych wówczas, 

.Wiiileli do demnych s czasem dopiero wynurzających się. A jeie* 

'Ęfhj trzeba koniecznie prowadzić towar Łueki wodą, mo^na go 

spuścić i oprowadzić Styrem, Pripecią koło Turowa i Mozyra do 

pniepru i Kijowa : wszak z Czernigoga statki nie od raza na 

* Dniepr wpadały. Zwaiając zaś odległość, lądową Wielkich łuk 

od Dniepru, powiedzić można, że Łuck bliżej był Kijowa .kołującą 

wodą, niż Wielkie łuki prostymi, lądem i wodą. 

Polska. Tom IL 26 



ST4 OFISACnE fOMKI. 

pnjkład. To tjrła diroga hMidlowa ląd^Hi, d« któ^j 
aaiieniali kupey Pokkf pns^żcUaJący; r^ Pif>l(morum 
tranamntibM id RusUe^m pro mereimonio pauds nota 
(Ckdlu8» proem p. 14). 

Zwracając się ku Eijowu, dowiadi^eiay »ą ie od 
Beriaula do Bcrizława spuszczając oę Tswką Dnieprem, 
jeat dmń drogie to josi do Pieijasławia, który jednak 
nieco na stronie od brzegów Dniepru stoji, aiiał tylko 
przy t^j rzece siań, od której półtora dnia drogi tąi 
rzeką <I}luepreia) stcji miaato Eaao czyli Kaniów, od 
którego do Alcika miasta stającego przy i^liciu Dnieprn 
dni cztery. Ta ostatnia 0tań» to miasto z tym nazwiskiem 
Aleska, Oleszn, długie wieki stateossnie było ^świadome, 
w m^cu zw^kłycłi przepraw przez Dniepr ('^). 

Sposób trudnego spławu tą rzeką znany był 6i^ 
kom. Edrisi nadmienia przeciąg ze wszystkim od Be- 
riaula dni azośi i pół. Lądem zaś od Bairasaaaa (ste- 
pami wyłamaną od zachodu koło Bobu drogą) dni p^ć 
do Molsa Bte^ego także przy ujściu Dniepru. Molsa 
tedy atało na przeciw Aleski czy Olesze blisko ^k 
Inguica, gdzie się Aif^u uchodzącego do mansa Daie- 
pru iroKpoczynał. 

XXX. Pobrzeźe morza Czarnego od Dunigu do 
Chersonu Edrisi następującym ogląda sposobem (Yl, 
5, P^ 394> 

Akliba eay Akłi «aaJU1 Js\ (Kslja^ przy ogkiu 
północnym stojące) było odległe o jedną tylko mil; 
(faczćj o dzieli jeden) od ujścia Dniestru, ^^ąd mil 
50 do Kaqa czyli Karta li^Ji x3jS Kpaxyaxara i^^)\ 
a ^i&Be 50 do Mules czyli Molsy dopićro w^ąpomnionej. 
Tu ttokodfl^ Doiab«os jw^bo. Pwzym Sekni czy 

(82) Po nii^j Tawania, naprzeciw lyścia Ingulca i Tełdnki. 
Ingulec u KoDstantina porj^rogenity £ehva (de ad. imp. 9). 
O") Patrz nii^J nota 56. 



MIASTA. X. 30. 875 

sknimil, od którego 80 mil do Kersonn Kjy^^S^^). 
trona ta nadmorska cała była dość pust^, bliićj Ker- 
>nu Dapół wyspie Chersonici mieli swe solnie. 

Między Dnieprem a Dunajem cała preestrzeń, wyb- 
awiała same gruzy, dawnych posad łomy, na których 
nieciły krzyże, z pośród nich, sterczmy resztki kościo- 
IW i pamięć zostawała, że to były niegdyś chrześcjań* 
de Rzymian posiadłości. Trzymali takie półtorasta lat 
rawie Pieczingi (^s). Spędzeni przez Połowców, zo- 
:awili wolniejsze stepy dla ruchu handlowego i nowo 
apływającćj ludności. Z tąd w tych czasach znana 
Seklahi, znany Berlad gdzie się rodził Jan Berladin 
lyn Eościsława II, przemyskiego; a w ruskiej posia- 
iłości były: Żaka, Molsa^ Olesze, a pewnie Karta 
Seknimil. 

W liczbie miast ruskich dostrzegamy bez oznacze- 
nia miejsca wymieniony Tiwer: jestto zapewna znamie- 
nity w ów czas Turów. Może się jednak podoba komu 
widzie w tym Tywrów nad Bohem na drodze z Bara- 
aansy (Peresopnicy) do Molsa (*®). 

i^*) Seknimil bez wątpienia jest. Kalainila włoskich portal- 
om czyli poTtulandw w Krimie kolo S3rmbolon stojące. 

('^) larioy Sn iv&ev zóu Aaudnpem^ nara/aaS itpbc zb 
^<o^Xii:oy [lipoc: rijp Bookyapla^ ełc ri nepdpaza roS aó- 

00 norafioo elaiy Łprjfx6xaaTpa. Kd<rcpov TzpS}Tov ró dvo- 
m9ku TtapA Twv narCtuaxtTa)u ^AanpoVy 8td tó roić ^i9otj<: 
\lkoo fdtifea9ae xaTakeóxouc. Kaarpoif deórepoyy rb Touj" 
frac. xdatpov xpfXov^ rb KpaxvaxdTau xd<rcpov rłrąptoy 
^ ^(ihiaxaraty xd<rcpov 7:ip7vrov rb 2!axaxdrat. xd&rpoy 
^ov n(tiouxdrat (Const. porphyr. de admin. imp. 87). Ponie- 
iti obliczenie łomów sześciu tych miejsc poczyna się od Białego, 
> pochodzi na Białygrdd (Monkastro, Akerman), oczywiście 
pto w nieładzie je Konstanty oblicza: Tug, Krakna, Salma, 
p*ł Giaju, nazwy Pieczyngów z zakończeniami katsj, mogły 

1 przechować po jicfa ustępie i znane być Edrisemu: 2iaka, Karta 
wakna). 

(^^) Janbert z Tiiorem skacze do Tweru. 

26» 



SW OHSANIB POLSKI. 

Je^t jeszcze miasto Busi Saska, bez oznaczooegi 
położenia na krajobrazie droźiiiczym niewymieniott 
Zdaje się długo było znane. Nasir Eddin 1261, zowii 
go Saksin ły^y i wraz z Kijowem Knjaba aubjl 
jako ruskie wymienia. Ale położenie obu dziwaczni 
koło Szirwanu, na morzu Kaspijskim sadzi. ^ 
niego Saksin jest na zachód Kijowa mil dziesięć lal 
kilkanaiście (^0* 

Mówi jeszcze Edrisi, że jest jeszcze na SusiMa^ 
tori {£)ySy^ miasto położone blisko zrzódeł Dńieetro, 
a od niego Sermeli w kierunku południowym dni czteij 
(Vn, 4, p. 433). Kiedyż Sermeli samo w stronie pfl* 
nocnćj zrzódeł Dniestru stało, jakże tamże Martoń tił 
odległe znaleść się może? Oczywista omyłka^ wjiii'^ 
zapewne z przełożenia ustępu o zrzódle od Serm^io 
Martori przez niebaczność przepisy wacza. Cztery ii^ 
od Przemyśla w północ wiodą ku Pripeci. Bozdóe 
punkta nad t położone, przenieś jeden nad r, a będziesz 
miał v5 ) 9^y^ Maznori^ Mozyr. Za mało wydać fiię ^^ 
dni cztery od Przemyśla do Mozyra : ale te są talć« 
jakich pięć od Peresopnicy do Molsa; koło Mozyii 
niema zrzódeł, ale tóż zjawiły się z przełożenia wjn^ 
zów, Mozyr zaś jest na drodze z Przemyśla i Hali 



(*') Krajobraz astronoma Nasir Eddin, był sławny, m^ 
arabami, ilkańskim zwany ; j eszcze 1487 przez astronoma Ulugbei 
powtarzany, położenia Kijowa i Saksina oznacza tak: 

Balandżar, długość 85. 20. szerok. 46, S6. 

Babelabwab (Derbent, nad morzem kaspijskim 

położony) 85. 0. 48. 0. 

Kijów 87, 0. 48. 0. 

Saksin 86. 30. 43. 0. 

4uo mv(Łxe<: b fih Naamp 'ESSiyoc b 8i Oulouy f^ 
hiifitXtdq. xat ano^d^ Ai^(i7jTpwv ' AXe$apdpŁdou 1807, editf 
per fratr. Zosimades, ad calcem Abulphedae, Yiennae 180'« 
8vo. p. 14, 16, 46^ 48. 



MIASTA. X. 30, 811 STf 

a do BarmoB Smoleńska na połowie drogi, a przeto 
1 100 które dniom czterem odpowiadają. 

XXXI. Wiele jeszczie Edriń o {)ó>nocnieJ8z^j Buei 
adomości daje, ale te rozwikłać prawie niepodobna, 
'by je cóżkolwiek dotknęć trzeba sięgnąć morza Sal- 
skiego. Saktuna (Sigtuna), Kalmar, ze Swadą (Szwe- 
O, Finmark, Tebest (Tayastja) (VII, 4, p. 431, 432), 
nie przemawiają, że z tamtąd w Sicilij niepospolite 
iadomości pozyskano. Normandowie skandinawscy, 
ormandom sicilijskim onych udzielili. Niema nic o Pm* 
kacb, o Kuronadi, znanych wszakże; niema nic wy- 
iźnego o Łiwonach lub ujściu Dźwiny, gdzie się sa- 
owić mieli Niemcy; słowem niema prawie nic o połn* 
tf owych Baltiku brzegach: ale obok wspomnioicrch 
opiero miejsc i krnjin wytoczona jest Estlandja (Es* 
ODJa) ze swymi miastami o których ślicznie ubarwione 
Edrifti powziął wiadomości (^®). 

Anho znamienite przez piękność gmachów kwit^ 
3^06: przychodzi na późniejsze Bewel zwane Linda- 
U68a; Danipillis, DaniUn; albowiem od Anho sześć dni 
m wschód Kalowri, a 50 mil odległa Bernowa. 

Kalowri (Kexholm, Eekkisari^ Korelenborg, £a- 
^ogrod, Korelskojgrod, nad Ładogą), mało znaczne, 
de obronne; mieszkai^cy, choć z mniym powodzeniem, 
>^li niezaniedbują, ale-chodują liczne trzody. 

Bernowa jest przy ujściu rzeki Bernow (Parnawa). 

Z tąd zaczynają się powieści, coraz bałamutniejsze 
i baśniami sycone. Z tąd sto mil od brzegu morskiego, 
twierdza Felmus (Fellin), zimą opuszczana, bo miesz- 
kańcy chronią się do jaskiń od morza oddalonych i przy 
ogniu grzeją. — Od Felmus do Madsuna 300 mil 
(urosły z 60), a to Madsuna (Mesothen pod Mittawą), 

('^) Na Łiwonją i Indanty tego wieku rzuca czyste lwiątko 
Henrik Łotwak. 



3fg OPISANIS POLSKI. 

jest miastom znaózicym i moeno ludnym; mieszkalny 
jego 8% madćus, to jest bałwochwalcy, cześć oddają 
ogoiowi. Od Madsuna 70 mil Sunu nad morzeoi do 
tych madżos należące. Do miast najmoonićj od morza 
oddalonych liczy się Kabi (Kobylje nad Pejpus), dni 
sześć od morza. A dni siedm od Kalowii w etronf 
południową jest Dćintjar (Derpt, Dorpat, Darbet, Ter- 
best), miasto znaczne, do żadnego nienalezące króla, 
na szczycie niedostępnćj góry, gdzie mieszkańcy się 
bronią od napaści czarowników ruskich (YII, 4, p. 432, 
423). Te więc wszystkie miejsca do Kusi się nieliczą(*). 
XXXII. Ruś tych stron, jest jednakże rozległą 
okolicą, bardzo się w szerz i wdłuż rozciągającą (YII, 

4, p. 433); otoczona górami, miejsca mieszkame rzad- 
kie i nikt nam niemógł z pewnością oznaczyć » nNiwf 
Edrisi, jich jimion (na drożniczym tiż krajobrazie \ll 

5, trzy miasta bez nazwisk zostawione). Wielka liczba 
rzek sączy się z gór i wpada do wielkiego jeziora 
Term! ^Jb (Tuma, Tawama, Tumani u Ibn Saida 
(1274) wedle wydania textu Abulfedy), wśród którego, 
wznosi się ogromna góra, pełna dzikich kóz i jinnych 
zwierząt, zwanych ferber. Kończyny morza zachodniego 
(Baltickiego), dotykają części północnej Rusi, a brzegi 
jćj oblewa północne, ale żeglować tam niepodobna (YII, 
5, p. 434). Jezioro Termi jest długie mil 300, a szero- 
kie 100 (YI, 6, p. 405). Od miasta Bułgar nad AM 
(Wołgą) leżącego, do krańców tźj Rusi jest 10 etacrj 
(VI, 6, p. 403). 

Tak więc Edrisi, czuje i wyznaje, że był pozba- 
wiony wiadomości o Rusi północnej. Nic zajiste dzi- 
wnego, jeśli jeszcze nic o groźnie wznoszących się nad 
Wołgą i Elazmą zaleskich, a od Bułgar dziesięć stacij 



(*) Nieco dowodnidj nad tym zastanowiliśmy się w tomie 
wstępnym Narody, lY, 12. 



tfflko odtogłydi, iiieiły«2ał osadach: cfeiaiDa jadnak^ ia 
od tjdi, co s morsa Baltiokiego dostarcayB mu obja^ 
mień niczego niedowiedział się o Nowogrodzie wielkim 
ilbo o Połocku, (j^li tan nie jest Ka^, 4aaM dni pi 
norza odległy). Wsaakie król Boger i Edriei, OMwałe 
3 morza baltickiego stronach, wprost od Normandów 
sasięgali; wszakże Nowogród dobrze był tym Norman- 
dom świadomy, będ%c w tych stronach głównym po- 
irednikiem handlu ruskiego, a Normandowie akandi- 
Qaw8G7 i Pomorsanie z nim utrzymywali a^ą Ai: ffśm 
Graecis in JuUno (Adam. bremens. hist. eccles. (66) 
11, 12); toć jeszcze niewygasła pamięć że Waregi przez 
Nowogród w gl%b Sławiańszc^yzny ciągnęli (^^, No- 



(^^) Normanda Bońiii, RuBHoa ifuoB alio fwmime Noff^ 
^imino9 Vffcamus (Lintprand, V. , 6) ; Ńoraiandy Ruaim ae Sbw9- 
cji, qki 86, id est gentem auarn , Rhos vooari (Ueśbani .... 
ifnp^atar (Lndoyieus) diligentitM inv66ttffanSf ccmptrit^ «i># 
genłis esse Stseonutn (tauud, bertiiu«n ad a. 8S9): iswali nię 
Vi^aregami, a ta nazwa, z ,jich na Sławiany iu^śeie«, cale poweif eoly- 
nie była znaną nim w zaniedbanie poazła. 

Byzantiney znali jick a »iebie : Fctrffom czyli Węrff^tU 
(Constant. porphyr. de cerim. aulae II., pag. 159); Warangi 
(Ann&Komnena, ap. Stritter, IV, 448. — Arabowie kolo 99^, 
morze Baltickie i lud koło niego siedzący waregakinu zwali: Abu^l 
Rihanl Biruni (1030 piszący)^ dicii igiĄuT sic: nmreJVar- 
^K tsdt 6x ambiente mań septmirioH<Uif V0rm9 mefidięfn : 
y>etqu4 longiiudinia et latitudinis . . . (quod MtMtia)* Wąr^ 
^h (Barangi) est nomen genti^^ gude litora ępis obaedit. 
(Abulphedae trana. in lat. Beiakłi, in Baschings Magazin f^ dje 
Beae Hist. und Geogr. U lY., p. 152), Powoływano jiob zat»agi 
lo Kijowa do roku 1018, ztądj iszęeio wymieniani przaz Nestora 
* Kijowie koło roku 1116 pisaącego , zostali nadal w przeatow- 
^^ jego hiatorieanym wapomnięnrą^. — W ty^ię czaaacb 
nestora, znam byli ladnnikouł, ktdrzy wiedzieli 4e Daf\ia jaat aie- 
iliskiem Normandów oo aię Warangami zowią. Dowodem tiago 
iett kodex biblioteki bruzellski^j kaiąząt b!»WR<|i^ Maay fH^cp 
^ 1 1 *, w którym aą wyciągi rawennackięb piaarzy. (Pai^ wyi^J 
'^ O- W tym rękopiśmic w ks. Ulci w caę^ci gaoglBafie994J 



886 O^IBASm BOLBKL 

wogród posiada wspaniale drswi, lane z bronsu mifdsy 
latami U 53, na których widzió Aleacandra bkkupa pło- 

2 20 rozdciałdw clotonćj, a co do opira ziemi, najwięcej i Isidon 
Mwifaikiego wypisan^, w oddziale terndnum Atiae^ Europoi^ 
et Africaef w rozdziale 12, w wymienieniu części północnych 
Europy pag. 5 2 verso et 5 S msrpti, jest kilka ustępów, zgodnych 
i dosłownych z tym co jest w Anonymie ravennackim IV., 1, pag. 
53; 4, p. 55; 11, 12, 18, p. 61.... Z tych ustępów ten który 
się Waregów dotyczy brzmi tak: 

IILy 12 eodicis anni lllB^ AnanymŁ geogt, IV, 13, 
pag, 63. 
Secundum eosdem quoque Iterum juxta ipsos Serdefen- 

Scerdefamos eodem lltore oce- nos, litus oceani, estpatriaąaae 
ano patria est, qua dicitur Da- dicitur Dania. Quae patm nt 
nia. Qiiam Tidelicet, ut dicunt ait suprascriptus Aithanaridw 
Atbinarich et Adelbaldus et et£ldevaldii8etHaroominifgO' 
Marcomirus gothonim philoso- thomm philosophi, ypei^ onB 
phi, super omnes nationes yelo- nationes Tolocissimos protetl 
cissimos- profert homines. Nam bomines. Et hoc affati sunt in 
inter ceteras , hoc sua licet in- sna problemata : laudatur Pa^ 
fiunt, laudantar problemata: sus Marco, dum non novent 
laudabaturParthusinarcu, dum Grothos; ted o ubi eat Daniu! 
non noTerat Gothoa; sed o ubi Quae Dania modo Normanno- 
est Danusi Quae Dania modo rum dicitur patria. 
Normannorum seu Uuarango- 
rom dicitur patria. 

Bacząc na Waregów wymieniania w bliskim tego czasn in- 
terpolatorze Ademara wspomnioną Waredonją (ad lib. III., cap 
81, edit. Pertr, i. IV., p. 129) poczytać można za Boś, czyi 
krajinę Waredow, Waregów: i więcój się o nię nietrosaczyć. — 
Tych Waregów,- pod nazwą Waredonów znajdzie tegoż czasi 
wymienionych u Gorjonidesa (w przekładzie łacińskim Gagniera 
tak: Dodanim ii sunt: popuka ^S^Jl Danischi, qui habitant jozti 
urbes sitas in sinibns seu peninsulis maris oceani interra tC^ 
Dena, {<Q3D Mechba et KTPS Bardena^ in medio maris magn*. 
Qui quidem jurę jurando se obstriuzere ne serrire Romanis, (t 
delituerunt in medio fluctuum maris oceani, sed minime potueruit 
(deiractare jugum) quia pervenit eo usque dominatto romam, 
(to jeat Ottona), ad ultimas nempe intnlas maris et fluetua fir^i 
ejns (JoBip. ben. Gor. cap. I, p. 2). 



mk X. n, 88. 381 

okiago, tudaej; pottać i titul korolft(^: w tych wU^ 
teie lataeh, w których Edriai swe rosrywki pisał. 

Słowem, Edrisemu świadomą była Buś południowai 
o północnej niczego dowiedzieć się niemógł. Ale na- 
Bwa Sasi, oprócz tych części, jest rozproszona jeszcze 
w róine stanowiska; a przy tym przewiedział się on 
o IŁosi która wcale czym jinnym jest od Susi kijowski^. 
Co nieszkodzi nam podnieść i na to zwrócić uwagę. 

XXXIIŁ Atil (Wołga), wedle niego wychodzi 
s Rusi (nieznanćj) na wschód w kraje Bułgarów i pę« 
4zi do morza chazarskiego, diordżaóskiego, czy dilem 
jjcflspijskiego) koło i przez róine narody, mając w po- 
]^a rozmajite jich miasta. Przez Bułgarów, koło Ba- 
flljnaków (Pieczingów), Basdżirdów (Baszkirów), przez 
.Bartasów dosięgając Chozarów czyli Chozarji, bo to 
jęat nazwa powszechna tćj szerokićj krajiny, która się 
.a>slega między morzem czarnym, kaspijskim i rzeką 
Atfail; w nićj z rzeki Athil jedno ramie wyłamige się 
jM>d nazwą rzeki Sakir (Euban) i uchodzi do morza 
o^arnego. 

Od miasta Bułgar nad Athil leżącego do krańców 
Bosi <nieznanój) stacij 10, od tegoż Bułgar do Eokjana 
stagi 20 (VI, 6, p. 403). 

Kokjana ft^Uj^ jest zależnością Bułgarji zamie- 
takałe przez Turków znanych pod jimieniem Lm^ ^ Busa. 
Ci Busini są podzieleni na trzy hordy, z których jedna 
towie się Berwars {^u^y^ ^ ^4) ^^^^ przesiadige w Ko- 

Sądzę ie to^ sbliśenie wspomnień o nadbaliickich, Waregacb, 
Warangach, Waredonach, wyjaśniał stanowczo umarza niepewność 
' ooby znaczyli interpolatora ademarowego Waredoni , u których 
iifwjęty Wojciech naukę Christusa miał opowiadać. 

(00^ Friderik Adelung korsunische Tbftren, Berlin, 182S, 
8. — Tflko ie te drzwi wówczas wygotowane dla Płocka, a nie- 
dostały się do Nowogrodu ai w KYstym wieku, (patrz w jinnym 
Polski średn. wieków artikule XYl, SO). 



882 OFIBillllE POLSKI. 

Igana. Druga nasywa się a^^ ^Ltf Slawja, a król j<) 
przebywa w 8ława B^^Ltf mieśoie na szcayoia g^ 
stcgącym. Trzecia jest Artsania SA^l^^f jć| król pne- 
nadrye w Artsan ^ii;f pięknym mieście poatawionjn 
na górze przepaścistej między Sława i Kokjana, od 
obu na cztery dni odległe, (tak, ze od Kokjana do 
Artsa jest dni oto posad Turków Susów) (*>)• Enpcf 
moślemińscy udają się do Kokjana bo Ibn Haukal opo- 
wnia że do Artsanji, nikt niewchodzi z cudsoziemciw, 
albowiem krajowcy bez pochyby by go zabili. Z tego 
kraju, przez kupców Kokjana, rozchodzą się akóry ba^ 
ber i czarnych lisów, tudziei ołów. Basini d, nie 
grzebią, ale palą ciała zmarłych; niektórzy brody goi| 
jinni pietą na sposób Arabów duabu; ubiór jioh jort 
krótki, rodzaj kurtaku (kurtki), kiedy ubiór ChocaiKhr, 
Bułgarów i Badżinak jest kurtakiem zupełnym, tkaDyB 
z jedwabiu, bawełny, i lnu lub wełny. Rusinów jęsjk, 
zupełnie jest różny od chozarskiego i bartaakiego CU 
'6, p. 401, 402). Albowiem dwa rodzaje są Rusinów, 
jedni o których mowa (Turki), drudzy sąsiedztwa Wf- 
grów i Dżetulj (Serwji) sięgający (ibid. p. 404). S| 
oni w ustawicznej wojnie z Budżinakami, którzy cho- 
ciaż jinnego od liusinów języka, podobnyż strój i oby- 
czaj mają (VII, p. 437). Tyle Kdrisi o Rusinach Tra- 
kach. Między nimi u Kijowem, jak wnet powienf, 
siedzieli Komanie. 

XXXIV. Według pojęć Edrisego, za tuiastem bul- 
garskiem Tabun ^^Lj(^^), miastem mocnym na wzgó- 
rzu stojącym, w krajinie żyznćj, rozciągają się ^lór; 
Kokaja l^Uai za którymi już niema mieszkania, ani 
jistoty żyjącźj, z powodu ostrego zimna (VII, 6, p. 435, 

(^*) Artsanja na odcinku 6, klimatu V[J pisana jest Altranja. 
(^2) Tahun w rękopiśmic asselióskim ^•joLfD łlamuni. 
w przt»-kłaclzic łacińskim Babun^ — może Tambów. 



I 



fiMOWCf. iL u. 888 

436)» gdry te w Btronie wsehodnićj, dosięgają krąjin 
Gog i Magog, a w strome zachodniej, chylą się ku p<H 
łodniowiy ku morzom tak ciemnemu (północnemu) jak 
osamemu zwrócone, nieprzystępne, dla zinma i trwa- 
^egu śniegu. Bozciągają się tedy od ciemnego morza» 
do ko^Gsyn gór zamieszkałych, których doliny zajmiyę 
lody Nibarja a^^Li które posiadają sześć miejsc obron- 
nych, a Uk się w nich bronić umieją, ie są niezdobyte. ^ 
Są wielce bitni zawsze przy oręiu. Będziemy jeszcze 
o lueh mówić dokłada Edrisi w opisie pasa siódmego 
(Vii 5, p. 396). Ale w opisaniu siódmego pasa o nioh 
nówić zapomniał, na krajobrazie tylko czytać moitta 
"Aswy sześciu miejsc warownych, a te są: 
MmJ^^ Taharkumuka (Temnikow). 

2}*t»fii Jawosorowa Jusara (Insara). 
1*^ Jarówna (Sarańsk). }CSyi Łowaka Łuka (Lukojan). 
ti>t«dMi Sarada (Ardatów). soUbt Anagada, Abagada. 
(krajobr. VII, 5, 6). Wszystkie te warowne mi^eea 
ną między sześciu wielkiemi rzekami, które wychodząc 
z gór Kokaja, łączą się w jedną zwaną xaam«) Bui^a, 
co jest rzeką wielką z gór Eokaja płynącą, a do morza 
czarnego koło Matracha uchodzącą (VI, 5, p. 396; 6, 
p. 399, 400). Eusjo ^a^^j ma swój bieg w północy 
r Trebizondu, przechodzi krajinę Alanów, uprawną, mię- 
dzy licznemi wioskami ludnemi; spławna dla małych 
atatków, zwraca się ku zachodowi i uchodzi w miejscu 
dopiero, wspomnionym, 70 mil na przeciw Trebizondowi 
(VI, 6, p. 399) («3). Na pnedw Trebizondu dni 5 jest 

. (^^) Jaubert widocznie te Bnsji wspomnienia, usiłuje od- 
róiniać od jinnych o tćjie Eusji mówiących, do czego ma powody, 
ft najglównicjszy ie ją sam Edrisi w swym pojęciu rozdwojił. Są- 
dzi tedy źe góra Kabk w tym razie (p. 899) jakoby Bnsji po- 
czątek dająca, jest Kaukazem, kiedy Kokaja jest urojoną szrzo- 
nów północnych. Wreszcie w tym razie, (p. 899) płynie ona 
z północy ku Trebizondowi , a Trebizond morzem oblany. TlÓ- 



9Bt OPISANIE POLSEI. 

morze RuBia <VI, 5, p, 394), ^eBt ió mil 70 do ujidi 
rzeki EuBJa(**). 

Z tych Wzmianek o rzece Rusja, widoczną jeet, fct 
iDorze RusJA jest morze Żabach czyli AEofj a Ruqi 
jeet DoD, ujgcie zaś j^j jest wskazane przy Matracha, 
gdsie eię morze Żabach t§czy z Czarnym : a zatym krt* 
jina Nibarjówj była krajiną górnego Donu obok Taro* 
bowa, w okolicach Woroneża ku Orelowij Tuli i Ko- 
stowu wychylona, w j^j północy powieść sadzUa mni^ 
mane góry Kokaja. Wreazcicj szukając po Ro6iji 
współ brzmi eony eh wymienionym ezećciu twierdzom dr- 
zwiek, nigdzie odpowiednich tak razem Bkupionjel 
nienaszedłem jak na kończynach gubernji Peuzy. Te 
wysuwają się wprawdzie z objęć zrzódeJ rzek Doóskici 
ale osłaniają krajinę Kibarji od napaści Bułgarów, 
W nazwisku samym Nibarji, zmień punktacją a znij^ 
dzieez 14) W Banazją, Fnazją, Penzę. Moie b^dm 
szczęśliwszy} co» dla osobliwój krajmy tćj lepez^ W| 
najdzie posadę, 

Komani, Pohwcy wedle Edńsego lló4 i Pi- 
tachji 1173. 

XXXV* Pieczyngi, naTiiivaxixau Petinei, Pinoiii- 
uati, Bolesława wielkiego popleczniki, półtorasta lit 

macie nie jeit trafne bo Edrisi w błędzie , ale abjainienie uiept* 
trtebne , bo nic nieobjainia* Trebiiond \tij dni » odległy (y^ 
KonBtantinopola ^ 8 od Tińis, a pięć od mona Buigi (Yl^fi. 
p* 3^4) to jeit 7 wM od ujimr^^eki Ruąji. Są jeszcze ciekiwif 
wflkazaiie odległot^cl Matracby od TrebJzondu przejs wyspy ^ Si- 
r&ndją i Gardją. jedna, wynosząca dni 4 i mil 40: druga nieoi^a- 
czona pr£ex wyspę, na pół drogi powożoną Azela, a na dni 30 Oti 
Gardji ku wscbodowi letącą (VJ, 5^ p, 896): ale o tym nie te 
nam roeprawia^. O ujdciu l><:in\x patr^ nlf^j notę 1%. 

(**) Sierokoić raorzii czarnego od SOO do 400 mil (VI, *, 
pt 405) odnosi aic do s^erokoiJci między Konirtantinopoiinf 
a Dnieprem* -^^t- - - , — ^ — _ ,J ^ , 



POIiOWCT. 3L86. 365 

pcMuidali stepy esamomorslde. Eonstanti porfyrogenita, 
oblicsyi jich hordy i wskazał onyoh posady od Dun^a 
a* aa Dniepr ku Donowi. Trzymali sami te przestrze- 
nie opustoszałe 9 pełne gruzów. Łiozy on jich hordy» 
ft nie miasta lub jakie posady. Przez to panowanie jidi» 
Dnieprem tylko Busini z jioh dopuszczeniem przeprawy 
do morza czarnego uskuteczniali. Koło r.*i 050, naszły 
jieh hordy Komanów i zgnębiły, albo rozbiły, albo 
spędziły. Odtąd jimie Pieczingów, Badiinaków znane 
było' tylko za Wołgą, w sąmedztwie Bułgarów i Ba- 
szkirów, dosyć na wschód zagłębione. Nad morzem 
osamym, na jich miejsce, stali się głośni Komani, Ku- 
flMni,.Połowcami, Plaucami lub Partami zwani (^^). 
ih.J Ci zasiadłszy tu, nawiedzali Polskę często. Na trzy 
Inb oztery podzieliwszy się oddziały, w różnych miąj- 
•oach Wisłę przebywali, rabunek dopd:niwszy za Wisłą 
aoc bezpieczną przepędzali, nim się ze zdobyczą do 
odwrotu wzięli (Gallus, n, 19, pag. 174) (««). Miewał 
s nimi sprawę, pene tranapartanis, Bolesław śmiały (Mat 
U, 19). Za Władysława Hermana roku 1100 odnowili 
swój ^ napad. Świeżo rycerskim przepasany mieczem, 
młodociany Boledaw, zniszczył jich ten zagon i taką 
trwogę na nich rzucił, że za jego panowania do. 1139 
meśmieli się targnąć na Polskę (Gallus, II, 19, p. 175; 
Mat, n, 29) (^ O- Potym niekiedy się zjawiali jeszcze 



(*^ Jeśli 1018 Jarosław oprdos Pieczingów, Plaaodw t6ź po- 
moc ozyskal : colleetia vinbu9i4uewn JRuthenomm cum PlaU" 
ds et JPindnnattms (Chillns I, T, p. 47), takowe wtedy nad- 
biegły mu z za Donu. 

(SO) Morę solito per Poloniam discnraoros in partes tres 
vel ąuatuor, ab mvioem remodua, Wyalam flaviam noctamo tem- 
pore transnataTisse . • . predam capientes .... tagoiia poaoenuit.. . 
securi qmeTernnt, sicut antiqaitiu consneyeront 

(^^ £x eó tempore Planci, adeo sont stnpe&cti, qaod re- 
gnanie Boleslauo, videre Poloniam non amit aoiai, miSwi GdUni. 





OTISANIE POLSKI. 

przynąjomi^j poeitkiij^o ruskie tiapa^t (Vincent K»dl. 
Gftp^ 34» pag. 549). Bywali Buemów nteprzjjacioł{Di> 
w zwadach kniazie wekieh^ kniazioin pomoc Dieślif a % 
itedztwo jich dla Kijowa, niedobrą wróżbę kryło. 

Stali eię głośni Komani, I^otowcami lub Partami 
nazwani, a mało gię kto nad jich poaadaini zastanowił. 
Zdaje się że i arabscy piBar?.©, ni ez a trzy my wali eic nsA 
tym. Jeden Edriai, jile wiem, oo^ więo^) się wywiedziił 
i powiedział: za jego powodem nadmieniaiio z czmm 
ie Połowcy pod koniec bytu swego, więcej się zaii^ 
dliii, mni^j łupieże trudnili : ale rozciągłości i stanu jieh 
posad nioopatrzono* 

A żaby z Edmego w t^j mierze objaśnienia jałji 
wyciągnąć, dwie wznoezą się zawady, jedna w braku 
Btanowiska, druga w ciętkim splą.Łaniu się i o błądzenia 
Edneego j^dy wiązał i szykował powzięte wiadomo^d 

XXXVL Komani trzymali ziemie, które przelo' 
Łnym przepływem niestatecznych hord, stały het n*- 
z wiek do nich trwale przywiązanych* Ledwie rzekr 
głównieJBze dochowywały swoje; ziemne, z każdym no- 
wym nawałem przybierały nowe, poprzednie z pamifci 
wytarte zostawały, Możnaz tedy przypuścić aby ko- 
maóskie ocalały i chuć przypadkowo przez następnych 
Mogułdw przechowane były? 

Wie Edrifit, że Dniepr wycho<Izi z za ogromnop 
jeziora Ternii (VI, 6, p. 405)(«»>* Z drugiej atroflj 
tego jeziora, to jest w strony południowe, toczy się Dna* 
brus tjt,jj\^o aż między Mokę i Olesze. Bierze ui 
awa er^ódla, wśrńd iąk i lasów a tam zowie się BeK 



Matieli tedy po sfonie Boteaława :?nowu stc ukaseać, czego li^ 
Gallus dociekał, a ta okazuje ie Gallns iyl Jeizcse i piwł koftJ 
roku lUO. 

(*■) Jaaberttłdmacsiy : flenve proreDaat du Jat; Termi, jailijr 
ijeińori iamego. . 



1 



FOŁOWcr. z. 81. 387 

toe ^lOJb (Vn., 5, p. 4M(^% Kieśli drotaiozy krmj* 
oblrms te ćrsódła z napiiem: oosy rzeki Dnabru. Osoa- 
oxą je w północy, korjrtem Dnabro otaou jezioro se 
•trony wgohodni^y nim to koryto do morsa zafaunoje 
(VII, 5, VI, 5). 

Wie Edriń śe Boś poeiadała nad Dnieprem liczne 
■liasta: Barmoe (Smoleńsk), Ejj6w, Berizulę, Beriskla* 
WĄ <Periaeław), Eano (Kaniów); wie źe przy ujścin 
Daieatm Żaka. a przy ig^cłu Dniepru, Molsa i Aleeka 
do Bnai należały, a nie do Komanów ('<^). Boku 1173 
Petaobjai prosto z Kijowa przez kraj ruski w dni 6» 
psyby wa do t^j przeprawy Dniepru ('O- O tych dniach 
micia mŁ do Aleaka, wie Edrisi. Tymczasem, mówiąc 
6 śneódłach Dniepru i biegu jego południowym ; dokłada 
te na jego brzegu s% kwitnące nnasta Komanów: JbyUv 
Skioboli i kŁm*a3^ Muniszka; nmiema tii tt Komanja 



(09) De VAxśap€ cóte (dn kc Termi), c'6st k dire, wen le 
midi le flave Dnabroiu prend sa souroe, au milien de prsiries et 
de fordts et Ik ii porte le nem de Beltes. — Patrz na droiniezym 
krajobrazie: zrzódlA aą nie na poładniu ale na p<^ocy jeziora, 
diflasy bieg w południowych stronach. 

('^ Między Aleeka i Chersonem było Sekmmil, jeszcze 
■■■kie. W tych stronach, na potndnia uchodzącego do morza 
Jhiiepru, Waregowie, Busini wczesno mieli swe siedlisko Dromi- 
tami zwani (Simeon logotheta, ap. Stritter. IL, 958, 967), dla 
tego ie trzymali języki ziemi zwane Dromos Achilleos dziś Ten- 
der przy zalewie Segalczuk. Pamięć tego przechowała się długo, 
te zatoka Segalczuk, na krąfobraiie 1S18 zwaną jest Foran^o- 
Umina; podobnież YaranffoUmm na ftząiobratie katalańgkim 
IS77; a na krajobrazie 11^14 Varang%da (Szafarzik, riawiad. 
starożit. II, 2, § 27, p. 506, nota 66); krajobrazy XVIIgo wieku 
jeszcze znają miasteczko Yarangito przy przylądku Rosofar czyli 
ttkiforos w Taurioe. — Prócz ^oh byli Bosń gens Scythica in- 
colens Taurum (Sim. logoth. 1. c.) to jest w Krimie osiedli: o niob 
niićj znajdziemy. 

(71) To^r du moode de Petoehia par Carmoly, Faris, 1881, 
Pag. 8, 0. 



388 onsAKiB FOUKi. 

wielka ez^ść owego jeziora Termi od wBchoda.|Mmada 
(VII., 5, p. 434), Eomanja taka w serce pólnocnój 
Buai ponurzona, w dzicjaoh się nieznajdiyer jeziora 
Termi na j6) ziemi niema, rzecz więc sama z siebie 
upada. 

Edriai poprawia to omamienie, zapistyąc ze od Bar- 
mos do Sinoboiiy wielkiego miasta, postawionego na 
zachodnim brzegu Dunaju (Dniepru), Uczy sif dni sześć 
(VL, p. 397)(»*), tak jak spuszczając się Dnieprem 
dni sześć do Kijowa. Sinoboli więc nad Dnieprem le- 
liące, jest gdzieś blisko Kijowa. Bliższego dlań stano- 
wiska nieznajdzie, jak tuż za Periasławiem: tu Komani 
oba brzegi trzymali. Sinoboli było miasto ruskie (VL, 
p. 397) (^3): posiedli go Komani, a po niżćj jinne kwi- 
tnące nad Dnieprem, Muniszkę mieli. 

XXXyiŁ Od K^owa do komaóskiego miaatal^ 
^U na wschód jest dni 6 (YI, 5» p. 398; 

od Naj eto Kirah Swu»('0 »& mil 25; 

od Kirah do Narus j^ob na wschód mil 50. 

od Narus do Sława miasta Businów Turków blisko 
Wołgi leżącego 135 mil (VI., 6, p.-401). Jest to pe- 
wnie kierunek drogi handlowćj z Kijowa do Kokjanah 
i do zaatelskich, zawołżańskich hord wiodącćj* Jeśli 
tiię Kirah, w nazwie Charkowa dochowało, Naj będzie 
ruskim Białogrodem który Komani posiedli » w tjcli 
stronach siedlisk swych kraniec zakreślili. 

Głębsza Komanja ma jeszcze dwa miasta Troj{ 
Ua«j0 i Aklibę &AjJLiftt oba kwitnące, a równe sobie co 
do wejrzenia i zamożności , odległe od siebie dni ośm 



(^^) Nazwa Duną|a.w tym razie, nadto oczywistą jest omyłką 
aby ją adowodiiiaó« 

(^^) Sinoboli, Sinawoda. 

(^^) W rękopiamacb czasem Firah: zamiana k na f oie- 
•łychanie częsta. 



poMWor. X. s7, 36. 9B9 

od Troi do Silan ^^IL^ w południe p»es płassesy^ 
7 pustej a prsynajmni^ mało uprawne mil 10O(Vll, 
p. 435). Jeśli Silan pozostało w nazwie Jełańskanad 
onem, północne Komanów krańce , doeyć się o»na«> 
one znajdują ('^). W tój półnoed^ stronie jest jeriore 
anun ^yJi^ którego wody na kilka dni tylko litem 
Imarzają. nchodzi doń rzek óśm, t któi^ch Szerwa 
j %^ w lecie odmarzająca, iywi mnogo ryb, z którydl 
mywają wielką jilość kleju. W lasacb okolicznych 
je zwierz berb«r (YII, 6, p. 435). Ta rzeka Szerwa, 
oże byd Szoper, a jeziora Gbmum urojenie; tak jidt 
góra Towat isJb z którćj rzeki do niego płyną (ta- 
ula itiner. VII, 6). 

Narus jest małe miaatecakp , choć handlowe, ale 
rpolttdniowój stronie stało daleko sni^cznii^ze Nusai 
^f nad rzeką, otoczone uprawą. Od niego w. kie* 
niiiktt północno zachodnim, o 100 mil leży wspómnicmy 
^aros a także mil 100, czyli dni 4 w kierunku. pó£pe- 
^0 wschodnim £iniow jjOaj miasto znaczne u spadku 
rysokićj góry osadzone. Od Nuszi zaś Komaiąja białą, 
ylko 50 mil odległa (VI, 6, p. 401). Tó wszystk;Q 
zykowało się jako tako, bo po stepach łatiiro bujać, 
ile aby dalćj przechowane przez Edrisego wiadomości 
rozumieć, Edrisi zwikławszy je, zwichnąwszy w swym 
»ojcciu, ciężkie stawia zapory. 

XXXVIII. Nadmienił o bycie morza Busji (nie- 
twem Azofskim, albo ze starodawna Maiutasc naay* 
ranym) («^), a, ani go na krajobrazie nienakreśKł, ani 

(^^) Janbert na Troick nucą komańską Troję. 
V^) Jam de mluri Nitasch (Ponto fetudno) et adjnncU ei 
^de Manitasdi (Maeotide), qiiae hocBe ol Ozaki appeUitar ab 
^ Ozak (Asof) urbe in ejua litore fleptentritoali Sfla, mdiri Abnf- 
)da i daje jego postać i opisanie (latina twaio Beiakii , in Bth 
«^gs Magasin, t. IV, p. 148—1 60). T\m ftivius .... effnndi- 
^ In illam partem maris Nitaseb, qaae bodie marę Aaak appal- 
PoUka. Tom H. 27 



8M OPfSAKIE TOJSKl. 

W oęim sco^agutaitii jak^nu trydobyŁ Tymozaeą 
jl4tya^ ,tsk zakąt Biorca KUase osjłi Ceajrn^go, od Ib 
trmeba do Tr^acndu, dostrzega mą imiym sseregiei 
Kfunai^i, AUuji, CbiMiarJi^ nazwiska wlućdwe pm 
atr««ni międiy moraem Żabach a kaapijakim, międij 
Poof^m^: Woj^ i Kaukazem rozległej* jakby potrzebi 
W44y Biiflć aad brzegami morza Czaroego swe osobn 
i^ąprezontacjie^ których żadną jinną wiadomoiciii popne 
niepodobna. Trzeba . ledy z nimi p^ć jindzićj, po mi^ 
ącach jkn^wiadomych^ dla nich przyzwojitych, apn)|| 
j(|4 ^ Edriai splątał się, cały zakąt morza Kitasz^nil 
dzj Trebizondem a Taman zgubił,, a w próżnią, cil^ 
jinne pocżęści z głębi lądu wzięte stanowiska wtrociji 

Od ujiteia Dniepru przesunąwszy do Kersonifl' 
96, prowttdii&i nas Edrisi następnie od stani deli' 
na brzegach Krimn jedna przy drugi- aż do^ 
Rosji'. ^'Pierwsze zaraz od Keraonu miasto ko# 
rfdl« Difalita akJU. (Mu} 30 mil odległe; pon> 
kffltaąci& Oarznfii ^)\y^ B»d brzegiem morzft; ^ 
Bertabiti ^JLii^jj małe ale ludne, w nim okrętji^ 
dti]ą(^^); potym Łebadfaa bjó[jJ piękne; a po nim n^ 
stępujące Sżalusta łdadśtySL^ (Aluszta) znaczące oi 
morzem; dal^j Soldadja kjJbihkm (Soldaja czyli S>^; 
dak) nad morzem , od Soldadja do Butra Jf} ^ ^ 

■ ■ J 

lator^ab Atak qtto4 cst emporium (id. ibid. pag. 1 75), ol Aio^ 
«9^ uisbac«|ebFi((^ emporium, apad esitum fluYii Tan m lurei^ 
kense, quod in libris antiquis lacus Manitasch (Maeotis) app^'^ 
tur (id. ibid. t: Y:, p. S65). — JEiejske (t IV, p. 148) M 
asterk w nosie 2^ anootował: ol Oss& nostri OtscbskoY dicuil 
bo wisedsię «j« ile (o Asof. ;^a Edifisego, jesscsta go m<iby|l 
alftć. MaaitMsa (taor^a Mowskiego ptara nazwa), e PtoIeneiH 
b^a mu cU»bv|^ świaiiomą* I 

('0 Te dwa »i}|rowJadapą Gorrzus i Pantagroli ^^^''H 
fMtnlalk^ i kfBiohmiów. ^aryieb. 



ira fti do ^ia rzeU Busja (VI> if pidOSOC^) 
szystkie bee wątpienia jak Di*lita ham9L0A»* Od-i 
lośd aii^ay nimi wskaziui^ miliUKii swMe^ 8% tth 
ij stąja i wątpUwe» ale luMi tych g^ijA mfiM 
irzystani pewna» ożywiony ta mdi handlowy dowor 
|cay o który aię wkrótce w tych dtrońach raecsypor 
>lite włoskie uganiały* 

Przy . tjim ijśdu jest Matsacha cnyl) ^ ItaUlbl 
!Jy» a^ Jbj9 miasto nad braegami wielki^ isekizlKaT 
i Sakir y^S^f która jest wyłaaaai^m AtUki (Wpłgi) 
Bdeniem; miasto wielce dawne, ani wiadomo ktobj[ 

> załoiył, wielkie^ otooaone iqMrawnenń' niwamiy win* 
Bamiy wieloc ludne i kwitnące, do jego sklepósK i> ii 
go targi abiegają się z n^oflegkjsiych kiMi}óip; ni 
Aume posiadłością panujący w liim anani pod jimiat 
m OIuabM u^lf^yi^^ głoini są swą siłą/ odwijfeąl 
<iebością w boju, stali się strasanymi diaaąśiadów 
VI, b, p. 995; 6, p. 400). Miasto to na kn^obiMM 
•talańskim 1377, Matrega i długo na ^osUek* i jia^ 
pch łaciiskieh krajobrazach pod tą nazwą wywdenia s ift 
isos było od Greków pod nacw^ TofMUfr^^ (Cm^ 
ant. p<M>|Ayr. de adm. imp. 42); od BusiniSw pod 
iKwą Tmutarakan, od nich nawiedzino' i nMff#na 

badane, weszło widać pod osobnego pana('^)i - ' 

— . ' ,\ 

(^^) Butra, Boopar u Eonstantiiia porfyrogeniti , de adm. 
ip. 42. 

i}^) Tnratanikan, był wydziałem sMaitegci ^^% iiilb9Blawa 
^ Wlodtimiraa aMkiego. Nąjpdśid^j dopadt go JRolaMaif 
iteławowicz stryjeczny Wołodara przemyskiego, praprawnuk 
iłodzimirza wielkiego. — Że Don nehodzi koło Tmutarakanu 

> morza ozamego csyłi że ajśde mona Zabaek do aiorsS' cnm- 
^ było njśoiem Donn, nuiteiaa&ie to i wyraśeais się, dłaff^ 
tecze poiyM trwało. W sto lat pdfoićj 19&4 Rayibrosk wMią 
d orientMi Gasnriae, cst oivitet qne dioitar Mairioa, i^i oadit 
wius Tanaii tu marę Fonti, per orfificium babens latftadiaeia 
2 miliariun. Ule enin fluviiia^ aateąnam lagMcttatiir aiars-l^aii 

27* 



sn OPISANIE POLBKI. 

'^ Att^bljsko niego » na drugićj strome ujśeU Bif 
(Di- drngptfj. metronie Boaporn), międsy Matrachą i Bih 
tra stoji anaato Ruaja ^^^j którego mienkańej ą 
w Mtawiosn^ a Matraehą wojnie (YI, 6, p. 400). Ti> 
tłaó'<e'potoniki Rnrika i Włodzimirsa wielkiego, j» 
aaoafr odóstfb&ione a warowne stanowisko tn tnjiMl 

XXXIX. Od Matrachy do snacsnego miaitaHh 
tUMhśŚjJ^ czyli Eomaiyi białej Ld^Jt UUl>« 
mił lO&^osyli dtieó jedeui morsem (p. 400) a talii 
inaiqif' biała' 50 mil lądem w północ ma wspomiia 
jiiA znamienite kómańskie miasto Nussi (p. 401): of 
diąje sifi słowem na brsegu murskim pośrodku iiii|iltf| 
Matraobf -i Nusa1(: leiy więc koniecsnie na półiMMf|łk,{ 
bvsegttmorza Zabaoh. W atlasie Piotra VescoDtei|il| 
nuiiiirysowanym 1318 znajdi^ącym się w wiediidlf 
bibliotece, Komania miasto zapisane jest nad m 
aaowskim jakby . w bliskości jeziora zwanego 
eanąje oaero. Podobnież wspominany, katalańiki 
w. bibliotece Łouvre w Pakyiu spoczywający 
ięi Kumania w tyuźe miqjscu wymienia. Pdśsifi 
włoskie XVI wieku krajobrazy i Merkatora, staMll ^ 
m tym półcieniu Komanją mieszczą , a często i dn| ^ 
októrćj wraz będzie mowa dalćj zapisLyą. Poł(M 
tedy Komauji bialćj jest punktem dobrze ozuBUMfl^ 
który wszyHtkiemi jinnymi kieruje. 

Jest tamże i jinna na luil 50 oddalona Kom^ 
.czarna.li^^dbJI iU»Ul» czarną zwana dla tego, iej4 
posada górzysta i lesistą, przekrojona jest rzeką^ ^ 



tseit ąuoddam marę vdrf U8 aąuilonem (marę Żabach) nai^ 
habens profanditatem ultra 8ex pasius: unde magnarafABOia 
grediuntur illud sed meroatores de Constantinopolim appiieiBii* 
ad predictam civitatem Matrieam, mittunt barcas suas 08que i^ 
flumen Tanaim (p. 215, 250, 25 2, editionis, Francisn MitM 
et Thomae Wright, societatiB peogr., Paris 183 9). 



'wody zbliżają Bię do morza, 9ą CKariie''jalk' s»iM^{ 

est niewątpliwe; •' > '^^ 

- A od ti) Czarnćj komanji, za górami dtóJT o*3& mil 

)głe miasto Komanji Kira S^A^od którego dóCho- 

'^J, znacznego miaata, Cbozaróm (i^oAskinl) 'ji^tfl^ 

Sce jest tylko mil 26 (p. 40»). To 't^ly >źRóriitejś 

'" 8W6 krańce: •' •' 

^ Chozarja miasto, jest bez wąlpiei^la, 8^¥l(«rt niA 

hem stojące. Zwali go Chozarowie Sarfcrf W^^ttfc-' 

^ wjich języku Bmlohosi Ttapa ud^aic t*\a^b»A^ 

Fir óoTchtoy. Wystawione międ*y lat9lnłi>V880 A*^B40. 

f -Stawiania go, na żądanie ChOifar6\ł' (J^lśUri. Tfieófi! 

B^itzantu posyłał jim budowniczego fetrotifft' z wanb^i 

^fateros (pracowity) (Const pWrfyr.' <l6*''aflte: 'IttipL 

^\ Stało dość opodal od ujścia Doaiu, b^^ibjś^td^^ttt 

" dali Alanie (id. Ibid. 11). Qd iłusiniw zwa*Ś 

bwieźą, zaM-sze do Chazardw naTeżiiłV^V iMiśpdBiMten 

Pieczyngowie, ani Komani: było Chbzarpi 'A3^1lii>u 

4w nienaleźącą (®^). ' " '^ '** 

! jinnćj strony od wyż wspomnton^go iijśkSM n^MA 

ii (od Bosporu) do Ąskisja twierdzy Alanów (Etfćóji 

foj nad rzek% Eja) jest mil 160; z k%4 'mil ^20 do 

h sześć mil od morza odsunionego; pómyk^^ 

z " zaś jinnc mil 20 koło brsjegów (Manycfea rzeki) 

ijduje się Istiberja nad brzegami mórifa (jez^t^^MU* 

12, Manitasz); z której Istiberji do Alanji Tffil'^S4'. 

.L • .. ..• !::■" ■ .. 

• {^^) Sarkel czyli Biatawieża (mówi Szafarzik, II, 5Ł, ^. 27, 
494), po grecku a(T7rpov dff7rktov^ w chozarskimsnać^^^Szore- 
l (albowiem w ludwie cznwliezski^j szore-krll, ^1«' ziiiiŁ^t.b 
^ dom), gród jiii w XIII wieku wgruach leżący; statąjaikDiM 
>to gdzie teraz Biełajewa, blisko kaczeliń8ki4j st|bDivko^|aa^[^/ 
Potocki, voyage dans les steppes d*A8trakhan I,, 1 7 ; Karamzin 
'^1 51, 90, V., 183; Klaproth, tabl. de TAsIe, p. 272, tenże!i 
'^▼. Journal asiat. II, 4 1 3 ; Fr&hn*, Magazih fttr d. Lite^. d. Aust 
386, N. 79. . .• ' 1 .-..M.ou i 



8M OPISANIE POŁSEL 

A\0xd od tego miaata nazwę otrzymali , a jest tak di< 
wne że nikt o jego założycielu niewie (£drisi> VI, 6, 
p, 380, 400> 

Jeiteli Aakala była przy ramieniu Donu Aksaj 
ął|;^o' Oksai ktńry z północy tworzy łachę Czerkask ko- 
9ffikA olllewigfcą, jawno będzie, że Alani to ujście po- 
siadali. Trzymali go czasu Pieczingów, przerywać mo- 
gU. kompuinika^ge Sarkelu z Chersonem, czyniąc po 
drf^gacb zasadzki, podchwytując przejezdnych: xą\iM{ 
k^fiW0)fi xai dfuidzTwę adzoic (Chazarów) htnMfim;, 
ht t& &Upxsff^ ^póc Te TÓ 2dpxeX, xak za xhifmii 
fąi n^p /^tfoiva (Constant porphyr. -de adm, imp. cap. 
}Ł) tTy^ymali równie za czasu Komanów, a Don pod 
jłmieni9m Ruąji zwany zwrócony ku zachodowi, ll«^ 
ujśoia^.pod jich panowaniem, spławny dla małycbsdt- 
|l(4wy przechodził przez krajinę uprawną między Ib- 
nęmi a Indnemi wioskami,' uchodził do morza So^^ 
naporzaciw Trebizondu (VI, 6, p. 399), sześć mil po- 
niżój Aksala. Nieposiadali tćj okolicy, ani Pieczjngo- 
wi0, ani Komani: była Alaóską do Komanów niena- 

Od Alanji do Chozarji (Sarkel) mil 45 (YI, i, 
pt^ 399). 

Połowcy tedy czyli Komani pojadający ziemie 
upfawnoj nieposiadali koryta Donu na zachód skiero 
wan^e^; w t^j stronie, krańce jich niedopieraly go, jak 
dosięgały wyźćj gdzie dotykali krańcami, Turków, Bu* 
sinów i Bartasów. 

iXL. Pętachja, 1173 w swym hebrajskim języku 
nazywa Komanów Kedar TTp widział tych Kedańtóff 
koeżu|ą6yt)h pod namiotami, na płaszczyznach upra< 
wnyi^ w krajinie przyjemnej wonji; ludzi z okiem by 
śtrymi pięknym: wzrokiem cały dzień drogi widzącym' 
Łucznicy z nich wyborni. Króla niemają, ale kń%it 
i dostojne rodziny. 



Pót6m:r, x. 40. sffft 

)towaiłyiii; mięsiw^o pod siodłum f»i^eypi'a<vttją'; ^iM 
eużywają. Płflcz po zmarłych zo6tawttji| WicN^iMIotai* 
rzez rzeki ze swyini ruchoitiośoiftnai r w<|zattii fiince^ 
-awujf się nit ekiirach końskich , które tuźittiimi ' po^ 
iązane, konie przeoiągąg^. • - 

Bez przewodnika 9 trudno otwarty jieh kiraj |yriEe« 
fć. Przewodnicy dw<>jaki»i epoeobem zoboi^i^uJ4| 
c: albo podają mleko w miedzianym liidzkićj poMAOt 
ftczyńiu, z kti&rcfgo wespół 2 podróżnym pfijf ; ałbo 
idrasnąwszy swój palec podają podyóinemu aby k ni^go 
rew ' wyaaał. Tym sposobem spowinowaciwszy si^ 
tejakO) nigdy nie uwodieą. 

W krajinie tij znalazł Petachja wyznawców M4uk| 
uojżeszowćj, ale takieh co talmiidu ńiezhająl 

Bawił Batacbja u Ked alitów (Komanóiiri Połowi 
^ów), dni szesnaście. U dzień dnogi od f>rzepriiwy 
Dniepru, poetrzegł morze w głąb lądu wsonSene (monse 
Kueia czyli Żabach) » które oddziela od ziemi Cboat-* 
rów. Prey nim są dwa jeziora p dzień jeden od «ie^ 
m odległe: jedno z tych dła zamaliwi^ wody od pod^ 
inyoh omijane. Od przeprawy Dniepru do kraiteó«v( 
lądowych) z Chozarją dni ośm drogi. Bzeka która 
Q na krańcach płynie (Biisia czyli Dcm) tworzy mą 
Ł€ atbiegu siednuiMtu (wedle Edriaego, weścly). Ptę^. 
i} ujścia, przygotowane ^ okrfty do zą^morpkich ipp^er 
praw. Przez Cbozaiją NTnUIS Petachi^ dpst|tł ^ę 4fl 
^ju Thogarma (Gruzji) (Petacbia, tour du pfiondąi 
publió par Carmoly, p. 8—15* 

BU^^o w sto lat poty m po lyąrzmiwiu już Komu.-' 
fiów przez Moguły, 1245, przebiegali |ę kr«jj|i§ i^wąj 
franoiBzkanie Jan Piano di Kariuee włocdi, i Beiiedikt 
P^lak, w poselstwie od papieża do wielkiój ^ordy wyr 
prawięjoi; a wuet pp nich 1253 Wilhelm .Bvjsbrttk I^t 
mąnd wypłwiy tawae od kriih F^ianąji, mdii§l^^4f§Ęiitki 



39§ OBlBAmf. JPOL8KL 

Kmimi&w i o nkh w opiBie aw^ podróży nadmieniają. 
Bi^sbruk widząc na całćj step przestrzeni, liczne różnej 
poetaoi grobowce od różnych hord, w różnym wieku 
wzniesione poczytywał je wsaystkie z« komańakie. Wi* 
dział jednak pogrzeb jednego, któremu nad grobem j 
zawieszono 16 skór końskich po cztery na każd% stronę 
świata, i postawiono napój i mięsiwo aby się posilał; 
widział jak chorobą dotknięci Komani zamykali się 
z usługą w swych namiotach, nikogo obcego do siebie 
niedopuszcziyąc aby z nim jaki zły duch lub wiatr nie- 
zdkioiat coby choremu zaszkodził: są zaś z wielką czcią 
dla swyeh wróibitwów (Buisb. edit. Franciaci Micbel 
et Thomas Wrighit, de societ. geogr. Paris, 1839, 
P..237). 

Edrisi w liczbie wielkićj nazwisk hord w głębi Is;/ 
przesiadających, nadmienił Chafazach ^LSkke^ (y\i 
p. 316). Niktby może nieprzypuszczał aby to nazv\' 
dco miało z Komanami jakie wspólności gdyby się późnią 
Rośnym niestało. Buisbroek wie, że są Commani fi 
dieufOuT Capthae (p. 243) i że przestrzeń cała inhohi' 
i€tbatur ad Commanis 'iJapihac et etiam ultra a Tam 
U8que Etiliam (p. 2^,) habit<xbant Commani Capehac 
anUcuam Tartari occuparent eas (p. 253). Wschodni 
pisarze wiele w tych czasach prawią o Kabczaku, Kib- 
czaku ^*U0^ (Aboul el Faragi faist. comp. djoa^t. 
orient, p. 97,* 377, 378, 465, 467;' Abu Arabschat, 
hist. de Tamerl. p. 76, 77, 80—84) i cała krajina otrzy- 
mała nazwę deszt kipczak^ stepu kapczackiego. (Abul- 
ghazi bahadurkhan hist. geneal. des Tatars p. 41, 
83^—89). Z czego wniesiono i uznano że Kdmani mieli 
nazwę Eapczak. 

Pieczin^, od bizantinców Patzinatzi Eangar zwani, 
a od pisarzy wschodnich Badżinak Kangli, tymże ję- 
zykiem mówili co i Komani Trpiastm Ko/jtduotę oi^ 
Iftaj^AÓTTOK (Anna Komnena alexia6 YIII., p. 232) 



JPOŁOWCT; X.:40. 997 

Były to 4:edy pobratymoee tegoi samego rodki hordy. 
Kangar oayli Kangłi z głębi Aą|i od Ji^ku ;pdą,09 koło 
394 do Europy przybywając, wzięli nazwę Preezingóit 
;Cont. porpli* de ad. imp). W jkdi gnieździe jimie 
Kangli poaoatałot za Jajkiem indpit terra KangiUarum 
;Benedicti]s Polon. cap. 5, p. 777; Piano ^di Carpini 
bi8t. Mongalor. VIII, 1, §. 15, p. 749,) a jicfa powibo^ 
wactwo z Komanami było wyraźne: quidam ComÓKi 
qui dieebimiur Cancie ; Cangle guaedam parenUla GomU'- 
norum (Boisbroek, p. 265, 274). Miaiia Kangle, Kib-* 
czak do dziś dnia między hordami Nogajo&w są zn^me 
dla odróżniania niektórych (Klaproth, yóyage en Gauć. 
chap. 5, p- 100) (*). ^ 

(*) I^dc^yngi i Połowcy Ba jedttogęzj/leziii , a jich ^zyk j^st 
szczepu tareckiego ; Połowców kumański, jest tyle dziś znany, że 
Hwieby nim niemoźna, rozmawiać, pisać i koirespondować. Po- 
łowcy dano interesowali -włoskich handlarzy; kapcy włoscy jieh 
komańskiego języka uczyli się. Czyli zmjomość tego języka dła 
jich poezji na co przydać 9ię mogła ? w-ątpi6 się godzi : to pewna 
ze pośimertnym darem Weneq)a od PetrarciMt otrzymała słownik 
czyli nomei^dator komański, do 2500 wyraaów obejmujący, pme« 
platany regułami gramatiożnemi tego' języka, czasowaniem, spad- 
kowaniem jimion, przymiotnlki^Wy zajimkdw, i zastanowieaiem się 
nad jinnymr częściami mowy: a ten rękopiam do dziś dnia w ^e* 
necji znajduje eię. £n pareourant ii y a ąoeiąues ann^es, m<5wi 
Klaproth, la biographie de Petrarehe par L P. Tomasini , tatittt- 
iee, Petrarcha redi^lyns, imprim^e k Padoue, 1650, j'y trouyais 
qa*entre les manuscrits Ićgn^s par ce po^te h la repnbligiłe do 
VćQi8e, ii y avait, ua alphabetam persieum, comanioum et latinum, 
ecrit en IseiS. Tomasini en a donno les trois premi^s. lign#6. 
A ma reąoiflition M. Salvi eut la bontć de s' adresser k un des bi- 
bliotheoaires de Yentse et de ie prier de rechercher łe mannscrit 
et d'en faire! ane copie. Oe sAvant dont j'ignore -malheureusement 
le nom, s^eat aefaitć <ie cette eommtsnon «vee nne grandę exac* 
titude et je recas la copie de ce monoments precieuz au mois de 
novembre 1824 (p. 119, 130). Otrzymawszy go Klaproth, swo- 
Jim światem i wykładem opatrzywszy, drukiem orosił w tomie 
^^1) pp. 122 — ^^254 4wyeh mćmońea relatifs k TAsie, Paris l«2e, 





i 



396 OPISANIE POLSKI* 



r^ Kitjdy więc MoguJowic! f>y tułi^ przestrzeni ziemi 
blis&fiie Bobfe inifiiiu Kapczaku ruzniertUt Komani mauW 
KftpC£»kt chaciftż wprzódy nikt meAiyaznt aby I o jinie 
im»ili, cItDcinż wprzódy go nic prssybioralit bętl^c tjrlb 
pobratyjloatni KafiSzak, jak byli pobratyiicaoii Kaaglów 
i % Kanałów wyazłych Pieczyngów* Koiniinów ai*- 
iliibę za jieh niepodległego w Kuropie bytti» zamykit 
od w&chodu Don i kolano Woł^^i, ^dzie dot^ięgali Ru- 
ait)iVwt Turków i Barta£<6w. Po jicb tipadkii rozc^- 
gGiose jsostalo <lo licznych pobratyi^ców po kapczaiskicli 
stepach rozproszonych. Jan Piano di Kar pi ni i bnt 
Benedikt PoJak, widzieli jicli fit do Jajku i cał% pri^ 
^trzeń ziemi od Ga^arji (Krium) do Jujku Korniaji 
nazywają (Piano dl Carjł- hist* Mongal VIII, 1, §, 14, 
15, Benediotue Pol. cap, 4, 5, p. 276, 777)(»')- 



8va. Jf«yk jeat e« szcKtipu ŁuićcktegOf nachofkący duio nii dn^ 
iirty«ay djalc^kt konstantinoimUtańciki ; a niemało tna wyrttsdWt ji' 
kio Hię j«H^i!£c po Hibirakich znajdują djalektacłi. Wmkt%xnj<imf 
to ogłQ«^śDJ«, aby mogło kierowftó eroKU mienie r.ego co krtuiii** 
reom n&ii^ym o mowie komańikićj podobało si^^ nftdtnietii&ć. 

(^1) Brat ii-andizkan b^nedikt Pokk, b^rł io warzysz etn po- 
drdiy Karpiniego 1 tlómut^zem. Z tąd w Knrpmlm mahommet4nif 
ft!| bJaeorjuioi e^yli biwurmunami ottiwaiii* WróciwsŁy BenediiŁ 
opowiłidał o pcidró^ey^ a krdtkfi jego powiać, spijaną przedłowii 
rękopiam Colbertinikl^ ktdrago jedyny text, po raz pierwixy wf 
diii w roku 18 3 9 B'Ave^au. Jakkolwiek ta powkńc jeat kwitU 
ułatwia wyrozumi^mie obszernego Plan Karpini opisu, a b^t 
E nim £godoą, na kilku punktów mnt^j jaenychf rzeczy wijtie ntici 
światło. Wydawca ^Ebytecznie at^ trudnił dotykaniem i poprairii' 
niem hądi łaciny, bądź jśj ortograf) i : byłby lapi^j uci!) ai[ gdybv 
■ic tym niebył trudnił i sacbow&ł ws^^y^ko w całości, bo ytHKyaih 
jest znośne 1 atosowne. Naprzykład: powieść nidwi , post dnu 
^bdomadaa (a Bati priacipe) ingre^si aunt ComaniaEH (^eap. ii 
p. 7 7 0): wydawca ubce poprawić: egreieri 9\int de Cotnenia; ^ 
bardzo jaitt mylnie gdy Komania kończy iic dopiero nad Jajkiuin 
(oap, 5), więc jeszcze ingreasi in ultertorom. Jeżeli Bdg iyc\t 
dozwolił poitaramy fiic o oiobne Benodlkta powieści wydanie. 



POŁOWCT. X. 41. 396 

XLI. Wedle powieśd b wojiiąefa Alexfttidra wid* 
kiego 9 przytaezsnycdi przca pseudo Gorjonideaa, krtt 
maoedońdci podbił wspomnidojch dopiero B^t^Biw, 
Podbiwszy Absją fc^-^DDK szedł na HfcWO Bartjiwh i zdo^ 
był ją. Pocaym, poniiywszy CHynth, ««edł do ziemi 
Kanaan (Slawian) i poniłjrł j%. Szedł do ziemi pDWD 
Meotin (przy ujseitt Donu) i podbił j%. W tij feiemi 
głód docisnął Macedonów:. mnogo jieh pomafło» ko»e 
swe pożerali (szemrali jeźdźcy, że konie postradali). 
A z tąd dal^ od kraju do kraju, szedł ał do ziemi 
Lukjum DT*j!flb (Josip. ben Gorion, cap. 9, p- 64). To 
jest północna Alexandra wyprawa. 

Bartasów (Partów) jimie arabskim pisaramn niei 
dopiero znane. Mówili o nich między 940 a 1160, 
Massudy. Ibn Haukal, Tldrisi; wnet potym nikną ze 
wspomnień następnych. Nazwisko jieh Bartas ^Lbo 
Buitas, poohodzió miało od jakiejś rzeki Burtas. Zaj*- 
mówali krajinę w dłuż Athil (Wołgi) między Bułga* 
rami i Chozarami dni 15 rozciągłą, a od jieh krańców 
do ujścia Athil liczono dni 20. Przedzielają Komanów 
od Badżinaków. Mimo ciągłego na Athilu handlowego 
ruchuy ssaledwie o jieh dwu miastach słyszano: Bartas 
i Sawan ^Lbo ^jt^* Mieszkania jieh są, albo 
z drzewa, albo namioty pilśniane. Poczytywano jieh 
za Turków, nazywano, to Bułgarami, to Chozarami, 
to Rusinami, to nareszcie Serir (^^): wszelako jieh ję- 
zyk różnił się od Chozarów i Turków Rusinów. Te 
dwa miasta, pewnie były dwie hordy, z których jedna 
Bułgarom sąsiednia ledwie 2000 ludności liczyła (Mas* 
Boudi et Ibn Haukal, extrait, dans la revue orientale 



(*^) Serir było w Chozarji miasto chrześcjańskie w stronie 
Dhagestanu i Derbentu (Ibn Hanka! , dans la revue orientale de 
Carmoly t III, p. 260). — Serir znaczy tron, belad Serir, kraj 
troiiii. Patrar co się powitdnało wyżśj w piśmie VI, 26. 





OPISANIE POLSKI 

de Cnrmoly, Bni^ence, t. III, paj;. 260, 262, 286: Ed^ 
riffl, VI, 6, p. 403, 4()4). Tjm l>yli głośni BwiiM, kti- 
rnj pewnie udziel iH Połowoom tniana Fartów: pmi 

Byli jednak ludem slawnjtn, bo z jich kr&jtny ro^ 1 
uhodriły sie skury li&ów czarnych i czerwony eh, bur* 
taejah, bnrtaskiiBi zwanych; czerwone nie wielkiej były 
osobłiwcł^oi, nie czariie przenoszono o ad ;^roiio»taje n\ 
sobole i wszelkie futra; stały eię nlezniiertiie dro 
będtfc poszukiwane od emirów arabikich i persk 
do odj^ieniłł i aerojii^ do ciapek i Bzat^ tak pz truim 
znaleźć emira, coby mętniał ubioru podaiiytego lisem 
burhiflkitn (Maa^oudi, ibd. p. 266 j. 



"J7 ' 




I 



Handel y przmnysl^ zmiany totmirzyskoścL 
XIjII. Kiedy poeziikujeiiły poead i ruzkm^c^ań 
znyih ludów i krąjin untawicznie nachotlziiuy im wy* 
micninnc przedmioty handlu, na towary od kufi^ów 
|)os:cukiwanf}, Wy tn i cnifinc Hf <llt tego, że wiaiiomotó 
tid9sieb\tL fiandlufssG, atc: oni u nich mówili dbi tegOj 
żo jich poiszuJciwiiIi i ziiujdywMli. Pewnie ze wydobyte 
od nich windcJtuosci eg nierlontateczue uby cnJą. rozmi* 
jitoec towarów i prz^dmlgtów handlu /.naleść, ale %ą 
dosyć licsEne aby przc^wiadazyly^ o głównych handlu 
towarach, jako lii o tym te niebyło kraju coby nieb?/ 
w etanie do w^ajetimego handlu swych płudów lub wj^ 
roljów dostarczyć, boć jeżeli wymyślne tkanki, bławaty, 
tftrojikij wyrobem jłrzemyetu aię zowią, umiejętnoic 
przygotowania futer dla puszczenia w handel, niemniej 
jest wyrobem przemysłowym, A te wiadomości jakie 
ze zrzódeł poznać dających bliższe Pobki XII wieku 
sąsiedztwo, o handlu i przemyśle zebrać eię dają, po- 
łączone z tymi jakich bliaki poprjcedni wiek dostarczyli 
mog^ dać jakichkolwiek wyobrażeń o stanie tój sprawy zn 
czasu Bolesłlawa krzywoustego w Polszczę i w okolicach. 



HASDEL. X 4S; 401 

Z tjm wsasjidUiDy Diesbłądsiiiiyy kiedy powiemy 
te Grecy byiantińsoy dostarczali wył%esiue wyrob&w 
praetnysłn, ktńrego towar łatwo rocohodiił się daldco. 
Powtaedioiejsaego i pospolitscego użytku dostarczali 
łacinnićy, a jich towar mnićj daleko dę rozchodsił; 
płody zaś sremi lub z ziemi wydobyte na miejaeu lab 
w blisko^ spoty wano. Podobnie ku wschodowi płody 
ziemskie na micyjscu prawie spofywano, bo dioć jioh 
bylO' dosyć, wszędzie ludności nienazbyt: towar tylko 
pvzyiodziewaj^y i przystrajający rozchodził się z blii* 
saegit^ dałszsgo i wielce głębokiego wschodu, na wszy- 
stkie strony, i więcćj dalćj nii jakikolwiek. Kupczono 
tiinymi przedmiotami w pobliżu: bydłem, ludimi(^')» 
sboiem, różną żywnością, odzieniem , naczyniami, na- 
rzędziami w okolicaoh(B*): a handel wielki, rozległy, 
był zbytkowy, towar jego towarem zbytku i przepyehui 
Przepych ten był po kościołach i dworach; a nieda- 
wno dwór królów polskich, dwu Bolesławów i Mie- 
. <^ysława II, przesadzał wszystkie: infsredibik et tn^^ 
fabiUt 

Niedawno, powiedzieć można, wodą chrztu obmyta 



(^') Wspomaieliśmy wy^J o sprzedawaiun jeńców i bfań- 
odWt wPomonu, w Csediaoh; o kapowaniu i sprsedawsoia po^ 
jedyńosych niewolników wPolasose, ale o przegnania saknpionysk 
iiie¥rolników: dia handlu w jilości wielkiój (traite),. niema śladu, 
1»o gdy nie byto indostiji kolonialnej, świat niebył jetaA3se do tago 
■tapnia ncivili«>wany. 

^dcro, Kijowianie od Pieosyngów (Const de adm. imp. .S),.po^ 
dobn^ potym; od Połowców. — Chosarowie od Boatnów i Sla- 
wian, nabywali miód i wosk (Ibn Haukal). — Sól z halioki^ aieott 
do FoUd: eonferimuf etiam eidem clauatro nngnlii annia tredeoim 
piaottrataf salis iniegraliter, ńeat de Rusua dueontur, de Uhelo- 
neo in Saadomiria reoiptendas: esytamy to w nadaniu. Kaaimirca 
•prawiedUwego Salejowi 1176, 10 sierpnia uczynionym (edik Tarr 
saT. 1845, Nro lY., p. 12) — i tak dal^. 




b 



^ 




OK8ANIE POLSKI. 

pDlakftf napełniłft świątynie dostiitkatni , jak to wida^ 
z dopełni on ^j gQ 1 ei n ie aakiego kaś cio ła ł u pi eży , D s wony t 
kr^ysiće, tabUce, kielichy, apparaty (Ooem. sub a, 1034, 
Hb. lit p* 20l7t etlit. Menken). Przedmioty te^o prze* 
pychu kościelnego były po wielkiej części w Pokicii 
urobione lub odlewane: byli bowiem odlewacie gdy 
Władysław Hermnn 1085 wysyłał do świętego Idzieg:^ 
do Francji, ^e złota wybity kielicha ze złota ułany po- 
i^g dziecka; a dołączył do tego apparaty kuścielncir 
tudzież aztaby złota i srebra {^'^l. Byd moie ie tło 
tego robotników cudzoziemców a między tymi Niem- 
oów powoływanoi bo odlewanie rozmajitc^ mianowi^ 
X bionzu w ^ietnczecb było w kwitnątiytti etaoie (^^| 



(89) ^ec morft, ptierDli ymfigd, cuto calice dd auro puriii^ 

ma fkbrkatur ; aurtiui, argenŁum, p&UIa^ sacre veate» preparaatu 
(GflUuf, I-I 30^ p, 122). Admoduin puen ymaginem aiiream ^ 
bricate (ibid- p* 121)* 

* Bolenia w sain ^ cza^i^ru 1 1 2 S plelgreymowat do grobu i^ 
Idziego (jak to poświadc£ał dokument ki anistarny skradziony 1 6 SI) 
i wtf.dy peanie na nowo obdarz at ■ — Z małloiiką swą Salofnif 
nddftjąc do zakonu ZwiefftUen bliako Uhnu , ctirkę Gertrudę po- 
darował z m^ 70 grzywien złota, 100 grzywien arebra, fcriyi 
słoty wartości 4 grzywny, skriyneczkę ze słoniowej ko^ci, infalf 
i fekawiti^ki biekupie, psałterz pitfany zlotami litc^rami, dywiii/ 
wielkie ; opony, jednę caorwona liljami poi taną ; «lote wieńce, m- 
czynią Rłote, z kości nłoniowśj^ drogie kamienie; jedwabne mii]/\ 
płaizcK slotem przetzy wany, z czerwonym u apodu brzegiem ^ 
tenii na pobki obyczaj po lianem i gwiazd anti. Panna dworu Bili- 
bildA, podarowała krzyż firebrny, pozłacany, drogi emi kamieniini 
OBdobiony- Wzmiankę o tym najduję w przeglądnie poznańskim 
XIX, p. 468, 45&, wyjętą » niewidzianego pr^uzemnie, a wielw 
izacownego dsieła Przezdzieckiego ^ ślady Boliłsławów połskif^bt 
Wtir«zawa 1853. 

(B<i) Quiilquid in auri argentl, cuiH^i et ferri^ Łignorum lapi- 
duinve subtititate , ^olers laudat Germanja , mdwi mnicb Theoill 
f*^ tO Oe^naaja glorioial Tn yaia €i amarlobaleo md mom'^mbimi0 
nuttitfy śpiewa jeden c dawnych poetów (FioriUe, Geechidite ckr 
zeicbnende Kflnste in PlMitsebl. II. , p, 8 1 . 



Odlówf m«Dmołm włj do Wtó^b. Z^yidi oJHewó«« 
często oibnymińj wielkoici, meaame tbwony wycbo^ 
dsiły^ i4e i dataimśmąiyń. Koło roku łl54,^nMnlieoóy 
pewnie^ może z Mftgddi>iirga spreiwadKeni odleYraese^ 
w Płocka pn^rgotowywali odlewy brąflowych tablia 
do cerkiewirfefa dnwi do Nowogrodu widkięga (^^> 
A. wpTfiód 1 127 juiii% sztuką t n yfiąkmz^ inwe&q|, wy-» 
gotowane były podwoje^ ogromnym oałkovrityin onyck 
odlewem dla katedry gnieźnieńskiej (*). 

XŁIIL Obok praepjohn^ sswyble, jtśli irie nędza, 
to skromna bieda , a przynajmniej chudoba miesirka. 
W kraju rolniczym, a nieprzemysłowym, owoczesnćj 
Polskie nędzy właściwie niebyło « tylko zetknięcie su- 
rowej obudobjft CKęąto jijość zamożnej z prcepychem, 
ktdiy bogftcśwo obya^wiał. i 

Enff<^ i cudzoziemeyr jtme sttonty świata tnttjącf, 
widzidi w Polsżcze krajinę mlekiem i miodem płynąca, 
widzieli w nićj miasta ciągfemi domostwami zabudor 
wane, ziemie uprawnę;, ogrody i. drzfew^ owocowe; wy* 
śywienie tedy nńeszkaóeów me. wiele ozi^o z oboycb 
stron potre^śbowało; Wszakże pnr^ chodzić taneiśij ryby 



(^0 Na.drswŚMth tyck^ dotąd w cerkwi iświftdj 8ofji Wiscąh 
cycli, ofUewaoze aą nazwasi* gJkHrny R%qmn^ drudsj ^^tzAam 
^Wathmńii, Jłau0iia.xuemiAQkie(choó jimie AlmdiiinawXIV^ 
wieku koki Plookft doóó było pow;Hreckiie)w Między obraaaiM os^ 
pnyilAtko^yehy widać knSlai ?s tym titułem polskim itror«i.af^df 
.^'Ae micjioe ifzyma Ąhaander biskup płocki zmaiiy 1I5S; 
^16 z9Aj areybiskup magdeburski Wiehmtm (drugi mcfiropoKta 
polski) który arcybiskupem został 1163. Sądtfió tedy aałeży, M 
gKiwayii^ drawi doetawicieleAi^ b^rłenanńeBity AloKaader, do nich 
^^^ dttwatf a pdiewacze, że byU magdebiuriaiiie < dla tego noV0 
^luetto&ego aa areybiskuMtWo pasteraa swego poltaó doloźyU. 
— Ni« dla Nowo«;n)da były odla»e, ale dla Płocka; w KYsfym 
Wieku dopiero Nowogrodzianom podarowane. (patrz w jinoyju Poł. 
ifftdiu wieków artikule, XVI, 2a). 

(*) Patrz Polski średnich wieków^ artikbłuZYJ, 22— Sa. 



c 



404 




OPISAIIIE POLSKL 



krajowi niewłaściwe (*"); a pewnie nie jeden priedmiot 
pudniebietiie łecheę.oy, choć cokolwiek korzeni, bakd^ 
jów, napojów (*®). Na bieAiadach zdaje się więc^ij dbato 
o napój w czarze^ niż o posiłek na misie, bo na iw^ 
rze podczaszy był dg czary i do nalew ani a, obok niego 
stolnik jedynie do zastawy i nnkrycia BtQ]u(^°); a je4ii 
byl zbytek w napój u^ przepych był w zastawiania i mr 
kryoiu Btołu. 

(^^) Maritima dinitUi opet aeąuoreai u Fomorzandw; ttti«t«i^ 
rybia od Komani^Wi moUttń^ki^ ryhy od Chozarów* — Do Up 
rybaego handlu nie moi pa liozyć lybki t wjspy ^uu^szku^ O ni^ 
Edfjsi następującą daje wiadorooić* Auprfes de Noun£Schka{i^' 
tu4e vis-k*via et & trois journ^cs de Comania la blanche), c'ett4 
dire dana uu pott siŁu4 dant la partie occidentale de cette ilśt ^ 
pdch€, quand la mer est hoaleuse, le ehahria (mujui oepbalui)i 
poiaion de la famllk de sakankourŚM U jo«it dea propriiMs p 
caracterisent te iak&nkour et niiiine a iin plui baut d<§grć. En ^M 
lotnąne te pdcbGur en prend q^uelqu'un fkns sea fileta, O enljt 
auaaltdt en ereettpti d'une manierę inaccouiumi^e , sana poiiYoiif^ 
de vi ner la eause da phdnom^ne. Co poiasoo est trfea - rare ; aa los- 
gueiir Tarie entre utie ecudi^e et une cboubra kbataa ni ptui ni 
moina. Apr^a l^AToIr d^ponUH de aea ar^tei on le foit aaler, i^ 
la aaupoudre de gingembre, et on TenTeloppe dans de hm\i& 
d^oranger pour 5tre offert en pr^^aeot amt rois de cea contrze*. 
La doae qa'on peut prendre de eette aubatanee , en la placint 
soua la langue, e&t aeulement d'un kirat. Ce fait eat cartain; H 
est eonnu de teua lei voyftgeurs q«i ont navig^e sur cette mercf 
qui ont ^tudid lea partie u lar it^a , qni Ja caract(^risent et les jib^ 
nomfenOi ąui elle pr^sente (VI, ^ 6, p. 104^ 406), Kniazie z Eu^ 
rików pewnie w darze lub handlu j tę kosztownf^ rybę otrzjmywili: 
ciyby kiedy potomkom Piaiita praei j^j mitodntków nadesłani 
była? równie ńladdir niema, 

(Const. porpbjr. de adm. imp, &), — [mbir, pomarańeze {^m- 
fer, Edriat, VL, 6, p. 405). - — Wino nieodzowne dlaobraądl^* 
koAcielnycb * aadeone koło Krakowa , na Pomorae , niemogło po* 
trzebię zadoit^ o^ynid : iprowadsono go, 

(00^ Nie rychło atolnik zoatałkrłijceym, a jeajse^e pd*ni^j »jV 
wili ii ę dostojnicy kuehmiitr^e* v ,i . « ' ■ ,' 



^ 



HAHDIL. X. 43, 405 

Kiedy kftpelttS dworu BolesłiiWa krzywoustego 
Grallas przypomina, Ae za Bolerfawi widkiego, va8a et 
mpeUeMUa, mdlą lignea habebatur (I, 6, p. 41), mn^ 
siał na stole dworu kr<Hew«kiego, drewniane naczynia 
Rndywać. A kiedy za Bolesława wielkiego, jakie tylko 
były, były ztote lub srdbne, czasem rogowe (ibid.); 
Bolesław krzywousty roku 1102 na weselu przez dni 
•ńm biesiadników obdarzając, także tćż złote i srebrne 
naczynia rozdawał (Gallus, II, 23, p. 181) («»^). 

Nakryde stołu wymagało rozmajitego towmru, 
V7 którym pewnie przepych się sadził jak we wszy^* 
9tkim zewnętrznjon przystrojeniu: a mianowicie kobier'^ 
ców i materij drogich (o^). Podobnie, siedzenia, pod^ 
togi, ściany, wejścia, sień, dwór ci^y, przyodziewane; . 
lśniły się od rozmajitśj barwy, złota i srebra (^'): Po* 
BtTonki i rzemień na koniu i w zaprzędze, błyszczały 
nabijanym srebrem i złotem: a jećdsmo nie zaniedby*- 
wał swźj własnej osoby (®*)« 



(®*) Naczynia te stołowe, vasa et supellectilia, wylicza Gal- 
ina (L, 6): cypha, Isufy ; cuppaCy czary; lanceae (lances) misy; 
BcuUellae (scutellae) miseczki, czerpaczki; cornua mensaCf 
rożki stołowe. 

(*>*) Gallns (I, 9), wymienia szczeguły tego nakrycia: pa^- 
Ha eatensa, ohmsy z bławatu; cortinaey prawdy; tapecid et 
strata^ kobierce i kotary, pod stdłi pod obrus; mantilia et ma- 
nuteria^ ręczniki do obcierania i mycia rąk. 

(^^) Baldekini de sammitis, diyersisąue praeciosis sericis 
ornamentis (miracula scti Adalb» cap. 9, edit. Pertz t. lY. , pag. 
615); Boleslaus II, tributa in tapetis strata prospectabat (Gallus, 
I., 26, p. 105). — Baldekini. Niech nikt nie mniema, aby to 
były baldachiny, pod którymi dostojnicy siadają. Piano di Car- 
pini i towararysz jego Benedikt Polak, widzieli w białych balda- 
kinach postrojonych Tatarów na obór wielkiego hana zebranych. 
Była to materya nosząca nazwisko od miejsca wyrobu, to jest od 
Bagdadu, Baldakem od łacinników zwanego. 

(^^) Freibeiitiinn eąaorum aurs et argento folgentia trem 
(Joh. canapar. yita scti Adalb. cap. 7, edit. Pertz, t. lY*, pag. 
PoUka. Tom H. 28 



^ OPISANIB POLSKI. 

XŁiy. Za Bolesława wielkiego, w płódeiinych 
lub wełnianych odzieniach) lub w krajowych koiaehacb, 
nikt 819 ^& dworze niepokazywał: katdy i kalda, ob- 
oi%toii Strojem, kożuch czyli fdtro powleczone piębo- 
barwnemi bławatami lub złotolitemi (*^). Męie w szar 
tach królewskich 9 z ciężkimi łańcuchami złotymi ni 
szjjif bo król ustawnie szuby i iopany rozdawał (^*) 
Niewiasty w ubiorze złotolitym, uwiaśczone złoteą 
w napierśnikach, naszyjnikach, naramienaikach złotydi, 
kamieniami osadzonych, tak obciążone by wafy, ze stać, 
o sw^j mocy niemogły (^0* Nie jest to przesadą owyeli 
wieków złotych na grubćj prostocie, złotem etrojonydi. 
Kapłan przy ołtarzu, z trudnością się obracał aparatem 
udążony; rycerz uginał się pod zbroją i łańcucheDi 
panie cisnęły nawieszane bez liku, kamieniami sadflMi 
złote wisiadła, podkładkami różnobarwnemi f(Mf 
sione, z przepychem, dla jinnych dworów niedouiie' 



586 — Acies, diyersitas indumentorum discolor rarlaylt (Gali 
I, p. 6, 89). 

(^^) Milites et feminae curiales,'pallii8 pro lineis yestibo) 
Tel laneis utebantar nec pelles , sine pallio et aoriinaio portiU* 
tar (Gallus I, 6, p. 87). — Pallium u Gallasa, nie jest p}a»<»j 
ale rodzaj materji: ztąd między aparatami kościąjlnemi foJki 
na kożuchach, p^ZZe^ palliia coopertae; nastole pidltaeaUaH'^ 
pallia t6ź odpowiadają, lineis et laneis yestibas. 

(^ Torąues aureas, immensi ponderis (Gallus, L, 12, 18J 
p, 64, 82): indumentis regalibus adornati (I, 18, p. 70); ąniTe*' 
stes mutabatis regales cottidie (I, 16, p. 82); poprzedniego otrif^ 
mane, musieli szatnikom zwracać. \ 

CO Mulieres vero cmiales, coronibus aureis, moniliiM 
murenulis, brachialibus , auriirisiis et gemmis, ita onusteproc 
debant, quod, ni sustentarentur ab aliis, poadus metalli soatiiM 
non yalebant (I, 12, p. 64, 66). — Vos 'matronae, qae, coroa 
gestabatia aureas et que yestes habebatii totas aańfińseas (It ^ 
^ 82). 



HAMDSŁ. X. 44. 407 

lenia, incredibile, ineffabile (^^). Zmriigszył się nieco 
n przepych. Kapelan dworu, na dworze Krzywo- 
)tego, widziały jak milites et femine curiales lineU ve8' 
iu8 vel laneU ułabantur et pelles^ (I, 6, p. 39); wi- 
siał razem, jak na weselu 1102, król przez dni ośm 
izdawał źnpany i szuby piękną, barwą bławatu po- 
leczone, lub złotolicia haftem: renonea et pelles paliis 
\operłas et aurifrisiia delimbatas (II, 23, pag. 181). 
mmSjszył się ten dwom przepych, nie dla tego, jiżby 
o w powszechności mnićj było, ale że się rozśzedł po 
|tach i rozradzał w przepych ludzi co ogrody posia- 
di; dla tego także, że z razu osiadając i pstrząc zgrze- 
ne tkanki i burki, począł się w nie wcielać, jich wy* 
oby ulepszać. Z jinnych t6ż jeszcze powodów na 
i^ym stanowisku utrzymać się niemógł co następne 
óź^i uwagi objaśnią. 

To co do przepychu było potrzebne, nie wszystko 
miała ze swych warsztatów lub od rzemteślni- 
:6w własnych, przychodziło to z krajów obcych: trzeba 
•yło kupić, zapłacić. Blisko Bitonia i Krakowa, po- 
ladał kopalnie srebra tuż przy Zwierszowie ozy Sie- 
mzu (9«). Trudno jednak przypuścić, aby te wystąr- 
zały na opłacenie. Środek opłacenia znajdowała we 
własnych płodach, we własnój pracy i okolicznym od- 
ycie. Niwy jój były żyzne i uprawne, miasta kwi- 
■i^ce, pełne rzemieślników równie zręcznych jak po- 
itnychOEdrisi, VI, 4, p. 389). 

(•®) Dają tego niejakie wyobrażenie, niedawno blisko Obrzy- 
dł wygrzebane, guzy,, obrączki, lewki, spinki i rozmajite wisia- 
ła, koło roku 980 w ziemię zagrzebane. Der Fund von Obrzy- 
^0, von Jnliug Friedlander, Berlin, 1844, 8o. W stronach Po- 
«ranji, znajdywano już podobne. — Patrz Polski średn. wieków, 
^ artikułu XVII tablicę sztychowaną. 

C^®) Villa antę Biton, quae Zuersow dicitur, cum EustiCis, 
PgentifossoribuB (bulla Innoc. papae 1136, in cod. majotis Pól. 
^yi. p. 4). 

28* 



406 OPISANIE POIi&KL 

XLV. Złoto i srebro do prsepychowego połyah 
w świątyniach i strojach było przedmiotem handlu, to- 
warem; w części potrzebne dla handlu rozległego, gdy 
przez zamian nabywane i przedawane, przenoBzose 
było w sztabach: w cieśniejszym okolicznym kupczenio 
jedno i drugie, mnićj znaczyło. Prusacy* wcale nie- 
dbali o nie ('^^). Bugjanie niemieli pieniędzyi anionych 
na targu potrzebowali » każdy towar do lnianego płó- 
tna odnosząc (O- Polska przystępniejszą była do ebiega 
gotowizny i nabywała massy złota i srebra. Za Bole- 
sława wielkiego była mperfiuitas pecuniae; złoto m^- 
czas pospolite, z czasem dopiero gasło przy bledszym 
połysku rozpraszającego się srebra (2). Zmiana U po- 
chodziła z obrotu handlowego gdzie złoto i srebro bjb 
głównym towarem, a postępu towarzyskiego naioi^- 
scu, który pozostające w handlu srebro, rozpraszil. 

Do stroju i przystrojenia, materje, tudzież złotm- 
cze i jubilerskie drobnostki wszystkie prawie szły 
z Orecji, zByzantu, z Chersonu(3). Tam były war- 
sztaty bławatów jedwabnych tkanek aerici, axamitiw, 

(looj Pruzi, aurum et argentum pro minimo ducunt...pw 
Isneis indumentis offerant praecioflos martures (Heim. L, ^i §* ^) 

(^) Apud Banos non habetur moneta, nec est in comparan- 
dis rebui consuetudo numorum, sed quicqaid in foro mercan ro- 
Ineris, panno lineo comparabis. Anrum et argentum , qiiod fotie 
per rapinas et captiones hominum, yel nnde conąue adepti va^'' 
aut uxorum cultibus impendunt, aut in aerarium dei sni confe* 
runt (Heim. I., 88, §. 7). 

C^) I^ecunia u Gallusa, niezawsze znaczy moneta, drobne- 
mi sztuczkami w obiegu będąca: ale złoto, srebro, sztaby t)xl 
kruszców. 

(3) XepaovtT(ov tov fiia^o^,.. o tou ^karria^ upa)^^^ 
^apipta^ (T^peura, . . • . deppaua dXX7]&Łua ndpdtxa (Const 
porphyr. de adm. imp. 6). To szło za Konstantina przez Fit' 
czingdw, po jich spędzeniu, dostawało się na Ruś, z Chersonii 
prosto.' Ztąd wszystkie dawnićj wymyślnićjszćj roboty sztoki 
Budni korsuiiskiemi nazjwalL 



HANDEL. X. 45, 46. 409 

ummeta, bławatu purpury ^kareta, słowem bławatów, 
naterij różnobarwnych, paltia; tam złotem lite bafiky 
mrifrisia; tam kobierce i kotary; tam pasy npa^dwL, 
laramienniki (bransoletki), )[^apipia^ braehialea i różne 
)odobne ozdobne wisiadła o^fiemay rozsiewane po 
wszystkich ciała członkach, po całćj szacie, na opięcia, 
randzie, zapinki, przypinki. Przez Greków lub na spo- 
ób grecki w Asji i Persji robione podobne, zostawały 
ta miejscu, jeszcze do Wołgi i Donu, w takiój niedo- 
ihodziły jilości aby się dalćj z byzanckiemi uganiać 
niałj: śladów na to niema. Jedwabne i bawełniane 
wschodu wyroby także tóź jeszcze nieposzły w ten obieg 
aki z czasem uzyskały. Od Donu i Wołgi, rozcho- 
d% się może jakie, ale ż okolic tych rzek więcej ryby, 
\ najwięcźj złoto i futra. 

Byzant mógł dostarczać skury lamparcie i niektóre 
tego rodzaju osobliwości z Afriki: ale łasice, kuny, ry- 
sie (^), sobole, lisy czerwone i czarne czyli burtasy, 
'Tjchodziły z okolic Wołgi i rzek które do Donu ucho- 
dzą: ftUea praeeiosae (Gallus, I, 6, p. 39), za których 
wejrzeniem i wonją uganiał się świat (Helmold, I, 1). 
Przychodziły drogami wielkiemi a rozsypywały bocz- 
nemi; tym sposobem dostawić jich mogli pożądliwemu 
Matu, w lasach swych i bagnach siedzący Prusacy: 
pelles abundant pereffrinis . . . oferunt tam preciosos mat' 
^es (Heim. I, 1, §. 5): a na wielkiej drodze zamożni 
Kijowjanie. 

XLVI. W każdym wieku, niebrakowało powol- 
lego Tuchu handlowego w przestworze północnym. Od 
^asu jednak, jak go przedsiębierstwa dynastji Samma- 
»d6w (899—1004) ożywiły, różnych wypadków zbłe- 

(*) Edńsego , ferber, berber, beber^ Jobert tłdmaczy, es- 
^ce de tigre; zdawało się jinnym źe to jest ryś, dzilci kot, -r- 
?rahn objaśnił że nic jinnego tylko bdlw, 



410 OPISANIE POIiSKL 

ipen, sacBseg^biiejszego nabył roseiągu i obrotu. Kolo 
Wołgi od morza Baltickiego kupcy spotykali ńę z kup- 
09ini od morza czerwonego i odnogi perskićj dągn^ 
oemi. Ludy północy, biorąc złoto i erebro od mahom- 
metanów » w zamian z^ futra, drogie swe w BarnćjAsji 
Jutra, wraz z pozyskanym złotem i srebrem zbywalj 
również zachodnim, w zamian za odzienie i małe do- 
godności życia na których jim zbywało. Naddniepnb{ 
Sławiańszczyzna, i w niój Buś rozgoszczona, z położe- 
nia swego, stały się do takiego obrotu pośrednictweoi. 
Duch kupiecki i handlowy ogarnął ludność. Nagle po- 
wzrastały ludne posady czyli miasta, w nich rzemioslŁ 
w nich obok siemiennych chat, budowniczy z Gtą 
wznosili cerkwie i mury, przez nie prz^ływał towir, 
w nich się zatrzymywał, gromadził i znajdował M 
a głównym był: błamy futer i złoto. Ale nzj^t^^ 
aieznalazło się, ni usposobienia, ni skłonności do teg<)< 
surowa prostota, złotem osypana, niemiała pociąga io 
przepychu, nie wymyśliła go sobie, pożądliwością lin* 
piecką wiedziona, gromadziła dostatek, na skiad je- 
dynie (5). 

Wiadomo było światu, że Buś bogata, a Kij^^ 
mianowicie. Kiedy Bolesław wielki wjeżdżał do Ki* 
jowa 1018, capuŁ et arx regni, miał, na sposób caro- 
grodzki, 8w% złotą bramę, civiłatem magnam et of^' 
tern ingrediensj enaginaio gladioy in aurea porta percu' 
tien$ (Gallus I, 7, p. 44, 46). W wielkim tym mi 
przeszło czterysta cerkwi stało, ośm targowisk oofi^^^ 
ludności liczba niewiadoma, bo się zbiegał z cał^j j* 
okolicy, zewsząd uchodzący lud niewolny, bo ścii 
się cudzoziemcy, a mianowicie ruchawi Danaje cz] 

(') Za Bolesława wielkiego, w przemożnym i bogatym W 
wie, w chwili największej j^go świetności, Rathenomm rex,8U> 
plicitate geatis illiua, ryby łowił. — Kijów z czasem, podap« 
i upada, a o żadnym kniaziowskim przepychu jeszcze mepośledfl* 



SLAJO^EŁ. Xi m. 411 

Gbrecy i wiciee szkodfiwi Pieezingowie. Gtówna oier*- 
kiew święta Sojgi, rokiem wpnód pogorsała, już na«- 
pńiwioiut; ikdasto obmurowane, bronić się zdolne. W nim 
BoleBławowi^ inefdbilis pecunia ottendituri skarbiec 
kniaziowski z którym kniaź niewiedział co począć. To 
ówczesne dzienniki zapisały, nim się jeszcze Bolesław 
w wielkim grodzie chwilowo rozgościł (Ditmar, IS, 
16) (^). W radę uderzył zwycięsea, czy tak wielki, 
takim tłanoiem zaludniony gród, jakiego w swym pań^ 
etwie żadnego niemiał, czy^ ze swą garstką bojowników 
utrzyma? urbem ditiaHmanif reffumgue ruthenarum po^ 
tentiańmam. Zarząd powierzyć Businowi i opuścić go 
postanowił: decem meMtbua inde peeuniam in PoUmiam 
tranamittendOf jedenastego, cum tiuzauro residua Pola^ 
niam remeabai (Gallus I, 7, p. 47). Ea eo łempore 
Ruria Poloniae vecŁigalia diu fuit (id. ibid. pag. 51)(0*' 
Zdarzenie to było na rękę dla przepychu dworu bo- 



(^) In magna ha€ ciyitate, quae istius regni caput est pins 
ąnam ąuadringentae habentur ecdesiae et mercatns o($to: popali 
aatem ignota manas; quae, sicut omnis haec proTincia, fugitiyo- 
rum robore servorum, huc undiąue confluentiain, et mazime ez 
velocil^us Danais, multumque nocentibus Petinegis hactenns eon- 
sistebat et alios vincebat. — Bolesław wjechał do Kijowa 1 5 sierp- 
nia ; zacięinych, naj rychlej we września, domum remittebat. Z nieb, 
Niemcy, mogli już w paidziernika opowiadać , jak Henric miles 
inclytus ex nostris; w owój wyprawie oppetiit, oraz dziwy jakie 
widzieli, de ineffabili pecunia, jakie Bolesławowi ostenditur. 
W tymże czasie dojeżdżał ad imperatorem dilectus Boleslayi ab- 
l>a8, cum muneribus, zamawiający u cesarza nowy kontingens, 
Qt suum amplias auxilium acąnireret. Zapisał to Ditmar merse- 
bargski, zaraa, prawie na łożu śmiertelnym, bo 1 grudnia umarł, 
Bolesława w Kijowie zostawiwszy. W tdj tak świeżćj , upływem 
czasu nieuronionćj, ani pomnożonej wiadomości , niema najmniej- 
szej przesady. Miasta ruskie, stając się swobody i zysku przytuł- 
kiem, czarodziejskim sposobem powzrastały. 

(O -Dtu, a przez to 1110 w ktdrym Gallus pisał, za Włą-* 
^ysława Hermana i Krzywoustego, już nie Yecti^alis, 



412 OPISANIE POŁSKL 

lesławowskiego w ostatmoh szetfoiu latadi panowanii 
jego; dogodne dla fastus intolerabiUa et barbaras ritm 
dwora Mieczysława II, które NiemcefRjrzie nieznośne 
się stawały (monach, brunyill. vita Ezonie et Rixae, 
•cap. 3). 

Przy szturmie Kijowa magna urbs incendio grani 
minoraiur (Ditm. IK9 16). Nieumniejszyło to pogorze- 
lisko jego bytUy bo wnet łatwo następną pomyslnośeii 
naprawione i zapełnione, zostało: metropolia €km, 
aemMla seeptri ConstantinopoUtani^ dariseimum dem 
'Grraedae (Bussiae) (Adami bremen. bist eccles. (66) I 
U, 13). Buś zawsze bogata > bo ma błamów fbter { 
i grzywien złota buk. Niemiała pieniędzy, byzanckie 
1 mahometańskie przetapiała w sztaby, z rasu złota, 
potym srebra. Eazimirz, brał 1041 de Rusńa nobOm, 
magnia dwiłiie uxorem (Gallus, I, 20, p. 92). BołeBiaw 
iśmiały, poglądał na trtbuta Rułenorum: aUorunufu 
v€ctigalium in tapełis strata (I, 26, p. 105); za brater- 
ski całus i potrząśnienie brodą kniaź : computcUis largi 
BoUslai paseibue equi^ de etacione ad locum convenr 
łtonisy łottdem marcas aureas Rutenue posuit (I, 23, 
p. 101). Niebyło to nic dla Eusina złotem sypać, bo 
Ruś niepoznała wykwintnego życia, ani utratnego prze- 
pychu polubiła. Wszakże nasute skarby, częstemi na- 
wiedzinami wypróżniać się poczęły* Żalił się oto kniaź 
w Bzymie. Grzegorz VII, w liście swym 1075, napo- 
inina Bolesława, wzywa i prosi, aby zwrócił pecuniam 
guam regi Russorum abstulił (epistolar. II, 73) (®). 

XLVII. Skarby kniaziowskie wypróżniały się i roz- 
sypywały, a tymczasem złoto z pola schodziło, massa 

(^) Inter omnia 8ervaiida Yobie est caritas, quam, qaod in- 
viii, dicimus, id pecunia, quam riBgi Rasflorum abstulistis, Tiolasse. 
▼idemini. Quapropter, condolentes Yobis, multum yos rogamus 
et admonemus ut pro amore dei et sancti Petri , quidquid sibi 
a Yobis vel yestris ablatum est, rcstitui faciatis. 



HANDBI^ X. 47. 418 

sstab nrebraych pnewaiać pooaęła, w drobniejsie i ros^ 

nuyitsse rospierzohała się ręce; jinne grodj Kijowa 

•^otógmt poczynały. Kijów wszelako nieprzeetawał być 

(tym głównym stanowiskiem koło którego wszystko si^ 

toczyło, przezeń przecłiodziło, do niego ściągało. 

iJ ■ Bieg rzek,- Dniepru mianowicie, otwierał ciągły 

•spław. Ciągły rucłi na Wołdze, Atelu, był dla mi^- 

scowych pożyteczny; ciągły na Donie i Dońcu, dla 

-oikgsoowych dogodny; stawiane okręta przy ujściu 

4E>onu, w Matrucha, albo w Bertabity, słutyły do zno- 

menia się stani pobrzeży morza Czarnego: ale Dnie- 

|trem z różnych rzek z kraju obszernego spadał towar 

ni to morze, a na Dniepr schodził się towar okoliczny 

£twian i Busi, towar Pomorzanów i Normandów skan- 
awskich przez morze baltickie do Nowogrodu ścią- 
ipmy:. a ten wszystek, przechodził przez Kijów, skąd 
•M igścia Dniepru rozchodził się po morzu Czarnym; 
^f od ujścia Dniepru towar byzancki i korsuński tąż 
p4itigą nazad przenoszony przechodził przez Kijów do 
aiaorza Baltickiego, w Kijowie zatrzymywał aby się 
-1^ strony rozpierzchał. Wiele miejsc nad Dnieprem 
iaiogłoby podobnie korzystać, przedewszystkimi jednak 
przystał Kijów z okolicą swoją, bo nigdzie tylko tu 
-akrzytowały się wielkie transporta, wodny z lądowym. 
ói'-'. Polska w położeniu swojim niemiała tych korzyści. 
-Główne jćj rzeki biegły odwrotnie, brz^u morza bal- 
tickiego nieposiadała. Węgrzy bliżój byli przepycho- 
'Wego towaru, Dunaj dla zachodu był prostszym dla 
iidego kierunkiem. Polskę wielkie ramiona handlu ota- 
^ały, trocha lądem przez nią przechodziło, a podrze- 
ijne tylko dla ni^ zostawało stanowisko i przejezdne 
korzyści. 

Z tym wszystkim, niedopiero już w jój obrębie po- 
otwierały się trakty kupieckie. Z Magdeburga i Halli 
do Gniezna (przez Poznań) ; z Magdeburga i Halli do 




4ł4 OPISANIE FOLSKl 



Krakowa (przez Wrocław); wewnątrz kraju krzyic^ 
waty fię tniktj, a z głównych sŁoHc Gniezna i Kro* 
kowa daleko rozchodziły. Z Gniezna prosto przez S&d- 
domirz do Przeinyślft, Samb orz a, Hnlicza, 2 kęd do 
liścia Dniestru. Z Krakowa zaś przez Sandomjrs ku 
Kyowu; i to był główny kupców oicóloego handlu 
przejazd. Z tych traktów, wymk^% odległości Edrl- 
^einu 1154 od kupców udzielone. 

Nil Hii^l, podobnie życia nabrały na jćj płamzcsy- 
anaeh kupieckie drogL Z Kijowa, nietylko do ujm 
Dniepru^ ale i do ly^oia Dniestru; z Barmu czyli Smi> 
łiQ«ka nietylko do Hinobolt i Kijowa, a przezeń <k 
iijśeia Dniepru, tde do Halicza i do Przemyśla (prar 
Mozyr, łjuok). Te drogi przecinały główny trak 
z którego od Łucka i Peresopnicy^ wyłamywała lif 
4n>ga biegiem Bohu, do ujacia Dniepru ^ n pemit 
i jinne ku Dniestrowi* Główny zaś trakt iądowy cgil 
nago handlu » ezedł z Krakowa przez Sandoiuirz, do 
Kijowa « z ką4ł pomykał eie przez Połowców posidj. 
do Woł^i, tak, jii główne najliczniej uczęszczane tń 
wodna Dnieprem, jak lądowa, w Kijowie się pnvxt 
tiały. Takie kierunki objawiają kupieckie wiadoinoicż 
Bdriiemu w Sicilji 1154 udzielone i potwierdzają, k 
K^ów wBzyBtkiego był zbiegiem: a nie od niego ^iJ(^ 
iało, svygokie z tąd wynikające, to pomyślne utrzytB*^ 
ritanowisko; bo kiedy się dla j innych zakątków wiift^ 
iniała zorza^ gasło Kijowa ałańce« 

XLVIIL Czyność handlowę^, z niezrównaną got* 
liwością podzielały ti^ prawne dzieci Israela, mianowicie 
w Niemczech przesiadujący i oi co mą z Niemiec po 
Sławiariazczyznie porozłazili. Poznajdywali oni iwycb 
Wflpółwyzoa^vców w głębi Asji i nieztnordowanie z aJBoi 
utrzymywali etosunki. Znajdowało się jich wiele po 
miastach bułgarskich chozarskich nad Wołgą chaka- 
nowie chozarscy aż do rozbicia swego panowania 990 



I 



BAfiTDBŁ. X. 4a 415 

i 1016, 8sli xa nauką moiźossową (^. Mieli tedy Ży* 
4£i z Niemiec i jiob okolic ailne tam oparcie; cały głó* 
wny trakt od głębin Niemiec ai do Kijowa nimi eię 
napd^nił. Niemieli potrzeby w Polazcze gdzie eię mno- 
żyli, jich kupczący zatrzjrmywąó się: śpieszyli w głó* 
wne stanowisko do Kijowa, więcćj w tym znajdowali 
syskn. Krajowcy się cieszyli z jich pomocy, aż się zja* 
wiły, mgbystrźejszym przewidzeniem trudne do pno*- 
acignienia niedogodności. 

Skoncentrowany Kijowa handel, począł się szcze- 

(^) Wyznanie' mojżeszowe , miał przyjyąć 740 roku, Cho- 
sarski kan Bulan, za staraniem Ishaka Singari. Masudi, Ibn Haukal, 
-wiedzieli o mozaizmie kana chozarskiego. Tegoż czasu , nietąjno 
4b było w Konstantinopolu i miało dojść do wjadomości Abde- 
rama III, zmarłego 963 kalify Korduby. Jego wezjr mojżeszo- 
wego wyznania, Chasdaj ben Isaak Sprot, wedle wymawiania 
arabskiego Baszrut, miał się listem zgłosić do ówczesnego cho- 
zarskiego króla Józefa ben Ahron, który mu odpowiedział. 
O tych listach nadmienia arabski pisarz Ibraim ben Dand, pi- 
szący 1161. W tymże prawie czasie 1140, arabski pisarz Je- 
linda Halewy, pisał rozmowę o nawrócenia Bolana, tłóihaczoną 
1167 na hebrajski przez Jehndę Aben Tybbona. fidrisi 1154 
wie że wyznawców mojżeszowój nauki w Balgaiji i Chpzaiji nie- 
braknie. — Takie są wiadomości o pobycie żydów nad Wołgą, 
nieobojętne z jinnymi tego czasu wypadkami , dla zrozumienia 
pobytu w Polszczę. — Niedostateczne o tym 1660 pubłikaty 
Boxtor£a, w różnych późniejszych rozbierane były. Zupełniejsse 
do tego zrzódeł zebranie wydaje w Bruzelli Carmoly. W liżcie 
wspomnionym Chasdaja Szprot, że się przewiadywi^ o drodze do 
Chozarów u cesarza niemieckiego i króla Dżebal. Pierwsi zaraz 
listu wydawcy w tym królu Dżebal, dostrzegli króla polskiego, 
i wszyscy chórem to, aż do Carmolego powtarzali 1 Z tymwszyst- 
kim Dżebal znaczy krajinę górzystą a król polski na równinach 
nad Polanami panowi^.' Niebaczyli orjentaliżci że Dżebal jest 
nazwą starożytnój Medji, jedynie tój krajinie od Arabów daną; 
że gońce Chasdaja, z Dżebalu, prosto przez Gruzją, pol^m przez 
Alanów do Chozarji dążyli, ów król tedy mógł być jaki wielko- 
rządzca Dżebalu czyli Indc adżemi, kalify Bagdadu, idbo Sanuna- 
nidów. — Patrz sprostowanie wyUadu, t. wstę* Naród. YIII, 1 1 . 




4t6 , OPISANIE POLSKI 



pić i rozrywać. Poboczne wewnętrzna drogi, mog\j 
juz wpływać na jego rozpierzchanie się, Ale ustronne 
po obu bokach głównej drogi obroty na ujmę wf)ły* 
wały. Z jednaj załeakie Kufii osady, otwierały nowe 
od górnej Wołgi do morza Baltickiego przejseiui przy* 
gotowywaly przyszłość Nowogrodowi; tlla niemteckich 
kupców z Bremy i minat jinnych morze Baltickie po- 
nęt% się gtawalo. Z drugiej strony Wło«i, poczęli czc- 
ńci^j Konstantinopol odwiedzać i wpływać na większa 
od ujścia Donu na morzu Czarnym cisy nność.* ZłuU 
z handlu ubywało, srebro nieodptłwiadato nienawyklym 
do nowego obrotu^ Hłow^rn, handel Kijowa dozna^^ał 
zmian f niedogodności. Żydzi gbrolniejjui, lepiej sobie 
radzili, łichwsi korzystali: złego wina na nich spadła 
Lud się burzył, na nich itę rzucał z wsoickłościę, Vfj' 
rzynal jichj txż Włodzimlrz njonomach wraz po 1114, 



wywołał z tej stolicy Kusi, przedmiot nienawiści. Zj* 
dzi znaleźli wypoczynek w Polszczę (*), 



M 



(*) Carmoty lądsei it w Kijowie najwięcej było chazmrtkicl 
i aąjackifli, tak in się usunęli nie tio Polski, alo tam akąd przyiali; 
H i^ xf Pols^c^B padów 02 as i f^otyni czas niemały jeszcze, bardia 
niewido jich pr^ebywało^f gdyż wielka anyt^h Hcj^ba żadnym iy 
dowskim piffm^m poprzeć się nieda. Pomnażali się zai napływem 
£ Niemiec mittiiowidfi kiedy jich dojęły wściekle r^ezjc 1 Illordfl^ 
stwa w Niemczech ponawiani!. Wszuk wedle jicb wlaantij powitU 
DAJ pitrif ssie jicłi w Polszczę sied lenie się / podobnych ntetatci^ 
kich w j padło wydarzeń. 

Od roku 7 40 rozgoszczenie się mozaismu w Chaz&rji j hia* 
dal Ludhuga (Łucka) w jedną stronę do Chuzarjiii w drug^ dft 
Korduby w Hiszpanjjj goniący; poszukiwanieChaadajftwittdoindci 
o C bazarach, wtedy kiedy 055go do Kordu by prjcybywało poa^l- 
fltwo od OtŁ4?na z Niemiec , i słańcy króla gtirali Slawdw ; a zz- 
tatwlenie tego poszukania przez Jako ba z Niemiec ; Włodzimirza 
ruskiego SB8 o wyznanie moj*eiiowe rozpytywania się a w krdtce 
między Kumanami pojawieui Karaci; okazują ^e w Xtym wieku 
dzieci Israela byli czynni, ie od Katisbony przez Cbrobacją i Łuck 
do Kijowa niebrakło jich, ie gościli nad Wisłą. Bezwątpienia 



1 



HANDBŁ. X. 48. 417 

Niewiele to poprawiło sprawę handlowa kijowskii, 
rfabnienie postęp swój brało » lud drailiwość awę wj** 

byli tei nad Wartą w Polonji , o csym twierdsi powieść jieh ie 
się stało niedawno. 

Do Aszkenaaa (do Niemiec) pnjhfU. z Hiszpaiyi bardso 
wczesno i dobrze jim byio, bogacili Ńę. Ai prsysslo do wojen mięr 
dzy Frankami a wysnawcami Wodana Sasami. Żydattnymali ń% 
obojętnie : ale to niepomogło, chrseścjanie i wysnawcy Wodana 
zarówno jieh z dostatków odsieralt i gnębili. Stało się bardao 
źle; a cbociai Karol wielki pochrzcił SaKonj i wodański^Jj czci 
zabrakło, niebyło lepiej. W rozpaczy wielkiej zamierzyli wyna* 
le^ó jinną dla przytułku ziemię i jaUby rzeczywiście z Asd^enaaa 
wynieść się mieli i Niemcy opuścić, wyprawiti 893 r* uroczyste pc^ 
sektwo do młodego króla polskiego Łesiska aby jim ziemię -pmy* 
talku udzielił. Do poselstwa wybrano; Akibę z£stremadury (biaz? 
pa&skiój); Chiskiję sefardi (z Sepuri palestińskućj) ; matematika 
Emmanuela askaloni (z paleśtiny): rhetorika Leń bakkari (z Ba- 
dar w Indji); naostatek Natanela barceUoni (z hiszpanjl). 

Przypuszczeni do stóp trpnu, po czc^obitni, wymowny Leyi 
glos zabrał a yą zwięzłój łacińskiej mowie , opowiedział niedolę 
laraela od pierwszego zburzenia kości(^a aż do prześladowań ja- 
kich od Niemców dozni^ą; a błagał przytułku: a gdy widział 
Leszka zdziwionego i do iywego wzruszonego, prosił dozwolenia 
siedlenia się w Polszczę, o swobodę do zigmowania się rękodzieł* 
nym trudem, a wydziału ziemi do uprawy. 

Nimby na te iądania odpowiedziano, król Leszek wprzód 
zadawał poselstwu pytania; a odpowiedzi zadowolniały go mocno. 
Jaką religję Israelici mają ? wierzą w niewidomą' wiekuistą, wszećb* 
mocną, niepodzielną jistotę , która wszystko stworzyła i utrzy* 
muje. — Co o duszy -sądzą? że nieśmiertelna. — Czy czują się 
odpowiedniemi przed bogiem gdy drugiemu złe wyrządzą? bez* 
wątpienia, najmniejsza obraza ludzkości skarconą zostanie. — 
Kiedy kto w mniemaniach różni się jestli za człowieka poczytan ? 
wszystko co myśli i mówi jest człowiekiem i jak człowiek uwa- 
żane byó ma. — A kiedy ów człowiek waszych dogmatów i oby* 
Czajów nie uznaje? ludzkie tylko sprawy do człowieka należą, 
a reszta zostawiona bogu, on sądzi. — Jakeście sobie poczynali 
z obcymi co w ojczyźnie waszej osiadać chcieli? tak jak bóg 
i ludzkość wymagała. — Co mówicie? bógl jestże co o tolerancji 
w zakonie wasąym? Wiele i mnogo, jeśli wolbo przytdcaemy 'wy^ 



418 OPISARIB POLSKI. 

wierał w z^śeiaob wewnętrznych. Pomjślńodć przemi- 
ną. Miotany zawzięto^oiami Kijów, był niessczęśliwy 



rasy: et peregrino Tim son uiferes neqae affligei eum, qaia pe- 
regrini fdistis in terra Aegjpti: ezod. 22, 20; 28, 9; si habiU- 
Terit peregriniw in tern Teilra, non contrisUbitis eum, sedąiuui 
tndigena fit inter vo8, eamqae amabis ąnasi le ipram: leTit 19, 
83, 84; deuteroa. 10, 18, 19; 24, 19; 26, 11. — Wmyitło 
to Łesdcowi wielce się podobało: oświadczył źe ńę w botfiaey ce 
flwymi kapłaajr naradzi i da jim odpowiedi. 

Jakoż dnia trzeciego przywołani stanęli przed tronem, akrdl 
Leszek upewnił śe się rozlnbował w narodzie israebkim i rad go 
w swym {Miństwie widzió; dla pewnych pr zy c zyn , niemotę mj- 
dai^ć ńem na wyosobnione osadnictwo, ale swobodna jim w ca- 
łym jego państwie , siedlió się, rolę sprawiać, dobytek chowió 
i rękodzieln3rm zająć się zatrudnieniem. 

Z rozrzewnieniem, rzuciwszy się do n<5g królewskich, wpi- 
rzyło swą wdzięczność poselstwo i do swojich wrcSciło : a po cbataik 
israela. w Aszkenazie zabrzmiała radość niedoopisania ! Następnego 
roka 894 mnoga^łość israela z Niemiec do Polski wciągnęła. Z po- 
dziwianiem na nich patrzano jakby na jistoty jtnnego świata; 
uprzejme postępowanie jednało jim miłą gościność. W jednaśeio 
lat potym 906, uzyskali przywilćj, zapewniający wolne sadowienie 
się i religji sw^j wyznawanie , własne dla siebie sądownictwo, 
swobodę handlu i rękodzielnego trudu, niezależność od rycerstwa, 
a ochronę od napastnictwa niechęci. P^rzywilćj ten zaginął czaro 
wojny Polski z Niemcami 1049. 

To nam powiada Leon Weyl z Piły (Schneidemtkhl) (cz^ 
z Leśna), w artikule Beitrag zur Gesch. der Juden in Polen (In 
Orient herausgeg. Yon Ftkrst, Xter Jahrg. 1849 p. 148, 155, 
169); powołując się głównie na dzieło bezjimiennie W Berlinie 
1801 wydane : Phylacterium oder Arganton nnd Philo im Schoosse 
der wahren GlUkseeligkeit ; a radząc się w bibliotece Raczyń- 
skiego lub jindzićj najdujących się pism. Niezatrzymuję się nad 
widzeniem, ni Weyla, ni współpracowników orientu: uczynię tylko 
dziejami stwierdzone postrzeźenie : że większa część israela w owe 
czasy pozostała w Aszkenazie dochowując w potomkach garło pod 
nóż bliskich następnie wieków; że w ówczas i następnie schro- 
nienie i przytułek najdujący, zagnieździli się w Polszczę ze szwar- 
gotem aszkenaza; że w Polszczę póki mogli ludźmi handlowali, 
ażeby zaś który z nich loli się jął, jioh własna przezorność dotąd 



HAjn>EU z.4a 419 

a Bosdaldut 2al60kioh oead ohydna politika wietz na 
niego OBtrzyła. Boku 1169^ wyrodny syn Busi Andrz^ 



niedostraeiplay ehociai, w owe wieki, (jak mtfwią pneńUdowatiia) 
ZA JagieflenóWy ponadając siemię degiądali patecsyiay omer- 
dów i niewolnego lada, a gdyby chcieli, takby mogU byli oby- 
watelatwa poźądad, jak Ukowe makoabetaaie olnysiali byli: falti 
dooftealieo praeddio. 

Powieść o poaelafewie do Łegska jeai nitjjako tanMyM^ą, po- 
daałem ndiowaoym dolo wezesao noże, egaftym na wsponmieiłiii 
kiedy daieci israela do Fohki lawitali. Jinnego rodzaju )»Bt ta 
jaką Zmorski po swojemu skreśli o Abrahamie Frodiow^a oo 
za króla Popiela prochem handlowa}, a po jego agonie ktdlem 
powitany i powodn i» pieńmy ae świtem do Knuawiey aawitał* 
a pneanyśiaie wywikła! mą atręciąc PiastSb W takiśj powiaetoe 
(powtdrscHi^ w Sakdlce pomaśaki^ Eatkowakiego rok 1854 pag* 
220) niewięcćj by żydowskiego pemyria aoetawało, jak to, ie 
mędraay od szlachty Abraham, aczy śe nie miją potrzeby szukać 
obcych kiedy m^ą między swymi zdolnych. Ale ta powiastka 
wynika z rzeczywistych między jewrejami pogadanek. 

Fowaze^^mie jest między niau powtarzano że jeden z nack 
byt dorjrwozym jedno -dziennym królem polskim* Ztąd w Niem* 
czech między nimi przysłowie: dass wird nieht Iftnger dauern ais 
Saol Wahl'8 Kónigthums. Feimego czasu w czasie jednój elekcji 
niezgodna w oborze szlachta, zgpdnie i>radzU^ była aby tymeza- 
towie wziąć za krdla tego przechodniego który się pierwszy na< 
wielkim trakcie ukaże* Saul wlażaie ze świtem, pojeżdżą) sobie 
na swćj bryce I jego więc tymczasowym powitano królem. Ztąd 
Soel boel wszędzie wymieniany; a ziomka naszego adwokata 
Łublinera babka, z rodziny owego Saula, powtarzała mu, że 
w Siemiatyczach przechowywany jest dokument złotymi literami 
pisany, który o zaszczycie jich przodka dostatecznie upewnia. 
O królach losem, to pierwszego światła słonecznego dostrzeże- 
niem, to pierwszym konia żarzeniem, to pierwszym w razie jakim 
pojawieniem się, do tronu powoływanych, od wieków rozmajitych 
niebrakło zapisków. Kronikarze polscy takowe wczesno przypo- 
minali, można tedy było mnieaiać, że Soel boel blKi Tlł^Z^ Saul 
pan, jest tych przypomnień cale dziwnym odgłosem i odnosi się 
do wieków zamdlonćj przeszłości: ale tak niejest jak nas objaśnia 
uczony Jolowicz. 

Wyczytał on w rękopismaob bibljoteki Oaford i w niejakich 



420 OFISifNIB POLSKI. 

bogolubski, miasto to ^iętei wydał na hipiels. Ifiasto 
szanowane od swojich i obcydi, stało się j^o beze- 



drnkach ie był w swojim cuńe we Włoasech w Padiia, rablii 
Samuel Jada, którego tyn Saul wiiaace padnańtki^ wyćwicsonj, 
udał fńę do Połski, gdzie wBrsetfdu litewakim otouwssy stę do 
wielkiej zamożności, i aieswyUój doszedł wziętośei. Zdarzyło ńę 
ie któremuś Radziwiłłowi w po^źy zabrakło pieniędzy: w Pad- 
wie zwierzył się ze swym Uopotem Samuelowi, a ten chętnie 
Radziwiłła znaczną summa zaopatrzył, czym zobowiązany Radzi- 
wiłł przyrzekł wiele dobrego czynić dla iyddw, a mianowicie oka- 
zać wz^ędy dla Sauła. Jakoi wrdctwizy zaraz go do siebie ss- 
prosił i w zażyłość z nim zaszedł: a gdy w nadeszłym po Zyg- 
muncie Auguście bCTkrdlewieu (1 5 7 2 — 1574) magnaci niemogli 
się zgodzić na obór, na wniosek Radziwiłlft, wynieś milpwaoegD 
przez siebie Saula na prezidenta elekcji i interreza (dodajmjiu 
miejsce primasa, który spać poszedł) ; podnieśli go na jednoioc- 
nego tymczasowego króla proTisorischer Kdnig, i powierzy&na 
akta koronne, w które on wpisał dogodne dla israela postano1ri^ 
nia, między tymi że zabójstwo żyda ma być śmiereią karane. 
Z tego wynikło że Saul i potomkowie jego otrzymali nazwisko 
Wahl (niemieckie, znaczące obór, obranie; rzeczywiśeie misaa 
polskiego nato niebyło, bo to była elekcja) ; a Saul Wahl w dzie- 
łach jewrejskich jest titułowany ^TDm ^Wil magnatem , ksiąię- 
ciem, królem, D'^1K/ niSDl TlSHl prawodawcą narodowym. 

Anglia co się chwali że jest przytułkiem otwartym dla kró- 
lów bez królestwa, ona tćż w Łondinie, Denisa Miosesa Samuela 
£8q. Saula Wahl potomka pewnie bchura to jest pierworodnego, 
bo przy nim korona. Wie on że Saul Wahl w ścisłój żył przy- 
jaźni z Zamojskim kanclerzem, i wiele zna ustnych wspomme^. 
Saul Wahl utrzymując ciągle świetnie pozyskaną wziętość, w pro- 
wadzał podobno 1587 Zygmunta III do Krakowa. Magnacki 
złoty łańcuch swój, na ubogich testamentem zapisał. 

Saul Wahl był rzeczywiście zamożny: wybudował w Brześcia 
dwie wielkie synagogi, dwie łaźnie, kilka domów na studfa, szlach- 
tuzy dom sierot. Niedawno rok temu piąty przy zapadnięciu się 
synagogi odkrył się jego herb królewski na marmurze wyknt}- 
wyobrażający lwa co sobie na głowę koronę kładzie, a przy nim 
siedzący orzeł (powtarzam co napisano). . 

Wiadomo tćż że familja Wahlów od Saula jidąoa przybie- 
rała wprzód i potym nazwę Katzenelenbogen. Carmoly tóż upe- 



HANDBŁ. X. 48. 42} 

cnego drapiestwa i rozboju pastwą. W lat pięćdziesiąt, 
12049 Połowcy łupies ponowili, Kijów wyludnili. Ni- 
knął urok Kijowa, cieszył się Susdal, powstawały Bigą 
i Lubeka y Nowogród wzrastał , Genueni i Weneci na 
morzu Czarnym osiadali. 

XLIX. Za Bolesława tedy krzywoustego , od stu 
lat przeszło złoty wiek już był minął: jinne stosunki^ 
jinne porozwijały się towarzyskie porządki. Złocisty 
przepych dworu niemógł być ożywiony. Mianowicie 
od wojny domowćj 1080, wszystko szło jinacz4j» wnet 
pamięć tylko została że za Bolesława wielkiego było 
jinaczćj a jinaczój za Krzywoustego. 

Stary obyczaj i stary porządek , ustąpił nowemu. 
Bozmajity zbytkowy towar, przepych stanowiący, roz- 
drobnił się, przestawał być zbytkowym, strojił i odzier 
wał pospolitszym sposobem. Jeśli Bolesław wielki szaty 
rozdawał codziennie, a Krzywousty przy uroczytościad|i 
tylko: szaty podobne, nieobdarzonych odziewały i przez 
wielu z nich rozdawane być mogły^ Jeśli Bolesław 
wielki starał się jile mógł, w różnych posadach przoT 
bywać, ucztami lud zobowięzywał do osiadania w nich, 
to Krzywousty już niemiał do tego pola: a to dla tego, 
że liczne posady zamieniały się w miasta ciągłych ulic, 
mogące ucztować same przez się ( ^P). Jeśli pierwsi 

wnia że zna całą Wahlów gen^alogją i czas przybycia jdj do 
Polski ; twierdzi że nie włoska z Padwy, ale niemiecka z Niemiec 
przybyła, a z powodu jdj nazwiska Wahl, całą tę fabułę wydowci- 
powano, a z nidj przysłowie niemieckie powstało. 

(1^) In ciyitatibus et castris frequentiu8 habitabat (Gallus, 
I, 12, p. 65) et omni die priyato, quadraginta mensas principar 
les, exceptis minoribns erigi faciebat (L, 14, p. 71); de suis fa- 
miliaribufl, singulos singuUs ciyitatibus yel castellis deputabat, 
qui loco 8ui, castellanis et ciyitatibus (id est ciyibus yel civitaten- 
sibus) conyiyia celebrarent fi., 15, p. 72, 78). Słowem nęcił 
ludzi do miast, do posad. Takim wzrostem posad zyskiwała wol- 
ność: in Kijów populi ignota manus, quae fugitiyorum roborę 
PoUka. Tom n. 29 



422 OPISANIE POLSKI. 

Boleriawowiei mogli ustawiczme dalekie podqraować 
wycieczki i wyprawy, a Krzywousty i następcy, am 
na Ruś, ani do Węgier, a nawet ani do Czech podo- 
bnych nieprzedsiębrali, wynikało to z tego, że jim da- 
sne się stawało, tak z jich własnego kraju wyjście jak 
do obcego wejście. W Polszczę i u sąsiadów wielu, 
znalazło wiele zatrudnień miejscowycb, dających ka- 
żdemu do czynienia wewnątrz, niewolących do nieode^ 
wanego pilnowania swego ogniska. 

Pomnożone na kupie stawiane mieszkania, funda- 
cie i wznoszone mury świątyń, klasztorów, zajęło hd 
mnogi; pomnożone skupione zamieszkania, rozwinfło 
niezmierną czynność rzemiosł i warsztatów; mówiąc, 
stosunkowo do przeszłości: rozmajidły się na wszyst- 
kich stanowiskach, zamiana rzeczy i kupla ze spne- 
dażą; drobne potrzeby domowe namnożyły eię. Fo 
dworach pańskich, duchowieństwa i świeckich, potrzeba 
było tego, czym ongi świecił jedynie królewski. Pie- 
niądz drobny i gotówka stały się potrzebniejsze. Ze 
tak było, bieg zdarzeń aż nadto jasno ^dowodzi. 

Za Mieczysława na prędce jakiekolwiek kościółki 
drewniane stawiano. Katedry świętego Piotra w Po- 
znaniu, świętój Trójcy w Gnieźnie, murował Bolesław 
wielki. W Krakowie kościół świętego Wacława na 
zamku zaczęty był 1102 przez Władysława Hermaiu^ 
a kończony 1139 przez Krzywoustego. Każdy prawie 
biskup usiłował stawiać kościoły. Pieniężny Piotr 
z Danji mnóstwo jich zakładał (^ O- ^7^7 zniszczenia 



servoram, hac undigue confluentiam consistebat (Ditmar, IX, 16). 
Niegodzi się wątpić, aby rosnące posady w Polszczę niemiaiy bye 
podobnym przytułkiem (nie dla kmieci, bo ci wtedy tego niepo* 
trzebowali) ale dla kapnych, co rąk knpca vqś6 mogli, dla jeńców, 
co wykupić się niemieli sposobności. 

(*Ó 1064 gneznensis ecclesia consecratur (annal. monach, 
in codice gnezn. zamosc. p. 328, 6; dzirsyiano, p. 101); 1065 



HANDSIf^ X. 49. 4S9 

i klęakiy a te caęsto stary porządek dla nowego uprzątały. 
Wznosiły się miejsca do nowego skłonniejsze, wysychały 
i upadały bez powstania przy dawnym obstające: nie 
iinnćj przyczynie upadek bez powstania Kruszwicy 
przypisać należy; szła jeszcze za starym obyczf^efn. 
W uprawie roli również bieg rzeczy jinnego obrotu 
aabywaŁ Rolnik korzystał , kiedy się mnożyło rąk 
Rzym jinnym a nie Tolą zajętych. Za tym stawał się 
więcćj do swćj ziemi przywiązanym, mnićj przerzutnym, 
po wielu miejscach przychylniejszym do zmianowi 
aniżeli do odłogowćj uprawy; wielcy właściciele o stały 
rolnika pobyt, więcćj czułymi się stali. Lud rol- 
niczy za starym obyczajem jidący, materjalnie bez 
wątpienia zyskiwał, ale obywatelstwo jego śmierć 
najdywało. Z nowym porządkiem, w nowym objrczaju 
byt niezmierny postęp i Wzrost* towarzyskie stosunki 
zmieniający i zrywający, tak, że po niewielkim upły- 
wie czasu, jasno było, jlż za Bolesława wielkiego jinar 
czćj, a jinacz^ było za Krzywoustego ( ^^). 



monasterium mogilnense (Długosz, III., p. 258); 1124 ecclesia 
in Czerwieńsk fundata; 1140, clanstrum in Andbreiow edifieatar; 
1139, kościół Śgo Wacława w Krakowie skończony; 1143, ec- 
clesia kathedralis plocensis consecratur; 1154, in Zagoszcz fun- 
data ; 11 6 1 , in Łanczic consecrata i tak daldj , przytoczenia na 
to niżćj. — Wszakże Piotr Dunin siemdziesiąt fundował klaszto** 
rów lub kościołów. 

(1^) To jinaczćj wydają dobitnie niektóre wyrażenia Gallusa* 
Za Ziemowita i Popiela czasów : neque rustico suo dnx inTitaius 
condescendere dedignatur: nondum tamen princeps tanto fastu 
superbie tumescebat, nec tot cuneis clientelae stipatus, ita ma- 
gnifice procedebat (I., 2, p. 24). — Za dwu Bolesławów: quain- 
Tis multis cuneis magnatum constipatus, rusticńm ąuasi proprium 
filium (I, 9, p. 55); aurum eo tempore commune (I, 6^ p. 39); 
rex fama TiTit, ditatus pauper obivit (I, 26, p. 108. — Za Krzy- 
woustego, choć nikt ignobilem, generis inferiorem nie praepone- 
bat (II, 4, 16, p. 139, 160); wszakże Polonja in statu pristino 

29* 



424 OPISANIE POLSKI. 

Od wojny domowej mianowicie 1060, dawny po- 
rządek powalony, ustąpił; od zgonu w 1068 Bfieszka 
syna Bolesława śmiałego, stary obyczaj ostatnie po- 
krzepienia się nadzieje tracił. Kmiecie postradali swe 
prawo obywatelskie, stracili w sobie siłę, aby się o nie 
npomnić, a w stanie zlechcickim, mało wsparcia mało 
}XkŁ u kogo otuchy znajdywali. Władysław Hetman, 
nowym porządkiem obzuty zdawał się być człowiekiem 
ludu. Mordując nadzieje ludu w osobie Mieszka, ko- 
chał Zbigniewa i więcej sprawę ludu żywiące Mazow- 
sze, przywiązał się do Sieciecha ,«- który ludowi sprzy- 
jał, z pomiędzy ludu, na urzęda, być może na dość 
wysokie nawet podnosił (>'). Wszakże lud miast zni^ 
ohęcił go sobie, niechętnym się^ jemu okazał, gdyzle- 
chcice zgnębić go zamierzyli. Zbigniew z połoieoffl 
i osoby swojćj wydawał się być człowiekiem ładu 
Wszakże zlechcice go z ciemnic klasztornych wjińe- 
dłi, a gdy mu proeereSf intus et eatra defeeerunt^ nie- 
śmiał się fidei vulgi powierzyć. Siły ludu już nie było: 
lechici, zlechcice sami kierowali sprawą publiczną, kle- 
jili lub rozrywali Polskę: sedicio civiliSf modis omnibui 
infestabiU (Gallus II, 25). 

Polska, Lechja, i j^ podziały. 
L. O rozproszonych siedzibach Sławian, mówili 
Orecy przed wieki niepłonnie, kiedy u nich, potężniej- 
szych, ogromniejszych posad (miast) niedostrzegati, 
kiedy jich zwiąsków politicznych rozpoznać nieumieli. 
Dostrzegali tylko niekiedy naczelników, dorywczych 

restanratur (II, 20, p. 17 6); a octo dies przed i po wesela, ta* 
dzież penitencja zamożność króla okazały (II, 88, III, 26). 

( 1') Ignobiles nobilibuspraeponebat (Gallus, II, 4, p. 1S9), 
aut stti generis (zlachdcow) aut infenoris (kmieci), comites vd 
prislaldos praeponebat (II, 16, p. 160). Jeżeli inferiores, igno- 
biles niodopinali dostojności comitis, być może, ie jeszcze bywali i 
z nich, Tillici et yastaldioni 8ive yioedomini. | 



LECHJA. X. 50. 425 

zróJów, ciągDą4^ych za sobą ludności sławiaóskie, tlu* 
Dom Sławian przywodzących , którzy, jak zjawiska 
)owietrzne, rychło z widowni ziemskićj schodzili. Nie 
isiłując odgadywać, jak to było, jak to trwało, w cza* 
;ach gdy Sławian nazwy nieznano, sądzić możemy, że 
luch braterstwa i równości w używaniu praw obywa* 
elskich, zasłaniał przed okiemi cudzoziemców różnice 
wydziały, jakie być musiały, kiedy się między nimi 
lostrzega zwady i ubijatyki. Nikt jednak nie wskazał 
iadnćj z owych ludności co posad szukały, aby która 
przez jinną wypartą była. 

Właściwie w ósmym, dziewiątym i następnych 
wiekach, dostrzeżone były osobne ludy czyli wyosob- 
niający się jich byt politiczny, a pewnie i tworzące się 
i nich zwiąski politiczne. Bądź to było nowością, bądź 
ponawianym od wieków zdarzeniem, z potrzeby obrony 
wynikającym, a postępem cywilizacji ustalić się mającym. 
Kiedy się od gór karpackich rozeszli Chrobaci, 
w różne stanowiska porozosóbniali, niebyło jinn^ mię- 
(Izy nimi spójni, tylko w dowód przyjaźni wziajemne 
wbie poselstwa słali (Const. porphyr.). Osól^no żyły, 
fóźnym obyczajem ludy Sławiańszczyzny naddnieprskiój, 
^iedy się u nich zamożne poczęły wznosić posady 
Nestor). Bez liku osobno ukazują się na wszystkie 
strony: sprzymierzające się do wspólnego niekiedy 
feiałania. Weletabów cztery ludy utworzyły i nic- 
Biały czas utrzymywały związek pod nazwą Lutów. 
Pod dowódzciami czyli naczelnikami rozszerzane krańce 
5zyli tworzone państwa; sprzymierzania się ludów, 
^Bpólne jich działania; zwiąski zjednaczania politicz- 
'icgo, czasowie ukazywały się, rozwijały i gasły: jak 
przymierza, pospolicie dorazowe, tak zwiąski politiczne 
istalić się niemogły, a dynasticzne rozwalały się, na 
^nuków nie przeszły. Wszakże ogromniejszych nieco 
^^ politicznych powstawanie, dopełniało się nic samą 



426 OPISANIE POLSKI. 

naczelników napaścią lub podbojem, ale umową gmino 
całego, lub klasa przewodniczących. Jednoczenia się 
podobne między sąsiedniemi gminami, ludami zmawiane, 
ponawiane, tworzyły naostatek przez długie nawyknie- 
nie zlewki trwalsze, prędzej byt tracące w całości, ani- 
żeli rozpadające się w części. Musiał być bardzo le- 
niwy w tćj mierze postęp, kiedy podobne zlewki, led- 
wie w dziewiątym lub dziesiątjrm wieku, lepićj od po- 
stronnych dostrzeżone być mogły. Wiele w nich, po 
wprowadzeniu chrześcjaństwa, albo upadały, albo nę 
ustalały: z pomiędzy ustalonych jest Polska. 

LI. Jak wiele razy Wiśle okoliczne ludy mi^zy 
sobą się sprzymierzały, umową w ciała politiczne spa- 
jały i rozdzielały; czy kiedy się to działo za poff^ 
dnictwem naczelników, czy gminu, cTf przewodząejcii 
mu klass; na jak szerokiej przestrzeni to objawiałoś' 
żadne tego nieobliczyły i niewskazały znane w dziejach 
zdarzenia. Te jakie współczesne oko dostrzegało, znue- 
niają swe rozciągłości, a w zwiąsku swojim do którego 
nawykały, długo, osobno chodzą. Dłużej wprzód, iyć 
mogły w mirze, wspólnie z sobą działać; ale się oso- 
bno rządziły, osobno różnego losu doznały, a żaden 
z nieb szerokiego państwa zakładać i ustalać nie za- 
myślał. Z tąd, całćj tój nadwiślańskiój okolicy niepo- 
dobna było pewnój ogólnój nazwy nadać, bo źadoej 
nieprzybierała: jinnój nazwy niebyło, tylko Sławiat^* 
Był to północny udział Sławiańszczyzny, po sławiań- 
sku mówiący : a długo bardzo nazwa Polski, choć pó- 
źno u obcych poznana, powszechniejszą i ogólniejszą 
była u cudzoziemców, niż w samój między Wisłą i Odnf 
krajinie; wprzód była kraju i państwa nazwą u obcych, 
niż się stała rzeczywiście taką na miejscu nazwą. 

Zleli się Polanie, usposobieniem i wolą bez wąt- 
pienia gminną, w znaczną całość na południu Noteci, 
koło Warty rozciągłą. Jich gmin, od wielkiego gmin- 



ŁECHJA. X. 61, 52. 427 

nego kmietu kmiecym zwany,, cierpiał u siebie kUssęy 
liczącą w ewym kole moioych a lechitami zwaną. 
Gniezno 9 czyli Kniezno, kniazie wskie siedlisko , było 
oraz siedliskiem świętości Jesza-boga-nija, na ołtarzach 
którego^ gorzał znicz. Była to bez wątpienia ustroń, 
pełna czci i świętości, od których bliska okolica ściśle 
zawisła, ^in, pewnie również widział płomieniejący 
znicz; cała ustroń wschodnia nosiła miano pału, ogni^ 
aka w Pałukach gorejącego wszędzie. Ale te Pałuki 
już eą częścią EiyaWy które się do Polan nieliczą, oso- 
bno chodzą. Sądzić należy, że w związek politiczny 
z Polanami weszli, takowy umówili i zachowywali, tak 
jiź w pewnym czasie jich Kruszwica stała się drugą 
Polan stolicą, równą Gnieznu, bo Poznań był po Gnie* 
inie i po Żninie. Tu się wszystko nieci, tu gniazdo; 
po ićj krajinie kołuje Noteć, z niego bierze początek 
i swe miano Noteci wynosi. 

Kiedy Polanie umowami rozszerzali swój związek 
politiczny; kiedy się z nimi okoliczne gminy spajały, 
8w^j niewyrzekając się osobności, wtedy naprzeciw nim 
wiązały się jinne, mianowicie, Pomorzan, Mazurów. 
Gdyby tak niebyło w czasach, w których dzieje zda- 
rzeń tych okolic nie zapisały, zrozumiećby niepodobna 
było spraw Pomorskich i Mazowieckich, jakich nastę- 
pnie dzieje dostarczały. 

LII. Częściój są w zapisach owych wieków wspo- 
minani Chrobaci czyli Kroaci. Skoro jich nazwę dzieje 
poznrfy, dostrzegły jich trojistą posadę i roztrojony 
Jich byt, jedynie poselstwami znający się: e7;(ou 8k xae 
««>TOf afk^opTa adT6$oóaŁov dia Tte/mó/aepou xai fióuop Trpoc 
7^ a/>;jfovra Xpa)fiauac xaTa iptktap : toż jinni. Widziały 
Jich osobno w lUyrji, w Pannonji i pod nazwą Biało- 
chrobatów koło Bagibarji (Bawarji) siedzących. Byfa 
to wielka Chrobacja: Meyakr] Kpo^ańa xaĄ ^ ampy^ h:Q^ 



m 



OPI8AmB i'0L8Hi* 



)^ńfm0^fii^Tj ( **)^ Ci Chrobaci bieli, mieli osubncgo wladic^ 
i podlegali Ottonowi wiclkieniu królowi Frnnrji i Sv 
Konji; i/oyr^c tov Mtoy iipyoyca^ OTtozetPTat <>£ ''J^roł r^s 
fiiyAliit), fftjyt tpfmyytac r^r Jfocf la^tac (Co net. porpbyr, 
iJe H(im, imp. 29^ 30). Jich teti włndzca własny, ni*- 
wiadomo jak rozciągłe zawiadywał ziemie. Poimdłoici 
jednak Chrobatów białycli były rozległe, # ho kieJj 
885 Oleg ruski, czy 981 i 993 Włodzirairz wielki, grodj 
cterwieńakie zajmował, te poczytano za chrobacki«[ 
a kiedy 990 Bolesław II czeski, gzozyei mę ie z mia^ 
etera Krakowem chrobfick^ zajecbał krajin^, z t€gu 
rodnie kolo 1035 opisanie krańców biskupstwa png* 
ekiego z Chrobacj^ t% ai Bugti i Htyru aięgaj^ce- TiŁ 
ro£ci|głćj krnjiny, mnogie gminy, nlemuaiały twonfi 
ścisłej pojedynczej jedności, poniewat kiedy Ruiiil 
z Waregami, targają- jich cząśŁ ugchodnią, od zachodu 
zajazd czeski nie zahacssa^ ani orężem ani ^owein p- 
Biadłości ruakiohj opisany obręb biskupstwa pragakregif 
nie zachwyca ziem Chrobacji halickity. 'Z tych zdarten 
wazakże, przypuścić należy dwa przynajmniiSj, mm 
osobne Cbrobatów ogromoiejszo ^skojarzenia, krakowskie 
i halickie czyli czerwieńskie: a tych dwu Chrobacji 
działów przez liuiś i Czechy rozerwanie, stało się w la- 
tach, kiedy Włodzirairz wielki żył w mirze z królaioi 
Bolesławem polskim i Ondrycbetn czeskim, 

Nadodrzaóskie ludy, w zapiskach zdarzeń owc^f^ 
wieku, niezostawiły śladów jakiego obszerniejszego i»* 
wiąsku politicznego; sięgali po nie królowie polsc; 
i książęta czescy, między nimi dię spotykali, mifdfj 

( 1*) Że Bayt^up^ia jeit BawarJA, Bajoarja, Bajowuit, 

A nie góry karpackie^ jawno to z jłidobrzmiennośuj* Kroatowii 
dosięgali azercko Ścmn bawar@kk'b, a Bawarja wdziei^ata się głę- 
boko w ziemie kroackle. Ta zai Cbrobacja blała^ wraz z Serbljt 
białą -f leiy w krajinie zwaii(?j Boiki liuai. Patrz powyższą OOH 
S 1 przy rozdziale 18. — 



"> 



LfiCHJA. X. 52. 429 

dimi swego 2wierzohoictwa krańce zakreślalk Jakie 
podrobnione pooaóbnienie nadodrzańekie okolice do-* 
starczają dowodnie: takie podobnież, bezwątpienia, oży- 
iriały róioe gminy lub ludy obok zwiąeków czy zlewków 
dgromniejszych swój byt niezależny utrzymać usiłają** 
3jch Do takich niewahamy się liczyć Sieradzan i Łę* 
szyoan, którzy niepoczytują się za Polan, oaobno oho* 
izą, raczćj własne i politiczne zwiąski w sobie utwo^ 
rzone objawiają. 

Ciąg wieków to przyrządzał, ciąg wieków stan ten 
żywił. Gminy niemając dowodzców, nienastawały na 
wzajemny byt, o zdobyczach niemyślały: kiedy dowódzca 
jaki, jich czy raczej swego zwierzchnictwa rozprzestrze- 
nił granice, z jego upadkiem rozpadało się wszystko.* 
Jak sprzymierzania się tak zatargi zewnętrzne, nie tyle 
trudziły: co zajścia wewnętrzne: te, ustawiczne gminy 
i zt^iąski trapiły: a szło zawsze o to, kto rej wodzić 
ma, czy jeden, czy wielu, czy wszyscy; a czasem, czy 
jaka cząstka kraju, gmina lub lud, nad jinnymi w zwiąsku 
będącymi, zlewek politiczny stanowiącymi górę weźmie: 
a najpospoliciój z podobnych wewnętrznych wstrząśnien, 
a ztąd wyradzających się usposobień, wynikały rozwi- 
jania się ciał pollticznych , przez spajanie się jednych, 
przez zupełne wlewanie się w nie jinnych. 

W takiój koleji, oczywiście że podobneż i jedtio- 
stajne żywioły w grze były, a po różnych zlewkach 
ludowych, też same nazwy nosiły. U Czechów, u Polan 
i wjinnych zwiąskach, nazwy kmieci i leehitów były 
z tymiż nazwiskami w zajściach z sobą; a w podobnych 
wstrząśnieniach w sąsiedztwie, nieraz, naczelnicy szu- 
kali wsparcia u naczelników, lechici, w lechitach, kmie- 
cie wzywali kmieci. Długim czasem, jednośtajnily stę. 
sprawy poosóbnione, stronnictwa sprzymierzały się na 
zagubę przeciwnych, a myśl różnymi wypadkami uspo- 



430 OPISANIE POLSKI. 

Mbiana do zlewków i spojeń^ jakie się w wieku wpro- 
wadzonego chrześojaństwa objawiły. 

LIII. U Polan i w Kujawach, lechici wynieśli na 
tron kmiecą rodzinę Piasta, pod jćj naczelnictwem swe 
przewodzenie rozszerzali, słabsze okoliczne gminy do 
swego porządku niewolili, podbijali. Mazury, Łęczanie, 
weszli w związek; widzieli sobie dogodne, uznać kmieca 
rodzinę panującą, lechici przewodzili; był to lechicki 
związek. Mieczysław był królem to Łęczyoanów (Wi- 
tikind, IIL, 66) to królem Polan (Bruno, yita scd 
Adalb. 10; Ditmar, II, 19), bo związek pod naczelni- 
ctwem jednego Słowianina, dux Slavu8 sam z siebie 
krajowej nazwy niemiał. Jeśli Pomorzanie choć cza- 
sowie do tego zwiąsku przystępowali , musieli w tp 
nieznajdy waó korzyści, bo longum mare^ za Mieczydira 
trzymało się osobno, za Bolesława wielkiego dośćpo- 
wolnym się okazując, wnet odpadło w zupełną osobność 

Z tym wszystkim , diu agitata immensitas ref^ 
et sine rege claudicana respublica znalazła się w obszer 
niejszych obrębach, z trzech jinnych spojona. Zwiąsbń 
przewodniczyła kmieca rodzina Polan, a związek niebyt 
kmiecy tylko lechicki: wiedziano o tym opodal. Trzy 
kraje w jedno spojone, mogły na chorągwi osadzić trzy 
1^1'oje, godło potrójnćj spójni trzech krajów; opodal 
wiedziano, że były cztery nadwiślańskie narody leciu* 
ckie: Stowiene priszedsze jisedosza na Wisie, jiproz^' 
szasia Lachowie; a ot tiech Lachów prozwaszasia Po- 
lanSf a Lachowie druzji Luticzi^ jinji Mazowszanie^pf 
Pomoriane (Nestor, wstęp 4, t. II, p. 66). Ludy nad- 
wiślańskie a nie jinne, gdzie kmieć był królem Polonji) 
jako z rodu Polan. 

Kiedy Włodzimir;t wielki żył w mirze z króleio 
Lackim, Wtedy król ten, Bolesław wielki zajechał Cze- 
chom Kraków i z Chrobacji, gdzie też kmiecie i iAcho- 
wie byli, Czechów zwierzchnictwo spędziwszy, swoje ^ 



ŁSGHJA. X. 63, 54. 481 

nałożył. Lachowie w Chrobacji, bez szemrania tę zmianę 

przyjęli. Skłaniając się do związku z trzema lechic^ 

> kiemi krajami, mogli podnieść na swćj chorągwi, trdg-* 

■ boczne strzemię, godło jedności, braterstwa i porządku 

■ czyli zarządu, przez trzy jinne kraje ustanowionego^ 
'4 którego ster i kierunek wnet sami wziąść mieli. Do 
■i myśli to było lachickim grpdom Czerwieńska. Wło* 
' dzimirz wielki, spieszył tedy 993, umocować swe zwierz-* 
* ohnictwo nad niemi, niezrywająo miru z korolem B<>* 
' leaławem. 

Uciążliwe to było kmieciom. Rozpalał się ignU 
9ediUonis: raz 1036 — 1040, contra nobiks Kberati, m 
ip$oa tn dominitmi eattderunt (Gallus, I, 16); jinny raz 
1077—1081, pesłis 9ervorum ebuliit^ pUbs firmai mtfiii- 
cipiat belium infiigity vix expugnata (Mattaeus, II, 19)« 
W skutek tego, kmieci poniżenie nastało, a zwiąsdk 
lechicki ustalił się, bo we wszystkich swych częśdach, 
wspólną czynił sprawę : tćj Pomorze niepodzielało owszem 
•prawie kmiecój niosło pomoc. 

ŁIY. Pomorze długo, jeśli nie podrzędne, to przy- 
oiymnićj ustronne trzymając stanjowisko: pd niejaki^fo 
ccasu 'głośniejszym stawać się poczynało. Z razu głośne 
gościnnośdą i bogactwy Jumina, potym zamożnością 
miast jinnych, na morzu handlem i łotrostwem, naoeta* 
tek silnym Polszczę oporem, a powicdzić można upór- 
nym odrywaniem się od lechickiego zwiąsku, do któ« 
rego słabo przywiązane było. Zapatrując się na bieg 
wypadków owego wieku, zdaje się łatwo przyczyny 
tego dostrzegać. 

Żywiołem Pomorza jest obstawanie przy dawnjrm 
sławiańskim obyczaju; a kiedy się temu w sąsiedztwie 
'Polanie przeniewierzyli, a zjinnćj strony pod nowym 
Winuli uklękali, wszystko się kupiło do Pomorza, bo 
ostatnie do złamania dawnego porządku stanowisko 
było na pobrzeźach ujścia Odry; wszystko się do Po- 



432 OPISANIE POLSKI 



p 





morza chroniło, co w swym przekonaniu zacięci^; łrwak 
Wprawdzie bjl to czus winulskiego oad chrzesojań^twen 
triumfu » w tym wezakże triumfie (wypadki lo blujide 
okazują) ( *^) było pewne zwątpienie. Krwawe zajirii 
koło 1050 między Lutów ludami otworzyło jicb kr*- 
jinc Pomorzanom, przamożeni malkoDteiici iiJ^tępowNli 
precz, do Pomorzan się wynosili. Tak z przyciśnięty^ 
ludów winulskicb, jak tycłi co gór% byli tułacze, u Po- 
morzan pobyt znajdywali. Pomorze zaludniało ^ 
tchem cierpiących ale żarliwych, natchnione została 
Wypadek w dziejach w podobnym zbiegu okoliczooići 
pospolity i isieodzowny* 

Jeśli 2 powstaniem ludu 1040, tłumy z Polo»ji 
UBtępowaly do Mazowsza, nietnnitij schronienia ezuki* 
tnueiały u Pomorzan i u nich (rwakze ^iedlieku obmljt 
skoro Bię nowy porządek w Poloaji umocował i zwj- 
cięienieni Masła wa ramiona swe do Mazow^^za rozciągnął 
Pomorze wierne czci slawiarii^kirij i kmiecemu iywio* 
łowi, podniosło nitretizcie wojnę nieprzyjacielowi zblili 
jui nastającemu, umocowywatu mianowicie :*ciHnę, od 
którcy bliższe groziło niebezpieczeństwo, przy kt<ir^ 
jlOJślejsze z przcniewierzonym sąsiadem zachodziły ito* 
Bunki, z której przybywały zautłki od malkontent^?. 
Wnet Polanom jeden tylko Znntok nad Noteciij pi^ 
został, cały bieg Noteci został po obu stronach » 
równiami grodów i miast pomorskich osadzony. Powstn- 
nic ludu lOSO pewnie nowych do tego pobudek dodato. 
iSeditiones chium niewoliły wielu z kraju u 9 tępo WM' 
/u^itiui per dwersa vaganitiT: a gdy zlechcioe w Cic- 
chach raczćj gościnę znajdują, kmiecie i ci co czci ^W 
wianski^j opuszczać nie chcieli, raczej u Pomorzan 
przytułku szukają. Tymi wzmocnione się znalazło Po^ 
morze f ci jemu ułatwili wdzierać się nawet nu ziemie 



( ^ *J Palrz w piśmie o CKci SlawiiŁU. 



LBCBJA. X. 54, 55. 433 

osłftbion^' Polonji. Z obalondj 1096 ludnej Kraszwu^, 
bojowny lud, gdzież bliidj schronienie mógł snaleść 
jeśli nie na Pomorsu? 

Kiedy Władysław Herman 1092 z wydeczki na 
Pomorze wracał, dognali go Pomorzanie nad jakąś 
rzeczką na polach Drza (Gallus, II, 2, p. 125). Mogło 
to być w krajinie Cilensów na krańcach Polonji (dzil 
Dro88en)(<^). Wkrótce Krzywoasiy jeszcze dziecko- 
zdobył na nich Międzyrzec gród i miasto eastrum st 
oppidum (II, 14, p. 158). Trudno jest t^o nazwiska 
miejsce na Pomorzu dostrzec, a prawdziwie niema nic 
niepodobnego, że to było oppidum Polonji, które od 
niejakiego czasu Pomorzanie w tyle Zantoka posiedli, 
a wspólnym ludu żywiołem, w owój chwili, Między «- 
rzeczanie duszą i sercem Pomorzanami byli. Bo Po* 
morzanie byli ludem lechickim, ale zlechcicom otuchy 
medawałi: wojna z nimi była wojną domową o zasady, 
o obyczaj, o rej, a sediłiones civium w Polonji, sprawę 
rozogniały i sił jój dodawały. Dla zlechdców zupełnej 
nad kmieciami przewagi i panowania być niemogło, 
dopókiby ostatniego dla kmieci przytułku, do swego 
nieprzywiedli porządka Świeże bowiem były wstrz%- 
śnienia kmiece i dały się jeszcze czuć, jakeśmy to powta- 
rzali za Władysława Hermana, tylko ie z nowymi ży- 
wiołami, plątały, a potomki lechitów zwycięskich, złech- 
ciee, wspólny interes razem popierający, będąc zupełnie 
górą, między sobą zajść i niejedności powody znajdy- 
wać poczęli. 

ŁY. W takim pulkstwie bez nazwiska pewn^o^ 
stolicy środkigąc^ niebyło. Kmieca Polan rodzina 
przewodnicząc sprawie lechickiój, zmieniała swój po* 

(^*) Pdiniejsza annalisty zapiska zowie to miejsce: 1091 
Wladislans duz vicit Pomeranos in Irsetsen czy Jenechen (ia 
codice gnesa. zamose. p. 1 5,) a nad rzeczką — Drzn, w kodezie 
Santkona Galla czytać należy Dnn ; Drseń, Drzdrceś, Dreadeoksu 



484 OPI8AI9IE POURŁ 

byt i główne rsądu stanowisko, stosownie do swych 
zfttradnień zewnętrznych. Bolesław wielki po miastach 
i grodach przesiadywać lubiący, pewnie częściej n Po- 
lan, niż w jinnćj jakidj krajinie przebywał, bo tego y9j' 
magały ustawne z Niemcami zmagania się; Bolesław 
śmiały, raczćj w Krakowskim częściej gościł, bo miał 
przedewszystkim ciągle Ruś i Węgry na oko; Włady- 
sław Herman lubił Płock, temper in sua Mascma 2t- 
bentius habitamł (Gallus, II, 8» p. 152). Z tym wszy- 
stkim kmieca Polan rodzina, widziała potrzebę uzna- 
wać za główne stolice Kraków i Sandomirz, duae teda 
regnif bo to była para populoeior (II, 21, p. 178); tal 
ie Polonja poczytywaną jest za część podrzędną. Owa 
zaś pars była populonoTy nie żeby rzeozywiśde En- 
kowslde bardziej niz Polonja ludne byto; ale ie kn- 
kowdde ziemie kilka razy rozciąglejsze będąc od Po- 
lonji, kilka razy więcej ludności obejmowały; i & 
tego, ze de krakowskich ziem liczyły się wszystkie na- 
bytki, do pierwotnego ochrzczonego biskupstwa poznań- 
skiego trzech lechickich krajin składu przybyłe, które 
to nabytki dwa razy rozleglejsze były aniżeli owe trzy 
Mazowsza, Polonji i Łęczycji krajiny. 

Kiedy Władysław Herman 109<B, między ^dów 
Zbigniewa i Krzywoustego, inter eoB regnum ditieii, ^ 
manu tamen stia sedes regniy principcdes non diiM 
(Gallus, II, 6, p. 140): wtedy Krzywousty ducafm 
Wradslcmensem r^nsbat (Jly 13, p. 157); Zbigniew 
Polonja, partem regni Pomeranis patrigue proanrrum 
retinebat (U, 17, p. 169): chciał zaś, aby po śmierci 
jego Zbigneus cum hoe guod habebatf Masotnam simd 
hkbebat; Beieslaus i;«ro, in Wratislaw^ et in Craemo 
et in Sandomir, sedes regni principales obtinuat (II, 8, 
j). 151). Wnet synowie na wojewodę Sieciecha obu- 
dzeni, nie czekając zgonu ojca: Boleslavus Sandomir 
Si Oocow, Bedes regni principales et proaimas (Yratis- 



ZAOHJA X. 55. 435 

ayiam i jinne) oecuparet; Zbignms autem contra Ma^ 
oviam properaret et urbem Ploeenum^ illamgue plagom 
ontiffuam obtineret (II, 16, p. 167)(>'> Po sgonie 
jca, 1102, sortem utergue auę divieionis habuitf Bole" 
laus tamen duas eedes regni prineipalety partemgue 
irrae populońorem obtinuit (II, 21 » p. 178). Zbigniew 
»08iadł trzech ludów lechickich zwiąsek, Polo^ją, Łę* 
izyckie i Mazowsze; Bolesław wszystkie nabytki 

Było to dwisio regni Foloniae (II, 21, p. 178), 
; którego Sieciecłi ustąpić musiał: Zeteum de Polonia 
>ropellandOf Zetheum de Polonia profugamt (Jl^ 16, 21, 
). 168, 177). Zbigniew w tym dziale posiadając trzy 
echickie kraje, miał tćź stolice choć te niebyły, ani 
*tgn%y ani principales, Bolesław 1108, zniewolony Zbi- 
gniewa z działu rugować, naprzód euum comitem in 
Gneznenei civitate constituit, co była jedna sedes; potym 
wiernego Zbigniewowi starca, sedis (gneznensis) reddi^ 
^ae juz wiadomego, zaledwie ze Spicimirza wypiera, 
[następnie, ad sedem translatam Lucie pospiesza (II, 
% p. 212) (*®); trzecia sedes była uarbs Plocensis w któ- 
-i} Zbigniew sicut miles pozostał. Gniezno, Łęczyca, 



C) Ssczegulna Władytława Hermana do Zbigniewa pre* 
lilekcja diye mu Folonją dla tego, że jest patri proaima, te 
est ojcowskiego pobytu Płocka ; przeznacza mu ulubiony Płock ; 
i kiedy oba synowie na ojca powstają, Bolesław sedes predictas 
'^ccupayit et tenuit^ Zbigniew zaś zająwszy Płock prevenłus 
ipairsy suum captum eaplicare non potuit Ulubieniec idu- 
Mone chwytając siedlisko, znalazł się w kłopotliwem półcieniu; 
zdarzenie to więcćj ojca dolegało nii jinne. 

('^) Inde ^rogrediens in Spicimir, senem fidelem indusit, 
luem, audita fama sue, (Zbignei) sedis (gneznensis ciyitatis) red- 
^ite, vix exclusit; quem (starca i Spicimirz) secum assumpsit, ad 
^ucic sedem translatam properavit. — Sedes Łucie, nazwana 
■^dnslata dla tego, ie po stracie Gnieźniński^j sedis , zostawała 
^^niewowi druga. 



436 OPISANIB POLSKI. 

równie i Płoek były stolice krajiii od Zbigniewa po- 
siadanych, jak Wrocław dueaiui WraUslwieruU, 

Było tedy regnum Folonioi; a ta Polonia ^epUn- 
trionalis est pars Slavoni€ (Galkis, promn. pag. 14); 
a w niij ttua śepientrionałi$ (III, 2, 14, 25, 26, p. 256, 
279, 310, 314), w nićj jęsyk sławiański (I, l,p. 19,23) 
i mieszkańcy Stawianie, Slavorufn ineolae (I, 16, p. 83); 
a Mazowsze niebyło Polską: erat eo temper e Mazcm 
Polonis illuc ante%i^u§ttńtibu8 populosa (I, 20, p. 94), 
ani Krakowskie, ani Pomorze, ani Łęczyckie, tylko 
Polonja, sama Gniezni|p okoliczna. Jak regnum Rustioi 
dla tego Rusią się zwało, że rodzina ruska caiij kra- 
jinie przewodniczyła, tak regnum Polanicief dla te^o 
Polonją zwano, że w nićj królowała kmieca z Pokki 
rodzina. Było zaś Lechją i zwiąskiem lechickim, bo 
w nlifl lechici i jich zlechcice przewodzili. 

liYI. Nad całym królestwem zjawił się jeden wo- 
jewoda: to, stało się niedogodne wyłącznemu cząstek 
duchowi. "Po wypędzeniu Sieciecha, Władysław Her- 
man, nullum in cnria sua palatinum^ vel palatini vt- 
carium praefecił (II, 21, p. 177). Prowincje nuewały 
czasem wielkorządzców. Po Zbigniewie, Magnus Ma- 
zoviam regebat (II, 49, p. 234). Te provinciae^ są wy- 
/padkfem dawnych zwiąsków politicznych, bytu udziel- 
nego ludów, które Lechją z rodem kmiecym Polooji 
w jedno spojili. Wszakże nadodrzańskie ziemie nie 
z takiego uprzedniego politicznego utworu wychodziły, 
ale z rozporządzeń in regno. Dla jich zarządzenia, 
utworzone zostało ducaius Wratiehmiensia (II, 4, 13, 
p. 140, 157) czyli provineia Wratialaoienns (II, 24, 
p. 182) , w którćj znajdywała się regio Zleznensis (II, 
50, p. 236). Prowincja ta niemiała sw^j nazwy, tylko 
od głównego miasta. Sprawował jćj wielkorządy Ma- 
jgnue cui nomen dueatus (pag. 140), a potym Bolesław 
ducatum Wrałislaviensem retinebat (p. 157), JhratnMiait 



i dueaiiHs złocone były e reffionibua^ które miały ur?%dc 
ńlliei ae vieedofnini vel v(Mtaldiom in JLnibus regionum 
(I, 12, 15, p. 66, 71). 

Podział Polski czyli Lecl\ji między synów Krzy-* 
woustego 1139, dogadzał duchowi wył%czxiośei. W tym 
podziale, regnum^ jest przywiązane do Krakowa, Szcsu-^ 
pła PołoDJa w sobie, znalazła się osobno wydzielona. 
Rozszerzyła ona nieco przestrzei^ swoje, krajiną. Trzy** 
mając nad Notecią pniiiniiilir^p||inTtsniiii twierdze, zna'*> 
lazła na drugićj stronie rzeki nieludne •puszcze: trze- 
biła one, krajinę dla siebie odkryła: Pomorza jrozle^ 
głosć, bez uszczerbku mieszrańćów uszczupliło ttf, 
Mazowsze poszło osobno wespół z Kujawami. Sando-* 
mirska ziemia oddzieloną została na dorywcze księstwo. 
Dwa przedchrzesciańskie politiczne zwiąski i jeden od«» 
łamek, utworzyły <^zy księstwa. Beszta zależała od 
Krakowa: ziemie Krakowskie, Łęczyckie, prowincja 
Wrodawska, cum regione złeznenai; dalćj, Łuzacy^ZAł<» 
buzy i Pomorze ostatecznie z Lechją spojone, wraz 
z wysiionemi i niemocnemi Lutikami. Była to Polska, 
o którćj wiedziano, że Polonia mijtgna Slavorum pro^ 
vineia^ habuit regem nunc autem dudbus gubematur 
(Heim. I^ 1, §. 9); w sobie samćj, powiedzieć można 
wątpiąca, czy była. Polską, czuła więcćj, i« była^łe^ 
chitów Lechją. Za Krzywoustego kronikarz G«2Ui^ 
chętnie ją Pdionją nazywa; w lat kflkadzieaiąt, jinny 
kronikarz. Mateusz, lubuje się w mianie Liechji i he^ 
chitów: bo górą byli jich zlechcioe. 

LYII. Niestatecznym zbiegiem okolioziiości, roz-^ 
ciągłość i krańce djeeezji, nieodpowiadały politioznym 
obrębom. Hjerarcbja wzięła początek roku 1000, w czę« 
ści w biskupstwie poznańskim, w części gdzie dobi^aH 
duchowni biskupstwa pragskiego (Ditmar, IV, 28); 
przez co Polonia duoa metropolitanos cum suie sufra* 
ganeia continebat (Ot^llus^ I, U, p. 62), bo kiedy Gim- 
Poltka. Tom n. 30 



43» OKiAUffi Fouin. 

tń^f « Cfet^orentft bibkupi^twaiiił na metropołj^ wymńone 
i»Bt»łDt biskttp Romański, tudsiidd ci biskupi, wkt&ryeh 
djecezjach Bolesław ziemie zajeżdleał i z nich Nietnców 
spędikif BOdtawtiłi metropolji magdeburski^ sufiraga- 
nami: fratemiUiś in Christo cwn PatihehopoliUm 
(Dltflillr, VI., 24). 

Fo domoifićj wtofnie 1040 hjerarehj% wskrzeszić 
wj^ddto. W nowo urzfdzon^j, Grzegorz YU, pisząc 
i075 do Bolesława toiiałego , ubolewa: quod episccpi 
temae vtB9tf€LBf non habenieś eerium metropolUanae hóm 
h&um, n»e mb aliguo positi maffiiterio, hue et iUuc pro 
siMi qui^u$ ordinatione V4»ffantea (eptlar. II, 73). Dziwna 
to i ni^eco tjudiia do zrozumienia przymówka. Mógi 
być taki ragaas, poznański jeden o którego dwu upo- 
akinało się metropolitów gnieźnieński i magdeburg^: 
a Grtiegórz YII żlili się na wałęsanie widu. Być może 
jH niebaczni na swoge fundacje lubuski i wrocławski 
podobnied się przerzucali, z powodu połowienia swych 
dfeoez^j do których jiune magdeburgski^ archidjecezji 
biskkiplBtwa, prawa rościły: jak to mebawem powiemy. 

Powstaj%ca wnet domowa 1080 roku wojna, od- 
męt bezwątpieitńa wznowiła i przeciągnęła. Zn Krzy- 
woustego Bzyra się więcój wdawał, w rozpoznawanie 
sta»n bjerarckji, obliozał i zatwierdzał kościołów upo- 
saidnia. Od czasu wiskrzeszenta #1125 biakupsŁwa 
na Ponnorzui Pijania magna Slavorian protincid^ diti- 
atur in odó epistapatus (Helmold, L, 1, § 9); to jest 
na metropolją gnieźnieńską i biskupstwa julińskie, lu- 
buskie, poznaoliskie, kujawskie, płockie, wrocławskie, 
krakowskrn Z tych najdawni^sze poznańskie, zacie- 
śnione ardkidjjiecezji^ i w koło powstającemi djecezjami, 
Utrzymało w Mazowszu Iceł^ Wisły, po j^ obu stro- 
nadi odosobniony ułamek, ze sw^ pierwotni rozcif- 
f^eśei ocalony. Krake^wskie niezaozepuiło wcale tyeh 
mm^ które przed sajęcieim Chrobac^ krakowakićj pnef 



^^ 



le w^c(aixu( W tą 

^uzici składali; 9 t^A 

^i, na mepf wnMć obl^fi)^ 

biakupstWf wielkim głfmm 

^ /, będąc w stanie deirtarosiyi) 

.e eiemnoitci rozpiraiiaf^ *<— PipUn 

«cz&6 czy podrobionis i zsiyiłMę^ 

.e rzeozywiiste biskuptiw r<9zciągł04m| 

jje. Tak» bbkupatwo bratideilWgAii 

waó Łuzikówy l^m^fn^m «aro mk^Tt fęn 

.scopatus) conetituimus^ orietUśtn ndfMfA^ q4 

dera (dipL Ottoois 949, ap«4 £^ard. Uati 

|)riiio, Sax. superior. p» 129; Łujoig;, t U, An^. 

p- 3, 4); miatieńfikie zai biakap9t.wo» sak^erilala 

od 8tx(mj wschodniej granico' tak; i» mitatfi pm^ 

uaibi et Selpulif . . . et inde in %qmm guae adMU 

Odera, et sie Odgra mrsum usgue ad eaput iyn$i miSti, 

guasi r^ta ria^ usgue ad eaput Albaei ifftde Morsum 

in oócidentfllem partem 9 ubi dwmo eanfimumi dmmHt^ 

regionum est^ Bohem et Nisesun (dipl. Ottomit d4Sk 

968» apiłd Łunig, i. II» Aahaog, p, 96, 97); te^mtm 

ęHam*.,. imperatores . . . . in propritim dęidi$86.,^. 

mum0n^ eeąle9i<$a .... in guingue ^^eg^^nibus p^tee d^ 

cima9' ^ TdUmem^f inNisą, in MiUzĄonef in l^uzine^ 

isi JDiedefia {iokm* XIIX pa^a» Ati7^ ap«Hl Łuaii^ mtkt 

30» 



tilltiaEi aphlłl: ^eoles. p. 834). Owoż do połowy biskup- 
atwa wfooławflldego pretensje jednego; do cał^ djecesji 
lDbti8k»^ drogiego; a do Lnzików dwa biskupstw razem. 
Łotmski nieodzownie zniewolony trwać weiągłćj zatardze. 

Założenie biskupstwa kruszwickiego w Kujawach, 
jest t^ pewną zagadką, na wyrozumienie wieloe zada- 
gująoą. W ognisku czci Polan w GnieźniOi wzmeaiono 
katedrę archidjecezji gnieźnieński^; arcybiskup uzyskał 
posiadłości koło jeziora Gopła: płockie biskupstwo 
zp Wisłą, podmykało się aż -ku Bralinowi r o parę mil 
od tych poriadłości: a w lat dwadzieścia kilka Mie- 
czysław n z Rizą, gorliwi w umocowania chrześgań- 
stwa, w tąj pełnćj odwiecznych przeszłości Kruszwicy, 
sifai^ mnogim ludem zbrojnjrm, a dawnemu obycza- 
jowi przychylnej, jakby niewidzieli dość dzielnćj arcy- 
biskupa zwierzchności, jakby niewidzieli iadnćj, wpro- 
wadzając nową cześć a waląc dawną: stanowili tu 1026 
pasterza, mającego w miejscu i w północ apostolstwo 
w kaszubskie rozszerzać ziemie; pasterza, który zjin- 
ugrmi 1036 padł ofiarą, gdy dawny obyczaj wywracał 
nowo stawiane ołtarze. Podżwigniona 1042 w Kruszwicy 
katedra, niezapewniła temu odwiecznemu miastu, t^ 
stałój bądź potęgi, bądź świetności, jaką wszystkie jinne, 
swojim miastom w Lechji zabezpieczyły. Kruszwica 
1096, zacięcie utrzymywała sprawę z kmiecianki uro- 
dzonego Zbigniewa, i w pustkę zamienioną została. 
Kskupstwo w Kujawach i biskup pozoftał. 

LIK. Oałlus który widział Łechją w zupehiośd 
jesBOze* na księstwa nierozerwaną, który znał język 
iSawiański jakim w ni^ mówiono, kiedy się wyrażs 
wswóf ładnie, regnum Poloniae, pewno chciał powie: 
dzieć królestwo polskie (państwo, mocarstwo); a kiedy 
nŃ&wi reffio Połonorum (proem. p. 14), patria (ibid. 
p. 17, eptla ad lib. II, p. 129) ¥ryraźa krajinę, tak 
jak regumes Pamaranorum, Prussiae (proem. p. ib)^ 



. ŁSOBIA; X 19. UM 

crajiny. PoloDJa, e»t in terra Slav(miS (p. 16)^ t9rfn 
Saaonum (I, 6, p. 36), terra Pomoranaruni {IŁ, 39» 
[II., 17, p. 215, 285) 8% ziemie, w czym ziemia wyra^ 
;owi kraj odpowiada. Obozowi Niemcy, sławiąc Ba«- 
esława, śpiewają bronienie terrai przez BełesłaWsi 
; najście przez siebie patrii (III, 11, p. 274, 27d) t» 
e9t kraju perskiego. Kraj, ojczyzna, ziemia, ńio jisst 
innego, tylko przestrzeń zamieszkana, żadnego enat- 
zenia urzędowego, politicznego, ciwilnegó^ rządowego, 
liemają. Ziemi, jako miana obrębu urzędowie wydzie^ 
onego podówczas nie było, nazwy ziemi do oznaczę- 
ia miejscowego urzędu jakiego w owe wieki nieznano, 
ładu na to niema, ani w Gallu, ani długo poiym; tyla 
ardzićj to znaczące, że ziemstwo, ziemia i «€^m późniiśj 
ię jawiąc, nabywają znaczenia, wynikającego znowtegb 
oliticznego i towarzyskości stanu ('•).. Polska w ureę^ 
owych poddziałach swojich niemiała zian, jak nii** 
liała krajów, chociaż w ładnie regio za obręb ursę^ 
owy bywał użyty: regio zliznend^ (II, 50, p. 236). 
ianotecka kri^ina jest nazwą potoczną przestrzeni, 
nie urzędową. Ejajowcy^ (krajaty, kroaty, krajinoy>; 
iemianie, nic więcój nfe znaczyło tylko miejseowoy, 
idigenae. 

Podział Polski jaki z (jralla wydobyó można, jest 
a prowincje. Ten wyniknął z j^j wzrostu. Być moż6 
3 i w polskim języku od razu bez przekładu wyraz 
rowincji przyswojony został, W tyoh prowincjach 
[agnus, Mazoviam regebat (II, 49, p. 234) rządził, 



(^^) Na PomortTi naprzdd terra jak obręb jaki nkaiżuje się 
)reger XXII, XXX) ; jczyli jednak wynika z rrecżywistój ntąwy 
lemia a nie powiat? dowodu by trzeba, bo zastępuje wprzód 
iywanj wyraz provincia. — Ziemia lechicka i^rzdd miała 
emian (indigenae), i ziemskie prawo, jus terre commune (vita 
tti StaBisl. IL, p. 888), nim jćj cząstki, na ziemie się podniosły, 
im się sejm zjawił. •'..;/ i 



4tt ' onaJoaiB pouki. 

a wpraM in Wraii9łavien8if oomua tego nomen ducatui 
tttBZiCut^eał (II, 4, p* 160), bo prowin&ja wrodawska 
b>7ła dMotua (II, 13, p. 170), na sposób ducatus Sa- 
zOHji łub Bawarji w Niemczeeh. Prowinge niekiedy, 
wlaŁacb niektórych etawaty się i¥ieIkorxądami, ha^ 
•twamS, ^iedy niaoi wielkorz^dzca, lub dua książę na- 
■ueainik zara^dzał. Z podziałem Łechji między Eny> 
woHstego Hynów, po udziałowych katęstwa^sh to ustało, 
wydariało się tylko w zaleznoiciach krakowskiego mo- 
aarchy, mianowicie na Pomorzu. 

Prowinge miały bezw^tpienia swe poddziały, «we 
jmgumea^ bgranicaone okolicei wcutaldje, gdzie namie- 
fltiiicy meedaminif zawiadywali: in finibus regionum, in 
fćonfinio dUnUri wiatandi(mi (Gallus, I, 12, 15, p. 66, 
.71). Gallusowi niezdarzyło się takowych po nazwisku 
wymienió, i z niego niewierny jakieby tym obrębom 
dawano nuano, chyba regiones^ regio zleznmais. Od 
eeasu podziała Łechji między synów £jrzy wou8tego> I 
udział kaddego na prowincji, nazwę t^o. księstwa 
uzyskuje, nazwę prowtnqji przeniósł, na te poddziały,! 
i^egiońes, na to podrzędne kazd^ krajiny lechickiq 
j>odzidenie. Pomorze miało koio rzeki Peny prowiiicJ6:| 
Międzyrzec, Góczków, Groź win, Lessau, Scitene* Wan- 
alo; ku Odrze rozciągała się prowincja Ukia; ze strony 
frschodnićj Odry Sliwin, a potym Kolberg (dipl. 1159, 
1168^ 1172, apud Dreger. cod. dipl. Pomen Nro UL 
civ, VIII, p. 5 — 16). Szczecin miał pewnie swą pro- 
wia/iyf S wyspa Uzna do Wanzlo należała; Wolin mozei 
była osobno; Gdańsk i Świeca, pewnie iii prowiDcje' 
twon^ły, bo 1198 mają swych wojewodów i wielko-| 
rządzców (Dreger. Nro XXXII). I 

Podobnie w Połonji: Gniezno, Łekno, Nakło, Zm 
Lenda j Szrem in 2jrem^ Kalisz, Ostrów (archieptuil 
H^esn. 1 136j ap. Baczyński, dipL maj. Pol. p. 1); PozD>fl 
i w jego okolicach jinne. 



JŁS0HJA. X«1L Afi 

.Podobnie w Sieradzkim: Buda, tSieradź, lloz^za, 
Spicimir (id. ibid.); Łęczyca miała swoje. 

Podobnia w krakowskim, jak Kraków, Wiślica, 
Sandomirz i jinse, tak Skrzynno, Zamowiee, Samów, 
Mało^Dftzcz (id ibidem); Bitom, i jifuie. 

Podobnie Milicz na Szlaku z^fiymi <id. MŁ) {^9% 

Były to woale małe proińneiae, mafe okr^i oo 
łacińskie miaoo prowincji chwilowo qzyftkały, a któie 
wprzód były regiones provinciarum. Słowem TiffieMB 
zamieniły fsię w provincia8^ po pełaku jediuk Aamiały 
się wprEÓd i potym jednoetignyni nazywaó nńaneflO, 
a pewnie nie ziemią, ani krijem ale powiatem, gdzie 
nigdzie może źnpą, żupaii|f* Mówię će cbwiłowo 
miano prowincji uzyskały, bo wnet, jak regioniB, iak 
prowinc^ miano łacińskie poszło w zapomnienie, łacina 
nazwała je od grodów ctMAeUanue^ casteUanlaet kaszto^ 
lanjamiC^O^ 



(^^) Właściwie w diploinacie przytoczonym, jedea Znii^ j^ 
wymieniony prwincia de Znein^ jiniie nazwy grodów, %q^o 
miana niemają : ale Kalisz , Gniezno, Nakło, podobnie i jinne na 
równi położone , niesą posiadłością arcybiskupstwa tylko prowin- 
cjami na wstępie obliczanemi które castella cnm crritatibas mają, 
a archidecezją składają; w których, arcybiskup ma swe doduMly 
i posiadłości. Podobnież w krakowskich ziemiadji l^zyn, M^f- 
goszcz, Sarnów są cum lods adjacenłibus a przeto regiones, 
prowincje. Wymienienie Dolko in iZr^m nie jest na jakiej Srzemu 
ulicy, ale in provincia zremensL Toż obliczane mnogo miejsca 
circa^ są in regione, in proTincia* 

(^ 9 ^ałluB niezna kasztelanów ani kasztelanji w Polszczę, 
wie że takie były u Czechów trea caatellanuaa dissipayit (II, 
46, p. 229). Najdawniejsze w Polszczę kasztellanji miano do- 
patrzyć by można 1120 we wsi tiniecki^j kastellaturze: cum 
omni caateUaiura (Szczy^giełski, tinecia II, 1, p. IS^), to jeM; 
prawo kastellu. Kastellanów miano nieco późniój w jednymże 
czasie ukazuje się w Pii^ocze , na Pomorzu i na Szłąsku, 1154, 
1159, 1163. —7 Na PomorEU zanncanie miana prowincji, oczy^ 
wiście się objawia, bo 1194 Ukra, Cyten (Sitene) są jaizeze j^ro* 



OPIgANLE ]^0LS&1, 



'*' Ofody^ zamki j wsi w Pohzcze czyli Lechji 

LrX* Wiele zamków i miej«o obwarowanych f^ 
sbiymi czasy powstawało i niknęło; nu |> racico tt^M 
z drzewa i eypani^j ziemi wznicaioHB, Intwu rozwAleikm 
luh płomicnbm uprzr^ane. Nsi prsteciw Zaiitoka, Fr> 
mor ani caMrnm €r€^ernnt et deHrtta^erimt (Gall Ul, U, 
17, [ł. 169, 171); Zbigiuowowi jakiJl Gallii!^ stawiii 
wnruwBiii, któri^ rozwalić przyrzekał, a w^druga^ m. 
custrum Galii dtstrnctuntm adjufavitą easŁrum (ptd 
Gallus feeerni^ nóu dmtTuxii (11, 38, 39, p. 21 3» 214}; 
Sieciech Bobie zbudował mid Wi»ł% uwago nazwifb 
zamek (Siociechńw), m^frttm sui nominis^ quod fiwi 
(II, 16, p. 16fi)i Krzywousty pod f-cezyc%, na )mk 
cftch Łęczycanów, t^ttun eaiUUum eontra Mazonam i* 
pararit {II, 3B, p. 212) dfary |>omnik ząj^ć jakie niif. 
diy Łęczycunami » Mazurami przed ^ńcki bywały. 

Z łym wszystkim zamki te, twierdze , warownwr 
mieJAca wnrow^tie utwierdzone^ nie były grodami. Wwjf- 
fltkie niinly uaczehilków Htm^y, zwierzchnego dla m 
bie urzł^dnikai po iacioie cotnes, a wnet casUllanut 
zwanegOi ale niebyły grodami. Gnid jest zamek wjO 
twierdza z posndą i powiatem* Mogła po8ada eplimąć, 
być rozwaloną, ale gród i urząd jego z powiatem z(i- 
titawały, Jjacina tego nieodróźntała, a przynajmmi^ 
rzadka I niedostatecznie* 

Posada zwała eic grodem a wtciiy, kiedy miali 
przy Bobie gród, była wtedy oppidum^ cipilast urhif 
bo miała urząd powiatem zawiadujący. Nazwa iniaeta, 
jakiego^my dla ułatwienia w opowiadaniu naszym uiy- 
wali, jest niewłaściwa, bo wtedy nieznana by Ja, po- 

winejttiBii kiedy 118S, Gutzkdw, Tiritz jni eą terrae; 1 191 Me* 
seriu terra^ a Kolberg UrrUorium, Dreger, XXII, XXX, 
p. 87, 54. 




OBODY, WBI. Z. 60. 446 

wetała późnićj C^^). Posada bez grodu, była wielką 
wsią, wieśnicą, siołem, mającym często swe targowe, 
ewe jatki, macellae: stanowiła gminę liczniejszej ludno- 
4(ń od sielskićj, wsiaóskićj. Wsi, sioła, yillae^ rozma- 
jitćj były wielkości, dhigo : snadno wzrastały lub ma- 
lały; jednakże nabyły już trwalszego ustalenia, tak jiż 
w powszechności nazwy wsi owego wieku po 700 i 800 
leciecfa, dotąd pozostały i znajdywać się dają: najpięk- 
niejszy dowód, jile ziemie lechickie, statku miały i swój 
ł>yt utrzymać umiały. 

,( Łechja cała, była jeszcze krajiną lesistą: condenaa 
\ Mtorutn Poloniae (Gallus eptla ad lib. II, p. 129), 
^erzały w oko każdego cudzoziemca. Czesi przechwa- 
i«li się: ae scire vias et tramitea per aihaa Poloniae 
XIII, 3, p. 259). Z Santoka do Kolberga i Piritz na 
JPomorzu, trzeba było przebywać nemuSf nulli antę mor^ 
talium pervium (Sefrid. ylta scti Ottonis bamb.). Były 
Jicsue wsi, w otwartych nawet polach mało uprawą 
aliemi zi^ęte (^^), wszakże na wielu punktach kraj mnogo 
oaiadły, ludem zajęcie mającym to polowaniem, to ło- 
wieniem, to bartnictwem, to strażą bobrów. 

Tego wszystkiego skazówki, a dość liczne wiado- 
mości znajdują się i znalezione być mogą w diploma- 
tach owego już wieku, mianowicie w fundacjach i na- 
.daniach, tak, że odnosząc je do następnych, niema nie- 

(22) Wyrażenie ^wr^ teutonico locare^ mieścić na prawie 
niemieckim dało mianu Miasta początek. Mieścić, czyli kreślić 
przestrzeń czworoboczną rynku stosownie do udzielonego przy- 
wileju. Wnet sioła czyli sidła, wsi, wójtostwa, sołtystwa uzyski- 
wały mieszczenie na prawie, ale niemiały rynku, ni ratusza, mia- 
•tami niebyły. — Dawne sławiańskich grodów posady były w cir- 
koł, w około» 

(23) Fratribus sanctae trinitatis de Lundis (in Pomerania), 
dedimus, undecim yillas, juxta Regam fluyium, sunt haec Gunbin, 
qiiae sola culta est.... decem yillae licet incultae: donatio Ka- 
zimiri ducia Fomer. 1170 ap, Dreger. cod. Fomer. Y, p, 10. 



446 OPISAHIE POŁSRt 



"> 




podobieństwa wydobyć na jaw i odrAitnić na cts: 

wniejsze; mnl^j uprawne, bmiii^tiŁSte, |»ii^te i akredić kuj* 
obraz że tak powiem topograficzny Lechji, a naslepnk 
poitęp i rozwijanie eię uprawy kraju cnłe^o. 

Niech jetlnftk nikt po ntin nfewymaga abyśmy tó 
dopełnić zamierzyli, dopełnić to zdałtUi: chcemy iy!lt» 
trud jinnycb, co du lego środki mieć tiitig^ wywok: 
dk tego wiadomość jaką o wiiach^ {lotadacht twier- 
dzach i grodach kroślcinyj mogąca iiajobsEemi^Ji^ 
pi ima naszego wydział c^łanowić, je«t raczdj krótkifli 
i dorywcr^yiJi tuk złutobm^j wprawy naińknienieni* 

LXL Dfiiga woj na # och rzężenie t ti z a tym nvf^ 
pująee' nowo roz|>or2i^di;ema , pociągnęły z^ ^ohą aifr 
nialo lui Pij morzu zmiany. Star(?j wzlęto^ci BiaJyi^rtid 
schodzi ze Bwogo wyiokiego ettniowjBkn, unc\ mi 
i znaczenie. Spojona z Polaka Ponieranja, nini<fj pmrf* 
bnje na w uch odzie Odry zamku w, niź na ^achodtk 
t^ rzeki, Jnticka mianowicie knio Peny* więcej inkawyń 
utrzymałrt, Lurieka wj*^v;rj się okaziyo zatnoina^ luditt 
otwarta i uprawna ^ ^ic^^j **kt>ia do nadań koj^cioluUJ, 
a mniej do tego akwapliwe Pomorze właj^ciwe cij^ 
Włłchodnfe, 

Szczecin i Wolin i(*iły fic f^pójni^ (ych dwu ci^ 
^i Pomorza, bo miały posiadłości na wt^chodzie OiH 
garnki Piritz, Stan|ci'otl, liczyły al^ do szczeci asMcik* 
kaił^fitwa. Grodami były Kamin, Kolberg, moiej^ 
izcze Belgrad miał awńj zamek (^*). 



(**) Kilim z TiŁfltińi miejitfi wjmiefiTąjąc3'ch ttitępdw mi'' 
to wyjaśmó. Naprzód co srę ty ety bbktapHwa samego: et m^ 
prcposito CamiDensi* II a et* igitur ud oiindera locum peTtioei'i 
qaae hk propriia nomuiibufl expIicaimiB. Vicu!i antę ipsuiB ca- 
itrtitn Lubcn (Lebbin na wysepce przy Wolfa(e). ViUe; Treslifr 
go w, Soraittl^t, Losta, Katnpenze, ^olombio , SEclazo; yille V[- 
teaze ta terra Gmtsceoow ; dimifjia villii Breszkow in terra PiriU^ 



W ziemiami kaszube^idi im Wiśle, wKtimgał się 
Gdańsk, Świeca; lychło ńadtnieiiiaiie 8% pfomniga Jat- 
Hńska; zamki: Starygrod, Wysokie, Trzew czyli Tczew. 
Bezwątpieoia Bytom tiieprz^^tał być zamkiem (^^. 



deoem maro&s in Colberg de taber&a nostra ; na^es et tabenie 
iat^ ftwmam et Swantiinte, dausnre ia ipciSi ; Uszt e«im villa Le- 
wen et tabema; mansus rnuu in villB Szolbino, cum deeimo lu- 
stieo Scsólbits; oiaaes olauBure qae snnt in Świna; tottam deser- 
tum qa0d eztenditnr a Świna ultra łaoum Gardino et uł^a ylUam 
OkamititB) onm mellificio -et Tenatione; decimi rustici PletsenitE 
(donofeio BogofilM ducis, 1186, ap. Dreger*, eod. dipl Pomer. 
XXII, p. 87). 

Fundacja 1153 klasztoru Stolpeńskiego: in ripa Pene fltt- 
minis , in ióco qui didtur Ztnlp . . . locaTimus • . . eisąue . . deei- 
mam de tota provincia Groź win provenientem donayimus {Adal- 
bert, eppttB Pomer. 1168 ap. Dreger, cod Pomer. Nro. II., 
p. 4). — Conttt^tts eis praeterea yillam Wocetino . . . Terminos 
▼ero yiUe predicte, tali modo duximu8 distinguendos : per latito- 
dinem mhre Sdasne, asque ad lacum qni dioitur Poleki et ab inde 
U8que ad locum q«d Parknmi appellatur (donatio Kazimiri duoh 
117«, ap. Dregeir. XI, p. «0). 

In proyincia Ukra villa Mo- decinme eeclesiae contulimwB 

kle ; in provincja Grozwin rilła Ztulpensi. ... In provincia Ycre, 
Górka, cnm molendino. ... In yilla qiie Moele et Bitcowe ap^ 
€holberch proyincia, Tjlla Ru- pellantur. In territorio €hoł- 
zove . • . • domus q>aoque Parsan, bergensi, yilia Ruzzowe. In 
ad qaatuor sarlagines. In pro- terra Ohozcowe, yflle Chabowe 
yincia Mezirech , yjłla Primziz, et Quilowe , cuin agris qui di- 
yiUa Psrpatno , yiila Scetluciz, cuntur Mndlimow et Dulcikoy, 
yilla WoBcetino; in proyincia et yilla Polociz, cnm campo qtti 
Chozkowe(GiitKkow)yilla-Polu- yocatur Vamporin ; in terra Myr 
ziz, yilla Quilow«, yilla Cbabo- seritz, yilla Wocetino yilla Grot- 
we; in tabema Dimin, dnode- cow, yilla Gdlotiz; in proyincict 
cim i^ftToe; in tabema Choz- Cyten (Zithen), yilla Mecho- 
kowe aex marce ; in Drabowe myrzk (donatio Sigifr. eppi co- 
yilla cum taJbenaa et yilla Jo- min. 1194 ap. Dreger. eod. 
kanais (confirm. Bogusiai ducis. Pomer. XXX, p. 54). 
1172, ap. Dreger. ood. Pomer. 
VIII, p 14). 



446 



OnSAKlB POLS&I, 



LXII* W borach między Notecią a bnegaim 
morBkiemif b aiekier^ w ręku, szukała PoUka granic 



Fund&cja i nftdanU kJatstorowi Grobe przy UtnŁ nA ^y«j^ j 
U^edom położonego. 



In provincja Wando » łpia 
scilicot villa Grobt^ii, cum np- 
p^ndicuB euis i^t tabi^nm . . . ti^- 
lomum (.[uo^ue de nHVi6ii!i quG 
trfta^eunt pf^r ar|atłm juk ta cja- 
itruu) Uznam. In prcrvłnci& 
^cabtitic! (Z)tii4!t)) cŁ in cftdem 
prt;viti' ia forum et tnbtmn; in 
proYincifL GroKSwina, vi]la Do- 
blouiti^, i?t In ioTQ tjjuf dem prO' 
TUicic tfthernfl* Jti^tn i^ti-itrum 
Stetm, super Odarinii, vilk oon 
Zelflclion (Sf^ldiow); c^t nnti* 
caMrii m Vi d uch o vii ( W » d de • 
chow), iuper eudt^ni Odt:rfun 
ii tli 111, tcrtiujn pnrtem iht.di>ntd 
dt! omiiibuH niivilmji ibldt^ni 
IrftnacnntibuB ni piscuturam in 
lluvlg Thi(!mini2«^, et dimidi^ 
piacfttura in torrcntu Cripinitie, 
c^uo p&riimt ad vjliftm Dambjł- 
góra, In pr<jviixuft f|uoqtie 8U- 
win, ąuG pertjnct ad cftfltrtim 
Ca my n 4 viJla unń super m«Te 
Ftislicbow (PuBtebow) ; in Co- 
kbercb, c«»asuii aalis do sartii- 
giuibus dumijii(^& dic et arile 
ipsum ł:a^tnim tabenm^ et in 
eadem pro¥incju duc Tilk Po- 
bioto <st Suelube (Zwiljpp) et 
Uielonium de ponte (na Ppr- 
aanuie), scilicet de uno qnoquo 
curni qui transit per łiuiu dno 
denarii poloniensis monetę et 
panis .... ot de alio ponte super 
ripam Radua (przy Kórlin nad 




Ip«ft ecdetia in ąa^ d«o ifr 
aenfiuBt et vUla Grobe, eoi 
omnibuft appi^adicufl suii. Aiit« 
cantrum UtuMu , deo«m Inl^ 
c:o , . . * iLeiiii in ł^adem prci^io- 
eia, Hoi licet Wanzlooff ?i!lt 
Br<»mxt vi U/l Mimicbowe, łiUi 
Hikeriua . . . * lu proTineia etits 
cadcm viUa Wresteniz, Ctii 
a li a terra quorundaju Siayonus; 
in provinda Grozwliia, ydk 
lltłbbnia ut m ioro ^ju»defl 
pro^iiKiP decem marce de t*- 
borna anatUiUm; iri proviiioi 
Grpjschowe, villa Spaccniti, 
vil]A S^lathłftiwitE, ctim t^rafr- 
niji carura oultia 43 1 incnltii; ii 
proi^ineia 8citene (Zilhen), !o- 
fcnse th tlone urn et taberna, 
tercia quoiiiie pars viUe Selim- 
boria et vi Ha Corcno, in pro* 
Vinci a qnor|ue Vera, vi 11 a Gr*ii* 
iowo i . » « , Jujcta casŁrum Stti' 
tin »uptr Oderam^ viUe due, eon 
appendiciis suis ; Żelechowa et 
Toplininnr anto caatrutn Vid»- 
cbowa, 0Upcr eandem Odorui 
aitoni , teirtia para thelonei dfi 
omnibna nayibus ibidem traoi' 
euutibtis et pLscatwra tn fluwo 
Tbicminicei dimida quoque pi- 
Bcatura in torrente Cripinioc 
rpie pertinet ad viUani Damba- 
góra. In Choluberg, censua m- 
lis de sartagine dominica die 
et antc ipsum castrom 8ex mar- 



1 



GBODT, W8L X. 62. 449 

z Pomarzany. Cały szereg twierdz noteckich , został 
w posiadłości Polan. Po jinnych stronach Lechji nie- 



Radnją), simile thelonetnn; et ce • • . . in eadem proYincia, due 

dimidins census lignoram , qae yille Poblote et Suelabe 

▼elantnr per flayium Parsandi ; et de alio ponte super ripam 
item in castro Belegarde (Biały Radua simile theloneum, et di- 
gród) , tabema una (confirm. midius census lignorum que ye- 
Alberti eppi 1159, ap. Dreger. huntur per fluyium Parsandi. 
cod. Pomer. III., p. 5, 6). In castro Belegrade, tabema 

ima et terciuj denarius de theloneo plaustrorum ibidem trans- 
enntinm. Rursus in proTincia supra memorata Scitene , super ri- 
Tom Ribenisy yilla una cum omnibus appendiciis; .... in proyin- 
cia qaoque yicina que dicituc Lessau, yilla Reuene, cum terminis 
•ais; et super riyum Bebroa locus molendini. Item, in castro 
Fosdewolk (Pasewalk), ecclesia forensis cum yilla una Budes- 
aiiia... (confirm. Conradi eppi 1168, ap. Dreger. cod. Pomer. 
IV.,p. 7, 8). 

.... yillam itaque Sclathoniz ex burgwardio Gozcoyiensi 
^Gkilskow) . . . yille Slotkienitz contiguas libens erogaui, quatnor 
nomina sunt hec: Spasceuiz, Dobel (Dulpow diplom. 1177, Bo- 
gusława, ap. Dreger Xy. , p. 75), cum terminis suis; Miriuiz et 
X)o8tiie, cum terminis suis (donat. Kazimiri ducis, 1 1 78, ap. Dre- 
ger. cod. Pomer. X. , p. 18, 19). 

. • . donamus yillam, scilicet Zglattiz .... partem quoque pro- 
rincie Wanzloue, que Lypa didtur, integraliter totam (donatio 
Anaitaziae ducissae, 1188, ap. Dreger, cod. Pomer. XXViI., 
pag. 50). 

Donacja 1170 Kazimirza księcia pomorskiego, fratribus ec- 
desiae sancte trinitatis de Łundis... dedimus undedm yiUas, 
jtata Regam flayium .... sunt hec, G-unbin, que sola cuHa est; 
Wibtrouece, Miroslauece, Wischou, Karcene, Darsuue, Brosa- 
muste f Drosdowe , Kynowe , Harchoune , Strigotine : hec decem 
yille licet incidte (pięć z nich znajdzie na krajobrazach) .... de- 
jdimns, cum medietate stagni, nomine Niflose (Liyelose) .... con- 
talimuB ecclesiam in Tribetou (apud Dreger. cod. Pomer. Y., 
pag. 10). 

Donacje klasztorowi Kolbacz. — Locum ipsimi Colbas, Re- 
ków, Reptow, yillam theutonicorum Soznow et Dam, (nad Odrą) 
(eonfirm. Bogislai dncis 1173, ap. Dreger. cod. Pomer. IX., 
p. 1 7) — fratribus dsterdensibui ordinis in Colbas locnm 



450 Qf ISAME POMUU.. 

było tego pr^padkU) rozkrańozeoie było etitę^ im- 
w9iVi9Mną od czasu niemsiągo; biakupstwa o 9W5 koń- 
czyny mogły być w zatardze, ale nie powiaty lub 
księstwa, Z czasem dopiero księstwa w rozerwani* 
popadły. Wszakże główne w obrębach, w powiatach 
stanowiska pozmieniały się nieco, nowy porządek wxnh 
szył stary. Kruszwica niepodźwiga się więcćj; Gdecz 
ledwie już ciągnie swój byt; Władysław wartańakiego 



que dicitor Prilep ... his termimg dUtrizi, Tidelioet a PkMia, nsąai 
ad ąuercas qae subjacent castro Carbe, e ąuibns aliąaas pToprU 
mapa designayi adtestimoniiun gigni eTidentioaris (saciosy). Deiadi 
Q8que ad <}ttercuia a^cna Tiam ; sioąue contra aąiiiloiieiiŁ Ad sali- 
cem; inde yersas orientem in Genenam; abhinc qaoqae, nsąne 
ad lapidem qai Tocatur Lec; deinde in Ploiunn (donatio Kaaireiń 
ducifi 1176, ap. Dreger. XII., p. 20). — Hanun decimas Yilla- 
rum Yobis ultro contradimus : Niznam, Solow, Dambina, Bra<^Qwe, 
Gimowe, Gabowe, Babyn, Zelizlawiz,.(jrloma, Zmirdcń^a, Sosnowe, 
Beptowe, Eecow, Damba (Damm) , Schoneaelt (donatio Ccnradi 
eppi U 88, ap. Dreger. XIX., p. SI). 

(25) w 1198 , w Gdańsku i Świecy byli wq|6wodowie, bo 
dwa ksiąiąt wielkorządzcdw tą częścią Pomorza rządziło, San^r 
w Gdańsku, Grzjmisław w Świecy: tego drugiego donacja tak 
brzmi: dedi prądicto hospitali gancti aepulcri Johannia* baptiste, 
castrum meum quod Yocatur Stargrod cum tercig . * . « prima meta, 
prdoeditnr a rivulo Retima dieto , ubi ^adit in Yerisgam (Fa(8eX 
tendendo ipsum Yerissam sursum, habens dimidium fluTiwn.... 
ugque ad cagteUum Wissoke yulgiiriter nuACUpatum; seliota Ye- 
rissa .... antę lacum Crang ...» ad paludem alban . • • • ; traageunt, 
ipsam Yerisaam . « . . lauci « . . OstroTithe . . . . ^ tomm ubi Butco- 
winza fluyius cadit in fluvium Wetuza . . « riYulo Sutcowinza sar- 
sum, • . . ad viam ... de Yisino in Trgow • • • . ibiq«e itfcto r> 
Yulo . . . . in Cocbalce^. « . • in litocrew, . • . . ad mof(tiięukDDa . . . et 
ibi yiam tenentem meroatorum que ducit daGdanczfc uaStasgrod 
que dicitnr yia donuni Grimiglaui ... ad rivalum Milechownil^ . . . 
ibique relicta yia • . . per descensum dicti riyuli , . . . qui, siiaul oum 
Jairtrzimba ca^unt in lacum Stenco » . . . donee pevveiuetiH* ftd pa> 
ludes quas in longum» per medium dińdefiteg, Teniunt ą4 ymoi 
que currit de Stargrod ad Trsow; ibiqua 4irre|^ ńndo. • • Be* 
tim^, gradiuntnr m^ iUQue p«rvienmt«r adisfion Rettime... 



GSODT, WBI. Z* 6d. 4St 

podkolailia, nlny ak BokriHwn wieUygOy usiłuje pier-^ 
w8Eeń6twa sąnadom w swojim powMGie^ podobno Len* 
dzie. Gdecz i Władjsław^ za Bolesława widki^o 
na caele prowincji stąąee, niebyły juć na tym stopniu 
za krzywoustego (}^). Wiślicy, {Nrzestarzałe wspom- 
nienia pozostawały (^0* Wrocławska prowincja, w podr* 
rzędnym trzymając się stanowisku, niewiele się ae swą 
zamożnością objawiała, mając w krotce prześcigać jinne. 
Jak Wrocław, tak Głogów, Opole, Badborz były w ni^ 
grody: Niemcza od strony Czeck; Milicz, od strony 
polski^ zapewna iii grody: ale więo^ było warowni 
i zamków. Henrik Y cesarz, nim do Głogowa doszedł^ 
napotkał niezdobyty Bytom: Poloniam ingredtens^ ca^ 
strtan Bytom sie armatum^ siogue munitum aśpejrit,..* 
munieione situgwa naturae et aguarum circuieione in^ 
Bxpugnabile (Gallus, III, 3, p. 249). Czesi i Morawcy 
daremnie o zamek Koile gonili (II, 36, 45, pag. 207 
227) (as), W kriikowskim kraju, Siewierz był zamkiem, 



deinde seąnnatur metę rivulam Retimam per descengum . . . doneo 
peryenieiur, ubi cadit m YeriBsam. — Rioosino, Lubisow, Thesiow, 
Bale, proTincia Jathinensis, fluyius Yerisaa at Wiała (donatio 
Grimislai (yel Subislai) ducia, 1198, apud Dreger, XXXII, 
p. 59, 60). 

(26) Y( Gdeczu Piotr ze Skrzynna za Krzywoustego fundo- 
wał koś<^ół (Długosz, 1 I., p. 465). Roku 1258, Premislaus e| 
Boleslaus eonTenerant in Gastellania de Gedca de divisiojie (Bo** 
mersb. p. 85). Miało swdj zamek i kastellanów 1256, kościół 
jego świętego Jana 1240, jesace^e nadania uzyskiwał (cod. 4ipl. 
major. FoL Raoayńakiego Xyil, XXX, p. 20, 88). 

(^') Anno dni 1185, yislicia cede destruitur V idus febra- 
arii per Plautofl ai^e Hungaroa (breyior chroń. crao. in codicf 
gnesn« zamoac. p. 118, 6, initet acript. ailea. Sommerab. %. II*| 
p. 79; annal. in codice gneam zam, p, 16, a; 829, a; dairanaitt^ 
p. 108, lubięniaM, p. 65, heilab. edito Gedani p* «• X 

(^®) O nadodrzańakich, póiniejazego Ssl^iaka grodach i aam- 
kach, długo nieałychante nielioaie wzmianki, utrzymują nas w wiel- 
kiej niewiadomości. Nikt przecie wątpić niebędzie aby jlch nie* 



452 OPISANIE FOŁraŁ 

Bytom raozćj poyiatu grodem. Oświęcim, Saadecs, 
ozyliż były grodami? (donatio Wiohfrido 1163, ap. 
OkoLski, orbis polon. t. II, p. 110). 

Lechją z dawnego stanu swego, gdy ją ciągłe je- 
szcze seditiones eiv%le8y modis omnibus infestabant (Gal- 
lus, II, 25) utrzymywała w śród kraju, zbrojne miej- 
sca. Na krańcach łęczyckich, contram McŁZomam^ napra- 
wiał takie krzywousty (II, 38, p. 212). Przeriadując 
sam pośrodku Polski i Lechji blisko Kalisza w Kamie- 
niu, warownym go utrzymywał, choć Kamień grodem 
niebył: castro munito^ in loco vocabulo Lapis residebiĄ 
jacens morę solito (II, 36, p. 209), Kasztelanja Chrop, 
kanonikom krakowskim 1086 dana pewnie grodu nie- 
stanowiła (Dług. lY, p. 309). Zamków było dużo, 
.a przeto i kasztelanów objawiło się niemało, z których 
wielu, jeśli miało jaki sądowy nagląd, to podrzędny 
i w okolicy ciasnćj. Ani wątpić, że się da wyrozumieć 
w licznych szczegułach, stan ówczesny wszystkich kra- 
jin Lechji. My tymczasem zamykamy się w rozważe- 
niu dwu lub trzech diplomatów, które naogą rzucić 
jakie takie światło, na kilka .powiatów tylko (**>). 

LXIII. Z tych głównym jest z roku 1 1 36 bulla 
papieża Innocentego II, oznaczająca rozciągłość me- 
tropolji gnieźnieńskiój, obliczająca oraz jój posiadłości 
po Lechji rozproszone. Bulle tego rodzaju, zbierały 
w jedno i w pewien porządek układały nadania rozli- 

miało być wiele ; sądzę zaś że Opole w pierwotnych czasach ma- 
siało być jednym z najznamienitszych miast, albowiem zaiŃsld 
annalisty dociągnione do roku 1360 wyrażają się pod rokiem 
1168 tak: Boleslans filius Wladislai, cum fratre sno Mescone ad 
patema reyocantur de Theutonia, et terra Slezije (Wratislayien- 
sis) et terra Oppoliensis datur ad possessionem (in codice gnesn. 
zamosc. p. 16, a); tak jiż cała część górna zwana jest Oppolien- 
sis od głównego miasta. 

(2^) Te diplomata znajdują się powtórzone całkowicie wtó- 
rnie Illcim naszego dzieła. 



me: ald kiedy niewiele, albc jedeti tjłko'^dt(>loiimt 
liały przed sdb%9 niwostawfiło jim jsk je pOwtóf^f^ 
iden, łub jeden po drugim. W owym wieku, parti* 
alarni niemidi jęsscse poprzedaidi ezaedw takiej 
ociąga do szczodroty dawezynn^j, jaki jich dopiero 
sposabiaf na czasy następne; % jeśli co dali wprzód, 
) były mehomości, bo wreszcie dawniej prócz gołćj 
iemi, że statku niemogli udzielić ani dziesiędn, ani 
trgowego, ani myta, a nieskorzy bylij pozbawiania 
ę karczem lub ziemi: ochota do t^o poczęła się ob^ 
kwiaó za krzywoustego i następnie. Nadania byłj 
rólewskie, jak widać z powtórzenia nadań Tyńcowi 
rzez Icj^ta Idziego 1120 powtórzonych. Podobnie 
ulla Innocentego II, w 1136 oparła się na królewskich 
adaniach, - wymienionych jednym lub dmgim' diploma- 
m ostatecznie poprzednie powtarzającym. Bulła n«}^ 
lęcćj z tflzeeh podobnych powstała: z nadań uczynion- 
ych jedynie w samój Polszczę, obejmujfc sieradzkie; 
nadań postronnych, mianowicie w krakowskim i ku«- 
mskim uczynionych; na ostatek w dodatku, z przy* 
omnienia nadań koło rzeki Gąsawy^ które pewnie 
pierwotnćj są arcybiskupstwa fnndacji' wyjęte, a które 
IŻ wyż^ 'W pierwszym d!»ale obliczone były. Wyją*- 
nią się tclepiój rozważaniem częśd; 
D.e Gnezda, de Ostrów, Item, de oaetelliB SAtms 
e Łekna,. d&Nakel/usque (Sieradz), Spicimir, Mało>- 
d fluyiutn Plitucża (Po- godt, Bospita, Łanciz (lię- 
ilica), de Lenda, de Ka* czy ca), Wolboi*,' Sarnów 
82, de Cheziłam, (Ostrze- (Zamów), Skryn, plenarnie 
sów?), d^Euda, plenarias decimaciones, annoneinel- 
ecimatiolMS, annone mel- lis, feri; pelliumyulpina- 
iaetfm; tabernarum^pla- inim et mardurinum^ de 
itorum , pelliculariorum pladto, de tabernis, de fo^ 
lardarinum et Tulpium, ris et theloneis, tarnin i<p«- 
orcorum thelonei tum in sis castellis quam in loeip 
Polska. Tom IL 31 



m 



aP]0A»BB F0Ł8SŁ 



i9M ^nOsH (gtttonenai), 
ff9i9m .p>9r omoci tmunsiteA 
c(v«|»tibNi9 DasteUis nomi- 
MUi^adjaaeiłtea. Ileniypro- 
YtMia tde Znetei cum de- 
mmis^ icum ftro, lucubua 
Ift oum 4>mn( ^unadiotiotta 
MOulaifi.».; item de Mili*- 
fthe oaftteU<^ ątiod est de 
▼imtidairieaai cpiacopatu, 
plenariae deciknatioiieB ipar 
lotum #k faao parte Bari* 
«he (ts^i Baro^). 



eiaadjaoendtHii, per ( 
traasitua, de didoneis; et 
deeimam heibdomadain per 
oianea ląne^nod sunt, de 
Chraatow (Ejrzoetów), im* 
ąoe in Yialaaiy j«xta fiu- 
yimti Pełza. Item Lowicbc 
(Łowicz), cttm decimis, oam 
yillia et >earam incolia, cum 
yenacttone, oum oaatoribDS 
et oum emni penitua juiis- 
dłctioneaecaiari, nułfiy pre> 
ter epiacopun reeponden 



:habet 

Te idwa <iultępfr» macifgłośoi arcybiekspstwa obe» 
^łi^ fiki rzeki Potitlieę i Baresy obejimgąc naprzM, 
pokywf imachodnią Połonjiy Kujawy i pmwiiicją Bad{ 
{10 'Ezahf Wartę, odryw^ birinipatwa pozoańrfdega n 
Urfcupoifania Ungera w roku 1000 toderwany. Do 
ieg^ pr^ydbBO krajingr w poludnin i na wachód roi* 
dągłe ai ea PUioę. Ohsk 'wymiaiiiają labręby ózyli po* 
inriatf, piminmaę^ i krajiny jakie obejmowało; wynie- 
mą^ z oae^ idaieaięein wymagad moda, która to wy* 
magame, niemogło •alę na tysn etopuiu lutrzymać; ni 
aata^lek, aapewniają aiidownictwie w prowmcp Żnin 
i w okólioy ^Łonaosa gdzie oajlioaaMJBfle, M^więcśj 
a^iflbbą setknięte ^poaiatUolci aieiaskie mci^kało. 

l&.Vf. Ł<yv?iQkie nie 8% pa naz wieku i?ymiaBbne» 
jBoińritię, esyli nad n»b| G^aaw^, ^ oUicsoiJe tak: 

la proYioma >ZneiiB . . . Podobnie abdatkowol 

onm kmni juiaa4iQtt«te.aer ^mienieni: mA ieffioian 



^ajrŁ, rkia ittnlenta yiUiać 
^hranhowiaka ouiu .poaaea- 
aeribua 4,... Stanę biaku- 
(Biakupin) 27 '^uoriaia 



agazamm 9 aad^in . . . k- 
^enarii^fi, . . . juzte Dma 
Baluploz cum filiia et em\ 
yilk I^roMna . . . carpeatarii 



OBODT, WSŁ X. 64. 4fi6 

lidam in Zagom ńia* 5| . » . hoeffites 16^ . . . nofrr 

snt.. ; Simple 1 7^ . * Sirdnici lites 4 , • • . yUlae yerd droR 
Serniki) 99.. Potulino (Po- fluYiam Gansawa (a nie 
ilinek) 5,.. Opole, yiUa Bansawa), Kilewo^ Podr 
.gittariorum, Boles cum gorzyno, ZneprUwid, Li* 
)ciis suis, 27,... Dodiu- zyninp, Starybiskupioi^ Za<> 
)w 4,... Borice (czytaj gorici, Chomoza (Chomi§«- 
orice, Góra naprzeciw za), Pnewo (Pniewy), Blo* 
oina) 8 , . . . Doohunow wotino (zapewne Glowo^ 
)ochoQOWO powtórzone) tino, przy dzisiejszych, lub 
[,... Beskorist (pewnie dzisiejsze Głowy) (^°)« 
ytać należało Breskorist, 
rziskoristew) cum posses- 
iribus, item yilla pisca- 
nim 30,.., Uruty 13,.. 
ilckecow(Wilczkowo) 9,,. 

alowezyci (Białoszewice) 16,... Lestnik 16,... Cbo* 
antowo (Ghomęntowo) 8,... Silcdie (Zalac^wo) I3,i« 
c^dowo (Sadowiec raczej Zendowo na zaohód Chom^ 
•wa) 13,... Dobrylewo 3,... Znepnicy (czytaj lepidj 
aeprawici, ^k jest' w powtórzeniu) 7,... ŁMfiinino 
iieinin) 4,.« S4iarbitiffehi (8karb(enice) l9... hi^omn^s, 
tm alHs adyenie >et omni post^tate ardhiepisoopsileB 

Tych tedy wdi około trzydziestu, w nich S90 mi- 
sin różnego powołania, najliczniej ruetiei fitoli się fff^ 



(^^) W wydania Baczyńskiego, codex. dipL majoris Po). 
oznań, 18.40 4 to w bulli t§j nazwiska bęzwątpienia są niedo- 
adnie wyccytywane, a raczej przepisane. Daugeri czytaj do- 
ini Ungeriy Demiliche^ popraw de Miliehe; G, niekiedy 
finie za B poczytane; ł być niemoże; za żądne j, y, w, w środku 
tewisk będące, odpowiedzieć niemoźna; akcent głosdći r, nie- 
ratrzegany. — Stare biskupice, niedlaczego, starymi są zwane, 
Iko dla tego że wprzód były w posiadaniu bii^pa Ungera, jak 
^^j arator Btan i Żaubotino z Miłodatem. 

31* 



456 OPtSAmE rOLSKL 

ehiepiscopaleA^ bo do jego juriadikcji ^eeularis^jik^ą 
iizy nimi apdr jaki zachodził, nnleKćlL WjinieDi<^i)fll 
imzwisk 290, a% jimiODa ojców iotlzin, przy pier^fuji 
nadaniu zyj^oych , arcybi&kup Ł^dy nad ludem p^it» 
ly^ii^czDyai w powiecie sninfikitni ugodiie sąd^wDictn 
iteyekiwałi S^ to poB^^essore^ ról drugiej ręki, pm 
iiieh e ręki dominii i posęen^ionis arcybtdkupsfwa, k 
mini urn otrzymującego* Wszystkie leżały w pro^af 
Zmn# gdatie pewnie mieścina Gąsawa, jednym z^m 
Diienitiszych by ta mi^jBcem. Territorium Żnina, # 
czftio jeziorna rzekę Gąsawę, titwartyini sącmąą 
polAini. W północy W6chodni(Jj doBięgało bcz^^^tpigt 
Nott3ci; całym wichodetn, opierało «ię o Kujawy, t^ 
nocy nakielską, z pohidŁiia zacli od niego guieżaieńśi 
z zachodu lekneńak^ otoczone prowiucją. Z trzjdiis 
miejflc wymieDionych, pięć niedało ©ię doBlrzec»*ifr 
Biejsr.ych szczcgułowych krajubraiacli, a z tych, ktwfjil 
jimtona tfi^ zn^jdiiJ!^, Fotulinćkp zdaje się hmi wĄ 
w lekncil««ki4i prowincji, jedyna jak^ w nićj miAłuf 
Jbiakup po^ifidloać. 

LXV* W świętych ozasacli, USS, chiem^ 
•kali fundacja kla&^toru w eamyni Łeknie, otnjd 
Uisko Icź^cc wsi; Kglzko (Kgi€lek>(9 I Ztnifi 
(Strua^owo), tudziei nieco oddaleńiEf Pogeogroiiift 
tiigrodś), W obr^bio t^jze prowincji, te^oż czmn i^ 
4iiwauy jo»t klasztor w Wągrowcu* 

NieBezne były vtllae archiepiecopalea circa Gfl«ti 
Kobtewo (Kowalewo), cujus poeec^sore© 7, DaiDbri* 
iDetnbnlcA), Rado vi t (moie Kedecz), poasessort^ i>Kr 
fcUtno ((ux pod Guiezneni Tt^yn) z trzema; itcmTill 



h 

Ni 

4 



g^kot bo to Kniiiejiiaiie K j«n zludieMem; t«k j^k Iti^Qwof>^| 
«laniu Letidiie 1145, je«t. Esgowo, Owę posoriie £, Z^ pnl^S 
oictyin iłi« «ą j<i]^at« aw^go wieku poaUci głoski r przjitrojti^ 



nr 



ORODT, WSI./ X. 66. 457 

I 

per flumen una, quam tenuit olim Stan arator epis- 
fi (poznanieDsis Ungeri). 

&> W tych czasach 1 1469 uzyskiwało nadania opa- 
M Liendeńskie nad Wartą położone, w prowincji 
fUiftelcićj (dawniój władysławskićj). Uzyskiwało in 
IMoeioniBm, hereditates we wsiach: Coszcol (Kosoie- 
^- ubi forum cum libertate plenumy Dolan (Dolany), 
Mołio (Morzysław), Gloyeyo (Głowiew) et Grotsoheney 
fCótych homineSf obowiązani byli do czynszu, danin 
4»ót. Nadto Szetlewo cum cocis, Ssgowo cum sou- 
fls.et stabularii8(3^), 6rabenovicz (Grabienice) cum 
torjMriis, Sławsko cum piscatoribus, Sławsko bowiem 
•ione było nad brzegiem Warty« Niedługo potym 
IC^ lendeóskie opactwo, otrzjmiało w tójże prowincji 
bf bosso w (Skarboszów). Z pierwszego nadania Got* 
He moie być że należy do obrębu Spicimirskiego ('^). 



X^^) W bulli 1 1 86 p. 4, są razem agazones et Butores w n6- 
ta lendeńskim 1145 scurarii et stabularii. Ci ostatni stabn- 
fct»dpdwiadają agazonom, koniusznikom, być moie że foiirarii 
nitores* Gdyby wzią^ć sturarii , sturiarii, byliby jeaiotrznioyy 
-położenie Bzgowa nteco od Warty oddalone niedąje do tego 
Ebdu pochopu; moie tedy scurarii od skar, jak sutores, ry- 
Mi, do utrzymania zaprzęgi potrzebni. 

(*^) Rozmajite nazwisk tych nadaii pisanie w diplomatach, 
f^^ayeh wyozytywanie przez wydawców są wymienione w t(H 
>I]Ioim przy texcie. .Ta dajemy wypadek z poszukiwań na 
-^jszych krajobrazach, nadmienimy tylko, ie Clowa diplomata 
j5, lepiej jest wypisana w diplomacie 1291 nazwę Gloreno 
' CrloYeuo; czyli zaś Gotschene 1145 odpowiada Chociczha 
1 ? wątpić się godzi, bo w spicimirskim znajdziesz równie 
IkSasew, jak Goszczono w, a Goszczonów zdaje się być Gotsohene 
&go bliżdj Lendy nieznajdzic. — To Gotschene, wraz z Oho- 
• Ck>va, Morscho, w okolicach Tondowa poniżaj Sieradzia 
doją dziś współbrzmienne wsi: Goszczonów, Hoeen, Chlewo, 
■oho: ale osnowa diplomatu 1145 zniewala raczój zzakaó 
Htkich bliiój Kościelca, Dolan i Lendy sam^j, próoa Grotaohene^ 
aczonów. — Porównywąjąc diploma 1145 z 1291 pytać ą{^ 
BI jakiego to rodzaju posiadłość była Sławską, pcsynąjmni^ 



45d OPKAKIB FOLBKL 

Lenddńskiet opactwo w obrębie SpicImńrskifD, loa 
Goszczono w z czynszami, daninami, robociznami; otny- 
mało nadto Viranovo (Wroniawy), Qna80ovo (Kwas- 
Itów), Chozen (Hoceń), Staralanca (wielką Łękę) Sbi- 
rdravo: homides vero predict&rum yillarum tenentnr 
refthe Itfra Syraz et Wladislaw. Wsi te pięć możot 
t^dj^ nazWfiić rybackiemi; położenie jich jest wskazuM 
liieOl^odal od Warty (»*). -^ W obrębie tćjźe Spicimir* 
śki^j próWitiCJi arcybiskupstwo liczyło villae circ^Spi- 
ciinir: Janowici (Jankowi ce), Tandów (Tondów), Smól- 
śktt, PrikTina (Przykuła), Trukowici Turkowiste (Tuh 
kdwice). Unicie wo (Uniejów), Earchowo (Karki), 
Milostowici (Miłostowice)} Kazowo et Klonów, cmn 
possedsoribtts suis. Z liczby tćj jedenastu , jednaj b; 
dziś niedodttzega. Prócz nich: item Milodat cnm villl 
et Zambatino, quae fuit Daugeri episoopi (domini Uii- 
geri episcopi poznaniensis); nadto Salustowo super flu* 
yium Tena. Miłodat, może jest jimIe posseasoris z bez- 
jimienn% wsią; Zambatino dość odpowiada Ziemenzi- 
nowi dzisiejszemu; Salustowo nad Tęną,- może nk 
w spicimirskim, gdzie? dośledzió niezdołałem. 

W prowincji Sieradzkiej, yillae archiepiscopi cira 
Zarazi. Zandeiewiz (Sendzice), Parno, KlucŁici (Klicz 
ko) 9 Koberichesko (Eobierzysko), Bambiza, larotyc] 
(liuE^ici, Jarócice)) Manina (Monica) cum possessoif 
biis suid. 

W prowincji Kaliskiej, yillae archiepiscopales cir« 



jeśli nie wsi jinnych, czy ciągła i stała? zapewne z pierwszego 
nadania posiadłości nie były wsi całkowitych, 

(•*) Dla tego Wronowice przy Łasku, WronoWo w stron«l 
Pyżdt, Zbiersk przy Stawiszinie, skazowce diploftiata nieodpo 
wiadają bo śą niesłychanie od Warty odległe. Dostrzeżone naw* 
Wi^ónia^y, Hocen, Kwasków zdają się być za odlegle aby mi"!] 
być tym ktdi^ diplom wymienia. Wszystkie te rybackie, mo* 
pofiiiknęły, ńazWy ziniehiły. 



QBOJ>r» WSL X. e», 66. 

Ii0z: Baysco et alia Servidola ąuan supar Zwandry 
^ittidry) agroe appelayerunt Uylme ei eom onjBibiia 
^)ia Bub; item Sowicy (Sowma) at Łoohoma, Uan- 
^f. MaloDowici (Malanów), Pralici, D»wiaiaiawioi» 
»«per agroa Olobok, Myslentino (Mjdoiq^ nad Fsa^ 
^ et auper campum Dambako, onmm* ecunri oaai vii- 
^Donim, item Kostorowice cum- villa epruio. 2^ oater- 
tu nazwisk zaledwie cztery dostrzegać się di^^ nu 
eiigszych krajobrazach: cóż się 9>iinnymi stało f 
. Item yilla in Zrem (Szrem)j, quae Polko (Dolsk) 
lącupatur. 

. ,ŁXVL Zostaje nam rozpatrzyć co arcybiskupstwp 
nadało w drngiój sw^j polowinie wy^tftpu^c^ pfi 
chód Noteci i Warty. —:- Yillae archiepiscopales per 
SiTfam: Chełm (Chełmce), Eonare (Konary), Ba- 
bttL (Bachorze), Poddambia (moie Dombek koto 
Attbia), Hermanowo (czy nie laranowo), Orwałcwo 
itt suis possessoribus. • 

' Item Bralin, cum sociis suis et rineis duabus et 
aoribus earum cum villis suis, quarum, una ple* 
ais, altera yladisłayiensis castelli est. Nieumiem nic 
1^0 w tym widzić tylko Zbradilin blisko MieszUW^Ti 
vr tych stronach tylko może być domininm którego 
te wieś jedna do płockiój liczyć się prowincji^ a jinna 
inowłocławskićj. 

Item abbatia sanctae Mariae in casttllo Łaneieie 
1 centum seryis et yillis eorum, cum qnatuor scili- 
: Pretche, Chotle, Bezdeze, Ordowo. łneumiem 
p znaleźć i zrozumieć, a wątpię aby Przedecz i Cbo- 
£ miały być tego opactwa należytościami> Już tedy 
Lęoaycy było opactwo a niebawem na eliwałf boż% 
aosił się w tójże stolicy kościół 1161 poświęcony ('*). 



(^^) Annaliata monachus w rótnjeh jego zapiskach, 1 lao, 
o 1161, oonsecratio eccleaiae laaoiceiisip (ia (Oodiee gaeffo* 




4g0 ^ OPISANIE POLSKI. 



I 



' Item Lowicha (Łowick), cum deciini*^ cam A 
at earuni tncoliB, cum yenacione^ ciini oniłoribuFr 
ciua om ni penitue juriedictiooe seculari. Miał m 
w łowickiej prowiticji areybiekiip rozległe poaiady 
dla tego pewnie w bulli ni© po^zc^egułowane jimiens* 
żo skupiono, £0tknion6| nicBym iiieporozrywane* 

Item Nyr (rzeka Ner) per iotnm iuter TJiur et Ciulu 
(Chełmno), cum caetoribue et corum custodibua, ca 
piecatoribua et ytllis eorum tantum archiepiscopo |4 
tinet. Ten bobrowy bieg Neru zftpewne był w MA 
prowincji Łęczyckiej, W tych stronach opactwo b 
ileńikie otrzymało tria fora eum trabornis, Glen (Gtol 
Thur, Sobótka. 

.•i W tym czasie licznych iundscij, gdy Ale^ii^ 
biskiip płocki, między j innymi zakładał ) 134 k^ 
w Csserwińaku, kończonij >v Płocku 1143 poświ^calki- 
tedrQ(*J)r jut po jego zgonie 1155 fundo wsae bjt 
opactwo Czew^ińskie, Nadanie jego wymienia pm 
CzirvQnsk, Ceerwlńska^ w prowincji Pluzica (^h^^\i 
tui przy Czerwińaku, Parlin, GarvoHon ( GarwoleffUi 
nieco dal^j, GoBteslay (GoUław)» Scoktove (8itolfltóii| 
Ohomissina tKomein), SŁrieeva (8t ni że w o); dal^j |'o^' 



i w wydaniu gdańskim ^ kodi>iu liejlsb.), 

(^^) W zapifikacti ktarc k dwu kode\ciw znam pod tMo 
geata cronicalUj w codexie YitOYskńii jest: sub «. d. llil^Ak- 
xaiider opiscopus ploceusis tempt>rt5 Bolesitti fundavit ecclełii* 
i u Ctrwyensko ad Hotion!m beatae Maria- Tirginia. — a. d. l'*^' 
eccleaia katLedralia plocenfiii consi^cratur — PrKyporoaiti tut* 
od rzetiSEji ie Łt^n^ti biskup Ale^tąDd^r poświęconą kala drę <'^^ 
przystrój ió drzwiami bryzowymi . KJedoiyl s^ąwieattima ouj^^i 
leialy potyin zaniedbane aż się do Nowogrodu wfellciego p"^ 
ni osły. Na tyth drzwiach Płook, Plotka, xwany jest lik'' 
(patrz w tomiki IV, Pol. drodn. wiokdw art XVI, 1 — 21). 



b3 

di 
m 

m 

ilu 

m 
\m 

z ^ 



s 



> 



GRODY, ♦WSL Łld, 67. 4W 

ruoane miejsca:. Kasidlsk (NasieUik).] przy nim Tftrgo- 
soiiie (Kargofizin), Otiidua (czytaj Suidua, w zakrocziow 
skim), Chcominna (Kromnów w80cfaaozdwskim),.ŁK>miiMi 
(£jomna w mazowieckim), Cohoy (w sandonprakim w pa« 
tiifji atrziiowickió)), Segorend czyli SgOTantbo, (Zgło- 
wi%tka koło Lubrańca) (?'). — W Socbaezewie ju* 
było coenobiam z kościołem 1138 (^®). 

Bulla 1136, wymienia: Mamna antę caetellam Zan- 
dcoDciir; item castellnm Solche cum omnibus pertinentiis, 
DonniBi archiepiscopo pertinet Czy Mamna ma dotąd 
awój byt? gdzie ten zamek Solche? rozwiązać nieumieuu 
' LXVII. Item yilla antę Biton qne Zuersow dici- 
tur cum rustiois argenti fossoribns^ cum duabus taber- 
nis, nonnisi, ad arohiepiscopi pertinet jurisdictioneiii* 
Były te kopalnie koło Siewierza (Olkusza). W Uj stro* 
nie, opat tiniecki miał: in Bitom targowe, duas tabe^T. 
nas, a zaś in Siewior, novum targowe, unam tabernam, 
ujDum macellum, Stekleoz, Gruszów. Były to pewnie 
wioski pod Siewierzem jak Zyersów cum rusticis ar* 
gentifossoribus. Dziś jich nieznajdzie, bo w jakimś cza- 
sie, w tćj okolicy zalane zostały kopalnie, kl^ka jakaś 
>¥6i z ziemią pogładziła (3^). Siewierz misi zamek; sąr 
dzić można ze z Bytomem, tworzył powiat osobnyi jak 
2 czasem księstwo i tykał prowincji Krakowskiej. 

(37^ Diploma te ogłoszone, i objaśmope w zbiorze diplomą^ 
tdiw w Warszawie 1846 wydawałbym. 

(^®) Wspomniane gcsta cronicalia w codice YitoTiensi, zdaje 
się przez Sochaczewianina pisanym bo dokładającym zdarzenia 
Sochaczewa dotyczące , utrzymują te Krzywousty umarł w 8<il- 
chaczewie, tymi słowy: Ild8,.etati8 qainquagesimo seKto, in 
cocnobio sancti Benedicti fratrum, sanctae trinitatis fundatum in 
Socbaohowo , sumto antidoto anime ia domino felioiter obdormi- 
vit B. Crziwousty. 

(30^ Kazwa Zwerszow, niebyła nieznaną tamtym stronom^ 
bo^ o parę mil od Krakowa jest Sabieraszow na drodze do Chrza- 
nowa i Bitoma. 




4<fó OFISAKIB rOLSKL 

W prowincji Krakowskiej wzniesione zomtaio op^ 
mwo tynieckie Sam Tynieo miał Aość ^oanaieoke eta- 
nowieko, gdyż Tineeenaia villa^ była cum traosiiu i»* 
¥ali €t unił taherna, eecunda ultra Buviuni, cum roto 
f>rincipi8j a została od wszelkiego królewskiego oaattl- 
latury (krakowski^)) ura^clu ssab^piecsona czyli wyłą- 
czona; z ludźmi waielkiego powolnnia od niego wy- 
zwolony mi (SzGz^ygielski, tiueci^, 11, (^ p. 138). 

Otrzymał Tyniec, Yiltam Lantiki i Kaesow, cina 
ad^cripticiii; Caulow^ cum amardonibus; m w tytuie 
abrębie Wojtowo z rybaknini, Pfądnjk (Promnik) cum 
tina taberna, w eamym zns Krakowie duo macellft(*^). 
— Po drugiej stronic Witły, Sidzinę et duae tabernM, 
Horo wice i Radzieszow, cum nielUficio et venRtion& 
Zdaje się ze wówczas Sidzina więc4j znacząca by In nii 
karczmy horo wieka i radzicsEuwska w iniodowych i zwie- 
fasynnych Insach. 

Arcybiskup, miał tit posiadłości swoje w Kn 
kowskim powiecie, ^daje się jedynie na północnej stro- 
nie Wisty. Ifem apiid civitatem Cracoviae eal archi- 
episcopi quod Babiza (Babice) nuncupatur, tantum mm 
respondent ditioni; item vilke archtepiscopi circa Cra* 
cciYifLtn tinec eunt; Jurewice, nim villa corum Daa* 
kowo, KonecbeiMj (Konieezowkaji Tyrno (Turc^y? jaka 
Tarnawa lub Tar no wica), Chrostlino (Chro8zczyn4 
Królewiec (blisko Opatowca), Zrenawa (Srzeniawah et 
eupor Preginz (rzeka Brinica) Rudniozj łam villae quam 
poaeesflores enrum omni jurę nrcbiepisco pertiueoŁ T^ 
Rudnicy nad Brinicą podobno dziś niema, jak wielu 
jinuych miejsc w tój eiewierekidj okolicy. Co do wy- 

(*^) Kfftkdw pogOTzal hyt wdwc«A«: 1136 Craeaw com- 
buetum t^at (brcvior ohron. in codtco gnesiii. żamoic. p. I 1 8t ^[ 
inl^r icript, iiles^ SotnincrsH, t, II, p.^^; atuiHl, in codicc gneiti 
?.amosc. p- 15, b; flzirsvjano^ p* 102j lobicniano , p* 56, w tym 
ostatnim je et rok 1 1 2G)* 




GBODT, W8Ł X. 67. 40S 

kładu jinnyoh miejso, wiele niepewności, wymaga udo* 
wodnień. Z tych najciekawssa jest eól babioka, dla 
tego pewnie tak zwana, że w Babicach składana: Ira- 
rzonkąli była? czy kopalnianą? to pewna , źe okolice 
kloako wskie wówczas bardzo się solne okazuj%, czego 
ta dowodzą posiadłości tinieckie. 

Misi Tiniec, ad Magnum sal (Ujście solne przy 
i\}ściu Kaby do Wisły), qnatnor targowe et ąuatuor 
tabemae et petinae (piątyny?); et qualibet septimana 
tres alyeos (czego? soli? koniecznie soli z Bochnji spła- 
wem rzeki Kaby ad magnum sal dostawianej) et guar^ 
tum sredne (średniówki) et septem pro lignis (z drzewa), 
t^rzytym wsi okoliczne ze strony północnej Wisły: 
Łapsice (Łapsów) et cum Koianow (Koczanow) /et sale 
(ze składu); Xiągnice (Ksiącznice) cum tabema, Do- 
lany z nadwiślanymi pokomomemi, Kargów . (Elarko- 
wice), Powozów. Na drugiej stronie Wisły Tuchów 
na Białą i jinne miejsca jak Fabry nad Dunajcem, 
i jinne nad Wisłoka (Długos. IV, p. 309), których 
położenia niemogę poważać się oznaczać bo mi do tego 
krajobrazów niedostaje. Zapewna położenie onych, 
oznaczył Szczygielski w tinecji, gdzie ten niesłychanie 
ważny i nieoceniony z roku 1120, akt wielkich nadań 
Tińcowi przechowany został. 

Anno domini 1140 elaustrum Andreow edificatur 
(annal. monach, in codice gnezn. zamosc. p. 329, b); 
1149, abbatia fundata est in Andrzeioy (annal. in eod. 
codice, p. 16, a, 329, b); 1154 Henricus dux sando- 
ttiriensis fundayit ecclesiam in Sagosce, (yel Zagoscz,) 
quam contulit hospital. cracoyien. (annal. monach, in 
codice gnezn. zam. p. 329, b, dzirsyiano p. 104, łubie- 
Aianfo, p. 56); 1164 elaustrum in Łubens edificatur 
(in cod. deirs. p. 104, lubień, p. 56); 1176 yel 1177 
ćlatistfum Buleioy edificatur; 1185 elaustrum Opri- 



466 DOBATIK. 

to Opisał, Arabowie starali się poznać strony póbocne 
i snałi je lepiej a niżeli potym. 

Aba'ł Hassan Ali el Masudi Eodbediu, zmarły 
w Kairze 957 na dziesięć lat przed zgonem swojim 
947, wygotował dzieło pod titułem: iąka ztota i Ło- 
pikhiie drogich kamienia owoc obeznania się z pięciu- 
dziesięciu dziełami poprzedników, tadzieź własnych 
przebadywań w podróżach nabytych. Dzieło to jest 
hisCoriozne ale ma liczne rozdziały cale geograficzne, 
fiękopisma jego znane 8% po bibljotekach europejskich 
Ow Paryżu, w Oxford), ale dotąd ogłoszone niezostały; 
§«'6uignes tylko A^i poznać w języku francuskim jego 
skład, skrócenie i wyciągi z niego (w 1. 1, p. 1 — 67 noti- 
ces et extraits de manuscrits de la biblioth. de Faris). 

Masudi, jest jedyny jile wiem, z dziś znanych sta- 
•Todawnych pisarzy, arabskich, co się pilnie zajmował 
filawonją i sprawą Sławian. Być może, jiż rzeczywiście 
łyył jedyny co najokwitsze wiadomości zgromadził i skre- 
wił, aby z nich następnie jinni dorywczo ułomki chwy- 
tafli i pokrzywione powtarzali. 

Cząsteczka jego wiadomości została wskazaną w wy- 
ciągach de Guigna (pag. 27). Dotknął onój Habicht 
(Beschreibwg des JK*»kasii«, Sre^law)., ktÓPęgo prze- 
drukował Klaproth (Beschreibung der russ. Proyinzen 
tJt#?S(ihen d. kasp. und schwarz. Meere, Bertin, 1814), 
i Ma francuski język przełożył (t. I , de son magasio 
anfiatiąue). Wpatrując się w jich wzmianki Frfthn (Ibs 
t^oftzłan liber die Rassen, Petersb. 1823, p. 175), uty- 
- ekttje źe nieittn nazwisk pismem arabski&i wyrażonych, 
i -pozwala sobie konjektur (*>)• Naostatek D^OhssoB, 
^&szy wając różne arabów o T)dłnocy wyrażenia się w po- 
s*lalć urojonego podróżnika (yoyage d'Abt)u el Cassim 

(*0 ^8 ist zu bedauern dass die bier Yorkommenden Ka- 
tnen liićht in arabischer ISdbrfft g^geben worden aind. 



MASUDL ' X. 68, 69. 405 

krajobrazu czystek » i wszystkie jinHei oraz Eidrisego 
krajobraz ogólny mieszkanćj, znajdują sif W aila^i^ 
wspomnionego dzieła mego: gćographie du moyen &ge. 
(O tym nadmieniłem wyźój X, 9). 

W niniejszym piśmie polskim niezupełną zdałem 
sprawę z opisu Węgier, a jeszcze mnićj dostateozną 
z Karintji. W dziele francuskim , gdziem się mocno 
zajmował wyjaśnieniem Sławiańszczyzny naddunajskićj 
i Bomanji, o Węgrach i Karintji powiedziałem wfi|iqr- 
stko, com powiedzieć umiał. Tam, zda mi się dofita* 
tocznie udowodniłem dwa punkta waine, że Banwn 
JBdrisego nad Dupajem położony, jest przesławny gród 
i powiat Bransin czyli Branicowa w dziąjach głośne; 
a Edrisego Kaworz czyli Kaworzowaj jest jinny gród 
i powiat sąsiedni naddunajski niemniej znamienity Ku- 
czaj. (Masz o tych dwu powiatach wiadomości histo^ 
ric^ne w dziele Szafarzika). To wyjaśnienie położenia 
Bansina i Kaworza, nawiodło mię do wyrozumiema 
o ^ławiańszczyznie stem laty Edrisemu dawni^sf^, 
z Masudego powtarzanej wiadomości, która jest tru- 
dnym do zgryzienia orzechem. 

Sławiańszczyzna Masudego j 947. 

ŁXIX. W pierwszych wiekach potęgi i świetooteit 
mahommetaństwo niebyło tak oborjętne co do kriyów 
innowierczych jak następnie. Owazep, kalifowie w^zęl* 
kich dokładali usilności, aby się przei^iadywać o jiołl 
etanie. Muslim Horrany w r. 846, z długiego w.pańr 
8twięgreckinx pobytu wracając^ przynosił na dworka* 
lifów zasób wiadomości o Awarach, Bułgarach, Sło- 
wianach, .Chozarach i jinnych okolicznych ludach; 
o tych ludach wiadomości w swych pismach zostawił. 
W latach 921, 922, był na zwiady w poselstwie do 
Chozarów wystany Ahmed ibn Fozlan, a co :wii|dział 




> 



{^ 4> DODADEIt 




cym eposobem. Nukfrod (No^^^rod Barn) jest 
Arnkia u**Xj*-l a pm i czytłij ^J^^^ł stoika 

■^Lu^ pisz i czytaj %ljU^ rzeka krajmy D: 
o którźj mieście wspornica Edrisi, w ktArĄj Ingrj^ui 
trujemy, -^ j 

^ D^Ohsson (w swym Abu el Kassim, w nocie XX]!|| 
p. 262 — 275j zamiedcit krótki Abu Sulejmana Dani 
benakeokiego w roku 13 17^ w perskim języku wygotf 
wany geograficiny opU, powołujący ii^ na imiim^ 
bab mil udu (uiappa mundi); w tym jiajduj^jc: pręt 
rAłamania cat paye d^Ab^uimii/a Uiyjj^t dont le 
verairi nooirij^ Saki ^JSLw rei^ve dii cii^fssar; ii a 
mtUe hommae de cavalerie; ce^pays est roistn 
au^re royaume doDt le &ouvorafti putasant mi ^ 
Polonia Uj*J«n^ (BoloniaT? ce poi mourut ii y a qil| 
quea anneea et Saki s^empara de són royaume 
conserye eocore de nos joura. On y trouve des 
ragoes riches en pierres prccieases* Prfe& dea IN 
de Polonia est Ule (presqii'i[e) de Svrftia, Znajd 
to d'Ohason odgadł że Abuimja jeet Boemia: ale 
ciąż jeden król jest Polonia, a drugi Saki, niedom 
się że Saki, Szak jest Czech, czeski, Szaki (C 
Wacław) co Polskę 1300 zajechał, a Danda w Ą 
(317 niedoszła jeszcze wiadomość że ów Saki % I 
lonji od lat dziewięciu już wykurzony został. GdJ 
D^Ohsson był to po?trzegt, nioby łby krótkiego tjj 
geograficznego spisu Daudowi wydzierał f dawniejszlj 
znacznie pisarzowi bez potrzeby przyznawał, 'J 

Waregif EiiSj u arabów. * ^ 

LXXL Długo bezskuteczne czyniłem zabiegi | 
zyskania dzlt^ła Fr^lina: Ibn Foezlan^s und ande 
Araber Berichte tlber die Eussen UltepeF Zeit, Pete 
burg, 1823, którego dawna znajomość w pamięci ( 



WABEOARDi X. 71. 

^tateocnie pozostać Mnegh. ^bi^g^ me byłyby 
tąd dayemnO) gdyby »|adbiągta'ł>rater6kiQh w^łów * 
zyjaźó. Z Mdskwy ifypravrihnj -Yis grudnia 1846 
ku oKempkura, doasedł mię -w Bruzelli 4 sticania 
i47. Z niego tedy o Waregach i^Bnaadbi kilka słów 
>daję. ^.t. 

Wymienił WaregskSe morze i lud Waregówi ja- 
on wspomniał Abu Siban koło roku 1030 piszący, 
zisła j^o 8% po cs^ci w r^o|»smach znan^ ale za* 
dwie jaki ułamek w druku. GcwJęo-o Waregacb 
owił to wiadomo jedynie z częstych przyto<»eń ftpOr: 
tórzeń licznych pdćniąjszych pisarzy arabskith* 

Najpierwszy^ze znanych Yakut 1229 zdaje się cał- 
5wicie jego słowa przji^zył: a to w uastępigąoy spOt 
ib. O tMTZu Włureng. O tym morim nigidziśm wianianki^ 
ie zntdazt (mówi Yakut^ jecl^l^ tu^puimaek/Ahu^Ri' 
ma biruńihiego i tafeMreh NiUira. Dla tęgo toypi" 
uję tu eo birtn^ki pomtdzioL. V niego jest: fnarza 
Warenff ciągnie etę z piłnocnego śtoiat obUufa§ąceg(x 
%orza hu poiudiUom mając ucząiwą dlugośó i ezerokośóf 
Warenff jeet lud na jego brzegach (^^X Coby o tym 
adzie Abu-Bihan powiedział, |iie nadmienia Yaku^. 
iliski jemu pisarz Szirasi w dzi^e swym tohfęy twiwdzif 
zapewne z Abu-Bihana), źe na brzegach tego mozza 
lodzący lud Warengów jf«6^ roety i bUnt/4 

f[am szło oto» aby Wskaaa^ jak w jednym czasie 
ławiańskimy łacińskim, arabskim i żydowskim pisarzom 
;nana była bytUość Wa^egów, wtedy, kiedy to jiude 
losili, a przeto dosyć było wytocjsyó Abu-IUhąna, nie 
goniąc za jego powtdrzaozami. W piśmiennictwie arałn 
^kim przyjęty jest zwyozi^ wyinwywania i powtąrzann^ 
iłów eddzych. Tym sposobem piMstarzałe i. do eHiMiK 



(43) Abnlfeda przesławny, wun^stkie Ite Yikbta slówa Jak 
swoje powiiSrzył, za 0wojeu(U^., ./ . ) 

Polika. Tom H. * 32 » 



4t0 DODATEK. 

ofMtoeowM wiadomośoi pnycsepiane 8% do lugnow- 
9Mft)u Miało to szczęce morze Wareng i Warengo- 
wie. Przez europejskich pisarzy i badaezy powtarzaM 
jako historiozne, zdarzemom pewnego wieka właśd^; 
u arabów powtarzane były jak tradioja, jakby zyj^oe 
i niezgasły byt mające. 

Fridin, w arliknle swym: die Warenger nnd in 
Watenffer Meer der araiisehen Otographm (p. 177- 
204), ścfga i przytacza ustępy sobie znane arabskich 
pisarzy, którzy, albo przytaczając Abn-Bihana albo 
niewiq>ominaj^ go, nazwę Wareng wytaczają. Są 2U 
rzędem kolejnym następujący! 1229, Yakut; 1274, Nt- 
sir eddin; 1300, Snrari; w bliskich latach, HamduUfldi 
Mestufi kaswinski, Szemeeddifi damasceński; 1331, 
Abnlfeda; 1349, Ifcu al Uardi; 1397, Bakoy; 1409 
szerłf Dźordtony (kommentator Nasireddina); IbnSzft- 
bib barany; 1648» Mustafii ben. Abdallah. A pein»e 
jieh iics^a z ozasem urodnie, najdzie się podwiSjia 
i potnS^na. 

Rozwodzi się EV8hn nad sposobami czytania Wzng^ 
Wrng, Wazenk, Wazwg, Uzaoe, Aureng, Awreng, 
Warafk, Warenk, Wareng, Warang, wynikającymi 
X punktacji i samogłosek, a potępia czytanie Wamak, 
n <^ g czyli i, oddzieligąoe. 

W]rtaczfl||ąe ustępy wspomnionych pisarzy wskazujst 
jaic z nich każdy nazwę z podania powtarzaną, Wareng, 
do swego wykładu «zepM, swojm je wykładem przj- 
odziewał. Rrzeto dągłe w swojim ndcjscu -w dziejsch 
zMraconego miana powtarzanie, stało się te Tmfk 
konstanttnopolitańrid Mustafa ten Adaliah, zwuy katib 
ttxMAf albo hadM kłiał&, zmarły 1656, pisząc 1648 
dzieto fiwe geograficzne, nliiSian numa, więdnął le 
Allemańskie morze, w astronomicznych i geograficznych 
am^bakich *dtMa«h trwum jeat wasn^ngsidm motzem, 
a to morze od miejscowych 'mieszkańoów BW«ne jet 



WABEGI, RU . X. 71, 72. 471 

laliickim; wiedaał oraz, że Warengi «% Szwedsu. PU 
ał to ze znajomości arabskim pisarzom powszechni, 
ptedy, kiedy badacze chrześqjańscy mozolnie śledzili, 
oiędzy sob^ ogniście się spierali. ; 

Powtarzanifi Wareng a£ do dziś dnia, łatwo się 
objawiły i wyrozumiały: ale powtarzania o Bnś, ni^^ 
\ij widoków w sobie obejmujące, przeszły pewnie przez 
irzekaztałcenie, wyrozumienie przyćmiły, i pewnie me 
rychło skore do widzenia różnych rzeczy, badawcze 
Kaapokoj% oko, mezaraz rozpierąg%cych eię zagodzą. 

LXXII. W roku 1800 Wilhelm Ouseley wydał 
był w Liondinie geografa arabskiego, jakoby Ibn Hau* 
kala. W niiy znalazła się wzmianka o trzech rodza*- 
jach Kus. Chwycił za to Ewers (kritische Yorarbca^ 
tungen zur Gesch. derKussen, p. 178, sq.) i swoje na 
tym widoki rozwijał. W roku 1823 Fr^hn światłem 
ewego orieqtali8mu, szedł texta rozbierać, i wytoczyła 
w porównanie ustęp ibn al Uardćgo, oraz dawniąjszego 
Edrisego. O tym ostatnim, źe za swego czasu cztery 
rodzaje Sklabów rozróżniał, dowiedział się z geografa 
erudita wielkiego Szema eddina damasceńskiego, zmar* 
łego 1586. 

Tymczasem ukryty w Lejdzie Ibn Haukal, upom^ 
niał się o swoje. Okazało się, że co Ouseley wydała 
było nieco dawniejsze, a dorozumiewania się spra^dzoąę 
zostały w lat czterdzieści. Co Ouselej ogłosił, jest ge- 
ograją Abu Ishaka Persy z Istachar, żyjącego koło 
950; text arabski litogrofowany przez Moliera 1839, 
dostał się w ręce uprzywiląjowane tylko, ale przekład 
niemiecki przez Mordtmana wyszedł w Hamburgu 
1845 (*3). — W tymże czasie okazało się, źe o ezym 



(^^) Frahn ustępy w kwestji taklstachra^ jaklba.alUArdi, 
pozyski^ i na końcu dzieła swego jich dosłowny text umieściU : 
pag. 257, 264. 



472 DODATEE. 

Szems eddin dfaueszki prawi, o tym Edrisemu mówk, 
ńieśrńio się; w dziele jego ogłoszonjrm 1836 i 180, 
jest co jinnego, jak widać z tego cośiby w swojina mią- 
scu (X, 33) przytoczyli. 

Co b^dź przyrasta liczba znanyeh powtarzaczy, 
w dzisiejszym stanie wiadomości, pierwsze tego zrzódło 
w dńele Abu Ishak istachri. W rozdziale o mom 
Ghozar czyli kaspijskim wymienia on co się znajdi^ 
na jego brzegach oraz w bliskości, w okolicy rzetó 
Athel (Wołgi), gdzie widzi siedzących Chozarów, Bm- 
tasów i Rusów. O Rusach, krotko mówi tak: Rusj, 
na ttzy są szczepy (hordy) podzieleni, z których jeden 
Bułgarom sąsiedni, a król tego przesiaduje w Kutaba 
(Kokjana) mieście od Bułgar większym. Drugi nazywa 
się Slawja, a trzeci jest Uthnia (Artania) którego krii 
przesiaduje w Arba (Arta). Kupcy udają się jedynie 
łfh) Kuthaba, a do Arba żaden jiśó niewaźy się, albo* 
wiem mieszkańcy cudzoziemców zab^ają i w wodę rza- 
cają. Dla tego nikt nie mówi o jich sprawach, a oni 
ż nikim niemają stosunków. Z Arba sprowadzone są 
czarne sobole i ołów. Riisy, ciała zmarłych z całym 
sprzętem dla zbawienia duszy, palą. Noszą odzienie 
krótkie. Arba (Arta), leży między krajem Chozarów 
i wielką Bulgarją, która graniczy z Rumem w północy 
jego. Ci Bułgarzy są bardzo liczni i tak potężni, źe 
na pogranicznych Rumów dań nakładają. Środkowi 
Bulgarowie są ohrześcganami (Hartm. p. 106) (**). Do- 



• (**) Często ledwie niekażdemu pisarzowi arabskiemu za- 
k'zucone jest^ że mylnie mieszają Bułgarów naddunajskick z nad- 
niołźflińskieini. Zdaje mi się z tego zarzutu w wielkiej części uwol- 
nić jich należy i powiedzieć sobie , że tlómacze niezawsze jich 
sposób wysłowienia i pojmowania dostrzegają. Każdy arab wie 
ó podwójnych posadach bułgarskich: ale kiedy' mówi o jich spra- 
wach wtedy pospolicie, ni« miesza, ale nieodróżnia, wiedząc źe 
to jeden lud. 



WAREGI, UVS. S:. 72, 73. 473 

rłada I^tachri, će od ujścia Atel do Bułgar przez pu* 
tynie mresi^e drogi, a rzeką, w górę dwa mieeiąOą 
; wodą. zaś na dół dni 20. Od Bułgar do pierwezyoh 
:rańców Rumu, (ozy Rusi) 10 staoij, a z Bułgar do 
[uthaba 20 sta^^', do Baszkirów 2d, (pi^. 107). 

ŁXXIIL Jakto rozróżnienie Ruiów zroa»niieć? 
acy to jicli osobni krółowie? gdzie jicli stolico? Bezf' 
wątpienia powiedziano, Kutaba jest Kiijaba, Kijów: to 
eden: Warang. — Utfaania i Arba 8% to Artaniai Arta, 
yidoczDie Ersani szczep Mordwinów. — Ałe Rus, 
Jlawja co jc«t? Sława a nie Skłaba co jest? czy Sła- 
mnie, ozy Litwini, czy co jłnnego jeszcze? (**) Ku- 
aba, Kujaba jest 20 stacij od Bułgar odległa. Istacfari 
^ęsio stacjami, niirhaba'mi , odległości mierzy. Nimi 
iąij po Mawarałnahar, tam .stacje, których jest 10 od 
Bdk do Bamjan, eto. z Bułgar do Kijowa, ledwieby 
izęść trzeci% drogi przemierzyły. Ałe on twierdzi, ze 
Uugośó mieszkanój wynosi 400 stacij. To jest równe 
(80 stopni,' a przeto 2,22 stadj m stopień. Takimi 
lwódz]eB]to> z Bttłgar do 'Kijowa można dosięgnąć (^?). 

Abu Iśliak, upodobał młodego Ibn Haukala i dużo 
Qu się udbicdał W-studjaeb geograficznych^. Ibn Hau- 



(^') Jakichże tedy Rusów Ibn Fozlan w 921, widział? 
'ewnie ni^JSIawian tylko Warangów, Rusów od Sławian rożnych, 
i na wyspach czyli piSwyspach i pobrzeżach morskich przcmic* 
zkujących. — Le pays de Roaes, dit Yacout, (1229., z poda* 
>ia dawnego), est voińii de cełai desSklahes et d«8 Tnrks. Us 
>i^t UH langage particaller, et t^n cnlte teligieuz qtii ne ł«ur ett 
ommtin avec aiicune antre nation. 'Moacadessy (Szems eddln 
^bn Abdallah Mobaifimed, zniarły 1052), ntpporte qa'iłB < habi*^ 
eottine Ile (czyli pdłwy«pę) aialftaitie, oti ils sont k Tabri dc 
oute attaąue. Łctur populatioa est «d*envłroii cent mille amet. 
Is ii'ont ni moisaons, ni troupeaax. Les Solabes font des ńicur*- 
ions dans lenr pays (k l^abri te toute attaąue ?)' et Ics pillent. 

.(^^) Są. to 20 dni drogi z Kijowa do Bułgar wymienione 
229, u Yakuta. 



474 0ODA1!BK. 

kal miał za de sobiei gdyby cudze powtarsał, taka^ 
potępia Baniy ale wysoko musiał Abu Ishaka dzi«lii 
oenió, gdy jego wyrazy sobie przyswajał piaząc kolo 
977 roku. Cały ustęp o trojakich Ruaach ałowo w stówo 
ten sam żywcem z Istachrego wń^ty, dostarczą w i^ 
kopismach warjantówi które utwierdzają czytanie Ko- 
jaba, Slawja, Artaaia. 

CzyU ta powieść straciła swą z czasem właścint 
rzeczywistość i stała się podaniem mnićj wyrozumiałTn: 
czyli tiz dopiero wymieniony wykład na tak widki 
skallę, jest nietrafny: to pewna, źeEddsi w UMroh 
lubo się na Ibn Haukala powołuje» powtarza go, wszabe 
wie coś więcćj i wszystko troje rozróżnienie do m>l^ 
skalli zacieśnia, jakeśmy to powiedzieli S, 33» upewnia 
oraz, że Eokjana (Kujaba było miast^od Berwac8Ów(^') 

Czas okaże jak powtarzali jinni. Znane jest po- 
wtórzenie z 1349 Ibn al Uardi, które nic więcej nim 
jak to co pierwsi powiedzieli. Z tego powtarzania 
i z kopjistów co je przepisywali narosły warjant;: 
1, Kuthaba, Kunaja, Kujaba, Kołgana, Eer]gana,Ke* 
rak6r^'a; 2, Slawja, Atlawa, Talu czyli TUwa, Dżel- 
łabeh; 3, Uthanja i Arba, Arani, Arti, Artlianja czyli 
Artsanja (*®). 



(^') Schems eddin dimeMki 1 589, wyczyta! Berasja a w tya 
rękopiam peteralmrgBki jinnego «, uiywa to J08««ai2, kiedy wrę- 
kopismach patifikicli Edrifiego aen. 

{^^) Naawy z Mordwy Bułgarom sąaledni^ii stawały się >»' 
bom dosyć świadome. Perski geograf a XIII wieku wymieniał 
Medźgheiją (Meszczerę). Artanja, Ersai\ja (Mordwt £rsam)o^ 
wieków znana; Kazwini, zmarły 1286, Ibn- Sald afrikanin w 12Hi 
wymieniali Maszakę, mająoą króla potęitiego, nie kr«fl ale nai«% 
wskazuje Mordwów Moki^ów (Moxel u Bubrika, Moxii u Btf* 
baro). Późniejsi przełoiyli Maazakę przez Moskwę. — Kazwinii 
Ibn Said , a pewnie i jinni Arabowie dostarczają wielu nazwisi^ 
do wyjaśnienia Bakuyego dubdw. jakimi podupadające poczjoa^^' 
się przepełniać, arabskie piśmiennictwo. ^ 



WABEOI, BUS. Z. 73. 475 

Edrisi 1154. powiedział, ie za jego czasu byli dwo- 
acy Businii jedni Sławianie, drudzy Turkii a ci dru- 
Izy na trzy dzielili się szczepy: a Szems eddin z Ba- 
naszku 1586| świadcząc się Edrisim, podstawił w miąjsce 
iusinów, Sklabów i cztery jich rodzaje wymyślił, 
V Edrisego usta włożył. 

Dawny w mym piśmie wykład Edrisego powieśd 
noże niedosó tra&y, sądziłem za rzecz potrzebną, na- 
rąció pokrótce co wprzód i potym o tych Edrisego 
Susach, Turkach mówiono. 

Z kraju Busów, Turków przychodziły futra berber. 
Elómacz Edrisego Jaubert, wykłada tigre. Należało 
m ufać jego wykładowi, a ie tigrisów, ani w siódmym. 
Uli w szóstym klimacie niema, nmiemałem że to rysiowi 
odpowiadać może. Bzecz tę sprostować trzeba. Język 
arabski mówi Frfthn (p. 57), niema własnój na bobra 
nazwy, zastępuje to albo tatarskim wyrazem kundus, 
albo sławiańskim bóbr, berber, ferber. 




f 







■ .ba 



n 



SKAZÓWKA ABECADŁOWA 

OZWAŻANYCH LUB WSPOMINANYCH BZEOZY. 



VL 

O ZWIĄSKA<GH Ż NIEMCAMI KRÓLÓW FOŁŚKICB 
I rrtTGŁE JICH KRÓLEWSKIM. 



Bham, iMfk. frefling* 8. 

risgram, 25, 26. 

iger, 16,49, 51. 

Ik, bisk. «tHgoii. 26, 27. 

ediktnifiieh, 31. 

Bficram, 16, 18, 52. 

[>er,BezbraiiQ, 35, 36, 44. 

api koronują, 23,33, M- 

kupstwa zaldadaiie 4, 5, 

,11, IŁ 

»law L, 10—19; kMAem 

«faany 25-^33; -^n., 88, 

-39,43, 47; -^HL, 42, 

-49,50,51} 

-VI., 59,54.~«B«Bki, 

i, 14. 

ndebtfg, 9, 10. 

«ti8ław, 47, 49. 

[y»iń, 18, 19; 35, 44. 

kl«^,28,30. 



cesarstwo, 6, 19, 50;wiiiih 

myśl jednoiei 4, 19,46^50; 

cesarze koronoją 41, 52L 
GHosary, 23. 
chorągiew, 24, 25. 
chrześcjaństwa myśl jednośbi 

4, 19,46,50, 52; gMekie 

i łttciiskie, 4; 

łacińskie polityctnie jak 

działa, 2, 3, 4, 5, 19. 
CSdini, a 
comes, 3, 5, 6« 
cooperator imp. 12, 14, 19« 
Czechy, 5, 15, 40, 45, 47, 49, 
Dagon, 28, 30. 
dań lv 6, 47, 49^ 50; rtfimiia 

od hołdu 6. 
Dania« 23, 40. 
Ditmar pisaitt, 9, 14* 
Dotnhffdirka, :5. 

32 »> 



478 



SKAZÓWKA 



duhi, 6. 

Ekkibard, 14. 

Elstera, 14. 

ensifer, 19, 49, 51. 

feuda, 6, 7, patrz hołd, 

Friderik rudobr. 53, 54. 

Gero, 5. 

Gisiler, arcyb. Magd. 9. 

Głogów, 49. 

Gniezno, arcybiskupstwo, 11, 

15, 25, traktat, 11, 12,13, 

28, 30. 
Godszal^ oj^pisifij it .'• > 
grób Karola wiei. 26. 

Grzegarz V1L, 38*:/38..4l; 

43, 48, 50. 
Guncelin, 14. 
Harald, 23. 
Henrik ptasznik, 5, 24 ; — II. i 

14,. 32;— HI-, 37, 45; 
— IV., 42, 485 — y.; — 

bawarski, 8, 9. 
iHcrak^jU«E,.X3. . '• , 
Herm(aaBIU«ngr7. 
HiHi5aia, Łikk. bKbent 3. 
bołd, spór o to, t,.7, i5| 10; 

różnica diudn]^ 6, 
Jttii,:bi6k..'Wi!ocl. 11. -^.«iiu)h 

K-31-. '••'.' . . .• '■' .: 

Jordan, bisk. pobiui 7^ 9^ 

jiKdesSO. 

Judit,y42. .■ (. 

Karol wielki 23, jegogn$b.26. 

Karolowingi, 23] . /' 

KiteImM, 31, 45, 46, 47. 

Klemens pap., 39; 42^ 47. 't 

Kniaź, 22 M 

rSolbflrg; b]sktxp9t9fo.tU . 
Koloman, 42. • = 
Konrad 33, 35,(36^.53« ' 
Konstaijlib #i^ ^« . • \ 
kontingensy, 6,-1 1, 19, 4i0.^ ' ». 



korona, 23, 25, 36; koronif 
33, 34, 37, 38, 39 1 

skupi koronują 23, 33, fM 
pierze korony dają 4,23 
27— 32; cesarze, 41,51- 
korona węgierska 23 

kościół, patrz cfirześcjaństio. 

Kraków, biskupstwo, 11 

Krisgowe, 53, 54. 

król,20,21,22,40izniuŃ| 

jego 23, 24; tituf zani^ 

41. 

.. kr^ikf^,n3,.4^20. 

Krosno, i8. 

ksi^źe^ 22. ' . . 

Kwedlimbnrg, 8, 9, 26, 

Lamberty, 27, 28, 30. 
. lancea, 24, 25, 26, 
' lenność, patrz bołd. 
/Ił^ficanlkij 5^ . 

Łubusz, 13. 

Ludiety, Iittlioy, liosicy, 5, 

14,51.. 
Magdeburg metropolią, 

'.zjasi^ 16, 51. 
marcbje, nt^tgifalMtwa, 3, 
Maury(^ ^wifty^* jego włóci 

. 24,:?5. 
^erawipKi; 23; 
.Mertebwrg, 14* 16, 17, 
32, 36, 44. 5t 

Mieoiysław I, 6^ 7,8,9, 
21,«2,3a;i — JL,t6, 

35, 36, 44-r-..syAMiec 
/ anwa, 28^ 30. — obotri 

44. 
miles, 16, łTk 49, 51. 
Milzieni, 14i 
Mis]|il^ M. <M "• 
mnisi pomordoifrai^j 31i 33 



ABEOAmKmA, VI. ^^g 

ziałanie na Slawiań-:] | ^Kugia, 51. 
2 , 3j,^ p/if rz ,ch.rzc- ^ JRu^, 19. ^ ; ; , . . .^ 

rlO,'^^'^.'^: ' ' Samsonja4. . '''» •^' >.-(;«.}. •. 

ibiołia 8,- Wygttftti^ Schinefight^ i2&, 80i^ ;''»«■• /. 

Eymie,28^80,36, Selpuli, 5. .r^rr;/. 

!^. .'-'.'i .;:"-.• [.-' senatrix, 30. •''-' ••'• iw^w^A^L 

L -1' Sigfrid, 8, 9. -^ »^ ,f.T..r .!/. 

5 — 10,. '-^ ; in.s dł«v$ii , elir^seisiMia < 8 < 4Vł)od- 
lie ll,»i[2/25,prói ^tw ód .O«i0Ba i Bolć^lkwa, 

CÓ,^&6V-""/- ■ "■•■ 10,, .-'^ -^ ,t.-.,:H;-n 

Darab. 48.-^ 7'-'' Sobiebor, lO.-"^ ^ • ' ■ ^'-'-^ 

aim, 35, 36v44:>^ Stanisław, bisk. kraS. 3d,''49.^ 

6ny dajW^ 4i^8^8!ft Stefan, 23, 30. " ^ ' ^ •' - ,V''l 

31. ' • ^ Świętbpg|fc»^2/ -^ 8^ Mieitty- 

8,13. '• ' ' • sława, 28, 30^ ■!;•."... i 

[.; 42} #1 ■ świętopietrze, 29, ^''■['- '' ' '^ 

ia1fy.d«r«tt; 16^i7, szczerbiec, 25. '• ^ '^'.^'"^^ 

^ ' T}i6odorik.wiMik''Mi6c«yśłftMis 

.^ .'i ,V ,'. •:'.;../ . "96l"'^"M'' ''■«'>;'^".''i- '■• . ••■• 

aciąźni, 19.V . =. .; Th0t>iam^i9:V - ' '^'' - 

, 32, 53. - i^'^^''- i' tribut patrz dań, »" -'>^ ■ ' - • 

ócesarstwS^-^t^, Turki, 23. •' , . -J -i .(..Jj 

a U, Ifcj .^ .' •' •' Uiigirłb&t.yWJ 8J łlj |ła^* 

• '.'-> ■'• '. -' Wajc, 23. ^ \'^ /\"^» 

:. krak., 11^27, '' Węgrzy zaciąini, ld,'40j'>#<ś^ 
sku^afcwój 5^, 7'r&, gier. korona 23, 40i* »i| '-^ 

j5^».15^j.. . .. '.' :;> vexillum, 24i 25.- • '■:>*...> 

5,42. •' .••'•^■w.•^ Wigmawy??;'-] r- •■'-.■>''^' ■ rV-. 

0. '-' ■' '•> Władysław, 53. -^ ' 

rb. gniean\'ll'. ' Władysław Herman ,'^9v' 4'!', 

': ,^)<.v-A-.\.-v^ 48ikr(51, 42. -i -'J"" "■ > 

-'-'[ ' ^' wło'cznia, 24, 25, 26. '■ •■•■ii'-*> 

liici kolbkg^ 1 ii ' Wojciech, bisk. pra^. ■ 10. • 'I r'> 

,%y40.'' '• • ^ Wolini,17.rl /.' ,.>v-- - .n--.;n 

. .^;1 '^1 :^' • ; Wratisław, 41, 42^481 'i'^'>lf'^> 

7. '^ • • ^ ' ' » Wrocław,- biskupsifc. i \ , tffp'^'^ 
jundzl 24;"f^'^ '• »= ' ' Wtlrzburg, 42. -^ :>vij}.łtii> 

SJS^a&J^'''^-'' ^^^ ■^- aibeV28.'' •'■•••'"''> /w-i/rr-^N') 

8, 30.^1.^ -,i;n:':».;. Ziemowttrg*^:^'!-! i>\^iniUu (j 



4S0 



siuasów&A 



vn. 

ZDOBTCZSi BOLESŁAWA WIELKIEGO. 



Adalbert na Rosi, 14« 

Atielaida źo«e Gtej^yt 7« 

Agra, 7. 

Alberirandif 6. 

Alemara, i, 7. 

anonym^ kronikars azląaki 3; 

^ociatz iwi^tego Slaoi* 

sława węgierako polcki 3. 
Bernard, 11, 12. 
Bii^a knehini, 7* 
Bielskie 4 
Bilgori, 11, 12. 
bidcupatwa w Wę|^»edi 7; 

pragskie 7. 
• Boborani, 6. 
Boffufaif 2. 
Bolesława chrobrego adoby^ 

cze, dziwacznie opowiadane, 

2 — 5 ; Mieczysławem cwany 

3 ; czeski 7« 
Brandeburg, 11, 
Budfszin, 8, 9, 10, 12, 13, 15. 
Bug, 7, 14. 
Basinc, 12. 
Cepla, 7. 

Chrobacja, 1, 2, 7. 
ehroniea siles. ; polonor. miicta 

nngaror. 3. 
Oiani, 12. 
Cidebnr, 1. 
Cidini, 1. 
CSlenai, 11* 

Cissa, Cissawa, 2, 4, 7. 
Colodid, U. 
Czeoby i, 2, 3, 7, 8; roa- 

ciągłość 7. 
Czerwień, Czerwieński 1$ 14* 
Cymbrijski pdłwys^. 4>f 
DagoD, 1. 



Dalemineja, 8, 11. 
Dani, 3, 4. 
DecyusZf 4. 
Dedoseni, Diedesi, 1,6, Md 

12. 
Dejnz, Dewjcuc, 7. 
Dtugosz^ 4. 
Dobratuki, 9. 
Dombrowk^L Jan^ 3. 
Dunaj, 7. 
Dzirswa^ 3. 
I$d, bisk. Mianjł, 12. 
Ekkard, 8. 
Ekkrik, 12. I 

£lba,4, 10, 11, 12J3. I 
Elstm czarna, 8, 10, IMI 
. 13. 

Gades, 2, 3, 4. 
Galis, 7. 
Golus, 2. 
Gana, 12« 
Gero, 8, 1 1 . 
Grery, 3. — Gety 3. 
Gidanie, 6. 
Głogów, U, 12. 
Głomacy patrz Dalenuoc/. 
Gniezno, 1. 
Guncelin, 8. 
Gwagnin^ 4. 
Harłknoch, 5. 
Hedo, 12. 
Henrik, IL, 8inMt;-« 

7; bawanki 12. 
Herman, 10, 15. 
Hewelli, 11. 
Hildesbeim, 4. 
Jan kronikarz, 3. . 
Jarina, 11, I 

Jaromir, 9* 



ABBCAJDŁOWĄ VII. 



481 



aw, 14. 
3. 

ok, 10. 
ty. 7. 
by. 4. 
,2,3,4,14. 

!, Kołodecc, 1 1 . 

lentator Kadłubka, 3. 

iw. 1. 2, 3, 7. 

Y, 2, 3, 7. 

J«r, 4. 

o, 9, 12. 

1.7. 

4, 10. 

nich, 5. 

canie, 1. 

i,9, 11, 12. 

miki, 1. 

.3. 

m marę, 1. 

,10. 

IZ, 11, 12, 15. 

f, 10. 

f,6, 10, 11, 12, 13. 

y,l,8,9, 10, 12. 

eburg, 4, 10, 11. 

ia, 7. 

y, 2, 3. 

enburg, 4. 
sbutg, 8, U, 12. 
2, 3, 4. 
hotoiła^ 4. 
eysław I., co posiadał, 

— 11,12,14. 

zyrzec, 9. 

i, Milzieni, Mjlzawia, J, 

9,10,12. 

iwida, 9. 

la, 6,J1^ 

ia,8, ll.rK^w . .. 



Mistifllaw, 13. 
Mifltiwoj, 11. 
Mizsudrugi 1 1. 
Morawy, 3, 8, 9, 12, 13, 15. 
Morezini, 10, 11« 
Murę, 7. 
Nakon, 6, 11. 
NanufzewieZf 5. 
Neutra, 7. 
Nice, 9. 
Niemcza, 12. 
Nowogród, 14. 
Obotrici, 13. 
Oda, 1, 9. 
Odra, 1. 6, 12. 
Ondrych, 6. 
Ossa, 4. 

OttoIII., 6, U. 
Pomerania, 2, 3, 4, 6, Ip* 
Popiel, 4. 
Poznań, 9. 
' Praga, 2, 3'; biskupstwo, 7, 

8,9. 

Prokuj, 7. 

Prusy, 2, 3, 4, 6, 15. 

Przemyśl, 1. 

Przywilij^ na bisk pragskie, 

7. 
Radcgast, 11. 
Rccen, 13. 
Redary, 1 K 
Jieinberny 6, 14. 
Ruś, 1,2,3, 12,14, 15. 
Sala, 2, 3, 10. 
Sarawa, 1. 
SarmciH, 4. 
Saxoni, 4. 
Si^inesghe, 1. 
Sciciani, 1|2. 
Selpuli, 1, 10. 
Seleucia, 2% & 

sidtrik, a, 1 1. 




it^ 8U»Aik£fini^ 



8kkjK'i9 wonie, laJT ^*-lJ*>^ 

wańft 5f 6, 1 1. 
shipy, 2, 3| 4. 
SprewH, 9» 
Stof»n wf'g»cir. Gf% 
Stlritt, 2> 

Stroltt, a 11, 12, 
Slrigóń, 7. 

8wici,tn>*ł[k, 6, Ifi* 
Szmita 5, 
Syrbirt, 8, 

8ii->8k, 2i ;J, ti- i 

Tndi, 10. 

Tagiaa, 9. 

Tatry, 7, liV, 
Tmn, 7. 



u < , I ' I 



Triln, I, 7, 15. ^ 
Trłijan, (4. 

Uih, i, 
U^lfllrik, 9» 12, 

Wilg, 7. 

Warni, 13. 

Wfrbciju !!• 

WtodseiiiitrK, ft 6, (4* 
Wojejcelii 7. 

Wroctiiw, 12. 
Wuiiln, 12. 
Ziirn^ 10. 
^irwisiJ, lOf 1 1 . 

ZniiLwii^ 3ł 4, to. 

Ztii% 7. 
Zrzódian O 



Vi 



Xl. 



O łl I VIII. 



Ailam kmii-e, 4ft 44. 

finndtkonńe, 2. 

Bfirriiiril (iwic^ly^ 48. 

Uok^taw w\i^]k'u 16, 42* «'-**i 

BolesUw rftiłittly: je^^^j wr^tiy 
4, Dł łif »zcsai]i'tłbliw(v46, 4; 
okruuifńatwo, 8, *1, 10, 19, 
20, 9>\tly i flpni wiedli wcij^ć 
33, 34; aubój>twt> biskupa, 

2, 3, 8, 22, 34, 35, ustęp 

da Węgier i agon, 9, 36, 

pokuu, 15, 39, 42,' 

4jhoriigwu', 48 ' ł il^'M^ ^ 

codL-x, 4, 10, 15, 42. ^M ! -^ 

c?M(ia iiwicU Wojciecha, 'l&J ' 



Czechy, wojna, 5, tó. 
discipIiTui, 35^ 37, 38^ 41, 4^ 
IHitijosz, 39. 

Doł'fb yfluiTK^tJiia, 22, 
Jhtfidrrowka Jan, 8, 9, Hłi 
15,39. 

DuflHJ, 16. 

dynaatjttt 44, 45- 

Fulko, 37. 

ffa//i;»,2, 35, 36, 41; int*^^ 

polowftny 3, 16, 19; plri 

Matouez. 
(jcHu de cronicl?, 16* 
Gniezno, 16, 17* 



^^^9AmmA^< vra. 



m 



GijiegcJTz ya., 31, 39. ; .:■/ 

Hala, 16. - ! ;j| ; , \ 

liasła cborągięwne,; 4$k , , 
Sana listy, 7, ll^iSj^i^Ó,: , 
jobagi, 44. , N 

J"u«tów,7,jp<l$,;30,40. \ 
^9tinUD, paty* podek.. ,^ : 

l^oiniiiąoją, 39« 4i . . 
Ky|)ua,..42. V- , . 
K^iAtjja, 1^, . ;, 

ilji<Sw,4,,16, 33,42. ; 

Ka^aiiw^27;.28v29.4t 
kmieć rada 44, patr2 lud. 
kościół świętego Michała', 23, 

24,37. y ^pokuta Bolesława n , 15, 39) 

Kuczborski, 15, 39. 42. 



do lu*K, 9jl, 9?idi8ł4ęg|) 

do ńgo,9enmip4» 4qv! . . :n> 

Mazow«pf^;?8^29^. :M .:,. 

MichaTa S. kościół^ i23|i 24.. /i' 

Mieszko syn Bole8lMira.,ji,j.]i(^ 

24,3a:3M?v- .-.:»/:'•..."» 
miraefilc^ f ct^ Adalbjartit ,l,6:r 
]tffrayia/;5,:,6^ .. <■ . .,:..;,..♦ 
obrządek sławiański, : ^7.. [ ; | 
obyczaj dawny, 39i^4J< 1 i' 
oknicień^twa Bole^^ą H, ft 

Ossj^, 15,39. , ,:■„ 

Cji^Qwip,2^,44rtip. I. \. 

Piotrowiii, 34. 
plebs patrz lud. 



largitas Bole8lai,'44. ,, i 
Łechja, 42. . \ ,- . .,. . .; 
Łaszki, 44. ' ;, : ■,„{■. -.A 
Indu powstaijie ; pą ]Qk^^^ca^fł^- 
wie II., 26n-ii^j; »» Rple- 

ijsłiwfajL, 30;3i, 32,3'?, 

47, los 40—45; z^ady 

i działanie, 41 rfr'.45;j .^ '..,/i 

mi^ieństwa, śl, $4^,3§«.^, 

T47.i;i i ; -i . - . . •'^ • -'> 
Masław, 26, 28, 29,41, . 
Mateusz y o wojiiajch i .^stfpiiiB 
Bolesława Iljao ^j^.s^^^jor) 
bierze z Gallą;^49,^»^6v.>9; 
o poburzenitt luo(ttj^4^ 9Mn 
z siebi^l 4^ i?j!Q|śn>ierci^- 
nisława, 8, 9, iPjC2^,frbi^ 
czy inierpfjiioftriui^li^rr^tbi; 

źywo^f rz;, śjpdf tf ęw8t»nW%- 
J rwą»^;P9tef}*if^eŁ,«,ąifj^ 
wypisuje, 18, i9,Ź(^,i)21, 
25, itjf nipK>.?g?P*/e<1^k¥W» 
22, 2Sitmęfi82^.mf^ 



Popiele, 44. 
Reginaldui4t39łi ..i i!, ,., „I 
Rixa, 27. r .1 \.\.^,.>•\^;vA\ 

Ruś,4i7, 16,3Ź,s4^,;v,:v.M 
«4fly ^1 : ^olędąwf łteftł '|33» 

Sala, 16. :\[ ;v. A\.u'^V-. .;\ 
sanctus, ?, 24*. ; '»! •,/,;:;,(.;! 
Samicki, 2,9, Jl.!?^ 1&, 39^ , 
Scythowie, 7. , \ ..,!,..;/,.) 
servi, 4, 7, ąi^ 4p^^ji^j .p«tn^ 

Sifeciec^(44.^.,-\,,V \ M^n•^iu^^♦■ \ 
slechcice, 41 — iS^i , ,\^'\\\ 
Sparfapi^^i 7,.;., ^.■\.ń.,•v'\^a>» \ 
^Ipracwięcjliwoi^ 41 v,ft>tert?»W 
,,ifc39,^ą4. ..,:.. .,/,i 
Stanisława biskupa >^|ni;ąici(j 2, 

3, 8, 22, 34, 3$4 , .\, ,> 
starosta, 44. , j r , x ^ , •\ , . vm y^- \ > 
Stiria, 16. t ? 11 .nvV,n;) 
superbiaBoleslai, 19,^!^0|fPf^ 

truculentif^ ,:*; ,I,>Ij /.otn:) 



484 ^^^ eiUzóWKA^^^^^^^^B 


świctf, 2, 24, 37, ^, ' 


Wbdyiław Herman 37, 38. 


Bsc/odrota BolealAwa IX ^ 4, 


Władyfltaw węgiemki, 9, 36. 


Bzlachta, patrz uleelidc 


Wojciech, 16, 17. 


Tomytii, 29* 


ziemia dwojako podadana, 43| 


trftdStor, 35. 


44, 45, 4a 


transUtio, 23, 24* 37. 


Ziemowita 41. 


Trft&upartbttni, 7, 16, 32. 


zJecbcic patr^ elechcic. 


truculentia Bolcsliu 8, 9, łO, 


Zywoeiarz iwi^tego Stanbti- 


19,20, 


wa, 3 {jakim spoHobempnj^ 


Tyr, 18p 30. 


BtXf mu wyraey Galla? 16, 


Wacjłnwft iwłęt koścfol, 37, 


17; co ąjinąd? t7| x Hr 


Węgrzy, 5, 9, 31, 36, 37. 


ŁeuftKa Bolesławie, 11, 18, 


wiłfc, 44. 


19, 20, 21 » 25; równie 


i^tfa 8cŁi Staa, patns iywcclorr. 


o zgonie Hf kup a 22, 23. 


*' IX. 


OKOBOWE KAFJBT I GEOBOWCE BOLESŁAWÓW. 


Albertrmnih 3. 


flartknoch, 2. 1 


benediktini, 16, 18. 


Karlntia, 6. 


Bentkowski, 1, 7. 


J?o^«/b/, 2. 


Kutinnski, 4, 7, 


BoleaUw wielkie l^ 9—13, 


koń, 15, 16, 1 a 

korona, koroimcjat 5, 10^ II* 


18. -- imialy 6, 14—18. 


Bollandiici, 10. 


12. 


Buskkw, 10, 18. 


Kriaitof opat, 15. 


chrobfy, 1, 5, 9. 


Kromer, 9. 


columba, 1, 5. 


KuczborEki,6,i4, 16,17 


Czmkh3,B, 14 


leoniny, 8. 


Oiartoryiki blakup, 3, 


Łokietek, la 


Damiani Kotr^ fO, 


ŁuUmski^ 1, 2, 


Długosz, 9, 


Mateuis, 17. 


Dombrowka Jan^ 6, 14, 


Miechowita^ 2, . 


epitapbiiiin 5, jego loi 2, 3, 


mnicb, 5, 10, 17, 18. , 


4, rozbidr 8—13, kredy na- 


Mogilno, 16. 


fltaly 18, 


NarurzewicJt, 3, 6, 


Ga/f»w, 17. 


OsBJak, 6, 14, 15, 16, 


Gletsenherg^ 16, 


Ostrowski Władf/siaw^ 14, 


Gniezno 11, 12. 


66, 


g6i4b, 1,5. ;- »" 


Otto cesarz, 5, 11, 12. 


Gotów król, 5, 11. **-^*'"^ 


pielgrzym, 5, 17, 18. 



ABECADZiOWA. CL X. 



485 



rścień, 17. 
tr JDamianiy 10. 
iakdwkrdl, 5, 11. 
\szcz^ 10. 
yłusldy 4. 
syński bisknp, 4. 
Luald, 10, 18. 
m, 10, 17, 18. 
*nickiy 1, 2, 14. 
nissimus, 5, 12. 



siedm lat, 5, 10, 18. 
Slawian król, 5, 11. 
Starowolski, 2. 
Słraazewicz Józefy 14. 
święty, sanctus, 6. 
Szmita 3. 
Teacho opat, 17. 
Walner, 17. 
▼ariantefl lectionei, 5. 
Władysław Łokietek, 18. 



X. 



OPISANIE POLSKI I JĆJ SĄSIEDZTWA ZA KRZY. 
WOUSTEGO. 



on, 10. 

igada, 34. 

'anbata, 20. 

randes, 20. 

ia,21. 

rabam, 42. 

ulfeday 71. 

u Riharty 32. 

am bremeński, 2, 14. 

emara dopisyw. 32. 

ankbila, 20. 

•a, Agrakta,21,22. 

i, Akliba, 30, 37. 

rizav, 20. 

fileja, 4. 

ni, 39. 

a, 13, regia 20; patrz bia- 

ygród. 

ska, 28, 29, 30, 36. 

xander 6, płoc. 42, 66. 

iBzta, 38. 

phitrite, 3. 

ftgada, 34. 

Irzej bogolub. 48. 

bo, 31. 

klaja, 25. 

»ol8ka. Ul. 



arabskie znsódła 2, pismo 11. 

Armen, 28. 

Arnkis 70. 

Artan, Artania 33, 72, 73. 

Askala, Askisja, 39. 

Athel, Athil, 32, 33, 38. 

Atranja, 33. 

aurifrisia, 44, 45. 

Arosia, 28, 29- 

axamity, 43, 45. 

Azow, 38, 40. 

BabizA, 67. 

Bachasze, Bachori, 66. 

Badzinak patrz Pieczingi. 

Bagibaria, 52. 

Bałam, 20. 

Balawat, 21. 

baldekiny, 43. 

Baldwio, 10. 

Balowezice,, 64. 

Bambiza, 65. 

Bansin 68. 

Barasansa, 28, 29, 30. 

Barcz, Bancbe, 63. 

Bardena, 32. 

Barmon, -sa, -mos, •mowa 

33 



r 



-munja, 25— 28,30,36,47, 
Bart, 17* 

Barta*, 28,33,41. 
Basdijirdf 23. 
Bassau, 21 » 
BaJsskJr, 33. 

Bedhrawa, BedHwara^ 20. 
BelgrarJ, Belgraba,20; fi^elgra- 

dun, 23; p&tTB Białygrdd. 
Bellowar, 20. 
Belte^i, 3ti. 
Benedikt polak 10. 
BejijamifŁ z tudeli 2, 7* 28. 

Benkląja, 25. 

Beranja, 13. , 

berber, 32, 33, 45, 73. 

Beriilaw, 28, 

Benmik, 28, 29. 

Berbd, 30. 

Bertabiti, 38. 

Berwari, 33, 

Beskorist, 64. 

Be^dcie, 66. 

Białoazewicze, 64* 

Biatogród, Biały gród, pomor- 
ski 13, 6t ; węgierski 20, 
23, ruski, 37- 

Bjana, 21. 

Bjarmja, 28. ~ ~ ~ 

BUwar, 20. 

Bis, 21. 

Biskupice, Q4. 

biskupstwa , Julińskie, 1 4, i 7 ; 
pragskie, 22, 23; siweriń- 
skie, 17; branddb* imisneń. 
58; polskie 57, 58. 

Bitom, Biton, pomorski 13, 61; 
szląskie, 44, 67. 

Biths, 21, 22. 

blattia, bławaty, 45. 

Blowotino, 64. 

Bochuja, 67. 



prz 

I 



Boemja, Hobcmjap 18|2 
22, 70. 

Boh, 29, 

Bojki, 18, 52. 

Boleiław, wielki, 11,1 
52, 55; śmiały, JO, 4j 
krzywousty 10, 12,1 
16, 35; patrz, pn 
działy, polaki 

Boriee, 64* 

bracltluleff, 44. 

Bralin, 66. 

Brafiiln 68< 

Brmka 67, 

Brun21. 

Budfl, Budzm, 20, 21i 

budowy, 49, 

b u dl B2: In siki traktat, 18. 

Bułgar, 28, 32,33J^ 
72, 73. 

bulle, 63* 

Burian, 41 

But^nt, 23. 

Butiaf 38i. 

Hu^a, -na, 20. 

Uytoni, patr* Bitoui. 

Cnrintlija 4, p^irz Iv 

i^astL^Ila, 13,59, 60. 

chareria, 45. 

Charków, 37. 

Chełm, -ce, -no, 66. 

Chersoń, -nici, 30, 38,4 

Chezram, 63. 

Cliise, 46. 

Chociszew, 65. 

Chodecz, 66. 

Cholberg, 13, 61, patn 

Chołm, 66. 

Chomantowo, -mentowo, 
sina, 66. 

Chomoza, -miąza, 64. 

Chotle, 66. 



■^ 



ABECADŁOWA. X. 



487 



ekJ7 61. 

eń, 65. 

baty,.bacja, 18,22,52, 

minna, 66. * ' 

P,62. 

stlino, -szczina, 67. 

stów, 63. 

pani, 15, 17, 61. 

i, 23. 

a, 65. 

)v, 66. 

ua mensae , 43. 

na, 44. 

na, 43. 

5iol, 65. 

)a, cypha, 43. 

mkow, 13. 

rwinsk, Czirweńflk, 66. 

BI, Czechy, patri Boein. 

tów, 67. 

makwicz, 65. 

ibnicia, Dambsko, 65. 

abros, patrz Dniepr. 

kowo, 67. 

ger, 64, 65. 

ud, 70. 

Mia,21. 

fuignest 69, 70. 

ibnica, Dembsko, 65. 

niliche, 64. 

amin, Dimmin, 16, 17, 61. 

pt,31. 

ibnrg, Dhulbiirg, 18, 19. 

omata, 1, 63. 

'Czje, patrz biskupstwa. 

epr,28,29,36. 

est, Dniestr, 25, 26. 

irylewo, 64. 

Jbunow, 64. 

^hsson, 69, 70. 

an, Dolany, 65, 67. 



Doleńcy, 15, 17. 

Dolko, Dolsk, 65. 

Domaniewic!, 65. 

Don, 34, 38, 40. 

donacje, patrz diplomata. 

drogi handlowe, 47. 

Drzu, 54. 

dncatus, 55, 56, 59, 61. 

Dukla, 25. 

Ddburg, 18, 19. 

Dunaj, 21, 22. 

Dunajec, 67. 

Duńczycy, 15, 16. 

działy polski, 55, 56, 59. 

Dżainan 70. 

Dialita, 38. 

Dżenazja, 25. 

Dżertgraba, 23. 

Dżikelburga, 21. 

Edriaiy pisze 2, 9, 68; jego 
polska, 9, 25, 36, 27; szwe- 
cja 11 ; beranja 13; saxonja 
18, 19; boemja, karln^a, 
ungapja 20—23; ruś 28— 
34, 70--73; komaina 35 
—39. 

Erfurt, 19. 

Erglsk, 65. 

Erlau, 22. 

Era, 73. 

Eskindja, 20. 

Estergona, Esztergom, 21. 

Estland, Estonja, 31. 

Fabri, 67. 

Fellin, Felmus, 31. 

ferber, 32, 33, 45. 

Fin, -mark, 28, 31. 

Frań, 69—73. 

Francuzi w Polszczę, 10. 

Irena fialgentia, 42. 

Friderik ces. 8. 

Friezak, Frizizak, 20. 

33* 



488 



SKAZÓW KA 



filtra, 12 41, 44, 45, 46. 

Galgotcjum, 23. 

Gdiąja, 26, 28. 

GaUut, 2—5, 10, 24, 35, 46. 

GalloiA zamek, 60. 

Gonsawa, 64. 

Garmasja, 20. 

Crarwolewo, Garrolion, 66. 

Gdańsk, 11, 59,61. 

Gdeca, 24, 62. 

Geti, 4. 

Getalja, 20, 28. 

Ghannn, 37. 

Gharsani, 38. 

Gidanie, 11. 

Głogów, 24. 

Głowiew, GloTCTo, 65. 

GloYOtino, Głowy, 64. 

gminnowladztwo, 50, 51. 

Gniezno, 1, 24, 25, 47. 

Godnalk, 15. 

Gorice, 64. 

Gorjonides^ 32, 41. 

Gosteslaw, 66. 

Goszczondw, Gotschene, 65. 

Gotslaw, 66. 

Gran, 21. 

Gratz, 20 

Greczyn, 9, 14, 32, 46. 

Ghrochowiska, 64. 

gród, 60. 

Groswin, 17, 61. 

Gruszów, 67. 

Grzegorz VII, 46. 

Grzymiflław, 61, 

Gruido^ rawenn. I, 32. 

Guidoa, 66. 

Gntzkow, 16, 17, 61. 

GwaldOf 8. 

Hala, 18, 19. 

Halicz, 26, 27, 28. 

Hamburg, 19. 



hafty, 44. 

handel, 42 — 48; przepjdi;, 
43—45; kijowski 46^; 
niewolnikami 7, 42; rybko- 
rzenny 43 ^ drogi handlore 
47, 48, patrz futra, sre^ 
złoto. 

Harbnrd, Hardburg, 18, lii 

Helmold, 2, 6. 12. 

Henrik Y ces. 8; sandonudti 

67. 
Herengraba, 23. 
Hermanowo, 66. 
Hocen, 65. 
Horowice, 67. 
Hradecz, 20. 
Huznow, 17, 61. 
Hylme, 65. 
Hystrja, 4. 
Jager, 22. 
Jałta, 38. 
Jakut, 71. 

Jankowice, Janowici, 66. 
JaranowOy 66. 
Jarocice, Jarotice, 65. 
Jarosław, 46. 
Jarowna, 34. Jatlin, 61. 
t/au&er^ Amadeusz, 9, 13,? 

22, 23, 25, 34, 36, 37. 
Jawsara, 34. 
Idzi, 8. 

Jędrzejów, 67. 
Jelansk, 37. 
indumenta, 44. 
Insara, 34. 
Irsgowo, 65. 
Istaehriy 27. 
Istija, 4. 

Julin, Jumin, 14, 17, 61. 
Jurewice, 67. , 

jurisdictio archieppalis, 64, f 

67. 



ABBCADKOWA. X. 



489 



ibi,31. 
ifszah, 40. 
Jam, 20. 

Jiiz, 59, 63, 65. 

dowri, 31. 

unień, 62. 

imin, 14, 61, 

maan, 41. 

ingity, Kangli, 40. 

iBizja, 23. 

lao, Kaniów, 28, 29, 36. 

ipczak, 40. 

urcliowo, 65. 

ird, 23, 26. 

irelogrod, 31. 

irgosain, 66. 

nrgów, 67. 

iija,30. 

irintja, 20, 21. 

irki, 65. 

arkowico, 67. 

arlowicz, 23. 

trpa^, 21, 23. 

irpmi, 40. 

arta, 30. 

'^astoryusz^ 1. 

aszow, 67. 

aterlu, U. 

aw, 28. 

awon, 23, 68. 

izimira, 10, 61. 

azalza, Eazlaza, 18. 

azowo, 65. 

edar, 40. 

erkri, 30. 

erson pat» Chersoń. 

exholm, 31. 

hozar, 28, 34, 39, 48. 

icini, Kiraini, 15, 16. 

ijew, Kijow, 25, 26, 28, 29, 

30, 36, 72, 73, jego handel, 

46^48. 



Kilewo, 64. 

Kilja, 30. 

Kinjow, 27. 

Kioaba, 29, 72, 73. 

Kipczak, 40. 

Kirach, 37. 

MJaproth, 69. 

Kliczko, 65. 

Klonów, 65. 

Skluchici, 65. 

kmiecie, 52. 

kobierce, 43, 45. 

kobericheako, kobiersyako, 65. 

Koblewo, 65. 

Koczanow, Kojanow, 67. 

Kokaja, 34. 

Kokjana, 33, 37, 73. 

Kolberg, Kotobrzeg, 13, 61. 

Komani, Komanja 35 — 40. 

Komsin, 66. 

Konary, 66. 

Konechowo, Konieazowka 67. 

kopalnie srebra, soli, 44, 67. 

Koprzywnica, 67. 

Koros, 23. 

korzenie, 43. 

kościelec, 65. 

ko^ofy, 49. 

Kostanowice, 65. 

kotary, 43, 45. 

Kowalew, 65. 

Kowar, 23. 

Koźle, 62. 

Krakał, 25. 

Krakdw, 19, 22, 25, 47, 52, 

55, 59, 67. 
Królewice, 67. 
Kromnow, 66. 
Krowacja 4, patrz Chrobat. 
Knuzwica, 24, 55, 58, 62. 
Krzostow, 63. 
Ksiącznioe, 67. 



490 



SKAZÓWKA 



Ksonad, 23. / 

Kuczaj, 68. 

Kujaba, 30, 72. 73. 

Knjawja, 51, 66. 

Kwasków, 65. 

Kwedlimburg, 19. 

Łaba, 20. 

lances, 43. 

łańcuchy, 

Łantiki, 67. 

Lapis, 62. 

Lapsice, Lapstfw, 67. 

Ł6badha, 38. 

Lechici, Łechja, 53, 54, 55, 56. 

Łęczica, 24, 55, 59^ 66. 

Łękawielka, 65. 
Łekno, 59, 63, 65. 
Lenda, 63, 65. 
Lenzani, -zenini, 29L 
Lestnik, 64. 
Lisinino, Lizinino, 64. 
lisy burtaskie, 41. 
Liatza, 29. 
Lobsa, 29. 
Lochowiz, 65. 
Lomina, Łomna, 66. 
longum marę, 52. 
Lonsa, 28, 29, 30. 
Lotarjusz ces^, 16. 
Lowaka, 34. 
Lowiche, Łowicz, 66. 
Lucie, 24, 55. 
Lubecz, 28, 29. 
Lubeka, 16, 48. 
Lubens, 67. 
Lnbusz, 58. 
Łuck, 28, 29, 47. 
Lukjum, 41. 
Ludżaga, 28^ 29. 
Luti, Lutici, 15, 16, 61. 
Luzici, 58. 
Madsuna, 31. 



Magdeburg, 19,57. 

Magnum sal, 67. 

Magnus, 56, 59. 

Malanów, -Dowid, 65. 

Małogoszcz, 59. 

Mambu, 23. 

Manina, 65. 

Manicz, Manitasz, 38^ 39. 

mantilia, manuteria, 41). 

Martori, 30. 

Maalaw, 54. 

Masła, Masela, MaazlA,Matf' 

sala, 18,21,22. 
Masudi, 69, 70, 
Massau, 21. 
Maszaka, 73. 
Małeuszy 10. 
Matrakha, Matrika,34,38,)l 
Mazowsze, 54, 55. 
Meotis,38, 39, 41. 
Mezereeh, 61. 
miasta polskie 24 — 26 ; w«M 

46, 49; naifwy początek i 
Mieczysław, 52. 
Międzyrzec, 13, 17,54. 
Mieszko, 49. 
Milicz, 62, 63. 
MiLniska, 29! 
Milodat, 65. 
Milostowice, 65. 
Milzane, 58. 
Modor, 23. 
Molsa, 28,29. 30,36. 
Monica, 65. 
Montir, 23. 
M orawa, 70. 
Mordwa, 73. 
Morscho, Moraysław, 60' 
Mozyr, 30. 
Mules, 28, 29, 30. 
Muniazka, 36. 
Myslentino, Myijlony, 65 



ABBCADfcOWA. X. 



491 



Naj, 37. • 

Naklo, 13, 59, 63. 

Namdżin, 70. 

Nasidlsk, Nasielsk, 66. 

naramienniki, 45, 45. 

Narasansa, 28. 

Narns, 37. 

nanki w Polszczę, 9, 10. 

Negrada, 25. 

Nejths, 21. 

Nejtrem, 20. 

Ner, 66. 

Nibarja, 34. 

Nieborg, 19. 

Niemcza, 62. 

Nirezburg, 18, 19. 

Nitasz 38. 

JSritrja, 20. 

Njuburg, Nizburg, 18, 19. 

Noenya, 20. . 

Norimberg, 19. 

Normandy, 32. 

Noteć, 13, 14, 51. 

Nowogród, 25, 32, 48, 70. 

nuneszka, 43. 

Nuszi, 37, 39. 

Nyr, 66. 

Obotrici, 15, 16. 

obyczaj stary, nowy, 49. 

Odensa, 19. 

odlewy, 42. 

odzienie, 44, 45. 

Oleg, 52. 

Olesze, 28, 29, 30, 36. 

Olknsz, 67. 

oUa Yulcani, 14. 

Olobok, 65. 

Ondrych, 52. 

Onkarja, 23. 

Opole, 62, 66. 

Ordowo, Orwalewo, 66. 

Ostrihom, Ostrikona, 20—22. 



Ortrowy 59, 63. 
Otto bamberg. 10, 14, 16. 
pallia, 43, 45. 
Pałuki, 51. 
Panigrodz, 65. 
Parlin, 66. 
Pamawa, 31. 
Parno, 65. 
Party, 35, 41. 
pasy, 45. 
patria, 59. 
pelles, patrz futra. 
Pena, 17, 61. 
Penza, 34. 

Peresopnica, 28, 29, 30. 
Periasław, 28, 29. 
Petachja, 2, 7, 36, 40- 
Petz, 20. 

Piasta rodzina, 52, 55. 
Pieczingi, 26, 30, 33, 35, 39, 
40. 

pieniądz, 12, 45, 46. 
Pincinnati, 35. 
Piotr duńczyk, 62. 
Piritz, 16, 17, 61. 
Pischino, Piszin, 65» 
Plan Karpinie 40. 
Plaucy, patrz Fótowcj* 
Plitucza, 63. 
Płock, 24, 25, 55, 59, 66. 

Plozica, 66. 

Pnewo, Pniewy, 64 

PoddamMa, 66« 

Pogengr<»% 65. 

Połock, 32. 

Polanie, 51, 52, 53. FokM^a 
3, 9, 70; gaUńsa» 3, 5; 
helmolda 6; edriaego 9, 
25 — 27; od oboyeh poma- 
wana 7, 8 ; krajina ucMKiyeh 
9, 10; jćj bisknpitwa, 57, 
58;8toUce,24|55;mui 



492 



SKAZÓWKA 



24 — 26; grody, samki, wri, 
60 — 67; ftanowisko han- 
dlowe 47 ; prsemyst 47, 49; 
z msią niema granic , 26, 
27;diiał7 55,56,59;akąd 
Jimie ? lechją jest, 55, 56. 

Połowcy, 26, 30, 35—40, 48. 

Pomorzanie, 3, 13, 14, 61; 
stosunki jćj z Polską 53, 54. 

posada, 60. 

Poson, 22. 

Potulica, 63. 

Potalinek,-no, 64. 

Powozów, 67.' 

Pozdewolk, 17,61. 

Poznań, 24, 59. 

Prądnik, 67. 

Praga, 19, 22. 

Pralici, 64. 

Preginz, 67. 

Presporek, 22. 

Pretsche, 66. 

Prikuna, 65. 

Promnik, 67. 

proTincia, 56, 59. 

Prosi, Prusacy, 3, 11, 12, 45. 

Przedecz, 66. 

Przemyśl, 26, 30, 47. 

przemysł, 47. 

przepych, 43 — 47. 

Przikala, 65. 

purpura, 45. 

Qua8kowo, 65. 

Baba, 67. 

Racibórz, 62. 

Badegast, 15. 

BadoTit, 65. 

Radzieszow, 67. 

Bajsko, 65. 

rawennaey pisarze, 1, 32. 

Recen, 20. 

Redary, 15, 17. 



Redecz, 65. 

regio, 56, 59. 

renones, 44. 

Retra, 15. 

Rewel, 31. 

Rhos, 32. 

Rimaszom Both, 22* 

Riąuin, 42. 

Roger sicilijski, 2, 9, pitR 
Edrisi. 

Rozprza, 59. 

Rsgowo, 65. 

Ruda, 59, 63. 

Rudnicz, 67. 

Rugi, Ruja, 16, 17. 

Ruisbruk, 40. 

Rum, 9. 

Ruś, Rudni, Rusja, 14, 27-34f 
morze , * miasto , 38; neb 
34, 38; co jest? 27; tarki 
33, 72, 73; pain handel, 
Kijów. 

ryś, 45. 

Rzgielsk, Rzgów, 65. 

Saalfeld, 19. 

Sadowiec, 64. 

Sagoszcze, 67. 

Saki, 70. 

Sakir, 38. 

Saksin, 30. 

Saktuna, 31. 

Salustowo, 65. 

Salzburg, 21, 

sambatas, 29. 

Samborz, 26. 

samita, 43, 45. 

Sammanidy, 46. 

Sandomirz, 24, 25, 59. 

Sarada, 34. 

Sarikerman, 30. 

Sarkel, 39. 

SarmaUcy, 4. 



ABBCADŁOWA. X. 



493 



SarnoWy 59, 63. 
Saska, 28, 30. 
Sawan, 41. 
SaKonja, 18. 
- Sbirarowo, 65. 
Scarbossow, 65. 
Scitene, 17, 61. 
Scolatove, 66. 
scultella, 43. 
scurarii, 65. 
sediciones, 52, 54, 62. 
Segovend, 66. 
Seklahi,-asi, 26,28. 
Sekni, Sekaimil, 28, 30. 
Seleucja, 3, 15. 
Selina, 30. 
. sementa, 45. 
Sendzice,^ 65. 
Serbjtt, 8erbli,18,20, 28. 
Serdawa, 25. 
serica, 43, 45. 
Serir, 41. 

Sermeli, 25, 26, 30. 
Senridola, 65. 
Sgovantho, 66. 
Sidzina, 67. 
Sieciech, 55, 56, 60. 
Sieradz, 24, 25, 59, 65. 
Siewierz, Siewior, 25, 67. 
Silan, 37. 
Silche, 64. 
Simple, 64. 
Sinoboli, 28, 36, 47. 

Sinolaus, 20, 21. 
Sirdniki, 64. 
Skarbienice, - niobie 64. 
Skarboszow, 65. 
Skolatow, 66. 
Skrzynno, 59, 63. 
Sława, 33, 72, '<3. 
SlaYonja. 3, 4, 5, 20, 41. 
Sławsko, 65. 



SmoieAfik, 25—28, 30, 36, 

47. 
Smolak, 65. 
Sobota, 22. 
Sobótka, 66. 
Sochaczew, 66. 
Sodowo, 64. 
sól, 42, 67. 
Soldadja, Soldaja, 38. 
Soprony, 21. 
Sotabi, 18. 
Sowici^ Sowina, 65. 
Spicimir, 55, 59, 65. 
Srb, 18. 
srebro, 45, 46. 
Srzeniawa, 67. 
Stare biskupice, 64. 
Stara lanka, 65. 
Starigród, 61. 
Steklecz, 67. 
*Stettin, 14. 
stolice Polski, 24, 55. 
Straszowo, 65. 
Strisewa, 66. 
strata 43. 
strój, 44, 45. 
Strużewo, 66. 
sturarii, 65. 
Suada, 31. 
Subara, 25, 26. 
Sudak, 38. 
Suidna, 66. 
Sulejów, 67. 
Susdal, 48. 
Sweno, 15. 
Świeca, 59, 61. 
Sjrraz, 65. 
Szafarzik, 29. 
Szalusta, 38. 
Szbrun, 21. 
Szczecin, 14, 25 61. 
Szczygielski, 67. 



gKAZÓWKA 



gcegaUk, 26, 28. 
Siseins edditij 72, 73» 

Szetlewoj 65. 
Ssithow, 25, 

izUchta, 49^ pAtrK lecUici. 
Szower^ 37. 
Szrem, 59^ 65. 
* Szwecja, 11, 31, 32. 
Sjtwendrj^i 65, 
Siwerin, 17, 
Tabun, 34, 
TaKrkumuka, 34, 
Tamatarclia, 38, 
Tandow, 65, 
tapecia, 43. 
Targoscine, 66. 
Tawaetja, 31. 
Tcjtew, 61. 
Tebeat, 31. 
Tena, 65, 

Tenaibu, Tona t nowa, 23, 
Termi, 32, 36. 
terra, 59- 
Tesfija, 23. 
Thur, 66. 
Tiaaa, 23. 

Titlufl, 20. ^t .^u 

Tiwer, 28, 30. 
Tmutarakan, 38. 
Tolenze, 17, 61. 
Tondow, 65. 
torąues, 44. 
Towat, 37. 
Transpartani, 41. 
Trebizond, 34, 38. 
Treboses, 17, 61. 
Troja, 37. 
Trukowici, 65. 
Tuchów, 67. 
Tuja, 26. 



m 



Turki, 33, 37, 72, 73, 

Turkowice, - wiste, 65* 

Turów, 28, 

Tyniec, 67, 

Tjrno, 67. 

Tyrwecy, Tywercy, 26, 30, 

T^ernigoga, 29. 

Uardi, 72, 

Ujścje flolne, 67- 

Ukra, 17, 61. 

Unger, biskup, 65, 

Unicjewo, -jow, 65. 

Unity, 64, 

Uzedom, 16, 17, 61 

Uz aro wici, 65, 

Wttkiiiiiulb, 42, 

Wi|.growiec, 65* 

Wanzlo, 17,61- 

Warang , Waregi Waredom, 

32,36,70,71. 
WftTta, 65. 
Warze, 18, 19. 
vaaa, 43. 
vaata]dIo, 56, 59, 
Węgry, 22, 23, 
WelBtabi, 15, 
Weluń, 13, 6L 
Yestes latici, 44, 45. 
Yicedominua, 56, 59* 
Wiedeń, 21. 
Wilcy, 15- 
Wilczkowo, 64. 
wino, 10, 43. 
Viranovo, 65. 
Wisła, U- 
Wislicaj 59, 62. 
Wisłoka, 67. 
Wiszerad, 23. 
Władysław, 62, 65. 
Władysław Herman, 10, 24, 

42, 49, 54, 55, 56. 
Włodzimirz wielki, 52, 53. 



ABBCADŁOWA. X. 



495 



Włodzimirz, 29. 
Wojtowo, 67. 
Wołga, 32, 33, 38. 
Wolgast, 16, 17, 61. 
Wolin, 14, 61, 
Yragna, Yragolewicz, 20. 
Wroniawy, 65. 
Wrocław, 19, 24 
Wukowar, 20, 23. 
Wurza, 18, 19. 
Wuszegrad, Wyszogród, 13, 
23,29. 

Wysokie, 61. 
Xiągnice, 67. 
Yakut, 71. 
Yilckecow, 64. 
Żabach patrz Azow. 
Zagoria, 64. 
Zagoszcz, 67. 
Żaka, 25—28, 30. • 
Zala, patrz Żaka. 
Zalachowo, 64. 
Zambotin, 65. 
Zamju, 25, 30. 
Zandejewicz, 65. 
zamki, patrz castella. 



Zamość, 25. 

Zana, patrz Żaka. 

Zanla, 23. 

Zantok, 13, 54. 

Żarnowiec, 59, 63. 

Zatmar, 23. 

Zbigniew, 8, 10, 24, 55. 

Zbrachlin, 66. 

Zenta, 23. 

Zeraz, 65. 

Zgłowiónczka, 66. 

Ziemenzin, 65. 

ziemia 59. 

Ziemiki, 64. 

złoto, 12, 45, 46. 

Znepnicy, Zneprawici, 64. 

znicz, 14, 51. 

Znein^ Żnin, 5}, 59, 63, 64. 

Ztrasow, 65. 

Zrenawa, 67. 

zrzódła histor. 1, 2. 

Zwandry, 65. 

Zversow, 67. 

zwiąski politiczne, 50 — 53. 

Żydzi, 40, 48. 



.TABLICE I KRAJOBRAZY 




Rdd Piasta do czasu m«ro<l«enfii nip, 

PokrywieńjJtwa Miet^yakwa i llokaUwa w Węgriecch (VU| T 

Pokrowiiińfitwa Miec^pfawa 1 Bulenlawa w Nitimc;ef*clti 

Rod saakt t frjinkdński kroldw niBmicckicli i cesarzy tu rk ki po 

krewle/istwa z ni ni i krd!(iw polaktch 
Fobkii KJt liolealnwa widklcgo 992—1025 (Uo arfikuJu Ylt). 
ShiwiH/i*t/A'Byi6Jiu między EUia i Udni oniK wyprawy ^Tojcnne E<> 

leniawa Wielkiego i lienrika 11, (do (irt^ VIIJ, 
BoletłUwa linlakgo grobowy pomnik w Osiiaku (do art. I 

14^18)- 
Tabula itlni^rgHa Edrisinnft & codice pariibo aiielitiiano (kai' 

dwitł) obujmującd thioiinć sekcij Ylgo i VI Igo klimatn pi 

pięć i kH/d<5j (obj^śiitona H^ 9, tl, 13, 18 — 39. 
Polska i joj sąstedztwOf cxplanutio d(!!ienpt[oti]g edriaianat; li54 

(tamzo X, 9, 11, 13, 18—39). 
PoHiadlości arcybiikupstwA ^nie^nicifiskiego I 136| i opautwatci- 

dcńskicffo 1 145 (X, 63—65). 
Okolice Kriikowii nu lata 1140 {X, 67). 




r^i 



noJMŁJNA. fiyajomo gsorow nasm 



f : 



u '■ 




RIA EDRI SIANA 



/^. 




js: cojdi 




^.3^rftJXi^^ jw^wmA? i^4^y 




-■^^ / 



' ł- 



M 



8zc8odry, nar. 1041, + Tj^^ — "^rv "7::*«'x;;r» .' 

1081 wygnaniec na We. "^6, poflub. 1063 Wratl- 

grach, poślubił 1007. sławowi H, ks. cwskiego. 
Wiiławę f 1089, córkę 
Wiaczesława, kń. rns- 

fciegO' 

Mieczysław, nar. 1069, (-t= — !t — „ ^_ . ., — > 

t 1089,' poślub. 1088, N-.^- ^- *"y/^^^' h 

Eudoxją t 1089, córkę mniszka; 2, poślub. Rusi- 

Michała Stopołka, kń. "^^5 3' Polakowi, 
rnskiego. 

stfeuem ^ZIMIRZ Córki, za duó: 

ciem Węg*^^®^^^y ł *^^™' ruskim, 
% od niego pomorskim, 
jDscy i ma- plotzek. misneń. 
owieccy. Gertruda, 

mniszka w Zwie- 
falten. 



I 

\ 



i' 



\m \ 






ROD PIASTA 

DO CZASU 

ROZRODZENIA SI 



'. Gjdebnr. 



BOLESŁAW wielki, nrodz. ,_ — 

t 1025, 3 kwiet. poślubił: 1, .'^^^^ ^o^" 
Henildę, córkę Rigdaga bogatf °*^: ^°"» 
margrabi misnji; 2, 988, j^. mnichem 
córkę Gejzy, króla węgierskii^^*®^'®™ 

3, 989, Kunildę, córkę DobrenP^®"*- 

4, 1018, Odę, córkę Ekkarda i 
grabi misnji. 

Otto Bezbrajitn, czyli 
Besper, nar. 988, kró- 
lem 1031, t 1032. 

Roman, princeps Russiae. 

Dobronika za Kazimi- 
rzem, kr. polskim. 



Kunilda, poślub. 
Swenowi, królowi 
Danji. 



Ognllda, pOŚl. 

pośł^^' ^'*^' 

106( 

latii 

ces. 

stan 
1056 
Mar 
kę J 
knia 



Mathilda, poślub. 
1035, Ottonowi 
de Swinworde. 



BOLESŁAW II, śmiały, Of 
szczodry, nar. 1041, f 
1081 wygnaniec na Wę- 
grach , poślubił 1067. 
Wisławę t 1089, córkę 
Wiaczesława , kń. ms- 
kiego. 

Mieczysław, nar. 1069, 
t 1089,* poślub. 1088, 
Eudoxją ł 1089, córkę 
Michała Stopołka, kń. 
ruskiego. 



Świętochna, nar. 1055, t 
1125, poślub. 1063 Wrati- 
sławowi n, ks. czeskiego. 



N. N. N. trzy córki: 1, 
mniszka; 2, poślub. Rusi- 
nowi j 3, Polakowi. 



stfojfem ^ZIMIRZ Córki, za dnóJ 

ciem WęgP^^^y t «^°^' ruskim, 
, od niego pomorskim, 
!r«cy i ma- plotzek. misneń. 
owieccy. Gertruda, 

mnisskawZwie- 
falten. 




)»U 



n 
11^ »lti«flMiitl 



» ^ ,!«<■« llttTi ł 



1^ «Joii|«ll4i i^iimitf' «Mt4i*if 









j , 4 <Wt * IMII4I 



. > * J*llitT 



^ur .]. 



^mti ^m, 4 *.4Nlt 








-. 


fi ,* „ł^łłU 




• 1 


' i 


> • 


• * 4 - 







I 



f 



- _* 


> ^ • -* -- , 


■ j -'-• 


*• *> . > > 


' ^ 


■ > 


:> > > > 


> > > 


> » )"> > 


. ^ ■V- - 


y 


>>:>>^>> 


o> 


> > o^ 




> 


:» > t>^ 


>> >> 


ł •> :» 


' 


> 


■>.> >'.j>":> 


> » 


> >:> 




> > 


>:> » >> 


>> 


> :. >"> 




>■ >- 


>^ jf )^ :> 


:» 


> - > 






> >y^ > 


>> > 


^-v >> 




■ ^ ' 


^> :)^^ :> 


» > 


>> >> 




>>> 


>>:> )> ^ > 


» 


>i O 




ł :>j 


^> :jo> >> 


>;> 


■> .-. • > 




^ ^ 


^ » >^ > :> 


>•>! 


> '> 


.I' 


"> -* ' 


> > > ^ > 


;> 


> ■ >> 


> 


> * ' 


' ł> > :> 


V> 


> ' L> J 


> 


> ' ' 


■ ' -^>> >> 


> 


>> \> > 


^ 




> => ^ 




^> > 




7> - '» 


' • >'j> *> . 


■ jr > 


D > 




7> "Tl 


. •> >Li> ^.> 


^ ^ . 


> 9 






> >^>> 3> 


>> 


) > 




>> ^ 


> ^ ^> 


> 


, ^ 3 




> > > 


>>V> ^. 


> 


> ^ :> 


> 




> >>^>>> ^ 


^':> r. 


>. ^ :> y 


" !.> 


> > 


>'>>:>> > 


^ > 1 


, . ^ ^ y. 


' >>> 


>> 


^J>J!> :> 


) .) 




> 


Ł>> 


>>>:> > 


* > ' 


*j j 


> ^ 


>J> • 


>. >> » > 


> » * 


i» 


> > 


1>> 


>>^> • 


' J>> > 


p > . 


> 


>> 


» >:> > 


> :>:> j> 


> 


^^ > 


>> 


>:>>"> > ^ 


: » > 


"_> « )i 


> > 


> J> 


^> >:> > > 


»>:> 3 


> 


> > 


> :> 


>> >.J> > ' 


>> > 


^ 


> > 


> > 


>>.'.» ^ > • '- 


» 3 




» >' 


> ) 




>> 7> 

> :> 




> >■ 


> > : 


> :» .:> 


> _i> > 


"j. > ' > "3 


► 


- > >. 


> ^ *> 


> \j^ i 


t >3) j ł 3 


» 


* >■> 


>> » > > 


~^^ 1 


•> ' * ^a 


• 




► 8> ^-^ ' "* 


> 






Ti 




> 
> 







>^ >> 



> > > .: 
> > . 






> ) ^ 



>ł 't' : 



> 



> 


> 
► 


> ■> D 





> 
> 


> 

o 


> 






'>>-^ 



^ 3 >'>^ > 



4 



Stanford University Libraries 
Stanford, Callfornia ^ 







^ '^ ^ - - j