(navigation image)
Home American Libraries | Canadian Libraries | Universal Library | Community Texts | Project Gutenberg | Children's Library | Biodiversity Heritage Library | Additional Collections
Search: Advanced Search
Anonymous User (login or join us)
Upload
See other formats

Full text of "Wzory sztuki średniowiecznej i z epoki odrodzenia po koniec wieku XVII. w dawnej Polsce"

Google 



This is a digital copy of a book that was prcscrvod for gcncrations on library shclvcs bcforc it was carcfully scannod by Google as part of a projcct 

to make the world's books discoverablc onlinc. 

It has survived long enough for the copyright to cxpirc and thc book to cntcr thc public domain. A public domain book is one that was never subjcct 

to copyright or whose legał copyright term has expircd. Whcthcr a book is in thc public domain may vary country to country. Public domain books 

are our gateways to the past, representing a wealth of history, cultuie and knowledge that's often difficult to discovcr. 

Marks, notations and other maiginalia present in the original volume will appear in this file - a reminder of this book's long journcy from thc 

publishcr to a library and finally to you. 

Usage guidelines 

Google is proud to partner with libraries to digitize public domain materials and make them widely accessible. Public domain books belong to the 
public and we are merely their custodians. Nevertheless, this work is expensive, so in order to keep providing this resource, we have taken steps to 
prevent abuse by commercial partics, including placing technical rcstrictions on automatcd querying. 
We also ask that you: 

+ Make non-commercial use ofthefiles We designcd Google Book Search for use by individuals, and we request that you use these files for 
person al, non-commercial purposes. 

+ Refrainfrom automated ąuerying Do not send automatcd queries of any sort to Google's system: If you are conducting rcsearch on machinę 
translation, optical character recognition or other areas where access to a laigc amount of text is hclpful, pleasc contact us. We cncourage the 
use of public domain materials for these purposes and may be able to help. 

+ Maintain attributłonTht Goog^s "watermark" you see on each file is essential for in forming peopleabout this project andhelping them lind 
additional materials through Google Book Search. Please do not remove it. 

+ Keep it legał WhatCYcr your use, remember that you are responsible for ensuring that what you are doing is legał. Do not assumc that just 
becausc we believc a book is in the public domain for users in the United States, that the work is also in the public domain for users in other 
countries. Whcthcr a book is still in copyright varies from country to country, and we can'l offcr guidancc on whcthcr any specific use of 
any specific book is allowed. Please do not assume that a book's appearance in Google Book Search means it can be used in any manner 
anywhere in the world. Copyright infringement liabili^ can be quite severe. 

About Google Book Search 

Google's mission is to organize the world's information and to make it universally accessible and useful. Google Book Search helps rcaders 
discoYcr the world's books while helping authors and publishers reach new audiences. You can search through the fuli icxi of this book on the web 

at |http : //books . google . com/| 



Google 



Jest to cyfrowa wersja książki, która przez pokolenia przechowywana była na bibliotecznydi pólkach, zanim została troskliwie zeska^ 

nowana przez Google w ramach projektu światowej bibhoteki sieciowej. 

Prawa autorskie do niej zdążyły już wygasnąć i książka stalą się częścią powszechnego dziedzictwa. Książka należąca do powszechnego 

dziedzictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasły. Zaliczenie książki do powszechnego 

dziedzictwa zależy od kraju. Książki należące do powszechnego dziedzictwa to nasze wrota do przeszłości. Stanowią nieoceniony 

dorobek historyczny i kulturowy oraz źródło cennej wiedzy. 

Uwagi, notatki i inne zapisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, znajdują się również w tym pliku - przypominając 

długą podróż tej książki od wydawcy do bibhoteki, a wreszcie do Ciebie. 

Zasady uźytkowEinia 

Google szczyci się współpracą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materiałów będących powszechnym dziedzictwem oraz ich 
upubliczniania. Książki będące takim dziedzictwem stanowią własność publiczną, a my po prostu staramy się je zachować dla przyszłych 
pokoleń. Niemniej jednak, prEice takie są kosztowne. W związku z tym, aby nadal móc dostEu^czać te materiały, podjęliśmy środki, 
takie jak np. ograniczenia techniczne zapobiegające automatyzacji zapytań po to, aby zapobiegać nadużyciom ze strony podmiotów 
komercyjnych. 
Prosimy również o; 

• Wykorzystywanie tych phków jedynie w celach niekomercyjnych 

Google Book Search to usługa przeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w nickomcrcyjnycti 
celach prywatnych. 

• Nieautomatyzowanie zapytań 

Prosimy o niewysylanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwiek rodzaju do systemu Google. W przypadku prowadzenia 
badań nad tlumaczeniEimi maszynowymi, optycznym rozpoznawaniem znaków łub innymi dziedzinami, w których przydatny jest 
dostęp do dużych ilości telfstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystania z materiałów będących powszechnym 
dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni. 

• Zachowywanie przypisań 

Znak wodny"Googłe w łsażdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ułatwiania znajdowania dodatkowyeti 
materiałów za pośrednictwem Google Book Search. Prosimy go nie usuwać. 



Hganie prawa 

W ItEiżdym przypadku użytkownik ponosi odpowiedzialność za zgodność swoich działań z prawem. Nie wolno przyjmować, że 
skoro dana łisiążka została uznana za część powszecłmego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych, to dzieło to jest w ten sam 
sposób tralrtowane w innych krajach. Ochrona praw autorskich do danej książki zależy od przepisów poszczególnych lirajów, a 
my nie możemy ręczyć, czy dany sposób użytkowania którejkolwiek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować, że dostępność 
jakiejkolwiek książki w Google Book Search oznacza, że można jej użj'wać w dowolny sposób, w każdym miejscu świata. Kary za 
naruszenie praw autorskich mogą być bardzo dotkliwe. 

Informacje o usłudze Google Book Search 

Misją Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby stały się powszechnie dostępne i użyteczne. Google Book 
Search ułatwia czytelnikom znajdowanie książek z całego świata, a autorom i wydawcom dotarcie do nowych czytelników. Cały tekst 
tej książki można przeszukiwać w Internecie pod adresem [http : //books . google . comT] 



T^A %-^c> . I 3F 




r~] 



1^ ^ / 



^>^ 






y 



WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



W DAWNEJ POLSCE. 



\ 



.i 



/ 



WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



1 1 EPOn ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU XVn. 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PHZEZ 



AŁEIANDfiA PRZEZDZIEGKIEGO I EDWARDl BASTAWIECKtEGO. 



Sem Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



ZAKŁAD CBROMOLITOOBAFICZNT M. FAJANSA. — DRUKARNIA JÓZEFA UNGER. 



18M-18M. 



/ 



/// ^yo. /3F 







C3-u^^ 



Wolao drukować, i warankiem iłoiania w Komileci* Canzory, po wydrakowania, prawem prtepiaanej lioby 
ezemplany. 

to WoTtzawie dnia 7 (19) M<ga JS65 roku. 

Startiy Caaior, ■". 



i' ^7 



yiy 



7^ 



"^ 



MONUMENTS 



DU MOYEN-AGE et de la RENAISSANCą 



DANS L'ANCIENNE POLOGNE. 



\ 



MONUMEKTS 

DU MOIEN-AGE ET DE LA RENAISSAKCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 



DiPDis m iwps LIS PLUS ncDŁts «m\ u m m m. msa. 



P U B L I £ S 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKI. 



Premfóre Sćrie. 



A VARSOVIE ET A PARIS. 



CHBOMOLITBOaRAPHIE DE M. FAJANS. — mPRIMERIE DE 1. UNGER. 



tSM-lMft. 



1 



Numer 










port^d- 


Litera 


Wiek 


R ok 


TYTUŁ TABLICY 


kowy 










S5 


Z. z. 


XV. 


4455-U60 


lofuła Biskupa Strzępińfkiego. 


26 


C. c. 


XV. 


4496 


Pomnik nadgrobny Kallimacha w Krakowie. 


J7 


W. 


XVI. 


4501-4506 


Talerz emaliowany króla Alexandra. 


28 


Ż i. 


XVI. 


4540 


Nadgrobek Kardynała Fryderyka Jagiellończyka. 


29 


D. 


XVI. 


4510-4542 


Relikwiarz i Monatrancya Zygmunta I. 


30 


H. h. 


XVI 


4548 


Skrzyneczka na klejnoty królowej Bony. 


31 


Ż. 


XVI. 


— 


Relikwiarz Ś. Zygmunta w Krakowie. 


32 


6. 


JVI. 


— 


Klejnoty po Zygmuncie L 


33 


K. 


XVI. 


-r 


Ornat Kmity z męczeństwem Ś. Stanisława. 


34 


M. 


XVI. 


— 


Oprawa od xiąiki Zygmunta Augusta. 


36 


M.m. 


XVL 


~"~ 


Elżbieta Austryaczka i Barbara Radziwiłłówna, dwie pierwsze zony Zygmunta 
Augusta. 


36 


0. 0. 


XVI. 


— 


Klejnoty z XVI. wieku. 


37 


F. f. 


XVI. 


4582 


Wierzch kija pielgrzymiego xięcia Radziwiłła (Sierotki). 


38 


C. 


XVI. 


4583 


Monatrancya z Potocka, 6z\i w Lędsie. 


39 


G. g. 


XVII. 
XVI. 

XVII. ! 


— 


Klejnoty Zygmunta III. 


40 
44 


T. 
T. t 


4596 — 4626 


Dwa obrazy wotywne z ubiorami XVL i XVIL wieku. 


42 


R. p. 


XVII. 


— 


Puszka własnoręcznej roboty Zygmunta III. u XX. Reformatów w Warszawie. 


43 


B. b. 


xvn. 


— 


Część pochwy od szabli hetmana Żółkiewskiego. 


44 


L. 1. 


XVII. 


— 


Kielich królewicza Karola-Ferdynanda w Płocku. 


45 


0. 


xvu. 


4624 


Ołtarzyk hebanowy w skarbcu Częstochowskim. 


46 


W. w. 


xvu. 


— 


Xiążka do nabożeństwa i naszyjnik królowej Maryi-Ludwiki. 


47 


D. d. 


XVII. 


— 


Buławy hetmańskie w skarbcu Częstoohowskim. 


48 


E. e. 


xvn. 


4683 


Bońcsuk Turecki i strzała po Janie III. w Krakowie. 



Text polski i francuzki temiź samemi literami co tablice otnaczony, układać należy tymie po- 
rządkiem. 



• V 



SPIS ALFABETYCZNY 




NA SERYĘ PIERWSZĄ 



^VZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



W DAWNEJ POLSCE. 



A. 

4. X. ARGTBISRUPMohylowtki i Metropolita, 

Ignacy Hołowiński. 

5. „ ARCYBISKUP Posoadaki i GnieiDieński, 

Przyłuaki. 
3 . AKADEMIA DUCHOWNA w Waissawie. 
i. P. ABRAMOWICZ Lbopołd. 

5. „ ABRAMOWICZ Justtrun. 

6. „ ABRAMOWICZ Stahisław. 

7. P. BABSKI. 

5.^1. BARANOWSKI, Kanonik. 
9. P. BASSOWSKI Ałobt, U. Kom. Sk. 
4 0. ,, BEJZTM Józef. 

BERNSTEJN ióar, Dr Med. i Chir. 

BERSOHN MiTua. 

BERSOHN M. 

BIBLIOTEKA OMOUftancH, we Lwowie. 

BIEŃKOWSKI JuuAii. 

46. hr. BNIŃSRI Romah. 

47. hr. BNIŃSKL 

4 8. P. BOBROWICZ Włodsimibw. 



H. „ 

It. „ 

«3. „ 
41. 

ł5. ., 



%9 



4 9. P. BOBROWICZ Jan Nipomucin. 

%0. „ 60CBEŃSKL 

%{. hr. BORKOWSKI Kałizt. 

S9. P. BORMAN LiBBRAT. 

S3. H B0UR6E0IS Gustaw. 

%Ł. X. BOWKIEWICZ Kanonik Wileński. 

S5. P. BRANDYS Woiciica. 

16. hr. BRANICKA Jadwiga % hr. Potockich. 

tl. hr. BRANICRI Ałuaunr. 

%8. hr. BRANICKI Władysław. 

-30. hr. BRANICKI, Ex. %. 

34. P. BROMIRSKA OmmowA s Porczyńakich. 

Z%. n BRYKCZYŃSKI Staiosław. 

33. hr. BRZOSTOWSKI Hipotir. 

34. P. BRZOZOWSKI Zsiron. 

35. „ BUCZYŃSKA Mattu)A i hr. GinUrow. 

c 

35: P. CIECIERSKA Konstamcta. 

37. „ CIECIERSKI Stbfan. 

38. „ CIELECKI Fkłix. 

39. „ GESZEWSKI. 

AO. hr. CIESZKOWSKI A V6i»T. 
44. P. CHOBRZYŃSKI Mikołaj. 



4S. 


br. 


43. 


P. 


44. 


ft 


45. 


hr. 


46. 


P. 


47. 


hr. 


48. 


P. 


49. 


19 


50. 


tf 


51. 


II 


53. 


hr. 


53. 


hr. 


54. 


hr. 


55. 


P. 


56. 


X. 


57. 


P. 


58. 


X. 



59. P. 

60. „ 
6ł. „ 
6J. „ 

63. „ 

64. „ 

65. „ 

66. „ 

67. .. 

68. „ 

69. „ 

70. „ 
7ł. br. 
7«. P. 

73. .. 

74. hr. 

75. hr. 

76. hr. 

77. P. 



CHODKIEWICZ Kaboł. 
CHODTŃSKI Mamk, K. D. J. G. M. 
CHODŹKO Igract. 
de CHOIS£UL Ałuarobe. 
CHOJEGKI Taoeusi. 
CHOŁONIEWSKI Adam. 
CHRAPOWICKI GAMiTBi. 
CHRAPOWICKI Igract. 
CHRZANOWSKI Ałkiardkr. 
CHWALIBÓG Probpbb. 
CZAGKI FsLn. 
CZAPSKA ZoFU. 
CZAPSKI Igract. 
CZARNECKI Fełix. 
CZARTORYJSKA Makcełłira t XX. Radti- 

wiiłów. 
CZECHOWICZ Ztgmurt. 
CZETWERTTIfSKA Kabołira x XX. Cso- 

twertyńskich. 

DACHOWSKI KAimuz. 
DAROWSKI Alexardbr. 
DAROWSKI Starisław. 
DEBOLI Starisław. 
DEMBOWSKI Igract. 
DŁUSKA Arra. 

DŁUŻEWSKI Erazm, i Dłuiewa. 
DOBRTCZ Korstartt. 
DOWGIAŁŁO Starisław. 
DROHOJEWSKA. 
DRZEWIECKI Karol. 
DUCHNOWSKI. 
DUNIN Paweł. 
DUTKIEWICZ Satcrrvs. 
DWORZAŃSKI LucTAR. 
DZIAŁTl^^SKI Tttus. 
DZIAŁTNSKI Jar. 
DZIEDUSZTCKI WŁODnMmi. 
DZIEKONSKA Micbałira. 

E. 



78. P. ENOCH Laura, s Brodowtkich. 

79. „ EPSTEIN Jar, Bankier. 

80. hr. ESTERHAZY WŁADTUJkw. 



F. 

81. P. de FRAENKEL Artoki, Bankier. 

8S. „ FRIEDLEIN Xięgarz. 

83. 



it 



FUDAKOWSKI Igract. 

G. 

GADOMSKI Starisław. 
GOLICYN Sbrgiusi. 
GAŁĘZOWSKI Sbwrrtr. 
GERSTENZWEIG M. 
GIWARTOWSKI Ludwik. 
GIŻYCKA Michałira, x Sobańakioh. 
GIŻYCKI Michał. 
GIŻYCKI Łbor. 
GLIŃSKA. 

GLUCKSBERG Tbopil, Xi«garx Ex. 3. 
GLOCKSOHN Jorasz. 
GODLEWSKI Władtsław. 
GÓRSKI Ludwik. 
GÓRSKI Władtsław. 
GRABOWSKI MicBAŁ. 
GRABOWSKI AmbroIt. 
GRABOWSKI Edward, Mecenaa. 
GRABOWSKI JdzBP. 
GRASS HiKBORiM. 
GROCHOLSKI Adolf. 
GROCHOLSKI Józkf. 
GRZYMAŁA Wircbhtt. 
GUTTMAN M. Bankier. 
GUZOWSKI. 

H. 

HELZEL Artobi, Bankier. 

HIRT, Xięgan w Wrocławin Ex. t. 

HOŁYNSKI Stkpah. 

HORNOWSKI JózBF. 

HOSZOWSKI b. Senator Krakoitaki. 

HUBĘ Kabol. 

HUBĘ Romuald, Radca Tajny i Senator. 

HURTIG, Xięgan w Kaliam Ex. 4. 

Itt. X. JABŁONOWSKI Starisław. 
IS3. P. JACZEWSKI Tbodor. 
Ul. „ JAKUBOWSKI Sałwur, Administrator U« 
teryi Klaisycznej. 



84. 


P. 


85. 


X. 


86. 


P. 


87. 


II 


88. 


•1 


89. 


II 


90. 


II 


9ł. 


ti 


9S. 


•1 


93—95. 


ti 


96. 


łi 


97. 


•1 


98. 


II 


99. 


•1 


HO. 


>ł 


401. 


II 


lOS. 


It 


103. 


hr. 


104. 


P. 


105. 


hr. 


106. 


P. 


4 07. 


•I 


4 08. 


ti 


409. 


II 


440. 


P. 


4— 4 4«. 


II 


443. 


II 


404. 


II 


405. 


fi 


446. 


II 


4 47. 


f« 


8— 4S4. 


•t 



J 



4t5. P. 

n6. „ 

4J7. X. 
4S8— 4S9. P. 
430. „ 
434. „ 
43J. .. 

433. „ 

434. „ 

435. br. 

436. P. 

437. „ 
4 38. „ 
439. br. 



>i 
łff 
t» 
it 

»> 
if 
fi 
I* 



440. P. 

444. 

44S. 

443. 

444. 

4 45. 

4 46. 

447. 

448. 

449. 

4 50. 

454. 

45S. 

453. 

454. ,. 

455. „ 

456. „ 

457. ., 

458. „ 
469. br. 
4 60. P. 
464. 
46S. 
463. 
464. 
465. 
466. 
4 67. br. 
4 68. br. 
469. br. 



II 



II 



II 



91 



»l 



II 



JANASCH Jaeói. 

JANASCH JóziF. 

JANISZEWSKI. 

JAROSZTl^SKI Stanisław, Ex. t. 

JAROSZYŃSKI HBiniTC. 

JASIEŃSKI KORSTAHTT. 

JASIŃSKI, Rejent. 
JEŁOWICRI Igkact. 
JEŁOWICKI Stifaii. 
JEZIERSKI MiBCiTSŁAw. 
JĘDRZEJEWICZ Jah. 
JOEL Ludwik. 
JUNDZIŁŁ Jah. 

ILIŃSKI HlHATK. 

H. 

KANIEWSKI Xawsbt, Profet for malarstwa. 

KAPITUŁA GoieiDieńska. 

KARNICKI JusTTNiAif. 

KASYNO Polskie we Lwowie. 

KASZOWSKI Adolf. 

KAWALBŃSKI, Jenerał. 

KLAMBOROWSKI Fbancisiu. 

KLEMENSOWSKI M. Radca Stanu. 

KOHEN Beinaid. 

KOHLER JóziF. 

KOMARNICKL 

KOMAROWA Racdkla. 

KOMOROWICZ Mauetct. 

KOMOROWSKI, Marsiałek. 

KONDRATOWICZ Ludwu. 

KORZENIOWSKI Józkf. 

KOŚCIAŁKOWSKL 

KOŚCIELSKI August. 

KOSIELSKI Ludwik. 

KOSSAKOWSKI Stanisław. 

KOSSECKI Stanisław, b. Referendan Stanu. 

KOSSEGKI Franciszek. 

KOTIURZYŃSKI Ztgiiunt. 

KOŹMIAN Anduki. 

KOŹMIAN Hknrtk. 

KO^UN Jan. 

KRAKÓW Paulina. 

KRASICKI KAznunz. 

KRASIŃSKA EŁtsiKTA, s br. Branickieb. 

KRASIŃSKI WiHCiNTT, Jenerał Adl). J. G. M. 



ns— 



470. 


, br. 


474. 


br. 


47«. 


P. 


473. 


f» 


474. 


•t 


-484. 


If 


481. 


br. 


483. 


P. 


484. 


II 


485. 


i« 


4 86. 


f> 


4 87. 


•1 


4 88. 


11 


489. 


•I 


4 90. 


hr. 


494. 


hr. 


49t. 


hr. 


4 93. 


P. 


494. 


• I 


495. 


br. 


496. 


P. 


497. 


i> 


4 98. 


•1 


499. 


It 


SOO. 


If 


t04. 


If 


to%. 


ff 


S03. 


If 


t04. 




905. 


X. 


S06. 


X. 


S07. 


X. 


108. 


X. 


S09. 


X. 


840. 


X. 


S44. 


X. 



KRASIŃSKI Zygmunt. 

KRASIŃSKI Adam. 

KRASZEWSKI Józef Ignaca 

KREMER Karol, Dyrektor bndowli w Kra- 
kowie. 

KROKOWSKI Alekandbr. 

KRONENBERG Leopold, Adminiatrator do- 
cbodów tabacznycb Ei. 7. 

KRUZER Karol. 

KUCZYŃSKA Joanna. 

KULCZYKOWSKI Tomasz. 

KUŁAKOWSKI Ignacy, Kam. D. J. G. M. 

KURTZ Adolf. 

KURTZ Albkandsr. 

KURTZ Władysław. 

KUSZLÓWNA Aniela. 

KWILECKI Józef 

KWILECKA Lenowa. 

KWILECKI Waleryan. 



LANDAU Gustaw, Bankier. 

LASOCKi Władysław. 

LEDÓGHOWSKA Leontyna, z br. Gtackicb. 

LENKIEWICZ Gracyan. 

LESSER Ałeiandbr, Profesaor malarstwa. 

LESSER Stanisław, Bankier. 

LESZCZYŃSKI Ignacy. 

LESZCZYŃSKI Jan Nepomucen.' 

LEWIŃSKI Jakób. 

LEWIŃSKI Michał, Re. Radca Stena. 

LIWSKI Jan. 

LOMBARD. 

LUBECKI Karol. 

LUBECKI Ałeiandbr. 

LUBOMIRSKA Dorota. 

LUBOMIRSKI Jerzy. 

LUBOMIRSKI Kaźmierz. 

LUBOMIRSKI Konstanty, b. Jenerał. 

LUBOMIRSKI Władysław. 

Ł. 

S4S. X. ŁABANOW-ROSTOWSKI MiauŁ, Fligel- 

adjntant J. G. M. 
S43. P. ŁANIEWSKA Olimpu. 
S4i. „ ŁASZGZYŃSKI Fblo. 



S 4 5. hr. ŁĄCKI Właptsław. 

SI6. P. ŁEPROWSEI Jów. 

sn. n ^^KI Adam, Radoa Tajny, Prezes Towi- 

rtystwa Kredytowego. 
218. hr. ŁOPACIŃSRI Igract. 
1 1 9. hr. ŁUBJ£li«[SKI Kazimiiiis. 
%%0. hr. tUBI£lfISKI Lboh. 
S2I. P. ŁUSZCZEWSKA Ntiu. 



U%. V. 



St3. 


it 


tu. 


»> 


SS5. 


»f 


216. 


»» 


««7. 


łł 


SS8. 


łf 


tS9. 


hr. 


S30. 


P. 


S31. 


hr. 


S3I. 


hr. 


S33. 


P. 


S34. 


»f 


S36. 


II 


t36. 


II 


137. 


I* 


238. 


Ił 


839. 


Ił 


240. 


II 


241. 


br. 


242. 


hr. 


243. 


P, 


244. 


łi 


245. 


II 


246. 


•1 


247, 


II 


248. 


IT 


249. 


II 


250. 


hr. 


251. 


P. 


252. 


II 


253. 


hr. 


254. 


it 


255. 


hr. 



n. 

MACKIEWICZ, Gobemator Cywiloy Lu- 
belski. 

MADAN SiwBUTH. 

MADEJSKI Lbohard, Marszalek Szlachty 
Gobernii Kijowskiej. 

MAJEWSKI WlNCBHTT. 

MAKOWIECKI Mikołaj. 

MAKOWIECKI Narcyz. 

MAKOWSKI Alkzaroir. 

MALATESTA Dorota, z XX. Jabłooowskich. 

MALCZEWSKI Korhbłi. 

MAŁACHOWSKA Hortshsta. 

MAŁACHOWSKI Władysław. 

MAŃKOWSKI Walut. 

MAZEWSKI AoGusT. 

MELENIEWSKI Liohaid. 

MERZBACH, Kięgars. 

MEWES DTiirrR. 

MęŻENSKA Karołiha, z Rościszewskich. 

MĘŻENSKI Piotr. 

MIASKOWSKI FiŁn, Refereodarz Siana. 

MIĄCZTŃSKI Atahazt. 

ML^CZTŃSRL 

MICHAŁOWSKI Erazm. 

MICHAŁOWSKI Tim. 

MICHNIE WICZ, Doktór Medycyny. 

MILLIKOWSKI, Xięgars w Tarnowie. 

MILONICZÓWNE Izabella i Jadwiga. 

MITTELSZTEDT. 

MŁODZUNOWSKI Frarciszik. 

MNISZCHOWA Aura, z Haóskich. 

MODZELEWSKI Leon. 

MOJCHO Karol. 

MOLL, Urz. Miniater-fiaansów. 

MONIUSZKOWA, z hr. Rzewoskieh. 

MORSZTYN Władtsuw. 



256. hr. MOSTOWSKA bA, z hr. Oinlerów. 
267. P. MOSZKOWSKI A. 
258. hr. MOSZYŃSKI Piotr. 
269. hr, MYGIELSKl Jdzir. 

N. 

260. P. NATANSON Hihrts, Xięgarz. 

264. „ NATANSON Igract. 

262. „ NIEZABITOWSKI Korstahtt. 

263. 



•• 



NOWOWIEJSKI Starisław. 

O. 

ODESCALGUI Zoru, z hr. Branickicb. 

OGIŃSKI Irereusz. 

OKĘCKI. 

OLIZAR Gustaw. 

OLIZAR Emil. 

OLIZAR Adolf. 

OLIZAROWA Karołowa, z Dziekońskich. 

OLLENDORF Ludwie, Ajent fi. P. 
272—273. ., OMIECIŃSKI Wuicertt, Ex. 2. 

ORGELBRANDT, Xicgarz w Wilnie. 

ORŁOWSKA RdłA, z hr. Krasickich. 

ORŁOWSKI Alezarder. 

ORŁOWSKI Michał. 

ORZESZKO Kalut, Marszałek Szlachty 
Gubernii Grodzeńskiej. 

OSIECKI Michał. 

OSSOLIŃSKI Wietor. 

OSTROWSKI Władtsław. 

OSTROWSKI Alezarder. 

OSTROWSKI Starisław. 

OSTROWSKI, Rsdca Tajny Marszałek Szla- 
chty Gubernii Płockiej. 

P. 

285. P. PASZKOWSKI 

286. H PĄG0W8KI Michał, Urz. do sicz. poraczeń 
przy I. O. X. NamiestAika. 

287. „ PIASKOWSKI Gustaw. 

288. „ PIĄTKOWSKI, Nacielnik Powist« w Mie- 
chowie. 

289. „ PIĄTKOWSKI Leohard. 

290. „ PIETKIEWICZ. 

291. n PINIŃ3KA NiionnA. 



26i. 


X. 


265. 


X. 


266. 


p. 


267. 


hr. 


268. 


hr. 


269. 


hr. 


270. 


hr. 


27ł. 


P. 


273. 


>» 


274. 


f 


275. 


II 


276. 


•1 


277. 


Ił 


278. 


II 


279. 


11 


280. 


hr. 


2«4. 


hr. 


282. 


hr. 


283. 


hr. 


284. 


P. 



m 



TS' 



192. 


X. 


S93. 


P. 


t94. 


fi 


S95. 


II 


S96. 


hr. 


J97. 


hr. 


S98. 


hr. 


S99. 


hr. 


300. 


hr. 


301. 


P. 


30S. 


•• 


303. 


fi 


304. 


ti 


305. 


II 


306. 


hr. 


307. 


hr. 


308. 


P. 


309. 


it 


340. 


hr. 


341. 


hr. 


34S. 


hr. 


313. 


hr. 


314. 


hr. 


315. 


hr. 


310. 


hr. 


817. 


hr. 


318. 


hr. 


319. 


hr. 


ato. 


hr. 


3S4. 


hr. 


3tS. 


P. 


3S3. 


hr. 


314. 


hr. 


3S6. 


hr. 


328. 


hr. 


3S7. 


P. 



3S8. 

3S9. 
330. 
334. 



»» 



>i 
»i 
X. 



PIOTROWSKL 

PIOTROWSKI. 

PIOTROWSKI TtOFiŁ 

PIOTROWSKI iótta. 

PLATER Apam. 

PLATER Ztgmuht. 

PUTER^ZYfiERO KAHMitiz. 

PLATER Włodumibbi. 

PLATERÓW A Fiłicta i hr. Morykonich. 

PODHORODEI^SKA-BOŻYDAR ZoziNm. 

PODHORODEKSKI-BOŻYDAR Eugkrium. 

PODHORODEŃSKI-BOŻYDAR Ałuahdba. 

PODHORSKI Kuwini. 

POL WmCKRTT. 

POLETYŁŁO Autiii. 
POLETYŁŁO Lbofołd. 
PONIATOWSKA Dabtdszowa, i Iwanowskich 
PONUTOWSKI Maditct. 
POTOCKA Prumt»awowa» eXX. Sapiehów. 
POTOCKA AiToaowA, x hr. Braaiokich. 
POTOCKA Pbugu. 

POTOCKA Adamowa, s hr. Branickich. 
POTOCKI Lbor, Rb. Radoa Tajoy Csłonek 
Rady Państwa. 

POTOCKI StmBLAW. 
POTOCKI AuausT. 
POTOCKI WŁOMnans. 
POTOCKI AuniD. 
POTOCKI Bbbiubd. 
POTOCKI BtHBTi. , 
POTULICKI Kabimibbb. 
PRUSZAK Tomasb. 
PROZOR Edwaid. 

PRZEZDZIECKI Konstahtt, Radca Tajoy» b. 
MarsBalek Silachty gobannii Podolskiej. 

PRZEZDZIECKI Mibcztsław. 
PRZEZDZIECKI Kabou 
PUSŁOWSKI FaAHCttZBE, Rb. Ridca Stanu, 
Marssałek Silachty gabarnii Wileńskiej. 

PUSŁOWSKI Xawbit, Wice-PrcBes Towa- 

rsysiwa DobrocayBOOŚct. 
PUSŁOWSKI WłJUtTSŁAw. 
PUSŁOWSKI Wahdałim. 
PUZYNINA s Waneekkh. 



335. P. 

333. hr. 

334. P. 

336. X. 

• 

336. X. 

337. X. 

338. X. 

389. X. 

340. X. 
344. X, 

341. P, 

343. „ 

344. „ 

345. .. 

346—354. „ 
35S. 

353. P. 

354. H 

355. M 

356. „ 

357. „ 

358. ,1 

359. II 

360. „ 
364. I, 
36t. „ 
363. II 

364—365. ,1 

366. I, 

367. „ 

368. hr. 

369. hr. 

370. hr« 

374. hr. 

375. hr. 



fi. 

BACIBOROWSKl ZrcMuiiT. 

RACZYŃSKA Atafaiowa, BXX.Rad8iwiHów. 

RADKE Emil. 

RADZIWIŁŁ Ztgmuiit. 

RADZIWIŁŁ Karol. 

RADZIWIŁŁ KOHSTAHTT. 

RADZIWIŁŁ WaBBŁii. Ordynat na Nieświe- 

sn i Ołyee. 
RADZIWIŁŁ BocusŁAw. 
RADZIWIŁŁOWA Domibikowa. 
RADZIWIŁŁOWA Micbałowa. 
RADZISZEWSKL 
RAKOWSKI Ludwik. 
RAU WaHBŁM. 
RAUTENSTRAUCH ŁucTA. JenerałowBi bXX. 

Giodrojeów. 

REMBIEUŃSKI AŁBZAKOBa, Eł 6. 

RESURSA Lubelska. 

ROGAUŃSKI Kaziuibbz. 
ROLAND Michał. 

ROSEN MATHlASi Bankier. 

ROSEN S. Bankier. 

ROSEN SsTMORi junior. 

ROSPOPOWi Pułkownik, Gubernator Wo- 
jenny Radomski* 

ROTTERMUND Ciłmttf. 

ROZWADOWSKI. 

RUDZKI HBnTK. 

RUHL, Xięgar8 w Kaliastt. 

RULIKOWSKI Gabbtbi. 

RUPCZYŃSKI Ałfb», Ex. I. 

RUSSANOWSKI AŁBUBon. 

RZESZOTARSKŁ 

RZEWUSKA RouŁU, bXX. ŁuboBairskich, 
Dama Dworu J. C, M. 

RZEWUSKA TaidAi s br. Małachowakich. 

RZYSZCZEWSKA Micbuiba, b XX. Radzi- 
wiłłów. 

RZYSZCZEWSKI AŁBiAnaa. 

RZYSZCZEWSKI Lboh. 



373. X. SANGUSZKO Roman. 

374. X. SANGUSZKO Władysław. 



376. 


X. 


376. 


X. 


377. 


P. 


378. 


i> 


379. 


>f 


380. 




381. 


P. 


38Sa 


II 


383. 


hr. 


384. 


P. 


386. 


hr. 



386. P. 



387. 


ti 


388. 


•> 


389. 


it 


390. 


hr. 


391. 


hr. 


39S. 


P. 


393. 


VI 


394. 


tl 


396. 


ff 


396. 


hr. 


397. 


hr. 


398. 


hr. 


399. 


hr. 


400. 


hr. 


404. 


P. 


401. 


Ił 


403. 


II 


404. 


*9 


406. 


Ił 


406. 


fft 


407. 


fł 


408. 


• 1 


409. 


>f 


440. 


fł 


441. 


VI 


44S. 


II 


443. 


Vf 


44 4. 


W 


446. 


hr. 


446. 


P. 


447. 


X. 



SAPIEHA Lbok. 
SAPIEHA Adam. 

SAWICKI FKANCIftlE. 

SAWIŃSKI. 

SCHŁENKER XAirBRT. 

SEKRBTARTAT Staną królestwa Polskiego. 

SEMPAŁOWSKI. 

SIEMIŃSKI LircTAif. 

SIERAKOWSKI Ałfokb. 

SIPIA6IN SnciUBz. 

SKARBEK Frydeitk, Dyrektor Gt. Presyd. 
w Kom. Riąd. Sprawiedliwości. 

SKIBIGKI Feahcisiu, Ctłonek Riądi. Sona- 
ta, Siambelan Dwora I. C. M. 

SKIBNIEWSKI Ludomir. 

SKIMBOROWICZ Tiodor. 

SKIRMUNTOWA Hblira. 

SKÓRZEWSKI Hkłiodor. 

SKÓRZEWSKI Ztgmuiit. 

SKRZTIŚrSKI Eustachy. 

SKWARGOW MuoŁAi. 

SOBAŃSKA RóiA, t hr. Łabieńskich. 

SOBAŃSKA Michałowa, i Orłowskich. 

STADNICKI Paweł. 

STADNICKI Michał. 

STADNICKI Xawbrt. 

STADNICKI Władysław. 

STARZEŃSKI Kazimiirz. 

STARZYŃSKA Izabella, t hr. Mostowskich. 

STARZYŃSKI Bolesław. 

STECKI Hrhstk. 

STOK Herrtk. 

STROJNOWSKI JózET 

STRONCZTŃSKI Kazimierz. 

SUCHECKI. 

SUFFCZTŃSKI Juliusz. 

SUMIŃSKI. 

SWIEJKOWSKI FoRTOKAT. 

SWIEJKOWSKI Włodzimierz, Msrszalek 
szlachty gnbernii Wołyńskiej. 

ŚWIERŻA WSKA Kasstlda. 

SZASZKIEWICZ Antohi. 

SZASZKIEWICZ Leoraro. 

SZADURSKA Iohacowa. z hr. Wielhorskich 

SZCZYT JUSTTHIAE. 

SZELIGA, Prowincyał XX. Dominikanów 
w Lahlinie. 



418. hr. SZEMBEK JiyzBP. 
449. P. SZPOR WmcBiiTT. 
410. H SZUBIN, Poracsnik. 
49 4. hr. SZUWAŁOW Piotr. 
4tl. P. SZYDŁOWSKI Edward. 

493. „ SZYDŁOWSKI Ahtoki. 

494. „ SZYMANOWSKI Stmeoh. 

T. 

TACZANOWSKI Alfohs. 

TARNOWSKI Marcuc, b. Pułkownik b. Wojsk 

Polskich. 
TATAROWICZ. 
TEITELBAUM Em. 
TREMBICKA RóU, iona Radcy Tajnego, 

Senatora. 
TRUSZYŃSKI. 
TRYPOLSKI Karol. 
439 — 433. .. TOEPLITZ Heerte, Bankier, Cs. D. S. E. 

W. M. Ex. 2. 
TOEPUTZ SzTMOH. 
TURKUŁŁ Igract, Radca Tajny, Minister 

Sekretarz Staną królestwa Polskiego. 
TURNO WmcBRTT. 
TYKEL Beredtkt, Radca Tajny, Gnbemator 

Cywilny Angastowski. 
TYMOWSKI JóZET, Rsdca Tajny, Prezes 

Banku Polskiego. 

439. „ TYMOWSKI. 

440. hr. TYSZKIEWICZ HBintTK, Radea Tajny, Mar- 

szałek Szlachty Gabernii Kijowskiej. 
444. hr. TYSZKIEWICZ Koestahtt. 
4l9_i43. hr. TYZENHAUZ Rajhołd Ei. 9. 



MJ. 

444. br. URUSKI Sbwerth, Marszałek Szlachty Gn- 
bernii Warszawskiej. 

W. 

446—450. P. WALEWSKI CmTAH. Ex. 6. 
464. M WAŻYŃSKI Bolesław. 
WERESZCZYŃSKI. 
WERTHEIM Juliusz. 

WĘŻYK loHACT, b. Prezes Komiteta To- 
warzystwa Kredytowego. 



496. 


hr. 


496. 


hr. 


497. 


P. 


498. 




499. 




430. 




434. 




433. 




434. 




435. 




436. 




437. 





438. 



»f 



469. „ 
463. „ 
454 



tf 



V 



45o— 466. R 

467. ,. 

468. ,. 
469—466. ., 

467. .. 

468. „ 

469. ., 

470. „ 
47ł. .. 
47i. ., 



WILD Karol, Xięgan we Lwowie, Ex. ). 
WOJCIECHOWSKI Tttcb. 
WOJNAROWSKA Raroliha. 
WOLF Mauitct, Xięgan, Ex. 8. 
WOLF Ludwik. 

WOLICKI LUDWIK-KONSTARTT. 

WOŁOWSKI LimwiK. 
WOŁKOWTSKI MRCZT8ŁAW. 
WRONOWSKI Adam 
WYDŻGA WwcKiTT. 

X. 



473. P. ZALESKI Władysław. 

474. hr. ZAMOYSKI Ardrzu, Prezes Komiteto To* 

wanystwa Kredytowego. 
476. hr. ZAMOYSKI SrAinsŁAW. 

476. br. ZAMOYSKI August. 

477. P. ZAPOLSKL 
478—483. „ ZAWADZKI. Xięgan, Ex. 6. 



484. 



II 



ZAWADZKI Michał. 



486. P. ZAWISZA Jah. 
486. „ ZBYSZEWSKA Paułiha. 
ZIEUŃSKI Fun. 
ZIELD^SKI ToMAss, Nacieloik Powiata 

w Kielcach. 
ZIEUI^SKI Piotr. 
ZIELIŃSKI DoMiBiK. 
494. X. ZIENKIEWICZ, OfBcyał Kanonik Gnie- 
zoieiiaki. 



487. „ 

488. „ 

489. „ 

490. ,. 



i. 



49). 

493—944. 
496. 
496. 
497. 
498. 
499. 
600. 



P. ŻELECHOWSKI Aurom. Urzędnik Sekreta* 

ryatu Stano Królestwa Polskiego, 
hr. ŻÓŁTOWSKI Frahcisiek, Ex. t. 
br. ŻÓŁTOWSKI Adak. 
hr. ŻÓŁTOWSKI Margełłi. 
hr. ŻÓŁTOWSKI Starisław. 
P. ŻÓŁTOWSKI Edmum). 

ŻUPAŃSKI, Xięgars w Poznania. 

ŻUROWSKI Marcslli. 



»* 



A V ■ nu 



60 1. P. BORZE WSKI Ahtori. 
609 --606. ,. FRIEDLEIN, Xi«garz, Ex. 4. 



*. • , 



POPRAWKI. 



TEXT POLSKI. 

Himrtm A* Aa* 1 WU stron. 3. 

wiersz 2 zamiast Xiąciem Wiocfawskim ma być: Xicciem Wrocławskim. 

wiersz 12 zamiast rok 1137. ma b}ć: rok 1237. 

wiersz 1 7 zamiast na ofiarą ma być: za ofiarę. 

wiersz 22 zamiast potoiyl ma być: powiedział. 

Marta Cc« stroo. 1. 

wiersz 1 zamiast pfyta mosiężna ma być: płyt mosiężny. 

wiersz 2 zamiast tcmurowana ma być: wmurowany. 

wiersz 3 zamiast książka ma być: xiąika. 

Marta U* f tron. 2. 

wiersz 4 od kodca w przypisku: zamiast Peolse. ma być: Polsce. 

Karta F* 

RZEŹBA Z BURSY JEROZOLIMSKIEJ W KRAKOWIE. 

Id%c W Ślad za odczytaniem ś. p. Jerzego Samuela Bandtkie, powtórzyliśmy błędnie napis 
na brzegu tablicy wyryty; a lubo w 1853 roku jeszcze, łaskawie ostrzegł nas o tym błędzie 
uczony archeolog i bibliotekarz Akademii Jagiellońskiej p. Józef Muczkowski, musieliśmy to 
sprostowanie do końca Seryi zachować, aby je wraz z innemi uwadze czytelników przedstawić. 

Napis ten w odczytaniu p. Muczkowskiego brzmi jak następuje: 

Ad honorem omnipotentis Dei, salutem animarum et reipublice profectum R. in Christo 
pater dominus Sbigneus miseracione diyina tituli Sancte Prisce Sancte Romanę eccl^sie presbiter 
cardinalis et episcopus Gracoyiensis , anno domini millesimo GGGC quinquage8imo tercio me 
fecit. 

po polskut 

Na cześć Boga Wszechmogącego, dla zbawienia dusz i na pożytek rzeczypospolitej Wie- 
lebny w Chrystusie ojciec, Pan Zbigniew z miłosierdzia Bożego tytułu S. Pryski Kardynał Pre- 
zbiter i Biskup Krakowski, roku Pańskiego 1453 mnie zrobił. 



Tym bardziej żałować nam przychodzi opóźnienia naszego, żeśmy dali powód znakomitemu 
autorowi Zbigniewa Oleśnickiego^ do zarzucenia nam braku krytyki archeoiogicznej« (Tom II. 
str. 444 w przypisku) w napisie który on sam jurando in verba magistri (to jest naszej tablicy) 
biednie wydrukował. Albowiem zaczyna się u niego napis od słów: Ad honorem o mater dei 
salutem animarum; kiedy po oczyszczeniu oryginalnej tablicy, p. Muczkowski dokładniej od- 
czytał, jak my w niniejszem sprostowaniu powtarzamy: Ad honorem omnipotentis dei et sa- 
lutem animarum. 

Tablica ta w ostatnich czasach przeniesioną została na dziedziniec Akademicki i wmuro- 
waną w jedne ze ścian wewnętrznych. 

Karta H* «lroD. 3. 

Na tablicy przedstawiającej Raćyonal perłami szyty przez królową Jadwigę^ umieści- 
liśmy także łańcuch złoty^ który był własnością Akademii Krakowskiej; a dodaliśmy w texcie 
że sądzą iż darowała go królowa Jadwiga szczególna opiekunka tej AkademiL 

P. Józef Muczkowski, bibliotekarz Akademii Jagiellońskiej, łaskawie dał nam co do tego 
łańcucha następujące objaśnienie: 

^Roku 1460, w niedzielę kwietnia, Alezandra panna, z domu xiążąt Litewskich, darowała 
EoUegium większemu (które przedstawiało Akademią) łańcuch złoty, wartości trzydziestu sze- 
ściu złotych węgierskich.^ 

Świadczy o tym zapisie rękopis w Archiwum Uniwersyteckiem, pod tyttJem : Regestrum . 
SupeUecłUis (str. 34). O żadn3an innym łańcuchu w aktach uniwersyteckich wzmianki naj- 
nmiejszej niema. 

Rartm &• stron. 1. 

OBNAT KMITT. 

wiersz 4 zamiast Sreniawa ma być: Srzenia^a. 

wiersz O po słowie dochowują opuszczono: napis zaledwie jai dziś czytelny. 

Rartm P* 

GŁOWA SREBRNA S. ZYGMUNTA W PŁOCKU. 

Relikwią tę S. Zygmunta króla Burgundzkiego, przywiózł do Polski rycerz z domu Ida- 
kowskich, który służąc wojenno xiążętom Burgundzkim* i mając u nich zasłużoną wielką sum- 
mę, wszystkę im odpuścił, tylko od nich na odprawie żądi^ głowy S. Zygmunta. Umieścił ją 
w kaplicy zbudowanej przez siebie we wsi Erólewie; a po jego śmierci, ona głowa S. Zygmun- 
ta (pisze Faprocki w herbach Rycerstwa str. 327) za słusznym kontraktem do Płockiego ko- 
ścioła {HTzeniesiona, ubi ad hodiemum diem rdigiose colitur , (gdzie do dnia dncnejaz^o 
w wielkiem jest poważaniu). 



Rarta U* r* stroa. 3: 

PUSZKA SREBRNA DO KOMMUNIKANTÓW. 

wiersz 25 zamiast w Katerte ma być: w Katedrze. 

Rarta •• 1 >• •• tiroD. 5. 

DWA OBRAZY Z OŁTARZA KAPUCT JAGIELLOŃSKIEJ. 

W przypisku (2) wiersz 3 zamiast eirui ma być: yiyos. 

stroD. 6, wiersz 21 zamiast B^ząsliwszpm. ... ma być: szczęśliwszym. 

Ta1ili«a T« 

OBRAZ WOTYWNY DO MATKI BOSKIEJ. 

wiersz 2 zamiast Lipea ma być: Lipca. 

Rarta 1J« 

RELIKWIARZ KATEDRY KUJAWSKIEJ. 

wiersz 17 zamiast zamterschłej ma być: zamierzchłej. 



ERRATA. 



TEXTE FRANCAIS. 

TABŁE DE PIERRE SCULPT£E DE LA BOURSE DE JĆRUSALEM k GRAGOYIE. 

Nous ayous donnę le texte de Finscription latine de cette table, tel qu'il ayait ete dechifiró 
jadis par feu G. S. Bandtkie bibliothecaire de TAcademie des Jagellons (f 1835). Le biblio- 
thecaire actuel, Mr Joseph Muczkowski ayant fait restaurer ce monumenty en a pu dechifTrer 
llnscription ayec plus de soin, et a bien youlu nous la communiąuer, afin que nous en retablis- 
sions le texte authentique: 

Ad honorem omnipotentis Dei, salutem animarum et reipublice profecłum^ R. in Chri- 
sto pater dominus Shigneus miseradone dwina tituli Sancte Prisce^ Sancte Romanę Eccle- 
sie presbiter CardinaUs et Episcopus Gracoyiensis, anno domini mUlesimo CCCC ąuinąuage- 
simo tercio mefecit. 

ee qiii ^ent dire en Crancatat 

En llionneur du Dieu Tout-puissant, pour le salut des &mes et pour le plus grand ayantage 
de la republique, le R. P. en Jesus-Christ, Sbignee par la misericorde diyine, cardinal-prdtre du 
titre de Ste Prisque, de la Ste Eglise Romaine, ey£que de CracoyiO) m'a fonde en 1453. 

Cette table a ete transportee recemment dans la cour d^honneur de TAcadśnue des Jagel- 
lons, et incrustee dans un des murs inteńeurs. 

Paice o« 1. 

J0TAUX DE SIGISMOND I. 

ligne 5 au lieu de Siglsmond. lisez Sigismond* 

Pmge o« g« 1. 

ligne 1 5 au lieu de SigUmand. lisez Sigismond. 



H. 2. 

RATIONAL BRODfi EN PERLES FINES PAR LA REINE HEDyiGE ET CHAINE D'0R DONNfiE PAR ELLE 

k L^ACADĆMIE DE CRACOyiE. 

Une obseryation du sayant bibliothścaire de lacademie de Cracoyie, Mr Joseph Muczkow- 
ski, basee sur un passage des anciens registres manuscrits de Tacademie, nous permet de recti- 



I 



fier notre assertion au sujet de la Chaine dor^ qai aurait ete donnee k Facademie de Cracoyie, 
non par la reine Hedyige (f 1390), mais par une princesse de lithuanie nommć Alexandra^ 
en 1460. 

Pace !• 2. 

S( ADALBERT ET St STANISLAS. 

ligne 21 aa liea de epoąues iisez ćpeque. 

ligne 23 aa liea de surłont lisei sortout 

Pa^e &• 2. 

CHASUBLE REPRĆSENTANT LE MARTYRE DE S( STANISLAS. 

ligne 19 aa liea de 6xśculśe , Iisez ezćcutće, 

ligne ż!6 aa liea de assasinat Iisez assassinat. 



SAINT-CIBOIRE, OUYRAGE DE SI61SM0ND III. 

ligne 6 et 1 1 aa liea de mdiłre Iisez mattre. 



fl» ^t ai« n* t. 

DEUX TABLEAUl PEINTS SUR YOLETS. 

ligne 7 aa liea de eome Iisez comme. 

LIYRE DE PHIJKRES £T COŁLIER DB MAR1E-L0UISE. 

■ 

ligne 6 aa liea de cete Iisez cette. 

On indique ici les principales fautes h corriger dans le teste francais, recommandant lea 
autres k Findulgence des lecteurs etmogers. 



j 



i 



TABLICA TYTUŁOWA 





koło skrzyni mającej przedstawiać skarbiec wzorów sztuki w dawnej Polsce , po- 
ustawiane są klejnoty, krzyże^ IdYumehy^ złote zegarki^ powtórzone w większych 
rozmiarach na szczegóbych tablicach. Pomiędzy temi klejnotami jaśnieje i trzewik 
axamitny karmazynowy ozdobiony krzyżem z galonu złotego, doskonale zacho- 
wany; z grobu nadobnej i cnotliwej królowej Jadwigi , na początku zeszłego wieku 
przez Tadeusza Czackiego wyjęty ('). 



(*) Karta tytałowa i przedmowa dołączone będą do jednego z ostatnich zeszytów tej pierwszej Seryi, dla umie- 
szczenia wraz z niniejszą kartą i spisem alfabetycznym prenumeratorów, na początku dzieła. 



Wtóry Ssf. Śred. ZesMfft XL 



11 



Ł. 




utour de Hócrin aIlegorique qui doit representer la coUection des monumens de Tor- 
fóyrerie du moyen-dge et de la renaissance^ dans Tancienne Pologne^ sont grouppes 
diyers joyaux historiques , qui ont aussi trouve place sur des planches separees de 
cette collection. Parmi . ces joyaux precieux briUe un simple hrodeąuin en yelours 
cramoisi, orne d'une croix en galon d'or, retdre h la fin du dernier sifecle du tom- 
beau de la belle et yertueuse Hedyige d'Anjou , reine de Pologne , (f 1 399) filie 
de Louis, roi de Hongrie , et femme de JageDon, grand-duc de Lithuanie ( ' ). 



(1) Le tUre» la próface de l'ouvrage et la lista des souscriptears seront joints k une des dernidres livraisons de 
cetle premierę Sórie. 



Ł. 



i 

I 



cu:.vv/nY'Oe:(AZ MJTx: BOSKIEJ CiijSrociiiwsKiij 



MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ, 



W SUKIENCE PERłOWEJ, Z ORYGINAłU PRZERYSOWANY. 



WYMIARY: 



Wy s o k o ś ć: 1,490 metr. 
Szerokość; 1,040 metr. 




udowny Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, jest od wieków przedmiotem najwyż- 
szej czci i poszanowania wszech stanów mieszkańca polskiej krainy. Dawne kroniki 
i dziejów xięgi pełne s^ opisów tego szczególnego a powszechnego do owego miejsca 
nabożeństwa, jak nienmiej ważniejszych nastąpionych tu zdarzeń; bo miejsce to już 
położeniem, już zwłaszcza jako przybytek największej kraju całego świątobliwości, ze- 
spoliło się ściśle z samego narodu losami, niejednokrotnie nawet w jego kolejach prze- 
ważne mi^o znaczenie. Wznawiały się też tu bez przerwy krociowe pielgrzymki po- 
bożnego ludu , jak niemniój szlachty, dostojników państwa duchownych i świeckich, 
królów samych wreszcie. Ozy to w przygodach publicznych , czy w ciężkich życia goryczach,^ 

Wiory Ssf. Śred. Zeswyi KUL 13 

nr. Mn. 



1 

I 



niemocy ciała ^ niepokoju duszy, czy w chęci uproszenia dla siebie lub swoich w brzemieniach 
nieprzyjaznego losu zmiany i pociechy^ czy też w zapragnieniu złożenia hołdu przed świętem 
Jej obliczem, Orędowniczce Niebieskiej^ błagania gorącą modlitwą pomocy jej w żywocie docze- 
snym i wiecznym; z tylu to pobożnych pobudek spieszył tam zawsze pątnik , pełen wiary i na- 
dziei. Nie przestawano wszakże na niesieniu tu samych modłów; składano takoż .hojne ofiary. 
Przodkowali w nich dawni królowie , którzy od Władysława Jagiełły począwszy, aż do Stani- 
sława Augusta, odznaczali się wszyscy osobliwszą do Częstochowskiej Boga Rodzicy nabożno- 
ścią, a kiedy korząc majestat ziemski u stóp cudotwomego ołtarza, dawali z siebie okazały 
przykład chrześciańskiej pokory, nie szczędzili tam zarazem wspaniałych darów, opatrywali so- 
wicie klasztor w fundusze i przywileje. Nie mniejszą okazała się w tem różnemi czasy skwapli- 
wość możnych panów i mnogich obu płci osób bogobojnością przejętych; nieprzeliczone bywały 
takoż tłumnych pielgrzymów codziennie spływające datki. Dowodem takowej przodków szczo- 
drobliwości była też dawna konwentu zamożność, wspaniałość miejscowej świątyni, okazałe 
klasztoru gmachy, skarbiec jego wreszcie w nieprzebrane bogactwa zasobny. Widziałeś tu, 
a w części podziwiasz dziś jeszcze, i mnóstwo drogocennych klejnotów, i pyszne złote i srebrne 
kamieńmi połyskujące poświęcone naczynia , i wybornego kunsztu szczerosrebme wyniosłe po- 
sągi i kosztowne perłami lite kapy i ornaty, a z nich najszacowniejszy ręką królowej Jadwigi 
szyty; i hetmanów buławy, i dzielnych wojowników zwycięzkie oręże i na nieprzyjaciołach zdo- 
hyte trofea, i tysiące innych wotów dziękczynnych. Tak to wielką była owa ku cudotwornej na 
Jasnej-Górze Matce Bożej cześć starodawna, zarówno w modlitwie jak w uczynkach uświęcona. 
Dodajmy iż na szczęście wiara ta trwa silna dotąd : zbawienną jest też ona jak przedtem tak 
dzisiaj: bo ktokolwiek oderwany od światowego zamętu , przystąpi do świętego miejsca z ser- 
cem przejętem skruchą i pokorą, znajdzie tam zawsze błogie uspokojenie, najczystszą z Niebios 
płynącą pociechę, pokrzepienie ducha w znoszeniu doczesnych strapień boleści, otuchę w szczę- 
śniejszą przyszłość na tym tu padole czy poza nim. 

Uważany pod względem sztuki , obraz ten jest niezaprzeczenie najdawniejszym zabytkiem 
malarstwa w kraju naszym dochowanym. Starożytne podanie, 'świadectwy dziejowemi poparte, 
twierdzi że obraz ten malował S. Łukasz ewangelista za życia Najświętszej Maryi Panny, na 
desce od stolika cyprysowego, przy którym modliła się mieszkając w domu S. Jana w Jerozo- 
limie. Zachowany od zagłady podczas zburzenia tego miasta przez Tytusa, wzięty był w r. 320 
przez cesarzową Helenę do Carogrodu (Teodor Biskup z Cyru i Sozomen z Salaminy, oba w po- 
łowie y . wieku dziejopisarze kościoła Greckiego); następnie wpośród prześladowania obrazoburz- 
ców, ocalony przez cesarzową Irenę. Nicefor cesarz szukając przyjaźni z Karolem Wielkim, 
między innenu darami i relikwiami, ofiarował mu i ten obraz; wszystkie owe relikwie złożył Ka- 
rol w stolicy swćj Akwisgranie, gdzie po dziś dzień są przechowane, lecz obraz hrai z sobą na 



^ 



wojenne wyprawy^ a na jednej z nich darował go znowu jakiemuś posiłkującemu go xiążęciu Sło- 
wiańskiemu. Ten, otrzymany wizerunek święty oprawił w blachę srebrną i drogiemi kamienia- 
mi ozdobił, a tak na zamku Bełzkim go złożył, gdzie przez długie wieki niezmiennie zostawał 
i tamże już cudami słynął. W dalszych czasach, kiedy Władysław xiążę Opolski dzierżył z upo- 
dobemia ciotecznego swego brata króla Ludwika różne polskie ziemie , a między innemi część 
większą Rusi Czerwonej, doznawszy sam, jak chce podanie, cudowności obrazu Bełzkiego, umy- 
ślił przenieść go do Częstochowy. . Jakoż w r. 1382 przewiózłszy go szczęśliwie, umieścił w ka- 
plicy na Jasnej Górze, gdzie w tymże roku sprowadzonych z Węgier Paulinów osadził, a opa- 
trzonym hojnie , straży ich obraz cudowny poruczył. Takim był tedy początek tej nadal tyle 
świetnej osady zakonnej , nieocenionym skarbem najświętszego wizerunku uposażonej. {Dłu- 
gosZf Bzowskie Nieszporkiewicz^ M. Baliński). 

Na obliczu Matki Boskiej obrazu po prawej stronie , widzieć się dają dwie kresy czyli od 
ostrego narzędzia przecięcia , czego przyczyną następujące było zdarzenie: roku 1430 zgraja 
nikczemna rozpasanych łotrów, ułożyła napad na zakonne ustronie, celem odarcia go z domnie- 
mywanych skarbów. Bezbronne miejsce uległo łatwo napaści ; zbrodnicza tłuszcza zabiera ko- 
sztowności, święte naczynia i sprzęty, a odarłszy sam cudowny obraz ze złota i pereł , unosi go 
z sobą. Na domiar zbrodni, nie przestając na rabunku, gdy z zdobyczą uchodzą ze złupionego 
prz}'bytku, rzucają o ziemię wizerunek święty, tak że się na troje roztrzaskał. Wtedy to jeden 
z zaciekłych złoczyńców porywa się do rapira i dwukrotnem cięciem uderza po twarzy Boga 
Rodzicy. W rabunku onym klasztoru , wedle tradycyi kościelnej , poniszczone takoż zostały 
z niepowrotną szkodą pierwotne przywileje i akta o cudach na tem miejscu zdziałanych świad- 
czące , a nadewszystko opis pochodzenia świętego obrazu na pargaminie , od xięcia Opolskiego 
tu złożony. W roku następnym 1431, skoro wieść o bezprzykładnej zbrodni doszła do Wła- 
dysława Jagiełły w Krakowie, i gdy mu Paulini połamane części obrazu złożyli; przejęty król 
zgrozą, rozkazał wyśledzić winnych , którzy też świętokradztwa swego karę na gardle ponieśli. 
Co do samego obrazu, z polecenia króla zebrali się najprzedniejsi malarze w stolicy, i rozpadło 
części spoić na nowo zdołali. Lecz napróżno usiłowali oni pokryć świeżemi farbami owe od 
dwukrotnego cięcia kresy na obbczu Maryi, bo zpod każdej powłoki występowały one ciągle. 
Wtedy troskliwy król przywołał ulubionych sobie malarzy ruskich czyli greckich , którym jak 
zkądinąd wiadomo, powierzał z upodobaniem malowanie w bizantyńskim rodzaju różnych po kraju 
kościołów, a między innemi na Łysej-górze, tudzież komnat własnych na krakowskim zamku. 
Atoli i tych biegłość nic bliznom poradzić nie mogła; pozostała więc i trwa dotąd skaza, jakby 
na wieczną pamięć złości ludzkiej zatrzeć się niedozwalająca. Bogato ozdobiony z nowa przez 
króla Władysława obraz, w srebrne i pozłociste promienie klejnotami sadzone ponad głowami 



przybrany^ odprowadzono uroczyście na Jasn%-G(5rę , ku dalszemu tamże uwielbianiu wiernych. 
(Długosz, Wapowski, A. Gołdonowski, Nieszporkiewicz, Starowolski, M. Baliński). 

Od t^o przypadku spoczywał nienaruszenie obraz Boga*Rodzicy przez dwa przeszło wieki 
w uświ§conem swojem schronieniu. Roku 1655 wynikła potrzeba przeniesienia go ztąd w miej- 
sce bezpieczniejsze: srogi nawał Szwedów rozlał eię już był po Polsce, szerząc dokoła pożogi 
wojny ogniem, rabunkiem i spustoszeniem. Już zagarnąwszy bezbronną Wielko-Polskę, przy- 
bliżali się ku Częstochowie, kiedy przezorni kapłani, stróże Jasno-Górskiego przybytku, uradzili 
uwieść na pewniejsze miejsce kościoła kosztowności i skarb jego najdroższy Maryi Najświętszej 
obraz cudotwomy; jakoż wywieziono go pilnie do Szlązka i złożono bez szwanku w Lubińcu, 
w zamku u hrabiego Andrzeja Cellary, gdy już nazajutrz Szwedzi byli pod Częstochowy mura- 
mi. Atoli choć zdała od swego grodu, nie wypuściła go z opieki Orędowniczka Niebieska, oka- 
zały dając dowód łaski i wszechmocności w cudownej jego obronie. Był pod te czasy Przeorem 
Paulinów na Jasnej-Górze xiądz Augustyn Kordecki , kapłan cichy i pobożny, służbie kościoła 
zupełnie oddany. Ten ogarnięty na raz z Niebios nań zesłaną siłą i zapałem, z uległego ołta- 
rzów stróża, staje się mężnym rycerzem, obejmuje ster obrony, odpiera ponawiane zacięcie 
szturmy, podnosi w wojennych nawet ludziach zwątpiałego już ducha, zagrzewa do boju i wy- 
trwałości, staje się głównem narzędziem cudownego ocalenia. Przykład zadziwiającego zakon- 
ników na Jasnej-Górze oporu, obudził też po całym kraju zapał powszechny, ocknęły się upa- 
dłe umysły, podwojono wysileń, wyparto w końcu zuchwałego napastnika. Gdy niebezpieczeń- 
stwo minęło, sprowadzono napowrót w roku 1656, cudotworny wizerunek Maryi, której opiece 
król z całym narodem przyznaws^ głównie świętego miejsca, a za niem kraju oswobodzenie. 

Rozgłos nieustających cudów Matki Boskiej Częstochowskiej a powszechnego onej uwiel- 
bienia , skłonił Papieża Klemensa XI. do uchwalenia koronacy i świętego obrazu. Zesławszy 
tym końcem z Watykanu dwie ozdobne korony do obu głów, Matki Bożej i Jej Dziecięcia, po- 
lecił nuncyuszowi swemu uroczyste aktu spełnienie. Roku 1717 dnia 8 Września^ jako w dzień 
Narodzenia Panny Maryi, odbył się ten obrząd z największą okaz^ością, przez Krzysztofa Szem- 
beka Biskupa Chełmskiego, od nuncyusza po temu zawezwanego. 

Przerys tu domieszczony wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, zdjęty został z tern 
większą dokładnością, ze z blizkiego nań patrzenia. Przyobleczoną jest tutaj postać Najświętszej 
Maryi w tak zwaną sukienkę perłową ; albowiem skarbiec kościelny przechowuje trzy takowe 
szaty, naj misterniej wyszyte, a drogiemi kamieniami z darów pobożnych pochodzącemi zasłane, 
które naprzemian na obrazie zakładane bywają. Jedna z nich brylantowa na tle zielonem, 
druga rubinowa na tle fioletowem , trzecia wreszcie perłowa na tle karmazynowem ; wszystkie 
od głównie zdobiących je kosztowności nazwanie swoje noszące. Obraz ten prawdopodobnie 
malowany był woskowemi farbami ; uderza w nim zczemiałość ciał na twarzach i rękach , co 



zapewne stało się raczej skutkiem wielkiej starożytności a działania czasu na farby^ aniżeli 
z pierwotnej brunatności kolorytu. Wszakże, jak to zauważa trafnie Baliński , » zdaje się że 
jakaś święta tajemnica osłaniając go cudownie , wstrzymuje oko śmiertelnych od bliższego weń 
wpatrywania się." Nie każdego też grzesznika wzrok tyle jest śmiały, żeby w zimnym rozbio- 
rze upatrywać się tam poważył artystycznej zalety pędzla i sztuki. Pod wpływem głębszego 
uczucia, a kornego uwielbienia, nie czujemy się takoż w sile orzekać sami w tym względzie; prze- 
staniemy więc na przytoczeniu opisu obcego. Le Laboureur towarzyszący w podróży do Polski 
Marszałkowej de Guebriant Posłowej króla Prancuzkiego, zwiedziwszy z nią Częstochowę, tak 
się o cudownym obrazie wyraża: „Postać Matki Boskiej jest w pół ciała, trzymająca małego 
Jezusa już podrosłego; ten w lewej ręce ma xiążkę na kolanie wspartą , co jako godło mądro- 
ści Bozkiej tłumaczą, ręką prawą, której dwa palce wzniesione, zdaje się chcieć dawać błogosła- 
wieństwo. Oboje są w koronach; Matka ma suknię i zasłonę zasiane gwiazdami. Dziecię w tu- 
nice różami pokrytej. Wyznać trzeba, że ten obraz posiada taką majestatyczność , że wszelkie 
pomysły malarstwa zdała przechodzi. ^ 

Wszakże dodać winniśmy, obraz cudowny rzadko bardzo widzianym być może, tak jak 
jest rzeczywiście malowany; albowiem codziennie przedstawia on się oczom pobożnych, cały bez 
msia osłoniony kosztownemi przyborami , które prócz twarzy i rąk zasłaniają go całkowicie. 
Powiedzieliśmy wyżej, że bogata sukienka owleka zawsze obie, tak Matki Bożej jak i Dzieciątka 
Jezus postacie; głowy pokryte są ciężkiemi korony; nadto część nawet górna obrazu , tło jego 
do koła głów stanowiąca , założona jest zupełnie blachami srebmemi pozłacanemi , na których 
dostrzegać się daje misternie wykonana rzeźba. Piękność a szczególność takowej , spowodo- 
wała do przerysowania jej osobno w większym rozmiarze, jak się to na dołączonej tablicy 
przedstawia. Bycenie rzeczone, rozdzielone na cztery pola i jeden odcinek , składa się też 
f czterech odrębnych obrazów większych i jednego małego. U góry po stronie lewej wyobra- 
żone jest Policzkowanie Chrystusa Pana^ obok po stronie prawej Zwiastowanie Najświętszej 
Panny; u spodu ze strony lewej Narodzenie Jezusa^ z prawej Biczowanie. W odcinku jest 
ci&owita postać Ś. Barbary. Rzeźby powyższe zwracają na siebie uwagę nietylko gładkością 
wykonania , lecz równie osobliwością szczegółów. Tak na dwóch obrazach naprzeciwległych 
Matki Boskiej, widzimy obok przedmiotów głównych, jako dodatkowe przyozdobienia, rozsiane 
zwierzęta w ruchu: brły, chart, zające. Na dwóch obrazach innych z męki Chrystusa Pana, 
zaciekawiają więcej jeszcze ubiory licznych przedstawionych tam osób ubocznych, sąto bowiem 
wszystko stroje z początków wieku XV. Te to właśnie ubiory, jak niemniej cały układ rysun- 
ku, dowodzą niezaprzeczenie , że same owe blachy są zabytkiem pierwszej piętnastego stulecia 
połowy, że wtedy ku większej ozdobie i ubogaceniu obrazu dołożone zostały. Owóż z kolei ja- 
kie przechodził Częstochowski obraz cudowny, a które poprzednio wyłożyliśmy, wnosić najwła- 



Nq 



ściwiej wypada, że kiedy w Krakowie król Władysław Jagiełło (około r. 1431) odnawiać kazał 
z caią troskliwoócią poszkodowany obraz- i kiedy go bogato w klejnoty przybierał; przydał mu 
takoż jako ozdobę nową, owe srebne pozłociste pięknie rycone blachy, które dotąd nienaruszenie 
przy nim dotrwały, jawnym zarazem zostając dowodem niepośledniej pod owe już czasy sztuki 
krajowej. 



tSśm MŁm 



IMAGE MIRACULEUSE 



DE CZENSTOCHOWA. 



DIHENSIONS 



Hauteun 1,490 mitrę. 
Largeun 1,040 mitrę. 




epuis próg de cmq sidcles , cette image reyeróe de la Mirę de notre Sanyenr attire 
^ Czenstochowa (') une foule innombrable de pćlerins, de toutes les parties du 
pays et des contrees limitrophes; et cette tradition de pridres feryentes et exaucees, 
de miracles demandes et obtenus de la Toute-Puissance Diyine, par Tlntercession 
de la Sainte-Yierge, a fait de ce monastdre, de cette eglise et surtout de cette cha- 
pelle^ le premier sanctuaire de la Pologne. 

„Ge tableau, (dit Le Lahoureur dans son interessante Relation du Voyage de 
la Reine de Pologne) est sur une piice de cyprez haute de deux coudees et d'une 
demy palmę, large d'une coudee et de trois palmes : elle est a moitie de corps, et 
porte dans ses bras le petit Jesu desia grandelet, qui tient de la main gauche sur 



(^] Petite Yille par laqnella passe la chemio da far da yarsovia k CracoYia. La coayeDt et T^glisa sont siUids 
•nr nu moDtieola nomm6 Joina-g&ra^ ck d. Clair-fnorU. yoyaz Le Laboureur^ HekUion du Yoyage de ia Heine de 
Foiogne, 



son genouil un livre que Ton interpróte en signe de la Sapience DiYine : et ii semble que de la 
droite ii yueiUe donner sa benediction ayec deux doigts qu'il tient levez. L'un et Tautre sont 
couronnes; la m6re a une robbe et un yoile semez d'estoilles, Tenfant a une tuniąue couyerte de 
roses. L'on croit que c'est un ouvrage de TApostre Saint Luc, qui youlut peu deyant la mort de la 
Vierge qui ayait ete reyelee aiix Apostres', contretirer une copie de son yisage , afin que cette 
Image put consoler Taffliction des fidelles, qui seraient priyes de son Augustę presence* ('). 

Nous laisserons Indecis si cette image peinte par St Łuc , transportee a Constantinople par 
Ste Hetóne , fut donnee par Tempereur grec Nicephore , k Charlemagne, empereur d'Occident, 
et par celui-ci a Leon , prince de Halicz (Gallicie). Ce qui est certain , c*est que cette antique 
image qui porte tout-ii-fait le cachet byzantin ^ demeura pendant plusieurs siócles dans Teglise 
du chateau de Belz^ en Gallicie. En 1382 Ladislas, duc d'Opole (*), auquel Louis d'Aiijou, roi 
de Hongrie et de Pologne, son cousin, ayait conBe le gouyernement de plusieurs principautes, 
et entr'autres de celle de Bełz , resolut de transporter Timage de la Sainte-Yierge dans son du- 
che d'Opole, en Silesie. La tradition yeut qu*elle se soit arrfitee miraculeusement sur la monta- 
gne, qui prit en commemoration de ce fait, le nom de Jasna^góra^ Glair-mont. 

Le duc y bfttit une eglise et en confia la gardę aux religieux de St Paul rhermite , qu'il 
fit yenir de Hongrie , ou leur ordre etait pour lors trós-florissant. Le dimanche des Rameaux 
de Tan 1430^ une bandę de brigands yint inyestir et piller Teglise de Clair^mont^ sur le bnut 
des richesses que la pietę des fid&les y ayait amassees. lis emportdrent Timage ^ et la depouil- 
lant de Tor et des pierreries qui la recouyraient^ la mirent en pidces en lui portant des coups 
d'epee dont elle porte encore la tracę; puis ils durent Tabandonner sur la grandę route de Silesie. 
L'image sainte ayant ete portee a Cracoyie, le roi Ladislas Jagellon (1386 -[- 1434) la fit 
restaurer Tannee suiyante par les peintres de sa cour; et remplacant par d'autres richesses celles 
dont elle ayait ete depoiiillee^ fit recouvrir le fond de plaques d'argent dore, omees de nielles. 

La planche Nn. reproduit les details de ces nielles dans cinq compartimens , dont quatre 
contiennent des scónes du Nouyeau Testament : tAnnonciation^ la Natwite^ la Flagellation et 
tEcce Homo^ et le cinqui6me Timage de Słe Barbe; le tout k grand renfort d'animaux bizarres; 
et ayec les costumes du temps qui en precisent, pour ainsi dire, la datę. 

Ainsi restauree par la pieuse munificence du roi de Pologne ^ Timage de la Sainte - Yierge 
fut replacee dans son sanctuaire de Czenstochowa, ok eUe attire jusqu'ili nos jours im concours 
immense de pelerins. Une fois seulement, en 1655, les religieux preposes k sa gardę du- 
rent Temporter en Silesie, ayec le tresor de la Cliapelle, pour soustraire Tune et Taatre aux dan- 

(*] ParUein. p. 19-90. 

(') Opoie, en allemaod Oppeln^ petite ville do U SiMsie prussienne. 



gers d'uD siege. Les troupes de Charles Gustaye , roi de Suóde , occupaient presgue toute U 
Pologne avec ses deux capitales , Cracoyie et Varsovie. Le courage de la gamison de Clair" 
monł^ excite par celui du pdre Augustin Kordecki^ prieur des hermites de St Paul (dits Paulins)^ 
triompba des efforts des assiegeans, et Tannee suiyante deja^ Timage miraculeuse reyint a Czen- 
stochowa, ayec le roi exile, (Jean Casimir 1648—1668) qui ayait mis son royaume sous la pro- 
tection de la Sainte-Yierge. 

Le 8 septeinbre de Pannee 1717, on płaca solemnellement sur Timage les couronnes ornees 
de diamans que Ton y yoit encore, et que le papę Clement XI ayait enyoyees a cet effet. Trois 
robes garnies de pierreries : une en diamans , une en rubis et une en perles, (celle que repre- 
sente la planche N.) et un grand nombre de joyaux , de yases sacres et de riches offrandes de 
toute espece, font du tresor de Czenstochowa une des curiosites de*la Pologne. 

Deja la marechale de Guebriant Tadmira h son retour de Tambassade de Pologne ; et Tau- 
teur de la relation de son yoyage, Le Laboureur^ que nous ayons deja eu Toccasion de citer 
plusieurs fois, faisant Thistoire abregee de Nołre Damę de Clair-mont^ termine la description 
de notre image par ces mots: „ II faut confesser qu'elle a une majeste qui passe les iinaginations 
de la peinture. • 



I 



Xx. WIKK X 



Chromoiilogr M Fajsnaj.wWiraawie UlWugi 5'iO. Rys L Dewbomki 

KH^LfCH DĄBRÓWKI W TH;ffiMli;S2NlE- 



/ 



WIEK X 



Chroiolito^ MFd]«isł,irWłrsuvie Ul Długi S50. Rya.L.D««biivski 

PATYNA DO KIELICHA DĄBRÓWKI. 



KIELICH 



Z PATYNĄ, 



W TRZEMESZNIE. 



WYMIARY: 



Prawdziwej wielkości. 




Wiek X. 



f najstarszej siedzibie przodków naszych, znajduje się jak słuszna, najstarsze zabytki 
krajowe. Kościół w Trzemesznie wedle kronik naszych , założony był za czasów 
Mieszka, pierwszego xi%żęcia chrześciańskiego w Polsce, dla sprowadzonych z Werony 
kanoników regalamych. Podanie miejscowe, w rękopismie Trzemeszneńskim z r. 
1666 zapisane, pobożnej hojności xiężnej Dąbrówki przypisuje dar dwóch kielichów 
ze srebra pozłacanego, dziwnie piękną sztuką i smakiem owego wieku wjnrobio- 
nych (*). 

Pierwszy z nich większy, wraz z patyną, przedstawiają nam tablice X. x. i Y. 
a niektóre szczegóły znajdziemy na tablicach I. c, II. i III. Kielichy Trzemeszneń- 
skie poraź pierwszy przedstawione były w drzeworytach w pożytecznem piśmie tygodniowem, 



(^) Dąbrówka pro Uberalitate ad iHtroduetionnn teptem fratrum canotUcorum regularium^ eeeimae Tremeinmm 
donat ealiees duoi argerUeos deauratos, miro Wius a€vi et diver$o artifUio elabóratoi guae hio deseribere iibuit, {Mu, 
kościoła Trzemessneńskiego pod tytułem: Manu$eripU variarum rerum citrioiiarum a prima fundatione hujue domue 
eanonieae Tremeenensie. Roka 1666 dokońcsył X, Żegocki. 



21 



X« X* i Y« 



wychodzącem niegdyś w Lesznie pod tytułem: Przyjaciel Ludu (rok 16*3); i objaśnione textein 
Dra N. za którym i my pójdziemy, o tyle o ile nie nakazała nam odstąpić od niego większa do- 
kładność naszych rysunków, którą mieliśmy sposobność w r. 1854 na miejscu z samemi kieli^ 
chami porównać i sprawdzić (']. 

Ta sama dokładność udowodni najoczywiściej starożytność tych kielichów, które ze wzglę- 
du graficznego, i ze stylu jakim nacechowane są wyryte na nich symboliczne postacie, zdają się 
do X. wieku należeć. Tak więc tradycya miejscowa znajdując potwierdzenie w krytyce archeo- 
logicznej, podać winna do potomnych wieków, pamiątkę tej Dąbrówki, która kraj nasz świa- 
tłem wiary chrześciańskiej obdarzyła (*). 

Kielich (X. x.) srebrny pozłacany, cały ozdobiony rji^^waniem czarną farbą napuszczonem 
{nielłe) składa się z trzech części: z czary ^ z gałki i z podnóżka; ale rytowania w pięciu rzę- 
dach po sobie idą, gdyż czara i podnóżek mają każde po dwa rzędy rytowań na sobie. I tak 
naokoło wierzchniej części czary, sceny biblijne ze starego i z nowego testamentu, rozwijają zna- 
czenie napisu okólnego u samej góry. 

Matre deo digna $unt hec pro virgine signa. Pro nostris damnis lavat hunc jordanicuB 
amn%8. t j. Godne Boga są te znaki dla Małki Dziewicy; za nasze utraty zmywa Tego woda 
Jordanu (Tab. II. a). 

9 Tak zwięźle zawierają w sobie dwa wiersze (leoninami zwane), cały potok cudownych 
dziejów, z których składa się dzieło naszego zbawienia. Rzeźbiarz obrał sześć scen z Pisma 
świętego jako główne epoki tegoż dzieła. Cztery pierwsze odnoszą się do Matki Zbawiciela, 
i do narodzenia Messyasza. 

„Dwa pierwsze wyrażają figurę ze starego testamentu wziętą i spełnienie onej w nowjrm 
testamencie; dwa następne podobnież figurę ze starego testamentu i spełnienie jej w nowym za- 
konie: 

1. Objawienie się Boga Mojżeszowi w krzaku gorejącym. Widać Mojżesza w postaci 
pokornej zdejmującego obuwie. Ubiór jego przypomina śliczną draperyą posągów Greckich. 
Na przepasce ma zawieszony róg, czyli trąbkę pasterską; na lewćm ramieniu opartą laskę; g)o- 

(^) Niech Dam wolno będzie ta pablicsne podfiękowanie fioły ć tzanowoema X. Tyo dfiekanowi Trzemeazoeft- 
akiemo, który tak posłaneinn przez nas do Trzemeszoa artyście, panu Leonowi Dembowskiemn, jak i nam aamym, 
wflselkie ułatwienie zrobił i objaśnienia dawał. Jego to Światłej gorliwości winniśmy zachowanie i oprawienie razem 
rozproszonych dyplomatów Trzemeszn eńskich z których najdawniejszy r. 4 4 46, panowania Mieszka atarego sięga. 

(*) Innego zdania był nieodżałowanej pamięci hr. Edward Raczyński, jak czytamy w jego wspomnieniach Wiel- 
kopolaki T. U. str. 377. Sądził bowiem że kielichy TrzemesznelSskie nie są dziełem X. ale XII. lab XUI. wieko. R6i- 
nicę zdań tych, rozstrzygnąć mogą teraz archeologowie nasi i zagraniczni. 



wa zawojem okryta; jeden trzewik zdjęty przy liim stoi; dalej pod krzakiem leżą: owieczka, 
pies i koza; pies obraca się ku Mojżeszowi i zdaje się szczekać, koza także głowę obróciła ku 
niemu. Krzak rozdzielając się od dołu na dwie gałęzie, tworzy jakby wieniec z liści ząbkowa- 
tych, pomiędzy któremi w regularnych odstępach buchają płomyki. Środek wieńca tworzy 
medalion z popiersiem Chrystusa Pana. Otóż przepowiednia , czyli figura Zwiastowania N. 
Maryi Panny ^ które na drugim obrazku widzimy. 

2. Anioł w długiej szacie, skrzydlaty, z ręką podniesioną do góry, zwiastuje N. Pannie 
cudowne wcielenie Zbawiciela. W lewem ręku trzyma na wstędze słowa pozdrowienia: Ave 
Maria gracia plena. Duch św. w postaci gołębicy ukazuje się u góry; z głębokiem zaduma- 
niem N. Panna przyjmuje pozdrowienie Anielskie. 

3. 4. Trzeci i czwarty obrazek odnoszą się do Narodzenia Pańskiego^ którego przepo- 
wiednią czyli figurę wystawia Aaronowa rószczka kwitnąca na trzecim obrazku. Widać Aa- 
rona stojącego przed stołem, na którjnn liczba XII. i słowa: Aaron virge (różczki)* ('). 

, Czwarte pole jako spełnienie tajemniczej figury Aaronowej, wystawia Narodzenie Pań' 
skie. W miejscu słupków przedzielających inne obrazki, widzimy dwie wieże kościelne w bi- 
zantyńskim stylu. Niezawodnie rzeźbiarz chciał wystawić stajenkę, ale zarazem przypomnieć, 
że to miejsce jest jakoby świątynia Pańska, poświęcone Bogu jak kościół; wszakże oddawna ko- 
ściół wystawiono nad żłobem Zbawiciela. Lecz dziwny jest układ pojedynczych figur tegoż 
pola czwartego. U samego wierzchu widzimy głowy wołu i osiołka, zaglądających do żłobu, 
w którym leży w powiciu Dzieciątko »Żłób ma kształt budowli z którejby dach zdjęto; spoczy- 
wa na łonie N. Maryi Panny. 

5. Następne pole wystawia Chrzest Zbawiciela. Chrystus Pan bez szaty; z ręki Jana 
Św. leje się strumień wody w takiej obfitości, że cała rzeka zdaje się spływać w kształcie płasz- 
cza na święte cia||p Chrystusowe. Z drugiej strony stoi anioł i trzyma odzienie oburącz. 

6. Ostatni obrazek przedstawia Wieczerzę Pańską. Pan Jezus siedzi wśród dziesięciu 
Apostołów za stołem, trzymając S. Jana na łonie swojem i podaje chleb osobie ze srebra zczer- 
niałego wyrobionej, klęczącej z drugiej strony stołu, a mającej przedstawiać zdrajcę Judasza. 
Tak więc w sześciu scenach zawarte są główniejsze momenta sprawy odkupienia rodzaju ludz- 
kiego : Zwiastowanie^ Narodzenie^ Chrzest i Ustanowienie Sakramentu Ciała i Krwi Pań- 
skiej na ostatniej wieczerzy. 

Figury w tych obrazkach są wyzłacane; tło zaś całe jest rytowane w arabeski napuszczone 
czernią {nielle). U dołu czary ciągnie się drugi napis okólny literami czarnemi na srebrnem 

(*) Miejsca cudzysłowami osDaczone, wyjęte są s Przyj, Ludu rok I6ty str. H5~H8» x potrzebnemi zmianami. 



tle, w te słowa: Concordes isti fanlur magnalia CrisŁi) t. j. ^ Zgodnie ci opowiadają wielnuh 
znoici Chrystusa. *" Słowa te s% objaśnieniem figur pod niemi umieszczonych, a wyrażających 
czterech Ewangelistów w postaciach mistycznych wołu skrzydlatego {św. Łukasz)^ lwa {św. Ma- 
rek)^ orła {4w. Jan) i anioła {iw. Mateusz) (Tab, II. b). 

Średnia część kielicha, składa się z gałki, na której znowu wyobrażeni są czterej Ewange- 
liści, w figurach czterech potoków rajskich. Figury te wyrzeźbione są wypukłe. Każda z nich 
znajduje się w kółku z arabesków i w odmiennej postawie trzyma wiadro swoje, z którego wy- 
lewa czyste potoki słowa Bożego. Dwie z tych figur odziane są szatą po biodra, a dwie zupeł- 
nie nagie. Tu wszystko złocone , tła czarnego niemasz. Nad figurami napisy rzek : Tigris^ 
Eufrates^ Geon^ Phison. (Tab. I. c). 

Podnóżek kielicha kształtu dość niskiego, ma tło czarne arabeskowane, jak czara. U góry 
w czterech framugach stoją cztery wyzłacane figury cnót kardynalnych, z napisami: Justicia^ 
Temperancia^ Fortitudo^ Prudencia (Sprawiedliwość, Wstrzemięźliwość, Męstwo, Mądrość) 
(Tab. II. c). Poniżej na samej podstawie w ośmiu framugach, których łuki opierają się na wie- 
życzkach kościelnych, stoi ośm figur przybranych w długie szaty i trzymających, każda w od- 
miennej postaci, wstęgi z napisami z Ewangelii : Beati pauper es spiritu etc. {Błogosławieni 
ubodzy duchem i t. d.) (^). Figury te wyobrażają ośm błogosławieństw. 

Na brzegu podstawy pionowym, napis literami czamemi rzniętemi w srebrze: Gaodift SDID- 

fflorom ąoeris babere poiorum. Haram sectator Ylrtutam sls et amator; t. j. .^Kióry pragniesz 

osiągnąć radości najwyższego nieba^ bądi tychże cnót zwolennikiem i naśladowcą (Tabl. III). 
,Pod spodem kielicha wyryte są znaki: M: 4. S. H; Ł j. Marcas 4, semiuncias 1|; (4 grzy- 
wny, półtora łóta) i słowa: Serenissima Dąbrówka Ecclae Tremesnensi obtulit Anno D. 965. 
t j. ri Najjaśniej sza ziężna Dąbrówka kościołowi Trzemeszenskiemu ofiarowała r. P. 965.' 
Napis ten zdaje się być z XVII. wieku. 

Patyna do tego kielicha należąca w głównjnm obrazie rytowanym, w środkowej wklęsłości, 
przedstawia nam dowód pochodzenia swego z czasów wprowadzenia wiary chrześciańskiej do 
Polski. 

„Wykonanie tego obrazu prześliczne. liształty ciała, ręce i nogi poprawnym rylcem od- 
dane; szata, którą środek ciała jest przepasany, ułożona lekko i naturalnie, spada ku kolanom. 
Na twarzy Chrystusa jaśnieje pokój, jakby po dokonanym trudzie, po odniesieniu zwycięztwa. 
Powieki zawarte, głowa nieco owisła, nogi oparte na podstawie która z krzyżem jedne całość 
stanowi. Strumień krwi leje się ze świętego boku, ów zdrój żywota, który według słów Zba- 

(^) Ewangelia Ś. Mateosza, Roi. 5. 



wiciela prawdziwym jest napojem , jako ciało jego prawdziwym pokarmem, chlebem anielskim. 
U góry po prawej i po lewej stronie krzyża, widać słońce i xiężyc; pierwsze w postaci twarzy 
męzkiej, opromienionej; drugi jak twarz niewieścia na tarczy bez promieni." 

,Te iwiatła natury patrzą jako świadkowie na wielki moment śmierci Boga-Czło wieka. 
Pod krzyżem ^ nie jak zwykle Matka Boska i Jan Św., ale są dwie mistyczne figury: jedna po 
prawej stronie Zbawiciela, trzyma w lewem rgku kielich, w który się leje krew święta; prawa jej 
ręka dzierży chorągiew, niby tryumfalną. Głowę jej zdobi korona. Szata pokrywa ją od szyi 
do kostek; ma hafty u szyi, u dolnego kraju i u szerokich rękawów, a przepaskę pod samą pier- 
sią. Z drugiej strony stoi niewiasta podobnież ubrana, ale z podwiązaną twarzą i oczami prze- 
wiązanemi chustą z powiewającemi końcami. Prawa jej ręka nieco wzniesiona, palec wskazuje 
na figurę Zbawiciela; twarz zaś od niego nawpół odwrócona i cała postać zdaje się oddalać od 
krzyża. W lewem ręku także trzyma chorągiew, ale spuszczoną na dół, a korona jej nie na 
głowie, ale na ziemi u stóp krzyża leży" ('). 

Te dwie figury mogłyby przedstawiać Nowy i Stary Testamenty albo też Chrześćiaństwo 
i Pogaństwo. 

Zdaniem uczonego archeologa krakowskiego p. Józefa Łepkowskiego, (do którego i my się 
przychylamy) figura z zawiązanemi oczyma, ze spuszczoną na dół chorągwią i strąconą z głowy 
koroną przedstawia zwyciężone pogaństwo, a figura w koronie Polskę Chrześciańską mającą 
upajać się Przenajświętszym zdrojem krwi Pańskiej. Najpiękniejsza allegorya wprowadzenia 
wiary chrześciańskiej do Polski przez tęż Dąbrówkę, której darem są Trzemeszneńskie kielichy 
i patyna. 

Cały obraz okolony jest napisem z końcówkami rymowemi odnoszącemi się do śmierci 
Zbawiciela: 

Vita subit lelam dalcedo potat aeetom 

Non homo sed vermis, armatom viDcit inermis. 

u j. „ Zycie śmierć podejmuje, słodycz pije ocet. 

Nie człowiek lecz robak, zbrojnego zwycięża bezbronny." 

.Naokoło tego obrazu głównego, na brzegu patyny ciągną się proroctwa i figury starego 
Test^unentu, odnoszące się do Chrystusa, jego ofiary, śmierci, kapłaństwa, królestwa. Brzeg 
ten podzielony jest na dziewięć nierównych części , zawierających tyleż scen ze starego Testa- 
mentu.'' 

1. Nad krzyżem po lewej stronie widać Ofiarę Abrahama który miecz w jednem ręku 
trzjrma, a drugą trzyma za włosy małego Izaaka związanego i siedzącego na ułożonym stosie, 

(') Ob. Przyj. Ludu rok 16ty, str. Ul — ^3. 



pod którym już płomienie bnchają. Obok Abrahama wśród gałęzi zaplątany kozieł a nad nim 
lecący z nieba Anioł wstrzymuje krwawą ofiarę. 

2. Po prawej stronie Abrahama król Mełchizedech z ofiarnym winem i chlebem. Płaszcz 
spł3rwa z ramion jego w sutych fałdach, szatę zdobi szlak u dołu; na głowie korona. Otóż 
i dwa główne znamiona i przepowiednie urzędu Chrystusa ofiarnego i kapłańskiego. Chrystus 
kapłanem i ofiarą krwawą, jak miała być Izaaka, ze względu na śmierć krzyżową; a bez krwa- 
wą jak Melchidezecha, ze względu na ciało i krew Pańską pod postaciami chleba i wina. 

3. Obok Melchizedecha widzimy sen Jakóba^ który w nieco dziwnej i wymuszonej posta- 
wie spoczywa, samą tylko głową oparty o skałę. Nad nim niebo otworzone, okazuje się Chry- 
stus wśród aniołów, w głowach drabina, po której Anioł wstępuje. Znaczenie tego: Chrystus 
otworzył nam niebo. 

4. Dalej Mojżesz na puszczy zawiesza węża, którego sam widok uzdrawii^ chorych. Tak 
Chrystus na krzyżu zawieszony stał się lekarzem dusz grzechem zarażonych. 

5. Potem Mojżesz uderzeniem laski wyprowadza wodę ze skały, w górze ukazuje się 
Chrystus na niebiosach; Chrystus bowiem jak pisze Apostoł, jest skałą, z której zdrój żywota 
płynie. 

6. Dalej dwaj wysłani Izraelscy^ wracają z ziemi obiecanej^ z winnim gronem. Jest 
to symbol czyli figura owej krainy, którą Chrystus obiecał i otworzył wiernym zwolennikom 
swoim, krainy szczęścia wiecznego, czyli nieba, gdzie niema cierpień i łez, gdzie jest odpocznie- 
nie od wszelkich trudów ziemskiej pielgrzymki, jak Palestyna była dla strudzonych Izraelitów 
po czterdziestoletniem tułactwie po puszczach. Winne grono nietylko oznacza jeden z głó- 
wnych płodów ziemi obiecanej według słów Pańskich, że da ludowi swemu ziemię, w której 
miód płynie, mleko i wino, ale zarazem przypomina krew Pańską, którą pić ma ktokolwiek chce 
być współdziedzicem Chrystusa Pana w niebie. 

7. Podobnie na obrazku następnym, snopy zboża i kłosy, nad któremi młocek stoi z ce- 
pem podniesionym, wyrażają tę samą myśl, odnosząc się także do głównego płodu ziemi obie- 
canej; a zarazem przypominają mistyczny chleb żywota, chleb anielski, ciało Chrystusowe, da- 
jące żywot wieczny, którego Anioł z pokornie złoźonemi rękami jest zwiastunem. 

8. Następny obraz wystawia Całopalenie^ t. j. wielką ofiarę starego zakonu, kozła palo- 
nego na ofiarę błagalną. Była to figura Chrystusa, który wziął na siebie grzechy świata i ofia- 
rowsJi się Ojcu jako całopalenie. Dlatego nad płomieniem widać dolną część figury unoszącej 
się w niebiosa. Oczewiście na przypomnienie Zbawiciela wstępującego na niebiosa po skończo- 
nem dziele odkupienia świata. 



- - -J ^tf-ąr-M^Bfc 



9. Obrazek ostatni ma dwie figury. Jedna jakoby w kapłańskim ubiorze trzyma na krzyż 
dwa drewna albo winne szczepy. Zapewnie znaczy to krzyż, przez który świat został zbawio- 
ny. U dołu dwa naczynia, jedno może z octem Męki Pańskiej, drugie z maściami pogrzebu 
Chrystusa Pana. Druga . zdaje się być sam Chrystus, który na krzyż wskazuje. Tak więc 
skończyły się już figury, bo całe dzieło Boskie wykonało się ua krzyżu, który odtąd tryumfal- 
nym będzie znakiem i ofiara na nim spełniona nigdy nie ustanie. " 

To samo wyraża i napis w trzech wierszach na brzegu patyny wyryty: 

Clamaot scriptore, anod sigoaTere figurę 
Signis patratis, jobar emicaU deitatis 
^oe preeesserant Christi tipns ilia faeront 

t. j. » Głoszą pisma co oznaczały figury; 

Po spełnieniu znaków zabłysła jasnoś<$ Bozkości, 
Co poprzedziło, było Chrystusa znamieniem.*' 

.Obrazki przedzielone są słupkami najrozmaiciej ozdobionemL Kształty figur są propor- 
cyonalne, szaty gustowne, sute, skromnie ułożone i nie mają tej sztywności, która znamionuje 
późniejszy styl gotycki w draperyach; co jest dowodem, że styl ten wykształcił się na ciosanych 
z drzewa lub kamienia wzorach. Malarstwo bowiem rozwinęło się w średnich wiekach później 
od budownictwa i wzory swe brało z ciosanych z kamienia posągów, zdobiących ściany, filary, 
dachy i ołtarze kościołów średniowiecznych; w dawniejszych wiekach zaś rysownictwo i malar- 
stwo doskonaliło się i rozwijało razem z budownictwem, bo miało tradycyę sztuki Greckiej «'' 

Okólne ozdoby patyny przypominają także wszystkie wyobrażenia z Pisma świętego, ja- 
kie oglądamy na zabytkach z X. wieku, i łącznie z piękną allegoryą środkowego obrazu dowo- 
dzą, że ten kielich i ta patyna (według pięknego wyrażenia pana Lepko wskiego) , błogosławiły 
już naród u kolebki.' 



CALICE ET PATENĘ 






OHBftOWKA 



f 



A TRZEMESZNO. 



•t- 




DIHENSIONS: 

Dc grandenr naturelle. 

X. Siide. 



'est dans la Grande-Pologne , berceau de la nation, que Ton retrouve eocore ses plus 

anciens monumens. La fondation de Tćglise de Trzemeszno (') remonte aux temps 

de rintroduction du Christianisme en Pologne par Dombrowka ou Dobrawa^ princesse 

de Bohóme, mariee en 965 a Mieszko (Miecislas) duc de Pologne, de la race de Pia- 

ste, encore payen. Le premier eyfique, nommć Jordan^ yint d'Allemagne; les pre- 

"< miers prdtres, les premiers moines etaient Bohómes , Allemands ou Italiens. L'ordre 

• des Chanoines Reguliers^ de la regle de St Augustin, de Yerone, enyoya quelque8 uns 

de ses fróres en Pologne ; ils s'etablirent dans le bourg de Trzemeszno aux enyirons 

de Gnesne et de Kruszwica^ villes principales du pays; et leurs successeurs y sont restes jusqu'au 

V) Petite TilU dn grand-Dacb6 de Posen, aetaeUement en Prnue. 



commencement de ce siacie (')• Ł^eglise de Trzemeszno^ secularisee depuiB, et d*une consŁruc- 
tion toute modernę^ a conserye jasqu'& nos jours dans son tresor, deux calices qui, si nous en 
croyoDS la tradition locale, consignee dans les anciens manuscrits du couvent, lui auraient en- 
core ete donnes par la fondatrice (*). 

Le premier de ces calices (PI. X. x.) est orne de sujets bibliąues a figures grayees en creux 
et dorees sur fond d*argent nielle. La partie da milieu seulement, toute doree^ est omee de 
figures en relief. 

L'inscription qui suit le tour du haut de la coupe, resume bridyement la grandę oeuyre de 
la Redemption, deyeloppee par les six sujets bibliąues places au dessous (PL II. a). 

Ge sont deux yers leonins: 

Matre Deo digna soDt hee pro Tirgine signa 
Pro nostris damnis, larat hue Jordaoicas amnis. 

c. k d. lis sont dignes de Dieu, ces signes goi se rapportent k la Yierge-M^re. 
Cest k cause de nos torts qae le fleuye da Jourdain laTe Gelai*Ia. 

Le premier et łe troisiime sujet rćpresentent deus figures de TAncien Testament; le ee^ 
cond et le ąuatrUme^ raccoroplissement de ces figures dans le Nouyeau Testament 

1 . MoUe et le huieson ardent. Nous yoyons MoYse, un pied dechausse et un genou en 
terre; ii óte son autre soulier. Le buisson se separe en deus branches chargees de feailles en- 
trem£lees de flammes, qui encadrent un medaillon ayec la tóte et le buste de Jesus-Christ. 

2. C*est la figurę de I AnnoTiciation reprósentee dans le tableau suiyant La sainte 
Yierge ecoute ayec respect les paroles de TAnge qui tient de la main gauche une banderole 
ayec les mots: Ave Maria gracia plena. 

3. La verge et Aaron est la figurę du quatrióme sujet^ de la Natii>it6. 

4. Ce demier sujet est reprćsente d*une manierę 8ymbolique peu commune. La crtehe 
qui coniient VEnfant Jśsus^ et derrióre laqueUe on apercoit les tdtes de FAne et du boeuf , a la 
formę d'une basilique dont on aurait enleyć le toit Cette crćche ou cette basilique ecrase de 
tout son poids m7stique la sainte Mirę de Dieu qui la porte couchee sur son sein. Enfin les 

(*) Ilf afaieDt apporM ayec tut, da y^rona k raliąoa da la lAta da aaiota £aph6mia» oonteooe daas un raliąoaira 
an argent oiseU qiii a M yo16 en 4 838. 

(') Oa oonsenra daos Tóglise da Tnamatzoo no manaserit iatitali: Manuneripti var%arum rerum curtosimrvm 
u prima fondatione hujua domus Canonieae Trem$sn$n9i$, termiDó an 1666; oii aa trowa aaa daaeriptiao des dita ea-* 
licaa qai commaoca par ces mota: Domhrowka pro UberaUtate ad itUroduetionem septem fratrum eanonicorum regu- 
larium, eccletiae Tremesnmti donat ealiat duoi argenteoi d^auratoi, miro iUiui atvi 9t diver$o arli/Icto ^aboratos 
quo$ Mg describere libuU. 



clochers byzantins qui encadrent cette scine, donnent a Thamble etable de Notre-Selgneur le 
caractdre du Tempie ou de TEglise futurę. 

5. Le BapUme de Jiaus-Christ. Le fleuve du Jourdain qui 8*echappe de la main de 
St Jean Baptiste, enyeloppe le corps du Christ, comme un manteau, tandis qu'uQ ange tient les 
Yótemens de Notre-Seigneur. 

6. La sainte Cenę. Le Christ est assis k table ayec dix apótres, tenant St Jean penche 
sur sou sein, et presente le pain k Judas Iscariote agenouille de Tautre cóte de la table, et tout 
noir, (en argent niellć, au milieu de toutes les autres figures dorees) comme on represente Tes- 
prit malin. 

Le bas de la coupe est orne de quatre animaux aIlegorlques representant les eyangelistes 
auxquels f^t allusion Tinscription qui les couronne: 

Concordes isti fantur magnalia Cristi c. & d: Ds s'accordent pour dire les grandeurs du 
Christ (PL U. b). 

La mdme idee est exprimee une seconde fois par des figures allegoriques executees en re- 
lief sur la partie du milieu du calice; ce sont les quatre fleuyes du paradis terrestre, encadres 
dans des arabesques a feuillage, et faisant decouler chacun de son ume , et dans une attitude 
diflerente les torrens qui representent la parole diyine. Les noms des fleuyes sont inscrits au 
dessus de rarabesque: Tigris^ Eufrates^ Geon^ Phison. (PI. L c). 

Le pied du calice dont la formę basse et eyasee porte le cachet du style byzantin , est re- 
cotiyert d'une double rangee d*omemens allegoriques. En haut nous yoyons les quatre yertus 
cardinales , encadrees dans des niches a plein cintre et indiquees par Tinscription qui en fait le 
tour par dessous: Jueticia (justice), Temperancia (la temperence), Fortitudo (la force), Pru- 
dencta (la prudence), (PL II, c). 

La partie inferieure contient huit niches dont les arcades sont soutenues par des colonnes' 
en formę d'eglises byzantines. Dans ces niches se tiennent debout des figures de femmes reyd- 
tues de robes flottantes, et qui tiennent a la main des banderoles ayec des inscriptions tu*ees de 
FEyangile. 

Beati pauperes spiritu etc. (Bienheureux les pauyres d'esprit etc. ('). 
Co sont les huit Biatitudes^ auxquelles fait allusion la demidre inscription grayee sur le 
rebord du pied: 

('} firaDgilo de St Mathiea Gh. 6. 



Gaadia sammorom qoi ąaeris habere poloraoh 
Harnm sectator Tirtotom sis et amator. 

c. k d. Yous qai recberchez les joies da Ciel 
Pratiąuez et aimez ces vertus-lk (PI. III). 

En dessous de la base du callce est gravee en caracteres du XVII. siócle, rinscription sui- 
vante: M. 4. S. H; (4 marcs 1^ once). 

Serenissima Dombrowka Ecclae Trememensi ohtulit. Anno D. 965, c. h d. La Sćrćais- 
sime Dombrowka roffrit a TEglise de Trzemeszno Tan da Seignear 065. 

La Paiene (PL Y) qui appartient a ce calice , cootient dans le milieu, grave en creux et 
nielle, le grand dramę de la Passion de Notre-Seigneur^ exprime aussi par les deux yers 16o- 
nins qui en font te tour: 

Yita snbit ietani doleedo potat aeetam 

Non homo sed vermis, armatam viDcit iDormis. 

c. k d. La yie sabit la mort, la douceur boit le yioaigre 

Ce n'est pas Tbomme, mais le yer d^armć qui triomphe de Thomme arme. 

C*est hien rexpression calme de la raort qui est une vxctoire que nous remarąuons sur les 
traits du Christ. Aux deux cdtes de la Crois au lieu de la Sainte-Yierge et de St Jean, se trou- 
vent deux figures de femmes allegoriques. EUes sont reydtues de longues robes pareilles or- 
nees de broderies, avec des manches larges et flottantes. Celle de droite, la couronne en t£te, 
et un drapeau dans une main, tient de Tautre un calice, dans lequel elle recueille le sang pre- 
cieux de Notre-Seigneur. Celle de gauche, les yeux bandes, et tenant d*une miun son drapeau 
renverse , indique de Tautre la croix dont elle s*eloigne , et au pied de laquelle sa couronne est 
deposee. 

Ces deux figures representent peut-ótre t Ancien et le Nouveau Testamenty ou plutót le pa- 
ganisme ayeugle vaincu et detrónć, et la foi nouyelle, couronnee, triomphante, et puisant sa 
force et sa saintete dans le sang diyin de Notre-Seigneur Jesus-Christ. Cette demióre expli- 
cation que nous a donnee un jeune et sayant archeologue de Cracoyie, Mr Joseph Łepkowski, est 
celle que nous preferons, puisqu'elle con6nne encore la tradition locale qui rattache cet anti- 
que monument au berceau du Cbristianisme en Pologne. 

Le bord de la patóne est diyise en neuf compartimens d*inegale grandeur, qui ren ferment 
des propheties et des figures de TAncien Testament, relatiyes a la mission diyine et a la Passion 
de Jesus-Christ. 

1 • Le sacrifice d Abraham. Isaac est assis sur le bńcher allumć: Abraham tenant d'une 
main son enfant par les cheveux , et de Fautre un glaiye nu, ecoute la yoix de Tange qui 
descend des cieux; le belier expiatoire est pris par les comes dans les branches d'un buisson. 



2. Mekhiaidech , le grand-prdtre couronue , tient des deus mains le pain et le vin de 
roffrande. 

Ge sont les deux figures du Christ: le sacrifice saDglant d^Abraham, represente celui de la 
Croix; et Todrande de Melchisedech, le sacrifice non-sanglant de l*Eacharlstie. 

3. Le songe de Jacob. Jacob endormi (dans une posturę impossible), voit la figurę du 
Christ daos les Cieux entre deux anges; un troisi^me monte k Techelle. C*est Jesus-Christ qui 
nous ouvre le Ciel. 

4. Moise suspend le serpent c^airain dane le ddserł. C*est le Christ suspendu sur la 
Croix pour la redemption de nos peches. 

5. Moise fait jaiUir Teau du rocher. On voit la figurę du Christ dans les Cieux , car 
c*est le Christ qui est le rocher dont jtullit la source de la yie etemelle. 

6. Lee envoyes dlsraSl rapportent une grappe de raisins de la terre promise. C est 
le Symbole de la yie etemelle promise par Jesus-Christ a ceux qui boiront le fruit de la vigne, 
le sang de la nouyelle alliance. 

7. Un homme armi dun flśau se prepare a bałtre deux gerbes de ble. Au dessus des 
gerbes est suspendu dans Tair le pain k la confection duquel elles doiyent seryir; le pain des 
Anges^ deyant lequel un ange se tient, les mains jointes, en adoration. 

8. Uu holocauste de t Ancien Testament. On yoit au dessus de TAutel les pieds de No- 
tre-Seigneur Jesus*Christ qui est monte aux cieux, aprds ayoir accompli le grand sacrifice de la 
Redemption. 

9. Laccomplissement de F Ancien Testament par le Nouveau. La figurę qui tient deux 
bfitons noueux (peut-£tre deux ceps de yigne) en croix, represente le nouyeau Testament. 
Deux yases , lun contenant probablement le yinaigre de la passion , et Fautre les aromates de 
lenseyelissement du corps de Jesus-Christ, separent cette figurę de Fautre qui semble 6tre celle 
de Notrę-Seigneur, et qui indique la Croix tenue par lautre figurę, comme deyant fitre le signe 
de la foi nouyelle. 

Llnscription qui fait le tour du bord anterieur de la patóne , indique sommairement la si- 
gnification de toutes ces allegories: 

Clamaot scriptore, qaod sigDavere figurę 
Signis patratis, jabar emicoit deitatis 
^ae precesseront Christi tipos illa foeroDt. 

c. h d. Les ćcritures annoncent ce que les fignres signifiaient: les figures ćtant accomph'es , Tćclat 
de la diyinit<S s^est manifestć. Ce qiii a prćcćdć ćtait la figurę du Christ 



La purete du dessin des figures et des draperies, qui n^ont pas encore la roideur du style 
formę sur les modóles sculptes de Tarchitecture gothique, accuse une origine anterieure a cette 
epoqae, et porte le mdme cachet du style byzantin qae nous retrouyons dans beaucoup de mo- 
numens du X. siecle. 



iV« Jk • 



Yy, WIEK X 



DRUGI KIELICH DĄBRÓWKI W TRZEMESZNIE, 



DRUGI KIELICH 




Ą 8 K 



9 

O 



mT E m 



W TRZEMESZNIE. 



^. Ł. 



WYMIARY: 



Wielkości prawdziwej. 




Wiek X. 



ffugi kielich Dąbrówki w Trzemesznie, także srebrny pozłacany, równie starożytne- 
gQ ksztc^tu, ale niższy i szerszy od pierwszego, różni się nadewszystko sposobem 
wj^robu. Rzeźba na nim młotem jest wykowana i grubo pozłacana. Około gałki 
tylko arabesk napuszczony jest emalią czarną. Naokoło czary idzie napis: 

Uncłio łam regum quam virtu$ mistica vatum^ (minibus indutis X. P. M. 
8unt signa salutis. 

t. j. Namaszczenie królów i cnota mistyczna proroków są znaki zbawienia 
dla wszystkich obleczonych w iaskę Chrystusa. 

Cały obwód podzielony jest na sześć pól w których umieszczone są sceny ze 
Starego Testamentu. (TabL lY. a). 

1. Na pierwszśm wyobrażony jest król Dawid siedzący na tronie, pomiędzy prorokami 
z których jeden jest Natan; korony jego dotyka się Joab^ który dopiero co popełnił zabójstwo 
na Absalonie (napis: Natan P. DD. Joab). Korona, berło i jabłko z krzyżem, tudzież stojący 



Wiory Sil. Sręd. Zenyt XXL 



%i 



Y. y- 



za Joabem kat z mieczem (oznaka władzy królewskiej) przypominają podobne figury na 
drzwiach spiżowych katedry Gnieźnieńskiej ('). 

2. Pole drugie przedstawia nam króla Dawida przed śmiercią błogosławiącego syna swe- 
go Salomona, namaszczonego na królestwo, w przj^mności matki jego Betsabei (napis: Daoid 
Rexj Salomon Rex^ Betsahea). 

3. Prorok Eliasz wskrzesza zmarłego syna wdowy z Sarepty (napis: Elias P. Puer Su- 
nam). Pomieszał rzeźbiarz ten cud z podobnym cudem proroka Elizeusza. 

4. Porwanie proroka Eliasza do nieba, na gorejącym rydwanie, o czterech kołach, z któ- 
rego rzuca płaszcz swój Elizeuszowi (napis: Elias P. Suum vest dans Eliseo). 

5. Prorok Elizeusz wrzuca sól do studni w mieście Jericho, i cudownie uzdrawia wodę 
(napis: EUseus sal in puteum). 

6. Prorok Elizeusz cudem wyciąga z rzeki siekierę (napis: Eliseus P.). 

Spodnia częśó czary ozdobiona jest sześeią wypukłemi rozetami (TabL IV. b); a gałka ara- 
beskiem z liści czarno emaliowanych (Tabl. IV. c). 

Podstawa znowu, podzielona jest na sześć pól z figurami wypukłemi złoconemi na sre- 
bmem tle przedstawiającemi sceny z życia proroka Samuela i króla Dawida (TabL IV. d). 

1 . Prorok Samuel dzieckiem ofiarowany przez matkę- w kościele (napis: Samuel). 

2. Król Saul zatrzymując proroka Samuela, oddziera mu połę od płaszcza (napis: Samuel P.). 

3. Samuel namaszcza na królestwo młodego Dawida (napis: David). 

4. Zamach Dawida z procą, na Goliata uzbrojonego jak rycerz średniowieczny (napis: 

David^ Goliat). 

5. Michol, córka Saula, a żona Dawida, dla ukrycia ucieczki męża, wkłada posąg ubrany 
do jego łóżka (napis: Simulacrum David). 

6. Arcykapłan oddaje Dawidowi chleby ofiarne i miecz Goliata (napis: R. Saul KIL panes). 

Pod dnem podstawy wyryte są znaki M. 3{, czyli 3f grzywny wagi kielicha; i napis gło- 
skami XVIL wieku: Serenissima Dąbrówka Ecclesice Trememensi obłulit anno Domini 965. 
t. j. Najjaśniejsza Dąbrówka kościołowi Trzemeszneńskiemu ofiarowała R. P. 965. 

Oba kielichy Dąbrówki wraz z patyną, a także kielich S. Wojciecha, staraniem i kosztem 
czcigodnego Dziekana Tyca, umiejętnie oczyszczone zostały w roku 1854 w Poznaniu, przez 
biegłego złotnika Wiszniewskiego, bez zatracenia żadnej cechy tak odległej starożjrtności której 
są najpiękniejszemi u nas pomnikami. 

(') frsy;. luńn rok iGty ttr. 4 OS. 



SECOND CAŁICB 



B B 



B O 




B B B W K A 



A TRZEMESZNO. 



DIHENSIONS: 



De grandeur Daturelle. 



X Si&cle. 



n second calice offert par la princesse Dombrowka a Tćglise de Trzemeszno est 
aussi en argent dore; mais les ornemens de la coupe et da pied sont trayailles au 
marteau. Uarabesque seul, qui orne la pićce du milieu , est fait en email noir. La 
coupe est plus grandę et le pied plus bas que dans le premier calice. Lmscription 
suiyante fait le tour de la coupe: 

Unctio tam regum quam v%rtu8 mistica vatum , omnibuB indutis X P. M. 
Sunt signa salulis. 

c. a d. Lonction des rota et la vertu mysttgue des propheles sont des signes 
de salut pour tous ceiix qui sont rev6tus de la grdce du Christ. 

Gette inscription se rapporte aux 8ix sujets de Tancien testament qui ferment 
le reyStement exterieur de la coupe. (PI. IV. a). 

1. n semble que Fartiste ait youlu representer le roi Dav%d^ assis sur son trdne entre les 
prophótes, (dont Tun est Nathań)^ et Joab qui yient d'accomplir le meurtre d*Absalon; ainsi que 
semble rindiquer le personnage du bourreau ayec le glaiye nu et rinscription: Natan DD. Joab. 

2. Davtd^ ayant de mourir» en presence de Bethsabee , sa femme, donnę sa benediction 
k son fils Salomon quil yient de faire sacrer roi. {David Rex. Salomon Rex. Betsabea). 



Y. y 



3. Le prophete Elie ressuscite le fils de la veuve de Sarepta. {Elias P. Puer Sunam). 
Ł artiste a confondu ce miracle avec celui du prophdte Elisee, ressuscitant le fils de la Sunamite. 

4. Le prophóte Elie^ enleye au ciel sur un char de feu^ jette son manteau k Elisee. {Elias 
P. 8uum ve8t. dans Eliseo). 

5. Le prophete Elisće jette du sel dans les fontaines de Jericho; aussitdt leur eau devient 
bonne a boire. (Eliseus sal in puteum). 

6. Le prophete Elisee tire miraculeusement du Jourdain le fer d*une cognee {Eliseus P.). 
Le bas de la coupe est orne de six rosettes (PL lY. b}; et la partie du milieu, d un ara- 

besque emaille en noir (PI. lY. c). 

Le pied est divise en six compartimens qui contiennent lliistoire du prophóte Samuel , €t 
du roi David. (PL IV. d). 

L Samuel enfant prósente au tempie par sa mSre {Samwlj. 

2. Saul arrStant le prophóte Samuelpsj^ le pan de son manteau qui se dechire. {Samuel P.). 

3. Samuel repand Thnile sainte sur la tdte du jeune Dayid, qui dds ce moment fut rempli 
de Fesprit du Seigneur {David). 

4. David arme de sa frondę, se própare a combattre le geant Goliath^ reyetu d une cotte- 
de-maille du moyen-8ge. {David^ Goliat). 

5. Michol^ filie de Saul et ferome de Dayid, pour cacher leyasion de son epouX) loi sub- 
stitue dans son lit une statuę habillee. {Simulacrum David). 

6. Le grand^pritre donnę a David les pains de proposition et lep^ de Goliath. (72. Saul 
XII. panes). 

En dessous de la base du calice est gravee en caractdres du XVn. sidele llnscription soi- 
yante: M. 8|. (3 marcs et demi). Serenissima Dombrowka Ećciesue Tremesnensi obtidit 
anno Domini 965. c. a d» La Sirinissime Dombrowka toffrit d V6glise de Trzemeszno 
en 965. 

Les deux calices de Dombrowka et celui de St Adalbert, ont ćte habilement nettoyes a Po- 
sen par un orfóyre distinguś de cette yille, Mr Wiszniewski. L'abbe Tyc^ doyen de F^glise de 
Trzemeszno, s est acquis des droits a la reconnaissance de la postśrite en lui transmettant en si 
bon etat les plus anciens monumens religieux de notre pays. 



WIEK A, ■ 



Cłimolito^r M.raiansa w ^arsidwis lll.Muga 5^0 Rys I.Dembowaid 

KIELICH S WOJCIECHA W TRZEMESZNIE 



Ś. WOJCIECHA 



w TRZEMESZNIE. 




WYMIARY: 

Prawdziwej wielkości. 

Wiek X. 



elikwie S. Wojciecha, apostoła Polski i Prus, okupione skarbami Bolesława Chro- 
brego od Prusaków, najpierwiej złożone były w Trzemesznie, w kościele fundowa- 
nym przez pierwszego Mieszka dla sprowadzonych z Werony xicży kanoników re- 
gularnych. Z Trzemeszna przeniesiono te święte szczątki do katedry Gnieźnień- 
skiej, zostawując jednak na pierwotnem miejscu jedno ramię i jedne nogę S. Pa- 
trona, które dotąd w srebrnych relikwiarzach z XVI. wieku roboty miejscowej 
w skarbcu Trzemeszneńskim są zachowane. Skrzynię w kształcie kufra srebrnego 
z galeryjkami wyzłacanemi i postaciami świętych rytowanemi naokoło , wykonał 
r. 1507 mistrz Piotr złotnik i mieszczanin Poznański ('). Relikwiarz w kształcie ręki 

(*] Jak świadczy napis naokoło wieka wyryty: Hec cistella 8ive Capsa diligentia et opera reverendi patris An- 
dree Drzaszno diyina patiencia abbatis Re (?) monasterii Tremescben facta est et operata sab anoo Domini 4507, 
conaammata vero est XXI. menais maii feliciter per magistrom Petram aurifabram et civem Pozoaniensem ad honorem 
Sancti Adalberti pontiflcis et martiris ecciesie hnjas. 

Wiory Sił. Śred. Zt%ayt XXL 21 



r 

podniesionej na ramię S. Wojciecha, wyrobił roku 1533 Bernard złotnik, mieszczanin i burgra- 
bia Gnieźnieński (*). 

Poszanowanie dla relikwii pierwszego patrona Polskiego zachowało nam podziśdzień te 
szacowne zabjrtki sztuki krajowej; a co więcej, pozwoliło dochować ten sam kielich poświęcony 
Z którego S. Wojciech ofiarę bezkrwawą odprawiał. Takie przynajmniej jest o tym kielichu 
podanie miejscowe, a o starożytności jego świadczy kształt niski podnóżka i styl ozdób na nim 
rytowanych. 

Sam kielich z jednej sztuki agatu ciemnego, pękniętego w jednem miejscu, oprawiony jest 
w złoto; obwódka dolna wyrobiona jest na podobieństwo kwiatów liliowych. Część środkowa 
wyrobiona jest w kształcie gaiki ozdobionej arabeskami z gałązek liściowych obwijających lwa, 
człowieka wpół nagiego, strusia biegającego i innego siedzącego ptaka (Tabl. I. a). 

Podnóżek przedstawia przewróconą koronę powoju zfałdowaną w szesnaście niby rozcho- 
dzących się promieni, na wypukłościach którjTh rytowane są różnego kształtu fantastyczne 
kwiaty (Tabl. I. b). 



{') Najdawniejszy relikwian Trzemesineńaki byl ten w którym pneebowywano głowę Ś. Eufemii, pierwotnie 
jeszcze z Werony przez kanoników Regularnych w X. wieka przywieziony, ale wraz z innemi srebrami kościelnemi 
skradziony w r. 1838, bez śladn zaginął. 



DE St ADALBERT 



A TRZEMESZNO. 



DIMENSIONS: 



De grandeur naturelle. 




X. Siecle. 




n sait que St Adalbert, ev6que de Prague, premier apótre et ensuite premier pa- 
tron de la Pologae, subit le martyre en Prusse ou ii etait alle prócher la foi Chre- 
tienne sous les auspices de Boleslas Chrobry (le YaiUant) alors duc , depuis roi de 
Pologne (')• sOr le prince Boleslaus adyerti du faict (dit un ancien chroniqueur 
polonais traduit en firancais dós le seizidme siecle) rachepta le corps du Saint Martyr, 
a fort bon pris: car quand ce yint a le peser a la balance, comme ił ayait este con- 
yenu ayec ces Barbares de leur bailler son pesant d*or ou d'argent , Dieu youlut 
qu'il ne pesat que bien peu. Le corps fut porte en solennelle procession et colloque 
premidrement au Monastdre de Tremesne^ et puis apres en Teglise Cathedralle de 
Gnesne par le commandement du Prince" (*). 

Ł'eglise de Trzemeszno, premierę depositaire de ces glorieuses reliques, en a 
conserye jusqu*a present une partie (un bras et une jambe) dans des reliquaires en 



(^) Le 23 ivril de Tan 997, pr^s cl'aD yillage an bord de ia mer et qn'oD appelle aajourdlmi FiacbhanaeD, non 
loin de la ville d'EIbiDg. 

(*) Histoire des Roys et Princea de Pologne eompoeSe en tatin par noble et magnifigue Sieur Jean Berburt de Pul- 
etin Castellan de Sanoc eto., traduite de latin en francais, et dedi^e au Roy de Polot gne, A Paria a VOlmer de Pierrt 
fHuillier, rue 3t Jaguee 457S p. 4S, 



IL. 



argeot d'un beau trayail, et qui datent du XVL sićcle. On y montre aussi de temps immemo- 
rial un calice du saint ev6que martyr, dont nous of&ons ici Fimage (Planche X). La forma et 
le style des omements grayes sur le pied attestaut sa haute antiąuite , ylennent a Tappui de la 
tradidon locale. 

La coupe en agate de couleur sombre est maUieureusement fólee d'un cote; elle est montee 
et doublee en or a Tinterieur, la bordure inferieure est trayaillee en formę de fleurs de lys. La 
boule applatie qui joint le pied k la coupe est recouyerte d'un arabesque dont le deyeloppemeot 
nous montre un lion, un homme a demi-nu, une autruche qui court, et un autre oiseau perche 
sur les branches de rarabesque (PI. L a). Le pied a la formę d'une fleur de liseron renyersee, 
a 16 neryures, sur lesquelles Tartiste a graye comme une dentelle de fleurs fantastiques. 
(PI. L b). 

ii. P. 



i 



DI 



GAVDrA SVMCnORVO)CUVeRIS HABe Re 
PO L o RVO) HARYM S6 C TATOR 
V I RTVTV(P S: I S e TACBATO R * 









Im 



KATEDRY KUJAWSKIEJ. 



WYMIARY: 

'/) Prawdziwej wielkości. 




Wiek X. 



elikwiarz ten jest zabytkiem bardzo odległej starożytności, bo sięga wiekiem X. 
jeszcze stalecia, a czasów zaprowadzenia wiary Chrystusowej w Polsce. 

Jest to skrzynka podłużna, z jednej sztuki drzewa dębowego wyrobiona, bla- 
chą miedzianą pokryta, po której na tle emaliowanem wyżłobione są postacie świę- 
te, całe Kocone. Na wieku czyU przykryciu górnem wyobrażony jest Chrystus 
Pan wpośród apostołów, oddający chorągiew chrześciańskiego kościoła S. Piotrowi. 
Po drugiej stronie Zbawiciela stoi Najświętsza Panna, zaś apostołowie rozdzieleni na 
dwie części , sześciu obok Matki Boskiej, pięciu obok S. Piotra. Święci ewangeli- 
ści Mateusz, Marek, a z drugiej strony Jan, wyobrażeni są na czele innych aposto- 
łów z xięgami w ręku. Postacie te są płaskie, głębokiemi obrysami odznaczone, pozłotą po- 
kryte. Tło jest emaliowane, w środku szafirowe, po bokach niebieskie; aureole około głów 
zapełnione emalią żółtą. Boki relikwiarza przedstawiają w płaskich bizantskiego stylu arka- 
dach popiersia dwunastu apostołów w obrysach wypukłych, po cztery na stronach dłuższych, 
a po dwa na krótszych. Z tych ostatnich jednego boku całkiem brakuje , w miejsce którego 

W^f% su. Śrtd, Ztssyl JjCIK. 19 



szkło przezroczyste wprawione. Popiersia s% tu takoż złocone^ emalia na arkadach niebieska, 
na podpierających je słupach zielona, na ścianach podarkadowych dokoła figur szafirowa. 

Pod względem wykonania, rzeźba na tym pomniku nie jest jednostajną; na pokrywie da- 
leko lepsza, mniej poprawna w rysunku dolnych popiersi. W ogóle orfość roboty jest tu dość 
mierna, sztukę w kolebce jeszcze okazująca. 

Zdaje się że skrzynka przechowywała w sobie drzewo Krzyża S., urządzona pierwotnie 
z otwieranem wiekiem, dla całowania relikwij, później wieko przjrtwierdzono stale, a natomiast 
wyjęto jeden z boków, zastępując go szkłem przez które całowano tak zasłonioną świętość. 

Relikwiarz ów był własnością katedry biskupstwa^ujawskiego w Włocławku. Atoli ka- 
tedra Kujawska znajdowała się początkowo w Kruszwicy, r. 066 przez Mieczysława L zbudo- 
wana, ztąd przeniesiona do Włocławka około r. 1 1 50. Że relikwiarz w ozdobach swych stylu 
bizantskiego , nosi wszystkie znamiona X. wieku, że przedstawia główniejsze z życia S. Piotra 
zdarzenia, pod którego właśnie wezwaniem pierwotna w Kruszwicy katedra przez Mieczysława 
postawioną była; domyślać się ztąd nie bezzasadnie można, iż relikwiarz pochodzi z czasów 
a nawet z daru, pierwszego w Polsce chrześciańskiego monarchy, Mieczysława L katedry Ku- 
jawskiej założyciela. 

Szacowna ta zamierschłej przeszłości pamiątka , znacznie już dziś czasem podniszczona, 
z zakrystyi Kujawskiej katedry w Włocławku dostała się w darze od kapituły znamienitemu 
archeologowi p. Kazimierzowi Stronczyńskiemu; obecnie tćż zbiór jego zasobny starożytności 
krajowych wzbogaca. 

13» JNL 




RELIOUAIRE BYZANTIN 



DE LA CATHEDRALE 



DIMENSIONS: 




Ys de la grandeur naturelle. 



X. Si&cle. 



e reliquaire a la formę d'un coffret. II est en bois de chene noirci par le temps. U est 
recouyert de plaąues de cuiyre ayec des figures fouillćes et dorćes sur fond d*emaiL Cet 
emafl a ete endommage par le temps et mai restaure, ce qui explique toutes les nu- 
ances que Ton 7 yoit depuisle bleu lapis lazuli y}aqa'k la teinte bleu4tre et mouchetće 
des cótes. Sur le couyercle piat nous yoyons N. Seigneur Jesus-Christ sur une emi- 
^ nence, offrant k saint Pierre le drapeau de Tćglise militante. La Sainte-Yierge se tient 
' a la droite de Jćsus-Ghrist; les apótres sont partagćs des deux cótes; 11 y en a six du 
cóte de la Sainte-Yierge, et cinq du cóte de St Pierre. Les ćyangelistes sont en tćte 
des autres, leurs eyangiles en main. St Mathieu et St Marc du cóte de la Sainte-Yierge, St Jean 
du cóte de St Pierre. Sur le cóte du coffret les images des apótres sont rćpetśes en buste dans 
des arcades de style byzantin, mais ii n'y en a que dix, les deux qui manquent etant remplacćs 
sur Tun des cótes par un yerre, k trayers lequel on exposait aux regards des fideles la relique 
contenue dans le reliquaire. 



m 



t* 



L*ouyrage des plaąues de cóte est fort grossier, et celui du couyercle móme assez medio- 
cre; znais ii porte Tempreinte d'une antiquite fort reculee. Nous n'hesitons pas a le fiaire re- 
monter au X. siócle^ c'est-a-dire k Pepogue de Tintroduction du Christianisme en Pologne. 

Łes evdques de Cujayie ellrent primitiyement leur si^ episcopal a KruJunca^ Tancienne 
capitale des princes de la race des Piastes en Pologne ('). Yers le milieu du XIL siecle seule- 
ment cette cathedrale fot transferće dans la yille de WIocłavek (Yladislayia) (^), ou elle existe 
encore de nos jours. Le chapitre de la cathedrale a fait don de cet antique reUąuaire depuis 
longtems hors d'usage) a Mr Casimir Stronczyński, ayantageusement connu par ses sayantes 
cherches sur les antiąuites du pays. 



(^) Aajoard'hni nne petita boargade dana la 6raDd*Dnch6 da Posan. 

(*) Patita Yilla commarcanta sar la yistala, andasaai da Tborn, dana le royauma da Pologna. 




I 



RELIKWIARZ CZERWIŃSKI. 




WYMIARY: 

7$ prawdziwej wMkoaci. 

WiekXIL 



Czerwińska miasteczka Ziemi Wyszogrodzkiej jest eiaitołyinj kościół z klasztorem 
niegdyś Kanoników regularnych Laterańskich, przez biskupa Płockiego Alexandra 
Dołęga tu w początku XI. wieku sprowadzonych. Boku 1117 wystawił im w Czer- 
wińsku okazały kościół z caosU) sławny swojego czasu rycerz i dostojnik* a siedm- 
dziesicciu siedmiu kościołów zakładea, Piotr hralna na Skrzynnie; zaraz też potćm 
opactwo kanoników tamte fundował. W kościele tym Czerwińskim, łe powiemy 
nawiasem, przechowuje ńę i>ot4d wizerunek zakładcy, owego hrabiego Piotra, da- 
wnego, lubo jut pewnie nie współczesnego pędada. Tamie znajdował się relikwiarz 
tu wyobrażony. Ma on pozór głębokiego kuferka z daszkowóm przykrydem, ta- 
kiego kształtu właśnie, w jakim w wieku XII. i jeszcze nawet XIIŁ stawiano grobowce znako- 
mitszym nieboszczykom. Wyrobionym jest z drzewa dębowego, blachą miedzianą pobity, na 
której bogate ozdoby w rzeźbie złoconej i emalii; z wierzchu i boków zupełnie zawarty, otwie- 
rał Bię tylko od spodu, którąto stroną włożoną była do środka relikwia. Kie był on urządzony 
do całowania relikwii, lecz raczej do stawiania go na ołtarzu jedną stroną do patrzących; ztąd 
część jego przednia i dwa boki przyozdobione są wytworniej od części tylnej. 



19* 



Myśl do wyobrażeń na stronie przedniej powziął artysta z objawienia S. Jana. W po- 
środku siedźmy na tęczy Zbawiciel z xięgą w ręku, czterema apokaliptycznemi zwierzęty oto- 
czony* odpowiada niemal zupełnie wyrazom rzeczonego objawienia. 

„A oto stolica postawiona była na niebie, a na stolicy siedzący: a który siedzii^ był po- 
dobny pojźrzeniem kamienia jaspisu i sardyna; a tęcza była około stolice, podobna pojźrzeniti 
szmaragdowemu" IV. 2, 3. (Z przekładu biblii X. Jakóba Wujki, wyd. warszawskie z loka 
1821). 

,1 widziałem w prawej ręce siedzącego na stolicy księgi, napisane wewnątrz, zewnątrz 
zapieczętowane siedmią pieczęci* Y. 1. 

, i około stolice czworo zwierząt pełne oczu z przodku i z tyłu. A zwierze pier- 
wsze podobne Iwowi; a wtóre zwierze podobne cielcowi; a trzecie mające oblicze jako człowieka; 
a czwarte zwierze podobne orłowi latającemu. A czworo zwierząt każde z nich miały po sześć 
skrzydeł; a w około i wewnątrz pełne są oczu " lY. 6, 7, 8. 

Umieszczony u góry baranek odpowiada słowom: 

,1 widziałem: a oto wpośród stolice i czworga zwierząt, i w pośrodku starszych, baranek 
stojący jako zabity, mając siedm rogów i oczy siedm • . . • . I przyszedł i wziął zięgi z prawice 
siedzącego na stolicy. * Y. 6, 7. 

Nareszcie czterej aniołowie baranka otaczający, wspomnień! są znowu YII. 1, 11: 

•Potemem widział czterech aniołów stojących na czterech węgłach ziemie, trzymających 
cztery wiatry ziemie, aby nie wiały na ziemię, ani na morze, ani na żadne drzewo. — ^A wsa^yscy 
aniołowie stali około stolice, i starszych, i cztery zwierząt.* 

Dopełnieniem obrazu są cztery postacie ewangelistów, z których dwaj siedzący zamieszcze- 
ni na stronie głównej po bokach Chrystusa Pana, dwaj zaś inni stojący na ścianach bocznych 
relikwiarza. Postade te zastępują tu poniekąd dwudziestu czterech starszych w objawie- 
niach S. Jana, których z powodu małego rozmiaru nie mógł artysta w całości i należycie wy- 
obrazić. 

,A gdy one zwierzęta dawały chwałę i cześć i dziękowanie siedzącemu na stolicy, żywią- 
cemu na wieki wieków: upadali dwadzieścia i czterej starszych przed siedzącym na stolicy.^ •" 
lY. 9, 10. 

« A wszelkie stworzenie które jest na niebie, i na zfemi, i pod ziemią, i w morzu jest, i oo 
w nim, wszj^tkie słyszałem mówiące : Siedzącemu na stolicy, i barankowi, błogo(rfawieństvra, 
i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A czworo zwierząt mówSo: amen. A dwadzieścia 
i czterej starsi upadali na oblicze swoje, i kłaniali się żywiącemu na wieki wieków* Y. 13, 14^. 

Część tylna relikwiarza jest jak się rzekło skronmiej przyozdobiona: pokrywa ją tylko 
emalia, w pięknym rzucie czterolistnych kwiatów na tle azafirowćm. 



Go do samej roboty ozdób relikwiarza : tło ścian obrazowych jeat ryte wklęsło w kwiaty 
i liście, całkowicie wyzłocone; obrysy figur emalią wyp^nione , przedstawiają takowe płasko, 
tylko głowy są wypuUe, gdyż rzeźbione są na główkach ćwieków blachę do drzewa skrzynki 
przytwierdzających. Rażącą jest też głów do całego ciała małość. 

Relikwiarz ten kształtem i wykonaniem odpowiada innym z wieku XII. pochodzącym; wno- 
sić więc wypada, że się odnosi do czasów samego założenia Piętrowego w Czerwińsku kanoni- 
ków regularnych przybytku. W ostatnich latach z zakrystyi Czerwińskiego kościoła, dostał się 
był do zbiorów hrabiego Franciszka Potockiego w Warszawie; po śmierci którego zakupiony zo- 
stał przez hrabiego Piotra Szuwałowa do Petersburga. 



jMmywjTj^ »-■« -m: 



DE CZERWIŃSK. 



DIHENSIONS: 
*/t de U grandear naturelle. 



eliqature en formę de sarcophage, est constroit ea bcńs de chSne rec(mvert de plttr 
3s de cuiTre k figures emaillćes et fouillćes; les tdtes seules de ces figares beaacoup 
p petites, sont ciselśes en rćlief^ et fonnent les tfites des dous qm rattachent les pla- 
3S de caifre k la charpeote du sarcophage. Le reliąuaire fennś de toos cOtós ii*a 
une oayerture en dessous, qui serrait h placcr les religue& D 4tait destioó & fi- 
rer sur Tautel; aussi le cdtć aotćrieur est-il beaucoup plus ńche d'omemens que les 
■itpois antres. 

Le cOte anteńeur reprćsente des scónes de TApocalypse de St Jean. Au milieu 
on voit le Sauveur un liwe k la main , assis sur im aroen-ciel et entouró des quatre animaaz 
apocalyptigues, selon les Tersets 2, 3, 6 et 7 du chapitre IV. de TApocalypse: 

,2. Et ayant ćtć sonddn rayi en esprit, je tis un tr6ne dreasć dans le ciel, et gaelqu*un 
assis sur ce tróne. 

,3. Celui qui ćtait assis partussut semblable k une pierre de Jaspe et de sardoine; et ii y 
aTtut antonr de ca trOne un arc-^i-del, qui parusaait semblaUe & une ćmeraude. 



»4. Autour de ce tróne ii y en avait yiogt ąuatre autres, sur lesąuels etaient assis yingt- 
goatre yieiUards, v6tus de robes blanches, avec des couronnes d'or sur leurs tdtes. 

n 5. Deyant le trdne ii y ayait une mer transparente comme le yerre et semblable au cri- 
stal; et au milieu du bas du tr6ne, et autour, ii y ayait ąuatre animauz pleins d'yeux deyant et 

derrićre. 

9 6. Le premier animal ressemblait a un lion ; le second ćtait semblable a un yeau, le troi- 
siime ayait le yisage comme celui d*im homme, et le quatri6me ćtait semblable a un aigle qm 
yole. 

L'agneau placć au faite du sarcophage repond aux yersets 6 et 7 du chapitre V. 

»7. Je regard^us et je yis au milieu du tr6ne et des quatre animaux, et au milieu des 
yieillards un agneau qui ćtait debout et comme ćgorgć, et qui ayut sept cornes et sept yeux qui 
sont les sept esprits de Dieu enyoyes par toute la terre. 

„8. n s'ayanca, et ii recut le liyre da la maiu droite de celui qui etait sur le trftne. 

Les quatre anges qui entourent Tagneau sont mentionnes au yerset 1. liyre YII. 

„ 1. Aprds cela je yis quatre anges qui se tenaient aux quatre coins de la terre, et qui ar- 
rdtaient les quatre yents du monde 

Les quatre eyangelistes qui complótent Tomementation du reliquaire , et dont deux sont 
representes assis de cłiaqne c6te du Sauyeur, tandis que les deux autres sont debout sur les cdtes 
du sarcophage (a, b) semblent destines a remplacer les 24 yieillards de TApocalypse adorant 
Tagneau, et pour lesquels la place manquait eyidenunent a Tartiste. 

Le quatridme cdte du reliquaire (c) destinć k dtre appuyć contrę le tabemacle de Tautel, 
est orne seulement d'un dessin emaille qui n'est pas sans grftce. 

L'ouyrage de ce reliquaire9 et sa formę en sarcophage, rappellent le got!lt du XII. sihcle. 
Cest aussi repoque de la fondation de Peglise de Czerwińsk, k laąneUe ii ayait appartenu. II fit 
partie plus tard de la riche coUection d*objets prócieux du feu Comte Francois Potocki a Yarso- 
yie; aujourd*hui ii se trouye dans celle du Comte Pierre SchouwalofT k St Petersbourg. 



i, 




li te«ci»Thurwan^ 



Rys iiuf h Podczaszrńiki Rui N S S ?w\ 



CZARA OBRZĄDKOWA W KATEDRZE PŁOCKIEJ 

Dar Konrada I .Kia.MaŁOWicc-kiedr 



t 



] 



^ 1228-1237 



i-rA\!i\ LflilftriLT Pjnt Kp lui B Podciunuki Bud NSSPhW 






' If 



1 



L)U UZAHY UbKZĄDKUWiiJ.W KAihDHZK 1't.UCKihJ 
Dai' Konrada I Xia, Mai^uwierkiego 



■i 



CZARA OBRZĄDKOWA Z PATYNA 



W KATEDRZE PŁOCKIEJ, 



Dar Konradia !• Xię«ia llamowiecliieso* 



WYMIARY: 

Wjsokość Czarj 0,210 metr. 

Średnica górna i dolna 0,173 metr. 

Przedmioty: a, J, (J, d, ^^f^9y (°ft tablicach A i -4a.) są wielkości naturalnej; część 

spodu czarj w zmniejszonej wielkości. 
Średnica Patyny 0,208 metr. 
Figury: a, i, <j, d, (na tablicy B.) są naturalnej wielkości. 




Rok 1228—1237. 



Wiek xni. 



edyny ten zabytek złotnictwa w wieku Xin., w kraju naszym , przechowuje się 
w skarbcu starodawnej katedry w Płocku. Pierwszy zwrócił nań uwagę w podró- 
ży po kraju, uczony archeolog nasz, Kazimierz Stronczyński; a gdy opis na miejscu 
zrobiony, uprzejmie do użytku nam oddał, z niego po większej części dosłownie, 
wyjątki tu umieszczamy : 

Kielich fundacyi Konrada I. Xięcia Mazowieckiego (ur. około r. 1191 f 1237) 
jest srebrny, pozłacany, pokryty ryciem wklęsłem napuszczanem czernią. Wiel- 
kość jego nadmierna , kwiat półkulisty. Noga w samym środku nadęta i ośmią 
główkami wypukło wytłaczanemi przyozdobiona. Rzeźba w nich wyrazista, a pro- 
porcye twarzy bardzo regularne. 

W%or^ Su. Śred, Ponyl I. 1 



A« Aa« 1 B» 



' 



Na samym kwiecie tego kielicha znajduje się ośm medalionów stanowiących cztery obrazy, 
tak że dwa medaliony całoóć jednego obrazu składają. I tak : na jednym z nich wyobra- 
żony jest Anioł stojący z wstęgą w ręku , na której wypisane Ave Maria ; na następnym 
zaś Marya siedząca, w jednej ręce wrzeciono, a w drugiej kłębek trzyma. Jestto obraz Zum- 
stawania. 

Na trzecim medalionie siedzi na ziemi Marya , obok niej w żłobie leży powinięte dzieciątko 
Jezus 5 z za żłobu widać głowy wołu i osła ; na czwartym zaś medalionie siedzący S. Józef two- 
rzy wraz z poprzednim obraz Bożego Narodzenia, 

Piąty medalion przedstawia Maryą siedzącą z dzieciątkiem Jezus na ręku , przed nią klę- 
[I czący na jednem kolanie król. Dwaj inni królowie wyobrażeni są w medalionie szóstym , i to 

stanowi obraz Pokłonu trzech króli. 

Na siódmym medalionie widać siedzącego króla Heroda z mieczem na kolanach. Przed 
nim stojący siepacz pokazuje rękę odciętą dziecka , kiedy tymczasem , wyobrażona na ostatnim 
medalionie Marya z dzieciątkiem do Egiptu się chroni. 

Nad medalionami w około kielicha pomiędzy dwiema liniami wyryty w scholastycznych 
literach następujący napis : 

\ DVX CONRADUS * DVX BOLEZLAVS* EMOMIZL'' MĘSKO"" LVDVUILLA^ 
SALOMEĄ^ lYDITA^ lYDITA* 
k Dno kielicha czyli podstawa ma na sobie kilka figur głębokiemi obrysami wyrytych. 

W jednej jego stronie stoi krucyfix z ukrzyżowanym Chrystusem. Obok niego z prawej strony 
S. Jan Chrzciciel , z lewej zaś Jeremiasz prorok. Za Jeremiaszem Izajasz , dalej Abraham, Moj- 
żesz i Eliasz. Figura Chrystusa przybitą jest do krzyża czterema gwoździami^ nie trzema^ 
co pomiędzy innemi jest jedną z cech znamionujących najdawniejsze wyobrażenia o śmierci 
Pańskiej. Patryarchowie i prorocy krzyż otaczający; wyobrażeni są w postawach siedzących, 
każdy z nich trzyma rozwiniętą wstęgę , na której wypisane jest jego nazwisko literami schola- 
stycznemi. 

Na patynie do tego kielicha należącej , w polu mającem kształt sześciolistnego kwiatu, 
wyobrażony jest Jezus Chrystus , siedzący na tronie , z prawą ręką nieco w górę wzniesioną 
w lewej trzymający xięgę , podług najdawniejszego Bizantyńskiego typu. Nad nim jakby 
anioł (wszakże wyobrażony bez skrzydeł) trzyma w prawej ręce koronę , lewą trybularzem ka- 
dzL W zagłębieniach tego sześciołucznego pola, u góry Xiążę Konrad z jednej, z drugiej mał- 
żonka jego, klęcząc, ofiarują wyżej wsponmiany kielich Panu Jezusowi; niżej Xiążęta Kazi- 
mierz i Ziemowit (synowie Xięcia Konrada) podobnież klęczą , z rękami do modlitwy złożo- 
nemi. Rzecz dziwna , że usta na wszystkich twarzach nawet Pana Jezusa zastąpione są tym 
kształtem • I • krzyża świętego. Ubiór niewieści długi i obszerny, twarz tylko odsłoniona 



zostawia , ale głowa przykryta jest rodzajem zasłony opiętej na czole , jak te którą włościanki 
zamężne na Podolu i Ukrainie noszą i namitkami zowią ('). Mężczyźni zaś mają na opiętych 
długich sukniach obszerne płaszcze z kapturami , na podobieństwo tych * jakie wieśniacy dotąd 
w Kujawach noszą. Grłowy ich są podgolone ; u Konrada przykryta czapką oznaczającą go- 
dność panującego. Uderza między niemi kędzierzawość głowy Xięcia Kazimierza , która i na 
pieczęciach jego nie jest pominiętą. 

Odpowiednio położeniu tych figur wyryte są w otoku patyny napisy: D VX CONRAD VS^ 
SEMOriTUS'' HAZIMIRYS (sic) OAFIA. Cały rysunek na tej patynie podobnie jak na kie- 
lichu wgłąb tylko jest rytym i czernią napuszczonym. 

Ponieważ pomiędzy wymienionemi na tym pomniku synami Konradowemi nie masz Prze- 
mysława , który zginął w bitwie podSkaią, z Henrykiem I. Xięciem Włocławskim w r. 1228 (*). 
a znajduje się Mieszko, przez szczurów, jak chce Długosz, r. 1137 zagryziony, łatwo w przy- 
bliżeniu datę sporządzenia onego oznaczyć, która pomiędzy rokiem 1228 a 1237 przypadać 
musi. 

Chybaby przypuścić , że rok śmierci Xięcia Mieszka niedokładnie naznaczony jest w Dłu- 
goszu ; a wtedy ofiara kielicha do Katedry Płockiej przez Xięcia Konrada i jego żonę , mogłaby 
być uważaną na ofiarę przebłagalną za śmierć Jana Czapli Scholastyka Płockiego i Kanclerza, 
okrutnie zabitego z rozkazu Xięcia i namowy Xiężny, w r. 1239; zabójstwo, za które Konrad 
i jego żona , jak nam wiadomo z historyi , sowicie musieli opłacić się Duchowieństwu. 

Kielich ten prostuje jeszcze i uzupełnia genealogią Konrada , szczepu Mazowieckich Xią- 
żąt protoplasty. Okazuje bowiem , że żoną jego nie była Agata albo Agazya , jak to Httbner, 
a za nim Naruszewicz położył, ale Ofka (na kielichu Oafia^ a na dyplomacie Konradowym 
1230 Gafia) (®), i wymienia oprócz tego LudmiUę^ Salomee i dwie Judyty^ z których o je- 
dnej tylko Judycie , córce Konrada , zaślubionej Mieczysławowi Xięciu Szląskiemu , wiedział 
Hubner. 

Tak wiec kielich Konrada posłuży do objaśnienia niektórych szczegółów ze stosunków do- 
mowych tego Xiąźęcia, założyciela zarazem dynast}^ Mazowieckiej (zgasłej r. 1526) i Państwa 
Krzyżackiego w Prusiech , najzaciętszego jej przez tyle wieków wroga ! 



(^) Ob. Gołębiowskiego: Lud Polski, Tablica x Ubiorami N° 41. 

(*] Podczas wojny o opiekę młodego Bolesława (Wstydliwego) Xięcia Krakowskiego a Konradowego synowca. 

(') Wydrukowany we Wzorach pism dawnych Tab. 5. Xiężna ta, (wedle Długosza) była córką Świętosława 
liścisławicza Xięcia Ruskiego, wziętego w niewolę przez Polaków we Włodzimierzu r. 4S07. Otom uwięzieniu 
wspomina i Kronika Wołyńska pod tymże rokiem. Ob. Ipatiewskaja Lietopis str. 4 57, w Zbiorze Latopisów Ruskich. 



bombę vers le milieu et orne de huit petites tótes en haut-reKef. La sculpture ne manque pas 
d'un certain caractóre, et les proportions des figures sont assez bien observees. 

La coupe elle-mfime est entouree de huit medaillons formant quatre tableaux , de manióre 
a ce que deux medaillons composent toiijours un tableau. Ainsi sur le premier medalion on 
voit un ange debout , une banderole a la main , sur laquelle sont inscrits ces mots : Ave Maria. 
Sur le medaillon suivant , la Ste Vierge est representee assise , tenant un fuseau d'une main , et 
un peloton de fil de lautre ; c'est le tableau de t Annonciation. Sur le troisióme medaillon , la 
Ste Vierge est assise aterre; a cóte d'elle Penfant Jesus repose emmaillote dans sa crfiche, audela 
de laquelle on apercoit des tótes d'ftne et de boeuf. Sur le quatri6me medaillon, St Joseph 
assis compldte avec le medaillon precedent , le tableau de la NatwiU. Le cinquifeme medaillon 
reprósente la Vierge Marie assise et tenant Ten fant Jesus sur ses bras ; un des rois-mages a flechi 
un genou devant elle ; les deux autres rois-mages sont representes sur le sixi6me medaillon , qui 
formę avec le precedent le tableau de tAdoration des mages. Sur le septi6me medaillon on 
voit le roi Herode assis , avec un glaive pose sur ses genoux; devant lui se tient un de ses 
satellites , qui lui montre la main mutilee d'un enfant. Sur le demier medaillon en6n , la Vierge 
Marie est montee sur un ftne avec Tenfant Jćsus ; c'est la Fuiie en Egypte. 

Au-dessus des medaillons , une inscription en lettres scolastiques fait le tour de la coupe 
entre deux lignes nieUees: f DUX CONRADUS • DUX BOLEZLAUS ♦ EMOMIZL * MESCO . 
LUDUMILLA . SALOMEĄ . JUDITA . + 

Le pied du calice, est orne aussi de plusieurs figures niellees. On y vołt N. S. Jesus 
Christ sur la croix; d'un cdte est St Jean Baptiste, de Tautre le prophóte Jeremie, suivi d^Isaie, 
d'Abraham , de MoTfee et d'Elie. La figurę du Christ est attachee a la croix par ąuaire clous, 
au lieu de trois , ce qui est un des signes distinctifs de la haute antiquite de Timage de la 
Passion. Les patriarches et les prophótes qui entourent la croix , sont representes assis , et 
tenant a la main des banderoles sur lesquelles leurs noms sont inscrits en lettres scolastiques. 

Sur la patfene (planche B.), au milieu d'un champ a six lobes, N. S. Jesus-Christ est assis sur 
un tróne , la main droite leyee comme pour benir, et tenant un liyre de la main gauche , d'^r6s 
le plus ancien type Byzantin. Une figurę d ange , sans ailes , tient de la main droite une 
couronne audessus de sa tdte , et de la main gauche un encensoir. 

Dans les lobes de Tencadrement , on voit d'un cóte le duc Conrada de Tautre la duchesse, sa 
femme , a genoux , of frant le calice a N. S. Jesus-Christ : plus bas sont agenouilles leurs fils , les 
princes Casimir et Ziemomysh les mains jointes comme pour prier. Toutes les bouches sont 
formees par de points disposes en croix • ; • La duchesse est enveloppee d'une robę ample ; sa 
tfete est recouyerte d'un voile serre sur le front par un bandeau semblable a ceux que portent 
encore les fenmies mariees dans les yillages de la Podolie et de TUkraine. Les hommes sont 



rev6tus de robes longues et etroites recouvertes de manteaux fort amples avec des capuchons, 
tek que les portent jusq*a present les paysans en Gu%avie ('). Les tśtes sont rasees a la 
hauteur des tempes ; celle du duc Conrad est recouverte d'un bonnet , signe distinctif de la sou- 
yerainete ; celle du prince Casimir , surnomme le Crśpu , est couvert« d'une chevelure bouclee 
qu'oii retrouve aussi sur les empreintes de son sceau , conservees jusqu'a nos jours. 

Sur le rebord de la patdne sont inscrits les noms des personnages respectifs: DUX CON- 
RADUS . SEMOriTUS . HAZIMIRUS . OAFIA. 

La nomenclature des enfans du duc Conrada inscrite sur le calłce , peut servir a fixer, 
jusqu'a un certain point, la datę de sa confection. On n'y retrouye pas le nom du fils aine de 
Conrada du prince Przemyslas ^ tue a la bataille de Skała- en 1228 (*); mais on y voit celui 
du prince Mesco^ mort en 1237 (*); d'ou Ton peut conclure que ce calice a ete fabrique de 
1228 a 1237. 

Cependant ii se pourrait qu'il y edt une erreur de datę , quant a la mort du prince Mesco; 
et si Fon pouyait reporter repoque de la confection du calice a Tannee 1240, on y retrouyerait 
peut-etre une des nombreuses offrandes expiatoires par lesquelles le duc Conrad et sa femme 
furent obliges de racheter le meurtre cruel du chanoine Jean Czapla^ leur chancelier, qu'ils 
ayaient fait perir sur un gibet, Tannee precedente. 

La mSme nomenclature corrige en la completant , la genealogie des ducs de Mazoyie , de 
la race de Conrad L La duchesse sa femme n y est pas nommee Agasia , ou Agathe , comme 
Tappellent Długosz^ le gene^logiste Hubner ^ et d'aprfes'eux rey6que Naruszewicz {*) ; mais 
Oafia^ ce qui yeut dire Euphśmie (®). Les noms de InidomiUe^ de Salomś^ et d'une des Jydith 
s^offrent ici a nous pou^ la premióre fois , le genealogiste Hubner , ne faisant mention que d'une 
seule Judith , filie du duc Conrad , mariee a Mesco , duc de Silesie. 

Ainsi le calice du duc Conrada seryira a jeter un plus grand jour sur les rapports de familie 
de ce prince, qui fut en mfime tems le fondateur de la dynastie Mazoyienne, eteinte en 1526; 



O ProYiDce de rancieDoe Pologne, riyoraine de la yistule, entre Thorn et Płock; une partie de cette proviace 
appartient aujoard'bui au grand-dachó de Posen, en Prusse. 

(*) La bataille de Skala fut perdue par le duc Conrad , contrę Henri-le Barbu^ duc de Breslau auqael ii dis- 
putait la tnlelle de son neveu, Boleslas le Pudigue, duc de Cracoyie. 

(') Długosz (le p^re des historiens polonais ł 4 480) raconte la mort tragiqne da prince Mesco, sous la datę de 
4237; ii pr6tend gu^il fut dÓYoró tout vivant par les rats, en punition de ses exc6s en tout genre. 

(^) Le premier bistorien critique de la Pologne; ii 6crivit son bistoire & la fin du dernier sićcie. 

O Cette princesse est nomrnóe Cafia dans une cbarte du duc Conrad, de Tan 4 830; dont Toriginal est eon- 
seryć anx arcbiyes du Royaume, & yarsoyie. 



et de la puissance de Tordre des Chevaliers Teutoniques en Prusse , destines a deyenir plus tard 
pour cette m6me dynastie, et pour la Pologne entióre, d*unplacables ennemis. 

On se sert de ce calice deux fois par an:pour la fdte de St Jean Teyangeliste (1 7 decembre), 
et pour celle de St Sigismond , patron de la cathedrale de Płock (2 mai). Ces deux jours-la 
on y donnę k boire aux fidfeles du vin benit , avec une cuiller dont Tantiąuite ne remonte próba- 
blement qu'au XVI. siócle. 



A. P. 



s -6 



GROBOWIEC 



BOLESŁAWA ŚMIAŁEGO 



W OSSYACHU. 



WYMIARY 



Wysokość: 1,159 metr. 
Długość: 1,554 metr. 



Po r. 1253. Wiek Xffl. 



)nad pięknóm jeziorem u stóp AIpów sławiańskich , w Elarynt}^ , niedaleko miasta 
Clagenfurth pomiędzy mieścinami TiUach i Sanct-Yeit^ wznosi się po dziś dzień 
kościół którego założenie ¥11. wieku po Chrystusie sięga. 

Samo nazwisko Ossyachu obudzą w nas dziwne wrażenie ciekawości i niedo- 
wiarstwa; przywiązuje się bowiem do niego legenda o pokucie Bolesława Śmiałego 
i myśl o tajemniczym kamieniu grobowym króla pokutnika ('). 

Położenie Ossyachu jest nad brzegiem jeziora tegoż nazwiska , długiego na 
trzy godziny dro^ , a szerokiego w niektórych miejscach na pół godziny. Po obu 
stronach ciągną się pasma gór: od Feldkirchen niższe, od YHlach wyższe, z wierz- 
chołkami pokrytemi śniegiem ; tworzą one zamkniętą w sobie cichą i malowniczą 
dolinę. U podnóża gór ponad samem jeziorem , kilka zabudowań otacza kościół: 
jestto Ossyach^ niegdyś opactwo Benedyktynów, dziś stajnia dla stada wojskowego. 

(^) Artykał ten wyjęty jest z dziełka: Siady Boleslato&w PoUkieh po obcych kri^ach pnez Alexandra Przezdziec- 
kiego, z Rozdziału o Bolesławie Śmiałym, w Ossyachu, 

Wiory S*L Śred. Zeayi V. 5 



Po drugiej stronie jeziora u podnóża wyższych jeszcze gór, po wjnioslościach rozsiane 
chatki, kryjące się nawpół w przerzedzonym lesie , tworzą, okolicę zwaną Sanct-Joseph. 

Kościół jest długą, nizką , zewsząd ^kaq)aim podpartą budową , jakby przybudowaną do 
kaplicy półokrągłej, zupełnie podobnej do naszych Duninowskich kościołów ('). 

Do tej kaplicy dotyka grobowiec Bolesława, w ścianę północną kościoła wmurowany. Poza 
grobowcem ciągiye s{ę c:^ić kościół* w XV. wieku przybudowaną ^ a dalej <, gdzie dziś wielki 
ołtarz stioi, pod dzwonnicą , przybudowanie jeszcze nowsze. Facyata z drzwiami głównemi ni- 
czem się nie odznacza. Grobowiec składa się z grubej tablicy z marmuru Karraryjskiego, nie- 
gdyś białego dziś pożółkłego od starości, z głębokiem wyżłobieniem na środku, o trzech bokach 
prostokątnych , a czwartym u góry zakrzywionym. Pośrodku wyżłobienia stoi koń , wypukłą 
rzeźbą wykuty, z kawałkiem lejców na grzywie i siodłem nawpół startem na grzbiecie ; uszu, 
oczu i nozdrzy zupełnie startych dopatrzeć się nie można. Na szerokim brzegu w około wy- 
żłobienia środkowego literami scholastycznami 9 noszącemi cechę XIIL wieku napisano : Rex 

Boleslaas PoloDie, occisor Sancti Stanislai Epis. Cracoviensis. (Król Bolesław Polski, zabójca 

świętego Stanisława Biskupa Krakowskiego). 

Nad kamieniem grobowym , (który podobno kilka razy miejsce przemieniał , na tej samej 
ścianie północnej kościoła), ponad daszkiem z desek , stoi we framudze obraz przedstawiający 
rycerza w zbroi z hełmem na koronie , otoczonego siedmią medalionami , na których malowane 
olejno sceny z życia Bolesława Śmiałego: 1) Biskup Eirakowski wyrzuca Bolesławowi jego życie 
występne ; 2) Biskup modli się, klęcząc przed krzyżem jaśniejącym na niebie ; 3) Bolesław za- 
bija Bi^fcup^ odprawiającego Mażą ćw, ; 4) Bolesław w odleży pielgrzyma ; 5) Bolesław nosi 
drwa 4o kuchni klaa^onięj ; 9) Bolesław na łożu śmiertelnem otoczony zakonnikami ; 7) Za- 
konnicy niosą zwłoki Bolei^awa do grobu* -^ Obraz pierwiastkowy malowany był, zdaje się 
pod koniec XVI. wieku^ po odwiedzinach w Ossyachu, Walentego Kueasborskiego i biskupa Bia- 
tobiT^^^egos którzy o nim nie wspominają (^); odnowiony został w r. 1680 przee Opata Krzy^ 
sztofa , a przed kilkunastą laty obalony wichrem , zachowuje się jako pamiątka w skarbcu ko- 
ścielnym. 

Obraz dzisiejszy je3t kopią w n 1839 sporządzoną; oprawny wran^ drewniane i daazkiem 
blaszanym przykryty. Na około całego grobu ułożono za, staraniem kilku Polaków posadzkę 
kamienną^ i ogrodzono ją kratą żelazną z drzwiczkami i napisem literami mosiężnemi: Sarmałis 
peregrinantibiLi ml%9* (Polakom podróżnym pozdrowienie)! 

(^) Fandacyi Piotra Włoszczowicsa hrabiego na Xiąiu i na Skrzynnie, iwanego pospolicie Duninem t j. Duńcz$^ 
Mm, a założyciela wiela kościołów w Polsce w drugiej połowie XII. wieku. 

(^ Martini Oromeri Poionia. Coloniae 1089 — str. 62. Paprocki Herby Hyceretwa o orle klejnocie króleslwa 
Polskiego. 



Rn» kmnteniem grobowym \f kościele ^ w blizkości starożytna kapliczki okrągićj ^ jest 
firamnga wysoka na 1 łok. cali 10 pośrodku^ długa łokci 3 całi 1*0^ a gt^oka łok. 1 cali 13. 
Wedle tradycyj miejscowych sięga czasów Bolesława, kt^ry w tóm miejscu miał być pochowany 
głową do kościoła, a noganu do cmentarza. Teraz dwie czaszki i kości , na krzyż złożone, sta- 
nowią cał% ozdobę grobową tej framugi. 

Roku 1830 poprawiając kościół, przystąpiono do otworzenia grobu pod framugą, którą 
tradycya miejcowa od wieków nazywała grobem Bolesława Śmiałego. Byłoto w obecności 
proboszcza i urzędników miejscowyck Znaleziono całą czaszkę i kilka kości, a pod czaszką 
tkwiła spinka mosiężna [fibula ) ^ niegdyś pozłacana (ob. N^ 2), służąca do spinania płaszcza 
pod szyją. Grób zamurowano napowrót nad szczątkami króla Bolesława, a spinkę przytwier- 
dzono szaiurkiem opieczętowanym do aktu urzędowego, opisującego to odkrycie, dla dachowania 
w archiwum kościelnem. 

Zastanawiając się z uwagą nad całem wydarzeniem, zdaje się, iż tak z łatwością tłumaczyć 
się daje: 

Wygnany z Polski do Węgier , wkrótce opuszcza Bolesław Śmiały i kraj Węgierski , obu- 
rzony na jego dumę nieznośną; zostawiając syna młodego na opiece pokrewnego króla Węgier- 
skiego Władysława , idae w świat w ubiorze pielgrzymim , głosem sumienia pędzony. Można 
przypuścić, że do Rzymu dążył; że nie doszedł tam^ to więcej jak pewno. .Pokuta jego byłaby 
się stała równie głośną, jak w 00 lat później Henryka II. króla Anielskiego za zabójstwo To- 
masza Beketa, gdyby był Bolesław Śmiały w r. 1081 ukląkł u stóp Grzegorza YII. w czasie 
Soboru Lateraneńskiego , (którego summaryusz znajduje się w Rocznikach Baroniusza, wyjęty 
z listów Grzegorza). Ale papież straszną walką z cesarzem Henrykiem lY. zajęty, wkrótce 
potem wygnany zosti^ z Rzymu , gdzie na jego miejsce ukoronowano antypapieża Gwiberta. 
Pomimo tego mógł zajmować się jeszcze sprawami odleglejszych krajów np. Danii ^ jak o tern 
dzieje kościelne wspominają. Ale klątwa rzucona przez Grzegorza VII. na całą Polskę^ z po- 
wodu zabójstwa biskupa Krakowskiego , t pozbawienie za to jej monarchów korony i tytułu 
królewskiego są to bajki, które archiwa Watykańskie zupełnem milczeniem zbijają (*). 

Po drodze do Rzymu musi^ Bolesław zatrzymać się w malowniczej okolicy Ossyachu, 
i nie dziw , że obrał sobie miejsce pokuty na ziemi Słowiańskiej w klasztorze Benedyktynów, 
których poważał , jak świadczy fundacya uczyniona dla nich w Mogilnie. Tu maluje go nam 
legenda Ossyacka, odbierającego kawał chleba w jałmużnie od odźwiernego ; nie mógł już i nie 
chciał iść dalej; pozostał więc, nosił drwa do kuchni, nieczystość wszelką wjmosił, zamiatał cele, 

(1) Baronius, w Rocznikach swoich pod r. 4 079 opowiada zabójstwo świętego Stanisława przez króla Bolesława, 
i następstwa jego, słowami Długosza, w brakn wszelkiego dowodu z archiwów Watykańskich. 



najcięższa robotę robił , udając niemowę aż do śmierci ^ to jest przez lat 9. Gdy nakoniec za- 
chorował w r. 1089 i pomiarkował, że ostatnia godzina jego nadeszła, zaczął mówić: przywołał 
zakonników i opata Teuchona do siebie; i wyznał!, że jest królem Polskim Bolesławem i zabójca 
biskupa B^akowskiego Stanisława. Na znak że prawdę mówi, wydobył z zanadsza sygnet kró- ' 

lewski , pewne pisma i inne ważne przedmioty, i oddał je zakonnikom. Po spowiedzi przyjął 
ostatnie Sakramenta i wyzionął ducha w obecności mnichów, którzy sprawili mu pogrzeb uro- 
czysty (*). 

Grób Bolesława Śmiałego przez lat 750 w tradycyi przechowany, (lubo kamień grobowy 
po kilkakrotnie przenoszony bywał), a w roku 1839 dopiero otwarty, przechował czaszkę jego 
i spinkę od ubogiego płaszcza. Czy kamień grobowy z koniem bez jeźdźca spółczesny jest 
śmierci króla, wątpliwość o tem nie osłabia prawdziwości tradycja miejscowej. To pewna że 
napis późniejszy: od umierającego króla nie mogli byli zakonnicy tak dobrze wyrozumieć i za- 
pamiętać imion polskich, aby je z największą dokładnością na grobie jego wyryć. 

Ale w 160 lat później, gdy krzyżowali się na tej drodze posłowie pobcy do Rzymu, a pa- 
piezcy do Polski w sprawie kanonizacyi biskupa Krakowskiego; gdy w Assyżu r. 1253 Papież 
Innocenty IV. kanonizował uroczyście biskupa męczennika , a odtąd już iioiętego Stanisława, 
rzucając jakby pogrobową klątwę na pamięć jego zabójcy; wtedy mnisi Ossyaccy, mając u sie- 
bie grób tego zabójcy, a wiedząc dobrze o jego długoletniej świątobliwej pokucie, nie wyrzucili 
go z kościoła, ale kazali wyryć na marmurze : Rez Boleslaus Polonie occisor Sancti Stamislat 
Epi. Cracoviensis. 

A. P. 



(^) rahassor, Topographia Archidueaius Carinthiw. NUniberg 4 688 inf. p. 166. Sygnet przez kilka wieków po- 
kazywano w skarbcu Ossyackioi wszystkim podróżnym, ale joi przed rokiem 1748 bez dlada zaginął. 



TOMBEAU 



DE B0LE8LAS-LE-HARDI, 



ROI DE POLOGNE, A OSSIACH. 



DIMENSIONS: 



Hauteur: 1,159 mitrę. 
Łongueur: 1,554 mitrę. 



1253. 



XIIL Siicle. 



't^ 



ur les bords d'un beau lac , au pied des Alpes de Gariathie , entre les bourgades de 
YiUach et de St Ve%t^ s'el6ve une eglise dont la fondation remonte au septieme sifecle 
de Póre chretienne. Cet endroit se nomme Ossiach; et k ce nom se rattache une 
legendę pleine d'inter6t , sur la penitence et la mort de Boleslas-U-Hardi^ roi de Po- 
logne (1056— 1080), meurtrier de St Stanisla8^ev6q\ie de Cracovie. 

L'ćglise dOasiach avait appartenu, dós son origine, aux Benedictins; aujourd'hui 
leur monast^re est devenu un haras militaire de Fempereur d'Autriche. 

L'architecture de cette eglise est d'une haute antiquite; la nef en est bssse, soute- 
nue par des contre-forts ; et elle aboutit i une chapelle semi-circulaire , a la quelle 
touche presque le monument du roi Boleslas incruste dans le mur exterieur de Tóglise. Ce mo- 
nument consiste en une forte plaque de marbre de Carrare , jadis blanc, jauni de vetuste; le mi- 
Keu en est creuse de manióre i representer un tableau encadre. Dans ce cadre on voit un 
cheyal sculpte en haut-relief; la selle et le frein sont a moitie effacós par le temps; ii n'y a plus de 
traces d'yeux ni de naseaux. Sur le rebord eleve qui formę le cadre, est grayee en lettres sco- 



lastiques du XIII. siócle^cette inscription tumulaire latine: Rex BolflSlaDS PoIoniO) OCełSOF Saicti 
Stanislai, Episeopi GraeOYiensiS* {Boleslas roi de Pologne^ meurtrier de St Staniałaś ey6que de 
CracoYie). 

Au-dessus de la pierre tumulaire (qui a change de place plusieurs fois sur le mur septen- 
trional de Teglise), dans une niche , se trouye place un tableau qui represente un chevalier arme 
de toutes j)ićces ^ et dont le casque est smmoDtć d'uae courcmne. Tout autour le peintre a dis- 
pose sept medaillons qui representent diyerses scdnes de la vie de Boleslas-le^Hardi: 

1. L'ev6que de Cracoyie lui reproche ses crimes. 

2. L'eydque pńe agenouille deyant une crois: qui brille dans les cieux. 

3. Boleslas assassine reydque a Fautel sur lequel ii cćlebrait la sainte messę. 

4. Boleslas est reydtu d'un habit de pelerin. 

5. Boleslas porte du bois a la cuisine du couyent. 

6. Boleslas sur son lit de mort est entoure par les moines. 

7. Les moines portent le corps de Boleslas a sa demióre demeure. 

Le tableau primitif a et6 peint yers la fin du Xyi. sitele, et restaure en 1680 du temps de 
Tabbe Christophe. Un coup de yent Tayant renyerse , on &k conserye les debris dans Feglise. 
Le tableau actuel est une copie faite en 1830^ lor8que ce monument fut restaure aux firsus de 
quelques yoyageurs polonais. 

Derridre la pierre tumulaire, dans Teglise mdme , on yoit a cóte de la chapelle semi^circu- 
laire une niche, od, d'apr6s la tradition locale, deyait se trouyer Tentree du tombeau de Boleslas] 
ses restes j furent dćposćs, la tóte du c6te de TćgUse, et les pieds yers le cimetióre. 

£n 1839, en prćsence du cure et des fonctionnaires du liea, on procóda a Ponycrtore du 

tombeau, et Ton y trouya un crAne entier , et quelques ossemens; sous le crftiie il j ayait une 

agraffe de manteau {fibula) en cniyre jadis dore (N^ 2). Le tombeau iat referme^ et ragrafTe 

attachee par tm cordon sodle, au procte-v«rbal, pour 6tre conservće daas łes acdayes de Teglise 

^Ossiach. ^ 

Yoici comment ctn peut expl]qiier la leg^ide ^Ossiach ^eay ap{diqiuint U critique de llii- 
stoire: 

Boleslas^e-^Hardi^ chasse de son pays, apris lememtre de rey6qu6 de Oracoyie, (f 1079), 

se refugie en Hongrie , o ii il se fait bi^it6t halr a cause de son ocgueil^ inotd pour un exiłe. U 

y laisse schi jeune fils sous la tuteUe de Ladislas^ roi de Hoogrie; et, rey6tu d'un habit de pele- 

ńn, il se met en route, poursuiyi par les remords de sa conscience. Sans doute il dirigea ses 

pas yers Borne; mais il est certain qtt'il n*y parvint pas. S*il s'etałt jotć aox pieds de Gr^oire 

VII., en 1081, dnrant le conciłe de Latran, (dont les Annales eoclśsiaBtiq%^es de Barcwius 

nous ont conserye le sommaire): sa penitence eftt ćte aussi c^bre que le deyint <]piatre yingt 



dix ans plus tard ^ celle de Henri II.^ roi d'Aogłeterr« ^ pour łe menrfare de Thomas Becket^ 
arch6v6que de Cootorbery. Mais le papę ^ occupe ałors de sa terrible Intte svee Fempereur 
Henri IV.^ fot bientdt apris diasse de Romę par Tantipape OniberU U s'OGCupajt eoeore ^ O 
est vrai ^ des af faireB de qtielqaes pajs eloignćs ^ nomu^ment da Daoemarc ; mais Tanathime 
lanoć par Gregoire YII. sur la Poiogne entióre, k cause du meurtre de Fev6qiie de Craccme^ et 
le tiłre de Royaume solemneUement dtś k cepays , sont des fabłes dont łe sflenoe des arduTes 
du Yatican a fait comptótement justice ('). 

n faut croire qu'eii aliant k Rome^ Boleelae 8*arr^ aupróś dn moitastćre dOmadt\ ce lieu 
dAt lui plaire par son site pittoresque, dans un pays slave dont ii pouyait comprendre la lan- 
gue (*), et habite par des moines de Tordre de St Benoit, qu'il affectionnait, et pour lesquels ii 
ayait fonde, en Poiogne, le couyent de Mogilno ('). 

Aussi la legendę de Tendroit nous represente-t-elle le roi-pelerin receyant Paumóne d'un 
morceau de pain, a la porte du monastóre. U n'alla pas plus loin, mais, contrefaisant le muet, 
ii resta k Ossiach^ au seryice du couyent. Pendant neuf ans ii porta le bois de la cuisine, balaya 
les celłules et fit tout le gros ouyrage de la maison. Enfin, en 1089, le penitent tomba malade; 
et sentant sa fin prochaine, ii parła pour la premióre fois, et demanda k yoir Fabbe Teucho. En 
presence de Tabbe et des moines, ii ayoua qu'il etait Boleslas^ roi de Poiogne, meurtrier de Sta- 
nislas^ ey6que de Cracoyie. U tira de son sein son anneau royal et quelques pióces manuscrites, 
pour donner du poids k ses paroles, et les remit aux moines {*); puis ii recut tous les Sacremens 
et rendit T^e en presence des moines qui lui firent des funerailles solemnelles. 

La tombe de Boleslds-le-Hardi ^ signalee par ime tradition de 750 ans, (quoique la pierre 
tumukure eAt plus d'une fois change de place); et ouyerte en 1830, a conseryć intacts le crftne 
de ce prince et Thumble agraffe de son manteau de pelerin. Que la pierre tumulaire ayec son 
cheyal sculpte, soit ou non contemporaine de la mort de BoUslas^ Fincertitude a ce sujet n^afTai- 
blit en rien la tradition locale. Ce qu'il y a de certain, c'est que Tinscription est posterieure 
a cette epoque de plus d^^un siócle et demi. Le roi mourant ayait bien dit son nom aux moines, 
ainsi que le nom de rey6que martyr; mais ces noms polonais etaient difficiles k retenir, pour des 
moines allemands, et plus difficiles encore k tracer sur la pierre. 

(^) Baronius dans ses Annales de F^glise^ k dófant de docamens qQelconqiies iirós des archiyes da yaticaD, ra- 
conte le meurtre de St Staniałaś, en citant le texte m^rne de Dlugoag, historien polonais de la fin da Xy. siacie. 

(*) La Carinthie est un pays d*origine slaye , comme la Camiole (capitale Laybuch) , la Styrie^ la Dalmatie et 
d'aatres proYinces de Tempire d'Aatriche. 

O Mogilno aajoard'hai 6glise paroissiale dans le grand-dachó de Poien. 

{*) Valvassart Topographia Arehiducatus CarinthicB Numberg 4688 infoly p. 166. Cet anneau a ót6 conservó 
peDdant plusieors sidcles dans le tr6sor da monast^re d^Osńach; ii disparut vers Tan 474S| emport^ peut-6tre par 
qaelqoe voyagear. 



Cent soixante ans plus tard , des envoyes de Romę et de Cracovie se croisaient sur cette 
grandę route de Tltalie ^ tandis que le papę Innocent lY. preparait la canonisation de rev6que 
Stanislas. Elle fut enfin prononcee en 1253 a Assise, et la Bulle qui canonisait le Saint- vint 
jeter une reprobation posthume sur la memoire de son meurtrier. Alors les moines (fOssiaćk, 
qui ayaięnt dans leur eglise la tombe de ce meurtrier^ mais qui gardaient aussi la tradition de sa 
longue et sainte penitence dans leur couyent, ne jetdrent pas la tombe hors de Teglise^ mais firent 
grayer ces mots sur le marbre : 

Rex Boleslaus Polonie, occisor Sancti Stanislai Episcopi Cracoyiensis. 

A. P. 



Oł,-WA TBFRRHA S.^YGMiJNTA W PŁOCKU. 



^ <ap 



m^L 



■iiiLiKrtfuiDBuiiirin-aui-ł-Ka 



Chroraoiil H '''ij.,isa, w Wsisawie Ul. Dijgi iiU 

FCOMNA OD GŁUWY 3Ri;ER!;i'J S. /rfOMUNTA. 



i 



GŁOWA SREBRNA 




w PŁOCKU. 



Vi 



WYMIARY: 

CWielkości prawie naturalne)). 

Bok 1370. Wiek XIV. 




elikwiarz przedstawiający głowę Sgo Zygmunta króla Bnrgundzkiego i zamykający 
w 9olMe czaszkę tego ówiętego, jest szacowną pamiątką po Kazimierzu Wielkim 
królu Polskim, z ostatniego roku jego życia. W jesieni bowiem roku 1370 zapadł 
na gorączkę skutkiem upadku z konia na łowach w Przedborzu nad Pilicą i juz 
chory po drodze do Ejrakowa, w klasztorze Cystersów w Koprzywmcy ośm dni 
przeleżał. Tam ślub uczynił, iż zniszczoną katedrę Płocką w którój przechowują 
się ze czdą relikwie Sgo Zygmunta króla i męczennika odbuduje, i dla wikaryuszów 
opłatę pół grosza na dzień, na chwałę Wszechmocnego, N. Panny i Sgo Zygmunta 
króla przeznaczy (')• 



(^] Fakt ten opiinje wraz z ostatnią ohorobą króla, naoczny świadek Jan z Czarnkowa Arehidyahm GnUinieńiki, 
którego tak waina dla dziejów naszych kronika dotąd tylko błędnie drukowana jest w zbiorze pisarzów Szlązkich Som^ 
meraberga T. II. p. 99 — 4 54 i w zbiorze MUzlera. Nowe wydanie przygotowuje uczony kustosz biblioteki Ossoliń- 
^cb we Lwowie August Bielowiki^ do którego to wydania, posłużą takie dwa rękopisy poprawniejsze tój kroniki OUO'- 
baniańsko^Watykaiiski i WUlanowski. W tym ostatnim, miejsce w Sommersbergu niezrozumiałe: ruinas templi Pio- 
eensis, in quo ad (chyba Caput?) Sigismundi regis et martiris predieH honoriflce consenratur; tak się czyta: Ruinas 
Iwnpli Ploceosis in quo Sigismundi Regis et martyris religuie haneste conservantur, 

Waory 8u. Śred. Zetayi XV. 15 



.Ledwie o tym ślubie doniósł mi posławszy po nmie (pisze Jan z Czarnkowa Arckidya- 
kon Gnieźnieński i Podkanclerzy królewski), co i ja i drudzy słyszeliśmy, zaraz uczuł się od go- 
rączki nieco wolniejszym. Polecił mi abym posłał kogo do Płocka, dla obejrzenia zniszczonego 
kościoła, i doniesienia mu o liczbie wikaryuszów ; co tćż wkrótce spełniłem jak mi nakazanem 
było, posyłając tam spiesznie szlachetnego męża Jana ze Skrzynna kapelana dworu królew- 
skiego.' Musiał Jan ze Skrzynna i ową głowę srebrną złocistą i drogiemi kamieniami ozdo- 
bioną na czaszkę Sgo Zygmunta, z polecenia króla Elazimierza sprawić ; bo gdyby ją byt pier- 
wej już, a zawsze w tym samym roku 1370, sam Kazimierz sprawił, niewątpliwie byłby o tern 
wzmiankował Jan z Czarnkowa , opisując ślub królewski w Koprzywnicy. Cokolwiekbądź, 
jestto dętą robotą wykute ze srebra, prawie w naturalnej wielkości popiersie , na głowie złotą 
misternie zrobioną koroną przyozdobione, i osadzone na postumencie, szczególnemi liśćmi 
u góry uwieńczonjTii. Rysunek w tym pomniku, starożytnej złotniczej sztuki, jest wyrazisty, 
dłuto jednak przygrube. W około podstawy gotyckiemi literami wyrobiony napis zawiera na- 
stępujące wyrazy: 

•J- KaaimiruB dei gra (gratia) rex polonie pro€uravii istud caput argenteu (m) ad honoe 
(honorem) Sancli Sigismundi aub ano (anno) domi (ni) MCCCLXX. (Kazimierz z Bożej łaski 

r 

król Polski sprawił tę głowę srebrną na cześć Sgo Zygmunta roku pańskiego 1370). Korona 

na głowie nierównie delikatniejszej roboty, perłami i drogiemi kamieniami wysadzana, zdaje się 
być także popiersiu spółczesna. Filigranowe bowiem arabeski , otaczające kamienie i umie- 
szczone wpośród nich konne i piesze figury, przypominają bardzo ozdoby krzyża złotego w skarb- 
cu katedry Krakowskiej przechowywanego, który czasów Kazimierza W. sięga. Na odwro- 
tnej stronie części sklepistej, czaszkę Sgo Zygmunta przykrywającej wydrapany jest monogram 
i nazwisko Sta Zemelka ; w samej zaś koronie: Stanislai Zemelka auri faber Pio me fecit 
A^ 1401; niżej zaś: Corona ta wazy ze w sitkiem grżitoien 8 sko. 3 ('). 

Może więc ten Zemelka złotnik płocki przerobił w lat trzydzieści jeden później dawną ko- 
ronę którą bez wątpienia i pierwotnie na tej głowie umieścił, kiedy i sama głowa stosownie do 
tego jest zbudowaną. 

Jak zamożny był skarbiec Kazimierza W. w kosztowności ze złota i srebra i drogich tka- 
nin, świadczy Jan z Czarnkowa Archidyakon Gnieźnieński , wyliczając dary testamentem tego 
króla kościołom i krewnym zapisane; jako to: krzyż złoty więcej 10,000 złotych wartości kate- 

(^) opis szczegółowy tego popiersia i korony na głowie umieszczonej, winniśmy uczonemo archeologowi nasze* 
mu Kazimierzowi SŁronozyńskiemu, który pierwszy zwrócił uwagQ powszecliną na tak starożytną pamiątkę, w ob|ezdzie 
Delegacyi Archeologicznej rządowej. Ale rok wyczytany przez niego na koronie w żadnym razie nie może być 1604, 
gdyż na skojce nie rachowano jak tylko do koiica XIV. wieku, a sama pisownia pochodzi niewątpliwie z ko6ca wie- 



ku Xiy., czy tóż początku wieku XY. 



drze Krakowskiej ('), Relikwiarz złocisty z ramieniem Sgo Eozmy, katedrze Poznańskiej, 
a inny relikwiarz i biblię ozdobną, Gnieźnieńskiej. Dwie córki zaś Kazimierza W. i matka ich 
Jadwiga księżniczka Głogowska, podzieliły pomiędzy siebie srebra na 1»000 grzywien oszaco- 
wane* a prócz tego ośm wielkich misek szczerozłotych , trzydzieści sześć rożków złotych i sre- 
brnych dziwnie ozdobnej roboty, flaszki jaspisowe i kryształowe, pierścienie z klejnotami, opony 
z purpury, na których orły i inne herby królewskie wyszywane były złotem, perłami i drogiemi 
kamieniami (^). 

Nakoniec oprócz kielichów po wielu skarbcach kościelnych, jak w Trzemesznie, w Chęci- 
nach, w Stobnicy, pamiątką jeszcze po Kazimierzu W., także z ostatniego roku jego życia, jest 
głowa srebrna Sej Magdaleny którą następna tablica przedstawia. 



if . P. 



(^) Wizeronok i opis tego knyźt, w DailępDój feryi Wsorów nasiycb podamy. 
(^ SfmMMTihwg T. II. p. f 00 i 106. 



BUSTE ITARGENT 



A PŁOCK. 



DIMENSIONS: 




(de grandeur presąue naturelle). 
1370. 



XIV. Stócle. 



e reliquaire qui represente le buste [de St Si^smond, roi de Bourgogne, et qui con- 
tient le crftne du saint, est en mdme temps une relique precieuse de Casimir-le Grand, 
roi de Pologne, (1333 -{- 1370), de la demióre annee de son rógne. Ce grand prince 
qiii trouya la Pologne bfltie en bois , et la l^ssa rebfttie en briques; qui fot le premier 
legislateur de son pays par la redaction du codę de Wiślica , et qui etendit^ la pro- 
tection de la loi sur toutes les classes de ses sujets , ce qui lui yalut le sumom de rai 
\ des paysans^ fot, k la suitę d'une chtlte de cheyal dans une partie de cbasse^ atteint 
' d'une fidyre qui mit bientót fin a ses jours. Oomme on le transportait malade a sa 
residence babituelle de Cracoyie, ii fot oblige de faire une halte de huit jours dans un couyent 
de Tordre de Glteaux , a Koprzywnica , prds de Sandomir. La ii se rappela que Feglise cathe- 
drale de Płock, oii se trouyaient deposees les reliques du saint roi Sigismond, tombait en ruines; 
et ii fit yoeu de la rebfttir et de doter plus richement les yicaires qui la desseryaient 

„Aussitót qu'il m'eAt fait yenir pour me fairc part de ce yoeu, (raconte un historien con- 
temporain , Jean de Czarnków , archidiacre de Gndzne et yice-chancelier du royaume) , yoeu 



P« et P« p. 



que nous fAmes plusieurs k entendre, ii se sentit soulagć de aa fidvre. Il^me donna rordre 
d'envoyer quelqu'im a Płock pour exaniiner Teglise en ruines ^ et pour lui faire tin rapport sur 
le nombre des vicaires desseryans. Cest pour obeir a cet ordre que j'y enyoycd immediatement 
messire Jean de SkrzynnOy chapelain de la cour du roi (')•* 

Cette relation d*un temoin oculture nous autorise k penser qu'alors le reliquaire de St Si- 
gismond, qui porte le nom du roi Casimir et la datę de 1370, fut donnć k la cathedrale de 
Płock ; car si ce don eftt ete octroyó quelques mois auparavant, Tarchidiacre de Gnizne en au- 
rait sans doute fait mention dans sa relation du yoeu royal. 

Quoiqu'il en soit^ ce reliquaire consiste en un buste d*argent creuz, de grandeur k peuprós 
naturelle, d'un trayail grossier. La cheyelure longue et bouclee , la barbe et le bas dii buste 
entoure d'un cercie k feuilles de trdfle , sont dores. Une inscription gothique entoure la base; 
on y lit les mots suiyans : f KasimiruB dei gra (gratia) rex pobnie procuravxt isłud caput 
argenteu (m) ad honoe (honorem) sancti Sigismundi sub ano (anno) domt (ni) MCCGŁXX. (Ca- 
simir, par la grdce de Dieu , roi de Pologne , fit faire cette t6te d^aigent en llionneur de St Si- 
gismond, Tan 1370). 

La couronne en yermeil qui repose sur la tfite du sunt , et dans laquelle sont enchaasees 
des perles et des pierres precieuses, est d*un trayail infiniment plus dćlicat A en juger par les 
arabesques en filigrane qui entourent les chatons et qui representent diyers personnages li pied 
et k cheyal, rey£tus de costumes du moyen-&ge, la couronne serait oontemporaine du buste. 
Une inscription placee dans Tinterieur de la couronne en attribue la facon a Stanislaa Zemełka^ 
orfóyre de Płock, en 1401. U serait possible qu'il eiit refait alors la couronne primitiye du 
buste, faite par lui en 1370. 

Les recits d'un temoin oculaire ddja citć par nous, Jean de Czarnków ^ archidiacre de 
Gnizne, nous donnent ime haute idee des richesses de Casimir-le-Grand Ce roi legua par tes- 
tament une croiz d*or de la yaleur de plus de 10,000 florins, k la cathedrale de Cracoyie ('); 
un reliquaire en or, k la cathedrale de Posen ayec le bras de St C6me; ua autre reliquaire et une 
bibie precieuse a la cathedrale de Gnózne. Les deux fiUes du roi et sa yeuye , Hedwige du 
chesse de Głogów se partagdrent son argenterie eyaluee a 1,000 marcs, et en outre huit grands 
plats d'or massif, trente six hanaps d*or et d^argent, en formę de comes d^un trayail meryeilleus; 
des fiacons en jaspe et en cristal; des bagues ayec des joyaux et des draperies en brocard, sar 



O Lo texle Utin de la chroniąue de l'archidiacre de Gnftzne, est imprim^ dane Somm$rMberg, Scriptoret 
Sileiiaearum T. II. p. 99 —454. 

(*) Nous donaeroos nne image et aoe desoriptton de oette magDifląue croix dana la Secofide SMę de notre 
poblicatioD. 



i. 



les ąuelles des aigles et d'autres armoiries royales etaient brodees e n or, en perles et en pierres 
precieuses ('). 

Enfin entr*autres marąues de la munificence de Casimir-le-Grand, telles que le calices que 
Ton Yoit encore dans les eglises de Trzemeszno {% de Chęciny et de Stolnica (^), nous pos- 
sedons aussi le buste d'argent de Ste Marie Madelaine represente sur la planche suivante (R). - 



{}) Sammersberg 1. c. p. 100 et 406. 
(') Petite viUe da grand-dDchó de Posen. 
{*i Petites Yilles do royaome de Pologne. 



\fMwitA«iMm«iif,(^fiHt*fAiii?4nitrD' 



^^^g^ 



lu^MutippłWiiiitwwwiwoaifimpr^i^M^^ 



:m.lii « lajjnsi.w *m-,twr, Ui.Bl.g. 5Sfl. 

Ol.OWA 3REBMA S. MAffrl KAORALKKY, 7K 








Ś' MARYI MAGDALENY 



ZE STOBNICY. 



WYMIARY: 



Wysokość: 0,257 metr. 
Obwód u dołu: 0,537 metr. 

Rok 1370. 



Wiek XIV. 





tym relikwiarzu sprawionym dla kościoła w Stobnicy przez Kazimierza W. pierw- 
sza dał wiadomość szczegółową pan F. M. SóbieBZczańsku w zajmujących WiadO' 
moiciach historycznych o sztukach pięknych w dawnej Polsce ('). Popiersie gru- 
bem dłutem kowane z blachy srebrnej, wagi 6^ funta, przedstawia postać kobiety, 
z głową przykrytą rodzajem czapki zimowej podbitej futrem i spadającej na ra- 
miona. Byłto strój kobiet w XIV. wieku i pod tym względem szczególniejszą ma 
teraz dla nas wartość, lubo pod względem estetycznym ani ten strój, ani rysy twa- 
rzy, i wydatne oczy, nie mogą nam przypominać Sej Maryi Magdaleny, ku czci 
której służyć miały, jak świadczy napis gotyckiemi głoskami w obwódce podwójnej 
rylcem wjrpukło rznięty : Eaz {imirus) Rex Polonie fecit caput istud in honore (m) 
Sancte Marie* Magdalenę MCCCLXX. (Kazimierz król Polski sprawił głowę tę na 
cześć Sej Maryi Magdaleny 1370). U spodu popiersia umieszczona jest tarcza 



(<) Tom II. 8tr. 3 u. 
Wutry Sit, Śred. ZeMyf XVI. 



16 



R. 



z orłem Piastowskim srebrnym, na polu z emalii czerwonej. Na wierzchu głowy pozostał otwór 
do umieszczania relikwij służący, który musiał być dawniej przykryciem ze szkła opatrzony. 

Od roku 1847 pomnik ten znajdował sie już w ręku znanego miłośnika i zbieracza staro- 
żytności pana Tomasza Zieliński^o w Kielcach, który z największa uprzejmością jak dawniej 
panu Sobieszczańskiemu, tak później nam, powierzał go do zdjęcia dokładnego wizerunku. 

Lubo daleko^ mniejszej wagi pod względem sztuki od popiersia Sgo Zygmunta w Płocku, 
pomnik ten, jako z jednego roku co poprzedzający, staje się koniecznem jego dopełnieniem 
i przedstawia jeden zabytek więcej tak odległej epoki dziejów naszych. 



Msn e'AeMiT 



DE Sr MARIE MADELEINE 



AUTREFOIS A STOBNICA. 



DIMENSIONS: 

HauŁeun 0,257 m&tre. 

Circonference de la base: 0,537 m^tre. 

1370. 



XIV. Sifecle. 



r F. M. Sobieszczański dans son interessant ouyrage surles beaux-arts, dans Tan- 
cienne Pologne, nous a doane la premierę description detaillee de ce reliąuaire oc- 
troye par Casimir-le Grand, k Teglise de Stobnica (*). 

C*est un buste d'argent creus, du poids de 6 liyres et 5, qui reprćsente une 

femme coiffee d'une espćce de capuchon borde de fourrure et dont les plis retom- 

^ 4'rbent sur les epaules. Ce capuchon est dore, ainsi que la cheyelure et la bordure 

de la base sur la quelle se trouye sculptee en relief Tinscription suiyante en lettres 

gothiąues: 

Kaz (imirus) Rex Polonie fecit caput istud in honore (m) Sancte Marie Ma- 
gdalenę MCCCLXX. (Casimir, roi de Pologne fit faire cette tfite en Thonneur de 
Ste Marie Madelaine, en 1370). 



(*) Petite ville da royaame de PolognOi non loin de Sandomir. 



Au milieu de rinscription on a place un ecu avec i'aigle d'argent des Piasłes ('), en champ 
de gueules. Au sommet de la tdte se trouye une ouyerture destinee & contenir les reliąues de 
la sainte, et qui primitiyement deyait 6tre recou verte d'un couyercle en yerre. 

Łe trayail de ce reliquaire est fort grossier, mais ii porte le cachet du temps; et les monu- 
mens de cette epoque reculee ne sont pas nom breux en Pologne. A ce titre donc^ Binsi qu'ft 
cause du costume caracteristiąue des femmes du XIV. siócle , le buste de Ste Marie Madelaine 
a mćrite une place dans notre publication. 

Des Tannee 1 847 ii se trouyait deja dans la collection d'un amateur bien connu d'antiquites 
du payst etabli a Kiełće ('), M-^^^Thomas Zieliński, qui 8'est empresse de le mettre a la disposi- 
tion de Mr Sobieszczański d'abord, et plus tard a la nótret ayec une complaisance pour la quelle 
nous lui deyons ici des remeFclmens publics. 

A. P. 



(^) Premierę dynastie hi8torique des 80uverains de la Polugne, ćteinte ea 4370 dans sa descendence mAle, avec 
Casimir-le-Grand. 

('} Petite ville, au midi do royaame de Pologne. 



r 

li 



s?iT 



RACYONAŁ PERŁAMI SZHY 



P BZSZ 



KRÓLOWĘ JADAVIGĘ, 



DLA BISKUPÓW KRAKOWSKICH 



I ŁAŃCUCH 



PRZEZ NIĄ DAROWANY AKADEMII KRAKOWSKIEJ. 



WYMIARY: 

1. Bacjonały długość 1,527 metr. (wielkości prawdziwej ). 

2. Łańcuchf długość 1,22 metr. (wielkości naturalnej). 

Rok 1885. Wiek XIV. 



tuły dwie perłajni szyte, połączone z sobą płaskiemi krążkami z wyobrażeniem fia- 
ranka Bożego^ tworzą Racyonał^ to jest : strój kościelny dawnyck Biskupów Kra- 
kowskich (N^ 1); zakończone są frędzlą złotą i czterema herbami, z których dwa 
z orłem Polskim, a dwa z rzekami Węgierskiemi i lilijami Andegaweńskiemi. W po- 
środku złotemi literami napis: nDoctrina (nauka), Veritas (prawda), Teri An (to nie - 
wyczytane, może Christiana)^ Prudentia (roztropność), Simplicitas (prostota). 

Na czterech końcach: nHedv%gis Regina^ FUia Regis Lodovicu* (Jadwiga kró- 
lowa, córka króla Ludwika). 

Dar ten przechowany dotąd w skarbcu Katedry Krakowskiej, złożyła w nim młó- 
cą królowa, wkrótce po przyjeździe do Krakowa, który (wedle świeżo odfaytego dyploma- 

Wiory Su. Śrtd. Zt$Mąfi VIIL S 



tu (*) w roku 1384 nastąpił; Tytułuje się bowiem na tym RacyonaU królową tylko i córka 
króla Ludwika. Jeszcze nie przelała wówczas tych łez które Pan 'poświęcił na Chrzest naro- 
dów; nie poświęciła najdroższych uczuć dla Wilhelma Rakuzkiego, narzeczonego jej lat dziecin- 
nych; nie zerwała własną ręką, tak miłych jej sercu zaręczyn ; nie spełniła nareszcie najbole- 
śniejszej ofiary; we dwa lata później dopiero^, Jagiełło wielki xiążę litewski, został chrześcia- 
ninem, jej mężem i królem Polskim. 

Racyonał {rationale) był częścią ubioru Arcykapłańskiego nadanego Aaronowi. 

„ Rationał też Sądu urobisz z haftarską robotą, według tkania naramiennika, ze złota, z hi- 
jac3aitu i szarłatu i karmazynu dwa kroć farbowanego i bisioru kręconego. A położysz na ra- 
tionale Sądu : Naukę i prawdę {Doctrinam et veritatem\ które będą na piersiach Aarono- 
wych, gdy wnijdzie przed Pana, i poniesie sąd synów Izraelowych, na piersiach swoich przed 
obliczem Pana zawżdy: [Biblia Wujka. Xięgi Exodu8. Rozdział XXVIII w. 15 i 30). 

W nowym zakonie nadawali Papieże racyonał niektórym Biskupom osobiście, lub też ich 
kościołom katedratoym, jakby rodzaj Palłiusza (*). 

Katedra krakowska rościła prawo do tytułu Metropolii, a zatem do paUiusza^ jako nada- 
nego przez Papieża Benedykta IX., Aaronowi Opatowi Tynieckiemu, którego Kazimierz I. w r. 
1046, na katedrę Krakowską wyniósł (^). A lubo bulle papiezkie Urbana III. (z roku 1185} 
Grzegorza IX. z r. 1227) i Alexandra lY. (z r. 1255) naznaczające pierwsze miejsce Biskupowi 
Krakowskiemu, przed innymi Biskupami po Metropolicie^ żadnej wzmianki o tytule Arcybisku- 
pim ani o palliuszu nie czynią , mamy jednak ślady ciągłego używania przez Biskupów Kra- 
kowskich paUiusza^ czyli zapewne podobnego mu z kształtu racyonału {*). 

Gdy 26 kwietnia 1633 roku w Jędrzejowie, otworzono grób Wincentego Kadłubka^ nie- 
gdyś Biskupa Krakowskiego, a później Mnicha u Cystersów, zmarłego d. 8 marca 1223 r. pozna- 
no błogosławione zwłoki, po paUiuszu biskupim, którego Biskupi Krakowscy^ po dziś dzień 
używają. PaUium Episcopale quo Episcopi Cracovienses in diem hodiernam utuntur (*). 



{*] Polwierdzenie listu króla Ladwika, na rzecz Jana z Tarnowa, przez królowę Jadwigę w Krakowie, nazajotrz 
po ŚŚ. SzyoDouie i Judzie {t9 paidziemika 1384 r). Oryginał na pergaminie z pieczęcią, w archiwom Zasławgkióm 
xiąźąt Sanguszków. 

(') Ducange, Ghssarium Latinitatis Medii cBi>i: Hationaie. 

(') Długosz — Wydanie Lipskie, xięga DL, pod rokiem 4046. 

(^J Bulle Urbana III. i AIexandra lY. drukowane przy żywocie Błogotłamonego Prandoty, przez liędza Głady- 
szewicza str. S45 i S49. Bullę Grzegorza IX. w odpisie autentycznym z archiwum Watykańskiego, posiada w ibiorse 
swoim Alexander Przezdziecki. Ob. jego Wiadomości Bibliograficzne str. 4 57. 

C) Instrument notaryalny z roku 4 634 drukowany przy dziele Starów olsk iego : Vita et ndraeula ienń Dei Vin- 
centa Kadłjubkonie, Cracoyiae 164S anno in 4(o p. 77. 



1 



Łańcuch złoty (N^ 2) złożony jest z siedmdziesięciu i jednego ogniw okrą^głych i siedmdzie- 
sięciu spłaszczonych. Każde ogniwo większe , waży dwa gramy , mniejsze jeden gram , cały 
wykuty jest ze złota i waży gramów 212. 

Ten łańcuch (dziś w jednjnn z bogatych zbiorów Paryzkich przechowany), aż do końca ze- 
szłego wieku był własnością. Akademii Krakowskiej; sądzą że darowała go królowa Jadwiga 
szczególna opiekunka tej Akademii; ^na które też (pisze Bielski, za Długoszem idąc) dała swe 
szaty, klejnoty, ubiory, perły, srebra i którekolwiek miała aparaty królewskie "" ('). 

A. JP. 



O Marcin BieMi -Kronika Swiala ^Wydanie z roka 4 564 karta 383. 



I 



EATIONAL, BRODfi EN PERLES FINES 



PAR 



LA REINE HEDYIGE 



ET 



CHAINE D OR 



DONNIE PAR ELLE A L'ACADEMIE DE CRACOYIE. 



DIHENSIONS: 

1. Du Bational y? de la grandeur naturelle. 

2. De la Chain e 1,22 m^tre. (les anneauz sont de grandeur naturelle). 




1385. 



XIV. Siecle. 



eux etoles brodees en perles fines et reliees entr^elles par des disques charges Magnus 
Dei^ forment un omement carrć nommć rational^ dont les evdques de Cracoyie £ari- 
saient usage dans les ceremonies solemnelles. Les bouts terminćs par une frai^ 
d'or, supportent quatre ćcussons armoiries; deus daigles ctargenł en cJiamp de gueu- 
les (Pologne); et deux autres icarteUs de guatre barrea (Hongrie) et de fieure de 
lys (Anjou). 

L'inscription du milieu formę en lettres d'or les mots suivans: Doćtrina (doctri- 
ne); Yeriłaa (verite) puis deux mots difficiles a dechiffrer : Teri, An. Puis sur les 
quatres bouts pendans Hedvtg{$ Regina Filia Regis Ladovici (Hedvige reine, filie 



du roi Louis). Cest un don precieux offert a Teglise Cathedrale de Cracovie, par la jeune 
et belle Hedvige dAnjou^ filie de Louis<) roi de Hongrie, lorsqu'elue reine de Pologne, elle vint 
dans ce pays en 1384, a peine Agec de 13 aos. Deirs ans plus tard, immolant pour la plus 
grandę gloire de Dieu , son amour pour GuiUaume d*Autriche , son fiance , Hedvige epousait 
JageUon grand-duc de Lithuanie. Sa main et le tr6ne de Pologne etaient le prix de la con- 
yersion du prince lithuanien et de ses peuples k la foi de Jesus-Christ. 

Le rational faisait partie de Thabillement sacerdotal impose au grand-prdtre Aaron: ^Yous 
ferez aussi le rational du jugement, qui sera tissu comme Nphod^ d'or, d^hyacinthe, de pourpre 
d'ecarlate teinte deux fois, et de fin lin retors, mdles ensemble , a fils tissus de dirferentes cou- 
leurs* — „ Vous grayerez ces deux mots sur le rational du jugement: Doctrine et Vóritó qui 
seront sur la poitrine d'Aaron, lorsqu'il entrera deyant le Seigneur; et ii portera toujours sur sa 
poitrine le jugeoifent des enfans d'Isra@l deyant le Seigneur.* {Exode Ch. XXVIII, y. 15 et 30 
la Sainte Bibie traduite par Lemaistre de Sacy). 

Dans Teglise catholique romaine, les papes accordaient le rational a des ey6ques person- 
nellement, ou a leurs Eglises, comme ils enyoyaient le paUtum k d'autres, surtout aux metro- 
politains (']. 

Les ćydques de Cracoyie ont toujours pretendu au droit du paJOium^ k cause du titre d^ar- 
chey6que accorde en 1046 a Aaron^ eydque de Cracoyie, et abbć Bćnedictin de Tyniec^ par le 
papę Benoit IX.; et bien que les bulles des papes Urbain III. (en 1185), Gregoire IX. (en 
1227) et Alexandre IV. (en 1250), ne leur aient accorde que la premidre place aprhs le m6^ 
tropolitain^ sans faire la moindre mention du pallium^ ils continuórent cependant a se seryir 
d'une sorte de pallium śpiscopal^ comme le rational donnę par la reine Hedyige. 

Cest ainsi qu'un acte notarie de Tan 1 634, decriyant Touyerture du tombeau du bienheti- 
reux Yincent Kadłubek^ ancien ćy6que de Cracoyie, et chroniqueur celebrę, mort en 1233 dans 
Tabbaye ^Ąndrzeiow^ comme moine de Tordre de Ctteaux, rapporte que ses restes fuient re- 
connus au paUium śpiscopcU qui les recouyrait, et dont les ey6ques de Cracoyie font usage 
juiqn'Ji nos Jours (palHum episcopale qiu> episcopi Cracovien8e8 in diem hodiemum utun^ 
tur) (*). 

La chaine dor (N^ 3) est composee de 7t anneaux ronds et de 70 anneanz plats; les jdus 
grands pdsent 2 grammes, les petits 1 gramme; la chaine entićre d'or battu pdse 212 grammes. 



(^) Ducang9 Glossariam latinitatis medii aevi: ratiofiole. 

(^] VUa et tniracuia senń Dei Yincentii KadlubkonU Simone Starovol8Cio seriptore^ Craewim 1 641 in 4to p. 77 



Cette chaine^ qui fait partie d'une des plus riches collections particulióres de Paris^ a appartenu 
autrefois a l'Academie de Cracovie, fondee en 1364 par Casimir-le-Grand, roi de Pologne. On 
assure qu'elle proyient de la libćralite de la reine Hed^age, petite-niece de ce prince^ et grandę 
protectrice de TAcademie , h laąuelle elle l^gua en mourant, tous ses joyaux et ses effets les 
plus precieux. 

if. P. 



X 



iJiiromulii.ngr* U tdjiosa vr Aarszaww Uin-a Długa N°.'J5(] Rys. L.Łepko*'; 

S.VvOJCIECH I S. STANISŁAW", 
. MdjdawiHejaze Dbra^y « Kalodrzy Krtkowakiej. 



c- 



/ 



>••' 






•i. 






Ś. WOJCIECH I Ś. STANISŁAW, 



NAJDAWNIEJSZE OBRAZY 



W KATEDRZE KRAKOWSKIEJ. 



1* Śiwięty lirojciecb* 9. Święty Stanisław* 



WYMIARY: 



Wysokość: 5,850 metr. 
Szerokość: 3,510 metr. 




Wiek XIV. 



starożytnej Katedrze Krakowskiej, tej skarbnicy przeważnych a odwiecznych pa- 
mią^tek i pomników, najdawniejszemi dochowanemi obrazami, są dwie olbrzymie po- 
stacie świętych Patronów, Wojciecha i Stanisława , które w sędziwości swojej , po- 
czątków jeszcze czternastego stulecia sięgają. Albowiem kiedy r. 1306 straszliwy 
pożar zagarnął był zamek krakowski, spłonął w nim takoż kościół tameczny do 
szczętu: gwałtownością ognia zgorzały nietylko wszystkie wnętrzne jego ozdoby, 
lecz nawet w grobach spoczywające dawnych xiążąt i biskupów zwłoki. Niepozo- 
stały z świątyni jak tylko bezużjrteczne z gruntu przepalone mury, trzeba więc było 
podjąć nowego gmachu na posadach dawnych wzniesienie. Roku 1320 za stara- 
niem biskupa Nankiera rozpoczęta praca , prowadzona dalej w długich lat paśmie przez gorli- 
wych jego następców, ukończona wreszcie rostała r. 1359, w którym stanął kościół nowy, w roz- 
miarach i kształcie jakie do dziś dnia zachował. Niemało tez w tern przedsięwzięciu przyczyniał 
się sam król Kazimierz Wielki , który gmach cały kruszcowym dachem pokrył , wewnątrz go 

Wuiry S*t, Śręd, ZtSHfi IX, 9 



upiększał i w kosztowności opatrzył, sklepienie i ściany malowaniami dotąd gdzieniegdzie jeszcze 
przebijającemi ozdobił. Wtedy takoż wystawiony był nowy ołtarz wielki , z drzewa w stylu 
gotyckim w kształcie szafiastym sbadowany, bogato malowaniami przyozdobiony. Za czasem 
i ołtarz ten zmieniono na inny, a nie pozostały z dawnego jak tylko dwa jego ruchome skrzydła, 
z starożytnemi nań obrazami świętych patronów: Wojciecha i Stanisława. Te to właśnie sza- 
cowne obrazy znajdują się dotąd w katedrze Krakowskiej, zawieszone obok siebie w stronie bo- 
cznej kościoła, na ścianie przeciwległej schodom do kapitularza wiodącym. Są one jak się rze- 
kło malowane na drewnianych szafiastego ołtarza podwojach; jawnym zaś dowodem tego ich 
pierwotnego przeznaczenia, zostają widoczne jeszcze na nich dawnych zawias ślady. 

Oba te obrazy wykonane są w podobnym zupełnie sposobie, jako sobie odpowiednie. Na 
bogatem tle złocistem wyobrażeni są świeci w całych postaciach , w ubiorze pontyfikalnym, 
w infułach na głowie, stojący na zdobnych podstawach gotyckiego stylu posadzką przykrytych. 
Środkiem podstaw na wstęgach złotych są dwa napisy, ledwie już dziś czytelne: Sanclua Adal- 
bertus^ Sanctus Słanislaus. S. Wojciech odziany jest w kapę zieloną naszywaną złotem, trzy- 
ma w ręku po stronie prawej krzyż arcybiskupi , po lewej xięgę otwartą; S. Stanisław ma na 
sobie ornat czerwony, w ręce lewej pastorał, w prawej xięgę zamkniętą, na piersiach zawieszo- 
ny palliusz, jako część arcykapłańskiego stroju biskupom Krakowskim od XI. wieku z nadania 
papieża Benedykta IX. służąca. Że te kolosalne obrazy malowane były na miejscu w Krako- 
wie, przez osiadłego tamże a zapewne krajowego artystę, nie ulega to żadnej wątpliwości; po- 
zostają więc dla krajowej sztuki nieocenionym z wielce odległej przeszłości zabytkiem. DzibIsl- 
niem wszakże czasu drzewo tych starych podwoi znacznie już próchnieć zaczyna, wca^ćdach 
zwłaszcza dolnych wysypuje się prochem, a farby same odstają, kruszą się i nikną ziędnie. 
Tem więc pożądańszem zdawało się przechowanie choć wprzerysach, tak starożytnych malowań. 

Przydajmy tu jeszcze, że owe drzwi ołtarza jako ruchome, które otwieranemi bywały, 
musiały mieć także malowania po odwrotnych stronach. Byłoby więc bardzo rzeczą ciekawą 
obejrzenie onych po stronach tylnych, gdyż zapewne znajdują się tam takoż jakie obrazy 
współczesne, a zatem równie szacowne. 

Em Mi» 



S' ADALBERT et S* STANISLAS, 



TABLEAU! 



DE LA CATHEDRALE DE CRACOYIE, 



1. Smint AdAllieri. 



•• Saint Si^oitslas* 



Hautcur: 5,850 mitrę. 
Largeur: 3,510 mfetre. 



DIMENSIONS 




XIV. Stócle. 



es plud anciens tableaos: de Tantiąue Cathedrale de Cracoyle , ce prócieax dśpdt 
de tant de souyenirs et de monuments remarquables des sidcles pasdós^ sont les deus 
figures colossales des patrons du pays^ St Adalbert et St Stanislas^ dont la yćnerable 
origine remonte au commencement du XIV< siócle. 

Liorsqu'en 1306 un iocendie terrible eclata au Chdteau de Cracoyie, la Cathe^ 
drale fut aussi detruite de fond en comble: les flammes deyorórent non seulement tous 
les omemens interieurs^ mais encore les restes des anciens souyerains et des ćy6ques 
qui reposaient dans les cayeaux. II ne resta que des decombres et les fonde- 
^^ mens de Teglise primitiye, sur lesquels ii fallut en construire une nouyelle. Ce tra- 
yail^ commence en 1320 par les soins de reySque Nankier^ et continue ayec per- 

seyerance par ses successeurs, pendant une longue suitę d'annees, fut enfin termine en 1350; 

et la nouyelle Cathedrale s'eleya dans les proportions que nous lui yoyons encore aujourd^hui. 



r 



De son c6te , le roi Casimir-le-Grand ne contribua pas peu au succós de cette entrepiise : ii re- 
couyrit d'un toit en metal TediSce tout entier , le fit orner a Tinterieur , Tenrichit de dons pre- 
cieux^ et en decora les youtes et les murailles] de peintures dont ii reste encore des yestiges. A hf 
mdme epoque on eleya aussi un nouveau mattre-autel en bois, dans le genre gothique, en formę 
d'armoire, richement orne de peintures; mais plus tard cet autel fut remplace par un autre^ et ii 
ne reste du premier que deux panneaux sur lesąuels sont representes Sfc Adalbert et St Sta- 
nislas. Ce sont precisement les deux tableaux qui se trouyent encore a la Cathedrale de Cra- 
coyie, suspendus Tun ft cóte de Tautre au mur lateral qui fait face a Tescalier conduisant au Cha- 
pitre. Ce qui prouye que ces peintures sur bois ont primitiyement formę les deux battans de 
Tautel, c'est qu'on y yoit encore Tempreinte des chamidres. 

Ces tableaux^ comme pendans Tun de Tautre^ sont absolument du m6me genre. Les deux 
saints sont representes en pied sur fond dor, rev6tus d'habits pontificaux, la mitrę en tfite, et 
places sur de riches piedestaux gothiques k parquetage , au milieu desquels se trouyent , sur de 
larges bandes dorees, les mots Sanctus Adalberltis et Sancłus Stanislaua^ inscriptions k peine 
lisibles aujourd'hui. St Adalbert, yfitu d'une chape yerte brochee d'or , tient de la main droite 
la croix archiepiscopale, et de la gauche un liyre ouyert St Stanislas porte une chasuble rouge; 
ii tient de la main gauche une crosse, et de la droite, un liyre fermę; sur sa poitrine retombe le 

r 

pallium , omement faisant partie de Thabit archiepiscopal , accorde aux Ey6ques de Cracoyie 
dks le XI. siócle, par privilege du Papę Benoit IX. U est hors de doute que ces figures colos- 
sales ont ete peintes a Cracoyie mSme, par un artiste du pays , probablement par un Polonais: 
elles constituent donc pour Tart national un monument inappreciable, d'une epoques tris-eloignee. 
Toutefois, le bois de ces yieux panneaux, yermoulu par Taction du temps, tombe dej& en pous- 
sidre, surtont dans la partie inferieure, et mSme les couleurs s'en detachent, se brisent et dispa- 
raissent entiórement. Cette circonstance a rendu plus yif notre desir de yoir conseryer , du 
moins par la copie, de si antiques peintures. 

Ąjoutons encore que ces portes du maltre-autel, etant mobiles, deyaient aussi £tre peintes 
sur les cOtes opposes: en les esaminant ayec attention, on y decouyrirs^ peut-6tre des tableaux 
de la mfime epoque, qui seraient alors egalement precieux. 

EL R. 



Jlu-jir.;i;:U:gra.H.FajaTisswWar3;awieUJicaPhgaN3550. 

ORNAT PERŁOWY WCZESTOCHOWIE. 



ORNAT PERŁOWY, 



W SKARBCU CZĘSTOCHOWSKIM. 



WYMIARY: 



Długość: 1,235 metr. 
Szerokość: 0,956 metr. 



Wiek XIV. 




ardzo starożytny a bogaty ten ornat , uchodzi na zasadzie klasztornego podania, za 
!dar Władysława xięcia Opolskiego; jakoby przezeń wraz z cudownym Matki Boskiej 
obrazem, z Bełza do Częstochowy był przjni^ieziony. W składzie mnogich koszto- 
wności od wieków w skarbcu Jasnogórskim pobożnością, ludzką, nagromadzonych, 
ornat ten zwraca na siebie uwagę ciekawego przychodnia , zarówno okazałością wy- 
robu, jak powagą sędziwej przeszłości, zabytkiem której zostaje. Z powodu tóż tak 
i niezaprzeczonej szacowności swojej , był on już niejednokrotnie , choć mniej więcej 
^ błędnie opisywany. M. Baliński w wybornej Pielgrzymce do Jasnej Góry, zawie- 
rzając pochodzeniu jego jeszcze z Bełza , z czasów założenia Częstochowskiego klasztoru po- 
przedzających, wyraża się o nim jak następuje : 

^Kapa albo ornat wschodniego obrządku bardzo starożytny, z axamitu karmazynowego 
i lamy złotej , srebrem i drobnemi perłami przerabiany, z naszy wanemi wypukło postaciami 
i ozdobami , oraz krzyżem podwójnym. Przjrwiózł go z Bełza , i tu złożył razem z obrazem 



io» 



&• k. 



J 



cudownym , Władysław xiążc Opolski. Cała powierzchowność tej szaty kapłańskiej , potwier- 
dza pewność podania miejscowego o takim jej początku. U dołu pod figurami na kapie, wy- 
szyty herb taki: na tarczy zaokrąglonej u spodu i podzielonej wpoprzek na trzy części, są 
w gómym pi^edzja^ cztery ptaki czerwonej| biiarwy^ w śre4nim trzy litery O gotyckie , a w dol- 
nym znowu takież catery (? trzy) ptaki jak w górze. ^ 

Daleko przedtem francuz Laboureur, odwiedzający Częstochowę w orszaku posłowej króla 
Francuzkiego do Władysława IV. marszałkowej de Guebriant (r. 1646), podziwiał tam podobnie 
nasz ornat , a w pamiętniku owej do Polski podróży, opowiada takoż o nim , lubo co do wy- 
wodu pochodzenia ornatu wcaJe ostrożniejszy : 

^Pomiędzy ornatami , widziałem bardzo stary, o którym mi powiadano , jakoby go miał 
dać Władysław xiążę Opolski, kościoła fundator. Na ornacie tym z tyłu jest wyszyta tarcza 
z polem w połowie czerwonem, w połowie srebrnem , z trzema różami czerwonemi i siedmioma 
srebmemi kaczętami , cztery w górze , a trzy u dołu; zapewniano mię , że taki był herb tego 



xiąźęcia.* 



Atoli nie uwłaczając bynajmniej wielkiej starożytności tego ornatu, po bliższem jego obej- 
rzeniu, nie możemy się zgodzić na donmiemywane jego pochodzenie i dawcę samego. Jakoż 
zobaczmy co przedstawiają owe kosztowne wyszycia , wielki krzyż na części tylnej ornatu 
kształcące. 

U samego spodu widzimy rzeczywiście herb powyżej opisany, z niektóremi wszakże od- 
mianami , a zwłaszcza z tą różnicą , że w środku nie są to ani trzy czerwone róże , ani t^ż trzy 
głoski O, lecz raczej trzy srebrne sprzączki. Herb ten bezsprzecznie jest klejnotem dawcy or- 
natu , przecie nie ma on najmniejszego związku z Władysławem xięciem Opolskim , a i^wet 
W herbarzu polskim wcale jest nieznanym. Ponad herbem wysz5^y obraz przedstawia S. Pa- 
wła ppst^Wl^a, u stóp którego klęczy niewiasta z dziećmi : chłopczykiem i dziewczynką. Nie- 
wiwtją trzyma w ręku rozwijającą się w górę wstęgę, na której są ślady napisu; na nieszczęście 
stął^ 9ię pn jw zupełnie nieczytelny, a byłby zapewne oświecił kto była ta pobożna pani dwojga 
dzieci matka , siebie wraz z niemi w opiekę Matce Boskiej oddająca. Środek krzyża z ra- 
mieniem prawem składają obraz jeden, wyobrażenie główne, to jest Tajemnicę Zwiastowania 
Kegpwietszoj ^^ajany. Anioł Gabryel zwiastujący trzyma tu znowu wstęgę, na której musiał 
być takoż ijapi» odpowiedni. W obrazie górnym są trzy postacie świętych: zdaje się S. Józef 

r 

stojący, a Matka Boża i & Jan ewangelista z ugiętemi kołany. Wreszcie w ramieniu krzyża 
lewem jest siedzący S. Paweł Apostoł , z podniesionym mieczem w ręku prawem , a xięg9 
w lewem. 

Z tego wszystkiego okazuje się nam widocznem, że ów ornat nie może pochodzić z czasów 
poprzuBiJzających osiedlenie 00. Paulinów na Jasnej Górze. Wiadomo, iż cudowny obraz Matki 



Boskiej przywieziony został do Częstochowy przez Władysława xięcia Opolskiego w roku 1382 
z zamku Bełzkiego; że tegoż jeszcze roku sprowadził on tamże z Węgier braci zakonnych S. Pa- 
wła pustelnika, i straży onych obraz cudowny powierzył ; że przedtem w Polsce zakon ten nie 
był jeszcze wcale znany. Gdy zaś na ornacie naszym znajdujemy : postacie S. Pawła apostoła, 
a nadto S. Pawła pustelnika ; przeto nie ulega wątpliwości, iż ornat sporządzony być musiał po 
epoce sprowadzenia zakonników Paulińskich do Polski , że więc pochodzić nie mógł z czasów 
dawniejszych , jakoby jeszcze z Bełza wraz z cudownym obrazem do Częstochowy przywie- 
ziony. Również z poglądu na wyszycia ornatu , nie upatrujemy zasady do uznania go za dar 
xięcia Opolskiego Władysława. Owszem staje się dla nas jasnem, ze to jest z pierwszych Jasnej 
Góry czasów ofiara wotywna dostojnej pani , co wraz z dziećmi na obrazie w kornem ku Matce 
Bożej nabożeństwie klęczy, a do której i herb zaraz pod nią wyszyty odnosi się niewątpliwie. 



CHASUBLE BRODEE EN PERLES, 



CONSERVEE AU TRESOR DE CZENSTOCHOWA. 



DIHENSIONS: 



LoDgueun 1,835 mitrę. 
Largeur: 0,956 mfetre. 



e belle et aDtique chasuble, si Ton en croyait la tradition du couvent, serut un don 

Ladistas, duc d'Opole, apporte par lui de Bełz k Czenstocbowa, en mdoie temps 

e riraage miraculeuse de la Sainte-Vlerge. Au milieu des nombreus objets d'un 

md prix amasses depuis des siecles dans !e tresor de Clair-Mont (Jasna Góra) par 

piele des fid^les, cette chasuble attire particuliÓremeDt rattention, autant par son 

trfime ancieoiiete que par la magnificence du trayail. Cest a cause de son incon- 

; tcntable valeur que, bien desfois d^jfk, on en a donnę la description , mcus toujours 

' d'une numidre plus ou moins imparfaite. Michel Baliiieki^ dana son excellent PiU- 

rinage d Jasna Góra, adoptant la tradition mentionnee plus haut, la reproduit en ces termes: 

„Oette chasuble du rit oriental, trds-ancienne , en vdours cramoisi lomć d'or, est tissće de 
petites perles et d'argent4 ayec des figures, des oraements et une double croix en relief. Elle 



a ete apportee de Bełz et deposee ici avec Timage miraculeuse de la Sainte-Yierge par Ładi- 
slas, duc d'Opole. Tout rexterieur de ce v6tement sacerdotal confirme cette tradition. Au- 
dessous des figures sont brodees les armoiries suiyantes : sur un ecusson arrondi par le bas et 
divise en trois, se trouvent^ dans la partie supćrieure^ quatre oiseaux roygea; iku milieu trois 
lettres O gothiques, et dans la partie superieure, ąuatre (?) oiseaux semblables aiix premiers.^ 

Le Francais Le Laboureur^ qui yisita Czenstochowa en 1646 k la suitę de Mme la Mare- 
chale de Guebriant, ambassadrice du roi de France pros de Ladislas IV. roi de Pologne, ad- 
inira beaucoup notre chasublei, et la decriyit dans la Relation de son wyage en Pologne^ mais 
avec plus de reserye relatiyement a son origine: 

^Entre les chappes, j'en yis une fort yieilie, que Ton me dist ayoir estś donnee par Ladi- 
slas duc d'Opolie fondateur de TEglise, cii ii y ayait derrifere, un escusson brodę de gueulles a la 
face d'argent chargee de trois roses de gueulles, et accompagnee de 7 cannettes d'argent, 4 en- 
chef, 3 en pointę, que Ton m'assura ayoir este les armoiries de ce bon Prince.* 

Cependant un examen plus attentif de cette antique chasuble ne nous permet , pas d'ad- 

mettre purement et simplement la tradition de son origine , et le nom du donateur. En effet, 

yoyons ce que representent les riches broderies et la grandę croix qui oment le c6te inverse de 

cette chasuble. 

Dans la partie inferieure se trouyent reellement les armoiries decrites plus haut, mais nous 

y aperceyons quelques changements: au milieu ii n'y a ni trois roses rouges ni trois lettres O, mais 

ii y a trois boucles d'argent. Bień que ces armoiries doiyent 6tre celles du donateur, elles n'ont 

aucun rapport ayec Ladislas , duc d'Opole , et sont mdme inconnues dans Tarmorial polonms. 

Le sujet brodę audessus de Tecusson represente St Paul Thermite , aux pieds duquel sont age- 

nouilles ime femme et deus enfans (un garcon et une filie). La femme tient une banderole 

deployee par le haut , et portant les traces d'une inscription , malheureusement indechinriible; 

car elle nous efit sans doute appris le nom de la pieuse donatrice qui se mettait ainsi ayeo ses 

deux enfants sous la protection de la Sainte-Mdre de Dieu. Le milieu de la croix formę ayec 

le bras droit le sujet principal, qui est le mystóre de TAnnonciation; et ici encore Tange Gabriel 

tient une banderole sur laquelle a dń se trouyer une inscription analogue, Le sujet du haut de 

la croix presente trois images de saints : probablement St Joseph debout , et la Sainte-Yierge 

ayec St Jean Teyangeliste, agenouilles. Enfin, sur le bras gauche de la croix, on yoit Tapdtre 

St Paul assis, tenant de la main droite un glaiye nu, et de la gauche, un liyre ouyert 

De toutes ces obseryations ii resulte que cette chasuble ne remonte pas h une epoque an- 

terieure k Tetablissement des Hermites de St Paul , (dits Paulins) i Clair-MonL On sait que 

rimage miraculeuse de la Sainte-Yierge fut transportee en 1382 du chdteau de Bełz k Czensto^ 

chowa , par Ladislas, duc d'Opole , et confiee par ce prince li la gardę des religieux de St Paul 



rbermite, qu'il fit venir alors de Hongrie en Pologne , oń leur ordre avait ete inconnu j'usque Ih. 
L^image de Tapótre saint Paul^ et surtout celle de St Paul Thermite attestent que notre chasuble 
a dii 6tre confectionnee aprós Tamyće des Paulins en Pologne , et qu'elle ne peut remonter par 
con8equent k une epoque anterieure. Dans les broderies de la chasuble , nous ne decouvrons 
rien qui puisse autoriser k la regarder comme un don de Ladislas, duc d*Opole; et ii semble evi- 
dent que c'est une ofirande votive qui datę des premiera temps du couvent de Glair-Mont et qui 
a etó faite par la noble damę qu'on y a represent^e a genoux, en prióre devant la Móre de Dieu, 
et a laqu6lle Ics armoiries brodees a ses pieds, appartiennent sans nul doute. 



UBKAZ MAUGRUBNY WIERZBIĘTY, W RUSZCZY 



OBRAZ NADGROBNY 



WIERZBIĘTY ZBRANIC, 



W KOŚCIELE W RUSZCZY POD KRAKOWEM. 



WYMIARY 




Wysokość: 1 ,267 metr. 
Szerokość: 1,072 metr. 

Rok 1425. 



Wiek XV. 



ieś Ruszczą w okolicy miasta E[rakowa leż^ca^ była od dawnych wieków wraz z Bra- 
nicami , mianem staarożytnego i wielce w przeszłości odznaczonego rodu Branickich 
herbu Gryf, od Jaxy xięcia Serbii , na dworze Bolesława Krzywoustego zawołanego 
wodza, pochodzenie swe wiodących. Pisali się oni niezmiennie aż do ostatniego 
Jana Eilemensa hetmana wielkiego koronnego, kasztelana Krakowskiego, na którym 
dom ten wygasł (-{* 1773 r.), obok mnogich posiadłości innych, hrabiami na Brani- 
cach i Ruszczy. Powiada Niesiecki: że król Kazimierz Wielki, przez wzgl^ na 
wierne ku sobie usługi i wojenne trudy Wierzbięty hrabiego z Branic, dozwolił mu 
r. 1360 aby ojczyste jego imiona Branice, Stryjów, Wolnica, Zenmiubrzeg i Szczu- 
rów, Magdeburgskićm rządziły się prawem. Syn tamtego Wierzbięty, takoż Wierzbięta hrabia 
z Branic, stolnik Krakowski, starosta Sanocki, uzyskał podobnie w roku 1405 od króla Włady- 
sława Jagie^y, przywilej do owego prawa dla innych wsi swoich w Wojewódzwie Ej^akowskiem, 



9» 



!• !• 



mianowicie dla Ruszczy, Miklaszowic i Grabiów. Tento Wierzbięta, mówi dalej Niesiedd^ ko- 
ściół w Ruszczy częścią z cegieł^ częścią z ciosu wystawiła dochodami go nadał, i w r. 1417 
probostwo, scholasteryę, prebendę i czterech wikaryuszów przy iiiui osadził. Kościół rzeczony 
w Ruszczy, stawszy się odtąd w paśmie lat długich, grobowcem panów na Ruszcz}'' i Branicach, 
dotrwał do naszych czasów, i dochowuje obecnie ciekawe pierwiastkowe swe pomniki ku pa- 
mięci zakładcy, jak niemniej ku czci świętego jego patrona w nim złożone. Jakoż kościół ów 
poświęcony bj^ć musiał pod wezwaniem S. Grzegorza Papieża , co wnosić ztad wypada , iż 
w wielkim jego ołtarzu umieszczony jest pieknj'', lubo z późniejszego już okresu obraz, zdarzenie 
z życia tego świętego przedstawiający, nadto, że są tam jeszcze dwa inne wielce cenne obrazy, 
czasów budowy samej kościoła sięgające, z którj^ch jeden przedstawia tegoż Grzegorza S. 
w c^ej postawie, inny powtarzający jego postać, tu właśnie w przerj^sie wyobrażony. 

Co do pamiątek samego zakładcy kościoła, znajduje się tam najprzód płyt kamienny, właści- 
wym jego nagrobkiem będący. Jest on wmurowany w ścianę po lewej stronie wielkiego ołtarza, 
i wyobraża w zarysie postać klęczącego rycerza w zbroi, dokoła zaś napis: j^Anno domini 1425 
Sabatho in die Sancti V%li obiił nobilis strenuuBq vir dominus Yirzhiantha heres de Branice 
dapifer CracoviensiB.^ (Roku pańskiego 1425 w Sobotę w dzień S. Wita ('), zmarł szlache- 
tny i dzielny mąż Wierzbięta , dziedzic na Branicach , stolnik Krakowski). Drugim jego tutaj 
ponmikiem, jest obraz nadgrobny, dopiero co przez nas wzmiankow^y, a który obecnie przed- 
stawić i opisać przedsięwzięliśmy. 

Obraz ten wyobraża Matkę Boską z dzieciątkiem Jezus na ręku, naprzeciw niej stoi w ci^ej 
postawie S. Grzegorz Papież z tyarą na głowie, polecający Najświętszej Pannie rycerza klęczą- 
cego Wierzbiętę z Branic. Rycerz wystawiony jest tu cały okrj^ty okazałą a wcale dziś cie- 
kawą zbroją , zupełnie tak jak na kamieniu grobowym , tylko w zmniejszeniu ; po obu zaś j^o 
stronach u spodu są dwie tarcze herbowe, jedna z herbem Gryf, klejnotem Wierzbięty ojczy- 
stym, druga z Leliwą jako klejnotem jego macierzystym. Dokoła obrazu napis , znowu powtó- 
rzony dosłownie tak samo jak na pomniku kamiennym. 

Malowany jest ten obraz na di^zewie, był zaś pierwotnie na kwiecistćm tle tlotem, co przy 
restauracyi ze szkodą zmienione zostało, jak równie szata S. Grzegorza, przedtem pąsowa, sre- 
brnem wyszyciem zasiana. Obraz ten wraz z dru^m wspomnionym przez nas wyżej , a wy«- 
stawiającym S. Grzegorza Papieża w całej postaci, jednego są oba pędzla, staroniemieckiej 
szkoły; malowane one były niewątpliwie w Polsce, W Krakowie, przez artystę tamże bawiącego, 
zapewne krajowca. Jako tedy zabytki krajowego malarstwa z tyle odległego okresu , bo 
z pierwszej Xy. wieku połowy, (z których to czasów dodajmy, tak bardzo są joż u nas rzadko 

(*) 15 Cierwca. 



dochowane obrazy); staj^ się więc dwa te malowania , arcy szacownym dla didejów rodzinnej 
sztuki, dotrwafym okazem. 

Zwrócić tu jeszcze winniśmy uwagę na samą nazwę rycerza naszego Wierzbięty z Branic. 
Wierzbięta, było w odległej przeszłości używanem chrzestnem imieniem. Twierdzi podobnie Linde 
w słowniku mówiąc, że Wierzbięta jest imię staropolskie, które po niemiecku objaśnia: y,ein 
aUer Taufname^ Weiderich.^ Atoli zachodzi pytanie: do jakiego imienia kościołem uświęco- 
nego , odnosićby się miała starożytna ta nazwa? W dawnych wiekach znajdujemy ją wielce 
ulubioną w rodzie Branickich; zauważył to już był Niesiecki, gdy powiada: ^imię Wierzbięta 
długo w sukcessyi u Branickich chodziło.^ Ustaje zaś to imię u nich właśnie na naszym stol- 
niku Krakowskim roku 1425 zmaiłym. Że niósł on wielką cześć do S. Grzegorza, dowodzi 
to , iż kościół w dziedzicznej Ruszczy przez siebie wzniesiony, pod wezwaniem tego Patrona 
święcił. Nadto, na obrazie jego nadgrobnym, widzimy S. Grzegorza Papieża jakby Patrona, 
oddającego Wierzbiętę w opiekę Matki Bożej. Odtąd w rodzie Branickich, kiedy nikną już 
Wierzbięci, zaczynają się Grzegorze, których nie było wcale poprzednio. Z tego wszystkiego 
rodzi się domysł, że Wierzbięta w wiekach dawnych znaczył to samo co Grzegorz, podobnie jak 
się to okazuje na kilku innych staropolskich imionach, prz}^kładem: Lasota^ co znaczyło Syl- 
wester , Pakosław Mikołaj , Zegoła Ignacy i t. p. Czyli przecie domniemanie to nasze byłoby 
uzasadnione, oddajemy to sądowi starożytników bieglejszych. 



I 






TABLEAU SŹPDLCRAL REPRESENTANT 



Vl^IERZBIENTA DE BRANICE, 



ET DECORANT LEGLISE DE RUSZCZĄ, 



yiLLAGE srruE pres de cracoyie. 



DIMENSIONS: 




ŁoDgueur: 1,267 m^trc. 
Largeur: 1,072 m^tre. 

1425. 



XV. Sitek. 



e yillage de Ruszczą^ situe dans les enviroDs dd Cracoyie, a etó depuis bien des 
siócleS) avec Branice^ le patrimoioe de rancienne et trós iUustre familie des Branicki, 
(aux armes dites: Gryf) descendans de Jaxa, prince de Serbie^ guerrier cćldbre 
a la cour de Boleslas UL dit Bouche-torse^ Duc de Pologne. Tous les membres 
de cette familie, ju8qu'au derniery t/aan Clóment^ grand-general de la Couromie, et 
castellaa de Cracovie, (-{^ 1773), portórent exclu8ivement, le titre de Comte de Bra- 
nice et de Ruszczą. Le roi Casimir-le-Grand , Toulant reoompeaser la fidelite de 
Wierzbienła^ Comte de Branice, et reconnattre les sendces qn'il en avait recus k la 
J guerre,octroya en 1360, aux terres patrimoniales de ce seigneur, nomemment a cdle 
de Branice, le priyilege du droit teutonique. Le fils de ce Wierzbienta, qui porta le 
mdme nom, avec le titre de Comte de Branice, et fut panetier de Cracoyie et starostę de Sanok, 



I. ii 



recut, en 1405, du roi Ladislas Jagellon, le m6me priyilege pour Ruszczą et d*autres domaines 
situes aussi dans le palatinat de Cracoyie. Ce fut aussi le mdine Wierzhienta qui fit b&tir ii Ru- 
szczą une eglise moitie en briąues, moitie en pierres de taille, et qui Tayant dotee d'un reyenu 
fixe, y alTecta une prebende, une cure et quatre yicaires. Cette eglise, deyenue dans la smte le 
tombeau des seigneurs de Ruszczą et de Branice , existe encore aujourd'hui , ayec ses curieus 
monumens primitifs eley^s k la memoire de son fondateur, et en Thonneur de son saint patron. 
EUe dut etre consacree sous Tinyocation du Papę St Gregoire; ce qu*on peut conclure de la pre- 
sence d'un tr^s-beau tableau du maltre-autel , qui, moins ancien que Teglise cependant , retrace 
un eyenement de la yie de ce Papę. Nous y yoyons en outre deux autres tableaux d'un grand 
prix, et qm datent de la fondation mdme de Teglise; Fun represente St Gregoire, en pied, Tautre 
qui reproduit encore le m6me saint, fait Tobjet de notre description. 

Quant aux souyenirs qui rappellent le fondateur lui-m6me, on y trouye d'abord un monu- 
ment sepulcral , qui consiste en ime dalie scellee dans le mur k gauche du mattre-autel, et sur 
laquelle est sculpte un cheyalier agenouille, ayec Tinscription suiyante: Anno Domini i 425 
sabałho in die Sancti Viti obiit nóbilis atrenuus vir dominus Yirzhiantha heres de Branice 
dapifer Cracovien8i8. (Le samedi, jour de la StVit(*), Tan de Notre-Seigneur 1425, deceda le 
noble et yaillant Wierzbienta , sire de Branice et panetier de Cracoyie). Le second souyenir 
du fondateur est le tableau sepulcral dont nous ayons fait mention plus haut et que nous repro- 
duisons dans cet ouyrage. 

Ce tableau represente la Móre de Notre Seigneur, tenant TEnfant-Jesus dans ses bras; de- 
vant elle le Papę St Gregoire, debout, de grandeur naturelle et la tiarę en tfite, la soUicite en 
fayeur de Wierzbienta qui est k genoux. Ce cheyalier est couyert de pied en cap d'une ar- 
mure pareille a celle du monument en pierre ; deux ecussons aux armes paternelles et mater- 
nelles du defunt sont places au bas du tableau et une inscription entierement semblable a celle de 
la pierre sepulcrale, entoure le tableau. 

Cette peinture sur bois ayait primitiyement un fond k fleurs d'or qu*on a g4te en le retou- 
chant, ainsi que le yfitement de St Gregoire, autrefois ponceau lamę d'argent Ce tableau et celui 
dont nous avons parle plus haut et qui represente le Papę St Gregoire en pied , sont du mdme 
pinceau et appartiennent a la yieille ecole allemande. Sans doute ils ont ete peints k Cracoyie 
par un artiste Polonais etabli dans cette yille ; et comme ils remontent a la premiśre moitie du 
XV. siócle, (epoque dont nous n'ayons malheureusement conserye que fort peu de peintures), 
ces deux tableaux sont d*un priz inestimable pour Thistoire artistique de Tancienne Pologne. 

('] Le ib Juin, jour de la St Yil ou St Gui. 



RELIKWURZ 



NA GŁOWĘ 



WYMIARY: 

Ys Tirielkości prawdziwej. 




Wiek XV. 



elikwiarz ten ofiarowany był kościołowi katedralnemu Krakowskiemu przez królowę 
Zofię, xi§żniczkę Kijowską, żonę czwartą Władysława Jagiełły, zmarłą 25 września 
1461 r., pochowaną w grobie kaplicy S. Trójcy, przez nią przy katedrze Krakow- 
skiej wzniesionej i uposażonej. Pierwotnem przeznaczeniem relikwiarza było prze- 
chowanie głowy S. Stanisława Biskupa Krakowskiego, jak to świadczy na części 
górnej żSamieszczony napis: 

Caput Sancti Stanislai martiris gloriosi Episcopi Cracoyiensis. (Głowa S. Sta- 
nisława męczennika, przesławnego Biskupa Krakowskiego). 
Później inny napis objaśnia o relikwiarza dawczyni : 
Hoc opus fieri fecit serenissima princeps domina Zophia dei gratia regina Polonie. (Ten 
sprzęt sporządzić dała najdostojniejsza xiężna Zofia z Bożej łaski królowa Polska). 

Jakoż przeszło pół wieku głowa S. Stanisława przechowywaną tu była, dopóki jej nie 
przełożono do relikwiarza innego arcy kosztownego, przez królowę Elżbietę, Kazimierza Jagiel- 

Wior^ su. Śred. Zenyt XXHL 23 



V 



Hoc opus fecił fieri serenissima princeps domina Zophia dei gralia regina Polonie. 
(Ce trayail a ete fait par Torclre de la serenissime princesse Sophie, reine de Pologae). 

r 

Un demi-siecle plus tard (en 1 504), la reine Elisabeth, veuve de Casimir Jagellon, et ses 
fils, ayant fait transporter la tćte de St Stanislas dans une chAsse encore plus riche et plus 
belle ('), firent placer dans celle-ci la tóte de St Florian, qui Toccupe depuis trois sićcles et 
demi. 

ii. p. 



(*) Nons en donnerons uoe image dćtaill^o dans la Seconde SMe de notre poLlication. 

1 



I 



1 



RZEŹBA Z BURSY JEROZOLIMSKIEJ 



W KRAKOWIE. 



WYMIARY: 




Długość 0,290 metr. 
Wysokość 0,395 metr. 

Bok 1453. 



Wiek XV. 



a ścianie spalonego w r. 1841 gmachu, należącego do Akademii Jagiellońskiej 
'W Krakowie, zachow£^a się dotąd wpół wypukła rzeźba kamienna. Matka Boska 
siedzi na tronie i trzyma na kolanach Dzieciątko- Jezus, z prawą rączką podniesioną 
na błogosławieństwo. Przed nią klęczy na klęczniku Biskup , in pontificdUbus^ 
ofiarujący kamieniczkę z podwójnym dachem; za nim tarcza z herbem Dębno (Ole- 
śnickich). Drugi Biskup także in pontifićalibus stoi za klęczącym i podtrzymu- 
je go- 

Napis literami XV wieku na brzegu tablicy wyryty^ a wyczytany przez zmar- 
łego w 1835 roku uczonego bibliotekarza krakowskiego J. S. Bandlkie^ brzmi: 
Ad honorem^ o Mater Dei^ salutem animarum. In nomine Jesu Chrisłi 
pro nóbUitate , pro habiłatione sttidiosorum^ Reverend. in Christo Pater Dominus Sbigneus 
misericordia dwind tituli S. Prisce Rórru Eccles. Presbyter Gardinalis Episc. Cracov. A. D. 
mtilesi' CCCC ąuinąuagesimo tertio me fecit. Co znaczy po polsku : 

Na cześć (twoją) o Matko Boska , i dla zbawienia dusz. W imię Jezusa Chrystusa , na 
chlubę, na mieszkanie uczniów. Wielebny w Chrystusie Ojciec, Pan Zbigniew z Bożego Miło- 
sierdzia tytułu S.Pryski Kardynał Prezby ter kościoła Rzymskiego, Biskup Krakowski R.P. 1453 
mnie zrobił. *" 

W%ory Sit. Śred, Zeaąft VL 6 

W. 



Jestto pamiątka po jednym z największych mgżów, jakich Polska kiedykolwiek miała, po 
Zbigniewie z Oleśnicy^ Biskupie Krakowskim (ur. 1389 -J- 1455). W młodocianym wieku jako 
rycerz ocalił króla Władysława Jagiełłę w bitwie pod Grunwaldem z Krzyżakami (r. 1410). 
Jako Biskup i Kardynał, Kościół; jako Senator , kraj cały niejednokroAnie dzielnością niezło- 
mnego charakteru ocalił. Piękny i rzadki w dziejach przykład męża, który nieraz królowi na 
radach i sejmach ostrą prawdę rzuca ; a któremu król stary, na łożu śmierci , pierścień ślubny 
ukochanej żony Jadwigi oddaje i opiekę nad dziećmi porucza (r. 1434). 

Wiernym był Zbigniew z Oleśnicy zmarłego króla pamięci. On najwięcej przyczjmił się 
do obioru i koronacyi dziesięcioletniego królewicza Władysława, on go niejednokrotnie radą i pie- 
niędzmi wspierjrf; a gdy zginął rycerski król pod Warną (r. 1444), Kardynał Zbigniew poświę- 
cił się z równą gorliwością bratu jego , drugiemu synowi Jagiełły, Kazimierzowi. Niemniej je- 
dnak gromił powagą swoją syna, jak niegdyś ojca na sejmach, i mocno odradzał przyjęcie Prus 
pod panowanie Polskie , jakby przewidując klęski, których początku tylko przed śmiercią swoją 
(1 kwietnia 1455) był świadkiem ('). 

Kardynał Zbigniew uczynił był ślub odbycia pielgrzymki do grobu Zbawiciela do Jerozo- 
limy; a nie mogąc spełnić go dla ważnych zatrudnień w sprawach krajowych , za dyspensą pa- 
piezką zamienił go na fundacyą Bursy- którą Jerozolimską nazwał. Na ten cel nabył plac 
i dom przy ulicy Gołębiej w Barakowie w r. 1453, wydał nań tysiąc grzywien srebra (około 
6,750 rub. sr.), a resztę, legatem na ten cel w testamencie swoim (na 10 miesięcy praed śmier- 
cią, bo 15 maja 1454 pisanym), przeznaczył: 

n Chcemy, aby w mieście Krakowie na placu i w domu Jeruzalem , przez nas kupionjnn 
i oswobodzonym od wszelkich ciężarów, wystawiono KoUegium czyli Bursę z 50 komnatami^ 
i jedne wielką świetlicę dla Rektora Bursy; z izbą na bibliotekę i kuchnią : na ten cel naznacza- 
my tysiąc grzywien zwyczajnej monety, oprócz robót ukończonych w przeszłym roku, na któ- 
reśmy najmniej tysiąc grzywien wydali. Chcemy także, aby w tem Kollegium czyli domie mie- 
szkali uczniowie, szlachta i plebejusze wszelkiego stanu i narodu, najmniej ze stu; każdy z nich 
przy wejściu obowiązany będzie dać jedne kopę groszy (9 rub. sr. dzisiejszych), a dłużej nie bę- 
dzie mógł mieszkać nad lat dziesięć. Ażeby uczniowie tego KoHegium z naszej opatrzności 
pilniej mogU przykładać się do nauk; wszystkie srebra nasze (m scuteUis) w półmiskach , {Ci- 
pkis) czarach, {picariis ) kielichach, {credenciis) kredensach, {cingulis) sztabach i pasach, {por- 



(*) DtugoiZf który był sekretarzem Kardynała Zbigniewa z Oleśnicy, obszernie o nim w Historyi Polskiej pisze. 
Niesieoki (Tom TH. str. 148) cytuje Żywot Kardynała Zbigniewa przez Długosza w Ms8, Biblioteka Krakowska posiada 
Źyt90l Zbigniewa przez KallinMcha, w rękopisie. W Żywotach Bislupów Krakowskicłr i w rękopisach Biblioteki i Ar- 
chiwum Akademii Krakowskiej znalazłoby się wiele materyałów do historyi tego wielkiego męża. 



cionibus massis) w bryłach , i wszelkiego rodzaju nacz3aiiach złoconych lub nie , nic nie wyłą- 
czając z tego co na teraz mamy, lub na przyszłość mieć będziemy, temuż Eollegium darujemy, 
z tem, aby exekutorowie testamentu naszego zakupili za to srebro, wieczne cz3^nsze, na korzyść 
rzeczonego Eollegium , jeżeli sami za życia tego nie wykonamy. Wszystkie xięgi nasze teolo- 
giczne i prawa kanonicznego i cywilnego , oraz filozoficzne , medyczne i do sztuk wyzwolonych 
w bibliotece naszej Ej*akowskiej i gdziekolwiek złożone , zapisujemy do biblioteki rzeczonego 
KoUegium czyli Bursy, aby do użytku uczniów przjirwierdzone były łańcuchami żelaznemi do 
pochew ('). 

Summę zapisaną przez KandynsiA Zbigniewa użył król Kazimierz na dopłatę kupionego 
xię8twa Oświęcimskiego, zabezpieczając ją na mieście Bochni z rocznym czynszem 100 grzy- 
wien; ale w 1760 już tylko 140 złp. płacili mieszczanie Bocheńscy. Jan Zamoyski Arcybiskup 
Lwowski r. 1617, Jakób Zadzik Biskup Krakowski r. 1637 i wielu innych dobrodziejów przy- 
czynili się do utrzymania Bursy Jerozolimskiej, która w ostatnich czasach przez rząd Rzeczy- 
pospolitej zreorganizowana, w r. 1841 stała się pastwą płomieni, i w smutnej ruinie dźwiga wo- 
tywną tablicę swoje, jako jedyny pomnik wielkiego fundatora (*). 



[*) Tłumaczenie z oryginalnego testamentu łacińskiego na pergaminie s pieczęcią, znajdującego się w Archiwum 
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie pod N^ 6747. 

O Ob. ciekawą Wiadomość historyczną o Bt$rsaeh wmieście Krakowie [Przyjaciel Ludu Rok IX., T. II., str. 555 
i dalsze). 



TABLE DE PIERRE SCULPTJE 

DE LA BOURSE DE JERUSALEM, 

A CRACOYIE. 



DIUENSIONS: 



Longueur: 0,390 m^tre. 
Hauteur: 0,395 mitrę. 



ur la facade d'im edlfice incendie en 1841 et qui faisait alors partie de facademie des 

Jagellons, ik Cracovie, on voit encore une pierre sculptee gui represente la Saiote- 

Yierge , assise sur un tróne , et tenant sur ses genoux TEnfant-Jesus qui a la main 

droite levee, comme pour beDir. Devant elle est agenouiUe, sur un prie-dieu, un evfi- 

que rev£tu de ses habits pontificaus . et qui lui olTre un petit modele de ł'edifice. 

Demśre lui se tient debout un autre evśque , aussi revfitu de ses habits pontificaus, 

ayant a ses pieds un ecu aux armes des Oleśnicki. L'inscription, tracee autour de 

la sculpture en lettres latines du XV. sićcle, a ete dechiflrśe par Georges-Samuel 

Bandtkie^ savant blbliothec^re de Tacademie des JageUons (f 1835): 

Ad honorem, o Mater Dei, salutem animarum. In nomine Jesu Cbristi pro nobilitate, pro 

habitatione studiosorum ReTerend. in Ohristo pater, dominus Sbigneus misericordid divina tituli 

S. I^isce Rom: Ecdes: Presbyter Cardinalis, Episc: Oacov: A. D. milles: CCCC quinquagesimo 

tertio me fecit. 



Ce ani veut dire en francais: 

„En ton honneur^ 6 móre de Dieu^ et pour le salut des &mes. Au nom de Jesus-Christ, le 
reverend pćre en Jesus-Christ , Sbignće par la misericorde dhrine , Cardinal-prótre du titre de 
Ste Prisąue et de la sainte Eglise Romaine, ev6que de Cracovie, m'a fonde en 1453 pour servir 
d'habitation aux ecoliers. " 

Cette sculpture est un monument d'un des plus grands hommes de Tancienne Pologne ; du 
cardinal Shignie d Oleśnica^ eveque de Cracovie, (ne en 1389 -j- 1455). Chevalier dans son 
jeune kge^ ii sauva la vie au roi Ladislas Jagellon^ a la bataille de Grunwaldy g^g^^^^ sur les 
chevaliers Teutoniques, en 1410. Plus tard, ev6que et cardinal, ii sauva plus d'une fois Teglise; 
et senateur, Tetat , par son inebranlable fermatę. Aussi par im acte bien rare dans Thistoire, le 
roi auquel ii n'avait jamais epargne la yerite aux diótes et dans les conseils, lui legua en mourant 
Tanneau de la reine Hedwige, son epouse cherie (*), et lui confia la tutelle de ses fils (en 1434). 

L'ev6que de Cracovie demeura fidóle li la memoire du feu roi. Grftce a lui , Ladislas son 
flis, fut couronne roi de Pologne, a Tage de dix ans; ii lui prodigua ses conseils et ses tresors; et 
aprós la mort du yaillant jeune roi, tue par les Turcs, li la bataille de Yarna (en 1444) , ii re- 
porta son affection et son z61e sur son frśre, le roi Casimir. 

Cependant ii lui arńya plus d'une fois dans les didtes de renouyeller envers le fils, Topposi- 
tion qu'il avait faite au p6re. Cest ainsi qu'il deconseiUa vainement d'accepter la Prusse qui se 
donnait au roi de Pologne , comme s'il eflt deyine les calamites que ce present funeste deyait 
attirer sur le royaume, et dont ii yit deja le commencement a son lit de mort, (le 1 ayril 1455). 

Le cardinal Sbignóe ayait fait yoeu d*aller en pelerinage au Tombeau de Notre Seigneur, 
Ii Jerusalem; mais les affaires de Tetat, Tempóchant d*accomplir son yoeu,. ii s'en fit dL^nser 
par le papę , moyennant la fondation d*un collóge qu'il nomma li cause de son yoeu : Bourse de 
Jśrusalem. 

n acheta, dans ce but, en 1453, un terrain et une maison a Cracoyie, pour la somme de 
1000 marcs d'argent, (enyiron 27,000 francs de la monniue actuelle); et ii y ajouta un legs 
dans son testament ecrit dix mois ayant sa mort (le 15 mai 1454). 

,Nous youlons qu'il soit fonde en la yiUe de Cracoyie , sur le terrain et dans la maison de 
Jśrusalem^ achetee par nous et affranchie de toutes charges, un CoUśge ou une Bourse , com- 
posee de 50 chamhres, ayec un yaste cabinet pour le recteur du college , une salle destinóe a la 
bibliothdąue , et une cuisine; et nous l^ons 4 cet effet la somme de 1000 marcs d*argent en 



(^) Sedwige d'Aojoii, filie de Lonis, roi de HoBgrie et de Polegnę, per eon oMrtage areo JagelUm^ grand- dno de 
Lithuenie, convertit oe prince & la religion chrćtienne, et rónnit la LiUmanie A la Pologae, (en 1386). 



especes, non compris les frais de Tannee precedente, qui se sont montes a plus de 1000 marcs 
d'argent. 

Nous Youlons aussi que ce coUśge soit occupe par des ecoliers, nobles et roturiers, de toute 
condition et de tout pays, au nombre de cent; chacun d'eus: devra payer soixante gros d'entree 
(i peu pros 36 francs d'aujourd'hui), et nul ne pourra y demeurer plus de dix ans. Afin que les 
ecoliers de ce college puissent s'appliquer aux ćtudes avec plus de diligence , nous y pouryoyons 
par le legs de toute notre argenterie , telle que yaisselle plate et bosselee , hanaps^ vases de tout 
genre^ dores ou non, et lingots, sans ńen excepter de ce que nous possedons a cette heure, ou 
de ce que nous acquererons a Tayenir. Nos executeurs testamentaires deyront acheter pour la 
yaleur de cette argenterie, des rentes perpótuelles affectees k Tentretien du dit coll6ge, si nous ne 
Tayons deja fait de notre yiyant. Nous leguons de plus a la biblioth6que du dit college tous nos 
liyres de theologie, de droit canon et de droit ciyil, de philosophie, de medecine et ceux qui trai- 
tent des arts liberaux, que Ton trouyera dans notre biblioth6que de Cracoyie, et partout ailleurs; 
afin qu'il soient attaches par des chaines de fer h leurs pupltres, pour Tusage des ecoliers (')." 

Cest ayec la yaleur de Targenterie du cardinal Sbignśe , que le roi Casimir completa le 

payement du duche dOswiecim (*) achete par lui du demier duc, et ii conyertit cette somme en 

une rentę perpetuelle de cent marcs d'argent, payable par la yille de Bochnia (^); maid en 1769 
les bourgeois ne payaient plus que 140 florins (82 francs d'aujourd'hui) par an. 

Plusieurs ey6ques et d'autres pieux personnages contribuftrent pendant plusieurs sifecles 

a Tentretien de la Bourse de Jśrusalem. Reorganisee par les soins du gouyemement de la Re- 

publique de Cracoyie, elle deyint, en 1841, la proie d'un incendie; et les ruines de Tedifice sup- 

portent encore la table de pierre sculptee, seul monument de son illustre fondateur. 



o G'o8t ainsi que sont conseryós les prćcieiix manuscrits de la bibliothćqae de Laurent de Módicis ś Florence. 
L^original da testameat da cardinal Sbignóe dCOlesniea, ćcrit en latin, et rev6Ła de son sceau, est conserv6 aux archives 
de lOJniYersitó de Cracovie (S^ 5744). 

(*) En allemand AuschwitZf sar les confios de la Silosie et de la Gallicie autrichienne. 

('] Bochnia petite yille non loin de Cracovie, renommóe poar ses mines de sel, dans les environs des mines de 
sel pląs cófóbres encore de Wieliczka, 



DYSPUTA DOKTORÓW, 

az z KapliCT Katedry Krakowskiej 



Chruinuliili , LernLTCier , f^.ir.ń . 

POKŁON TRZF.Cii KROM, 
OWr/, 7. Kaplicy Kaicdit Krakowskip] 



z OŁTARZA KAPLICY JAGIELLOŃSKIEJ 



W KATEDRZE KRAKOWSKIEJ. 



Sysjpnta ■ n«k«MMMt I PskłoB TmmIi HrAUw. 



Wysokość: 1,755 metr. 
Szerokość: 1,073 metr. 



drugiej pdtowie wieka XV. król Kazimierz Jagiellończyk wraz z taną EUbiet^ ce- 
sarza Alberta II. cói^^ wzniósł przy katedrze Krakowskiej okaz^ kaplicę z dosa 
W styla gotyckim, która w pierwotnym swym kształcie i przyozdobieniu do naszych 
czasów dotrwała. Poświcccm^ ona była pod tytuł<mi S. Ducha i Krzyża, zt^ jej 
mizwa kaplicy 5. Krzyża, a zwaną jest również Jagiellońską, z powodu tak założy- 
ciela, jak znajdujących uę w mej wspanii^ych, jego samego i j^ ojca pierwszego 
Ja^ełły, grobowców. Gdy czas i ludzie zaszanowali niezmiennie kaplicy tej pier- 
wsze ozdoby i sztuk pomniki , zostaje więc ona dla nas żywotną przedstawiraelką 
a poniekąd miarą, smakn i sztuki w tamtym okresie,* ztąd t^ dla badaczów sztuki 

rodzinnej godna jest rozpatrzenia a.^ szczegółowego. 

Wchodząc tam, na pierwszy rzut oka, zastanawia bc^te malowanie ścienne, wyniosłe 

gmacha sklepienia okr3rwające. Jeat takowe wykonane w sposobie Bicantskim, czyli jak go 

Wtart Sił. Śr*d. Z«nyf ZflL 17 



podówczas u nas zwano Greckim albo Ruskim (')• Rodzaj ten był już wielce upodobany królowi 
Władysławowi Jagielle, przyozdabiał on w ten sposób główniejsze po kraju świątynie i sam 
królewski zamek w Krakowie^ a do wykonania tych malowań sprowadzał ruskich malarzy. 
Smak ów ojca dotrwał i do czasów syna Kazimierza Jagiellończyka, który tak samo dał zdobić 
kaplicę swoje. Na tłach barwnych i złocistych , okazują się mnogie postacie świętych i anio- 
łów, o ciemnych twarzach a szatach jasnych, wpośród których wiją się wstęgi z napisami. Naj- 
ciekawszy z nich, bo pamięć ukończenia kaplicy, w jej zapewne malowaniu, przekazujący, czy- 
tał jeszcze Sarnicki w końcu Xyi. wieku, i w kronice swej wypisi^ go całkowicie ; powie- 
dziano tam było, że kaplica dokończoną została dnia 12 października 1471 roku. Starożytnicy 
nasi prz3rpisywać chcą malowania rzeczone Krakowskiemu malarzowi; zdaje się przecie raczej, 
że musiał do nich król Kazimierz sprowadzić malarzy ruskich, jak to poprzednio ojciec jego czy- 
nił, a owe właśnie tamże napisy pochodzenie ruskie zdradzające , utwierdzają jeszcze w tem 
mniemaniu. Od tych też bez wątpienia ruskich malowań, sama kaplica niegdyś nazywaną była 
ruską. 

Drugą jej z tamtych czasów ciekawością, są dwa ołtarze snycerskie, po obu stronach 
wchodu umieszczone. Uczony Sobieszczański zalicza je do tworów Witowi Stwoszowi przypi- 
sywanych, a łatwo dać temu wiarę, że król do przyozdobienia swojej budowy, użył miejscowe- 
go artystę, już się wtedy w Krakowie wielce odznaczającego. Oba te ołtarze są gotyckiego 
styluy wyrobione z drzewa, szafiaste, bogatą rzeźbą częścią złoconą, częścią różnobarwną zdo- 
bne, z nadzwyczajną pracowitością i smakiem wykończone. Przy otwartych ołtarzy podwo- 
jach, wpośród wytwornych ozdób gotyckich , stoją posągi snycerskie , w jednym S. Trójcy, 
w drugim Matki Boskiej Bolesnej z Panem Jezusem; nie są to już Stwosza piorwotne dzieła, do- 
robione daleko później przy jakiejś naprawie ołtarzy, mizernej roboty a przez to całości dotkli- 

e * 

wą ujmę niosące. U spodu ołtarza S« Trójcy jest napb wskazujący czas wykonania r. 1467: 
A. D. m. c. c*c* c. L x. septimó facta e$t haec tabula. Równoczesny tamtemu ołtarz drugi 
Matki Boskiej, ma znowu spodem herby Polski, Litwy i arcyadążąt Rakuskich, jako kaplicy 
fundatorów króla Kazimierza i jego mi^onki. Ten właśnie ołtarz odznacza się jeszcze wiek:e 
zajmującemi obrazami, które tu objaśnić głównie mamy na celu« 

Po śmierci założycieli kaplicy króla Kazimierza (f r. 1402) i jego żony królowej Elżbiety 
(f r. 1505), zwłoki obu złożone tamże zostały na spoczynek wieczny w sklepie podziemnym. 
W roku samym zejścia Kazimierza Jagiellcmczyka, stanął w kaplicy po stronie lewej przepy- 



ch) w parę lat po wykończeoio kaplicy, król Kazimierz wtdal r. 1473 przywilej fundaoyi jej i aposaienia; w aim 
powiedziano jest: Mo$aico morę depieta. W oadnma dzieaięcia r. 1 477 Biikopa Krakowskiego Jana Rzeszowskiego, 
mówi że jest Grateo mor^ depicia et deooraśa. 



szny jego grobowiec, w stylu gotyckim z marmuru Szwedzkiego (<} nakrapianego wykuty. 
Jestto okazały sarkofag, stosownemi płaskorzeźbami przyozdobiony, na którym pod wynio* 
słym baldachimem, spoczywa całkowita majestatyczna postać zmarłego. Pomnik ten pełen po- 
wagi, harmonii, wdzięku i wykończenia w mnogich a prześlicznych ozdobach, jest tworem Kra- 
kowianina mistrza Wita Stwosza, świetny i dobitnie przemawiający sztuki ówczesnej w Polsce 
zabytek i świadek. Za życia jeszcze jak twierdzi Stryjkowski, przygotowywał sobie ów grobo- 
wiec sam król Kazimierz. Podanie to bardzo jest dla nas prawdopodobne ; albowiem na po- 
mniku obok podpisu artysty, wyr3^y jest rok 1402; gdy zaś król tegoż roku dnia 7 czerwca 
umarł, niepodobna przypuścić żeby w ciągu kiUcutniesięcy dzieło takiego znaczenia było za- 
częte i wykończone; musiało tedy być przygotowane wcześniej. 

Po stronie przeciwnej kaplicy znajduje sie drugi jeszcze grobowiec, który choć datą nieco 
późniejszy, odnosi się przecie przedmiotem do Jagiellończyka czasów, pomysłem i kszts^tem 
tamtemu bardzo podobny. Jestto pomnik ojca Kazimierza, pierwszego z Jagiełłów rodu króla 
Władysława, przez wnuka Zygmunta I. r. 1524 pierwotnie w innem katedry miejscu wzniesio- 
ny, równie wspaniały, a tutaj w czasach późniejszych bardzo właściwie przeniesiony. Być 
może iż z grobowcem złożono tu takoż same króla Jagiełły z dawnego grobu popioły. 

Opowiedziawszy pobieżnie, jakie kaplica Jagiellońska dochowuje dotąd z czasów założenia 
swojego pierwotne odznaczające się pamiątki i sztuk zabytki, przejdziemy do starożytnych obra- 
zów tamże dotrwałych, o których napomknęliśmy mówiąc o ołtarzu Matki Boskiej Bolesnej. 
Na drzwiach jego ruchomych po obu stronach przytwierdzone, wyobrażają one zdarzenia z Pi- 
sma S., z żywotu Najświętszej Panny i Pana Jezusa. Atoli malarz, idąc w tem za dość powsze- 
chnym wtedy zwyczajem, wystawił tu wszystkie niemal osoby w ubiorach wieku swego, w ca- 
łej onych wierności i urozmaiceniu ; zamieścił podobnie wszelkie tamtego czasu sprzęty i inne 
tego rodzaju przybory; nadto w postaciach wielu osób , umyślił przekazać wizerunki znakomit- 
szych w kraju mężów i samychże polskich królów. Z tych tedy powodów obrazy rzeczone, 
po upływie tylu wieków, budzą dziś żywotne zejęcie , stają się nie pospolicie szacowne. Dwa 
z nich najciekawsze podajemy tu w przerysach. 

M. Dysputa z doktoramu W obrazie tym widoczną myślą malarza było, przypomnienie 
sławnej w obecności Jagiełły w Krakowie odbytej dysputy sektarzy Hussyckich z akademi- 
kami. Zdarzenie to rozgłośnem jest w dziejach rządów króla Jagiełły: gdy r. 1431 do bawią- 
cego w Nowym Korczynie przybyli sektarze Hussyci, z proźbą o publiczne przyjęcie i naczelni- 
ków ich duchownych posłuchanie, król pragąc skłonić onych do pojednania się z kościołem, na- 
znaczył im termin do Krakowa na dzień 18 marca, celem odbycia publicznej dysputy z teolo- 

(*) Tak bywa on pospolicie swanYiDi lecs marmor ten pochodti i kopalni węgierakicb. 



gami akademickimi. Zjechali się tam na czas Hussyci: Prokop Hoły apostata zakonnik Fran^ 
ciszkański, Piotr Anglik Biedrzych* Wilhelm Kostka i inni. Nazajutrz d. 10 marca zaczęła się 
na Krakowskim zamku walna dysputa, przez dni kilka następnych trwająca, w obecności króla, 
dworu i celniejszych senatorów w języku polskim toczona. Wysadzeni do niej byli z akademii 
Krakowskiej teologowie: Stanisław ze Skarbimierza, Mikołaj z Kozłowa, Jędrzej z Kc^orzyna, 
Franciszek z Brzegu Krejszwicz, Jan Elgot, Benedykt Hesse z Krakowa, Jakób z Paradjria 
i Eliasz z Wawełnicy dziekan Sandomirski. Król przysłuchiwał się rozprawie pilnie, a widząc 
upadających w dowodach swych i obronie sektarzy, przemówił sam do nich, nakłaniając iarii* 
wie do zgody. Crdy przecie wszelkie te usiłowania uporu Hussytów przełamać nie zdołały, wy- 
dalić się im z miasta kazano ('). Tę tedy scenę wyobrazić zapragnął malarz. 

W postaci siedzącej z prawej strony w szacie wierzchniej czerwonej, uosobiona jest sekta 
Hussycka; w bramowaniu złotćm płaszcza dopatrzyć zdaje się moina nieznacznie u spodu umie- 
szczony napis: Doctrina Husiu Być może, iż w tej figurze przekazał artysta oblicze jednego 
z dwóch Hieronimów z Pragi, dynnych Hussytów, którzy oba za JagieBy w Polsce przebywali. 
W trzech powyżej umieszczonych Doktorach, szukać wypada rysów znakomitszych z przerze* 
czonych akademików Krakowskich. Postać nareszcie z przodu po lewej stronie siedząca, jest 
ż}n¥ym wizerunkiem króla Władysława Jagiełły; wprawdzie nie takim wcale jak go zbyt czę- 
sto wyobraźnia nowszych malarzy, niepoparta badaniem dziejowem, fisintastycznie wystawia, 
lecz jak go nam starożytne wskazują podania. Długosz który sam mógł Jagiełłę znać i na- 
ocznie widzić, daje dwukrotnie szczegółowy jego opis: raz w latach jego jeszcze czerstwydi^ 
drugi raz w staroścL Tak kiedy Jadwiga naprzeciw przybywającego Jagiełły wysti^ Zawi- 
szę z Oleśnicy, żeby się mu przypatrzył i królowę co do osoby przyszłego małżonka objaśnił, 
zdał Zawisza w opowiadaniu Długosza następującą sprawę: .Postać xięcia Jagiellona jest szczu- 
pła, przystojna i proporcyonalna, wzrost mierny, oblicze wesołe, twarz pociągła, żadn^ przecie 
szpetnością nie naznaczona, zachowanie poważne i xiążęcia godne* (*)• Starego króla tak znowu 
opisuje Długosz: »Mąż wzrostu miernego, twarzy pociągłej i chudej, ku brodzie zwężonej, gło- 
wy małej, długiej i u góry spiczastej, zupełnie łysej, co wszystko widzieć «ę daje z posągu j^ 
nad grobowcem położonego. Oczy miał czarne a małe, nigdy spokojne, lecz ciągłym ruchem 
z jednej strony w drugą biegające; uszy bardzo duże, szyję długą, ciało białe i szczupłe, głos 
grzmiący, mowę prędką* (•). 

C) Dłngou xięga H, str. 577, la Dim M. Wismiowtki i M. Diiedafiyeki. 

v^] Corpas docis Jagellooit graeile, yeaatlnin et proportionatam, formam madioeram Yoltam hilarem, facieoD 
oblongam, nnlla tamen tarpitadioe DOiatam, morea gravaa at PriDcipa dignoa. Dlagoai pod r. 1386, xi^ga X. atr. 103. 

(*) Vir atataraa medioeria, faoiai oblongaa at maerae, at oiroa maDtaoi coaretataa, eapita panro, longo ot acsto, 
a pilia proraaa docalTato, qaod ax marmoroo aioinlachro, baato auo aoporiaspoaito conioro licet Ocolia oigria al 



w obrazie tym zwracają jeszcze uwagę bogate szczegóły architektoniczne ^ porozkładane 
xięgi ozdobnie oprawne, stół i nizkie siedzenia czyli ławy drewniane, stojący na stole dwura* 
mienny świecznik z osadzoną jedną tylko świecą, na znak zapewne jednego tylko światła w na- 
uce kościoła, wreszcie tamie kałamarz z zawieszonym na sznurku piórnikiem. 

j8# Pokłon trzech Królów. O tym obrazie powiada F. M. Sobieszczański, że według sta- 
rożytn^o podania, twarze trzech Króli przedstawiają tu oblicza królów Polskich: Kazimierza W. 
Ludwika i Władysława Ja^ełły (Wiadomości historyczne o Sztukach Pięknych, L 256). Jakoż 
podanie takowe znajduje silne poparcie w opisach jakie co do rzeczonych królów przekazują 
nam dzieje. W pośrodku postać klęcząca przedstawia wizerunek Kazimierza W. 2iObaczmy 
jak króla tego opisuje Długosz: „Był on wysokiego wzrostu, otyły, czoła poważnego, miał wło- 
sy gęste i kędzierzawe, brodę długą, mowę czasami zająkliwą lecz wyraźną'' (')• Taki sam 
opis za Długoszem podał Naruszewicz YI. 251, a powiada jeszcze: „Ciało zmarłego (d. 5 Listo- 
pada 1370 r.) pochowane po prawej stronie ołtarza, gdzie widzieć dotąd nadgrobek w ko- 
ściele katedralnjnoi, osobę jego i twarz jaką miał za życia, wyobrażający* (^). Stojący z pra- 
wej strony małego wzrostu król dru^ , jest wcale trafiiem Węgierskiego Ludwika wyobraże- 
niem. „Był Ludwik, słowa są Naruszewicza YIŁ 142, wzrostu pomiernego, oczu wielkich 
i wyniosłych, włosów i brody kędzierzawej* twarzy śniadawej i zawsze wesołej; wargi miał 
nieco wypuklejsze a ramiona trochę krzywe; lubo te natury wady przj^mnem zawsze onych 
miarkowaniem umiał zmniejszać* (*). Król wreszcie trzeci przedstawia w latach jeszcze mło- 
dych Władysława Jagiełłę, a portret ten przypomina zarówno rysy będącego w obrazie po- 
przednim, jak głowy posągu nadgrobkowego. Ostatnie to podobieństwo potwierdza J. Mączyń- 
ski w swojej Pamiątce z Krakowa: ,Godnem jest wspomnienia następne podanie, jakoby w oł- 
tarzu Matki Boskiej w obrazie trzech Króli na prawem skrzydle drzwi, jeden z trzech Królów 

panris, oiiDqiiaiii aUbilibnt, sed conlinao in sao orbe cartam ąuendam et YolnbiliUtem babantibns. Aaribna groaaia, 
Yoce tabali et dta, corpore nitido at gracili, cenrica longa. Dłagoai, zi^ga XI, atr. 657. Zwrócimy tu uwagę, ie tan 
grobowiec t poaągiem Jagiełły n wierscbn, do którego się Dhigoai odwołuje, maaiat być chyba pierwotnym po śmierci 
króla (ł d. 30 maja 4431 r.) arobionym, a nie tym co go dzii jeazcte w Jagtellońakiej kaphcy widtimy. Ten ostatni 
jeat wsnieaiony ^ak aię to nekło r. 4514, Dłngoai laś nmarł r. f 4S0. Watakle prawdopodobnie poaąg aam króla 
niyty tntaj loatał t pomnika pierwotnego. 

(^) Yir atatnra elev«ta, eorporo craaao, fronte venerabili, erine cirdno et abmndanti, barba promisaa, voco ali<- 
qnanUilam balba aed aonora. Ołagoai xięga IX, 1 4 65. 

(*) tóm podobieAstwie na wapólczeanym grobowca mówi takoż Dłngon li^ga IX, 4 461. Arbitrantibna nni- 
veraia atatibna, aingulari eum decorandnm manaoloo...... Qnod ancoeaan tenoporia anmpto Regio (sapowno Wladyaława 

Jagiełły), tabulia imagtnibnaqae marmoreia, /aciem etiam Begis Coiimiri guaUi viru$ apparcre solebai exprimenUbus, 
omatam eat. 

(S) Król Ladwik amarl d. 4 4 Wneinia 438S r., w wieka lat 56. 

I7* 



przedstawiał naszego Jagiełłę; i w istocie twarz jednego jest bardzo podobną do twarzy tegoż 
króla w tej kaplicy na sarkofagu spoczywającego** (T. II, str. 100 — 101). 

Czyli w rzeczonym obrazie i inne twarze są portretami osób tamtoczesnych, twierdzić tego 
stanowczo nie chcemy, ani też powtarzać czynione, w tym względzie bez staLszej zasady domy- 
sły; wydaje się to wszakże wielce prawdopodobne. Godne tu są jeszcze uwagi ozdobne a bo- 
gate przez królów niesione naczynia, wyroby sztuki złotniczej z owych czasów wiernie przypo- 
mmające; również kosztowne strojów przybory, zwłaszcza zaś głów osobliwe nakrycia. Z po- 
między tych kołpak króla Ludwika okazuje się bardzo podobny do tegoż kształtu przystrojenia 
głowy xiężaiczki Mazowieckiej Cymbarki , Ernesta sięcia Austryjackiego żony, w. posągu jej 
spiżowym znajdującym się w Insbruku, w kościele dworskim (')• 

Pozostaje nam do wyśledzenia malarz, którego pędzla byłyby te w ołtarzu Matki Boskiej 
ciekawe obrazy. Na żadnym z nich dopatrzyć nie można jakowego znaku, a tem nmiej podpi- 
su artysty. Że to musiał być rodak Krakowianin, z życiem i zdarzeniami kraju z blizka obe- 
znany, żywo niemi przejęty, ulegać to nie może powątpiewaniu. Równie jest rzeczą widoczną, 
iż te obrazy zupełnie innego są rodzaju i pędzla, od malowań ściennych sklepienia kaplicy, że 
przeto za twory tego samego malarza poczytywać je nie należy. Wiadomem jest, że dla Ka- 
zimierza Jagiellończyka w Krakowie pracowali dwaj tameczni malarze Jan Wielki i Jan z Nisay; 
ztąd wniosek niebezzasadny, jakoby obrazy owe ołtarza fundacyi Jagiellończyka, tworami były 
jednego z dwóch powyższych malarzy. Mogło tak być, lecz w te czasy znajdowało, się takoż 
wielu innych malarzów w Krakowie, sam Wit Stwosz zajmował się także malarstwem; nie ży- 
cząc przeto przemieniać domysły w twierdzesnia, zostawić to trzeba raczej dalszym szazęśliw- 
szym może odkryciom. Na teraz więc przestańmy na tem, a w pewności zupełnej, iż te obrazy 
musiały być wykonane na miejscu w Krakowie, i że je malował artysta krajowiec. 



(^} Gymbarka (Cimbnrgis), jedna i pięcia córek Ziemowita xięcia Ifaiowieckiego na Płocka, i Alesaadry zięioi- 
ciki Litewskiej aioatry króla Jagieiłyi o których arodiie powiada Dlagoai: „rari decoria raraegoe formae virgtoea;" 
wydana la mąi r. I i 4 9 w Krakowie pnei Władysława Jagiełłę, Ernestowi Żelaznema zięcia Aastryfackiemn; słynna 
s piękności, przez syna cesarza Fryderyka III, stała się matką rodu następnych z doma Austryjackiego oesanów li^ie* 
mieckich i królów Hiszpańskich; zmarła r. 1499. W Wiodnia w mozeam cesarskióm Ambrozeńskióm snajdoje się 
mały portret Cymbarki, Nr. 89; w tymże zbiorze są podobneż wisernnki króla Kazimierza Jagiellończyka Nr. 118 
i Jego zony Elżbiety Aastryjaczki Nr. itl. W kościele zaś Ś. Szczepana, jest pomnik grobowy z całkowitą wmamw* 
rse wyrobioną postacią, brata Cymbarki a cesarza Fryderyka III. waja, Alezandra xięcia Mazowieckiego kardynała, 
biskupa Trydenckiego i proboszcza kościoła 6. Szczepana w Wiednio; ł 4 444 r. 



r 



DEUS TABLEACS 



PEINTS SUR ŁES YOŁETS D W ADTEŁ QUI SE TRODYE 



DANS LA CHAPELLE DITE 



DANS LA CATHEDRALE DE CRACOYIE, 



Msiu mm. HiilleiŁ Aes Doctenni de la loi •! Ii^adoration dec Mmę^etu 



DIMENSIONS: 




Hauteun 1|755 mitrę. 
Łargeur: 1,072 mitrę. 



XV. SiMe. 



asiour, roi de Pologne, fils du premier Jagellon (1446 f 1492) et Elisabeth d*Autri- 
che sa femme, fiUe de Tempereor Albert II, furent les fondateors d'iine chapelle de 
rtiyle gothique, attenante k la catbćdrale de Graooyie, placee sous rinyocation du Saint* 
Esprit et de la Sainte Croix ^ et dite aujourdliiii des JageUons^ parcequ'elle renferme 
les magnifiąnes tombeaus de son fondateur, le roi Casimir, et du premier Jagellon^ 
son pire. 

^ Gette chapelle dont les omemens et les monomens ont ćtó respectćs par le temps 
et par les hommes, est pour nous comme une ciystallisation de Fart et dn goftt da 
XV sióde en Pologne, et ft ce titre elle merite un ezamen plos dćtaill& 



Łes Yońtes sont couyertes de peintures byzantines sur fond d*azur et d'or« Ge ne aont 
que figures d^anges et de saints , au yisages bruois et aux ydtemens de couleurs yojantes ayec 
des banderoles a bscriptions aujourd*hui effacees. L*uae d'elles en langue slaye, encore lisible 
yers la fin du XVI siócle pour Thistorien Sarnicki, attestait que la chapelle ayait 6te acheyće le 
12 octobre de Tan 1471. Gette inscription semblerait indiquer aussi que le roi Gasimir ayait 
fait yenir des peintres des proyinces russes , pour executer cet ouyrage de style bjzantin; marę 
mosaico depicta come ii Tappelle lui-mdme dans le dipldme de fondation de la chapelle, datę 
de ran 1473. 

Aux deux cotes de la porte d'entree se trouyent deux autels de style gothique en bois 
sculpte, peint et dorć, fermćs par des yolets. Ges autels renferment, Tun une Sainte Triniti^ 
sculptee ayec la datę de Tan 1467 placee an dessous: A. /)• M. C. C. C. G* L. X sepUmofacta 
est haec tahub; Tautre une Notre Damę de Douleurs et N. S. Jósua Christa ayec les armoi- 
rles de Pologne, de Lithuanie et de la maison d^Autriche placees au dessous. Ges autels sont 
attribues par quelques auteurs , entr* autres par le sayant Sobieszczański , au celebrę sculpteor 
Gracoyien Vu Stvos^ le mdme dont les chefs-d'oeuyres oment jusqu'& present les principales 
eglises de Nuremberg, et dont le nom est graye sur le magnifique mausolee du roi Gasimir, 
dans cette mdme chapelle ayec la datę de 1402. 

Quoiqu'il en soit, les figures sculptees de N. Damę et de la Sainte Trinite sont eyidemment 
posterieures au reste des sculptures. Une main malhabile les aura sans doute placees lors de 
quelque restauration des autels, et elles ne contribuent pas peu a gftter Teffet de Tensemble. 

Les yolets peints des deux cotes, representent dans leurs diyers compartimens des scenes 
tirees de Tecriture Sainte, de la yie de N. S. Jósus-Ghrist et de la Sainte Vierge. Le costume 
des personnages, de mdme que Tarchitecture et Tameublementi sont exactement de repoque oh 
les tableaux ont ete peints, et cette circonstance constitue pour nous leur principal merite. Nous 
trouyerons un mćrite de plus encore dans les deux tableaux reprósentes sur les planches S. 
et S. s. 

JÓSU8 au milieu des Docteurs de la lou (Planche S.}* Gette scdne du Nouyeau-Testa- 
ment represente aussi une dispute theoIogique entre les docteurs catholiques de TAcademie de 
Gracoyie et des Hussites yenus de Prague a la cour du roi Ladislas Jagellon, au mois de Mars 
de Tan 1431. Cette dispute commencee le 10 mars, et continuee les jours suiyans , donna an 
roi Toccasion de prendre lui-m6me la parole, pour ramener les sectaires a Tunite de la doctrine 
representee par runique lumióre du chandelier qui eclaire la scenę. Mais tout fut inutile, et les 
Hussites recurent Tordre de quitter Gracoyie. 

Le personnage assis sur le premier plan et reydtu d'une pelisse en brocard d*or, represente 
le roi Ladislas Jagellon tel que nous le decriyent les historiens du temps: ,Cetait un homme de 



statare moyemię, a la face lóngue et maigre, au mentcm court, h la tdte petite, pointue et pres- 
qae entióremeDt degarnie de cheyeux; ayec de petits yeiix noirs d'une excessive mobilite et de 
grandes oreilles*" (')• Son interlocuteur represente un des docteurs Hussites; le costume ćcar- 
late dont ii est rev6tu, pourrait dtre une tradition de celui dont se seryait habituellement Jćrdme 
de«Pragae, disciple de Jean Huss, brfile comme lui en 1416, au concile de Oonstance. Les 
autres personnages sembleraient 6tre des portraits des docteurs contemporains de Tacademie de 
Cracoyie. 

Ladoration des Mages. (Planche S* s.)« lei nous yoyons encore Timage du roi Ladislas 
Jagellon dans le personnage reydtu d*une pelisse yerte, et qui retient sa couronne sur sa t6te. 
Cest bien le mdme yisage yu de face, parfaitement ressemblant du reste a celui du monarąue 
etendu sur son tombeau de marbre, dans cette mdme chapelle. Les deux autres rois, de Tayis 
de quelques auteurs , et nonunement de Mr F. M. Sobieszczański, deja precedemment cite, re- 
presenteraient les deux pred^cesseurs immediats de Jagellon; le personnage au bonnet pointu, 
Louis d'Anjou, roi de Hongrie et de Pologne (1370 f 1382); et celui a barbe blanche, Casimir- 
le-Grand, demier roi de la race des Piastes (1333 f 1370). 

La richesse et la diyersite des costumes et des ouyrages d^orfeyrerie rassembles dans le 
cadre de ce tableau, en augmentent singulierement Tinterćt sous le point de yue de Tart, et plus 
encore sous celui de Tarcheologie du moyen figę. 



(>) Johannis Dlugoasi sea Loogini, Historiae Polonieae L. XI p. 677. 



I 



/ 



I 



I 

I 



i 



R.1455-60 Z z WIEK VJ 



INFUŁA BISKUPA STRZĘFINSKIEGO. 



Łcpkowski 



.11 



TOPISZI STBIElPliSIlB 



BISKUPA KRAKOWSKIEGO. 



WYMIARY: 

Wysokość: 0,395 metr. 

Szerokość największa: 0,316 metr. 

Rok U55-1460. 



omasz Strzempińskt herbu Prus, doktor teolo^i i prawa ducliowaego, kanonik 
Goiezoieóski i scholast}'k Krakowski, podkanclerzy Kor. r. 1454, obrany został Bi- 
skupem Krakowskim r. 1455, poświęcony na biskupa d. 25 stycznia 1456 r., zmarł 
w wieku lat 62 d. 22 września H60 r., pochowany w kościele katedralnym Kra- 
kowskim. Należy on do szeregu znamienitszych pasterzy katedry Krakowskiej; 
kapłan gorliwy, o dobro kościoła wielce dbały, roztropności rzadkiej , nieprzyjaciel 
zbytku, dla ubóstwa hojny, czystości surowy przestrzegacz; nadto m^ż uczony, pa- 
mięci niesłychanej, dzieł teologicznych pisarz, professor Pisma Św. i prawa kościel- 
nego przy akademii Krakowskiej, dwakroćonej Rektor. Prócz ołtarza który w ka- 
tedrze swej fundował, opatrywał j^ kosztownemi sprzęty; dal wspaniałe apparaty, 
kielich szczerozłoty, dwa inne złocone, miednice dwie srebrne, infułę i humerał czyli naramienmk 



perłami sadzony. Z tych jego darów, skarbiec katedralny przechowuje dotąd bogatą swą in- 
fułę, tu właśnie w przerysie przedstawioną. 

Jest ona z atłasu czerwonego, po którym rzut liściowy wzorzysty dróbnemi perłami wy- 
szyty; dzielą go na pola pasy gwiazd i listków srebrnych złoconych, drogiemi kamieniami w li- 
czbie 66 zasianych. Na wstęgach tylnych podobnym wyszyciem perłowem zdobnych, widzimy 
u spodu tak samo odrobiony herb właściciela, to jest klejnotu Prus pierwszy krzyż półtoraczny. 



MITRĘ DTO MQUE 
8 & « 8 9 

DU XV. SIECLE. 
DIHENSIONS: 



Hauteur: 0,395 metre. 

Largeur k la base: 0,316 mćtre. 



e mttre (PL Z. z.) brodće en arabesąues de perles fines sur fond de satin rouge, est 
lee de pieires predeuses eDch&ssćes dans du vermeil, et garnie en feuUles de trefle 
m6me metal, dont ii ne reste plus qu'une partie. EUe porte au bout de ses ban- 
lettes les annoiries de son premier proprietadre, Thomas Strzempiński, evdque de 
acovie (1455 ł 1460), prelat ausu distingue par ses Tertus que par son saYoir. 
remplit 6 deus reprises la charge de recteur de TAcademie de CracoTie, et laissa 
^ a SOD eglise beaucoup d'eflets precieuz qui soot jusqu'& nos jours un temoignage de sa 
pteose munificence. 



POMNIK NADGROBNY KALUMACHA 
wKo5cieliiXXi)i)ini[iikdiiów w Krakowie. 



POMNIK NADGROBNT 



w KOŚCIELE XX. DOMINIKANÓW W KRAKOWIE. 



Wysokość 1,365 metr. 
Szerokość 0,956 metr. 



jednej z kaplic kościcrfa XX. Dominikanów w Krakowie znajduje się płyŁi mosiężna, 

w ścianę wmurowana, z wyobrażeniem uczonego męża, siedzącego w bibliotece przy 

pnlpicie nad książkę. Napis u dołu literami wieku XV". następny : Philippus Cdir 

Hmachus Exjąeriens , natione Tkuscus , vir doctissimus utńusgue fortunę exem- 

plum imilandum, atgue omnis ftrtutis cttlłor precipuus. Divi olim Casimiri et 

Johannis AJberti Pchnie Regum secrełarius accepiissimus^ relictis tngenii ac 

rerum a se gestarum płuribus mormmentis, cum summo omnium bonorum merore 

et regie domus alque huius reipublice incommodo, anno salutis nostre M. CCCC. 

LXXXXVI Calendis NQvembri8^ v%la decedens hic sepuUus est. To jest: Filip Kal- 

limach. Doświadczający, rodem Toskańczyk, mąż uczony, w dobrej i zJej doli wzór godny 

naśladowania , i wszelkiej cnoty czciciel osobliwy, niegdyś świętej pamięci Kazimierza i Jana 

Olbrachta królów polskich sekretarz ulubiony, zdokości swojej i czynów wiele pamiątek zostawił, 

i z największym żalem wszystkich a szkodą domu Królewskiego i tej Rzeczypospolitej umarł 

roku Zbawienia 1496, 1 listopada, i tu pochowany został. 

Żywot tego uczonego Włocha, który na dworze Kazimierza Jagiellończyka przebywając, 
wychowaniem młodszych synów tego króla się trudnił i poselstwa u obcych mocarstw sprawo- 
wał , a za panowania Jana Olbrachta przeważnie radami do rządów Państwa wpły w^: należy do 

Wtary Stt. Śred. P»»j( IV. 4 



historyi i do literatury naszej , i w niejednem już dziele obszernie objaśniony został (*). Przy- 
pomnimy tylko, że nazywał sie Filipem Buonacorsi^ że urodził się r. 1437 w San Geminiano 
pod Florencyą, i był członkiem Akademii Rzymskiej , prześladowanej przez Pawła II. Papieża. 
Skutkiem tego uciekł z Rzymu w r. 1467, a po różnych przygodach w Polsce znalazł przytułek 
w domu Grzegorza z Sanoka Arcybiskupa Lwowskiego, męża uczonego, którego żywot opisał (*). 

W r. 1472 po odjeździe Długosza, nauczyciela synów króla Kazimierza Jagiellończyka, 
ze starsz3mi królewiczem Władysławem obranym na Królestwo Czeskie; KaUimach powołanym 
został do dawania nauk młodszym królewiczom. Wkrótce pozyskał zupełne zaufanie uczniów 
swoich i samego króla, od którego poselstwa sprawiał do Wenecyi , do Węgier , do Turcyi i do 
Papieżów. Gdy Jan Olbracht po śmierci ojca królem polskim został (r. 1492), KaUimach wszyst- 
kiem prawie rządził , dostojeństwa i urzędy rozdawał , i namawiał króla do ścieśnienia władzy 
szlachty i zaprowadzenia rządu samowładnego, co nań nienawiść powszechną ściągnęło. 

W rękopismach XVI. wieku zachowały się Rady Kallimacha królowi Olbrachtowi dane^ 
o autentyczności których jednak przekonania dostatecznego nie ma. Umarł 1 listopada HOfi^r. 
w Krakowie , gdzie mu wspaniały pogrzeb sprawiono w kościele XX. Dominikanów, i położono 
nagrobek spiżowy, którego wizerunek tu umieszczamy. 

A. JP. 



{*) Wiszniewskiego Historya Literatury Polskiej T. III. str. 443^479. — Wizerunki i Roztrząsania Naukowe, 
Poczet nowy drugi T.XXI. 8tr.«5 — łO!i, i Przyjaciel Ludu, Rok XI. sir. 77, 8 1, 99. — Z obcych pisanów: Apostolo Zeno 
{Dissertazioni Yossiane T. II. str. 31-6). liraboschi w Historyi Literatury Włoskiej. Bayle, w Bykeyonarzu. Sehastyan 
Ciampi w Bibliografia Critica T. I. str. 26 — 37. 

(*) Z Mss. Biblioteki Krakowskiej wydał go Wiszniewski (ob. Pomniki Historyi Uteratury Polskiej T. IV. str. 35- 
88); ale z wielą błędami. Tłumaczenie przygotował Ignacy Jagiełło. Mss. poprawniejszy ręką Sebastyana Ciampi, 
przepisany z dwóch rękopisów, Krakowskiego i Puławskiego, posiada Alexandsr Przezdzieeki. 



MONUMENT FUNŻRAIRE 



ĆRIGĆ 



DANS L'EGLISE DES DOMINICAINS A CRACOYIE. 



DIMENSIONS: 



Hautcur: 1,365 mótres. 
Largeur: 0,956 mitres. 




1496. 



XV. Stócle. 



[ans une des chapelles de la belle eglise des Dominicains k Cracovie ('), on voit 
scellee a la muraille , une plaque de bronze gravee , quł represente un savant assis 
dans sa bibliothćque, lisant un livre place deyant lui sur un pupttre. Au bas de la 
plaque se trouve Tinscription latine suiyante, en caractóres du XV. sifecle: 

Philippus Callimachus Experiens, natione Thuscus , vir doctissimus , utriusque 

fortunę exemplum imitandum, atque omnis yirtutis cultor precipuus. Divi olim 

Casimiri et Johannis Alberti Polonie Regum secretarius acceptissimus , relictis 

ingenii ac rerum a se gestarum pluribus monumentis, cum summo omnium bonorum 

merore et regie domus atque huius reipublice incommodo, anno salutis nostre 

M. CCCC. LXXXXVI. Calendis Novembris vita decedens hic sepultus est. 

Cest a dire : 

Philippe Callimaąue {tExpert) , Toscan de naissance , digne de seryir d'exemple dans la 

bonne comme dans la mauvaise fortunę , et feryent zelateur de la yertu. Secretaire intime de 



(') Dólruite par le terrible incendie de 1850; cette ćglise se relóve A peine de ses ruines. 



C e. 



feu Casimir et de Jean-Albert, rois de Pologne, il laissa aprós lui plus d'mi monument de son 
genie et de ses actions ; il mourut au grand regret de tous les gens de bien , et au detriment de 
la maison Royale et de cette Republiąue ('), Tan de notre salut 1496, le 1 novembre; et il fut 
enseveli dans ce lieu. 

L'histoire de ce savant Italien , qui joua un rdle important k la cour des rois de Polegnę 
Casimir et Jean-Albert, a ete ecrite par Apostoh Zeno^ Tirahoschi^ Bayle, Sihastien Ciampi^ 
et par plusieurs auteurs polonais (*). 

Nous nous bornerons a rappeler ici en peu de mots que Phtlippe Buonacorsi, qui se sur- 
nomma lui-m6me CaUimague (ce qui est une traduction grecque de son nom italien), et VExpert^ 
i cause des agitations de sa vie, naquit en 1437 a San-Geminiano ^ aux portes de Rorence. 
Membre de l'Academie Romaine que persecuta le papę Paul II., il fut oblige de s'enfuir de Romę 
en 1467, et. aprte bien des traverses, il trouya un asyle en Pologne, dans la maison du savant 
Grćgoire de Sanok, archev6que de Leopol, dont il nous a laisse une biographie. 

En 1472 il fut nomme instituteur des fils cadets du roi Casimir, lorsque le sayant historien 
Długosz , leur gouyerneur, les quitta pour accompagner Talne Ladislas , elu roi de Bohóme. II 
sut bientót gagner toute la confiance do ses el6ves et du roi leur p6re , qui lui confia des 
ambassades importantes a Venise, en Hongrie, a Constantinople et mfime a Romę. 

Liorsque Jean-Albert monta sur le tróne, a la mort du roi son p6re (1492), Callimaque 
disposa de tout a la Cour et dans Tetat. On Taccusait d'engager le roi a faire bon marche des 
droits de la noblesse, pour arriyer par la a un gouvemement absolu; et cette imputation lui attira 
la haine generale. 

On lui attribue aussi un opuscule politique intitule : Conseils au Roi Jean-Albert , dans le 
genre du Prince de Machiayel; mais Tauthenticite de cet ouyrage, dont il ne nous reste que des 
manuscrits du XVI. siócle , n'est pas suffisamment prouyee. 

Philippe Buonacor$i ou CaUimaąue mourut le 1 noyembre 1496, k Cracoyie, ok ses amis 
lui firent de magnifiques funerailles , et lui erigórent le monument de bronze , dont nous offrons 
ici Pimage. 



(O II eBt k remarąuer que, dds le Xy sióeU, on appelait, en style officieł, fśtai^ da nom laiin de Respublica^ la 

cbose publiqae. 

(') Apostola Zeno, Dissertazioni yossiane T. U. p. 34 6. Tiraboschit Histoire de la littćrature italienne. Bayle, 
Dictionnaire; Sśhastien Ciampi, fiibliographia Critica etc. T. I. p. t6- 37. 



w v;ie;: xvi 



Chrfitnulilogt M i^ijinsa « 'i'VirsMw;c -i Ptuga 56[) 

TALflRZ :;MA:j;OWANY króla A].EXA:\DaA. 



TALERZ EMALIOWANY 
KRÓLA ALEXANDRA. 



WYMIARY: 

Średnica: 0,430 metr. 

Wiek XVI. 



igaty a wytwornej roboty ten talerz, jedynym jest podobno dochowuj^ym sig 
zcz^tkiem, ze stołowych króla Alesandra naczyń i przyborów. Król ten urodz<«iy 
L 5 Sierpnia 1461 r., wstąpił na tron r. 1501, zmai4 w Wilnie d. 10 Sierpnia 1506 
oku; zatem owa po nim pamiątka jest wyrobem złotniczym z samego początku XV!. 
ńeku, między latami 1501 a 1500. Jakkolwiek drobny z wielu innych kosztowno- 
ci zabytek, zostaje on dla nas żywotną wskazówką dostatków, okazałości i smaku 
•wczesnego królewskiego domu. Zarówno słuiy za dowód znamienitego wtedy 
' w kraju naszym udoskonalenia sztuki złotniczej, która wazakie bardzo już z dawna 
w Polsce, w Krakowie zwłaszcza, z wyższą biegłością oprawianą była. Jakoż talerz ten zwraca 
na siebie uwag§ szczególną pięknością i smakiem wyrobu; a któż zaprzeczy iż dziś jeszcze, po- 
mimo tok rozpowszechnionej wystawności i wykwintnego zbytku, przyrząd podobny st^y się 
pożądaną zdobyczą najokazalszego stołu. 

ITwr) SU. Śrt4. Ztugl XX. » 



w samym środku talerza widzimy tarczę herbową państwa, otoczoną głoskami cyfry kró- 
lewskiej: A. I. R. P., to jest Alexander Ł Rex Poloniae. Zastanawia tu liczba L przy imieniu 
króla położona; albowiem król Alexander w podpisach, jako też na aktach i monetach, nigdy 
liczby obok imienia domieszczać nie miał zwyczaju. Widocznie położył j% emalier dla szyko- 
wności^ nie znajdując do cyfry królewskiej potrzebnego mu znaku innego czwartego. 

Co do herbowego orła, nasuwa nam się takoż uwaga. Wiadomóm jest, że rysunek białe- 
go orła zmieniał się u nas rozmaicie w postępie czasów; kształt zaś jego w różnych odrębnych 
okresach ma swoje wybitne znamiona. Owoż orzeł na talerzu^ nosi wyraźną cechę swojej miej- 
scowości i czasu; ztąd więc utwierdza nas w mniemaniu, że te przepyszne króla Alexandra sre- 
bra, krakowskiego złotnika były dziełem. Ostatni ów ich zabytek, przechowuje się w zbiorze 
będącym obecnie w Paryżu. 

Siad niejaki sreber stołowych króla AIexandra natrafiamy w inwentarzu pozostałości po 
nim, przez wysadzonych do tego kommissarzów sporządzonjrm, a przy testamencie królewskim 
w archiwum koronnem pod liczbą 30 znajdującym się. Wyliczone są tam srebra jak następuje: 
czasz 12, miednic 2, mniejsza z nalewką 1 (do zwykłego przed stołem rąk umywania), mis 6, 
mis z herbem litewskim 9, flasz srebrnych z łańcuchami 2, kubków 12, noga pod szklankę, 
przystawka srebrna. Atoli srebra tu wymienione* widocznie są tylko cząstką używanych na 
dworze krakowskim przez króla Alexandra: nie ma tu wszakże ani jednego talerza czy łyżki^ 
nie ma też i naszych talerzy emaliowanych wetowych. 

Takie i tym podobne talerze^ talerzyki, złote lub srebrne wyzłacane, zdobne bogatą rzeźbą 
albo wypukłem wytłoczeniem, lub też emaliowane czyli jak to dawniej zwało się szmelcowane, 
używane bywały do wetów, to jest do podawania słodyczy i konfektów. 



ASSIETTE fiMAlLLŻE 



AUX ARHOIRIES 



ROI DE POLOGNE. 



^:fv 



DIHENSIONS: 

D i a m ^ t r e: 0,430 m&tre. 

XVL Sifecle. 




es armes de Pologne entourees du chiffpe A. I. R. P. (Alexander L Rex Poloniae) 
qiii forment le milieu de Tassiette, et que la figurę a represente en grandeur natu- 
relle, indiquent eyidemment que cette charmante pióce d'orfóvrerie a etć fabriquće 
pour Alexandre, roi de Pologne, petit-fils du premier Jagellon. Ce prince n^ayant 
regne que cinq ans de 1501 k 1506, la datę de ce trayail est donc precisement fix^e 
au premidres aoDees du KYL siecle. 

CTetait repoque oii la yaisselle emaillee de Limoges atteignait le point culminant 
de sa perfection. A Yenise on faisait aussi des pićces d^orfóyrerle en cuiyre emaillć: 
.Ges pióces dont le fond est ordinairement en email bleu, (dit Mr Jules Łabarte dans 
son chapitre de rOrfeyrerie) (') sont decorees d^omemens, d'arabesques ou d'entre- 

lacs en or. U est tres facile de distinguer cette yaisselle ćmaillće de celle de Limoges^ qui est 

toujours enrichie de peintures en couleurs ou en grisaille. * 



(^) Le moyen-dgo ei la reoaissaoce T. Ul Orf6vrerie fol. XXyiU. 

1V« 



Un bassin en cuiyre repousse et ćnuulle, trayail yenitien da XVI. siócle (de la collectioa 
de Mr Próaux a Paris) reproduit dans Le Moyen^dge et la Renaiseance francius (')^ a la plus 
graade analogie avec Tassiette dont nous offroDs ici rimage. O^est absolument la m6me dispo- 
sition de couleurs et de dessins. * Ge sont a peupres les mdmes palmes ąui entourent Tecasson 
du milieu. 

L'orfóyrerie etait depuis loogtems fort cultiyee et en grand honneur en Pologne et nom- 
mćment a Cracoyie. D6s le r^gne du premier Jagellon (1386 f 1434) nous trouyons une 
ąuinzaine de noms d'orfóyres etablis dans cette yille, et constamment occupes pour le roi. Les 
anciens inyentaires et les testamens de nos rob conseryes aux archiyes de la Couronne^ conlien- 
nent une nombreuse nomenclature de bijoux et de yaisselle d'or et d'argent; et les tresors de 
nos cathedrales en ont conserye quelques monumens jusqu'& nos jours. 

Les pióoes d*orfóyrerie d'un usage joumalier sont beaucoup plus rares; et Tassiette emaillee 
du roi Alesandre, qui fisut partie d'une precieuse collection d'antiquite8 polonaises a Paris, est 
peut-dtre unique dans son genre. 



(*) T. Ul. Orfóyrerie IX. 



GROBOWIEC 



FRYDERYKA JACIELLOlłCIYKA 



KARDYNAŁA, 



W KATEDRZE KRAKOWSKIEJ. 



WYMIARY: 



C 



*/• prawdziwej wielkości. 
Rok 1510. 



Wiek XVL 




iryderyk Jagiellończyk syn najmłodszy Kazimierza Jagiellończyka króla Polskiego 
i Elżbiety ArcyKiężniczki Austryackiej, brat króla Węgierskiego i Czeskiego Wła- 
dysława, trzech z kolei królów Polskich: Jana Olbrachta, Alexandra i Zygmun* 
ta L, tudzież królewicza Kazimierza w poczet świętych zaliczonego, przyszedł na 
świat w Krakowie d. 27 kwietnia 1468 r. Poświęcony do stanu duchownego, 
^obrany został Biskupem Krakowskim d. 13 kwietnia 1488 r., Arcybiskupem 
Gnieźnieńskim d. 23 kwietnia 1403 r., tegoż roku d. 20 września wyniesiony na 
rgodność Kardynalska przez Papieża Alesandra VL Namiestnik brata, króla Ale- 
zandra podczas jego odjazdu do Litwy, zmarły w Krakowie d 14 marca 1503 r., pochowany 
w katedrze swej Ej*akowskiej wpośród prezbiteryum przy schodach od wielkiego ołtarza. 

W lat kilka po jego śmierci, król Zygmunt L umyślił uczcić pamięć brata, odpowiednim 
wysokiej j^o dostojności pomnikiem. Jakoż r. 1510 popioły zmarłego przykryte zostały gro- 



*•*• 



24* 



bowcem , który podziś dzień w katedrze Krakowskiej nienaruszony widzimy. Jestto skrzynia 
brązowa, na wpół jakby w ziemię wpuszczona, tak że zwłoki pod pawimentem świątyni leżą, 
a część tylko górna grobowca wystaje. Wieko czyli płyt wierzchni skrzyni, zdobi wielka rze- 
źba, przedstawiająca wnętrze ozdobnej gotyckiego stylu kaplicy, wpośród której spoczywa cał- 
kowita postać Kardynała. Dokoła jest napis ku czci nieboszczyka. Jakkolwiek ta rzeźba 
zwraca na siebie uwagę pięknością wykonania, ustąpić atoli musi pod tym względem pierwszeń- 
stwa tablicy stanowiącej ścianę frontową od strony wielkiego ołtarza, której wypukło- rzeźba do 
najznamienitszych tego rodzaju wyrobów zaliczoną być winna. Tę przeto z grobowca kardy- 
nała Fryderyka wyborną wypukło-rzeźbę, podajemy tu w wiernem przeobrażeniu. 

Odlew ten we wszystkich swych szczegółach mistrzowskiego wykończenia, wystawia sie- 
dzącą Matkę Boską z dzieciątkiem Jezus na rękach, przed nią klęczy w kornej modlitwie Kar- 
dynał, za którym wstawia się stojący przy nim S. Stanisław z Piotrowinem ; nad siedzeniem 
Najświętszej Panny unoszą się dwa śliczne aniołki , podtrzymując oparcie czyli ścianę tylną sie- 
dzenia. U góry czytać się daje napis następujący: 

Hoc opus Federico Cardinali Casimiri filio, qui quinque et triginta annis esactis MDIII 
Marcii Xliii obiit, Fratri carissimo divus Sigismundus Rex Poloniae pientissimus posuit. Ab 
incarnatione Domini MDX. (Ten pomnik Fryderykowi Kardynałowi Kazimierza synowi, który 
35 lat przeżywszy 1503 Marca 14 umarł, bratu najdroższemu Zygmunt król Polski żałosny 
położył. Od wcielenia Pańskiego 1510). 

Oglądając tak znakomite w pomniku ow}m sztuki rzeźbiarskiej i odlewniczej wyroby, za- 
pytać się słusznie przychodzi , kto też je wykonał; jak się zwał ów odznaczony artysta, dzieł 
takiego w sztuce znaczenia twórca? Ciekawości tej na nieszczęście, zadość uczynić dziś niepo- 
dobna. Troskliwe obejrzenie pomnika nie wykrywa nigdzie ani podpisu, ani jakowego artysty 
znaku, monagramu; i z drugiej strony dziwna jakaś obojętność współczesnych, nie przekazała 
nam w tym względzie żadnej zapiski czy bliższego objaśnienia. Wiemy, że pomnik król Zy- 
gmunt L bratu wystawił. »Fratfi etiam suo Friderico Cardinali ereum sepulcrum in eadem ec- 
clesia antę altare magnum poni curavit. ■ (St. Górski w kronice przy aktach Zygmuntowych, 

pod rokiem 1512, wyd. T. Działyńskiego II. 3). „ y grób bratu Kardynałowi z mosiądzu dał 

czynić." (Bielsi, także pod rokiem 1512, wyd. A. Gałęzowskiego XVI. 139). Potwierdza to 
sam nadgrobny napis, tylko datę wskazuje wcześniejszą, rok 1510; być mogło iż ostateczne 
grobowca złożenie, nastąpiło nieco później. Ze ten pomnik odrobiony był w Lakowie, przez 
którego z biegłych artystów, na jakich pod te czasy nie zbywało tam wcale, wnosi uczony 
A. Grabowski. (Dawne zabytki m. Krakowa str. 224), a zdanie to wielce zasadne, podzielamy 
z nim zupełnie. Atoli nowoczesny niemiecki pisarz Fr. Faber (Conversatiyus-Lexikon fOr bil- 
dende Kunst lY. 516 — 517), lubo z dziejami sztuki w Polsce bynajmniej nieobeznany, chce 



Das pouczać^ iż rzeźba wierzchnia pomnika wykonana była zaraz po śmierci Kardynała Fryde- 
ryka, że j% zapewne odrobić poleciła kapitała miejscowemu któremu artyście, oczywiście dodaje 
Niemcowi, bo zdaniem pisarza tylko Niemcy mogli być cechów w miastach Polskich członkami. 
Twierdzi dalej, że płasko-rzeźba boczna tak jest wybornego wykończenia, iż ją tylko Piotr Vi- 
scher Norymbergski artysta mógł wykonać ; w innem zaś miejscu (V. 54) za jego już niezawo- 
dne dzieło takową ogłasza. Na te wszystkie uroszczenia, odpowiedzieć nam tu wypada. Eor- 
poracye rzemieślnicze miast polskich zawiązywane były dla krajowców, a prz}'puszczały do sie- 
bie osiedlonych cudzoziemców nietylko samych Niemców, lecz i innych przybyszów. Grobo- 
wiec Kardynała Fryderyka, wykonany był jak się rzekło z woli i obstalunku króla Zygmunta L, 
kapituła nie miała tu żadnego udziału; nie jest też on jakby zlepkiem róźnostronnych robót, 
myśl raczej jedna kierowała odrobieniem szczegółowych jego ozdób. Ożyliby do nich zawe- 
zwany był Piotr Vischer z Norymbergi, nie posiadamy po temu żadnego dowodu ; co więcej 
przypisywana mu przez Fabra płasko-rzeźba, jak to i sam zauważa , nie ma zwi^kłego na two- 
rach artysty podpisu lub znaku. Ztąd wniosek niemieckiego pisarza i dalsze już jego zupełne 
twierdzenie, w przywłaszczeniu znakomitego krakowskiego odlewu, niemieckiemu artyście Vi- 
scherowi • zostać musi dla nas prostym , stalszej podstawy oczekującym domysłem. Dodamy 
wreszcie, iż z wieku tamtego najokazalsze w Polsce grobowe pomniki (zwykle z marmuru, nie- 
kiedy tylko z kruszcu), w znacznej części do dni naszych dotrwało, pod rządkiem bywały wyro- 
bem artystów niemieckich; wykonywali je niekiedy biegli włoscy rzeźbiarze, częściej właśni ar- 
tyści krajowi, zpomiędzy których góruje niezrównany kunstmistrz Wit Stwosz krakowianin, 
podstępem przez miasto Norymbergę owładany. 



MONUMENT FUNĆRAIRE 



DU CARDINAL 



FREDl^iRIC JA6ELL0N. 



DIMENSIONS: 



Yi de ia grandeur de naturcUe. 
1510. 



XVI. Siiele. 




■w 

jredćric etait le plus jeune des fils de Casimir Jagellon, roi de Pologne (1446 *{• 1402), 
et d^Elisabeth d*Autriche, sa femme et frere de Ladislas roi de Bohdme et de Hon- 
grie, de Jean- Albert, d'Alexandre et de Sigisniond I. qui furent successiyement 
rois de Pologne, ainsi que du prince Casimir que ses yertus firent mettre au nombre 
des Saints. Ne en 1468.il fut elu evdque de Cracoyie a TAge de 20 ans, et devint 
aussi archevdque de Gnózne et Cardinal en 1493. U contribua puissamment a Te- 
lection de ses frćres, Jean Albert en 1492, et Alexandre en 150 1, et fut lieute- 
,nant-general du royaume sous le regne de ce dernier. U mourut en 1503, a Pftge 
de 35 ans, laissant une mćmoire peu digne d'un prince de Tćglise. 
Cependant la pietę fratemelle du roi Sigismond erigea en 1510 aux mfines du Cardinal 
Frederic une tombe magnifique en bronze, scellee au dessus du pave de la cathćdrale de Cra- 
coyie, deyant la balustradę du mattre-autel. Sur la table superieure du monument on yoit 



fouillee en creux, Timage du cardinal, de pied en cap, encadrće dans une chapelle de style go* 
thique. Mais le plus bel ornement de la tombe est le bas-relief en bronze, qui en orne la facade 
du cdte de Teglise. 

Une Madonnę d*une expression yraiment rapha£lesque, assise sur des coussins et appuyće 
contrę un dossier soutenu par de petits anges, tient TEnfant-Jesus entre ses bras. Le cardinal- 
eydque est agenouille deyant elle, presente par son glorieux predecesseur, St Stanislas, ev6que 
de Cracoyie et martyr (f 1079). St Stanislas est toujours accompagne de PiotTovine^ le mort 
miraculeusernent ressuscite par lui. Au dessus on lit Tinscription tumulaire suiyante: 

Hoc opus Federico cardinaU Cazimiri filio^ qu% quinque et triginła annis M.D.IIL Mar- 
cii XI11L ohiit^ fratri carissimo divu8 Sigismundus Rex Polonice pientisaimus po$uiif cA tn- 
carnatione Domini M.D.X. (L*an 1510 de Tlncarnation de N. S.<, Sigismond, roi de Pologne 
consacra ce monument de sa pietę k Son frere chćri, le cardinal Frederic, fils de Casimir, qui 
mourut le 14 mars de Tan 1503, a Tdge de 35 ans). 

Nous ignorons malheureusement le nom de Fartiste distingue au quel nous deyons ce beao 
monument. Les Allemands qui yeulent s approprier plus dune de nos gloires nationales, ont jugó 
Fartiste inconnu digne de leur appartenir. CTest U du moins Fopinion de Fr. Faber^ auteur 
d'un Dictionnaire des Beaux-arts. (ConyersationVLexicon fUr bildende Kunst IV. p. 516 — 
517, V. p. 54), qui emeryeiUe de la perfection de ce bas-relief « en attribue Fouyrage au cele- 
brę ciseleur Pierre Yischer de Nuremberg. Nous rapportons cette opinion , qui n'a pas le 
moindre fondement, pour mieux faire ressortir la difference de la roideur du style allemand au 
commencement du XVI. siecle, d ayec le goAt italien de la renaissance, que Fon admire dans ce 
monument, et qui etait fort en honneur a la cour de Pologne de ce temps-la. 

A. P. 



NCYA I hf;i,ik 
zyi;mi'nta i 

.rlira r»;slodi»ivs|. 



*« 



MONSTRANCYA I RELIKWIARZ 



w SKARBCU CZĘSTOCHOWSKIM. 



I 



MoBstrancyl 



ReUlŁwiarsa 



WYMIARY: 

Wysokość: 1,093 metr. 
Szerokość podstawy: 0,369 metr. 
Wy s o k o ś ć : 0,922 metr. 
Szerokość podstawy: 0,296 metr. 




Rok 1510 i 1542. 



Wiek XVI. 



ak daJece zJotnictwo uprawiane było w Polsce za panowania Zygmuntów, świadczą 
wielkie skarby w klejnotach , monstrancyach i relikwiarzach dotąd po różnych zbio- 
rach przechowywane; albo i takie, o których wzmianki znajdujemy w opisach da- 
wnych naszego kraju lub w urzędowych aktach np. w lustracyach Skarbu publi- 
cznego, w Rejestrach Podskarbich, w testamencie Zygmunta Augusta ('). 

Bernard Bongiovanni Biskup Kameryński, Nuncyusz Papiezki w Polsce, w re- 
lacyi o tym kraju, w 1560 roku opisuje upodobanie, jakie Zygmunt August miał 
w klejnotach. Pokazywał mu król szesnaście szkatułek napełnionych klejnotami, 
tak że ani w Wenecyi ani u Papieża tyle nie widział. W skarbcu były zegary 
wielkości człowieka , ozdobione figurami ; świat cały ze znakami niebieskiemi i naczynia z roz- 



O o klejnotach korofinych rzecz zebrana z dawnych przez Sejmy wyznaczanych lastracyj. Ob. Zbiór pamięr- 
tników historycznych w dawMj Pohce, Niemcewicza T. III. str. 40. Wydatki Zygmunta 1. i Zygmunta Augusta (to Pa- 
Wtóry Ss#. Śred, Zenyt IV. 4 



maitego rodzaju zwierzętami. Do klejnotów i rzeźby na nich , trzymał król Jana Griacomo 
z Werony ('). 

Król Zygnunt I. miał w złotnictwie upodobanie , i jest tradycya , że sam miał wykonać 
Relikwiarz w kształcie krzyża i Monstrancya, zachowane dotąd w Skarbcu Częstochowskim; lecz 
takowe podanie żadnym dowodem historycznym poparte nie jest, a będzie to raczej pomieszanie 
w tradycyi ludowej pamięci dwóch Zygmuntów I. i III., który rzeczywiście był artystą i w zło- 
tnictwie wiele robót wykonywał. 

Krucyfix srebrny pozłacany, mający po bokach figiu-y N. Panny i Ś. Józefa z cząsteczką 
krzyża Śgo , z orłem Zygmuntowskim i napisem na podstawie : Sigismundus D. G. Rex Polo- 
niae 1510, waży funtów siedmnaście. 

Monstrancya także srebrna pozłacana, w stylu gotyckim ma wyryty na sobie rok 1542. 



miętniku Warszawskim T. II. str. UO, XIV. 448, XII. str. 836). Testament Zygmunta Aogasta (to Pam. Warsz. T. XV. 
str. 74, a z odpisa znajdującego się w Bibliotece Szczorsowskiej wydał Michał Baliński w Historyi Miasta Wilna 
T. II. str. 4 59 — 182). Opisanie grobów dawnych królów Polskich w 4791 przex Tadmuza Czackiego [w Pam. Warsz. 
T. XV. str. 301). Wiele szczegółów o złotnictwie w Polsce możnaby zebrać w dawnych Rachmkaeh Podskarbiowskieh^ 
z których wyjątki dał Baron Rastawiecki w Bibliotece Warszawskiej na r. 4 858 T. III. str. 559. Obacz także o złotni- 
ctwie i jubilerstwie w Polsce ciekawe wiadomości zebrane w waźnóm dziele F. M. Sobieszczańskiego pod tytułem: Wia- 
domości historyczne o Sztukach Pięknych w dawnej PeoUe T. II. str. 300 — 334. 

(^) Relacya ta dmkowana w Sebastyana Ciampi Flosculi Historiae Polon, str. I.; ale błędnie przypisDje ją wy- 
dawca któremuś z posłów Weneckich, gdy pisał ją Nuneyttsz Bongiovanni Jak z Mss. Biblioteki Watykańskiej można się 
przekonać. Ob. Wiadomość Bibliograficzną o Mss, Polskich, Aleiandra Przezdzieckiego passim. 



OSTENSOIR ET RELIOUAIRE 

ROI DE POLOGNE, 

i CZENSTOCHOWA. 

DIMENSIONS: 

( Hauteur: 1,093 mfetre. 

( Largeiir du pied: 0,369 m^tre. 

; Hauteur: 0,922 mfetro. 

i mfetre. 



orffivrerie etait florissante en Pologne sous le rńgne des Sigismonda ; nous en trou- 
?ona la preuve dans la grandę quantite de bijoiix et de vases de tout genre conserve3 
U8qu'ipresent daas le tresor de quelques egUses et dans plusieurs musees publics 
:t particuliers , ainsi que dans les anciens registres du tresor de la Couronne, dans 
iuelque3 dociimens historiques, tels que le testament du Roi Si^mond-Auguste 
■{■ 1572}, et dans les relations des nonces du papę en Pologne. 

Dans une relation manuscrite que Bernard Bongiovanni, ev6que de Camerino, 
lonce du papę en Pologne en 1560, a ecrite sur ce pays {*), U dit que le roi Sigis- 
nond-Auguste aimait les bijoux avec passion , et qu'il lui en fit voir un jour seize 
caasettes remplies, en sorte qu'il n'en avait jamais tu autant, ni a Yenise, ni a Korne. 

( *] n s'en trouve beancoup (l'exemplair«9 manascriU dam la bibliothique da Yatican, eł dans presąue tootes les 
bibUotbdąDea de l'1lalie. S4baetitn Ctanipi Ta imprimće dans son opuscola Ploiculi Bittortae PolotMe iS30. 



Le tresor de ce roi , renfennait des horloges gamies de statues de grandeur naturelle , un globe 
celeste , des vases dont les formes representaient toutes sortes d*aDimaux. Le roi avait a sa 
cour Jean Giacomo de Yerone, en qualite de bijoutier et de lapidaire. 

Le roi Sigismond L (1507 -j- 1548), pfere de Sigismond-Auguste , aimait aussi rorfóyrerie, 
et 8'en occupait lui-mdme. D*aprós la tradition , c*est lui ani aurait fabriąue le reliquaire en 
formę de cnicifix , et Tostensoir conserves jusqu'ft nos jours dans le trósor de Teglise de Czen- 
stochowa (*). 

Le crucifix est en vermeil; ii renferme une parcelle du bois de la vraie croix; les deus sta- 
tuettes qui Taccompagnent represent^nt la Samte Vierge et St Joseph. L*aigle couronne repre- 
sente les armes du roi Sigismond, et sur le pied du reliquaire on lit cette inscription: 

Sigismundus I. D. G. Rex Pobniae 1510. 

L'ostensoir egalament en vermeil, de Style gothique, porte le millesime de 1542. 

A. P. 



(M Cette tradition nous setnble erronće. 



Lil Rfńame^. rhromola- M, fajans, w Warszawie. Uiicj Dliija WS&O Rjs.Fajms i RicineL 

SKRZYNECZKA NA KLEJNOTY KRÓLOWEJ BONY 



SKRZYNECZKA NA KLEJNOTY 



DAR LEONA X. PAPIEŻA 



DLA 



WYMIARY: 

C/s wielkości naturalnej). 



Wiek XVL 



skrzyneczka z drzewa sandałowego, ozdobiona jest kameami rzniętemi na onixach przed- 
stawiająx5emi mękę Pańską. Na wierzchu jest ich siedm, pośrodku Pan Jezus 
ukrzyżowanym na bokach podłużnych po siedm z każdej strony — na bokach po- 
przecznych po pięć. Oprawa złota, ozdobiona prześliczną emalią kolorową. 

Skrzyneczka ta w najpiękniejszym smaku włoskim z czasów odrodzenia , wraz 
z drugą podobną, przysłaną została przez Papieża Leona X. w darze królowej Bonie 
w czasie jej wesela i koronacyi w Krakowie, w roku 1518, jak świadczy napis dru- 
kowany (wprawdzie późniejszy) na kartkach przylepionych pod spodem obu skrzy- 
neczek: 

nDucB eju8 modi cistulce ex ligno sandalio^ lapidihus caelałiSf Passionem Christi expri' 
mentibus^ óbductcz auro polito varii cobris pictce^ Regince Bonce Sfortice Mediolani Ducissce^ 

8* 
H. li. 



Sigismundi I. secundce Conjtigi^ 8ub tempus coronationis ejusdem Cracovice^ anno 1518^ 
a Leone X. Pontifiee Mazimo dono oblat ce."" 

Szkatułki te od dawnych czasów w domu xiażąt Czartoryskich chowane, znajdują się dziś 
w jedn3an z bogatych zbiorów w Paryżu. 

A. P« 



COFFRET A BIJOUX ENYOTE 

PAR ŁE P.4PE LEON X. 
^ m^ rm^ rma- JEi SB :Er< «:» :bb. « 

REINE DE POLOGNE. 



DIMENSIONS: 

('/, de la graufleur naturelle). 



KtITret en bois de sandał est ome de camees en onyx, qui representeot la Passioo 
Notre Seigneur. D y en a 7 sur le couvercle, celui du milieu represente le Crucifix; 
is 7 ou 5 sur chaque cote; la monture en or et en śmatl de couleur^est d*un ŁraTiuI 
lievć. 

Ce cof fret et un autre pareil, tous deux dans le gollt le plus pur de la renussance, 
ueot ćte euToyes par le papę Lćod X, k Bonne Sforce de. AClao, feomie de Si^- 
^jod L, roi de Pologne, a ToccasioD du manage et du couronnement de cette princesse 
' k CracoTie, en 1518; comme le prouve Tinscription latjne imprimee et coUee au des- 
sous de chacua des coffrets: 



, DtuB eju8 modi cistulcB ex ligno sandalio lapidibiLS ccslatis Passionem Chrisłi expń' 
mentibics óbductcd auro polito var%% coloris pictcB, RegiruB Bonce Sfortios Mediolani DucUsos 
Sigumondi I. secundce Conjugi^ 8vh tempus coranationis ejusdem CracouioB^ anno 15i8 
a Leone X. Pontifice Mazimo dono oUcUce.'' 

Ces colTrets conseryes fort longtemps daos la familie des princes Czartoryski ^ font au- 
jourd*hui romement d'une des plus riches coUections d'antiqiiites de Paris. 



WIEK XVI 



Lit H Walter. Ckomlil M. Yi-Arst « Wjrsijwie Ul Diugi SSO Rys I, Dtulmsk. 

RELIKWIARZ S ZYGMUNTA W KRAKOWIE, 



RELIKWIARZ 



«o 



w SKARBCU KATEDRY KRAKOWSKIEJ, 



WYMIARY: 



Yj prawdziwej wielkości. 




Wiek XVI. 



aplica Rorantystów katedry Krakowskiej, którą Zygmunt I. z nowa najwspanialej 
przestawił, a co odtąd Zygmuntowską się zowie, otrzymała r. 1518 w darze od tego 
króla i jego drugiej żony Bony Sforcyi xiężniczki Medyolańskiej, w tymże roku za- 
ślubionej, przepyszny relikwiarz z kostką od palca S. Zygmunta królewskiego pa- 
trona. Jest on kształtu monstrancyi, w smaku odrodzenia wykonany, cały szcze- 
rozłoty, szmelcem czyli emalią przyozdobiony. Jakkolwiek bogaty kruszcem, z wy- 
tworności i wykończenia roboty, o wiele drogocenniejszy jeszcze; złotnictwa kra- 
kowskiego pomnik odznaczony. W pośrodku za szkłem mieści się relikwia, po 
dwóch bokach są posążki: S. Stanisława z Piotrowinem ze strony lewej, S. Floryana 
z prawej; u góry trzeci S. Zygmunta. Z dwóch stron zamieszczone herby: orzeł 

koronny i wąż Sforców, znamionują dawców, króla Zygmunta I. i jego wtóra żonę Bonę. 

Relikwiarz ten dochowany do naszych czasów, należy do naczebych ozdób zamożnego 

skarbca katedry Krakowskiej. 



Wtor^ Sii. Śred Ztnyt XXIV, 



24 



±. 



REŁIQUAIR£ 



DESt SIGI8M0ND. 



A CRACOYIE. 



DIHENSIONS 



73 de la grandeur Daturelie. 



XVI. Stóde. 



"^ 



igismond I., roi de Pologne (1506 f 1548) offrit a la chapelle de la cathedrale de 
^i^^i^' Cracoyie, qui porte encore son nom, un reliquaire en or massif emaille ; d*un trav^l 
'^ admirable, contenant une phalange du doigt de St Sigismond, son patron. La sta- 
tuette de St Sigismond couronne le faite du reliquure; celles de St Stanislas, evdque 
de Cracoyie, et de St Florian, martyr, atrons du pays, sont placees aux deus cOtes 
de larelique, et surmontees , la premierę: defaigle de Pologne; la seconde : du 
dragon des Sforza , armoiries de la reine Bonne de Milan , seconde femme de Si- 
gismond L 



-Vł 



ii. p. 



±. 



itJaiMj Chrimlil M Fajans, « .Vii si.wi. Iliita Wup.N" SSO 

KLEJNOTY fO ZYGMUNCIE,! 



KLEJNOTY 

PO ZYGMUNCIE L 



WYMIARY: 

1. Krzyż na laucuchu złotym Zygmunta L 0,26 metr. (wielkości naturalnej). 

2. Pierścień Zygmunta I. (wielkości naturalnej). 

3. Zegarek w kształcie krzyża Zygmunta L (wielkości naturalnej). 

4. Ułamek złoty z cyfrą Zygmunta L i imieniem Bony (wielkości naturalnej). 

5. Krzyżyk brylantowy Jagiellonki Anny (wielkości naturalnej). 

Wiek XVL 



Zygmunta ja^ał prawdziwie ^łewskim przepychem; wprowadzifa naó Bona 
>rza dobry smak włoski , który się w sztuce złotoiczej z tego wieku najznakomi- 
i odbija. Tablica niniejsza {G) przedstawia po większej części klejnoty do trumny 
^unta I (f 1548) włożone, a przy końcu zeszłego wieku znalezione. Nie mo- 
ly ich lepiej opisać, ji^ słowami listu królowej Bony do córki Izabelli, zaraz po 
;rzebie Zygmunta I. w r. 1548 pisanym; tudzież listu Tadeusza Czackiego, który 
b ten w r. 1791 otworzył, do biskupa Naruszewicza (*). 
9C0 się z dałem J. K. M. (wprzód otwartem) stało, krótko opowiem. Gdy 

J. K. M. oddał Bogu ducha, przygotowano wszystko co do pogrzebów królów 



(') S>iór pamiftmków o datotuj Foltu, pnei J. O. Niemcowieia T. IV. str. 6t, i Pamiflnik Warśiawtki R. XV. 
p. 305. 

łFwfir Sit. 5r«ii Ztnyt ¥11. 7 



należy. Obmyto ciało i najwonniejszemi namaszczono balsamami : włożono nań potem śmier- 
telną koszulę^ buty z ostrogami i białą dalmatykę, armiUe (') na barki, rękawice podwójne, je- 
dne jedwabne , drugie stalowe; włożono na palec pierścień (N 2^) przez nas juz umarłemu 
dany^ zawieszono na szyi krzyż złoty na złotym łańcuchu; (N^ 1) i na czapce z lamy dotej 
włożono koronę , dano w dłonie jabłko królewskie i berło; przy lewym boku położono miecz. 
Tak król ubrany, na katafalku złota lamą przykrytym, był ustawiony.^ 

W dwieście czterdzieści trzy lat później, grób Zygmunta I. w katedrze Krakowskiej, przy- 
walony kamieniem , przyciśniony żelazem , otworzył Tadeusz Czacki^ starosta Nowogrodzki, 
kommisarz Kommissyi Skarbowej koronnej. 

„Po dwugodzinnej blizko pracy podniesiona połowa kamienia; pod nim tarcice jeszcze me 
s^niłe przykrywały axamit szafirowy ze złotemi krzyżami: dalej piasek ubity, przez ztwardnie- 
nie nabierający własności kamienia ; w dziewiątym calu głębokości tego piasku , okazał się Zy- 
gmunt I. Pod głową na tablicy srebrnej pozłacaną obwódką obwiedzionej , w paralelogram 
zrobionej, napis grobowy.* 

„Miara tego króla osoby, jest łokci trzy cali dwa. Na głowie korona wcale różna od in- 
nych, które grobom następnie zostawiali. Twarzy nie znać : cicd!a jeszcze , czyli bardziej skóry 
przyschłej, są oznaki: jeszcze włosy na brodzie i głowie widać. Trzy suknie okrywały zwłoki 
tego króla: pierwsza adamaszkowa czerwona; druga z materyi bogatej, trzeciej tylko zbutwiałe 
ostatki widać. Pasek jedwabny kościelny, przepasywał te szaty: miejsce obuwia, zastępowało 
obwiązanie nóg płótnem przepasywanem często galonami złotemi : na nogach, ostrogi wielkie, 
pozłacane, z napisem S. Rex P. Na prawej stronie berło zwyczajne i jabłko pozłacane : na le- 
wej ułomek (N^ 4), czy od pałasza, czy od szyszaka, nie jest wiadomo, bo żelaza nie znaleźliś- 
my, ani skóry zwykłej w szyszaku. Ma zaś na jednej stronie Ś. Stanisława, trzymającego je- 
dną ręką Piotrowina, drugą pastorał; S. Floryana, trzymającego w jednej ręce sztandar wojsko- 
wy, w drugiej wiadro do zalewania ognia (^}, niżej data 1521, reszta placu blachy naznaczona 
napisem Bo — S — na. Na drugiej stronie tego odłamku, wid2deć blachę srebrną pozłacaną, wy- 
rażającą bohatera brodatego w szyszaku skrzydlastym , w jakim Merkurego malują , w stroju 
greckim, zamierzającego się na smoka ,' pod tym wielka jest litera S. Łańcuch złoty ważący 
łótów dwadzieścia jeden i pól wisi na szyi; na nim krzyż z jaspisu czerwonego^ na około 
osadzony oryentcUnemi perłami (N^ 1); z tych na każdym rogu, po trzy osadzonych , pomię- 
dzy temi jeden rubin ; prócz tego w samych kątach krzyża , znajduje się jeszcze po jednej 



(*] ArmiUe, — właściwie naramienniki: takie szata królewska, rodiaj płaszcza wkładającego się oa barki. (Ob. 
Dueange, Ghssarium Latimtatis medii awii, 

{*) Pośrodkn jest postać święta z dzieckiem na ręku, mole N. Panna. 



perle ^ równie niżej sztuczki złotej , szmelcem zielonym powleczonej. Na krzyżu passyjka zło- 
ta^ a cały krzyżyk kamienny osadzony w złote ramki. Na palcu lewej ręki^ pierścień zloty 
grubą robotą) w środku ma osadzony Dickstein w kwadrat rznięty^ którego każdy bok dłu- 
gości ma blisko pół cala. Sygnet ten waży trzy czwarte łóta. 

Zegarek (N^ 3) w kształcie krzyża złotego powleczonego emalią, miał być własnością, Zy- 
gmunta L, czy też Zygmunta III. (wstąpił na tron 1589 r.), zawsze jednak nosi na sobie piętno 
XVL wieku ('). 

Krzyżyk złoty (N^ 5) 22"*« brylantami (dyksztejnami) ozdobiony, darowany był przez cór- 
kę Zygmunta I. Annę Jagiellonkę, kapitule Krakowskiej. Umieszczono go później na wierzchu 
Monstrancyi darowanej przez Oborskiego suffragana archidyakona Krakowskiego , zmarłego 
w r. 1689; dotąd przechowuje się na niej, w Skarbcu katedry Krakowskiej. 



A. r. 



(^) Klejnoty te, znajdują się dziś w prywatnym zbiorse w Paryża. 



DE SIGISMOND I. 



DIHENSIONS: 

1. Une croix suspenduc k une chaine d'or. 

2. Une bague avec un diamanŁ 

3. Une moDtre ea formę de croix. 

4. Ud fragment en or, arec le nom de la reineBonne. 

5. Une petite croix en diamans. 

(Le tout de grandeur naturelle). 



Qe Sforce de HiIaD, femme de SgismoDd I., roi de Pologne (1506 ■{■ 1548), r^mo- 
ii la cour de son epoux le goilt des arts qae les Medicis aywent contiibue h faire 
laitre en Italie. Nous en trouYons la prenve dans les joyaus du temps. Ceux 
i se troiivent reunis sar la plaocbe G. proTiennent presąue toua du cercueil du roi 
(tsmoDd I., gui a ćte ouvert & la fin du demier siacie. 

Nous ne pouYons mieux les decrire, qu'en traduisant guelques passagea de la 

tre dans laquelle la reine Bonne, veave de Sigismond I. decnTait a sa filie ainóe 

! isabelle, reine de Hongrie, les funertulles de son epous : 

j,D6s que Sa Majestó eflt rendu son flme a Dieu, on fit tous les preparatifs des fuoerailles. 

Le coips fut lave et oint arec des essences odorifórantes; on lui mit ensuite la chemise mor- 



tuaire , des bottes avec des eperons ; une dalmatique , un manteau sur les epaules , des gants en 
soye et d'autres en acier ; on lui passa au doigt une hague (N^ 2) que nous lui avons donnie 
apris sa mort^ et au col une croix (for suspendue d une chaine ctor (N^ 1); on placa la cou- 
ronne sur sa tSte recouyerte d'un bonnet en brocart ; dans ses mains , le sceptre et le globe des 
rois; et un glaive a sa gauche. Cest dans cet habillement que le feu roi fut expose sur un cata- 
falque recouvert de brocart* (*). 

Deux cent ąuarante trois ans plus tard^ (en 1791}^ le tombeau de Sigismond I. dans les 
caYeaux de la Gathedrale de Cracoyie^ fut ouyert en presence du Oommissaire Royal ^ Thadee 
Czacki (sayant historien et homme d'etat polonais^ mort en 1813). II sera interessant de com- 
parer son recit k celui de la reine Bonne. 

„Trois robes recouyraient les restes du roi^ la premióre en damas rouge^la seconde en bro- 
cart; de la troisióme ii ne restait plus que quelques lambeaux decolores. EUes etaient attachees 
par une ceinture en soye ; la chaussure etait remplacee par des linges retenus sur les pieds par 
des reseaux en galons d'or ; de grands eperons dores portaient la marque S. Rex P. {Sigis- 
mundus Rex Poloniae). Du cóte droit etaient places le sceptre et le globe^ et du cOte gauche 
un fragment de la poignee du glaiye sansdoute (N^ 4); ii n'y avait du reste pas de tracę de fer 
ni de cuir. 

D'un cdte est represente St Staniałaś tenant d'une main Pierre ressuscite par lui, et de 
Tautre sa crosse episcopale ; puls St Florian tenant d'une main un etendard et de Pautre un 
seau, comme ceux dont on se sert pour eteindre le feu (*); plus bas on voit la datę de 1521 et 
rinscription Bo — S—na (S peut signifier Sforza ou Sigiemundus). Sur le reyers on yoit un 
heros barbu, recouyert d'un casque aile, conmie celui qu'on donnę k Mercure; en costume grec, 
et s'apprdtant k frapper un dragon; au dessous une grandę lettre 5. 

JQ ayait au col une chaine d'or du poids de 10 onces et f , ii la quelle ^tait suspendue une 
croix en jaspe sanguin, ornee de perles fines (N^ 1)5 ii y en ayait trois k chaque bout, et un ru- 
bis au milieu; et dans les angles des perles et de Pćmail yert 

La croix etait montee en or et portait un petit crucifiz d'or aussi. — A Tun des doigts de 
la main gauche ii y ayait une hague (N^ 2) d'un trayail grossier, ayec un diamant taille k fa- 

cette" (^). 



(*] Niemcewicz^ Mómoires sur TancieDne Pologne (en polonais) T. ly. p. 61. 

(s) Entre cfs deQX 6gare8, II 8'eQ troave encore ane troisi^me qai reprtfsente une Sainte avec na eofant sar les 
bras, peat-Mre la St yierge. 

(') Lettre de Thadee Czacki ćcrite en 4791 k r6vóqae Naruszewicz^ le cól^bre historien polonais. 



La mantrę (N^ 3) en formę de croix emaillee^ a dt appartenir h Sigismond Ł, ou k Sigis- 
mond III. (elu roi de Pologne en 1587); toujonrs porte-f elle le cachet du XVI. sidcle. 

Tous ces joyaus font partie d'iine riche collection particulidre, k Paris. 

La petite cr<nx en diamans (N^ 5) a etó donnee au chapitre de la Cathedrale de Cracoyie^ 
par Annę JageUon (•{• 1596) filie de Sigismond I. et femme d^Etienne Batory^ roi de Pologne. 
Elle surmonte ii present mi ostensoir du XVn. siócle conserve au tresor de cette mdme Ca- 
thedrale. 



OF.KAT KMirrz MĘCZEŃSTWEM o. STANISŁAWA, 
wKaŁeiii^^e Krakowskiej. 

M Ftjans ii,rer. 



ORNAT KMITY 



Z MĘCZEŃSTWEM 



MO 



ZE SKARBCU KATEDRY KRAKOWSKIEJ. 



WYMIARY: 



Długość: 1 885 metr. 
Szerokość: 1,040 metr. 



Wiek XVL 



*zepyszny ten ornat jest darem dla kościoła katedralnego Krakowskiego^ uczynion3an 
przez jednego z odznaczonej w dziejach krajowych^ rodziny Ejnitów. Jakoż u spodu 
okazale wyszytego nań krzyża, widzimy samego dawcę trzymającego tarczę z herbem 
swym rodowym Sreniawa z krzyżem, dokoła zaś postaci wijąca się srebrna wstęga do- 
chowuje: „Petrus de Yisnice Palatinus Cracoyiensis 15..** (Piotr z Wiśnicza woje- 
woda Ejrakowski 15 . .). Na nieszczęście ostatnie dwie liczby roku zatarte są już zupeł- 
nie, a tak pozostaje wątpliwość, który to Piotr Kmita wyobrażony jest tu jako ornatu 
dawca. Albowiem tegoż samego imienia Piotr, dwóch ich było wojewodów kra- 
kowskich w tymże XYI. wieku; jeden marszałek wielki koronny^ starosta Spiski 
i Sądecki, wojewoda Krakowski r. 1503 i 1504 (Niesiecki); drugi słynny w dziejach, 
naprzód kasztelan Lubelski, potem Wojnicki , dalej Sandomierski i marszałek na- 
■ny, wojewoda Sandomierski, w końcu marszałek wielki koronny i wojewoda Krakowski, 

Wiory su. Śred, Ze$mft X. 10 



Um 



starosta Krakowski, Spiski, Przemyski i Eobki, w sprawach wojennych jak niemmej poselstwy 
u zagranicznych dworów odznaczony, *r. 1553 zmarły. Cóżkolwiekbądź ornat nasz zostaje 
niewątpliwie zabytkiem pierwszej połowy XVL wieku, a bogactwem i wytwomościa wyrobu, 
wyrównywają najwspanialszym tego rodzaju dochowywanym gd^eindziej pamiątkom , staje 
się on niepoślednim okazem zarówno wielkiej ówczesnej w kraju naszym zamożności, jak upo- 
wszechnionego smaku, sztuki, znawstwa i zamiłowania. 

Część przednia tej wspaniałej szaty kapłańskiej składa się z ciężkiej sJotej lamy, po której 
rozrzucone różnobarwne kwiaty jedwabiem szyte. Część onej tylna ma za l^o czerwony aksar 
mit strzyżony, s^otym haftem w kwiaty przerabiany, środkiem którego misternie wyszyty krzyż, 
z ośmiu obrazów złożony. Obrazy te wykonane s% znacznie wypukło, mając spodem snycer- 
ską robotą z drzewa rzeźbione figurki, odziane sztucznym haftem z jedwabiu , nici złotej i dro- 
bnych pereł. Obraz dolny, jak się rzekło , wyobraża dawcę Piotra Emitę herb swój trzymają- 
cego. Siedm obrazów innych przedstawiają znakomitsze zdarzenia z życia i męczeństwa S. Sta- 
nisława Szczepanowskiego, Biskupa Krakowskiego ; odrobione zaś są z taką dokładnością i z tak 
wiemem wszelkich szczegółów świętej legendy uwydatnieniem, że gdyby do takiego przedmiotu 
godziło się użyć zupełnie tegoczesnego wyrażenia , rzecby można iż te obrazy służyć mogą za 
najdoskonalszą illustracyę do znanych życiorysów S. Biskupa. Mamy ten żywot skreślony 
przez Długosza w języku łacińskim, spolszczyli go wybornie X Mikołaj z Wilkowiecka Paulin 
Częstochowski (Kraków u St Szarflenberga, 1585), jak również złotousty Skarga w Żywotach SS. 
(Kraków u Andrzeja Piotrkowczyka, 1585). Idąc w trop za temito życiorysami, przypatrzmy 
się z kolei każdemu obrazowi na ornacie naszym, postępując podług ich następstwa od dołu 
krzyża ku górze. 

#• Biskup kupuje wieś Piotr owiń dla kościoła Krakowskiego od jej dziedzica Piotra. 
.Kupił był S. Stanisław, nie sobie ani powinowatym swoim, ale kościołowi i sługom bożym 
i potrzebom pospolitym, wieś Piotrowin nad Wisłą, w powiecie na on czas Zawichojskim, teraz 
w Lubelskim, u Piotra tejże wsi dziedzica, który wziąwszy pieniądze, potem rychło umarŁ* 

Skarga. »Wieś Piotrowin którą był Stanisław S. u tego to slachcica Piotra, wś 

onej jednego dziedzica ; na wieczność do kościoła krako. zamkowego za pewną summę pie- 
niędzy kupił, targowi i kupnu przy świadkach porządnych, dosyć uczynił. ' X Mikołaj z Wil- 
kowiecka. 

j8. Wskrzeszenie Piotr owiną. »Król naprawił synowce onego zmarłego: Piotra, Jakóba 
i Sulisława, aby się wsi upominali. Pozwan był S. Stanisław przed króla samego, który 
u Solca sądy wielkie odprawował, i gdy się na świadki brał Biskup święty, świadkowie królew- 
ską pogróżką zastraszeni, świadczyć prawdy nie chcieli. Co mógł czynić święty on Biskup; już 



nie tylko szło o kościebą szkodę, ale i o sławę jego , aby mu fałsz i niesprawiedliwe a łakome 
nabycie, przyczjrtane ku wzgorszeniu bliźnich nie było. Uciekł się do Pana Boga, i sprawiony 
duchem jego, ważył się rzeczy niesłychanej ^ ale u Pana Boga podobnej. Przy onjnn wielkim 
sądzie rzekł głosem: ponieważ u ludzi żywych prawda i bojaźń Boża ginie , uciekę się do umar- 
łych; za pomocą Boga prawdy, obiecuję tu po trzech dniach Piotra , u któregom tę wieś kupił, 
już od trzech lat umarłego, przed sądem postawić, aby on to co mówię zeznsi^ a jeśli tego nie 
uczynię, niech w rzeczy mej upadam. Co gdy król i wszyscy przytomni usłyszeli , śmiać się 
i szaleństwo przyczytać Biskupowi zaczęli. A Stanisław S. przez one trzy diu z duchowień- 
stwem swojem, postami się i modlitwami trudząc, dnia trzeciego z processyą i w ubiorze Bisku- 
pim, szedł do wsi Piotrowina, tuż niedaleko Solca leżącej, do grobu jego, wszem sąsiadom zna- 
jomjnn w kościółku S. Tomasza. I tam długą modlitwę czyniąc , kazał otworzyć grób, i ciało 
już prawie spróchniałe odkryć, i zawołał do Pana Boga: Boże Wszechmogący! u Ciebie jest 
wszystko podobno; Ty który prawdą będąc , w prawdzie się kochasz , a fałsz wszelki i niepra- 
wość tępić raczysz, wzbudź mi i kościołowi Twemu świadka, a osądź sąd mój, którym ja Tobie 
samemu polecił. I rzekł do umarłego: Piętrze! w imię Trójce S., Ojca, Syna i Ducha S. rozka- 
^C<^9 wstań, a pójdź do sądu, a wyświadcz prawdę moją. A wnet się zatem porwał z ciałem 
zupełnem i z wielkiem ludu podziwieniem. ' Skarga. 

3. Piotrowin staioion przez Biskupa przed sąd królewski na świadectwo prawdy^ 
« Prowadził go przed króla i stawił, mówiąc: Oto masz królu samego iśćca, któremum ja tę 
wieś zapłacił, jemu wierz, a obacz iż nie jest obłudny, ale prawy człowiek, mocą Bożą 
z grobu wskrzeszony. Długo król i dwór jego, i lud wszystek zdumiały prawie od siebie 
odchodził, i milczał, na ony cudowne a niesłychane rzeczy patrząc. Piotr naprzód przemó- 
wił.' Skarga. „Stanąwszy Stanisław S. z świadkiem swoim Piotrem slachcicem, przed sądem 
królewskim kołem dworzanów otoczony, rzecz do króla i panów thaką uczynił. " X. Mikołaj 
z Wilkowiecka. 

4« Zabójstwo S. Stanisława. » król, Stanisława Ś. zabić umyślił. I gdy się do- 

wiedział, a on u S. Michała na Skałce mszę ma, kościół żołnierzmi obtoczyła i nie mając na oł- 
tarz i służbę straszliwą Pańską, baczenia żadnego; wywlec go od ołtarza, a zabić rozkazał. Zoł* 
nierze jego chcąc to uczynić, widząc go w Biskupich ubiorach u ołtarza, drżeć i padać i ślepiec 
poczęli i z strachem ledwie z kościoła uciekli. Fukał je ... . jako bojaźliwe i niemęzkie, i posłał 
inne, którym się także stało. A święty Biskup słysząc o rozruchach onych , i wiedząc o swem 
niebezpieczeństwie, nic się od ołtarza nie odwracał, jedno się Chrystusowi polecając, za swe nie- 
przyjaciele z miłości wielkiej ku nim, i za króla onego zapamiętałego, Pana Boga prosił. Wtem 



sam król wbieżał w kościół^ i miecz w ówiętej głowie jego utopiła i okrutnie zamordował" 
Skarga. 

5* (W ramieniu prawem krzyża). Rozsiekanie ciała świętego Męczennika, strzeżone jeit 
przez orły. .Zc^erze oni, którym męztwu król byJ przymówił, porwali ciało, i wywlekŁiy 
je przed kościół, na małe części okrutnie rozsiekali. Ciała jego tak rozsiekanego, czterej 
wielcy orłowie trzy dni strzegli , i na powietrzu w nocy, nad onemi świętemi członkami , świa- 
tZotó widziana była.* Skarga. .Albowiem nazajutrz po zabiciu Stanisława S., gdy już król 
z dworzany swoimi okrutnymi, śmierci jego pomocnikami, cii^o Stanisława S. od zwierząt i pta- 
ków strawione być mniemał , Pan Bóg ku strażej i odbijaniu bestyi i ptaków, do ciała jego 
czterech orłów takich i tak wielkich , i od ludzi rzadko widzianych , od czterech stron świata 
zesłał, i w nocy każdą cząstkę ciała, pochodniami i promieniami jasnemi z nieba oświecał.* 
X. Mikołaj. 

A (W ramieniu krzyża lewem). Zebranie i pochowanie zwłok S. Stanisława. «Gzem 
wzruszeni kapłani i kanonicy kościoła Krakowskiego , zbierać ony rozproszone członki do po* 
grzebu poczęli. I cud niespodziany ukazał Pan Bóg, członki się do członków tak spajały i znr 
stały, jako w ciele zdrowem były. Do zupełności ci^^a, jednego tylko palca niedostawalo, i ten 
Pan Bóg światłością nad jedną rybką (która gy była, wrzucony w blizką sadzawkę, po&nęła) 
wydi^, iż rybę ułowiwszy, członek on naleźli, który do ręku przyłożony, także się zrórf^ i do 
ręki przystał, i pogrzebli tamże na skałce w tym kościele, w którym był zabit * Skai^ 

9. (U góry). Kanonizacya S. Stanisława. «Gdy tedy i inne cuda co dzień więtsze 
za zasługą S. Stanisława rosły, i szerzyły się daleko : xiążę Polskie Bolesław Czysty, abo Pu- 
dicus nazwany, we sp^ek z namilszą, z którą w małżeństwie w czystości panieńskiej żył^ Ku- 
negundą królewną Węgierską , wnuczką S. Jadwigi , która się o to napilniej wszystkiej swej 
majętności nież£^ując starała, wyprawił posły swe do Papieża Innocencyusza lY., prosząc, aby 
skarb ten światu oznajmiony, a sława tak wielkiego świętego rozgłoszona , i kościelnym rozsą- 
dkiem , między święte męczenniki poczytany był S. Stanisław. Długi się examen i wywody 
wlokły, i posłowie Papiezcy w Polszczę, sami o postępkach, żywocie i męczeństwie, i cudem tego 
świętego wiadomość brali. Już się nie trudna ani wątpliwa rzecz zdała ; gdy jeden kardynał, 
na którego radzie Papież polegał, Reginaldus Biskup Hostyeński, nieco upomie kanonizacji ńę 
sprzeciwił, i nowego a świeżego cudu pragnął, który sam na sobie odniósł. Bo wpadłszy 
w ciężką niemoc, już umien^ , gdy jako przez sen ujrzał, a ono mąż siwy i wspaniały, wchodzi 
w jego komorę, z wielką światłością, i drżącego od strachu pyta : znaszli mię R^inaldą rzecze 
z bojaźnią : nie znam cię, panie mój. Odpowie: jam jest Biskup Krakowski Stanisław, od Bo- 



lesława króla zamordowany, pragnąłeś cuda nowego i godzieneś był karania , ale cię Pan Bóg 
namoj% prośbę wnetże uzdrowi; wstań, a cz3nQ pomoc prawdzie , a jej się nie sprzeciwiaj. 
Wzniknął święty, a on ozdrowial, i do Papieża który mniemał, aby już skonjrf, przyszedł i ono 
co się z nim działo przełożjn^szy, a Panu Bogu chwałę dając, kanonizacyej prędko popierał. 
Która się stała z wielkiemi ceremoniami i obrządkami świętemi, w Assysu, w kościele Ś. Fran- 
ciszka, we 1 75 lat po śmierci S. Stanisława. • Skarga. , Papież na stolicę wysoką wstąr 

piwszy Stanisława S. Biskupa Krakowskiego, roku od męczeństwa jego 1 75 kanonizował, świę- 
tym przed Bogiem i ludźmi opowiedział, w liczbę i regestr świętych wpisał. Święto jego dnia 
miesiąca maja 8, którego mękę podjął, od wszystkiego kościoła chrześciańskiego, na każdy rok 
uroczyste święcić rozkazał." X. Mikołaj. 



CHASUBLE REPRĆSENTANT LE MARTYRE 



KMITA 

AU TRESOR DE LA CATHEDRALE DE CBACOYIE. 



DIHENSIONS: 



Longueur: 1,885 m^tre. 
Largeun 1,040 m^tre. 



niagnifiąue chasuble est un don ftut k la Cathedrale de CracoTie par Tim des mem- 

. de rUlustre familie des Kmita. Au bas de la croix, richement travaillee^ on voit le 

łteur tenant un bouclier aux armes de sa maison, et sur la banderole en ai^ent qui 

tarę cette figurę, s'est conservee, a peine lisible, Tinscription smrante: . Petrus de 

lice PaJatinus Cracouientia 15 . , ' (Pierre de Yisnice Palatin de Cracovie 15 . . ) 

[leureusement les deux demiers chiffres de Tanuee sont entidrement eflacćs, et ii 

1 en rśsulte qu'on ne peut preciser leąuel des deux Pierre Kmita est reprósente ici com- 

me donateurde la chasuble. £n efTet, dans le XVI. sićcle ii y eut deus Kmita de ce 

prćnom, qni furent palatins de CracoTie. L*un, grand marćchal de la couronne, starostę de 



Spiż et dc Saudecz^ fut palatin de Cracovie en 1503 et 1504 (selon Niesiecki); Tantre, tr^ 
coDnu dans Thistoire de Pologne^ d'abord castellan de Lublin, puis de Wojnice et de Sandomir, 
ensuite marechal de la couconne et palatin de Sandomir, enfin grand marechal de la couronne, 
palatin de Cracovie» starostę de Gracoyie, de Spiż , de Przemyśl etc., distingae k la gaerre ansa 
bien que par ses ambassades pris des cours etrang^res, mounit en 1553. Qaoi qu'il en soit, 
notre chasoble, qm datę poativement de la j»«miire moila^ du XVL siicle, rivalise, par la ri- 
chesse et la perfection du trayail , avec les plus magnifiąues souyenirs de ce genre conseryes 
dans d'autres pays, et atteste d'une manidre eclatante la richesse, le bon goilŁ, la oonnaissaooe et 
Tamour de Tart generalement repandus dans notre pays k cette epoque. 

La partie anterieure de ce splendide y^temeot sacerdotal est fonnee d*une ćpaisse lamę 
d'or parsemee de fleurs de diyerses couleurs brodees en soie. La partie opposee se compose 
d'une broderie de fleurs en or, sur un fond de yelours rouge, au milieu duquel se trony e une 
croix artistement trayaiUee et offrant huit sujets en relief ayec des fignrines sculptćes en bois 
rey^tues d'une deUcate broderie en soie , en fil d*or et en petites perles. Le tableau inferieur 
represente, comme nous Fayons dit, le donateur Pierre Kmita tenant son ecusson* Ł^s sept 
autres retracent les principaux eyenements de la yie et du martyre de St Stanislas Szczepanów- 
ski, ey£que de Cracoyie (-{* 1070), mais rendus ayec une telle exactitude, ayec une si fiddle mi- 
nutie dans les moindres details de la sainte legendę, que, s'il etait permis d*employer ici one 
expression toute modernę , nous dirions que c'est Fillustration parfaitement exócutće de la yie 
du saint ćy6que. 

Yoici Tordre dans lequel se trouyent ces tableaux en commencant par le bas de la croix. 

1. Achat par rey6que du yillage de Piotrowin pour Teglise de Cracoyie. 

2. Resurrection de Piotrowin. 

3. Piotrowin, amenć par rey6que, comparalt deyant le tribunal du roi pour rendra ie- 
moignage a la yćrite. 

4. Assasinat de St Stanislas par le roi Boleslas-le-Haidi. 

5. (Branche drotte de la croix). Le corps du sunt martyr, haehć en mofceam^ ail de- 
fendtt par des aigles. 

6. (Branche gauehe de la croix). Inhumation des restes de St Slanirias. 
1. (Partie superieure de la Groix). Ganonisation de St Staiurias* 

JEL A*. 



153 ; 



J 



PORTRETY DWÓCH ŻON 



ZYGMUNTA AUGUSTA 



KRÓLA POLSKIEGO. 



Oprawa tydt iMnrtretów w kaatałcie sląslci* 



WYMIARY: 



Wysokość: 0,190 metr. 
Szerokość: 0,150 metr. 




1542—1561. Wiek XVI. 



prawa w kształcie siążki z azamita karmaz3aiowego, z klamrami i narożnikami złote- 
mi. Pośrodku z każdej strony medalion doty: w jednym cyfra Zygmmita Augusta, 
w drugim popiersie tego króla, w czapce (jak na medalu N^ 21 Gabinetu medalów 
polskich Edwarda Raczyńskiego T. Ł, str. 00). Narożniki opatrzone są frędzlami 
ze złota i jedwabiu czerwonego. 

Xi§żka ta , która była niewątpliwie własnością Zygmunta Augusta króla Pol- 
skiego, roztwiera się na dwoje , i zamyka w każdej połowie portret kobiecy, olejno 
malowany na blasze i w ramki czarne oprawny. 

Na pierwszej stronie w sukni azamitnej czarnej w pasy, przerabiane złotem, 
w perłach, kanakach i łańcuchach złotych, z rękawiczkami w ręku, jest pierwsza 
żona Zygmunta Augusta młodziutka Elżbieta, córka cesarza Ferdynanda I. i Anny 
Jagiellonki królewnej Czeskiej i Węgierskiej (ur. 1526, zaślubiona 1543 f 1545). 

Wiory Si/. Śr^d. Zestfft KIL 12 




„Byłttto,^ pisze o niej spółczesny Łukasz Górnicki ('} ,pani i piękna i pięknych obyczajów. Za- 
czem król Zygmunt wielce się w niej kochał, lecz królowa Bona niebardzo ; co przecie z wielka 
przyjmowała pokorą królowa młoda, mając nadzieję, ił powolnością swoją miała niekiedy zwy- 
ciężyć królowę Bonę, i do miłości przywieść ku sobie" (*). 

Krótko bardzo żyła Elżbieta z mężem i na świecie; bo wnet po koronac}d, gdy powietrze 
zaczęło się szerzyć w Krakowie, Zygmunt August pojechał sam do Litwy, a król stary z kró- 
lową Boną i królową młodą schronili się przed powietrzem najprzód do Zatora^ potem do Wie- 
Unosi pod Sandomierzem. W roku następnym na sejmie Litewskim w Brześciu spotkali sie 
małżonkowie i pojechali razem do Wilna , gdyż rządy Litwy oddał nareszcie król Zygmunt zu- 
pełnie synowi. 

Pięknie i nieskazitelnie żył Zygmunt August, i W. Xięztwem Utewskiem rządził, tak, że 
przybjn^ający z Wilna do Krakowa senatorowie i dworzanie pod niebiosa wynosili przed starym 
Zygmuntem młodego króla rządy; a ojciec rzekł: nZ08ta9vcie tśz co ganić^ mili Panowie!' (^). 

„Ale jako dobra ludzkie wątłe są i nietrwałe (pisze spółczesny Stanisław Orzechowski {^)^ 
Elżbieta w Wilnie umiera z niezmiernym wszystkich żalem i smutkiem ; żadnego bowiem króla 
Polskiego wesele nie było ani rodowitością chlubniejsze, ani w bogactwa dostatniejsze, ani z ludz- 
kiej miłości wdzięczniejsze od niniejszego Elżbiety z Zygmuntem Augustem" (^). 

Umarła Elżbieta w WHnie 15 czerwca 1545 r. dziewiętnastoletnia i bezdzietna, w nieobe- 
cności męża , któiy był podówczas przy ojcu w Krakowie. Pochowana wspaniale w katedrze 
Wileńskiej, kaplicy Ś. Kazimierza (^). 

Dwa portrety Elżbiety sztychowane są w dziele Marquarda Herrgott: Monutnenta Do- 
mus Austriacae tom m., tablica LIX. Zupełnie podobny powtórzony w dziele KevenhliOera 
tab.46* 

Nakoniec pomięd^ portretami olejnemi rodziny Jagiellońskiej , przypisanemi Łukaszowi 



(*) G&nUekiego Dzieje w Koronie Polskiej od r. 1538 do r. 1571, Wanscwa, 1751 r. itr. H. 

(^ Niechęć ta królowej Booy była powodem, le pólniejai historycy (jak Warszewieki w Speeuhm amalogioi 
Caeiorwn, Hegum etc.) pnypisali przedwczesną śmierć Elżbiety tmciznie; spćłcześni Jednak G&mieki i OrseehmoM nie 
o tćm nie wspominają. 

(') Górnickiego Dzieje w Koronie Polskiej str. 1 3. 

[*) Staniilai Oriehovii AnntUee str. 5 przy wyd. Lipekiem Długosia T. n. 

(*} Elżbieta miała 100,000 dokatów w zlocie w posagu, jak się okazaje z paktów ślobnycb, drakowanych w Mar- 
qiiardi Herrgott: Monnmenta Domns Anstriacae T. m. Anctaariom DiplomaticniD str. 83 — 90. 

C) Strykowskiego Kronika Litewska, wyd. Krćlew. str. 760. J. /. Kraszewski w Hist m. Wilna (T. L str. 397). 
Stryjkowsklema zaprzecza datę śmierci Elibiety; a w T. IL str. S3S, cytige jednak napis grol>owy z Mss. bibliotek 
PQarskich» zgadzający się najznpełni^ ze Stryjkowskim. Żadnego ślada tego grobowca dzitf Jul nie pozostało. 



Granach^ portret Elżbiety z twarzy, stroju i ułożenia zupdlnie podobny jest do tego , którego 
wizerunek tu podajemy (')• 

Na drugiej stronie w czapeczce azamitnej czarnej, z podwiązaniem pod brodę ze 2^otogło- 
wu, widzimy drugą i najukochańszą z żon Zygmunta Augusta , Barbarę Radzimiłóumę^ j^dnę 
z najpoetyczniejszych postaci w dziejach naszych. 

Urok poezyi, w którą oblekły ją opowiadania spółczesnych dziejopisów i piękna tragedya 
Felińskiego, nowej siły nabierze w dopiero co odkrytych listach Barbary, z których kilka dość 
szczęśliwi jesteśmy po raz pierwszy ogłosić ('). 

Barbara RadziwiBówna urodziła się wr. 1522 (^) z Jerzego Radzimita kasztelana Wi- 
leńskiego, hetmana W. W. X. Ł. i z Barbary KóUmki Wolskiej kasztelanki Sandomierskiej. 

W szesnastym roku życia wydali ją rodzice za sędziwego już Stanisiawa Gastolda woje- 
wodę Nowogrodzkiego, z którym niedługo, bo lat 4 tylko i bezpotomnie żyła. Owdowida 18 
grudnia 1542 roku; rokiem pierwej straciła ojca, u matki więc w Wilnie przytułek znalazła. 

Przyjechał tóż na mieszkanie do Wilna młody Zygmunt August z królową Elżbietą, i tam 
stracił ją po krótkiem pożyciu; tam poznał piękną Barbarę, pokochiJ: ją, i korzystając z sąsie- 
dztwa ogrodów Radziwifiowskich z zamkowemi, coraz częściej niby potajemnie odwiedzaŁ 

Rozchodził się po całym kraju cichy szmer o miłostkach królewskich; targano się na do- 
brą sławę Barbary. Bracia jej: rodzony, Mikdlaj podczaszy litewski, i stryjeczny: drugi Miko- 
łaj, przezwany Czarnym, marszałek wielki Litewski, Radziwiłłowie, wymogli na królu, aby 
przestał bywać w ich domu. Wszak i matka Zygmunta , królowa Bona, i siostry zatrwożone 
pisywały do króla, napominając go, aby niestosownych dla siebie związków zaniechał. 

Zygmunt August óei słowo Radziwiłłom, że u siostry ich bywać już nie będzie; ale le- 
piej strzegli bracia dobrej sławy siostry, niżeli król danego słowa. W piękną noc jesienną, ku 
końcowi września 1547 roku, spotkali Radziwiłłowie Zygmunta Augusta idącego znajomą dro- 
gą do swojej bogdanki, i wyrzucili mu na oczy słowo dane, i krzywdę siostry i domu. — ,A co 
wiecie, *" powiedział im król ,może niniejsze przyjście moje do waszej siostry przyniesie wam 
chlubę i pożytek!" — „Daj to Bożel"— odrzekli Radziwiłłowie, i pleban, którego już na pogoto- 
wiu mieli, połączył Zygmunta Augusta z Barbarą {*). 



(>) Xiąika z portretami dwóch ion Zygtnaota Augusta należała niegdyś do Tadeusza Czackiego. 

(*) Znalazł je xiążę Zygmunt Radziwiłł w bogatóm arcłiiwum rodzinnym w Nieborowie, i największą cenę przywią- 
zując do tych drogich zabytków, jednak uprzejmie powierzył mi je do użytku. Wraz z innemi listami, odnoszącemi się 
do tój epoki, wydane, stanowić będą wainy przyczynek do Pam^ników o królowej Barbarze przez Michała Balińskiego. 

('] Starowolski w nagrobku Barbary pisze, że umarła niespełna w 30 roku (r. 4554), co i Baliński powtarza; 
musiała więc urodzić się w r. 45SS, a nie 46SO, jak czytamy w Balińekiego Pamiętnikach o królowej Barbarze. 

{*] Ze spółczesnego latopisu LitewBkiego. Ob. Michaia Balińskiego Pamiętniki o królowa Barbarze^ w Pismach 
historycznych. T. I. 



Małżeństwo to pokryte zostało najgłębszą tajemnicą ; a gdy we dwa miesiące potem mu- 
si^ Zygmunt August do ojca na sejm Piotrkowski pospieszyć, Barbara pojechała na mieszkanie 
do zamku Radziwiflowskiego w Dubinkach ('), i tam miesięcy pięć we łzach i tęsknode po 
mężu przebyła. Uczucia jej malują się najlepiej w tkliwych wyrażeniach listu , który własną 
ręką do męża pisała (^): 

•Najjaśniejszy miłościwy królu, panie, panie, a małżonku i dobrodzieju mój, mnie miło- 
ściwie łaskawy. O to iście ustawicznie Pana Boga proszę modłami swemi , aby Jego święta 
Miłość, w dobrem zdrowiu , fortunnem panowaniu na długie czasy W. K- M. zachować raczył; 
a przytem aby i tego umysłu W. K. M. z łaski Swej przysporzyć raczył, aby W. K. M. mój mi- 
łościwy pan, mnie najmniejszą a wieczną służebnicę swą w miłościwej pamięci raczył swej pań- 
skiej mieć i chować; broniąc mnie i zachowywając pod skrzydła obrony swej od tych , którzy 
rozumiem mnie tam , będąc W. K. M. przy Rodzicach W. K. M. na łasce W. K. M. szczypać 
będą chcieć. Ja nie zasługom swym, tylko łasce i obronie W. E. M. swego miłościwego pana 
dufam, i do niej się uciekam, pokornie prosząc, aby mnie W. E. M. nie dał odrażać powieściami 
ich, od miłościwej łaski swej, w którąś mnie W. E. M. k sobie wezwać raczył, tylko z samej 
przyrodzonej cnoty swej, k nie żadnej godności mojej; zatem się pilnie i służby swe wieczne za- 
lecam łasce W. E. M. swemu miłościwemu panu , którego abym ryctóo dobrze zdrowego oglą- 
óais^ daj to Panie Boże. Posyłam W. E. M. swemu miłościwemu Panu pierścieńczynę snadź 
figurę zegarową, aby W. E. M- raczył się wedle słońca sprawować, a na wschód do Litwy, daj 
Panie Boże W. E. M. prędki pośpiech. Pokornie proszę, aby W. E. M. patrząc na te dwanaście 
godzin, chociaż jedne sobie obrać raczył, którejbym ja najmniejsza sługa W. E. M. mogła być 
w pamięci W. E. M. zachowana. Pana podczaszego brata swego, a najnmiejszego i wiecznego 
sługę W. E. M. zalecam w miłościwą łaskę W. E. M. swemu miłościwemu Panu. 

W.E.M. 
najmniejsza a wieczna niewohica 

Powrócił nakoniec Zygmimt August do Wilna; a gdy wkrótce potem (1 kwietnia 1548 r.) 
umarł w E^rakowie król Zygmunt L, nie wahał się nowy król ukochaną Barbarę do Wilna spro- 
wadzić, i jako małżonkę swoje i królowę obecnym senatorom przedstawić: » Barbara,* rzekł do 



(^) Dubinki miasteczko o 7 mil od Wilna, dziś własność hr. Tyszkiewicza. 

(^) Nadpis listn : Jego K. m. memu m. panu w ręeze. Pieczęć Radziwiłłowska, tarcza z trzama trąbami, a nad nią 
litery G. N. R. co znaczy: ChrisŁophorus Nicolau9 RadziwUl; (Mikołaj Krzysztof Radziwiłł, podczaszy Litewski, brat 
rodzony Barbary). Wybraliśmy ten list z pomiędzy kilku innych, wspomioających takie o przysyłanych wzajemnie 
pierścieniach; podobny list umieścił takie M, BcUińskit w Pamiętnikach o królowej Barbarze. 



nich/ moją żoną jest obrządkiem chrześbiańskim; i w obliczu krewnych jej w małżeństwo mi odda* 
na. Wiecie, że żadna moc na świecie takiego związku prawnie między chrześcianami zdziałanego 
rozerwać nie może." — Rozkazał potem „aby gdy ją, za wolą Bożą z przedniejszego domu w Li- 
twie i znacznego ojca zrodzoną, wziął za żonę, oddano jej cześć jako królowej i pani" ('). 

Odjechał potem król na pogrzeb ojca do Krakowa; tam daremnie usiłował przebłagać roz- 
gniewaną na niego z powodu małżeństwa matkę. Królowa Bona odjechała z córkami do Ma- 
zowsza, rzucając za sobą nasiona silnej opozycyi na przyszły sejm do Piotrkowa zwołany. 

Wiemy, jak gwałtowne były prośby posłów u nóg króla leżących „ czego za ludzkiej pa- 
mięci nie widziano w Polsce** (pisze spółczesny Orzechowski). Podczas mowy jednego z nich, 
Piotra Boratyńskiego^ upominającego króla, aby nierówne małżeństwo swoje unieważnił; król 
odpowiedział: „ Ponieważ wam za moją przysięgą Rzeczpospolita w całości stoi, jakże taż sama 
przysięga stałą dla was będzie, jeżeli zonie nie dotrzymam wiary!.... A przeto ponieważ prawe 
mam z tą żoną małżeństwo, życia pierwej niż żony postradam!" (*). 

Napróżno arcybiskup Gnieźnieński Mikołaj Dzierzgowski^ nalegając na odprawę Barbary, 
zakończył mowę swoje obietnicą » że jeśliby się co do grzechu w porzuceniu owej niewiasty 
zaciągnęło na króla, to go rozda na podział; aby każdy w Polsce do ostatniego mężczyzny, poniósł 
na sobie grzechu królewskiego cząstkę na dobro pospolite. ** Napróżno Jan Tęczyński wojewoda 
Sandomierski dał się z tem słyszeć „żeby chętniej wolał Solimana Turczyna w Krakowie oglą- 
dać , niż tę mieć za królową w Polsce. * Znaleźli się także obrońcy dobrej sprawy na sejmie. 
Biskup Krakowski, Samuel Maciejowskie nie chwaląc wprawdzie postanowienia królewskiego, 
nastawa! na dotrzymanie przysięgi małżeńskiej: „ Biskupem jestem, pomnę, któremu się nie go- 
dzi grzechów królewskich na głowy dzielić , którychby się zawsze dopuszczali królowie nie bez 
zguby powszechnej. Nie byłem przyczyną królowi, aby on z konia padłszy miał wywinąć nogę; 
lecz się to już stało: sądziłbym goić królewską nogę, a nie ucinać jej." Przyłączyło się do tego 
zdania kilku biskupów, a ze świeckich, Jan Tarnowski kasztelan Krakowski, hetman wielki ko- 
ronny. Gdy Piotr Kmita wojewoda Krakowski, naczelnik stronnictwa królowej Bony, zaczął 
porównywać króla do ćmiącego się słorića; Zygmunt August gwałtownie przerwał mu mowę, 
i już myślał złożyć koronę na sejmie i do Litwy pojechać, od czego go ledwie biskup Krakowski 
i hetman Tarnowski odwiedli. Ale posłowie wszyscy i część senatu pod przewództwem Kmity 



C] Przed kilką miesiącami, bo 4 grudnia 1517, bracia Barbary stryjeczni i rodzony otrzymali byli od cesarza 
Karola V. tytuł liążąt Ś. P. Rzymskiego, na Otyce, NieiwieiUj Dubinkach i Biriach; po wygarnięcia linii xiąźąt na Go- 
niądzu i Medelachf Radziwiłłów, którym to dostojeństwo nadał był w r. 1548 cesarz Maxymilian I. 

(*) Ob. Stanisława Orzechowskiego: Kroniki Polskie od zgonu Zygmunta /., w tłumaczeniu xiędza Wiyńskiego, 
litóry ze spółczesnycb pisarzy najwięcój szczegółów o Barbarze podaje. 



opuścili sejm w pierwszych dniach grodnia (1548). Zygmunt Augusta który sprowadź b^ 
żonę najprzód do Radomia, potem do Nowego Miasta Korczyna, wjechał z mą uroczyście do 
Krakowa (13 lutego 1540 r.}. O pobycie swoim w Nowem Mieście, i uśmiechającym aę jej 
pomyślmejszjntn losie , tak pisała do ukochanie brata swego Krzysztofa łfikołaja RadświBa, 
pod dniem O lutego tegoż roku ('): 

» Wielmożny panie Bracie nasz m3y, życzymy W. M. zdrowia dobr^o i wszelakie szczę- 
ścia na dłu^e czasy. Iżeśmy tego komornika W. M. do litwy odprawiali, zdało się nam, 
abyśmy nieco o wjechaniu Jego K. M. sam do Nowego Miasta W. M. tćż przez- opisali, acze- 
śmy to poruczyli służebnikowi naszemu Koszuckiemu, aby W. M. od siebie sam szerzej, jako się 
co działo opisał, jednak i pisaniem swóm chcieliśmy tego potwierdzić , abyś W. M. rozumiał 
a wiedzii^ iż się nam, chwała Panu Bogu, wszystko szczęśliwie a wedle my3i szańcuje, i szań- 
cowało. Panie Boże daj to, by tak zawżdy a długol Jego K.M. za łaską Bożą w dobrom zdro- 
wiu wjechał, nam tę poćciwość przyjechawszy uczynS, która się Jego K. M. podobała, i nam 
wielką pociechę przyniosła; a zwłaszcza, iżeśmy poznali zupd!ną, stałą a nieodmienną m3ość 
przeciw sobie Jego K. M., za co niech będzie na wieki Pańskie imię uwielbione. Panowie też d, 
którzy byli przy Jego K.M. jako Xiądz Krakowski zPanem Krakowskim i insze, które W. M.Ko- 
szucki opisał, ućciwą k nam rzecz, i ile rozumiemy życzliwą uczynDi; jedno się obawiamy, by się 
w niektórych serca z usty zgadzafy, a zwłaszcza w tych, którzy dla miałej powodzi niepotrzdbne 
sobie łodłd na powietrzu budowali; wszakoż my wszystko Panu Bogu poruczamy, i tak się nam 
zda, gdy głowa będzie zdrowa, łatwiej będae insze członki lecssyć. Gdy do nas na pokoje Xiądz 
Krakowski z Panem Krakowskim przychodzili powtarzając pierwsze rzeczy swe , myśmy im 
osobnie sami za tę życzliwość dziękowali, tak jako się nam natenczas zdarzyć mogło.* 

Ale wśród domowego szczęścia i blasku tronu , zaczynała się rozwijać straszna dunroba 
raka, która tak prędko wszystko zniszczyć miałal Ślad tego znajdujemy w liście do madd, 
(kasztelanowej Wileńskiej wdowy, RadziwiKowej), rzucającym także światło na ich stosunki ro- 
dzinne, i na niektóre drobiazgi domowego pożycia (*) : 

nDiCłościwa Pani Matko, W. M. dziękuję iż mię W. M. raczyła listem swym nawiedzić; 
o zdrowiu mem raczy się W. M. pytać; a co mi W. M. raczysz pisać, abym W. M. dała znać 
jako się mam na swój żywot, na ten czas W. M. nie mogę nic pewn^o dać snąć, bo się tenz 
mam wolą począć leczyć, na on czas nie omieszkam W. M. dać znać. Moja Pani Matko W. M. 
proszę, abyś mi W. M. nie raczyła mieć za de, jeśliby się W. M. co nie podobało w tym liście. 



(*) Nadpis: Jego M. panu MikoUtyewi kadaiwUawj PodcMonmm LU. hraUt moemu M. Piea^ Radsiwiłłotrska t li- 
terami B. R. Podpisu nie ma: na rogkOMame iei K. M. lototiMi 

(') Nadpis : 7e\f M. panyey maicse panyey vyf«ii#ft|f«y. Podpis i dopisek wtunoręone. 



com teraz do W. M. przez Kwileckiego podała, bo ten list Jego K. M. rozkazał sam pisać, nie 
ja moja Pani Matko; to też W. M. daję znać, iż Jego K.M. owdzie sprawiono, iżby Ghreor Chod- 
kiewicz (*) miał tam często w domu W. M. bywać; co to jego bywanie Jego K. M. bardzo niemiło; 
a tak ja W. M. proszę, abyś W. M. Panu Podczaszemu raczyła radzić i mówić , aby tego Pana 
często u siebie nie miewtJ^, bo to Jego K. M. bardzo niemiło; a tćż temu Panu może tak rzec, 
jiio ono mówią: vylk chowany a ruszyn krczony dyyabłu szye godzy. Z tem się W. M. łasce 
polecam; proszę abyś mię W. M- raczyła miłować i łaskawą po staremu być. O bielidło W. M. 
proszę, racz mi go W. M. przysłać, boć go już dawno nic nie mam. Data z Krakowa we 

Czwartek w tydzień po Oktawie Bożego Ciała. 

W. M. Dziewka i sługa 

Barbara R. ręką swą. "" 
^Mileóka Pani Mateńko W. M. bardzo proszę o bielidło, bo go ni troszeńki nie mam, a za- 
tem proszę, aby mię W. M. zapominać nie raczyła jako sługi i dziewki. " 

Tymczasem przeciwnicy małżeństwa królewskiego, a na ich czele sam dumny wojewoda 
Krakowski Piotr Kmita^ poprzechodzili na stronę Barbary. ,Tyle to mogą (wykrzykuje spół- 
czesny Orzechowski) królewskie dostatki, iż łatwo odmieniają ludzi , że rozeznać trudno, by ciż 

sami byli." 

O grudnia 1550 roku koronował uroczyście Barbarę ten sam arcybiskup Dzierzgowski^ 

który tak silnie o unieważnienie jej ms^żeństwa nastawałl... Ale już śmierć z pod korony za- 
glądała. Wracając z uroczystego obrzędu, winszującym domownikom odrzekła królowa: i,Do 
innej mnie korony Pan niebieski powołał Proścież go tedy za mną, aby to ziemskie berło na 
palmę niebieską zamienił, a miłego męża mojego w żalu po mnie utulił." 

Na początku roku 1551 otworzył się rak piersiowy i z każdym dniem opadały siły Bar- 
bary, a pomnażała się troskliwość jej męża. Królowa Bona nawet uroczystem poselstwem 
uznała Barbarę synową i córką swoją; sama jednak wraz z córkami, od których listy także za- 
łączała , siedzisk na oprawie swojej w Mazowszu. Życzył tćż sobie tego i Zygmunt August, 
pisząc do brata Barbary (1 kwietnia 1551 r.). ^Wszakoż, panie wojewodo, acz to już tak sma- 
czne poselstwo królowa J. M. do m^onki naszej wskazała, wszakoż wolemy, iż się przez listy 
raczej nawiedzać będą, niżby się miały często pospołu widać. Owo ku wieczerze trzeba będzie 
przyglądać."" 

Próżne to były obawy : już bieg naturahy choroby koniec życia przyspieszał. Po przy- 
jędu ostatnich Sakramentów w dzień Ś. Stanisława (8 maja 1551 roku), Barbara skonała na 

(^) Grzegorz Chodkiemez podkomorzy Litewski, był bratem rodzonym HterorUtna ksztelana Wileńskiego i do- 
stał po nim kasztelanią, a takie buławę wielką Litewską. Ghodkiewiczowie należeli do przeciwników królowej Bar- 
iery w Litwie. 



ręku Zygmunta Augusta , który jej ani we dnie, ani w nocy nie odstępował. Barbara nie do- 
żyła lat trzydziestu wieku swego. Zwłoki jej z niezmierną wspaniałością z Krakowa do Wilna 
odwiózł sam Zygmunt August , Nigdzie, pisze Orzechowskie od trumny nie odstąpił, i tuż za 
nia jechał zawsze smutny; a jeżeli do jakiej wsi albo miasta dojeżdżał, z konia zsiad^^ i z żalu 
szedł za ciałem pieszo; ani go żadna od tej posługi nie odwodziła słota. * 

Zwłoki królowej Barbary pochowane zostały w grobach kaplicy S. Kazimierza w katedrze 
Wileńskiej, obok pierwszej żony Zygmunta Augusta , pięknej i dobrej Elżbiety, jak ich obrazy 
w xiążce królewskiej razem połączone były. W testamencie swoim przykazał król, aby dala 
małżonek jego Halszki i Barbary z kaplicy Ś. Kazimierza , gdzie są do czasu jako depozyt 
złożone^ przeniesione zostały do kościółka S. Anny, w którym i sobie , na przypadek zejścia, 
grób przeznaczaŁ Ale do tego nie przyszło, a za życia jego jeszcze, sprowadzeni z Włoch dwaj 
rzeźbiarze, Jdn Maria- i Jan de Senis^ przez lat sześć pracując, wznieśli z kosztownych marmu- 
rów dwa wspaniałe grobowce, które niewiadomo kiedy i jak zginęły, tak, że dziś żadnego śladu 
grobów Elżbiety i Barbary nie ma. 

Ciężką żałobę w sercu nos3 Zygmunt August po Barbarze ; szaty jej chował staraonie, 
często łzami oblewał , i w testamencie jeszcze , jako drogą puśdznę, ukochanej siostrze swojej, 
Annie Jagiellonce, zapisał. 

Za cieniem jej nawet ugania się król za pomocą czarodziejskich środków. PrzyrzeU mu 
Twardowski królowę Barbarę chodzącą pokazać. 

„Zawierza król przyrzeczeniu (pisze Joachim Possel lekarz Zygmunta HI.) (*), i czasu ku 
temu przeznaczonemu z największą niecierpliwością oczekuje. Ostrzega tylko Twardowski Augu- 
sta , aby w milczeniu i spokojnie siedząc, na widok ukazującej się królowej z miejsca się swego 
nie ruszył , inaczej za duszę i życie króla nie zaręcza. Poddaje się August tak twardemu i tak 
trudnemu do zachowania warunkowi, byle dopiął celu swych chęcL Nadeszła pożądana chwila, 
wywołana z cieniów śmiertelnych zjawia się mara. Ledwie zdołał Twardowski na miejscu kró- 
la zatrzymać, tak żywo się porwał, i chciał lubą marę uściskać, a wtem widmo zniknęło* (*). 

Musiał być do tej fantasmagoryi użyty jaki portret Barbary, podobny do tego, który Zy- 
gmunt August przy sobie chował, a którego tu wiemy wizerunek podajemy (*). 

(^) w rękopisie pod tytałem: Historia rerum Pohniemrum et PnaKmUearum ab anmo 1388 — I6t3, klAry maj' 
dowat' się niegdyś w bibliotece Puławskiej. 

(*} Ob. Kaś. Wt. Wójcickiego Klechdy T. I. str. SI 3. 

('] Portret Barbary Radziwiłłówn ej w zbiorze portretów Jagiellońskich przypisanych Łukaszowi Cratiaeh podo- 
bny jest do niniejszego; ale zestarzały i mniej piękny. Rycina zaś omieszcsona przy M. Balińskiego Pamiętnikach o kró- 
lowej Barbarze^ sztychowana z portretu Nieświeskiego, piękniejsza wprawdzie, ale żadnej cechy starożytaości nie ma. 



/ 



PORTRAITS DE DEUX REINES DE POLOGNE, 

FEMMES DE SIGISMONDAUGUSTE, 



ET 



RELroRE D'UN LIYRE DANS LEQUEL CES PORTRAITS SONT ENCADRĆS. 



DIMENSIONS 



Hauteur: 0,190 m^tre. 
Largeur: 0,150 mitrę. 




1542—1551. XVL Stócle. 



e livre est relió en yelourg cramoisi, avec fermoirs et coing en ón le mćdaillon du milieu 

contient^ d'un c6te ^ le chif fre de Sigismond Augustę ^ roi de Pologne ; de Tautre ^ son 

portrait en buste, tel qu*on le voit sur la medaille N^ 2 1 du MidaiUer de Pologne par 

le Comte Edouard Raczyński (T. L p« 90). Les coins sont omćs de houppes en 

soie rouge et or. 

^ Ce liyre^ qui a etó [incontestablement la proprićtć du roi Sigismond- Augustę 

^ (1548 *{- 1572)^ renferme deuz portraits de femme^ peints k Thuile sur cuiyre^ et en- 

chasses dans des cadres noirs. 

Celle qui a une robę de yelours a bandes brodees d'or, des perles, des coUiers de pierre- 

ries ęt des chalnes d'or au col, et qui tient ses gants des deux mains^ est la premióre femme de 

Sigismond-Auguste , la jeune EUsabeth iAutriche ^ filie de l*Empereur Ferdinand Ł et d*Anne 



Jagenon, heritiire des royaumes de Hongrie et de Bohdme (nee en 1526; mariee en 1543 
-f" 1545). „Cetait^ dit un auteur contemporain une damę d*une grandę beaute, et d*une grandę 
yertu; aussi le roi Sigismond raimait-il beaucoup; mais la reine Bonne*, mdre du roi, ne Tsumait 
gudre , ce que la jeune reine endurait ayec beaucoup d^hunulitć , esperant avec le temps la ra- 
mener par sa docilite, et conquerir son amitie* (*). 

Mais les jours de la jeune reine etaient comptćs. Peu de temps aprós son couronnement, 
elle quitta Cracovie avec le vieux roi et la reine Bonne , pour fuir la peste qui yenait d 7 eclater; 
tandis que son mari allait seul en Lithuanie. L'annee suiyante ils se retrouyerent tous a la 
di^ de Brześć; et Sigismond Augustę, deja couronne roi du yiyant de son pire , deyint alors 
seul regent du grand-duche de Lithuanie. 

„Mais les biens de ce monde sont perissables, dit un autre ecriyain contemporain; Elisabeth 
mourut a Wilno ** le 15 juin 1545, a Y&ge de 19 ans, et sans laisser d^enfans k son mari, qai se 
trouyait alors auprós du roi son p6re, a Cracoyie. A son retour k Wilno, ii lui fit de magnifique8 
iunerailles k la Cathedrale, ot ses restes furent deposes dans la chapelle de St Casimir (^). 

Deux portraits de cette reine sont grayes dans Touyrage de Marcuard Herrgott , intitule: 
Monumenta domus Ausłriacae T. III. PI. LDC. Un de ces portraits est reproduit dans Tou- 
yrage de KevenliUller sur rErapereur Ferdinand L PL 46. 

Enfin parmi les portraits de la familie de Sigismond /., roi de Pologne, attribues a Luc 
Granach , se trouye un portrait i Elisabeth , entidrement semblable k celui dont nous ofTrons 
ici la copie. 

L'autre portrait de femme coiffee d'un bonnet de yelours noir , est celui de Barhe Radzi" 
yriJU^ seconde femme du roi Sigismond-Auguste , une des figures les plus poetiques de Phistoire 
de Pologne. 

Barbe Radziwiłł (nee en 1522) źtait filie de Georges Radziwiłła castellan de Wilno, rt 
grand-general de Lithuanie, et issue d'une maison illustre dont une branche yenait de receyoir de 
Tempereur Maximilien le titre de princes du Sainte-Empire Romain. A Tage de seize ans, ses 
parens la mari^rent k un yieillard, Stąnislaa Gasłold^ palatin de Nowogródek , qui , quatre ans 
plus tard, la laissa yeuye et sans enfans. Eu 1542 elle reyint habiter la maison patemelle 
ii Wilno. 

Cest alors que le jeune Sigismond-Auguste y yint 9xm\ B,veQ Elisaheth ctAutriche sa 
jeune et belle epouse. II la perdit bientot aprds, yit Barbe RadziwiU et en deyint amoureuŁ 



(') CelŁe disposition hainense de la reine Bonoe enyera sa belle-61le, donna lien plos tard i des aoppoaitioDi 
d'einpoisonncment; mais Ićs ócriyuins contemporains n^en parł eot pas. 
(*) n n*en reste pas la moindre tracę aujourd'hai. 



Les jardina du palais Radziwiłł touchaient k ceux du Ghftteau, et fayorisaient ainsi des entreyues 
que le roi croyait encore secrdtes, lorsque le bruit de ses amours se repandait deja dans le pays^ 
et temissait la renommee de la femme qu'il aimait. 

Nicolas-Chrisłophe RadziwiU^ grand-ćchanson de Lithuanie , frćre de Barbe ^ et un antre 
Nicolas RadziwilLi dit le Noir^ grand-marechal de Lithuanie^ son cousin-germain^ obtinrent du 
roi qu'il ne retoumerait plus chez leur parente. La reine-mfere aussi, Donnę Sforze de Milan^ 
et les princesses ses fiUes eciiraient a Sigismond- Augustę des lettres pressantes pour Tarracher 
k des liens qu*elles regardaient comme indignes de lui. 

Sigismond-Augusłe avait donnę sa parole aux Radziwiłł de ne plus revenir chez Barbe; 
mais ceux-ci tenaient plus a la reputation de leur parente, que le roi a sa parole. Par une belle 
nuit d'automne, a la fin de septembre 1547, ils rencontrórent le roi dans leurs jardins, et ecla- 
tórent en reproches sur son manque de parole et sur le deshonneur dont leur maison aurait 
a souffrir. » Qui sait dit le roi , si ma venue ne vous apporte pas au contraire honneur et pro- 
fit!" — „Dieu le yeuille!* s'ecri6rent les Radziwiłł, et un pr6tre qu'on avait fait prevenir, unit 
le jeune roi k leur parente. 

Ce mariage fut enyeloppe du plus profond mystóre; et lorsque , deux mois aprós , Sigis- 
mond' Augustę fut oblige de rejoindre le roi, son p6re, k la difete de Piotrków^ la triste Barbe 
alla habiter un chftteau de sa familie , k quatorze lieues de Wilno, et y passa cinq mois dans les 
larmes et dans Tattente du retour de son epoux ('). EUe epanchait sa douleur dans des lettres 
ecrites de sa main, et dont plusieurs se sont conservees jusquJi nos jours. Dans une de ces 
lettres tout Famour de Barbe Radziwiłł pour le roi , se peint dans les quelques lignes que nous 
essayerons de traduire ici: 

« J*envoie k yotre Majeste une bague en formę de montre, afin que V. M. puisse se regler 
d'apr6s le soleil; et Dieu yeuille qu'Elle se dirige au plus yite du cóte de Torient, yers la Lithua- 
nie! Je prie humblement V. M. de youloir bien, en regardant ces douze heures , en choisir au 
moins une qui me rappelle k Sa memoire, moi, la plus humble seryante de V. M." (*). 

Enfin le roi reyint k Wilno; et peu de temps aprfes, ayant recu la nouyelle de la mort de son 
yieux pdre^le 1 ayril 1548), ii rappela Barbe Radziwiłł auprós de lui, et la presenta aux Sena- 
teurs comme son epouse et leur reine. Pour releyer encore la splendeur de cette maison, Tem- 



(^) Duhinki, VI joiird'hDi propriótó da Gomte Tyszkiewicz. 

(^ Les archives des princes Rad^iwiU^ d NteboroWt renferment one belle coUection de lettres de Barbe Aadst- 
wiU, qne les propńótaires ontbiea yonla me confier, et dont U publication ne pourra manguer d'avoir an grand int^ 
rdt historique. 



perear Chaiies-Ouint, yenait d*accorder aiix (rires de Barbe RadziuńU et k son coosin, le titre 
de princes da Saint-Empire Romain^ titre eteint depuis peu dans la branche ainće. 

Mais si les seigoeurs lithuaniens n^osaient pas faire eclater hautement lear deplaisir, ii n*en 
fot pas de mdme en Pologne. La reine-miie se letira avec les princesses ses fiUes, daos le 
duche de Mcwwie^ qiii lui avatt ete donnę ponr donaire ('). En pleine diite^ les depotćs de 
rOrdre Equestre (de la Noblesse), se jeterent aux pieds da roi ^i le sappliant de rompre des 
liens dont ib contestaient le caractóre sacre. Et comme le roi leur rappelait qa'il avait pr£te 
les mćmes sennens a TEtat qu'& sa femme qu*il n'abandonnerait qa*avec la yie; Dzierzgowski^ 
archev6qae de Gnezne^ s^eciia : ,Eh hien, s']l y a peche k ąuitter cette femme^ je le repardrai 
entre tous les sujets du royaume , afin que chacon en porte sa part, dans Finterit du hien pa- 
blicl'' Et Jean Tenczyński^ palatm de Sandamir dit ,qa*il preferendt voir le Grand-Torc So- 
linian k Cracorie, que cette femme sur le tróne de Polognel'' 

Cependant ii se trouya aussi des ev£ques et des senateurs laląaes qai defendirent la bonne 
caose. Samuel Maciejowskie ev6qae de Cracoyie, sans approuver le choix du roi , declara ce- 
pendant ,qu'il n'etait pas ey6que pour repartir les peches des rois entre leurs sajets.** — ,Jen*ai 
pas fait tomber le roi de cheval, ajouta-t-il, et ne sais pas cause qa*il 8*est casse la jambe; mais 
paisque ce malheur est arriye, mieux yaut guerir la jambe du roi que de la lui couper. * — Jean 
Tarnowskie castellan de Cracoyie et grand-genćral de la Couronne, Tappuya yiyement Mais 
le parti contraire, deyoue a la reine-mdre, quitta la diite en masse, sous la conduite de Pierre 
Kmita^ palatin de Cracoyie. 

Deux ans plus tard seulement, la persćyćrance de Sigismond-AtigtŁSte paryint k yaincre 
leur obstination, et le 9 decembre 1550, Barbe RadziwiU fut couronnće k Cracoyie, par ce 
m£me archey£que qui ayait proclame si hautement la nullitć de son mariage* 

Mais Teclat du diadóme ne pouyait plus yoiler le mai dont elle se mourait lentement Mi- 
nee par un cancer au sein, elle repondait aux personnes de sa maison qui la fćlicitaient sar son 
couronnement: ,Le Seigneur me destine une autre couronne; priez le qu'au lieu<du sceptre, ii me 
donnę une palmę au ciel, et qu'il console de ma mort mon epoux bien-aimel'' 

Sigismond^Augusłe Fentourait des soins les plus tendres. En prćsence d'un danger trop 
reel qu'il conjurait en yain, ses soupcons planaient encore sur des dangers imaginaires qa*an cri- 
me pouyait faire naitre. II redoutait sa propre mdre , cette terrible reine Bonne , dont le nom 
dćguisait mai Thumeur impćrieuse et yiolente. Aussi quand elle eAt appris la maladie de la 
reine, et qu*elle se fflt decidóe k lui enyoyer une ambassade solemnelle pour la reconnaltre poor 



(*] Le dachó d« Mazovie ayoit ćt6 róuni & la Couronne en 15S6, aprds la mort da demier dac, doat on voit 
encore le toml)eaa dans la Gathódrale de yarsovie. 



sa filie, Sigismond" Augustę ecrivait au fróre de Barbe: « błen que cette ambassade nous ait ete 
agreable, nous preferons cependant qu*on se communiąue par lettres, plutót que de se voir sou* 
vent. llfaudra aurtout surveiUer łe souper!' 

La crainte du poison etait dans Tair, comme du temps de la mort de la reine Źliaabeth. 
Crainte inutile , helasl car peu de jours aprós le cancer 8'ouvrit, Barbe RadziwiU recut les der- 
niers Sacrements, et expira le 9 mai 1551, entre les bras de son epoux qui ne Tayalt pas quittće 
d'un instant dans cette cruelle maladie. 

Sur la demande expresse de la reine, son corps fut transporte a Wilno pour 6tre deposó 
dans les caveaux de la Cathedrale , non loin des jardins ou ayait commence son bonheur. Le 
roi Taccompagnait k cheyal, mettant pied k terre, h Tentree de chaque yille et de chaque yillage, 
quelque temps qu'il fit. 

Ces restes cheris furent deposes 4 Vilna , auprós de ceux de la reine Źlisaheth , premidre 
femme du roi; et leurs deux portraits furent reunis dans le liyre dont nous prósentons iei Timage. 
Deux sculpteurs italiens, Jean Maria- et Jean de Senis trayaillórent pendant six ans k des mau- 
solees en marbre precieux , dont ii ne reste plus de tracę aujourd*hui , si bien que Templacement 
mćme du tombeau des deux reines est inconnu. 

Sigiamond-Auguste garda precieusement les y6t«mens de Barbe; ii les arrosait souyent de 
ses larmes, et les legua par testament k Annę Jagellon sa soeur cherie , qui ćpousa plus tard 
Etienne Batory^ roi de Pologne (1576). 

Pour tromper sa douleur Sigismond- Augustę eut mSme recours k la magie. Twardowskie 
magicien dont le nom est encore populaire en Pologne , promit au roi de lui faire yoir Tombre 
de sa femme^ k condition qu'il resterait immobile a sa yue; Tassurant que s'il bougeait, son hme 
et sa vie seraient en danger. Le roi se soumit k cette cruelle condition ; mais au moment so- 
lemnel oń Tombre eyoquee lui apparut , ii fit un si yiolent effort pour se leyer, que le nćcroman- 
cień put a peine le retenir; et Tapparition s'eyanouit. 

On se sera probablement seryi pour cette fantasmagorie d'un portrait de Barbe RadziwiU 
semblable k celui-ci, qui rappelait au roi les traits de celle qu^il ayait si tendrement aimee ('). 

A. P- 



(^) Le portrait de Barbe RadziwiU attribaó k Luc Cranach, (qui se trouve dans une collection partioulićre & Pa- 
ris), reasemble en laid A celai qae nous reprósentoos ict. II en existe nn aotre, beauconp plus beaa aa Ch&teaa de 
Niemoiei (en Lithaanie), qni a M reprodoit par la gravurc, mais on n'y relrouve pas le caract^re de l'ćpoque. 



iromolilngr WFajansa.irWtrsiawie Ul Waga S60. Pys BannetiFijans. 

KLEJNOTY Z "XV"; Wlt.Ku, 



KLEJNOTY 



WYMIARY: 

(Wielkości naturaloej). 



Wiek XVI. 



1. 

lejnot zawieszony na tańcućhu złotym do noszenia na szyi w kształcie litery A. 
Wyjęty został z trumny królowej Anny Austryaczki (-J* 1508), pierwszej żony Zy- 
gmunta m, jak świadczy następująca notatka Tadeusza Czackiego: 

„ Cyfra wyjęta z trumny Anny Austryaczki Zygmunta III zony. Ta byta 
umieszczona na jej piersiach. Na łańcuchu złotym litera A.^ dwunastu dyamentami 
w tafelsztejny szlifowanemi wysadzona (brakowało czterech). U spodu zawieszona 
perła podługowata obumarła. Dwie osóbki białą emalią okryte (') podają sobie 
ręce. Koronę zdobi dziesięć rubinów. Drugą stronę tej cy fry^ jak na poduszce osa- 
dzonej, zdobi emalia w deseń, ponsowa i zielona, wśród której na białym dnie kwia- 
tki złote (*).• Ten bogaty i piękny klejnot, który tak świetne wyobrażenie o wy- 
twornym smaku owego czasu daje, przypomina nam oraz bogobojną i świętą królowę , której 

« 

(*) Ociywi^cie aniołki. 

(*) Ambroiego Grabowskiego, Ojczyste Spomioki Tom I. str. 156. 

14* 



i 

ji 



X. Skarga tak piękną pochwie w mowie pogrzebowej oddał. Litera A oznaczała bądź cyfrę 
samej królowej, bądź ciotki Zygmunta HI., Anny Jagiellonki, bądź Zygmmita Augusta, któr^ 
inny klejnot z podwójną cyfrą, ale zupełnie na podobieństwo naszego , tak opisuje lustracya 
Skarbu Koronnego z r. 1500: 

„Łańcuch w ogniwka, w jabłka w dyamenty drogie z rubinkami, trzecie z perłami p<tftory 
perły, u niego zawieszenie z literami Zygmunt August z dyamentów, a korona z rubinami; ten 
król J. M. (Zygmunt III.) królowej Annie w darze posłać raczył: jednak zawieszenie z literami 
dyamentowemi zostało "^ (^). Inne jeszcze było w skarbcu zawieszenie, na którem A litera 
z trzech dłu^ch rubinów, a z czwartym małym trzygraniastym i z perłą okrągłą (^). 

Sm X%ąźka do nabożeństwa Anny Jagiellonki córki Zygmunta 7, a zony Stefana Ba- 
torego (ł 1506) ze srebra filigranową robotą wyrobiona, jest drogą pamiątką ostatniej córki 
Jagiełłów na tronie polskim, która według pięknego wyrażenia X. Skargi, .osobliwą była mi- 
łośnicą narodu swojego (')." 

3. Guzik srebrny pozłacany^ i spinka z emalią niebieską oderwane zostały od żupana 
Stefana Batorego (f 1586) w trumnie, w dwieście lat z górą po śmierci tego dzielnego króla. 

4tm Sygnet z piękną kameą na oniade , ma przedstawiać postać Jana Karola Chodkie- 
wicza (f 1621). Wszystkie te drogie klejnoty przechowane są w jednjrm z bogatych zbiorów 
paryzkich. 



(*) Zbi&r pamiętników o daumśj Poiace Tom III. itr. 55. 

(•) 1. o. sir. 48; 

(^ Kalanie na pognębię Anny Jagiellonki. 



JOYAUX 





DIMENSIONS: 

(de grandeur naturelle). 

XVL Siacie. 



e charmant bijou suspendu a une chaine d'or, figurę la lettre A. formee de diamans, 
et surmontee d'une couronne en rubis , que portent sur leur t6te deux petits anges* 
en email. Une perle oblongue est attachee au bas du bijou dont le revers represente 
un coussinet emaille en arabesques de trois couleurs, d'nn goAt exquis. 

Ce bijou a ete retire du cercueil de la reine Annę d'Autriche, (•{• 1598) premie- 
rę femme de Sigismond III., roi de Pologne (1587 f 1632); princesse accomplie, 
dont la mort prematuree avait excite les regrets uniyersels. La lettre A. deyait re- 
presenter Tinitiale de son nom, ou de celui du roi Sigismond- Augustę, oncle maternel 
^ de Sigismond III., mort en 1572, dernier descendant mftle de la dynastie des Ja- 
gelluns en Pologne. 
j3« Le liyre d'heures recouyert d'une riche reliure en filigrane d*argent , ayait appartenu 
h la soeur du roi Sigismond- Augustę , k Annę Jagellon (f 1596) dernifere heritióre d'un noble 
sang, k laquelle la nation polonaise ayait deyolu pour cette raison le trdne de ses ancdtres. 



1 1 



Henri de Yalois, (Henri III. en France) refusa de 16 partager avec elle; et ce fut un des motib 
qui lui firent quitter secrótement la Pologne en 1574, aussitdt qu*il eAt appris la mort de Cha^ 
les ĘŁ, roi de France^ son frire. Annę Jagellon epousa deux ans plus tard^ k Fflge de 52 ans, 
Etienne Batory, prince de Transjlyanie, ćlu roi de Pologne; elle mourut en 1596, Tidole de 
son pays qu elle portait dans son coeur. 

3* AgrafTe et boutons en yermeil et emaO, detaches de Thabit d*£tienne Batory, roi de 
Pologne, et l'un des plus grands souyerains du XVI. Siócle (ł 1586). 

S. Gamee en onyz^ monte en bague^ avec le portait de Jean-Charłes Chodkiewicz^ 
grand-general de Łithuanie, vainqueur de Kircholm (') (f 1621). 

Tous ces joyaux font partie d*une riche collection particulióre a Pańs. 

A. P. 



(1) La Tietoire remporMe ea 460(( par Jean^-Charhi Ckodkiewic% k Kireholm, tar Ina Sa^oia command^s par 
le roi Charles IX., eat poar anitea la ler^e da sićga de Riga, at la d61ivraiice de la LiYonie. 



RM582. F, f, -WIEKr/I 



flERZCH KIJA PIELGRZYMIECO 
1 KORONKA 
XIĘCIA RADZIWIŁŁA 
(SIEROTKI) 



M fijans irra 



WIERZCH KIJA PIELGRZYMIEGO I KORONKA 

XIĘCIA RADZIWIŁŁA (Sierotki) 
W SKARBCU CZĘSTOCHOWSKIM. 



WYMIARY: 

Długość wierzchu: 0,461 metr. 

— catego kijai 1,027 metr. 

— koronki: 0,683 mett. 

Rok 1582. 



[aelgr^mii toczony i koronkę jaspisaw^ złożył na ofiara Matce Boskiej Często- 
lowskie) Xiąig Bad^wifl {Sierotką przezwany), za powrotem z Ziemi Świętej, 
lubował był pielgrzjnnkę tam odbyć, i puścił się rzeczywiście w drogę 16 wrzemia 
582 rc^, a w maju 1584 do Polski powrócił. Podróż swoj^ opisał w listach po 
olsku; wydal je Treter w lliunaczemu łacińskiem, a X. An^^ Waigocki z łaciń- 
tiego na polskie przeło^ł i pod tytidem Peregrynacya albo Pielgreymowanie do 
'iemi inńąte} etc w Krakowie r. 1607 in 4to wydał. 

Mikołaj Kr^sztof Kiążę BadawSł był synem Mikołaja RadmoiOa przezwa- 
ego Csomym, Wojewody Wileń^ego, Marszałka i Kanclerza W. Litewskiego, 
zagorzała kalwina i wielkiego przeciwnika Unii Litwy z korona 
, Urodził się r. 1549, (pisze Nieaecki T. III.str.83I) z rodziców natenczas jeszcze katolickich 
i od katolickiego kapłana ochrzczony; Sierotką ztąd nazwany. Za czasów Zygmunta Augusta, 
gdy się na dworze królewskim weselny akt odprawiał, wszyscy ciekawością aktu tego uwiedze- 
ni rozbiegli uę, zostawiwszy w pokojach kirUewskieh d^ecńę saine, Mik<^aja; po długiej ochocie 
wchodzi Zygmunt do swego pokoju, we Izy rozkwilone znajduje xi%żątko, i z komuuzeracyi 
nad nim zawc^a: Sierotko! jakby opuszczony. Zk^ potem toż mu nazwisko przywłaszczono.' 
Wychowany przez ojca w nauce k^wińskiej, za wpływem wymownego kaznodziei jezuic- 
kiego X. Skargi przeszedł na wiarę katob'cką, w roku ddewiętnastym życia. Koku 1573 od- 
prawił poselstwo do Paryża, zapraszają Heniyka Walezyusza na tron polski. Później ciężką 



chorobą strapiony, ślub uczynił , iż skoro do zdrowia powróci , Grób Zbawiciela w Jerozolimie 
odwiedzi. Przyszedłszy do zdrowia, jednak pod królem Stefanem Batorym wojskowo służyL' 
Stan mój rycerski wydągat to po mnie , (pisze sam w Peregrynacyi swojej) , abjon królowi 
Panu memu pomógł. Otóż ten rok (1570) pospc^ z drugiem rycerstwem W. X. litewskiego^ 
na wojnie Połockiej strawiłem, kędy z pułhaku w głowę obrażony będąc, skórom jedno ozdro- 
wiał, świeżem tem dobrodziejstwem Pańskióm bardzo pobudzony do onego ślubu wróci- 
łem się (*). 

Udała mu się szczęśliwie Pielgrzymka ; ale wracając przez Włochy, w Abruzkich górach 
napadnięty został przez bandytów, i do szczętu zrabowany, jak to pociesznie w listach swoich 
opisuje. " Spodobała się była jednemu z bandytów moja koronka albo pacierze u pasa wiszące, 
i koniecznie mi je kazał dać sobie. Mnie ich było bardzo żal, (gdyż wielkie odpusty dał mi był na 
tę drogę Grzegorz XIII. Papa przy nich), a ktemu, że były ze mną wszędy, na miejscach świę- 
tych, prosiłem go, aby mi ich nie brał. Wziął był przecie, ale oglądając (były z trzciny Indj^ 
skiej), iż znalazł przywiązaną głowę martwą z kości słoniowej rzezaną , pojrzawszy na nię plu- 
nął, i porzucS; tak mniemam, że na śmierć wspomniał" (*)• 

Za powrotem z Pielgrzyfnki^ został Xifżę Mikołaj Krzysztof Kasztelanem, a pot^ Woje- 
wodą Trockim, nakoniec Wileńskim. Umarł w r. 1016 i pochowany w Nieświeżu w grobie fa- 
milijnym, jak dotychczas widzieć można, w stroju pielgrzymskim , którego w podróży swojej 
używał. 

Zachowała się do naszych czasów pamięć tego Pana , który wielkich dostatków swoich 
używał na dobroczynne iundacye i ozdobienie świątyń Pańskich; na ulepszenie dóbr swoich, (za- 
mek Nieświezki zbudował) ('); i wspieranie nauk, w których się kochał. Bo jeśli wykupił 
i spalił Biblią przez ojca swego wydaną (ztąd Radziwiłłowską zwaną) (^), dlatego że tłuma- 
czona była według błędnej nauki Kalwina i Socyna, z drugiej strony darował drukarnią Aka- 
demii Wfleńskiej i dochodów jej przyczj^ił. Serce jego malują słowa, które powturzał : .Dal 
mi Bóg dostatek chleba, abym go i sam pożywał i drugim udzielał. Niech mię nie zowią ^- 
dziwiłł ale Rad-żywii. Czapka i papka najwięcej przjrjaciół robi*" (^). 

A. P. 

(*) Mikołaja Krzysztofa RadziwUia pielgrzymka do 2imi Świ^, tlnmaeiona pnet X. Andn^a Wargockiego 
Wrocław 1847— str. 6. 

(«) War goeki Mir. %ŁL 
(>) Rok 4587. 

(^ Dlatego-to BibUa dnikowana w Brześciu Litewskim r. 1663 in folio stała się rzadkolcią bibliograCcsną. 
('] Siarczyńiki obras wieku ZygmoDta III. Tom VL str. 4 4 9. 



BiTON DE PŹLERIN ET CHAPELET 

DU PRINCE RADZIYILL (^rnomm^ i Orp^in), 

CONSERYES AU TRESOR DE CZENSTOCHOWA. 



^: 




DIMENSIONS: 

Łongueur de la partie sculptee: 0,461 mitrę. 

— du bAton entier: 1,027 mitrę. 

— duchapelet: 0,683 mitrę. 

1582. XVI. Siiele. 



e bfiton de pelerin en bois tourne et ce chapelet en jaspe sanguin furent deposes en of- 
frande deyant Tlmage de la Sainte-Vierge par le prince RadzwiJO^ (sumomme fOr- 
phelin) k son retour de la Terre-Sainte, 

Pour accompUr un voeu, ii 8*etait mis en route pour Jerusalem le 16 septembre 

1582, et au mois de mai 1584 ii etait de retour en Pologne. La description en polo- 

^Ą nais de son voyage fut traduite en latin par Treter et publiee sous le titre de : Jer oso- 

limitana Peregrinaiio Hb Principia Nicolai Christophori Radziwili Ducia Olićae et 

Nieaviaaii etc. Brunsberg 1602 infoL La yersion latine fut traduite en allemand et 

en polonais. 

Le prince Nicolas Christophe etait fils de Nicolas RadzivilLi sumomme k Noir^ palatin de 
Wilno, grand marechal et grand-chancelier de Lithuanie , feryent calyiniste et eimemi jurę de 
Tunion complóte de la Lithuanie ayec la Pologne. II naquit en 1 540 de parens encore catho- 
liąues a cette epoque. Oublie un jgur dans son enfance, k la cour de Sigismond-Auguste 
(1548 -{* 1572), pendant une ceremonie de mariage, le petit prince fut retrouye vers le soir dans 
les grands appartemens du Chftteau , par le roi, qui & la yue de Tenfant abandonne et pleurant 
a chaudes larmes , touche de commiseration s*ecria : pauvre orphelin! et le sumom lui en est 
reste. 

Eleve dańs la religion calyiniste par son pAre, ii fut ramene au giron de TEglise dans sa dix- 
neuyitoie annee, par Teloąuent predicateur Skarga^ de la Compagnie de Jesus. En 1573 ii fit 
partie de 1'ambassade solemnelle qui alla a Paris , offrir le trdne de Pologne au duc d'Anjou (de 



F. ff« 



puls Henn III.^ roi de France). Plus tard afflige d'iine maladie doulonreuse ^ ii fit yoeu d'aller 
visiter^ aussitdt qa'il serait gaeri, le Tombeau de Notre Seigneur, k Jerusalem. Beyenu a la 
santć ii fit encore la guerre sous Etienne Batory^ roi de Pologne (1576 \ 1580). Yoid comme 
ii le raconte lm-m6me, dans son PiUrinage de Jórusalem: 

„Mon devoir de cheyalier m'imposait Fobligation de senrir le roi, mon maitre, contrę Ten- 
nemi de notre commune patrie. De concert avec tous les autres Nobles du grand-dnche óe 
Łithuanie, j*ai consacre cette annee (1579) k faire la campagne de Potocka dans laquelle je fos 
blesse h la t^te, d'un coup d*arquebuse. Dds que je fus gueri, cette nouyelle grflce du O^ me 
confirma dans le desir d'accomplir mon yoeu." 

II Taccomplit heureusement; mais a son retour par Fltalie, ii fut compfótement deyalise par 
des bandits dans les Abruzzes. U le raconte plaisamment dans son PiUrinage: .Un rosaire 
suspendu ji ma c^ture plut beaucoup k un des bandits , qui m'obligea k le lui remettre. J'eD 
ei!^s un regret extrSme ii cause des grandes indulgences que le papę Gregorie Xin. y ayait atta- 
chees pour mon yoyage; et parceque je Fayais toujours eu sur moi dans les lieux Saints. Je le 
priai donc de me le laisser; ii le prit cependant et se mit a le considerer ; les grains en et^ent en 
jonc des Indes ; mais en aperceyant une tdte de mort sculptće en iyoire , qui y ćtalt attacfaiśe^ 3 
cracha dessus et jęta le rosaire, k cause de ce souyenir de la mort, je pense.* 

A son retour, le prince fut nommć successiyement castellan, puis palatin de Troki^ ensoite 
palatin de Wilno. II mourut en 1616, et son corps reyfttu de son habit de pełerin fut depose 
dans le cayeau de sa familie k Nieśwież ('), ok on peut le yoir encore aujourdliui. 

Le souyenir de RadziwiU Wrphelin se retrouye en Łithuanie dans les egiises et les eta- 
blissemens de charite fondes ou dotes par lui ; dans ses domaines dont ii prenait un soin toot 
particulier, et dans les monumens littóraires de son epoque dont fl s'occupait ayec ardeur. Car 
si d'un c6te ii rachetait pour les brAler les exemplaires de la Bibie cahiniste imprimće bxsx firaś 
de son pfere (*), de Tautre, ii faisait don d\me imprimerie a TUniyersite de TFt/no, et foumiss»t 
a son entretien. 

Le bonte de son coeur se p^t dans les dictons qu'on lui attribue: ,Dieu m*a dosnć da pain 
en abondance pour que j'en mange moi mtme, et que j'en donnę aux autres; * ou bien : , Qu'on 
ne m'appelle pas RadziurUl^ msis rad-^zytoił ^ c'est a dSie Nourrit-rolontiers (•).■ Et puis: 
„Cest ayec le bonnet et la bouillie qu'on se f£ut des amis,*" (en saluant du bonnet et en dopDant 
k mangCT). Jf. 



(^) Petite ville da gooTeraemoDt de Mińsk en lithoanie, iveo no chAteaa fond^ par ce m^me prioce Radziinli 
en 1587. 

{*) Getto Bibie imprim^e en 1563 h Brzese-en Lilhoanie, est deyenne une raretć bfbltographkpie. 
(^) ht jeu de mota polonaia eat impoaaible A rendre en francaia. 



M (-'jifl-T, ^lifFłAi' Ki:ll^rhnYcii Cfirc.T.chl^frr M f ijar.sa w 'iłsrszjirie Ul Jtuija W ilvs znal B I Wczasy i-b, 

MONSTRANCYA 

z Polocka dzi5 w Lędzie 



MONSTRANCYA INFLANCKA 



z POŁOCEA. 



DZIŚ W LĘDZIE U 00. KAPUCYNÓW. 



WYMIARY: 

Wysokość: 0^962 metr. 

Szerokość największa: 0,300 metr. 




Rok 1583. 



Wiek XVL 



onstrancyą te srebrną, pomacaną., otrzymał r. 1850 X. Benjamin Kommissarz Ge- 
neralski Prowincyi Polskiej Xięży Kapucynów w darze dla kościoła tego zakonu^ 
nowo założonego w starożytnej świątyni po Cystersach w Lędzie , od JO. Grenerał- 
|l Feldmarszałka Xięcia Warszawskiego Hrabiego Paskewicza Erywańskiego , Na- 
miestnika Królestwa. 

Wierzchnia część kształtu gotyckiego, zdaje się sięgać dawniejszych wie- 
ków, niż podstawa (a), na której wyobrażone są. herby Korony i Litwy, z napisem: 
Stephanus I. Rex Pol. M. D. L. hostibus pulsis , recuperatdgue Lwonid monu- 
^mentum D. D. A. D. 1583 regni sui sepłimo. 

Monstrancya ta, przed kassatą. Towarzystwa Jezusowego była własnością Xięży Jezuitów 
Połockich; ale pierwiastkowo musiała być ofiarowaną przez Stefana Batorego 00. Jezuitom 



Wiory S»l. Śred, Pos^t III. 



3 



C. 



w Rydze , gdzie nadano im kościół Ś. Jakóba ( ' ). Mniemanie to udowadnia poniekąd list 
własnoręczny X. Piotra Skargi do Jana Stefanowskiego, dworzanina J. K. Mości, z Ry^ pi- 
sany, przechowany w archiwum Eommissyi Skarbu » a który tu z pisownią oryginału dosłownie 
umieszczamy : 

Łaskawy mnie Panie Sthefanowskj. 

Oddane są rzeczi kosciehie z yednim kilichem do rąk JM. X. Solikowskiego. O czem ia 
też wiem tak z daleka. O kilichy pozostałe w WHnie y Monstrancte pisze do X Wice- 
Recf* aby te odesłano gdi będą gotowe także y monstrantie. Mamy tam często posły z Wilna, 
może się to bez nakładu na posłance sprawić. O inich rzeczach pisi^em JM. P. Podskarbie- 
mu (*); proszę zaleć WM. służby me JM. y modlitwy grzeszne, a proś WM. o respons. 

Już nas tam ex Societałe czterzy a piąti lada w dzen będę. Mamy też chłopię do kuchenkj, 
i drugie dla dzwonienia. Nie radzibyśmy się in convictum mieszali z kapłany innemi, dla cho- 
wania swei discipliny y reguły ; proś WM. Jego M. P. Podskarbiego aby pisał do X. Solikow- 
skiego , żebychmy mieli stół osobny, a ine Cleriki osobno opatrowano. Dobrzeby żeby JM. 
z Królem Jl^i. o tem rozmówił. 

Piniądze posłane odebrał JM. X. Solikowski. Za to staranie y łaskawe do mnie pisanie 
WM. barzo dziękuję , y znam w tem łaskę WM. którei się pihiie zalecam. W Ridze 2 Julij 

1582. 

W.M. 

Sługa duchowny. 

Pet: Scarga 5. J. 

Generoso D"^' Joanni Stephanowskj S. R. Maiestatis Aulico, D''^ ro' coIend"° 

Gdy w 1621 roku Jezuici musieli ustąpić z Rygi, opanowanej przez Gustawa Adolfa króla 
szwedzkiego , odstawili ich Szwedzi pod konwojem do Litwy. Wywieźli zapewne z sobą na- 
czynia i sprzęty kościekie (•). Takim sposobem i monstrancya nasza mogła się do Połocka 
dostać. 

A. P. 



(*) Kuratorem kościołów katolickich w Rydze naznaczył Stefan Batory sekretarza swego X. Jana Dymitra Soli- 
kowskiego, pomniejszego Arcybiskupa Lwowskiego. Ob. dopióro co wydane dziełko: Uvom<B CommentariuM ab Antonio 
Po88evino S. J. scripttis, Rigse 4 852, i pogląd Jul. Bartoszewicza na to dziełko w Bibliotece Warssawskiej na rok 1853. 
(Zeszyt na maj. T. II. sir. 331). 

(') Podskarbim W. Koronnym był Jan Dulski Kn Cłiełmiński , którego bardzo wiele assygnacyj te same księgi 
archiwalne zawierają. 

O Ob. Hylzena Inflanty Gz. I. str. 254. 



OSTENSOIR EN YERMEIL 



DONNfi PAR 



ETIENNE BATORY 



ROI DE POLOGNE 



AUX R. R. PERES JĆSUITES DE LITHUANIE. 



i 




DIMENSIONS: 

Haiiteur: 0,962 mfetre. 
Largeur: 0,300 mfetre. 

1583. XVL Stócle. 



et ostensoir en venneil a ete offert, en 1850, par S. A. le Feldmarechal , Prince de 
Varsovie , Comte Paskevitch d'Erivan , au R. P. Benjamin , Commissaire General de 
rOrdre des Capucins , en Pologne , pour Teglise d'un couvent de cet ordre recemment 
etabU a Lend ('). 

D semble que la partie superieure de Tostensoir , de style gothique , soit plus an- 
.; cienne que le pied (a) qui datę du XVI. siacie, comme rindiquent les armoiries et cette 
inscription sur le pied de Tostensoir : Stephanus D. G. Rex Pol. M. D. L. hostibus 
pulsis^ recuperatdgue Lwonid^ monumentum D. D. A. D. 1583, Regni sui septimo. 



(^) Ancien monastóre de Tordre de Citeaui, en Grandę Pologne, au bord de la Warta, non loin de la frontióre 
du grand -duche de Posen. 

C. 



Cet ostensoir avait appartenu aux R. R. Póres Jesuites de Polock[^\ j\isqu'a la suppressioD 
de la Gompagnie de Jesus; mais ii a dO £tre olTcrt par Etienne Batory^ roi de Pologne (1576— 
1586) aux Jesuites de Riga, auxquels ii donna Teglise de St Jacques, aussitdt qu*il se fut rendu 
mattre de la viUe. Une lettre du celóbre predicateur Pierre Skarga^ (de la Compagnie de 
Jesus), datee de lUga , 2 Juillet, fait mention d'ostensoirs et d'autres vases d^eglises a expedier 
de Yilna, pour les R. R. Póres Jesuites de Riga. 

En 1621 Gustave Adolphe* roi de Suóde , s*etant rendu mattre de Riga a son tour, en ex- 
pulsa les Jesuites , qu'il fit escorter militairement jusqu*en lithuania Hs auront sans doute pu 
emporter avec eux leurs vases sacres; ce qui expliquerait comment Tostensoir dont nous offrons 
ici rimage, avait appartenu aux Jesuites de Połock. 



M. JP. 



(*) YiUe da gooverncment de Witcpsk, en Russie-Blanche. 



Sg WIEK.HI 



U Ecjime, C(,r.mDhl M Fij.n!,wW„-=,iw«.llki DW.,N"550. , 1;! f.jaiisjit.rl i D.mWi 

KlEJNOn ZYGMUNTA ni 

M Fajans. Jirci 



KLEJNOTY 



WYMIARY: 

1. Zegarek Zygmunta UL (wielkości naturalnej). 
2.( Krzyżyk Zygmunta III. (wielkości naturalnej). 
3.( z dwóch stron. 

4.( Medalion Ewy Holin (wielkości naturalnej). 
5.( z Ponencic, z dwóch stron. 




Wiek XVI 



la uzupełnienia wzorów sztuki złotniczej z KYI. wieku , w rodzaju klejnotów do 
ubrania służących^ zebrano na niniejszej tablicy niektóre przedmioty z owego wieku, 
w kraju naszym wyrabiane, albo długo przechowywane. Szczególnie piękny jest 
Krzyżyk (N^ 2 i 3) złoty, z emalią, ozdobiony pięcia rubinami, brylantem i pięcia 
perłami, z których największa zawieszona u spodu. Na stronie odwrotnej kwiat 
pąsowy z liściem, z emalii w kształcie krzyża. Krzyż ten miał być wyjęty z grobu 
Zygmunta III. 

Temuż królowi przypisują robotę Zegarka (N^ 1). Złoty jest, w kryształo- 
wej pochwie z emaliowaną obwódką. (xodzin dwanaście rzymskiemi liczbami na 
około cyferblatu oznaczono, a pośrodku: 24 godzin wedle zwyczaju włoskiego, 
liczbami arabskiemi. , 

Mamy jednak daleko autentyczniejsze utwory sztuki złotniczej króla Zygmunta IIL, np. 
piMzkę na kommunikanty^ u xięży Reformatów w Warszawie, której wizerunek w zbiorze na- 
szym umieszczony pozwoli nam lepiej ocenić zmysł estetyczny tego króla. 



7* 



Q« Vi 



Oba przedmioty powyższe^ znajdują się w jednym z bogatych zbiorów Paryzkich. 

Medalion (N^ 5 i 6) znajduje się w skarbcu katedry Krakowskiej, osadzony na wierzchu 
Monstrancyi biskupa Oborskiego^ pod krzyżykiem brylantowym Anny Jagiellonki. Na jednej 
stronie wyobrażenie Pana Jezusa ukrzyżowanego: po jednej stronie N. Panna, po dru^ej S. Jan 
z ewangelią w ręku. Oprawa w kwiateczki z drogich kamieni , przeplatana emalią kolorową. 
Na stronie odwrotnej dotej, rytowany jest herb Bróg czyli Leszczy e , i napis w okoJo meda- 
lionu: Eva Hólin s Ponenczicz D. D. Niewiadomo kto była ta Ewa z Ponencic^ może nale- 
żała do starodawnej Łęczyckiej rodziny Ponętowskich^ herbu Leszczyc , sł3aiącej dostatkiuni 
i pobożnością, a skoligaconej z domem Firlejów. 

A.P. 



JOYAUX 



ii ilOISliii III 



DIHENSIONS: 



(De grandeur Daturelle). 



XVI. Sifecle. 



OUT completer les monumens de Torfóyrerie du XVL siócle, dans le genre des bijoux^ 
on a reuni sur la planche Gg quelques joyaux auxguels se rattachent des souyenirs 
historiąues de cette epoątie en Pologne. 

La petite croix d'or (N^ 2) emaillee, omee de cinq rubis, d*un diamant et de 
cmq perles^ dont nne suspendue en formę de poire, est d W gofit acheve. Le revers 
(N^ 3) orne d'une fleur ponceau avec son fedllage formant une croix , fait un ef fet 
charmant Cette croix passe pour avoir etć retiree du tombeau de Sigismond III., 
de la maison de Vasa, roi de Pologne (1587 — 1632). 

Cest a ce prince qu*on attribue aussi la facon de la montre d'or emaillee et 
recouyerte de cristal de roche (N^ 1). Les 12 heures sont marquees en chiffres 
^ romains ; et les 24 heures , li Titalienne , en chiffres arabes , au milieu du cadran. 
Nous possedons cependant dans notre pays des oeuvres d'orf6vrerie plus authentiques du roi 
Sigismond III.; par exemple un Saint-Ciboire k Peglise des P^res de Tetroite Obsewance de 
tordre de St Francois (dits Rśformśs) a Varsovie. Nous en donnerons Tunage dans la suitę 
de cette publication, aiin de mieux faire apprecier le goftt artistique de Sigismand III. 

Les deux joyaux sus^mentionnes se trouyent maintenant dans une riche collection privee 
& Paris. 



Q« M* 



Le mśdaiUon (N^ 5 et 6) est coiiserve au tresor de la Gathćdrale de Cracoyie. U est place 
audessous d*iine croix en diamańs ofTerte par la reine Annę JageUon (-{* 1506) et qui sunnonte 
un ostensoir du XVn. siócle. D*iiii c6te on voit N. S. Jesus-Christ cracifie, entre la Ste Yi^ge 
et St Jean; de Pautre des armoiries appelees Leszezyc en termę de blason polonais; et nne in- 
scription polonaise qui signifie en francais: Eva HoJin de Ponenctće. Ce doit 6tre le nom dHme 
personne k IaqueUe ce joyau aura t^partenu (Mimitiv6ment^ mais qiii est du reste complto- 
ment inconnue. 

j. p. 



Lii- li M,iilin ChromuliŁh l,p?iionii:r .Pans Hys J Wo|]iarows):i 

^ilacheliiy Jan łfyi z Przom\'skirv zimi, Corkii smą od lekanów opuszczoną do legi Obrazii 
Bolesney Pannv Maryi ofiarowawsiy, ksi pocieszony Roku Paijshe^o i5()S l6 Lipf-.i 



OBliAZ WOT^Y^NY DO MATKI BOSKI LJ 

Ma Iowa nv na drzewie,;!, ubiorami wirku XVi,"w Kościele XX 1'ranafflkaii.iw.w Kraknwi 



M Fajai,. 



Roku Pdn^hc^j ilf£6 Dm:) gi' \{r:vsnm Pm/.- Marszewski nitniowląiko ze S/no!cmr.3 
będąc od Mdlki w p"r.iit:'i iiJozym-, zHdu.:zc-nY został. Potym z płaczem do icfu 
Obrazu Pr7.en^y.v.visr.u.iiv MARYI Fmny Buksnej przez Goupodmą oi))u-o'.r<,nv, 
meąK-dzianie dv picrK-^zofi^ /ycia przywrccory lesl 



mmi woTYw?« DO matki boskiej 

jf.ku XV!I ,iT,dk-wi,!:v nr, Ji^iwie.w K.osciele 1\ Franciszkariów w Ki-akcwit 



DWA OBRAZY WOTYWNE 



WKAPUCY 



MATKI BOSKIEJ BOLESNEJ, 



KOŚCIOŁA n. FRANCISZKANÓW W KRAKOWIŁ 



WYMIARY: 



( Wysokość: 0,267 metr. 
'• / Szerokość: 0,318 metr. 
T. <• W kwadrat: 0,230 metr. 




Bok 1596-1626. Wiek XVI i XVn. 



awny a pobożny opowiadacz wspaniałych świątyń miasta Krakowa, Piotr Hacjmt 
Pruszcz^ opisując kościół Franciszkański, mówi o tamecznej kaplicy Matki Boskiej 
Bolesnej z cudownym jej w ołtarzu obrazem, .że przed tym Najświętszej Panny 
ołtarzem cuda Bóg wielkie czynił i ludzie łask doznawają, jako tabliczki na których 
cuda odmalowane świadczą' (klejnoty m. Krakowa, wyd. z r. 1745 str. 23). Po- 
między takowemi dochowują się z czasów odległych dwa obrazki olejne, zarówno 
powabem układu, jak wiernym przekazem tamtowiecznych krajowych ubiorów za- 
lecające się. Z tego zwłaszcza ostatniego względu, zasługują one na bliższe po- 
znanie i rozpowszechnienie. Oba w napisach zamieszczonych spodem, podają dokła- 
dne treści swej objaśnienia. 

WuMry S»l. Śr9d. Zettyi XVni 18 



Pod obrazem pierwszjnn , o lat trzydzieści dawniejszym, znajdujemy napis następujący: 
•Szlachetny Jan Hyj z Przemyskiej ziemi, córkę swoją od lekarzów opuszczoną, do tego obrazu 
Bolesnej Panny Mar}^ ofiarowawszy, jest pocieszony roku Pańskiego 1596, 16 Lipca.' 

Obrazek drugi ma znowu napis takowy: »Roku Pańskiego 1626 dnia 20 Września, Piotr 
Marszewski, niemowlątko ze Smoleńska, będąc od matki w pościeli położony^ zaduszony został, 
potćm z płaczem do tego obrazu Przenajświętszej Maryi Panny Bolesnej przez gospodynię ofia- 
rowany, niespodzianie do pierwszego życia przywrócony jest* 

Malarze tych obrazów nie są nam wiadomi, nie ulega atoli wątpieniu, że oba wykonane 
były W Krakowie przez artystów miejscowych. 

Bm JrS* 



DEUX TABLEMIK YOTIFS 



SnSPENDUS DANS LA GHAPEŁŁE 



DE NOTRE-DAME DES DOULEURS, 



DANS L'ĆGUSE DES FRASCISCAINS A CRACOYIE. 



DlHENSIONS: 

Hauteur: 0,267 mkre. 
Largeur: 0,313 mitrę. 
T* U Hauteur et Largeur: 0,230 mitrę. 

1596—1626. XVI. etXVII. Siide. 



inń 



a pićtó de nos p^res a laisse des souyenirs dans presque toutes les ^glises da pays; 

car leur foi etait grandę, et leur reconnaissance pour les bienfaits recus de Dieu, 

egalait leur foi. Les chapelles dediees k la Sainte-Yierge ont eu de tout temps la 

plns grandę part a ces of&andes yotiyes, dont quelques-unes ont encore pour nous 

un interót archeologique, quoiqu'elles aient rarement quelque merite au point de yue 

de Tart. Cest ainsi que nons trouyons une reproduction exacte des costumes de la 

jBn du Xyi. si^le et du conunencement du XVn. en Pologne, dans les deux petits 

tableaux yotiCs peints sur bois, suspendus dans la chapelle de Notre-Dame des Dou- 

leurs, attenante k Teglise des Franciscains k Cracoyie, et dont nous ofTrons ici Ti- 

mage. 

Tableau votif (Planche T.). Jean Hyj\ gentilhomme de la terre de Przemyśl (du palatinat 

de Russie, aujourd'hui Gallicie Autrichienne) et sa femme, remercient la Sainte-Yierge, le 16 

Juillet 1506, de la guerison de leur filie deja abandonnće par les medecins. 

T. et V. t. 



Tableau vot%f (Planche T t). Un en&nt au berceau, amene par sa merę de Smoleńsk 
a Craooyie, ayant ćte ćtouffe sous les oonyertures de son lit, Thótesse Toflnt en pleurant a No- 
tre-Dame des Dooleurs, et Teofant reyint a la vie, le 20 Septembre 1026. 

L'un et Tautre de ces petits tableamc ont dtk ótre peints daos le temps a Cracoyie; mais on 
n*a aacune domiee sur le nom des peintres; le seoond tableau est tellement endommage, ąull 
n'en restera bientót plus de traces. 



\ 



WIF.K XV!I. 



5lGI5MVNDVS IH RM 



P1XIDEM PRQ?RIAM/1 






PDSZKA SREBRNA DO KOMUNIKANTÓW 



WŁASNORĘCZNEJ BODOTT 



KRÓLA ZYGMUNTA III. 

OFIAROWANA PBZEZEŚ DO KOŚCIOŁA 00. BEFOEMATÓW W WARSZAWIE, 



WYMIARY: 



Wysokość: 0,454 metr. 
Średnica: 0,119 metr. 



i Zygmunt UI^ jako pan głękob^ pobożnością odznaczony, obok Tundacfi po ró- 
wch miejscach wielu przybytków Pańskich i klasztorów, był takoż w Wwszawie 
^iadcą kośdoła z klasztorem 00. Reformatów. Roku 1623 na pamiątka odnie- 
tnego zwydgztwa w dniu Sgo Antoniego Padewskiego, pod wezwaniem tegoż ńwię- 
E.O z^oiyj on ów kośdól, a obsadzając przy nim 00. Reformatów, straży go 
[ych poruczyt. Uroczyście odbyJ sig akt tej erekcyi w obecności rodziny królew- 
T/^i^ri^h Nuncyusza Jana Lancelloti, tudzież Jana de Alteriis audytora generalnego Sto- 
> Apostolskićj, póioiejszego Papieża Klemensa X. Tegoto zwożenia, jakoteż sa- 
3 króla założyciela kilka pamiątek dotrwało do dzisiejszych czasów W rzeczonym 
"kcSciele. Najprzód wielki ojsraz po stronie lewej kościt^a w framadze dni^ej na ścia- 
lue zawieszony, a wyobrażający ów Akt uroczysty nadania przez króla Zygmunta III. przy" 

v-/ 16* 




toiieju 00. Reformatom Warszawskim; piękny ten labo niewiadomego nam pędda obraz, od- 
nawiany byl w czasach późniejszych przez znamienitego malarza Fr. Smuglewicza. Dalej dwa 
toizerunki współczesne Zygmunta 111^ z których jeden wielkiego rozmiaru zdobi korytarze 
klasztorne , drugi mniejszy przeszedł niedawno do zbiorów Fr. hr. Potockiego. Wreszcie dar 
królewski kościołowi własnej jego roboty^ puszka srebrna do kommunikantów^ tutaj włamie 
w wiernym przerysie wyobrażona. 

Puszka rzeczona ze srebra wykonana^ ma kształt kielicha, z przykrjrwą zdejmującą fflf 
formy korony, w pośrodku której mały posążek^ postać Zbawiciela przedstawiający. Ze ten 
wyrób jest daełem ręki samego króla Zygmunta m., dowodzi to wyryty na podstawie napis: 
«Sigbmundus III. Bex Polonie (sic) fundator hujus Gntus (conyentus) hanc pixidem propria ma- 
nu fabricayit et Eccleme (sic) PP. Reformatorum S. Antony (sic) donayit' 

Jakoż król Zygmunt IU« wielkim był lubownikiem i znawcą sztuk pięknych^ a w kilka 
z nich nawet doświadczał się sam z powodzeniem. O tej króla do sztuk nadobnych sUonnośd, 
pouczają nas wielolicznie tak współcześni naoczni świadkowie , jak i dziejopisarze późniejsi: 
z pierwszych Stanisław Albrycht Radziwiłł, Nuncyusz w Polsce kardynał Yalenti, xiądz Ber- 
nard Jezuita (zapewne Gołyński), Jan Lipski referendarz koronny; z drugich A. Naruszewicz, 
J. U. Niemcewicz, xiądz Fr. Siarczyński, Ambroży Grabowski, F. M. Sobieszczański. Z tydito 
rozpierzchłych, a mniej więcej urywkowych napomknień, staraliśmy się złożyć całkowitszą Wia- 
domość o królu artyście, panteon nasz artystów krajowych królewskiem uświetniając imieniem. 
Nie od rzeczy wszakże będzie , w streszczonym chociaż zarysie ^ powiedzieć i tutaj o tern co- 
kolwiek. 

W zamiłowaniu swem do malarstwa , sprowadzał król skwapliwie z Włoch przez swoich 

ajentów i bawiących tamże Polaków wyborne obrazy, któremi mieszkania swoje i świątynie 
okazale zdobił. Za czasem w przygodach krajowych rozproszyły się wszystkie te cenne zaso- 
by; jak dalece atoli w nabytkach owych przewodniczyły smak i wyższe znawstwo, niezaprze- 
czonym tego dowodem jest dotrwały w Warszawskim kościele Sgo Jana obraz ołtarzowy, co go 
dań umyśhiie król Zygmunt z Włoch był obstalował. Jestto mistrzowski utwór Palma gio- 
vine Weoecyanina, który w roku 1607 wraz z kilku innemi uwięziony przez Franenzów do ga- 
leryi Łowni, po roku 1815 odzyskany i do ołtarza wielkiego w metropolitalnym Sgo Jana ko- 
ściele zwrócony^ naczelną dotąd wspaniałego przybytku ozdobę stanowi. Niemniej umiał król 
Zygmunt i w kraju otaczać się zdolnymi malarzami, jużto cudzoziemcami, już krajowemi: jego- 
to staraniem i^rowadzeni do Polski znamienici artyści : Tomasz Dolabdla z Wenecyi , Jakób 
Trosdiel z Norymbergi i Piotr Danekerts de Ry HoUender, osiedlili się w kraju, zostawszy na- 
dwornymi króla malarzami. Sam takoż Zygmunt w chwilach wolnych rad zabawiał się mało- 
wani^n. Z prac jego tego rodzaju dochowała się o kilku wiadomość. Tak w r. 1602 wyko* 



nać miał obraz S. Katarzyny z Sienny. W galeryi hr. Alesandra Chodkiewicza znajdował 
się inny utwór jego pędzla , z niemała stratą gdzieś po wyprzedaży zbioru zatracony. Nadto 
inna jeszcze jego praca, przedtem w galer}^ DOsseldorfskićj przechowywana, wraz z nią przer, 
szła na własność króla Bawarskiego Ludwiką L i w zbiorze zamku Schlejssheim umieszczona 
zostaje: jest to mały obrazek olejny, przez Zygmunta lEL córce za Palatyna Renu wydanej po- 
darowany, a w autentyczne napisy i pieczęcie z tyłu opatrzony. Przytoczymy wreszcie z po<- 
wodu owego zabawiania się malarstwem króla Zygmunta, pocieszną przez Albrychta Radziwiłła 
w pan^ętnikach swych opowiedaaną, z początków panowania Zygmunta an^otę: ,Król chodał 
młody, słowa są xięcia Radziwiłła* więcej do pokoju niż do wojny był skłonnym, nawet i w my- 
śli niczem marsowem nie chciał się zatrudniać. Słyszałem że razu jednego, gdy mu arcybiskup 
i kanclerz o wojnie coś donosili, notował coś sobie w pugilaresie. Sądzili oni, iż niespokojnym 
był o los wojny, aż król, który był dobrym malarzem, złotnikiem i tokarzem, pokazał im od- 
malowaną małą sowę. " 

Więcej jeszcze ulubionem królowi zatrudnieniem było złotnictwo i rzeźba na kamieniu 
twardym. W tej ostatniej sztuce wykonywał on bardzo sposobnie wizerunki własne ua ka^ 
mieniach drogich rznięte, które zawieszone na kosztownych łańcuchach złotych, takoż jego ro- 
boty, rozdaw£^ znakomitym a dobrze zadużonym w kraju mężom. Ozdoby te nie bezzasadnie 
uważać można w owym czasie, jako rodzaj znaków honorowych czyli orderów. W złotniczej zaś^ 
robocie tak był król biegły, iż z pomocą Reduta Wenecyanina nadwornego złotnika , odrabiał 
własną ręką wiele ze złota i srebra sprzętów kościebych, jako monstrancyj, kielichów, lamp 
i świeczników, również ze złota piękne łańcuchy, drobne ozdoby i kwiaty. Prace te swoje roz- 
dawał król najwięcój do przybytków Bożych , a kUka kośdołów po dziś dzień szczyci się tako- 
wemi pamiątkami Prócz wyobrażonej tu puszki 00. Reformatom podarowanej, oBarował 
król w Warszawie okazałe złotnicze wyroby w poświęconych naczyniach kościołowi katodral- 
nemn Sgo Jana. W katerze Przemyskiej jest ^ota monstrancya ż kłosami jego roboty i daru; 
podobna monstrancya była w Orszy u XX. Jezuitów. Do kościoła Sgo Krzyża na Łysej-Gó- 
rze przesłał król w r. 1611 przez syna swego Władysława trzy okazałe posągi srebrne odłe^ 
wane^ dziełem jego będące. Wiele innych kościołów posiadało takoż takowe królewskie wy* 
roby i ofiary. 

Wytrawność smaku króla Zygmunta, objawiała się równie w okazałych gmachach, które 
pod swojóm okiem wznosić rozkazał. Tak w Warszawie zbudował on zamek królewski , wzo- 
rem szwedzkiego w Drottningholm, przez swą matkę Katarzynę Jagiellonkę, Jana króla Szwe- 
dzkiego żonę, postawionego; okazała ta nowa rezydencya królewska w Warszawie, odznaczała 
się wspaniałością i doborem ozdób w rozlicznych kosztownościach i dziełach sztuki, bywała też 
podziwem wszystkich pod te czasy zwiedzających Polskę cudzoziemców. Podobnie podniósł 



i urządził król ozdobnie pałac letni pod Krakowem Łobzowski. Wreszcie w Krakowie kosztem 
jego i staraniem stanął przepyszny kościół Jezuicki Sgo Piotra, przy którym budowniczym był 
Jezuita Jan Maria Bernardom Medyolańczyk^ a rzeźbiarzem posągów Seronim Canavesi z Me* 
dyolanu takoż przez króla do Polski sprowajlzony. 

W zamiłowaniu do muzyki , trzy maf /Zygmunt na swym dworze doborową kapelę celują- 
cych muzyków^ tak kapelmistrzów jak wirtuozów w grze i śpiewie; było między nimi wielu cu- 
dzoziemców, Włochów, było też niemało i rodowitych Polaków. Ciekawym może będzie wy- 
kaz tych ówczesnych muzycznych znakomitości, tem bardziej, że dzieje tej w kraju naszym 
sztuki, lubo wielce żywotnej, wcale dotąd prawie badanemi nie były. 

Muzycy nadworni króla Zygmunta III: Fubio Antoni z Fryulu, muzyk i śpiewak sławny. 
Clahoni KrzyBUóf (czy jak chce A. Grabowski Franciszek) Włoch, śpiewak odznaczony. Pa* 
weł deUa Bracce^ muzyk. Asprilli PacelU, kapelmistrz. Ades^ sławny śpiewak. Rungeriiu 
Horacy, muzyk. Klaus Mikołaja muzyk. Kircher Bartosz. Abrek Mikołaja muzyk. Bedoń- 
ski Pawei^ muzyk. Diomedes Katon Wenecyanin, słynny z kompozycyi śpiewów i tańców, 
sam nadto śpiewak; ozdoba świetnych weselnych godów. Nie należał podobno do kapeli króle- 
wskiej, ale żył w Polsce w tych czasach. Niderland Jakób mieszczanin krakowski, skrzypd: 
celny. Bauman czyli Budowińskt Stefan mieszczanin krakowski, muzyk. Galot lutnista 
wielce odznaczony. Andrzej Kołakowski fletnik. Prauńński Krzysztof cymbalista. Tomasz 
z Sandomierza zwany Tobiaszek i Tobiolus śpiewak uroczy, zdaniem wsp<Sczesnych w zachwy- 
caniu śpiewem swym, zwłaszcza kościelnym, same nawet syreny przewyższał. Jerzy z Wierzb- 
kowic , śpiewak siłą głosu znamienity; głos ten jego tak był donośny, że najsilniejsze organy 
i regały tłumił, a szyby w oknach wstrząsał. Sowka^ śpiewak. Jerzy Radzimiński muzyk. 
Kurowski Jan. Szymon z Piątka^ wikary katedry Krakowskiej, kompozytor i śpiewak. Mo- 
siężkowski Adam^ organista bardzo biegły krakowski, lubo nienależący do kapeli króla. 

W końcu przydamy, że król Zygn^unt III. oddawał się z zapałem dociekaniom alchemii; 
zamykał się on do tajemniczych owych doświadczeń z Mikołajem Wolskim marszałkiem wielkim 
koronnym, który nadziejami wielkich odkryć siebie i króla zawsze łudził, a własne mienie na 
takich próbach przetopił; tudzież z Michałem Sędziwojem słynącym pod te czasy nietylko 
w Polsce, lecz i po obcych krajach alchemikiem i kamienia filozoficznego poszukiwaczem. Z ni- 
mi to Zygmunt niemało napróżno przetopiwszy złota, stał się nawet razu jednego sprawcą do- 
tkliwej przygody: gdy bowiem na zamku krakowskim w roku 1505 złote cegły zlewa, wszczął 
się ztąd pożar, który część zamku Kurzą stopą zwaną, zagarnął i zniszczył. 

Ep Mię 



SAINT CmOIRE 



OUYRAGE 



ROI DE POLOGNE- 



DlHENSIONS 

Hauteur: 0,454 mtoe. 

Diamitre de la coupe: 0,119 m^tre. 




XVII. Siicle. 



igismond III, de la maison de Wąsa, roi de Pologne et de Suide (1587 ^ 1632), 
aima les arts et 8'en occupa lui-mdme. Presąue toutes les ćglises du pays, dont 
plusieurs furent bftties par ce prince, conseryaient ou consenrent encore des monu- 
mens de sa munificence et de sa piet^. 

Cest lui qui commanda k Palma-le-Jeune le magnifiąne tableau qui łreprćsente 
le Christ et la Ste Yierge^ avec St Jean et St Staniałaś^ pour le mSitre-autel de Tć- 
glise de Saint- Jean , (aujourd'hm mćtropolitame), k Yarsoyie. On sait que oe ta- 
bleau eut les honneurs de Penldyement pour le Louyre, en 1807, par ordre de Napo- 
leon, et qu'il reyint prendre sa place aprós les ćydnemens de 1814 et de 1815. 
Le chateau royal que Sigismond III. fit construire k Yarsoyie, sur le moddle de celui de 
Drottningholm en Suede, renfermait des tableaux de grands m&itres et d^autres oenyres d'art 




u* V* 






i 



qui faisiuent radmiration des yoyageurs. La chapelle du roi se composiut des meittenrs musi- 
ciens de Tltalie et de TAllemagoe, tels qu'Aatome Fuvii, du Frioul^ Christophe (ou Francois) 
Claboni^ Ades^ chanteurs distingues; PauX delta Bracce^ AspriHi PaceUit maitre-de-chapelle, et 
beaucoup d'autres encore. 

Łe roi pegnait lui-m6me a Thuile, et Ton a conseryć le souyenir de plusieurs de ses tableaus. 
Un entr* autres , qu*il fit pour sa filie mariee au prince palatin da Rhin , longtemps consenree 
dans la galerie de Diłsseldorf ^ deyint la propriete du roi Louis de Bayiire , et fait partie an- i 

jourd'hui de la galerie du palais de SchleissheinL U est reydtu de signatures et de cachets qiii 
eo attefteot Tauthenticite. Iies memoires contemporaios du prince Albert Radziwiłł rappoitent 
une anecdote ori^nale qui prouye que Sigismond III etait meiUeur artiste que grand roL Tan- 
dis que le primat et le chancelier de la couronne lui fiusaient un rapport sur la guerre , ii ayait 
Tair de prendre des notes sur ses tablettes. Ces hommes d'etat croyaient le roi fort occupe de 
ce qu'lls yenaient de lui dire ; quelle ne fut pas leur surprise, quand ii leur prćsenta tranqaille- 
ment ses tablettes sur les quelles ii yenait de dessiner un hibou. 

Sigismond Ul. etait peintre^ alchimiste, toumeur, grayeur sur pierres et orfóyre. U s'oo- 
cupait k grayer son portrait sur des pierres precieuses qu'il distribuait ensuite aux principans 
personnages de Tetat. Pour Torfeyrerie ii se faisact aider par un Yenitien nomme Reduta^ ot- 
fóyre de sa cour^ et ii confecdonnait ayec lui des ostensoirs, des calices^ des lampes, des cande- 
labres et autres objets destinćs surtout a Tusage des ^glises. 

Le S£unt*ciboire en yermeil dont nous donnons ici llmage, a ete trayaillć de la propre 
main du roi, oomtne le prouye Tinscription latine grayee sur le pied: Sigismundus III^ Rez Po- 
lonie (sic) fundator hutus cntus {convenius) hanc pizidem propria manu fabricamt et ecdesie 
(sic) PP. ReformatoTum S. Antonii donavit. (Sigismond III. roi de Pologne, fondateur de ce 
couyent, rabriqua ce saint-ciborie de sa propre main, et le donna a Teglise des p&res Bćfonnes 
de St Abtoine). 

Cetfee eglise fut fondee par Sigismond III. h Yarsoyie en 1623, en commćmoration d'uiie 
yictoire remportće le jour de St Antoine le 13 juin. Pour la desseryir ii fit yenir de frdres mi- 
neurs de Tetroite obseryance de St Pierre d^Alcantara, de Tordre de St FVanc(MS, dits Rd/armis. 
Un tableau du temps cmaetve dans ceMe eglise represente Taete solemnel de sa fondatian | et 
le saint-dboire de Sigismond DI sert encore dans les grands jours de fóte a donner la conununioD 
aux fiddles. 

Łs coOTPerole se eompose d^e 'douUe couronne royale, dcmt l\me est surmontee d*ime 
croix; dans rinterienr de Tantre «e 4roiiye piacee one Staitiiette de fiotre Sauyeur. 

A. P. 



I 

WIEK XVI]. ' 



Lit BruuTliurwanger , Chrtraolith Lsniercier , Pani Rys J Drewaczyńsb 

:■ CZEŚĆ POCHWY OD SZABLI HETMANA ŻÓŁKIEWSKIEGO 

W Skarbcu Częsloch(iv/sldin 

M FtftBi dira 



POCHWA OD SZABLI 

HETMANA ŻÓŁKIEWSKIEGO, 

w SKAEBCU CZĘSTOCHOWSKIM. 



WYMIARY: 

Długość w linii prostej 0,895 metr. 



ocbwa złocista z jednej strony turkusami i oiuxami wysadzana, z drugiej kraciasto 
ryta. Podanie miejscowe zapisane w inwentarzu skarbca Częstochowskiego jest 
następne : 

„Pochwy oprawne od szabU turkusfuni sadzone od Imć pana Zóftiewskiego 
Hetmana W. Koronnego, Kolligata N. króla Jana III. Sobieskiego, z których po- 
chew jadcc pod Wiedeń N. król Sobieski wziął głownię z błogosławieństwem , przed 
obrazem cudownym Najświętszej Matki, Turków zbił na głowę A. D. 1683." 

Styl wyrobu przypomina zupełnie wiek XVI. i potwierdza piękne zkąd inąd 
podanie, że prawnuk walecznego Hetmana Zalewskiego, który w r. 1620 zginął 
^ w walce z Turifami , jego własną szablą zadał pamiętną klęskę Turkom. Uwiecznił 
ją potem w dowach na grobie pradziada w Żółkwi wyrytych : 
Exoriare aliąuis nostris ex ossibus ultor. 
„Oby z moich kości powst^ ra&ciciel!" (') 

Sp^cześni dziejopisowie nawiasem tylko wspominają o pobycie Jana Sobieskiego w Czę- 
stochowie przed samą wyprawą Wiedeńską. Jeden d'Alayrac obszerniej nieco opowiada, iź Jan 
III. po drodze z WillMiowa do Krakowa, zboczył z Falent, pięknego pałacu wiejskiego, do Czę- 
stochowy, dla spełnienia ślubu królowej , oraz wezwania opieki Boskiej za przyczyną N. Panny 
w sprawie podjętej na zbawienie Chrześciaństwa. 

(*) Cdrka Hetmana ŻdUiewskiego, ZoGa Danitowiciowa była matką TeoDli Sobieakiej, matki krdla Jana Ul. 
Wttrji Sit. Śr«d. Ptai/I II. 2 



Miejscowa kronika tak opisuje szczegóły pobjiii Jana III. w Częstochowie : 
„W dniu 24 lipca (1683 r.) w nocnej już porze, przybył na Jasną Górę wraz z królową 
i trzema S3aiami swojemi Jakubem » Alexandrem i Konstantym. W następnym dopiero dniu 
przez prowincyała X. Tobiasza Czechowicza i zgromadzenie XX. Paulinów* zost£^ powitanym 
i z zwykłą uroczystością przez Kościół wielki do Kaplicy świętej wprowadzonym ('). W tym 
dniu Imć Eirólestwo obchodziło imieniny pierwszego S3aia królewicza Jakuba , przez wysłuchanie 
wielkiego nabożeństwa wśród grzmotów dział odprawionego. Dnia 26 cała Rodzina ELrólewska 
odbyła spowiedź i kommunią świętą przyjęła , a gdy dla odebrania błogosławieństwa klęczał 
Monarcha , przed cudownym Boga Rodzicy obrazem , X. Czechowicz w imieniu Zakonu za naj- 
silniejszy puklerz daje mu na miedzi wymalowany obraz N. Panny, i w bogatej oprawie po- 
święcony pałasz na obronę całego chrześcianstwa. Przyjął Sobieski z uczuciem najżywszej 
ufności ofiarowany sobie obraz i z okiem łzą zroszonem do serca przycisnął; z drugiej zaś 
ofiary, klingę przyjąwszy, pochwę i rękojeść zostawił , mówiąc : iż w wojnie , żelazo nie srebro 
lub złoto jest potrzebnem. Tegoż dnia królowa Marya Kazimira dla wyproszenia od Boga 
pomyślnego skutku wyprawy, uczyniła zapis 12,000 złotych na utrzymanie sześciu kościelnych 
dziadów, z włożeniem obowiązku, aby ci, w ubiorze przez Nią wskazanym (^)t w każdą sobotę 
na Konwenckiej Wotjrwie obecnymi byli. Tak król, poleciwszy siebie i całe swe wojsko 
opiece Maryi , tegoż dnia wyjechał do EIrakowa , a ztąd wyruszył pod Wiedeń. I pobłogosławił 
Pan orężowi Jego , bo w dniu 20 października t. r. przed cudownym obrazem dziękczynne od- 
prawiono nabożeństwo za oswobodzenie stolicy Austryi , a następnie za odniesione nad Turkami 
zwycięztwo pod Parkanem i Strygonium. Całe to tak świetne powodzenie swoje Sobieski je- 
dynie opiece Maryi przyznając , zdobytą na Turkach chorągiew Mahometa , do Rzymu jako 
Stolicy Chrześcianstwa przesłał ; a sztandar dwubuńczuczny, cztery buławy, dwie misiory, łuki, 
sajdaki i strzały, przytem zegar astronomiczny, puhar , dwie wielkie tace starożytne srebrne, 
z obozu samegoż Kara Mustafy zabrane złożył przed świętjon Obrazem" (•) 

A. P. 



(') Uroczystość tę przedstawia obraz pod No 7. w sali wielkiej Klasztoru Jasnogórskiego. 

(>) Ubiór ten stanowi płasicz półkolisty koloru granatowego, na którego lewom ramienia w czerwonóm polu byt 
orzeł biały, mający na piersiach obraz N. Panny. 

O Wiadomość historyczna o starożytnym olMrazie Boga Rodziey, na Jasnej Górze przy Częstochowie. W dru- 
karni Jasnej Góry Częstochowskiej 4847 str. 68—70. Wszystkie te pamiątki zachowują się dotąd w Skarbcu Często- 
chowskim. 



u* 



FOURREAU DU CIMETERRE 



■ f 



DU GRAND-GENERAL ŻÓŁKIEWSKI, 

CONSERYIĆ AU TRESOR DE CZENSTOCHOWA ('). 



DIMENSIONS 

Longueur, en ligne droite 0,895 mfetre. 




Avant 1620. 



XVI. Siiele. 



e fourreau en venneil est guillocłie d*un cóte, et orne de turąuoises et d'onyx de Tautre. 
^»J^ Les registres de Czenstochowa y rattachent la tradition suiyante : 

„ Ce fourreau , orne de tunjuoises appartenait au cimeterre de Messire Żółkiew- 
ski grand-general de la Couronne (*), ayeul du roi Jean Sobieski qui en tira la lamę, 
et la recut avec la benediction de TEglise deyant Timage miraculeuse de la St Vierge; 
1 a pr6s quoi ii battit les Turcs k plate couture, Tan de grfice 1683.** 

Le style de rorfevrerie rappelle en effet le XVI. sićcle , et vient a Tappiii de la 
glorieuse tradition qui pretend que le cimeterre avec lequel Jean Sobieski remporta 
sur les Turcs la memorable yictoire de Vienne , avait appartenu a son arrióre-grand pśre Żół- 
kiewski, (im des plus grands guerriers de Tancienne Pologne), tue par les Turcs en 1620, aprós 
le desastre de Cecora (^). Cest a cette circonstance que fait allusion ce vers de Virgile: 
Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor! 

(Qu'un yengeur naisse un jour de mes cendres): grave par Fordre de Sobieski sur le tombeau 
de son ayeul, a Żółkiew (*). 

(1) Czenstochowa f sar le chemin de fer de Cracoyje k Yarsoyie; lieu de pćlórinage c61óbre dds la 6n da Xiy. 
siócle, par une image miraculeuse de la St Yierge, et par sa dćfense h6roique contrę les Saćdois, ea 4655. Le La- 
bourear donnę une relation de Notre Damę de Czenstachavie ^ dicte de Clair-mont, dans son Histoire et Relation du 
voyage de la Hoyne de Pologne et du Retour de Madame la Mareschalle de Guśbrian. Paris 1648 in 4to IIL Partie 
p. 18 — «5. 

[*) Les armćes de la Couronne (de Pologne), et celles de la Lithuanie ótaient commandćes, chacune par un 
grand-gśnśral f (gónćral-en-cbef), et par un genóral en second, appeló communćment pe/tN^^n^ra/. 

(3) En Bessarabie. 

{*) Petite ville de la Gallicie autricbienne. 



B. b. 



Les autenrs contemporains s'occupent peu du sejour que Jean Sobieski fit a Czenslochawa, 
ayant la campagne de Yjenne. Nous lisons cependant dans ctAliyrac ('). 

»Le Roy de Pologne, reglant son depart sur les nouYelles qu'il receyait de Tetat de ses 
troupes , s^achemina enfin au commencement du mois de Juillet » prenant sa route vers Cracovie; 
Ton y compte de Yilanouf (^), environ quarante lieues a droiture: H en fit un peu dayantage 
a cause qu'il youlut passer li la fameuse deyotion de Chenstokova , aussi renommee dans ces 
pays, et peut-śtre aussi riche que la maison de Lorette. La Reine d'ailleurs (*), ayait fait un vpeu 
dans ses couches : et le Roy dont la pietę egale ses autres yertus » crut deyoir reclamer en oe 
saint lieu la protection du ciel , par Pentremise de la Yierge , puisque Tentreprise qtf ii faisait, 
et^ pour la gloire du nom Chretien , la defense de TEglise » et le salut de TEmpire. De FtZa* 
nouf ii alla a Falenia^ belle maison de campagne , k une lieue de Tautre ou ii sejouma* (*) 

n fit son entree a Czenstochowa le 24 juillet 1 683 , a la nuit tombante , (dit la chroniąue 
du lieu), ayec les princes Jacques , Alexandre et Constantin ses fils. Le jour suiYant ii Tut re(a 
en ceremonie a Teglise par le p6re Proyincial et par toute la congregation des Hennites de 
St Paul, qui le conduisirent k la Sainte Cbapelle. Le 26 la familie royale fit ses deyotions; et 
tandis que le roi etait a genoux deyant Tlmage miraculeuse de la Siunte- Yierge , pour recevoir 
la benediction , le p6re Proyincial lui remit une petite image de la Yierge ♦ peinte sur cuivre, 
pour lui seryir de bouclier , et un cimeterre benit , pour la defense de la chretiente. Jean So- 
bieski accepta ayec reconnaissance Timage Sainte et le cimeterre , mais ii en laissa le fourreau^ 
disant que la lamę suffisait en temps de guerre. Le 20 octobre de la m6me annee , une messę 
solemnelle fut chant^e deyant Tlmage de la Sainte-Yierge, en actions de grftce pour la delivrance 
de Yienne et pour deux yictoires remportees en Hongrie ; et Jean Sobieski enyoya h Czensto- 
chowa \m etendard turc k deux queues , quatre masses d*armes , des casques , des arcs , des 
flóches, des carquois, une horloge astronomique , une coupe et deux grands plateaux en argent, 
depouilles du grand Yizir Cara-Musłapha. Ces souyenirs precieux sont conseryes jasąrfipre- 
sent au tresor de Czenstochowa , ayec le fourreau du cimeterre qui seryit k les conquerir (*). 

A. P. 

C] Les Anecdołes de Pologne ou MłmoireM secretM du r4gne de Jean Sobieski, Paris 1700 T. I. p. 4S3. 

(^ WiUanow , chateau de plaisance du roi Jean Sobieski , k deox Iieaes de yarsovie, au joiird'hai proprićtć du 
Comte Augoste Potocki. 

O Marie Casimire de la Grange d'ArqQien. 

[*) Falenty, maison de campagne A deaz Iieaes de yarsovie, cólćbre par lesójoar qoY fit Marie Loaise, de 
Gonzagne de NeyerSp Temme de Ladislas ly , Roi de Pologne. yoyez Le Laboureur, Histoire et Kelation du Yoyage de 
la Royne de Pologne, Paris 1648. 

(^) Le trósor de Czenstochowa est une des curiositćs de la Pologne , et la position de cette ville stta6e pres da 
chemin de fer de Cracovie k yarsoyie, en Cacilite Tacc^s anz ćtrangert. 



KIELICH KROLiWlCZA KAROLA rSKCYMfttJDA W PŁOCKU 



KIELICH SZCZEROZŁOTY 



w KATEDRZE PŁOCKIEJ, 



DAR KRÓLEWICZA KAROLA FERDYNANDA BISKUPA PŁOCKIEGO. 



WYMIARY: 



Wysokość 0,257 metr. 
Średnica u góry 0,089 metr. 



Wiek XVIL 



lelich ten szczerozłoty ofiarował do katedry Płockiej królewicz Karol Ferdynand 
(ur. 1613 -J" 1655) syn Zygmunta III. ^ Biskup Płocki i Wrocławski. Bogactwo 
materyału nie ustępuje tu w niczem wytworności sztuki. Złoto samo oceniają na 
450 dukatów; emalia szklista wielokolorowa na kielichu brylantami ozdobiona, przed- 
stawia: Wieczerzę Pańską (1»), Emmaus (2*'), i ogród Oliwny (3«). Na około 
czary są główki aniołów wypukłą rzefbą wykonane i powleczone emalią białą, a wło- 
sy złote. Na rączce kielicha postawił artysta dwóch świętych królów (zapewne śgo 
Zygmunta patrona Katedry Płockiej (1*) i Śgo Ferdynanda patrona fundatora (2*), 
także Śgo Karola Borromeusza Kardynała (3^), drugiego patrona fundatora. Pod 
spodem kielicha emalią wyrobiony herb Biskupa Królewicza Snopek Wazów^ na 
Polskich, Litewskich i Szwedzkich herbach. Na wstędze bi^o emaliowanej napis czarnemi li- 
terami: 



Caroius Ferdinandus Dei grati& Prineeps Poloniae et Sueeiae , Episeopus Ploeeasis et Vra- 

tislaviensiSt (Karol Ferdynand z Boiej Łaski królewicz Polski i Szwedzkie Biskup Płocki i Wro- 
cławski). 

Syn królewski za wpłj^em ojcowskim w dwunastym roku życia obrany biskupem Wro- 
cławskim*) a który w 27 roku spółcześnie^ został jeszcze i biskupem Płockim ^ na obu katedrach 
niewiele się zasłużył krajowi. Po ómierci brata króla Władysława (r. 1648) ubiegał się chwilę 
o koronę Polską, ale zrzekł się kandydatury na rzecz drugiego brata Jana Kazimierza. Wspa- 
niały kielich , którego tu podajemy wizerunek , najpiękniejszą zapewnie po królewiczu Karolu- 
Ferdynandzie pozostanie pamiątką. 



CALICE EN OR DONNfi 



A LA CATHEDRALE DE PŁOCK, 



par le prlnee CHharles-Ferdiiuuiilf ^iriąue de cette irille* 



DIMENSIONS: 



Hauteur: 0,257 metre. 
Diamitre: 0,089 mfetre. 



i 







XVn. Siide. 



e calice en or, a ete donnę k la Cathedrale de Płock par le prince Charks-^Ferdinand 
(nó en 1613 •[• 1655) ev6que de Płock et de Breslau, fils de Sigismond III.^ roi de 
Pologne. La richesse de la matiśre ne le códe en rien au fini de la msm d'oeuyre. 
L'or seul est eyalue a 450 ducats (5,000 francs) ; les medaillons en email encadres en 
diamans, representent la Saint e-Cene (N^ I"), tAppariłion d^Emmaus (N^ 2*) et le 
^] Jardin des Olwes (N^ 3*). La coupe est entouree par des tfites d*anges en haut relief, 
emaillees de blanc; les cłieyeux sont en or. Sur le pied du calice on yoit des figurines 
qui representent deux saints rois, probablement St Sigismond^ patron de la Cathedrale 

de Płock, (N^ 1^) et Sł Ferdinand^ patron du donateur (N^ 2*); et un cardinal, Sł Charles 

Borromie^ second patron du donateur (N^ 3*). 

Sous le pied du calice , Tartiste a execute en email les armoiries du prince-ćydque N^ 4; 

c'est a dire la gerhe de Yasa, sur les ecussons polonais , lithuaniens et suedois , ayec Tinscription 

suiyante emaillee noir sur blanc : Carolos Ferdinandas Dei Grati& Prioceps Poloniae et Saeciae, 



EpiSCOpaS PloceosiS et VratislaviensiS« (Charles-Ferdinand par lagrflce deDieu^ princede 
Pologne et de Sufede, ev6que de PJock et de Breslau). 

Ce prince royal que Tinfluence toute - pnissante de son póre fit elire a PAge de dix ans 
evóque de Breslau; et qui a Tftge de 27 ans joignit encore a ce sidge episcopal, celui de Płock, 
ne se distingua par aucun seryice rendu a Teglise, ni au pays. Apris la mort du roi Ladislas^ 
son fróre (en 1 648)^ 11 rechercha un moment la couronńe de Pologne ; puls ii se desista de sa 
candidature en faveur de son second frćre, Jean-Casimir qui fut effectivement elu. Le magni- 
fique calice dont nous representons ici Timage , est sans doute le plus beau monument que le 
prince Charles-Ferdinand ait laisse aprós lui ^ pour faire passer son nom a la posterite. 



OŁTARZYK HEBANOWY W SKARBCU CZiSTOCKOWSKlM". 



OŁTARZYK HEBANOWY SREBREM WYKŁADANY 



ZE SKAKBCA CZĘSTOCHOWSKIEGO. 



Wjsokość: 1,028 metr. 

Szerokość największa: 0,532 metr. 



rześliczny ten (starzyk należy do cebiejszych kosztowoości zamożnego skarbca 
Częstochowskiego. Michi^ Baliński w opisie Jasnej-Góry tak się o nim wyraża: 

„Ołtarzyk hebanowy srebrem wysadzany, własność, jak chce mieć podanie 
miejscowe, S. Kazimierza królewicza, na wzór którego zrobiono r. 1650 takiź sam 
w większych wymiarach ołtarz do kaplicy Panny Maryi, dla umieszczenia cudo- 
wnego obrazu. Okrywają ten crftarzyk cztery blachy srebrne, wyobrażające histo- 
ryk żywota N. Panny, t. j. Zwiastowanie , Narodzenie Pana Jezusa, Obrzezanie 
i znalezienie w kościele Jerozolimskim" (str. 49 — 59). 

Ze przywiedzione przez Balińskiego klasztorne podanie o posiadania tego ołta- 
rzyka przez Ś. Kaźmierza (f r. 1480] zupinie jest mylne, a nawet warunków ja- 
kowego prawdopodobieństwa w sobie nie noszące dowodzi to już jasno samo onego 
obejrzenie, gdy wkszŁałcie, zarysie i całym wyrobie, widoczne objawia cechy pocz%tków XVII 
wieku. Co większa, na blasze głównej środkowćj a spodn widzimy wyryty rok 1624, który 

ir»ry Stl. Śred. Zeugt Xł7. 14 



też niewątpliwie jest rokiem wykonania tworu. Wnosić więc trzeba^ że jak się to niejednokro- 
tnie w podaniach tego rodzaju natrafia, zaszło tu pewne co do królewiczów Kazimierzów pomie- 
szanie, i że raczej ołtarzyk ten należał do królewicza Jana Kazimierza, który, jak wiadomo, 
w ciągu całego żywota niósł wielką cześć do Częstochowskiego cudownego obrazu , i kilkakro- 
tnie królem już nawet będąc odwiedzał Jasną-Górę z odznaczoną pobożnością. On więc zape- 
wne jeszcze jako królewicz dar ołtarzyka w hołdzie ku Matce Bożej Częstochowskiej złożył. 

Jakkolwiekbądź , ołtarzyk ten jest jedną z głównych ozdób skarbca Częstochowskiego, 
a pozostaje niepoślednim zabytkiem tamtoczesnej kraju zamożności, smaku i wysokiego w sztuce 
podniesienia. Jest on cały wyrobiony z hebanu, bogato obłożony ozdobami srebrnemi, wybor- 
nego smaku, między któremi górują cztery doskonałego wyrobu na srebrnych blachach wytło- 
czone i W3rpukło rzeźbione obrazy. W pośrodku obraz główny przedstawia Narodzenie Jezusa 
Chrystusa^ u góry Zwiastowanie Najświętszej Panny^ po stronie prawej Obrzezanie^ po le- 
wej Hoid trzech Królów. 

Przepyszny ten wyrób jeżeli nie był wykonany w Warszawie, to zapewne w Gdańsku, 
któreto miasto pod te czasy odznaczało się wielce kunsztownem złotnictwem, snycerstwem 
i stolarszczy zną , do znaczenia sztuki dochodzącą. 



AUTEL PORTATIF EN £B£NE ET ARGENT, 



CONSERYE AU TRESOB DE CZENSTOCHOWA. 



DIHENSIONS: 



Hauteur. 1,0S8 m^tre. 
Łargeun 0,532 mitrę. 



autel dW tray^ esguis, est constnut en bois d'ebdne mcmste d'argeiit et recouTert 

plaqaes de m€me metal avec des bas-reliefs qui repróseoteot des sujets empmntes 

Nouyeau Testament tAnnondałion, la Nativitś, lAdoraiion des Magee et la Cir- 

ic\$ion. La datę de 1624, graree au bas de la plaque du miliea, precise Tepogue 

la confection de cette oeuTie d'art, Ters la fin du rćgae de Si^mond UL, roi de 

togne et de Saede (1587 -^ 1632). tJoe tradition locale, ĆTidemment erronće, at- 

_-Jue la propriete pnmitive de cet autel a St Casimir, prince royal de Pologne 

(ł 1480). Ł'empreiate du style du Xyil. siacie confirme trop la datę de 1624 pour 

permettre de s'aiTfiter un seuI instant k une pareille supposition. Cet autel pourrait aroir ćte 

ofTert au tresor de Czenstochowa, par im autre prince royal du nom de Casimir, fils de Si^mond 



DL, ne en 1009, Jesmte daos sa jemiesse, puis cardinal, enfin roi de Poicie lui m&me, 
(1648 — 1668} aprós la mort de Ladislas IV. son frdre ainć. 

Qaoi qu^ ea soit, cet autel qm doime aae haute idee du talent du dseleur inconnu , et de 
la munificenoe ćclairóe du donateuff est nn des objęta les plus remarąnables conserres au tresor 
de Czenstochowa. 

A, P. 






1 1 

§ I 



I 

I 



XI4ŻKA DO NABOŻEŃSTWA I NASZYJNIK 



KRÓLOWEJ 




WYMIARY: 

Prawdziwe] wielkości. 

Wiek XVn. 



^wie te pamiątki po królowej Maryi-Ludwice Xiężniczce Mantoańskiej z domu Gon- 
zaga, dw<5ch z kolei królów Polskich: Władysława IV. i Jana Kazimierza żonie, 
zmarłćj r. 1667; odznaczają się niepospoUcie wytwornym wyrobem sztuki lotni- 
czej. 

Oprawa xiążki odziana jest bogatym filigranem srebrnym, w pośrodku które- 
go, i na rogach, cyfra ukoronowana właścicielki 

• 

Naszyjnik, czyli jak to wówczas zwano Kanaka jest złoty, emaliowany, w ka- 
żdem ogniwie naprzemian rubinami i perłami , tudzież małemi szmaragdami przy- 
ozdobiony. 

Oba te zabytki należ% do zamożnego zbioru starożytności, znajdującego się obecnie 
w Paryżu. 



nr. w« 



f 



Duc de Mantoue, mariee par procureur a Paris dans la chapelle du Roi le 6 Noyembre 1645 
a Ladislas Yasa, roi de Pologne. La relation de son yoyage en Pologne et du retour de la 
Marechale de Gaebriant, surintendante de sa condidte , nons a ete donnee par Le Laboureur, 
lun des gentilhommes seryans du Roi. 

Deyenue yeuye quelques annees plus tard, Marie-Louise epousa en 1649 par dispense du 
Papę, Jean Casimir, frdre et successeur du roi Ladislas. Elle mourut en 1667. Cete pm- 
cesse d'un grand coeur, deploya une Energie yirile lors de Tinyasion de son royaume par les 
Suedois. EUe sacrifia ses bijoux et sa yaisselle pour subyenir a Tentretien des troupes. Ge- 
pendant sa memoire na laisse aucune s jmpathie dans son pays d*adoption, k cause de ses efTorts 
constants pour introduire Theredite dans la succession au tr6ne de Pologne. Les eydnemeos 
qui ont justifie la sagesse de ses preyisions, deyraient aussi rehabiliter son souyenir. 

Ces bijoux font partie d'une riche collection d antiquitĆ8 polonaises a Paris. 

Ji. P. 



RIH.WY HKfTMAK-SKIK 



BUŁAWY HETMAŃSKIE 



W SKARBCU CZĘSTOCHOWSKIM. 



WYMIARY: 

1. Jabłonowskiego Długości 0,790 metr. 

2. Kalinowskiego Długości 0,632 metr. 

3. Te tery Długości 0,751 metr. 

4. Eewery Potockiego Długości 0,790 metr. 



Wiek XVn. 



rzed obrazem Matki Boskiej składali często waleczni i pobożni Hetmani Polscy wa- 
wrzynem uwieńczone buławy swoje ^ w ofierze dziękczjninej za odniesione zwycięz- 
two lub uratowanie życia mężnie wywalczonego na polu bitwy. 

Tak Marcin Kalinowski Wojewoda Czerniechowski , Hetman Polny Koronny, 
pod Korsuniem 28 maja 1648 r. raniony i w niewolę kozacką wzięty »po trzech 
blizko latach uwolniony (jak powiada Niesiecki w Koronie Polskiej T. III. str. 464), 
buławę swoj% drogiemi kamieniami nasadzaną (N^ 2) na dziękczynienie Bogu przy 
obrazie Najświętszej Matki w Częstochowie zawiesił w dzień Narodzenia M. Panny " 
(8 września 1651 r.) ('). Niespełna w rok potem mężny ale nieszczęśliwy Hetman 
poniósł nową klęskę pod Batohem^ którą własnym zgonem okupił (2 czerwca 
1652 r.). 

Wielka złocista buława turkusami sadzona (N^ 4) złożoną została w Częstochowie przez 
Stanisława Potockiego przezwanego Rewerą^ Wojewodę Krakowskiego , Hetmana W. Koron- 



(*) Nie 1647 r. jak w Pielgrzymce do Jasnej Góry M. Baliiiekiego (str. 50) czytamy. 



D« d. 



nego (ur. 1570 f 1667); o czem świadczy inwentarz miejscowy, a wspomina także Niesiecki 
(w Koronie Polskiej T. III. str. 690). 

„U Najświętszej Matki w Częstochowie buławę swoją drogiemi kamieniami sadzoną, z obli- 
gacyą za świadczone łaski zawiesił. ^ 

Piastował tę buławę Stanisław Potocki w r. 1655 zawiązując konfederacyą Tyszowieck(h 
która wybawiła kraj cały od Szwedów; w r. 1657 pod Międzyhozem^ gdy zuchwałego Xięcia 
Siedmiogrodzkiego Ragoczego do kapitulacyi i odwroliu z Polski przjrmusił. 

Buławę (N^ 3) pstrozłocistą bez kamieni w jaszczur oprawną naz3rwają inwentarze ko- 
ścielne JW.Jmcipana Cieciury Hetmana Zaporozkiego. Był to Paweł Tetera^ zięć Bohdaoa 
Chmielnickiego i zawzięty wróg Polaków, jako naczelnik kozacki i opiekun mi^oletniego szwa- 
gra swojego Jerzego Chmielnickiego. Ale na początku lutego 1661 r. poddał się Janowi Ka- 
zimierzowi królowi Polskiemu , który buławę jego złożył w ofierze N. Pannie Częstochow- 
skiej ('). Tetera albo Cieciura został Hetmanem Zaporozkim w 1663 r., ale musiał ustąpić 
Brzuchowieckiemu i obdarzony został klejnotem szlacheckim , Starostwami Bracławskiem i Ni- 
żyńskiem i wielą włościami w Polsce (*). 

Nakoniec Buławę (N^ 1), turkusami sadzoną, przypisują inwentarze kościelne StanisłO' 
wom Jabłonowskiemu^ Wojewodzie Ruskiemu, Hetmanowi Polnemu, który tę buławę piasto- 
wał od r. 1676 do 1682. Wsławił się najbardziej czynami wojennemi jako nieodstępny towa- 
rzysz króla Jana III., i umarł w r. 1702, jako Kasztelan Krakowski i Hetman Wielki Koronny. 



(*) Wiadomość kistoryczna o obrazie N, Panny Częitochowikiej, w Drukarni Jasnej Góry r. 1847. 

(*] Konstytucya z 1667 r. {Yolumina Legwn T. U., str. 946) dowodzi, ie iył jetsczo w tym rokn i był Sekreta- 
nem królewskim Pawei Tetera, chociaż ma Banty ez -Kamiński w Hiitoryi Maio^ltouyi (T. U. atr. 33} kaie umierać joi 
w czerwca 1665 r. 



BATONS DE COMMANDEMENT 

DES ANCIENS GENERAUX POLONAIS, 



DĆPOSĆS AU TRĆSOR DE CZENSTOCHOWA. 



DIMENSIONS: 



N^ 1. Largeur: 0,790 mitrę. 
N^ 2- — 0,632 miti-e. 

N^ 8. — 0,751 mfetre. 

N^ 4. — 0,790 mfetre. 



XVIL Sifecle. 



es generaux de rancienne Pologne ayaient la pieuse coutume de deposer ^ deyant 
rimage de la Sainte-Ylerge ^ leurs b&tons de commandement , pour remercier Dieu 
des yictoires qu']ls ayaient remportees ou des dangers aus quels ils ayaient ćchappe, 
apris une lutte souyent herolque sur le champ de bataille. 

Ainsi Martin Kalinowskie palatin de Czerniechow^ generał en second de la 
Couronne ('), blesse et fait pnsonnier par les Cosaques a la bataille de Kor suń en 
1648^ elargi trois ans plus tard^ dóposa, en temoignage de gratitude son b&ton de 
commandement orne de pierreries (N^ 2), deyant llmage de la Sainte-Yierge de 
Czenstochowa^ le jour de la Natiyite de la Sainte-Yierge, le 8 septembre 1651. 

Le grand b&ton de commandement^ gami de turquoises, (N^ 4) a ete depose 
deyant Tlmage de la Sainte-Yierge, par Stanislas Potocki palatin de Gracoyie^ et grand-general 



(^) Les armćes de la Couronne (de Pologne), et celles de Lithaanie 6taient commandóes chacane par nn grand- 
g^n^al (gćnóral en chef) et par un gćnćral en second, coromanćment appeló petit-gSnśral, 



de la Couronne (ne en 1579 ■]• 1667) sumomme Rłv&rt 
doDt U aT^t 1'habitude de se servir. U le portait, ea 161 
Tyszowce q\ń 8auva la Pologne h demi coDquise dćja pa 
Miendzyboi [*}, U forca le farouche Ragoizi, prince de 1 
livra le pays de sa preseoce. 

Le bfiton de commandement (N^^ 3) reconvert de eh 
Tetera , hetman des Cosaques Zaporogues. Gendre du 
ii fut lui-mfime ennemi achame de la Pologne , comme t 
Chmielnicki. Cependant, en 1661, U fit sa soumission & 
posa SOD baton de commandement devaDt Tlmage de la i 

Enfin le bAton de commandement (N^ 1) orne de t 
Jabionowski., palatin de Russie , et generał co second d( 
Twwski se distingua plus encore par ses hauts faits , com 
et U mourut, en 1702, avec les titres de castellan de Cr 
ronne (*). 



[■) En PodolJe, 

[') Vay«i Jołwac, Hhtoire de Stanitku Jabtonowtki CattMan di 



1 



Lt( Bracia T^jrwanger Chromolito^fl V. Fa[aiis 'irVJir:,7.iwic Ulica Dluja N' 550. 

mklM TURECKI 1 &TRZAŁA PO WNIE ! 

W Skarbcu Katedry Krakowakiej 
Jlf.fhjf/nsdrrac, 



sL tsjikDwsk! 



BUŃCZUK TURECKI I STRZAŁA 



w SKARBCU KATEDRY KRAKOWSKIEJ. 



WYMIARY 



Długość strzały: 0,755 metr. 




Bok 1683. 



Wiek XVIL 



każdym niemal domu szlacheckim w Polsce , przechowują się pamiątki Wikłoryi 
Wiedeńskiej^ zdobyte na Turkach orężem przodków, pod dowództwem Jana HI. 
Tóm bardziej znajdują się po skarbcach koócielnych, w których je pobożność dowódz- 
cy składała. Chorągiew Mahometa zdobytą w namiocie Wielkiego Wezyra posłał 
Jan Sobieski Papieżowi do Rzjnoau, gdzie dotąd w Bazylice Ś. Jana Łateraneńskiego 
zostaje; drugą do Loretu, zkąd zabrana w 1707, przez generała Dąbrowskiego da- 
rowana b. Warszawskiemu Towarzystwu Przyjaciół Nauk , dziś znajduje się w zbro- 
jowni Cesarskiej w Carskiem Siele (*). Trzecia była w Farze Ś. Jana w Warszawie. 
W skarbcu Częstochowskim sztandar dwubuńczuczny, łuki, sajdaki, strzały i srebra; 
w skarbcu katery Krakowskiej buńczuk i strz^y, których tu podajemy wizerunek. »Nie rze- 



(^) Ob. MuiSe des armes raret, andennes et orientales de S, M. fBmpereur de totUee les Ruesiee I. yolmne de 1 SO 
planches. S/. PHerebourg, Patie et CarUruhe eh$x VeUen śditeur. 



kniesz mnie tak, moja Duszo, pisiJ Jan Sobieski do żony, (w namiotach Wezyrskich 13 septem- 
bra w nocy), jako wiesz , Tatarskie żony mawiać zwykły menżom bez zdobyczy powracaion- 
cym , żeś ty nie Jmiak , kiedyś się bez zdobyczy powrócił, bo ten co zdobywa, w przedzie być 
musi* (*). 



(*} LUły króla Jana lU. pi$ane do królowej Maryi Kazimiry w ciągu toyjtrawy pod Wiedeń w r. USS, wydane 
prux Edwarda Raczyńskiego. Edycya druga. Warisawa 48U etr. 59, 



ETENDARD k QUEUE ET FLiGHE TURQUE, 



CONSERYĆS 



AU TRĆSOR DE LA CATHĆDRALE DE CRACOYIE. 



DIMENSIONS: 

Longueur de la fliche: 0,755 mfetre. 




1683. 



XVn. Stócle. 



1 y a peu de maisons de gentils-hommes polonais ^ oii Ton ne conserve quelques de- 
pouiDes prises sur les Turcs , sous les murs de Vienne , par un des ancfitres , com- 
pagnon d'armes du roi Jean Sobieski. On en trouve plus encore dans les eglises 
oń les deposa la pietę des vainqueurs. Le roi Jean envoya au papę le grand eten- 
dard de Mahomet ^ pris dans la tente mdme du grand-yizir ; et on le yoit encore 
a Romę dans la Basiliąue de St Jean de Łatran. Un second etendard fut envoye 
h Notre-Dame de Lorette, oii Tarmee dltalie le prit en 1797. Le generał Bonaparte 
en fit present au generał Dombrowski^ qui le legua plus tard a la Soctóte des amU 
des Sciences de Varsovie. Cest le mdme que Ton yoit aujourd^hui au Musee des 

armes de S. M. FEmpereur de Russie, i TzarskcHe-Sćh^^Ths de Saint-Petersbourg ('). Un troi- 

sidme etendard fut donnę a Teglise paroissiale de St Jean, h Yarsoyie. 



(^] Yoyez le Mu94e des armes rares anciennes et orientales de 8. M. l'Empereur de totUes les Russies, St Pdlers- 
hourg, Paris et Carlsruhechet Yelten ćditear I. Yolame de 120 planches in fol. 



i* e« 



Łe tresor de Czensłochowa conserye un śtendard a deux queues^ des arcs^ des flóches, des 
carquois et des plateaus en argent. Au tresor de la Gathedrale de Cracoyie , on conserye nn 
etendard k une queue et des flóches, tels qu'on les voit sur la planche E. e. 

■ 

Attsai le toi Jąąm.Soł^esld «;{iv«tHll a sa feimM {^% 4a la tente dn gmd-viśr : »Vous ne 
me direz donc pas^ mon coeur^ ce que les femmes Tartares ont coutume de dire k leurs maris, 
quand ils reyiennent les wMns Yides: Tu u^ka pas un braye, pu]sque tu ks reyenu seaia butin; car 
pour en rapporter ii faut ayoir ete aux premiers rangs* (^). 



w • 



C) Marie-Casimire de la GraDge d'Arqoieii. 

(^) Łettre da Roi k la Reioe, da 4 3 septembre 4683*Mr de SaWandy a pablić en 48S6 k Paris ane Iradactioo 
fraocaise de ces leUres, faike par le Gte Plater. 



r^ — W^W- 






ir^w^łwfT" 



'^r 



■w?r 




fA^8'o/13 



ZESZYTY I i II. 




W Z OM 



r N 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



I z EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKD lYD. 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEXANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



' I 



Serya Pierwsza. 



/^ 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



ISftS. 





• MOMJMENTS 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAISSANCE 



DANS L'ANCIENNE POLOGNE, 



PU BLl£8 



PAR 



Aleuwdre Praeadałeckl et Btfeiuupd llastatrteekl. 



ON SOUSGRIT POtJR LA PREMlte SĆRIE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISONS: 

k Varsovie chez les principauz librairesj 

k Par%8 chez Dauvin et Fontaine, Passage du Panorama 36. 

Gbaque lirraison renfermera de%ix magnificues peintures - miniaturea , erćcntóes p«r hs p 
miers chromolithographes de Puris , d^aprte les dessins origiiiaux faits sar les lieax, et one oq dec 
feuilles de texte publić en polonais et en francais. 

On souscrit pour les 24 lirraisons; k raison de 100 francs payćs d'avance, ou bien en dem ies 
50 francS) en receyant les premiferea livraisona, et les autres 50 francs, en retiranł ła dhuteie. 



4 




ZESZYTY IIL i IV. 




X 



WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



I z EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKO XVn. 



W DAWNEJ POLSCE. 






WYDAWANE 



rRZ£Z 



ALEIANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PAEYŹU. 



• • • 



1 S ft 3. 





NA 24 ZESZYTÓW 



WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



Składąlącycb Seryę Pierwszą, 



Przyjmuje się w Warszawie: 

1. W Redakcyi Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PrzezdlieekiegO ulica Senatorska Nr. 47 la i E. RasUwieckieSO ulici 

Senatorska Nr. 468/9. 

3. We wszystkich znaczniejszych Kięgamiach. 

■ 

Po za Warszawą, tak w kraju, jak zagranicą, u uproszonych Kollektorów* u którydi znajdują się 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorowie 
złoiyć mają , albo całkoioitą przedpłatę to jest Rub. sr. 24 , albo połowę przedpłaty to jest Rab. 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugUj połowy przy odebraniu \0^^ zeszytu. Zeszyty odbierać 
będą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób » u których złożyli przedpłatę za podpisem ich na 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach juz wchodzących, lub mogącydi wejść 
do niniejszego zbioru , z wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyićj wymienioiiemi adre- 
sami na koszt odbierających. 



- Wolno drukować: 
w Warszawie, dnia 29 Maja (4 Czerwca) 4 853 roku. 

Cenzor, V*. Soliiesa«aateiLi« 



W Drakanii J. Unger. 



rEW^m 







LIYRAISONS III. el IV. 




MONUMENTS 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAISSANCE, 

fDANS LANCIENNE POLOGNE 






DKPSIS ŁES liIPS ŁES PŁIIS BECOUfS JWA LA FIN DC XVD. SINGLE. 



P u B Ł I £ S 



-?• 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDO.UARD RASTAWIECKI. 



Premfóre Sćrle. 



A. VARS0V1E ET A PAmS. 



1S5S. 





MONUMENTS 



DUMOYEN-AGEET DE LA RENAISSANCE 



DANS LANCIENNE POLOGNE , 



PU B LIC: s 



FAR 



Alenuidre P*«ea4aleelU et Bdouard BaatawtoMU. 



t 






^ 



'1 



ON SOUSCRIT PODR U PREMIERĘ SĆRIE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISONS: 

k Var8ovie chez les principaux libraires; 

k Paris chez Dauvin et Fontaine, Passage du Panorama 35. 



r 



X^ 



Ij 



; 



Ghaque liyraison renfermera deux magnifiques peintures - miniatures , exćcntćes par les pre- 
miers chromolithographes de Paris , d^aprfes les dessins originaux faits sar les lienx, et one oa deia 
feuilies de texte pnblić en polonais et en francais. 

On souscrit ponr les 24 liyraisons ; h raison de 100 francs payćs d'ayance, ou bien en deus fois: 
50 francs, en receyant les premi^res liyraisons, et lęs autres 50 francs, en retirant la dtxi6me. 



-'- 




ZESZYTY V. i VL 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



1 z EPOKI ODRODIENIA PO KONIEC WIEKU XVU. 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



AL£XANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



18 58. 




mtma-am^^^^^-^J^^m^t 




NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

Składąlących Seryę Pierwszą, 

Przyjmuje się w Warszawie: 

1. W Redakcji Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PrzezdzieckfegO ulica Senatocska Nr. 471a i E. itasł&WJeckiege 

Senatorska Nr. 468/9. 

3. We wsiystklcb znaczniejszych Xicgarniach. 

Po za Warszawą, tak w kraju, jek za granicą, u uproszonych Kollektorów, u których znajduj 
hilety z podpisem jednego c Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumerator 
złożył! mają , albo całkowitą •przedpłatę lo jest Ruh. sr. 24 , albo potowe przedpłaty to jest 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugićj połowy przy odebraniu 10^° zeszyta. Zeszyty odb 
będ^ prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób, u których złożyli przedpłatę za podpisem i( 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach już wchodzących, lub mogącycłi 1 
do niniejszego zbioru , z wdzięcznością pnyjęte będą przez Wydawców pod wyźćj wymienionemi ■ 
sami na koszt odbierających. 



Wolno dmkować: 
w Waniawie, doia 19 Maja (10 Cierwcs) I8S3 roka. 



W Orukanii J. Uoger. 




LIYRAISONS V. et VI. 




MONUMENTS- 

\ DU MOTEMGE ET DE LA RENAISSANCE, 



DANS ŁANCIENNE POLOGNE 

DMs ŁES nm m vm umM imi u m m m. mm: 



P u B L I £ S 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKI. 



Premtóre S^rłe. 



A VARSOVIE ET A PARIS. 



ISftS. 




■toM«aaWB«i*mMa>rfB 



MMUBMMM*«M>«aa 



iMkrtM>«««»*a«HHMaa« 




MONUMENTS 



DU MOYEN-AGE£T DE LA RENAISSANCE 



DANS L'ANCIENNE POLOGNE, 



PUBLifiS 



PAR 



Alesandre PraeMdileeki et ńdouard naatawleeUl. 



ON SOUSCRIT POUR U PREMite SĆRIE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISOŃS: * 

h Var80vie chez les principaux libraires; 

h Paris chez Dauviń et Fontaine, Passage du Panorama 35. 

Chaque liyraison renfermera detuc magnifique8 peintures - miniatures , exćcatćes par les pre- 
miers chromolithographes de Paris , d*aprós les dessias originaax faits snr les lieuXt et one ou deiix 
feuilles de texte publić en polonais et en francais. 

On^ souscrit poor les 24 liyraisons ; k raison de 100 francs payćs d'ayance, ou bien en deus fois: 
50 francS) en receyant les premi^es liyraisons^ et les autres 50 francs, en retirant la dixi^me. 



j 




ZESZYTY VII. i VIIL 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



1 1 EPOKI ODRODZMU PO KONIEC WIEKU XVn. 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PAZRZ 



ALEIANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 




1858. 




NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIEC 

Składających Seryę Pierwszą, 

^Tjjmuje 8i{ w Warszawie : 

1. W Redakcji Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PrzezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 471a i E. R 

Senatorska Nr. 468/^. 

3. We wszystkich znaczniejszych Xiegarniach. 

Po za Warszaw-, tak w kraju, jak za granicą, a uproszonych Kollektorów, □ 
bilety z podpisem jednego t WydawcAw. Po wyjściu pierwszych zeszytów, noi 
złożyć maję , albo całkowitą przedpłatę to jest Bub. sr. 24 , albo -połowę przi 
a. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugiej połowy przy odebraniu 108" zeszytu 
będą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób , n których złożyli przedpłata 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach już wchodzących, 
do niniejszego zbiom , z wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyżćj 
sami na koszt odbierających. 



Wolno drukować: 
V Wsrazawie, dnia i (tC) Wrzejni^ 1853 rokn. 
Cenzor, 1 



W Drubarni J. Ungcr. 




> I 



LIYRAISONS VIŁ el VIIL 




MONOMENTS 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAISSAECE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

DKPDiS ŁES TEHPS LIS PLUS MGDŁlfS JDSOlfA LA FIN DD Xm SltCŁE. 



P U B L I fi S 



PAR 



ALEIANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKI. 



Preintóre SMe. 



■ 



A YARSOYIE ET A PARIS. 



19 58. 





MONUMENTS 

DUMOYEN-AGE ET DE LA REN AISS ANCE 

DANS L'ANCIENNE POLOGNE, 

PUBLIĆS 



PAK 



Alesandre Pisesdsieel&I et iŁAo/umufA liastawiecU* 



ON SOUSCRIT PUUR U PREMlte SMiE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISONS: 

h Varsovie chez les principatix libraires; 

li Parts chez Dauvin et Fontaine, Passage du Panorama 35. 

ChaqQe lirraison renfermera deux magnifique8 peintures - miniatures , erćcntóes par les pre- 
miers cbromolithographes de Paris , d*apr^ les dessios originanz faits sar les lieaxt et une oa d eax 
feailles de texte publić en polonais et en francais. 

. On souscrit pour les 24 liyraisons; k raison de 100 francs payćs d'ayance9 oa bien en deu fois: 
50 francs, en recerant les premi^res livraisons» et les autres 50 francs, en retirant ia dizi^e. 




ZESZYTY IX. i X. 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



1 1 EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU Xm 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEIANDRA PRZEZDZIECKIEGO T EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



18 54. 





y% z. 



NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDMOWIECZNEJ 

Składąlącycb Seryę Pierwszą, 

Przyjmuje się w Warszawie: 

1. W Redakcyi Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PrzezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 47 la i %. RaStawieekiegO obca 

Senatorska Nr. 468/^. 

3. We wszystkich znaczniejszych Xicgarniach. 

Po za Warszawą, tak w kraju, jak za granicą, u uproszonych Kollektorów, u których majdoją się 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorowie 
złoźyd mają , albo całkowitą przedpiałę to jest Rub. sr. 24, albo iiołowę przedpłaty to jest RoL 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugiój połoicy przy odebraniu 10^** zeszytu. Zeszyty odbierać 
będą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób , u których złożyli przedpłatę za podpisem idi na 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach juz wchodzących, lub mogących wejść 
do niniejszego zbioru , z wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyićj wymienionemi adre- 
sami na koszt odbierających. 



Wolno drukować: 

w Warszawie, dnia 16 (S8) Kwietnia 4 864 roku. 

Cenaor, Wm 



W Drakami J. Uoger. 



.2J 







LIYRAISONS IX. et X. 




« ' 



MOSOMENTS' 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAISSMCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

DKPIJIS ŁES ńm ŁES PLUS MWt JDSQ(]i U FIN DD XVn. SliCŁE. 



P U B L I £ S 



PAR 



ALEIANDRE PRZEZDZIECKI ETĆDOUARD RASTAWIECKL 



Premierę S^rie. 



A YARSOTffi ET A PARIS. 



1854. 





MOMJMENTS 

DUMOYEN-AGEET DELA REN AISS ANCE 

. DANSL'ANCIENNEPOLOGNE, 

PUB|.l£a 



FAR 



AlexaBdi« Praeadsteekl et Śidouard ItastewieoliJ* 



ON SOUSCRIT PUUR U PREMifiRE SfiRIE 
COMPOSĆE de 24 LIYRAISONS: 

k Yarsov%e chez les principauz libraires; 

k Paris chez Dauvin et Fontaine^ Passage du Panorama 35. 

Chaqae lirraison renfermera deux magnifiqties peintures - miniatures ei.icaiies par les pre- 
miers chromolfthographes de Pans, d^aprdslea dessins origrnaai faits^siir les Iieiix» et nneocdeoi 
feailles de texte publić en polonais et en francais. 

On sooscrit pour les 24 liyraisons ; k raison de 100 franćs payćs d*avance, oa bien en deoi fok 
50 francs, en receyant ies premi^res liyraisons, et ies autres 50 franca, en retirant la dixi^e. 




ZESZYTY XI. i XIL 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



I z EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WEKD Xm 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEIANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



1958. 





■ 



1. 

2. 
3. 



NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

Składąjącycb Seryę Pierwszą, 

Przyjmuje się w Warszawie: 

W Redakcji Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 
U Wydawców A. PrzezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 47 la i L RasUwieckiegO ulica 

Senatorska Nr. 468/^ 
We wszystkich znaczniejszych Xicgarniach. 



Po za Warszawą, tak w kraju, jak za granicą, u uproszonych Kollektorów, u których znajdują się 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorowie 
złoźy<5 mają , albo całkowitą przedpłatę to jest Rub. sr. 24 , albo połowę przedpłaty to jest Rub« 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugićj połowy przy odebraniu 10^® zeszytu. Zeszyty odbierać 
bfidą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób , u których złożyli przedpłatę za podpisem ich na 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach juz wchodzących, lub mogących wejść 
do niniejszego zbioru, z wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyićj' wymienionemi adre- 
sami na koszt odbierających. 



■ 

, WoIdo drnkować: 

w Warszawie, doia S9 Maja (4 Czerwca) 1853 roku. 

Cenzor, W* SoMeMCsaAski. 



W Drakami J. Unger. 




LIYRAISONS XI. et XIL 




MOSOMENTS 

DU MOYEMGE ET DE LA RENAISSMCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

DEPOIS ŁES TEIPS ŁES PŁDS R£COŁl(S JWA U FIN DD XVn. SltCŁE. 



P U B Ł I £ S 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKI. 



Premfóre Sćrie. 



A VASS0V1E ET A PARIS. 



1S58. 





MONTJMENTS 

DUNOYEN-AGEET DELA RENAI8SANCE 



DANS L'ANGIENNE POŁOGNE, 



PUBLieS 



PAR 



AlexuMlre PnieadMedU et Bdouard naitewte^ki. 



ON SOUSCRIT POUR U PREMifiRE SĆRIE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISONS: 

ii Varsovie chei les pTmcipaux libraires; 

h Parta chez Dauvin et Fontaine, Passage du Panorama 35. 

Chaqae liTraison renfermera detuc magnifique8 peintures - miniatures , exćcatóes par les pre- 
miers chromolithographes de Paris, d^aprte les dessias originaia faits sur les lieax, et une oadeiuc 
feailles de texte publik en polonais et en francais. 

On sonscrit ponr les 24 liyraisons ; k raison de 100 firancs payćs d^ayahce, ou bien en denx fois: 
50 firancS) en receyant les premiires Hyraisons, et les antres 50 firancs, en retirant la dixitoie. 



! 




ZESZYTY xin. i xrv. 




WZORY 



SZTUKI SREDMOWIECZNEJ 



I l EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU XVE 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEXANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARZE 



195 4. 




■ M*^ m^ittm^^^t ^ ' ^»^ ••■*« 



itiii ńm^mmmm^a^kimmmmm^ 




NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

Składąiacycli Seryę Pierwszą, 

Pnjjmuje się w Waraiawie: 

1. W Bedakcyi Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr, 468/g; 

2. U Wydawców A, Przezdzieckjego ulica Senatorska Nr. 471a i E. RaSt&WiecIfieg* nlii 

Senatorska Nr. 468/'J. 

3. We wszystkich znaczniejszych Kiegerniacb. 

Po za Warszawę, tak w kraju, jak za granicę, n uproszonych Kollektorów, u których znajduj) s 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorów 
ztoiyć maję , albo całkowilą przedpłatę to jest Bub. sr. 24 , albo ■połowę przedpłaty to jest Ra 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugiej połowy przy odebraniu 10^ zeszytu. Zeszyty odbien 
będą prcnumeratorowie za pośrednictwem tych osób, u których złożyli przedpłatę za podpisem ich i 
bilecie prenameracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach jni wchodzących, lub mogących weji 
do niniejszego zbioru, z wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyićj wymienioneini idri 
sami Da kosit odbierających. 



WoIdo drukować, 
w Wanuwie, doia 23 Lipca (4 Sierpnia) ł8S4 rokn. 



W Onikanii J. Uogar. 



^\ 




-K^^m-m-^mtkm 



LIYRAISONS XIII. et XIV. 




MONOMENIS 



DU MOYEN-AGE ET DE LA REMISSMCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

MPins m ifflps m plds wbM josocA la m dii xtn. site 



P U B L I fi S 



PAR 



AŁEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKL 



Premierę Sćrie. 



A YAESOYIE ET A PARIS. 



lSft4. 




>4l>aM*a>iMBi*Mi^bMai^M.MMMa 




MOMJMENTS 
DU moyen-Age et de la renaissance 



DANS L'ANCIENNE POLOGNE, 



PUBŁlfiS 



PAK 



Alesaadre PraewlateCkl et ifcdoua** ItaatewtoMd) 



ON SOUSCRIT POUR LA PREMifiRE SĆRIE 
COMPOSĆE de 24 LIYRAISONS: 

k Var80vie chez les piincipaux libraires; 

k Paris chez Dauv%n et Fontairie^ Passage du Panorama 35. 

Cba<{ae liyraison renfermera deux magnxfiques peintures - miniatures exćcQtóes par les pre- 
miers cbromolithographes de Paris , d*aprte les dessins originaia faits sur les lieiix, et tme oa deoi 
feuilles de texte pnblió en polonais et en francais. 

On sonscrit poor les 24 liyraisons ; h raison de 100 franca payćs d'ayance, oa bien en deoz fois: 
50 franca, en recerant ies preroi^es iiyraiaons, et les antres 50 francs, en retirant la dixitoe. 




i»"""i™iw" 



ZESZYTY XV. i XVI. 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



1 1 mm. ODRODZENIA PO KONIEC WIEKD Xm 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEIANDRA PRZEZDZIECKIE60 I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Ser^a Pierwsza, 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



I 



lSft4. 




r-" 




NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDMOWIECZNEJ 

Składąjącycb Seryę Pierwszą, 

Pnyjmuje się w Warszawie: 

1. W Redakcyi Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PnezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 47 la i B. RaStUWieekie^e ulica 

Senatorska Nr. 468/9. 

3. We wszystkich znaczniejszych Kięgarniach. 

Poza Warszawę, tak w kraju, jak za granicą, u uproszonych Kollektorów, u których znajdują się 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorowie 
złożyć maję , albo całkowitą przedpłatę to jest Rub. sr. 24 , albo połowę przedpłaty to jest Rub. 
sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugUj połowy przy odebraniu \0%^ zeszytu^ Zeszyty odbierać 
będą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób , u których złożyli przedpłatę za podpisem ich na 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach już wchodzących, lub mogących wejść 
do niniejszego zbioru , z wdzięcznością przejęte będą przez Wydawców pod wyżćj wymienionemi adre- 
sami na koszt odbierających. 



Wolno dnikowad 
w Warszawie, dnia 2 (H) Paj^dtiemika 4 854 roku. 



W Drukarni J. Unger. 




LIYRAISONS XV. et XVI. 




MONUMEKTS 



DU MOYEN-AGE ET DE LA EENAISSANCE, 



DMS LANCIENNE POLOGNE 

I 

DMS ŁES TEIPS lis PŁDS RECllliS JDSQ(rii LA FIN DD XVn. SltCŁE. 



p U 6 L I e s 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET feDOUARD RASTAWIECKI. 



Premfóre Sćrie. 



A YARSOYIE ET A PARIS. 



1S54. 





MONUMENTS 

DU MOYEN-AGE et DELA REN AISS ANCE 



DANS UANCffiNNE POLOGNE , 



PUBLies 



PAR 



Alesaiidre PraeidaieclŁi et KdonnNI Ba*tawlecUl« 



ON SOUSCRIT PUUR LA PREMifiRE SĆRIE 
COMPOSEE de 24 LIYRAISONS: 

h Varsovie chez les principaux libraires; 

k Parts chez Dauvin et Fontaine^ Passage du Panorama 35. 

Chaqae liyraison renfermera deux magnifiques peintures - miniatures ezćcatćes par les prc- 
miers cbromolithographes de Paris , d*apr&s les dessias originaas faits sur les IieuX| et une oa dem 
feailles de texte publić en polonais et en francais. 

On souscrit poor les 24 liyraisons ; k raison de 100 francs payćs d*avance, ou bien en deca (ob: 
50 francs, en receyant les premiires liyraisons, et les autres 50 francs, en retirant la dixi&me. 




ZESZYTY XVU. i XVni. 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

1 I EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU Xm 



W DAWNEJ POLSCE. 



W Y D A W A N*E 



PR3CEZ 



ALEXANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



18ft5. 




■i>Mi*»^w>-iKh*i— — M— ^*«^.^i - I i^ — a« a ■■ »■ i».i . II . .11 I ..I I. II I ■ I 




y% z. 



NA 24 ZESZYTÓW 



WZORÓW SZTUKI ŚREDMOWIECZM 

Składąlących Seryę Pierwszą, 

Przjjmuje się w Warszawie : 

1. W Redakcji Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. U Wydawców A. PrzezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 471/; i E.KastaWieckiegO ulica 

Bielańska Nr. 602. 

3. We wszystkiej znaczniejszych XicgamiacL 

Poza Warszawą, tak w kraju, jak za granicą, u uproszonych Kollektorów, a których znajdują »c 
bflety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi prenumeratorowic 
złoiyć mają , albo całkowitą przedpłatę to jest Rub. sr. 24 , albo połowę przedpłaty to jest BuL 
sr. 12; z obowiązkiem wj^płacenia drugiej połowy przy odebraniu łO?<* zeszytu. Zeszyty odbierać 
będą prenumeratorowie za pośrednictwem tych osób, u których złożyli przedpłatę za podpisem ich na 
bilecie prenumeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach juź wchodzących, lub mogących wejść 
do niniejszego zbioru , ż wdzięcznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyźój wymienionemi adre- 
sami na koszt odbierających. 



Wolno drukować. 

w Warszawie, dnia 8 (90) Marca 4 855 roka 

Staruj Cenzor, P« 



W Dmkami J. Unger. 




wm 



LIYRAISONS XVIL et XVIIL 




MONDMESIS 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAISSANCE, 



DANS LANCiENNE POLOGNE 

\ 

DEPOiS ŁES mn ŁES PŁDS RECDŁfe JWli ŁA FIN DD XVn. SltCII. 



P U B L I 6 S 



fAR 



AŁEIANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKf. 



PreiDiere Sćrle. 



A VARSOVJE ET A PARIS. 




1S65. 




MONTJMENTS 

DDMOYEN-AGE ET DEŁARE! 

DANS L'ANCIENNE POŁOGNE, 



ON SODSCEIT PUDR U PREMito Si 
COMPOSEE de 24 LIVR AISONi 

k Var80v\e chez les priDcipaux librsires; 

h Parte chez Dauvin et Fontaine., Passage du Panorat 

CIiaqDe liTToison renfermera deux vuignifiques peintures-mit 
ąien chromolithograpbes de Paris, d'apr^ lea dessins orlgiiiaax fait 
femlles de texte poblić en polonais et en fraDcais. 

On sonscrit poar Ies;24 lirraisons ; k raison de 100 fi-ancs pajćs 
50 fraDCS, en recerant les premiftres lirraisons, et les aatres 50 GrancB, 



ZESZYTY XIX. i XX. 



WZORY 

ZTUKi Średniowiecznej 

I z EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU lYtt 

W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



.4tEXANDEA PBZEZDZIECKIE60 I EDWARDA RASTAWIECKIE60. 

Serya Pierwsza. 
W WARSZAWIE I W PARYŻU. 

186». 



i NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

Sbładąjąeycli Seryę Pierwsza, 

Przyjmuje się w Warsuwię : 

1. W Redakcji Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 

2. V Wydawców A. PrZCZdzieckiegO ulica Senatorska Nr. Al\a i £. KaslftWiCckil 

Bielańska Nr. 602. 

3. We wszystkich znaczniejszych Xicgarniach. 

Poza Warszawą, tak w kraju, jak za granicą, a uproszonych KollektoróWtU których zni 
/ bilety z podpisem jednego z Wydawców. Po wyjściu pierwszych zeszytów, nowi preoumer 

' ■ zloży<J mają , albo całkowitą przedpłatę to jest Rub. sr. 24 , albo "połowę przedpłaty to _ 

w. 12; z obowiązkiem wypłacenia drugiej połowy przy odebrania lO^zeszyta. Zeszyty 
będą prenameratorowie za pośrednictwem tych osób , o których złożyli przedpłatę za podpjse 
bilecie prennmeracyjnym. Wszelkie wiadomości o przedmiotach jnż wchodzących, lob mogąc] 
do nioiejszego zbioru , z wdzięcznością przyjęte będą pnei Wydawców pod wyićj wymiieniont 
■ami na koszt odbierających. 



Wolo o drukować, 
w Waruawie, dnia 8 (tO] Marca IS&S roka. 

SiaTHj Ceoior, W, foMei 



W Drukarni I. Unger. 




UYRAISONS XIX. et XX. 




lONOMENTS 

DU MOYEN-AGE ET DE LA RENAlSSANCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

DEPDIS ŁES IHPS US PŁDS MUSt jpcii LA FiN DO X\1I. Ste 



P U B L I Ć S 



PAR' 



AŁEKANDRE PRIEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKr. 



Premierę Sćrie. 



A VAKSOVJE ET A PARIS. 



1S55. 





MONUMENTS 

DUMOYEN-AGE ET DELA RENAI8SANCC 



DANS L'ANCffiNNE POLOGNE, 



r UB Ll£S 



PAR 



ON SOUSCRIT POUR U PREMlte SŻRIE 
COMPOSĆE de 24 LIYRAISONS: 

ii Yarswie chez les principaux libraires; 

h Parts chez Dauvin et Fontaine^ Passage du Panorama 35. 

Chaqae liyraison renfermera detix magnijicues petntures - miniatures ezćcnt^ par les pre- 
miera chromolithographes de Paris , d'apr^ les dessins originaia faits sar les lieoz, et nne ou deus 
feailles de texte pablić en polonais et en francais. 

Od souscrit pour les 24 liyraisons; k raison de 100 francs payćs d'ayance, oa bien en deQX fotf 
50 franc8| en recerant les premi^res liyraisons, et les autres 50 francs, en retirant la dijdkne. 



--^•■^■•« «' 




ZESZYTY XXI. i XXII. 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 

I 

I I EPOKI ODRODZENIA PO KONIEC WIEKU XVn. 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRZEZ 



ALEXANDRA PRZEZDZIECKIEGO I EDWARDA RASTAWIECKIEGO. 



Serya Pierwsza. 



W WARSZAWIE I W PARYŻU. 



18 55. 




'»■■■ ■■r- 




y% z 



NA 24 ZESZYTÓW 

WZORÓW SZTU0 ŚREDMOWIECZM 

I 

Składających Seryc Drogą, 

Pnyjmuje się w Warszawie: 
1. W Redakcyi Biblioteki Warszawskiej, ulica Senatorska Nr. 468/9; 
% U Wydawców A. PrzezdzieckiegO ulica Senatorska Nr. 47 la i E. Rastawieckiege ulici 

Bielańska Nr. 602. 
3. We wszystkich znaczniejszych Xicgarniach. 

Poza Warszawą, tak w kraju, jak za granicą, u uproszonych Kollektorów^u których znajdują się 
bilety z podpisem jednego z Wydawców. Prenumeratorowie złożyć mają « albo całkountą przed- 
piatę to jest Rab. sr. 24 « albo połowę przedpłaty to jest Rab. sr. 12; z obowiązkiem wypłacenia 
drugiej połowy przy odebraniu 10?® zeszyta. Zeszyty odbierać będą prenumeratorowie za pośre- 
dnictwem tych osób, u których złożyli przedpłatę za podpisem ich na bilecie prenameracyjnym. Wszel- 
kie wiadomości o przedmiotach juz wchodzących^ lub mogących wejść do niniejszego zbioru, z w(lzi^ 
cznością przyjęte będą przez Wydawców pod wyźćj wymienionemi adresami na koszt odbierających. 

Nowi Prenumeratorowie którzyby sobie życzyli nabyć Seryę Pierwszą ^ otrzymać mogą takową 
\ ułożoną w oprawie wiązkowej^ po cenie prenumeracyjnej R. sr. 25 (w tćm liczy się rubel n 

oprawę), tylko od Wydawców i od Rollektorów. 

W handlu sięgarskim z wyjściem ostatnich zeszytów, cena pierwszej Seryi Wzorów w opro^ 
me podniesioną zostanie do R. sr. 30. 



Woloo dnikować. 

w Warszawie, dnia 89 Kwietnia [i% Maja) 4 855 roku. 

Slarfłj Cenior, W*^ 9oMe«BCsai6slŁi« 



w Drokarai J, Unger. 



( '— "- - 




LIYRAISONS XXI. et XXII 




MONUMENTS 

DU MOYEMGE ET DE LA RENAISSMCE, 



DANS LANCIENNE POLOGNE 

Dtniis m wm m plis Bicmfs «m\ umwm. sitcu. 



p U B L I e s 



PAR 



ALEXANDRE PRZEZDZIECKI ET ĆDOUARD RASTAWIECKI. 



Premfóre Sćrk 



A YARSOYIE ET A PARI3. 



196 5. 





MONUMENTS 
Du moyen-Age et de la renaissance 



DANS L'ANCIENNE POLOGNE, 
P u B L I £ S 



ON SOCSCRIT POUE LA SECONDE SERIE 

COMPOSŚE de 24 LIYRAISONS: 

k Var80vie chez les principaax libraireg; 

h Pari$ ch« Aitgutte Fontaine Ubraire^ Pastage des PoMramda 35. 

Cfaaqae linaison renferinera deua: magnifiąues peintures - miniatures ezćcutćes por I 
miers chromolithographes, d'aprte les dessins originaoi faiu sar les tieux, et nne ou dem leni 
texte publik en polonais et en franfaia. 

On souscrit ponr łes 24 lin-aisoiis ; h raison de 100 francs payćs d*avaDce, oa bi»i en des 
50 francs, en recevBot les premlferea liYTaisons, et les aotres 50 franca, en retirant la diziime. 

La fremitre Sćrie, composće ^alemeot de 24 livraisoD9, a¥et 48 peintures-miDiatarea* 
sera terminće trćs prochaineroent, est en vente chez Augaste Fontaine, libraire k Paris, Passi 
. Panoramas 35, aa pm de 120 TrancB et chez les principanx libraires de Varaovie, aa prix de 3 
btes d'argent. 




tl I 



ZESZYTY XXin. i XXIV. 




WZORY 



SZTUKI ŚREDNIOWIECZNEJ 



I z EPOn ODRODZENIA PO KONIEC WMD Xm 



W DAWNEJ POLSCE. 



WYDAWANE 



PRSEE 



ALEZANDRA PRZEZDZIECKIEOO I EDWARDA RASTAWIECKIE60. 



Serya Pierwsza. 



W WAKSZAWIE I W PARYŻU. 



1955. 





\ 



\ 



FAM0.13 Fpijo 



3 2044 034 468 306 



n